Forum

Zdrajca

To bardziej pytanie do Jetha i Vonga, którzy już Zdrajcę przeczytali, no a potem do tych, ktorzy ją przeczytają za jakiś czas.
Jak tak na prawdę ją oceniacie w skali NEJ, dużo wprowadza akcji, czy podobnie jak Allston, ma mnóstwo pomysłów, ale mało je wykorzystuje? Powiem tak, że trzy ostatnie częśći NEJ jakoś mi nie przypadły do gustu i tak średnio na Zdrajcę czekam.

właśnie

Ja tam czekam na wszystkie książki SW. Aha ijak juz bedziecie pisali co na temat waszych opinii o Zdrajcy, to proszę bez spoilerów. A jesli chodzi o moje przewidywania co do Zdrajcy to wydaje mi się, że nie powinno być tam takich problemów jak w przypadku Allstona (dużo pomysłów i słabe ich wykorzystanie), ponieważ będzie to chyba dośc monotematyczny book, ale to tylko takie moje spekulacje

nkndsnk

Akcji jest mało co mnie cieszy, więcej psychologizacji postaci. A opinie wielu czytelników świadczą o tym że to jedna z najlepszych książek SW w ogóle.

muj muj kocham ciesss

dont make my destroy you

niajlepsza bądź też nie

to zalezy od punktu widzenia, bo bedzie to na pen książka bardzo oryginalna jak na SW, bo inna od poprzednich, tak mi się na razie po relacjach wydaje. Ta jej oryginalność i odmienność może jej przyzporzyć zarówno zwolenników jak i przeciwników, zobaczymy

Traitor

Akcji, cóż akcji jest tam wybitnie mało, jest tam natomiast masę pierwszeżędnych opisów psychiki postaci, sporo dialogów, i wiele o mocy, w zasadzie taki grecki dramat, gdzie o wydarzeniach dowiadujemy się od posłańca choć ta akcja która tam jest została opisana genialnie, szczególnie scena z Gannerem. Tylko czekać do 5, bo mi się po angielsku znowu nie chce męczyć.

nareszcie

czekam na Traitora od lutego...

Poweiem tak(ale nie dla Unii:)

Traitor to książka jakiej jeszcze nie było. Jak napisał Jeth, duzo gadania malo zabijania. Komplene przeciwienstwo Linii Wroga. Mi się zdaje że to miał być odpowiednik Darth Journe - tylko tym razem skoncentrowano się na drugim z rodzenstwa - Jacenie. Ale na tym podobienstwa obu ksiazaek sie konczą.
Dla mnie Traitor jest dobrą książką. Cyklowi takiemu jak NEJ potrzebne jest pewne spowolnienie, kiedy kompletnie nie wiemy co sie dzieje w galaktyce, jest tylko Vergere, Anor i Jacen i nic wiecej nikogo nie obchodzi. Mozemy sobie dzięki tym przemysleniom Jacena i Vergere poukladac trochę w głowie, ale i troche namącić. I podkreslam - tej książki nie można oceniać kiedy się jest dopiero w polowie! Był już jeden taki na swpl ktory napisal ze go wkurzyl Traitor bo...a ksiązki nie dokonczyl.
Ogolnie żeby nie psuc zabawy to powiem ze Jacen przechodzi prawdziwą przemianę, co poważnie się odbije na przyszlych tomach jednak po przeczytaniu kilku następnych stwierdzam że gigantycznego wplywu to nie miało, ale powiedzialbym poważny.
Książke oceniam na 8/10 bo wolę sceny batalistyczne a jedna na książkę to za mało

o

fajnie że będzie Anor... juz czekam na 5 maja,.

Re: Powiem tak (ale nie dla Unii;)

To dobrze, bo Dark Journey wybitnie mi się nie podobała. Zresztą to raczej jak pisałem w innym wątku była chyba książka o tym jak Jaina miała okres (może pierwszy w życiu), a nie o kuszeniu Ciemnej Strony. Zresztą co tu dużo mówić, Linie Wroga to był dobry pomysł, acz marne wykonanie, w moim odczuciu. Jeśli zatem zaprzeczymy i Linie Wroga, i Mroczą Podróż, to fatkycznei może wyjść coś ciekawego.

super

niedługo czekalim na nowy tom. w gdansku pewnie będzie nie wczesniej niz za miesiac i to tylko w empiku

juz mam

i zabieram się do czytania. Specjalne podziękowania dla Anora, który dał mi dobrą radę gdzie najlepiej szukać, bo tylko tam znalazłam.

nie ma sprawy

ja dziś idę wiec mnie uprzedziłaś Maro. A w końcu znalazłaś na Pl Wielkopolskim?? Czy gdzie? Pozdrawiam

na placu

Tak, tak, właśnie na Placu Wielkopolskim. Więc gdyby nie ty, to moja mama nie denerwowałaby się, że nie przyjechałam autobusem, którym miałam przyjechać. A ja tylko nie zauważyłam, że to już ten przystanek, bo się zaczytałam

WIEM

bo wczoraj pobiegłem również po księgarniach w Poznaniu (Empik, Pod Papugami no i na Plac) i oczywiscie zakupiłem wyżej wymieniona książkę. Oczywiscei była to jedyna księgarnia gdzie ją sprzedawali a ja chyba wziąłem przedostatnią, chyba że mieli jeszcze na magazynie...

Ja w sobotę

wybieram się na polowanie....
Życzcie powodzenia!

no nie mogę uwierzyć

że jeszcze nie zamieściłam tu mojej opinii o książce. Wszystko przez to, że jak ją przeczytałam, to akurat Basion padł. Więc książka jest suuuper. Jest zupełnie inna niż te dotychczas wydane. Gdyby tak była napisana Mroczna Podróż... no ale niestety nie była. Okazuje się, że można napisać bardzo ciekawą i trzymającą w napięciu książkę bez dużej ilości bitew i pojedynków na miecze świetlne. Obraz psychiki bohatera po prostu nic dodać nic ująć. Jetsem naprawdę pod wrażeniem i chcę więcej. Nie wiecie może, czy ten autar ma napisać jeszcze jakieś SW, bo jak tak, to z chęcią przeczytam.

ma napisać

Shatterpoint, która w USA ukaże się na poczatku czerwca, a w Polsce koniec 2003 lub początek 2004, chyba, że będą opóźnienia. Tym razem bedzie o Mace Windu i wojnach klonów. Dowiemy się trochę o jego rodzinnej plancie, ale tez jego padawnce

ja podobnie

jestem w połowie książki i nie wiem nawet jak opisać mój zachwyt tą pozycją. Jest po prostu rewelacyjna, choć jak ktoś nie wyobraża sobie booka bez bitew na miecze i walk w kosmosie, to się może rozczarować, ale za to ile jest tam rozważań, pytań (mniej odpowiedzi). Zupełnie coś innego niż inne książki SW

Dziś zakupilem

Zdrajcę, i... czuję się rozczarowany. Jak na mnie, za dużo tam wątku Jacena Solo. Gdzieś w połowie książki poprostu mi się znudziła.
Ocena: 3\10
PS. No i Gannera jakoś tak głupio uśmiercili....

Już po....

Powiem tak po trzech poprzednich (CIENKICH) powieściach z NEJ z tej jestem zadowolony. Może nie tak bardzo jak z Gwiazdy, ale akurat to było bardzo dobre urozmaicenie.

1) Fakt akcji mało, ale to nie przeszkadza. Dwie pierwsze części - głónie rozwazania o Mocy, cierpieniu itp. Stoverowi wyszły doskonale. Ciekawy dobór słownictwa, kompozycji i chyba jak nikt z poprzednich autorów popastwił się nad psychiką tu Jacena. +

2) Wszystkie nowe wynalazki i vongonizacja planety. Procesy też opisał świenie, podobnie jak kulturę Yuuzhan, która cały czas przed nami się odkrywa. +

3) Nawiązania do prequeli - o senacie, Świątyni Jedi +

4) Akcja. Tu niestety pewien zawód... pal licho, że jest jej mało.. bo to akurat mnie nie przeszkadząło. Problem z tym, że Stover nie do końca sobie z wszystkim poradził. Poczatek trzeciej części jest troche nurzacy, nie wiadomo o co autorowi chodzi. Potem jest trochę lepiej, ale patetyczne zejście gannera itp. Szkoda słów. -

5) Vergere - tu w sumie trudno stwierdzić cokolwiek, bo wciąż jej mało. Maluteńko, zwłaszcza tego kim jest, kim była. kim się stała. to 0.

Ogólnie fajna odmiana . No i zdecydowanei lepsza pozycja niż 3 ostatnie NEJ.

no właśnie

Cały czas nie wiadomo nic o Vergere. Mmy tylko strzępy informacji, a właściwie nie wiemy nic konkretnego. Nie wiemy nawet po której jest stronie, o ile w ogłe są jeszcze jakieś strony. A ja jestem strasznie ciekawa co się stanie jak Jacen otworzy się na więź łączącą go z siostrą.

moja ocena

Taak ja tez uważam , że za mało jest o Vergere. Ale tak ogólnie to czyta sie dobrze. Tym niemniej kilka scen bitewnych byłoby OK. I ta tajemnicza akcja Ganora. trochę można by rozwinąć poszukiwanie Jacena. Szczerze mówiąc nie wydaje mi się by Ganor nikomu nic nie powiedział. Ocena 8/10

zupełnie zapomniałem

Przeczytałem juz chyba trzy tygodnie temu, ale zapomniałem sie jakos wypowiedzieć na temat tej książki. Ogólnie jak czytam wasze recenzje to zdecydowanie zgadzam się z LSem. Mnie sie tak ksiązka spodobała poniewąż była inna niż wszystkie dotychczasowe SW (próba napisania podobnej ksiązki była Mroczna Podróż, ale wszyscy wiemy co wyszło). Jakos równiez nie zraził mnie brak akcji, mielismy jej już odsyc w dotychczasowych książkach, ale nie twierdzę, że byłbym zachwycony znowu czytając taka książkę. Czyli generalnie oceniam, ze jest ona dobra, ale na raz, czyli następne takie moga byc juz nudne. Polecam ja wszystkim tym, którzy sa znudzeni sposobem pisania dotychczasowych książek.

Mam poobne zdanie jak LS, ze jest ona na pewno lepsza niż Mroczna Podróż i Linie Wroga (choć ich pierwsza część mi sie podobała), jednak SbS to ona nie przebija, a zreszta trudno poównywać, bo to sa zupełnie inne booki.

no name!

nic nie wiem. facet jest torturowany, gnojony i w ogóle. cała akcja tak poważnie to ostatnie 20stron. nic nie wiadomo o tym "ptaku"/ sądzę że to sith, ale cóż?!. To niewątpliwie najbardziej niejasna z części które czytałem. Aż boję się następnej. Mam nadzieję...

następne

jużchyba będą bardziej "normalne" z tego co słyszłem, a ten rodzaj pisania SW na razie juz przeszedł do historii!

raczej nie

Shatterpoint (też Stovera) jest pisany podobnie

z tymże

to już nie NEJ

Zdrajca:)

Rany ta ksiazka jest wielka !! od dawna tak swietnnej ksiazkki nie czytalem... az nie moglem uwierzyc jak siadlem i okolo 2 h pozniej skonczylem ksiazke. Czegos takiego nie bylo... Czegos takie mi brakowalo... W koncu nadeszlo... i przeszlo moje najsmielsze oczekiwania... Bardzo mi podobal rozwiniecie wewnetrzne bohaterow opisy ich psychiki to co dzieje sie wewnatrz... tak jak Jacek podczas tortur w objeciach rany mi sie bardzo podobalo

Miło Cię tu widzieć

Dawno się nie udzielałeś. Pamiętam Cię jeszcze z Sondy. Jej kontynuacja znajduje się tu:

http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=16025

zobacz kto się tam udziela, zorientujesz się co to Liczę, ale i Azylowicze pewnie też, że Twoje wizyty będą tu a może głównie w Azylu będą częstsze.

A co do książki się zgadzam. Ja się nawet po niej zdecydowałem , że Shatterpoint przeczytam w oryginale, nie czekajac na polska wersje. Tu podziekowania dla La Touffe`a

Ja przyznam, że jestem z ksiażki bardzo zadowolony. Zwłaszcaa jak porównje te SW, które ostatnio czytam np. X-wingi... Zdrajca to najlepsza moim zdaniem książka SW, która ukazała się w ostatnim roku.

Dzieki

Wiem ze sie nie udzielalem ( ale troche czasu brakowalo na to... Teraz jednak czas jest i mam zamiar sie conajmniej do wrzesnia udzielac baardzo czesto Musze teraz przysiasc i zobaczyc gdzie tu zaczac sie Mocno udzielac Hmm No i FanFica jakiegos chyba sobie popisze Pozdrawiam

zapraszamy

znam cie tylko ze słyszenia z czasów Sondy, ale teraz wiele sie nie pozmieniało i ciągle udzielaja się podobne osoby na The Sonda Continuation, wejdź tam to sie zorientujesz o co biega, a na pewno wielu znajomych przywita cie ciepło. Polecam A o zdrajcy mam podobne zdanie jak tym, zresztą wypowiedziałem się powyżej. Fajnie by było jakbyś wpadł na TSC przynajmniej miałbym z kim pogadać o ksiażkach SW

:)

Ok napewno tam sie pojawie Hmm nawet zaraz z checia pogadamy o ksiazkach SW i o wiielu wielu innych rzeczach

nie ma to

jak głęboko filozoficznie książka. Też przeczytałem w 1 dzień. Chwała zdrajcy. Sory, chwała Zdrajcy(przez duże Z). i wątek Gannera też był niezły. Poza tym nie było w nim ciągłej zmiany opisywanych wątków.

najlepsze

poza gwiazdą po gwieżdzie były właśnie trzy ostatnie nej, a zdrajca to rzecz genialna.

Dzieńsdobry!

Tak po pierwsze to tu nowy jestem wiec się witam

A tak w zwiazku z tematem to: W czytanieu SW maiłem 2lata przerwy i jak kumpel mi doniusł "luki" to we wtorek zaczynałem "Mroczną podróż", a dzisiaj kończylem "Zdrajce". Jestem po lekkim maratonie...
"Zdrajca" to według mnie najlpesza książka serii, bo mówiąc szczerze ciagłe zwyciestwa "bliznogłowych" i w sumie podobna koncepcja ksiazek z NEJ mnie już zaczynała nużyć, a tu taka niespodzianka. Kapitalna ksiażka o mocy, głeboka, napisana fajnym stylem... od czasów pierwszej trylogii Trawna nie miałem takiej wyżerki.

ps. Swoją drogą podobne rozważanie mocy jako "jednosci" bez podziałów nie miały już miejsca gdzieś w kwestii Sithów ?

Refleksji kilka na temat "Zdrajcy"

Matthew Woodring Stover i jego Zdrajca, to powieść legendarna. Przeczytałem ją dopiero teraz, słysząc wcześniej tyle dobrych słów jakie padły względem tego tytułu. Podchodziłem więc do Zdrajcy, jak do książki, która musi być co najmniej inna od tego co zostało napisane dla NEJ. Ze stylem pisania Stovera miałem przyjemność zetknąć się już wcześniej; w Zemście Sithów. Trudno jednak porównywać te dwie pozycje, po za jednym aspektem, a mianowicie rozbudowaniem wątku psychologicznego głównych bohaterów. Aczkolwiek nie jest to miejsce przeznaczone na analizę porównawczą obu pozycji, tym bardziej, że należałoby uwzględnić tu Punkt przełomu, którego jeszcze nie przeczytałem .

Zdrajca zaskakuje swoją odmiennością. Kiedy czytałem kolejne rozdziały, to miałem wrażenie, że czytam typową powieść psychologiczną, o nieco psychodelicznym klimacie. Taka przynajmniej jest pierwsza część tej książki zapisana jakby w trzech aktach. Pierwsze rozdziały wydają się opowiadać jak gdyby odrealnioną historię. Namiastką rzeczywistości jest tu rozmowa Egzekutora z Mistrzem Wojennym na temat sytuacji politycznej i militarnej Galaktyki, jak i powroty myślowe Jacena ku temu co stało się od początku inwazji Vongów, aż do śmierci Anakina. Potem rozpoczyna się nieustanna dywagacja między Jacenem a Vergere. A jest ona poprowadzona w sposób zaiste wspaniały. Tu nie ma co się spodziewać licznych odpowiedzi, chociaż co rozdział. Tu pytanie goni pytanie, a młody Solo, który zawsze górował nad rodzeństwem pod względem intelektualnym, zaczyna pękać pod siłą argumentów byłej Jedi. Przepiękne są ogólne spostrzeżenia na temat Mocy i pseudo przypowieści, jak np.: te o cienioćmie. W tym rozpędzie filozoficznym nie brak tu humoru, jak na przykład podczas dywagacji na temat mrocznej natury Mocy a jej rolą w życiu drapieżnika. Środek powieści, to punkt kulminacyjny konwersacji między młodym Solo a Vergere. Przyznam się, że jakoś nie uwiodły mnie poglądy tej drugiej. Tu, forsowałbym wizję na naturę Mocy prezentowaną przez Qui-Gona z króciutkiego komiksu Życie, śmierć i Moc. Jednakże główny bohater miał prawo ulec sile tych argumentów, w chwili ogólnego zmęczenia . Same poglądy na naturę Mocy według Vergere nieco przypominają mi te, jakie miał Palpatine w RotS, co sugeruje małe powiązania . Sporo osób zauważyło, że brak tu jakiejś większej akcji. Mnie osobiście to nie przeszkadzało, a powiem nawet, że większa jej ilość chyba źle wpłynęła by na całość książki. To co działo się, gdy amok Jacena dał o sobie znać w Szkółce, jak i walka w senacie, starczała w sam raz. W sumie nawet walki, nie są odarte z doktryny pewnych postaw myślowych, czy stanu psyche. To nie jest bezmyślne mordobicie, nawet w przypadku walki Gannera, którą uważam za jedną z najlepszych o jakich miałem okazję czytać. Zresztą, sam Ganner Rhysode, choć tak krótko pokazany, jest zrobiony perfekcyjnie. Postać marginalna EU, nagle rośnie w oczach i to jest piękne .

Myślę, że to jedna z najlepszych powieści SW. Wewnętrzna przemiana Jacena, tajemnicza Vergere, okutny, ale i piękny świat Vongów, jak i finał wykreowany piórem Stovera, czyta się swobodnie, lecz i z nutą pewnej refleksji. Z czystym sercem wystawiam 10/10 .

Stover – czy ja wiem?

Od dłuższego czasu czytam tu lub gdzieś słyszę o fenomenalności Stovera. Wiele osób się nad nim zachwyca. Ich sprawa. Zawsze jest fajnie jak coś wzbudza pozytywne emocje. W każdym razie ja tak nie mam.
Z książek Stovera przeczytałem do tej pory Punkt Przełomu i Zdrajcę. Pierwszą pozycję mam już dawno za sobą i się szczegółowo nie będę wypowiadał. Pamiętam za to, że sama powieść wydała mi się trochę za ciężka i jakoś specjalnie mnie nie wciągała. Co do samego Zdrajcy to również jestem daleki od szaleństwa. Zgodzę się, że sam pisarz bardzo skupia się na psychologii swych bohaterów, bardzo je rozbudowuje. Pozwala to na głębsze poznanie postaci, stwarza większą możliwość wniknięcia w ich psychikę. Owszem to dosyć ciekawe, choć to dosyć delikatna sprawa, ponieważ z czymś takim łatwo znużyć czytelnika, czyli w tym wypadku mnie. Wydaje mi się, że trudno utrzymać dobry poziom czy budować napięcie skupiając się głównie na wnętrzu czy myśleniu danej osoby, a jednocześnie nie wydłużać tego za bardzo i przynudzać. I moim zdaniem Stover tego nie uniknął. Ja bym tą książkę podzielił na dwa etapy. Tortury Jacena, rozmowy z Vergere na temat mocy, pobyt na Coruscant podczas gdy planeta ulega przemianom to pomysły, które same w sobie są interesujące jednak mimo to powodowały, że przysypiałem. Z kolei elementy, które mnie rozbudzały to impreza Jacena w szkółce, finałowe sceny na Coruscant oraz etos Gannera Rhysode. W sumie powiedziałbym, że Zdrajca jest średni. Bez fajerwerków choć z kilkoma ciekawymi motywami. Może Zemsta bardziej mnie ruszy?

...

o ile Punkt Przełomu średnio mi się podobał, to Zdrajca została napisana świetnie i bardzo dobrze pokazuje późniejszą zmianę w psychice Jacena...

...

Czy ktoś chciałby sprzedać tę książkę w miarę, normalnej cenie (ok. 40-45zł)? Trochę głupio sprawa wygląda na Allegro, gdzie pojawiła się książka, a licytacja z dnia na dzień przekroczyła 60 zł za używaną książkę. Amber mógłby się zastanowić nad reedycją. Będę wdzięczny, jeśli ktoś chciałby się pozbyć książki.

...

Coz, skoro mowisz ze mozna sprzedac za 60+ na allegro, to dlaczego sadzisz ze ktos bedzie chcial Tobie tutaj sprzedac za 45 ? : D

...

Bo trzeba kombinować.

cze

no widzisz na allegro 60

Cena książki

Jest mi ktoś w stanie powiedzieć skąd tak wysoka cena tej książki?
A może ktoś chce ją sprzedać?

Re: Cena książki

maly619 napisał:
Jest mi ktoś w stanie powiedzieć skąd tak wysoka cena tej książki?
A może ktoś chce ją sprzedać?

-----------------------

1 000 zł, niezniszczona, odbiór osobisty.

Re: Cena książki

Kwestia popytu i podaży oraz pazerności ludzi i liczenia na naiwność innych.
Tak to już jest z książkami Star Wars, że jak jakaś pozycji przez jakiś czas nie ma na allegro to ludzie wariują i wystawiają ja z dużo przesadzoną cenę. Chwilowo pozycję w cenie to właśnie np zdrajca, opowieści z pałacu jabby, wojna o bactę itd.
Jakiś rok (kiedy kupowałem) temu bardzo ciężko było dostać Cienie Imperium też ceny były zawrotne teraz już można po normalnej cenie kupić

Re: Cena książki

Ze "Zdrajcą" jest ten problem, że mam wrażenie, że cena w ogóle nie spada ;p
Od dość długiego czasu obserwuję książki NEJ na Allegro i OLXie i generalnie zauważam, że ceny prawie nie spadają, a książki jak były wystawiane, tak ciągle są (i to w tej samej cenie).

No nic, pozostaje czekać

Zdrajca

Ja nabyłem Zdrajcę (i Zdradę też) za 60 zł. Obydwu pozycji taniej nie znalazłem, no ale dość długo ich szukałem. Brakuje mi większości X-wingów, ale ceny niektórych (tom 3, 4) trochę jednak odstraszają...

Re: Zdrajca

Mnie osobiści brakuje trylogii landa, medstarów gambitu Huttów, wojny o bactę i opowieści z pałacu jabby. Wyznaję zasadę, że nie zapłacę za książkę więcej niż cena okładkową, jedynymym wyjątkiem był właśnie zdrajca

Re: Zdrajca

W kwestii ceny - z niektórymi książkami może być ciężko Akurat Medstara II kupiłem ostatnio na aukcji za jakieś 36 zł. Dobre i to, no ale też trochę lipa, bo nie mam pierwszej części...

Gwiezdne ceny

Ogólnie można powiedzieć, że im wyżej książka jest oceniana na Bastionie itp., tym trudniej ją dostać - z wyjątkiem Trylogii Thrawna, która była wznawiana masę razy. Na te książki zawsze jest popyt, więc to winduje cenę. Za to np. "Kryształowa gwiazda" pomimo iż jest jedną z pierwszych książek w Polsce, jest mocno krytykowana i chodzi po 20 zł max

Re: Gwiezdne ceny

To co powiesz o trylogii Landa - kiepsko oceniana a chodzi po ponad 30 zł za tom przy cenie okładkowej poniżej 20

Re: Gwiezdne ceny

Cena okładkowa nie gra roli, to dość stara książka - ceny wtedy były niższe. 30zł to dość standardowa cena książki SW. Poza tym jej niesława nie jest aż tak duża, jak "Kryształowej gwiazdy" i obu książek Barbary Hambly (ostatnim razem jak sprawdzałem to były 3 najniżej oceniane książki na Bastionie (swoją drogą Statystyki i Oceny muszą wrócić na Bastion )).

zdrajca -szukam

witam

poszukuje ksiązki Zdrajca (nowa era jedi)

bede wdzieczny za pomoc w znalezieniu jej

Re: zdrajca -szukam

A patrzyłeś pod łóżkiem? Zawsze coś tam wpadnie i potem człowiek szuka :/

Re: zdrajca -szukam

Albo jak gdzieś wsadzisz i potem nie pamiętasz gdzie - makabra.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.