Książki

Star Wars: Battlefront: Kompania Zmierzch

Autor: Alexander Freed
Oryginalny tytuł: Star Wars: Battlefront: Twilight Company
Wydanie PL: Uroboros, grudzień 2015
Wydanie USA: Del Rey, listopad 2015
Przekład: Anna Hikiert-Bereza
Ilustracja na okładce: Aaron McBride
Stron: 525
Cena: 34,99 PLN


Opis

Dawno temu, w odległej galaktyce...

Najdzielniejsi żołnierze. Najtwardsi wojownicy. Ostatni na polu bitwy.


Pośród gwiazd i rozległych obszarów przestrzeni kosmicznej szaleje Galaktyczna Wojna Domowa. Na polach bitew wielu planet Środkowych Rubieży legiony bezwzględnych szturmowców stawiają czoła buntom przeciwko Imperium wszędzie tam, gdzie tylko się one pojawiają, prowadząc bezpośrednią i brutalną walkę z armią bojowników o wolność. Na ulicach i zaułkach spustoszonych miast, siły pierwszej linii Sojuszu Rebeliantów podejmują walkę z wrogiem, spychając go w głąb imperialnego terytorium i zmagając się z krwawymi realiami wojny na powierzchni.

Na czele głównego ataku stoją żołnierze - mężczyźni i kobiety, ludzie i obcy - z sześćdziesiątego pierwszego oddziału piechoty mobilnej, znanej lepiej jako Kompania Zmierzchu. Upartym, utrudzonym w bojach i zaciekle lojalnym wobec siebie, członkom tej grupy odszczepieńców udaje się przetrwać wszędzie tam gdzie inni giną, a ich opór jest najlepszą bronią przeciwko nierównym szansom. Kiedy w obliczu przeważających sił wroga Rebelianci dostają rozkaz wycofania się z akcji, Kompania Zmierzchu niechętnie zgadza się na jego wykonanie. Właśnie wtedy niespodziewany sprzymierzeniec radykalnie zmienia sytuację strategiczną, dając najtwardszym bojownikom szansę na zamianę odwrotu w odrodzenie.

Rozkazy czy nie, samotna i otoczona ale wciąż nieugięta Kompania Zmierzchu przygotowuje się do swojego najbardziej śmiałego manewru. Zamiany brudnej walki w okopach na odważny atak ostatecznego celu: samego serca wojskowej machiny Imperium...



Recenzja Freedona

Alexander Freed to autor kilkudziesięciu scenariuszy głównie do gier komputerowych i komiksów, jednak luźno powiązana z grą książka "Battlefront: Twilight Company" to jego pierwsza powieść. Jej akcja zaczyna się na krótko przed wydarzeniami z "Imperium kontratakuje" i opisuje historię kilku miesięcy działalności sześćdziesiątej pierwszej kompanii mobilnej Sojuszu Rebeliantów, zwanej także jako Kompania Zmierzch. Głównym bohaterem jest Hazram Namir, żołnierz z planety Crucival, który za sprawą różnych zbiegów okoliczności zaciąga się do oddziału i trafia na statek "Thunderstrike" dowodzony przez kapitana Micha Evona. To pod jego rozkazami Zmierzch toczy nierówną walkę z Imperium na planetach takich jak Haidoral Prime, gdzie doprowadzają do pojmania gubernator Everi Chalis. W zamian za obietnicę zemsty na Imperium, kobieta przekazuje im dostęp do kluczowych danych, mogących opóźnić odwrót sił Sojuszu ze Środkowych Rubieży, a także doprowadzić do załamania dostaw zaopatrzenia dla głównych galaktycznych ośrodków.

Książka ta jest zdecydowanie odróżniającą się od pozostałych pozycji spod znaku Star Wars. Zamiast kolejnej przygodówki o wymachujących mieczami świetlnymi rycerzach Jedi, czy legendarnych pilotach gwiezdnych myśliwców, dostajemy powieść z gatunku militarystycznego science-fiction pisaną z perspektywy zwykłej, szarej piechoty. Nie ma tu nieśmiertelnych superbohaterów, tylko szeregowi żołnierze biorący udział w ciężkich misjach na różnych planetach, w trakcie których wielu z nich ginie. Niektórzy są fanatycznymi zwolennikami wszystkiego, co reprezentuje sobą Rebelia, inni zaś mają wątpliwości do czego mogą potencjalnie doprowadzić ich działania na skalę całej galaktyki.

Największą rezerwę do wszystkich działań Sojuszu przejawia główny bohater książki. Hazram Namir jest szkolonym od dziecka żołnierzem z zacofanej planety Crucival, określanej też w galaktyce mianem "porażki kolonialnej". Na jego ojczystym świecie próżno szukać nowych technologii tak popularnych w pozostałych częściach galaktyki, jak choćby blastery. Nie przeszkadza to jednak mieszkańcom świata w prowadzeniu kolejnych wojen, które zgodnie z obserwacjami Namira nie poprawiają w niczym życia zwykłych ludzi, tylko doprowadzają coraz to nowe grupy do objęcia tymczasowej władzy. Takie same jest jego zdanie o Rebelii - według niego w razie zwycięstwa nad Imperium podzieli się na setki zwalczających się wzajemnie obozów, doprowadzając do jeszcze większego chaosu w galaktyce. W nielicznych retrospekcjach dowiadujemy się pokrótce jak Hazram stał się częścią kompanii Zmierzch i stopniowo awansował na stanowisko sierżanta. Bardzo humorystycznie jest przy tym opisane jego pochodzenie z niewiele znaczącej planety, przez co nie zna czasem podstawowych faktów, dotyczących innych planet, gatunków, czy w końcu nie potrafi planować swoich działań w skali kosmicznej. Przedstawiony przez autora niemalże jak mieszkaniec Ziemi, przeniesiony z zaskoczenia do odległej galaktyki, jest jednak najciekawszą i najbardziej złożoną postacią w książce, z której motywami można jak najbardziej się solidaryzować. Wraz z postępem akcji dostrzegamy przemianę Namira, gdy pod wpływem okoliczności musi stać się ze zwykłego żołnierza przywódcą dla reszty grupy i ta rola nie za bardzo mu odpowiada.

Doskonałym uzupełnieniem dla Namira jest postać gubernator Everi Chalis, będąca "mózgiem" wszystkich działań i akcji kompanii Zmierzch, podczas gdy Hazram jest zwykłym dowódcą polowym dla żołnierzy. Ta pełna ambicji artystka napędzana jest chęcią zemsty wobec Imperium, które za karę zesłało ją na odległy świat Haidoral Prime. Niedługo po uwolnieniu jej przez rebeliantów z aresztu domowego, rozpoczyna osobistą zemstę na poplecznikach Imperatora udzielając Sojuszowi strategicznych informacji na temat funkcjonowania trybów imperialnej machiny. Ku zmartwieniu Namira staje się przez to istotną figurą w drużynie, a z jej zdaniem musi się liczyć podczas każdej z akcji. Mimo wzajemnej niechęci tworzą razem zgraną parę, biorąc udział w bitwach o Hoth, czy Sullust i stawiając czoła z lepszym lub gorszym skutkiem między innymi Darthowi Vaderowi. Częstotliwość prowadzonych przez nich misji sprawia w końcu, że kompania ledwie może dać sobie radę z ponoszonymi stratami.

Tłem dla ich działań są właśnie pozostali członkowie Zmierzchu tacy jak Brand, Gadren, czy Charmer, podróżujący z kompanią od planety do planety, od akcji do akcji. Autor bardzo umiejętnie pokazuje zależności i stosunki pomiędzy żołnierzami - dowódcami i szeregowcami, czy żółtodziobami i wyjadaczami. Z uwagi jednak na jednowątkowy przebieg fabuły i duże straty ponoszone przez rebeliantów, trudno bezpośrednio identyfikować się z kimś spoza dwójki głównych bohaterów.

Poza Rebeliantami autor wprowadza w wątkach pobocznych także kilka postaci imperialnych. Prałat Verge wraz z kapitanem Taborem Seitaronem tworzą niejako grupę pościgową za gubernator Chalis. Pierwszy przedstawiony jest jako młody akolita Imperatora Palpatine'a, gotowy aby wykonywać każdą jego wolę bez względu na okoliczności. Traktuje zarówno załogę, jak i swój statek wybitnie przedmiotowo, uważając ich jedynie za pomoce konieczne do realizacji nadrzędnego celu, czyli zapanowania Nowego Ładu. Kapitan Seitaron jest zaś weteranem, wciągniętym w akcję ze swego wygodnego stanowiska w akademii na Caridzie. Nie pochwala metod działania Verge'a i przynajmniej częściowo stara się uchronić załogę niszczyciela przed jego zgubnymi pomysłami. Zupełnie oderwany od reszty akcji powieści jest natomiast wątek Thary, czyli kobiety-szturmowca numer SP-475. Początkowo zanosi się, iż będzie miał jakiś większy wpływ na resztę fabuły, tylko po to by na koniec książki okazało się, że to jedynie zapchajdziura mająca być częściową rehabilitacją szturmowców jako takich. Szkoda papieru.

Jeśli chodzi o ostateczną ocenę, styl pisania Alexandra Freeda może się podobać. Oczywiście jest to debiut tego pisarza w pełnowymiarowej powieści, ale nie jest on osobą zupełnie obcą dla wszechświata Gwiezdnych Wojen (autor scenariuszy do wydawnictw powiązanych z "The Old Republic"), przez co zna mechanizmy i zasady rządzące tym uniwersum. Pomimo drobnych niedociągnięć zarówno główny wątek, jak i bohaterowie są interesujący, przynajmniej jak na poziom książek Star Wars, a Freedowi udaje się zachować równowagę między dialogami i opisami akcji. Książka jest szczególnie godna polecenia dla miłośników militarystycznego science-fiction, którzy chcą zobaczyć funkcjonowanie Rebelii z innego punktu widzenia, niż tylko "Wielkiej Trójki", czyli Luke'a, Hana i Leii wraz z ich najbliższym otoczeniem.

Galeria



Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Klimat: 7/10
Opis świata: 7/10
Opis walk: 10/10
Rozmowy: 8/10





Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,45
Liczba: 55

Użytkownik Ocena Data
darth sheldon hiszpański inkwi 10 2016-11-02 18:26:07
Power of the Light Side 10 2016-04-13 18:36:04
ŚwietlnyPejczyk 10 2016-01-03 12:54:50
Jacken 10 2016-01-02 00:31:25
Mikołaj Linkowski 10 2015-12-29 21:17:31
Bob7777 9 2016-11-22 12:26:31
ptychu8 9 2016-10-06 20:22:44
rotkiw2001 9 2016-04-03 22:24:49
Adxoer27 9 2016-03-25 12:03:24
settlers2 9 2016-03-22 17:38:01
adase 9 2016-03-07 00:29:32
Nadiru Radena 9 2016-02-29 18:56:52
hugs1s 9 2015-12-30 22:23:51
bmw830 9 2015-12-28 17:26:10
Hego Damask 9 2015-12-23 04:00:45
buczanova 9 2015-12-19 10:54:45
sarin83 9 2015-12-14 22:53:50
-Piccol+ 8 2016-12-10 17:41:38
Darth Leonard 8 2016-07-07 15:22:58
Keran 8 2016-06-03 12:39:03
greatergood 8 2016-04-29 02:01:56
Bao Dak-Arr 8 2016-03-12 23:44:01
JasterMonty 8 2016-02-26 13:35:00
Bocianarka92 8 2016-02-25 01:23:31
Lord Kenobi 8 2016-02-03 22:16:57
Kovallo 8 2016-02-03 19:06:11
corristox 8 2016-01-27 14:33:20
szymon3258 8 2016-01-06 12:31:19
MrKarczoch 8 2016-01-02 20:06:42
vader015 8 2016-01-02 10:19:47
Rethinker 8 2015-12-14 23:27:52
Freed 8 2015-12-05 03:26:32
adam1210leg 7 2017-01-01 19:43:41
KrzysztOFF 7 2016-09-28 19:03:50
CC-3636 7 2016-09-26 09:04:56
Ren Kylo 7 2016-09-25 12:14:13
Kaminoda 7 2016-08-05 10:47:42
Mossar 7 2016-07-29 18:30:37
Doris 7 2016-07-18 20:36:46
SHIFT 7 2016-07-05 23:06:35
Ubi Dub Skubi Dub Kenubi 7 2016-06-14 15:28:09
mckenziee87 7 2016-04-05 22:29:55
weird.vector 7 2016-03-01 12:04:31
Kassila 7 2016-02-04 21:47:12
SirStaniak 7 2016-02-04 16:46:22
kubalol88 6 2016-11-21 21:43:42
darth szymu 6 2016-07-15 13:17:36
Joylinda_Hawks 6 2016-03-04 21:42:13
FEL-1996 5 2016-06-09 22:00:06
Darth Invidious 5 2016-05-25 19:26:35
słomiany 5 2015-12-27 18:16:42
Oyabun 4 2016-01-24 18:11:40
Shedao Shai 2 2015-12-25 22:29:16
pawe17 1 2016-03-01 16:37:58
DarthRevan210 1 2016-02-07 08:10:23

Tagi: Aaron McBride (2) Alexander Freed (5) Anna Hikiert-Bereza (84) Del Rey (163) GW Foksal (Uroboros, W.A.B.) (15)

Komentarze (15)

Najdzielniejsi z żołnierzy. Najtwardsi z wojowników. Nigdy się nie poddają.

Przez całą pierwsza polowe nie potrafilem sie jakos wkrecic w historię Zmierzchu. Po Hoth ksiazka zaczela mi sie coraz bardziej podobac, koncowka byla bardzo dobra. Dałem jednak 7/10. Byłoby wiecej gdyby tak dlugo nie ciagnal sie wstep do wydarzen po Hoth. Bo takie mialem odczucie - ze pol ksiazki czytamy niezbyt powiazane ze soba historie, wyjasniajace motywy i charakter bohaterow.

Jak dla mnie główny bohater jest bezbarwny i to zabija cały klimat.

Bardzo dobra powiesc wojenna, zdziwie sie, jezeli w przyszlosci nie poznamy dalszych losow Twighlight Company.

Jedyne czego moge sie przyczepic to historia tej mlodej pani szturmowiec, ktora przewijala sie przez powiesc. Nie wniosla prawie nic i tak jakby jej nie rozwinieto dostatecznie.

dla mnie jest po prostu nijaka 5/10, gdyby nie końcówka, a mianowicie 3 może 4 rozdziały, to nic by tej powieści nie uratowało.

Naprawdę bardzo ciekawa i wciągająca powieść polecam wszytkim. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Jak dla mnie najlepsza z dotychczasowych nowokaninicznych książek.

Zmierzch się nie poddaje (Piechota Mobilna 61) - i wszystko jasne :-)

8+/10 Super książka! Plusa dodałem za wciągającą końcówkę. Książka bardzo dobrze przedstawia historię tytułowej Kompani Zmierzch, a główne postacie (Chalis i Namir) są dobrze rozwijane.
Alexander Freed świetnie napisał książkę - plus za nawiasy oraz równowagę pomiędzy opisami i dialogami (czasami więcej opisów w przeszłości Namira), mały minus za słownictwo (nie jestem fanem brzydkich słów). Jestem pozytywnie zaskoczony tym, że to pierwsza powieść tego autora.
Tłumaczenie - dobre, ale pani Anna Hikiert popełniła jeden znaczący błąd na początku pierwszego działu: "Trzydzieści dni po wojnach klonów", a powinno być "trzynaście" - na szczęście szybko się zorientowałem.
Warto zauważyć, że jest to jedna z pierwszych książek od Uroborosa, która zawiera chronologiczny spis książek.
Serdecznie polecam tą pozycję!

Nie wiem może niektórzy oceniają ją ładnej okładce ale to nuda gdyby to porównać chociażby do komandosów republiki to jest wręcz tragedia. I to niestety kolejna pozycja nowego kanonu nic nie wnosząca faktycznie nowego i ciekawego

Niesamowicie dobra książka, nie mogę uwierzyć, że to pierwsza powieść tego autora, a już takie cudo. Bardzo spodobał mi się opis życia szturmowców. Szkoda tylko, że na początku chwilę się zgubiłem, bo w pogrubienie napisach w pierwszym rozdziale powinno być napisane trzynaście lat po wojnach klonów, a nie trzydzieści, ale na szczęście szybko się zorientowałem.

Książka dobra, na plus to że nie jest cienka i jest co czytać. Niektóre postacie zarysowane lepiej, a niektóre fatalnie. Szturmowcy dalej jak na elitę imperium schodzą do zaświatów za szybko. No, ale co najważniejsze Battlefront co do którego nie szkoda wydanych pieniędzy.

Nie histeryzuj. Zaraz będzie "Koniec i początek" i "Heir to the Jedi" i średnia się wyrówna.

Recenzje dalej powyżej oczekiwań Krogulca.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.