Forum

Falkon 2008 - 14-16.11, Lublin

Już po raz dziewiąty Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki `Cytadela Syriusza` organizuje Ogólnopolski Konwent Miłośników Fantastyki http://www.falkon.konwent.pl

Falkon 2008 odbędzie się ponownie na Wyspie, jak zwykle w trzeci weekend listopada (14-16.11). Przez trzy dni ponad tysiąc ludzi będzie uczestniczyć w największym święcie fantastyki po tej stronie Wisły! Pisarze, prelekcje, konkursy, bloki tematyczne, RPGi i LARPy! A wszystko to i jeszcze więcej już na FALKONIE 2008!

Wszystkich chętnych zapraszamy do wzięcia udziału w FALKONIE 2008! Zapraszamy zarówno tych, którzy chcą maksymalnie wykorzystać dany im falkonowy czas jak i tych, którzy chcieliby chwilę tegoż czasu poświęcić innym - tworząc prelekcję, konkurs czy pokaz!

Lublyn

-Na wschód. Zawsze na wschód...

Na tyle, na ile można coś planować na trzy miesiące wprzód, to postaram się być. Jeśli studia mnie nie przytłoczą, to będzie pierwszy konwent, na który nie będę wyruszał z domu .
Byłoby fajnie, jakby zdażyło się mniej wpadek organizacyjnych, za to pojawiło się trochę więcej SleepRoomów niz ostatnio. No i spory blok SW .

Falkon!

Będę na pewno, jestem nieprzerwanie od 2004 roku.
Może nawet jaką prelekcję się machnie?

Falkon - program

Do [url=http://www.falkon.konwent.pl]Falkonu[/url] można już odliczać godziny... Za ciut ponad 70 godzin rozpoczniemy wspólną zabawę w Lublinie. Dla tych, którzy chcieliby wiedzieć jakie atrakcje ich czekają, jest już dostęny [url=http://paradoks.net.pl/falkon/2008/index.php?page=program]program[/url] konwentu!

Tegoroczny Falkon...

... zbliża się wielkimi krokami. Ciekawe, czy zgodnie z tradycją spadnie śnieg . Tak, czy inaczej, chciałbym serdecznie zaprosić na współprowadzoną przeze mnie prelekcję Przyczajony Vesten, ukryty Vendel - czyli o nacjach Thei w piątek o 19.00. Widzę, że wypada równolegle z prelką o mieczach świetlnych, ale gdyby ktoś chciał posłuchać wynurzeń starego Yuuzhanina, to będzie mile widziany.

To już

w piątek Z tego co mi wiadomo z Rzeszowa wybiera się silna ekipa, w tym kilka sztuk fanów SW. I nawet jakieś prelekcje wygłosimy. Osobiście nie mogę się doczekać kalamburów
Do zobaczenia w Lublinie.

z radością...

powitam na dyżurce (bo prawdopodobnie na niej swoje odsiedzę xD)

Kolejny

konwent za mną. Wróciłam niedawno z Lublina i właśnie idę spać, ale chciałam wcześniej napisać, że było fajnie i dobrze się bawiłam. Jutro skrobnę więcej o imprezie na Wyspie.


:D

pokazywanki wymiatały :] Gratulować pierwszego miejsca i wywozu tylu książek :]
co prawda nawaliłam, bo pojawiłam się na sam koniuszek (robota robota robota... tj uciekanie przed nią ), ale przynajmniej pokazałam się, udowodniłam swoje istnienie
Najbardziej podobało mi się jak Promil usiłował sobie przypomnieć kim ja własciwie jestem xD

Zapraszam na następne falkony :]

Re: :D

Kathi Langley napisał(a):

co prawda nawaliłam, bo pojawiłam się na sam koniuszek (robota robota robota... tj uciekanie przed nią ), ale przynajmniej pokazałam się, udowodniłam swoje istnienie
Najbardziej podobało mi się jak Promil usiłował sobie przypomnieć kim ja własciwie jestem xD


Po pierwsze na identyfikatorze była niepełna informacja więc trudno było się domyślić, po drugie coś mi dzwoniło tylko nie wiedziałem w którym kościele . Fakt, że w końcu mnie oświeciło, więc nie jest źle .

:D:D

ale się zapowiadałam! Pamiętam i proces przypominania i wielką radość jak doszliśmy who`s that jerk
No i bdb że poznałeś :] Znaczy że zaglądasz i tu ;p

Re: :D

-pokazywanki wymiatały :]

Pod koniec było gorąco

co prawda nawaliłam, bo pojawiłam się na sam koniuszek (robota robota robota... tj uciekanie przed nią ), ale przynajmniej pokazałam się, udowodniłam swoje istnienie

I to najważniejsze Fajnie, że mogłyśmy choć trochę pogadać.

niewiele

tego było ale zawsze coś Obiecywać poprawę.

gorąco było, oj tak zwłaszcza jak wam odjęli punkt za podpowiedzi x]
ale i tak najlepszy był `stosunek` w hasłach SW xD

Ojoj,

ale to nie tak. Muszę sprostować
Nie "podpowiedzi", a jedno "mówiłaś już", które się wyrwało promilowi gdy pokazywał. To jest różnica
A "stosunek", no cóż, tak wyglądało

no ale

zostało uznane za podpowiedź ;] choć akurat ja bym nie odejmowała punktu, no ale... niech będzie Lublinowi xD

`stosunek` jest bardzo gwiezdnowojennym słowem, zwłaszcza dla weteranów Bastionu

Tegoroczny Falkon...

... był konwentem... bardzo konwentowym . I o wiele lepszym, niż poprzednia edycja.
Miodność programu poznać zwykle można po ilości sytuacji, w których chciałoby się posiadać umiejętność bilokacji. A w Lublinie było ich naprawdę sporo. A ja zmuszony byłem dzielić swój cenny czas między prelekcje SW, fantasy, RPG, historyczne... Eh. Tradycyjnie programy pojawiły się dopiero jakiś czas po rozpoczęciu konwentu i ledwo zdążyłem dowiedzieć się, gdzie mam prelekcję. Niestety, reszta chyba też, bo na moją prelkę przyszła jedna osoba . Ale i tak było fajnie. Dobrze wyposażony Gamesroom (w zeszłym roku był GejsRoom ) dał okazję do zapoznania się z paroma produkcjami (w tym Warcraftem i dodatkiem do Hexa). Szkoda, że nie wprowadzono systemu waluty konwentowej, chociaż nagrody za konkurs wiedźmiński i tak były sowite . Generalnie konwent był raczej kameralny, spotkałem tam sporo znajomych, nawet poranno-sobotnia droga do pobliskiego Reala zaowocowała odświeżeniem dawnej znajomości.
Generalnie rzecz biorąc, tegoroczny Falkon był miejscem wartym odwiedzenia. IMHO nie dorównywał Avangardzie, ale widać duży krok na przód.

konkurs wiedźmiński

Ooo, byłeś na konkursie wiedźmińskim? Które miejsce? Jakby co to ja jestem z teamu Ochotniczy Huf Mahakamski ;] Nam szczęście nie dopisało i było dopiero 4 miejsce.
A program według mnie lepszy ył rok temu, ale o gustach się nie dyskutuje ;]

Re: konkurs wiedźmiński

Mój team to Atomówki , miejsca drugie. Taki grubszy koleś w okularach, z brodą. W tym roku się powiodło, chociaż swoich współzawodników poznałem na chwilę przed konkursem.
A miodność programu to pewnie sprawa osobistych preferencji. Po prostu w tamtym roku było sporo takich momentów, w których nie miałem na co pójść, w tym zaś o wiele mniej.

...

Gratulejszyns ;]
Ale Vriheddu nie da się pokonać, jeden z jego członków (juz nie pamiętam ksywy) wygrywa od co najmniej 4 lat, od tylu przynajmniej chodzę na konkursy wiedźmińskie. To nie jest człowiek xD
Ogólnie Falkon na plus, ale mam nadzieję że za rok będzie lepiej i konkurs SW nie będzie w tym samym czasie co z Wiedźmina (!).

Kojarzę...

... gościa, kojarzę. Ale w sumie wyszło jakoś tak, że to on skręcił naszą ekipe, więc nie mam do niego pretensji .
A co do terminów konkursów to popieram .

Mała relacja z Falkonu

Konwent oceniam pozytywnie. Przede wszystkim bawiłam się bardzo dobrze, a to jest najważniejsze. Owszem, bardzo duża w tym zasługa rzeszowskiej ekipy, z którą pojechałam do Lublina, ale impreza też się do tego przyczyniła Nawet bardzo.
Program był dobry. Znalazłam sporo atrakcji, które mnie zainteresowały i co ważniejsze, gdy już się na nie wybrałam w większości spełniały moje oczekiwania. Jedyny problem, ale tu już organizatorzy nie są winni, to pokrywanie się interesujących mnie punktów.
Największym minusem konwentu był całkowity brak pryszniców! To była masakra. Atmosfera na imprezie gęstniała z biegiem czasu. Widać wiele osób stwierdziło, że w takim wypadku myć się nie musi:/ Pomijając już kwestie zapachu, wyraźnie było widać, że na Falkonie jest dużo uczestników. W salach sypialnych panował ścisk. Nie był on taki straszny (pomijając smród), zwłaszcza jeśli zajęło się dobre miejsca, ale niektórzy nie wiedzieli jak się zachować:/ Ale to już nie kwestia konwentu co kultury.
Odnosiłam momentami wrażenie, że gdzieniegdzie panuje mały chaos. Sklepy, stoliki, ludzie, sale noclegowe, sale prelekcyjne. Nie wiem czy nie można było troszkę lepiej logistycznie rozplanować wszystkiego na terenie, tej w końcu dużej, szkoły. Ale wierzę, że organizatorzy mieli powody, dla których urządzili to tak, a nie inaczej.
Obsługa. No niby OK. W łazienkach (damskich) było raczej czysto, papier i mydło były. Ale ogólnie wydaje mi się, że obsługa nie dała z siebie wszystkiego. Nie było ich za bardzo widać. A to sprawdzanie identyfikatorów w bardzo napastliwy sposób było mało profesjonalne. Chyba panowie dostali ochrzan z góry i odreagowywali na uczestnikach.
Czasami sprzęt przybywał do sal prelekcyjnych za późno, przez co robiły się niepotrzebne opóźnienia. Co do poślizgów, to tam gdzie ja bywałam, raczej nie przekraczały 15 minut, więc mieściły się w konwentowej, niegroźnej normie. Wyjątkiem był pokaz mody:/ Prawie 40 minutowa obsuwa to katastrofa:/ Zwłaszcza, że nikt nie pofatygował się by powiedzieć co i jak.
Dobrze, że był spory, czynny barek na terenie szkoły i sklepy, w których zostawiłam trochę kasy I jeszcze jedno. Byłam zaskoczona ilością nagród. Było ich naprawdę sporo. Potem nie mogliśmy ich w bagażach upchnąć
A teraz program:

Piątek
- Prelekcja Celta o Fandomie SW była ciekawa i zgrabnie poprowadzona. Zdecydowanie mi się podobała, a na moją ocenę nie ma wpływu to, co prelegent mówił na temat Bastionu
- Konkurs komiksowy był dawką dobrej zabawy. Fajnie się bawiłam, choć nie udało mi się wywalczyć podium mimo dogrywki. Jak dla mnie był może troszkę za wąski zakres tytułów, ale i tak było świetnie. Plus bardzo sympatyczna prowadząca A nie ma nic gorszego niż zły prowadzący, taki może położyć nawet najlepszy konkurs.
- Konkurs konstruktorsko-kulinarny. Tak, wiem, poszliśmy po najmniejszej linii oporu Ale niektórzy to naprawdę stworzyli małe dzieła sztuki. Byłam pewna podziwu i myślę, że jury miało ciężki orzech do zgryzienia. Sama nie wiem, co bym wybrała.

Sobota
- Prelekcja o muzyce SW. Temat ciekawy, prelekcja również, zwłaszcza, że została poszerzona od ostatniego razu
- Potem było śniadanko, z którego trafiliśmy na samą końcówkę prelekcji o RPG. Nie byłam na całej, więc może nie powinnam się wypowiadać, ale to co zobaczyłam nie przedstawiało się jako zbyt ciekawa prelekcja. Wydaje mi się, że autor potraktował ją zbyt „geekowato”, przez co nie była interesująca.
- Dzieje Komiksu SW w Polsce. Miło spędziłam tą godzinę, głównie dzięki dyskusji, która się co chwilkę wywiązywała. Niestety muszę stwierdzić, że Kilm nie do końca się przygotował. Mógł przekazać więcej informacji o komiksie SW w Polsce.
- Byłam na początku prelekcji o wpływie SF na badania naukowe. Ciekawie, choć ja się za mało orientuję (co nie przeszkodziło mi zabrać głosu). Zostałam porwana stamtąd na obiad, więc nie wysłuchałam całości.
- Hardcore’owy konkurs SW był zdecydowanie hardcore’owy. Zresztą zacytuję jednego z prowadzących po odczytaniu któregoś pytania: „To było faktycznie chamskie” To mówi samo za siebie Pytania były trudne, ale ciekawe i urozmaicone. Bardzo dobrze się podczas tego konkursu bawiłam. I te emocje, kiedy się kłóciliśmy w obrębie drużyny o to kto ma rację Walka była zacięta, dogrywka emocjonująca, a drugie miejsce też dobre
- Później była moja prelekcja o wpływie SW na mały i duży ekran. Publika dopisała, dorzucała swoje spostrzeżenia i była nawet pomocna (filmik bez głosu został kapitalnie zdubbingowany). W takich warunkach aż chce się mówić
- Niestety wysłuchałam tylko fragment prelekcji „Sith a Jedi”, a szkoda bo ten fragment był bardzo ciekawy. Od razu widać, że Celt jest jednym z tych prelegentów, których zawsze warto posłuchać.
- Później byłam na Gali Nagrody im. Żuławskiego. Orbitowski to przekozak, muszę go poczytać
- Z pokazywanek zrezygnowaliśmy. Przegapiliśmy zapisy, a jak ujrzeliśmy ten tłok i eliminacje, to sobie podarowaliśmy. I z tego, co czytałam na innych forach, to widzę, że dobrze zrobiliśmy. Za to postanowiliśmy obejrzeć pokaz mody gotyckiej I tu wielki zgrzyt – prawie 40 minut poślizgu:/ Dobrze, że publika sama potrafiła się zabawić Sam pokaz był dość przeciętny. O ile niektóre kostiumy były fajne, to jednak wykonaniu show trochę zabrakło. I całujące się dziewczyny tego nie uratowały
- A potem do nocy byliśmy zajęci Jengą i Wiochmenem 2 Z taką drużyną był ubaw po pachy.

Niedziela
- Konkurs bajkowy był fajną zabawą. Nawet jeśli okazał się czymś innym niż sądziliśmy Tylko pytania szczegółowe były naprawdę szczegółowe. Walka była zażarta, ale koniec końców wylądowaliśmy po dogrywce na czwartym miejscu.
- Dyskusja o TCW bardzo mnie ucieszyła. Ostatnio nie mam czasu brać udział we wszystkich dyskusjach na forum (nad czym boleję), więc przynajmniej na żywo mogłam pogadać. I jedynie żałowałam, że było mało czasu i skończyliśmy nim wszystkie tematy zostały poruszone. Końcowy konkurs, który przygotował Spider był naprawdę trudny I cieszę się, że udało mi się wygrać Talesy.
- Pokazywanki były oczywiście dobrą i bardzo emocjonującą zabawą. Jak zwykle uatrakcyjniły je osoby Gwiezdnych Wojen nie znające wcale. Naprawdę było zabawnie. No i miło było pokonać Lublin na ich terenie

Fajnie było być znów uczestnikiem. To taka miła odmiana, gdy się o nic nie martwisz i za niczym nie latasz. Cieszę się, że znów spotkałam wielu konwentowych znajomych, choć trochę za mało sobie z większością pogadałam. No i te atrakcje w podróży w jedną i drugą stronę. Nasza siedmioosobowa ekipa dostarczyła wiele radości mi, a nawet obcym ludziom (bus).

Podsumowując, dobrze się bawiłam i cieszę się, że pojechałam do Lublina, ale kiedy porównuję takie duże imprezy jak Falkon czy Dni Fantastyki do rzeszowskich, to stwierdzam, że jednak wolę te nasze, mniejsze i bardziej kameralne. Mają jedyny w swoim rodzaju klimat
Więc korzystając z okazji, już zapraszam na R-kon w marcu 2009

:D

-O ile niektóre kostiumy były fajne, to jednak wykonaniu show trochę zabrakło. I całujące się dziewczyny tego nie uratowały

prawde mówiąc, jako jedna z ofiar pokazu, mogę powiedzieć, ze był sklecony trochę... trochę... no, co można powiedzieć, kiedy ekipa piracka została wezwana o 22.15 i np nie udało się odegrać całej naszej scenki, bo za nami już kroczyli następni.
Ja do tej pory mam zgagę po tym, jak mój stanik się objawił widowni, choć pierwsze rzędy były zadowolone

Re: :D

-(...) mogę powiedzieć, ze był sklecony trochę... trochę...

Szczerze? Sprawiał wrażenie nieskleconego

Co do stanika, to powiem, że takich szczegółów tam gdzie siedzieliśmy nie było widać. Poruszenie w pierwszych rzędach kazało domyślać się, że dzieje się coś ciekawego

no

wiesz, nie mogę być krytyczna nadmiernie, gryzienie ręki co karmi i takie tam...

I dobrze że nie było widać chociaż z tyłu

Re: :D

Kathi Langley napisał(a):
Ja do tej pory mam zgagę po tym, jak mój stanik się objawił widowni, choć pierwsze rzędy były zadowolone
________

No proszę czego się nie robi dla chwili sławy

behehe

CELOWO o tym napisałam, byłam ciekawa kto zauważy i po jakim czasie ;p

sądziłam że masz lepszy refleks

Tia.......

chyba nie myślisz, że ciągle przeszukuję bastion w poszukiwaniu opisów ukazujących się staników .... jak jestem w pracy to nie przeszukuję

A w ogóle to powinnaś mi pogratulować... bo i tak mam NAJSZYBSZY refleks z całej braci bastionowych zboczuchów (Kasis się nie wlicza)

Jasne

Otas napisał:
(...)bo i tak mam NAJSZYBSZY refleks z całej braci bastionowych zboczuchów (Kasis się nie wlicza)

Jasne, wieczna dyskryminacja...

Falkon - słów kilka

Chwilę to trwało, ale wreszcie udało mi się znaleźć chwilę i coś napisać. Falkon to naprawdę fajna impreza. Dobrze się bawiłem. Duży swój udział w tym miały osoby z którymi pojechałem – wielkie dzięki ekipo . Niestety na miejscu nie udało się zgarnąć jeszcze jednej zakuwającej duszy, ale nie można mieć wszystkiego. Miło było zobaczyć znajome twarze, szkoda tylko, że nie udało się z nimi pogadać tyle ile chciałem (to zawsze minus konwentów na których się dużo dzieje).
Na Falkonie sporo się działo. Program był niezły. Było kilka punktów na które chciałem wpaść i nie było jak, ponieważ się pokrywały albo wyskakiwało coś innego. Blok SW był ciekawy za co podziękowania należą się Shonsu (ciągle zabieganemu), Abadowi, Thonowi, Spiderowi i Indianie. Fajnie było się z chłopakami ponownie spotkać. A teraz tak w skrócie komentarz do poszczególnych punktów.

- Przyjemne słuchało się prelekcji wygłaszanych przez Celta (Grupy w historii polskiego Fandomu Star Wars, Miecze świetlne - historia i tworzenie, Sith a Jedi - podobieństwa i różnice). Widać, ze gostek umie opowiadać. Momentami było w tym może za dużo filozofii jak dla mnie, ale to dlatego, że mnie to akurat nieszczególnie rusza. Wystarczyło jednak poobserwować innych żeby się przekonać, że te punkty wzbudziły duże zainteresowanie.
- Konkurs konstruktorsko-kulinarny - Zabawny pomysł. W trakcie zrobiłem się trochę głodny. Niektórzy stworzyli niezłe cudeńka. Moja konstrukcja mi tak dobrze jednak nie wyszła .
- Poczuj moc... K6. Star Wars RPG D6 - Niewiele gram w RPGi może ten temat dlatego nieszczególnie mnie zachwycił. Prowadzący mógł się jednak lepiej postarać.
- Dzieje komiksu Star Wars w Polsce – Przyznam, że tutaj podchodziłem do tematu z pewną obawą. Trudno było mi sobie wyobrazić o czym prowadzący będzie mówił aż godzinę. W trakcie jednak wynikła naprawdę bardzo fajna dyskusja i tej godziny absolutnie nie żałuję. Błędem wydaje mi się pominięcie komiksów TM-Semic i Amberu.
- Gwiezdne wojny: Hardcore`owy Konkurs Filmowy – Zabawa urządzona z pomysłem. Napięcie, emocje i kupa frajdy. Czyli dobry konkurs po prostu.
- Wpływ Gwiezdnych wojen na mały i duży ekran – Świetna prelekcja z dużą dawką humoru. Naprawdę można było się ubawić. Zresztą gromkie brawa na koniec powiedziały wszystko.
- Pokaz FanFilmów – Co tu dużo mówić. Na dobranoc pokaz największych perełek filmowych stworzonych przez fanów, tak żeby potem się lepiej spało.
- Kaszana czy hit, czyli porozmawiajmy o Wojnach klonów – Bardzo przyjemna rozmowa, tym bardziej, że jakoś nie mam okazji pogadać o tym z innymi na ten temat. Czegoś takiego było mi potrzeba.
- Pokazywanki Star Wars – Ponownie dużo śmiechu. Lubię takie zabawy, oby ich było jak najwięcej.
- Poznanie Lady Pirat czyli Kathi Langley – Cieszę się, że chociaż to był już koniec imprezy to udało mi się poznać. Żałuję, że nie udało nam się wcześniej spotkać i dłużej porozmawiać, ale lepszy rydz niż nic. Zawsze miło spotkać bastionowicza, szczególnie tak ciekawie ubranego .

Poza blokiem SW byłem jeszcze na kilku innych punktach na których było całkiem sympatycznie. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba było wracać do domu. Na szczęście pozostają zawsze miłe wspomnienia .

:D

-- Poznanie Lady Pirat czyli Kathi Langley – Cieszę się, że chociaż to był już koniec imprezy to udało mi się poznać. Żałuję, że nie udało nam się wcześniej spotkać i dłużej porozmawiać, ale lepszy rydz niż nic. Zawsze miło spotkać bastionowicza, szczególnie tak ciekawie ubranego .
zapraszam zatem za rok ;] obiecuję więcej sensacji nawet

Re: :D

Zapraszam na R-kon do Rzeszowa. Będziesz mogła przedstawić jeszcze szybciej swoje sensacje .

a

będzie pod jakimś tematem przewodnim?

Hmm

Tego jeszcze nie wiem ale zakładam, że tak. Konwent będzie w trzeci weekend marca.

wezmę

to pod rozwagę :]

jeśli

tematem przewodnim będą filmy XXX to nawet ja się zjawię

cóż

nie mi wyrokować ja tylko stałam na bramce

To jest

nas już dwóch. A najlepiej jak były by to niemieckie filmy xXx .

i to z

lat 70-80 .... tyty zboczuchu (chyba nie nocuje u ciebie )

No o

gejporn nic nie wspominałem przecież , ale każdy mierzy własną miarą więc chyba nie nocujesz u mnie

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.