Książki

The Art and Making of Star Wars: The Force Unleashed


Autor: W. Haden Blackman, Brett Rector
Oryginalny tytuł: The Art and Making of Star Wars: The Force Unleashed
Wydanie PL: ---
Wydanie USA: Insight Editions / Palace Press 2008
Przekład: ---
Ilustracja i zdjęcia: Lucasfilm / LucasArts
Stron: 168
Cena: 29,95 USD




Recenzja Lorda Sidiousa

„The Force Unleashed” miało być najważniejszym wydarzeniem roku 2007. Gra i cała otoczka. Mnie najbardziej cieszyło, że powstanie projekt, w stylu Cieni Imperium. Cóż przyznam szczerze, że się trochę rozczarowałem. I nie mówię tu o poziomie głównej opowieści, ale temu, że nie zapanowano nad całością i projekt się rozmył. Pod tym względem TFU jest niewątpliwie zmarnowaną okazją. I myślę, że doskonale to widać także i na przykładzie tej pozycji.

Mam w pamięci historie powstania filmów czy The Secrets of the Shadows of the Empire, gdzie poznawaliśmy poprzedni projekt i dokładnie czegoś takiego się spodziewałem. Opowieści o pomyśle, przemyśle, ludziach, ideach i wykonaniu tego wszystkiego. Niestety ten „Making of” nigdy nie miał być czymś takim. Najłatwiej go określić mianem wspomnień Hadena Blackmana i Bretta Rectora i to ograniczających się do zmian w fabule. Owszem jest to fajne, gdy widzimy jak ewoluowała rola poszczególnych postaci, elementów, konceptów, jak przyjmowały one swój ostateczny kształt, ale to moim zdaniem dużo za mało. Część technologiczna, to zaledwie kilka zdań o wykorzystanych technikach, właściwie powtórzenie tego, co znalazło się na stronie. I tyle. Nie ma nawet informacji ile linii kodu stworzono, jakich języków używano, nic. Nie mówię już o kwestiach związanych z projektem, te po prostu nie istnieją. Książka? Komiks? Minisy? Figurki? Nadzór nad całością? Nie widać tego, co dla mnie jest niepowetowaną stratą. Liczyłem, że z tej pozycji dowiem się nie tylko jak zmieniała i rozwijała się fabuła, które pomysły Lucas usunął, które zaakceptował, a które sam zaproponował, ale przede wszystkim jaki miało to wpływ na cały sztab ludzi, którzy przy tym pracowali. Takiego wrażenie się nie odnosi czytając tę pozycję. Ot TFU to wspaniałe dzieło Blackmana i Rectora, fenomenalne, niesamowite, a historia jest genialna, pomagało im kilka osób, głównie przy konceptach, no i Lucas... Reszta nie ma żadnego znaczenia, nie ma mowy by komuś się coś nie podobało. I to jest dla mnie w pewien sposób smutne, bo widać doskonale, że takie książki powinien pisać ktoś z boku, niezaangażowany bezpośrednio w produkcję, ktoś taki jak Jonathan W. Rinzler, który ma doświadczenie i przede wszystkim chęć grzebania i wyszukiwania ciekawostek, oraz umiejętność prezentowania wiedzy. Tu niestety tego zabrakło.

Gdybym miał oceniać sam tekst, na pewno byłbym mocno niezadowolony. Ale tu mamy też mnóstwo konceptów artystycznych i zdjęć z gry. I to jest prawdziwa wartość tej książki, nie jako źródło informacji, a jako album. W dodatku pogrupowany po postaciach, miejscach, wykorzystujący pomysły z epizodów tak te wykorzystane, jak i nie tylko. Pod tym względem całość się jak najbardziej sprawdza, świetnie się to przegląda. Na dodatek w środku znajdziemy karty z opisem postaci, ot ciekawy dodatek, a całość została wykonana z papieru ekologicznego, co się tym bardziej ceni. Misterna i dopracowana robota.

Jeśli miałbym oceniać jakość informacji, to pozycja mnie rozczarowała i to bardzo delikatne określenie. Z drugiej strony jest przepięknie zrobiona, cieszy oko, gdy się to przegląda. Zupełna odwrotność „The Secrets of the Shadows of the Empire”, gdzie opakowanie było „nędzne”, za to zawartość merytoryczna niesamowita. Jeśli chcecie poznać szczegóły powstawania gry, nie sięgajcie po ten album. Jeśli chcecie pooglądać koncepty i zobaczyć jak scenariusz się zmieniał w czasie, to jest to pozycja dla was. Do pooglądania, czytać należy inne rzeczy. A informacji o powstawaniu TFU chyba najlepiej szukać w sieci.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Jakość zdjęć i grafik: 10/10
Jakość informacji: 4/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,50
Liczba: 2

Użytkownik Ocena Data
SWkoleś 7 2008-12-29 09:52:07
Lord Sidious 6 2008-12-28 16:52:28

Tagi: Album (65) Brett Rector (1) Haden Blackman (33) The Force Unleashed (7)

Komentarze (5)

No cóż, jeszcze tego nie dorwałem w swoje łapki, ale na pewno kupię - uwielbiam concept arty, storyboardy i inne tego typu rzeczy :D Choć zmiany w scenariuszu średnio mnie interesują, wiadomo że musiał on znacząco ewoluować - o wiele bardziej wolałbym tutaj ciekawostki i opisy jak TFU powstawało... No niestety :( Ale pozycji tej z pewnością z listy "do nabycia" nie skreślę mimo wszystko :D

A po kego grzyba kupować, jak w maju prawdopodobnie wylatuje do Stanów :)? Ale i tak poszukam na necie, i równocześnie kase pozbieram na książeczke, wrazie czego xD

lord commando-a nie lepiej spróbować zbierać DUŻĄ kasę i zamóić pocztą lotniczą ze Stanów??

Kiedy wyjadę do Stanów, napewno poszukam, bo czuje że warto :)

Ja kocham szkice i koncepty. To coś dla mły...

UFFFFFFFF,dużo tego...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.