Spis newsów (Ray Park)

„Mroczne widmo” jutro w TVN

47



Przed premierą VIII Epizodu „Gwiezdne Wojny” ponownie lądują w TVN. Do końca roku zobaczymy prequele, a na początku przyszłego klasyczną trylogię. Zaczynamy oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na niedziele, 3 grudnia 2017 o godzinie 21:35 a jej powtórka na poniedziałek, 4 grudnia 2017 o 23:35. Jednocześnie film będzie można oglądać także w TVN HD.

Po uratowaniu królowej Naboo, Amidali (Natalie Portman), uczeń Jedi, Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) i jego Mistrz Jedi, Qui-Gon Jinn (Liam Neeson), unieruchomieni na planecie Tatooine, poznają młodego niewolnika, dziewięcioletniego Anakina Skywalkera. Obdarzony Mocą Anakin (Jake Lloyd), wygrywa swoją wolność w wyścigu i opuszcza dom, by szkolić się na rycerza Jedi. Po powrocie na Naboo, Anakin i królowa Amidala stawiają czoła groźnej inwazji, a dwaj Jedi walczą ze śmiertelnym wrogiem znanym jako Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. W pozostałych rolach występują: Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

„Mroczne widmo” jutro w HBO

18



Od jutra „Gwiezdne Wojny” w HBO, o czym już pisaliśmy. Zaczynamy od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na czwartek, 27 lipca 2017 o godzinie 20:10 a jej powtórka na piątek, 28 lipca 2017 o 11:10. Jednocześnie film będzie można oglądać w HBO i HBO HD.

Po uratowaniu królowej Naboo, Amidali (Natalie Portman), uczeń Jedi, Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) i jego Mistrz Jedi, Qui-Gon Jinn (Liam Neeson), unieruchomieni na planecie Tatooine, poznają młodego niewolnika, dziewięcioletniego Anakina Skywalkera. Obdarzony Mocą Anakin (Jake Lloyd), wygrywa swoją wolność w wyścigu i opuszcza dom, by szkolić się na rycerza Jedi. Po powrocie na Naboo, Anakin i królowa Amidala stawiają czoła groźnej inwazji, a dwaj Jedi walczą ze śmiertelnym wrogiem znanym jako Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. W pozostałych rolach występują: Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

Weekend 40-lecia – „Mroczne widmo”: Nawiązania w pop-kulturze

4



„Mroczne widmo” stanowi swego rodzaju kuriozum, związane z dwugłosem w pop-kulturze. Z jednej strony było to bardzo mocno wyczekiwane dzieło, latami. Z drugiej te oczekiwania sprawiły, że nie miało szansy im sprostać, zostało powszechnie uznane za fatalne, dopiero po wielu latach coraz więcej osób odkrywa, że to wcale nie jest taki zły film, jak go malują. To wszystko ma swoje odbicie w nawiązaniach pop-kulturowych.

Druga sprawa to fakt, że z końcem lat 90. to telewizja i seriale dużo bardziej komentują rzeczywistość niż filmy kinowe.

Zdecydowanie najbardziej znane z nich to film Fanboys Kyle’a Newmana. To swoisty hołd dla fandomu z „Mrocznym widmem” w tle. Historia umierającego fana, który pragnąłby zobaczyć przed śmiercią najnowszy film George’a Lucasa, tyle że ma niewielkie szanse dotrwać do premiery. Jego przyjaciele postanawiają zabrać go na niesamowitą wyprawę, zwieńczoną włamaniem się na ranczo Lucasa, by zobaczyć roboczą wersję I Epizodu. Jednocześnie film kończy się w wymownym momencie, w którym byłaby szansa na ocenę tego, co zobaczyli bohaterowie. Dziś historii pośrednio podobnych do opowieści Newmana wydarzyło się kilka. Lucasfilm dał możliwość obejrzenia niedokończonych filmów kilku fanom, którzy nie doczekaliby premiery.



Swoją drogą, temat nie dożycia do I Epizodu pojawił się także w serialach. Choćby w odcinku „Dziewczyny z komputera” (1995), gdzie jeden z bohaterów wyraża obawę, że może nie dożyć do następnych „Gwiezdnych Wojen”. Dobrze to koreluje tak z „Fanboys”, jak i rzeczywistością.

Im bliżej było premiery, tym w większej ilości seriali przewijały się odniesienia do oczekiwań, albo nawet wykorzystywano tytuł w ramach odcinka. Wszystko w 1999, przypadek wykluczony. Przykłady to „Trzecia planeta od słońca”, „Beverly Hills, 90210”, „Asy z klasy”, „Sabrina, nastoletnia czarownica”.

Inna głośna parodia, choć bardziej „Star Treka” niż „Gwiezdnych Wojen” to niemiecki film „Gwiezdne jaja: Część I: Zemsta świrów” ((T)Raumschiff Surprise - Periode 1). Tłumacze dodali w nim coś od siebie, poza oczywiście tytułem. Królowa planety w polskim tłumaczeniu nazywa się Amidała, co doskonale pasowało do humoru produkcji. Do Sagi jest tu kilka nawiązań, ale do „Mrocznego widma” dwie. Odpowiednik blokady Naboo oraz wyścigów podracerów.



Nie można też zapomnieć o „Robot Chicken” zwłaszcza trzeciej części parodiującej „Gwiezdne Wojny”. Choć nie jest to bezpośrednio parodia prequeli, znajdziemy tam kilka rozpoznawalnych scen.

Osobny temat to oczywiście Kevin Smith. W „Jay i Cichy Bob kontratakują”, gdzie pojawia się między innymi Mark Hamill jak i Carrie Fisher nawiązał do sposobu walki Datha Maula. Inny przykład to „Zack i Miri kręcą porno”, gdzie jeden z tytułów to „The Phantom Man-Ass”.



„Mroczne widmo”, choć nie zawsze mówi się o tym głośno, wpłynęło na wysokobudżetowe kino rozrywkowe. Pierwszy z nich to „X-Men”, choć w tym wypadku nawiązania raczej są koincydencją niż zamierzeniem. W obu filmach gra Ray Park. W sadze to Darth Maul, zaś w X-Menach Toad. Choreografia walk jest miejscami bardzo podobna. Wprost walka z „Mrocznego widma” wpłynęła natomiast na „Piratów z Karaibów: Skrzynię Umarlaka”. Tam walka Sparrowa, Turnera i Norringtona jest rozpisana na trzy osoby. Początkowo właśnie inspirowano ją Epizodem I, ale z czasem poszła trochę w innym kierunku. Inny przykład to oczywiście „Aniołki Charliego 2 – Zawrotna szybkość”. Znów pod koniec mamy nawiązanie do starcia Obi-Wana i Maula. Jakby nie oceniać filmu, to pomimo całej krytyki i hejtu, właśnie ta sekwencja walki jest naprawdę dopracowana i nie raz została doceniona przez innych filmowców.



Kultowe są też dwie postaci. Pierwszy, Darth Maul zainspirował także stwory w innych filmach, jak choćby orka w „Powrocie króla”, jak i obcego w „2001: Odysei komicznej”. Ot takie małe, a cieszące oko nawiązania. Drugi, czyli Jar Jar, został znienawidzony. Może mainstream raczej go omijał, ale w sieci można znaleźć wiele filmików, gdzie jest ukazany w dość negatywnym świetle. Jego wady są albo wyolbrzymiane, albo jest on zwyczajnie zabijany.

A na sam koniec „Weird Al” Yankovic i jego „The Saga Begins” , czyli piosenka poświęcona „Mrocznemu widmu” (i Anakinowi).



Zaś wszystkie atrakcje weekendu znajdziecie tutaj.

„Mroczne widmo” jutro w TVN

24



„Gwiezdne Wojny” wracają na TVN, o czym już pisaliśmy. Na początek oczywiście zobaczymy „Mroczne widmo”. Emisja jest planowana na niedzielę, 12 lutego o godzinie 21:40 oraz na wtorek, 14 lutego o godzinie 0:30.

Po uratowaniu królowej Naboo, Amidali (Natalie Portman), uczeń Jedi, Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) i jego Mistrz Jedi, Qui-Gon Jinn (Liam Neeson), unieruchomieni na planecie Tatooine, poznają młodego niewolnika, dziewięcioletniego Anakina Skywalkera. Obdarzony Mocą Anakin (Jake Lloyd), wygrywa swoją wolność w wyścigu i opuszcza dom, by szkolić się na rycerza Jedi. Po powrocie na Naboo, Anakin i królowa Amidala stawiają czoła groźnej inwazji, a dwaj Jedi walczą ze śmiertelnym wrogiem znanym jako Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. W pozostałych rolach występują: Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Ray Park i Ian McDiardmid.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

Plotki o "Rebels" #56

Rózne
3

Premiera trzeciego sezonu "Rebeliantów" już za tydzień, więc z tej okazji Oficjalna wstawiła spory fragment z pilota przestawiający rozmowę Kanana z Bendu.



A poniżej kolejna krótka reklama sezonu. Co ciekawe, fani wypatrzyli w niej postać w hełmie podobnym do tego, który miał Jango. Czyżby Boba zrekonstruował go i zaczął nosić? A może to ktoś inny?



Filoni udzielił jeszcze jednego wywiadu dla Oficjalnej. Porusza w nim między innymi temat Malachoru: jeśli się dobrze przyjrzeć, to tamtejsza świątynia bardzo przypomina tę z Morabandu, acz dzięki czerwonym, cienkim zdobieniom wygląda, jakby przecinały ją żyły. Ponadto jest zbudowana niczym zikkurat, a na każdym tarasie działo się coś istotnego - im wyżej, tym bardziej napięcie w odcinku rośnie. Chwila, w której Ezra spotyka Maula, była po części inspirowana pierwszą wizytą Luke'a u Yody, Dave nawet część dialogów Zabraka napisał tak, by w pewien sposób nawiązywały do tego, co mówił mistrz. Innym źródłem natchnienia okazało się kuszenie - czy, jak nazywa to reżyser, opętanie - Skywalkera przez Imperatora. Zabrak nie próbowałby jednak odzyskać miejsca u boku Palpatine'a, za dużo się między nimi stało, a i on sam jest jedynie cieniem siebie - "niegdyś Darth, teraz Maul". Po rozbiciu się na Malachorze był tam uwięziony przez lata, a dodatkową torturą był fakt, że holokron znajdował się tak blisko, a on nie mógł go dostać. Jedynym sposobem zdobycia go była współpraca, a to akurat Sithom nieszczególnie wychodzi.

Oślepienie Kanana było ciężką decyzją, ale konieczną. Dzięki niej Jedi zacznie bardziej akceptować to, z czym miał problem w ostatnim sezonie, choćby kwestię militaryzacji rebelii. Ślepota jednakże mocno na niego wpłynie, bo Moc nie jest jakąś superbohaterską potęgą i nie pozwoli mu "widzieć" wszystkiego. Wedle Dave'a wszystko jest kwestią wiary i tego, jak ktoś sam siebie ogranicza.



Pisanie dialogów do pojedynku Ahsoki i Vadera było długim procesem. Filoni chciał, by Togrutanka zachowała w sobie nieco młodości, zastanawiał się nawet czy nie mogłaby nazwać dawnego mistrza "Rycerzykiem", ale zrezygnował. Był za to pewien, że Vader nie wyskoczyłby ze "Smarkiem", bo dla niego tamte czasy to przeszłość, o której chce zapomnieć. Gdy mówi on, że przepowiedziano ich spotkanie, to aluzja do faktu, że Imperator przewidział tę walkę. A poza tym to nawiązanie do "Czekałem na ciebie, Obi-Wanie" z "Nowej nadziei". Tano nawet podczas pojedynku próbowała siebie przekonać, że nie ma przed sobą Anakina - taki sam dylemat mieli potem Kenobi i Luke. Reżyser celowo w jednej z ostatnich scen pozwolił, aby Darth przemawiał głosem Matta Lantera i Jamesa Earla Jonesa jednocześnie. Palpatine chciał, aby maska Vadera mocno zmieniała mu głos, bo dzięki temu świetnie ukrywała jego tożsamość. Walka w ostatnim odcinku nie nawiązuje do żadnego epizodu, Dave rozpisał ją sam, choć zazwyczaj Steward Lee zajmuje się takimi rzeczami - nawiasem mówiąc, to właśnie jemu reżyser powierzył opracowanie jednej z walk w sezonie trzecim.

Mamy wieści o kolejnym powrocie w serialu: tym razem wygadała się Katee Sackhoff, która potwierdziła, że wraca do swojej gwiezdno-wojennej roli. W "The Clone Wars" jej głosem przemówiła Bo-Katan Kryze, wojowniczka Straży Śmierci. W sumie jej powrót można było przewidzieć, biorąc pod uwagę fakt, że ten sezon ma być wyjątkowo mandaloriański. Prawdopodobnie wraz z nią dostaniemy też jakieś wzmianki o oblężeniu Mandalory, które miało się pokazać w niedokończonych odcinkach TCW.

A skoro o powrotach mowa, to Star Wars Net teoretyzuje, czy nie moglibyśmy zobaczyć jeszcze jednej walki Maula z Kenobim. Dowody może są nieco naciągane, ale są: po pierwsze, w opisie Zabraka ze strony Disney XD padają słowa mówiące o tym, że chce on wyleczyć "stare rany". A "Old Wounds" to komiks z tomu "Visionaries", w którym do takiego pojedynku dochodziło na Tatooine. I choć historia nigdy chyba nie była kanoniczna, to właśnie z niej zaczerpnięto maulowe długie rogi i mechaniczne kończyny. Po drugie, Filoni wspominał kiedyś, że chciałby Ewana w serialu. I owszem, normalnie jego serialowym dublerem jest James Arnold Taylor, ale zdarzało się, że oryginalny aktor wracał do roli, jak było to choćby w przypadku Ahmeda Besta, który początkowo nie użyczał głosu Jar Jarowi w TCW. Jest jeszcze dziwny tweet Raya Parka. Jeden z fanów zapytał go o zdjęcie dla Vanity Fair, na którym widać Maula pojedynkującego się z Kenobim na Tatooine. Aktor powiedział, że za czasów kręcenia "Mrocznego widma" była to tylko fotka promocyjna, ale współcześnie może być to oznaka tego, co ma nadejść. Może Park miał na myśli przyszły film na przykład o Kenobim, a nie animację, a może jednak szykuje się do zajęcia miejsca Sama Witwera. Pożyjemy, zobaczymy.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Celebration Europe coraz bliżej

6



Pozostało już mniej niż miesiąc do Celebration Europe w Londynie. Pojawił się już wstępny program głównej sceny konwentu. Można go podejrzeć tutaj.

W skrócie. W piątek zobaczymy Marka Hamilla. O 16:00 czasu londyńskiego panel o „Łotrze 1” z Kathleen Kennedy i Garethem Edwardsem. Potem konkurs cosplayerów i pokaz „Nowej nadziei”.
W sobotę dowiemy się o stworach, obcych i droidach Epizodu VII, spotkamy Anthony’ego Danielsa, zobaczymy „Przebudzenie Mocy” i panel z twórcami gier.
W niedzielę zaś pojawią się Carrie Fisher i Ray Park.



Na koniec warto dodać, że rozpoczęto już sprzedaż biletów na Celebration w Orlando w 2017.

„Mroczne widmo” jutro w AXN

6



Już jutro na stacji AXN zacznie się maraton „Gwiezdnych Wojen” przygotowujący nas do premiery „Przebudzenia Mocy”. Dokładnie o 22:00 zacznie się seans pierwszego chronologicznie filmu cyklu, czyli „Mrocznego widma” w reżyserii Geroge’a Lucasa.

Tuż po uratowaniu królowej Amidali przed inwazją jej planety Naboo rycerze Jedi: mistrz Qui-Gon Jinn i jego uczeń Obi-Wan Kenobi robią nieplanowany postój na piaszczystej planecie Tatooine. Tam poznają dziewięcioletniego Anakina Skywalkera, młodego niewolnika, w którym Moc jest niezwykle silna. Anakin zwycięża w emocjonującym wyścigu ścigaczy. Nagrodą jest wolność. Może opuścić Tatooine i rozpocząć szkolenie Jedi. Bohaterowie powracają na Naboo, gdzie Królowa i Anakin stają w obliczu potężnej siły najeźdźców. W tym samym czasie rycerze Jedi toczą morderczy pojedynek z mrocznym, niebezpiecznym wrogiem - Darth Maulem. Dopiero wtedy staje się jasne, że inwazja na Naboo jest tylko pierwszym krokiem złowrogiego spisku odradzających się sił ciemnej strony Mocy, znanych jako Sithowie.

Film oryginalnie miał swoją premierę w maju 1999 (w Polsce we wrześniu). Jest póki co najbardziej dochodową globalnie częścią sagi. Jedyną z której wpływy na świecie przekroczyły miliard USD. W rolach głównych występują: Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Ewan McGregor, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Ray Park, Pernilla August, Keira Knightley i Ian McDiarmid.

Epizod I będzie w AXN powtarzany parę razy. Na razie pierwsze projekcje kształtują się następująco:
1 października (czwartek) 22:00 na kanałach AXN i AXN HD
3 października (sobota) 21:00 na kanałach AXN i AXN HD
4 października (niedziela) 14:30 na kanałach AXN i AXN HD
5 października (poniedziałek) 19:25 na kanale AXN White
6 października (wtorek) 23:05 na kanale AXN Black
7 października (środa) 16:30 na kanale AXN White

Za tydzień na AXN zobaczymy zaś „Atak klonów”.

Temat na forum.

Przypominamy też o konkursie związanym z projekcjami na AXN, w którym można wziąć udział tutaj.

Pierwszy dzień zdjęć: Mroczne widmo

oficjalna
3

Po serii newsów o pierwszym dniu na planie klasycznej trylogii przechodzimy do prequeli. 27 czerwca 1997 rozpoczęły się prace na planie pierwszego chronologicznie epizodu.



Po prawie 11 latach czekania na kolejną część „Gwiezdnych Wojen” na srebrnym ekranie, George Lucas zabrał się za pisanie scenariusza do kolejnego/kolejnych epizodów na początku roku 1994. Oryginalny plan zakładał, że Lucas zacznie pisać scenariusz do całej trylogii, jednak skończyło się jedynie na zarysie. Jednocześnie dzień w dzień śledził postępy prac przy projektowaniu światów, obcych, droidów i innych rzeczy, które pojawią się w filmie. Postanowił też wrócić w roli reżysera, także dlatego, że planował dokonać rewolucji cyfrowej, lub przynajmniej płynnego przejścia od taśmy do formatu cyfrowego. Ostatecznie w przypadku I Epizodu skończyło się tylko na nakręceniu kilku ujęć cyfrowo, dopiero potem je wmontowano w film.



Zdjęcia rozpoczęły się 26 czerwca 1997. Była konferencja prasowa, gdzie chyba nawet większą sensacją niż kolejna część „Gwiezdnych Wojen” było to, że George Lucas wraca jako reżyser. Dla ekipy i obsady jednak był to zwykły dzień pracy. Rick McCallum założył, że pierwszy miesiąc zdjęć odbędzie się jedynie w Leavesden Studios w Londynie. Dotyczyło to zarówno scen, gdzie budowano szczegółową dekorację, jak i tych w całości na niebieskich ekranach. Stosunkowo niewiele, w porównaniu z późniejszymi epizodami prequeli, było scen mieszanych.



Jedną z pierwszych scen, które nakręcono, była rozmowa między Darthem Maulem (Ray Park) i Darthem Sidiousem (Ian McDiarmid) na balkonie na Coruscant. Ponieważ chciano utrzymać tożsamość Dartha Sidiousa w tajemnicy, na plan wpuszczano jedynie osoby, które miały odpowiednią przepustkę ze swoim imieniem. George Lucas też miał taką, ale był na niej napis „Yoda”. Ten dowcip był też powtórzony na klapsie filmowym, który trzymał Rick McCallum. Zdjęcie z pierwszym klapsem oczywiście trafiło do mediów.



Ekipa „Przebudzenia Mocy” w pewien sposób kontynuowała tą tradycję pierwszego klapsu, acz nadając jej inny charakter.

Potem kręcono sceny z Natalie Portman i Ianem McDiarmidem w kwaterach senatora Palpatine’a. Ekipa filmowa była bardzo dobrze przygotowana, więc kręcenie filmu odbyło się bez problemów. Nie było nawet żadnego opóźnienia względem planu. Był to więc pierwszy film z cyklu, gdzie pierwszego dnia wszystko poszło zgodnie z planem.

„Strażnicy galaktyki” w kinach

5

Petera Serafinowicza bardziej kojarzymy z głosu. To on w „Mrocznym widmie” dubbingował Raya Parka i obaj w ten sposób stworzyli niezapomnianą postać Dartha Maula. Tym razem zobaczymy Petera na wielkim ekranie jako Denariana Saala w najnowszej superprodukcji Marvela „Strażnicy galaktyki” (Guardians of the Galaxy) Jamesa Gunna.

Kosmiczny awanturnik Peter Quill nazywający siebie Star-Lordem ukradł tajemniczy artefakt i naraził się na gniew Ronana, który jest prokuratorem, katem i sędzią jednocześnie. Quill, by przetrwać, musi zawrzeć niewygodny sojusz z czterema innymi kosmicznymi outsiderami, gadającym szopem Rocketem, drzewokształtnym Grootem, tajemniczą Gamorą i żądnym zemsty Draxem Niszczycielem. Nazywają siebie „Strażnikami galaktyki” bo od nich właśnie będzie zależał jej los.

Film u nas jest dostępny w czterech wersjach 2D z napisami, 2D z dubbingiem, 3D z napisami i 3D z dubbingiem.

W filmie występują ponadto Chris Platt, Zoe Saldana, Vin Diesel, Bradley Cooper, Karen Gillan, John C. Reilly, Glen Close i Benicio Del Toro. Marvel już zapowiedział wstępnie sequel tej produkcji na 2017. Za projektowanie dźwięków odpowiada David Acord.



Swoją droga na modłę zwiastunu „Strażników” powstały już gwiezdno-wojenne przeróbki o których pisaliśmy tutaj.

Temat na forum

Wielka Brytania oraz Luke z...

13

Obecnie najważniejsza pewna wiadomość jest taka, że zdjęcia przeniosły się już z Abu Zabi do Wielkiej Brytanii. W zeszły czwartek John Boyega i Daisy Ridely twitowali z Londynu, oboje byli na „Star Trek in Concert”, natomiast w poniedziałek oficjalne zdjęcie z Londynu wrzuciło Bad Robot (z J.J. Abramsem i Kathleen Kennedy).

Nie wiemy tylko, czy ekipa już na stałe przeniosła się do Pinewood czy może koncentrują się na innym miejscu, na innej lokacji. Wciąż bowiem pojawiają się plotki o Szkocji. Podobno tam też ma zawitać ekipa „Gwiezdnych Wojen” a bazą wypadową ma być szkoła w Portree. Wcześniej w tym samym miejscu ulokowała się ekipa nowego „Macbetha” z Michaelem Fassbenderem. Co ciekawe, według wpisów z Twittera, Carrie Fisher niedawno właśnie była w Szkocji, czyżby zatem pojawiła się na planie? Poczekamy na oficjalne informacje. Warto tylko dodać, że znajduje się na szkockiej wyspie Skye o której już kiedyś plotkowano. Dodatkowo jest to idealna okolica by ukazać tu rybaków, marynarzy i inne osoby, których szukano w castingach.

Natomiast J.J. Abrams we właściwy sobie sposób skomentował ostatnie wycieki fotek z planu. Pojawił się kolejny list do ekipy, w której prosi, by nie robić zdjęć i nie umieszczać ich w sieci, bo fani dochodzą do absurdalnych wniosków, że „Sokół Millennium” będzie w filmie. Tło tej notatki mówi jednak samo za siebie.



Tymczasem na Star Wars Weekends (6-9 czerwca) pojawi się Mark Hamill, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ma już brodę! A ponieważ jeden obraz wart jest tysiąca słów, zdjęcie poniżej.



Kilka dni temu pojawił się w sieci filmik z ćwiczeniami kaskaderskimi, jakoby miał pochodzić z planu Ep VII i miała na nim być Daisy Ridely, ale okazało się, że to podróbka.

Jakiś czas temu prezentowaliśmy też fotkę nowego przeciwnika czy czegoś innego. Otóż dziś wiemy, że za wyciek odpowiada niejaki Rey-Phillip Santos, który znajduje się w ekipie produkującej film. Oczywiście Rey niedawno skasował między innymi konta na facebooku, pod warunkiem, że to faktycznie był on. Natomiast co ciekawe w sieci można znaleźć jego całkiem świeże zdjęcie z Rayem Parkiem. Czyżby Park ponownie pomagał w scenach kaskaderskich w „Star Wars”, ale tu inne źródła sugerują, że to tylko i wyłącznie kolejny ślepy trop. Park uczył też sztuk walki, więc może to jakieś prywatne powiązania Santosa, nie mające nic wspólnego z Epiozdem VII. W każdym razie jedno jest pewne, Santos poniesie konsekwencje. Natomiast sam stwór podobno dość mocno bazuje na odrzuconych pomysłach Iaina McCaiga z prequeli, czyli wiedźmach Sithów.

Jeszcze jedna plotka o fałszywych doniesieniach pochodzi z dziś. Otóż znaleziono na Istagramie Daisy Ridley jej zdjęcie i jeden interesujący hashtag - #jedi. Fala spekulacji ruszyła, tylko jak się okazało Daisy Ridley konta tam nie posiada, co zdementowała na swoim Twitterze.

Na koniec jeszcze dwie ciekawostki z Abu Dabi. Otóż fani lokacji nie będą zadowoleni. Abrams zdecydował po sobie posprzątać, tak więc wszystko co zbudowano zostanie rozebrane i zabrane. Nie będzie drugiej Tunezji, ale też potencjalnych kolejnych przecieków. Druga sprawa to duet leczących sióstr o którym pisaliśmy. Tym razem opisały one lepiej swoją rolę w filmie, dostały maski jakiś stworów i jedynie ruszały się w jakiejś scenie. Nic nie mówiły. Można przypuszczać, że były tłem/statystami. Potwierdziły jedynie to co wiemy, na planie byli obecni przede wszystkim Daisy Ridley i John Boyega, a o samych scenach siostry mówić nie mogą/nie chcą.

Epizod VII będzie kręcony analogowo

26

Choć to wciąż nieoficjalna wiadomość, wygląda na to, że znamy już autora zdjęć do Epizodu VII. Będzie nim Daniel Mindel, co akurat nie powinno dziwić, gdyż operator ten współpracuje regularnie tak z Bad Robot jak i samym J.J. Abramsem. Wśród filmów, które nakręcił znajdują się „Star Trek” (2009), „W ciemność. Star Trek” (2013), „John Carter” (2012), „Mission Impossible 3” (2006), „Domino” (2005) czy „Zawód szpieg” (2001). Bardziej szokująca wiadomość jest taka, że Abrams zrezygnuje z cyfrowych zdjęć na rzecz klasycznej 35mm taśmy Kodaka. Zatem możemy być pewni, że w filmie pojawią się różne przebłyski, z których zresztą Abrams słynie. Dodatkowo reżyser wielokrotnie potwierdzał, że jest zwolennikiem klasycznych sposób kręcenia filmów, więc tym razem będzie „oldschoolowo”. No i po raz kolejny dostajemy dowód, że nowe filmy będą robione w sposób mniej cyfrowy niż prequele.

Za to prawdziwe eldorado plotkowe mamy z datą premiery. Jak wiemy, na D23 Expo Alan Horn potwierdził tylko rok – 2015. Niektórzy komentatorzy zauważyli, że nie użył słowa „lato” 2015, jak zapowiadano wcześniej. I faktycznie patrząc na to w ten sposób, oraz brak rezerwacji konkretnego dnia w wyjątkowo gorącym okresie, można mieć wątpliwości. Zresztą prawdopodobnie ma je też sam Disney, w końcu między majem a lipcem wejdą „The Avengers: Age of Ultron” oraz „Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales”. Stąd pojawiło się kilka „prawdopodobnych” innych dat, w tym 23 grudnia (tuż przed Gwiazdką) czy 15 grudnia 2015. Wspomniano też o 11 listopada 2015, bo to podobno data, którą łatwo się zapamiętuje, jest tuż przed świętem Dziękczynienia, no i Disney na razie nie ma dużych planów na listopad 2015. Jak z wszystkimi plotkami, musimy poczekać na oficjalne informacje.

Za to dawno nie było nic o aktorach, którzy by chcieli zagrać w filmie. Samuel L. Jackson, który chciałby wrócić jako Mace Windu w nowych filmach jest gotów na pewne ustępstwa. Stwierdził niedawno, że byłoby to ciekawe, gdyby ktoś z osób, które mają już wkład w poprzednie filmy, pojawił się jako nowa postać. To z pewnością ułatwiłoby angaż. Sprytnie to sobie wymyślił. Tylko zapomniał o jednym, że nie on jedyny ma takie pomysły. Ray Park także byłby z tego powodu zadowolony, jest otwarty na wszelkie propozycje. Temat podchwycił też David Prowse, który nie chce już ożywiać Vadera, ani ubierać się w jego kostium, ale zdecydowanie mógłby zagrać inną rolę. Z tym, że o ile Prowse i Park mówią o tym w mediach, taki SLJ natknął się na Abramsa na jednym z Hollywodzkich wesel i tam go nagabywał. Ciekawe ile J.J. był w stanie znieść? Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Na koniec jeszcze jedna informacja, na Fan Expo w Kanadzie pojawił się Ian McDiarmid, po raz pierwszy odkąd pojawiły się plotki o powrocie Palpatine’a w nowych filmach. Nie mogło zabraknąć tego pytania. A Ian odpowiadał bez ogródek. Stwierdził, że Palpatine z tego co on wie, to nie żyje. Owszem mogą być duchy, czy klony, i inne możliwości o których słyszał z mediów, ale najważniejsze jest to, że nikt z nim na ten temat nie rozmawiał, nikt do niego nie dzwonił, więc może swobodnie mówić na ten temat. Raczej jednak jest on nastawiony na nowe postaci i nowe szwarccharaktery i w tej materii wierzy w spadkobierców George’a Lucasa i Disenya.

Robert Pattinson, Kristen Stewart i zbiór innych plotek

9

Zaczynamy od najciekawszej. Otóż Carrie Fisher znów zaczyna sypać. Tym razem zdradziła swoje pomysły na scenariusz Epizodu VII. W sumie mogłoby to równie dobrze znaleźć się w dziale humor, ale na wszelki wypadek dajemy tutaj.

Według Carrie małżeństwo Hana Solo i księżniczki Lei nie należy do udanych, pomimo długiego stażu. Rozmawiają już ze sobą jedynie za pomocą języka wookieech i translatora. Leia regularnie uskarża się R2 na Hana używając niecenzuralnych słów. Mają dzieci, ale jedno z nich mocno przypomina Chewbaccę. Chodzą też na terapię małżeńską, którą prowadzi Yoda, który jakimś cudem się zregenerował na jakiejś planecie. Leia namawia też Chewbaccę na woskowanie. Leia często przebywa także na zakupach, więc odwiedza gigantyczne planety które są jednymi wielkimi centrami handlowymi. Alderaan znaczy centrum handlowe. Potem Leia zaczyna sypiać z robotami...

Ot cała Carrie. Fisher oczywiście żartowała, ale taki scenariusz z pewnością tłumaczyłby zawieszenie „Detours”. Poprzednio Carrie żartowała sobie o swojej tuszy i ćwiczeniach, teraz okazało się, że była to prawda. Podobno ona i Mark Hamill, choć scenariuszy nie dostali, o kontrakcie też nic jeszcze nie wiadomo, dostali pomoc z Lucasfilmu. Wynajęto im trenerów, którzy mają pomóc aktorom dojść do formy. Lucasfilm nie oszczędza, podobno budżet filmu będzie bardzo duży.

Nam nadal wydaje się, że mało się dzieje w temacie filmu. Podobne wrażenie ma prasa branżowa, którą niedawno uspokajał Alan Horn, jeden z szefów Disneya. Zapewnił, że wierzy w J.J. Abramsa, który reżyseruje i produkuje, oraz jego ekipę, która mu pomoże. Wierzą, że Lucasfilm zdąży dostarczyć film na czas.

Nie brakuje też plotek o kolejnych aktorach zainteresowanych lub zamieszanych w produkcję nowych filmów. Jeden z nich to Dominic Monaghan, bardziej znany jako Charlie z serialu „Lost: Zagubieni”, lub Merry z „Władcy Pierścieni”. Zbył on dziennikarzy, by na temat jego roli pogadali z J.J. Abramsem. Natomiast Ray Park nie ma takiego szczęścia, że może choć udawać, że gra. Za to próbuje powtórzyć manewr Samuela L. Jacksona i mówi, że jest gotów wrócić, byle go tam nakarmili. Na głodniaka pracować nie chce, ale forsy za film nie potrzebuje. Ray, który wcielił się wcześniej w Dartha Maula mógłby pojawić się w spin-offie, ale również mógłby zostać wykorzystany jako kaskader, którym jest z zawodu. Zresztą co tu dużo mówić Samuel L. Jackson też chce wrócić, o czym znów zdarza mu się wspominać.

Na koniec mamy smutną wiadomość dla fanów sagi „Zmierzch” i aktorskich talentów Roberta Pattisona i Kristen Stewart. Niestety ta dwójka ma całkiem spore grono antyfanów, a ponadto jest za bardzo kojarzona ze „Zmierzchem”. Producenci tym razem patrzą na takie sprawy bardzo dokładnie i ta dwójka nie jest brana pod uwagę w castingu. Niektórzy pewnie odetchną z ulgą.

Na oficjalne zapowiedzi czekamy na Celebration, może też będzie coś przy okazji Comic-Conu w San Diego.

Co nowego na srebrnym ekranie?

4

Kaskaderskie wyczyny Raya Parka będziemy mogli od jutra oglądać (i to w trzech wymiarach) na ekranach polskich kin w G.I. Joe: Odwet - sequelu obrazu z 2009 roku. Odtwórca roli Dartha Maula ponownie wcieli się w jednego z najbardziej znanych członków drużyny G.I. Joe (walczących ze złem i zaprowadzających amerykańską wersję demokracji superżołnierzy i wojowników) - Snake Eyes'a, mistrzowsko władającego mieczami. W kolejnym filmie kinowym opartym na popularnej serii zabawek będą mu towarzyszyć Bruce Willis, Dwayne Johnson, Adrianne Palicki i Channing Tatum. Po Stephenie Sommersie funkcję reżysera przejął Jon M. Chu (wcześniej specjalizujący się w filmach tanecznych). G.I. Joe: Retaliation cieszy się dużym powodzeniem wśród widzów na świecie (budżet w wysokości 130 mln USD już niemal się zwrócić), ale krytycy niemal jednogłośnie zmiażdżyli ten film .

Co się kręci?

różne
2

Thelomeris - tak brzmi tytuł nowej produkcji science-fiction, w której jedną z głównych ról gra Mark Hamill. Obraz utrzymany jest w nieco dieselpunkowym klimacie podlanym atmosferą noir i opowiada o zniewolonych mieszkańcach pewnego mrocznego państwa, gdzie wszyscy muszą dostarczać energii tajemniczej Fabryce Zegarów. Thelomeris (inny tytuł Sorsvonalak) powstał na Węgrzech. Film wyreżyserował Balázs Hatvani. Poniżej możecie obejrzeć zwiastun tej produkcji.


Ridley Scott zastanawia się nad wyreżyserowaniem kontynuacji Łowcy androidów. Sequel, do którego prawa posiada filma Alcon Entertainment, miałby trafić do kin równo trzydzieści lat po premierze kultowego pierwowzoru. Nie wiadomo jeszcze, czy nowy Blade Runner byłby kontynuacją, prequelem, czy też rebootem opowieści o Ricku Deckardzie - policjancie ścigającym zbuntowane replikanty w Los Angeles pod koniec drugiej dekady XXI wieku. Trudno też dziś odpowiedzieć na pytanie, czy Harrison Ford powróci do roli Deckarda. On sam nie uważa realizacji nowego Łowcy... za zły pomysł. Stwierdził nawet, że film miałby szansę na sukces, gdyby pogłębiał tematykę oryginału. Nie wypowiedział się także wprost, czy gotów jest zagrać ponownie tytułową postać, ale również nie powiedział jasno, że taką propozycję odrzuci. Ford uważa jednak, że pewnie nie zostałby do tego filmu zatrudniony, ponieważ producenci potencjalnej drugiej części zatrudnią kogoś młodszego dla odświeżenia formuły. Andrew Kosove z Alcon Entertainment zaprzeczył ostatnio, jakoby Ford miał zagrać w nowej wersji Łowcy..., ale zastrzegł przy tym, że nie mówi w imieniu reżysera. Nie da się jednak ukryć, że na planie oryginalnego Blade Runnera Scottowi i Fordowi ciężko się współpracowało. W ostatnich latach z kolei to Russell Crowe stał się ulubionym aktorem brytyjskiego reżysera. Oprócz Scotta ze "starej" ekipy powróci na pewno także Bud Yorkin, który sfinansował pierwowzór z 1982 roku.

Ray Park wystąpił w krótkometrażowym filmie No Rest For The Wicked - A Basil & Moebius Adventure, którego premiera odbędzie się we wrześniu w ramach teksańskiego Fantastic Fest. W wyreżyserowanym przez Chrisa Schifrina obrazie wystąpiła plejada gwiazd. Oprócz Parka zobaczymy w nim m.in. Zachary'ego Levi i Malcolma McDowella.

Kolejni goście na Celebration V

StarWars.com
8


Niedawno informowaliśmy was o tym, że sam George Lucas przybędzie na konwent Celebration V, który odbędzie się w dniach 12-15 sierpnia w Orange County Convention Center w Orlando na Florydzie. Oprócz „twórcy” będzie można spotkać także wiele innych osób związanych z Gwiezdnymi Wojnami. Lista, którą możecie znaleźć w tym miejscu, stale się powiększa. Ostatnio do gości dołączyły następujące osoby:
  • Jake Lloyd (Anakin Skywalker)
  • Daniel Logan (młody Boba Fett)
  • Matt Wood (głos: Generała Grievousa, Ody Mandrella i robotów bojowych, Bib Fortuna w TPM, Seboca, Megaloof...)
  • Amy Allen (Aayla Secura)
  • Caroline Blakiston (Mon Mothma)
  • Julian Glover (Generał Veers)
  • Frank Hensen (szturmowiec, rebeliancki strażnik, strażnik skiffa)
  • Ian Liston (Wes Janson)
  • Jack McKenzie (Cal Alder)
  • Christopher Muncke (Kaptain Khurgee)
  • Chris Parsons (4-LOM, K-3PO)
  • Toby Philpott (lalkarz Jabby)
  • George Roubicek (Komandor Praji)
  • Ray Park (Darth Maul)
  • Nick Gillard (choreograf walk w Nowej Trylogii)

Osoby posiadające konto w serwisie Facebook mogą na bieżąco śledzić informacje dotyczące Celebration V w tym miejscu.

Zapraszamy także do przeczytania raportów z poprzednich edycji Celebration, które można znaleźć na łamach Bastionu:
Relacja z Celebration IV
Relacja z Celebration Europe

Temat na forum

Co się kręci?

Różne
8

W dziesiejszym Co się kręci? informacje o kolejnych filmach, w których pojawią się Ray Park i Hayden Christensen oraz o najnowszym obrazie z Ewanem McGregorem w roli głównej, który wkrótce zawita do polskich kin.

Jak donosi serwis Filmweb, Ray Park, znany z roli Dartha Maula w Mrocznym widmie, wystąpi w filmie Jinn, do którego właśnie ruszyły zdjęcia. Jak stwierdza reżyser projektu Ajmal Zaheer Ahmad, obraz ten ma przybliżyć zachodnim widzom prawdziwy obraz dżinnów, duchów lub demonów o nadzwyczajnej sile, które pojawiły się przedmuzułmańskiej mitologii arabskiej, zaś później przejęte zostały przez islam. Jak głosi tradycja islamska dżinny to trzeci rodzaj istot obok aniołów i ludzi stworzonych przez Allaha. Dzieli się je na dobre i złe. Dobre służą Allahowi i pomagają ludziom (zwłaszcza prorokom), zaś złe (ifrity, sile i ghule) szkodzą. Obok Raya Parka w filmie pojawić się mają również Faran Tahir (znany z Iron Mana i nowej wersji Star Treka), Selinda Swan (którą wkrótce zobaczymy w sequelu filmu Tron) oraz William Atherton (Pogromny duchów, Szklana pułapka, Oskar). O fabule nic na razie nie wiadomo, ale udział Raya Parka wydaje się być gwarantem emocjonujących scen pojedynkowych. Jinn powstaje w wytwórni Exxodus Pictures; dla tego studia reżyser Jinna zrealizował swój poprzedni film pt. A Perfect Mismatch.



W kolejny projekt zaangażował się Hayden Christensen. Ten kanadyjski aktor zagra główną role w thrillerze The Genesis Code, który powstanie na podstawie książki autorstwa Johna Case'a o tym samym tytule. Jak podaje onet.pl, reżyserowany przez Davida R. Elissa film ma opowiadać o mężczyźnie, który "dowiaduje się o tajemniczej śmierci jedynej siostry i jej synka, porzuca pracę i zaczyna prywatne śledztwo z pomocą przyjaciółki siostry, Any. Szybko orientuje się, że jego bliscy nie są jedynymi, którzy ostatnio zginęli. Wszystkimi ofiarami były matkami i ich dzieci poczęte w pewnej klinice leczenia bezpłodności we włoskich górach. Wkrótce okazuje się, że w sprawę zamieszany jest także pewien ksiądz oraz przywódca konserwatywnej, katolickiej sekty, The Shadow of the Cross".







21 maja na polskie ekrany zawita kolejny film, w którym jedną z głównych ról gra aktor związany z Gwiezdnymi wojnami. Tym razem jest to komedia I Love You Phillip Morris w reżyserii Johna Requy i Glenna Ficarry. Obraz ten (oparty na motywach książki Steve'a McVickera) opowiada o oszuście Stevenie Russelu (Jim Carrey), który podczas pobytu w więzieniu zakochuje się w koledze z celi. Gdy ten kończy odsiadywać swój wyrok i wychodzi na wolność, Russell postanawia uciec za nim z zakładu karnego. W tytułową rolę Phillipa Morrisa wcielił się Ewan McGregor. Na serwisie Rotten Tomatoes komedia Requy i Ficarry otrzymała 83% ocen "fresh" (w oparciu o 30 recenzji). Trailer można zobaczyć w tym miejscu.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.