Książki

Star Wars: Więzy krwi

Autor: Claudia Gray
Oryginalny tytuł: Star Wars: Bloodline
Wydanie PL: Uroboros, lipiec 2017
Wydanie USA: Del Rey, maj 2016
Przekład: Anna Hikiert-Bereza
Ilustracja na okładce: Scott Biel
Stron: 352
Cena: 28,00 USD/39,99 PLN


Nota wydawnicza

Po tym jak Rebelia pokonała Imperium podczas bitwy o Endor, Leia Organa sądziła, że to zwycięstwo da początek trwałemu pokojowi. Teraz ta nadzieja wydaje się jej zaledwie odległym wspomnieniem.

Nowa Republika pod rządami senatu galaktycznego czuwa nad bezpieczeństwem obywateli od ponad dwóch dekad. Wojny, które podzieliły galaktykę, odchodzą powoli do historii. Jednak senatem powoli zaczynają targać nowe konflikty. Pod nieobecność Mon Mothmy, byłej przywódczyni Rebelii i pierwszej kanclerz Nowej Republiki, uformowały się dwie nieoficjalne, ale prężne frakcje: populiści, przekonani, że niepodzielną władzę powinny zachować poszczególne planety, oraz centryści, przedkładający nad podejście opozycji silny galaktyczny rząd i potężniejsze wojsko.

Tylko najwięksi z bohaterów wojennych są nadal darzeni szacunkiem przez wszystkich. Podczas ceremonii odsłonięcia pomnika Baila Organy senat jednoczy rzadka harmonia. To uroczysty dzień, jednak nawet w takiej chwili rozłam pomiędzy światami galaktyki wciąż się pogłębia. Jako szanowana senator Leia musi stawić czoła niebezpieczeństwom, które zagrażają raczkującej demokracji – zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Bossowie podziemnego półświatka, zdradzieccy politycy i imperialni lojaliści sieją w galaktyce zamęt. Zdesperowani członkowie senatu, zdeterminowani do tego nie dopuścić, wzywają do wyboru pierwszego senatora. Liczą na to, że to wpływowe stanowisko zapewni podzielonej galaktyce silne przywództwo.

Jako córka Dartha Vadera Leia musi się liczyć z brakiem zaufania ze strony osoby, która zajmie tę pozycję – nawet mimo iż jej poplecznicy chcieliby widzieć na tym stanowisku nie kogo innego, lecz właśnie ją. Możliwe jednak, że pojawienie się nowego wroga nie pozostawi Lei wyboru, bo na skraju znanej galaktyki czai się w mroku tajemnicze zagrożenie…

Oto opowieść o wydarzeniach poprzedzających akcję filmu i książki Star Wars. Przebudzenie Mocy.


Galeria




Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,39
Liczba: 28

Użytkownik Ocena Data
Mossar 10 2017-08-12 12:40:50
SirStaniak 10 2017-08-10 22:41:06
mati212 10 2017-08-03 19:15:18
anonim_zks 10 2017-07-26 19:43:08
Rewilla 10 2017-05-04 11:46:59
Power of the Light Side 10 2016-07-11 15:51:51
Darth Starkiller 9 2017-09-17 20:18:36
Keran 9 2017-08-30 21:43:10
szymon3258 9 2017-08-03 12:34:35
jakaptur 9 2017-07-25 18:14:30
settlers2 9 2016-11-04 21:22:44
Rayena 9 2016-09-27 10:11:40
chris87 9 2016-06-15 14:34:39
weird.vector 9 2016-05-29 12:21:36
Bakuś 9 2016-05-12 19:34:14
Szyszy 8 2017-09-23 12:47:06
Darth Leonard 8 2017-05-29 14:42:23
DarthMalkaya811 8 2017-01-06 15:49:32
Gianie 8 2016-12-28 20:35:42
bmw830 8 2016-07-03 20:15:31
vilkala 8 2016-05-31 21:00:04
kubalol88 7 2017-07-26 22:51:51
Gapcio Gapcioszewicz 7 2017-04-29 15:06:55
Thrawn700dx 7 2016-08-24 08:56:11
Mr. Tano 7 2016-05-30 01:07:31
Burzol 7 2016-05-25 08:29:41
Oyabun 6 2017-08-08 11:52:00
Jaco 303 5 2017-04-09 17:41:54

Tagi: Anna Hikiert-Bereza (91) Claudia Gray (5) Del Rey (208) GW Foksal (Uroboros, W.A.B.) (16) Scott Biel (6)

Komentarze (7)

Bardzo dobrze czytało mi się tę powieść. "Więzy krwi" Claudii Grey zawierają mnóstwo wątków, które niesamowicie ubogacają nowy kanon w czasach pomiędzy Epizodem VI a Epizodem VII. Możemy przeczytać tutaj o już może nie raczkującym, ale bardzo młodym organizmie państwowym, jakim jest Nowa Republika. Sytuacja przedstawiona w książce nie prezentuje się pozytywnie dla Nowej Republiki, gdyż jej Senat jest wewnętrznie podzielony między różne frakcje, wśród których najsilniejsze są dwie, wzajemnie siebie zresztą zwalczające. Są to populiści (zwolennicy jak największej niezależności światów wchodzących w skład Nowej Republiki) oraz centryści (zwolennicy powiększenia uprawnień rządu centralnego oraz zmniejszenia odrębności politycznej i prawnej światów Nowej Republiki).

"Więzy krwi" to jednak nie tylko opowieść o skomplikowanej sytuacji w Nowej Republice czy o tym, jak doszło do sytuacji, w której tak zasłużona dla Nowej Republiki osoba jak księżniczka Leia musiała działać w "Przebudzeniu Mocy" nie w Senacie, ale jako przywódczyni militarnej organizacji zwanej Ruchem Oporu. Zresztą to nie jest jedyny wątek z Epizodu VII, który staje się bardziej jasny i rozwinięty czy też mający więcej sensu. Wszystko to dzięki informacjom zawartym w powieści Claudii Grey.

Oprócz wątków politycznych, mamy tutaj w sumie wszystko czego dusza zapragnie: intrygi, akcję, trafne dialogi, barwne postacie pierwszo- i drugoplanowe. Są też momenty zaskoczenia. Na początku tempo wydawało mi się być zbyt wolne, ale ostatecznie nie jest to taką dużą wadą, gdyż potem można było dosłownie wsiąknąć w historię, a zmiana tempa i dynamiki w opowiadanej historii była w pełni uzasadniona (przykładowo, początek nie wciągał tak bardzo jak już to, co działo się po przeczytaniu 1/5 książki).

Tak jak zaletą jest ogólnie tempo akcji zaprezentowane w "Więzach krwi", tak nie znaczy to, że jest ono zaletą całkowicie. Do największych wad mogę zaliczyć nierówne pod względem gabarytów wątki, co prowadziło do kuriozalnych sytuacji, w których mniej ważne dialogi czy sytuacje były rozciągane w moim odczuciu jakby na siłę, podczas gdy ważniejsze wątki były ucinane lakonicznie napisanym opisem tego, co w przypadku sytuacji nazwanych wcześniej "mniej ważnymi" było opisane w obszerny sposób. Ktoś mógłby powiedzieć, że pomagało to dynamizmowi. Otóż nie. Tworzyło to według mnie dysproporcję wątków niezgodną z ich wagą dla całej powieści. Nie wiem czemu tak się stało, ale chociażby te dodatkowe kilkadziesiąt stron wpłynęłyby pozytywnie na całą powieść, a procentowo jej rozmiar jakoś bardzo nie uległby zmianie.
Drugą wadą będzie naiwny, w sposób ekstremalnie naiwny, finał przygody na Sibensko. Aby uniknąć spoilerowania zaprzestanę tylko na wspomnieniu o tym, że dla mnie cała przygoda w tymże miejscu była świetna, ale szkoda, że jej zakończenie było tak bardzo naiwne.

Podsumowując, bardzo dobrze się bawiłem przy tej wciągającej powieści. "Więzy krwi" Claudii Grey to pozycja wręcz obowiązkowa dla wszystkich fanów Gwiezdnych Wojen, którzy są ciekawi, jak prezentowała się sytuacja w Galaktyce w latach między 4 ABY a 34 ABY. Dodatkowo sądzę, że spodoba się także tym, którzy nie mieli wcześniej z Gwiezdnymi Wojnami do czynienia - wszak opowiada coś, co wcześnie nie zostało w ramach nowego kanonu aż tak bardzo rozwinięte.

Wystawiam "Więzom krwi" ocenę końcową: 9/10

Porządna, przyjemnie się czytało, dzięki niej Przebudzenie Mocy ma o wiele więcej sensu, i w przeciwieństwie do Burzola, wg mnie lepsza od Lost Stars :P

Zapowiada się ciekawa pozycja.

To można łatwo naprawić!

Dziwne, że Shedao Shai nie dał jeszcze 1

Ciekawe kiedy polska premiera?!

Takie mocne 7/10. Pewnie nawet lepiej. Książka nie jest zła, ale po prostu "The Lost Stars" dużo bardziej mi się podobała, wręcz zachwyciła. Dlatego tutaj się na pracy Claudii Gray zawiodłem. Na pewno "Bloodline" spodoba się nerdom szukającym nowego uniwersum, mamy tu znacznie wyraźniej pokazane kim jest Leia, którą spotykamy w Przebudzeniu Mocy. Z pewnością na taką książkę nowego kanonu czekaliśmy od dawna. Szkoda, że nie wciąga mocniej.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.