Forum

Muzyka metalowa okiem metala

A więc, jakiego metalu słuchacie, jakei są wasze ulubione zespoły, od kiedy słuchacie, jak się zaczęła Wasza przygoda z metalem i co lubicie w swoich ulubionych zespołach??

Słucham głównie heavy i power metalu, ale słucham także kilku innych np. folk metal, gothic, trash czy industrial.
Lista moich ulubionych zespołów:
1. Iron Maiden (utwór Aces High, świetne solówki),
2. Sabaton (fajna tematyka, ciekawie "ubrana" w power metal),
3. Manowar ( wystarczy 5 min. by ból głowy, którego się nabawiłem w szkole zniknął podczas słuchania Manowara),
4. In Extremo (zespół tworzy świetny klimat, wyróżniają się wśród innych zespołów),
5. Dragonforce (uczę się gry na gitarze i moim marzeniem jest grać tak jak gitarzysta Dragonforce).

Metalu słucham od 2 lat, zaczęło się od przeróbki Gothic Prawdziwa Historia odcniek 17 by Quarior. Na początku dał utwór In Extremo - herr Mannelig, przyciągnął mnie i to bardzo, potem u kolegi poznałem Iron Maiden i Dragonforce, potem usłuszałem o 40 to 1 zespołu Sabaton i Manowar gdy szukałem czegoś, by nieco odświeżyć swoją playliste.

Przykro mi

Niestety, nie słucham metalu. To było jakieś 2 lata temu jak przestałem - sory, dla mnie za mocne - wole ,,głupie`` Electro xD

1

Ja z tego słucham tylko Iron Maiden

W moim wieku

jakoś sie nie chce odpowiadac na takie pytania. Może to wynika z teg, ze jeśli sie słucha takiej muzyki (tzn. rzeczy "kalibrem ciężkości" od Kreatora wzwyż) to jest tego zbyt dużo, zeby wymienić. Powiem ci tyle Chłopie, zaczynasz od klasyki, i to jest fajne. Sabaton to moda (tak samo jak parę lat temu np. Hammerfall, czy Rhapsody), ale to w sumie totalnie nie moje klimaty, więc się nie wypowiadam. Dragonforce... to typowi shredderzy. Jak dla mnie, sama technika, ni cholery klimatu (bo ładne melodia a klimat i feeling to nie to samo) Wspomniałeś, ze grasz na gitarze: pograj w paru kapelach, napisz parę kawałków - spojrzysz na ta muzykę z zupełnie innej perspektywy. Poszukaj jej korzenie - ale nie tylko do etapu powiedzmy Deep Purple, czy Black Sabbath, ale głębiej. Po paru latach zobaczysz jak blisko siebie są metal, jazz, blues, punk itp. Co wiecej z czasem zobaczysz, ze najlepsze są często kapele o ktorych nie poczytasz sobie w 7Gatesie czy newsletterze Pagan Records, nie wspominając juz o Hard Rockerze, Mystic Arcie czy innym gównianym Metal Hammerze. Tak wiec szukaj Stary, grzeb i poszerzaj swoje muzyczne horyzonty - gwarantuję niesamowitą frajdę Aha... na końcu i tak dojdziesz do wniosku, że Slayer niszczy wszystko co było, jest i będzie Szczególnie jak ich na zywo zobaczysz!

aha

tam miało być... "jeśli się słcuha takiej muzyki (...) od przeszło kilkunastu lat"

ale mi jakoś uciekło. Ech... czemu nie ma możliwości edycji postów:/

-----------

Dobrze gadasz, Gothmog. Zgadzam się z tobą w 100 proc., to prawda, że Sabaton jest jedynie tymczasową modą i że Dragonforce to po prostu dobre techniczne granie bez krzty klimatu. A poznawanie korzeni metalu czy też hard rocka to jedno z najprzyjemniejszych zajęć dla prawdziwego fana takiej muzyki. A ostatnie dwa zdania...no cóż, nic dodać nic ująć Slayer jest po prostu nie do pobicia. Równać się mogą z nim jedynie takie zespoły jak Exodus czy Sodom, a więc ścisła czołówka thrash metalu.

A co do tematu to ja osobiście swoją przygodę z metalem zacząłem standardowo od zespołów takich jak Metallica, Iron Maiden czy Megadeth. Później długo poszerzałem swoje horyzonty aż doszedłem do wniosku, że mój ulubiony podgatunek metalu to właśnie thrash metal, a wśród moich ulubionych zespołów znajdują się Pink Floyd, Led Zeppelin, Slayer, Judas Priest i Exodus. Z resztą tutaj jest link do mojego konta na Last.fm: http://www.lastfm.pl/user/Dorg333.

Technika ?

Techniczne granie z loads of klimatu: http://www.youtube.com/watch?v=pK_xFJuck_g

-------------------

Znam ten kawałek, bo Annihilator również należy do moich ulubionych zespołów i wcale nie twierdzę, że techniczne granie nie może być pozbawione klimatu - po prostu niektóre zespoły (takie jak wymieniony wyżej Dragonforce) pomimo posiadania wielkich umiejętności nie potrafią wzbudzić we mnie żadnych emocji swoją muzyką.

Re: W moim wieku

Gothmog napisał(a):
[cytat] to moda (tak samo jak parę lat temu np. Hammerfall, /cytat]
________
a mi to nie przeszkadza być Fanem
o Sabatonie uważam że jest nawet bardzo dobry ale głębszych uczuć to one we mnie nie wzbudził...
A to DragonForce... zawsze jak to słyszę to jakoś słyszę plastik normalnie... po prostu mam wrażenie jakby grali na takich plastikowych gitarkach dla dzieci xD...

poprawka^^

Pisze ssię tHrash metal, a nie trash metal, jasne?

Słucham

polskiego death metalu, a cała reszta jest nieistotna, istotne jest to aby na koncertosach nie brakło piwska...

...

Słuchałem metalu, ale z tego wyrosłem. Teraz słucham bardziej muzykalnej muzyki, bez pokrzykiwania.

Owszem Slayer wymiata,

ale czy jest u kogoś na topie czy nie to kwestia gustu. Wolę Ironsów.
Judas Priest też jest świetny. Ostatnio do mojej playlisty trafiło wiele nowych utworów, wielu zespołów. Slayer, Judas Priest, Manowar, Motorhead, Black Sabbath, Ozzy Osbourne.

--------

Być może u cibie Slayer jeszcze nie jest w pierwszej dziesiątce ulubionych zespołów, ale uwierz mi prędzej czy później na pewno tam trafi Ja też na początku uważałem Sepulturę za zespół o niebo lepszy od Slayer, ale szybko uległo to zmianie i teraz to Slayer króluje na mojej liście najlepszych zespołów metalowych

--

Slayer jest w mojej dziesiątce na 6 bądź 7 miejscu. Dla mnie króluje Iron Maiden i Sabaton.

Aces High 4ever!!!

Metal...

się skończył

Żart taki. A w ogóle to temat głęboki jak otchłań piekła i perspektywa dyskusji na tysiące postów. Bo na początek warto zdefiniować co dla kogo znaczy "metal". Już samo stawianie Sabatona obok Iron Maiden świadczy jak postrzegany jest ten gatunek muzyki przez, bez urazy, laików.

err

No tak... Sabaton ma mniej metalu w nazwie xD.

.

w czasach licealnych zapuscilem wlosy (co mi zostalo) kupilem glany (nadal je nosze) i sluchalem duzo `ciezkiej` muzyki... ale przeszlo. mialem chwilowa fascynacje punkiem, ale teraz jest wszystkiego po trochu, na koncerty juz nie biegam... ale mam cholera sentyment, zarowno do pierwszych pieciu plyt black sabbath, kilku wybranych ironow jak i straszliwe do dzis uwielbiam sluchac manowara muzyka juz nie jest istotnym elementem mojego zycia niestety

Dobra, nick zobowiązuje :P

Zespołow metalowych słucham wielu, ale prym u mnie absolutnie wiedzie Metallica, następnie jest Pantera, Slayer, Iron Maiden, Black Sabbath itd. (ogólnie, klasyka)
Z polskich zespołów metalowych słucham TSA (najlepszy polski zespół) i od czasu do czasu Black River.

Hm... o ile dobrze pamiętam, jakoś do 2005 roku, słuchałem tylko Budgie, Blues Brothers, Dżem i jeszcze kilku bandów. Zmieniło się to, gdy poznałem płytę St. Anger metallicy. Moglibyście powiedzieć, że zacząłem od najgorszej płyty i przez to tylko zniszczyłem sobie gust. Bzdura. Stopniowo poznawałem Metallicę, i ubóstwiam cały ich dorobek muzyczny. Następnie chyba był Iron Maiden, później, Slayer Pantera i reszta zepołów, których słucham.
Jeśli chodzi o ubiór... nie wyglądam jak typowy metal. Fakt, długie włosy są, pieszczocha, ramoneska też. Ale to wszystko, pomijając koszulki z logami zespołów.

Re: Dobra, nick zobowiązuje :P

Heavy Metal Mando napisał(a):

Jeśli chodzi o ubiór... nie wyglądam jak typowy metal. Fakt, długie włosy są, pieszczocha, ramoneska też. Ale to wszystko, pomijając koszulki z logami zespołów.

________
No padłem... to jak wg Ciebie "typowy metal" wygląda? Siarką śmierdzi? Zza pazuchy mu resztki niedojedzonego kota wystają?

|

Znam ludzi, którzy wyglądają o wiele bardziej metalowo niż H&M, chociaż ogólne założenia są te same

Chodzi

mu o stereotypową wizję metala.
I ma racje, nie wygląda jak typowy, dzisiejszy metal, mi bardziej przypomina metala z lat 80. Wybacz HMM, ale jakoś tak mi się kojarzysz.
Jeżeli chodzi o metal, to moja zdanie jest takie: Co metal, to inny.
Muzyka metalowa, jak ją się ogólnie określa, jest tak różnorodna, że nie da się jej dobrze sklasyfikować, czy podzielić, a wrzucanie tak różnych gatunków do jednego worka, to poważne nieporozumienie.
Wystarczy posłuchać jakiegoś heavy, gothic i industral metalu, a jeszcze później dosłuchać sobie jakiegoś metalcoru. Można (czyt. nie trzeba) od razu dojść do tego samego wniosku.
Jeżeli chodzi o mnie, to nie jestem metalem, ale trochę go słucham/słuchałem.
I nie lubię Iron Maiden - oficjalnie.
Za to uwielbiam: Judas Priest, Metę, Apo, Theriona, czy chociażby Moonspell, The D, Rammstein oraz Mansona. I nie jest tak, że uwielbiam całą dyskografię wszystkich tych zespołów. Jedynie pojedyncze utwory lub płyty.

Re: Chodzi

Malak The Sith Lord napisał(a):

I ma racje, nie wygląda jak typowy, dzisiejszy metal, mi bardziej przypomina metala z lat 80. Wybacz HMM, ale jakoś tak mi się kojarzysz.

________

Nie mam czego wybaczać, Malaczku

Re: Chodzi

Malak The Sith Lord napisał(a):
nie wygląda jak typowy, dzisiejszy metal, mi bardziej przypomina metala z lat 80.
________
A jak Twoim zdaniem wygląda współczesny metal?

Stereotypowy

metal jest brudny, zły i brzydki (cholera, pasuje do mnie tylko zły i niekiedy brudny ;/). A tak serio, to każdy wie o co mi chodzi, jeżeli jednak mam wytłumaczyć, jak moim zdaniem wygląda, bo chyba po to napisałaś swojego posta, to zrobię to z przyjemnością:
Otóż typowy metal ma glany/wysokie skórzane lub skórzano-podobne buty, bojówki/jeansy, odpadają tylko różowo-biało jakieś tam bojówki. Mają też czarną, bądź pokrewną, bądź już spraną koszulkę ulubionego zespołu i dużą ilość innych czarnych rzeczy na sobie.
Mogą też być niedomyci, okularnicy i w kraciastych koszulach, ale to podtyp metal-informatyk. Jest też metal-picuś-glancuś w eleganckich butach, płaszczach, kolorowaśnych szaliczkach i koszulach, acz już nie w kratę. Może też być metal-zjarany !szatnista!: w glanach, dużej ilości czerni i z długimi zakrywającymi wszystko, jak mhrok nocy, kłakami.
To tak po krótce.

..

Padłeś?? To co się z tobą stanie po przeczytaniu tego:
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Metalowcy

znam

stare... ale jare

hmm

spróbuj zespołu HammerFall, może Ci się spodobać

HammerFal...

Tak. Ten ma kilka niesamowicie fajniastych kawałkół, zum Beispiel: Let The Hammer Fall czy Any Means Necessary. Więcej tytułów nie pamiętam, ponieważ nie wzburzyły moich emocji.

OOO

Teamcik o metalu.

Słucham ale nie mam żadnych ulubionych zespołów, wręcz znam tylko jakiś ułamek procenta ze wszystkich.

Po prostu lubię tego typu muzykę, to brzmienie gitar....ahhh
Jak zasłyszę jakiś fajny kawałek to słucham i tyle. A, że ostatnio jest moda na Sabaton to i tego trochę się posłucha. Ale nie tylko.

Z gatunków

to u mnie króluje viking/celtic/folk metal. Z zespołów to wymienię Falkenbach, Eluveitie (w Polsce już w październiku), Ensiferum i Korpiklaani. Oraz Tyr (chociaż to bardziej viking hard rock).

re

"viking hard rock" xDDDDDDDDD

No co?

Tak jest określana ich muzyka

...

moar liek crap rock, am i rite?

...

Ja metalu zaczęłam słuchać mniej więcej od końca zeszłego roku. Moja fascynacja (chyba to dobre określenie ) tym gatunkiem zaczęła się od Rammsteina, następnie była Metallica (jak na razie góruje u mnie nad wszystkimi poznanymi zespołami za płyty Ride The Lightning, Master Of Puppets i Death Magnetic), potem Megadeth, Children Of Bodom, Sepultura i inne. Z gatunków chyba najczęściej heavy, thrash i gothic (tu w zasadzie tylko polski, mam na myśli trzy świetne zespoły: Closterkeller, Artrosis i Illuminandi).

Metal.

Dziwne, że jeszcze się tu nie wypowiadałem. A więc czas najwyższy.
Z metalem, rockiem i ogólnie muzą takową jestem związany od urodzenia. Wychowywałem się na Metallice, Whitesnake`u i wielu, wielu innych zespołach, które przewijały się przez me życie i zawsze słychać było ich płyty w tle.
Na pierwszym koncercie mogłem być w wieku 4, albo 5 lat, nie wiem. W każdym bądź razie na pierwszym koncercie Metallici w mym życiu byłem w Pradze w wieku lat... 6! To się nazywa metalowe życie. Ogólnie - kocham Metallicę od wielu lat i góruje ona nad wszystkimi kapelami jakie znam...
Co do wyglądu - nie jestem jakimś zaje-metalem, ale staram się zachować kanony ubioru do klimatu pasujące. Ogólnie jeszcze nie chodzę w pieszczochach, glanach, itd. ale w głównej mierze noszę "zespołowe" koszulki/bluzy. Po pierwsze bardzo je lubię, a po drugie niewiele mam innych. Długie włosy, rzecz jasna są. Mniej więcej od 3 roku życia do ramion, a od paru ładnych lat za ramiona...
Tyle chyba. Ogólnie mogę nazwać się w pewnym stopniu metalem. Kocham metal. Z muzyką wychowuje się od urodzenia.

To może i ja się wypowiem

Metal i hard rock to odkąd pamiętam moje ulubione gatunki muzyczne, choć szczerze mówiąc zawsze lubiłem pewną domieszkę elektroniki (Rammstein! ). Słucham bardzo wielu zespołów, ale do ulubionych po dłuższym zastanowieniu mogę chyba zaliczyć Ironów, AC/DC, Motorhead, Huntera (ojczystego, bo warmińsko-mazurskiego )... Dzięki temu, że tata podziela moją pasję, razem z nim byłem na koncertach tych czterech zespołów (ba, na Hunterze wielokrotnie, ale on często występuje w okolicach Olsztyna, więc to nic nadzwyczajnego). Do tej listy mogę jeszcze zaliczyć wspomniane już R+ i Metallicę. Oczywiście mógłbym wymieniać jeszcze długo, ale kto by to wtedy czytał
Co do wyglądu, to jak widać po awatarze, włosy dopiero zapuszczam. Ubiór mam już jednak niemal skompletowany: glany, ciemne bojówki, koszulki zespołów, wojskowa kurtka. Można więc chyba poznać po moim wyglądzie, jakiej muzyki słucham.

Muzyka metalowa okiem... rockmana.

Metal, metal. Cóż bardzo lubię metal, ale tylko heavy metal. Przede wszystkim lubię styl ojców metalu z Black Sabbath na czele oraz zespoły z NWOBHM. Więkoszść zespołów przeze mnie słuchanych powstało w pod koniec lat 60 i 70, mała część w 80. W moim przypadku nie jest tak jak mówi Gothmog, że zaczynam od klasyki, a kiedyś mi się zmieni, bo moją miłością i gatunkiem wokół którego wszystko się kręci jest już od dawna hard rock. Powiedziałbym nawet, że schodzę z ostrością w dół . Hard rock, heavy metal, rock klasyczny, progresywny, blues rock, punk rock a ostatnio coraz częściej blues - to nie jest zestaw kogoś kto w przyszłości będzie słuchał death metalu . Tak więc nie jestem "metalem", heavy metalu słucham jako uzupełnienie hard rocka, które są ze sobą związane nierozerwalnym więzem historii . Z innych gatunków metalu słucham, ale dość rzadko, Metallicy, Pantery i kilku innych zespołów, ale jak mówiłem - rzadko.

I tylko klasyk, bez zbędnej elektroniki!

: o

Nie sądziłem, że tyle się w moim guście muzycznym zmieni, w ciągu trochę ponad roku. A tu proszę, zmieniło się i to sporo.
Po pierwsze, nie czuję się już metalem.
Po drugie, co wynika z pierwszego, nie ubieram się metalowo.
Po trzecie, słucham zgoła innych odłamów metalu niż przed rokiem, a prym u mnie wiodą takie zespoły jak:
Baroness, Mastodon, Kylesa, High On Fire i inne - przy czym pierwszy z nich jest absolutnie moim ulubionym zespółem ever, mimo, iż poznałem go w zeszłym roku (tak, tak, Baroness>Metallica).
Oczywiście nadal słucham tego co kiedyś, choć przyznam się, że żadko mi nachodzi chętka na coś traszowego. : )

żżżżż roboci spam żżżżż

Metal

Czego słucham?
Trochę tego jest pagan, folk, viking, black, death, brutal, trash, heavy, gothic, nu, symphonic, melodic death, symphonic black, progresive, power, industrial, to chyba wszystko, poza tym jeszcze czasem rock, punk.
A ulubione trudno będzie wybrać.
Iron Maiden, triptykon, metallica, catamenia, crystal viper, korn, mnemic, dagoba, disturbed, lord vader, naumachia, behemoth, kat, vader, sabbat, lonewolf, black sabbath, marilyn manson, gorgoroth, dimmu borgir, cannibal corpse, nów, moonsorrow, tyr, dark funeral, epica, nightwish, within temptation, theatres des vampires i wiele wiele innych.
A zaczeło sie jakieś 4 lata temu od gotyku.

Re: Metal

Kheperseth napisał(a):
gorgoroth
________

HHMMMmmmmmm....

metal

każdego (prawie) power, heavy, speed, black, death, industrial, metalcore, deathcore, gothic, nu, grindcore....

Pozwolę sobie zupgrejdować

Hmmm tak sobie myślę i hmmm to już będzie trochę jak słucha się blastów .

U mnie zaczeło się trywialnie od Gwiezdnych Wojen czyli od pierwszego kontaktu Vader <=> VADER. Dorwałem gdzieś w 2001 (może pod koniec 2000) ich płytę, jak się okazało pierwszą płytę ultimate incantation, więc poszedłem za ciosem i dorwałem ich kolejną świerzo wydaną litany i tutaj klęknołem... Nie dałem rady przesłuchać 20%, taka fala uderzeniowa, śmierć (z tym że ultimate incantation była całkiem ok ).

Do VADER wróciłem dopiero w 2002 pod koniec gdzie stopniowo zapoznawałem się z materiałem wspomnianej litany - coś mnie nieodparcie do tej płyty przyciągało - tak jak goluma pierscień wzywał . W międzyczasie zapoznałem się z Sepulturą, wpadły mi CoB w łapki (i to jedyny zespół do którego obecnie nie wracam).

A potem był 2003 i pierwszy koncert VADER, to była jazda.

Więc sumując będzie 10 lat walki na froncie.
Ulubiony zespół to VADER od niego się zaczełó ale też dziś słucham wielu innych głównie z death oraz pokrewnych acz nie tylko.

Co najbardziej lubię w metalu - chyba emocję i koncerty.

I właśnie koncerty, koncerty, koncerty. Kto słucha metalu i nie był na los koncertosie to tak jak by lubił oglądać dziewczynki w negliżu ale żadnej nie widział na żywo

A ile było batalii wspomnę tylko 17x VADER, 10x Behemoth, 4x Samael, 6x Hate, 3x Decapitated, Crionics, Christ Agony, 5x Rotting Christ, 2x Deicide, 5x Azarath, 2x Nile, 5x Marduk po razie Mayhem, Credki, Dimmu, Metalica, Slayer, Megadeath, Six Feet Under, Neurosis i wiele więcej nie chc mi się dokładnie po biletach sprawdzać. Bywał ciężko, najgorzej jak piwa brakowało, albo się przysypiało, leżało po dworcach, rynsztokach. Ale this is the WAR

\m/ (`.`) \m/



no ja...

...to Linkin Park ale to chyba jest Numetal lub Altern rock

Zwany

popularnie gejmetalem.

haha

A ja od tego właśnie zaczynałam. Polubiłam te trochę mocniejsze brzmienia od muzyki rozrywkowej, popularnej, której słuchali wszyscy.
Nie byłam nigdy jakimś wielkim tru metalem, nie zagłębiałam się w to, ale sympatię zawsze miałam i nadal mam do tego sposobu wyrażania emocji.
Na koncertach, co do wcześniejszych wiadomości, zgadzam się, jest miazga. Następnego dnia ani się głową, nogami ani niczym innym nie rusza.
Z zespołów to z jakimś większym wydźwiękiem przewinęły się SOAD ( do dzisiaj uwielbiam! ), Black Label Society, Iron Maiden, KAT, Vader, Manowar, Sepultura ( ach ), cudowny Opeth, no i nawet Canibal Corpse, haha. Słuchało się Rzeźni w antyradiu, ale bez fanatycznego zapalenia.
Gatunkowo różne rzeczy, poza tymi, co widać wyżej lubiłam też bardzo folk, ze względu na ciąg do muzyki ludowej.
Przewinęło się tego trochę, do dzisiaj zostało mało. W krakowskim Towerze czasem łapie mnie ochota na szaleńcze pogo na jakimś koncercie, ale raczej częściej chadzam już na inne.

Nie

no nie mam nic przeciwko tej muzyce (numetal), choć uważam że jednak bliżej temu do harccoreu, hardrocku niż metalu (heavy, trash, black czy death) ale nie tylko muzycznie ale emocjonalnie i ideologicznie...

Ha krakowski Tower, nie jedno piwko się tam wypijało, to były czasy [(_)(_)]

A trómetal jest jak kanon SW co za dużo to niezdrowo. Choć jasne aby było uważam że pewne trendy nie są dobre dla konwencji metalu (chociażby fotka Nergala w jakimś brukowcu, lol).

A koncert heh, musisz popytać Naszego Bastionowego człowieka z BestWina

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.