Książki

Świt Jedi: W nicość

Autor: Tim Lebbon
Oryginalny tytuł: Dawn of the Jedi: Into the Void
Wydanie PL: Amber 2014
Wydanie USA: Del Rey 2013
Przekład: Anna Hikiert i Błażej Niedziński
Ilustracja na okładce: Torstein Nordstrand
Stron: 304
Cena: 37,80 zł



Od dziesiątek tysięcy lat zgłębialiśmy Moc, wokół której zbudowaliśmy naszą wspólnotę. Wojny i konflikty przychodziły i przemijały. Walczyliśmy o utrzymanie mroku i jasności w równowadze. Teraz jednak zagraża jej coś, co może zniszczyć nas wszystkich. Samotny człowiek... i jego marzenia.

Na planecie Tython powołano do życia starożytny Zakon Je’daii. Pod okiem jego mądrych Mistrzów Lanoree Brock poznawała tajniki Mocy, szybko stając się jedną z najpotężniejszych adeptek. W niej Moc była silna, lecz nie w jej bracie, który porzucił ścieżkę Je’daii. Jego szkolenie zakończyło się tragedią.
Po latach Lanoree stojąca na straży pokoju w galaktyce zostaje wezwana przed oblicze Rady Je’daii. Sprawa nie cierpi zwłoki. Ogarnięty obsesją podróży poza granice znanego wszechświata przywódca fanatycznego kultu zamierza otworzyć kosmiczny portal, używając straszliwej ciemnej materii. Ryzykuje kataklizm, który może zniszczyć cały układ gwiezdny. Widmo unicestwienia galaktyki jest przerażające. Lecz Lanoree jeszcze bardziej szokuje decyzja Mistrzów Je’daii, którzy powierzają misję zapobieżenia katastrofie właśnie jej - dopóki nie pozna ich powodów...



Recenzja Lorda Sidiousa

Dużo obiecywałem sobie po tej książce i przyznam, że chyba zdecydowanie za dużo. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego kiedy w końcu piszą powieść, która może bawić się światem, rozwijać go, a przede wszystkim nie jest ograniczona zwłaszcza postaciami, dostajemy w najlepszym przypadku sztampę. Tim Lebbon właśnie coś takiego napisał, czytadło, które za mocno nie odrzuca, ale też nie wciąga, a co najważniejsze i najgorsze zarazem, szybko się zapomina o czym właściwie było.

Nie ukrywam, że lubię obserwować zmiany w czasie. Przeskoki o całe tysiąclecia powinny dość dużo zmieniać w uniwersum. Niestety w EU zmiany są co najwyżej kosmetyczne. Początkowo bardzo przeszkadzało mi to w książkach i komiksach związanych z „The Old Republic”, ale tam akurat w grze to się sprawdza doskonale. Tu jednak mamy więcej niż niespełna cztery millennia przed filmami, a zmiany nadal są kosmetyczne. Co gorsze właściwie nie mają większego wpływu na fabułę, możnaby ją przenieść praktycznie w dowolny inny okres względnego spokoju i książka nic by na tym nie straciła. To mnie osobiście dość mocno boli, bo liczyłem trochę na nową erę.

Jasne pewne elementy są widoczne gołym okiem. Nie mamy Jedi tylko Je’daii, nie ma konfliktu między Ciemną a Jasną Stroną Mocy, ale jest problem z utrzymaniem równowagi. Owszem jest Typhon, są problemy ze swobodnym lataniem po wszechświecie, raczej te loty są dość bliskie, mamy też dobrego policjanta z rasy Sithów, ale mamy też przedstawicieli rasy Noghri... Są to niestety elementy, które nie zostały wykorzystane. Sam fakt, że główna bohaterka używa praktycznie Jasnej i Ciemnej Strony, w tym rytuałów, które raczej mogłoby się kojarzyć z Sithami byłby wielce interesujący, gdyby został rozwinięty. Tutaj to po prostu fakt, tak jest i tyle. Efekt końcowy jest taki, że zamiast Jedi z problemami, który stąpa na krawędzi jak choćby Revan, dostajemy Je’daii bez problemów i kompleksów, która łazi po krawędzi, chybocze się, a nawet jak się wywali i spadnie w jedną lub drugą stronę, to póki może wstać nie ma żadnego problemu. Tyle, że taki koncept byłby dość intrygujący, gdyby tylko został wykorzystany, choćby w kontekście formowania się przyszłego zakonu Jedi. Tak niestety się nie stało, Lebbon raczej stawia na przygodówkę, stara się nie filozofować. W ostatecznym rozrachunku Lanoree jest mało ciekawą i mało znaczącą postacią. W dodatku dość ograniczoną, jednym wątkiem.

O ile świat nie został należycie wykorzystany, o tyle jeszcze „ciekawiej” jest z fabułą. Prawdę mówiąc czytając tę książkę miałem wrażenie, że to raczej jest klasyczna nowela, a nie powieść. Właściwie jest jeden wątek, z punktem kulminacyjnym. Młoda Je’daii Lanoree Brock zostaje wysłana w misję mającą na celu powstrzymanie jej brata Dala, który zgubił równowagę i zaczyna mocno rozrabiać. Dodatkowego dramatyzmu dodają tu właśnie relacje między rodzeństwem i to by było na tyle. Praktycznie nie istnieją wątki poboczne, fakt, że bohaterką jest kobieta także nie zostaje wykorzystany, a inne postaci widzimy właściwie tylko kiedy mają bezpośredni kontakt z główną bohaterką. By za dużo nie zdradzać, to fabularnie Lebbon na szczęście sobie poradził. Ale można było to zamknąć w opowiadaniu i umieścić praktycznie w dowolnej erze.

W środku wydania oryginalnego znajdziemy kilka stron z komiksu „Dawn of the Jedi” jako reklamę.

Najbardziej oczekiwałem nowego świata „Gwiezdnych Wojen” i na tym się zawiodłem. Owszem Lebbon raczej odrobił lekcję, bo są gdzieś tam pozostałości po Gree czy Ratakanach, ale to wszystko to niestety tylko i wyłącznie lekko zaznaczone tło. No i jak na nowelę przystało całość jest raczej krótka, przez to chyba właśnie najbardziej traci. Żałuję że Lebbon nie rozwinął swojego dzieła i nie wykorzystał potencjału jakie dawało. Tak dostaliśmy kolejną przygodówkę, o której niestety dość szybko zapomnimy, ale trzeba przyznać, że czyta się to łatwo, szybko i w miarę przyjemnie.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Klimat: 5/10
Opis świata: 6/10
Rozmowy: 5/10


Temat na forum


Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,73
Liczba: 59

Użytkownik Ocena Data
kolilas 10 2017-03-08 22:15:33
settlers2 10 2017-01-22 05:02:24
NieznajomyGość 10 2016-12-24 00:53:47
Kamino_Mando 10 2015-06-04 23:26:33
misiekPL_30 9 2017-03-03 21:59:49
EyeOfDevil 9 2015-02-12 20:06:53
Anduril 9 2014-08-09 19:04:14
Keran 9 2014-08-07 10:06:30
Anakin585858 9 2014-08-01 20:44:56
rotkiw2001 8 2017-05-19 22:30:28
Michalbr10 8 2017-02-02 12:59:50
Skirat 8 2016-08-07 03:17:30
myslik90 8 2016-07-12 10:50:07
Lord Kenobi 8 2016-07-02 21:02:38
bmw830 8 2016-05-07 13:06:16
Kacux 8 2016-03-22 18:11:35
xxyournightmare 8 2016-01-27 10:35:44
Belling 8 2016-01-26 17:33:15
Lanoree Brock 8 2016-01-26 15:58:56
Nestor 8 2015-07-30 15:00:23
Arca Jeth 8 2014-11-30 16:34:24
Rakso311 7 2017-06-14 14:16:31
Baleeroon 7 2017-01-03 16:29:46
Olivia 7 2016-08-02 01:08:31
mcluckiewicz 7 2016-01-09 20:04:41
Sourpuss 7 2015-12-19 21:54:06
Szyszy 7 2015-06-09 21:18:40
olszastefan 7 2015-05-20 01:46:20
lujek123 7 2015-01-15 20:26:09
Bolek 7 2014-08-06 20:24:51
Nadiru Radena 7 2014-01-31 19:44:08
Lord Sidious 7 2013-06-16 10:52:30
Bane90 6 2017-05-25 17:29:02
coligamenoVerati 6 2017-01-09 22:30:38
Astaal 6 2017-01-04 14:41:13
REM.explorer 6 2016-05-18 14:52:20
wajdi 6 2016-05-06 14:27:17
mradrut 6 2016-04-27 20:19:35
kubalol88 6 2016-04-11 15:59:32
Bocianarka92 6 2016-02-25 01:21:33
EsperanzaDMV 6 2016-01-05 22:48:10
Ludzik1993 6 2014-12-14 23:58:15
Anisky 6 2014-07-30 12:30:11
Ahsoka Amelia Tano 6 2014-06-24 11:19:49
FEL-1996 5 2017-07-01 12:47:22
Bev 5 2016-11-04 06:44:57
anskywalker 5 2016-03-21 15:16:44
stanley_89 5 2016-03-08 18:00:08
Kheperseth 5 2015-03-13 09:30:05
epizozeur 5 2014-10-26 23:34:23
Apokalips 5 2014-08-25 17:14:00
Wolf Sazen 5 2014-08-07 21:07:48
Burzol 5 2014-07-20 23:31:36
Daakman 4 2015-07-22 17:32:38
piter89 4 2014-12-07 17:55:09
Karwan89 4 2014-09-23 18:56:47
ooryl 4 2014-09-16 00:40:18
Rusis 4 2013-12-26 18:29:37
firer 2 2016-09-26 23:12:14

Tagi: Amber (200) Anna Hikiert-Bereza (89) Błażej Niedziński (24) Dawn of the Jedi (5) Del Rey (168) Tim Lebbon (1) Torstein Nordstrand (1)

Komentarze (26)

wtrącone fragmenty przeszłości są nudne i dziwnie się je czyta , gdyby nie to dał bym 10/10

Tak jak większość czytelników chyba spodziewałem się więcej po tej pozycji. Chwilami jest klaustrofobiczna jak wnętrze rozjemncy . Ale nie jest aż tak źle by żałować że przeczytało się tę książkę - fajne skoki akcji w przeszłość , krótkie ale wciągające zmiany tempa akcji i zakończenie dające nadzieję na kontynuację.
Mimo wszystko do czołówki brakuje parę parseków i dlatego 6/10.

Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Raz, że dosyć fajna przygodówka - raczej bez happy endu, ale ze zbyt wieloma wątkami niewyjasnionymi wprost, dwa, że super rozwinięcie uniwersum komiksowego. I jak w komiksach mnie ten świat raził, o tyle tutaj forma przekazanai była lepsiejsza. Ode mnie 8/10.

takie mocne 5 książka jest raczej przeciętna, miejscami opornie sie czyta, spodziewałem sie czegoś lepszego.

Książka warta przeczytania. ;)

Nie wykorzystany potencjał i możliwości. Ostatnie dwa rozdziały najlepsze.

Cóż... przez całą książkę nie polubiłem ani Trego ani Lanoree. Wkurzali mnie. Bardzo nie podobało mi sie zachowanie Lanoree. Ogólnie książka stawia zakon je`daii w złym świetle.

Ocena 4
Czyta się łatwo, ale ciężko się wrzuć. Nie przypadła mi do gustu, cieszę się, że mam ją za sobą.

Zabawa w kotka i myszkę przez prawie 300 stron, bez jakkolwiek rozbudowanego finiszu. Jedna ze słabszych książek SW, które ostatnio zostały wydane. Warto do niej sięgnąć jedynie po opisy nowej ery i lokacji.

Dobrze napisana książka ale jakoś tak mało w niej klimatu SW. Potencjał nie został wykorzystany. To raczej poprawna opowieść ze świata fantastyki. Lebbom przetarł szlak ale może inni bardziej się postarają. Polecam bo to dobre czytadło. 6/10

Książka spoko, ot czytadło. Podobała mi się wizja małego uniwersum, czyli tylko jednego układu, i przydługich podróży kosmicznych, a także alchemia i inne nienaturalne sztuczki w wykonaniu Je`daii. Z drugiej strony rozumiem wolę, żeby było tego więcej, a technologia trochę za bardzo przypomina tą z Nowej nadziei, szczególnie ten dobrze droid, czy holofilmy. IMHO w książce wyraźnie zabrakło epickiego finału, żeby chociaż czytelnik zrozumiał o co walczyli główni bohaterowie opowieści.

Książka już dostępna w Empikach i Matrasie :)

Zapowiedz na stronie Amber
Data wydania: 2014-07-29

Na stronie Amberu znalazłem takie coś
http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1552/świt-jedi-w-nicość
Z tego wynika, że na razie przesunęli na 26 czerwca 2014 r., a co potem, to się okaże

Czegoś tu nie rozumiem. W innych krajach ciągle bez problemu wychodzą książki Star Wars, ale polskim wydawcom robi Disney problemy. Np. czeski Egmont wydał w tym roku już 5 książek. W Niemczech także wychodzą w tym roku książki SW, natomiast polskiemu Amberowi rzuca się kłody pod nogi i nie jest to jedyny taki przypadek, bo polski Galaxy Publishing (wydawca Star Wars Magazynu) potraktowano podobnie. Coś mi tu śmierdzi tyle zachodem piętnowanym i pogardzanym nacjonalizmem.

Odpowiedź Amberu:
"Dzień dobry. Ze względu na opóźnienia związane z ustaleniami z Lucasem/Disneyem, zapowiedzi tych książek zostały zdjęte ze strony. Planujemy wydać je jak najszybciej, ponieważ wiemy, że czytelnicy na nie czekają, ale chwilowo nie jesteśmy w stanie podać realnej daty. Niestety te opóźnienia nie są od nas zależne."

A o tej akcji z empikiem też słyszałem. Zawsze kupuję na bointo (o wiele taniej), ale, np. Skok Millenium był dopiero dostępny 3 miesiące po premierze. Zdzierstwo :P

To wyjdzie to w końcu, czy zrezygnowali? Na stronie Amberu książka zniknęła. W Empiku tego także nie ma (ponoć mają umowę z Empikiem, że przez kilka miesięcy po wydaniu, to tylko w Empiku można kupić). Wie może ktoś coś bliższego?

BevRemast -> Ocenę usunąłem w takim razie ;)

-> BevRemast: brawa dla Ciebie. Coraz częściej spotyka się osoby, które oceniają filmy/książki na 1, nawet ich nie czytając i myślą że wszystko jest OK. Wprawdzie to inna sytuacja, bo zrobiłeś to przez przypadek, ale jednak to że przeprosiłeś za to, przywraca wiarę w ludzi.

Przepraszam za tą jedynkę, książki nie przeczytałem mam zamiar zamówić za 2 dni (miałem otwarte za dużo kart :(, pomyłka)

Ten tytuł...

Nie jest źle. Czytam obecnie tę książkę w języku oryginalnym i jestem jakoś w jej połowie. Fajnie opowiedziana historia Je`daii. Gdyby takie wartości przetrwały w zakonie to Lucas nie miałby o czym nakręcić tylu filmów :P a Książką może być dobrym wyznacznikiem do stworzenia paru nowych powieści umiejscowionych w tamtym okresie

Szkoda, też się napaliłem jak zobaczyłem datę 25 000 BBY, myślałem że to będzie arcydzieło, zupełnie nowy świat... Ale z drugiej strony Lebbon przetarł szlak. Może inni twórcy podążą teraz jego śladem i wkrótce zaczną sie pojawiać nowe, ciekawsze książki.

oj szkoda wielka, bo recenzja odziera ze złudzeń. Ja też liczyłem na COŚ, na niższy poziom rozwoju (moze cos jak Ziemia dziś?), na universum SW w powijakach. Szkoda wielka...

No to lipa. Faktycznie epoka w której książka została umiejscowiona daje ogromne możliwości kreowania świata. Pisanie kolejnej powieści przygodowej, która tak naprawdę nic nie wnosi i mogłaby być umiejscowiona w innym okresie czasu jest bezsensowne.

nie mogę się doczekać tej ksiązki

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.