Książki

Darth Bane: Droga Zagłady

Autor: Drew Karpyshyn
Oryginalny tytuł: Darth Bane: Path of Destruction
Wydanie PL: Amber, sierpień 2007
Wydanie USA: Del Rey 2006
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
Ilustracja na okładce: John Jude Palencar
Stron: 320
Cena: 34,80 zł

Streszczenie w Bibliotece Ossus



Powieść ze Starej Republiki.

Toczący walki we własnych szeregach Sithowie, pozwolili by Rycerze Jedi udaremnili ich mroczne plany, zaś ostatnia wielka bitwa w dobie ich panowania zadecydowała o ich wyginięciu. Albo tak się tylko wszystkim wydawało - jeden z Mrocznych Lordów przeżył...

Z popiołów powstaje Darth Bane, jedyny z Sithów, który przewidział upadek źle zorganizowanego zakonu. Ucząc się na jego błędach, stworzył on nowy, sekretny zakon Sithów, mający na celu spiskowanie w cieniu oraz powolne odbudowywanie potęgi i wiedzy całych pokoleń do momentu, aż wreszcie, po całych stuleciach, nadejdzie czas na upragnioną zemstę.

Recenzja Lorda Sidiousa

Z książką Drew Karpyshyna wiązałem zarówno wielkie nadzieje, zwłaszcza, gdy nie wiadomo było kto będzie autorem, jak i wielkie obawy, gdy dowiedziałem się, że będzie nim właśnie Drew. Miałem „wątpliwą” przyjemność czytać jedno z dwóch jego poprzednich dzieł – „Wrota Baldura II: Thron Bhaala”. Nie było to dzieło ani fabularnie, ani językowo dobre, ale z drugiej strony był przecież również i KOTOR. I myślę, że on w znaczący sposób wpłynął na tę powieść, choć co tu dużo mówić, moim zdaniem autor ma kompleks tej gry. O wiele lepiej poradziłby sobie z jej adaptacją powieściową, niż z Bane’em.

Mając świat opisany jedynie komiksami z serii Tales of the Jedi, Jedi vs Sith, opowiadaniem Darth Bane: Odrodzenie zła, grami Knights of the Old Republic i Knights of the Old Republic II: The Sith Lords oraz ewentualnie pierwszym tomem komiksu KOTOR i kilkoma artykułami autor był w komfortowej sytuacji, tym bardziej, że współtworzył jedną z tych gier. Nie miał zbyt wielu źródeł do nadrobienia, ale niestety w większości tej lekcji nie odrobił. Darth Bane pojawił się po raz pierwszy w adaptacji powieściowej "Mrocznego Widma", lecz było to zaledwie wspomnienie. Postać tę nakreślono lepiej w opowiadaniu Kevina J. Andersona (Darth Bane: Odrodzenie zła) oraz wspomnianym komiksie "Jedi vs Sith". I tu pojawił się problem, bo obie wersje różniły się w miejscu przedstawienia Bane'a, czy to był tylko wielki potężny i prawie bezmózgi kolos, czy może tchórz, który potrafił spojrzeć na sprawy z innej perspektywy. Mnie osobiście bardziej przypadło fenomenalne opowiadanie Andersona, dlatego bałem się wyboru "kanonu" Drew. A ten, skorzystał oczywiście z komiksu, ale głównie jako bazy, bo całą resztę stworzył od nowa, wprowadzając właściwie trzecią wersję. Dziwne to, ale muszę przyznać, że w znacznej części komiks "Jedi vs Sith" ratuję tę powieść, bo nadaje jej swoistego tępa i rusza akcję, a przede wszystkim opisuje to, co autor olał, z różnych względów. Reszta na której Karpyshyn się opiera to niestety tylko i wyłącznie pierwszy KOTOR, całkowicie pomijając jego kontynuację i zdawkowo nawiązując do Tales of the Jedi (właściwie wymieniając jedynie dwa imiona – Exar Kun i Naga Sadow). Reszta to jego radosna twórczość, w której zapomina w jakim świecie pisze książkę. Ja rozumiem, że co parę stron pojawiają się nawiązania do Dartha Revana i jego czasów, ale bez przesady, gdzie się podział Darth Ruin i reszta? Współcześni Bane'owi Sithowie nie wzięli się z powietrza i bynajmniej nie czerpali wiedzy tylko i wyłącznie z manuskryptów i holokronów pozostawionych przez Revana. Niestety nawiązania do świata Star Wars wychodzą autorowi jeszcze gorzej, czego najlepszym przykładem jest fakt, że Sirak, jeden z przeciwników Bane’a używa VII formy walki, zwanej... Vaapadem.

Autor niestety mocno koncentruje się na KOTORze, to po części plus, bo akurat te fragmenty ma nie tylko dobrze przemyślane, ale również zdecydowanie lepiej napisane, choćby scenę gdy Bane ląduje na Nieznanym Świecie, który teraz jest już oczywiście znany (nosi nazwę Lehon). Zresztą sam sposób pisania bardzo przypomina formę gry fabularnej, przez większość czasu śledzimy poczynania Bane’a, które są przerywane akcjami niezależnymi, a on sam o wydarzeniach dowiaduje się przede wszystkim od innych ludzi, np. w kantynie. Inną sprawą jest to, że mamy okazję odwiedzić w ten lub inny sposób wiele miejsc znanych z pierwszej gry. I tu się właśnie zaczynają pewne poważne problemy, bo autor kompletnie zapomniał o tym, że nikt nie wie jak tak na prawdę wyglądała sytuacja polityczna w galaktyce, ta sprawa niestety go w ogóle nie obchodzi. Mało tego, wydarzenia przedstawione w komiksie „Jedi vs Sith”, nie należą do zbyt oczywistych, jak choćby dlaczego wszyscy walczą na Ruusan, ale pisarz nawet nie próbuje tego rozwinąć czy wytłumaczyć. Doskonałym przykładem jest chyba uzasadnienie, dlaczego Lord Kaan nie przyjął sobie imienia Darth (i tu jest kolejny kwiatek, według Drew „Darth” nie jest imieniem tytularnym, a tytułem mniej więcej takim samym jak Mistrz czy Lord, przy czym kompletnie nie tłumaczy dlaczego Sithowie nigdy nie nadawali sobie tytułów Lord Mistrz, ale już Lord Darth owszem), a w dodatku zakazał tego robić, bo stwierdził, że każdy kto będzie nosił takie imię będzie siał zamęt w Bractwie Ciemności. I najzabawniejsze jest to, że właśnie nie ukazał ich zbytnio skłóconych, dopiero Bane, po przybraniu imienia Darth Bane, doprowadza do zguby zakonu. Tu oczywiście jest fajna gra słów, bo w oryginale słowo „bane” znaczy tyle, co zguba. To akurat się autorowi udało doskonale wytłumaczyć, skąd Dessel, bo tak pierwotnie się nazywał, przybrał sobie to imię. Problem w tym, że o ile w przypadku KOTORa udało się w sposób fenomenalny zbudować konflikt bez jawnych odniesień do Coruscant i reszty, o tyle tutaj, jest to okres politycznie bardzo ciekawy, który dawał olbrzymie możliwości twórcze, niestety pisarz z tego nie skorzystał. O pewnych wyjaśnieniach, niestety już wspominałem, ale w wielu miejscach, przynajmniej dla mnie bolączką autora jest brak logiki i swoisty infantylizm. Chyba najlepiej objawia się to w sprawie konfliktu wewnątrz Bractwa Ciemności. Ten oczywiście istnieje, ale dziwnym trafem bardziej koncentruje się na postaciach Bane'a i Githany, niż podziału wewnątrz Sithów. Zawsze wydawało mi się, że u źródeł niechęci wobec Lorda Kaana i jego sług u Bane'a było to, że ci żarli się między sobą o władzę. Bane miał zrozumieć, dlaczego nie powinno być jednocześnie wiecej niż dwóch Sithów, ale tu jest kompletnie inaczej. Najbardziej rządna władzy jest Githany, ale i tak kończy się to przede wszystkim walkami pomiędzy uczniami w Akademii Sithów na Korriban, a nie w żaden inny sposób. Natomiast tym, co irytuje Bane'a jest sprzeniewierzenie się tradycji (w dodatku tradycji Revana), a już chyba najgorszym przestępstwem jest to, że Lordowie Sithów nie nazywają się Darth. Zresztą znalazło się tu fajne określenie, bo przez znaczną część książki Dessela określają mianem "Bane'a z Sithów", dopiero on tak naprawdę staje się Czarnym Lordem Sithów, Darthem Banem.

Tu też jeszcze jest jeden genialny wątek - Sith'ari, który mógłby być naprawdę jeszcze rozwinięty w EU, bo to odpowiednik mesjasza Sithów, ten który odrodzi zakon. A czy nim był Bane, czy ktoś inny? Ta kwestia pozostała otwarta.

Drugim ważnym problemem poza, oczywiście, niespójnościami i wybieraniem sobie „kanonu”, jest sposób pisania. Przyznam szczerze, że bardzo czekałem na tę książkę, ale jak ją zacząłem czytać, to musiałem się zmuszać, by ją skończyć (i to drugiego dnia), a w wielu momentach miałem ochotę przeskoczyć akapit. Oczywiście im dalej i im bardziej KOTORowo, tym lepiej. Podobnie zresztą jak dialogi, które czytało się o wiele przyjemniej niż resztę. Miejscami aż mnie korciło, by skakać od dialogu do dialogu, zostawiając nieprzeczytane kilka akapitów pomiędzy nimi. Ale na szczęście fabuła w wielu miejscach obroniła się o wiele lepiej, niż „domniemana lekkość” pióra pisarza. Są wspaniałe fragmenty, choćby ten w którym Dessel odkrywa, co naprawdę wydarzyło się w przeszłości, gdy po raz pierwszy zaczął używać Mocy, a wtedy nie zdawał sobie z tego sprawy. Moment jest genialny i takich pojawia się na szczęście jeszcze kilka, a że większość jest powiązana z KOTORem to już inna kwestia.

Chyba już nigdy nie odżałuję tego, że to powieść Elizabeth Hand, a nie Drew Karpyshyna skasowano. Byłoby lepiej dla wszystkich, gdyby on napisał nowelizację gry, pewnie czułby się w tej adaptacji jak ryba w wodzie i byłby bardziej zadowolony. My dostalibyśmy mniej błędów, a co ważniejsze nie mielibyśmy problemów z tym, że nagle okazuje się, iż Revan jest jednym z najważniejszych Lordów Sithów, a wszyscy korzystali tylko i wyłącznie z jego holokronów. Byłoby lepiej, gdyby redaktorzy zajęli się i błędami merytorycznymi i stylem, a sam autor zaznajomił się ze wskazanymi przeze mnie na początku dziełami. Tak skończyło się na tym, że olbrzymie perspektywy ukazania Republiki na tysiąc lat przed Nową Nadzieją nie zostały kompletnie wykorzystane. Plusem jedynie jest Bane i próba ukazania go jako antybohatera, ale jeśli ktoś chce czytać o potężnym kolesiu, który coś ma tam jeszcze pod kopułą, ale w gruncie rzeczy jest jednak zły, to lepszą lekturą będzie z pewnością „Bez litości” Miroslava Žambocha, który zdecydowanie z tematem i postacią, a także kunsztem literackim poradził sobie lepiej, niż pan Karpyshyn. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że w przeciwieństwie do „Punktu przełomu” (który amerykanom się nie spodobał), ta powieść jednak znajdzie w USA dużą rzeszę odbiorców i otworzy rynek dla przyszłych pozycji osadzonych w Starej Republice. No i może ktoś dokończy historię Bane’a, tłumacząc wiele rzeczy, o których autor tu zapomniał, bądź je olał, byle tym kimś oczywiście nie był Karpyshyn.

Książka oczywiście ma swoje plusy, fani KOTORa powinni być zachwyceni jego swoistą "kanonizacją". Tu naprawdę pozostaje jedynie niedosyt, że to nie "KOTORa" nowelizował autor i że w taki a nie inny sposób potraktował drugą część. A Bane od dawna był tematem kontrowersyjnym, podział między zwolenników Jedi vs Sith a opowiadania Andersona istniał, teraz dojdzie do tego jeszcze ta powieść. Fakt że losy Bane'a i odradzanie przez niego zakonu, nie zostały opisane, daje nadzieję, że któregoś dnia tę historię dokończą i być może jakoś to wszystko połatają. Ale pewne jest to, że dla Karpyshyna byłoby to za trudne zadanie, tak jak za trudnym okazał się być Darth Bane. Winę niestety ponoszą też redaktorki, ale to już inna historia. Książka niestety nie spełniła moich oczekiwań, ale plusem jest to, że nadal czuję głód na Starą Republikę.


Dessel był górnikiem, który wydobywał kortosis. Ciężka praca ukształtowała nie tylko jego ciało, ale i niezłomnego ducha. Ale nie tylko to, bo również znienawidzony ojciec, który obwiniał go o wszelkie niepowodzenia, czy śmierć matki, nazywając go Zgubą (Bane). I choć galaktyka znajduje się na skraju wojny, na Zewnętrznych Rubieżach nikogo to nie interesuje, liczy się praca i przeżycie. Gdy młodzieniec zostaje zawieszony, niechcący ładuje się w kolejne kłopoty zabijając żołnierza Republiki. Stoi przed wyborem, albo sąd i pewnie kolonia karna, albo ucieczka i przyłączenie się do armii Sithów. Ta druga możliwość daje mu szansę wyrwania się ze znienawidzonej planety Apatros. Wkrótce okazuje się, że Sithowie odkryli w nim Moc, dzięki której młodzieniec spełni swoje marzenia i odmieni galaktykę, a także zmieni bieg wojny...

Temat na forum

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 6/10
Klimat: 9/10
Opis świata: 5/10
Rozmowy: 8/10



Recenzja Shedao Shaia:

Do książki Drew Karpyshyna podchodziłem z lekką obawą, wiedząc co nawyczyniał w jedynej innej swojej książce którą czytałem: "Wrota Baldura - Tron Bhaala". W dodatku nie byłem pewien, czy autor da sobie radę w tym uniwersum, pisząc pierwszą książkę umieszczoną w czasach starożytnych. Jakby tego mało, podjął się niezwykle trudnego zadania zrobienia z bohatera pierwszoplanowego czarnego charakteru. Jak się okazało, moje obawy były płonne - Karpyshyn spełnił wszystkie moje oczekiwania, ba: przekroczył je znacznie ponad miarę.

Otrzymaliśmy wspaniale opisaną historię legendarnego Sitha. Jest to pierwsza w cyklu Star Wars powieść, o której można powiedzieć, że jest o antybohaterze. Mieliśmy już dwie pozycje, w których lordowie Sithów mieli grać pierwsze skrzypce: "Darth Maul - Łowca z mroku" i "Czarny Lord - Narodziny Dartha Vadera". Niestety, autorzy zbytnio skoncentrowali się na rozwijaniu innych wątków fabularnych i zaplecza, w końcu powodując, że zaplecze zasłaniało nam to, co miało być sednem w książce. Tutaj mamy inaczej: nie tylko w tytule, ale i w książce jest Darth Bane. Ale co najważniejsze, jest on fenomenalnie poprowadzony i dlatego "Path of Destruction" z czasem przeniknie do kanonu najlepszych i najbardziej uwielbianych książek Star Wars. Otóż poznajemy go w chwili, gdy jest młodym górnikiem bez perspektyw, maltretowanym przez otoczenie i związany praktycznie niewolniczym kontraktem z firmą wydobywająca kortosis. Dowiadujemy się o jego trudnym dzieciństwie, o beznadziejnym żywocie i chęci wyrwania się z kopalni i dokonania czegoś wielkiego. Ciąg wypadków, jaki popycha go w ręce Sithów jest całkowicie przypadkowy: gdyby nie nieszczęśliwy wypadek, równie dobrze Dessel (bo tak miał naprawdę na imię) mógłby się zapisać jako jeden z największych mistrzów Jedi w historii, a zakon Sithów skończyłby się raz na zawsze na Ruusan. Widzimy, jak potężnie zbudowany, ale zarazem inteligentny, potężny i ambitny chłopak stopniowo pogrąża się w odmętach Ciemnej Strony, wciąż starając się trzymać własnej moralności. Nie sposób jest nie czuć sympatii dla Bane'a; nawet zatwardziali przeciwnicy Sithów zrozumieją jego postępowanie.

Karpyshyn podjął się opisania całego rozwoju Bane'a - od skromnego górnika, poprzez dzielnego żołnierza Sithów, aż do potężnego Mrocznego Lorda. Jego przejście na stronę mroku jest naturalne, właściwie nie miał wyboru. Można powiedzieć, że to sama Republika popchnęła go w jej objęcia. Aż nasuwa się tutaj cięta riposta: "sami jesteście sobie winni".

Pisząc, autor oparł się o komiks "Jedi vs Sith", przez wielu fanów krytykowany jako dziecinny i naiwny. Jednakże, tutaj Karpyshyn spełnił podobną rolę co James Luceno w "Masce kłamstw" dla "Mrocznego widma" - poprawił niedoskonałości, nadając obu pozycjom lepszy ton. Mamy więc w "Bane'ie" Githany, mamy Lorda Kaana, mamy Kopecza i wszystkich tych, którzy pojawili się w komiksie, tylko genialnie rozszerzonych. Co boli, to fakt że Karpyshyn - scenarzysta gry "Knights of the Old Republic" postanowił rozreklamować swoje dzieło, jednocześnie olewając komiksy z serii "Tales of the Jedi", stanowiące podstawę naszej wiedzy o starożytności. Jedynie gdzieniegdzie mamy wzmianki fabularne z TotJ; głównym punktem nawiązywania do przeszłości jest Revan i jego dokonania. Cóż, nie można za to Karpyshyna nijak winić, w końcu każdy chce aby "jego" bohaterowie byli sławni i lubiani, a takiego wsparcia książkowego właśnie Revan potrzebował. Na ogromny plus liczy mu się rozwinięcie wątku Rakatan czy Nieznanego Świata (teraz już pod nazwą: Lehon). Niestety, w tych nawiązaniach autor przesadził: w pewnym momencie jeden z bohaterów używa Vaapad, formy walki wynalezionej prawie tysiąc lat później przez Mace'a Windu. To jest akurat kwiatek, którego nijak nie da się wyjaśnić.

Styl pisania jest również bardzo dobry; nie ma "ciężkostrawnych" momentów, jak to się często zdarza w literaturze Star Wars. Posunę się nawet dalej: to książka z rodzaju tych, które jak raz zacznie się czytać, nie przestanie się póki się nie skończy.

Podsumowując, „Darth Bane: Path of Destruction” to absolutnie obowiązkowa pozycja dla fanów Sithów i Ciemnej Strony, KotORa, starożytności (nawet fanatyków TotJ, mimo wszystko). Co ciekawe, Sithowie i Jedi z biegiem czasu zaczynają się do siebie upodabniać. Jeszcze raz wraca tu sporna kwestia Szarych Jedi. Bo do takich można właśnie zaliczyć Lorda Hotha, opętanego myślą zwycięstwa. Natomiast Sithowie wcale nie są tacy źli i antypatyczni jak Palpatine czy Vader, z czasem uświadamiamy sobie, że w zasadzie to tylko zbłąkani użytkownicy Mocy. A jedyny prawdziwy Sith w książce, jak już mówiłem, otrzymał jedną z najlepszych ról w Expanded Universe. Jeśli spodziewaliście się Bane’a – prawdziwego Mrocznego Lorda, nie budzącego kontrowersji i politowania – to właśnie to, co dostaniecie.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9,5/10
Klimat: 10/10
Opis świata: 6/10
Opis walk: 8/10
Rozmowy: 9/10



Recenzja Urthony:

Na wstępie zaznaczam, że nie czytałem komiksu "Jedi vs. Sith", więc recenzja oparta będzie wyłącznie na "Path of Destruction".

Młody górnik o imieniu Dessel wydobywający kortosis na planecie Apatros, zabija w samoobronie republikańskiego żołnierza. Uciekając przed wymiarem sprawiedliwości postanawia przyłączyć się do Sithów. Najpierw jest zwykłym żołnierzem, potem zaś przybiera imię Bane i wstępuje do Akademii, mieszczącej się na Korriban.

Karpyshyn napisał scenariusz do gry "Knights of Old Republic" i w powieści bardzo często do niej nawiązuje. Mamy więc Revana, Nieznany Świat (który już oficjalnie ma nazwę - Lehon) czy Rakatan. Gracz poczuje się jak w domu, "odwiedzając" na przykład grobowce w Dolinie Mrocznych Lordów.

Oprócz Bane'a na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe - władający podwójnym mieczem świetlnym mistrz Ka'sim, uczący głównego bohatera i innych studentów walki; przełożony Akademii - mistrz Qordis oraz Githany - ambitna młoda uczennica, niegdyś należąca do Zakonu Jedi.

Autor nie zapomina również o Jedi. Mamy więc generała Hotha, który nie jest tak do końca szlachetnym i postępującym zgodnie z zasadami człowiekiem. Ma wątpliwości, a nawet w pewnym momencie okazuje oznaki szaleństwa i jest bliski przejścia na Ciemną Stronę. Jego przeciwwagą jest Pernicar - przyjaciel, na którego może liczyć i który nawet po śmierci łagodzi wybuchowy charakter dowódcy Armii Światła.

Akcja powieści toczy się szybko, nie ma zbędnych przestojów, dialogom również niewiele można zarzucić.

Podsumowując: "Path of Destruction" jest powieścią, która przypadnie do gustu miłośnikom historii, Sithów oraz KotOR. Klimatu nie psuje nawet taka wpadka jak wspomniany przez poprzedników Vaapad.

Bane przedstawiony został jako jeden z największych Mrocznych Lordów, ambitny i bezlitosny. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, iż Karpyshyn spełnił (przynajmniej jeśli chodzi o mnie) pokładane w nim nadzieje.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 10/10
Opis świata: 8/10
Opis walk: 9/10
Rozmowy: 9/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,05
Liczba: 354

Użytkownik Ocena Data
Arcann 10 2017-07-10 19:18:22
Light Side Galen Marek 10 2017-06-21 11:29:42
-Piccol+ 10 2017-06-13 16:15:17
TaLa 10 2017-03-13 17:29:00
Astaal 10 2017-03-05 21:40:06
DarthSkywalker 10 2017-02-13 15:33:06
ObiQ 10 2017-01-18 13:00:45
kacper501 10 2017-01-11 16:42:17
Rakso311 10 2016-11-23 19:40:54
Blowofdeath 10 2016-11-03 19:27:53
CC-3636 10 2016-09-17 12:09:35
Nezer 10 2016-09-08 14:23:01
Chruszczow 10 2016-08-22 11:26:09
Corellia 10 2016-07-30 10:29:00
B4rtiC 10 2016-07-24 22:35:49
darth szymu 10 2016-07-15 13:21:48
myslik90 10 2016-07-12 10:52:07
Nowciu 10 2016-06-29 11:26:15
mcluckiewicz 10 2016-06-24 03:50:37
Emperor Reek 10 2016-05-19 19:51:18
Czarne Oko 10 2016-05-16 16:36:04
blaza24 10 2016-05-04 23:29:08
mradrut 10 2016-04-27 20:04:26
NieznajomyGość 10 2016-03-28 15:35:59
Kacux 10 2016-03-22 18:00:31
Ubi Dub Skubi Dub Kenubi 10 2016-03-08 19:37:27
THE_ONE101 10 2016-02-26 21:42:35
MPryt 10 2016-02-13 15:43:50
Luna 10 2016-02-01 22:23:20
szolek 10 2016-01-21 10:51:21
Zbik0 10 2016-01-13 14:43:56
Jacken 10 2016-01-04 19:39:15
ŚwietlnyPejczyk 10 2016-01-03 12:57:58
Sourpuss 10 2015-12-19 21:56:01
Darth Starkiller 10 2015-12-09 01:47:23
Lord Darth Bane 10 2015-11-18 17:32:35
K1-R15 10 2015-10-13 15:08:18
vader015 10 2015-10-09 18:57:02
andrenida 10 2015-09-07 21:53:45
krabpustelnik 10 2015-08-21 11:28:31
Darth_Duduch23 10 2015-07-21 16:36:35
Kamino_Mando 10 2015-06-04 23:27:43
jarrroo 10 2015-04-26 23:36:04
kubalol88 10 2015-04-03 14:02:40
pergado07 10 2015-01-08 11:20:13
rotkiw2001 10 2015-01-07 18:54:54
Szyszy 10 2014-12-08 23:37:27
Arca Jeth 10 2014-11-30 16:37:17
Hagan 10 2014-11-25 07:53:12
Cremon 10 2014-09-22 09:52:01
Darth Rodgier 10 2014-08-27 01:27:28
darthTenebrous 10 2014-08-01 20:58:43
Anakin585858 10 2014-08-01 20:45:29
KuKmal 10 2014-08-01 17:25:40
Anduril 10 2014-07-27 02:47:35
petrosdbz20 10 2014-07-16 15:43:20
Okime 10 2014-07-12 22:51:01
maly619 10 2014-07-02 11:32:03
Jamboleo 10 2014-06-21 12:30:47
cybergonzo 10 2014-05-15 08:28:28
napoleon 10 2014-05-13 14:32:33
Sockhon 10 2014-05-12 17:17:05
Darth Kecaj 10 2014-04-25 17:51:25
Ikari 10 2014-04-09 02:12:04
Amadi55 10 2014-03-30 14:41:34
michalomel 10 2014-03-30 00:04:06
chris87 10 2014-02-10 11:00:50
FEL-1996 10 2014-02-06 12:06:47
Keran 10 2014-02-01 12:26:57
dywan 10 2014-01-16 08:58:45
piter89 10 2013-12-26 13:14:04
onicniepytaj 10 2013-12-08 14:09:34
Darth Erderer 10 2013-10-18 09:54:15
Overspeed 10 2013-10-07 00:10:03
Darth-Trix 10 2013-08-26 23:02:52
DarthRevan210 10 2013-07-29 21:22:30
Pershing 10 2013-05-30 10:40:56
Darth Plathynos 10 2013-05-11 22:16:56
Bolek 10 2013-04-28 14:05:40
DarthTonyS 10 2013-03-13 21:02:03
olszastefan 10 2013-02-04 01:54:38
kamilmaczek 10 2012-11-21 21:26:05
cord7 10 2012-10-26 21:54:55
Light Side 10 2012-09-12 12:53:02
tybuch 10 2012-09-06 10:56:29
DarthBane66 10 2012-08-31 20:00:03
skywalker1410 10 2012-08-23 17:26:29
Anakinka 10 2012-08-10 17:52:34
Kawopedia 10 2012-08-10 16:34:21
Cubeous 10 2012-07-16 10:10:39
Dash_Rendar 10 2012-06-09 23:50:44
pr0rock 10 2012-06-02 16:22:28
Darth Jedras 10 2012-06-02 13:10:26
Darth Zabrak 10 2012-05-28 10:24:09
CaptainHanSolo 10 2012-05-25 10:38:09
Lukos06 10 2012-05-21 23:45:44
Darth Bead XXIII 10 2012-05-18 00:32:21
mikołaj solo 10 2012-05-13 20:14:58
adrians96 10 2012-05-09 20:34:33
marcowy99 10 2012-04-27 08:45:04
Sebastian Kenobi 10 2012-03-24 17:10:18
igor93 10 2012-03-21 23:13:57
DarthNihilus 10 2012-03-18 20:37:18
Christian 10 2012-03-18 00:10:30
michrocz 10 2012-03-11 14:54:18
Jaskoviakus Anonimus 10 2012-03-07 18:14:33
luke skywalker961904 10 2012-02-26 09:08:04
Azam 10 2012-02-20 14:41:06
CommanderWolffe 10 2012-02-09 13:23:53
Genevril 10 2012-01-23 00:19:48
everdark 10 2012-01-22 21:41:44
RafSwi7 10 2012-01-22 19:20:02
Darth Kasa 10 2012-01-05 23:00:57
Adakus 10 2011-12-15 23:15:02
EsperanzaDMV 10 2011-11-13 20:03:32
Grabka 10 2011-10-15 13:23:44
smajlush 10 2011-10-12 17:57:32
Hubertus163 10 2011-06-06 20:21:47
RedValdez 10 2011-05-25 14:59:42
Doomus 10 2011-03-13 20:25:05
Darth Kirishima 10 2011-01-09 20:35:39
Ludwik 10 2010-10-31 14:22:15
Qel Asim 10 2010-10-07 20:00:13
Darth Duxx 10 2010-09-01 17:34:38
Apokalips 10 2010-08-26 16:35:23
Raham Kota 10 2010-07-14 18:25:55
vecchio 10 2010-06-25 10:57:46
Uczeń Mroku 10 2010-06-24 21:37:20
malakai 10 2010-06-18 16:02:10
Kheperseth 10 2010-04-29 09:35:30
Sith Acolyte 10 2010-04-08 13:43:29
neVen 10 2010-04-02 21:26:45
Mirael 10 2010-03-13 14:09:55
dark darth 10 2010-02-25 20:46:43
Darth Kamil 10 2010-02-21 18:34:11
Melethron 10 2010-01-27 08:20:47
adam_kow7 10 2010-01-11 17:15:03
ranger 10 2010-01-03 22:56:16
Sebo250 10 2009-12-30 13:46:21
Darth Blood 10 2009-12-01 19:53:53
Dark Count 10 2009-11-08 23:01:50
Lord Brzoza 10 2009-10-16 08:29:02
gumonek 10 2009-10-09 21:35:46
pawllos1 10 2009-08-18 22:23:36
gogi00 10 2009-07-18 18:05:53
Safiram 10 2009-07-14 10:27:43
Zolw 10 2009-05-13 11:59:19
Mel 10 2009-05-09 16:36:21
Rafix Vader 10 2009-05-06 08:05:58
Anvil 10 2009-03-30 15:05:17
Lord Aborian 10 2009-02-03 18:46:27
Oen 10 2009-01-15 23:30:38
Drax 10 2008-12-06 13:21:56
Matth`raw`nunuodo 10 2008-11-30 10:10:04
Oyabun 10 2008-11-21 19:26:00
HanSoloZdw 10 2008-11-14 10:59:57
Darth_Bane_Sith 10 2008-11-08 16:02:18
Abe 10 2008-11-05 19:01:47
Karwan89 10 2008-10-24 14:22:38
Lord N 10 2008-08-13 18:29:33
maciek1027 10 2008-08-07 13:15:56
Xantos 10 2008-07-19 19:43:39
Dyndo Sydius 10 2008-03-28 15:02:07
Paul Black 10 2008-03-19 00:08:03
Master of hunger 10 2008-01-05 15:37:19
the chosen one 10 2007-12-26 15:01:26
StarMause 10 2007-11-20 22:31:56
Girdun 10 2007-11-19 14:51:09
agryppa 10 2007-11-11 10:22:22
Horus 10 2007-11-10 23:07:10
Łotr123 10 2007-11-03 22:02:53
Nadiru Radena 10 2007-11-01 15:45:06
JaKooB 10 2007-10-19 18:07:19
hamlet 10 2007-10-12 18:23:16
Dante 10 2007-09-27 11:12:36
Jedi-Lord 10 2007-09-10 21:15:48
Karaś 10 2007-09-06 17:41:21
Carth Onasi 10 2007-09-05 15:37:59
Verdan 10 2007-09-05 12:20:46
Fusman 10 2007-08-30 14:13:00
darth_conRad 10 2007-08-24 12:11:04
Draygo 10 2007-03-29 07:48:26
Włóczykij 10 2007-02-12 14:25:54
Marquix 10 2006-12-23 11:19:56
Shedao Shai 10 2006-10-16 22:36:51
Anastazja Kenobi 9 2017-03-21 19:56:25
Szamanero 9 2017-01-06 22:33:18
Lord Magnuson 9 2016-12-27 12:58:10
Bob7777 9 2016-11-22 12:27:41
firer 9 2016-09-26 23:16:34
Exaar 9 2016-08-26 11:32:31
Czysty 9 2016-08-21 23:28:02
San Holo 9 2016-04-23 17:53:29
chudy79 9 2016-04-10 20:22:12
adase 9 2016-03-24 18:50:30
Vorrg 9 2016-02-21 22:30:11
Reinevan 9 2015-12-30 16:46:05
Donmaślanoz14 9 2015-12-15 01:54:12
Nika.Sky.17 9 2015-09-26 21:36:30
SirStaniak 9 2015-07-25 21:55:42
Kotys 9 2015-07-23 23:18:01
carrignarone 9 2015-04-08 15:27:20
parasol 9 2015-04-03 21:03:22
Yoongo 9 2014-12-28 00:46:11
Ludzik1993 9 2014-12-15 00:00:06
michp1996 9 2014-08-05 18:14:14
Alex 9 2014-05-26 11:40:32
Krzysztof88 9 2014-05-09 12:05:46
I3althazaar 9 2014-03-28 21:07:05
oola3 9 2014-02-24 21:10:41
cyper 9 2014-01-29 21:43:48
Aquaster 9 2014-01-21 00:38:49
Lily 9 2013-09-23 00:20:03
Biniek 9 2013-09-20 19:14:25
Aruetiila 9 2013-08-19 02:20:16
timosis 9 2013-07-21 11:40:39
orszulas 9 2013-04-04 01:52:37
eclipsefan 9 2013-04-03 07:26:30
StaFF 9 2013-03-25 13:08:12
norek903 9 2013-01-27 19:25:55
Anisky 9 2013-01-10 22:59:25
LordN 9 2012-11-14 20:15:16
sithnazgul 9 2012-10-24 20:59:11
Master_Luke_Skywalker 9 2012-08-28 00:09:58
Dusiek 9 2012-07-26 21:46:50
Sławoj 9 2012-05-29 20:26:03
szczypiorofix 9 2012-05-20 09:23:58
Darth Nyriss 9 2012-04-17 02:57:00
Qnick1986 9 2012-03-12 12:00:08
rajmund 9 2012-03-05 14:21:30
bmw830 9 2012-02-21 18:30:21
BartekGibek 9 2011-11-08 12:12:06
Eldron 9 2011-10-25 18:31:21
kacper1916 9 2011-04-20 10:16:16
Master_Jocker 9 2011-04-04 19:14:48
Darth Eterio 9 2011-02-18 20:07:03
Master of the Force 9 2011-02-10 20:17:11
energo 9 2011-02-05 15:15:21
MisieQ 9 2010-09-29 19:52:56
Ephant Mon 9 2010-09-19 18:25:55
Yaoi Shotakan 9 2010-09-19 11:48:04
Darth Invidious 9 2010-09-13 22:35:23
cultist 9 2010-08-20 16:25:43
GiP 9 2010-07-20 21:08:34
Darth Kubek 9 2010-07-16 22:33:16
Tonks 9 2010-07-12 15:02:25
Invisible Hand 9 2010-06-05 16:07:55
KajteX 9 2010-05-07 13:49:40
Payback 9 2010-04-06 14:26:36
Apophis_ 9 2010-03-29 21:16:44
Darth Zanghi 9 2010-03-17 06:36:47
rebelyell 9 2010-02-20 00:26:43
Vaknell 9 2010-01-21 17:49:25
Mephisto 9 2010-01-02 17:52:52
Elendil 9 2009-03-23 15:31:52
HcMaverick 9 2009-03-06 21:19:09
Scary Man 9 2009-03-01 12:52:18
Mistrz Seller 9 2008-06-12 07:35:16
Luke Skywalker96 9 2008-01-19 18:34:24
Deric 9 2008-01-09 18:32:46
Darth Bor 9 2007-11-01 22:01:09
Faz Seeban 9 2007-10-14 12:54:30
Xeel 9 2007-09-16 23:22:31
G. Kenobi 9 2007-09-15 11:20:07
DeeM 9 2007-09-12 00:06:21
Shadow 9 2007-09-09 19:39:16
Boba Fett Hunter 9 2007-09-02 20:13:47
Bakuś 9 2007-09-01 14:44:34
Tofik 9 2007-08-25 18:12:24
perkun 8 2017-01-02 23:54:52
AndTheLight 8 2016-01-27 20:01:02
R2-r 8 2015-10-26 16:09:29
Drakullak 8 2015-09-19 17:10:22
Moira 8 2015-02-25 20:40:54
Voggh 8 2015-01-26 11:50:43
LazyBishopNef 8 2014-08-15 21:09:12
kondi393 8 2014-04-27 16:48:19
Thorgorn 8 2014-03-19 13:08:25
przeme13 8 2014-01-21 01:06:36
doomestos 8 2013-10-16 14:45:15
Mostek123 8 2012-11-09 15:54:11
pepegius 8 2012-10-23 20:09:36
Darth Spirit 8 2012-10-07 21:29:46
Vergesso 8 2012-08-22 01:25:55
Burzol 8 2012-08-15 13:24:36
darthdominik 8 2012-04-05 09:03:58
Wookie3e 8 2012-03-11 03:21:40
st0kr0tka 8 2012-02-16 17:29:51
ragnus 8 2012-01-25 07:56:30
Solus 8 2012-01-14 17:03:58
Ren Kylo 8 2012-01-14 02:00:07
Syl-Wek 8 2011-06-23 23:12:11
nomraider 8 2010-09-19 04:05:41
Adam Vader 8 2010-07-30 23:10:15
aaalaaa 8 2010-01-09 19:25:07
Bednarz 8 2009-12-08 17:04:18
frio 8 2009-09-18 19:58:08
golduck 8 2009-08-26 13:14:16
Dave 8 2009-02-03 15:40:02
RC-0003 Vixx 8 2009-01-22 16:28:55
Onoma 8 2009-01-03 16:46:55
wojtas666777 8 2008-12-24 13:08:03
Lord Jabba 8 2008-11-16 16:01:10
RC-666 8 2008-09-24 15:24:47
Jabba the best 8 2008-07-20 17:24:26
lord teo 8 2008-06-04 18:32:32
Golden_Guy 8 2008-04-05 20:03:57
Pepcok 8 2008-02-24 18:48:55
Darth Bart 8 2008-02-13 21:09:43
Aresz Knight 8 2007-12-03 20:27:40
TheMichal 8 2007-11-19 16:53:27
Nestor 8 2007-10-17 16:46:40
Hialv Rabos 8 2007-10-15 01:25:58
Pio 8 2007-08-30 13:05:27
Asturas 8 2007-08-28 09:37:07
Hego Damask 8 2006-10-13 18:50:58
Biała Wilczyca 7 2016-02-02 16:25:43
Skoczny 7 2016-01-20 00:13:24
Lagdush 7 2016-01-04 21:09:48
Wixu 7 2015-01-23 10:15:54
Bev 7 2014-05-07 15:08:26
Kiti 7 2014-02-24 15:59:57
Xalkigo 7 2013-04-23 22:35:23
Petru Kashin 7 2012-12-14 13:14:28
Wielebny Quen-Tiin Ontiro 7 2012-11-25 18:56:17
kyloboski 7 2012-02-24 12:53:01
Radek 7 2010-04-01 23:28:30
Darth Paula 7 2010-03-23 15:32:40
Lord Brakiss 7 2008-03-22 14:41:42
Mroczna Jedi 7 2008-01-24 14:08:45
Ricky Skywalker 7 2007-12-24 13:53:25
Darth Pacion 7 2007-11-16 21:08:41
Freed 7 2006-11-20 15:28:48
Rusis 7 2006-10-26 00:26:00
settlers2 6 2017-01-22 04:56:41
lokospoko 6 2016-08-04 10:21:05
Odo 6 2016-02-08 16:55:52
Darth Leonard 6 2015-10-08 14:20:07
Harakey 6 2013-07-14 11:10:23
SALVO 6 2009-04-20 15:52:27
Lady Sandman 6 2008-09-07 18:15:57
Yeleniu 6 2007-10-11 20:55:17
Marc 6 2007-09-06 14:23:02
Lord Sidious 6 2006-10-11 20:40:57
matekik 5 2015-10-19 20:59:57
Aquenral 5 2008-06-14 11:08:31
Yodasw 5 2008-02-02 10:41:26
Kaldam 5 2007-09-06 12:45:54
Gwiezdny Muzyk 4 2008-02-11 14:07:57
Mastahier 4 2007-08-28 10:59:33
Dark Lord Revan 3 2008-02-14 12:49:42
karol2323122 1 2010-09-26 11:59:14
artur1990a 1 2007-06-18 19:21:02
Darth Barth 1 2006-11-18 17:03:15

Tagi: Aleksandra Jagiełowicz (34) Amber (199) Del Rey (210) Drew Karpyshyn (9) John Jude Palencar (2)

Komentarze (170)

O wiele lepsza niż Trylogia Thrawna !

może ma ktoś pojęcie gdzie kupić te książkę , wg ceny detalicznej kosztuje 35 zł , tymczasem na np. allegro nowa ma cenę 75 . był bym zainteresowaniem całej trylogii gdyby była tak możliwość

Genialna, aż spodobała mi się "Ciemna Strona Mocy". Aczkolwiek ,Bane mordujący przypadkowe dzieci i ich ojca aby "podładować" się ich cierpieniem ...autor mógł to sobie darować.

Tak ,czy inaczej
10/10

Czytało się dobrze, według mnie dobra książka.

Ogólna ocena: 10/10
Klimat: 10/10
Opis świata: 6/10
Opis walk: 10/10
Rozmowy: 10/10

Starwarsowa wersja Tony`ego Montany - od zera do bohatera. W tym uniwersum niewątpliwie jest arcydziełem i poprzeczką ustawioną bardzo wysoko dla kolejnych opowieści o Mrocznych Lordach Sithów. Można żałować tylko tego że Darth Bane nie znalazł odzwierciedlenia w ekranizacji - tak mroczna, obfitująca w moc, akcję i niespodziewane zwroty trylogia na pewno spodobałaby się światu. 10/10.

Bardzo dobra książka, początek równie dobrej trylogii. Od zera do antybohatera - tak można w skrócie streścić całość. Duży plus za świeże podejście do konfliktu między Republiką a Sithami. Niby nadal to Sithowie są "tymi złymi" ale... Po raz pierwszy ukazano Republikę w złym świetle. Mamy więc kompanię górniczą która źle traktuje pracowników i anie urzędnicy Republiki ani Jedi to nie obchodzi, jest chorąży z armii Republiki, któremu z charakteru bliżej do Sitha (chciał zabić tylko dlatego że przegrał w Sabacca) no i kłótnie wśród samych Jedi, na przykład między Hothem i Farfallą. To i tak pikuś w porównaniu z tym co się dzieje w czasach Plagueisa - tam senatorowie, królowie i książęta już jawnie zadają się z mafiami i gangami. A sam Dessel to postać niezwykle interesująca - nie jest bezmyślnym sadystą ale postacią błyskotliwą i inteligentną - dlatego czasem mu nawet kibicujemy.

Było to moje pierwsze zetknięcie z EU. Znalazłem ,,Drogę Zagłady" w Bibliotece Miejskiej, zacząłem czytać i... Nawet nie dokończyłem. Oddałem jeszcze nim Bane <spoiler> zamordował tego Fohargha </spoiler>. W ogóle to do mnie nie przemawiało, do tej pory liczyły się dla mnie tylko filmy. Potem zacząłem się dowiadywać więcej o EU, zacząłem czytać komiksy i zaczęło mi się to podobać. Jeszcze później Amber zrobiło reedycję kilku książek w wydaniu kieszonkowym, zakupiłem pierwszy tom i tym razem przeczytałem do końca. Nadal byłem trochę zagubiony, bo nic nie wiedziałem o Revanie, Korribanie i innych rzeczach, ale i tak musiałem przyznać że to genialna książka. 10/10.

PS: w Empiku w Galerii Rzeszów można zakupić całą Trylogię Bane`a, w ładnej tekturce, za 15 zł. A ja głupi płaciłem 14 za 1 tom...

absolutnie najlepsza trylogia ze świata SW!

Książka naprawdę świetna, mimo że momentami nieco mnie przynudziła.

"Darth Bane: Droga Zagłady" to moja pierwsza książka w świecie SW. jak dla mnie rewelacja, dzięki której na stałe wkręciłem się w ten świat

Książka bardzo dobra. Nie można się przy niej nudzić. Książka przemyślana i napisana bardzo przystępnie. Siadam od razu do czytania drugiej części.

Na pewno jedna z najlepszych książek SW.

Nie czytałem lepszej ksiązki SW. Ocena 10/10

ta książka jest niesamowita.
Ma swoje wady i zalety ...

Zacznę od zalet - Bane jest wspaniałym głównym bohaterem, Drew idealnie dostosował go do tej książki.
Moc Bane'a jest niepowtarzalna i to jest chyba największa zaleta.
zalet jest strasznie dużo, więc przejdę do wad :

- NUDNY POCZĄTEK ... za dużo nudnych szczegółów o jego robocie na jego planecie...

Nie chcę się rozpisywać - przechodzę do oceny ... jak zwykle dla Bane'a ( mojego pierwszego Sitha ) 10/10 za bohatera !

Dałem 7 chwilami troche przynudzała ale og&#8364;lnie śietna.

Ksiązka ta powinna dostać 9,5 jednak nie ma połowicznych punktów więc zakrągle ... w góre i dam 10. Świetny początek gienialne wprowadzenie Dessa/Bane'a - gra w pazaka na Apatrosie , służba w wędrowcach mroku, troche załatwo i szybko dostał sie do akademii, ale w niej fajnie opisane jego wzloty i upadki. Równiez nieco za szybko poprowadzony wątek z poznaniem zasady dwóch.
Co do postaci to wszystkie fajnie wprowadzone i dość ciekawe Githany, Hoth, Farfala, Khan, Kasim, jedynie mam szkoda wątku Kopecza, który na samym wstępie świetnie sie zapowiadał, że moze wystąpi przeciwko Bractwu w celu jego przejęcia i być może Bane mu w tym pomoże a potem go zdradzi. Niestety biedny Kopecz nie dostał nawet godnej końcowej walki która zostałą opisana w zaledwie dwóch zdaniach. No i cała ksiązka jest poświęcona Bane'owi niestety już następne nie są tak bogate w akcje z udziałem Bane'a. Końcowka nie zawiodła zgineli wszyscy ci na których liczyłem i chciałem aby zgineli, szkoda tylko Kopecza :P Również na plus trzeba zaliczyć iż nie było lipy :) czyli taryfy ulgowej dla kobiet i dzieci, których prawie nigdy się w książkach nie zabija. Dzięki temu Bane jest mroczny i bezwzględny - poprostu sith.

Z całej tej serii historia Dart Bane'a podoba mi się najbardziej jak dotąd, ale nie jestem pewien czy to walory powieści czy fakt że Sithowie wydają mi się ciekawsi niż Jedi. 9/10

koto był darth bane. Jaki koto?

Książka wręcz niesamowita.Fajnie się nią czyta.

10/10

W końcu wiem koto był Darth Bane:)

W końcu wiem koto był Darth Bane:)

Jedno trzeba przyznać książce: szybko się ją czyta, przyjemnie, wciąga i to ją winduje w górę. Ponadto świetnie przedstawione postacie Bane'a, Githany i Lorda Kaana. Bardzo mi się też podobały opisy życia w akademii na Korribanie. Z jednej strony trochę brutalne, trochę jednak łagodne, przypominające nieco opisy Hogwartu w HP, choć te indywidualne lekcje i zabieganie o nie u lordów... Zastrzeżenia mam jednak do samego poglądu Bane'a na Sithów: problem w tym, że motywy Kaana wcale nie były złe, a w tym co mówił, było dużo racji. Zresztą, nawet Palpatine w pewnym momencie odrzucił Zasadę Dwóch dla działań wielu Sithów...chociaż równi sobie nie byli. Jednak eksperyment z równymi sobie lordami mógł wypalić, gdyby zabrał się za to ktoś bardziej kompetentny, jak Kopecz czy Bane. Kaan był za słaby do tego, by kierować wieloma Sithami. A Bane... Zasada Dwóch była dobra do ukrycia się, jednak też przeraźliwie ryzykowna. Paru zbyt wścibskich i potężnych Jedi i byłoby po Sithah.
Ogółem: fajna książka, z której założeniami nie do końca się zgadzam. No i też plus za kapitalne awantury na linii Hoth-Farfalla. 8/10

Swoją drogą, zastanawiam się, czy dałoby się zrobić retcon między Bane'ami, a Knight Errant. Konflikt między Kopeczem a Qordisem może być pokłosiem tego sprzed paruset lat wcześniej między dwoma przewodzącymi, sithowymi braćmi...

Dobry początek świetnej trylogii, tu Karpyshyn dopiero się rozgrzewa w mroku i ogólnym sitowiu. Szczególnie fajnie czyta się ją pamiętając komiks "Jedi vs Sith".

Świetna trylogia, dobrze się czyta. 10/10

Książka wprost genialna! Dobry początek wspaniałej trylogii. 10/10

Genialna, tyle z mojej strony.

Pamiętam jak czytałem tą książkę pierwszy raz..Wydała mi się najbrutalniejszą i najmroczniejszą w świecie Gwiezdnych Wojen vide masakra rodziny.. A Sithowie mnie obrzydzali,choć Bane jest genialny ;P

Potwierdzam, końcówka zdecydowanie najlepsza. Książka na 9,8/10 książki idealnej na prawdę niewiele jej brakuje.

Książka jest po prostu genialna (do 10tki brakuje jej naprawdę niewiele). Końcówka rewelacyjna.

Świetna Książka!!!Drew ma talent. Myślę, że jeszcze nie raz nas mile zaskoczy pisząc kolejną książkę z serii Star Wars.POLECAM 10/10.

Piękny wstęp do wspaniałej trylogii Darth'a Bane'a oraz jedna z najlepszych książek jakie do tej pory czytałem 10 dla Drogi Zagłady!

warto sie z nią zapoznać:D

Rewelacyjna książka. Ja jestem pasjonatem Sithów, więc bardzo mocno mi się podoba. Dała mi dużo wiadomości o Zakonie Sithów. Moja ocena: 10/10 Polecam każdemu!!!

Genialna książka. Świetny, mroczny klimat i bardzo wciągająca i ciekawa fabuła. 10/10

Co do polskiego wydania, to nie mogę się wypowiedzieć, czytałam po angielsku. Książka wciągająca, podobało mi się ukazanie transformacji Dessela w Darth Bane'a, jego zdroworozsądkowe podejście - np. "po co walczyć w lesie, skoro możesz spalić las?" :). Nawiązania do Kotora były nużące, chociaż fajna była ostatnia scena ze świątynią na Lehonie. Zawiodło mnie, że zasada dwóch nie pochodziła w rzeczywistości od Bane'a tylko została mu przekazana przez holokron Revana. Epilog był średni, zwłaszcza interakcja Bane'a z Zannah - mocno naciągana moim zdaniem. Poza tymi słabymi punktami no i nieszczęsnym Vaapadem super książka, bardzo dobrze się czyta. 9/10

Ta książka była pierwszą z serii SW od długiegooooooooo czasu jaką przeczytałem i w zasadzie mam kilka drobnych zaczepek... ale nie chcę mi się zbytnio o nich debatować. Zastrzeżenia mam co do tłumacza książki... Strasznie dużo błędów stylistycznych i literówek, jakby książka miała być przetłumaczona na wczoraj... Ogólnie początek super, ale kiedy bohater trafia do akademii sith.... W trakcie zaczyna się robić tandetnie, a później ta cała ambria... Mimo to daję wysoką ocenę bo jest to książka która cholernie wciąga. Gdyby więcej nad nią popracować była by świetna. 8/10

W styczniu/lutym 2012 planowane jest ponowne wydanie tego tomu :))) Jeśli ktoś planuje wydać 100PLN na allegro niech lepiej się wstrzyma!! Dodam, że jest to info potwierdzone przez Amber przez ich profil na Facebooku.

Niestety nigdzie nie mogę jej dostać za normalne pieniądze. Jeżeli ktoś skończył tą książkę i chciałby się jej pozbyć za normalne pieniądze to proszę o kontakt na PW, mail lub gg.

Wielka szkoda że nie ma nigdzie tej części, chciałem zacząć tą trylogię, ale nie ma jej w żadnej księgarni, może będzie w empiku w co wątpię...

Niedawno skończyłam.
Jestem pod wrażeniem. Naprawdę wciągająca historia. Polecam.
Zaczynam drugą część :)

Najlepsza książka o Sithach jaką czytałem

Lord Sit>>>>
http://selkar.pl/darth_bane_droga_zaglady_star_wars_karpyshyn_drew_p_64012.html

Ktoś poda mi linka na sklep z tą książką?

Zgadzam się z kolegą poniżej, zdecydowanie najlepsza, ciekawie napisana xd

Zdecydowanie najlepsza z całej trylogii; mocno oparta na pierwszym KOTORze, a mniej na EU, ale poza Vapaadem większych wpadek nie zauważyłem; podoba mi się różnorodność postaci i kilka zwrotów akcji, czyli to, czego trochę zabrakło w następnych częściach; jedi trochę głupkowaci, ale wynagrodziła mi to rzeź Sithów na koniec :) nie cierpię tych zawszonych czerwonoostrzowców.. pomimo tego, że książka jest głównie o nich, to nie mogę nie docenić dobrego warsztatu i świetnej "czytalności" - 9/10

Sama postac Bane'a to rewelacja..opic jego początków w zakonie pod kazdym wzgledem jest interesujacy. Podejscie Githany, rywalizacja z Sirakiem rowniez na plus..dobrodusznosc Kasima..hmm..ujdzie,choc od strony lorda sithow nie spodziewalem sie jakiejkolwiek pomocnej dloni..milo sie czyta..miejscami jest rewelacyjna (zwlaszcza jesli chodzi o opisy walki)..mocna pozycja swiata SW..zasługuje na mocna 9/10

a ja tę książkę kupiłem bo autor stworzył fabułe do Mass Efecta :)

Bardzo ciekawa książka, daje 9/10.

po trylogii to pierwsza książka dotycząca imperium, którą przeczytałem, a zrobiłem to jednym tchem, książki czytam rzadko, a skoro ta mnie tak wciągnęła to musi być 10/10 ;]

Dopiero w tym roku zacząłem odkrywać świat książek z universum Star Wars. To jest pierwsza, jaką czytałem. Darth Bane mnie zauroczył! Nie można oderwać się od książki. Polecam wszystkim, a szczególnie fanom ciemnej strony mocy! Takich bohaterów nam potrzeba!

to była jedna z pierwszych moich książek z serii i muszę przyznać, że wciąga na maxa ;] 10/10

9/10 .)

moja ocena to 9/10. znalazła miejsce w moim top 10 :)

Dwa dni i koniec; książka osiągnęła szczyt zajebistości.
10/10

Świetna książka: wciągająca, wspaniałe opisy walk, genialne dialogi. Tylko ten nieszczęsny Vaapad...

Kiedy wreszcie będzie marzec, a z nim dwójka?????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Oh, jedna z lepszych książek jakie czytałem. Z pewnością zasługuje na najwyższą ocenę. Niestety ma jeden minus - jest za krótka :(

Można zmienić ocenę ; ( ?

Świetnie opisuje Sithów od wewnątrz. I wciąga. Bardzo dobra :p

Od tej książki zaczęła się moja przygoda ze Star Wars :D

Wciągająca!!! Dwa dni i po lekturze :/

Jedna z lepszych książek SW, na pewno warta polecenia.

One of the Best

8/10 Właściwie to głównie za klimat i akcję. Trochę kuleje opis świata, ale poza tym wszystko OK.

Długo czekałem na książkę z tego okresu . Dobrego Kotor'a biorę bez pytania . 9/10 ( za niektóre wtopy techniczne autora ):D

Moja ulubiona książka xd 10/10

Super książka. Czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie :D 10/10

Książkę czytało mi się niezwykle przyjemnie i szybko. Przez lwią część trzymała wysoki poziom, niestety autorowi chyba w pewnym momencie zabrakło pomysłu, jak konstruktywnie poprowadzić zakończenie i to nie satysfakcjonuje mnie w pełni. Niemniej jako całość wypada IMO bardzo dobrze. Polecam przeczytać.

Najlepsza książka Star Wars od nowelizacji RotS. Karpyshyn ponoć nie miał wcześniej szczególnych osiągnięć pisarskich, więc spokojnie swój start w EU może zapisać sobie jako dzieło życia.
Klimat tej książki miażdży - uwielbiam te czasy. Bane jest tu naprawdę bardzo wyrazisty, podobnie jak reszta postaci. Na plus także niezły warsztat i świetne zakończenie.

Klimat! 10/10

Książka raczej dobra, dałem 8. Dobrze prowadzona poprostu trzyma poziom. Mogli by w końcu wydać drugą cześć w Polsce.

10. Jedna zlepszych książek SW,Bane Kapryshyna jest kozak,genialne są sceny między Kaanema Banem na Ruusanie. Chyba skusze sie na Rule Of Two przed wyjsciem w PL ;) Zwłaszcza że ma być walka między Zannah i Banem ,a gromadą Jedi :D

swietna książka! 9/10

Po kilkunastomiesięcznej nieobecności Star Warsów w moim życiu i wyprzedaniu kolekcji kolega pożyczył mi tą książkę, zapewniając, że jest świetna.
Rzeczywiście po KOTORze mój apetyt na dzieje starej republiki zdecydowanie wzrósł, a pomysł opisani dziejów pradawnego lorda sithów spodobał mi się. Coprawda autora niezbyt lubię za Baldurs Gate, ale postanowiłem zaryzykować.

Początek wydawał się dość ciekawy. Problem w tym, że wszystko czytane na lekcji polskiego wydaje się ciekawe (oczywiście tylko jeśli nie jest związane z lekcją :P). W domu książka wyglądała już trochę inaczej. Początek wydaje się dość chaotycznie napisany, trochę bez ładu i składu, miejsce akcji zmienia się co 5 stron...
Ogólnie pierwsze 33% książki oceniam na 5.

Od przybycia Bane'a do świątyni sithów książka zaczyna byc ciekawa. Szczególnie insteresujące są rozdziały po "utracie" mocy. Trochę nudna jest wyprawa Bana do grobowcow pradawnych lordów, natomiast bardzo ciekawiły mnie starcia wojsk sithów z jedi.
Ocena 7.

Po powrocie Bane'a książka znów zaczyna byc pisana w chaotycznym tempie. Końcówka wcale mnie nie zaskakuje, ogólnie wiadomo, że Bane, nie ważne z kim się zmierzy, zawsze wygra.
Ocena 6

Podsumowywując słabo. Gdyby tą książkę napisał M.Stover pewnie wróciłbym do Star Warsów (nie kupowałbym, ale pożyczał od kolegi :D).
Ocen ostateczna: 6

Genialna książka!

Po prostu nie można się od niej oderwać. Idealnie poprowadzona postać Bana, świetnie stworzony jej rys psychologiczny pozwala naprawdę wczuć się w bohatera. Postacie poboczne też ciekawie przedstawione. Z niecierpliwością czekam na następny tom:)

No oprócz tych kilku wpadek, książka jest naprawdę ekstra. Świetnie opisuje całą filozofię Sithów, ich kodeks, zachowanie. Poza tym bardzo mi się podobały wstawki z KotOR'a. 9.5/10 bo z tym Vaapadem to już autor przegiął.

Hmh. Muszę przyznać że książka jest nader ciekawa. Napisana jest płynnym językiem, czyta się ją szybko. Niestety, podczas czytania napotkałem wręcz wianuszek wnerwiających błędów ortograficznych i w nazwach. Lecz jednak, książka trzyma w klimacie Mroków Korribanu, i tamtego okresu. Pozycja, zdecydowanie dla co po niektórych obowiązkowa, choć sam musze przyznać że warto ją przeczytać. Muszę przyznać, że z trudem odrywałem się od lektury. Polecam i daje 8.5/10.

Książka świetna - wciągająca. Szybko się czyta (za szybko) 10/10.

Ogólnie zbyt szybki koniec akcji, ale ogólnie fajna kniga 8/10

Jedna z lepszych książek jaką przeczytalem. 9/10

Cóż... mogła być lepsza... 8/10

Z Bane'm jest tak, że kupuje się tę książkę, zaczyna czytać, i... Gdy chcemy zrobić przerwe okazuje się że jest 3.00 w nocy a my jesteśmy na ostatniej stronie, a przed chwilą przeżyliśmy jedną z najbardziej epickich opowieści jakie działy się w czasach Starej Republiki. Przebłysk geniuszu. Zdecydowane 10/10!

Jest swietna... jedna z moich ulubionych książek... daje 10/10

Genialna ksiazka, o glowe bije Dartha Maula!

Czuć klimat Kotor'a.
Mimo paru wpadek książka jest dobra i czyta się ją naprawdę szybko. 8/10

Genialna książka! Bardzo wciągająca i naprawdę srogi klimacik. 10/10

SUPCIO!!!!
Bardzo mi sie podobała
To moja ulubiona book...
10/10
ale...
patrząc na charaktery Kaan'a a Hoth'a to Kaan bardziej nadawał sie na Jedi, a Hoth na Sitha

(sądząc po ich zaczowaniach)

Naprawde bardzo dobra ksiażka! Nigdy nie int sie tym okresem dziejów. jednak ta ksiazka wciagnela mnie niesammowicie! nie ma ciaglych opisow jedi,nie ma Luke'a.Darth Bane to prawdziwy Sith.

Czy ja wiem... tak jakby z jednej strony troche nagiete, ale z drugiej bardzo interesujące. prawda jest taka, że musze mieć następny tom. 7,5/10

Niezła książka, którą można by określić mianem dobrej, gdyby nie:
- nudne jak flaki z olejem starcia żołnierzy/floty Jedi kontra Sith (co ciekawe, walki na miecze jeden na jeden czytałam z wielką przyjemnością- opisy łamanych kości zawsze mnie bawią)
- Bane zrobił Sithów w jajo zbyt łatwo. Mogli go spokojnie wcześniej sprzątnąć, ale woleli dać się zabić. Heh .
Na plus trzeba zaliczyć wspomniane pojedynki, czas akcji i fakt, że autor przybliżył zakon Sithów i starał się przedstawić ich w bardziej ludzki sposób (wątpliwości, przemyślenia). Jak dla mnie 6/10.

9/10 książka fajna, moja pierwsza z SW... Jakiś sentyment pozostaje :D

Pierwsza książka jaką czytałem o SW no i muszę powiedzieć że bardzo fajna. Jednym tchem ją czytałem (przez dzień przeczytałem bez odpoczynku) dlatego 10/10

Nawet dobra książka, fajnie się ją czyta. Jednak ma kilka minusów, które moim zdaniem wynikają z faktu, że jest to poniekąd książkowa wersja komiksów - stąd taka trochę słaba fabuła. Jednak ogólnie książka spoko - 8/10.

część 1=8/10
część 2=9/10
część 3=7/10

NIestety, nie czytałem :(

Co sie tu oszukiwać... Średniak. Dobrze sie czyta i tyle. Wciąga momentami, momentami już mniej, ale ogólnie nie ma traagedii, lecz do czegoś wybitnego dużo brakuje tej pozycji. 7/10, choć po dłuższym namyśleniu kusi mnie postawienie 6, ale co tam...

Książka ogólnie bardzo dobra. Bardzo dobrze rozwinięty wątek nauki Bane'a w Akademii Sithów oraz wewnętrzne bitwy wśród wyznawców Ciemnej Strony Mocy. Jednakże kilka rzeczy się nie zgadza: np. to, że Bane posługiwał się Vapaadem.
Jak zapewne wszyscy wiemy ta forma walki na miecze świetlne została wynaleziona przez Mace'a Windu kilkaset lat później. 7/10

Mroczna Jedi -> właściwie zgadzam się z twoimi komentarzami, moje odczucia są mniej więcej takie same... może poza kilkoma wyjątkami:) myślę, że Kopecz mógł mieć nadzieję, że Hoth'owi uda się jakimś sposobem powstrzymać Kaana i chociaż część lordów Sith ocaleje...

Książka jest całkiem niezła. Praktycznie od samego początku mamy jasno przedstawione losy Desa i jego nastawienie do życia. Historia jest poprowadzona w ciekawy sposób, choć jest kilka "wtop" (Vapaad, ale to jest szczegół).
Karpyshyn w ciekawy i przekonujący sposób przedstawia nam Sithowską fizofię, tak że nawet typowi Lighside'owcy mogą chwilowo zwątpić ;). Nie jest to może skarbnica wiedzy o Ciemnej Stronie. Praktycznie nie wprowadzono nic nowego, bo autor opierał się na Kotorze.
Osobiście oceniam książke na 8. Ciekawa historia, ale nie wciągnęła mnie w specjalny sposób.
Od razu mówię - nie czytałem Jedi vs Sith, więc nie wiem jakie są nieścisłości.
Polcam książkę, ale nie ma co oczekiwać cudów.

Cienizna. Jakieś pół roku nie czytałem nic z SW, teraz kiedy mam ferie wróciłem na moment, żeby jedną książkę przeczytać i się baaardzo zawiodłem. Żałuję, że tego feryjnego czasu nie poświęciłem na "Pozagalaktyczny lot".
Książka strasznie infantylna. Bane przypomina mi dziecko z piaskownicy, które odkrywa nowe zabawki na placu zabaw. No i jak zwykle niestety są nieścisłości (Vapaad). Nie polecam.

Aha, a nawiązując do niektórych komentarzy: tyle o ciemnej stronie, wie każdy, kto zadał sobie trud przeczytania Zemsty Sithów, albo jeśli uważnie czytał kilka innych książek.

Początkowo byłam zachwycona, niemniej po przemyśleniu mój entuzjazm opadł. Przede wszystkim zawsze sądziłam, że 7 formę, Vaapad, sprodukował Mace Windu. Tymczasem tutaj autor wyskoczył z Vaapadem 1000 lat przed czasem wprawiając mnie w lekki niesmak. Po drugie, po jaką chole*ę Bane tak się spieszył? Nie lepiej było poczekać aż jego wrogowie sami się wyrżną, bo przecież na zniszczeniu Jedi też mu zależało. Swoją pułapkę mógł odpalić później - skutek byłby lepszy. Po trzecie, równie dziwne jest zachowanie Kopecza, no bo po co ostrzegał Jedi, zwłaszcza, że wcale się nie nawrócił? Po czwarte, dlaczego Kaane nie zabił Bane'a skoro miał wyśmienitą okazję? Po kolejne: jak jeden Holocron mógł zastąpić całą biblotekę i kilku mistrzów i dać Bane'owi taką potęgę? No i skąd to Bractwo się wzięło - autor mógłby pamiętaż, że może nei wszyscy czytali komiksy.
Warto wspomnieć, że kilka kwestii jest... nieco niedorobionych. Z komiksami nie zapoznałam się szczególnie dokładnie, więc właściwie nie mam zielonego pojęcia, jak rzeczona wojna się rozpoczęła i jaka była sytuacja polityczna. He, he, w każdym razie tego, że Jedi to ciamajdy nikt mi nie musi tłumaczyć.
Tak czy inaczej, ta książka, podobnie jak Han Solo, ma swoje wielkie chwile, w tym kilka dialogów i opisów przeżyć... niestety raczej maławo.
7/10

Dwa słowa:

Świetna książka!
9/10

Bardzo dobra książka!!! Spodobał mi się w niej Darth Bane(prawdziwy Sith, który nie cofnie się przed niczym). Mroczny klimat Korriban, był naprawdę użekający!!! Każdemu kto woli Ciemną Strone napewno spodoba się ta ksiązka!!!

fajna książka qordis, kopecz i bane byli najlepsi

Książka bardzo mi się podobała,momentami nudziły wstawki na Russanie ale to malutja wada.Lord Bane nie przyszedł mi do gustu,był za bardzo arogancki, bezwzględny i chamski(nie podziękował np za uleczenie)bardziej polubiłem Lorda Kaana który był w porządku.W przeciwieństwie do Vadera, u Bane'a nie można uspawiedliwić jego okrutnych dokonań(Bane zabił dzieciaki aby wzmocnić swoją siłę a vader zabił dzieciaki bo uznał że i tak nikogo bliskiego nie mają i nie miał wyjścia)

Swietna fabula! Super klimat! Chyba najlepsza ksiazka pod tym wzgledem. Chcialbym wiecej ksiazek z czasow przez Bitwa o Yawin. Bez idiotycznego Luke'a z ta swoja parodia Zakonu. MIODZIO ktoremu dam 10/10.

Zarąbista książka :D 10/10

polecam miłośnikom Ciemnej strony mocy! klimaty KotOR'a i tych którzy czytali komiks jedi vs sith

Świetna książka. Bardzo wciaga, ciekawe watki i ten KOTORowski klimat. Obowiązkowa lektura każdego fana SW. 10/10

genialna powieść. Cały czas trzyma w napięciu - ścisła czołówka. Wielka szkoda że bardziej czasów KOTORa w książkach nie rozwinęli tylko eksploatują starych bohaterów...

Hm... już jakiś czas temu wystawiłem ocenę Bane'owi, jednakże nie napisałem mojej opinii. Ale co się odwlecze to nie uciecze, jak mawiają ;). No to jedziemy.

Książka jest świetna, pozbawiona jakichkolwiek dłużyzn, czyta się ją wyśmienicie. Bardzo dobrze został przedstawiony czas, w którym dzieje się akcja. Sam Bane został ukazany świetnie, no i te KotORowe wzmianki... mniam :P. Dziwi mnie tylko jedno: niektóre z postaci są scharakteryzowane z wyglądu jak np. Farfalla, Qordis czy Githany, inne znowuż nie. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze ksiązki ;)
Ocena 10/10

fakt dopiero zacząłem czytać tę książkę. jest to moja piąta książka seri SW. Wcześniej była trylogia lana carlissana(troche cienka)
potem było mroczne widmo. tylko nie rozumiem.. np. od darth bane do landa carlissana mineło ok. 1000 lat. to z jakiego grzyba w darth bane są takie żeczy jak stary dobry ,,blaster"?? albo ciągle ta sama waluta.. ,,KREDYTY"... no ale książka nawet nawet (jak na razie) daje 7

super książka

książka budzi we mnie mieszane uczucia ogólnie jest nie do opisania, genialna, wspaniał, ale miejscami ssie (tylko troszkę) 10 ;)

ja daje 10........

książka świetna, super klimat, fajnie że jest dużo nawiązań do KOTORA. Gdyby nie to że według mnie końcówka była kompletnie do bani, byłoby 10/10, a tak tylko 9

Zacząłem czytać wczoraj, skończyłem dzisiaj, tak mnie wciągnęło. Daję 9,5/10 bo to mimo wszystko nie Stover lub Traviss. O ile książka jest v.good, to już tłumaczenie jest kompletnie do bani. Raz jest "lord Sithów", raz "Lord Sithów", raz "mroczny lord", raz "Mroczny Lord"... no i jeszcze ta "Kuźnia Gwiazd" + parę literówek. Litości! Po pani Jagiełowicz spodziewałem się wyższego poziomu.

świetna książka 9/10

dla mnie rewelacja :) 8/10

Dobra książka. Więcej na Forum :). Ocena 8/10.

jak można dać mrocznemu lordowi ksywkę 'Kopecz', ja się pytam? już lepiej by mu było nazywać się 'Niesiołowski'
cóż... tak generalnie to trudno jest napisać powieść, w której głównym bohaterem jest postać w sensie absolutnym skrajnie negatywna. to sprawiało, że momentami książka odpychała, zamiast przyciągać... ale częściej przyciągała, więc nie ma co marudzić, że tym razem głównym bohaterem jest 'ten zły'.
hmmm... czy zabicie skoczka Laa jest najbardziej wzruszającym momentem książki? :P
aha... i chciałbym pogratulować Sithom opanowania siódmego stylu walki na trzy tysiące lat przed Macem Windu :D

nie mogło. ale to w sumie mało istotne

Na wookieepedii jest artykuł o cortosis w formie czystej rudy i stopu, w tym drugim przypadku chroni broń przed rozwaleniem przez miecz świetlny, choć sama ruda jest ponoć bardzo krucha. W "Drodze Zagłady" cortosis jest określany jako niezwykle twardy materiał, no ale mogło chodzić "w domyśle" o stop z innymi metalami ;)

Yuri -> ale w książce jest wyraźnie i wielokrotnie powiedziane, że Cortosis jest bardzo twardym materiałem chroniącym przed niemal każdym rodzajem broni. Więc coś tu nie gra...

Ogólnie co najmniej bardzo dobra, by nie powiedzieć świetna ;)Z plusów - fantastyczne postacie i klimat, ciekawie prowadzona fabuła i postać samego Bane'a. Co do słabszych stron, wskazałbym na postacie Jedi, w sumie wyszli jako blade i dość nieciekawe tło dla Sithów. Oby to był dobry początek znakomitego cyklu ;)

Dobra książka, naprawdę Karpyshyn się postarał.

Yeleniu>Nie wiem o czym mowisz, tzn jak zostal zastosowany Cortosis, ale pamietaj ze jest cos takiego jak stopy xP Wiec mogli go troche utwardzic, zachowujac jednak wystarczajace proporcje aby zachowal swoje wlasciwosci... :-)

tak se czytam... i myśle sobie, czy nie było przypadkiem kiedyś powiedziane że cortosis jest miękki i nie ma z niego pożytku poza blokowaniem mieczy??

Mastahier>Wlasnie, jak mogli zdublowac nazwe Hoth... Pal licho to ze Hoth sie nazywa wlasnie "na czesc" tego mistrza Jedi... -.-

Wyjątkowo świetna książka. Karphyshyn powinien wiecej pisać Gwiezdnych. Jest pare rażących błędów ale to w końcu pierwsza książka w tej ery (Kotor Rulez). Znakomity i dogłębny jest opis Sithów. Co do Jedi to mamy tu jednak bardzo nieciekawe postaci: Farfalla, Pernicar. Hoth (Co za głupek wymyślił żeby dublować tą nazwę?). I czemu dwoch Jedi nazywa sie tu lordami do cholery??

Po "Ja, Jedi", najlepsza ksiazka SW, jaka kiedykolwiek czytalem. S_U_P_E_R!!!!

Wypowiem się jak maniak, ale tak było:
Czytając tą książkę Ciemna Strona Mocy pochłonęła mnie całkowicie!
Książka jest rewelacyjna! Jedyne do czego się można przyczepić, to sprawy Revana... właściwie to nie do autora książki, ale gry... dali możliwość wyboru zakończenia gry i teraz niestety dowiaduję się że Revan w ostateczności został Jedi...:( No, ale cóż, nie każdy utożsamia się z CSM tak jak ja:P
Więc jeszcze raz:
Książkę musi przeczytać każdy fan GW!
Czekam z niecierpliwością na dalsze części książki:D

Dobrze że dawne czasy wojen sithów z jedi zostały opisane. Gorzej że zostały przedstawione bardzo schematycznie. Przez wiele książek przewijały się odniesienie do mitycznego zakonu sith a to co otrzymaliśmy jest takie sobie, sporo uproszczeń. Może powiem herezję ale wręcz podejrzewam że autor naoglądał się filmów z serii harrego pottera - patrz szkoła adeptów Sith.:)) Niemniej książkę czyta się dobrze (powinna być grubsza)i czekam na następną.

Zgadzam sie z Verdanem. Ciagle Luke, zamachy, separatystyczne systemy, nowe chwilowe wojny, itepe. A tu.... extra, polecam naprawde. Bardzo ciekawa

Ta książka jest rewelacyjna! Już dawno nie czytałem z taką pasją ;-). Wręcz mnie pochłonęła. Jest w niej to co lubię: czasy starej republiki, Korriban, świat znany z gry KOTOR (którą uwielbiam), ciemna strona, Sith'owie, potęga. Bardzo mnie cieszy, że jest książka, która zagłębia się w przeszłość. Tego mi brakowało. Mam nadzieję, że teraz zrodzi się trend pisania o czasach starej republiki wśród autorów. Czego sobie i innym życzę. Bo tak szczerze – mam już dość książek o czasach NEJ etc., czyli o gwiezdowojennej przyszłości (że tak się wyrażę). Moim zdaniem są one już przesadzone i tracą dobry klimat SW. A ja pragnę poznać starożytność SW. Pragnę czegoś nowego – mówiącego o starym. W uniwersum mamy lukę, którą trzeba zapełnić. Autorzy mają pole do popisu. Więc do dzieła. Niech owieje nas wiatr nowości z przeciwnego kierunku.

Brakowało mi jedynie szerszego opisu walk sithów z jedi

Wczoraj zacząłem , dzisiaj skonczyłem i muszę powiedzieć że książka bardzo mnie zainteresowała . Czekam na sequel w którym mam nadzieje będzię rozwinięty wątek Zannah =)
Moja ocena: 9/10

Muszę powiedzieć iż cieszę się z książki o takim wybornym kolesiu jakim jest Darth Bane. Ponadto jest to pierwsza powieść z czasów Starej Republiki a to też się liczy. Ogromną pomyłką jest jednak autor "Bane'a". Drew Karpyshyn, autor między innymi "Wrót Baldura 2:Cienie Amn. Tron Bhaala" jest osobą conajmniej nieodpowiednią. Kolejną pomyłką jest też zrobienie Bane'a górnikiem. Głupota. Mimo wszystko książka może okazać się ciekawa i tak i właśnie.

8/10, bardzo dobra ksiazka, ale momentami zbyt duzo uproszczen. Na forum wiecej.
Polecam!
Po powrocie do Polski pewnie kupie i przeczytam polska wersje :)

dzisiaj skończyłem czytać, powiem szczerze, że mam mieszane emocje n/t tej książki, ponieważ na 310 stronach dzieje się bardzo szybka akcja i jest to +, ale ograniczyło to możliwość rozwinięcia niektórych wątków i nie pozostawia nadziei na ich rozwinięcie w następnej książce, która pewnie będzie ostatnią opowiadającą o Darthu Banie, mimo wszystkiego 9/10

już jestem po lekturze i no cóz dla mnie autor naiwyrazniej w swiecie nie stanoł na wysokości zadanie , ksiązka według mnie jest mało że tak powiem ,,star wars-owa";pomysły autora odnosnie ukazania zakonów sithów - mizerne .reasumując ksiązce daje tylko 5

A ja znowu bede musial czekac tydzien zanim do mojego poczciwego Empiku w Gliwicach sprowadzą to cudeńko:(

Czekam na nią od momentu gdy dowiedziałem się że wyjdzie. I mam nadzieje że się nie zawiodę. 320 stron to trochę mało jak na opisanie całego życia Bane'a. Ale chyba będzie kolejna część... mam nadzieje ;]

Jestem w 1/3 i powiem, ze milo mnie zaskoczyla, ale nie dajmy sie oszukac, ksiazka jest prosta. Kolejna dobra, ale nie rewelacyjna ksiazka z serii.
Moze zaskoczy mnie poraz kolejny na koniec :)
Nie mniej jednak ciagle od czasu Labiryntu zla i ksiazek Stovera nie napisano nic rewelacyjnego w EU.
Choc i te opinie moze zmienie, bo niedlugo zabieram sie za serie Legacy :)

Wkurza mnie we wszystkich nowszych książkach ten konflikt "nie rozróżniania dobra ze złem", żen iby wszystko takie podobne itp. neistety i tak bardzo latwo mozna określić kto jest dobry a kto zły w gwiezdnych wojnach, więc te dywagacje mnie nudzą...

Darth Bane: Ścieżka zagłady w tłumaczeniu na Polski, Jedyny Słuszny Język

Nestor --> wiem :) Ale lubiłem WCW :)

Urthona-> The Rock był gwiazda WWF, jego walki ze Stone Coldem i Mankindem sa prawdziwymi klasykami wrestlingu! :D

Lord Brakiss --> nie ma 600 stron tylko około 340, nie bój się :P

Z tego co tu przeczytałem będzie to pewnie długa ksiażka. W koncu jest tu przedtawiony Bane od swej młodości do tytułu Darth. Oczywiście niech ma nawet i 600 stron, tylko ciekaw jestem ile będzie takto kosztowac, gdy wyda go Amber. Jeśli przesadzi to chyba odpuszczę, mimo że nie mogę się doczekać premiery.

Lord Bnae to prawdziwy Sith!!!! Chwala mu i czesc. Moj ulubiony po Nihilusie

Nawiązania do KOTOR? Revan uznany geniuszem? Jeah! Jeah!! Jeah!!! Jak tylko będzie po polsku to kupuję (chociaż to ostatnie stoi pod znakiem zapytania, ze względu na Amber).

A ja zamawiałem przez Omnibusa; przesyłka trwała trzy tygodnie - bo to leciało do kupy z dwoma Legacy.

Ja zamawaiąłm przez księgarnię Coliber i jeszcze nie mam...

ulien ---> ja zamawiałem przez Amazon (niemiecki) piątego października i dostałem mniej więcej dwunastego-trzynastego października (ale dokładnie nie pamiętam).

A powiedxcie mi jeszcze, kiedy dostaliście książki? ja zamawiałam pod koniec września i jeszcze nie mam...

Duży plus jak dla mnie, że wreszcie książka jest naprawdę o antybohaterze. Dosyc dobrze się ją czyta, chociaż niektóre nieścisłości sprawiają, że ma sie ochotę autora udusić :P

El_Rey ---> to pewnie jakieś hasło Rocka? Kiedyś oglądałem tylko WCW :)

Urthona -> Do you smell what The Rock is cooking? :D

Suplement:

Jak tak sobie czytałem, to jako Bane'a widziałem Dwayne'a "The Rocka" Johnsona :P :P

Jestem tak w 1/3 i muszę powiedzieć, że jeśli coś tu jest słabe, to recenzja LSa - bo BANE RZĄDZI!!!

Pomału kończę. Dużo nawiązań do KOTOR (pierwszej części). Ode mnie książka ma 8/10. Nie dlatego, że nawiązuje do gry, tylko dlatego, iż jest po prostu ciekawa :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.