Spis newsów (Disney)

Dokładnie rok do premiery filmu o Hanie Solo

21

Wciąż nie znamy nawet tytułu. Określamy go mianem filmu o Hanie Solo, spin-offa/antologii Kasdana, czy popularniej Hantologii. Dokładnie za rok film pojawi się w kinach. To dobry moment na małe podsumowanie, tego co już wiemy.



Wkrótce po zapowiedzeniu nowej trylogii zaczęto też mówić o spin-offach. Lawrence Kasdan dołączył ponownie do ekipy Lucasfilmu jeszcze pod koniec 2012. Miał pomagać w pracach nad Epizodem VII, ale przede wszystkim szykować swój własny film. Dostał wolną rękę, jeśli chodzi o wybór tematu. Nie zastanawiał się długo, właściwie to od razu miał pewien pomysł. Film o Hanie Solo, młodym oczywiście.

Wszystko wskazuje na to, że dostał trochę więcej czasu niż J.J. Abrams na „Przebudzenie Mocy”. Premiera pierwszego spin-offa miała się odbyć w 2016, początkowo myślano o maju. Kasdan więc zabrał się do roboty, niby czasu sporo, ale jednak. Dostał też pomoc w postaci artystów, w tym Iaina McCaiga.

Okazało się, że największym problemem dla filmu o Solo stała się nowa trylogia. Wizje Arndta i Abramsa niekoniecznie się pokrywały, a z pewnością sposób pracy bardzo się różnił. Reżyser więc postanowił ostatecznie samemu przepisać scenariusz, ale do tego potrzebował pomocy. Tak więc Kasdan musiał odłożyć swój film na półkę i stać się współtwórcą Epizodu VII (wcześniej był konsultantem).

Szczęśliwie Lucasfilm szykował dwie antologie. Oprócz Kasdana bardzo podobne zadanie dostał też Simon Kinberg, logiczne wydawało się, że premiery tych filmów zwyczajnie się zamienią. Film Kinberga miałby wejść w 2016, a Kasdana w 2018. Tyle, że Simon był zaangażowany także w „Rebeliantów” oraz budowanie uniwersum X-Menów, więc miał problem z przyśpieszeniem prac. Szczęśliwie w Lucasfilmie był jeszcze John Knoll nalegający na film o wykradzeniu Gwiazdy Śmierci, więc udało się to poukładać. Premierę „Przebudzenia Mocy” przesunięto na grudzień 2015. „Łotr 1” miał się pojawić rok później, potem Epizod VIII (w 2017), następnie film Kinberga (2018), Epizod IX (2019) i film o Hanie Solo w 2020. Czasu było aż nadto.

Larry jednak nie chciał po prostu tak zostawić tego projektu. Wiedział, że musi się zaangażować w „Przebudzenie”, więc zatrudnił swojego syna Jona Kasdana do pomocy przy filmie o Solo. To właśnie on przejął scenariusz po ojcu i pod jego czujnym okiem go rozwijał. Spokojnie, bo przecież do czasu premiery Hantologii mieli kilka ładnych lat.

Jednak już na początku 2015 zaczęły krążyć nieciekawe plotki o Joshu Tranku (reżyserze filmu Kinberga). Filmowiec wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie pojawił się też na Celebration w Anaheim, gdzie oficjalnie mieli ogłosić o czym będzie ten film (bohaterem miał być Boba Fett, wszystko na to wskazuje). Było dość jasne, że Kinberg będzie potrzebował więcej czasu na swój film, a że Epizod VII był już bardzo zaawansowany, Larry mógł spokojnie wrócić do filmu o Solo. Zamieniono więc te dwie premiery. Hantologia wylądowała w 2018. Scenariusz był na tyle gotowy, że spokojnie można było założyć, że wyrobią się z premierą na maj. Początkowo „Ostatni Jedi” miał być pierwszym filmem ze stajni Disneya z majową premierą, acz Rianowi Jonhosonowi nie udało się zmieścić w czasie, zatem ten honor przypadnie właśnie filmowi o Solo.

W lipcu 2015 ogłoszono reżyserów – Chirstophera Millera i Phila Lorda, oraz producenta Willa Allegrę, który z nimi współpracował przy wielu filmach. Ze strony Lucasfilmu jak zwykle za produkcję odpowiadał Jason McGatlin, no i Larry, w końcu to jego film. Podobno to Kasdan bardzo chciał z młodymi reżyserami współpracować.

Dalej zaczęły pojawiać się domysły i plotki. Kto zagra Hana Solo, o czym będzie film. Dziś dzięki wypowiedziom Kathleen Kennedy i Boba Igera wiemy, iż obraz ukaże nam wczesne lata Hana Solo, to jak spotka się z Landem, jak zdobędzie „Sokoła Millennium” i jak będzie miał mentora, który wprowadzi go w przemytnicze arkana. Akcja ma obejmować sześć lat.

W międzyczasie Kasdan potwierdził, że to będzie jego ostatni film z cyklu.

Następnie zaczęły się bardzo szerokie castingi do głównej roli. Co prawda Kathleen Kennedy (za sugestią Stevena Spielberga) przyprowadziła Aldena Ehrenreicha praktycznie na samym początku, ale na tym nie skończono. Był jednym z pierwszych potencjalnych Hanów i od razu spodobał się reżyserom. Ci jednak nalegali, by przeprowadzić większy casting i znaleźć kogoś jeszcze lepszego. Ostatecznie Alden wylądował wśród finalistów. Tam kręcono sceny testowe już w makiecie „Sokoła” z Chewbaccą. Podobno wszyscy pozostali kandydaci czuli się bardzo stremowani, Alden zaś od razu odnalazł się w roli. Phil Lord śmiał się nawet później, że cały casting to było wyrzucenie olbrzymich pieniędzy w błoto, ale przynajmniej udowodnili Kathy, iż przyprowadziła najlepszego kandydata.

O tym, że Alden jest w grze wiedzieliśmy od lutego 2016. Jednak zanim oficjalnie ogłoszono jego udział, stało się jasne, że w filmie wróci inny aktor. Joonas Suotamo, czyli nowy Chewbacca. Powrót postaci potwierdził Iger, natomiast Joonas był logicznym wyborem, bo przejął tę rolę po Peterze Mayhew.

W maju 2016 pojawiło się pierwsze zdjęcie z planu. Umieścił je Miller na swoim twitterze. Wiedzieliśmy już, że prace nad scenografią czy kostiumami trwają. Nieoficjalnie mówiono też o Aldenie, acz Lucasfilm zwlekał z potwierdzeniem tej wiadomości.



W sierpniu zaczęły się kolejne plotki. O tym, że film mieli kręcić w Norwegii (ostatecznie nie potwierdzono tej informacji) oraz tym, że pojawi się tam Lando, którego zagra Donald Glover. Znów na potwierdzenie tej informacji musieliśmy poczekać parę miesięcy. Jednocześnie trwały poszukiwania odtwórców pozostałych ról, w tym głównej bohaterki. Tę posadę ostatecznie dostała Emilia Clarke.

Jesienią zeszłego roku, jedna z producentek „Łotra 1”, Allison Shaermur także dołączyła do filmu o Solo.

Kolejną osobą w obsadzie został Woody Harrelson, który wciela się w rolę Becketta, mentora Hana Solo. Tym razem informacje prasowe zostały potwierdzone po jakimś tygodniu. Co prawda media sugerowały, że może zagrać Garrisa Shrike’a, ale ta plotka okazała się być wyssana z palca.

Także w styczniu po raz pierwszy wspomniano o kręceniu zdjęć na Wyspach Kanaryjskich (dokładniej Fuerteventura). No i dostaliśmy plotki o ewentualny, przesunięciu premiery, jak również o potencjalnym udziale Diega Luny (Cassian Andor).

Ostatecznie pierwszy klaps na planie filmu padł jeszcze w styczniu 2017. Jednak od tego momentu do rozkręcenia się zdjęć i oficjalnego ogłoszenia minął prawie miesiąc. Zdjęcia na dobre ruszyły 20 lutego. W obsadzie znaleźli się także Thandie Newton, Pheobe Waller-Bridge i Michael Kenneth Williams, a także ogłoszony później Warwick Davis.

Poznaliśmy też ekipę. Za zdjęcia odpowiada Bardford Yound. Za montaż: Chris Dickens, za efekty specjalne Dominic Tuohy i Rob Bredow, zaś za choreografię Brad Allan. Stworami zajmie się Neal Scanlan. Scenografią Neil Lamont, kostiumami Dave Crossman i Glyn Dillon, rekwizytami Jamie Wilkinson, fryzurami Lisa Tomblin, charakteryzacją Amanda Knight, zaś za casting odpowiada Nina Gold.

Premierę ustalono na 25 maja 2018.

Przy okazji filmu Alden spotkał się z Harrisonem Fordem, zaś Glover z Billym Dee Williamsem.

Sugerowano także, że cześć ujęć może być kręcona w Dolomitach. Najświeższe doniesienia mówią, że to faktycznie prawda, filmowcy powrócili do Włoch. Przygotowania zaczęły się 18-20 kwietnia. Okres ten trwał trzy tygodnie, zaś właściwe zdjęcia odbyły się między 5 a 12 maja. W sumie brało w nich około 250-300 osób, z tego kilku statystów w wieku 50-75 lat. Co ciekawe część sprzętu przyleciało bezpośrednio z Feurty, co mogłoby sugerować, że tam zdjęcia także się skończyły, albo że pracuje tam ta sama ekipa. Na początku zdjęć we Włoszech padał śnieg, co nie tylko nie opóźniło planów produkcji, ale też cieszyło się z uznaniem. Na planie pojawili się podobno Alden Ehrenreich, Emilia Clarke, Woody Harrelson, Joonas Suotamo, Donald Glover, Phoebe Waller-Bridge i Thandie Newton, z tym, że Glovera i Clarke nikt z obserwatorów nie zauważył. Zdjęcia kręcono w trzech miejscach: Monte Piana, Trzy Szczyty i las między Misuriną a Trzema Szczytami (te zdjęcia kręcono w nocy). Głównie koncentrowano się na Monte Piana, skąd da się zrobić panoramiczne ujęcia okolicy. Nie da się tam jednak za bardzo zbudować scenografii, ponieważ drogi dojazdowe są zamknięte. Za to zdjęcia kręcono w pozostałościach po okopach z I wojny światowej. I podobno były tam też sceny akcji. Są też pierwsze zdjęcia:















Po Włoszech wrócono na Wyspy Brytyjskie. No i w końcu mamy przecieki ze zdjęć. Tym razem z Anglii, a dokładniej z nieczynnej elektrowni Fawley w okolicach Southampton. Tych przecieków było kilka ostatni znajduje się tutaj.

Zdjęcia na Kanarach ruszą na dniach. Oficjalne ogłoszenia, w tym także tytuł, prawdopodobnie poznamy w lipcu na D23 Expo. Może wtedy zobaczymy też pierwsze ujęcia z filmu?

Ostateczny wynik „Łotra 1”

36

30 kwietnia 2017 w Stanach Zjednoczonych po raz ostatni wyświetlano w normalnym trybie „Łotra 1” w kinach. W większości innych krajów pierwszy pełnometrażowy spin-off sagi od Disneya zakończył swój bieg wcześniej.

  • W USA „Łotr 1” zarobił dokładnie 532177324 USD. To daje mu pierwsze miejsce w 2016, oraz siódme w ogólnej klasyfikacji wszech czasów. Lepiej z sagi sprawiło się jedynie „Przebudzenie Mocy”.
  • Na rynkach światowych (poza USA) „Łotr 1” przyniósł 523,9 miliona USD. To zaledwie 58 pozycja. Najwięcej zarobił w Wielkiej Brytanii (81 milionów USD), Chinach (69 milionów USD) i Niemczech (46 milionów USD). Poza Stanami lepiej poradziło sobie oczywiście „Przebudzenie Mocy”, ale także „Mroczne widmo”.
  • Globalnie film Garetha Edwardsa przyniósł 1056,1 miliona USD, co obecnie klasyfikuje go na 22 pozycji.
  • Jeśli uwzględnimy inflację, to więcej niż „Łotr 1” zarobiły „Nowa nadzieja”, „Przebudzenie Mocy”, „Mroczne widmo”, „Powrót Jedi” i „Imperium kontratakuje”. „Zemsta Sithów” zarobiłaby niewiele mniej. Byłby to też 57 najlepszy wynik w Stanach.
Przedstawiciele Disneya nie raz mówili, że nie oczekują by „Łotr 1” dorównał „Przebudzeniu”, ale chyba mają powody do zadowolenia. Tymczasem warto zauważyć, że film Abramsa niedawno stracił jeden ze swoich rekordów. „Szybcy i wściekli 8” mieli lepsze otwarcie poza granicami USA. Zresztą ten film już globalnie zarobił więcej niż „Łotr 1”.

Data Epizodu IX

oficjalna
36



The Walt Disney Company i Lucasfilm ogłosiły dziś daty swoich przyszłych filmów.

Epizod IX w reżyserii Colina Trevorrowa trafi do kin 24 maja 2019. Będzie to zamknięcie trzeciej trylogii sagi.

Jednocześnie potwierdzono datę piątej części przygód Indiany Jonesa. Będzie to 10 lipca 2020, czyli rok później niż planowano. Ale potwierdzają powrót zarówno Harrisona Forda jak i Stevena Spielberga.

Zwiastun „Ostatniego Jedi” w wersji z dubbingiem

Disney Polska
43

Trochę to Disneyowi w Polsce zajęło, ale dziś w końcu pojawił się zwiastun „Ostatniego Jedi” w wersji z dubbingiem.



Naszą analizę teasera możecie przeczytać tutaj. Natomiast zwiastun w wersji oryginalnej i polskimi podpisami znajduje się tu. Premiera filmu już 14 grudnia.

Ciekawostki z panelu i nazwa nowej planety

24

Panel na trwającym właśnie w Orlando Celebration promujący „Ostatnich Jedi” już za nami. Prowadził go Josh Gad, zaś jego gośćmi byli Kathleen Kennedy, Rian Johnson, Daisy Ridley, John Boyega, Kelly Marie Tran i Mark Hamill. Pod sam koniec pokazano zajawkowy zwiastun oraz plakat. Poza tym w trakcie rozmowy pojawiło się kilka nowych informacji, które warto wypunktować. Dodatkowo Entertainment Weekly opublikowało specjalny artykuł, w którym zdradzają kolejne szczegóły VIII Epizodu. Zarówno te, które proszono na panelu, jak i poza nim.



Zdaniem Kathleen Kennedy, Rian Johnson wniósł swoją własną unikalność do „Gwiezdnych Wojen”. Jej zdaniem reżyseruje równie dobrze, co pisze. Zaś szczególną uwagę, szefowa Lucasfilmu zwróciła na postaci kobiece, które u Riana są waleczne i niezależne. Dodatkowo podobno umie uchwycić też humor.

Rian Johnson porównał kręcenie filmu w Pinewood do wizyty w Camelot. To jest dla niego spełnienie marzeń i mierzenie się z legendą. Mówił też dużo o kręceniu na lokacjach w Irlandii, gdzie udało im się uchwycić wiele niesamowitych plenerów. Na planie reżyser nie rozstawał się z aparatem i fotografował wszystko, co wpadło mu w oko. Podobno zrobił tysiące zdjęć. Był właściwie jedyną osobą, nie licząc dokumentalisty, który miał pozwolenie na robienie zdjęć. Przyznał się także, że zostawił swój podpis na makiecie „Sokoła”.



Kathleen chwaliła występ Carrie Fisher. Rian zaś powiedział, że przeprowadził z Fisher bardzo wiele długich rozmów na temat scenariusza. Carrie poza aktorstwem, była też znanym script doctorem. Po takich sesjach z Carrie Rian przepisywał całe strony skryptu.

Daisy Ridley nie chciała zdradzić nazwiska Rey. Powiedziała tylko, że poznamy lepiej jej historię. Bardzo ważnym elementem w filmie będzie także to jak ona odbiera Luke’a Skywalkera i czego od niego oczekuje. W dodatku nie zawsze to coś, co może dostać. Musi się zmierzyć ze swoimi oczekiwaniami.

J.J. Abrams i jego producenci powiedzieli Rianowi, że BB-8 na ekranie nigdy nie jest za dużo. Rian porównał zaś małego droida do Bustera Keatona VIII Epizodu. Tak, BB-8 będzie w filmie.



Finn oczywiście się obudzi w filmie. Tym razem nie będzie się wałęsał bez celu, ale wpierw musi sobie odpowiedzieć wprost, czy jest członkiem Ruchu Oporu, czy tylko ucieka przed Najwyższym Porządkiem.

Najwyższy Porządek natomiast przechodzi do ofensywy. Nie siedzi z założonymi rękoma. Choć strata Starkillera była bolesna, to również straty po stronie Nowej Republiki są ciężkie i trzeba to wykorzystać. Od samego początku filmu zobaczymy mobilizację Najwyższego Porządku.



Kelly Marie Tran gra postać Rose. Nowa bohaterka, podobnie jak Rey i Finn na razie nie ma nazwiska. Johnson twierdzi, że to najważniejsza postać z nowych bohaterów, nie tylko ze względu na jej czas ekranowy. Rose jest zwyczajnym mechanikiem w Ruchu Oporu, która pracuje w utrzymaniu. Zostaje sparowana przez pewien czas z Finnem i musi stać się bohaterką. Jest zwyczajną osobą, która dopiero odnajdzie w sobie siłę.


Mark Hamill natomiast powiedział, że to nie jest już film o Luke’u Skywalkerze, to postać ważna w perspektywie sagi, niekoniecznie „Ostatnich Jedi”. Kennedy sprostowała, że Luke wciąż jest jego bardzo istotną częścią. Mark też opisując osoby siedzące na panelu, powiedział, że patrząc na Daisy Ridley widzi córk... koleżankę. Potem wykręcał się z tego, mówiąc, że jest patologicznym kłamcą i nie należy mu wierzyć.

Zaś już poza panelem dowiedzieliśmy się, że kolor czerwony, który przewija się przez logo, zwiastun czy plakaty, ma znaczenie symboliczne. Czerwień w „Gwiezdnych Wojnach” zawsze kojarzyła się z czarnymi charakterami. To znaczenie jest tu przywołane celowo.



Nowa planeta, którą widzimy w zwiastunie to Crait. (Wygląda na to, że plotki o Boliwii były prawdziwe). Crait to planeta bogata w minerały, są tu kopalnie, ale jednocześnie znajduje się ona poza szlakami, gdzieś daleko. Kiedyś istniała tu baza Rebelii, która została dawno temu opuszczona. Teraz interesuje się nią Ruch Oporu. Ten czerwony dym, który widzimy za pojazdami na Crait, to coś, co zostanie jeszcze lepiej ukazane i wyjaśnione. Na Crait mamy pokrywę soli na czerwonych minerałach. Zatem bitwa nie będzie działa się w dokładnie białym środowisku jak na Hoth.
Zaś sam pomysł na tę planetę Rian miał praktycznie od początku, gdy zabrał się za scenariusz. Nie wiedział tylko, że okaże się to tak ważne miejsce dla akcji filmu. Zobaczymy tu także kilka niesamowitych, zdaniem reżysera, projektów wizualnych.

I tak przy okazji. Obecny wczoraj na konwencie Billy Dee Williams potwierdził ponownie, że nie gra w VIII Epizodzie.

Jeśli ktoś przeoczył panel, a chciałby go jeszcze obejrzeć, to można to zrobić tutaj. Na kanale Disney Expirience jest cała playlista z Celebration w Orlando.

Carrie Fisher w Epizodzie IX

13

Co prawda Disney i Lucasfilm wydały oficjalne oświadczenie, że nie będą odtwarzać cyfrowo Lei w Epizodzie IX, ale był tam też kruczek, że znajdą sposób na rozwiązanie kwestii śmierci aktorki. Wygląda na to, że już znaleźli. Carrie Fisher powróci w Epizodzie IX, tak przynajmniej twierdzi jej brat Todd Fisher. Todd oraz córka Carrie - Billie Lourd podpisali zgodę, dzięki której studio może wykorzystać archiwalne ujęcia z Fisher i wkomponować je nowy film.

Jak twierdzi Todd, razem z Billie zastanawiali się jak wyciągnąć Leię w tej sytuacji z nowej trylogii. Ale na szczęście okazało się, że nie trzeba. Jego zdaniem, Carrie jest istotną częścią tego przedsięwzięcia, a teraz pomimo śmierci będzie tu jeszcze bardziej obecna duchem, zupełnie jak Obi-Wan, który stał się potężniejszy niż można sobie to wyobrazić. W ten sposób będzie trwało dziedzictwo.

Oboje z Billie doskonale zdawali sobie sprawę, że Leia jest tak ważną częścią „Gwiezdnych Wojen”, że odebranie jej fanom byłoby złe. Oni są w pewnym sensie jej właścicielami i należy się im jej obecność.



Jak wielka będzie rola Carrie? Tego nie wie nikt. Pewnie w zdecydowanej większości wykorzystają materiał nakręcony przez Riana Johnsona na potrzeby „The Last Jedi”, którego ostatecznie nie znalazł się w filmie.

Warto przypomnieć, że jakiś czas temu Bob Iger oświadczył, że śmierć Carrie nie spowoduje zmian w VIII Epizodzie. W Epizodzie IX na pewno spowoduje, ale tu twórcy mieli chyba już dość czasu by uwzględnić to w scenariuszu.

Tymczasem Colin Trevorrow oświadczył, że pracując razem z Derekiem Connollym nad scenariuszem mają już wstępną wersję. Podobno prace prace nad projektami scenografii, kostiumów i wielu innych rzeczy są także zaawansowane. Niektóre źródła sugerują wprost, że Connolly i Trevorrow już skończyli scenariusz, a obecnie jedynie go szlifują. Jeśli doniesienia o rozpoczęciu zdjęć w lipcu okażą się prawdziwe, to scenariusz musi być już bardzo zaawansowany. Być może więcej dowiemy się w przyszłym tygodniu na Celebration.



Premiera Epizodu IX jest zapowiedziana na maj 2019. Podobno w grę wchodzi 24 maja.

Force For Change edycja „The Last Jedi”

8

Force For Change to już chyba nowa świecka tradycja Lucasfilmu i Disneya. Nic dziwnego, że wraz z premierą kolejnego filmu, ta akcja charytatywna będzie powtórzona. Na początek zaczynają od koszulek z bohaterami „The Last Jedi”. Co ciekawe będą oni już w nowych kostiumach. Na koszulkach są: Rey (Daisy Ridley), Finn (John Boyega) i Poe (Oscar Isaac) oraz BB-8. Koszulki będzie można kupić na Star Wars Celebration, po konwencie natomiast będą dostępne w parkach Disneya.



Częściowo nowe stroje widzieliśmy już przy okazji opakowań związanych z VIII Epizodem.

Potencjalna obsada serialu "Underworld" [UPDATE]

5

O serialu aktorskim "Underworld" wspominaliśmy już wielokrotnie. Pisaliśmy o gotowych scenariuszach do około 50 odcinków czy o potencjalnych castingu do tajemniczego projektu telewizyjnego.

Dzisiaj możemy rozwinąć jedną z plotek dotyczącą wyżej wspomnianych przesłuchań. Jak widać poniżej jakieś castingi się odbyły i kilku aktorów zostało wybranych do ról. Jednak ze względu na fakt, ze Disney oraz Lucasfilm obecnie skupiają się na filmach pełnometrażowych temat serialu został odsunięty na dalszy plan, lub co wydaje się bardziej prawdopodobne, anulowany.

  • Jason Isaacs (Kaptain Lorca)
  • Michelle Yeoh (Kaptain Georgiou)
  • Chris Obi (T’Kuvma)
  • Sonequa Martin-Green (komandor porucznik Rainsford)
  • Kenric Green ("mąż" Sonequa)
  • Doug Jones (oficer techniczny, obcy)
  • James Frain (ojciec "ważnego bohatera")
  • Shazad Latif (dowódca Kol)
  • Terry Serpico (Admirał Anderson)
  • Maulik Pancholy (główny oficer medyczny Nambue)
  • Sam Vartholomeos (młodszy oficer Connor)
  • Mary Chieffo (dowódca pokładu L’Rell)
  • Mary Wiseman (kadet Tilly)
  • Anthony Rapp (oficer naukwy Stamets)
A tutaj jeszcze "nieoficjalne" zdjęcie potencjalnej obsady "Underworld":



UPDATE:
Jest to oczywiście żart a przedstawiona obsada na zdjęciu pochodzi z nadchodzącego serialu "Star Trek: Discovery". Aby uśpić waszą czujność postanowiliśmy zmienić trochę role odgrywane przez aktorów tak, aby nikt nie domyślił się od razu, że chodzi o "konkurencyjne" uniwersum widząc aktora grającego Klingona czy ojca Spocka - Sareka.

Michael Kenneth Williams oficjalnie dołącza do obsady

20

Zgodnie z newsem sprzed paru dni, Michael Kenneth Williams dołączył do obsady filmu o Hanie Solo. Potwierdziła to już oficjalna. Mieszkający na Brooklynie w Nowym Jorku aktor jest przede wszystkim kojarzony dzięki występom w dwóch serialach. W „The Wire” zagrał Omara Little, zaś w „Boardwalk Empire” Alberta „Chalky” White’a.

Zdjęcia do filmu reżyserowanego przez Phila Lorda i Chrisa Millera trwają. W obsadzie znajdują się już: Alden Ehrenreich (Han Solo), Woody Harrelson, Emilia Clarke, Donald Glover (Lando Calrissian), Thandie Newton, oraz Phoebe Waller-Bridge, i Joonas Suotamo (Chewbbaca).

Według niepotwierdzonych plotek, Williams miałby zagrać czarny charakter.



W styczniu pisaliśmy o tym, że zdjęcia do filmu mogą być kręcone na Wyspach Kanaryjskich. Dokładniej chodziło o Fuerteventurę. Fuerteventura to dość popularny kurort, hiszpańska wyspa położona we wschodniej części archipelagu. Podobno w ciągu ostatnich kilku miesięcy bardzo mocno interesował się nią Disney, który wraz z firmą Surf Film finalizuje miejsca na plenery zdjęciowe. Kwestie prawne są już zabezpieczone, zaś władze wyspy są zadowolone, gdyż liczą, że film pomoże ją jeszcze bardziej wypromować. Oficjalnie nie było mowy, że to film o Hanie Solo, ale jedna z agencji uczestniczących w procesie potwierdziła, że to chodzi o „Gwiezdne Wojny”. Zatem raczej będzie to właśnie spin-off.

Premiera jest zapowiedziana na 25 maja 2018.

Oficjalne oświadczenie w sprawie cyfrowej Carrie Fisher

31

O tym, że zdjęcia do Epizodu VIII z Carrie Fishernagrane wiemy. Ciekawszym tematem była przyszłość księżniczki w kolejnym epizodzie. Tu pojawiły się niedawno plotki, że Disney rozmawia już w sprawie odtworzenia cyfrowego Carrie z jej spadkobiercami. Do tego sugerowano, że przedstawiciele Disneya i Lucasfilmu zeskanowali Carrie Fisher, więc mają już jej cyfrową kopię. Akurat to ostatnie stwierdzenie prawdopodobnie jest jak najbardziej prawdziwe. George Lucas skanował praktycznie wszystkich aktorów podczas prac nad prequelami, ale nie po to by ich wykorzystywać cyfrowo w filmie, a przede wszystkim na potrzeby produktów. Dziwne byłoby, gdyby Disney z takiego pomysłu zrezygnował.



Wracając jednak do Carrie. Oficjalna zazwyczaj nie odpowiada na plotki czy fanowskie czy medialne spekulacje. Tym razem zrobiła wyjątek. Lucasfilm nie ma planów cyfrowego odtworzenia Carrie Fisher jako księżniczki czy generał Lei Organy.

Carrie Fisher zawsze była częścią rodziny Lucasfilmu. Nie tylko księżniczką czy generałem, ale przede wszystkim przyjacielem. Jej strata wciąż ich boli. Zachowają jej wspomnienia i dziedzictwo i zawsze będą starać się uszanować wszystko, co dała „Gwiezdnym Wojnom”.

Polska premiera, Boliwia, convory i Rian

21

Disney Polska po raz kolejny potwierdził, że premiera Epizodu VIII w Polsce odbędzie się w czwartek 14 grudnia 2017. Czyli dokładnie tak jak w zeszłym roku było z „Łotrem 1”. Możemy się spodziewać wieczornych premier w środę. Dodatkowo pojawił się pierwszy oficjalny opis filmu. Niestety niewiele wnosi.

Rey, którą poznaliśmy w filmie Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy oraz Finn, Poe i Luke Skywalker kontynuują swoją wielką podróż w kolejnej odsłonie gwiezdnej sagi Star Wars: Episode VIII.



Bardzo ciekawe plotki na temat Epizodu VIII napływają do nas z Boliwii. Podobno w czerwcu 2016 na dwa dni pojawiła się tam ekipa filmowa i udała się na prawdopodobnie najbardziej znane na świecie solnisko, czyli Salar de Uyuni. Jaki film kręcili, oficjalnie nie wiadomo, ale wszystko wskazuje na to, że był to Epizod VIII. Nawet jest zdjęcie z fragmentem pojazdu. Czy to jest okręt Ruchu Oporu, jakim latała Leia? Czy może fragment myśliwca, tego na razie nie wiemy. Nie ma też żadnych informacji o obecności obsady na lokacji.

Rian Johnsnon zaczyna mówić o filmie. Przyznał, że bardzo chciał zobaczyć, co się stanie zaraz po tym, gdzie skończyło się „Przebudzenie Mocy”. Nie co będzie dwa lata później, tylko dokładnie zaraz. To jak Rey i Luke budują swoją, bardzo ważną relację, co będzie kluczowe dla filmu. Zdaniem reżysera duża część historii wytłumaczy nam, co właściwe Luke robił na wyspie i co zamierza zrobić dalej. Rey tymczasem zacznie się odkrywać w nowym, większym świecie Mocy. Dopiero stawia pierwsze kroki i odkrywa swój potencjał, ale też będzie musiała podjąć ważne decyzje, które zaważą na jej przyszłości. Luke zaś ma być emocjonalnym centrum filmu. Johnson ma nadzieję, że potraktuje jego historie uczciwie i należycie, tak by była też interesująca dla ludzi i miała sens.

Możemy się zatem spodziewać, że na Ahch-To zobaczymy sporo scen w nowym filmie. Rian wspomniał też o pisaniu scenariusza. Chciał by film był przede wszystkim zabawny, w ten sam sposób co „Przebudzenie Mocy” czy oryginalna trylogia. Chciał się bawić historią, bo w nim wciąż trochę dziecka. Co prawda ta zabawa, może trochę się kłócić choćby ze słowami Johna Boyegi, który mówił, że VIII Epizod będzie mroczniejszy.

Jeśli chodzi o nowych bohaterów trylogii, to Johnson chciał ich lepiej poznać. Nie ich historię, ale to kim są. Postanowił postawić każdego z nich przed najtrudniejszym z zadań, by zobaczyć jak sobie z nimi poradzą. Może to jest właśnie odpowiedź na ten mrok?

Tytuł filmu Rian wymyślił bardzo wcześnie, pisząc pierwszy treatment scenariusza. W Lucasfilmie znają go od dawna, ale zdradzą w odpowiednim czasie.

Adam Driver natomiast mówiąc o ukazywaniu Kylo Rena w kolejnym filmie powiedział tylko, że będzie on bardziej ludzki. Epizody dają możliwość ukazania większej historii nie w jednym, a w kilku filmach. Rozwijania jej. Tak jak zrobił to Lucas, który w pewien sposób odnosił się do wojny w Wietnamie. Zdaniem Drivera J.J. Abrams i Rian Johnson odnoszą się do terroryzmu. Ukazują różne zachowania postaci po obu stronach, które myślą, że ich wybory są moralnie uzasadnione. Zapytany o to, czy Kylo Ren przeżyje Epizod VIII, Adam odpowiedział tylko, że zależy od tego, co jest naszym pomysłem na życie.







W filmie ponadto powinniśmy zobaczyć nowego TIE Bombera. Najwyższy Porządek oczywiście dokonał pewnych modyfikacji w imperialnym projekcie. Informacja ta pochodzi z przecieków nowych zestawów LEGO, które szykuje się już na kolejny Piątek Mocy. Dodatkowo Kylo Ren będzie miał swój osobisty myśliwiec. Ma on być z kolei ulepszoną wersją TIE Advanced, choć trochę przypominającą też TIE Strikery z „Łotra 1”. Model myśliwca zbudowano w Pinewood. Nie wiemy tylko, czy myśliwiec Kylo Rena będzie bazował na konceptach z „Przebudzenia Mocy”, które nie zostały wykorzystane, czy to jednak jeszcze coś innego. Swoją drogą wygląda na to, że prócz peleryny, także myśliwiec Kylo Rena będzie inspirowany Vaderem.



Na koniec wracamy do maskonurów, a raczej czegoś co jest nimi inspirowane. Okazuje się, że ptaki mają być obrońcami Ahch-To, ale jednocześnie będzie to nawiązanie do seriali animowanych. Mają to być convory. Ci, którzy znają „Wojny klonów” i „Rebeliantów” pewnie je kojarzą. To ptakowate istoty, trochę przypominające sowy. No i są inteligentne w jakiś sposób. Początkowo pojawiały się jako element krajobrazu, potem też jako zwierzęta domowe. Odegrały też pewną, mistyczną, ale nie wyjaśnioną rolę w serialu podczas pojedynku Vadera i Ahsoki. Według jednej z teorii są w jakiś sposób powiązane z istotami z Mortis, zwłaszcza córką. Inni twierdzą nawet, że jeden z convorów to reinkarnacja Ahsoki. Doskonale się to wpisuje w teorię o mistycznych obrońcach Ahch-To. A może powiernikach wiedzy, albo jakiś żywych holokronach czy czegoś w tym rodzaju.

Żegnając Carrie Fisher

16

Była księżniczką Leią, ale jej wpływ na „Gwiezdne Wojny” był dużo większy. Choć jej aktorska kariera się załamała, to Carrie się nie poddała. Zajęła się pisaniem, tak książek jak i scenariuszy filmowych. Była cenionym script-doctorem, czyli osobą, poprawiającą filmy. Swój wkład miała też w „Mroczne widmo”. Scena w której C-3PO się dziwi, co to znaczy, że jest nagi, to właśnie humor Carrie. Odcisnęła swoje piętno na oryginalnej trylogii, sequelach, prequelach, a ostatnio też „Historiach”. Jej śmierć z bólem przejęli nie tylko bliscy i fani, ale także środowisko filmowe.

Pogrzeb Carrie Fisher i jej matki Debbie Reynolds będzie łączony, a może już był. Tak przynajmniej twierdzi Todd Fisher, brat Carrie. Jednocześnie zaznaczył, że będzie to tylko dla bliskich i rodziny, nie chciał podać daty. Zrezygnowano z jakiegoś oficjalnego pożegnania.

Gary, pies-terapeuta, który towarzyszył Carrie przez ostatnie lata jej życia, znalazł nową opiekunkę, córkę Carrie – Billie Lourd.


Nie ma słów by wyrazić jak bardzo tęsknię za moją Abadabą i moją jedną i jedyną Mombą. Wasza miłość i wsparcie znaczą dla mnie tyle co świat.

Billie Lourd, córka Carrie




To przepiękna historia miłosna, którą doświadczałem przez 58 lat. Brakuje mi ich obu bardzo mocno. Miłość jest wieczna.

Todd Fisher, brat Carrie

Carrie zajmuje wyjątkowe miejsce w sercu każdego w Lucasfilm. Trudno wyobrazić nam sobie świat bez niej. Dla świata była księżniczką Leią, dla nas wyjątkową przyjaciółką. Była niezwykle mądrą osobą o niezłomnej duszy i wielkim sercu. Carrie już wiele lat temu zdefiniowała postać kobiecej bohaterki naszych czasów. Jej przełomowa rola księżniczki Lei inspirowała młode kobiety na całym świecie dając im siłę i pewność siebie. Będzie nam Jej bardzo brakowało.

Kathleen Kennedy, prezes Lucasfilm

Carrie była wyjątkowa, bardzo prawdziwa, dzieliła się z nami swoim talentem i swoimi prawdami, a jej znakami rozpoznawczymi były dowcip i pewne lekceważenie. Miliony zakochały się w niej, gdy wcieliła się w nieposkromioną księżniczkę Leię. Ona na zawsze będzie mieć specjalne miejsce w sercach fanów „Gwiezdnych Wojen”, a także wszystkich nas, którzy mieli tyle szczęścia by poznać ją osobiście. Będzie nam jej bardzo brakować i łączymy się w bólu z milionami jej fanów i przyjaciół na całym świecie, pogrążonych w żałobie.

Bob Iger, prezes Disneya

Moje secre jest z członkami rodziny Carrie, jej przyjaciółmi i legionami fanów. Była wyjątkową kobietą, bardzo inteligentną i śmieszną. Będzie nam jej brakować.

Alan Horn, szef Disney Studios

Zasze zachwycałem się Carrie. Jej obserwacje zawsze mnie rozśmieszały i jednocześnie dziwiły. Nie potrzebowała Mocy. Była mocą natury, lojalności i przyjaźni. Będzie mi jej bardzo brakować.

Steven Spielberg

Carrie była wyjątkowa... błyskotliwa, oryginalna. Śmieszna i emocjonalnie nieustraszona. Żyła swoim życiem, dzielnie... Moje myśli są przy jej córce Billie, jej matce Debbie i jej bracie Toddowi, oraz jej wielu przyjaciołach. Wszystkim nam będzie jej brakowało.

Harrison Ford

Carrie i ja byliśmy przyjaciółmi przez większość naszego dorosłego życia. Była wyjątkowo bystra; utalentowana aktorka, pisarka, komediantka z bardzo kolorową osobowością którą wszyscy kochali. W „Gwiezdnych Wojnach” była naszą wspaniałą i silną księżniczką, zadziorną, mądrą i pełną nadziei w roli która była dużo trudniejsza niż większość osób się spodziewa.

George Lucas

Księżniczka Leia, Carrie Fisher teraz jest jednym z Mocą. Będziemy tęsknić za twoją wątrobą i ciętym humorem. Spoczywaj w pokoju. Dziękuję za mleko i ciasteczka.

Warwick Davis

Nie trzeba było spotkać Carrie Fisher by zrozumieć jej siłę. Ona była równie inteligentna, co piękna, twarda i wspaniała, zjadliwa i śmieszna jak można sobie wyobrazić. Co za niesprawiedliwość ją stracić. Jakie szczęście, że w ogóle zostaliśmy pobłogosławieni jej obecnością.

J.J. Abrams

Nigdy nie jest łatwo tracić takiego istotnego, niezastąpionego członka rodziny, ale to szczerze łamie serce. Carrie była wyjątkowa, należała do nas wszystkich, niezależnie czy się ją lubiło czy nie. Ona była NASZĄ księżniczką do jasnej cholery i aktorką, która zagrała jej rozmycie przemieniając to wspaniale w jedną zaciekle niezależną, wściekle zabawną i pewną siebie, przejmującą kontrolę kobietę, która odbierała nam oddech. Zdeterminowana i pewna siebie, ale z wrażliwością, która sprawiała że się za nią trzymało kciuki i chciało by odniosła sukces i była szczęśliwa. Odegrała bardzo istotną rolę w moim życiu osobistym i zawodowym, oba były dużo bardziej puste bez niej. Jestem wdzięczny za ten śmiech, mądrość, uprzejmość, a nawet rozwydrzenie, samopobłażliwe bzdury które moja ukochana kosmiczna bliźniaczka dała mi przez te lata. Dziękuję Carrie. Kocham cię.

Mark Hamill

Przygnieciona przez tą olbrzymią stratę. Mieliśmy dużo szczęścia, że ją znaliśmy, i bardzo ciężko teraz jej powiedzieć żegnaj.

Daisy Ridley

Nie miała cierpliwości na udawanie czy pogawędki. Spoglądała na rzeczy pod innym kątem, z niełatwą mądrością, która pochodziła z ciężkich lekcji. No i potrafiła mnie rozśmieszyć.

Oscar Isaac

Ciężko mi na sercu, ale jestem wdzięczny, że ją poznałem. Będę kochał wspomnienia rozmów z nią i jej nieustannego wsparcia. Odpoczywaj dobrze.

John Boyega




Nie ma słów dla tej straty. Carrie była najjaśniejszym światłem w każdym pokoju do którego weszła. Bardzo będę za nią tęsknił.

Peter Mayhew

Jestem głęboko zasmucony informacją o odejściu Carrie. Była wspaniałym przyjacielem, kimś kogo wielce podziwiałem i respektowałem. Moc dziś jest ciemna!

Billy Dee Williams

Myślałem, że dostałem pod choinkę to co chciałem. Ale nie. Pomimo tak wielu myśli i modlitw od tak wielu. Jestem bardzo, bardzo smutny.

Anthony Daniels

Światło w galaktyce zostało przyćmione stratą naszej księżniczki Lei. Niech Moc będzie z Nią. RIP.

Samuel L. Jackson

Jestem zaszczycona tym, że w ogóle mogłam być na tej samej orbicie co przewspaniała Carrie Fisher. Dała nam iskrzącą odwagę do bycia bez wstydu sobą.

Gwendoline Christie

Carrie była wyjątkową osobą. Czuję się szczęśliwy, że mogłem ją poznać, a teraz mam złamane serce.

Rian Johnson

Na zawsze.

Colin Trevorrow

Według mnie, jeśli królewskość naprawdę istniała w Hollywood, to była w Carrie. Smutno tęsknię.

Roger Christian

Jest mi wyjątkowo smutno na wieść o odejściu Carrie. Świetnie się z nią pracowało. Wyrazy współczucia dla jej przyiacół, rodziny i fanów na całym świecie

David Prowse

Najdroższa Carrie, to tak niesamowicie smutne powiedzieć żegnaj tak wcześnie, tak pięknie szczerej i unikalnej istocie ludzkiej - do zobaczenia w innym świecie.

Andy Serkis

Mam złamane serce! Taka wspaniała osoba odeszła tak wcześnie. Będę tęsknił na zawsze. Spoczywaj w pokoju.

Greg Grunberg

Zawsze będziemy cię pamiętać, a także nadzieję, którą zainspirowałaś całe pokolenie. Dziękujemy Carrie

Dave Filoni

Nasza piękna, bystra, śmieszna, mądra i hojna Blues Siostra. Bardzo ironiczne, Boże Narodzenie było jedną z ulubionych rzeczy Carrie, zaraz obok dzieci.

Dan Aykroyd, aktor, muzyk, komik i były narzeczony Carrie

Jestem głęboko poruszony wieścią o śmierci Carrie Fisher. Będzie mi brakowało naszych przekomarzań. Zgasło światło i wspaniały talent.

William Shatner, aktor (James Kirk ze „Star Treka”)

Gdy byłem młody, Carrie Fisher była najpiękniejszą istotą, jaką kiedykolwiek widziałem. Potem okazała się też dowcipna i błyskotliwa.

Steve Martin, komik i aktor o Carrie na Twitterze. Oryginalny wpis usunięty, po nieprzychylnej reakcji zwolenników politycznej poprawności.



Fani próbowali uczcić pamięć o Carrie Fisher na kilka sposobów. Jedni organizowali specjalne spotkania na Alderaanie w pałacu Organów w grze „The Old Republic”. Inni składali kwiaty w Hollywood czy w San Francisco w siedzibie Lucasfilmu. Jeszcze inni organizowali spotkania w miejscach publicznych, gdzie zapalano miecze świetlne. W innych miejscach fanki spotykały się w przebraniu Lei. Takie spotkania odbyły się w kilku miastach.










Wielu artystów postanowiło również pożegnać na swój sposób Carrie, poświęcając jej swoje prace. Grafiki, które stworzyli, możecie zobaczyć w tym miejscu.



Carrie Fisher odeszła od nas 27 grudnia. Kilkanaście godzin później zmarła jej matka, Debbie Reynolds.

Temat na forum

O końcówce „Łotra 1” słów parę

21

Po siedmiu dniach od premiery w USA „Łotr 1” ma już na swoim koncie 221 milionów USD i kolejne 197 milionów USD zarobił poza granicami Stanów Zjednoczonych. Można więc mówić o sukcesie. Na razie film wciąż dobrze się sprzedaje, więc Disney może zacierać ręce z radości. Tym bardziej, że dzięki „Łotrowi 1” stał się pierwszą korporacją, która na globalnym rynku filmowym w jednym roku zarobiła ponad siedem miliardów USD. W ten wynik oczywiście wlicza się tez „Przebudzenie Mocy”. Innymi słowy „Gwiezdne Wojny” to była bardzo opłacalna inwestycja.

Pojawił się już The Art of Rogue One: A Star Wars Story, a wraz z nim do sieci wyciekło kilka szkiców koncepcyjnych. Część z nich już widzieliśmy (są choćby tutaj). Kolejna porcja poniżej.



W dalszej części newsa będą pewne spoilery. Gareth Edwards wspomina, że jeszcze gdy pracowali nad scenariuszem, w dość wczesnej wersji mieli problem z zakończeniem. Pytaniem otwartym było to, czy wszyscy bohaterowie mogą zginąć. Wydawało się, że nie bo przecież to Disney i to by się nie sprawdziło. Postanowiono, więc część z nich oszczędzić. Ale im dłużej pracowali nad scenariuszem tym bardziej im się to nie pasowało im takie rozwiązanie. Wiedzieli, że logicznie wszyscy powinni zginąć. To było najlepsze rozwiązanie. Dopiero z tym poszli do Kathleen Kennedy i potem do Disneya i o dziwo, dostali odpowiedź, że to ma sens. Tak też zostało. Co ważniejsze, sama nakręcona końcówka nigdy nie była zmieniona.

Pablo Hidalgo odpowiedział na twitterze na kilka pytań o „Łotra 1”. Jeśli pamiętacie zdjęcia obcych z Entertainment Weekly, to pojawił się tam droid C2-B5. Okazało się, że jako jedyny z przedstawionych w tym newsie postaci, nie przewija się przez film. Mieliśmy go zobaczyć w Cytadeli na Scarif, ale scena ta została wycięta.

Z innych pytań, Biggsa nie widzimy w „Łotrze 1”. Lata podobny pilot z Eskadry Niebieskich, to Heff Tobber.

Przedstawicielowi Lucasfilmu zadano także pytanie o Bothan. Oni wciąż czekają, by ich udział został wspomniany w „Powrocie Jedi”, gdy mowa o lokacji drugiej Gwiazdy Śmierci. Zaś jeśli chodzi o budowę kolejnej Gwiazdy Śmierci, to tym razem poszło łatwiej. Za pierwszym razem zbudowano całość szybko, ale rozwiązywanie problemów technicznych, by broń mogła działać zajęło jakieś dwadzieścia lat. Za drugim razem pozostało to już ją tylko zbudować.



No i najważniejsze dla niektórych, ale to także potwierdza Dave Filoni. Generał Syndulla to oczywiście Hera z „Rebeliantów”. Co prawda w polskim tłumaczeniu ma się wrażenie, że mówią o jej ojcu, ale to błąd. Chodzi o nią.

Pablo przyznał także, że słowo „Antologia” w tytule zostało raczej porzucone, gdyż w Lucasfilmie doszli do wniosku, że większość osób nie rozumie jego znaczenia.

Ekipa „Łotra 1” – Michael Giacchino

1

Michael Giacchino urodził się 10 października 1967 w Riverside Township w New Jersey. Jego rodzice byli pochodzenia włoskiego, w dodatku oboje bardziej z południa. Rodzina ojca pochodziła z Sycylii, a związek z Italią pozostał na tyle silny, że Michael dysponuje dwoma paszportami. Dorastał jednak w Stanach.

Jeszcze jako dziesięciolatek zainteresował się zarówno animacją jak i łączeniem obrazów z dźwiękiem. Wtedy też podjął pierwsze próby tworzenia ścieżki dźwiękowej. W szkole średniej jeden z nauczycieli polecił mu by zainteresował się School of Visual Arts w Nowym Jorku, gdzie mógłby rozwijać swoje zainteresowania. Rodzice zabrali go, by zobaczył jak to wygląda, a Michael wrócił zachwycony. Dotychczas nie zdawał sobie sprawy z tego, że mógłby się kształcić, no a potem pracować w czymś, co to tak intrygowało.

W końcu dostał się do SVA, gdzie głównie kształcił się produkcji filmowej, no i historii. Na ostatnim roku zgłosił się na półroczne, bezpłatne stypendium w Universal Pictures. Nikt inny nie chciał, więc nie miał konkurencji. Zresztą podanie wypełniał w nocy, bo musiał pracować też na własne czesne.

Po skończeniu SVA w 1990 z tytułem licencjackim przeniósł się do Juilliard School, gdzie kształcił się w muzyce.

W Universalu byli na tyle zadowoleni z Michaela, że zaproponowali mu pracę. Szybko jednak przeniósł się do Disneya. Tam pracował w dzień, po godzinach zaś kształcił się w UCLA dokładnie zajmując się oprzyrządowaniem muzycznym i orkiestracją.

W Disneyu Giacchino został jednym z producentów w Disney Interactive. Miał sprytny plan, by samemu zatrudnić się jako kompozytor do gier, które produkował. Udało się. Odpowiadał między innymi za muzykę w komputerowej wersji „Króla Lwa”, ale jego pierwszym naprawdę dużym projektem była gra „The Lost World: Jurassic Park”. To też pierwszy raz, gdy wszedł w buty Johna Williamsa. Zajmował się muzyką do gier przez wiele lat, może się pochwalić choćby takimi tytułami jak „Medal of Honor”, czy „Call of Duty”.

W 2001 po raz pierwszy zainteresował się nim J.J. Abrams. Spodobała mu się muzyka do gier i szukał kogoś, kto by umiejętnie wykorzystywał muzykę elektroniczną. Abrams pracował wówczas nad serialem „Alias”. Swoją drogą za muzykę do gry bazującym na nim właśnie odpowiadał Giacchino. Do właściwiej współpracy między nimi doszło wraz z serialem „Lost – Zagubieni”. Choć warto przypomnieć, że główny motyw z czołówki serialu to dzieło Abramsa.

Praca kompozytora w Disneyu dostarcza wielu wyzwań i możliwości. Zatem Giacchino miał okazję pracować nad muzyką do parków rozrywki, dokładniej atrakcji Space Mountain, ale też zaproponowano mu skomponowanie ścieżki dźwiękowej do „Iniemamocnych” Brada Birda. Początkowo myślano o zatrudnieniu tam Johna Barry’ego (seria o Bondzie), ale ostatecznie padło na Michaela. Wykorzystał tę szansę. Jego pracę nominowano nawet do nagrody Grammy.

Tu też rozpoczyna się jego kariera filmowa. Jest i muzyka do „Mission: Impossible III” Abramsa, jak i kolejnych filmów Pixara – „Ratatuj”, „Odlot”. Za pierwszy dostał nominację, za drugi już Oskara. No i w końcu „Star Trek”, „Projekt: Monster” i ich sequele. Giacchino staje się kompozytorem rozpoznawalnym i wychodzi poza stajnię Disneya. Do samego „Star Treka” wrócił dwukrotnie. Skomponował dodatkową muzykę do pokazów z orkiestrą na żywo. Jeden z nich miał miejsce w Krakowie 2 lata temu. Wrócił też do „Mission: Impossible: Ghost Protocol”.

Inne filmy Michaela to „Kraina jutra”, „Ewolucja planety małp”, „John Carter”, „Jupiter: Intronizacja”, „W głowie się nie mieści”, „Jurassic World”, „Zwierzogród” czy ostatnio „Doktor Strange”. W kolejce czekają jeszcze „Book of Henry” (reżyserem jest Colin Trevorrow, reżyser Epizodu IX), „Spider-man: Homecoming”, oraz sequele „Iniemamocnych” i „Planety małp”.

Michael dyrygował też orkiestrą na 81 rozdaniu Oskarów w 2009. Przygotował też muzykę czołówki Paramountu z okazji 100-lecia.

Giacchino komponował także muzykę do „Star Tours 2”, gdzie ponownie wykorzystywał muzykę Johna Williamsa. Na tym jednak jego przygoda z „Gwiezdnymi Wojnami” się rozpoczęła. Abrams początkowo bardzo chciał, by to właśnie Giacchino skomponował muzykę do „Przebudzenia Mocy”, ale potem reżyser zmienił zdanie. John Williams powrócił. By wynagrodzić tę „stratę” Michaelowi, Abrams zaprosił go na plan i przebrał za szturmowca –FN-3181. To ten który rzuca na Jakku złapanego Poe Damerona przed Kylo Renem. Kolejnym etapem jest oczywiście „Łotr 1”. Tu początkowo muzykę miał skomponować Alexandre Desplat, acz z powodu dokrętek nie udało się dograć terminów. W to miejsce wszedł Giacchino. Jak mu to wyszło, przekonamy się niebawem.

Chroni swoją prywatność. Wiemy tylko, że ma żonę i troje dzieci.

Dotychczas z ekipy „Łotra Jeden” prezentowaliśmy sylwetki:
Gareth Edwards - reżyser
Gary Whitta - pierwszy scenarzysta
Chris Weitz - drugi scenarzysta
Jason McGatlin - producent
Kathleen Kennedy - producentka
Felicity Jones - aktorka
Riz Ahmed - aktor
Diego Luna - aktor
Alan Tudyk - aktor
Ben Mendelson - aktor
Mads Mikkelsen - aktor
Forest Whitaker - aktor
Donnie Yen - aktor
Jiang Wen - aktor

Mads Mikkelsen i „Doktor Strange”

18

Dziś do naszych kin wchodzi najnowszy film studia Marvel (część Disneya), czyli „Doktor Strange” (Doctor Strange) Scotta Derricksona, który jest także jednym z współscenarzystów obrazu. Muzykę w filmie skomponował Michael Giacchino, a w jednej z ról zobaczymy Madsa Mikkelsena. Obaj są związani z „Łotrem 1”. W pozostałych rolach w filmie występują: Benedict Cumberbatch, Chiwetel Ejiofor, Rachel McAdams, Benedict Wong i Tilda Swinton.

„Doktor Strange” to najnowszy dodatek do Marvel Cinematic Universe, czyli jest to kolejna adaptacja komiksu. Tym razem jego bohaterem jest doktor Stephen Strange, który w wyniku wypadku nie może kontynuować pracy. Wyrusza w podróż, podczas której zaczyna szkolenia na czarownika...

Zapowiedź polskiego wydania Blu-ray 3D

34



3 listopada 2016 ruszy w Polsce sprzedaż wydania 3D „Przebudzenia Mocy”. „Gwiezdne Wojny : Przebudzenie Mocy (3BD 3-D) Edycja Kolekcjonerska” składać się będzie z blu-raya 3D, kilku nowych dodatków oraz dołączonego wydania podstawowego. Polskim dystrybutorem Disneya jest firma Galapagos.

Kilka informacji o polskim wydaniu:

Reżyser: J.J. Abrams
Scenariusz: Lawrence Kasdan, J.J. Abrams, Michael Arndt
Występują: Harrison Ford, Mark Hamill, Carrie Fisher, Daisy Ridley, Oscar Isaac, John Boyega, Adam Driver
Producent wykonawczy: JJ.Abrams, K.Kennedy
Muzyka: John Williams



Opis filmu: Nowość! Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy teraz dostępne w wydaniu kolekcjonerskim na Blu-ray™ 3D! Kylo Ren i i złowieszczy Najwyższy Porządek rosną w siłę, a Luke Skywalker przepadł bez wieści w chwili, gdy galaktyka potrzebuje go najbardziej. Rey i Finn łączą siły z Hanem Solo i Chewbaccą w poszukiwaniu ostatniej nadziei na przywrócenie pokoju w galaktyce. Wydanie specjalne zawiera film w wersjach Blu-ray 3D oraz Blu-ray 2D i dysk Blu-ray 2D z dodatkami w wersji rozszerzonej w tym z nowymi materiałami jak Brzmienia Gwiezdnych Wojen, Wizyta w zbrojowni, Komentarz audio reżysera J.J.Abramsa i inne.

Rok produkcji: 2016
Kraj produkcji: USA
Czas trwania filmu: 132 min.
Wersja wydania: 1
Wersje językowe filmu: polska, angielska, niemiecka
Dźwięk wersji oryginalnej filmu: 5.1 Dolby Digital polski dubbing, 7.1 DTS-HDHR angielski, 5.1 DTS-HDMA niemiecki
Napisy: polskie, niemieckie, angielskie dla niesłyszących
Wersja dla niesłyszących: angielskie
Licencja: film do sprzedaży detalicznej bez licencji do wypożyczania
Dodatki:
Komentarz audio reżysera J.J.Abramsa• Sceny niewykorzystane• Opowieść o mocy dzwięków• Brzmienia Gwiezdnych Wojen• Galaktyczna moda• Wizyta w zbrojowni• Złomiarka i Szturmowiec – Daisy Ridley i John Boyega• Za kulisami Przebudzenia Mocy: filmowa podróż• Moc zmian• Przebudzenie scenariusza: ekipa czyta skrypt• Budowa BB-8• Ożywianie filmowych stworów• Scenariusz walki: epicki pojedynek• John Williams: wyzwania kompozytora• ILM: magia efektów specjalnych

W niektórych sklepach ruszyła już przedsprzedaż. Wydanie to to wydatek rzędu 150 PLN.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.