Forum

Invasion #0-5: Refugees

Pojawiły się już pierwsze zapowiedzi nowej serii. W maju i czerwcu na starwars.com zostanie zamieszczony numer #0 będący wprowadzeniem. Natomiast od lipca komiksy ruszają w formie papierowej. W tym miejscu będzie można podzielić się swoimi refleksjami po przeczytaniu nowych komiksów. Zachęcam jednak do przeglądnięcia tematu - /b.php?nr=362875, w którym rozmawiano na temat oczekiwań dotyczących nowego cyklu

Invasion #1
Nadchodzi pierwszy numer nowej serii wydawnictwa Dark Horse, który zostanie poprzedzony specjalnym szesnasto stronnicowym preview dostępnym na starwars.com.
Akcja tego cyklu rozgrywa się dwadzieścia pięć lat po bitwie o Yavin. Jedi wraz z całą galaktyką zmierzą się z największym zagrożeniem od czasu pokonania Sithów, inwazją wrogich wojowników zwanych Yuuzhan Vong.
Siły Nowej Republiki i nowopowstały Zakon Jedi są gotowi zmierzyć się z najeźdźcą, jednak jak dotąd nie spotkali z niczym podobnym do Yuuzhan Vongów. Luke Skywalker jest bliski odkrycia, że to nie jest już jego galaktyka …
Scenariusz Tom Taylo, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen.
Premiera: lipiec 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Invasion_1

Właśnie...

... czy numer zerowy wejdzie w skład TPB, tak jak to będzie miało miejsce przy Dark Times?

Dark Times Blue Harvest 0

ukaże się na papierze, ponieważ prosili o to fani. Mam nadzieje, że przy komiks 0 też wyjdzie też w normalnej formie.

Re: Właśnie...

Aquenral napisał(a):
... czy numer zerowy wejdzie w skład TPB, tak jak to będzie miało miejsce przy Dark Times?
________
Zakładam, że tak. Ale żeby się upewnić trzeba poczekać do ukazania się oficjalnej zapowiedzi.

Invasion #0-5

Nie boicie się przypadkiem, że będzie ta strona wojny, którą znamy z książek z paroma nowymi historiami? ;/ Ja bym chciał poznac lepiej Vongów z ich perspektywy Ale cóż, czekam na "zerówke"

Pewnie...

... nie wierzę, że Dark Horse zrobi cokolwiek z perspektywy Yuuzhan Vongów. Ba, nie sądzę, aby kiedykolwiek coś takiego powstało w całym EU. A przecież tak bym chciał ujrzeć książkę stricte o Yuuzhan Vongach. Jednak taka komiksowa adaptacja książek wyjdzie też na dobre: będzie całkowita wizualizacja wszystkiego, bo do tej pory nie ma wielu grafik przedstawiających poszczególnych Yuuzhan Vongów i ich technologię
Suma summarum, czekam na Inwazję z niecierpliwością.

No to mnie

pocieszyłeś z tym co napisałeś -.- ja też czekam na coś co pozwoli się zagłębic w historii Yuuzhan Vongów, ale z drugiej strony jeśli będę traktował tą serię w większym stopniu jako "ilustrację" dla Ossusa lub Wookie to ja podziękuję. Jak się rozczaruje po ierwszej mini-serii to podziękuje bez dwóch zdań

+

Hmmm zobaczymy jak to wszystko rozegrają i ukażą. Z tego co powszechnie wiadomo, historia ma się skupić (generalnie) na jednej rodzince. Mam nadzieję,że gdzieś tak przy 30tym numerze nie zdamy sobie sprawy,że to nie Luke, JAcen i paczka ratowali galaktykę ale ci nowi bohaterowie. Również mam nadzieję, by komiks trzymał się jak to możliwe najbardziej ku temu co znamy, wiemy (lubimy ? czy ja wiem....?)

xD

Czy będzie w polsce?

---

Czas pokaże. Na razie dopiero mają wydać pierwszą miniserię, więc o polskim wydaniu na razie nie ma co myśleć. ^^

Jeśli tak

to najpierw trzeba będzie trochę poczekać:

1. ok. Lipiec-listopad 2009 -Wydania zeszytowe w USA
2. Kilka miesięcy później wydanie Invasion tom 1 w USA
3. później jeszcze kilka miesięcy, aż wydadzą w Polsce

Czyli wersja optymistyczna to około rok (pod warunkiem, że po drugiej wydawanej serii, wzięliby się od razu za Invasion)

Invasion #2 - zapowiedź

Mistrz Jedi Luke Skywalker i żołnierze Nowej Republiki w ostatniej chwili zdołali ewakuować część cywilów z planety Artorias, ale dla Finna Galfridiana to za mało. Jego matka i siostra zostały wzięte do niewoli przez Vongów, a ojciec pozostał by opóźnić działania wroga i pozwolić uciec uchodźcom.
Teraz Finn znajduje się w Nowej Świątyni Jedi na Yavinie 4, gdzie jest poddawany szkoleniu, ale to, czego naprawdę pragnie to powrócić do walki!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen.
Premiera: sierpień 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Invasion_2

Fajna okładka .

Preview

już zgrany i leży na dysku

Preview

Łał.
Jedno jest pewne: to kolejna seria komiksowa, którą będę śledził ^^

Invasion - preview

kiepski, straszna miernota, takie przygotowanie pod inwazję dla nieobeznanych z nią ludzi, OJEJ STRASZNI NAJEŹDŹCY PRZYBYWAJĄ, trzeba uciekać, nic się nie da zrobić, bla bla, nuudne, nudni bohaterowie, nie podobało mi się ani trochę. Za dużo sztucznego drama.

Przeczytane

W końcu się zebrałem. Mi nawet się podobał ten wstęp. Nie był zły. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, a w między czasie może łyknę parę książek NEJ. A, i według mnie obrazki prezentują się fantastycznie. Zdecydowanie lepiej niż Duursemy.

Invasion #3 - zapowiedź

Siły Nowej Republiki pod wodzą mistrza Jedi Luke’a Skywalkera, są zdecydowane powstrzymać Yuuzhan Vongów przed założeniem przyczółku na planecie Rychel, jednak nie są przygotowane stawić czoła potwornej żywej broni swoich wrogów.
Dla Finna Galfridiana, który już stracił swoją rodzinę i był świadkiem zniewolenia rodzinnego świata, jest to pierwszy kontakt z wojną i Luke obawia się, że może być również ostatnim. Czy Finn ulegnie swojemu gniewowi kiedy spotka się twarzą w twarz z obcym najeźdźcą czy może wykona rozkazy Skywalkera?
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen .
Premiera: wrzesień 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Invasion_3

"Invasion 0 , Part II" już jest!

Jeszcze nikt nic nie napisał? No proszę Tutaj link:

http://www.starwars.com/invasion/index.html?page=9

W sumie niewiele pokazano, ale mieliśmy pierwszą walkę z Yuuzhan Vongami I tak naprawdę, zgodnie z tym co napisano pod koniec, pierwszy kontratak w ich stronę... Więc z tego wynika że to się dzieje albo chwilę przez "Wektorem pierwszym" albo w jego trakcie, mam rację?

No i pokazano ooglitha ^^ Zły Yuuzhanin wszystko zepsuł jeszcze bardziej, a to niedobry... (przypomina się Yomin Carr i ExGal-4)

Generalnie rysunki są świetne, obawiam się tylko Luke`a Skywalkera i reszty znanych postaci (Jacen, Anakin), które wystąpią epizodycznie. Jak będą mieć w miarę rozpoznawalne i zgodne z wcześniejszymi wizerunkami buźki, to będę w siódmym niebie

No i preview do jedynki...

Hmm...

Dziwny. Nic z niego się nie dowiadujemy.

promil

chyba śpi
w sumie nic ciekawego ten preview, parę plansz, które nic nie wnoszą jak na razie, czekam dlatego na cały pierwszy numer

Re: promil

obiwan04 napisał(a):
promil chyba śpi

Nie śpi ... tylko trochę drzemał .

Ależ

wybaczamy promilku, przecież musisz odpoczywac w międzyczasie gdy wrzucasz niusy komiksowe

pikaczu

za mało stron by cokolwiek powiedzieć aczkolwiek wookie-brudas i Chiss`anka to całkiem oryginalna para

Invasion #1 - zapowiedź

Na stronie Dark Horse`a pojawiło się preview do pierwszej części Invasion. Krótko mówiąc - wojna wkracza na Artorias.

http://www.darkhorse.com/Comics/15-943/Star-Wars-Invasion-1

Dodatkowo na stronie wydawnictwa zamieszczono prace Jo Chen przedstawiające kolejne fazy powstawania okładki do pierwszego numeru Invasion, wraz z małym komentarzem. Przy okazji poinformowano również, że artystka została nominowana do tegorocznej nagrody Eisnera dla autora najlepszych okładek. Wszystko to znajdziecie w linku poniżej w comiesięcznym wstępniaku od Randy`ego Stradley`a. W przyszłym miesiącu będzie pewnie coś nowego, więc zapoznajcie się z tym póki można .

http://www.darkhorse.com/Zones/StarWars

Invasion #2 - preview

Kolejne plansze. Luke mnie rozbawił, troche wredny, ale fajny pomysł .

http://www.darkhorse.com/Comics/15-944/Star-Wars-Invasion-2

...

Czy tylko mi ten bohater przypomina znienawidzonego przedstawiciela chińszczyzny, czyli "Naruto"?

Re: ...

Faktycznie . Jakoś wcześniej o tym nie pomyślałem.

:D

Fajna pierwsza strona, ale bohater do kitu.

:D

Motyw z kamieniem genialny. : - D

Ten kolo w czarnej tunice to wielebny Luke?

Luke

raczej niepodobny do siebie:-] ale to w sumie daleki kadr,

Invasion #2 preview

Mało widać, oj mało. Uważam podobnie jak HMM, że główny bohater... nie przekonał mnie. Kiepsko wygląda, brzydko narysowany, prawie żadnych umiejętności w Mocy (teraz ciężko mu idzie z przesuwaniem kamieni, a pewnie za dwa numery będzie ściągał krążowniki z orbity) i w ogóle jakiś taki dziwny...

Co mi się podobało: Luke. Mimo że na dalszym planie i trochę przez to niedopracowany, to jednak przypomina... Luke`a z okładek NEJ, zwłaszcza japońskich, ale oryginalnych też Widać to po jego fryzurze. Duży plus - tzn. dobrze rokuje ten fakt na przyszłość, że rysownik zwraca uwagę na wcześniejsze wizerunki a nie robi całkowicie "po swojemu". Mam więc jeszcze jakieś pokłady nadziei na zacne rodzeństwo Solo na przykład...

A

właśnie tak apropo okładki do numeru 1szego - moja logika się trochę miota. Jakim cudem Luke robi force push`a na istoty , których nie widzi w mocy? Tzn kurczę mogę się mylić bo Vongami się nie interesowałem od czasu zakończenia cyklu Nowa Era Jedi, więc już nie pamiętam jak to tam wyglądało. Jednakże jak jedi może zadziałać mocą na "pustkę" - jakby na to nie patrzeć kamień, blaster i inne bajery to "widzą" w mocy, więc mogą na nie oddziaływać.
Pozdro

Używa Mocy

na powietrze tuż obok nich. Ta technika była ponoć wykorzystana w którejś z książek NEJ, ale nie wiem której, bo doszedłem tylko do 10. tomu i tam jeszcze tego nie było (przynajmniej nie pamiętam czegoś takiego)

Hero of my day!

-http://www.gwiezdne-wojny.pl/news.php?nr=10536

Darth Bor · 2009/07/01 14:20
i znowu się zaczyna wałkowanie tematu o niby "heretycką" okładkę, przecież już dawno to było wyjaśnione, że na nich nie działa moc w sensie, że nie można przeczytać ich myśli, pojebać im coś w głowach itp. itd. ale użyć na nich mocy w sensie fizycznym, czyli po prostu ich nią jebnąć, jak najbardziej można




Nie wiem czemu mnie tak rozśmieszył ten komentarz, ale po prostu nie mogłem przestać się śmiać XDDD Przepraszam za zacytowanie wulgarnych słów, ale one stanowią kwintesencję posta

...

Moje Google nie wytrzyma ciagłego wpisywania "Star Wars Invasion #1" Zakatuję je na śmierć..

Invasion 1: Refugees, Part 1

Whoooaaaaa! Wreszcie!

Nie powiem, pozytywne wrażenia, bardzo pozytywne.

Najważniejsze - Luke przypomina siebie! A bardzo obawiałem się tego rysownika, że nie odda zbyt dobrze postaci takich jak Luke, Mara, Jacen... Teraz jestem o to spokojny

Świetnie wyglądał ten transportowiec niewolników na plaży, do którego wiódł ten organiczny korytarz, ładna scenka. I jeszcze jakieś organiczne latające bubu zaraz po stronie z wielkim Yuuzhaninem nad tą laską - też piękne ^^

A że ten cały Finn jest początek spoilera królem? Trochę dziwne, no ale okej... koniec spoilera

Nie podoba mi się za to jego siostra, o nie. Najeźdźcy z innej galaktyki wyrzynają połowę miasta, w tym jej bliskich, a ona stroi miny, jakby nie wiem, okres miała albo chłopak ją rzucił. Zero przerażenia

Ale generalnie - bardzo pozytywnie. Dynamiczna i ciekawa narracja, niezgorsze rysunki. Czekam na więcej!

8/10

Inwazja #1: Uchodźcy, część 1

Aquenral jest w siódmym niebie. Może komiks nie jest jakiś wybitny, ale jako wstęp do nowej serii spełnił większość moich oczekiwań. Pojedziemy plusami i minusami:

Plusy:
+ Yuuzhan Vongowie najeżdżają Artorias; myślałem, że będziemy musieli poczekać do ataku na planetę, a tu taka miła niespodzianka
+ flota; może powinienem się przyzwyczaić, ale te statki robią na mnie ogromne wrażenie, są po prostu piękne
+ znów ogniodmuchy; super, to jedne z najfajniejszych yuuzhańskich broni i cieszę się, że ich używają
+ statek niewolniczy; to chyba to wielkie coś na plaży, robi cholernie mocne wrażenie i mam nadzieję, że to to z Heretyków Mocy
+ Luke Skywalker to Luke Skywalker; miałem obawy przed pokazywaniem głównych bohaterów, ale mistrz Jedi wygląda tu na siebie, a rysownik najwyraźniej czerpał inspirację z japońskich okładek, oby tak dalej
+ różnorodność yuuzhańskich najeźdźców; myślałem, że wojownicy będą wyglądali tak samo, a tu kolejna miła niespodzianka: każdy wygląda inaczej, mają inne twarze, różną długość włosów, et cetera
+ ce trójki, te statki liniowe ewakuujące planetę; fajnie, że użyli czegoś, co wcześniej istniało, zamiast tworzyć coś nowego
+ komandosi Nowej Republiki; coś, czego mi brakowało w innych historiach z tego okresu, mam nadzieję, że będą częściej pokazywani i to w akcji

Minusy:
- główny bohater jest synem króla; ech, dlaczego Jedi zawsze muszą pochodzić z królewskich rodów?
- za mało yuuzhańskiego arsenału; wojownicy mieli tylko amphistaffy, a gdzie brzytwożuki, blorash, coufee i cała reszta?

Ogólnie to bardzo dobry początek wszystkiego, z oceną się wstrzymam do wydania trade paperbacka. Teraz pozostaje tylko czekać na Uchodźców, część 2/

Jeśli...

... mam być szczery, to spodziewałem się czegoś trochę lepszego. Komiks w gruncie rzeczy nie jest zły, ale nie czuć w nim tego charakterystycznej atmosfery przerażenia z pierwszym tomów NEJ. Ojciec głównego bohatera (WTF, jak on się nagle tym królem stał?) słyszy w oddali wybuch, po czym po chwili zastanowienia - Hmm, wyjmę moją torbę termicznych detonatorów i pójdę walczyć z najeźdźcą. Nie leży mi to. Tym niemniej znaleźć można kilka naprawdę ładnych kadrów, vide wspominany przez Skaja koralowy skoczek (?) nad miastem, czy Luke stojący pośród ciał wojowników po otwarciu hangaru. Styl rysowania odrobine dziwny, ale zobaczymy jak się sprawdzi dalej.
No nic, pożyjemy, zobaczymy.

Invasion 1: Refugees, Part 1

I zaczęło się. Wystartowała seria na którą czekał chyba każdy fan NEJ, wliczając mnie. Faktycznie, komiks wybitny może nie jest, ale jako wstęp spełnia swoje zadanie.

Rysunki mi się podobają. Są takie klimatyczne, no. Jak to niektórzy napisali wyżej, też miałem pewne obawy, czy rysownikowi uda się ładnie narysować "starych" bohaterów, ale wyszło mu to całkiem zgrabnie.
Rysunki floty, statków i reszty armady są naprawdę śliczne. W sam raz do haseł na Ossusa. Yuuzhan Vongowie też wyszli. Faktycznie są zróżnicowani i na szczęście nie są już tak nakokszeni, jak to było w bodaj "Podobieństwach i różnicach".

Ogólnie atak Yuuzhan wygląda tak jak trzeba. Atak, obrona która tak naprawdę nie ma sensu, odkrycie sabotażu wroga, no i ludzie trafiają do niewoli albo się ewakuują. Wszystko jak należy i tak ma być, bo bałem się, że zaraz się okaże, że mieszkańcy planety w jakiś cudowny sposób wyrżną połowę Vongów, zanim ci ostatecznie zwyciężą.

Co do głównych postaci:
-Caled Galfridian - Ogólnie daje rady, ale wkurza fakt, że jest on królem. Ech, czy zwykli ludzie nie mieli dzieci Jedi? ;P
-Finn Galfridian - W sumie za dużo go nie pokazano, typowy jak na człowieka, który zostawia ojca w ogniu walki.
-Kaye Galfridian - Taka jakaś... za odważna. ;P

Minusem jest oczywiście fakt, że to rodzina królewska. -.- No i dziwnie też wypadł ten moment, jak Caled usłyszał wybuch i już wiedział co się święci. ;P Ale generalnie komiks jest dobry.

Ocena: 8+/10
Cczekam na sierpień. I mam nadzieje, że Egmont to wyda.

:/

Właśnie przeczytałem/obejrzałem i stwierdzam, że nuda i tandeta. Jedyna zaleta to Vongowie, ale to za mało.
Rysunki przeciętne, historia standartowa i drętwa, zero fajnych rysunków lokacji. Totalne rozczarowanie. Raczej nie kupię TPB bo będzie mi szkoda kasy. Są dziesiątki lepszych pozycji komiksowych w świecie SW. W każdym razie jestem na nie, bo inwazje Vongów były szczegółowo i znacznie lepiej przedstawione w książkach.

Stosując bastionowe ocenianie:
Klimat: 4/10 - ostatecznie planeta z EU, Vongowie i Jedi. Ale nic ponad przeciętną. Ot, kolejna historyjka
Rozmowy: 7/10 - nie ma szału, ale jest ok. Ostatecznie za dużo ich nie ma, więc nie było okazji czegoś spaprać
Opis świata SW: 5/10 - miasto wygląda jak każde miasto w ostatnich komiksach z SW. Zero oryginalności. Luke wygląda jak Luke. Bardzo nieszczegółowe i brzydkie rysunki statków Vongów.
Opis walk: 3/10 - coś tam wybucha, gdzieś tam leżą trupy, ale jest drętwo i tandetnie.
Rysunki: 2/10 - nie trawię tego stylu. Za gruba kreska, za dużo zbędnego mazania, nieszczegółowe. Ogólnie brzydko
Kolory: 5/10 - bez rewelacji, kolory jak kolory.

Ogólna ocena: 3/10 - ze śreniej powinno być więcej, ale za fabułę dodatkowo daję 1/10 i za oryginalność 1/10. Po prostu nie może być więcej niż 3.

Zdecydowanie jestem rozczarowany i nie czekam na kolejne odcinki. Najgorszy komiks od lat i zapowiada się najgorsza seria od bardzo wielu lat.

Invasion #1

Wszystko fajnie wygląda, rysunki dają radę chociaż muszę przeczytać parę numerów aby stwierdzić z czystym sercem, czy kreska mi odpowiada i mnie nie męczy.

Co do głównych bohaterów to po jednym numerze nie mogę nic powiedzieć, praktycznie nie mamy jeszcze zarysowanych ich charakterów i ogólnie cech wszystkich, w jednym numerze mogą nam się podobać, by w następnym tak nam może zajść za skórę dana postać, że pojawią się opisy typu "XYZ MUST DIE".

Nie będę oceniał jednego zeszytu skoro pierwsza mini-seria ma 5 numerów, ocenię całość, ale jest dobrze i mam wielki nadzieje (oby nie za wielkie).

Nie czytałem NEJ, wiem mało, tyle co przeczytam na Ossusie, więc mam pytanie: skoro Yuuzhan Vongowie to obca rasa z innej galaktyki, to skąd wszyscy wiedzą jak się nazywa ta rasa? :/

Głupio to zabrzmi...

... ale w Wektorze pierwszym się przedstawili

Re: Głupio to zabrzmi...

Aquenral napisał(a):
... ale w Wektorze pierwszym się przedstawili
________

To czyli gdzie ja mam umieścić chronologicznie pierwszy numer Inwazji? Po "Wektorze Pierwszym"?

:)

Dokładnie. To już nie jest Preatorite, tylko full scale inwazja.

Re: :)

Bolek napisał(a):
Dokładnie. To już nie jest Preatorite, tylko full scale inwazja.
________

Dziękuję Wam Obu za pomoc :*

Nie jest źle...

...ale mogłoby być bardziej epic.

cóż...

Po jednym zeszycie, szczerze mówiąc trudno ocenić. Mogę powiedzieć jedno - rysunki absolutnie nie przypadły mi do gustu, nie mój styl.
Jeżeli chodzi o kwestię fabularną to muszę się zgodzić z Asturasem, jest to zwykła standardowa historyjka o przyszłym Jedi.
Z drugiej strony każdy komiks w którym występują Yuuzhan Vongowie otrzymuje ode mnie +1.
Pierwszy zeszyt z serii Invasion ode mnie otrzymuje 5/10.
Żywię nadzieję, że następne numery będą ciekawsze.

to

już Inwazja ale to tylko wstęp...
Pierwszy numer niby wyważony, ale IMO mogli więcej pokazać Yuuzhan i mogli oni większą "rzeźnię" zrobić. Mogli wejść z większym hukiem i ładniej się zaprezentować Zdecydowanie Luke wychodzi lepiej, kadr z rozściełanymi trupami i włączoną klingą robi wrażenie.
Moim zdaniem rysownik nie za wysokich lotów, jeśli chodzi o "wypadanie" na tle innych. Rysunki nie za bardzo szczegółowe, jakby rozmyte maskujące niedociągnięcia twórcy.
Fajną postacią jawi mi się Kaye - mam nadzieję, że będzie się częściej pojawiać. Kładzie na wstępie jednego Yuuzhanina. Kadr, gdy jest ciągnięta za kok - komiczny
Główny bohater, trochę jakby z boku.
Sami Yuuzhanie - mimo nie do końca, aż tak jakbym sobie to ja wyobrażał spektakularnego wejścia - ładnie się prezentują (flota, eksterminacja miejscowych, kadry zbliżeniowe).

Ogółem jest dobrze, podejrzewam, że w następnych numerach będzie coraz lepiej.
Moim skromnym marzeniem co do rysownika jest Weaver, mimo to nie narzekam i cieszę się, że pojawiła się nowa historia którą będę regularnie śledził. pa

po lekturze

tych niespełna 24 stron czuję spory niedosyt ale i zarazem widzę ogromny potencjał w tej serii - z niecierpliwością czekam na kolejny numer, mam tylko nadzieję, że wątek poświęcony Skywalkerowi orgraniczy się do kameralnych 5 minut

Invasion 1

Plusy
-Dobre wprowadzenie w serie
-Luke Skywalker
-samo pokazanie inwazji
-rysunki

Minusy
-główny bohater jest synem króla

Ocena 8/10

To

tak... przeczytałem ale trochę czekałem z recką. Bo jeśli mam być szczery to nie powala nawet w najmniejszym stopniu.
Tiaaa.... zaczynając od tej heretyckiej okładki (dobra to jest już za nami, jednakże ja tego ciągle nie trawię), poprzez fabułę, kreskę i ogólne wrażenie.

Plusy:
->jest Luke (nawet Skywalker)
->w końcu jakiś pełniejszy komiks o Vongach (tej opowiastki z Talesów nie zaliczam, bo w końcu to była opowiastka)
->iii chyba tyle.

Minusy:
-> fabuła. Sorry koledzy i koleżanki, ale jeśli to miała być inwazja to jakoś tego nie odczułem. Wiadomo, pewnych rzeczy nigdy nie pokażą, ale myślałem, że będzie to bardziej.... szukam słowa.... brutalne? Tak, brutalne.
->tak jak już to wielokrotnie wypunktowano. Główny bohater synem króla. Nosz kurdę bele! Można było zrobić z niego prostego, wiejskiego chłopka, który widzi bitwę na niebie i marzy...chwila to też już chyba było. Kapujecie
->kreska. Styl Colina Wilsona podobał mi się w Legacy i chyba Rebellion jeśli dobrze pamiętam. Tutaj jedyne co mu nieźle wychodzi to Vongowie....No dobra statki Vongów też. Jakoś nie pasuje mi tutaj, wiedziałem to już z resztą po preludium.

Tyle.

---

Zgadzam się z Vosem. Po jednym zeszycie trudno mi to ocenić, skoro pierwsza miniseria ma 5 zeszytów. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że kreska Colina Wilsona podoba mi się wielce. Jest ostra i może niedokładna, ale ma to `coś`.

Skywalker

- nie trawię wrzucania znanych bohaterów do każdej historii ale Luke w pierwszym zeszycie zaprezentował się świetnie.

http://img365.imageshack.us/img365/4807/darkjedisig.jpg

ano

Moim zdaniem Wilson rysuje Luke`a świetnie. O ile z fabularnego punktu widzenia nie było sensu wrzucać go do komiksu, to miło było zobaczyć go w takiej kresce.

:D

Invasion #1 mnie zainteresowalo. Komiks spelnil swoja role wprowadzacza, tutaj porownuje go nieustanie z KotORem., w ktorym wprowadzenie wypadlo mistrzowsko. Zastanawia mnie fakt co tam robil Skywalker, skoro formalnie w silach zbrojnych Nowej Republiki nie zajmuje zadnej pozycji. W komiksie jest to czego od calej serii oczekuje: walk Jedi/zolnierzy NR z YV. Na razie mielismy tylko kilka scenek walk piechoty, potyczki mysliwcow i starcia flot przed nami. Kazdy kto lubi NEJ polubi Invasion, a jak dobrze pojdzie to Egmont zacznie za jakis czas wydawac ta serie. <3

Invasion #4: Refugees, Part 4

-Twenty-five years after the events in A New Hope, the relentless assault by the alien invaders known as the Yuuzhan Vong has plunged the galaxy into war. But word has come of a possible intelligence coup for the New Republic !

Young Finn Galfridian joins Leia Organa and her children aboard the legendary Millennium Falcon for an undercover mission to a notorious refuge for pirates and smugglers. Meanwhile, Finn`s sister Kaye, held prisoner aboard a Yuuzhan Vong starship, is about to show the invaders that the galaxy is not defenseless!


[url]http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Invasion_4:_Refugees,_Part_4 [/url]

Invasion #4 - zapowiedź

Fajnie, że to zamieściłeś tylko szkoda, że nie chciało Ci się wysilić i przetłumaczyć .

Dwadzieścia pięć lat po wydarzeniach przedstawionych w Nowej Nadziei, bezwzględna napaść obcych najeźdźców zwanych Yuuzhan Vongami pogrążyła galaktykę w wojnie. Tymczasem nadchodzi wiadomość o możliwym zamachu na Nową Republikę.
Młody Finn Galfridian przyłącza się do Leii Organy i jej dzieci na pokładzie legendarnego Sokoła Millenium, aby wziąć udział w tajnej misji do znanego ze złej sławy schroniska piratów i przemytników. Tymczasem, siostra Finna, Kaye, więziona na pokładzie statku Yuuzhan Vongów, ma zamiar pokazać najeźdźcom, że galaktyka nie jest bezbronna!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen.
Premiera: październik 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Invasion_4:_Refugees,_Part_4

Invasion #0 - zapowiedź

Nabijacz kasy, ale mimo to fajnie, że wydają w papierze .

Armada Yuuzhan Vongów wkroczyła do odległej galaktyki, a jej celem jest bezbronna planeta Artorias. Ostatnią nadzieją tego świata jest załoga maleńkiego statku znajdującego się na drodze armady...
Po raz pierwszy w druku komiks zawierający rozdziały wprowadzające do Invasion, które pierwotnie pojawiły się na StarWars.com. Jednak nie jest to tylko zbiór materiałów, które ukazały się online! Zespół pracujący nad serią wplótł do historii dodatkowe sześć stron pełnych nowej akcji!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Dave Dorman.
Premiera: październik 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Invasion_0

...

Nabijanie kasy czy nie, fajnie że dodali jeszcze te sześć stron Bardzo ciekawe jestem co tam wpletli w ten numer, mam nadzieję, że będzie coś na temat tego jak Ci przemytnicy trafili na Yuuzhan bezpośrednio, ale o samym przeniknięciu Vongów do galaktyki

|-o-|

Siła tego numeru to przede wszytskim pokazanie Yuuzhan i ich inwazji w kolejnych kadrach. Najlepsze to chyba scena jak potwory/maszyny rodem z "Wojny Światów" Orwella i filmowych naśladowców jak kroczą przez miasto i sieją zniszczenie. Czyżby to były te machiny co pojawiają się pierwszy raz na Duros bodajże w "Próbie Bohatera"?

Wątek Luke`a i to jak sam powala wszytskich Yuuzhan - taki na siłę. Ogólnie 1 numer ujdzie.

BTW - ktoś wie kiedy to się dokładnie dzieje że wepchali Luke`a? W komiksie jest tylko jedna wskazówka że chyba przynajmniej przed zrównaniem z ziemią Akademii Jedi na Yavinie IV.

Re: |-o-|

Piett napisał(a):

BTW - ktoś wie kiedy to się dokładnie dzieje że wepchali Luke`a? W komiksie jest tylko jedna wskazówka że chyba przynajmniej przed zrównaniem z ziemią Akademii Jedi na Yavinie IV.

________

Hmm. Skoro kadry numeru drugiego dzieją się na Yavinie IV to jak uważasz?

Re: Re: |-o-|

komix napisał(a):
Hmm. Skoro kadry numeru drugiego dzieją się na Yavinie IV to jak uważasz?
________

Ciekawe. A może wpadłeś na to że niektórzy nie czytali jeszcze numeru drugiegu, hmm?

Hmm

A wpadłeś na to,że numer drugi jeszcze nawet nie wyszedł?Hmmm??

Re: |-o-|

Piett napisał(a):
Czyżby to były te machiny co pojawiają się pierwszy raz na Duros bodajże w "Próbie Bohatera"?
________
Są to ogniodmuchy i pojawiły się po raz pierwszy w Zmierzchu Jedi na Gyndine.

________
Piett napisał(a):
BTW - ktoś wie kiedy to się dokładnie dzieje że wepchali Luke`a? W komiksie jest tylko jedna wskazówka że chyba przynajmniej przed zrównaniem z ziemią Akademii Jedi na Yavinie IV.
________
Wydarzenia mają miejsce 25 ABY, tuż po Wektorze pierwszym; Shedao jeszcze nie zaatakował :]

...

Co do 25 ABY byłem pewien choćby z racji istnienia Akademii Jedi. Ale i tak dzięki.

Inwazja #2: Uchodźcy, część 2

Okej, muszę powiedzieć, że Inwazja o wiele bardziej podoba mi się niżby Dziedzictwo, nie wspominając już o innych seriach. Mam drugi numer, a co w nim? Uwaga na ewentualne spoilery.

Plusy:
+ Yuuzhan Vongowie i ich wygląd; ach, przecież to wygląda niesamowicie. Początkowo bałem się, że wszyscy będą wyglądali tak samo, jednak mamy przyjemną niespodziankę. Dowódca Sha`kel wygląda świetnie.
+ vongizacja! Nie spodziewałem się tak szybko zobaczyć yuuzhańskiej terraformacji i trzeba przyznać, że ładnie to narysowano. No i scena z rytualnego palenia bluźnierstw oraz obrządek religijny... Miód.
+ znani bohaterowie wyglądają jak znani bohaterowie. Najlepsze jest to, że Wilson brał za wzór japońskie okładki i nowe przewodniki, więc mamy świetnego Kypa Durrona, Luke`a Skywalkera czy Lowiego. Anakin i Jacen są średni, jednak Jaina mu wyszła nadzwyczaj dobrze; Wilson ogólnie ładnie rysuje przedstawicielki płci pięknej.
+ prakseum Jedi na Yavinie IV wygląda jak to, co znamy z Jedi Academy, świetnie, że wykorzystano ten motyw.
+ pau`ański mistrz Jedi wprowadza taki tajemniczy klimacik
+ nie muszę chyba wspominać o zachwycającym obrazie Tsam P`aha nad Artorias, prawda?
+ podoba mi się też postać księżniczki planety... taka zadziorna.
+ poza tym pojawia się tajemniczy wojownik z zerowego numeru, który - mam nadzieję - odegra potem jakąś większą rolę i dostanie imię.

Minusy:
- Finn. Bleh, jaka to sierota, nie lubię go jakoś od poprzedniego numeru i nie sądzę, by się to szybko zmieniło. A szkoda, bo można było zrobić naprawdę dobrą główną postać. No i jeszcze to, że nie poznał, że Jaina to siostrzenica Luke`a, ech.
- pies Sithów został wprowadzony na siłę, bez żadnego celu. Może i jest ładnie narysowany, ale nie podoba mi się.
- fakt, że Kyp i Luke rozmawiają ze sobą spokojnie, chociaż w książkach się żarli niemiłosiernie.

Tak jak poprzednio, z oceną wstrzymam się do TPB. Nie mogę się doczekać trzeciej części Uchodźców.

+

Jak podejrzewałem wcześniej, kolejny numer podnosi poziom i rzeczywiście w następnych zeszytach może być jeszcze lepiej. (Uwaga na ewentualne spoilery).
Krótko mówiąc w numerze: spodobał mi się jedi master Le`Ung z Utapau, wygląda na to, że pojawi się w jakiejś potyczce, na co czekam - majestatyczna rasa hmm.. sztywna? postawa, ciekawe jak będzie prezentował się w zwarciu z Yuuzhanami. Epizod z Jacenem i "zwierzątkiem" to jak wielka strzała -> Hej patrzcie to jest Jacen. jakby nie było wiadomo... jeszcze tylko sprzeczki z Anakinem, kilka humorów Jainy i jesteśmy w domu. Główny bohater raczej idzie w tym samym kierunku i jak na razie jest mało wyrazisty, jedynie ratują go fajne gogle i droid/sonda Za to Kaye, znowu pokazuje charakter. Dodam jeszcze, że rzeczywiście Wilsonowi lepiej wychodzą postacie kobiet np. Nina i zbliżenia na twarz.
Tyle ode mnie. Czekam na kolejny numer:-]

drugi numer

- Jacen, Jaina wypadli nieźle jak na swoje 5 minut, Anakin też się przewinął i Kyp - jest ciekawie a i fajnie jest ujrzeć w historii obrazkowej postacie znane tylko z powieści.

Źle :/

To koniec. Koniec. Koniec.

Dali najbardziej oczekiwaną przeze mnie serię komiksową SW kolesiowi, który nie potrafi dobrze rysować!

Luke jest nijaki. Jacen (o kwadratowej mordzie) i Anakin w każdym kadrze inni. Jaina byle jaka. Kyp też. Colin Wilson nie potrafi, no po prostu nie potrafi rysować ludzi, zwłaszcza twarzy! Kobitki jeszcze jako tako, ale z facetami ma najgorzej... Ich mordy wyglądają jakby przed wzięciem ołówka do ręki wypił z pół litra czystej.

Jedynie Yuuzhan Vongowie dają radę, choć nie zawsze. Ale to mnie nie pociesza. Bo do nich pasuje taki poplątany, brudny styl. Do całej reszty nie. I jak to pogodzić? No nie da się. Trzeba zmienić rysownika. A to raczej nie będzie możliwe...

I co za dureń wymyślił ten wątek z psem Sithów? Nie no, super, seria o inwazji Yuuzhan na galaktykę, a na okładce jakiś potworek ciemnej strony i durnowaty napis "POMIĘDZY SKAŁĄ A WŚCIEKŁYM OGAREM SITHÓW!".

BOŻE, LITOŚCI.

Tak to właśnie jest jak się napala na jakąś serię. Numer dwa otrzymuje ode mnie 3/10.

Pogrążony w smutku

Sky

:D

Ale mi sie drugi numer Invasion podobal. Nawiazli do gry Jedi Academy, do serii ksiazkowej Mlodzi Rycerze Jedi, pojawil sie ten przywodca "dumnych wojownikow" z Invasion #0. Dla mnie bombeczka <3.

Invasion #5 - zapowiedź

Ostatnia część pierwszej miniserii.

Inwazja Yuuzhan Vongów szybko rozprzestrzenia się na galaktykę. Książe Finn Galfridian, którego planeta Artorias została zajęta, a rodzina rozdzielona przez Vongów, kształci się na Jedi pod okiem Luke’a Skywalkera, aby przygotować się na ratunek swojej rodziny i poprowadzić swoich ocalałych ludzi.
Pozostali członkowie rodziny królewskiej również pracują nad tym, aby się uratować! Matka Finna oraz siostra Kaye walczą przeciwko zabójczym wytworom bioinżynierii Yuuzhan Vongów, aby uciec z więzienia, a jeśli ojciec chłopca, Caled, wciąż żyje, to na pewno będzie przewodził ruchowi oporu na Artorias. Oby Caled żył i nadal walczył, gdy Finn przybędzie z pomocą!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen.
Premiera: listopad 2009.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Invasion_5:_Refugees,_Part_5

Inwazja #3: Uchodźcy, cześć 3 [preview]

Mamy preview do trzeciego numeru:

http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/15-945

początek spoilera Chazrachowie i wielki yuuzhański wąż! koniec spoilera

O.o

Nasz gady wyglądają zupełnie inaczej jak sobie wyobrażałem.

ooo

tak jak podejrzewałem i tak jak chciałem Master Le`Ung w akcji:-]
hmm ten preview naprawdę bardzo zachęcający

Wyniki sprzeadaży Invasion #1

Mała informacja, może kogoś zaciekawi. W sieci pojawiły się już wyniki sprzedaży pierwszego numeru Invasion. W lipcu komiks Wilsona i Taylora był najlepiej sprzedającą się pozycją Star Wars. Jeżeli jednak porówna się go z debiutami innych serii to nie jest już tak różowo. Invasion #1 według www.icv2.com sprzedał się w liczbie 24 584 egzemplarzy.
Dla porównania wyniki innych serii: Legacy #1 34 758, Dark Times #1 34 513, Rebellion #1 26 954, TCW #1 26,598, KOTOR #1 23 486.
W kolejnych miesiącach, podobnie jak to miało miejsce w przypadku pozostałych tytułów wynik może skoczyć do góry, mogą pojawić się dodruki. I trzeba pamiętać, że jest kryzys i wszystkie wydawnictwa notują pewien spadek zainteresowania komiksami. Mimo wszystko sądziłem, że Invasion się trochę lepiej przyjmie.

...

Legacy #1 34 758 (2006)
Dark Times #1 34 513 (2006)
Rebellion #1 26 954 (2006)
TCW #1 26,598 (2008)
KOTOR #1 23 486 (2006)

Invasion #1 -> 24 584 (2009)

Więc jak patrzeć na lata, to większość serii było wydawanych na fali zakończenia Nowej Trylogii. W 2006 roku zainteresowanie SW wg mnie dalej miało się dobrze więc stąd dobre wyniki. Pierwszy zeszyt TCW dobrze się sprzedał głównie dzięki wciąż rosnącemu zainteresowaniu "Wojnami Klonów".

Trochę więc zdziwił mnie wynik sprzedaży pierwszego zeszytu "Invasion", serii na którą czekało dużo fanów Nowej Ery Jedi. Chociaż wiadomo kryzys itp.

Ciekawe jakby wyszło porównanie sprzedaży Invasion #1 do wszystkich innych zeszytów komiksów SW wydanych od początku 2009 roku Pewnie byłby w czołówce.

Zeszyt numer trzy

- znowu Luke Skywalker .. ale tak zdrowo rozstawia po kątach Chazrachów [trochę przysadziści, może to jakaś utuczona kasta ],że nie będę się czepiał. Tylko znowu Jedi dają pokaz bezsensownego litowania się nad przeciwnikiem, który litości nie zna i wcale nie zamierza jej poznać - takie poprawne politycznie zagrywki zakonu irytują mnie niemiłosiernie.

#3

uwaga, jakieś tam spoilery mogą być.
Zeszyt dosyć szybko się czytało, coraz więcej się zaczyna dziać.
Zawiodłem się na mistrzu Le`Ung miałem zdecydowaną nadzieję, że poświęcą mu kilka plansz walki... to co pokazali, no cóż.
Mamy wielkiego węża, który od razu mi się skojarzył z pewną serią anime której bohater jest łudząco podobny do tego tutaj...
Mamy nową (chyba? ...wcześniej tego nie widziałem) koncepcję żołnierzy Nowej Republiki, wyglądają jakby ich zapożyczyli z innej serii sci-fi.
Mamy akt "miłosierdzia", heroiczną pomoc dla uciekinierów, bohater skoczył o poziom w porównaniu do poprzedniego odcinka jeśli chodzi o władanie Mocą.
Zeszyt kończy się szybko, czuć nie dosyt.
Żeby nie było, że narzekam tylko to podoba mi się ewakuacja na Rychel, lecące x-wingi, jest kilka fajnych rysunków, jak np. (nazwę to) "zaskoczenie mistrza Le`Unga", klimat dalej jest utrzymany... No ale czegoś mi brak
Nie wiem, poczekam do następnego numeru.
Aaa i Luke znowu "wymiata", miło popatrzeć.

Inwazja #3: Uchodźcy, część 3

Od razu jedziemy z listą plusowo-minusową:

Plusy:
+ bitwa o Rychel
+ Lar Le`Ung i jego zaskoczenie
+ Chazrachowie!
+ Tu-Scart i Sgauru!
+ zvongizowane Artorias
+ Tsalok
+ szturmowcy Nowej Republiki
+ plansza z Lukiem A simple farm boy
+ nasz wielki wojownik
+ Objęcia Cierpienia i Dulac
+ początek partyzanckiej walki ruchu oporu

Minusy:
- Finn...
- ... i jego akt miłosierdzia
- zbyt krótkie pojawienie Le`Unga
- Kaye w tym numerze też jakaś taka nijaka
- I see you
- Luke jest przekoksem

Ocena po odcinku 5, a ja mam nadzieję, że seria #6-10 będzie nazywała się Resistance i będzie z perspektywy króla

Komandosi Nowej Republiki

- co to a oddziały specjalne, które uciekają na widok 10 metrowego węża - phi, szturmowcy takich numerów nie oddstawiali. I te kable z tyłu hełmu - dziwne ale ma swój urok rodem z klasycznego s-f.

Invasion #4 - preview

Czas trochę polatać Sokołem Milenium.

http://www.darkhorse.com/Comics/15-946/Star-Wars-Invasion-4

Ps. Mara całkiem fajnie tutaj wygląda .

Re: Invasion #4 - preview

OMG!

Tylu nawiązań do serii książkowej jeszcze nie było... Ucieszony jestem!

Między innymi pokazano śmierć Chewbaccy - YEAH. Choć mieliśmy to już w komiksie "Chewbacca" to i tak się cieszę, że jest nam dane zobaczyć to w formie wizualnej raz jeszcze.

BARDZO dużo wątków przeniknęło z NEJ - to że Han jest wściekły na Anakina i obwinia go za śmierć Chewiego, to że Mara jest ciężko chora i w ciąży, "Sokół Millennium" i rodzeństwo Solo ogólnie...

Jestem bardzo na tak. I nie mogę się doczekać kiedy seria dojdzie do momentu voxynów i upadku Coruscant, bo wtedy to będzie jazda na całego i chyba padnę z wrażenia ^^

Mara

A nie miałeś na myśli czasem Lei?

Re: Mara

Bolek napisał(a):
A nie miałeś na myśli czasem Lei?

Nie, chodziło mi o Marę - http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/15-946?page=4.

??

Jakim cudem przegapiłem tą stronę?

Invasion # 3

Cóż, po numerze 2 byłem troszkę załamany, ale w trójce wszystko się rozkręciło. Bardzo podobała mi się bitwa na Rychel i ten wielki wąż Yuuzhan Vongów, rozwalający X-wingi W pewnym momencie naprawdę to wszystko miało klimat, czuć było bitwę, wszędzie trwała walka, eksplozje, zamęt i chaos... Podobało mi się ^^

Plusy:
- wspomniana wyżej bitwa o Rychel, świetna!
- Tu-Scart i Sgauru!
- komandosi Nowej Republiki; świetnie zaprojektowane zbroje, bardzo mi się podobają, mamy powiew świeżości; ciekawe czy się zgadza z opisami z NEJ, ale pewnie potraktowano ich w serii książkowej po macoszemu, w sumie nie pamiętam...
- Luke wymiata i ma do tego prawo; podobała mi się akcja z jego udziałem
- Objęcia Cierpienia na plus, aczkolwiek wątek Dulaca mało mnie fascynuje
- wreszcie są Chazrachowie! Pierwsze ilustracje ever!

Minusy
- akcja z Le`Ungiem fajna, choć jak na mistrza Jedi to niestety zbyt szybko kończy
- wielki, napakowany Yuuzhanin - nieee... On był za wielki, za gruby i nie przypominał wyszkolonego wojownika, raczej mięso armatnie :/
- wątek z Kaye i generalnie z tymi niewolnikami na statku Yuuzhan mdły i nieciekawy, mogłoby tego w ogóle nie być
- Finn, ale on generalnie jest minusem całej serii dopóki się za niego nie wezmą i nie zrobią z niego ciekawej postaci, na razie jest bardzo papierowy i mało interesujący

Podsumowując: duuużo lepiej niż numer 2, choć uważam, że kilka rzeczy można by naprawdę zmienić.

Inwazja #4: Uchodźcy, część 4

Część czwarta niczym nie zachwyca, ale po kolei:

Plusy:
+ akcje ruchu oporu na Artorias - tego mi brakowało
+ retrospekcje z Sernpidala
+ Han i Mara! <3
+ sceny ze statku niewolniczego
+ Sha`kel, Tsalok i reszta yuuzhańskiej, wesołej gromadki
+ Arbeloa wreszcie ma imię
+ Nar Shaddaa

Minusy:
- żadnej konkretnej walki
- akcja na Nar Shaddaa bezcelowa, nie podoba mi się
- Sokół chyba powinien być pomalowany na czarno, prawda?
- Kaye zbyt łatwo radzi sobie z wojownikami
- tradycyjnie już: Finn

Ogólna ocena całości już za miesiąc, gdy tylko wyjdzie #5.
Kto mi powie, dlaczego nie ma żadnych zapowiedzi Invasion #6?

Inwazja #5: Uchodźcy, część 5

-Plusy:
+ akcja na Tsam P`ahu
+ Artorias
+ Vratix
+ Dulac?
+ poświęcenie Niny
+ tajemniczy Afronarshaddaanin

Minusy:
- Nar Shaddaa
- Finn
- wątek ukradli mi portfel

Ogólna ocena Refugges: 6+/10.
Pełna recenzja, zapraszam: http://aquenral.starwars.legnica.pl/2009/11/06/inwazja/

Invasion

Osobiście, uważam serię za bardzo udaną. Każdy numer czyta się bardzo miło i przyjemnie, rysunki są ładne. Nie można narzekać na jakieś nie dociągnięcia pod względem scenariusza czy rysunków. Miło jest zobaczyć wydarzenia z NEJ, które znamy głównie z książek, w formie komiksu. Byłoby miło, gdyby seria została wydana w Polsce numer po numerze, albo jako wydanie zbiorcze

o co camman?

Wie ktoś może coś na temat przyszłości serii, bo od wypuszczenia ostatniego numeru minęło sporo czasu, a nawet nie wiemy czy będzie kolejny? Z góry dzięki za info.

Re: o co camman?

Na razie nic nie wiadomo na temat kolejnych numerów. Może w lutym pojawi sie jakaś zapowiedź. Tymczasem w maju ma wyjść wydanie zbiorcze pierwszych numerów.

Uchodźcy

Jako że na głównej informacja, iż pierwszy story-arc tej serii ukaże się w wydaniu TPB, a ja nie tak dawno skończyłem lekturę pierwszych pięciu zeszytów to wspomniany news zachęcił mnie do napisania kilku słów o początku Invasion. Oto i one.

Do przeczytania nowej serii komiksowej od Dark Horse`a zachęciły mnie dwie rzeczy: obiecujący preview w internecie oraz fakt, iż "Inwazja" będzie rozgrywać się w czasie wojny z Yuuzhanami. Ten drugi powód był istotniejszy. Mianowicie nie kupuję całej idei serii Nowa Era Jedi z inwazją spoza znanej galaktyki, potężnymi Yuuzhan Vongami i ich organiczną technologią. Nie wiem, jakoś to do mnie nie przemawia i tyle. Liczyłem, że te komiksy jakoś zachęca mnie do sięgnięcia po książkową NEJkę. I co? I póki co nie zachęciły, niemniej czasu przy nich spędzonych nie uważam za stracony, co więcej chętnie będę śledził dalsze wątki rodziny Galfridianów.

Pomysł, aby ukazać wojnę z YV z perspektywy rodziny królewskiej władającej jedną planetą i opisywać konflikt przez pryzmat losów Artorias i Galfridianów jest strzałem w dziesiątkę, ponieważ dostajemy niszczycielską wojnę pokazaną w mikroskali. Twórcy zdecydowali się ukazać jak niszczycielska inwazja Yuuzhan odbija się na losach jednego tylko świata, który jest wszelako odbiciem losów całej galaktyki. Pomimo nawiązań do książkowej NEJki takiemu czytelnikowi jak ja (który wiedzę o tym konflikcie, technologii i postaciach czerpie ze źródeł typu Ossus, Wookieepedia etc.) udaje się odnaleźć w realiach przedstawionych w komiksie, bowiem twórcy nawiązują do tak znanych wydarzeń jak śmierć Chewiego, żal Hana po tej stracie itd. - znając biografie tych czy innych postaci wie się, o co w tym biega, toteż "Invasion" nie wydaje się dla nieNEJkowca strasznie zagmatwana. Póki co, rzecz jasna, potem może być większa jazda. I pewnie będzie

Sama historia przedstawiona w pierwszym story-arcu jest nierówna. Losy młodego Finna Galfridiana, który szkoli się w Praxeum na Jedi, licząc, iż uda mu się połączyć z rodziną, od której rozdzieliła go wojna nie są specjalnie zajmujące. Finn to - póki co - postać jednowymiarowa i tym samym nie budząca specjalnych emocji. Te części jego wątku, które umiejscowione są na czwartym księżycu Yavina wypadają wyjątkowo nużąco, chociaż jest tu kapitalny fragment treningu z pewnym kamieniem

Znacznie lepiej wypada wątek uwięzionej na okręcie niewolniczym Vongów siostry Finna - Kaye. Wyrasta z niej kolejna heroina, niemniej twórcy ukazali jej przemianę w sposób w miarę przekonywający. Akcja na okręcie jest zwyczajnie najbardziej porywająca i ją śledzi się z największym zainteresowaniem (do czego walnie przyczynia się postać zwalistego Arbeloa). Liczę też, że w następnych zeszytach pojawi się więcej ruchu oporu na Astorias. Końcówka zeszytu #5 wiele na to wskazuje, lecz sam twist fabularny był wyjątkowo przewidywalny.

Co do warstwy wizualnej to muszę powiedzieć, iż rysunki generalnie nie wywołują wielkiego opadu szczęki, ale są czytelne i estetyczne. Jednego wszakże odmówić Wilsonowi nie mogę. Świetnie rysuje Vongów i ich organiczny "sprzęt", Miid ro`iki, światostatki, Tu-Scarty, Sgauru i inne organiczne ustrojstwa tudzież stworzenia. Wygląda to naprawdę monumentalnie. Wszystkie kadry przedstawiające śmierć, zniszczenie, ruchawkę i pożogę wypadają bardzo dobrze.

Póki co "Invasion" nie skłoniło mnie do sięgnięcia po "Wektor pierwszy", niemniej sam komiks mam zamiar czytać dalej. Historia jest ciekawa i wciągająca, chociaż czytałem lepsze starwarsowe komiksy. Za "Uchodźców" daję 7/10 i czekam na "Rescues".

Najs

Ciekawa opinia, zwłaszcza, że nie zapoznałeś się z książkową serią. Poza tym co napisałeś, na plus wymieniłbym pojawienie się kluczowym postaci sagi: Luke`a (Mary Jade Skywalker), Hana z Leią i ich potomstwa. Bardzo podobał mi się #0. No i rysunki Wilsona są świetne. Ma swój styl, co charakteryzuje oryginalnych rysowników, a nie rzemieślników/kopistów. Seria 6/10, co sprawia, że z chęcią zakupię kolejne zeszyty

Minus? Błyskawiczny trening Finna, przypominający równie szybkie szkolenie Corrana Horna w "Ja, Jedi".

A

mi się kojarzyło, ze szkoleniem Vimy przez Ulica Qel-Dromę

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.