Forum

Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Już na kilka miesięcy przed wyjściem TFA temat Snoke`a był na tyle różnych absurdalnych sposobów przemaglowany, że większość z nas miała tego tematu serdecznie dość. Właściwie jeśli tylko gdzieś, na jakimś portalu SW pojawia się temat Snoke`a (zwykle w połączeniu z jakąś iście genialną teorią xD) to każdy czuje coś w tym stylu:
http://pl.memgenerator.pl/mem-image/wychodze-stad-teraz-pl-ffffff

I nic w tym dziwnego. Jeszcze za czasów kiedy Snoke`a podejrzewano o bycie Plagueisem było wszystko okej. Ale w momencie, w którym Snoke staje się Macem Windu, tyle, że pewnie odbarwiła mu się skóra albo Tarkinem, który przeżył wybuch Gwiazdy Śmierci, to przestało być fajnie.

Mimo wszystko Snoke to chyba najbardziej tajemnicza postać sequeli i warta jest jakiejś poważniejszej dyskusji. W TFA poznaliśmy tylko pobieżnie jego wygląd, aczkolwiek w taki sposób, żeby Rian bądź Colin mogą z nim jeszcze zrobić cokolwiek chcą. Mam do Was dwa proste pytania:

1. Jakiego rodzaju postacią (z jakimi motywacjami, przeszłością, zamiarami) chcielibyście, żeby był Snoke?
2. Jaki jest Waszym zdaniem pomysł twórców na tą postać?


Ja chciałbym, żeby Snoke był postacią, która brała czynny udział w życiu Republiki, kimś kto cały czas stał gdzieś blisko ale jednak z boku wszystkiego co znamy z części 1-6. Nie mam konkretnego pomysłu, ale wolałbym nową postać delikatnie nawiązującą do prequeli niż jakiś wielce plot twist ze znaną nam już od dawna postacią. Fajnym motywem byłaby jego nienawiść jednocześnie do Jedi i Sithów (co byłoby powodem powołania osobnego klanu mocy). To moje "nadzieje" co do tej postaci, ale myślę, że Disney pójdzie trochę bezpieczniej i Snoke okaże się postacią obdarzoną mocą, i to prawdopodobnie jakąś niewyobrażalnie dużą mocą, tak żeby mogli w 9 części doprowadzić do typowej epickiej walki na koniec trylogii. Wydaje mi się też, że będą chcieli wprowadzić jakąś obcą rasę z jeszcze odleglejszej galaktyki - coś na wzór Yuuzhan Vongów tylko w wydaniu Nowego Kanonu i Snoke okaże się właśnie przedstawicielem tej rasy.

Snoke to Padme

A tak na poważnie to chciałbym żeby okazało się, że Snoke był jakimś republikańskim urzędasem, który pojawił się już gdzieś w tle (prequele albo TCW). Fajnie by było jakby swój potencjał w Mocy odkrył już jako dojrzały mężczyzna, może nawet po powstaniu Imperium. Wtedy zaszyłby się na jakiejś spokojnej planecie i czekał cierpliwie na swoje pięć minut, cały czas zgłębiając tajniki Mocy.

Co do jego dalszych losów to jestem pewien że zginie, pytaniem jest tylko kto go zabije. Liczę na to, że Kylo przejdzie na jasną stronę już w TLJ i w 9 razem z Rey i Luke`iem pokonają go w epickim pojedynku (przy okazji Luke pewnie zginie).

Nie wydaje mi się, aby był przedstawicielem jakiejś znanej nam rasy. Disney lubi tworzyć nowych kosmitów i pewnie takim nowym będzie właśnie Snoke. A potem, kto wie, może zobaczymy planetę pełną Snoke`ów w jakimś serialu?

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Mossar napisał:
ale myślę, że Disney pójdzie trochę bezpieczniej i Snoke okaże się postacią obdarzoną mocą, i to prawdopodobnie jakąś niewyobrażalnie dużą mocą, tak żeby mogli w 9 części doprowadzić do typowej epickiej walki na koniec trylogii.
-----------------------

Ja właśnie na to mam nadzieję. Siłą prequeli była różnorodność force userów i epickie pojedynki. W trzeciej trylogii mamy Finna (niewrażliwego na moc, ale posługującego się mieczem w TFA), Rey, Kylo.

Do tego Luke, którego mam nadzieję, że wykorzystają do jakiegoś pojedynku + rycerze Ren i właśnie Snoke. Chyba nikt więcej się już nie pojawi, chociaż kto wie (raczej nie Leia...). Z LEGO przecieków wynika, że jest on zbliżonych rozmiarów do ludzkich, miecza do mini-figurki nie dodali, ale kto wie - Palpi też nie zawsze miał miecz w zestawach.

Podobno w zestawie z TIE Rena znajdą się mini-figurki Kylo i Luke`a, co wskazuje, że spotkają się w TLJ, choć to dalej plotki.

...

Już to gdzieś pisałem, ale co mi tam .

Po pierwsze, mam nadzieję, że Snoke nie jest żadnym Plagueisem, Macem Windu, Chopperem, itp. To ma być nowa postać - bez odrodzeń, reinkarnacji, czy też przekształceń.
Jak dla mnie, powinien być to dawny uczeń nie kogo innego jak samego Palpatine`a, pomiędzy Maulem a Dooku (czyli jak Vergere ). Sidious, nie doceniając potęgi Snoke`a pozbywa się go (jak? - to już zostawiam Disneyowi), a przynajmniej jest przekonany o jego śmierci. Snoke jednak przeżył i zaszył się w Dzikiej Przestrzeni, gdzie też rozwijał zdolności w posługiwaniu się Mocą, korzystając z artefaktów starożytnych Sithów, co tłumaczyłoby miecz Kylo i być może pochodzenie Starkillera. Z Trylogii Wendinga wiemy, że Palpatine szukał poza granicami galaktyki "źródła Ciemnej Strony" i chyba gdzieś już były teorie mówiące, że to coś związanego z Najwyższym Wodzem.
Potem oczywiście obserwując upadek Imperium wykorzystał okazję i zaoferował się jego niedobitkom, resztę można dokończyć samemu.

Oczywiście to tylko moje spekulacje, nie oczekuję, że okażą się prawdą, ale jeśli tak, to byłbym usatysfakcjonowany.

Natomiast odpowiadając na drugie pytanie, obawiam się niestety, że Disney pòjdzie łatwiejszą drogą i Snoke okaże się takim Plagueisem lub inną uśpioną od tysìacleci istotą, która... No i logicznym się wydaje, że Snoke zostanie uśmiercony w Ep. IX. A szkoda bo chętnie zobaczyłbym go jeszcze poza filmami po trylogii.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Nie odpowiem na tak sformułowane pytania, bo:
1. nie mam własnych oczekiwań
2. wolę cierpliwie zaczekać te pół roku

Natomiast zupełnie luźno mogę sobie pospekulować, że widzę dwie ścieżki genezy tej postaci:
- jest Snoke istotą długowieczną niczym Maz i czerpie z setek lat obserwacji i ćwiczeń, albo
- jest Snoke niedoszłym adeptem Jedi, odrzuconym na etapie rekrutacji, może nawet krewnym jakiegoś ucznia, padawana czy Jedi.

Bardziej mnie ciekawi, czy nauczył Kylo nieznanych dotąd sztuczek, czy tylko pomógł Kylo samemu odnaleźć w sobie zdolność do nich.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Być może przecieki okażą się prawdą, w sumie nie obraziłbym zię gdyby tak było: początek spoilera "W sieci ukazał się rzekomy wyciek stron scenariusza Epizodu VIII. Przedstawiono na nich dialog pomiędzy Luke`iem Skywalkerem, a Rey i Yodą (który ma się podobno pojawić jako duch mocy). Zaprezentowano również wizję, które opowiada genezę Zakonu Jedi.

W scenie Luke mówi Rey, że Rada Jedi za czasów Repubiki przed wybuchem Wojen Klonów stała się arogancka oraz, że ukrywała pewien sekret, który doprowadził wszystkich Jedi do zagłady. Stary mistrz Jedi weźmie rękę Rey aby ukazać jej wizję przeszłości. Zobaczymy w niej dwoje dzieci, bawiący się przy drzewie na obcej planecie. Chłopiec zauważa, że posiadł wielką siłę oraz skupienie, kiedy zbliżył się do drzewa. Dziewczyna zda sobie sprawę z tego, że drzewo spowodowało u jej brata znaczny wzrost agresji. Pewnego dnia zostaje wywołana kłótnia między rodzeństwem, w skutek czego brat zabija własną siostrę. Chłopiec zostaje "przemieniony" po dotknięciu drzewa. Zabija własnych rodziców i opuszcza planetę. W międzyczasie zostaje ujawnione, że dziewczyna żyje i również została "przemieniona" przez drzewo. Dziewczyna po zdobyciu wielkiej Mocy zakłada Zakon Jedi.

Dziewczyna wyjaśni lokalnym podróżnikom jak Moc może być wykorzystana zarówno do czynienia dobra jak i zła. Opowiada również, że pewnego dnia powróci jako chłopak albo dziewczyna, a wyznawcy Jedi powinni wyszkolić to dziecko. Luke mówi Rey, że Zakon Jedi poszukiwał Wybrańca (reinkarnację prawdziwej założycielki Zakonu Jedi) przez tysiąclecia. Kiedy odszukali Anakina Skywalkera, Jedi myśleli, że przywróci równowagę Mocy. Jednak Jedi zostali oszukani, czego skutkiem były Wojny Klonów. Sekwencja również zaprezentuje rodziców Rey. Dziewczyna zda sobie sprawę, że dlatego wśród drzew była w stanie na tyle się skupić aby wyzwolić swoją Moc (w scenie walki z Kylo Renem).
Okaże się, że Luke nie jest jej ojcem. Luke powie dziewczynie, że została odnaleziona silna w Mocy. Miała rozpocząć szkolenie na Jedi ale z niewiadomego powodu nigdy nie dotarła do miejsca przeznaczenia. Pod koniec sceny Luke umożliwi Rey podjęcie pewnego wyboru przed zachodem słońca. Po zachodzie słońca na planetę Ahch-to przyleci Kylo Ren wraz z Rycerzami Ren.
Jak widać Rey ma się okazać reinkarnacją dziewczyny z wizji o Drzewie Mocy. Natomiast samym chłopcem ma być Snoke, który ma być pierwszym Sithem w historii Zakonu. Podobno Snoke to akronim, a jego prawdziwe imię poznamy pod koniec filmu. Chodzą słuchy, ze oznacza "Sith No One Know Exist" - Sith o którego istnieniu nikt nie wiedział. "
koniec spoilera

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Tak myślałem, że będzie chodzić o to drzewo.

Ludzie, litości, to jest fejk. Dociera?

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Nie kojarzę żadnego oficjalnego obwieszczenia "z tym drzewem to nieprawdziwa nieprawda". Aczkolwiek mam nadzieję, że tego jednak nie będzie.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Tak, nie potwierdzili tego.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

No i jakaś akcja drzewna być musi, bo jest półka na książki w drzewie oraz Luke wychodzący z wielkiej dziupli w trailerze, i zdjęcia z planu z wielkim pniakiem. Mam tylko nadzieję, że jeśli jednak legenda z dziewczyną i chłopcem się jednak pojawi, to ją jakoś dopracują, bo w wersji z wycieków brzmi głupio.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Mi się podoba koncepcja, w której Snoke jest starożytną istotą wykopaną przez resztkę sił Imperium, które uciekły w nieznane po bitwie nad Jakku. Byłby on (lub ona) czymś w rodzaju wampira który spoczywał zapomniany przez tysiąclecia w zapieczętowanym grobowcu, zamknięty tam przez starożytnych Jedi. Ma on umiejętność wysysania mocy z innych stworzeń oraz przejmowania ciał, dzięki czemu jest nadzwyczaj potężny i może przedłużać swoje istnienie w nieskończoność.
Jego istnienie jest niczym wrzód na wszechświecie - sprawia, że Moc pozostaje w nierównowadze.

Snoke, mając nowe ciało, w przebraniu dobrotliwego mędrca zdobył zaufanie Luke`a i Lor San Tekki, udawał przyjaciela rodziny Skywalkerów, a jednocześnie tkał pajęczynę intryg i wpływów.

Podczas wydarzań związanych z upadkiem Nowej Szkoły Jedi doszło do konfrontacji między Snokiem a Lukiem w wyniku której Snoke został ciężko ranny i a jego ciało uległo deformacji. Snoke potrzebuje nowej powłoki i planuje przęjąć ciało Kylo, ale aby to uczynić musi przekonać Kylo do wzięcia udziału w czarno-magicznym rytuale - dlatego Kylo musi w pełni przejść na ciemną stronę mocy - ale dzięki poświęceniu Hana Solo ten cel się oddala.

W międzyczasie Luke w pierwszej świątyni Jedi odkrywa zapiski o tym, jak można ostatecznie pokonać starożytnego Moco - Wampira i przywrócić równowagę mocy. Kiedy dzieło się dokona, zakon Jedi będzie musiał ostatecznie odejść, gdyż był emanacją ogólnej nierównowagi.

;->

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Snoke jako przyjaciel/znajomy Skywalkerów to też całkiem sensowny pomysł i można fajnie książkami, komiksami rozwinąć ten temat już po zakończeniu trylogii sequeli.

BTW. Przyznam, że trochę nie umiem się doczekać końca tej trylogii, bo póki nie poznamy wszystkich jej tajemnic to EU będzie w pewien sposób zablokowane. Nie wiem jakie są plany po IX epizodzie, ale fajnie by było jakby się wtedy otwarli na bardziej odważne powieści, historie.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Czyli kanonizujemy "Vector"?

.........

A co z tym sługą Vadera z R1? Były też chyba teorie, że to może być Snoke, ale po filmie jakoś ucichły. Zostało potwierdzone, że to na pewno nie on, czy po prostu zaczęło się to wydawać zbyt oczywiste i nikt tego już nie pociągnął?

Uważam natomiast, że ktoś z otoczenia Skywalkerów, z dość wysokich kręgów rządowych Nowej Republiki byłby odpowiednim wyborem. Nie wykluczałoby to sytuacji w której taki Snoke-polityk mógłby być przy okazji jakąś żyjącą od stuleci istotą (tyle że utrzymywałby to w tajemnicy), która obserwowała wydarzenia, w końcu zaczęła w nie ingerować, a na skutek jakiegoś rozczarowania/konfliktu wewnątrz struktur Republiki zdecydowała się wesprzeć czy też wręcz utworzyć Najwyższy Porządek.
Nie czytałem Końca i początku, co prawda książki po prostu tragiczne, ale może już tam pojawia się ktoś kto faktycznie mógłby być Snokiem? Czytający wiedzą, czy jest taka szansa?

Za to Plagueis`a jednak chyba bym nie chciał. Bo oznaczałoby to zapewne, że mistrz Palpatine`a żył, kreował wszystkie wydarzenia, a to co widzieliśmy w sześciu epizodach to wyłącznie stworzony przez niego teatr. Dlatego takie rozwiązanie, ze stojącym za wszystkim "Wielkim Architektem" odrzucam, gdyż nagle okazałoby się, że to Plagueis jest de facto głównym bohaterem całej sagi. Z drugiej strony, Kylo powiedział Hanowi, że Supreme leader is wise. Ale może to czysty przypadek lub takie celowe wprowadzenie w błąd fanów?

Re: .........

Co do sługi z R1, nie pamiętam już dokładnie, ale był to chyba jeden z imperialnych dostojników, tych co przybywają z Palpiem na DS Ii.

W Trylogii Wendinga zapowiadało się na to, że Snoke`iem będzie Gallius Rax (obok Sloane najlepsza postać Trylogii), ale początek spoilera zginął w Empire End, więc to raczej nie on . Są natomiast źródła Najwyższego Porządku, np. Huxowie i info o tym, że Palpatine szukał czegoś poza znanymi granicami Galaktyki (z tym silnie związane było Jakku), wysyłał na misje specjalne statki, takie jak te z marvelowego Landa (najwyraźniej miał ich więcej). Sam zalążek pod nazwą Rady Cienia raczej wyklucza odłącznie się Snoke`a od Mon Mothmy.
Zaś w samej Nowej Republice faktycznie istnieje nieoficjalny podział na centrystów i populistów, więcej przeczytasz w temacie o Bloodline http://www.star-wars.pl/Forum/Temat/20451#633360
koniec spoilera

Mam nadzieję że pomogłem

Re: .........

Przebudzenie Mocy to balansowanie na cienkiej lince. Skoro taka Rey ma cechy kilku bohaterów wcześniejszych epizodów.... Finn pasuje jako syn dwóch ludzi znanych z poprzednich części..

Fate of The Jedi

Osobiście czuję powtórkę z Przeznaczenia Jedi, czyli Snoke okaże się zbuntowanym Bytem Mocy czy coś w tym rodzaju. Wiele zdaje się na to wskazywać. Palpatine eksplorował Niezbadane Regiony z "mocowych" powodów, a i samo zachowanie Najwyższego Wodza wskazuje na to, że ma głębsze zrozumienie Mocy. Potrafił określić, że Kylo będzie mocny jeszcze zanim się narodził, a i przejawiał fiksację na temat ucznia, który będzie miał potencjał zarówno do Ciemnej jak i Jasnej Strony.

re

Snoke to najbardziej tajemnicza postać w całej historii SW. Plagieus jest najbardziej prawdopodobny. Ktoś napisał, że to być może ktoś kto był z boku, nie był dostrzegany. Ciekawy był spoiler, że to być może stwórca Anakina. Dlatego tu by pasował Plagieus, który z zemsty na Palpatinie i Jedi tworzy wybrańca.

Re: re

Przeczytaj sygnaturkę kolegi powyżej xD O Plagueisie z aktualnego kannonu nie wiadomo praktycznie nic, więc takie wymysły można sobie darować

Re: re

gwiazdor90 napisał:
Plagieus jest najbardziej prawdopodobny.
-----------------------
Chyba dla kogoś, kto przedawkował ćpanie.

Re: re

Kolega chyba przespał ostatni rok. Fakt, teoria z Plagieusem była bardzo prawdopodobna głównie po VII ale im bardziej nowy kanon się rozwijał tym bardziej ta teoria upadała.

Re: re

Oni muszą tak obalać kolejne teorie. I tworzyć dym, aby usypiać czujność. W sumie najciekawsza wydaje się teoria o jakimś urzędniku republiki, który gdzieś tam przez lata był.

Hehe

Hehe, trochę się bałem, że zamiast "poważnej dyskusji" będzie "spis teorii wszelakich". I w sumie nie pomyliłem się

Re: Hehe

To dołożę jeszcze jedną teorię, ale bardzo się mi ta symulacja spodobała
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/33/7e/64/337e648646309cd0891bd21b862b3a2b.jpg
Z uwagi na mój osobisty stosunek do tego typka, życzę mu wszystkiego najgorszego, czyli może zostać Snokiem

Re: Hehe

Ciężko by się go składało z tych atomów na które był rozpylony Z drugiej strony to tłumaczy dlaczego niektórych klocków brakuje.

Re: Hehe

Żaba zjadła bociana, zagadka rozwiązana

PS
Mam nadzieję, że wszystkie te teorie się sprawdzą.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Snoke mógłby być uczniem Palpatine`a, odrzuconym przez niego z powodu innych poglądów na temat Mocy. Palpatine myślał, że go zabił, ale on przeżył, ukrywał się i potajemnie zgłębiał arkana wiedzy
Jeszcze przyszło mi na myśl, że może Palpatine go więził i trzymał na wszelki wypadek, jakby Vader kiedyś zawiódł.

Bardzo możliwe, że będzie długowieczną istotą. Tylko zastanawia mnie to jego wielkie bogactwo. Jeśli żył w ukryciu, to chyba nie mógł zanadto się bogacić Chyba że zrobił to wcześniej, albo wcale się nie ukrywał.

Nie mam pojęcia, czego mógłby chcieć, oprócz oczywiście władzy. Może uważa, że tylko on zapewni równowagę Mocy dzięki odpowiedniemu podejściu, a Jedi i Sithów nie znosi, bo uważa, że źle wykorzystywali Moc czy coś.

Ciekawe, jakie są jego plany względem Kylo.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Co do bogactwa, to on pojawił się pewnie kilka\kilkanaście lat po Powrocie Jedi i ktoś na ten Najwyższy Porządek kasę wpłacał. Opcji jest wiele. Wiadomo, że Disney będzie obalał wszelkie teorie. Koleś w każdym razie nie mógł wziąć się z du.. W sumie ta postać z Łotra która przychodzi do Vadera...

Mam wrażenie, że wielu zapomina, że Disney nie powie " tak drodzy fani, macie rację Snoke to ten, a Rey to córka tych". Także każda teoria jest do premiery bardzo możliwa. Bo co z tego, że Snoke jest wielki wg różnych przecieków..

Snoke

Moim zdaniem Snoke jest postacią bardziej, hmm, metafizyczną, duchową, jest wcieleniem CSM odnalezionym przez resztki Imperium w nieznanych rejonach galaktyki albo i nawet w zupełnie innej galaktyce. Jest można powiedzieć czymś na kształt boga CSM, który po tym jak Imperium go odnajduje, zostaje jego przywódcą, nie tylko w politycznym i militarnym tego słowa znaczeniu, ale również religijnym przekształcając resztki Imperium w coś na kształt kultu, państwo teokratyczne którego on jest wodzem, czyli w First Order.

A co do dwóch pytań zadanych przez autora tematu:
1. Napisałem powyżej czym moim zdaniem Snoke jest, natomiast czym chciał żeby był to nie wiem, ponieważ podobnie jak ktoś powyżej napisał, nie mam wobec kolejnego epizodu żadnych konkretnych oczekiwań.
2. To już napisałem.

Anioł ;)

A mi się nawet podoba ostatnia teoria, mówiąca o tym, że Snoke może być Diathimem czyli rasą o której mówi mały Ani, pytając się Padme czy jest aniołem. Pasuje ogólna budowa, wzrost, "nos". Pasuje mit Upadłego Anioła, który stracił skrzydła i przeszedł na złą stronę.

Pewnie teoria bez racji bytu, ale wolę ją od Plagueisa XD

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

1. Osobiście chciałabym żeby Snoke okazał się zupełnie nową postacią.
Może właśnie jak już bodajże Rzodkiewka podała, aby był to ultra starożytny wampir? Ale taki naprawdę z klimatem, bo dla mnie te fascynujące kreatury w filmie i literaturze zmurszały już, stały się drętwym, oklepanym motywem.
Snoke jako jakaś nowa, bardzo zmodyfikowana wersja, z innymi skillami i przyzwyczajeniami, byłby okej.

2. Niestety, mam małą wiarę w obecny zarząd i według mnie odgrzewany kotlet, a konkretnie "cudownie ocalały Syn z Mortis", to maksimum, na jaki czuję że mogę liczyć. Co i tak w praniu mogłoby wyjść nieżle.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Princess Fantaghiro napisał:
ultra starożytny wampir?
-----------------------

Prędzej ghul. xD

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Jak już to ork. Jeśli za Tolkienem, bo to były kiedyś przecież elfy. A widać że Snoke został bardzo poważnie uszkodzony.
Tak szczerze to strasznie sposobał mi się pomysł Vilkalli, że Snoke to może ocalały po pogromie Separatystów Anioł z Iego?

Gdyby tak było to super, szkoda mi jedynie braku specjalnego wrażenia w TFA...Raczej jawił mi się jako taki, ot, prosty złol, trochę ciekawszy od króla Teraka z Bitwy o Endor, i to tylko dlatego że umie mówić.^^
No ale to nie znaczy że nie może się jeszcze podciągnąć.

Już wiadomo kim jest Snoke

Re: Już wiadomo kim jest Snoke

I znowu wina Aniego :/

Re: Już wiadomo kim jest Snoke

Całe zło w galaktyce to wina Aniego.

Snoke to Kanan


Bastion odwiedzam już od kilku lat, ale nie miałem nigdy większej potrzeby założenia konta, aż do dziś kiedy to w głowie zrodziła mi się teoria na temat głównego antagonisty trylogii sequeli. Jeśli moja teoria będzie wydawać się zbyt absurdalna potraktujcie to po prostu jako naciągany fanfic.

Według mnie (lub nie obraziłbym się gdyby tak było, choć raczej nikłe szanse) Snoke to nie kto inny jak Kanan Jarrus czyli Caleb Dume. Zaraz ktoś napisze, że zapowiadano Snoke`a jako kogoś starego kto widział upadek Starej Republiki, narodziny i upadek Imperium etc... Otóż Kanan wpisuje się w tą postać; upadek Republiki i Jedi przeżył na własnej skórze, widział rozwój i upadek Imperium, a następnie dożył do trylogii sequeli. Teraz pytanie co skłoniło Kanana do stania się tym "złym". Sądzę, że w czwartym sezonie Rebelsów, nastąpi odwrotna sytuacja niż w Epizdoach, czyli mistrz straci ucznia. Ezra najpewniej zginąłby z rąk Vadera, Kanan w gniewie i targany emocjami rzuciłby się na Mrocznego Lorda chcąc go zabić, Vader skutecznie by odpierał ataki niedoszłego Jedi, jednakże widząc jego agresję i ogarniającą go Ciemną Stronę starałby się go przeciągnąć na swoją stronę (Vader widziałby w nim swojego sekretnego ucznia), Kanan jednakże opierałby się pokusie i straciłby miecz w wyniku walki... Ostatecznie Kanan zacząłby używać mocy przeciwko Vaderowi (również tej ciemnej). Po zakończonym pojedynku Jarrus by padł na ziemię wyczerpany, Vader tylko by się zbliżył i przyłożyłby klingę swojego miecza do głowy Kanana (stąd nienaturalna blizna na głowie, reszty obrażeń nabawiły się od granatu rzuconego w jego stronę przez jednego ze szturmowców przed pojedynkiem z Vaderem). Darth opuściłby (jak sądziłby) trupa Jedi.
Wiedźmy z Dathomiry wyczułyby skupienie Mocy potrzebujące pomocy na planecie na której znajdowały się Kanan i przyleciałyby po jego ciało. Następnie zostały poddany rytuałowi, który uzdrowił go i przywrócił do funkcjonowania, podobnie jak to miało miejsce z Maulem. Przebywając u Sióstr Nocy Jarrus by się dowiedział, że jego przyjaciele zginęli poświęcając się dla Reblii w bitwie nad Scarif, poznałby prawdę o Darth Vaderze, oraz o tym, że wkrótce pojawi się nowy Jedi, syn Skywalker`a. Kanan byłby wściekły na Vader`a, chciał wyruszyć aby go zabić, jednakże Siostry przekazałyby mu, że dni Vadera już i tak są policzone. Młody Jedi wówczas odrzuciłby swoje dawne imię i przybrałby nowe - SNOKE. Zgłębiając najskrytsze tajemnice Mocy u Sióstr Nocy obmyśliłby nowy plan zemsty na Vaderze - zniszczenie i zabicie jego potomków. Snoke opuściłby Siostry Nocy, na krótko przed wydarzeniami w ROTJ i podróżowałby po Galaktyce szukając artefaktów Jedi jak i Sithów, pogłębiając swoją wiedzę w Mocy. Byłby światkiem upadku Imperium i powstania Nowej Republiki. Wiedział, że sam nie zdoła dokonać zemsty na Skywalkerach, dlatego zgromadził majątek i zjednoczył porozrzucane po całej galaktyce resztki Imperium tworząc organizację militarno-polityczną - NAJWYŻSZY PORZĄDEK, jak następstwo Imperium Galaktycznego. Snoke wiedział, że w zemście na Skywalkerach wykorzysta Bena Solo kusząc go ku ciemnej stronie, a następnie wykorzystując do zabicia Jedi, Luke`a, Lei. Zapewne Snoke osobiście pozbędzie się Bena, gdy ten przestanie mu być potrzebny, ostatecznie mszcząc się na Anakinie Skywalkerze.
Snoke również by aktywnie uczestniczył w życiu politycznym i kulturowym w Nowej Republice, ukrywając swoje pochodzenie. Przed Lukiem wykorzystywałby technikę maskującą Moc (podobnie jak to robił Palpatine przed Jedi). Z pewnego punktu widzenia Snoke mógłby być również tytułowym Ostatnim Jedi, byłby to kontrast dla postaci Luke`a - Skywalker byłby ostatnim Jedi ze swojego zakonu, natomiast Snoke były ostatnim Jedi ze starego zakonu. Podobnie jak Luke Snoke odrzuciłby ideały Jedi pamiętając, że stary zakon ostatecznie upadł i stałby bardziej po stronie Równowagi ( tak jak to ma robić rzekomo Luke w Epizodzie VIII).

Mam nadzieję, że się połapiecie o co chodzi

Do tego jest jeszcze jeden być może nieistotny dla niektórych szczegół - figurka Lego. Z doświadczenia wiem, że figurki lego zawsze mają czarne oczy, nawet jeśli postać ma inny kolor (wyjątek stanowił Imperator, który miał żółte oczy). Od Imperatora Snoke`a odróżnia to, że Snoke nie ma jakiegoś wymyślnego koloru oczu, więc dlaczego jego minifigurka ma błękitne oczy niczym ślepe oczy figurki Kanana.

Pozdrawiam

Re: Snoke to Kanan

1. Nie sądzę, żeby Vader interesował się Jarrusem, przecież uznawał go za słabego, niewyszkolonego. Nie to nie byłoby logiczne, gdyby Vader przeciągał każdego Jedi na CSM jakiego spotkał, to głupie. On ich zabijał. Jedynie komu oferował zostanie jego uczniem/uczennicą, to Ahsoce i Luke`owi.
2. Twoje argumenty są nielogiczne także dlatego, że piszesz coś "na ciągu" i nagle coś przychodzi ci do głowy "O to może jakiś szturmowiec pieprznie mu granatem termicznym w czaszkę" Nie, tak to nie działa. To zbyt banalne. I co, Kanan jakby nigdy nic wstałby po tym granacie i walczyłby z Vaderem? E-e...
3. Pytanie jaki niby interes miałyby wiedźmy z Dathomiry, żeby przygarnąć akurat takiego słabego Kanana? (Mimo, że lubię ten charakter) No, żaden.
Ogólnie słaba teoria.

Re: Snoke to Kanan

- Jedynie komu oferował zostanie jego uczniem/uczennicą, to Ahsoce i Luke`owi.

nie, oferował tylko Markowi i Lukowi, tak po prawdzie, przy czym ten pierwszy nie jest kanoniczny (ale jedyny, który propozycje przyjął)

A Ahsoką to jak z radiem Erewań. Nie Vader tylko Imperator, nie szkolenie tylko łaskę i nie z powodu potencjału tylko w zamianza wskazanie miejsca pobytu innych dżedajów.

Re: Snoke to Kanan

Wiadomo o co chodziło, z powodu sentymentu do niej myślę,że jednak chciałby ją wyszkolić

Re: Snoke to Kanan

Sentymentu? Polecam zobaczyć niedokończone (ale kanoniczne) odcinki TCW!
Anakin czuł się przez Ahsokę zdradzony i opuszczony, był nią zawiedziony. Walka z JEGO Imperium jej nie pomagała, zaproponowane darowanie życia to max co mogła na tym sentymencie ugrać;p

Re: Snoke to Kanan

Imperium (i Vader) było łaskawe i dawało szansę wielu użytkownikom Mocy, ot choćby Wielki Inkwizytor był przecież Strażnikiem w Świątyni? Konkretnie na ucznia samego Vadera to już nie było tak częste... W końcu to niezły zaszczyt i nawet Ahsoka za swoje występki takiej propozycji nie otrzymała...

Użytkownicy Mocy przeżywali nie takie rzeczy jak granat... Ba, oglądnij taki cinematic z TORa, nawet zwykły żołnierz przeżył;p

A wiedźmy z Darthomiry jeszcze żyją?

Re: Snoke to Kanan

Ja tylko w sprawie granatu. To nie był przypadkiem błyskowy, a nie odłamkowy?

Re: Snoke to Kanan

Eksplozja wyglądała na błyskowy lub jonowy, ale podobno był to termiczny, taki o jakim pisze kolega wyżej a rozbłysk to bariera Mocy - Malgus bronił się sam, Malcom został ochroniony przez Satele.

Re: Snoke to Kanan

Wiedźmy czy żyją? Może jakieś jeszcze tak

Mówimy na razie o kanonie, z całym szacunkiem do Legend ;p

Re: Snoke to Kanan

Toż właśnie o tym mówię... W Legendach miały się dobrze jeszcze po ROTJ.
W TCW Darthomira została zrównana z ziemią przez GG i CIS, Matka Talzin miała potem jeszcze przygodę z Jar Jarem na innej planecie ale też jej nic z tego nie wyszło...

Re: Snoke to Kanan

I znów, tak jak w przypadku Windu pojawia się jedna ważna kwestia - Kanan to nie jest zły człowiek. Pomijając już fakt, że musiałby być szaleńcem, aby myśleć, że zabijając Luka i spółkę zemści się na Vaderze, to aby po życiu jako w skrócie ujmując "ten dobry" porywać dzieci i niszczyć planety musiałby przeżyć coś naprawdę strasznego, coś co nieodwracalnie wpłynęłoby na jego psychikę, śmierć ucznia i przyjaciół to za mało.

Re: Snoke to Kanan

Podstawowa rzecz jaką wiemy o Snoke`u? To, że jest niejako dumny z osiągnięć Imperium, dąży do jego przywrócenia, ale bez popełniania jego błędów, o zgrozo błędem nie było dla niego dopuszczenie do władzy takich ludzi jak Tarkin i niewypał z DS ale "sentyment" i zbyt łagodne podejście.
A teraz wskaż mi w którym miejscu Kanan chociaż odrobinę pasuje do tego opisu??

Kanan NIENAWIDZIŁ Imperium, nie po drodze było mu ze szturmowcami itp. itd. Nie ma praktycznie żadnej sensownej możliwości by Kanan mógł stanąć na czele First Order i to przeciwko rebelii/Nowej Republice. Nawet gdyby przeszedł na na CSM i tak jak piszesz chciał dokonać zemsty na Skywalkerach to nie zrobiłby tego w taki sposób.
Przejście na CSM to nie zmiana stron na pstryknięcie palcami... To nie tak, że nagle zaczynasz kochać wrogów i nienawidzieć przyjaciół... Dooku dołączył do Sitha bo był rozczarowany Zakonem i chciał go zreformować stawiając go od nowa. Vader dalej służył tej samej Republice... Po prostu po CSM likwidujesz każdą przeszkodę która staje Ci na drodze, ale nie dołączasz do wojsk wroga i mordujesz niedawnych sojuszników "bo tak", dlatego Kanan kompletnie tu nie pasuje...

Re: Snoke to Kanan

Kanana, to można co najwyżej próbować "wrobić" w ojcostwo Rey

Re: Snoke to Kanan

Zgadzam się z Lordem Budziolem. Kanan jako Snoke, czyli ktoś kto z sentymentem patrzy na Imperium i tworzy organizację wyraźnie inspirowaną imperialnymi wzorcami, jest śmieszne.

Kanan nienawidził tego, co się stało pod koniec Republiki; nienawidził ponadto Imperium i tego wszystkiego, co sobą reprezentowało. Widać to szczególnie jaskrawie gdy patrzy się na przemianę Kanana z hulacznego byłego Padawana w prawdziwego rycerza Jedi (bez Zakonu co prawda, ale mówimy tutaj o samym podejściu do sprawy, o którą walczył, o samo podejście do życia).

Zaintrygowała mnie natomiast wstawka Finstera. Co prawda możliwe, że pół-żartem, ale skoro Rey ma mieć związki z Obi-Wanem Kenobim, a Finster sugeruje ojcostwo Kanana to... czy Rey jest owocem związku Kenobiego z Kananem?!

Re: Snoke to Kanan

- ale skoro Rey ma mieć związki z Obi-Wanem Kenobim, a Finster sugeruje ojcostwo Kanana to... czy Rey jest owocem związku Kenobiego z Kananem?!

Nie wyciągałbym aż tak daleko idących wniosków Kruca bomba, dwa męszczyzny w jednym łóżku?

Rey zamiast córką Obiego może być jego wnuczką, to raz.
Dwa, to że ma mieć związki z Obim, to tylko jedna z teorii.

Ku swemu zdziwieniu, znalazłem nawet rysunki "w temacie". Nie da się zaskoczyc internetów...

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/a3/ca/5e/a3ca5ea4450963c6cb6d8e9afe1f557c--star-wars-jedi-star-wars-rebels.jpg

Re: Snoke to Kanan

Ja tylko dodam że Freddie się bardzo tym fanartem zachwycał XD
I to już jakiś rok temu? I jeszcze z tagiem ReyJarrus o ile się nie mylę

A snoke to kanan odpada jeszcze z tego choćby powodu, że Kanan jest człowiekiem, a Pablo potwierdził, że Snoke to humanoid.

Re: Snoke to Kanan

Wiesz, jak człowiek żyje w jaskini i nie używa żadnych "medióws socjalnych" to dla niego jest to nowość

Re: Snoke to Kanan

Taaa, też mam ten problem...
Wolałbym już chyba kanoniczne wydarzenia w takich Freemakerach czy innych produkcjach Lego niż obecna forma jaką są tweety twórców;/

Re: Snoke to Kanan

Mam nadzieję, że te tłity będą kiedyś zebrane w jakiś album czy coś podobnego, wraz z komentarzami twórców. Ot, żeby było jedno źródło (w dodatku "namacalne") tych rewelacji. Nie byłoby tym samym problemu ze znajomością tego czy umiejscowieniem pewnych faktów w kanonie (w sensie, czy ten a ten tłit należy do kanonu, czy też może nie).

Re: Snoke to Kanan

Teoria tak samo prawdopodobna jak ta z gruszką

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Z cech fizycznych Snoke, przynajmniej po prawej stronie twarzy, przypomina najbardziej dwie postacie, które już widzieliśmy na ekranie. To oczywiście Tarkin (choć mam nadzieję, że tak nie jest) i kanclerz Valorum. Jeśli miałbym stawiać piwko na jakiegoś faworyta to postawiłbym właśnie na niego.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Zamiast skupiać się na rzekomych podobieństwach twarzy (a raczej tego co u Snoke`a z niej zostało) należałoby się skupić na portrecie psychologicznym...
Czy kanclerz Valorum miałby taki szacunek i sentyment do Imperium? Wiele rzeczy można mu zarzucić ale tego akurat nie;p
Co innego Tarkin, z tym że gdyby jakimś cudem przeżył wybuch DS to powinien zdawać sobie sprawę że przyczyną upadku Imperium była jego pycha i arogancja, a nie sentyment Vadera do syna... Tak więc też odpada;p
Szukaj dalej

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Tak naprawdę Snoke to podróżujący w czasie Palpatine z alternatywnej przyszłości. Cofnął się, by zwerbować Vadera bo w jego czasie ten zginął, ale mu się nie udało, bo źle wyliczył współrzędne i cofnął się za późno. Dlatego chce teraz posiąść wnuka Vadera, bo jest równie silny, jak nie lepszy.

re

Disney kręci, bo chyba widzowie szybko odkryli prawdę. Wg mnie nadal nie ma przypadku w motywie muzycznym z III części kiedy Palpatine opowiada o Plagieusie i wątku kiedy pojawia się Snoke. Oczko do widzów, a potem zaprzeczanie. Taka gra z nami. Ale zobaczymy, prawdę zna Disney. Żadnej teorii nie wolno wyrzucać do kosza.

Re: re

Swoją drogą ciekawe kiedy poznamy prawdę o Snoke`u czy w ósemce czy dziewiątce. Na pewno poznamy pochodzenie Rey bo zdaje się zostało to już potwierdzone natomiast o Snoke`u w sumie nikt nie mowil, chyba ze cos przeoczyłem

Re: re

Dla fabuły lepsza by była IX. A co do Rey to różne są źródła. Sam Snoke jako całkiem nowa postać sprawia że Disney zawłaszcza SW.

Re: re

Zamroźcie mnie i obudźcie w 2019 xdd...

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Wiemy że...

Snoke był potężnym użytkownikiem ciemnej strony Mocy i przywódcą Najwyższego Porządku, organizacji powstałej na gruzach Imperium Galaktycznego. Narodził się jeszcze przez upadkiem Republiki Galaktycznej i posiadał znaczną wiedzę o kulisach powstania i upadku Imperium. Był odpowiedzialny za przejście wnuka Dartha Vadera, znanego później jako Kylo Ren, na ciemną stronę i zniszczenie przez niego nowego pokolenia Jedi szkolącego się pod okiem Luke`a Skywalkera. Snoke szkolił Rena, jednocześnie nadzorując powstanie potężnej superbroni - bazy Starkiller, którą wykorzystał przeciwko Nowej Republice, niszcząc jej stolicę Hosnian Prime. Snoke obawiał się powrotu Skywalkera i starał się powstrzymać Ruch Oporu przed odnalezieniem ostatniego Jedi, jednak jego plany zostały pokrzyżowane, gdy superbroń została zniszczona, a Luke został odnaleziony przez czułą na Moc Rey. Po tych wydarzeniach Snoke postanowił dokończyć szkolenie Kylo Rena.

Snoke był potężnym użytkownikiem ciemnej strony Mocy, który narodził się jeszcze przed powstaniem Imperium Galaktycznego. Obserwował zarówno narodziny, jak i upadek reżimu Palpatine`a. Posiadał też znaczną wiedzę na temat tego, co zaszło między imperatorem, Darthem Vaderem i jego synem, Luke`em Skywalkerem. Podczas swojego życia odniósł poważne obrażenia, które sprawiły, że stał się okaleczony. Jakiś czas po upadku Imperium, Snoke stanął na czele organizacji zwanej Najwyższym Porządkiem, która powstała na gruzach poprzedniego ustroju i czerpała z jego tradycji militarnych.

Źródło:
http://www.ossus.pl/biblioteka/Snoke


1. Jakiego rodzaju postacią (z jakimi motywacjami, przeszłością, zamiarami) chcielibyście, żeby był Snoke?

Chciałbym, żeby był zmiennokształtny a jego motywacja to wytępienie wszystkich "człekopodobnych" w Galaktyce - w ten sposób utorowałby drogę do kariery wszystkim innym "nieczłekopodobnym".
W przeszłości był sobą czyli galaretowatą mazią, ale spotkał się z dyskryminacją i odrzuceniem.

2. Jaki jest Waszym zdaniem pomysł twórców na tą postać?

Myślę że...
Snoke będzie potężnym użytkownikiem ciemnej strony Mocy, który narodził się jeszcze przed powstaniem Imperium Galaktycznego... itd.

re

Ostatnio znalazłem ciekawą teorię. Snoke to skrót. Coś tam Sith który się nie ujawnił. Mówiłem wiele razy nowa postać tego typu sprawia, że Disney tworzy swoje SW. Pierwsza myśl zawsze jest najlepsza.

Re: re

Ja obstawiam, że Snoke to Darth Plagueis mimo wszystko. Wiem, że były zaprzeczenia, że Snoke to całkiem nowa postać, że mieliśmy z nią do czynienia w poprzednich filmach (no, Plagueis został wspomniany - jak dla mnie to powinno się liczyć jako obecność w filmie ;P ), ale nadzieja umiera ostatnia. Chociaż starożytny Sith, który jakoś się uchował, niekoniecznie mistrz Sidiousa, brzmi i tak kusząco.

Re: re

Hmm.. W książce jest wspomniane, że Snoke widział upadek Republiki i Imperium. Plagieus tyle, że jest wspomniany. On musi być dobrze napisany. Bo co.. Był jakimś lokajem Palpatine`a, nauczył się czegoś i na majątku Imperatora stworzy Najwyższy Porządek.. Bajka, a poza tym skok na kasę, bo zaraz wyjdą książki. Też jestem za pierwszą teorią która wyszła. Tu przypadku nie ma moim zdaniem.

Re: re

Wizja Snoke`a jako "lokaja Imperatora" byłaby słaba jeśli byłby naprawdę kimś dalekorzędnym w hierarchii Imperium i nie miałby jakiegoś kontaktu z Imperatorem.

Bardziej mnie przekonuje wizja Supreme Leadera jako starożytnego Sitha, który jakoś się uchował, z naciskiem na motyw ocalonego w jakiś sposób Darth Plagueisa.

Dobrym wyjściem byłoby też zrobienie ze Snoke`a zupełnie nowej postaci, swego rodzaju wrażliwego na Moc np. archeologa, który znalazł gdzieś coś, co dało mu wiedzę na temat Mocy (np. holokron starożytnego Sitha). Nie miałbym nic przeciwko, gdyby taki Snoke wykorzystał "majątek zdobyty w spadku od Imperatora", w sensie niedobitki Imperium, jako bazę do stworzenia czegoś nowego - do stworzenia Najwyższego Porządku.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Mimo wszystkich niesamowitych teorii obstawiam, że tożsamość Snoke`a nie zostanie wyciągnięta niczym przysłowiowy królik z kapelusza. Na 100% jest to postać, którą widzieliśmy na ekranie w poprzednich epizodach. Nie będzie to ani postać z książek nowego kanonu ani filmów animowanych z jednej prostej przyczyny. Czy wy myślicie, że filmowcy i scenarzyści 95% widzom, którzy nie są jakimiś fanami SW i nie muszą orientować się w kanonie powiedzą, że Snoke to np. Kannan z kreskówki? Gdyby tak miało być wtedy ludziom w kinie spadłyby szczęki na podłogę:Who the f..k is Kannan?

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Na tej samej zasadzie nigdy nie pojawi sie w taki sposob Ahsoka, Rex, Kanan, Asajj czy inne postacie z TCW/Rebels/ksiazek/komiksow. Jak juz to jako małe cameo, wspomnienie. No chyba ze beda chcieli kogos wprowadzic na duzy ekran to wtedy np. caly spinoff o takiej postaci.

Wgl ten temat to moje najlepsze dziecko. Co chwile wraca na salony! Troche taki clickbaitowy ale czego sie nie robi dla fejmu.

Re: Poważna dyskusja nt. Snoke`a

Wiesz, na tej zasadzie już dostaliśmy Sawa "z kreskówki" w RO, który był chyba dużo mniej rozpoznawalny. Jeżeli powiedzą że "to Kanan" to ludziom wystarczy wiadomość że to ex Jedi, a kto będzie chciał to sobie doobejrzy / doczyta.

A może

-początek spoilera To Sate Pestage? W Legendach "rządzi" Imperium po śmierci Palpiego. "Urodził się w ostatnich latach Republiki" - to nieprecyzyjne określenie, podczas Wojen Klonów mógł być równie dobrze dwudziestolatkiem co niemowlęciem. Miał duże wpływy w Imperium, mógł zostać przywódcą resztek. No i wygląda tak: http://fr.starwars.wikia.com/wiki/Fichier:Sate_Pestage.jpg koniec spoilera

Skąd wiadomo?

A w ogóle skąd wiadomo, że Snoke ma być jakąś już znaną postacią? Wiem, że ktoś tak kiedyś powiedział, ale tknęło mnie teraz, że chciałbym przeczytać oryginalną wypowiedź, no i dowiedzieć się w ogóle kto jest jej autorem

Re: Skąd wiadomo?

Wszystko zaczęło się od teorii o Darthie Plagueisie. Nawet nie wiem czy teoria, że się pojawi w sequelach nie była już przed pojawieniem się informacji o Snoke`u

Re: Skąd wiadomo?

Spoko, ale to chyba nie jest odpowiedź na moje pytanie

Ktoś oficjalnie o tym powiedział - w jakimś wywiadzie chyba. A może pomyliłem to z niusem, że Rey ma być powiązana z kimś znanym z poprzednich filmów? Hmm, tak też mogło być

Re: Skąd wiadomo?

Oficjalnie to raczej były informacje przeczące temu, ale z tego co wiem nic konkretnego.

Re: Skąd wiadomo?

Aha, OK. To ja jednak wracam do opinii, że to będzie całkiem nowa postać. Choć bardzo bym chciał, żeby to był Plagueis, to jednak wątpię w taki scenariusz.

cóż..

Nie do końca rozumiem tę głęboką fascynację Snokiem. Dla mnie Snoke nie jest szczególnie ciekawym aspektem epizodu 7, powiedziałbym nawet, że jest jego słabszym elementem. Co więcej nie potrzebujemy go zbyt dużo. Już to pisałem w innym temacie, ale powtórzę, Imperator w Starej Trylogii był złem wcielonym, był najczarniejszą czernią czernii. Nie potrzebujemy wiedzieć skąd się wziął Snoke. Wystarczy, że jest zły i trzeba go pokonać. Przed odpowiedzią na słusznie zadane pytania, najpierw chciałem odnieść się do innych myśli rzucanych w tym temacie.

Snkoe nie może być Plagueisem - cała, nomen omen, Moc w opowieści Imperatora Palpatine w operze jest to, że mistrz Darth Plagueis był tak pyszny, że nie zauważył niebezpieczeństwa ze strony swojego ucznia. Gdyby teraz Pleja wrócił, mocno osłabiłoby to siłę postaci samego Imperatora.

Snoke nie może być Kananem - co by nie mówić o tym chłopaku, jego umiejętnościach i zdolnościach nauczycielskich, Kanan jednak nadal pozostaje Rycerzem Jedi. Nie ma potencjału na mistrza zła.

1. Jakiego rodzaju postacią (z jakimi motywacjami, przeszłością, zamiarami) chcielibyście, żeby był Snoke?
Wystarczy mi, że jest złym przywódcą złowrogiej organizacji. Ultrawrogiem, przeciwnikiem Skywalkerów. Tym, który za pomocą strachu i śmierci rządzić galaktyką. Gdyby Snoke początek spoilera to był skrót, coś w stylu "Sith No One Know Exist", albo "Some New Killing Enemy", jak pisały spoilery wcześniej, nie miałbym nic na przeciwko. koniec spoilera Podobnie jak przy legendarnym głosowaniu przed wieloma laty (pamiętacie jeszcze tego okropnego okropnego Darth Krayta?), głosuję, że Snoke to jakiś losowy cieć z pałacu imperialnego.

2. Jaki jest Waszym zdaniem pomysł twórców na tą postać?
Nie wiem czy jest. Fakt, że jak dotąd stawiają na tajemniczość, w TFA pokazali wielki hologram, sugerując, że S jest olbrzymem, żeby potem złamać tą wizję. Ale czy mają jakąś głębszą wizję dotyczącą źródła tego zła? Wątpię. Czas pokaże.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.