Przebudzenie Mocy

Znamy obsadę Epizodu VII

StarWars.Com
91



W końcu po długich oczekiwaniach nastał ten z dawna oczekiwany dzień. Oficjalna ogłosiła obsadę nowych „Gwiezdnych Wojen”.

Nowi aktorzy: John Boyega, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, Andy Serkis, Domhnall Gleeson i Max von Sydow.
Powracający aktorzy: Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Anthony Daniels, Peter Mayhew i Kenny Baker.

- Jesteśmy podekscytowani mogąc ostatecznie przedstawić obsadę Gwiezdnych Wojen VII. To będzie elektryzujące ale i surrealistyczne by móc oglądać ukochaną oryginalną obsadę i tych genialnych nowych aktorów, którzy razem po raz kolejny przywołają ten świat do życia. Za kilka tygodni rozpoczynamy zdjęcia i wszyscy postaramy się dać z siebie wszystko, by fani byli z nas dumni – mówi J.J. Abarms, reżyser.

Dla przypomnienia Epizod VII będzie miał swoją premierę 18 grudnia 2015. Reżyseruje J.J. Abrams na podstawie scenariusza Lawrenca Kasdana i Abramsa. Za produkcję odpowiadają J.J. Abrams, Kathleen Kennedy i Bryan Burk. Muzykę skomponuje John Williams.

Temat na forum

Londyn miastem spotkań

30

Oficjalnego potwierdzenia obsady Epizodu VII wciąż brak, co sprawia, że otrzymujemy coraz więcej plotek. Tym razem nie dotyczą one jednak naboru młodych aktorów do obsadzenia nowych postaci w nadchodzącym filmie, a powrotu starej wielkiej trójki. Główne zdjęcia do filmu mają się rozpocząć w maju w Pinewood Studios niedaleko Londynu, tymczasem w ciągu ostatnich kilku dni dostrzeżono w Londynie Harrisona Forda, Marka Hamilla (na zdjęciu z Peterem Serafinowiczem) i Carrie Fisher. Wątpliwe, aby był to zwykły zbieg okoliczności - choć oczywiście oficjalnie dalej nie wiemy czy wystąpią.

Czwartkowe śniadanie

11

Od kilku dni po stronach fanowskich chodziły plotki, że w czwartek miało się odbyć ważne śniadanie z punktu widzenia fanów Star Wars. Na tym śniadaniu mieli się bowiem spotkać członkowie kadry zarządczej Disneya i Lucasfilmu, niektórzy aktorzy grający w Starej Trylogii, ludzie zaangażowani w produkcję nowych filmów oraz George Lucas. Podejrzewać można było, że takie śniadanie jest wstępem do podania nowych oficjalnych informacji odnośnie Epizodu VII. Jak mogliśmy się już przyzwyczaić, tak się jednak nie stało - i wciąż wiemy tyle samo co przed jego odbyciem się. Lucasfilm jeszcze we wtorek zaprzeczał nawet, że śniadanie się odbędzie. Obyło się jednak ono w studiu Disneya na Florydzie, a gości poczęstowano tematycznymi daniami. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć z przygotowania do imprezy. Niestety, poza zdjęciami wykonanymi przez obsługę niewiele wiemy o samej imprezie, skoro wg oficjalnych informacji się ona nawet nie odbyła.

Alan Horn ponownie o Star Wars 7

12

We wtorek w Nowym Jorku odbyło się Bloomberg and Tribeca Film Festival Business of Entertainment Breakfast, czyli śniadanie biznesowe dla przemysłu rozrywkowego. Jednym z gości tej imprezy był siedemdziesięciojednoletni szef Walt Disney Studios, który jak wiemy nadzoruje filmy Star Wars z ramienia Disneya. Alan Horn, bo o nim mowa, ponownie udzielił kilku w miarę konkretnych odpowiedzi na temat „Gwiezdnych Wojen”, acz nie wchodził w szczegóły i sam niczego nie ogłosił.

Po pierwsze potwierdził, że trwają zdjęcia na lokacjach, w tym w okolicach Abu Dabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Zdjęcia te przeprowadza druga ekipa. Czyli nie ma tam Abramsa, nie ma też aktorów. Zdjęcia te mają nadać filmowi star-warsowy wygląd. Horn nie potwierdził, czy zdjęcia które niedawno wypłynęły w Internecie z Abu Dabi to faktycznie coś związanego z „Gwiezdnymi Wojnami”. Nie sugerował też, gdzie znajdują się pozostałe lokacje.

Pierwszy zespół zacznie główne zdjęcia w maju w Pinewood.

Casting jest już prawie zakończony, ale Disney jeszcze nie jest gotowy na ogłoszenia.

Budżet powinien się zamknąć w granicach 175 – 200 milionów USD.

Horn pod koniec tygodnia poleci do Londynu by porozmawiać z Abramsem o scenariuszu, projektach, scenografii i innych rzeczach.

Przyznał też, że chcą dać fanom produkt godny ich oddania. Dodał też, że nauczył się, by bardzo ostrożnie wypowiadać się o „Gwiezdnych Wojnach”.

George Lucas jest konsultantem przy filmie.

Mówiąc o kolejnych filmach, stwierdził, że jest możliwość iż w którymś momencie wrócą premiery majowe. Wszystko jednak będzie zależało od kompletności scenariusza. VIII Epizod jest planowany na rok 2017, a IX na 2019. W 2016 i 2018 powinniśmy dostać spin-offa.

Już poza Hornem, pojawiła się sugestia, że tytuł siódmego epizodu możemy poznać na Comic-Conie (podobnie było z trzecim a obecnie często jest z Marvelami). Natomiast w chwili obecnej w Los Angeles odbywa się śniadanie o którym pisaliśmy. Lucasfilm zdementował, że bierze w tym udział, ale od kilku dni są organizowane spotkania dla mediów, gdzie Disney pokazuje różne kolekcjonaria. Więc może to faktycznie nie chodzi o nowy film.

Zabawa w kotka i myszkę

12

Wygląda na to, że coś prawdopodobnie ruszyło się z castingiem. W Bad Robot już coś wiedzą, ale jeszcze nie powiedzą. Przynajmniej tak to chyba należy odbierać. Otóż parę dni temu na twitterze Bad Robot pojawiło się zdjęcie jakiejś kobiety, która czyta jakiś scenariusz. Napisali tylko tyle, że jest tam wyjątkowo zimno, więc jest przykryta, widać tylko kawałek włosów i paznokcie. No i scenariusz. Zdjęcie wygląda tak:



Oczywiście nie musi ono nic znaczyć, przynajmniej jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny”. Ale wiemy jak prawdopodobnie wygląda scenariusz do Epizodu VII. Pokazywał go Jason Flemyng, ale i samo Bad Robot (a przynajmniej tak to sugerowano). Wizualnie nawet się zgadza. Pytanie kim jest ta pani, która to czyta? Niektórzy twierdzą, że to Maisie Richardson Sellers, o której pisaliśmy całkiem niedawno. Włosy w sumie ma podobne i niektórzy twierdzą, że dłonie także, ale to jedyna poszlaka. Jeśli podpowiedź Bad Robot jest prawdziwa to chyba mamy już wybraną główną rolę żeńską (psuedo-Jainę, córkę Luke’a, córkę/wnuczkę Kenobiego czy jeszcze kogoś innego, tego nie wiemy).

W tym miejscu jednak kończy się gra Bad Robot i zaczynają fanowskie sugestie. Serwis StarWars7News po raz kolejny atakuje ze spiskową teorią dziejów, choć tym razem sami przyznają, że to tylko spekulacja. W każdym razie zastanawiają się, czy J.J. Abrams nie oszukał wszystkich i w sekrecie nie kręci już 7 epizodu i to nie tylko na lokacjach ale także w Pinewood, a wszystkie oficjalne informacje to zasłona dymna. Ze sprawdzonych rzeczy wiemy tylko, że Carrie Fisher obecnie znów przebywała w Los Angeles. Natomiast podobno Abramsa już parę razy widziano na trasie Londyn – Abu Dabi. Padły też sugestie, że Abrams przygodotwał kilka fałszywych scenariuszy, które mają pełnić rolę zasłony dymnej.

Jeszcze jedna ciekawa sugestia pojawiła się na Salt Lake Comic Con’s FanXperience. Na jednym z paneli byli obecni tam Jeremy Bulloch i Daniel Logan, czyli dwaj odtwórcy roli Boby Fetta. Panel prowadził Bryan Young, którego dobrze kojarzymy z filmowych śledztw. Young zapytał wprost, czy ktoś z nich dostał już telefon w sprawie siódmego epizodu. Jeremy Bulloch odpowiedział: „jeszcze nie, ale ups... ”, mówiąc to przytknął rękę do ust. Logan natomiast był bardziej wylewny, ale i żartobliwy: „On podobnie jak ja dostał tylko fax”. Bulloch jednak uciął rozmowę: „Nie mogę nic powiedzieć, przepraszam”. Czy chodziło o nowy epizod, spin-off, „Rebeliantów” czy jeszcze coś innego nie wiemy. Ale spekulacje nasuwają się same. Filmik z konwentu możecie zobaczyć tutaj:

Na koniec jeszcze jedna rzecz. W czwartek Disney zorganizuje śniadanie dla George'a Lucasa, najwyższego szefostwa Disneya, aktorów z oryginalnej trylogii (nie wiemy jakich) i jeszcze około 100 innych VIPów. W menu wszystko jest inspirowane sagą. Nie wiadomo, czy coś ogłoszą, czy przede wszystkim zaprezentują coś VIPom, ale chyba coś jest na rzeczy.

Pierwsze zdjęcia z planu z Emiratów Arabskich?

27

Wygląda na to, że sprawa gdzie i kiedy będą kręcone lokacje do Epizodu VII elektryzuje nie tylko nas. Na giełdzie lokacji przypominających Tatooine ostatnio były Maroko i Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Egipt (okolice Kairu), wcześniej zaś wspominano o Jordanii. Niektóre media sugerowały także Tunezję, ale tej nie potwierdziło żadne z źródeł przecieków (lub wymysłów). Okazuje się, że emocje może nawet i większe są na przykład w Emiratach, gdzie dziennikarze próbują dociec prawdy. Pod Abu Dabi, głęboko na pustyni, niedaleko hotelu Qars Al Sarab, we wtorek znaleziono jakiś nietypowy barak. Wstępne rozpoznanie wskazywało, że może to być plan filmowy lub jeszcze coś innego. Zrobiono zdjęcie, wrzucono w sieć i rozpoczęły się spekulacje.



Początkowo uważano, że na tym zdjęciu jest kapsuła ratunkowa, taka jaką widzieliśmy w „Nowej nadziei”, potem jednak zaczęto podejrzewać, że to noga AT-AT.



Niejako na potwierdzenie tego, wygrzebano też zdjęcie z Twittera Bad Robot ze stycznia tego roku, gdzie również można zauważyć AT-AT.



Dziennikarze z Emiratów poszperali także wśród znajomych z przemysłu filmowego z innych krajów. Egipscy znajomi twierdzą, że bez ich wiedzy w Egipcie nie kręci się filmów, a o „Gwiezdnych Wojnach” nie wiedzą. Podobnie jest w Jordanii, gdzie nad wszystkim czuwa królewska komisja filmowa, a ta zaprzecza jakoby miała mieć coś wspólnego z Epizodem VII. W Emiratach istnieją firmy, które by temu podołały, ale tamtejszy instytut filmowy także o niczym nie wie. Choć nie można zaprzeczyć, że po prostu na razie nie chcą niczego potwierdzać. Jednak są inne poszlaki, podobno widziano Abramsa lecącego do Abu Dabi (widziano go także w Paryżu) ostatnimi czasy. No i prawie jak to z miejskimi legendami bywa, w Emiratach są koledzy znajomych, którzy mają podobno pracować przy dużym filmie – „Star Wars”. Póki co jednak czekamy na jakieś potwierdzenia lub dementi.

Swoją drogą pojawiła się sugestia, że zdjęcia do Epizodu VII w Londynie rozpoczną się dopiero po 7-8 tygodniach zdjęć na lokacjach.

Na koniec jeszcze o aktorach słów kilka. MTV na gali nagród próbowało przepytać kilka osób pod kątem „Gwiezdnych Wojen”. Wyłapali jeszcze dwie osoby – Ansel Elgort i Beau Mirchoff. Obaj podobno brali udział w castingach. Jeszcze inne źródła sugerują, że w filmie może brać udział Drew Nelson. Cała trójka to raczej mniej znani aktorzy, acz tym razem posiadający już jakiś dorobek filmowy.

Data premiery Epizodu 7 w Polsce

53



Od dłuższego czasu już wiadomo, że amerykańska premiera Epizodu VII odbędzie się 18 grudnia 2015 roku. Nie było wiadome jednak, kiedy film ten trafi na ekrany polskich kin. Dziennikarz filmowy i publicysta, Krzysztof Spór, dotarł do planów polskiego dystrybutora, wg niego premiera w naszym kraju odbędzie się 25 grudnia 2015 roku.

Mimo iż nie jest to informacja oficjalnie podana przez dystrybutora, to jest ona bardzo prawdopodobna. W Polsce raczej nie robi się premier dużych filmów w przedświąteczny weekend, natomiast od kilku lat dystrybutorzy starają się dużą premierę zaplanować na pierwszy dzień świąt.

Z zachodu natomiast docierają do nas kolejne plotki i wywiady. Tym razem o grę w Epizodzie 7 zapytano Benedicta Cumberbatcha, którego różne źródła wymieniały wśród kandydatów do jakiejś roli. Benedict ucinając te plotki odpowiedział, że mimo iż bardzo chciałby zagrać w Gwiezdnych Wojnach Abramsa, to niestety się to nie stanie.

Plotki o akcji Epizodu VII

8

Wciąż brakuje nam oficjalnych zapowiedzi, więc plotkowe eldorado trwa.

Zaczynamy od informacji, którą podawaliśmy jeszcze w marcu. Otóż Peter Mayhew coś wspominał na twitterze, że będzie kręcił film. Nie pisał oczywiście jaki. Obecnie różne media podają, że było to oficjalne potwierdzenie, a fakt, że odwołał swój występ na konwencie jest jednoznaczny. Chewbacca wraca do gry. Niektóre media zastanawiają się, czy Peter Mayhew założy kostium, czy kostium ten będzie postarzony, czy może zamiast tego spróbują inaczej podejść do Chewbaccy, zgrywając do komputera ruchy aktora a resztę potem animując. Oczywiście jak w wielu przypadkach tak i w tym, należy poczekać na oficjalne informacje, zwłaszcza po tym jak wypowiedział się na ten temat sam zainteresowany. Oświadczenie Petera jest bardzo krótkie: „nie mogę niczego potwierdzić, ani zaprzeczyć”. Czyli nic nowego.

Casting jak wiemy nie jest skończony i choć wydawać by się mogło, że Billy Dee Williams wraca do sagi, bo zrezygnował z występów w „Tańcu z gwiazdami”, to jednak sam aktor chyba nadal nic nie wie. Zapytany przez dziennikarzy przyznał, że nikt do niego nie dzwonił, nikt mu nic nie proponował, ale on jest chętny.

Natomiast w plotkowym wyścigu o role główne pojawiła się kolejna kandydatka. Tym razem jest to Maisie Richardson Sellers, studentka Oxfordu i młoda, mało znana aktorka bez dorobku filmowego. Jednak najciekawsze są informacje, kogo mogłaby grać. Jedne źródła podają, że chodzi o główną rolę żeńską, inne to dementują. Jeszcze inne sugerują, że to mogła by być ta córka/wnuczka lub inna krewna Obi-Wana Kenobiego. Jednak jak zwykle trudno jest wierzyć w te doniesienia.

Kolejna informacja dotyczy Maroko. Podobno tam trwają pracę nad zbudowaniem Tatooine, które w oryginale nagrywano w Tunezji oraz w USA. Jak zwykle jednak konkretów nie mamy. Natomiast The Hollywood Reporter twierdzi, że zdjęcia przez cztery tygodnie będą trwały na pustyni wokół Abu Dabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Mają się zacząć w maju i będą nową Tatooine. Być może w słowie nowa jest jeszcze jakieś ukryte dno, bowiem inne źródła sugerują, że w Epizodzie VII zobaczymy Tatooine, Hoth i być może Endor, ale inne niż znamy, zmienione. Jak i dlaczego, tu informacji nie ma.

Istną ciekawostką jest powiązanie między „Strażnikami Galaktyki” Marvela a nowym filmem Star Wars. Otóż aktorka Karen Gillan musiała zgolić swoje długie, rude włosy do roli Nebuli. Ludzie z Marvela przekazali te włosy ludziom z Lucasfilmu, a ci podobno zrobili z nich perukę, która ma zostać wykorzystana w filmie. Ciekawe, czy będzie ją nosić jakaś postać z tła, stwór, czy może rudowłosa bohaterka?

Na koniec sensacyjna plotka. StarWars7News podało ogólne założenia Epizodu VII. Nie zdradzili skąd one właściwie pochodzą, trudno też zweryfikować ich wiarygodność. Czy należy to już traktować jako spoiler, czy jeszcze jako plotkę? Na to już każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. W razie czego należy opuścić następny akapit.

Otóż według informatora serwisu Imperium choć zostało pokonane w „Powrocie Jedi” nie zostało jednak zniszczone. Przez kilka lat mierzło, ale w końcu powstało. W tym czasie Luke Skywalker odszedł, a Han i Leia zostali uwięzieni tak na 8 lat. Głównymi bohaterami są dzieci Hana i Lei, które dorastały właściwie jako sieroty, teraz szukają Luke’a Skywalkera, by razem z nim odbić Hana i Leię.

Podobno to była jedna z pierwszych wersji scenariusza Michaela Arndta. Podobno. Obecnie trudno zweryfikować prawdziwość tej informacji, jak niestety wielu innych. Cóż 4 maja jest za trzy tygodnie (i jeden dzień). Może wtedy coś się w końcu ruszy.

Alan Horn o Star Wars 7

4

Alan Horn, szef Disney Studios udzielił niedawno wywiadu dziennikarzom „The Hollywood Reporter”, podczas swojej wizyty w szkole filmowej Loyala Marymount, w którym odpowiedział na kilka pytań dotyczących Epizodu VII. O dziwo tym razem choć konkrety nie padły, pojawiły się nowe, jeszcze nie ujawnione informacje.

Po pierwsze casting, podobno jest najtrudniejszym elementem nowego filmu i wciąż nie jest skończony. Ale w większości obsada zostałą skompletowana i jest już na swoich miejscach. Na razie jednak nic nie ogłoszono i dalej każą nam wykazać się cierpliwością.

Alan Horn potwierdził, że obecnie są już kręcone pewne sekwencje. Nie wiadomo, czy chodzi o drugą ekipę, efekty specjalne czy może zdjęcia, które posłużą jako tło.

Twierdził, że ważny dla nich był scenariusz. Epizod VII jest siódmym filmem z serii dziewięciu. Ma się zacząć od tego, na czym skończono w „Powrocie Jedi” 35 lat temu. Nie wiadomo, czy chodziło mu o datę premiery, czy okres między epizodami.

Sam scenariusz został w końcu skończony. Według Horna finalna wersja J.J. Abramsa i Lawrence’a Kasdana bazuje na tym, co napisał Michael Arndt. Wczesna wersja Ardnta nakreśliła także dwa kolejne epizody, ale będą one kręcone osobno.

Horn nadzoruje produkcję filmu ze strony Disneya.

Sam fragment wywiadu dotyczący „Gwiezdnych Wojen” można obejrzeć tutaj:

Oko na Maroko

8

Zaczynamy od najciekawszej informacji. Serwis BadAssDigest 1 kwietnia opublikował wiadomość, której do dziś nie zdementował. Według nich zdjęcia do Epizodu VII rozpoczną się 14 maja w Maroko. Natomiast wszystkie istotne ogłoszenia mają zostać podane 4 maja, w dzień Gwiezdnych Wojen. Brzmi rewelacyjnie, gorzej było już ze szczegółami. Artykuł opisywał, że Maroko i Tunezja były miejscem, w którym kręcono oryginalne „Gwiezdne Wojny” i że J.J. Abrams może wrócić do tamtych miejsc i wykorzystać je w takim stanie jakim są teraz, czyli zniszczone. Niestety trochę się tutaj redakcja rozminęła z prawdą, bowiem o ile faktycznie Maroko było rozważane (i to nie raz) jako potencjalna lokacja Tatooine podczas zdjęć do oryginalnej trylogii, jednak nigdy nie pojawiła się tam ekipa filmowa. Większość zdjęć do „Nowej nadziei” powstało w Tunezji, natomiast „Powrotu Jedi” w Stanach Zjednoczonych. Co prawda niektóre źródła interpretują tę nieścisłość jako potwierdzenie powrotu do Tunezji, ale w oryginalnym newsie w ogóle nie ma o tym mowy. Maroko jest bardzo popularną lokacją filmową. Wykorzystywano je między innymi w „Grze o tron”, „Gladiatorze”, „Mumii”, Człowieku, który wiedział za dużo czy Lawrencie z Arabii. Ten ostatni ma już jedną współdzieloną lokację z „Gwiezdnymi Wojnami”, więc kto wie. Maroko słynie z piaszczystych pustyń, z którymi jest problem w Tunezji, więc przez to staje się idealnym miejscem by udawać Tatooine.

To jednak nie koniec jazdy z lokacjami. Otóż inne serwisy, w tym w dużej mierze Jedi News, sugerują, że zdjęcia już trwają i obecnie są kręcone w Kairze (Egipt). Lub też, że zdjęcia zaczną się w Abu Dabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie), gdyż Bad Robot ma tam już swoich ludzi. Tutaj podpierają się brytyjską gazetą „Metro”, która przypomina, że ludzie Abramsa kręcili tam „Mission Impossible”, a jednocześnie w Emiratach trwały jakieś wystawy promocyjne związane z sagą. Padają też inne daty rozpoczęcia zdjęć, w tym 6 i 9 maja.

Natomiast ciekawe wieści dochodzą nas na temat aktorów. Otóż wygląda na to, że Jesse Plemons wypadł z listy. Podobno aktor prowadzi rozmowy w sprawie filmu „Black Mass” z Johnym Deppem, którego zdjęcia będą kolidowały z „Gwiezdnymi Wojnami”. Wypadł także Matthew James Thomas, także podpisał kontrakt na inny film, zdjęcia ruszają w lecie. Podobno casting na główne role dalej trwa. Jakby tego było mało, praktycznie nieznany aktor Mike Merchant (na zdjęciu) wypisuje na Twitterze, że był na castingu na główną rolę i że podobno chcą go w niej widzieć. To jest jego pierwszy casting w Hollywood, a on nie ma w swoim dorobku żadnych poważnych ról, więc równie dobrze, może być to konto fikcyjne.

Jakby tego wszystkiego było mało, podobno Lupitę Nyong’o widziano w samolocie do Londynu. Oczywiście zdobywczyni Oskara może mieć tysiąc różnych powodów, by tam lecieć, ale że pojawiła się w plotkach o obsadzie, trzeba mieć ją na oku.

Na koniec tegoż plotkowego eldorado pojawiła się informacja, że Dominic Monaghan dostał w końcu rolę Jedi. Jeśli to prawda, to Abrams powinien zmienić numer telefonu, bo przed VIII Epizodem dopiero będą wydzwaniać do niego ludzie. Dla przypomnienia Monagham (Charlie z „Lostów” i Merry z „Władcy Pierścieni”) od lipca publicznie mówi, że chce grać w „Gwiezdnych Wojnach”, a potem chwali się, że wykonał już kilkaset telefonów w tej sprawie do J.J. Abramsa.

I jak zwykle, czekamy na oficjalne informacje, a plotki należy traktować z rezerwą.

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.