Spis newsów (Zrób to sam)

Zrób sobie kasztanowego BB-8

8

Jesienne klimaty za oknem, więc pora na jesienne rozrywki, takie jak robienie ludzików z kasztanów i żołędzi. Jest to zabawa, w którą bez problemu można wpleść Gwiezdne Wojny. Dlatego jeśli jeszcze nie robiliście w tym roku kasztanowych stworów, lub macie ochotę wykonać kolejne, proponujemy na temat przewodni wybrać postacie ze świata Star Wars.



Na pewno jednym z łatwiejszych bohaterów Gwiezdnych Wojen do wykonania jest sympatyczny droid z „Przebudzenia Mocy” czyli BB-8. Często kasztany mają kształt podobny do jego kopulastej główki – są spłaszczone z jednej strony. Do tego dobieramy drugi, okrągły i większy kasztan.



Do wykonania dziurek można wykorzystać to co macie pod ręka, a jest odpowiednio ostre, np. gwóźdź czy wygięty spinacz biurowy. Tylko uważajcie, żeby się nie skaleczyć. Najlepiej poproście o pomoc rodziców lub starsze rodzeństwo. W gotowe otwory wtykamy wykałaczkę lub zapałkę i łączymy oba kasztany, tak, żeby nie było widać łączenia. To jak dalej ozdobicie swojego droida zależy od Waszej pomysłowości i tego co macie pod ręką. W tym przypadku antenkę wykonano z zapałki, a pozostałe elementy z plasteliny.



Drugim przykładem jest księżniczka Leia, która powstała z połączenia trzech kasztanów, jeden na głowę, a dwa na sukienkę. Do tego ręce z zapałek i czapeczki od żołędzi przymocowane plasteliną imitujące uczesanie z „Nowej nadziei”. Oczy i usta również są z plasteliny. Jeśli chcecie możecie spróbować „ubrać” Leię używając kawałka białego materiału, albo nawet zwykłej chusteczki higienicznej.



Trzecia propozycja na starwarsowego jesiennego ludzika to pit droid. W tym przypadku znów przyda się kasztan ze spłaszczonym spodem. Łączymy go z żołędziem, dodajemy ręce i nogi z zapałek. Żeby nasz droid mógł stać wykonujemy stopy z czapeczek żołędziowych, a żeby słuchał wszystkich poleceń wbijamy mu antenkę z wykałaczki w głowę. Do tego odrobina plasteliny i mały droid jest gotowy.



Życzymy udanej zabawy! I oczywiście nie ograniczajcie się tylko do tych postaci, jest wiele innych możliwości. Z chęcią zobaczymy Wasze pomysły. Jeśli zechcecie podzielić się z innymi swoimi ludzikami prześlijcie zdjęcia na adres redakcji: redakcja@star-wars.pl, a my je opublikujemy.



Więcej pomysłów na jesienne wieczory znajdziecie w naszym Kąciku konstruktorskim.

Zrób to sam: Walentynkowe czekoladki

oficjalna
9

Dziś Walentynki. Jeśli ktoś to obchodzi, a zapomniał o prezencie dla swojej drugiej połówki, nic straconego, zawsze można zrobić coś samemu. Choćby walentynkowe czekoladki w kształcie Gwiazdy Śmierci. Oto przepis.

Niestety i tak trzeba kupić czekoladki. Najlepsze są takie w pudełku w kształcie serca i ważne, by były białe. Do tego potrzebujemy czarny barwnik spożywczy w żelu, półsferyczne foremki, klej i drukarkę.



Na drukarce należy wydrukować plany Gwiazdy Śmierci, potem je wyciąć w kształcie serca i nakleić na górną część pudełka. Dzięki temu uzyskujemy właściwy wygląd zewnętrzny.

Z czekoladkami jest gorzej. Białe czekoladki należy włożyć do jakiejś bezpiecznej miseczki i podgrzewać w mikrofalówce tak przez 15-20 sekund, aż się rozpuści. To nie nastąpi od razu, więc te podgrzewanie 15-20 sekundowe należy powtarzać.

Gdy już mamy czekoladę w płynnej konsystencji, należy wymieszać ją z barwnikiem tak by uzyskać szary kolor. Następnie taką masę należy włożyć do półkulistych foremek, te zaś wstawiamy do lodówki na jakieś 15 minut lub trochę dłużej, aż z powrotem wrócą do stałej formy.

Następnie zamrożone czekoladki należy włożyć do pudełka. Można tu jeszcze użyć jakiegoś papieru dekoracyjnego.



A kuchnię warto posprzątać, by bałagan nie zniweczył oczekiwanego efektu.

Zrób to sam: Terrarium dla Yody

oficjalna
11

Wiosna, dużo zieleni, także w warzywniakach. Jak ktoś nie przepada za takim jedzeniem, a przypadkiem jest w domu, to może je wykorzystać w inny sposób. Bardziej kreatywny. Zrobić sobie terrarium dla Yody. Potrzebujemy właściwie kilku rzeczy:

Szklanej misy/kuli
Figurki Yody
Oraz zielonych jarzyn. Tu mamy pełną dowolność. A jest z czego wybierać, kalafiory, brokuły, groszek, różne sałaty, szparagi, karczochy, szczypiorek.

Reszta zależy od naszej wyobraźni i można zrobić Yodzie zielony dom.

Zrób to sam: Chlebek Rey

oficjalna
12

Zbliża się sezon wypieków, więc może warto spróbować zrobić w tym roku coś nietypowego. Choćby zielony chleb, taki jak Rey jadła na Jakku. Oficjalna zaprezentowała przepis jak go zrobić.

Składniki:
1/2 łyżeczki oleju roślinny
4 łyżeczki mąki do ciasta
1-1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki proszku matcha (matcha – to japońska, sproszkowana zielona herbata, tu używana jako barwnik. W Polsce nie jest popularna ale obecnie jest już dostępna)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 łyżeczki mleka (tłustego, nie odchudzonego)
1/4 łyżeczki aromatu waniliowego



Przepis:
  1. Wlać olej do kubka i go rozsmarować.
  2. Dodać mąkę, cukier, matchę, proszek do pieczenia i sól do kubka i to zmieszać.
  3. Wlać mleko i aromat waniliowy, następnie zagotować to w mikrofalówce przez 45 sekund.
  4. Poczekać aż wystygnie i podawać.


Niestety nie wiemy jak to smakuje.

Przebudzeniowe śnieżynki

6

Anthony Herrera zdążył już zasłynąć ze swoich gwiezdnych śnieżynek. Przy okazji „Przebudzenia Mocy” pojawiły się nowe. Śnieżynki można sobie zrobić samemu, wystarczy wydrukować przepis Anthony’ego i postępować wg instrukcji. PDFy z zaleceniami znajdziecie tutaj. Nowe wzory zaś poniżej.



W ramach przypomnienia, nie raz już pisaliśmy o śnieżynkach, także Herrery. Więcej znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.

Prasowanki i tatuaże dla najmłodszych

Wydawnictwo Sowa
6

Gdy mówimy o książkach ze świata Star Wars w Polsce, na myśl przychodzą nam od razu pozycje wydawane przez wydawnictwo Egmont. Jednakże, w ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy gracz, który rozpoczął wydawanie nowych pozycji, przeznaczonych dla dzieci.

W ofercie wydawnictwa Zielona Sowa pojawiły się dwie serie tematyczne książek dla dzieci o tematy Gwiezdnych Wojen. Każda z nich, poświęcona serialowi „Star Wars Rebels” oraz ogólnym Gwiezdnym Wojnom, składa się z kilku książek, która zawiera w sobie inne atrakcje dla dzieci. Do wyboru mamy prasowanki na koszulki, notatnik małego fana, zestaw tatuaży lub pocztówek. Poza tym, w każdej książce znajdziemy różnego rodzaju opowiadania, gry i zagadki adresowane dla najmłodszych fanów. Autorką tekstów jest Anna Sobich-Kamińska, natomiast osobą odpowiedzialną za projekt jest Marta Żurwawska Zaręba.

W skład serii wchodzą „Prasowanki”, „Pocztówki” i „Tatuaże – zabawy z wyobraźnią” w wersjach z „Rebeliantów” i klasycznej trylogii. A także „Dziennik rycerza Jedi” i „Notatki rebeliantów”.

Książki, poza stroną wydawnictwa, można nabyć w sieci sklepów Empik. Ceny książek mieszczą się w przedziale od 12,99 do 24,90. Co ciekawe, pozycje były dostępne przez krótki czas w "Biedronce"

Dwie proste przekąski

4

Dziś 4 maja czyli Dzień Gwiezdnych Wojen, święto Star Wars, które celebruje coraz więcej fanów. Jedną z form uświetniania różnych ważnych dat jest często specjalne jedzenie, wystawny obiad czy wymyślny deser. Jednak nie każdy z nas ma czas i umiejętności pozwalające na wyczarowanie takich rarytasów jak ci bardziej kulinarnie uzdolnieni fani.
Dlatego dziś proponujemy przepisy na dwie proste przekąski, które nie wymagają tyle pracy i czasu co torty czy ciasteczka. Obydwa desery zmontujecie w kilka minut z gotowych produktów, nie ma konieczności by cokolwiek piec, ubijać czy mieszać. Nawet jeśli Wasz Dzień Gwiezdnych Wojen, to wydawałoby się jedynie zabiegany poniedziałek, powinniście znaleźć krótką chwilę na przyrządzenie tych szybkich i łatwych przekąsek. Smacznego!

Ciastka jama Sarlacca

Za bazę mogą posłużyć wszelkie ciastka z dziurką, donaty, oponki, obwarzanki, bajgle. Do przybrania wykorzystamy: podłużne żelki (węże), migdały pokrojone w słupki, biszkopty (lub inne ciasteczka np. markizy). Wokół otworu ciastka wbijamy migdałowe słupki imitujące zęby (przynajmniej 2 rzędy). Następnie wciskamy żelki – macki. Na koniec z dwóch biszkoptów robimy paszczę Sarlacca. Ciastka powinny zostać strawione przed upływem tysiąca lat.



Mrożone głowy Twi’lekanek

Podstawą tego deseru są lody lub owocowe sorbety. Do dekoracji będziemy potrzebować podłużnych żelek i jakieś posypki lub kuleczek do deserów, można też wykorzystać bakalie i różne cukierki. Twi’lekowie mają skórę w różnych kolorach, więc mamy tutaj sporą dowolność w doborze smaków (ja wykorzystałam sorbet malinowy i z czarnej porzeczki) . Z lodów lub sorbetu formujemy kulkę (np. łyżką do lodów) i osadzamy w niej żelki imitujące lekku, a następnie oczy, usta i ewentualne ozdoby głowy.



May the 4th Be With You!

Zrób to sam: Nauszniki z barankami Lei

oficjalna
7

Czasem na oficjalnej można znaleźć naprawdę szalone pomysły. Choćby ten na który wpadła Tessa Braun, która przygotowała instrukcję jak zrobić nauszniki z barankami Lei. Niestety nie będą one wieczne, ale sam sposób jest na tyle prosty, że można go powtarzać.

Krok 1: Trzeba upiec cynamonowe ciasteczka, ważne by były brązowe i ładnie skręcone. Do tego można najlepiej namówić osobę dorosłą (w szczególności mamę lub babcię, które mogą mieć doświadczenie w temacie). Jeśli się nie uda, zawsze pozostaje opcja sklepu.



Krok 2: Z papieru do pieczenia należy wyciąć kółka, które będą podkładkami pod ciasteczka.



Krok 3: Kółeczko należy posmarować klejącym lukrem, bądź inną substancją, która przyklei nam ciasteczko do papieru.



Krok 4: Ciasteczko należy delikatnie przyłożyć do papieru i przycisnąć, ale tak by go nie zniszczyć. Potrzebujemy dokładnie dwa takie ciasteczka.



Krok 5: Następnie potrzebujemy czegoś, co będzie trzymało nam ciasteczka na głowie. Można do tego wykorzystać fragment słuchawek, zwykłych nauszników lub poszukać jakiejś alternatywy. Trzeba je tylko przymocować tak, by nie spadło.



Krok 6: Można założyć sobie na głowę i paradować po domu. Takimi nausznikami na pewno zrobi się furorę w czasie świąt, albo przy okazji 4 maja, a już na pewno w przedszkolu.

Zrób to sam: Droidel

18

W tym roku to właśnie dziś, 17 grudnia 2014, rozpoczyna się żydowskie święto Chanuka (formalnie wczoraj po zachodzie słońca). Święto to zazwyczaj wypada blisko świąt Bożego Narodzenia, a w tradycji żydowskiej związana z nim jest pewna gra hazardowa zwana drejdel lub dridyl. Bonnie Burton przygotowała jej gwiezdno-wojenną modyfikację zwaną „droidel”. W oryginalnej grze istotny jest czworościenny bączek, który Bonnie zamieniła na bączka R2-D2. Same zasady są proste. Każdy z graczy ma określoną liczbę monet (ponieważ to zabawa także dla dzieci, nie muszą to być pieniądze, mogą być cukierki, czekoladki lub inne fanty). Wszyscy muszą na początek mięć tą samą liczbę, by było sprawiedliwie. Każdy z graczy daje do „banku” jedną monetę. Następnie każdy z nich po kolei kręci bączkiem i w zależności jaka litera wypada to robi odpowiednią rzecz. Jest kilka zasad tej gry, można też je modyfikować. Najczęściej są takie:
Gdy wypadnie litera nun (נ)- wszyscy dokładają do „banku” monetę. W innej wersji nic się nie dzieje.
Gdy wypadnie litera gimel (ג) - gracz któremu wypadła zabiera wszystko i zgarnia całą pulę z „banku”.
Gdy wypadnie litera hei (ה) - gracz któremu wypadła zabiera połowę z banku.
Gdy wypadnie litera szin (ש) (lub pei w innej wersji gry) to do puli gracz musi wrzucić kolejną monetę.

Więcej na temat samej gry możecie przeczytać tutaj.

Bonnie przygotowała wydruk na podstawie którego składamy bączka:



Potem należy tylko wbić w niego np. ołówek lub patyczek i kręcić.



Wystarczy wydrukować, wyciąć i złożyć i podkleić (tam gdzie jest napis glue).
Na dole wydruku znajdują się nazwy liter hebrajskich, gdyby ktoś nie wiedział, co mu wypadło. Zasady gry można oczywiście modyfikować.

Zrób to sam: Gwiazda Śmierci z Ikei

3

Tym razem będzie wideo poradnik jak zrobić lampę – Gwiazdę Śmierci. Do tego potrzebujemy jedynie lampy z Ikei. Dokładniej jest to IKEA PS 2014, obecnie dostępna także w polskim katalogu, kosztuje 199 PLN. No i oczywiście przyborów, głównie do pomalowania. Sama lampa wygląda następująco:



Ale przy odrobinie samozaparcia można z niej zrobić Gwiazdę Śmierci. Kolejne kroki są na filmiku, którego autorem jest Spencer Brinkerhoff III. Uwaga trochę się pomylił z umiejscowieniem superlasera, ale to już chyba każdy potrafi sobie poprawić.

Zrób to sam: Mini-obserwatorium astronomiczne

Mad in Crafts
3

By zrobić domowe mini-obserwatorium najlepiej kupić podwieszany model układu słonecznego. W Stanach dostępny jest FloraCraft Solar System. Ale można poszukać czegoś alternatywnego, nawet zwykłych piłeczek, wtedy jednak trzeba pamiętać, że należy jakoś je podwiesić.

Dodatkowo potrzebujemy:
Farbek akrylowych
Słomek
Wieszaków z drutu
haczyków
włókien
kawałków pianki (ew. innych okruszków)
ew. Okrętów z Gwiezdnych Wojen



By dodać wymiarów i chropowatości planetom należy je pomalować, ale farby najlepiej wymieszać trochę ze sobą i przede wszystkim z kawałkami pianki, by planety nie były idealnie okrągłe, by pojawiły się tam nieregularności.



Warto też malować całość sferycznie, nie wszystko od razu.Oczywiście przed powieszeniem planet należy je wpierw wysuszyć.



Watro też zróżnicować wielkości, no i postarać się jak najlepiej odtworzyć prawdziwe filmowe planety.



Przed podwieszeniem trzeba przeciągnąć słomkę przez środek, a wraz z nią sznureczek, linkę bądź nitkę na której podwiesimy planetę.



Oczywiście słomkę należy wyjąć, tak by nie pozostały dziury, można je też czymś zapchać.



Na koniec warto to podwiesić już z rodzicami.


Zrób to sam: Zajączek wielkanocny

oficjalny blog
5

Święta za pasem, warto więc by przyozdobić jakoś dom. Najlepiej okolicznościowo, czyli dekoracją związaną ze świętami, no i oczywiście z „Gwiezdnymi Wojnami”. Można zrobić wielkanocnego zajączka, w tym celu bardzo pomocne będą nam stare komiksy Marvela. Pojawia się w nich Jaxxon, przemytnik z rasy Lepi, czyli wielki zielony królik z Coachell Prime. Idealnie nadaje się na święta.

Potrzebujemy:
- zielonego, czerwonego i małego brązowego pomponika (mogą być białe, wtedy potrzebujemy czegoś do malowania)
- kolorowych wstążeczek i inne ozdoby
- kleju
- filcu w kolorach czerwonym, zielonym, różowym i białym
- małych oczu
- dużego plastykowego jaja

Najpierw musimy skleić razem czerwony i zielony pomponik. Jeśli nie mamy pomponików można poszukać czegoś innego, co byłoby dobrym zastępstwem. Pomponiki mogą być też białe, wtedy trzeba je odpowiednio przemalować, czy to markerem czy farbką. Następnie z kolorowych fragmentów filcu robimy dekorację stroju Jaxxona, oczywiście na czerwonym pomponiku. Z białych kawałków filcu robimy nogi, trzeba je zamocować tak Lepi się nie przewracał.



Najtrudniejszym elementem jest głowa. Tu musimy wykorzystać kawałki filcu by zrobić uszy i siekacze. Z brązowego pomponiku robimy nos, doklejamy też oczy.



Wnętrze jaja dekorujemy wstążkami i innymi ozdóbkami tak by przypominało trochę trawę. Można użyć piórek i innych elementów. Potem przyklejamy tu Jaxxona.



Na koniec jajo trzeba przytwierdzić do podstawki i można cieszyć się dekoracją.


Zrób to sam: Róża z komiksów

Oficjalny blog
20

Ponieważ wciąż nie wiemy jaka przyszłość spotka EU, warto pomyśleć nad alternatywnym wykorzystaniem książek i komiksów, gdy okażą się już bezwartościowe (nie licząc wartości kolekcjonerskiej). Dziś mamy przykład, co można zrobić z komiksami, gdy przestaną być kanoniczne, można z nich zrobić sztuczną różę (lub inny kwiat). Autorką pomysłu jest Amy Ratcliffe.

Potrzebujemy:
- kleju
- ołówka
- linijki
- nożyczek
- taśmy kwiatowej
- płatków sztucznej róży
- drucik
- komiksy, albumy, książki z obrazkami lub magazyny Star Wars
- szpikulec, kołek lub pręt
- cienki kartonik zwykły lub w kształcie róży, może być twardy papier

Dodatkowo mogą się przydać:
- pędzelek
- błyszczyk
- wstążka



Najpierw trzeba narysować kształt płatków róży na kartoniku. Jak ktoś nie ma zdolności to powinien to odrysować, albo od sztucznych płatków róży, albo z wzoru, który jest dostępny choćby tutaj. Potem należy wyciąć te płatki.



Następny krok to komiks, trzeba sobie wybrać odpowiedni kadr, by róża była ładna i kolorowa. W tym wypadku jest to „Star Wars: Legacy #50”, komiks, który ma minimalne szanse przetrwać w kanonie po zmianach Disneya. Oczywiście można wybrać sobie coś innego, choćby ze względu na kolorystykę. Przykładamy nasz wzór do kadru, obrysowujemy go a następnie wycinamy.





Kolejny krok to nawleczenie płatków na drucik. Można też posiłkować się klejem lub taśmą.





Dalej praca jest trudniejsza, bowiem trzeba odpowiednio zgiąć płatki, do tego może przydać się nam klej, taśma czy nawet jakieś inne utrwalacze. To zdecydowanie najtrudniejszy element roboty, dlatego warto powycinać trochę więcej płatków z komiksów. Przydadzą się też patyczki do zawijania płatków. Pamiętajcie, żeby część płatka wygiąć w jedną, a część w drugą stronę. Można znaleźć też inne metody wygięcia płatków.





Na koniec trzeba wszystko jeszcze raz skleić i zabezpieczyć, tak by się nie rozpadło. I można cieszyć się kwiatkiem z komiksów.

Zrób to sam: Ozdóbka walentynkowa

Oficjalny blog
8

Zbliżają się Walentynki, czyli w komercyjnej tradycji święto zakochanych, dlatego prezentujemy jak można zrobić prostą „lalkę” jak to określono na oficjalnej, dekorację walentynkową ze spinaczy do bielizny. Czyli prawie za darmo. Są dwie możliwe wersje do zrobienia, dwie pary zakochanych, pierwsza to Padmé Amidala i Anakin Skywalker a druga księżniczka Leia i Han Solo. Kto wie, może już niedługo będzie można pomyśleć i o trzeciej parze? Autorką przepisu jest Tessa Brown.

Czego potrzebujemy:
- Spinaczy do bielizny/ubrań, najlepiej klasycznych drewnianych
- ołówka
- farby akrylowej
- pędzelka
- kleju najlepiej takiego łatwo nakładalnego
- małego guzika
- czarnego pióra / mazaka
- czegoś na włosy (może być rzemyk)
- małego metalowego kółeczka

Najpierw bierzemy spinacz i rysujemy na nim ołówkiem kreski, granice w których będziemy malować.



Potem trzymając się tych linii malujemy ubrania danej postaci.

W tym przypadku tworząc Padmé i Anakin za wzór ubrań użyto scenę z pastwiska shaaków na Naboo. Padme ma tam złotą suknię, a Anakin prosty, brązowy płaszcz Jedi. W przypadku drugiej pary jest łatwiej, bo Leia ma cały strój biały, a Han nosi ciemno szare ubranie.





Dalej przechodzimy do szczegółów. Pierwszy z nich to włosy Amidali. Tutaj można je zrobić z różnych rzeczy, na przykład poskręcanego rzemyka. Trzeba je tylko odpowiednio upleść.



Następnie przyklejamy rzemyk do spinacza. Dlatego dobrze mieć tu odpowiedni klej, by się za bardzo nie upaćkać. Dodatkowo przydadzą się mosiężna lub blaszane kółeczka, które można czasem znaleźć w różnych sprzętach domowych.



Włosy Lei są łatwiejsze, zwłaszcza te jej charakterystyczne baranki. Wystarczy wziąć guzik i odpowiednio go pomalować, a potem przykleić.



Kolejny krok to wygładzenie wyglądu i dodanie szczegółów na ubraniach, tak by bardziej przypominało to postaci z sagi.



Następnie rysujemy zakochane oczęta.



I mamy dwa przykłady gwiezdnych, zakochanych par na Walentynki złapanych w wiecznym uścisku miłości. Spróbujcie ich rozdzielić, zobaczycie jak lgną do siebie.

Domowy sposób na zrobienie miecza świetlnego

JoeMonster
6

Marzeniem niejednego fana Star Wars jest posiadanie własnego miecza świetlnego. Takiego prawdziwego z filmu oczywiście nie, bo on w naszym świecie nie istnieje w takiej samej formie, ale replik jest na rynku bez liku. W sklepach można nabyć miecze do walk i zabaw lub też kolekcjonerskie rękojeści, a wszystko to różnorakiej jakości, od koloru do wyboru. Jednak prawdziwą kwintesencją miecza świetlnego jest możliwość samodzielnego zbudowania go, w końcu w uniwersum Star Wars miecze świetlne to rękodzieła. No i tu też mamy wiele opcji, bo tysiące osób zdecydowało się na skonstruowanie własnego mieczyka. Nad tym zagadnieniem pochyliła się również ekipa JoeMonster i przytoczyła jeden z wariantów „lejzer słorda”, lekko nietypowy ale skuteczny i efektywny w szczególności do pozowania na zdjęciach w ciemności.

Najpierw należy zgromadzić odpowiednią ilość diod LED w wybranym kolorze, następnie trzeba się zabrać do żmudnego lutowania. Aby uniknąć usmażenia takiego miecza, najlepiej podzielić go na 4 niezależnie zasilane sekcje połączone równolegle.



Same diody są zbyt delikatne i giętkie, więc konstrukcję trzeba usztywnić, na przykład dolutowując po obu stronach przewód ze splotu miedzianego. De facto usztywnieniem będzie cyna, ale splot również tu pomaga.



Zasilanie pozostawia sporo miejsca do indywidualnego dopasowania. Mogą to być 2 lub 4 baterie AA, ale można też skorzystać z mniejszych i wydajniejszych (choć sporo droższych) baterii CR123A.


Ogranicznik prądu stabilizuje natężenie na poziomie 350 mA. Każda dioda pracuje przy nominalnym prądzie 20 mA, przy czterech bateriach i czterech sekcjach diod każda sekcja otrzyma po 350 mA. Z założenia, że w każdej sekcji jest ok. 25 diod wynika, że każda dioda dostanie 14 mA. Wystarczy do poprawnej pracy, a miecz nie będzie się przegrzewał.


30-milimetrowa chromowana rura, wystarczająco długa, żeby pomieścić pojemnik z bateriami i mocowanie miecza.



Kolejna rura, tym razem o ściance grubości 2,5 mm zrobiona z poliwęglanu. Takim mieczem naprawdę można powalczyć. Rura długości około metra została wypełniona cienką pianką pakową, zapewnia ona osłonę przed uszkodzeniem mechanicznym konstrukcji diod i dzięki niej światło jest bardziej rozmyte i rozproszone.



Łączymy obie rury.




Zakończenie rury z włącznikiem. Tutaj mamy szerokie pole do popisu, najlepszym rozwiązaniem (a w dzisiejszych czasach znowu nie takim nieosiągalnym) jest wydruk 3D. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, to można kombinować i dobierać różnego rodzaju korki, a w ostateczności wyciąć taki korek ze stwardniałej pianki montażowej.



Włączniki mogą być różne, jak komu pasuje.



Do boju!





Zrób to sam: Kalendarz adwentowy

Oficjalny blog
9

Święta się zbliżają, warto pomyśleć o kalendarzu adwentowym. Dawno temu Bonnie Burton na oficjalnym blogu przygotowała przepis jak zrobić przykładowy.



Potrzebujemy:
  • Białego notatnika
  • Kleju
  • Nożyczek
  • Starych kart świątecznych
  • Taśmy
  • Wydrukowanych numerków

Z tym, że z tymi numerkami jest jeden drobny problem. Mianowicie Bonnie pisała by przygotować numery od 1 do 31, tyle ile jest dni w grudniu. Wtedy otrzymalibyśmy kalendarz na grudzień. Kalendarz adwentowy, przynajmniej w tradycyjnym europejskim znaczeniu odlicza dni do świąt Bożego Narodzenia, przez cztery tygodnie. To okres zwany Adwentem, czasem oczekiwania. W tym roku Adwent rozpoczyna się 2 grudnia i potrwa aż do Wigilii (24 grudnia). I takie numerki potrzebujemy od 2 do 24. Oczywiście jak ktoś chce zrobić więcej, to może. Trzeba pamiętać, że Adwent co roku zaczyna się w inny dzień, ale łatwo go wyznaczyć. Zawsze zaczyna się czwartą niedzielą przed Świętami, czyli przed 25 grudnia. A kończy się zawsze 24 grudnia (to może być jednocześnie czwarta niedziela).

Instrukcja:



1. Wytnij głowy swoich ulubionych postaci z Gwiezdnych Wojen, z magazynów, komiksów, okładek książek lub innych druków. Głów musi być tyle ile będziemy mieć dni w kalendarzu.



2. Wytnij też literki, z których można ułożyć napis „Kalendarz Adwentowy”.



3. Ze starych kartek i dekoracji świątecznych wytnij Mikołaja, elfy, choinkę, bałwana, renifery i inne świąteczne dekoracje. Połącz je z głowami postaci z Gwiezdnych Wojen, tworząc zabawne scenki. Sklej głowę z wyciętą postacią.



4. Staraj się robić różne scenki i grupować postaci.



5. Umieść scenki/postaci na kolejnych stronach notatnika.



6. Wydrukuj numery dni, wytnij je i naklej do notatnika. Ew. możesz je narysować. Możesz też dodatkowo udekorować kalendarz np. brokatem.

Teraz można się już cieszyć gotowym kalendarzem. A jak komuś nie chce się robić, zawsze można kupić kalendarz od LEGO.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.