Świat Filmu

Ekipa pierwszego spin-offa: Gary Leslie Whitta

Gary’ego Whittę mieliśmy szansę poznać wpierw dzięki jego internetowym wybrykom, ale ocenianie go przez ich pryzmat jest zdecydowanie krzywdzące. Urodzony 21 lipca 1972 w Londynie, gdzie też dorastał, Whitta jest graczem, dziennikarzem, projektantem gier, autorem komiksów oraz scenarzystą.

Swoją zawodową karierę zaczął od pisania o tym, co lubi, czyli o grach. Współpracował z magazynami „ACE”, „The One for Amiga Games” i w końcu był jednym z założycieli brytyjskiego „PC Gamera”. Po kilku latach przeniósł się do Stanów, gdzie przez pewien czas pełnił nawet rolę redaktora naczelnego amerykańskiego wydania „PC Gamera”. W roku 2000 porzucił tę posadę, choć nadal zdarzało mu się pisać tam felietony. Nie porzucił jednak dziennikarstwa, jedynie lekko się przebranżowił. Choć „ACE” zostało zamknięte w 1992, to jednak Whitta miał bardzo dobre kontakty z wydawcą – Future Publishing - i na początku 2000 zaczął pracować dla nich przy nowym magazynie filmowym – „Total Movie”. Niestety pismo się nie przyjęło i zostało zamknięte po kilku numerach. Zdaniem Whitty była to jakaś decyzja odgórna, bo pismo miało się bardzo dobrze. Nagle jednak został bez stałej pracy. Wrócił więc do pisania o grach, ale tym razem raczej jako dziennikarz niezależny współpracujący zarówno z „PC Gamerem”, jak i portalami branżowymi, a nawet podcastami. Pisząc o grach używał często pseudonimu The Gaz lub Gaz. Z podcastami o grach i komiksach jest związany praktycznie do dziś.

W międzyczasie próbował swoich sił jako scenarzysta, niestety jak sam twierdzi, większość z jego scenariuszy nie zostało nigdy zrealizowanych. Wśród nich są zarówno odcinki seriali „Futurama” jak i „Star Trek: Voyager”. Niestety nie wiemy, czy te scenariusze w ogóle były pisane na zamówienie, czy raczej podsyłane. Jednym źródłem mówiącym o ich istnieniu jest sam zainteresowany, czyli Gary Whitta, jednak pousuwał o sobie bardzo wiele z sieci w ostatnim czasie, w tym także swoją stronę internetową i bloga.

Whitta jednak się nie poddawał i próbował swoich sił jako autor w różnych mediach, ale wychodził od gier. W 2005 pracował nad serią komiksową powiązaną z grą „Death, Jr.”. Gary zajął się scenariuszem, a rysunkami Mike Mignola i Ted Naifeh. Kolejnym krokiem był jego wkład w scenariusze gier komputerowych. Pierwsza z nich to „Prey” z 2006. Na swoim koncie ma też konsultacje w grach, w tym „Gear of Wars” oraz „Duke Nukem Forever”, a także wielu innych. Sam często mówi o swoim wkładzie do scenariuszy w nich, ale niekoniecznie potwierdzają to inne źródła, możliwe że był jakimś betatesterem lub kimś w tym stylu. Współpracował też z Telltale Games przy serii gier „The Walking Dead”. Zajmował się nadzorowaniem całości i sam napisał kilka scenariuszy.

Różnie bywało z jego filmową karierą. Pierwszy zrealizowany film to „Księga ocalenia” (The Book of Eli) braci Hudges z 2010, z Denzelem Washingtonem, Garym Oldmanem, Rayem Stevensownem i Milą Kunis. Ta postapokaliptyczna opowieść to obecnie chyba najbardziej znaczące dzieło filmowe w karierze Whitty. Z kolejnymi były problemy. Pracował nad scenariuszem zwanym „Monkey Project” z Chrisem Westonem (brytyjski twórca komiksowy), niestety nic z tego nie wyszło, definitywnie to skasowano, gdy Weston odpuścił projekt. Próbował swoich sił w aktorskiej wersji „Akiry”, japońskiego anime cyberpunkowego, jednak również się wycofał. Napisał też scenariusz filmu sensacyjnego „Undying”, w którym miał wystąpić Kurt Russel, jednak tego projektu także nie zrealizowano. Przez pewien czas był zaangażowany w ekranizację gier z serii „Diablo”, ale znów nic z tego nie wyszło.

W końcu udało mu się zrealizować „1000 lat po Ziemi” M. Night Shyamalana (2013) z Willem Smithem w roli głównej. Choć Whitta jest tu wymieniany jako współscenarzysta, był bardziej tym, który spiął wizję reżysera i aktora. Film został dość chłodno przyjęty. Kosztujący 130 milionów USD obraz w Stanach zarobił gdzieś koło 60 milionów USD. Dodatkowo Gary dostał swoją pierwszą nominację do jakiejkolwiek nagrody filmowej, ale niestety była to Złota Malina (za najgorszy scenariusz). Film zgarnął kilka Złotych Malin, ale akurat nie za scenariusz.

Obecnie Whitta dostał posadę jako scenarzysta pierwszego samodzielnego filmu z „Gwiezdnych Wojen”.

Jako ciekawostkę warto dodać, że gościnnie pojawił się w jednym z odcinków serialu „The Walking Dead”.

Mieszka w San Francisco, a od 2009 ma obywatelstwo amerykańskie.

Na razie z ekipy pierwszego spin-offa prezentowaliśmy już:
Kathleen Kennedy (producentka)
Gareth Edwards (reżyser)



Tagi: Gary Whitta (54) Star Trek (92)

Komentarze (3)

kiepsko to wygląda skoro koleś ma na koncie 1000 lat po Ziemi :/

ciężko*

Trochę to strasznie wygląda, ale trzymam za niego kciuki, że tym razem stworzy dzieło swojego życia bo inaczej może być ciężki :P

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.