Gry komputerowe

Star Wars Battlefront: Rogue One X-Wing VR Mission

Tytuł:Star Wars Battlefront: Rogue One X-Wing VR Mission
Wydawca: Electronic Arts Polska
Rok wydania:12 grudnia 2016
Oficjalna strona:
Typ: zręcznościowy symulator lotu w wirtualnej rzeczywistości
Platforma: Playstation 4



Na początku grudnia kompletne wydanie Star Wars Battlefront wzbogacone zostało o dwa dodatki, pierwszym był ‘Scarif’, dzięki któremu mieliśmy okazję spróbować wykraść plany Gwiazdy Śmierci z archiwum Imperium. Drugim, opisywany tutaj dodatek X-Wing VR Mission. Nie bez powodu w nazwie występuje liczba pojedyncza, wspomniany dodatek składa się z jednej misji, za to darmowej -pobrać go mogą wszyscy posiadacze gogli wirtualnej rzeczywistości od Playstation i gry Battlefront na tą platformę w dowolnej wersji.



Sama misja to około 20 minut zabawy, podczas której zasiadamy za sterami X-winga jako nowy pilot w eskadrze. Pierwszych pięć minut zostało nam dane po to aby opanować efekt ”wow!”. Po odpaleniu misji lądujemy w kokpicie swojego myśliwca i możemy zaznajomić się ze sterowaniem oraz przyrządami celowniczymi latając po polu asteroid. Prawdziwa zabawa zaczyna się nieco później, gdy przyjdzie się nam zmierzyć z TIE figterami a finalnie nawet z gwiezdnym niszczycielem, którego pojawienie się na ekranie kilka centymetrów przed naszą twarzą sprawia, że czujemy się bardzo malutcy w naszej łupince -jest moc! Misja teoretycznie kręci się wokół eskortowania promu, na pokładzie którego jest K-2SO i Jyn Erso, jednak w praktyce wykonujemy kolejne zlecone zadania. Początkowo jest to zestrzelenie nadlatujących myśliwców wroga, później zniszczenie dział laserowych na pokładzie niszczyciela, a na końcu uszkodzenie mostka wrogiego okrętu i skok w nadprzestrzeń. Brzmi banalnie, ale po założeniu gogli sprawa nabiera innego ciężaru gatunkowego.



Przez pierwszych kilka chwil po odpaleniu gry nie mogłem wyjść z podziwu nad realizacją projektu. Oczywiście czysta radość z siedzenia w X-wingu mija po kilku minutach i można się skupić na warstwie technicznej. Grafika jest ładna, szczegóły kabiny i statków obok których przelatujemy cieszą oczy. Trzeba jednak pamiętać o ograniczeniach tej platformy, piksele nie “wybijają oczu”, są jednak momentami widoczne, zwłaszcza na końcach pola widzenia -to bolączka wszystkich produkcji na Playstation VR. Jeśli jednak damy się porwać to czeka nas kilkanaście minut dobrej zabawy. Jak na tak krótką produkcję to pamiętano o wielu szczegółach. Dopiero przy drugim podejściu zdałem sobię sprawę, że większość przycisków w kokpicie można aktywować po spojrzeniu na nie, nie tylko za pomocą pada -można nawet aktywować przyrząd celowniczy, z którego Luke zrezygnował przy odpalaniu torped podczas ataku na Gwiazdę Śmierci -bezużyteczny, ale przyjemny szczegół. O samej fizyce lotu trudno mi się wypowiadać ponieważ to moje pierwsze doświadczenie z grą tego typu, w której przyszło mi latać w kosmosie. Podobał mi się efekt przeciążeń i zawężającego się pola widzenia podczas ciasnych zwrotów oraz wyładowania elektryczne na pulpicie myśliwca po trafieniu przez wrogą jednostkę. Lata się przyjemnie, a rozgrywka jest umiarkowanie prosta, co prawda mimo kilku prób nie udało mi się jak dotąd ukończyć go bez przynajmniej jednej śmierci, ale nie zostałem za to w żaden sposób ukarany, liczba prób jest nieograniczona.



Żadnych (nie)sławnych napadów mdłości nie doświadczyłem, kilka razy zawróciło mi się co prawda w głowie, ale nie bardziej niż przy pozostałych produkcjach na VR oszukujących ludzki błędnik -mimo wszystko nie zalecam jednorazowych posiedzeń dłuższych niż godzina, przynajmniej na początku. X-Wing VR Mission to dodatek ciekawy, jeśli posiadacie Battlefronta i gogle wirtualnej rzeczywistości od Sony to będziecie bawić co najmniej bardzo dobrze, szkoda tylko, że tak krótko. Misja mimo, że bardzo atrakcyjna, nie jest w żadnym wypadku system sellerem, nie przekona nikogo do zakupu gogli, ale jeśli już je macie, to zdecydowanie powinniście spróbować. Osobiście chętnie zagrałbym w pełnoprawny tytuł tego typu. Być może jest coś na rzeczy, bo przecież jeszcze w zeszłym roku krążyły plotki, że w czeluściach Electronic Arts poza nowym Battlefrontem powstaje również wersja na Playstation VR. Ja trzymam kciuki za taki projekt, ale trudniejszy i bardziej rozbudowany, a na razie wystawiam ocenę darmowej próbce możliwości tytułu, którego jednak nie należy łączyć z samym Battlefrontem.



Grę do recenzji na platformie Playstation 4 udostępnił Electronic Arts Polska


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 8/10
Grywalność: 8/10
Grafika: 8/10
Dźwięk: 8/10
Muzyka: 8/10



Tagi: Battlefront (2015) (4) PlayStation (5)
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.