Przebudzenie Mocy

Kolejne dokumenty o efektach specjalnych [Update]

12

Zaczynamy od krótkiej informacji. Podobno Amazon potwierdził datę premiery wydania Blu-ray. Ma to być 5 kwietnia 2016. To dokładnie ta sama data, którą kilka tygodni temu podał Blu-ray.com. (Update - Amazon podobnie jak wcześniej Blu-ray.com, usunął już tą datę).

Na Variety pojawił się nowy dokument o efektach specjalnych. Można go zobaczyć tutaj:



Inny dokument przygotował serwis Iamag. Także poświęcono go efektom specjalnym.



W ramach ciekawostek warto dodać, że J.J. Abrams śpiewa w zamku Maz Kanaty. Razem z Lin-Manuelem Mirandą, który odpowiada za tamten fragment ścieżki dźwiękowej.

Dokumenty o efektach specjalnych

10

„Przebudzenie Mocy” wciąż w kinach. Tymczasem jest możliwość by spojrzeć na film innym okiem. Pojawiają się nowe dokumenty ukazujące kulisy produkcji. Pierwszy z nich został opublikowany przez serwis Wired i opowiada głównie o pracy Neala Scanlana, Rogera Guyetta i Lupity Nyong’o wcielającej się w Maz Kanatę.



Drugi to specjalny odcinek FX Guide TV, w większości poświęcony Epizodowi VII. Wywiadów tu udzielają Roger Guyett, Paul Kavanagh, Dave Fogler, Susumu Yukuhiro, Pat Tubach i Jay Cooper.

Rey, chleb, zdrajca, nagrody i zyski

17



Zaczynamy od części biznesowej. „Przebudzenie Mocy” traci już swój impet, ale wciąż jeszcze trzyma się dobrze. W weekend w USA zarobiło kolejne 26 milionów USD (lub 33 jeśli podliczmy przedłużony weekend), co daje nam sumarycznie kwotę 861 milionów USD (stan na wtorek). Bariera 900 milionów powinna być pokonana bez problemu. Miliarda USD z samych USA? Będzie ciężko, chyba, że Disney coś zrobi. Choćby zachęci ludzi by poszli ponownie do kina i przy okazji zobaczyli zwiastun „Rogue One”. Może pomogą też Oskary?
Poza Stanami film już przekroczył magiczną kwotę miliarda USD. Na całym świecie wciąż Epizod VII ściga „Titanica”. W Chinach udało się filmowi Abramsa utrzymać na pierwszym miejscu przez drugi weekend. Chiny już są 4 najlepszym rynkiem (po USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech), ale pną się w górę.
W Polsce w poprzedni weekend Epizod VII obejrzało 110 tysięcy osób, co zagwarantowało filmowi drugie miejsce. „Moje córki krowy” zgromadziło 112 tysięcy widzów. W ten weekend zaś „Przebudzenie Mocy” spadło na trzecie miejsce (72 tysiące widzów). Poza „Moimi córkami krowami” (1 miejsce), „Gwiezdne Wojny” wyprzedził też Tarantino. Na razie „Przebudzenie Mocy” obejrzało w Polsce 2,691 miliona osób.

Tak swoją drogą jeśli amerykańskie zarobki „Przebudzenia Mocy” porównamy z rocznym produktem krajowym brutto niektórych krajów (za rok 2014), to otrzymamy dość interesujące dane. W tym zestawieniu Epizod VII zarobił więcej niż Vanuatu, Samoa, Tongo, Komory czy Dominika. Światowy dochód zaś przekroczył PKB Gambii, Belize czy Republiki Środkowej Afryki. Pełna lista PKB jest do obejrzenia tutaj.

O nominacjach oskarowych wspominaliśmy, ale też pisaliśmy tutaj. Przypominamy, Epizod VII dostał 5 nominacji.
Za montaż - Maryann Brandon i Mary Jo Markey.
Za muzykę - John Williams.
Za miksowanie dźwięków - Andy Nelson, Christopher Scarabosio, Stuart Wilson.
Za montaż dźwięków - Matthew Wood i David Acord.
Za efekty specjalne - Roger Guyett, Pat Tubach, Neal Scanlan i Chris Corbould.

Ale to nie jedyne nominacje. Do nagród BAFTA Epizod VII dostał 4 nominacje:
Za scenografię - Rick Carter, Darren Gilford, Lee Sandales
Za muzykę - John Williams
Za dźwięk - Andy Nelson, Christopher Scarabosio, Stuart Wilson, Matthew Wood i David Acord.
Za efekty specjalne - Roger Guyett, Pat Tubach, Neal Scanlan, Paul Kavanagh i Chris Corbould.

Stowarzyszenie kobiecych dziennikarek nominowało Daisy Ridley zarówno w kategorii najlepsza aktorka jak i przełom w karierze.
Amerykańscy montażyści nominowali Maryann Brandon i Mary Jo Markey, a scenografowie Ricka Cartera i Darrena Gilforda, zaś kostiumolodzy Michaela Kaplana. Tyle jeśli chodzi o branżowe nominacje.



Przejdźmy jednak do samego filmu. Cailey Fleming, która zagrała młodą Rey w wizji, opowiedziała o swojej pracy na planie. Choć zdjęcia do filmu skończyły się w listopadzie 2014, sceny z dziewczynką nagrywano w czerwcu 2015. Początkowo młoda aktorka nie wiedziała w jakim filmie ją zaangażowano. Przyjechała do siedziby Bad Robot, gdzie ubrano ją w strój i zabrano na dach. Ten udekorowano tak by przypominał pustynię. Po wszystkim J.J. Abrams wysłał dziewczynkę do Disneylandu. A po każdej przerwie, gdy mówił „cięcie” dawał jej truskawki. Cailey niedawno miała okazję obejrzeć film. Jest nim zachwycona, a także tym, że wpierw usłyszała swój głos, a dopiero potem zobaczyła się na ekranie.



W internecie szał zrobił jeden ze szturmowców Najwyższego Porządku, określany często jako TR-8R lub TR8-T0R. To ten, który krzyczy do Finna „Zdrajca”. Oficjalna postanowiła o nim napisać kilka słów. To FN-2199 zwany także „Nines”. Więcej na jego temat napisał Greg Rucka w „Before the Awakening”. Tam FN-2199 służył razem z Finnem, co tłumaczy czemu się tak na niego irytował.

Chris Corbould w MTV powiedział natomiast, że pewnie zdziwi to wiele osób, ale efekt chleba Rey nie jest komputerowy. Jest jak najbardziej fizyczny, może trochę też chemiczny. Pomysł by pojawiła się taka scena i trwała 2-3 sekundy pochodzi od Abramsa. Ale wykonanie jej zajęło bardzo długo. Mechanika była bardzo prosta, chleb miał rosnąć, ciecz zanikać. To się łatwo dało osiągnąć, ale problemem okazały się szczegóły, kolory i wygląd. Praca nad tym zajęła jakieś trzy miesiące zanim osiągnięto ostateczny efekt. Oczywiście finalny produkt z pewnością nie jest jadalny.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Jak twierdzi Michael Arndt fakt, że Rey ma być zbieraczką złomu na pustynnej planecie został ustanowiony na bardzo wczesnym etapie pisania scenariusza. Więcej zmian było z Finnem. Nie do końca wiedzieli, kogo chcą. Raz miał być piratem, raz kimś innym. To Lawrence Kasdan wpadł na pomysł by zrobić z niego szturmowca dezertera. I tak zostało.

Wyjątkowe plakaty "Przebudzenie Mocy"

informacja prasowa
12

Z okazji premiery Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy, znany brytyjski rysownik Dan Mumford stworzył cztery unikatowe plakaty inspirowane scenami z filmu, a Cinema City umożliwi swoim widzom ich zdobycie. Mumford inspiracje czerpie między innymi z prac Alfonsa Muchy i Franka Millera, których uznaje za swoich mistrzów. Specjalizuje się w rysowaniu okładek albumów muzycznych oraz plakatów z gier i filmów. Tym razem, w ramach nietypowej współpracy, narysował cztery różne plakaty inspirowane scenami z najnowszej części Gwiezdnych wojen. Plakaty te nie są przeznaczone do sprzedaży, to wyjątkowy prezent dla fanów gwiezdnych przygód i technologii IMAX. Aby je zdobyć trzeba wybrać się na seans filmu Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy w kinie IMAX i odebrać swój egzemplarz.

Jak zdobyć plakat?
Żeby stać się posiadaczem jednego z plakatów, wystarczy kupić bilet na seans Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy w kinie IMAX, w jednym z pięciu miast: Warszawa, Kraków, Łódź, Katowice, Poznań, w dniach 22, 23 lub 24 stycznia, o godzinie 16:00. Każdego z tych trzech styczniowych dni będzie można otrzymać inny, unikatowy plakat.


Plakat 2
22.01, godz. 16:00

Plakat 3
23.01, godz. 16:00

Plakat 4
24.01, godz. 16:00

Plakat numer 2 będzie czekał na swoich posiadaczy 22 stycznia, numer 3 – 23 stycznia, a numer 4 – 24 stycznia. Pierwszy plakat z serii można było zdobyć w trakcie pokazów przedpremierowych. Cinema City zaprasza wszystkich miłośników gwiezdnej sagi!

Film Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy można oglądać w kinach IMAX (Warszawa, Kraków, Łódź, Katowice, Poznań), we wszystkich kinach Cinema City oraz w salach ŠKODA 4DX (Warszawa, Kraków, Lublin).

Szczegółowy repertuar oraz możliwość zakupienia biletów na stronie www.cinema-city.pl/imax oraz w aplikacji mobilnej Cinema City, dostępnej na iOS i Android.

Nowy filmik zza kulis "Przebudzenia Mocy" - efekty wizualne

MakingStarWars.net
21

Kilkadziesiąt minut temu w sieci pojawił się zupełnie nowy filmik ukazujący powstawanie efektów wizualnych w "Przebudzeniu Mocy". Mamy okazję zobaczyć w nim między innymi jak wyglądała praca twórców z blue i green screenami, a także jak przebiegało rozwijanie podstawowych scenografii i animacji do efektu końcowego, który mogliśmy obejrzeć w kinach. Jest to póki co najciekawszy materiał zza kulis i zachęcamy do zapoznania się z nim wszystkich, mających seans już za sobą! (SPOILERY)

Najpopularniejsze cytaty

32

Zaczynamy od wyników finansowych. Czwarty weekend „Przebudzenie Mocy” jest na pierwszym miejscu w Stanach. Tym razem zebrało 42 miliony USD (w sumie ma już 812 milionów USD). W piątek przez jeden dzień Epizod VII wylądował na drugim miejscu. Do kin wchodziła wtedy w szerokiej dystrybucji „Zjawa”, ale w sobotę wszystko wróciło do normy. Tymczasem „Przebudzenie Mocy” miało też swoją premierę w Chinach. Tam w weekend zarobiło ponad 53 milionów USD (rekord dwóch dni). Zobaczymy jak poradzi sobie w kolejnych tygodniach. Na razie film zarobił 921 milionów USD poza Stanami.

Z innych plotek, pojawiła się informacja, że wydanie Blu-Ray (i DVD) zadebiutuje dopiero koło 30 czerwca. Na razie wciąż nie ma oficjalnych zapowiedzi.

Za to w wywiadzie dla Hollywood Reporter J.J. Abrams odpowiedział na zarzuty wobec podobieństwa „Przebudzenia Mocy” i „Nowej nadziei”. Jego zdaniem, było to w dużej mierze zamierzone. Musieli wykonać krok w tył, by móc wykonać krok naprzód. „Gwiezdne Wojny” Lucasa to specyficzny miks pewnych tematów z „Flasha Gordona”, Josepha Campbella, Akiry Kurosawy czy westernów. Wszystkie te elementy są istotą „Gwiezdnych Wojen” więc musiały się znaleźć w filmie. Abrams doskonale rozumie, że niektórzy widzą w tym powtórkę tej samej historii. To było zamierzone, w strukturze , w tym jak poznajemy główną bohaterkę na pustyni, odkrywamy z nią jej moce, ale też, że film kończy się zniszczeniem superbroni złych. Te założenia, są jednak zdaniem Abramsa, mało istotnymi kwestiami filmu. I nawet, gdy ludzie doskonale wiedzieli, ze Starkiller zostanie zniszczony, potrafili martwić się o postaci, które tam się znalazły i zastanawiać, czy uda się zniszczyć tę superbroń.

Bryan Young na oficjalnej przygotował listę 10, jego zdaniem, najczęściej cytowanych przez fanów kwestii z „Przebudzenia Mocy”. Oto one:

Chewie, jesteśmy w domu …
( Chewie, we’re home…)


Pierwsza kwestia, którą usłyszeliśmy z ust Hana Solo, tak w zwiastunie jak i filmie.

Powiedz to Kanjiklubowi
(Tell that to Kanjiklub.)


Tę kwestię wypowiada w filmie Bala-Tik na pokładzie „Eravany”, czyli nowego okrętu Hana Solo.

Droidzie, proszę.
(Droid, please!)


Finn do BB-8 na pokładzie „Sokoła Millenium”, gdy prosi droida o wskazanie systemu w którym jest baza Ruchu Oporu.

Uda nam się.
(We’re gonna do this…)


Poe Dameron zapewniający Finna, że uciekną.

Złom się nada...
(The garbage’ll do…)


Czyli wspaniałe wprowadzenie „Sokoła Millennium” przez Rey. Czegoż trzeba więcej.

Nie tak działa Moc!
(That’s not how the Force works!)


Han wściekający się na Finna, który nie rozumie jeszcze w ogóle istoty Mocy.

To twoje pierwsze kroki
(These are your first steps…)


Czyli kwestia, którą wypowiada Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) w wizji Rey.

Przypuszczam, że czegoś potrzebujesz. Desperacko.
(I assume you need something. Desperately.)


Maz Kanata patrząca na Hana. I wszystko jasne.

Jedna ćwiartka porcji...
(One-quarter portion…)


Unkar Plutt negocjujący z Rey…

Uważajcie na ostrzał z powierzchni.
(Watch out for ground fire!)


Snap Wexley wypowiada te słowa podczas walki na Starkillerze.

A które Wam najbardziej zapadły w pamięć?

Teledysk promujący "Przebudzenie Mocy" w Chinach

24

W drugiej połowie grudnia prezentowaliśmy Wam nietypowy, pochodzący z Chin, filmik promocyjny nowego epizodu Star Wars. Jednym z jego głównych bohaterów był młody piosenkarz Lù Hán. Przedwczoraj w internecie pojawił się utwór promujący "Przebudzenie Mocy" w Chinach, w którym śpiewa wspomniany Lù Hán. Jak widać promocja Epizodu VII w Państwie Środka mocno różni się od tego z czym my mieliśmy do czynienia. Jak się to przełoży na wyniki filmu dowiemy się niedługo, gdyż jego premiera w Chinach odbędzie się 9. stycznia.

„Avatar” pokonany!

37

Stało się. Oficjalnie „Przebudzenie Mocy” jest już najbardziej dochodowym filmem w Stanach Zjednoczonych w historii. Potrzebowało 20 dni by pobić „Avatara” (760 milionów USD). Film Abramsa ma już 764,4 milionów USD.
Oczywiście ten rekord wygląda znacznie gorzej, gdy uwzględni się inflację. Wtedy Epizod VII znajduje się 20 pozycji, „Avatar” na 14. Dogonienie ścisłej czołówki, czyli „Przeminęło z wiatrem” i „Nowej nadziei” jest raczej niemożliwe, ale zobaczymy na co stać obraz J.J. Abramsa.
„Avatar” ma spore szanse zachować jeszcze rekord najbardziej dochodowego filmu na całym świecie, przynajmniej przez jakiś czas. Epizodowi VII, który niebawem wskoczy na trzecią pozycję na tej liście, brakuje mu jeszcze ponad miliarda USD by przebić rekord. To może być trudne do osiągnięcia.
Swoją drogą w ten weekend „Gwiezdne Wojny” czeka poważna próba. Film wszedł do kin w Chinach. Zobaczymy jak tam się sprawdzi. Warto też zauważyć, że obraz Abramsa odrabia straty w Japonii.
W Polsce zaś w noworoczny weekend film obejrzało 234 tysiące widzów. Daje to już w sumie 2,293 miliona osób i póki co drugi wynik w roku 2015. Pierwszy należy do „Listów do M.2” (2,9 miliona). Dla porównania, najpopularniejszy z prequeli, czyli „Mroczne widmo” obejrzało u nas 1,3 miliona osób. Jest szansa, że „Przebudzenie Mocy” obejrzy ponad 3 miliony. Po 1989 udało się to zaledwie ośmiu filmom. „Avatara” obejrzało u nas 3,679 milionów widzów.

Tymczasem mamy nowy plakat z IMAXa. Podobno już ostatni.



Powoli dowiadujemy się coraz więcej o kulisach powstawania VII Epizodu. Joonas Suotamo, „emerytowany” fiński koszykarz (29 lat), który wcielił się w Chewbaccę opowiedział trochę o swojej roli. Podobno, gdy brał udział w castingu nie wiedział, co to za film. Kazano mu udawać dzikiego. Ale im więcej dostawał szczegółów, tym bardziej zdawał sobie sprawę, że to „Gwiezdne Wojny”. Joonas doskonale wie, że zaangażowano go głównie ze względu na wzrost. Dodał też, że pracował blisko z Peterem Mayhew, który nawet gdy nie grał Chewiego, pełnił rolę konsultanta na planie. Suotamo nie chciał mówić, w których scenach grał on sam, a w których Peter. Stwierdził tylko, że to rozwiązanie zostanie zachowane w przyszłości.

Samuel L. Jackson widział już Epizod VII. Skomentował go w ten sposób: „ten film jest zrobiony w duchu poprzednich”. Dodał też, że dzieciaki jednak muszą podszkolić się w szermierce.

Na sam koniec zaś dokument o kręceniu filmu na Skellig Michael.

Kadry z filmu w dużej rozdzielczości

makingstarwars.net
8

Portal StichKingdom opublikował na swojej stronie galerię kadrów z "Przebudzenia Mocy" w wysokiej rozdzielczości. Część grafik pochodzi z materiałów publikowanych jeszcze przed premierą filmu i mogliście je już zobaczyć na Bastionie. Niektóre z nich jednak trafiły do sieci dopiero w ciągu ostatnich kilku dni. Pełną galerię zawierającą ponad 90 grafik znajdziecie w tym miejscu - najnowsze kadry są na samej górze.

Goniąc „Avatara” i łowcy niewolników

29

Zaczynamy od wstępnego podsumowania trzeciego weekendu „Przebudzenia Mocy”. W USA film zarobił prawdopodobnie koło 88 milionów. W sumie ma już 740 milionów, co daje mu drugie miejsce na amerykańskiej liście sukcesów kasowych wszech czasów. Pierwszy pozostaje „Avatar” ale już tylko przez jeden do trzech dni. Film Jamesa Camerona zgromadził 760,5 miliona USD, z tego 749 milionów USD w ciągu 34 pierwszych tygodni. Resztę zarobił w ramach wznowień i pokazów specjalnych. Tak więc sukces filmu Abramsa w Stanach jest fenomenalny i bezprecedensowy. Zobaczymy, gdzie znajduje się szklany sufit.

Poza Stanami film ma już 770 milionów USD, wciąż bez rynku chińskiego. Również na dniach Epizod VII powinien stać się trzecim najbardziej dochodowym filmem na całym świecie, po „Avatarze” (2,7 miliarda USD) i „Titanicu” (2 miliardy USD). Na razie jest jeszcze na szóstej pozycji z 1,5 miliarda USD, ale to się szybko zmieni.



Tymczasem Geroge Lucas udzielił długiego wywiadu Charliemu Rossowi. Wywiad można obejrzeć powyżej. Flanelowiec odniósł się także do Epizodu VII, tym razem jednak nie w superlatywach. Stwierdził, że Disney chciał zrobić film w stylu retro, co George’owi się nie podobało. On bardzo chciał by każdy film był inny, miał różne planety, okręty i pokazywał nowe rzeczy. Ten jest dość zachowawczy. Wspomniał też, że nie wykorzystano jego pomysłów. Disney kupił Lucasfilm, dla marki, i zdaniem Lucasa zachowali się trochę jak biali łowcy niewolników. Z tego ostatniego komentarza George bardzo szybko się wycofał. Przyznał, że to bardzo niepoprawna analogia i że nie ma żalu do Disneya, bo dokładnie wiedział, co czeka tam „Gwiezdne Wojny”. Sam jest przy tym bardzo ciekawy, co wyjdzie z projektów w parkach Disneya, a także kolejnych filmów i seriali.

Na koniec zła wiadomość. Jeśli ktoś liczy na wersję reżyserską „Przebudzenia Mocy”, to może się nie doczekać. J.J. Abrams stwierdził, że nie jest fanem takich wydań. W dodatku jego zdaniem film, który widzimy w kinie powinien być obrazem skończonym. I tak jest z VII Epizodem. Tu znów mamy dość różne podejście niż te prezentowane przez George’a Lucasa. Flanelowiec wiele razy powtarzał, że nie ma filmu skończonego, są tylko takie, które musiano odłożyć na półkę. Wielokrotnie przy tym poprawiał oryginalną sagę, z różnym skutkiem. Niemniej jednak wciąż liczymy na usunięte sceny na wydaniu blu-ray Epizodu VII.

Oficjalne zdjęcia Snoke`a i Maz Kanaty

MakingStarWars
48

Ponad dwa tygodnie temu odbyła się premiera Przebudzenia Mocy. Jednak dopiero teraz w sieci pojawiły się oficjalne zdjęcia skrywanych przez reżysera J.J. Abramsa postaci jak Snoke i Maz Kanata.


Dodatkowo ukazało się zdjęcie prezentujące kulisy powstawania finałowego pojedynku między Kylo Renem (Adam Driver), a Finnem (John Boyega). Na uwagę zasługuje fakt, że aktorzy wykorzystują rękojeści z podświetlanymi klingami, podobnie jak to miało miejsce przy kręceniu pojedynków w Epizodzie IV Nowej Nadziei czy Epizodzie II Ataku Klonów.


Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.