Przebudzenie Mocy

Sekrety „Przebudzenia Mocy” wychodzą na jaw

Premiera „Ostatniego Jedi” powoduje, że Lucasfilm zdecydowanie chętniej dzieli się informacjami na temat „Przebudzenia Mocy”.

Jeden z takich przykładów to planeta Jakku. Jakiś czas temu ujawniono jeden z pierwszych szkiców, gdy była to jeszcze planeta złomowsko.



Harrison Ford wspomniał, że o jego powrót w Epizodzie VII prosił jeszcze sam George Lucas. To wiemy, ale co ciekawsze jest to, że jak twierdzi Ford chyba już na pierwszym spotkaniu powiedziano mu, że Han Solo nie przeżyje tego filmu. Harrison miał podjąć decyzję, czy chce wracać. To zależało w całości od niego, uznał, że z jednej strony to będzie bardzo ciekawe z punktu widzenia postaci, z drugiej o jej śmierć kłócił się z Lucasem od bardzo dawna.

Billie Lourd, czyli córka Carrie Fisher wyznała, że to J.J. Abrams zadzwonił do niej i zachęcił, by wzięła udział w castingu do roli Rey. Wówczas nie mogli nikogo znaleźć. Ostatecznie rola przypadła Daisy Ridley, zaś Abrams zaproponował Billie małą rólkę porucznik Connix.

Nina Gold, dyrektorka castingu do Epizodu VII powiedziała natomiast, że gdy po raz pierwszy zobaczyła Daisy Ridley, wiedziała, że to ktoś wyjątkowy. Daisy miała na sobie fryzurę Lei z „Nowej nadziei”, ale pomijając to, była doskonała. Nina spotkała się z tysiącami ludzi ubiegających się o główne role, ale o Daisy nie potrafiła zapomnieć. Ridley miała w sobie tyle energii, zapału, miała w sobie coś. Potem Gold zdała sobie sprawę, że sprawdzili tylko jak Daisy gra rolę twardej i zadziornej. Dopiero później poproszono ją o zagranie sceny przesłuchania z Kylo Renem, gdzie Rey miała problemy. To zostało zagrane perfekcyjnie.



Tagi: Billie Lourd (28) Carrie Fisher (269) Daisy Ridley (159) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (720) George Lucas (864) Harrison Ford (422) J. J. Abrams (357) Lucasfilm (424)

Komentarze (23)

Moim zdaniem cała trylogia musi mieć tego samego głównego bohatera i zmarginalizowanie roli Rey, by zrobić miejsce dla wielkiej trójcy byłoby złym pomysłem - patrz "Mroczne widmo" z PT.

Więc należałoby nakręcić jak najwięcej scen wspólnych całej trójki, trochę scen z Rey, kosmiczne bitwy z Dameronem, a Finna odstawić na drugi plan. A starsze postacie zostały rozwinięte w starych filmach i wszyscy wiedzą jakie są i po prostu powinny powrócić do dawnej świetności. Młodsze postacie powinny być wg schematu: Rey wymiata z mieczem świetlnym, Poe wymiata w X-Wingu, a Finn jako śmieszek.

Jakby Han nie zginął w VII, to w następnym epizodzie po powrocie Luke`a brakowałoby "czasu antenowego" dla wszystkich bohaterów - już w R1 mamy nadmiar postaci, przez co nie wszystkie są wystarczająco rozwinięte.

Wyobraziłem sobie rozmowę o Jakku:
- To może tak... Raxus Prime?
- Myślałem raczej o Tatooine.
- Ale robiliśmy to już dwa razy.
- No to może kompromis? Tatooine z mała stertką z Tatooine?
- Deal!

Tu wypada zacytować "Założę się, że w świecie SW jest też planeta kibel, na którą wszyscy latają się wysikać." :D kuba_starwarsy nawet jeżeli nie będę się z tobą zgadzał to wieczny szacun za ten komentarz ;D

ObiKenobi55 - dodałbym jeszcze że te planety są jednorodne krajobrazowo, np. Tatooine i Jakku - WYŁĄCZNIE pustynia, Endor - WYŁĄCZNIE lasy, Hoth - WYŁĄCZNIE śnieg i lód, Mustafar - WYŁĄCZNIE wulkany, Coruscant - WYŁĄCZNIE miasto, no i Kamino - WYŁĄCZNIE ocean. A złomowisko mieliśmy w TFU na Raxus Prime - można było pobawić się w wyszukiwanie fragmentów wraków znanych statków i pojazdów.

Ale po co się kłócić o takie pierdoły?

Szkoda tej planety złomowiska, Jakku jest wtórna i jak dla mnie nudna. Na Tatooine mieliśmy ludzi pustyni, jawów, Huttów ze swoimi ciemnymi interesami, jednym słowem zróżnicowaną i ciekawą mieszankę, a na Jakku dostaliśmy bandę złomiarzy. W ogóle szkoda, że przy tworzeniu planet w nowych filmach bazują wyłącznie na ziemskich krajobrazach zamiast puścić wodze fantazji i pokusić się o stworzenie czegoś naprawdę ciekawego jak chociażby Felucja. Niby to odległa galaktyka, a ciągle jak nie pustynia to las, jak nie las to lodowiec itd.

Tyle było wojen w przeszłości po co nas Lucas zamęczał kolejna w OT :D nie mógł zrobić końca świata wczesniej i juz nie opowiadać dalej historii takie to proste ;D

Han to miał zginąć jeszcze w OT...

Ale Harrison Ford nie jest jeszcze na tyle stary żeby nie dożyć dziewiątego Epizodu, i już potem nie byłoby sensu kręcić dalszych filmów serii głównej ze względu na wiek aktorów, za to eksplorować przeszłość w spin-offach. Czyli nie zamęczajmy już Galaktyki kolejnymi wojnami ale opowiedzmy o tych co były w przeszłości.

@Hagan, nie wiem czy wiesz, ale to właśnie Harrison Ford nie mógł się doczekać śmierci Hana Solo. Od dawna uważał, że ta postać powinna zginąć. Druga sprawa jest taka, że Harrison jest coraz starszy i kiedyś w końcu te postacią muszą odejść. I tu trudna decyzja scenarzystów - dać nowego aktora do zagrania tej samej postaci, czy ją uśmiercić. Myślę, że gdybyś zobaczył kogoś innego w roli Hana to narzekałbyś jeszcze więcej niż teraz.

Założę się, że w świecie SW jest też planeta kibel, na którą wszyscy latają się wysikać.

Ta i teraz wszyscy będą gadać, że niby było coś na rzeczy i Rey to córka Leii.

Planeta złomowisko - coś nowego, czego w filmach jeszcze nie było. Dajemy? Nie, zrzynka z Tatooine będzie lepsza!

O, ciekawe, że córka Carrie była przesłuchiwana do głównej roli :) Byłoby fajnie, gdyby jej postać miała więcej czasu na ekranie.
Ale uważam, że świetnie dobrano aktorkę do roli Rey, Daisy jest fantastyczna, a raczej nie jest to łatwa rola.

Boże człowieku :D

CZyli śmierć Hana to nie jest wina Harrisona Forda, tylko debili-scenarzystów z Disneya. Jeżeli Ford nie chciał tam ginąć to powinien wykłócać się z debilami aż do skutku. A już zupełnie niedorzeczne jest stwierdzenie że to było konieczne ze względu na rozwój Kylo Rena - w końcu syn porządnego ojca sam powinien mieć więcej dobra w sobie i scena na kładce powinna skończyć się powrotem Rena na stronę światła. Bez Hana dalsze epizody będą niekompletne, Ren nigdy nie będzie tak kultowy jak jego ojciec zwłaszcza że Adam Driver jest zerem w porównaniu z Harrisonem Fordem.

Taka "junk planet" byłaby w większości CGI. Może na potrzeby jakiejś drobnej przygody, czemu nie.

No kurde, taka fajna planeta mogłaby z tego wyjsc, a tak dostaliśmy tylko namiastkę bo większość to Tatooine 2.0 :/

Po drugie... Coś mi tu dziwnie "pachną" te wstępne poszukiwania nawiązań Rey do Lei. Czyżby...? ;)

I taka "srebrna" planeta-złomowisko, wyściełana masą zniszczonego sprzętu z czasów Imperium/Rebelii, a nawet i Wojen Klonów, byłaby znacznie ciekawsza od kojarzącej się jednoznacznie z pustynnym Tatooine... Zbyt kosztowna w realizacji?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.