Spis newsów (John Boyega)

Nowe informacje o „Ostatnim Jedi”

69

Kilka dni temu zaprezentowaliśmy Wam nowe zdjęcia z Ostatniego Jedi, które Entertainment Weekly opublikowała w ramach promocji swojego najnowszego numeru poświęconego Epizodowi VIII. Tym razem chcielibyśmy Wam przybliżyć trochę informacji, które znalazły się w artykułach EW na temat E VIII. News może zawierać drobne spoilery.



Luke Skywalker, którego Rey spotkała pod koniec „Przebudzenia Mocy” nie jest osobą o której jej opowiadano. Nie jest też postacią, którą pamiętamy z poprzednich filmów. Jest człowiekiem zniszczonym przez życie, który wolałby pozostać nieodnaleziony. Mark Hamill po pierwszym przeczytaniu kwestii o tym, że czas Jedi upłynął zaczął się zastanawiać co musiało się zdarzyć, aby Luke tak bardzo odszedł od swoich przekonań. Mówił, że „Luke popełnił olbrzymi błąd myśląc, że jego siostrzeniec jest Wybrańcem. Został zdradzony, a konsekwencje tego były tragiczne. Luke czuje się odpowiedzialny za to co się stało i jest to najważniejszym powodem przez który nie chce wrócić do świata i zająć należnego mu miejsca wśród Jedi. Czuje się winny temu, że nie wyczuł mroku w Kylo zanim było za późno”. Rian Johnson twierdzi, że: „Jednym z pierwszych kroków podczas pisania było wymyślenie dlaczego on jest na tej wyspie. Wiemy, że nie jest tchórzem. Nie ukrywa się dlatego, że się czegoś boi. Ale wiemy również, że musi zdawać sobie sprawę z tego, że jego przyjaciele są w niebezpieczeństwie, że galaktyka go potrzebuje. I mimo to siedzi na wyspie pośrodku niczego. Na to musi być odpowiedź. Luke Skywalker wierzy, że w ten sposób robi dobrze, a dowiedzenie się dlaczego tak się dzieje jest częścią podróży Rey”. Część tej historii poznamy w filmie, część zostanie pozostawiona naszej wyobraźni. Mark Hamill spędził z reżyserem wiele godzin na próbie zrozumienia tego co zaszło przez lata, tak aby mógł bardziej przekonywająco wcielić się ponownie w rolę Skywalkera. Dla Rey spotkanie z nim będzie ciężkie - kilka dni wcześniej straciła kogoś, kto w pewnym stopniu wszedł dla niej w rolę ojca a teraz utknie na wyspie z zrzędliwym facetem, który jej tam nie chce. Rey kolejny raz poczuje się porzucona. Jeśli o historię Rey chodzi to potwierdzono również, że poznamy odpowiedzi na temat jej przeszłości, na temat jej rodziny. Jeśli Rey zrozumie swoje pochodzenie może jej to pomóc uniknąć pewnych błędów, ale tylko od niej zależy jak się potoczą jej losy.



Finn podobnie jak w Epizodzie VII będzie chciał opuścić swoich ludzi. Tylko, że wtedy porzucał Najwyższy Porządek, a teraz jest to Ruch Oporu. Widział jak Han Solo zostaje zamordowany i nie chce więcej ryzykować. Już w Epizodzie VII chciał odejść, ale mu się to nie udało. Teraz też nie będzie to dla niego łatwe, tym bardziej, że chce odnaleźć Rey i uciec wraz z nią. Trochę mu przeszkodzi w tym postać Rose. Dziewczyna jest postacią z tła, nikim specjalnym - ale jest jedną z tych osób, które są pod olbrzymim wrażeniem tego jak pokonali Kylo Rena i zniszczyli bazę Starkiller. Dla niej Finn jest „grubą rybą”. Takie spojrzenie bardzo podbuduje Finna i pomoże mu podjąć decyzję aby jednak pozostać w walce i spróbować swoim działaniem sprostać oczekiwaniom Rose.



Postać Lei jest w pewnym stopniu definiowana przez straty jakie ponosiła na przestrzeni całej sagi. Od straty rodzimej planety poczynając, aż po stratę Hana i w pewnym sensie syna. Musi się z tym zmierzyć, a jednocześnie dalej przewodzić Ruchowi Oporu. Niezależnie jednak od tego jakby trudno nie było, Leia zawsze znajdzie nadzieję. Tym razem pomaga jej w tym Poe Dameron, który jest dla niej bardziej jak syn. „Ostatni Jedi” w pewnym sensie jest o zmianie pokoleniowej - Rey przybywa do Luke'a po nauki, a Leia stara się przekonać Poe, że może on być pomocny nie tylko gdy siedzi za sterami myśliwca. Widzi w nim przyszłego lidera Ruchu Oporu.

Kylo Ren musi sobie poradzić z tym, że nie tylko został pokonany, ale również zabił własnego ojca. Ta śmierć również wpłynie w znaczący sposób na Chewbaccę - postać Wookiego będzie dużo bardziej mroczna, a on sam bardziej brutalny. Stracił w końcu swojego wieloletniego przyjaciela. Ostatecznie będzie musiał się z tym pogodzić, ale nie będzie to łatwe. DJa spotkamy na Canto Bight. Nie jest ani sympatykiem Najwyższego Porządku, ani Ruchu Oporu. Wg niego raz jedna strona bombarduje drugą, raz jest na odwrót - lepiej więc starać się zarobić na tym jak najwięcej się da, zamiast osobiście angażować. Na ekranie zobaczymy również więcej scen niż poprzednio z udziałem Snoke'a - dowiemy się na temat niego tyle ile będzie potrzebne, ale jak Rian stwierdził film to nie Wikipedia, więc raczej nie możemy oczekiwać zbyt wielu informacji.

Kolejna porcja plotek o „Ostatnim Jedi”

17

Jeśli komuś mało porgów, to Istagram oficjalnej opublikował kolejne, robocze szkice tych stworzeń.



A teraz przechodzimy do plotek. Rian Johnson zdradził, że w napisach początkowych „Ostatniego Jedi” pojawi się słowo: decimeted, czyli zdziesiątkowany w jakiejś formie. Czyżby chodziło o siły Ruchu Oporu? A może Republiki? Zobaczymy.

Laura Dern była gościem „The Late Show”. Nie zabrakło pytań o „Gwiezdne Wojny”. Zapytana o to, czy admirał Holdo jest dobra czy zła, Laura odparła tylko, że to skomplikowane, więc nawet w „Star Wars” gra niejednoznaczną postać. Dern twierdzi też, że bardzo kocha swoją postać. Aktorka wspominała, iż już sam pierwszy dzień na planie był dla niej wielkim przeżyciem. Choć ma spore doświadczenie, to jednak zobaczenie R2-D2 i tych wszystkich legend, sprawia, że była w pewien sposób wzruszona, ale też zapominała się. Rian Johnson pokazał jej jakiś czas temu fragmenty scen, w których aktorka trzyma blaster i podświadomie wydaje dźwięki jakby strzelała. Nawet nie zdawała sobie sprawy z tego. Oczywiście zostały one wycięte z montażu. Reżyser zaś wykorzystał tamte ujęcia, by się trochę z niej pośmiać.



Alan Horn przyznał, że widział już Epizod VIII cztery razy. Film powinien być już bliski ukończenia. Z innych ciekawostek, pochodzących z zabawek wynika, że Canto Bight to nazwa miasta (co parę razy sugerowano) na planecie Cantonica.

Sporo mówił też ostatnio John Boyega. Misję Finna, który wraz z Rose udaje się do Najwyższego Porządku pod fałszywą tożsamością, opisał alegorycznie. To podobno tak, jakby pracowało się w McDonalds, zepchnęło szefa ze zjeżdżalni, a następnie przebrało za jednego z pracowników i tam kręciło. Szybko będzie coś nie tak. To nie będzie łatwa misja, a Finn będzie musiał się mierzyć z trudnościami i samym sobą.

Mówił też o Carrie Fisher. Jego zdaniem film zostawia postać Lei takim miejscu, że właściwie może zejść ze sceny, jednocześnie jakoś żyć w sadze. No i Johnsonowi udało się to zrobić bardzo niesamowicie. Zresztą aktor chwali też Riana. Porównał go nawet do świętego Mikołaja, nie tylko dlatego, że w grudniu zobaczymy, co nam przyniesie. Drugi film z trylogii to było dla Johna takie trochę deja vu, ale tym razem było bardziej komfortowo. Większość osób się już znała, postaci już zostały naszkicowane. Boyega także jest zadowolony, że każda z części trylogii będzie reżyserowana i pisana przez kogoś innego, bo choć jest to jedna historia, to każdy z nowych twórców wnosi nowe pomysły i jest gwarantem pewnej świeżości. Zdaniem aktora to bardzo istotne w takich przedsięwzięciach.

„The Star Wars Show” #58

YouTube
9

Disney powoli, powoli rozkręca kampanię promocyjną „Ostatniego Jedi”. Tak jak niemal rok temu zaprezentowano nam w TSWS U-winga, tak teraz przyszedł czas na okręt z kolejnego nadchodzącego filmu. Tym razem jest to TIE Silencer Kyla Rena - a konkretnie Sienar Jaemus TIE/VN Space Superiority Fighter. Przy czym to znowu nie jest zbytnia nowość. Andi następnie przypomina wieści z ostatniego tygodnia: materiał promocyjny z „Ostatniego Jedi”, informacje o kampanii „Battlefronta II” i parku zabaw. Odnośnie tego ostatniego jest więcej wieści: jedną z atrakcji będzie możliwość pilotowania "Sokoła", a wybory dokonane podczas jazdy będą nam towarzyszyły podczas dalszej wycieczki. Goście będą mogli spędzić noc w starwarsowym hotelu, gdzie w obsłudze znajdą się między innymi obcy i droidy, a z okiem roztaczać się będzie widok na kosmos. Poza tym TSWS i „Rebelianci” dostali nominację do Emmy. W najbliższych dniach w „Galaxy of Heroes” będzie można odblokować różne Ewoki, o czym informuje nas sam mieszkaniec Endora.

Anthony'ego nie ma w tym odcinku, bo jest zajęty nagrywaniem swojego nowego programu, „Science and Star Wars”, o którym już pisaliśmy. Carboni bardzo chce się dowiedzieć kim jest mały krupier (?) z materiałów zza kulis. Wielu fanów od razu dostrzegło jego podobieństwo do Meebura Gascona z TCW, ale Hidalgo już wyjaśnił, że to nie ta sama rasa, o czym mamy się przekonać, gdy zobaczymy pełne ciało nowego bohatera.

Andi rozmawiała z gwiazdami „Ostatniego Jedi” na D23. Wiele nowego nie zdradzają: Hamil po raz kolejny mówi, że myślał, że zna Luke'a, ale nowy film to zmienił. Sporo czasu poświęcono Canto Bight: to ma być najbardziej „luksusowy” plan w całej Sadze. Boyega myślał, że w ósemce Finn skończy na wózku inwalidzkim, ale całe szczęście tak się nie stało. Potem możemy zobaczyć sporo ujęć makiety nowego parku i poznać rozwiązanie zagadki zniknięcia Cheeza.

„Ostatni Jedi” w „Good Morning America”

16

Na D23 Expo, które odbyło się w weekend, poza materiałem zza kulis pokazano też zdjęcia nowej postaci – DJ (Benicio Del Toro), oraz jak w filmie będą wyglądać Rey (Daisy Ridley) i Finn (John Boyega).



Przy okazji D23 Expo ekipa „Ostatniego Jedi” wystąpiła także w „Good Morning America”. Pojawili się zarówno reżyser - Rian Johnson jak i aktorzy - Mark Hamill, Daisy Ridley, Gwendoline Christie, Benicio Del Toro, Kelly Mary Tran oraz Laura Dern. Fragmenty ich wypowiedzi można obejrzeć niżej.

 

 

 

 

 

 

 

 


 



Zaś w skrócie. Gwnedoline zapytana o zgniatarkę sugeruje, że zobaczymy to w filmie, ale niekoniecznie Phasma musiała tam dotrzeć.
Markowi bardzo się podoba ten okres, w którym wchodzą filmy. Są popularniejsze, więc oddanie i zainteresowanie fanów jest większe.
Zdaniem Daisy w filmie będzie więcej odcieni szarości, niż w poprzednich Epizodach.
Rian potwierdził, że DJ na pewno nie jest Ezrą Bridgerem z „Rebeliantów”. To nowa postać. Ale co dokładnie znaczy w tym przypadku DJ, zobaczymy. Tytuł „Ostatni Jedi” trochę zmienia znaczenie w trakcie filmu, ale jest przede wszystkim powiązany z Lukiem Skywalkerem i Rey. To oni są sercem całej tej opowieści. Johnson wspomniał też Carrie Fisher, ma nadzieję, że jej występ będzie satysfakcjonującym zakończeniem jej przygody z sagą.

W innych wywiadach John Boyega sugerował, że Finn jeszcze zmierzy się z Phasmą.

Film o Iden Versio z „Battlefronta II”

Różne
9

Za nami panel "Level Up", podczas którego zaprezentowano nam nowe wieści o „Battlefroncie II”, a konkretnie jego kampanii dla jednego gracza. Żadna z nich nie była przełomowa, ale niemniej są ciekawe.

Na samym początku ponownie zapewniono, że gra będzie o wiele większa od poprzedniczki i ma w sobie zawierać wszystko to, o co prosili gracze. Jedna z misji będzie się odbywała na Endorze, ale to chyba nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Obecna na panelu Janina Gavankar zdradziła, że miała podczas produkcji wielkie wsparcie między innymi ze strony konsultantów wojskowych. Potem dołączył do niej John Boyega i powiedział, że grał już w grę, ale nie chce, by ktokolwiek oceniał jego cela. Jak dostanie ją w swoje ręce, to będziemy mogli go spotkać na serwerach grającego jako Finn, oczywiście. Potem oficjalnie zaprezentowano film o Iden i jej oddziale.



Versio wychowała się na planecie Vardos, którą Janina określiła jako miejsce "piękne i uporządkowane". Dziewczyna już jako dziecko została wysłana do obozu wojskowego i całe życie czekała na dowodzenie oddziałem Inferno. Pierwszym jej towarzyszem jest Hask (gra go Paul Blackthrone) - bardzo gorliwy i oddany Imperium do końca. Del (T.J. Ramini) z kolei wychował się na Coruscant w czasach Jedi i widział o wiele większą część galaktyki niż przeciętny imperialny. Wprowadza do oddziału szczyptę poczucia humoru. Rodzina to ważny motyw w SW, dlatego będziemy również obserwować relację Iden z jej ojcem, Garrickiem (Anthony Skordi). Ekipa zapewnia też, że gra łączy się z resztą „Gwiezdnych Wojen”.

Na panelu przedstawiono też nowy projekt o nazwie "Jedi Challenges". Będą to okulary rozszerzonej rzeczywistości stworzone przez Lenovo. Będą działały trochę jak sprzęt VR Samsunga - to znaczy trzeba będzie sobie ściągnąć grę na smartfona, włożyć go do okularów i będzie można grać. W co? Na razie ujawniono holoszachy (choć chodzi raczej o dejarika) i miecz świetlny. Poniżej kilka obrazków i zajawka filmowa.





Zapraszamy do dyskusji na forum.

Filmik z planu „Przebudzenia Mocy”

16

Jeśli zastanawia Was czemu pojawia się tak mało filmików z planu, to chyba mamy odpowiedź. To, co się działo podczas kręcenia „Przebudzenia Mocy” ewidentnie kompromituje Daisy Ridley, w mniejszym stopniu w złym świetle ukazuje Harrisona Forda i Johna Boyegę.

Live stream z "Battlefronta II" [UPDATE]

Różne
30



Od dzisiaj rozpoczyna się największe święto graczy - targi E3. Od 21:00 powinna rozpocząć się transmisja na żywo z konferencji EA Play, na której zostanie zaprezentowany mecz na mapie Theed. Stream możecie oglądać poniżej. Inny gameplay co prawda wyciekł nieco wcześniej, ale EA robiła wszystko, by go usunąć. Dowiedzieliśmy się z niego, że prócz zapowiedzianych wcześniej Rey i Dartha Maula do ekipy bohaterów dołączą Han Solo i Boba Fett (mają te same linie dialogowe, co w poprzedniej części - może to jeszcze kwestia dopracowania?). Wśród "zwykłych" jednostek znajdą się: żołnierze-klony fazy II, oficerowie Republiki oraz droidy bojowe (B1, B2 i Sępy).

Obejrzyj transmisję na żywo z kanału IGN na stronie www.twitch.tv


W ciągu dnia pojawiło się też kilka nowych informacji na temat gry. Oficjalna strona "Batlleftonta" oraz profil na Originie ujawniły, że jesienią rozpocznie się otwarta beta multiplayera na konsolach i pecetach. Ci, którzy złożą (lub już złożyli) zamówienie przedpremierowe, będą mogli dołączyć do bety wcześniej, a także otrzymają gwiezdną kartę dla Yody - Epickie Mistrzostwo Miecza Świetlnego (dostaną ją także właściciele edycji Deluxe, niekoniecznie z preorderu). Ponadto znajdziemy tam:

  • Gwiezdne karty dla Kylo Rena - Power Reach (przyciąga oponentów) i Solid Freeze (zamraża wrogów na długi czas).

  • Gwiezdne karty dla Rey - Far Sight (ujawnia ukryte pozycje wroga) i Deep Mind (ogranicza ruch przeciwników).

  • Gwiezdne karty dla myśliwców - Enhanced Auxiliary Power i First Order ship upgrade.

  • Natychmiastowy dostęp do "Sokoła Millennium" ze zaktualizowanymi dźwiękami i wyglądem z "Ostatniego Jedi"?).

Ponadto w grze pojawią się sezony, wraz z którymi nadejdą DLC z nowymi postaciami, questami czy mapami. Na stronie Origina napisano, że będą one dostępne dla wszystkich graczy, lecz informacja ta posiada trzy gwiazdki... a przypisu brak. Znając EA, możemy się spodziewać jakiejś formy płatności za dodatkową zawartość, choć przepustki sezonowej ma nie być.

Będziemy aktualizować newsa, gdy pojawią się nowe wieści.

UPDATE

Konferencja właśnie się zakończyła i choć nie było nie wiadomo jak przełomowych wieści, to ujawniono parę informacji. "Battlefronta" EA zostawiło sobie na koniec i rozpoczęło od przyznania, że brak kampanii dla jednego gracza był błędem w jedynce (przywołano tu słynny tweet Johna Boyegi). Prezentację poprowadziła Janina Gavankar, aktorka wcielająca się w Iden Versio. Na tym jakiekolwiek związki z singlem się skończyły, bo potem skupiono się w całości na multiplayerze. Puszczono film z Boyegą, który zdradził, że dostaniemy w grze Finna i Phasmę. Będą oni częścią zawartości pierwszego sezonu, który skupi się na "Ostatnim Jedi"; zobaczymy w nim też planetę Crait. I uwaga: faktycznie EA posłuchała graczy i sezony będą absolutnie, całkowicie darmowe. Gdzie tkwi haczyk? Prawdopodobnie w informacji, którą EA dodała w nocy na swojej stronie: Gracze Star Wars Battlefront II zyskają także możliwość modyfikacji ich ulubionych bohaterów i klas za pomocą gwiezdnych kart dostępnych w czterech stopniach rzadkości: pospolitych, niepospolitych, rzadkich i heroicznych – wszystkie będzie można zdobyć w trakcie gry. Gwiezdne karty można pozyskać wykonując zadania i wyzwania w grze, biorąc udział w wydarzeniach oraz otwierając skrzynie. Karty umożliwią dalsze modyfikacje żołnierzy, bohaterów oraz zdolności gwiezdnych myśliwców. Zapewne za owe skrzynie przyjdzie nam dodatkowo zapłacić. Pokazano zwiastun gameplayowy, który możecie oglądać poniżej.



Następnie rozpoczął się stream bitwy o Theed. Mecz będzie podzielony na fazy - znakiem, że rozpoczęła się kolejna faza, będzie jakaś animacja (na przykład tutaj była to eksplozja w pałacu) oraz oczywiście informacja co dalej należy robić. Kolejne fazy "przybliżają" bardziej graczy - o ile na początku meczu wszyscy walczyli w całym mieści, o tyle pod koniec ograniczono się jedynie do sali tronowej. Maul i inni "lepsi" bohaterowie pojawili się dopiero w fazie drugiej, ale nie było mowy, czy trzeba będzie poczekać na ikonicznych herosów, czy też będą dostępni od razu. Pojawił się też Boba Fett i wedle twórców "nauczył się paru sztuczek od jedynki". Oficer Republiki będzie miał rolę wspierającą. Poniżej kilka filmików z Naboo, będziemy wstawiać nowe, jeśli trafią się lepsze.







Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o „Ostatnim Jedi”

37

Rian Johnson, Laura Dern i Mark Hamill mieli możliwość uczestniczenia w sesji nagraniowej do „Ostatniego Jedi”. Dyrygował oczywiście kompozytor, czyli John Williams. Zdjęcia z sesji pochodzą z końcówki maja.



Tymczasem Johnson udziela się mocno w sieci. Między innymi tłumaczy się z tego, że „Ostatni Jedi” nie będzie remakiem V epizodu. Podobno Rian nie spędziłby trzech lat nad czymś, czego by nie chciał zrobić.

John Boyega przyznał, że Finn w „Ostatnim Jedi” będzie w końcu wielką rybą w Ruchu Oporu. Wszystko za sprawą swoich heroicznych dokonań w walce z Najwyższym Porządkiem. Sam Boyega się śmieje, bo okazuje się, że wystarczy dać się załatwić Kylo Renowi i od razu staje się kimś. Aktor wspomniał także, że czasem nie może nie żartować sobie z fanów. Kiedy niektórzy dopytywali go o to, co będzie się działo z Finnem powiedział nawet, że cały film będzie nieprzytomny i dopiero obudzi się pod koniec, nawiązując tym samym do losu Luke’a w „Przebudzeniu Mocy”. John mówił też, że film trochę przypomina „Imperium kontratakuje”, bo bohaterowie tym razem będą rozdzieleni. Rey się szkoli, Poe ma swoje sprawy. Co prawda Finn zostanie sparowany z Rose Tico, ale to już inna historia. Na początku filmu mamy zobaczyć jak Finn wychodzi z kapsuły i będzie w lepszym stanie niż widzieliśmy go w „Przebudzeniu Mocy”. Czyżby dzięki implantom?

Pablo Hidalgo powiedział, że miecz który nosi Rey w Lucasfilmie jest obecnie określany jako miecz Rey. Nie Luke’a i nie Anakina. Oni już go nie używają.

Hidalgo zapytany także o to, dlaczego nie ma w nowych filmach obcych, których znamy, odparł, iż nie rządzi departamentem stworów, to raz. A dwa, to pewnie zobaczymy je, gdy trafimy do miejsc, znanych z wcześniejszych filmów, czy takich, gdzie ci obcy mogą występować. Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia, na którym człowieka-konia niektórzy przyrównywali do bothan.



Ale najciekawsza dyskusja w sieci na linii Rian-Pablo dotyczyła scenariusza. Rian powiedział, że nie tylko dostał wolną rękę i mógł robić, co chce ze scenariuszem, ale właściwie nie dostał żadnego wkładu. Pablo to sprostował. Powiedział, że to nie jest tak, że scenarzysta pracuje sobie samodzielnie. Jego praca jest nadzorowana przez Story Group, która także ma pewien wkład. Liczy się konsultacja i współpraca. Skończyło się jednak tym, że Rian nadal twierdzi, iż treatmentu od J.J. Abramsa nie dostał. Pytanie doszło nawet do Kathleen Kennedy, ta poniekąd pogodziła obu panów. Otóż jak twierdzi szefowa Lucasfilm, treatement do Epizodu VIII napisał Michael Arndt, ale gdy jego wersja filmu została mocno zmieniona, nie napisano nowego. To, że szczegółów nie było, nie znaczy, że nikt nie widział w którym kierunku miała iść cała trylogia. Zamysł był. Po pierwsze nie został sformalizowany, po drugie zawsze może się zmienić. To także podkreśla Pablo Hidalgo, że treatment nie ma właściwie znaczenia, bo dopóki filmy czegoś nie ustalą, to można całą resztę zmienić. Zresztą inaczej George Lucas nie pisałby kilku wersji scenariusza np. „Imperium kontratakuje”.



Po sieci krążył też rysunek machiny kroczącej, podobno z „Ostatniego Jedi”. Hidalgo przyznał, że to jedna z maszyn, która powstała na potrzeby „Przebudzenia Mocy”. Nie dodał nic więcej.

Zaś serwis MakingStarWars.Net ma kolejny rysunek z przecieków. Tym razem przedstawiciela Gwardii Pretoriańskiej Snoke’a.

Blaster Finna i inne wieści

30



Zaczynamy od blastera Finna. John Boyega wrzucił jego zdjęcie, oraz krótki filmik.



Jeszcze kilka ciekawostek z „Vanity Fair”, które pojawiły się już poza głównym artykułem. Adam Driver idzie trochę w ślady Sir Aleca Guinnessa. Choć gra jedną z głównych ról w „Gwiezdnych Wojnach” nie chce być kojarzony z blockbusterami. Zależy mu przede wszystkim na tym, by być dobrym i rozpoznawalnym aktorem, a nie Kylo Renem, ale jednocześnie nie traktuje tej roli po macoszemu. Wręcz przeciwnie, stara się w nią mocno wczuć. Driver powiedział, że ta rola jest miejscami dość trudna do zagrania, wymagająca i czasem bolesna. Ale to nie jest coś o czym chce rozmawiać z innymi. Marka Hamilla bardzo interesowała ta technika, którą stosuje Driver. Chciał o niej porozmawiać, żartując sobie, że Kylo to przecież jego siostrzeniec. Zaproponował więc Driverowi wspólny lunch, ten jednak odmówił.

O specyficznym zachowaniu Drivera na planie mówił też John Boyega, dla którego ta praca jest też świetną zabawą. Zwłaszcza z Daisy Ridley, z która się doskonale dogaduje. W przypadku Drivera Boyega zwyczajnie niespodziewanie stara się go uściskać. Adam zaś nie reaguje na to, zwyczajnie przeczekuje sytuację, stoi i czeka, aż Boyega skończy. Zero reakcji.

Rian Johnson natomiast powiedział, czego możemy się spodziewać, a czego nie w „Ostatnim Jedi”. Z jednej strony kasyno Canto Bight ma podobną rolę jak knajpa Maz czy kantyna w Mos Eisley, ale tym razem raczej przedstawia luksusy w świecie sagi, niż półświatek. To takie Monte Carlo „Gwiezdnych Wojen”, które w klimatach ma też przypominać filmy z Jamesem Bondem. Wizualnie ma to przypominać bal z 1966 który prowadził Truman Capote. Nazywany jest on czarno-białym ze względu na ubiory uczestników.

Wśród efektów praktycznych, zobaczymy największe stwory jakie kiedykolwiek stworzył Neal Scanlan. Zresztą stworzeń w Canto Bight i na Ahch-To, będzie całkiem sporo. Johnson nie chciał mieć też za wiele efektów komputerowych w tle, stąd zbudowano najwięcej dekoracji ze wszystkich filmów wyprodukowanych przez Lucasfilm już za czasów Disneya. Dodatkowo zbudowano kopię Skellig Michael, ale o tym już słyszeliśmy. Niestety jednocześnie, żaden obcy nie będzie istotnym bohaterem. I to nie mówimy o głównych, ale odpowiedniku Maz czy Yody z „Imperium kontratakuje”.

Za to nie zobaczymy tu żadnego romansu w centrum filmu. To nie jest temat tej produkcji. Muzykę napisze tylko i wyłącznie John Williams. Nie usłyszymy nowych kawałków Lina-Manuela Mirandy. Rian chciał początkowo, by muzykę tworzył jego kuzyn Nathan Johnson, ale ostatecznie uznał, że dobrze jest mieć Johna. „Ostatni Jedi” nie będzie też alegorią na temat współczesnego stanu świata czy polityki.

No i Finn nie okaże się osobą czułą na Moc.

Także Pablo Hidalgo zdradził kilka sekretów. Postać Laury Dern, czyli admirał Amilyn Holdo ma włosy karmazynowe. Ten kolor jest mocno związany z kulturą z której pochodzi. Hidalgo tłumaczył też co się dzieje na Canto Bight. Stolica Republiki została zniszczona, wojna się rozprzestrzenia, a tu mamy kasyno... Cóż, czytując Pablo, to miejsce dla „bogatych dupków”, którzy nawet w takiej sytuacji potrafią się ustawić i folgować swoim potrzebom.

Hidalgo przyznał ponadto, że faktycznie zobaczymy Phasmę, czyli Gwendoline Christie bez hełmu, choć niekoniecznie będzie wyglądać dokładnie tak jak na zdjęciach Leibovitz. Broń Phasmy ma zaś długą historię i jest ważna dla tej bohaterki.

Hidalgo odniósł się także do kostek, które wiszą na „Sokole”. Były w „Nowej nadziei”, a potem pojawiły się w „Przebudzeniu Mocy”. Podobno są one używane do gry Corelian Spike, która jest odpowiednikiem sabacca, tyle że za pomocą kości. Mogą też odegrać rolę w filmie o Hanie Solo, tak przynajmniej wynika z sugestii.

Zdjęcia i pierwsza zapowiedź „Ostatniego Jedi” z „Vanity Fair”

42

Zgodnie z przewidywaniami Vanity Fair przygotowało specjalny artykuł z pierwszym spojrzeniem na „Ostatniego Jedi”. Do tekstu dołączone są zdjęcia legendarnej już Annie Leibowitz.

Mark i Daisy na Skellig Micheal
Mark i Daisy na Skellig Micheal


Na początek coś o powrocie na Skellig Micheal. Kręcąc kulminację „Przebudzenia Mocy” na tej trudno dostępnej wyspie, będącej zarówno rezerwatem przyrody, jak i zabytkiem UNESCO, J.J. Abrams nie nakręcił scen dialogowych między Daisy Ridley a Markiem Hamillem. Zakończył film zgodnie z tradycją „Gwiezdnych Wojen”, bez dialogów. Nie dla wszystkich było to zrozumiałe, bo raz trudno było załatwić pozwolenia, przetransportować ekipę i jeszcze wstrzelić się w dobrą pogodę. Zdjęcia do VII Epizodu trwały w 2014. Trochę ponad rok później, następca Abramsa, Rian Johnson wrócił wraz z ekipą, by jednak nakręcić kwestie mówione i zacząć w film w tam, gdzie skończył się poprzedni. Powrót do tego miejsca nie wszystkim się podobał. Mark Hamill stwierdził, że obiecano mu, iż nie będzie musiał tam wracać. Jego zdaniem to piękne miejsce, ale w jego wieku jest to problemowe. Nie można tam przylecieć helikopterem, trzeba płynąć, a następnie wdrapać się na górę. O ile młodszym osobom, noszącym sprzęt, zajmuje to około czterdziestu pięciu minut, o tyle Mark dostał 1,5 godziny. Tak by mógł co 10-15 minut robić sobie przerwy i odpoczywać.

Rey


Ale to nie jedyna rzecz na którą Hamill narzekał. Podobnie jak zmarła Carrie Fisher, tak i on zanim wrócił do sagi, musiał poprawić swoją kondycję i przejść na dietę składającą się z marchewki i humusu. Harrison Ford, który był wciąż aktywny miał o wiele łatwiej, kontrakt nie wymagał od niego aż tak wielkich wyrzeczeń. Fisher także doskwierała dieta. Musiała odstawić nawet takie podstawowe rzeczy jak chleb czy masło, nie mówiąc o słodyczach, czy cukrze. Żadnego podjadania, żadnych czipsów, snacków, nic. Tu nawet nie chodzi o głód, ale o przyjemność wyskoczenia sobie i przekąszenia czegoś. Mark zaś pracował nad sobą prawie 50 tygodni, zanim ostatecznie się dowiedział, że prawie nie pojawi się w filmie Abramsa. No i jeszcze nic nie powie. Hamill sam się zastanawia, czemu jego postać nie mogła się pojawić wcześniej w filmie, wziąć udział, lub choć obserwować tak ważne sceny jak śmierć Hana Solo. Aktor wspomina, że najlepiej pracowało mu się, ale też odbierało sceny, w których cała trójka była razem. To było coś, jak choćby na Gwieździe Śmierci. Tu każdy był osobno. Gdyby Luke i Leia obserwowali śmieć Solo, to byłoby bardziej osobiste, istotniejsze, niż Chewbacca, który może co najwyżej naryczeć i dwoje ludzi, którzy znali Hana jakieś 20 minut. Jednocześnie, Mark przyznaje, że odbiór „Przebudzenia Mocy” i tego, jak potraktowano Luke’a bardzo go zaskoczył. Przyznał nawet Abramsowi, że nigdy nie był tak szczęśliwy z tego powodu, że się mylił.

Zaś w „Ostatnim Jedi” Luke nie tylko ma więcej roli na ekranie, ale przede wszystkim także mówi.

Daisy i Joonas Suotamo jako Chewbacca
Daisy i Joonas Suotamo jako Chewbacca


Rian Johnson, który przejął stery po Abramsie, jest także jedynym scenarzystą filmu. Jak wspomina, dostał trudne zadanie, by napisać środkowy akt trylogii o Rey. J.J., Lawrence Kasdan i Michael Arndt nadali trajektorię tym filmom, ale to od Johnsona zależało, co się stanie dalej. Wpierw jednak musiał poskładać to, co zostawili mu poprzednicy. Rian zaś był bardzo zaskoczony jak wiele wolności twórczej dostał.

Kylo Ren


I tak Finn, znajduje się w stanie śpiączki, mocno zraniony przez Kylo Rena. John Boyega powiedział, że w zwiastunie „Ostatniego Jedi” widzieliśmy Finna w czymś co jest nowszą wersją komory z bactą. Regeneruje się. W podobny sposób będzie regenerował się Kylo Ren, któremu jednak zostanie szrama. Choć Adam Driver sugeruje, że ta zewnętrzna nie będzie tak istotna, jak ta zadana ego postaci.

Ruch Oporu


Gdy Rian zaczął pisać scenariusz, rozpisał sobie najpierw imiona postaci, potem zastanawiał się z czym powinny się one mierzyć. Oczywiście na górze listy był Luke Skywalker. W „Powrocie Jedi” wszystko układa się po jego myśli. Mógł spokojnie znaleźć jakąś dziewczynę i zacząć prowadzić akademię. Jednak z Epizodu VII wiemy, że nie wszystko poszło jak powinno. Był pewien chłopiec, Ben Solo, który zrujnował wszystko. Luke zaś wyruszył na poszukiwanie pierwszej świątyni Jedi. Johnson potwierdza, że Ahch-To to faktycznie planeta-świątynia. Choć zdjęcia na Skellig Michael były bardzo krótkie, wrócono na wybrzeże Irlandii (półwysep Dingle), gdzie nawet odbudowano cześć świątyń ze Skellig. Luke żyje właśnie w tej świątyni razem z pewną lokalną rasą, która opiekuje się tym miejscem. Johnson nie chciał ich opisywać, mówił tylko, że to nie są Ewoki. Zaś w filmie zobaczymy przede wszystkim relację między Lukiem a Rey. Z jednej strony jest ona dość podobna do tego, co widzieliśmy w „Imperium kontratakuje” między Lukiem a Yodą, ale jednak inna. Nie koniecznie wszystko będzie wyglądać tak jak się tego można spodziewać. Reżyser i scenarzysta oczywiście nie chce zdradzać więcej, zresztą powiedział wprost dziennikarzom, że nie dowiedzą się od niego, czy Luke jest spokrewniony z Rey, jakiej rasy jest Snoke i do kogo faktycznie odnosi się tytuł „Ostatni Jedi”. Za to bardzo chwali występ Marka Hamilla. Tu zobaczymy innego Luke’a, który w klasycznej trylogii jest dość prostą i jednoznaczną postacią. Może czasem trochę złości się na wuja Owena, ale to wszystko. Warto jednak pamiętać, że Mark przez te wszystkie lata bardzo się rozwinął jako przede wszystkim aktor głosowy.

Neal Scanlan i stwory z kasyna
Neal Scanlan i stwory z kasyna


Oscar Isaac, najstarszy członek nowej, głównej ekipy, dość dobrze pamięta klasyczną trylogię z czasów, gdy wchodziła do kin. Mówił, że zobaczenie Marka na planie, zwłaszcza w kilku scenach pod koniec filmów to niesamowite uczucie. Trochę to wygląda jak spotkanie po latach starej bandy, która nie jest już może w stanie uzyskać najlepszych wyników, ale akurat to się nie dzieje tym razem. Podobno dostaniemy to, czego się spodziewaliśmy po Luke’u.

Stwory z kasyna


Dziennikarzom z „Vanity Fair” pokazano też kilka ujęć. Choćby Poe Damerona, który poucza Paige, nową postać, która jest strzelcem. Gra ją wietnamska aktorka Veronica Ngo. W innej scenie zobaczyli Domhnalla Gleesona, który wraca jako generał Hux. Na oknie, przez które patrzy, można dostrzec pewne zabrudzenia, coś czym wcześniejsi twórcy się nie bawili. Czy to Najwyższy Porządek nie trzyma porządku, czy coś innego, na razie nie wiemy.

Najwyższy Porządek


Dla Johnsona to także był dość duży obraz. Starał się czerpać inspirację zarówno z filmów o II wojnie światowej (jak „Z jasnego nieba” Henry’ego Kinga) oraz samurajskich („Kill!” Kihachi Okamoto czy „Three Outlaw Samurai” Hideo Gosha).

Anthony Daniels, BB-8 i R2-D2
Anthony Daniels, BB-8 i R2-D2


Johnsona wybrała Kathleen Kennedy. Miała na niego oko od dawna, ale do pierwszego filmu wybrała Abramsa. Do drugiego zaś chciała kogoś z mniej imponującym dorobkiem. W przypadku IX Epizodu jej wybór padł na Colina Trevorrowa. Tego też dostrzegła dzięki niezależnym produkcją, zanim nakręcił „Jurassic World”. Zresztą polecił go jej także jej przyjaciel Brad Bird. Nad scenariuszami wszystkich filmów czuwa grupa zwana Story Group, której przewidzi dawna scenarzystka Kiri Hart. Obecnie pracuje tam 11 osób. Czytają i recenzują oni każdą wersję scenariusza, tak to ewoluuje.

 Johnson, Kennedy, Fisher i Hamill
Johnson, Kennedy, Fisher i Hamill


Rian w swoim scenariuszu wprowadził też nowe postaci. Jedną z nich jest grany przez Benicio Del Toro DJ. Właściwie nie poznajemy jego imienia, ale podobno zobaczymy dlaczego nazywają go DJ. To postać, która nie wiadomo, po której stronie się opowiada. Inna nowa bohaterka to grana przez Laurę Dern wiceadmirał Ruchu Oporu Amilyn Holdo. Jednak najważniejsza nowa postać to Rose Tico, grana przez Kelly Marie Tran. To siostra Paige. Rose zajmuje się konserwacją. Jej wątek jest mocno połączony z wątkiem Finna. Zobaczymy ich na planecie kasynie Canto Bight. To takie Monte Carlo w wersji Star Wars. Trochę w stylu filmów z Jamesem Bondem. Dla Johnsona to było ciekawe wyzwanie, by pokazać galaktyczny luksus. To także taki odpowiednik kantyny w Mos Eisley, zobaczymy tu wiele dziwnych i ciekawych obcych. Rian starał się tam też przemycić trochę humoru.

 Wiceadmirał Holdo
Wiceadmirał Holdo


Daisy Ridley także ma swoje wspomnienia związane ze Skellig Michael. Gdy kręcili „Przebudzenie Mocy”, była wyczerpana fizycznie i psychicznie, a także chora. Nawet wymiotowała. Wracając na Skellig była już w dobrej kondycji. Również była przerażona powrotem, ale też czuła się bardziej odpowiedzialna. Wiedziała mniej więcej czego ludzie mogą oczekiwać. Młodej aktorce bardzo pomogła na planie Carrie Fisher, która była jej opiekunką i mentorką. Jak wspomina Daisy, Carrie żyła życiem, którym chciała i nie musiała za nic przepraszać. To coś, czego Ridley musi się jeszcze nauczyć. John Boyega także wspomina, że gdy pojawiły się negatywne komentarze po pierwszym teaserze, gdy ludzie zobaczyli czarnego szturmowca, Carrie powiedziała mu, kogo w ogóle to obchodzi, co ludzie piszą. Teraz widział, jak Fisher pomagała Daisy.

 DJ
DJ


Rola Lei jest większa w nowym filmie niż była w „Przebudzeniu Mocy”. Oscar Isaac wspomina, że kręcili scenę w której Leia uderza Poe. Powtarzali ją 27 razy. Bardzo się to podobało Carrie. Isaac mówi też, że Rian znalazł swój sposób na to, by z nią pracować i sprawdzali się jako ekipa. Cóż, pomagała mu poprawiać scenariusz. Ale też opowiadała historie ze swojego życia, w tym te o Debbie Reynolds. Na planie zaś był oczywiście obecny Gary i dużo Coke-Coli, którą popijała Carrie. Fisher bardzo czekała na IX Epizod. Jak sama zauważyła, w VII było dużo Hana, w VIII to Luke zajmuje tę pozycję, więc IX powinien być poświęcony Lei. I tak miało być, ona miała tam być w centrum. Niestety z powodu jej śmierci, trzeba to wszystko było przepisać. Jednak to, co zostało nakręcone na potrzeby „Ostatniego Jedi” nie ulegnie zmianie.

Jak brat z siostrą


Zdjęcia do Epizodu IX rozpoczną się w styczniu. Trevorrow będzie miał jeszcze trochę czasu, by wszystko jakoś wyjaśnić i jak to rozwiązać. Na pewno nikt nie rozważa przywracać cyfrowej Lei, jak to miało miejsce w „Łotrze 1”, gdzie stworzono komputerowo Petera Cushinga. Kennedy nie chce tworzyć nowego trendu i mocno odżegnuje się od takiego pomysłu. Jak to rozwiążą? Nie wiadomo. Zaś na planie Carrie towarzyszyła także córka, Billie Lourd, która także powróciła do roli z „Przebudzenia Mocy”.

 Fisher z córką
Fisher z córką


Śmierć Fisher także mocno odbiła się na Marku Hamillu. Dość mocno zżyli się na planie oryginalnej trylogii, a relacja brat-siostra z pewnością wyszła poza film. Gdy kręcili VII i VIII Epizod, oboje byli w Londynie, nawet gdy reszta ekipy jechała na lokację. Byli w kontakcie, ale też rywalizowali ze sobą, choćby o to, kto będzie miał więcej obserwatorów na twitterze. Dla Hamilla śmierć Carrie to faktycznie jakby śmierć siostry, bliskiej osoby. O Daisy Mark mówi, że jest w wieku jego córki i w pewien sposób dokładnie tak ją widzi.

Na koniec jeszcze dwa filmiki. Jeden z „Vanity Fair”, drugi przygotowała ekipa „The Star Wars Show”.



Zemsta Salazara, Krąg Boeygi, Przymierze Obcego i piosenka Portman

6

Od dziś w naszych kinach grają dwa nowe filmy z osobami ze Starwarsówka, ale to nie wszystko, na co warto zwrócić uwagę. Zaczynamy od nowości.

Pierwsza z nich to film „Krąg” (The Circle) Jamesa Ponsoldta. Scenariusz jest adaptacją powieści Dave’a Eggersa, napisali go wspólnie autor i reżyser. W filmie występują: Emma Watson, Ellar Coltrane, Glenny Headly, Bill Paxton, Karen Gillian, Tom Hanks i John Boyega (czyli Finn). Za muzykę odpowiada Danny Elfman.

Film ukazuję historię młodej, zdolnej kobiety, która dostaje wymarzoną pracę w firmie technologicznej Circle. Praca wcale nie jest tak cudowna jak się wydaje, zwłaszcza, że firma ma swoją własną agendę, która wpłynie na życie dziewczyny i jej bliskich.



Druga propozycja to „Song to Song” Terrence’a Mallika, który także napisał scenariusz. Film ma doborową obsadę. Występują: Ryan Gosling, Rooney Mara, Michael Fassbender, Natalie Portman, Cate Blanchett, Holly Hunter, Berenice Marlohe i Val Kilmer. W tle zaś przewija się wielu znanych muzyków jak choćby Iggy Pop, Patti Smith czy Florence Welch. Za zdjęcia odpowiada Emmanuel Lubezki.

Film Mallika to opowieść o dwóch przecinających się trójkątach miłosnych, osadzona w realiach sceny muzycznej Teksasu.



Od tygodnia zaś możemy oglądać najnowszy film Ridleya Scotta – „Obcy: Przymierze” (Alien: Covenant). Scenariusz napisali John Logan i Dante Harper na podstawie pomysłu Jacka Paglena i Michaela Greena. Jedną osób odpowiedzialnych za nadzorowanie efektów specjalnych jest Neil Corbould („Łotr 1”). Występują: Michael Fassbender, Katherine Waterston, Billy Crudup i Danny McBride.

Ridley Scott i jego scenarzyści dalej usiłują łączyć „Obcego” i „Prometeusza”. Okręt kolonizacyjny „Przymierze” zmierzając ku swemu przeznaczeniu, jednak w wyniku awarii załoga zostaje wybudzona. Przy okazji wykrywają sygnał z pobliskiej, nadającej się do życia planety. Postanawiają ją sprawdzić, zwłaszcza, że ludzi nie powinno tam być. Na powierzchni jednak spotykają Davida.





Za tydzień zaś zobaczymy „Piratów z Karaibów: Zemstę Salazara” (Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales) w reżyserii Joachima Rønninga i Espena Sandberga. Scenariusz napisali Terry Rossio i Jeff Nathanson. Film był tym razem kręcono w Australii, więc zobaczymy kilka znajomych twarzy z prequeli: Bruce Spence (Tion Medon), Rohan Nihol (kapitan Antilles w „Zemście Sithów”). Pojawi się także niewidziana w czwartej części cyklu Keira Knightley (Sabe). W rolach głównych występują: Johnny Depp, Javier Bardem, Geoffrey Rush, Brenton Thwaites, Kaya Scodelario oraz Orlando Bloom i w małej roli Paul McCartney.

O samym filmie jest głośno jeszcze przed premierą. Z jednej strony reklamowano go jako ostatnią przygodę, ale w kontraktach wciąż jest zagwarantowany sequel (w przypadku Thwaitesa nawet pięć). Podstawieni pod ścianą przez dziennikarzy twórcy przyznali, że to może być dopiero początek ostatniej przygody. Druga jest jeszcze ciekawsza. Otóż film został wykradziony Disneyowi przez piratów jeszcze przed premierą. Postawili oni Disneyowi ultimatum, albo zapłaci, albo upublicznią film. Bob Iger powiedział, że nie będzie negocjował i czeka na wynik działania odpowiednich służb. Przedstawiciele Disneya tłumaczą, że ich polityka bezpieczeństwa gwarantuje, iż nie wyciekną filmy. Niestety nie mogą tego samego powiedzieć o swoich podwykonawcach.

Tym razem Jack Sparrow będzie musiał się mierzyć z kolejnym wrogiem, kapitanem Salazarem, który ongiś ścigał piratów. Teraz wraca zza światów by dokończyć swego dzieła i zemścić się na Jacku. Salazara można powstrzymać jedynie znajdując trójząb Posejdona.

"The Star Wars Show" #47

YouTube
5

"The Star Wars Show" powraca po tygodniu przerwy. Mamy nowe wieści dotyczące Force for Change. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że Epizod IX zobaczymy w kinach w maju 2019 roku, a piątego "Indianę" w 2020. Jutro "Galaxy of Heroes" doczeka się dużej aktualizacji, w której będzie można zdobyć do swej kolekcji R2-D2. "Trials on Tatooine" będzie dostępne na HTC Vive, a jutro będziemy mogli zobaczyć demonstrację projektu na żywo na Facebooku. Jutrzejszy dzień to również debiut pierwszego krótkiego filmiku, który stanowi pomost pomiędzy pierwszym a drugim sezonem "Przygód Freemakerów". Około 2:50 możecie zobaczyć nowy klip promocyjny z serialu.

Anthony rozmawia z ekipą "Ostatniego Jedi" na temat teasera z Celebration, a Kennedy zdradza, że poznała reżysera Riana Johnsona parę lat temu i była zaintrygowana jego pracą. John Boyega mówi, że gdy Finn się obudzi, będzie musiał zdecydować po której stanie stronie. Na koniec ekipa prosi, by wysłać zdjęcia i filmiki ze świętowania 4. maja. Hasztag to #SWSMT4.

Co kryją "The Rise of a Hero" i "Stormtroopers: Beyond the Armor"

edelweiss.abovethetreeline.com
6

W sieci pojawiły się przykładowe strony do dwóch publikacji, których premiera będzie miała miejsce w tym roku. Pierwsza to graficzna opowieść "The Rise of a Hero" (twarda, 48 stron, 10,99 USD), będąca adaptacją Nowej nadziei, która zostanie wydana 30 maja w Stanach Zjednoczonych w nakładzie Disney-Lucasfilm Press. Książka pojawi się w ramach cyklu Star Wars 40th Anniversary. Autorką scenariusza jest Louise Simonson, natomiast ilustracje popełnili Laura Martin, Tom Palmer i Walter Simonson.



Druga książka do przewodnik po historii szturmowego rzemiosła oraz fenomenu imperialnych żołdaków w popkulturze. "Stormtroopers: Beyond the Armor" (twarda, 176 stron, 45,00 USD) pojawi się 24 października w nakładzie wydawcy HarperCollins, jako jeden z produktów cyklu Journey to Star Wars: The Last Jedi. Autorami tej publikacji są Adam Bray i Ryder Windham, a przedmowę do niej napisze John Boyega.

„Ostatni Jedi” i plotki po Celebration

28

Na Celebration Rian Johnson zaprezentował kilka zdjęć z planu „Ostatniego Jedi”. Reżyser podobno zrobił tysiące zdjęć. Część z nich udostępnił na swoim profilu na Istagramie.

Na zdjęciach z Celebration widzimy miedzy innymi Gwendoline Christie, Johna Boyegę, Billie Lourd, Anthony’ego Danielsa, Oscara Isaaca, Carrie Fisher czy Daisy Ridley.



Przy okazji Celebration różni dziennikarze przepytali Riana Johnsona, Daisy Ridley, Johna Boyegę i Marka Hamilla na temat „Ostatniego Jedi”. Oto kilka ciekawostek, które udało się wyłapać z różnych wywiadów.

Choć Epizod VIII zacznie się w miejscu, gdzie skończyło się „Przebudzenie Mocy”, tradycyjne żółte napisy na początku filmu będą. Rian Johnson potwierdził, że napisy będą składać się z trzech paragrafów, ale nie będą się koncentrować na tym, że Rey przyleciała na Ahch-To, Finn leży nieprzytomny, a Najwyższy Porządek stracił Starkillera. Raczej mają nam przedstawić stan galaktyki i to, co zamierza zrobić obecnie Najwyższy Porządek. Jak wiemy w galaktyce zapanował chaos.

John Boyega przyznał, że Finn będzie miał nową, bardzo istotną misję. Powtórzył też, to co mówił na Celebration. Finn będzie musiał się opowiedzieć po którejś ze stron. Choć w jego przypadku raczej nie wchodzi w grę powrót na stronę Najwyższego Porządku. Raczej musi zdecydować, czy chce walczyć, czy uciekać. Na pewno Finn będzie walczył w tym filmie, jak twierdzi sam Boyega będzie to bardzo interesujące dla widzów. Nie zdradził tylko, czy ta walka będzie przed czy po tym jak podejmie decyzję. Tym razem Finn będzie już Wielką Szychą w Ruchu Oporu. Inni usłyszą o jego wyczynach i będą na niego spoglądać jak na bohatera. To dotyczy również kobiet, które będą w niego wpatrzone. Rose (czyli postać Kelly Marie Tran) ma być wręcz fanką Finna, bardzo nim zainteresowaną. Finn w niej będzie widział trochę siebie. Ona też nie jest ani pilotem, ani żołnierzem, ale będzie musiała się odnaleźć w tych rolach.



Rian Johnson potwierdził, że poza nowymi AT-AT zobaczymy też nowe AT-ST. Podobno są nawet w zajawce, ale trzeba mocno wytężyć wzrok i powiększyć sobie kadr, by je dostrzec. Oczywiście nowe AT-ST pewnie zostaną rozbudowane przez Najwyższy Porządek względem imperialnych.

Reżyser przyznał się także, że przesunięcie szramy Kylo Rena to jego pomysł. Według niego, ta poprzednia przebiegająca przez nos wyglądała dość głupkowato, więc to poprawiono.

Daisy wspomniała, że miała już okazję rozmawiać z kilkoma osobami na temat roboczego montażu filmu. Ci, którzy widzieli powtarzają, że to jest inny film. Nie jest już tak nostalgiczny jak „Przebudzenie Mocy”, jest dość inny. Więcej nie zdradziła.

Ridley mówiła też, że kwestia jej rodziców, zostanie zaadresowana w filmie. Unikała jednak stwierdzenia, czy zostanie to w pełni wyjaśnione, czy odpowiedź poznamy dopiero w IX Epizodzie (kiedyś pojawiły się już takie sugestie).

Mark właściwie powtarzał już rzeczy, które słyszeliśmy, choćby na panelu.



Natomiast z przecieków od ludzi, którzy widzieli już fragmenty zmontowanego filmu. Podobno w jednej scenie wokół Rey mamy zobaczyć małe kuleczki światła zawieszone w powietrzu (tak zwane orbs). Jest to jedna z form emanacji Mocy, która pojawiła się w serialach animowanych, między innymi w odcinku „The Clone Wars”: Voices oraz serialu „Rebelianci” w odcinku Path of the Jedi. Z jednej strony kuleczki pozwalały na komunikację ze zmarłymi (Yoda rozmawiał z Qui-Gonem), z drugiej Yoda używał jej do komunikacji z Kananem. Może właśnie w tej formie pojawi się też Yoda w filmie? Zwłaszcza, że Frank Oz ostatnio coś sugerował no i słyszeliśmy znów głos Yody w zwiastunie.

Celebration Orlando 2017: Panel książkowy

StarWars.com
19

Celebration to nie tylko najciekawsze informacje o filmach Star Wars, ale również wiadomości nowościach z innych mediów. Niedługo po panelu związanym z filmem The Last Jedi, miał miejsce panel wydawniczy, na którym mogliśmy się sporo dowiedzieć na temat pozycji już wydanych, jak i ujrzeć zapowiedzi tych jeszcze nieznanych.

Disney powtarza sytuacje sprzed dwóch lat, kiedy to na jesieni ruszyła seria wydawnicza "W oczekiwani na Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy", która miała rzekomo przygotować nas do premiery epizodu. We wrześniu tego roku ruszy cykl "Journey to Star Wars: The Last Jedi" w ramach którego ukażą się książki i komiksy, mające częściowo wprowadzać i nawiązywać do epizodu VIII. O komiksie już was informowaliśmy, zostają nam więc książki. W ramach cyklu ujrzymy powieść "Phasma" autorstwa Delilah S. Dawson, która ukaże się w nakładzie wydawnictwa Del Rey. Fabuła książki ma nam przybliżyć losy, zakutej w chromowaną zbroję, kapitan szturmowców Najwyższego Porządku. Następna będzie powieść młodzieżowa "Leia, Princess of Alderaan" autorstwa Claudii Gray, która będzie ukazywała nam przygody młodej, szesnastoletniej księżniczki, przed wydarzeniami z Nowej nadziei. W tym miesiącu zobaczymy również publikacje dla dzieci jak "The Power of the Force" o jasnej i ciemnej stronie Mocy, opisywać ma historie na przestrzeni całej sagi Star Wars oraz "A Leader Named Leia", kolejna książeczka z cyklu World of Reading. Wszystkie trzy pozycje wyjdą w nakładzie wydawcy Disney-Lucasfilm Press.

Następnie ujrzymy nowe i zaktualizowane przewodniki jak "Made Easy: A Beginner’s Guide to a Galaxy Far, Far Away", "Absolutely Everything You Need to Know – Updated and Expanded" Adama Braya i Cole'a Hortona od Dorling Kindersley. W ramach tego cyklu ujrzymy również, zapowiedziany już wcześniej, przewodnik po szturmowcowym rzemiośle - "Stormtroopers: Beyond the Armor" autorstwa Adama Braya i Rydera Windhama oraz przedmową Johna Boyegi, która zostanie wydany przez HarperCollins. Kolejna młodzieżowa powieść to "The Legends of Luke Skywalker" autorstwa Kena Liu. Pozycja ta będzie pewnie podsumowaniem historii Luke'a.

Dla tych co czekają na coś więcej niż tylko czytadła, otrzymają pozycje aktywizujące jak "Kirigami – 15 Cut and Fold Ships from Across the Galaxy" autorstwa Marca Hagana-Guireya, poradnik do stworzenia zjawiskowych wycinanek z kartonu w nakładzie Chronicle Books. Jakby wam było mało, to w nakładzie Egmont Books ukaże się również "Stealth Mission: Activity Book and Model - Make Your Own X-wing" książeczka z model do złożenia. Natomiast w nakładzie Insight Editions wyjdą dwie pozycje z cyklu IncrediBuilds, jedna to "BB-8 - Deluxe Book and Model Set" oraz "A-Wing - Deluxe Book and Model Set". W ramach serii pojawi się również przewodnik/rocznik "Star Wars Annual 2018", przewodnik "The Moviemaking Magic of Star Wars: Creatures and Aliens" i kolorowanka "Keepsake Coloring Book". Pamiętacie przewodniki in-universe "Book of Sith" albo "Jedi Path", jeśli wam się one podobały, to mam dobrą nowinę, po 3 latach przerwy wracają do druku, a jako pierwsze ukaże się "The Rebel Files - Deluxe Edition" od wydawcy becker&mayer!.



Oczywiście to nie wszystko, w tym roku ukaże się jeszcze książeczka od Golden Books "I Am a Hero". Natomiast od Chronicle Books dostaniemy książkę "99 Stormtroopers Join the Empire" autorstwa Grega Stonesa i publikacje z ikonografikami "Super Graphic: A Visual Guide to a Galaxy Far, Far Away" Tima Leonga. DK Publishing wyda również ciekawą pozycje dla miłośników kodowania "Coding Projects" autorstwa Jona Woodcocka.
Spółka Disney-Lucasfilm poszerzy swoją ofertę o cztery pozycje: "BB-8 on the Run" autorstwa Drew Daywalta z ilustracjami Matta Myersa, oraz trzy pozycje ze wspomnianej już serii Forces of Destiny. Pokazano również okładkę drugiego tomu cyklu Join the Resistance "Escape from Vodran" autorstwa Bena Ackera i Bena Blackera z ilustracjami Annie Wu, która ukaże się w październiku tego roku.

Ciekawostki z panelu i nazwa nowej planety

24

Panel na trwającym właśnie w Orlando Celebration promujący „Ostatnich Jedi” już za nami. Prowadził go Josh Gad, zaś jego gośćmi byli Kathleen Kennedy, Rian Johnson, Daisy Ridley, John Boyega, Kelly Marie Tran i Mark Hamill. Pod sam koniec pokazano zajawkowy zwiastun oraz plakat. Poza tym w trakcie rozmowy pojawiło się kilka nowych informacji, które warto wypunktować. Dodatkowo Entertainment Weekly opublikowało specjalny artykuł, w którym zdradzają kolejne szczegóły VIII Epizodu. Zarówno te, które proszono na panelu, jak i poza nim.



Zdaniem Kathleen Kennedy, Rian Johnson wniósł swoją własną unikalność do „Gwiezdnych Wojen”. Jej zdaniem reżyseruje równie dobrze, co pisze. Zaś szczególną uwagę, szefowa Lucasfilmu zwróciła na postaci kobiece, które u Riana są waleczne i niezależne. Dodatkowo podobno umie uchwycić też humor.

Rian Johnson porównał kręcenie filmu w Pinewood do wizyty w Camelot. To jest dla niego spełnienie marzeń i mierzenie się z legendą. Mówił też dużo o kręceniu na lokacjach w Irlandii, gdzie udało im się uchwycić wiele niesamowitych plenerów. Na planie reżyser nie rozstawał się z aparatem i fotografował wszystko, co wpadło mu w oko. Podobno zrobił tysiące zdjęć. Był właściwie jedyną osobą, nie licząc dokumentalisty, który miał pozwolenie na robienie zdjęć. Przyznał się także, że zostawił swój podpis na makiecie „Sokoła”.



Kathleen chwaliła występ Carrie Fisher. Rian zaś powiedział, że przeprowadził z Fisher bardzo wiele długich rozmów na temat scenariusza. Carrie poza aktorstwem, była też znanym script doctorem. Po takich sesjach z Carrie Rian przepisywał całe strony skryptu.

Daisy Ridley nie chciała zdradzić nazwiska Rey. Powiedziała tylko, że poznamy lepiej jej historię. Bardzo ważnym elementem w filmie będzie także to jak ona odbiera Luke’a Skywalkera i czego od niego oczekuje. W dodatku nie zawsze to coś, co może dostać. Musi się zmierzyć ze swoimi oczekiwaniami.

J.J. Abrams i jego producenci powiedzieli Rianowi, że BB-8 na ekranie nigdy nie jest za dużo. Rian porównał zaś małego droida do Bustera Keatona VIII Epizodu. Tak, BB-8 będzie w filmie.



Finn oczywiście się obudzi w filmie. Tym razem nie będzie się wałęsał bez celu, ale wpierw musi sobie odpowiedzieć wprost, czy jest członkiem Ruchu Oporu, czy tylko ucieka przed Najwyższym Porządkiem.

Najwyższy Porządek natomiast przechodzi do ofensywy. Nie siedzi z założonymi rękoma. Choć strata Starkillera była bolesna, to również straty po stronie Nowej Republiki są ciężkie i trzeba to wykorzystać. Od samego początku filmu zobaczymy mobilizację Najwyższego Porządku.



Kelly Marie Tran gra postać Rose. Nowa bohaterka, podobnie jak Rey i Finn na razie nie ma nazwiska. Johnson twierdzi, że to najważniejsza postać z nowych bohaterów, nie tylko ze względu na jej czas ekranowy. Rose jest zwyczajnym mechanikiem w Ruchu Oporu, która pracuje w utrzymaniu. Zostaje sparowana przez pewien czas z Finnem i musi stać się bohaterką. Jest zwyczajną osobą, która dopiero odnajdzie w sobie siłę.


Mark Hamill natomiast powiedział, że to nie jest już film o Luke’u Skywalkerze, to postać ważna w perspektywie sagi, niekoniecznie „Ostatnich Jedi”. Kennedy sprostowała, że Luke wciąż jest jego bardzo istotną częścią. Mark też opisując osoby siedzące na panelu, powiedział, że patrząc na Daisy Ridley widzi córk... koleżankę. Potem wykręcał się z tego, mówiąc, że jest patologicznym kłamcą i nie należy mu wierzyć.

Zaś już poza panelem dowiedzieliśmy się, że kolor czerwony, który przewija się przez logo, zwiastun czy plakaty, ma znaczenie symboliczne. Czerwień w „Gwiezdnych Wojnach” zawsze kojarzyła się z czarnymi charakterami. To znaczenie jest tu przywołane celowo.



Nowa planeta, którą widzimy w zwiastunie to Crait. (Wygląda na to, że plotki o Boliwii były prawdziwe). Crait to planeta bogata w minerały, są tu kopalnie, ale jednocześnie znajduje się ona poza szlakami, gdzieś daleko. Kiedyś istniała tu baza Rebelii, która została dawno temu opuszczona. Teraz interesuje się nią Ruch Oporu. Ten czerwony dym, który widzimy za pojazdami na Crait, to coś, co zostanie jeszcze lepiej ukazane i wyjaśnione. Na Crait mamy pokrywę soli na czerwonych minerałach. Zatem bitwa nie będzie działa się w dokładnie białym środowisku jak na Hoth.
Zaś sam pomysł na tę planetę Rian miał praktycznie od początku, gdy zabrał się za scenariusz. Nie wiedział tylko, że okaże się to tak ważne miejsce dla akcji filmu. Zobaczymy tu także kilka niesamowitych, zdaniem reżysera, projektów wizualnych.

I tak przy okazji. Obecny wczoraj na konwencie Billy Dee Williams potwierdził ponownie, że nie gra w VIII Epizodzie.

Jeśli ktoś przeoczył panel, a chciałby go jeszcze obejrzeć, to można to zrobić tutaj. Na kanale Disney Expirience jest cała playlista z Celebration w Orlando.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.