Forum

Mroczne czasy tom #4: Niebieskie żniwa

Kontynuacja Mrocznych czasów długo kazała na siebie czekać, ale sądzę, że będzie warto. Czwarty tom cyklu pt. "Niebieskie żniwa" został zapowiedziany na 3 grudnia. Szykuje się kawał dobrego komiksu.

Pod koniec wojen klonów rozkaz nr 66, wydany przez kanclerza Palpatine’a, spowodował unicestwienie zakonu Jedi i rozproszenie jego nielicznych ocalałych członków. Należy do nich Dass Jennir. Porzucony przez towarzyszy po nieudanej próbie uratowania żony i córki swojego przyjaciela, Boma Greenbarka, szuka teraz dla siebie nowej drogi w galaktyce rządzonej przez Imperium. Czy w trudnej rzeczywistości, gdy wszyscy Jedi uważani są za banitów, Jennir zdoła zachować swoją tożsamość? Tymczasem na Coruscant Darth Vader dowiaduje się, że nie we wszystkich planach imperatora Palpatine’a jest miejsce dla niego.
Komiks pierwotnie został wydany jako Dark Times #13-17: Blue Harvest oraz Dark Times: Blue Harvest #0 przez Dark Horse Comics.
Scenariusz Mick Harrison, rysunki i okładka Douglas Wheatley, kolory Dave McCaig, Chris Chuckry oraz Dan Jackson.

Okładka oraz wybrane plansze - /news.php?15709,mroczne-czasy-4-zapowiedz.html

-

To jest moja ulubiona seria komiksowa na pewno kupię.

asdfg

No wreszcie!

...

Na pewno kupię od razu po premierze. Czytałem w oryginale i bardzo mi się podobał ten story arc. Stradley i Wheatley to świetny duet. Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, który tworzył komiksy SW.

mmm

Wreszcie, myślałem że porzucili tą serie ale kupię na pewno, ta seria ma świetną kreskę i ciekawą fabułę co sprawia że komiks musi znaleźć się w mojej kolekcji

-

A kiedy dokładnie wyjdzie??????????????

...

3. grudnia 2012 roku

.

Dzięki

Samurajowie

Taki samurajski ten komiks Miecze, honor, te sprawy W sumie motyw początek spoilera napuszczania jednych na drugich koniec spoilera występował m. in. w "Straży przybocznej" Kurosawy. Rysunki bdb, scenariusz też, chociaż jak mówię, to już w sumie było, ale nie w scenerii SW

Podobało mi się

Nadszedł czas "Niebieskich żniw"

Oj sporo musieliśmy się naczekać na powrót "Mrocznych czasów" w naszym kraju. Opłacało się jednak uzbroić cierpliwość ponieważ "Niebieskie żniwa" to zdecydowanie najlepsza pozycja SW jaka ukazała się na naszym rynku w zeszłym roku.

W 4. tomie serii wracamy znów do Dassa Jennira. Nasz Jedi wciąż nie może znaleźć sobie miejsca w nowej rzeczywistości. Opuszczając przyjaciół, czując wielki zawód, stara się chwycić jakiegoś zajęcia. Nie spodziewa się, że najbliższe zlecenie pozwoli mu znów znaleźć cel w życiu. "Mroczne Czasy" to zdecydowanie najdojrzalsza seria jaka kiedykolwiek była wydawana pod znakiem SW. galaktyka przedstawiana jako miejsce wyjątkowo brutalne i przyjazne dla prawych obywateli. Pełno tu przemocy, niewolnictwa, prostytucji, handlu przyprawą i wojen gangów. Imperium ma gdzieś nieznaczące światy, a na nich władzę utrzymują najsilniejsi. Gdzieś w tle możemy zobaczyć również rozterki Vadera, który nie ufa swemu mistrzowi, nie wiedząc jakie miejsce w planie swego mistrza zajmuje. Minie trochę czasu zanim stanie się on tak pewnym siebie Sithem, jakiego widzimy w "Nowej nadziei". Dass Jennir jest takim małym promykiem światła dla istot zniewolonych i pokrzywdzonych. W końcu jednak takim zachowaniem zwróci na siebie uwagę Vadera...

Za rysunki odpowiada Douglas Wheatley i to on jest głównym sprawcom opóźnień kolejnych zeszytów. Ja jednak w pełni mu to wybaczam gdyż jego rysunki są fenomenalne. Dziwię się, że tak utalentowanym twórcom nie zainteresowały się jeszcze dwa największe wydawnictwa komiksowe. Walka verpinśkiego Jedi ze szturmowcami to po prostu poezja.

Nieprzeciętny scenariusz i wspaniałe rysunki stawiają tą serię na piedestale. Dark Horse obiecuje zwiększenie tempa wydawania DT i oby tak było naprawdę. 10/10

Mroczne Czasy #4: Niebieskie żniwa

Zdecydowana zwyżka formy po poprzednich częściach. Znów świetne rysunki, dobra fabuła, porządni bohaterowie i powrót Dassa Jennira, którego brak w 2. i 3. tomie nie sprzyjał całej serii. To zdecydowanie najciekawsza persona w DT.

Fabuła skupiona wokół rywalizacji dwóch gangów początkowo wydawała mi się wtórna i banalnie prosta. Intrygi Jennira w podpuszczaniu obu stron okazały się jednak fajnym rozwiązaniem, przebieg konfliktu również wypadł dobrze, w dodatku dostaliśmy innych, niecodziennych bohaterów (jak choćby honorowy handlarz niewolników, czy niekoniecznie bezmyślni i brutalni gangsterzy). Nie czułem, by całość była tak "mroczna", jak to było w pierwszym tomie, co nie znaczy, że było zbyt kolorowo.

Załoga "Uhumele" pojawiła się jedynie na kilka stron i dobrze, że można było w końcu złapać oddech po ich przygodach (które właściwie nie były do tej pory szczególnie ciekawe).

Do tego Vader. Znów wątek zupełnie niepowiązany z resztą, ale zapisuję go również po stronie plusów. Rozterki Vadera, czy aby Imperator nie przygotował dla niego nowego Rozkazu 66, bardzo... niespodziewane. Nigdy bym na to nie wpadł, ale scenarzystom się udało i fajnie

W Mrocznych czasach właściwie irytuje mnie tylko trochę brak jakiegoś przewodniego motywu. Kolejne tomy to niepowiązane ze sobą przygody, a bohaterowie nie zmierzają w żadną zarysowaną konkretnie stronę. Może to dla kogoś zaleta, może (albo na pewno) taki był zamiar scenarzystów, by pokazać niepewność, poszukiwanie celu i sensu życia w powojennych czasach, ale mi brakuje jednak skupienia się na jakimś jednym, istotnym zagadnieniu, wokół którego skupiłyby się wszystkie postacie.

9/10


Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.