Książki

Premiera "Aftermath: Life Debt"

penguinrandomhouse.com, StarWarsBooks

Wszystkich fanów twórczości Chucka Wendiga ucieszy zapewne wiadomość, że dziś w Stanach Zjednoczonych do sprzedaży trafi drugi tom trylogii Aftermath - "Life Debt". W powieści zostaniemy uraczeni dalszymi losami Norry Wexley oraz imperialnej admirał Rae Sloane, dodatkowo przewiną się też postacie Hana Solo i Chewbacci oraz odwiedzimy jego rodzimy świat Kashyyyk. Pojawi się też Maz Kanata, co da nam możliwość poznania dodatkowych faktów na temat tej postaci oraz jej zamku.
Książka zostanie wydana w twardej oprawie, przy objętości 448 stron i cenie 28,99 USD. Ilustracje do okładki opracował Scott Biel. Powieść dostępna będzie również w postaci ebooka za 14,99 USD oraz audiobooka w dwóch wersjach - cyfrowym (25 $) i CD (50 $), za przygotowanie którego odpowiada Random House Audio i przemówi głosem Marca Thompsona. Tutaj znajdziecie odnośniki do platform gdzie można zakupić książkę.

Nadeszły mroczne czasy dla Imperium . . .

Imperator nie żyje, a resztki jego Imperium jest w rozsypce. Nowa Republika walczy o przywrócenie pokoju w galaktyce, natomiast Han Solo chce przywrócić pokój swojemu sumieniu. Chcąc spłacić swój dług życia, decyduje się wraz z Chewbaccą wyzwolić Kashyyyk, rodzimy świat Wookieech.

Tymczasem, Norra Wexley i jej banda "imperialnych" łowców ściga Wielką Admirał Rae Sloane oraz pozostałych przywódców Imperium. Pomimo, że coraz więcej oficerów zostaje pociągniętych do odpowiedzialności, Sloane wymyka się sprawiedliwości Nowej Republiki, przez co Nora obawia się, że admirał odnajdzie w końcu sposób na dźwignięcie Imperium z kolan. Polowanie jednak jest zostaje przerwane, gdy Nora decyduje się spełnienie prośby księżniczki Leii Organy. W czasie prób wyzwolenia Kashyyyku, Hana, Chewie i ich banda przemytników wpada w pułapkę, czego efektem jest pochwycenie Wookieego i zniknięcie Hana.

Nora przerywa oficjalną misję i rusza w kierunku ostatniej znanej lokalizacji Sokoła Millennium. Jednak ani Nora, ani nikt z jej załogi, nie jest w stanie przewidzieć, jak prawdziwie bezwzględne niebezpieczeństwo na nich czyha.



Dodatkową gratkę dla kolekcjonerów przygotowała sieć księgarń Barnes and Noble. Otóż to do książek zakupionych w ich placówkach, dodawane są dwustronne plakaty, przestawiające schematy frachtowca Millennium Falcon oraz droida pana Bones'a (patrz niżej). Dodatkowa atrakcja pojawi się też na zbliżającym się Celebration w Londynie, gdzie będzie można nabyć edycje konwentową powieści (czy raczej obwoluty).



Temat na forum



Tagi: Celebration (339) Chuck Wendig (46) Del Rey (436) Marc Thompson (9) nowości książkowe (222) Random House Audio (6) Scott Biel (5) Trylogia Końca i początku (Aftermath) (30)

Komentarze (56)

Jeśli będzie to taki sam syf jak pierwsza część, to... nie, dziękuję. Część pierwsza to najgorsza książka ze świata SW ever, a przeczytałem ich ponad 150.

@Rudziutka84
Nie wiem, jak się nazywa, bo jeszcze nie zaczęłam czytać książki.

Podoba mi się kąśliwy i ironiczny charakter tego newsa. Autorowi - Adakusowi - ślę gratulacje :)

Ricky Skywalker, wiem, znam :)

Och, nie. :(

Sorry,jeszcze nie do końca ogarniam Bastion.

@bmw830
[b]Jakiego chłopaka?Jak się nazywa?[u]

Luke S, interpretuje się przepis, nie normę ;)

Panie Doktorze, w co drugiej normie prawnej nie ma Pan wszystkiego wyłożonego, a trzeba wyinterpretować ;)

Nie mogę się doczekać reakcji użytkowników Bastionu na początek spoilera to, że Sinjir ma chłopaka koniec spoilera w Life Debt.

Luke S, najpierw posłuż się słowami "zasadniczo" i "wyjątek", a dopiero później się na nie powołuj..

Jeszcze ciśnijcie! 130 komentarzy i przebijecie news o trailerze R1!

Doktor prawa powinien pamiętać o słowach "zasadniczo" i "wyjątek". Przecież oczywiste jest, że nie chodzi mi o absolutne 100% omg...
To są książki dla młodzieży.

Luke S, wybacz, nie potrafię się powstrzymać i muszę podważyć Twoją tezę - jestem doktorem nauk prawnych :P Nie mam zarówno pryszczy, jak i 13 lat.

@Keran

Film jest przeznaczony dla osób w każdym wieku, a te szmatławce dla pryszczatych 13-latków - dorośli ludzie nie mają czasu na takie pierdoły jak kiepskiej jakości opowiastki dla młodzieży haha

No tak samo jak TFA :D

W sumie książki SW to zawsze była kupka dla 13-latków.

Najgorsza książka z uniwersum Star Wars jaką czytałem(nie czytałem wszystkich ;-) ).
Jak ktoś chce znać moje argumenty:
-na siłe wciskanie par homoseksualnych, których o dziwo było więcej niż hetero,
-prowadzenie narracji w czasie teraźniejszym, co było wręcz męczące,
-przerywane sceny, które nie wnosiły nic do głównego wątku, równie dobrze mogło by ich nie być,
-BARDZO powolna akcja,
-styl mi bardzo nie odpowiada, czasami za dużo szczegółów, czasami wręcz za mało,
-prawie zero nawiązań do oryginalnej trylogii, chodzi mi tutaj o brak konkretnych postaci i zdarzeń(chyba tylko wspomnienie o zniszczeniu Gwiazdy Śmierci, paru stron Hana Solo I Chewebacci nie liczę),
-ta książka jest bardzo chaotycznie napisana, nie można się skupić na jednej "scenie", bo zaraz wchodzi następna,

xD Niepotrzebny spam, ale nie wiem czy nie specjalnie :P Wróciłem z banicji, więc nie chcę znowu dostać bana za "offtop". "Yyyyy jest w kilku komentarzach niżej i w linku".
Com napisał, napisałem. Wystarczy przeczytać i poszukać. Wszystko jak na tacy.

Keran, sam przecież napisałeś, przed chwilą: "Nie widzę w tej pozycji zalet i jestem w stanie uargumentować swoją opinię".

W takim razie ponownie proszę Cię o rzeczową, kompleksową argumentację Twojej opinii. Opinia jest, argumentów brak.

Yyyyy jest w kilku komentarzach niżej i w linku?

Keran, w takim razie proszę o uargumentowanie Twojej opinii.

-Piccol+ --> Przecież sam napisałem, że nie krytykuję czyjegoś gustu ! Bez spiny ;) Ja się zgadzam, że książki SW to niekiedy były olbrzymie gnioty , np. Spotkanie na Mimban, Kryształowa Gwiazda czy wspomniane Wojny Klonów (a nawet Punkt Przełomu, ale to dla niektórych już znaczna przesada :P). Jednak z wszystkich tych książek mogę wynieść pozytyw, albo nawet jeden element, który był dobry. W "Koniec i początek" nie znajdę ani jednego dobrego elementu, gdyż w moim odczuciu to jedynie podróba książki i samych Gwiezdnych Wojen. Nie widzę w tej pozycji zalet i jestem w stanie uargumentować swoją opinię.

Keran - widzisz, ja nie przeczytałem może książek SW tyle co Ty, bo przeczytałem ich około 60, ale też uważam, że mogę porównać Koniec i Początek do innych pozycji z tego uniwersum i uważam że książka ta mimo wszystkich minusów, jest lepsza od wielu innych książek, np. od książek z serii The Old Republic, książek z serii Wojny Klonów (piszę o tych nowych, nie starych), kilku książek z NEJ, Lordowie Sithów, Gambit Huttów, Moc Wyzwolona, Odpływ, Rozdroża Czasu i tak dalej i tak dalej. Po prostu jest wiele książek które wydawały się nadzwyczaj głupie (książki z serii Wojny Klonów) nadzwyczaj nieciekawe (Gambit Huttów), albo po prostu które jak ta książka miało dużo minusów jak i plusów (np. Tarkin który momentami ciągnął się niemiłosiernie).

Krytykowanie czyjegoś gustu ma sens jeśli poprzedza go długa konwersacja na temat tego co się lubi a co nie, krytykowanie gustu na podstawie jednej pozycji jest absurdalne.
Pozdrawiam :)

Nie możecie krytykować TFA bo sami nigdy nie reżyserowaliście blockbustera!!!!11111jeden

Bardzo mnie ciekawi ta seria, dojście do Jakku (wyjaśnienie istoty tego miejsca) no i pokazanie zaczątków Najwyższego Porządku (może nawet Snoke`a).

Taa zaraz wejdziemy na kolejny poziom absurdu, że w komentarzach, nie można komentować. Gust się wyrabia, ktoś kto przeczytał jedną książkę fantasy, nie może stwierdzić, że książki fantasy to gówno. Tak samo jest i teraz. Nie jestem ekspertem, ale mam na tyle doświadczenia w książkach SW, że mogę porównać "Koniec i początek" do innych pozycji.
I skoro ktoś pisze, że fabuła jest słaba, opisy i styl też, ale w sumie mu to nie przeszkadza, bo bohaterowie są dobrzy, to jestem autentycznie zdziwiony. Np. matka Temmina, która raz chce bronić syna przed dołączeniem do Rebelii, a potem wręcz rozkazuje mu przyłączyć się do walki, mimo, że jest coraz niebezpieczniej. Temmin, podobnie jak matka, raz chce walczyć, pomagać, potem mu to się zmienia i zdradza całą ekipę :P Łowczyni nagród, która z dupy chce się wiązać z nieznajomym mężczyzną, wiecznie pijanym. OK. Bohaterowie dobrze opisani. Tu nie chodzi o to, że krytykuję czyjś gust, po prostu dla mnie to dziwne, że ktoś kto czyta książki (nie tylko SW) mówi, że KiP nie był zły :D No i też jak mogę krytykować coś czego ktoś nie ma. LOL.

Prorok77--> Niestety piszę podobnie jak Wendig, czyli beznadziejnie, wolę nie pisać kolejnych beznadziejnych książek ;)

"fachowa opinia" hehe, dzięki, staram się jak mogę.

A tu znowu za przeproszeniem "gówno burza" o nic. Czy pierwsza książka była dobra i przyciągnęła czytelników czy też zła i zniechęciła rynek zrewiduje. Wszystko się kreci wokół pieniądza, jeżeli było źle. drugi tom się nie sprzeda i trzeci nie powstanie, żaden wydawca nie będzie wyrzucał pieniędzy w błoto o tego możecie być pewni. Jeżeli natomiast pierwszy tom był "grywalny" :) to się okaże. Więc możecie zakończyć te jałowe sprzeczki.

Keran powinieneś napisać książkę! :D Ta Twoja fachowa opinia... :) trzymam kciuki skoro czytam star wars przeczytam i Twoje dzieło!

Keran - bez przesady - pisanie o czyimś guście i doświadczeniach literackich na podstawie tego iż lubi się jakąś książke czy nie jest absurdalne. To równie dobrze można powiedzieć, że gust i doświadczenia filmowe połowy ludzi tutaj obecnych są dyskusyjne skoro podobała im się trylogia prequeli Lucasa.

Błędy logiczne, absurdalna fabuła pozbawiona logiki i sensu, słaby styl autora - przecież to epizody I do III. I co z tego? I nic, ja tam się świetnie przy tych filmach bawię, tak samo jak bawiłem się dobrze przy książce Wendiga. Styl autora i błędy logiczne w tym wypadku były dla mnie do przełknięcia dzięki innym zaletom które ta książka posiada.

Nie mniej jednak rozumiem, że książka ta może się komuś nie podobać, aczkolwiek proszę nie oceniajmy na podstawie tego gustu i doświadczeń literackich.

Keran, przede wszystkim gustów się nie ocenia. Rozumiem i w pełni akceptuję Twój gust i zapatrywanie na tę książkę. Grywalność - poziom zadowolenia gracza z danej gry - ja jedynie przenoszę na grunt czytelniczy :) Zdaję sobie sprawę, że styl jest taki sobie, historie opisane chaotycznie, wątki mieszają się i nie wiadomo dlaczego zanikają, ALE dla mnie postacie są ciekawe, autentyczne, mr. Bones genialny - atmosfera filmów z lat 80-tych. Dla mnie bardzo interesująca pozycja. Książka nie musi być idealna, żeby była kultowa. Gwiezdne wojny takie właśnie są.

Mnich85 --> "Grywalność" w książce? Jeśli odpowiada Ci styl pseudo- dark fantasy pisany przez "autora", który używa błędów stylistycznych, gramatycznych czy długich i niepotrzebnych anegdot w formie zdań w nawiasach, to niestety nie świadczy to dobrze o Twoim guście i doświadczeniach literackich. Do tego dochodzi absurdalna fabuła, pozbawiona logiki i sensu, ba ! ona nawet posiada błędy logiczne ! Słabo przedstawiony świat, bohaterowie fatalnie opisani i przekleństwa (które nie są potrzebne w tym uniwersum)... to wszystko Wendig.

http://star-wars.pl/Forum/Temat/19708#617692 moja opinia o tej pozycji...

O, Mr Bones. Jedyna w miarę ciekawa postać wymyślona przez Wendiga (Nie liczę Rae Sloane, bo on ją tyko zaadaptował).

Keran jak rzadko dobrze prawi :P. Może nie czytałem tak wiele książek jak on, ale Koniec i Początek to gniot, niezależnie od tego, czy to Star Wars, czy nie.

Keran, ja również przeczytałem większość książek SW i śmiem twierdzić, że za wyjątkiem słabego początku, książka jegomościa Wendiga, jako pierwsza z nowego kanonu, posiada to "coś" co miało EU - w grach komputerowych to coś nazywa się "grywalność". Pomysł na Mr Bones`a uważam za świetny.

Syf się wylewa bo taka jest książka, beznadziejna. Zdaję sobie lepiej od Ciebie jakie są książki SW i wiem też, jakie nie powinny być.

A więc zdajesz sobie sprawę czym są książki star wars :P i powinieneś już dawno mieć do nich odpowiednie podejście. A że syf zaczął wylewać się z komentarzy to stwierdzenie faktów :P

karolaczek --> Wiesz do czego służą komentarze? Do komentowania. Czytałem 1 tom i był tragiczny, nawet nie patrząc przez pryzmat innych książek SW, to `Koniec i początek` był jednym wielkim gównem. Nie rozumiesz dlaczego czytam książki SW? Przeczytałem większość, czyli ponad 160 (?) i mam prawo mówić, że ten cykl to gniot, Wendig nie ma żadnych umiejętności pisarskich.

Aż się przejdę do Barnesa. Jak plakat z MF jest duży, to warto dla niego samego.

Ciekawe czy w 3 czesci pojawia sie Ciena i Thane? Byloby ciekawie! A Mr.Bones wyglada troche jak sidekick Deadpoola ;) haha

Pewnie kupię jak wyjdzie w Polsce. Ale żebym czekał z niecierpliwością to nie powiem.

Zdziwiony tytułem "Wielka Admirał" no widać, że pan na pewno czytał poprzednia książkę :)

Syf to zaczął się wylewać w komentarzach :P jeżeli nie chcecie czytać syfu to nie rozumiem dlaczego bierzecie się za książki star wars. Każdy kto po nie sięga chyba powinien wiedzieć że należy do nich podchodzić z dystansem i wtedy są przyjemną lekturą :P Ja czekam.

Tylko nie ten syf [3]

Zaraz zaraz... Wielka Admirał? Próby zainteresowania nas tą książką są niebywałe.

Tylko nie ten syf [2]
Niestety, by chociaż naprawić niedociągnięte wątki, trzeba zrobić wiecej tomów :/.

Tylko nie ten syf, jeden tom to wystarczająco

Po bitwie o Endor Han i Chewie lecą wyzwalać Kashyyk? Ekhm... kampania Wookiech, gra SW: Galactic Battlegrounds :) Nie żebym nie lubił wątków z Kashyyk, bo kocham tę planetę, ale jak to przeczytałem to mam wrażenie jakby szykowali mi drugi raz to samo.

kupię 4 egzemplarze!

Ja też czekam na panią Sloane.

Ja rownież czekam na panią Sloane

A ja i tak, mimo wszystkich negatywnych opinii, czekam z niecierpliwością na tą książkę i może nawet kupię wersję ENG.

Cała trylogia ma docelowo prowadzić do bitwy o Jakku, tak więc będzie bardzo istotna dla Nowego Kanonu.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.