Forum

SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Za tydzień znowu 2 odcinki pod wspólnym tytułem, a w nich:

Załoga "Ducha" musi zinfiltrować imperialną placówkę, którą raczej woleliby zniszczyć. Kiedy Ezra i Sabine zostają odcięci od Hery i Kanana, muszą pomóc Sawowi Gerrerze odnaleźć tajemniczą broń Imperium.


Preview:

https://www.youtube.com/watch?v=j44A3yiFQQ8


Przypomnienie:


Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu Rebels. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney XD.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć Rebels. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.


__________________________
Tą bronią ma być Gwiazda Śmierci jakby co

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Będzie Yavin, Hera z Kananem, czyli będzie dobrze

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Na trailerze mamy "another happy landing" w wykonaniu Hery . Natomiast w opisie mamy olbrzymią gafę, jest tam napisane "Hera crashes her X-Wing", podczas gdy Hera leci Y-Wingiem. Odcinek zapowiada się nieźle, mamy Yavin IV, mamy Rexa, ma się pojawić Saw.

PS: Hego nie spoileruj, może ja chciałem mieć niespodziankę z tą gwiazdą śmierci .

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Pilot średni. Ale to juz czułem po zajawkach. Natomiast po tej zajawce czuje że bedzie dobrze

Preview

https://youtu.be/Y1-KVJ7IkyU

No no. Niezła wymiana zdań.

Re: Preview

Oboje nie mają racji, ale to już mniejsza. Znając życie, to pewnie będzie kolejna lekcja dla Ezry - spodoba mu się gadka Sawa, więc przyłączy się do niego na misji. Mam jednak nadzieję, że nie skończy się to jakimś moralizatorstwem.

Re: Preview

Wow, strasznie podoba mi się ten preview. Tutaj widać, że zatrudnienie oryginalnych aktorów z R1 do podkładania głosów w serialu to nie tylko jakiś kaprys twórców, że to naprawdę dobrze brzmi.
Za taką Mon Mothmą szedłbym na wojnę.

Odcinek

Podobno jest już w aplikacji...

Pozostaje mi (nie)spokojnie czekać XD

Re: Odcinek

Gdzie jest źródło tego newsowego Zdroju? Hego, masz już link?

Re: Odcinek

Spokojnie, będzie to będzie

Re: Odcinek

Dziś? Jutro czasu mało...

Re: Odcinek

No ode mnie to nie zależy Pewnie jutro.

Re: Odcinek

No niestety okazuje się, że przestraszyli się spoilerów i wracają do jednego slotu emisji, czyli 9. pm.

Re: Odcinek

Zmieniłem strefę czasową i ściągnąłem apkę, ale jeszcze nie ma. Ostatni to Heroes part 2

Re: Odcinek

http://maptowhereialreadyam.tumblr.com/post/166664010239/maptowhereialreadyam-strangled-noises-ive-been

Coś się komuś z dystrybucją pokićkało... no nic, czekamy XD

Acz nie obraziłabym się za dziś wieczór...

Re: Odcinek

I że niby mam się zwlec z wyrka i zejść na dół sprawdzić ?

Sprawdziwszy

Sprawdziwszy

I wygląda na przesunięte na poniedziałek 9PM EST

Re: Sprawdziwszy

Wielkie dzięki, przynajmniej wiem kiedy będę mogła się dobrać, dzięki uprzejmości pewnej osoby 😁 do kolejnych odcinków.

Odcinek

Wie ktoś może kiedy zdabingują te odcinki? Wiem,że dubbing nie jest najlepszy, ale już się przyzwyczaiłem do niego .

Re: Odcinek

Za pół roku? U nas nawet jeszcze trzeci sezon nie poleciał w całości.

Re: Odcinek

To jest optymistyczna wersja. Myślę że 4 sezon puszczą u nas na jesień przyszłego roku, nie liczę na nic wcześniej - już z ostatnimi odcinkami 3 sezonu był problem i jak mi się wydaje jutro w Disney XD zaczyna się emisja brakujących odcinków.

Re: Odcinek

Ale nie fajnie . No cóż myślałem, że szybko to zrobią tak np za tydzień. Skoro to ma tyle trwać obejrzę w angielskiej wersji, ale i tak dzięki za odpowiedź, miło mi !

Ach!

Na razie pierwsza część ale TAK! To jest moja bajka

Odcinek bardzo fajny, acz z wyjątkową początek spoilera liczbą pokazanych ofiar śmiertelnych. Whitaker genialny, Mon Mothma wkurza tak strasznie, Kallus hot, ale przede wszystkim !!!!!
I Kanan (potrzebuję emotki pilnie).
Dla ich scen, dla rozmów w kokpicie, dla lotu we mgle, och! Moje biedne serce
koniec spoilera
Jestem bezkrytycznie zachwycona (bo tak) acz żal mi jednak początek spoilera Putina o nazwisku Titus. Zdawał się takim dobrym, starym znajomym... koniec spoilera

To teraz w poszukiwaniu drugiego
Bosz co te starwarsy robią z ludźmi, żeby kreskówki oglądać pod biurkiem... XD

Re: Ach!

No tak, ja dla odmiany oglądam na biurku 😊. Wrażenia opiszę jak obejrzę oba odcinki - teraz trochę brak czasu.

Re: Ach!

-Bosz co te starwarsy robią z ludźmi, żeby kreskówki oglądać pod biurkiem...

Dodajmy, kreskówki dla 7-latków

Czy Mon to Twoja nowa "dzieczynka do bicia"

2 odcinek

Chyba nie rozumiem - jak kogoś nie lubię, mam ku temu swoje przesłanki i to są przemyślane decyzje.
Mon u mnie nagrabiła sobie w Długu Życia, a w rebelsach też nie zachwyca. Taki z niej... brrr polityk

Mam z drugim odcinkiem problem - był naprawdę niezły, liczba informacji budujących uniwersum dość zacna, piękne nawiązania do Rogue One początek spoilera choćby dlaczego Saw wybrał Jedhe i śliczne nawiązanie do pierwszego sezonu. Wspomniany Krennic to też na plus i małe, ładne nawiązanie do Katalizatora. koniec spoilera

Tylko co ja poradzę, że pierwszy podobał mi się bardziej XD
To też wyjaśnia, dlaczego znacznie bardziej wolę sezon 1 od 3... XD

Oraz pozbyliśmy się początek spoilera dwóch powracających imperialnych - Titusa i Slavina... koniec spoilera

Re: 2 odcinek

-Chyba nie rozumiem - jak kogoś nie lubię, mam ku temu swoje przesłanki i to są przemyślane decyzje

Ej, no, tam była emotka na końcu

To tylko taka drobna uwaga, ze jak już kogoś nie lubisz to nie ma przeproś Ale, Mon w TCW była fajna.

In the name of Rebellion

Dla mnie zdecydowanie lepiej niż pilot, może nie jest to poziom niektórych odcinków sezonu 3, ale podobało mi się. Największy plus to zdecydowanie Saw Gerrera, każda scena, w której się pojawiał była świetna. Na początku wydawało mi się, że dostaniemy 2 fillery, ale na szczęscie przerodziło się to w coś ważniejszego dla głównego wątku fabularnego.

Wygląda na to, że ostatni sezon Rebeliantów głównie będzie skupiał się na kształtowaniu Rebelii takiej jaką znamy z R1 i ANH. Nie widzę zaczątków niczego innego, tym bardziej ciekawy jestem jaki los czeka Mandalorian, Kanana i Ezrę. Wiemy też, że ma pojawić się Rukh a Thrawn ma mieć więcej czasu ekranowego - nie za bardzo widzę gdzie mają się oni pojawić.

Tak czy inaczej, fajnie się to oglądało. Do geniuszu sporo brakowało, ale jestem zadowolony.

Wrażenia ...

Ogólnie to w porównaniu do dwóch poprzednich odcinków nastąpił znaczny progres. Jest dobrze, mogło być lepiej. Mamy w pierwszym odcinku pełną załogę i rebeliancką bazę na Yavinie 4. Widać, że wielkimi krokami zbliżamy się do wydarzeń poprzedzających Nową Nadzieję. Niestety jak zwykle drażniło mnie zachowanie Ezry początek spoilera podszycie się pod imperialnego oficera z którym właśnie rozmawia, to nie był najlepszy pomysł. No i jego wcześniejszy upór w rozmowie z Mon Mothmą. koniec spoilera Dobra była rozmowa Mon-Saw, każde z nich przedstawiało swój punkt widzenia na Rebelię i walkę z Imperium. Nie dało się odmówić w niektórych przypadkach racji raz jednej raz drugiej strony. Mon w serialu jest taka zachowawcza - myślę że miała być przeciwwagą dla wybuchowego charkateru Sawa, który w niektórych momentach mnie irytował. Ale postać tu świetnie przedstawiona i równie świetnie "zagrana". Jak się dokładnie obejrzy odcinek i wschłucha w dialogi to wyłapie się prawdziwe perełki nawiązujące min R1. Pierwszy odcinek był momim zdaniem lepszy - dlaczego - za relację Kannan-Hera, za starcie dwóch mocnych charakterów Mon-Saw, za pokazanie odrobiny Yavina i w końcu za HotKallusa (którego moim zdaniem było tu zbyt mało). Podsumowując chcę więcej takich odcinków.

...

+ Saw - pokazanie lubię tę postać
+ dyskusja Sawa z Mon Mothmą - widać różne podejścia do walki z Imperium
+ rozmowa mon Mothmy z Ezrą. Tutaj widać, że ona wierzy w to co mówi, a Ezra nie jest specjalnie przekonany
+ W końcu jakaś misja nie wychodzi. A nie odcinek "mamy problemy, ale je rozwiązujemy".
+ Bardzo dużo nawiązań do R1.
+ Defendery. Chociaż trochę przepakowane (Y-wingi też mają tarcze, a jakoś da się je zniszczyć)

- Nie widzimy jak ląduje reszta Y-wingów.
- Lądowanie na początku - bombowce lądują, a cała obsługa lądowiska biegnie w ich kierunku, jakby chcieli, żeby ważący kilka ton kawał metalu się z nimi zderzył.
- Kolejny zniszczony ISD. Zdaję sobie sprawę, że fabularnie to pasuje, ale ile potężnych okrętów może zniszczyć załoga jednego przerobionego na statek bojowy transportowca?
- Saw leci zdobyć informacje o superbroni po drodze atakując stację przekaźnikową. Do tego zupełnie przypadkowo trafia na Ducha.
- Czarni szturmowcy walczą równie słabo co biali. Oni powinni być elitą. Poza tym myślałem, że te zielone "oczy" w hełmach mają opcję noktowizora. Cóż, rozczarowanie.

Mimo wszystko odcinek lepszy niż pilot - ale ja nie przepadam za Mandalorianami.

Re: ...

To lądowanie Y-wingow jest bardzo dobre i realistyczne. Tak to właśnie działa - trzeba wyciągnąć pilota zanim ekspoloduje, i próbować zgasić, jak się nie uda to zepchnąć gdzieś na pobocze żeby nie blokował pasa dla innych. Świetnie pokazana praca obsługi naziemnej. Sama scenka była zanimowana bardzo dobrze, już już blisko do standardów TCW.

Hm

Całkiem dobre odcinki - jest Saw, jest impreza Nie no, nawiązania do R1, kilkukrotnie wspominana rozmowa MM z SG, powrót Titusa i Slavina czy jak mu tam było , trochę się działo, dobrze było

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

welp, cool death troopers commander RIP 2017-2017

Odcinek

Super, zwłaszcza po pilocie.

+ Konflikt Saw-Mothma został zrobiony ładnie... a najlepsze jest to, że serial tak naprawdę nie daje właściwej odpowiedzi "jak należy walczyć". Z jednej strony potępia bezduszność Sawa, z drugiej przeciwstawia się totalnemu braku działania ze strony Mon Mothmy. Cieszy mnie również to, że Ezra nie przekreślił całkiem Gerrery - na końcu widać, że być może przyzna mu rację. Czyli jego flirt z ciemną stroną się jednak nie zakończył - po "Twin Suns" Filoni mówił, że Ezra jest już na jasnej, ale nie byłabym tego taka pewna.
+ Akcja - odcinek przede wszystkim nie nudził, tempo było odpowiednie. Matt Michnovetz wraca do formy.
+ W gruncie rzeczy rebelianci nic takiego nie wynieśli. Ot, uratowali parę osób, ale nie zaliczyłabym tego do totalnego zwycięstwa. początek spoilera Irytujący oficerowie też są z głowy. koniec spoilera

+ Mamy kobietę-szturmowca! Pierwszą od czasów, gdy Filoni obiecał gdzieś na początku serialu.
+ Kallus taki hot . Szkoda, że było go tak mało - pamiętajmy, że miał zatargi z Sawem w przeszłości, może jeszcze coś z tego będzie.

https://juicyspacesecrets.tumblr.com/post/166716563012

+ Nawiązania i smaczki do R1. I w ogóle dużo tego było, np. wzmianka o stoczniach na Korelii.
+ Środowiska zaczynają się poprawiać - jest nie tylko ładniej, lecz także bardziej interesująco. Szkoda tylko, że dopiero teraz to ogarnęli.

+/- Trup ścielił się gęsto... ale jak wiemy, przecięcie blastera zabija szturmowca.

- No co, Ezra jak zwykle. Od udawania oficera po strojenie fochów na Mon, że nie rzuci wszystkiego i nie ruszy na Lothal.
- Standardowe rebelsowe głupotki w stylu Choppera wpadającego na talerz.
- Skąd Sabine wiedziała tyle o kyberach? Z akademii, powiecie, ale skoro Imperium trzymało GŚ w tajemnicy, to chyba nie uczyliby o tym w szkole?

http://nchlsdmn.tumblr.com/post/166710882436/in-the-name-of-rebellion-review

Re: Odcinek

Na moje oko Sabinka się kyberami zainteresowała w 1 sezonie - i po akcji zniszczenia i pomagając Ezrze w konstrukcji pierwszego miecza. Więc tu można to jakoś wyjaśnić.

Mnie bardziej zastanawia jak Saw sam przesunął ten niestabilny kryształ XD

Re: Odcinek

Mocą .

Re: Odcinek

Nooo! Thats not true! Thats impossible!

Ja widzę emotkę na końcu, ale proszę, potwierdź że żartowałaś, bo znając Filoniego...

Re: Odcinek

Czemu te durnie mają taką ograniczoną wyobraźnię i czepiają się o to, że mogliśmy zrozumieć Deathtrooperów? Przecież to logiczne, że nie mogliby przez pół odcinka pleść czegoś niezrozumiale, więc Filoni pokazał nam to z ich perspektywy, bo ich rozmowy są niezrozumiałe tylko dla przeciwnika.

Re: Odcinek

Numer z podszywaniem się pod oficera to jeden z popularnych tropów, nawet Zeb używał tego parę razy. Co do rozmowy Ezry z Mon, to należy pamiętać, że Lothal to jego rodzinna planeta, Polacy nie walczyli przecież dla Napoleona bo fajnie jest powalczyć

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Kawał dobrego rebelstwa. Mon Mothma vs Saw to dla mnie instant kultowa scenka. Było kilka głupotek jak zwykle, ale da się przeboleć.

PS jestem trochę w rozjazdach, ale żeby nikt nie myślał, że się obijam - zdjęcia z piątku. xD
https://drive.google.com/open?id=0B0xW6I2G2assMWl2ekRHVm5jVDg

https://drive.google.com/open?id=0B0xW6I2G2assdF9HTmxaWEpaZzA

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Od końca - zapowiada się prześliczne, i jako nomen omen "ojciec" pomysłu czekam z niecierpliwością. Ale na oryginale pan w cylindrze jest autoportretem artysty I nie ma potrzeby aż tak kopiowania wszystkich szczegółów postaci tytulowej

Samo Rebestwo było dobre w części części (to nie powtórzenie) pierwszej (jest jest dobrze [2]), dialog Mon-Saw fajny, bo obie strony nie mają racji, Hera w Y-wingu to jest to, i juz nie muszę kombinować jak ją wstawić do X-winga. I zaskakująco mądre słowa Ezry na sam koniec. Saw i dwie rury fajni, malowanie jak X-wingow Sawa z konceptow, bardzo pozytywnie.

Wątek romantyczny rozwija się już chyba z dziesięć lat (licząc od New Dawn) i rozwinąć nie może, niby mają się ku sobie, ale jakoś im nie po drodze. Co ta Rebelia robi z ludzi. Ale w sumie lepiej tak niz jak w Jyn w "Rebel Rising".

Poza tym dobrym masa głupot że oczy bolą. Dają dwa najnowocześniejsze mysliwce Putinowi. Ktory powinien, z racji swoich dotychczasowych "sukcesów" mieć funkcję Finna z TFA, a nie dowodzić krążownikiem. Imperium przewozi inżynierów zamkniętych w kontenerze. No zupełnie jak innych "inżynierów" się przewozi w realnym świecie. Tyle, że jednak co innego przemyt a co innego oficjalny transport. Każde przegięcie powinno mieć znamiona choćby nikłego prawdopodobieństwa.
I co boli najbardziej, to się zaczyna robić seria "X-wing" czyli 4 pancerni w kosmosie. Po stronie Imperium zniszczone SD, krążownik, stacja nasluchowa i transportowiec (wszystko z pelnymi załogami, po stronie terrorystów - "0". Jakby rebelia miała dwa "Duchy", to by wygrała wojnę bez Luka, Lei i Hana...

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

I jeszcze jedno - to jakoś tak blisko czasowo RO, a Saw ma ciągle dwie nogi. Tak aż do końca myślałem że coś mu się z jedną stanie - a tu nic.
Czy jak napiszę że cjestem trochę rozczarowany, to wyjdę na psychopate?

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

No ja też się trochę zawiodłem, że nie było nam dane zobaczyć od czego Saw dostał astmy i gdzie stracił nóżki.

Co do gościa w cylindrze - może i jest autoportretem autora, ale wg mnie został stworzony do bycia Zebem. Nawet dłonie ma ułożone tak, jakby trzymał bo-rifle.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Ale nich Zeb będzie w cylindrze

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

O matulu, śliczne !!! I tak, Zeb musi być w cylindrze. Koniecznie.

@Finster - a propos Sawa, chciałam napisać, że bor gullet, ale kto go tam wie .

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

No przekonaliście mnie. Mam nadzieję, że będzie wyglądał lepiej, niż w tej czapce z przyszłotygodniowych odcinków.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

łooooo fantastyczna rewolucjonistka! Bardzo czekam na gotowe

Coś pięknego

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Wrzucę jakąś rozpikselowaną fotkę jak tylko skończę, bo na pewno nie dorwę się do żadnego skanera przed weekendem. Kolorki potem też będą.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Yo, zrobione, jeszcze tylko dodam trochę kolorów

Wersja b&w:
https://drive.google.com/open?id=1j66G3fLoB0DauNkeL-Iscrv0qa71ritx

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Cudowne

Śliczna , ale i "pan w kapeluszu" świetnie wyszedł. I ci szturmowcy z przodu...

Jak będzie gotowe prosze o linka do skanu HiRes, żeby sobie plakacik A3 robić na ścianę.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Człowieku geniusz z ciebie!
A najlepsze są trupy szturmowców takie realistyczne.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Łoooooo jak pięknie!
Hera jak Hera, zawsze śliczna, ale ten Zeb!!! Coś cudownego!

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

cool, cieszę się, że się podoba!

@Finister - To co wysłałem na podglądzie jest małe, ale po wciśnięciu "pobierz" powinno być prawie 3500x2500 pikseli (300 dpi z tego nie wyjdzie na a3, ale byłoby ponad 200 jeśli dobrze liczę). Jeśli nie działa, to wrzucę jakoś inaczej. Niestety to już jest skan "ostateczny", bo kolory dodaję na kompjutorze.

Chciałem dziś pokolorować, specjalnie dzisiaj kupiłem nową epicką myszkę gejmingową w tym celu (bo aktualna mi się popsuła), ale muszę ją jednak jutro oddać/wymienić, bo jest lipna. Biednemu wiatr w oczy. Także sorry, jeszcze chwilka.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

czekamy z niecierpliwością

Jakie to jest obłędne, nie mogę się przestać zachwycać

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Jakie to jest obłędne, nie mogę się przestać zachwycać [2]

skopiowałem do schowka, potem otworzyłem arkusz w paincie, zmieniłem parmetry na 4500xautomat, wkleiłem. Przy 100% lekko widać piksele, ale przy konwersji na Tiffa 2MB i po wrzutce na A3 wygląda całkiem OK. Zrobiłem też drugi na 3500x2400 i chyba ten pierwszy wygląda lepiej. Myślę jeszcze nad zrobieniem 3000xautomat i przekonwertowanie na wektorową do skalowania, ale to trochę roboty będzie.

Jako ojciec (nomen omen) dziwnych pomysłów, to tak nieśmiało przypomnę że gdzieś tam jeszcze wisi pomysł załogi ducha i "Saszy" w wersji syberyjskiej, z samowarem, "encore" Kaczmarskiego i Wampami wyjącymi za oknem.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

A na pewno masz pobrany oryginał (3491x2475), czy kopiowałeś tę miniaturkę? Wrzucę potem na jakiegoś dropboxa czy coś, i w innych formatach, żeby było łatwiej.

Pomysł z Saszą pamiętam, nie podjąłem się głównie z powodu słabej znajomości rosyjskiego folkloru, ale w sumie od czego są google... Jak to mawiał Jurek Kiler: Pomyślimy.

Recenzja

Powiem tak odcinek jest na pewno lepszy od pilota, ale posiada za to rażącą ilość absurdów. Konkrety

+ ciekawa odmiana w wyglądzie stacji Imperialnych
+ pozbyliśmy się dwóch wkurzających, zawsze powracających Imperiali
+ Yavin widać drzewa, a nie wielką plamę w różnych odcieniach zieleni
+ " Hot" Aleksiej Hołontowicz Sasza krótko, ale zawsze coś
+ Saw z widoczną paranoją na punkcie DS
+ masa różnorakich nawiązań do RO i wzmianka o stoczniach koleriańskich
+ ostra wymiana poglądów Sawa i mon
+ Saw racjonalnie myślący, okrutny, no bawiący się w ceregiele
+ Kanera
+ widoczna "prowizorka" w rebelii czyli odzyskiwanie części z Y- winga
+/-postępowanie Sawa pierwsze działa razem z Sabine i Ezrą, a potem ich ogłusza niby to do niego pasuje, ale z drugiej strony na ile było to postępowanie Sawa, a na ile potrzeba pokazania go jako tego "nie do końca dobrego"?
+/- Szturmowcy śmierci fajnie, że są i tyle. O ile w finale 3 sezonu zostali przedstawieni całkiem godnie to tu pokazali ich jako tylko trochę lepszych od standardowych szturmowców mamy nawet Sabinkę no ile ona ma lat 17-18 max 19? Powala 3 szturmowców śmierci no jest mando, ale ile można nawet dobrze wyszkolony mando miałby kłopoty z pokonaniem normalnie szturmowca,.
A po za tym czy oni nie powinni mieć czasem noktowizorów?
- głupoty rebelsowe czyli Choper, który wpada na słup
- Mon moszna nudna, miałka, idealistka do bólu i słuchając jej wypowiedzi można odnieść nawet wrażenie, że myśli, że wojne da się prowadzić bez ofiar
- ratowanie więźniów chyba nie taki był cel misji?
- silnika jasny szlag trafił, a tu nagle w cudowny sposób pojawia się duch
- no właśnie jak Saw przepchał ten wielki kyber?
- Skąd Imperium ma ten kryształ, bo zaczynam myśleć, że w SW kybery na drzewach rosną
- załoga ghosta dostaje rozkazy od Mon? U Sato to jeszcze było do zaakceptowanie , ale już w tak dużej rebelii?
- całkowite olanie reszty eskadry feniksów
- tradycyjnie mostowiak, który ma pretensje do Mon, bo nie chce lecieć na Lothal czyli co ma wszystko pieprznąć w kąt, bo rozkapryszony chłopczyk chce lecieć na Lothal?
- i skąd Sabin ma taką wiedze o kyberach co z akademi?
- na koniec absurd absurdów Y wingi lądują, a może raczej usiłują się nie rozbić, a wszyscy lecą im na spotkanie

Podsumowując szału nie ma nie ma, ale nie jest też źle zawsze mogło być gorzej i tak jest lepiej od pilota. Ocena końcowa 8.75/10.

Re: Recenzja

nedz123 napisał:
Skąd Imperium ma ten kryształ, bo zaczynam myśleć, że w SW kybery na drzewach rosną
-----------------------
Imperium w celu pozyskania kyberów wyeksploatowało do granic możliwości i zniszczyło Ilum. Z Catalyst wiemy, że mieli grupy naukowców i badaczy szukająych złóż kryształów w całej galaktyce, więc pewnie wydobywali co tylko mogli też na innych planetach. No i przecież głównym powodem i celem okupcaji na Jedha były kryształy Kyber.
Także imho obeność tego kryształu nie jest niczym dziwnym.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Bardzo mi się podobały te odcinki, zdecydowanie lepsze niż 2 poprzednie.

+ Saw Gerrea - jego pojawienie się było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. To dokładnie ten sam Saw co w Rebel Rising - paranoik, walczący bez skrupułów i opętany "śledztwem" w sprawie superbroni, którą konstruuje Imperium. Jego dochodzenie trochę rusza się do przodu, dowiaduje się on o kryształach Kyber i Jedha, fajnie to pasuje do reszty jego historii
+ świetnie pokazany konflikt Sawa z Mon Mothmą
+ nawiązania do R1: Edrio Dwururkowiec, U-Wing, Deathtrooperzy, wspomniana Jedha i Krennic
+ baza na Yavin 4 jako nowa miejscówka w serialu
+ powrót Kallusa, który wygląda teraz jak typowy rebeliant z ANH
+ kryształ Kyber "spiewający" do Ezry, przypomniały mi się skorumpowane kryształy, które wzywały Ahsokę. Podoba mi się pomysł na kryształy konsekwentnie ciągnięty do przodu przez różne źródła
+ w końcu misja się nie udaje
+ imperialni giną na prawdę i to w sporych ilościach

- nie było Thrawna – tak, wiem, że w tej historii nie był potrzebny i nie pasował
- w poprzednich sezonach było trochę za dużo wysadzonych imperialnych niszczycieli, ale w tym sezonie mamy już 0.75 wysadzonego imperialnego statku na odcinek, twórcy wymyślcie coś innego, ile można!
- nie wiem czy walki ze szturmowcami zawsze były aż tak głupkowate czy dopiero teraz zaczęło mnie to drażnić, ale np. Chopper kładący 2 szturmowców przy pomocy porażenia prądem i wirujących ciosów to już jest dno. A Szturmowcy Śmierci czyli elitarny oddział załatwiony jak banda leszczy przez 2 nastolatków i droida to już jest dno dna. Wiem, że to serial dla dzieci, ale czy muszą być aż takie bzdury i głupoty?!

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

To wysadzanie ISD to jest straszny rak.
Po pierwsze okazuje sie, ze w uniwersum gwiezdnych wojen wszystko, co jest jakiegos rodzaju zrodlem energii i jest na statku tych zlych, okazuje sie bombą atomowa. Oczywiscie taka bomba jest odpalana na lont - tak zeby nasi bohaterowie zdazyli uciec.

Po drugie, to umiarkowanie moge zrozumiec jak eksplozja wewnatrz ISD go niszczy, ale ze ISD wybucha, bo cos wybuchlo obok niego... To jest tym bardziej denerwujace, ze rebelianci nawet jakby lecieli drewniana beczka napedzana żaglem, to zaden wybuch okok nich by ich nie skasowal.

Po trzecie, na kazdym niszczycielu jest te 30 000 tysiecy ludzi, z ktorych co najmniej polowa to zwykli obywatele galaktyki, ktorzy akurat zalapali sie na rzadowa fuche. Terrorysci oczywiscie nie poinformuja ich co sie dzieje, tak zeby dac im czas na ewakuacje. Rebeliantom nawet przez mysl to nie przechodzi. W czym sa lepsi od imperium?

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

No już pisałem wyżej - zaczyna to przypominać serię "X-wing". Niestety.

I pomyśleć, że nad Scariff dwa ISD stanowiły jednak spory problem dla calej rebelianckiej floty (z "Duchem"!).

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Ja myślę, że jednak trzeba pamiętać, że w dalszym ciągu jest to bajka. Myślę, że większość fanów (w tym często ja) przyjmuje, że wszystko co kanoniczne musi się być realistyczne, spójne niezależnie od formy artystycznej. No ale to właśnie trochę ogranicza możliwości twórcom.

Przykładowo, wyobraźmy sobie, że przychodzi taki James Gunn i robi zupełnie porąbaną komedię w świecie Star Wars pokroju Guardians of the Galaxy albo tego nowego Thora. Nie ma opcji, żeby pozostało to w 100% realistyczne. Dobrym przykładem jest też nowa książka o Luke`u wydana w formie opowieści różnych osób na jego temat. Czy to jest kanon? No w sumie jest, ale to tylko opowieści randomowych ludzi, mogą być nieprawdziwe, przesadzone, przekłamane, itd. From the Certain Point of View - już parę ludzi się rzuca, że są między sobą niespójne. Ale każde z tych opowiadań to też inna forma, inny narator, trzeba trochę wyluzować i nie spinać się tak z tym całym kanonem. Ja mam takie podejście do Legend - uważam, że to było w ogóle świetne podejście, że nazwali te historie "Legendami". W ten sposób czytając te książki mogę sam określić czy wierzę w te Legendy czy nie. Przykładowo taka trylogia Bane`a, nic temu jednoznacznie nie przeczy, sam Bane jest kanoniczny i mogę sobie wierzyć, ze tak to wyglądało X lat przed TPM. Czytając Legendy (chociażby ostatnio Republic czy Dark Times) czuję się trochę jak taki randomowy chłopak z Tatooine, który słucha niesamowitych historii z wielkiego świata nie mając pojęcia ile jest w nich prawdy. Ale co z tego jak sama opowieść jest świetna*.

A wracając do Rebels. Jasne, że nie muszą rozwalać co odcinek ISD i mógłby w końcu ktoś zginąć z głównych bohaterów. Ale to bajka na DisneyXD. Ja jako 25 latek jestem w stanie z tego wyciągnąć dużo radości i fajnych dla fana informacji, ale na każdym kroku czuć, że to bajka.

* Bądź nie jest. Ale akurat Trylogia Bane`a czy Republic jest świetne.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

To ja się podpiszę, bo kolega bardzo mądrze gada.

W sumie SW to też bajka, ale jest w niej miejsce na treści poważniejsze lub mniej.

Oraz czy to Legendy czy NK, podejście mam podobne - wybieram to, co dla mnie tworzy kanon (Vos z Republic, Asajj z tłem z TCW ale końcówką z Republic, Bane itp to kanon, a choćby to o czym w wątku o Poe pisałam, to Legendy). I co? I nico, bawię się dzięki temu jeszcze lepiej

Aczkolwiek z From a Certain jest o tyle problem, że samo Story Group nie określa kanoniczności opowiadań - chyba właśnie fan może sobie wybrać.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

To ja odpowiem zbiorczo w tym i przedmówcy.

Oczywiście jest to bajka i jak najbardziej każdy sobie może wybierać to co mu pasuje (taż tak zresztą robię ). Niemniej nawet bajka powinna być z morałem i zachować przynajmniej 1% realizmu

I tutaj właśnie mamy przepaść dzielącą "Rebels" od TCW. Tam jak główna bohaterka coś spieprzyła (co jej się zdarzało często) to ponosiła za to konsekwencje. Nie bez znaczenia jest też fakt, że dorastała wraz z sezonami. Tutaj główny bohater jak coś spieprzy to i tak uchodzi mu to na sucho, zero konsekwencji. I mimo że to czwarty sezon, to jakoś nie bardzo mu to dorastanie wychodzi (mimo iż czasami wydaje się że jednak, to potem wychodzi że jednak nie).

I TCW było miejscami brutalne, bo wojna jest brutalna i brudna, i nie ma co tego ukrywać. Tutaj mamy regres, bo rebelianci ginęli w pierwszych sezonach, a teraz to jest "jak to na wojence ładnie".

I tak, mamy tutaj cudowną , mamy w miarę fajnego Kanana (który jednak najlepsze momenty ma jakby poza serialem) - tylko że oni są niestety tłem na przygód Mostowiaka.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

I tu sie moge zgodzic. Ahsoka zaliczyła niezły rozwoj przez całe TCW. Ezra natomiast jest wiecznie głupawy z krotkimi momentami na refleksję.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Mam Ezre w domu.

Ten egzemplarz tak działa

Mi w TCW przeszkadzało, że te konsekwencje (poza finałem 5 sezonu) też takie po łebkach były. Tzn ja to tak odbierałam, ale może nastawiałam sie na zbyt duży kontrast z Rebelsami.
Jasne, wojna była brutalna, zdarzały się świetne, ciężkie odcinki... tylko w efekcie okoliczne dzieciaki do TCW nie chcieli wracać, a do Rebels już tak. Bo Rebelianci są też skierowani jednak do młodszej publiki. My dorośli tylko na doczepke. W TCW często dzieci były "na doczepke".

A zupełnie z domowego podwórka - o wiele więcej poważnych dyskusji o wojnie o wyborach i o partyzantce mieliśmy po Rebelsach niż po TCW.

Dlatego nie zgadzam się z zarzutami odnośnie braku morału i realizmu. Tylko go sobie trzeba wyciągnąć

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

No tylko na szybko - konsekwencje w TCW były jednak śmiertelnie poważne, bo jak się wyzywa Zgrywusa od blaszanek to Twoi podwładni giną, jak się nie słucha rozkazów to Twoi podwładni giną. Jak się zgrywa hojraka to Twoja koleżanka ginie - a Ty musisz z tym wszystkim dalej żyć. Ezrasz takich przeżyć nie miał.

I w "Rebels" nie miałem czegoś takiego, jak w odcinku z , gdzie ona się rzuca na pomoc swojemu klonowi krzycząc "Bly!", a ja w tym momencie chciałbym krzyczeć "zostaw go, Aayla, zostaw"

I Ezra zazwyczej dorasta. To znaczy taki 18+ powinien już się zachowywać nieco inaczej niż filmowy Mostowiak. Choć i tak potrafi nawet później nieźle zaskoczyć.

Re: SW Rebels 4x02 - In the name of the Rebellion

Mossar napisał:
Dobrym przykładem jest też nowa książka o Luke`u wydana w formie opowieści różnych osób na jego temat. Czy to jest kanon? No w sumie jest, ale to tylko opowieści randomowych ludzi, mogą być nieprawdziwe, przesadzone, przekłamane, itd. From the Certain Point of View - już parę ludzi się rzuca, że są między sobą niespójne. Ale każde z tych opowiadań to też inna forma, inny narator, trzeba trochę wyluzować i nie spinać się tak z tym całym kanonem.
-----------------------
W książce o Luku jego legendy mają być opowiadane przez osoby trzecie, więc tam Ken Liu może tworzyć co mu się tylko podoba (i po tym co pokazał w FaCPoV już się mogę doczekać tego co wymyśli). Natomiast w FaCPoV historie, które się ze sobą gryzą są najczęściej opowiadane przez nieokreślonego narratora, więc tłumaczenie nieścisłości innym narratorem czy punktem widzenia jest bez sensu.
I jeszcze odnośnie "rzucaniu się":
Przy lekturze książki byłem bardzo wyluzowany, bawiłem się świetnie i wszystkim te opowiadania bardzo polecam. Nie oznacza to jednak, że całkowicie wyłączyłem myślenie i nie zauważyłem oczywistych nieścisłości, które się tam pojawiły. To że ktoś zauważył błędy i o nich spokojnie, bez hejtu napisał oznacza, że jest spięty i się rzuca?


Mossar napisał:
A wracając do Rebels. Jasne, że nie muszą rozwalać co odcinek ISD i mógłby w końcu ktoś zginąć z głównych bohaterów. Ale to bajka na DisneyXD. Ja jako 25 latek jestem w stanie z tego wyciągnąć dużo radości i fajnych dla fana informacji, ale na każdym kroku czuć, że to bajka.
-----------------------
Zgodzę się, że często zapominamy, że jest to serial dla dzieci i oczekujemy od niego realizmu i nie wiadomo czego jeszcze. Ale skoro się zapominamy to chyba świadczy tylko o tym, że serial jest dobrze zrobiony
Natomiast w czepianiu się takich rzeczy jak ciągłe niszczenie ISD nie widzę nic złego. To jest po prostu brak pomysłów scenarzystów, a nie dostosowywanie serialu pod dzieci.
Przeczytaj dokładnie opinie forumowiczów na temat najnowszych odcinków - większości się podobało, jest mnóstwo plusów i każdy z nas wyciągnał z oglądania radość, ale nie oznacza to, że niektórych słabych pomysłów nie można skrytykować.

nie wiem czy wiecie

że są już odcinki 3 i 4, ale jeśli nie wiecie to już wiecie xD

Re: nie wiem czy wiecie

Wiemy, po prostu osoba zakładająca wątek trochę się pogubiła w numeracji przez to, że odcinki wychodzą po dwa

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.