Forum

Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

od Del Rey
https://twitter.com/DelReyStarWars/status/849986027573960704

a raczej zbiór opowiadań.
Lista autorów obiecująca:
Alexander Freed
Nnedi Okarafor
Chuck Wendig
Cavan Scott
Claudia Gray
Paul S. Kemp
John Jackson Miller
Madeleine Roux
Jason Fry
Adam Christopher

Niby Chuck też tam jest, ale Claudia, John, Jason i Alexander wynagrodzą wszystko

teraz pytanie o kim to będzie? Czyżby przygody Luke Skywalkera po Powrocie Jedi?

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Dziwię się Chuckowi - przecież na tle towarzystwa jego niemoc twórczą i braki warsztatowe będzie widać jak na dłoni. Chyba że ma o sobie AŻ tak dobre mniemanie...

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

No oczywiście, że ma. On jest najlepszy,.to krytycy się nie znają

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Krytycy się nie znają, fani też nie

...

Spojrzałem na listę... nie ma Karpyshyna... Nic dla mnie

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Pewnie to będzie zbiór krótkich opowiadań.

Tytuł

Czy to oficjalny tytuł?Ostateczny?

Re: Tytuł

Chyba nie, na razie to hashtag na twitterze. A szkoda, bo mi się podoba

:)

Brzmi ciekawie. Było już kiedyś coś takiego w starym kanonie?

Re: :)

Tzn nie wiem o co konkretnie pytasz, ale były zbiory opowieści. Z tego co pamiętam to opowieści z Imperium, Z Nowej Republiki, z Kantyny, z Pałacu i Łowców Nagród

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Sami wyrobnicy. Nie ma na co czekać.

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Doszło jeszcze parę nołnajemów...

Cieszą mnie Fry, Gray, Kemp, Freed, nawet Miller. Ale Wendig... miałam szczerą nadzieję, że odejdzie na wieki.

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Ponieważ interludia były najlepszymi kawałkami fatalnego Aftermatch, to łudzę się, że krótkiej nowelki AŻ TAK nie skopie...

...

wiem, naiwna jestem :/

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

I jeszcze Gary Whitta, scenarzysta Rogue One i kilku odcinków Rebeliantów... no zobaczymy.

Ale tych nazwisk robi się coraz więcej, nie wiem czy nie za dużo na pojedynczą książkę. Tudzież opowiadanka będą ledwie kilkustronicowe, a o ile w przypadku Wendiga to zaleta o tyle Claudii znacznie lepiej wychodzą dłuższe formy.

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Wendig niech napisze spis treści, i wszyscy bedą zadowoleni.

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Nawet to mu nie wyjdzie...

Re: Operacja Niebieskie Mleko czyli nowa książka

Trochę wiary w ludzi...

pełna lista autorów

wychodzi na to, że to już komplet


John Jackson Miller
Alexander Freed
Chuck Wendig
Cavan Scott
Claudia Gray
Paul S. Kemp
Jason Fry
Emily Kate Johnston
Delilah S. Dawson
Mur Lafferty
Ken Liu
Adam Christopher
Sabaa Tahir
Madeleine Roux
Nnedi Okorafor
Gary Whitta
Griffin McElroy
Meg Cabot
Zoraida Córdova

Re: pełna lista autorów

Chwila, chwila, chwila. Wut.

Meg.
Cabot.

Nie mówicie mi, że to TA Meg Cabot. Ta od "Pamiętnika księżniczki". Co prawda jest w powieści wspomniane parę razy, że tytułowa bohaterka była fanką SW (były to czasy szału na TPM) i miała majtki z Amidalą (co też wspominam od czasu do czasu), ale na Moc, serio?...

A, no i mamy potwierdzenie: to zbiór opowiadań, ale podobno nie da się zgadnąć o kim/o czym. Po tytule stawiałam na Thrawna.

https://twitter.com/Nnedi/status/849988914408542208

Re: pełna lista autorów

Zważywszy że Delilah pisze erotykę pod pseudonimem, to naprawdę jest to niezły zestaw Może założenie było: dla każdego coś miłego?

I tak, to TA Meg Cabot XD

Re: pełna lista autorów

Jak Disney wyda erotykę SW... hm... nawet nie wiem co mogłabym wówczas zrobić. Parę kaktusów już mi na ręce wyrosło.

Re: pełna lista autorów

Mam nadzieję, że wszystkie opowiadania będą in universe, a nie jakieś o fanach

Re: pełna lista autorów

-miała majtki z Amidalą

info z gatunku "wiedza średnio przydatna".

Poza "PK" ta pani się jednak trochę w fantastyce produkowała też, więc chyba gorzej od CW byż nie może.

Re: pełna lista autorów

Ale teraz już wiesz!

Nie, no przecież od Wendigo nie będzie gorzej. Ona przynajmniej umie skonstruować zdanie, a nie 90% równoważników.

.

Ja się jaram. Przykro mi jeśli kogoś to rani.

Guess

Blue Milk -> Mleko -> Koty lubią mleko

Wniosek: prawdziwy tytuł książki to "Blue Milk: The Adventures of Armitage & Millicent in the Western Reaches"

Ciekawe

co z tego będzie.

Mamy tu parę sprawdzonych nazwisk: Miller, Kemp, Fry, Freed. Jest też Gray, za którą większość Bastionowiczów ręczy

Dwoje pisarzy kojarzę z ich twórczości poza-starwarsowej (tej do tej pory nie było). Ken Liu napisał dobrze przyjętą powieść "Królowie Dary", której kontynuacja - "Ściana burz" - wychodzi u nas jakoś na dniach. Z tego co widzę, jest też nieźle udekorowanym autorem opowiadań - kilka nominacji do Hugo, Locusa, Nebuli, WFA, niektóre też wygrał. Nie czytałem nic jego autorstwa, ale wygląda mi że to jest autor innego kalibru niż standardowy-pisarz-SW.

Nazwisko Nnedi Okorafor też jest mi zdnane - wyszła u nas, w ramach serii Uczta Wyobraźni, jej powieść "Laguna". Również nie czytałem, ale w UW byle co nie wychodzi, więc też można się spodziewać dobrego poziomu.

Na drugim biegunie, widzę że będzie też Wendig to przykre, że po swojej trylogii nie stał się pariasem u Disneya, że ktoś go jeszcze zatrudnia. No ale te korpo-stosunki pracy często ciężko jest zrozumieć.

Reszty autorów nie kojarzę.

Niemniej: fajnie że się zabierają za taki projekt, zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że tematyka nie będzie około-TFA i będę mógł kupić.

From A Certain Point Of View

Czyli zbiór opowiadań na 40 rocznicę Gwiezdnych Wojen - opowiadających znane sceny ale z zupełnie innej perspektywy. Czy to oczami pilotów Xwingów, którzy z Lukiem mieli zniszczyć Gwiazdę Śmierci, czy Szturmowców, którym nigdy nie udało się znaleźć droidów.

Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaintrygowana - zawsze lubiłam postacie z tła i ich przemyślenia odnośnie głównych wydarzeń

Re: From A Certain Point Of View

http://www.starwars.com/news/star-wars-from-a-certain-point-of-view-anthology-book-celebrates-40-years-of-a-galaxy-far-far-away

To będzie 40 historii napisanych przez 40 autorów. Zaktualizowana (ale wciąż niekompletna) lista wygląda tak:
Ben Acker & Ben Blacker
Renee Ahdieh
Tom Angleberger
Meg Cabot
Rae Carson
Adam Christopher
Zoraida Cordova
Delilah S. Dawson
Paul Dini
Alexander Freed
Jason Fry
Christie Golden
EK Johnston & Ashley Eckstein
Paul Kemp
Mur Lafferty
Ken Liu
Griffin McElroy
John Jackson Miller
Nnedi Okorafor
Daniel José Older
Mallory Ortberg
Madeleine Roux
Gary D. Schmidt
Cavan Scott
Sabaa Tahir
Glen Weldon
Chuck Wendig
Gary Whitta

Johnston&Eckstein? Wiem kto będzie podekscytowany

Obawiam się tylko, ze historyjki będą zaledwie kilkustronicowe...

Re: From A Certain Point Of View

40 autorów, circa 400 stron + spis treści na 40 autorów (lub, 39 autorów + CW spis treści) - po 10 stron na opowiadanie. Ujdzie.

Re: From A Certain Point Of View

Miller będzie pisał o Tatooine - prawdopodobnie o Obi-Wanie. Powrót na stare śmieci

http://blog.farawaypress.com/2017/04/i-return-to-tatooine-in-october-in-from.html

o antologia

brakowało mi zbiorów opowiadań - wspomnień czar "Opowieści z Imperium" z Boba Fett na kapitalnej okładce były bodajże drugą sw`ą książką jaką dane mi było czytać z 18 lat temu

Okładka

Na twitterze DelRey pojawiła się finalna wersja okładki z pełną listą autorów:
https://twitter.com/DelReyStarWars/status/890962761458606085
Książka ma być gruba i będzie też, tak jak zawsze audiobook.
Jaram się bardzo, bo uwielbiam wydarzenia z filmów opowiadane z innej perspektywy tak jak w Utraconych Gwiazdach, Kompanii Zmierzch czy najnowszym Inferno Squad.

Re: Okładka

Z mojej strony to też chyba najbardziej oczekiwana pozycja.

Re: Okładka

To i tak nie będzie mieć nawet startu do takich pozycji jak Opowieści z kantyny Mos Eisley, Opowieści łowców nagród, czy Opowieści z Imperium.

Re: Okładka

Dlaczego?

Re: Okładka

Bo to już klasyka.

Re: Okładka

Nie widzę związku. Może jakiś konkretny argument?

Re: Okładka

Przecież tutaj żadna dyskusja nie sensu. Nie karm tego trolla.

Re: Okładka

Chciałem normalnie odpisać Sanowi, skoro poprosił mnie o konkretny argument, ale teraz tego nie zrobię. Dlaczego? Ponieważ obrażasz mnie w perfidny sposób i nie mam zamiaru tracić swojego cennego czasu na dyskusję gdzie i tak na koniec ktoś mnie wyzwie od jakichś trolli.

Re: Okładka

Wybacz, ale to brzmi bardzo mało profesjonalnie. Pisząc w ten sposób sprawiasz wrażenie pisania dla samego pisania i potwierdzasz wcześniejszą tezę o braku argumentów.

Re: Okładka

Kathi, proszę, skróć ban Princessie.

Re: Okładka

Wtedy będzie jeszcze gorzej.

Re: Okładka

Po co? Zaraz wróci. Za to zawsze mogę dać następne

Re: Okładka

No bądź człowiekiem, okaż ludzkie uczucia , co Ci te parę dni zrobi różnicy? Nie widzisz jak koledzy cierpią i tęsknią?

Re: Okładka

To prawda, stary kanon w grafomanii będzie bardzo ciężko doścignąć.

Re: Okładka

Tylko Marvele sa takie swietne, nie? Oni moga robic nowe wersje starych filmow i wszystko jest w porzadku.

Re: Okładka

Oczywiście, że tak.

Re: Okładka

Obrazek ładny, ale ginie w ogromie napisów, których jest za dużo (nazwiska) i są za duże (tytuł).

Zbiór opowiadań to dobry pomysł, wzorem tych z Legend. Mam nadzieję, że nie skończy się na jednym tomie, a ten (i oby kolejne) na pewno kupię, gdy wyjdzie w PL.
Fajnie by było, gdyby coś takiego ukazywało się cyklicznie, co parę lat i by każdy tom poświęcony był jakiemuś jednemu, konkretnemu obszarowi tematycznemu. Nie wiem dlaczego w Starym Kanonie porzucono takie zbiorki. Słaba sprzedaż? Mnie to przyciąga bardziej niż powieści.

Mam nadzięję

że nie doczekamy się polskiego wydania. W ciągu roku Uroboros wydaje tylko sześć książek. Nie lepiej dać nam jakiejś nowej historii, a nie znowu adaptacji ANH? Rzygam już powatarzanymi w kółko oryginalnymi epizodami, w szczególności Nową Nadzieją. Disney sprawia, że zaczynam nienawidzić tego filmu...

Re: Mam nadzięję

Również mam nadzieję, że przestaną wydawać książki po polsku. To skandal, żeby ktoś tak robił. Jakby książki w jednym języku im nie wystarczyły, zwykłe trzepanie hajsu na fanach przez Di$neya.

Re: Mam nadzięję

Świetnie powiedziane. ;>

Re: Mam nadzięję

Ale to przecież nie będzie typowa nowelizacja, tylko przestawienie wybranych sytuacji z zupełnie innej perspektywy. Wątpię, żeby książka chciała opowiedzieć po kolei całą historię. Raczej doda sporo backstories dla mało znaczących postaci oraz rozszerzy i uzupełni znane sceny z filmu. Jeśli dobrze wyjdzie to obejrzenie ANH po lekturze książki ma szansę być ciekawym i odświeżającym doświadczeniem.

Re: Mam nadzięję

Gdyby wydawali osiem książek w ciągu roku to byłoby na nią miejsce.
#żądamyośmiuksiążek

Re: Mam nadzięję

A skąd osiem książek? Tyle to chyba nawet w stanach nie wychodzi.

Re: Mam nadzięję

Zgadzam się, za mało wychodzi w stanach, żeby Uroboros mógł wydawać 8 książek rocznie
http://starwars.wikia.com/wiki/List_of_novels_by_release_date
Z książkami od Uroborosa sytuacja źle nie wygląda, gorzej jest ze strony Egmontu - Before the Awakening, serii Servants of the Empire i Ezra`s Gamble pewnie już się nigdy nie doczekamy (szczególnie mi szkoda 2 pierwszych pozycji).

Re: Mam nadzięję

mkn napisał:
Ale to przecież nie będzie typowa nowelizacja
-----------------------

Co ty nie powiesz? Ciężko przecież żeby to była częściowa zmiana obowiązującego aktu prawodawczego przez inny akt normatywny tej samej lub wyższej mocy prawnej, później wydany, co nie?

Preview

W sieci pojawiły się króciutkie fragmenty /cytaty z niektórych opowiadań:
https://imgur.com/a/cHLA4

I jeszcze taki tweet:
https://twitter.com/kierongillen/status/908350242021625858
Tego trochę nie kumam. Ahpra? Kiedy? Jak?

Re: Preview

Śmiechłem z opowiadania o mouse droidzie. Chce to przeczytać.

Re: Preview

Dwa nowe cytaty:
https://www.instagram.com/p/BZCILd9FvIF/
http://wilwheaton.net/2017/09/he-didnt-believe-in-the-force-but-today-he-would-make-an-exception/

Ahpra w ANH (?), Dziennik Whillów, Kenobi zza grobu - zapowiada się dość intrygująco i jestem bardzo ciekaw co z tego wyjdzie. Przekonamy się już za 2 tygodnie z hakiem.

Re: Preview

Zbiór wszystkich, które się ukazały jest tu: https://m.facebook.com/starwarsbooks/

Auć Breha

Ale za to - FAKE WEDGE! XD

I muszę powiedzieć, że Tarkin Hidalgo brzmi obiecująco, ale najbardziej, o dziwo, czekam na Mon Mothme Alexandra Freeda.

Re: Preview

vilkala napisał:
Zbiór wszystkich, które się ukazały jest tu: https://m.facebook.com/starwarsbooks/

-----------------------
Pięknie dziękuję za linka!

"Opowieści z Nowego kanonu" ;)

Fajne. Czytałbym. Najbardziej ciekawi mnie ten z mousedroidem (tytuł nawiązuje do klasycznej powieści Steinbecka, szanuję), a także z Kenobim i Aphrą (jestem ciekaw jak Gillen pisze prozę). Ale wszystkie fragmenciki brzmią nieźle.

Porównania ze starymi "Opowieściami z..." ze starego EU są nieuniknione, zobaczymy jak to wyjdzie.

Re: "Opowieści z Nowego kanonu" ;)

Gunfan napisał:
Porównania ze starymi "Opowieściami z..." ze starego EU są nieuniknione, zobaczymy jak to wyjdzie
-----------------------
Niektórzy już dawno zdążyli porównać

Lubsok napisał:
To i tak nie będzie mieć nawet startu do takich pozycji jak Opowieści z kantyny Mos Eisley, Opowieści łowców nagród, czy Opowieści z Imperium.

Dlaczego?

Lubsok napisał:
Bo to już klasyka.

Re: "Opowieści z Nowego kanonu" ;)

Wiem, widziałem. Ale wiesz, to Lubsok. Ja nie przywiązuję wagi do większości jego wpisów, a tych dwóch procent merytorycznych postów, które zdarza mu się podobno napisać, nie chce mi się szukać

Lubsok, nie traktuj tego jako pojazd, mówię jak jest

Re: "Opowieści z Nowego kanonu" ;)

Nie no bez przesady, ma dużo więcej merytorycznych wpisów niz 2%

I nie trzeba szukać, klucz jest prosty - należy unikać u Lubsoka wszelkich wpisów o TFA, Ahsoce, Rebelsach i tematów okołoprincessowych.

Re: "Opowieści z Nowego kanonu" ;)

mnie ten tytuł zaniepokoił, bo jak sobie przypomnę happy-end oryginału...

Podoba mi się kawałek Rucki, ale tak naprawdę jestem ciekawa czy Hidalgo się nie wyłoży na Wielkim Moffie.

I czy ktoś, to lepiej pamięta "Ahsokę", może mi powiedzieć, czy dobrze kojarzę, że Miara to jestjedna z tych farmerek, którym panna Tano pomagała? Ta młodsza, od wybuchów? Czy znowu pomieszałam imiona?

Re: "Opowieści z Nowego kanonu" ;)

Tak, to ta młodsza terrorystka amatorka.

Re: Preview

Del Rey cały czas wrzuca nowe obrazki, już 30 opowiadań zaprezentowali:
https://twitter.com/DelReyStarWars

A wookieepedia prawie na bieżąco uaktualnia przejrzystą listę:
http://starwars.wikia.com/wiki/From_a_Certain_Point_of_View

Będzie Yoda na Dagobah!

Re: Preview

Bardzo mi się póki co podoba - troszkę zabawy z konwencją, troszkę zabawy z fanami.
Na pewno będą tam słabsze historyjki, ale jestem pewna, że będą też perełki.
Juz tylko 2 tyg (z hakiem)

Audiobook

http://www.starwars.com/news/jon-hamm-as-boba-fett-leads-an-all-star-cast-on-the-from-a-certain-point-of-view-audiobook-exclusive

Książek z kanonu częściej słucham niż czytam, więc bardzo mnie cieszy, że taką ekipę zebrali, rzeczywiście "all-star".

Już prawie wszystkie opowiadania ujawniono, a nadal nic nie wiadomo co przygotowała Claudia Grey. Jestem niemal pewien, że pojawi się Ciena albo Tyrel i czekają, żeby to ujawnić na samym końcu. Nie żebym się specjalnie jarał, bo do wielkich fanów Lost Stars nie należę

Re: Audiobook

No wiesz co!

Oraz hmm i Ciene i Thane mieliśmy w czasie wydarzeń ANH, więc może jednak Jude?
Bardzo jestem ciekawa. Ale muszę przyznać, że póki co nie podoba mi się zajawka ani Kenobiego ani Boby. I jeśli mam być szczera to Dianogi (tak to się pisze?) też

Za to czekam na siostrzyczki i na zespół z kantyny.

Re: Audiobook

vilkala napisał:
Oraz hmm i Ciene i Thane mieliśmy w czasie wydarzeń ANH, więc może jednak Jude?
-----------------------
No tak - Thane Kyrell, a ja sobie skróciłem i wyszedł mi Tyrel, nie ma jak zabłysnąć z rana...
Gray wcisnęła na siłę Ciene i Thanea w tyle znanych scen, że jedna więcej wielkiej różnicy nie zrobi

Mnie na razie najbardziej zaciekawił Yoda, Tuskeni, Kenobi (za granicą jadą po tym fragmencie za podobno fatalny styl), Dziennik Whillów, Lando, Breha, Boba Fett i Ahpra. Ale w sumie wszystko jest interesujące, jakie by te opowiadania nie były to i tak zapowiada się niezła zabawa przy słuchaniu.

Imperator

Zaprawdę powiadam Wam, że płaczę rzewnymi łzami. To będzie... wspaniałe!
https://mobile.twitter.com/DelReyStarWars/status/909852221579431938/photo/1

Bo jasne, powstają szekspirowskie nowelizacje filmów, ale tym razem to będzie jedno z wielu opowiadań, wśród normalnej prozy - perełka. I trudno o lepszy temat do tego celu XD

Re: Imperator

Wow! Tego się nie spodziewałem. Imperator! Coraz lepiej

W sieci można też znaleźć dłuższy fragment opowiadania z Yodą. Nie wytrzymałem i przeczytałem, są 2 ciekawostki:
początek spoilera Yoda chciał szkolić Leie, a nie Luka, bo uważał Leie za lepszy materiał, dopiero Obi-Wan go namówił na szkolenie Luka. Płaszcz Qui-Gon Jinna służy mu w chacie na Dagobah jako koc. koniec spoilera
Do tego opowiadanie fajnie nawiązuje do ostatniej strony z komiksu "Yoda`s Seret War".

Re: Imperator

A skąd on wziął tę drugą rzecz, tak się zastanawiam...

Re: Imperator

No właśnie. Wydaje mi się że początek spoilera jedijski płaszcz Qui-Gona spłonął wraz z nim, jak przystało na Rycerza. To chyba mały błąd. Z drugiej strony, myśl że Yoda przykrywa się płaszczykiem Qui-Gona żeby ogrzać zziebnięte nóżki, hihi. To takie słodkie i urocze że nie wyrabiam. 🌷💔 koniec spoilera

Re: Imperator

Ale początek spoilera to serio musi być w spoilerze? ~ Tak, czy siak, jakoś nieuważnie oglądałyście SW, drogie Panie. Tam przy każdej walce Jedi zrzucają eleganckim gestem płaszcze i _nigdy_ po nie nie wracają. Więc muszą mieć caaałą szafę zapasu. A że Yoda sprzątał kwaterę Jinna, to same rozumiecie. koniec spoilera ~

Re: Imperator

Ojciu, Yogurcie, przecież doskonale wiemy że Dżedaje miały tendencje do prowizorycznego ćwierć striptizu przed bitką.
Ale właśnie tak czytając ten uroczy spoilerek zgłupiałam na tyle, że zaczęło mi się zdawać iż Qui Gon początek spoilera wyjątkowo zachował płaszczyk na sobie? No nic, trochę ten szczegół się kupy nie trzyma, co zrobić. Mi już i tak wyobraźnia powędrowała w dalsze rejony. Od teraz, `paralelowo`, nie wyobrażam sobie np. innego zastosowania dla Anakinowo/Vaderowego płaszczyka z Mustafar, jak te, że skończył jako kocyk dla Kylo do tulenia. 😊 koniec spoilera

Rzodkiewko, co do pierwszego spoilera...Żeby przeczytać takiego fanfika to wystarczyłoby wsiąść do wehikułu czasu, i zaglądnąć Dżordżowi do scenariusza, bo tam przez kilka miesięcy
początek spoilera rodzeństwo było`zamienione miejscami`, znaczy Leia miała być główną bohaterką i złomiarką, a Luke "księciem w opałach". No ale potem Papa znów wziął długopis. 😀 koniec spoilera

Re: Imperator

Piszczę, że nieuważnie. ~ początek spoilera Zrzucają po spotkaniu Maula, gdy "niemocni" sobie poszli i leżą sobie te płaszcze przez trzy kolejne ujęcia. koniec spoilera

Re: Imperator

Też powiem: wow, bo podoba mi się ten pierwszy spojler. Ależ bym poczytała takiego fanfika.
I może właśnie dlatego sytuacja w Galaktyce nie ułożyła się jak należy.

Qui-gon

https://twitter.com/DelReyStarWars/status/910229620095688707

A Pani Gray najwyrazniej opisze nam stawanie się początek spoilera force ghostem koniec spoilera.

Re: Qui-gon

Wow

Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwwizycji i Qui-Gona u Claudii.

Będzie co czytać w samolocie.

Re: Qui-gon

Moje przewidywania co do opowiadania Gray okazały się zupełnie nietrafione. I bardzo dobrze, że się myliłem!

No to mamy komplet. Nie dostaliśmy jeszcze tylko tytułu ani cytatu z opowiadania Meg Cabot, ale wiadomo, że będzie o ciotce Beru.

Dzisiaj premiera

No to zaczynam lekturę, pierwsze opowiadanie w zbiorze to:

Raymus (Gary Whitta) - jak sama nazwa wskazuje głównym bohaterem jest Raymus Antilles Pięknie połączenie R1 i ANH. Dosyć długie i przygnębiające opowiadanie. Rebeliantom udało się uciec z pobliża Scariff, ale Tantive IV ledwo zipie, calutkie Imperium rzuciło się do pościgu i wszyscy na pokładzie zdają sobie sprawę, że to tylko kwestia czasu zanim zostaną złapani.

Ciekawostki:
początek spoilera
- Hipernapęd Tantive IV jest uszkodzony, zostawia ślad i dlatego Imperium jest w stanie ich wytropić po skoku w nadprzestrzeń.
- Załoga widziała wyczyn Vadera z R1 i wszyscy trzęsą porami.
- Tantive IV po ostatnich misjach wymagał napraw, nad Scarif musiał go holować Profundity i dlatego w filmie jest tam zadokowany, dodatkowo wielkie uszkodzenia Profundity podczas bitwy spaliły dużą część systemów Tantive IV, priorytetem jest sprawność kapsuł ratunkowych.
- Leia nie chce wracać na Yavin, żeby nie ściągnąć tam Imperium, lecą na Tatooine, żeby kontynuować "wcześniejszą misję". Plan jest żeby porzucić statek i na Totooine poszukać następnego.
- Hipernapęd nie wytrzymuje całej trasy, wychodzą z nadprzestrzeni z dala od Tatooine i dlatego Imperium daje radę ich dogonić.
- Antilles wiedząc, że zbliża się koniec zaczyna pisać list do żony i 2 malutkich córek z Alderaana, który chce przekazać komuś z uciekających w kapsułach. Ciężko mu idzie i przerywa mu atak Imperium, a dalej to już wiadomo co z nim i jego rodziną się stało. Smutny motyw.
koniec spoilera

Re: Dzisiaj premiera

Dzięki za napisanie tego Ja średnio znam Angielski i nie dałbym rady jej przeczytać pewnie xD A za nim w PL się pojawi to minie troche

Re: Dzisiaj premiera

zanim*

Re: Dzisiaj premiera

Zapowiada się fajnie, paczka z książka powinna czekać na ganku w domu po pracy

Re: Dzisiaj premiera

Jak na złość nawał zajęć nie pozwala czytać.
Zgadzam się co do Raymusa. Mocny początek, piękne połączenie z R1 i wyjaśnione kilka rzeczy.

I no ja wiem, że zabieg z listami i ostatnie słowa to takie klasyczne zagranie pod wyciskanie łez, ale na mnie podziałało...

The Bucket

-The Bucket (Christie Golden) - Bohaterem jest szturmowiec TK-4601 (Tarvyn Lareka), który w filmie ogłusza Leie. Opowiadanie ładnie się łączy z poprzednim, ale ogólnie to średnio mi się podobało i jest mniej ciekawych, nowych informacji.

Ciekawostki:
początek spoilera
- TK-4061 jest świeżakiem na Devastatorze i oddziale "Pięść Vadera", ma problem z rozkazami, które są zbędnym okrucieństwem, ma też problem z ukrywaniem emocji, dlatego bardzo dobrze czuje się ukryty pod hełme szturmowca.
- Szturmowiec, który ginie w filmie to dowódca grupy, lekceważy zagrożenie ze strony cywilów rozkazując ustawić blastery na ogłuszanie i źle się to dla niego kończy.
- TK-4601 jest pod wielkim wrażeniem piękna, determinacji i odwagi księżniczki.
- Leia po przebudzeniu próbuje strzelić do TK-4601, ale ten wykopuje je blaster z ręki, póżniej specjalnie wymiguje się od doprowadzenia księżniczki do Vadera, tracąc szansę na uznanie za jej złapanie, na koniec zdejmuje hełm i wymienia spojrzenia z Leia - miłość?
koniec spoilera

Re: The Bucket

Ok ale bez szału. Chwilami za bardzo rozwleczone, ale wynagradza to ostatnia scena i świadomość, że po obu stronach barykady są ludzie nie ikony. I choćby dlatego warto.

Podoba mi się Leia oczami szturmowca, zwłaszcza to o jej filigranowości.

The Sith of Datawork

Opowiadania są ułożone chronologiczne i póki co bardzo ładnie przechodzą jedno w drugie.

The Sith of Datawork (Ken Liu) - Do Arviry (zaopatrzeniowca imperialnej floty na Devastatorze) przychodzi spanikowany kapitan artylerii Bolvan (ten, który w filmie nie kazał strzelać do kapsuły z C-3PO i R2-D2) i prosi o pomoc w ukryciu tego faktu. Bardzo mi się podobało to humorystyczne opowiadanie, świetnie się czyta, Ken Liu fajnie pisze, jego nadchodząca książka o legendach Luka może być ciekawa...

Ciekawostka tylko jedna:
początek spoilera
- Bolvan nie kazał strzelać do kapsuły, w której nie wykryto form życia z dwóch powodów. Raz - chciał uniknąć papierkowej roboty i wypełniania formularzy dotyczących każdej zestrzelonej kapsuły, dwa - "zbędne strzały" psuły mu statystyki brane pod uwagę przy awansach.
koniec spoilera

Stories in the Sand

Ostatnie opowiadanie, które dzisiaj przeczytałem, już wystarczy, muszę sobie bardziej dawkować.

Stories in the Sand (Griffin McElroy) - bohaterem jest Jot mieszkający i pracujący w Sandcrawlerze jawów. Mały jak na standardy jawów, trochę odludek, marzyciel, któremu ostatecznie przypada zadanie przygotowania R2-D2 do sprzedaży i wyczyszczenie jego pamięci. Miejscami trochę nudnawe opowiadanie, ale jest trochę ciekawostek o życiu jawów na Tatooine.

Ciekawostki:
początek spoilera
- Jawowie dostają swoją szatę jak tylko nauczą się chodzić i służy im ona przez całe życie, jest odpowiednio dopasowywana wraz z wiekiem i wzrostem. Szata pomaga jawom utrzymać odpowiednią temperaturę i wilgotność
- Część jawów mieszka w Sandcrawlerach, część w fortecy(fortecach) w glinianych (o ile dobrze pamiętam) chatach.
- Koło rodzimej chaty Jota wiatr odsłonił szkielet smoka krayt, o czym Jot opowiada wszystkim do znudzenia.
- Jot przed czyszczeniem pamięci droidów ogląda ich zawartość na "nielegalnym" projektorze. Po obejrzeniu pamięci R2-D2 postanawia, że nie ma mowy o czyszczeniu.
koniec spoilera

Ale to jest dobre!

Ale mam radochę z czytania/słuchania tej antologii, nie spodziewałem się, że to aż takie fajne będzie.
Dzisiaj zaliczyłem kolejne 4 opowiadania, jedno lepsze od drugiego - REWELACJA!

Reirin (Sabaa Tahir) – bohaterem jest jeźdźczyni Tusken, która korzystając z zamieszania przy zakupie droidów przez Owena wbija się do Sandcrawlera, by ukraść pewien ciekawy przedmiot... Intrygujące opowiadanie, niestety wątki są na końcu urwane, a szkoda, bo chciałbym wyjaśnienia pewnych kwestii i jestem bardzo ciekaw jak się dalej historia potoczyła.

The Red One (Rae Carson) – opowiadanie z perspektywy droida R5-D4, którego Jawowie próbują sprzedać Owenowi. Opowiadanie wyjaśnia przyczyny uszkodzenia się droida podczas sprzedaży. Biedny droid, od 4 lat cierpiał w Sandcrawlerze i czekał na sprzedaż, a tu na końcu taka sytuacja Naciągane, ale świetne opowiadanie, kilka fajnych motywów.

Rites (John Jackson Miller) – opowiadanie zaczyna się polowaniem na smoka krayt, a kończy na uratowaniu Luka i wystraszeniu Tuskenów przez Obi-Wana. Głównymi bohaterami są dwaj Tuskenowie - młody, butny A`Koba, który w filmu napada na Luka oraz wódz plemienia A’Yark. Opowiadanie dokładniej wyjaśnia powody tak szybkiej ucieczki Tuskenów po nadejściu Kenobiego. Bardzo mi się podobało, do tego jest trochę ciekawostek związanych z Tuskenami.

Master and Apprentice (Caludia Gray) – opowiadanie z perspektywy Qui-Gona, który został przywołany przez Kenobiego w czasie gdy Luke pognał do domostwa Larsów. Lektura obowiązkowa, pani Gray po raz kolejny zarządziła, to było tak dobre, że na dzisiaj kończę, nie chcę sobie zepsuć nastroju kolejnym (być może słabym) opowiadaniem. Polecam!

Re: Ale to jest dobre!

Reirin mnie wkurzyło - to wstęp do czegoś większego, a nie opowiadanie na własnych prawach.

Za to The Red One sprawiło, że siedziałam w tramwaju i chlipałam w szalik. Jakie to było śliczne! Mam wybitnie miękkie serce dla droidów

Ale i tak najbardziej póki co zachwyciło mnie to Kena Liu. Imperialna "Pani Halinka" w pełnej krasie ach! I ta biurokracja niczym z 12 prac Asterixa, coś pięknego! Jak to się rewelacyjnie czytało!

Re: Ale to jest dobre!

Jak to - w szalik? Dopiero początek października chyba?

Ja muszę się powstrzymywać z czytaniem, bo mi nic na drogę nei zostanie

Re: Ale to jest dobre!

Leje, wieje, 8 stopni - bez szalika ani rusz XD

Opowiadanie Meg Cabot o Beru trochę rozczarowujące - nie podobał mi się styl i narracja, za to prześliczne metafory z niebieskim serem.
Fajne przesłanie, ale no właśnie. W ogóle nie było czuć w tym ducha Gwiezdnych Wojen...

Re: Ale to jest dobre!

Właśnie też przed chwilą przesłuchałem o ciotce Beru i mi się bardzo ten monolog nie podobał. Zgadzam się, zupełnie mi to nie pasowało do SW, najgorsze opowiadanie z dotychczasowych. Dobrze, że wczoraj sobie nim nie zepsułem wrażenia po opowiadaniu Gray.
No właśnie, jak tam się podobał Qui-Gon i Obi-Wan?

Re: Ale to jest dobre!

FANTASTYCZNE!!!!

Jakie to było dobre! I jakie mądre do tego. Nigdy nie patrzyłam na Obiego w ten sposób - a w oczach swojego Mistrza był kimś specjalnym.

A do tego całkiem sporo się mozna dowiedzieć o funkcjonowaniu takiego ducha Mocy

The Luckless Rodian niezłe - oczywiście, że wszystko przez kobietę XD

Ale opowiadanie o muzykach znowu zachwyca - bardzo fajnie zrobione, coś na wzór Memuarów Jaskra. Mamy rozdział trzeci autobiografii i czyta się to świetnie.

Zapomniałam chyba o historii Millera o Tuskenach - bardzo fajna i nastolatki wybitnie nastolatkowe, nawet jak myślą, że są dorośli.

Póki co jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona.

Re: Ale to jest dobre!

Acz niestety pierwszy zgrzyt - a szkoda. Opowiadanko o muzykach i o Greedo, wykluczają się wzajemnie, przez kilka szczegółów.

Już chyba rozumiem co Pablo miał na myśli mówiąc, że niektóre opowiadania są kanonem, niektóre nie są.

Re: Ale to jest dobre!

kilka opowiadań są nie kanoniczne?

Re: Ale to jest dobre!

Przeczytałem dopiero kilkanaście opowiadań, ale do tej pory 2 z nich (monolog ciotki Beru i pamiętnik członkini zespołu Modal Notes z Kantyny) uważam za niekanoniczne.

Nie ma w tej chwili jednoznacznej odpowiedzi, które opowiadania są kanoniczne, a które nie, według własnego uznania

https://twitter.com/pablohidalgo/status/908529890248450048

Re: Ale to jest dobre!

Nie, to jest syndrom "kłamie jak naoczny świadek" - po prostu każdy ze swojego punktu widzenia widział to inaczej.

Re: Ale to jest dobre!

To normalnie jak sroga zima na Florydzie

Pytanie o opowiadanka - czy jest w nich jakaś ciągłość (z przeglądnięcia wychodzi m iże trzymają się chronologicznie narracji ANH), czy też można sobie podczytywać wybiórczo?

Choć dzisiaj ma przyjść "Poszukiwana Ania", a jak wiadomo Anie mają priorytet

Kantyna

Muszę przyznać, że póki co seria opowiadań dziejących się wokół bywalców kantyny trochę mnie męczy (za to wyjątkowo fajne jest to Wendiga, aż się zdziwiłam). Dzieją się w tym samym czasie i opowiadają zupełnie inne historie. Nic ich nie wiąże ze sobą i się wzajemnie wykluczają chwilami.

A na dodatek "The Kloo Horn Cantina Caper" jest zwyczajnie nudne i chaotyczne. I jak na złość - długie

Re: Kantyna

Też mnie zmęczyła kantyna (ile razy można przerabiać w kółko te same wydarzenia) i chwilowo za "The Kloo Horn Cantina Caper" (zdecydowanie najdłuższe opowiadanie do tej pory) nie chce mi się brać, jeszcze piszesz, że nudne i chaotyczne... nic trzeba będzie zmęczyć.

Opowiadanie Wendiga zdecydowanie wyróżnia się na plus, jedno z lepszych do tej pory, fajny miał pomysł na Wuhera.

Które opowiadania się wykluczają chwilami?
"The Luckless Rodian" (Greedo) i "We Don`t Serve Their Kind Here" (Wuher) się chyba nie gryzą?
"Not for Nothing" zaprzecza i opowiadaniu z Greedo i z Wuherem, do tego jest słabe, z bzdurnymi pomysłami początek spoilera np. podczs występu specjalnie rozwalenie instrumentu, żeby Greedo się na nim poślizgnął :/ koniec spoilera. W moim kanonie zdecydowanie się nie mieści
Poza "Not for Nothing" są inne zgrzyty?

Re: Kantyna

W The Kloo Horn (chyba!) jest hmmm jakby to powiedzieć... inne spojrzenie na Greedo. Też mi się nie podoba.

Daruj sobie, serio. Wróć później, po wszystkim. Ja to chwilami przewijałam, tak mnie zmęczyło. Boba króciutki, inny, ale może być, a jak pisałam siostry Tonnika świetne.
Strasznie mnie zmęczyła ta kantyna, nie mogę się doczekać aż odlecimy z Tatooine.

Re: Kantyna

Jednak zmęczyłem Kloo Hron (pasuje mi czytanie po kolei), słabe to było. O kanoniczności nie ma mowy, miejscami nie klei się ani z filmem, ani z opowiadaniami o Greedo i Wuherze. W końcówce autor już zupełnie pojechał po bandzie i okazało się, że Obi-Wan przyprowadził do kantyny... początek spoilera dziewczynkę! koniec spoilera

Opowiadanie z Bobą też mnie nie zachwyciło, spodziewałem się czegoś znacznie lepszego.

Mój entuzjazm mocno opadł. Początkowe opowiadania były bdb, niektóre wręcz rewelacyjne, a teraz kilka kich z rzędu. Mam nadzieję, że dalej się poprawi, bo to dopiero 1/3.

Re: Kantyna

Jest lepiej - właśnie miałam świetną serię.

Nawet to Stormborn czy jakmutam, niby nie pasujące a jednak bawiłam się na tym nieźle.

Re: Kantyna

Początek swietny, potem odchodzimy do kantyny i jest dobrze, a potem...

Tej kantyny jest za dużo z kazdej możliwej i niemożliwej strony. Horn to już przegięcie zupełne. No ile można... I miód pitny z Genosis mają... na w jaki sposób???

No ale - jako że w samolocie rozrywki ograniczone a nie lubię oglądać filmów na telefonie, to trzeba było iść dalej - i bardzo dobrze, dalej jest lepiej (o czym poniżej). O wiele.

You Owe Me a Ride

Czyli Siostry Tonnika w akcji.
I to chyba po biurokracji, droidzie i Qui-Gonie, moje czwarte ulubione opowiadanie w tym zbiorze. Zabawne i ciekawe i trochę nostalgiczne i trochę gorzkie. Plus kilka ciekawych szczegółów:
początek spoilera Pojawia się wspomniane Canto Bight Casino, ot tak rzucona nazwa. Siostry mają przeszłość zarówno z Lando jak i z Hanem. Latały Sokołem, potrafią go pilotować. Zastanawiam się, czy czegoś z tego nie zobaczymy w filmie o Hanie? koniec spoilera

Bardzo sympatyczne, po ostatnich dość średnich (Boba Fett nie był taki zły, acz z Bobą miał moim zdaniem niewiele wspólnego XD).
Uznaję za kanon

Re: You Owe Me a Ride

Mi też opowiadanie o siostrach się bardzo podobało.
W tej chwili to już nie wiem co jest w tej książce kanoniczne, a co nie (chyba nikt nie wie, nawet Story Group ), ale mam nadzieję, że siostry pojawią się w filmie o Hanie.

Opowiadanie o Long Snoot trochę przynudzało, ale pozwala spojrzeć na Kubaza z filmu w zupełnie innym świetle. Jest też trochę ciakawostek o Kubazach i ich planecie Kubindi.

Znowu jest dobrze

To znaczy są historie bardzo dziwne choć zabawne, jak Born in the Storm ale skończyły się straszne nudy.

"Laina" sprawiła, że znowu mi się chlipnęło. Oczywiście w komunikacji - taki mój dar, zawsze trafię na wyciskacz łez w miejscu publicznym Prościutka opowiastka, od początku mozna się domyśleć co będzie tym twistem, a i tak uderza nieźle.

Za to "Fully Operational" Beth Revis, o generale Tagge, trafia do tych z czołówki - świetnie napisane, z kilkoma bardzo mądrymi, bardzo prawdziwymi uwagami. Wspomina Scarif i Krennica i pięknie wypełnia kanon.

Re: Znowu jest dobrze

"Incident Report" - czyli Motti marudzi, jak to został niegodnie potraktowany. Bardzo fajne, śliczne pretensje i narzekanie, śliczne intrygowanie i urażona duma.

"Change of Heart" - jedno z przyjemniejszych zaskoczeń - pov eskorty Vadera w czasie przesłuchiwania Lei. Świetnie napisane i czyta się piorunem.

"Eclipse" tym razem przynajmniej byłam w domu... mocna historia, rewelacyjna Breha - matka silna na zewnątrz ale tak wrażliwa w środku. Jasny gwint, jak boli początek spoilera i jak dla mnie jest gorsze niż plaża w Rogue One koniec spoilera

Re: Znowu jest dobrze

Po przejściu przez kantyne, co wwymaga samozaparcia, jest ponownie dobrze. Tutaj mogę się podpisać pod koleżanką. Fakt że Laina i Eclipse są takie "auć" - przy czym to drugie nieco niekanoniczne, bo Alderaan wyparował w sekundę, a nie jak Jedha.
I fajne opowiadanka imperialnych z DS, i zaskakująco dobra Aphra. I trochę wkurzajacy Yoda, który marudzi początek spoilera że Luke a nie Leia.. koniec spoilera

Re: Znowu jest dobrze


Incident Report - niezłe, bardzo ciekawy pomysł, narzekania Mottiego wyszły świetnie. Tylko czemu zapomniano, że na zebraniu był obecny także Yularen?

Change of Heart - mi akurat opowiadanie nie podeszło i jeszcze to zakończenie, meh :/ Ale później obejrzałem jeszcze raz tę scenę w filmie i miałem takie lekkie wow - nigdy wcześniej na tych dwóch nie zwróciłem uwagi, nawet nie kojarzyłem, że są, od teraz będę miał trochę inny PoV na tę scenę

Eclipse - Lektura obowiązkowa. Bardzo smutne, ale bardzo dobre, strasznie mi się podobało. Pięknie łączy się z ostatnią książką o Lei, czułem się zupełnie jakbym czytał taki krótki sequel. Brawo!

Re: Znowu jest dobrze


Born in the Strom - świetne, uśmiałem się prawie do łez. Jeszcze lektor w audiobooku tak świetnie to przeczytał. Miazga.

Laina - znowu wyciskacz łez, ale za pierwszym razem w Raymusie bardziej mnie taki motyw poruszył.

Fully Operational - Tak bardzo mi się podoba wyjaśnienie, do kogo należy puste krzesło na sali, że uważam to opowiadanie za 100% kanon. Bardzo mi się podobało.

Mieliście rację - po kantynie znowu jest fajnie

Re: Znowu jest dobrze

i co kogo jest krzesło bo przestałaś pisać ciekawostki Krennica?

Re: Znowu jest dobrze

Tak Krennica. Bardzo fajnie jest to wyjaśnione i opowiedziane.
A co do ciekawostek to stwierdziłem, że i tak ich nikt nie czyta

Re: Znowu jest dobrze

Sprawiasz, że mam ochotę sięgnąć po audiobook Bo niektóre wręcz wymagają słuchania, nie czytania (bardzo czekam na Palpatine!)

Of MSE-6 and Men

Że tak pozwolę sobie zacytować klasyka "What the **** did I just read?!"

Jest... dziwne. Odmawiam uznania, że to Tarkin, jak już to Motti początek spoilera na dość mimo wszystko... ograniczonego kochanka szturmowca koniec spoilera bardziej pasuje. Za to wystarczyło jedno BeepBeep by droidek mnie kupił na całego. On i jego niesamowicie sympatyczny szturmowiec. I to o nich była historia... i o marzeniu o wyścigach i o Coruscant

Ale poza tym jest dobrze. Zaskoczył na plus Hidalgo z Verge of Greatness - bardzo mi się taki Tarkin podoba, swietnie uchwycony ton, w głowie słyszałam Cushinga.

Bardzo fajne Change of Heart - zupełnie się tego nie spodziewałam, lubię takie niby proste, a jednak mądre historie. Opowieść o przybocznym Vadera na DS.

Far Too Remote rozbija bank

The Trigger - też świetne. Byłam na nie, słysząc o Aphrze w ANH, ale tu pięknie pasuje i nijak nie psuje kanonu. Plus sama historia bardzo dobrze opowiedziana.

Re: Of MSE-6 and Men


Verge of Greatness - bardzo ciekawe spojrzenie na Tarkina i na "możliwości" jakie miał jako dowądzący DS, pogłębiona postać Mottiego, ogólnie fajne.

Far Too Remote - WTF!? Wygląda jakby któryś z autorów się w ostaniej chwili wycofał i z musu dali takie coś:
http://starwars.wikia.com/wiki/Far_Too_Remote?file=Rebul_Baze_3.jpg
A jeśli to jest od początku planowany żart, to mnie zupełnie nie rozśmieszył. Ogólnie żenada.

Trigger - bardzo mi się podobało. W końcu mamy Dantooine, Aphra zupełnie jak z komiksu (co dziwne nie jest po ten sam autor ), mamy dokładne wyjaśnienie jak Tagge uniknał śmierci na DS i pojawił się w komiksie z Vaderem. Przemyślenia Aphry na temat triggera, DS, Alderaana, Rebelii są ciekawe. Gillen nie zawiódł, oj panie Gillen mam w tej chwili bardzo wysokie oczekiwania co do nowego numeru Star Wars

Of MSE-6 and Men - gdy już myślałem, że nic więcej mnie w tej książce nie zaskoczy, nagle zostałem rozłożony na łopatki Świetne! Treść i sposób w jaki dostajemy opowieść - WOW!!! Nietuzinkowy pomysł, totalnie mnie to opowiadanie rozwaliło. Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba przeczytać samemu

Time of Death

Zaczyna się dziwnie - Obi-Wan w chwili śmierci. Ale potem jest coraz lepiej. Wspomnienia przeplatane z teraźniejszością, kilka wizji przyszłości. Ciekawostka - Maul początek spoilera dostał swój stos - pogrzeb jak Jedi koniec spoilera.
I w tym wszystkim bardzo fajny, pragmatyczny Owen. Co prawda Luke początek spoilera widział Obiego walczącego mieczem, broniącego domu przed zbójcami, ale dzieciak miał wtedy 3 latka. Może zostało to w nim jako ciekawy sen? koniec spoilera
Ogólnie fajne, choć zakończenie trochę przerażające... początek spoilera mieć Obi-Wana całe życie przy sobie, dyszącego w kark, no nie wiem czy to nie powód, że kolega Skywalker wygląda jak wygląda na trailerze do TLJ koniec spoilera

Pozostałe opowiadania:

Bump - OK, o szturmowcu znowu, ale może być. Mam uraz do autorów, więc za karę bardziej się przeklikałam niż wczytałam

End of Watch - a tym razem coś znacznie fajniejszego. I bardzo ciekawa bohaterka, Pamel Poul, komandor odpowiedzialna za monitoring i za płynne działanie podległych sobie sektorów Gwiazdy Śmierci. Świetna historia, dobrze napisana i ładnie uzupełniająca kanon.

The Baptist - kolejne zaskoczenie, ale z każdym następnym opowiadankiem dziejącym się na Gwieździe Śmierci, coraz bardziej i bardziej nie lubię Luke`a. Nie tylko załatwił Tarkina, Pamel z poprzedniego opowiadania, ale też Omi. Jakbym żyła na Dagobath to zadbałabym by sobie jedną dianogę hodować w bagienku. Jaka ona fajna była, jak i cała ta historia! Może i cała jej "misja" dziwna, ale dla niej absolutnie realna i prawdziwa. Podobały mi się aluzję, że też była początek spoilera wrażliwa na Moc koniec spoilera. Trochę biologii, trochę faktów o gatunku, trochę ciekawostek o przyziemnym funkcjonowaniu DS.

Muszę się pospieszyć do StarForce ledwo dwa dni, a jak to tak bez przeczytanej książki na prelekcję

Re: Time of Death

To dalej jestem liderem Nikt nie wyszedł poza Palpiego?

A Ty Vilkalo czytaj, bo potem ktoś na Starforce się zapyta o szczegóły z najnowszej pozycji i co wtedy ? Nb. dalej jest głównie atak na DS i reminiscencje "po". I o ile pamiętam za Biggsem nie przepadasz, więc spoko.

Re: Time of Death

PALPATINE AAAA!!!

Uwielbiam to, czytalam sobie półgłosem i marzę, by to jedno przesłuchać

Piękne!

A Yoda okropnie marudny i wkurzający

Re: Time of Death

Finster Vater napisał:
I o ile pamiętam za Biggsem nie przepadasz, więc spoko.


-----------------------

Przeczytałem: za bigosem

Re: Time of Death

Dotarłam do Bigosa (tzn Biggsa).

Że tak pozwolę sobie zacytować samego Imperatora: meh.

Znowu sytuacja z kantyny - Sparks świetne, historia o Fake Wedge też bardzo fajna.
Ale kolejna o trench run, to już trochę za dużo...
Plus pisane w pierwszej osobie.

Re: Time of Death

Kolejna partia opowiadań za mną - 3 bardzo fajne i 1 kupa. Zostało mi już tylko 10 opowiadań - szkoda, bo świetnie się bawię przy tej książce, no ale sobie dawkuję, więc jeszcze na kilka dni powinno wystarczyć. Zauważyłem też, że jak dotąd zgadzam się z vilkalą niemal w 100%

Bump - kolejne opowiadanie z punktu widzenia szturmowca, nic nowego, nic ciekawego, inne opowiadania ze szturmowcami miały fajniejsze pomysły. Ogólnie słabe.

End of Watch - opowiadanie z perspektywy kierowniczki jednej z centralnych dyspozytorni na DS, która marzy tylko o tym, żeby odbębnić swoją 12h zmianę bez większych problemów i przygód. Trochę ciekawych szczegółów na temat funkcjonowania DS, świetnie wplecione dwie sceny z filmu. Bardzo dobre.

The Baptist - główną bohaterką jest Dianoga ze zgniatarki na DS - bardzo inteligentna i wrażliwa na moc Łączy się trochę z książka dla dzieci Join the Resistance, wyjaśnia w jaki sposób Dianoga znalazła się na DS, super pomysł na "chrzest" - zmienił on zupełnie moje postrzeganie sceny w zgniatarce. Dziwne, ale bardzo fajne.

Time of Death - pierwsze chwile Obi-Wana jako Force Ghosta, bardzo ładnie pasuje do wcześniejszego powiadania "Master and the Apprentice". Obi-Wan miota się w czasie i przestrzeni przeżywając kilka wizji. Jedna z wizji wyjaśnia czemu Owen Lars w komiksie z dziennikami Kenobiego był tak cięty na Obi-Wana, w jednej wizji pojawia się stary Luke z czasów TFA i TLJ, jedna z wizji pokazuje co Kenobi zrobił z ciałem Maula. Otrzymujemy bardzo ciekawe szczegóły, podobało mi się.

Powoli kończę


There Is Another - Yoda na Dagobah. Podobało mi się, dostajemy kilka niezmiernie interesujących informacji (część z nich już znana na podstawie dostępnego wcześniej fragmentu opowiadania): początek spoilera Yoda ma na Dagobah 2 chatki ("letnią i zimową") i w zależności od okresu przenosi się z jednej do drugiej , Yoda od zawsze chciał trenować Leie na Jedi, uważa, że Luke się do tego nie nadaje, kocyk Yody to płaszcz Qui-Gona, Imperium wysyła na Dagobah sondy zwiadowcze i Yoda je niszczy koniec spoilera

Palpatine - Miazga!!! Zauważyłem, że te najdziwniejsze i najbardziej absurdalne pomysły na opowiadania cieszą mnie najbardziej No i lektor w audiobooku też dał radę - miód!

Sparks, Duty Roster i Desert Son - 3 opowiadania o ataku na DS z perspektywy kolejno: Dexa Tiree (Złoty 2), Cola Takbright ("fałszywy" Wedge) i Biggsa. Zaczyna się fajnie (Sparks), a później każde kolejne opowiadanie jest gorsze i bardziej męczące od poprzedniego. Za dużo tego samego, w dodatku „Duty Roster” gryzie się z pozostałymi opowiadaniami

koniec...

Zgadzam się w 100%

Ja już skończyłam, rzutem na taśmę przed sobotą.
Z pozostałych moim zdaniem na wyróżnienie zasługują kolejne trzy

"Grounded" - Greg Rucka potrafi. Jak nikt inny potrafi napisać pilotów (i dlatego jego Poe z BtA jest moim Poe w przeciwieństwie do pajaca z komiksu), a to opowiadanie należy moim zdaniem do najlepszych w tym zbiorze (o ile w ogóle nie jest najlepsze). Coś fantastycznego. Boli jak szlag, znowu się spłakałam trochę, ale och, jak to jest napisane!
Plus wzmianka o

"Contingency Plan" - czyli Freed o Mon Mothmie. Świetna historia, przeplatające się wizje przyszłości z teraźniejszością. Jak Mon nie trawię z całego serca (dzięki ci Wendigu), tak tu mi się podobała, gotowa na mniejsze zło, ze świadomością jak będzie wyglądać jej życie. I tak sobie myślę ile Leia z niej wzięła.

"The Angle" - Soule o Lando. No i znowu potwierdza się moja teoria, że Soule fantastycznie pisze, pyskujących, ironicznych przemytników, ale nie wychodzą mu w ogóle porządni idealiści (vide Lando a Poe). Świetna historia, bardzo fajny szok Lando i ten tekst do Lobota
początek spoilera "Zastrzel mnie jakbym kiedyś spróbował czegoś takiego" na widok Sokoła Millenium asystującego przy zniszczeniu DS1 koniec spoilera


Ostatnie dwa niestety średnie - pierwsze jest zwyczajnie nudne (panie Johnston i Eckstein nie potrafią stworzyć interesujących postaci niestety), a ostatniego nie dałam rady skończyć
Muszę do tego usiąść na spokojnie i zastanowić się co to właściwie ma być

Ale podsumowując - uważam cały projekt za BARDZO udany. Kilka gorszych historii, chyba tylko dwie mogę uznać za totalnie beznadziejne (Beru i Klo Horn), ale ogromna ilość rewelacyjnych i bardzo dobrych.

Dla każdego fana pozycja obowiązkowa - można traktować jako ciekawostkę, można jako uzupełnienie kanonu.

Re: koniec...

Ostatnie to takie "jak powstał crawl do ANH". Męczące trochę.

Podobnie lekko męczące są opowiadania z ataku na DS. Zabrakło mi tutaj perspektywy imperialnej, liczyłem co najmniej na jakiegoś pilota tajfajtera a skrycie na Vadera - no jednak nie. Na szczęście Grounded jest jednym z najlepszych opowiadań książki, fajnie pomyślane (choć gryzie mnie [i śmieszy jednocześnie] strasznie ten "flak" - raz że profesjonalnie się takie straty od ognia z ziemi oznacza AA, dwa serio "fliegerabwehrkanone" w uniwersum SW?)

Przedostanie faktycznie takie se, ceremonia medalowa z perspektywy młodszej panny Larte, choć trochę boli że jak w misji widzi "logo" Fulcrum to myśli że Ahoska żyje. No niestety.

Opowiadanko o Mon interesujące, Mothma o ludzkim obliczu, taka jak w Lost Stars.

Ogólnie, poza Klo Horn (to bym spokojnie wyrzucił), szereg fajnych opowiadań, mniej lub bardziej udanych, pokazujących ANH z innej perspektywy, z kilkoma perełkami. I wielki plus za pokazanie imperialnego punktu widzenia.

Re: koniec...

Też skończyłem.

Grounded – kolejne opowiadanie o ataku na DS, znowu z pespektywy bazy na Yavin 4 i sali dowodzenia, ale to opowiadanie podobało mi się znacznie bardziej niż „Duty Roster”. Zresztą obydwa opowiadania bardzo mocno się gryzą, według „Grounded” było więcej myśliwców niż pilotów i część maszyn musiała zostać w bazie, według „Duty Roster” pilotów było więcej niż myśliwców i musieli wybierać kto poleci walczyć, a kto zostanie w bazie. Mamy sporo fajnych nawiązań – Eadu, Scarif, Wedge jako były kadet Imperium, Hera, Evaan Verlaine. Do tego jest sporo informacji o pilotach biorących udział w bitwie – ich krótkie opisy, ile godzin wylatali, statystyki zestrzeleń - kopalnia informacji.

Contigency Plan - Świetne! Mon Motha opuszcza Yavin tuż przed bitwą, by w razie porażki próbować ocalić Rebelię z rozproszonych resztek ludzi. Jest niemal pewna, że DS zniszczy Yavin, snuje różne wizje przyszłości po zwycięstwie Imperium, ma desperacki plan. Bardzo mi się podobało.

The Angle – kolejne świetne opowiadanie. Najpierw dowiadujemy w jaki sposób Lando traci większość swoich funduszy i musi później kombinować (tak jak w kanonicznym komiksie tego samego autora). Później Lando na pirackim zapisie video zniszczenia DS rozpoznaje Sokoła Millenium. W audiobooku Marc Thompson super imituje głos Lando (Thomspon jako lektor to mega-kozak). Znowu mi się bardzo podobało.

By Whatever Sun – Ceremonia wręczenia medali. Nuuuuda, ale przynajmniej dowiadujemy się co się stało z 2 postaciami z powieści Ahsoka.

Whills – już wcześniej wiedziałem, że to opowiadanie to żart, także nie przeżyłem rozczarowania. Nie było takie złe, jak się spodziewałem, miejscami nawet się rozbawiłem i fajnie mi to pasowało jako zakończenie książki.

Ogólnie książka mi się bardzo podobała, bawiłem się przy niej świetnie i szczerze ją wszystkim polecam. Tylko kilka opowiadań mi nie podeszło, reszta była dobra lub bardzo dobra. Opowiadań jest tyle i są tak różnorodne, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Jedyną rzeczą, która mi przeszkadzała to nieścisłości pomiędzy opowiadaniami. Zdarzyło się to tylko 2-3 razy, ale rzucało się mocno w oczy. Ja rozumiem, że dużo autorów, że nie brali pieniędzy, że to autorzy zostali zaproszeni, a nie odwrotnie itd. więc wydawca nie mógł w przypadku tej książki zbyt mocno cisnąć i wymagać spójności, ale kiedy czytasz po sobie dwa opowiadania i jedno przeczy drugiemu to jest trochę słabo.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.