TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Polskie wydania

SW Komiks 9/2009

Hego Damask 2009-08-31 09:00:00

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2022-08-09

Skąd: Wrocław

już 16 września kolejny numer SW Komiksu, a w nim tylko dwie historyjki:

Into the Unknown - czyli preludium do serii "Mroczne Czasy", która będzie w Polsce wydawana,

oraz

Being Boba Fett - czyli kolejna przygoda słynnego łowcy nagród.

LINK
  • oo

    Kirkor 2009-08-31 09:12:00

    Kirkor

    avek

    Rejestracja: 2008-06-01

    Ostatnia wizyta: 2019-07-07

    Skąd: Bronikowo

    liczę na to że komiks będzie miał stałą grubość, czekam żeby przeczytać
    Into the Unknown

    LINK
  • ...

    ogór 2009-08-31 09:23:00

    ogór

    avek

    Rejestracja: 2004-02-20

    Ostatnia wizyta: 2022-08-01

    Skąd: Bielsko-Biała

    "Into The Unknown" jest fajne i chętnie je sobie odświeżę w polskiej wersji

    LINK
  • .............

    Luminara 2009-08-31 09:52:00

    Luminara

    avek

    Rejestracja: 2009-08-29

    Ostatnia wizyta: 2010-02-23

    Skąd:

    Chętnie przeczytam

    LINK
  • Już

    Yahoo 2009-08-31 11:34:00

    Yahoo

    avek

    Rejestracja: 2008-08-12

    Ostatnia wizyta: 2017-04-27

    Skąd: Luboń

    nie moge sie doczekac.

    LINK
  • Super numer

    Annie2 2009-09-15 19:48:00

    Annie2

    avek

    Rejestracja: 2009-08-17

    Ostatnia wizyta: 2011-03-13

    Skąd: Mielec

    Wow Spoko na pewno kupię ;], szkoda tylko, że znowu Boba, ale "Into The Unknown" nie mogę się doczekać. No i jeszcze publicystyka.

    LINK
  • ...

    X-Yuri 2009-09-16 09:44:00

    X-Yuri

    avek

    Rejestracja: 2004-12-22

    Ostatnia wizyta: 2022-08-10

    Skąd:

    Ciekawe ile osob bedzie marudzilo na az dwie (z czego tylko jedna `zewnetrzna`, znaczy nie-egmontowa xP) reklamy (pomijajac reklamy innych komiksow SW) na koncu komiksu, nie zwracajac uwagi na wieksza objetosc za ta sama cene.

    LINK
  • Star Wars Komiks wrzesień 2009

    Balav 2009-09-16 10:39:00

    Balav

    avek

    Rejestracja: 2009-04-25

    Ostatnia wizyta: 2016-05-27

    Skąd: Oleśnica

    Po porannej lekturze przy śniadaniu czas na recenzję. A jest co recenzować, ponieważ skok jakościowy pomiędzy tym zeszytem a numerem sierpniowym. W wydaniu wrześniowym tylko dwa komiksy, ale za to jeden z nich to absolutne mistrzostwo świata. Ale po kolei.

    Publicystyka. Po dłuższej nieobecności na łamach Star Wars Komiks powrócił artykuł przybliżający czytelnikom uniwersum. Z uwagi na "Into the Unknown" w tym numerze i rychłą premierę pierwszego tomu "Dark Times" piórem Jacka Drewnowskiego przybliżony zostaje ten okres w dziejach Galaktyki i komiksy o nim traktujące. Informacje podane w tym przystępnym artykule fani zapewne znają, ale osoby dopiero rozpoczynające przygodę z SW na pewno docenią jego wartość informacyjną.

    "Being Boba Fett". Najlepszy łowca nagród w Galaktyce ma ludzkie uczucia? Ten krótki Tales udowadnia, że i do Boby Fetta odnoszą się słowa "Homo sum humani nihil a me alienum puto" Terencjusza. Przynajmniej do pewnego stopnia. Osią wydarzeń tego komiksu jest brak ojca, którego doświadcza już dorosły Fett (podążający, rzecz jasna, ścieżka zawodową swego rodziciela). Nic więcej nie piszę, coby nie zdradzać za wiele, ale przyznaję, że 11-stronicowa opowiastka autorstwa Jasona Halla wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Boba jest tu bardziej ludzki, co nie oznacza, iż przestał być bezwzględny i najlepszy w swoim fachu. Rysunki Stewarta McKenny to nic szczególnego, mamy tu raczej do czynienia z lżejszą kreską, chwilami nazbyt kolorową. Plus za smaczki (początek spoilera pozostałości po odwiedzinach u Sarlacca na ciele Boby, kolekcję mieczy świetlnych po upolowanych Jedi oraz otyłego Devaronianin koniec spoilera). 6/10

    "Into the Unknown". Od czasu, gdy pierwszy raz przeczytałem ten komiks i zachwyciłem się nim, nic się nie zmieniło. Nadal uważam go za dzieło najwyższych lotów tak w sferze scenariusza jak i rysunków. Chwilami "W nieznane" zbliża się nawet do poziomu arcydzieła, zaś komiksowe rzemiosło przemienia się w sztukę. Opowieść o Jedi, którzy stanęli w obliczu dramatycznych zmian, które nastąpiły po wydaniu rozkazu 66 naładowana jest niezwykłym ładunkiem emocjonalnym. Jedi (Jennir i Hudorra) są jak dzieci we mgle, pozostawieni sami sobie muszą dowiedzieć się, dlaczego klony obróciły się przeciwko nim i pozostać przy życiu. Ideały Jedi, którym są wierni zostaną wystawione na ciężką próbę. W scenariuszu Wellesa Hartleya zawarte są wszystkie ingrediencje składające się na wybitny komiks: atmosfera zagrożenia, ciężki klimat, intrygując bohaterowie i obowiązkowy cliffhanger. Rysunki Wheatleya są zaś wspaniałe, niemalże fotorealistyczne, bardzo lubię taki styl. Jedyne co mnie nieco irytuje, to wygląd Bomo i pozostałych Nosaurianów. Clegg Holdfast w TPM nie przypominał aż tak mocno dinozaurów z podrzędu ceratopsów jak jego pobratymcy z Nowego Plymptona z tego komiksu. Niektóre z dialogów wpadają z kolei w mocno podniosły ton. Wiem, czepiam się, wiem. 9/10.

    Następny numer 16 października, okładka pochodzi ze Star Wars Tales #9.

    LINK
  • najlepszy numer

    Mistrz Seller 2009-09-16 11:00:00

    Mistrz Seller

    avek

    Rejestracja: 2006-11-24

    Ostatnia wizyta: 2022-02-10

    Skąd: Skierniewice

    jak dotychczas

    być Bobą Fettem -Fajny komiks. Przedstawia Fetta podobnie jak w książce Braterstwo krwi. 8/10

    W nieznane -Komiks wspaniały. piękne rysunki. 10/10

    LINK
  • kurde...

    Shedao Shai 2009-09-16 11:04:00

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-08-09

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    i widzicie jakie to proste... wystarczy dać świetny komiks i od razu są dobre recenzje. Może Egmont przemyśli swoją taktykę wydawania Talesów

    LINK
  • SWK nr 12

    Wolf Skywalker 2009-09-16 16:14:00

    Wolf Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2008-11-30

    Ostatnia wizyta: 2015-12-12

    Skąd: Gniezno

    Wreszcie pierwszy powakacyjny numer, który po dwóch miesiącach przeciętniactwa przynosi konkretne historie:

    "Być Bobą Fettem" - rysunki może nie są oszałamiające i nie bardzo pasują do opowieści, jednak komiks jest znośny. Mamy tutaj trochę przemyśleń Boby, co znów uświadamia nam, że łowca nagród posiada swoje uczucia. Plus za to, że ten wątek uzupełnia się z (jak napisał Mistrz Seller) Braterstwem Krwi i Poświęceniem.

    "W nieznane" - wydawnictwo słusznie umieściło tę historię tuż przed premierą pierwszego tomu Mrocznych Czasów. Komiks wprowadza nas w realia serii, pozwala też podejrzeć co czeka nas w październiku. A to co widzimy niewątpliwie zachęca do kupna Mrocznych Czasów. Przemyślana fabuła, piękne rysunki. Smaczki takie jak pojawienie się dwóch Jedi znanych z "Czystki" ( nr 1 SWK )sprawiają, że czyta się ten komiks z pełną satysfakcją.

    Konkurs - umieszczone na łamach SWK prace, które zostały nagrodzone w konkursie wykazały, że liczyło się zaprezentowanie swoich dzieł w sposób mniej konwencjonalny niż ołówek i kredki. Gdybym domyślił się tego wcześniej... ;P
    Ale Egmont znów kusi nas udziałem w konkursie - moim zdaniem trudniejszym, jeśli znajdę czas to może naskrobię ten statek Separatystów.
    No i z wielką niecierpliwością będę wypatrywał w kalendarzu daty 16 października. Kolejny numer niewątpliwie powtórzy sukces numeru z tego miesiąca.

    LINK
  • ....

    Annie2 2009-09-16 16:17:00

    Annie2

    avek

    Rejestracja: 2009-08-17

    Ostatnia wizyta: 2011-03-13

    Skąd: Mielec

    Ja się zastanawiam tylko jednego, dlaczego tak mało osób piszę w tym wątku ;p, ja właśnie idę do kiosku po niego

    LINK
  • STAR WARS Komiks 9/2009

    Elendil 2009-09-16 16:53:00

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2022-08-07

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    Nie będę oryginalny. Jest dużo lepiej w porównaniu do ostatnich kilku numerów. Ale po kolei.

    Być Bobą Fettem: No cóż, kolejna historyjka z Fettem w roli głównej. I co jest najdziwniejsze, pomimo słabych rysunków, był to jeden z lepszych komiksów o Bobie jaki czytałem. Co nie znaczy, że popieram jego byt w każdym numerze . 7.5/10

    W nieznane: Jeden z lepszych komiksów w historii SWK. Fajna fabuła no i rysunki są niesamowite. Rzeczywiście styl Dougha Wheatley`a jest, jak to określił p. Drewnowski, fotorealistyczny. Zatem chyba trza się będzie szarpnąć na te Mroczne Czasy . A za ten komiks? 10/10

    Na plus także artykuł nt. nowej serii. Mam nadzieję, że publicystyka wszelaka będzie się pojawiała nie tylko przy okazji komiksowych premier.
    Średnia z komiksów wynosi 8.75, ale zaokrąglę za ww. tekst.

    Ocena końcowa: 9/10

    LINK
  • 9/2009

    SroQ 2009-09-16 18:31:00

    SroQ

    avek

    Rejestracja: 2008-09-16

    Ostatnia wizyta: 2019-12-01

    Skąd: Sopot

    Naprawde tłusty numer, czego nie da sie ukryc. A wiec po kolei:

    Być Boba Fettem
    Postać Boby mało mnie interesuje, kreska średnia, ale sam komiks jest całkiem dobry. Jak widać nawet najsłynniejszego łowce nagród stać na gest.
    7.5/10

    W nieznane
    Jak dla mnie najlepszy dotąd komiks z wydań nie-specjalnych. Świetna kreska i urzekająca całość. Pokazuje motyw zejcia Jedi do podziemia o wiele lepiej i sensowniej niż robiło to chociażby skądinąd niezłe Purge. Komiks ten sprawił, że już teraz mi ślinka cieknie na pierwszy numer Dark Times.
    10/10 i atest jakości.

    LINK
  • Nowy numer

    Vergesso 2009-09-16 21:17:00

    Vergesso

    avek

    Rejestracja: 2007-08-29

    Ostatnia wizyta: 2022-05-19

    Skąd: Toruń

    Nadchodzą Mroczne Czasy. Czasy, kiedy Jedi przestają się liczyć, czasy, kiedy nadchodzi nowy ład, czasy, kiedy Darth Sidious zdobywa władzę absolutną, czasy, kiedy galaktyce przyjdzie żyć pod butem Imperium, czasy, kiedy to klon jest olbrzymem, a Jedi zaplutym karłem reakcji...takie nawiązanie tylko

    Cóż, komiksy poziomem od siebie nierówne: "W nieznane" to majstersztyk, natomiast "Być Bobą Fettem" to słaba historia. Jednak za samą zapowiedź "Mrocznych Czasów" numer plasuje się wysoko. Już nie mogę się doczekać pierwszego tomu.

    "Być Bobą Fettem": Jak pisałem - słaby. Boba przerobiony na Grievousa(kolekcjonowanie mieczy zabitych Jedi), wybierający zlecenia niczym zestaw w KFC, polujący na syna Jedi prawdopodobnie będącego kukułczym gniazdem, a do tego ten okres 8 ABY...zlecenie na grubasa wydało Czarne Słońce. Od czasu śmierci Xizora minęły zaledwie 4-5 lat. To nie trochę za mało, by mafia się podniosła i dawała zlecenia za grube pieniądze? W końcu jak Darth Maul zabił najwyższego viga Alexi Garyna to mieli kłopoty z odbudowaniem dawnej świetności.
    Ogółem słaba fabuła, choć niezłe rysunki 5/10

    "W nieznane": A to jest istny majstersztyk, jeden z najlepszych komiksów jakie czytałem. Rysunki świetnie oddają klimat historii. A fabuła jest miodna. Hudorra jest kapitalną postacią, która zdaje sobie sprawę, że Jedi mogą w obecnej sytuacji niewiele zrobić. Z drugiej strony mamy Dassa Jenira, który stara się w jakiś sposób walczyć. Do tego jedne z moich ulubionych artów jakie widziałem w SW, po raz pierwszy zauważony przeze mnie rok temu: sceny zabijania młodego Jedi przed drzwiami świątyni.
    Świetne są też postacie zwykłych mieszkańców w nowo utworzonym Imperium: mamy takich co im wierzą, takich co nie wierzą, barowych pijaków, chcących się utrzymać przy życiu czy zwolenników dawnych Separatystów. Do wszystkiego brakuje jeszcze Vadera zabijającego jakichś Jedi. Do tego myślę, że można by to połączyć w jedną całość z "Czystką". Jednak i tak daję 10/10

    LINK
  • I po lekturze

    emperator 2009-09-17 18:02:00

    emperator

    avek

    Rejestracja: 2002-10-28

    Ostatnia wizyta: 2022-07-08

    Skąd: ŚLĄSK

    Najlepszy SWK w tym roku. "Być Bobą Fettem" jest dobrą historyjką, Boba Feet tęskni za swoim ojcem.
    Ale "W nieznane" to mistrzostwo świata ! Czytając miałem wrażenie że oglądam już zapowiadany na 2012 rok serial aktorski. Tak wyobrażałem sobie czasy Imperium. Jedi szukają swojego miejsca w galaktyce, a klony są bezwzględne w swoim działaniu. Rozkaz 66 wisi w powietrzu.
    Narobił mi smaka na "Mroczne czasy".


    P.S. a zapomniałbym - kupię oczywiście 23.09.2009 Bigssa

    LINK
  • Recka numeru 09/2009

    Lord Bart 2009-09-19 16:21:00

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    Na samym początku uau! Więcej stron za tą samą cenę.
    Ale zawsze są jakieś kruczki...
    Nie tolerujemy kruczków
    http://www.youtube.com/watch?v=IrlmLgwiUnw&feature=related

    Być Bobą Fettem
    Nie czytałem. Pewnie Boba jak zwykle wszystkich rozwalił, kogoś może puścił wolno zasuwając swoją złotą myślą ala Chuck Norris itp.
    Czytałeś jednego Bobę - czytałeś wszystkie inne.

    Ogólna ocena nie komiksu, ale idei promowania BG w SWK
    1/10


    W nieznane
    Wspaniały komiks (co prawda z babolem na początku odnośnie Koona) ze świetnymi rysunkami.
    Pokazuje wiele różnych smutnych i zarazem dziwnych rzeczy, ale nie chce mi się nad tym rozpisywać.

    Ogólna ocena: 9/10
    Klimat: 8/10
    Rozmowy: 7/10
    Rysunki: 10/10
    Kolory: 9/10

    Końcowa ocena numeru 09/2009
    Z perspektywy jednego komiksu powinna być wysoka. Ale są dwa, gdzie drugiego nie czytałem, więc myślę że uczciwie będzie jak dam 7/10 by nikogo nie krzywdzić.

    Gdybym za to miał ocenić sam SWK to pomijając wspomnianą już nachalność BF kolejnym minusem jest ?reklama? Mrocznych Czasów. To dwie zmarnowane strony + jedna na komiksy s-f. 3 w plecy i dobrze chociaż, że nie musiałem za to dopłacać.
    Kiepsko


    Co do zaprezentowanych prac konkursu to Chewie jest fajowski ale i wyklejanka plastelinowa Ashoki robi wrażenie. Brawo za zapał.
    Mam taką skromną nadzieję, że skoro wydawnictwo nie zwraca nadesłanych prac to chociaż nie lądują one potem w jakimś składzie i przyciągają kurz.

    Co do nowego konkursu to liczę na wyobraźnię bo zrobić akcję z Neimoidian shuttle to naprawdę ciekawa sprawa.

    LINK
  • SW Komiks 9/2008

    Dave 2009-09-21 18:11:00

    Dave

    avek

    Rejestracja: 2007-03-04

    Ostatnia wizyta: 2020-01-24

    Skąd: Warszawa

    No i kolejny numer. Wrześniowy. Tym razem jedynie dwukomiksowy, choć nie narzekam na dobór. A więc...

    Być Bobbą Fettem jest komiksem klasy średniej. Nie zasługuje na wysoką ocene z prostych, balanych wręcz, powodów. Rysunki napewno nie zachwycają, zaniżają wręcz poziom całego komiksu ponieważ sama fabuła i pomysł są dobre, bo nie rzekłbym że wspaniałe. O nie. Dam zwykłą, szarą ocene - 6/10 - bo komiks całkowicie blednie i znika na tle "W nieznane". Równie dobrze, mogłoby go wogóle nie być.

    Trzeba to przyznać: W nieznane niewiele brakuje do majstersztyku. Rysunki, fabuła, klimat, pomysł - no miód poprostu! Rysunki są wyjątkowo dobrze wykonane, fabuła zbudowana w sposób ciekawy a sam pomysł dobry. Nie mamy tak wiele komiksów osadzonych w czasach rządzów Imperium więc zarówno "W nieznane" jak i ogólnie "Mroczne Czasy" są powiewem świeżości. No cóż. W jednym słowie można powiedzieć że komiks jest baardzo dobry. Baardzo. Zasługuje na du[m/p]ne 9/10. Tworzy on świetny przedsmak nadchodzących Mrocznych Czasów...

    Reasumując...

    Rysunki - 8.4/10
    Dobór komiksów - 8/10
    Publicystyka - 7/10 (jest! jest! jest!)
    Ogół - 8.2/10

    PS. A teraz czas na Biggsa.

    LINK
  • ....

    PabolO 2009-09-21 18:39:00

    PabolO

    avek

    Rejestracja: 2008-11-10

    Ostatnia wizyta: 2013-03-23

    Skąd: Łódź

    Kupiłem, przeczytałem i...

    Być Bobą Fettem Komiks ogólnie całkiem spoko jeśli chodzi o treść i dialogi. Kuleje niestety jeśli chodzi o rysunki, nie specjalnie mi się podobały, ale to moja opinia.
    Ocena 8/10

    W nieznane Komiks genialny pod każdym względem, doskonałe rysunki, wciągająca fabuła i dobre dialogi. W moim odczuciu jeden z lepszych komiksów wydanych w SWK
    Ocena 10/10

    Czekam na "Dark Times" z niecierpliwością

    LINK
  • pis.., pistolet!

    Vos 2009-09-21 19:32:00

    Vos

    avek

    Rejestracja: 2007-05-07

    Ostatnia wizyta: 2022-08-09

    Skąd: Warszawa

    -Być Bobą Fettem - komiks całkiem niezły. Dobra fabuła, podoba mi się taki przedstawienie Boby Fetta. Niestety, rysunki do mnie nie przemawiają. 7/10



    W nieznane - podobało mi się tak, jak Czystka. Genialne i pod względem fabularnym i rysunkowym. Ciekawe dialogi, wartka akcja. 10/10

    LINK
  • SW 09/09

    Hialv Rabos 2009-10-09 00:32:00

    Hialv Rabos

    avek

    Rejestracja: 2005-10-30

    Ostatnia wizyta: 2022-05-22

    Skąd:

    Długo szukałem u siebie tego numeru i nieznalazłem. Trzeba było udać się aż do empola we Wrocławiu, aby nabyć niniejszy egzemplarz.

    Być Bobą Fettem - komiks z gatunku średni/bylejaki. Nostalgia biła w każde miejsce i to bez litości. Jedyny pozytyw, to faktyczne podkreślenie zasadności wyborów pewnych zleceń, jak i późniejsza - finałowa rozmowa między Bendu Fry a Fettem. Ocena: 4/10.

    W nieznane - Oczywiście numer 1 września. Czytając to cudeńko, ponownie przypomniał mi się klimat z Czarnego Lorda, a zwłaszcza z początkowej części tej książki. Poczucie bezsilności, stracone wybory i osamotnienie(właściwie to cała konstrukcja fabuły ), a także ciekawa kreska każą chłonąć klimat Mrocznych czasów. Zasłużone 10/10 .

    LINK
  • >>>>>

    Ren Kylo 2009-10-21 17:38:00

    Ren Kylo

    avek

    Rejestracja: 2008-01-13

    Ostatnia wizyta: 2021-07-06

    Skąd: Padawan Wandalek

    Into the Unknown - 9/10 Świetnie ukazano różne zachowanie ocalałych Jedi wobec nowej sytuacji politycznej w galaktyce wywołanej powstaniem imperium i czystką jedi.
    Being Boba Fett - 4/10 Średnia historia. Jeden z wielu wariantów jednego z schematów o Bobie.

    LINK
  • ---

    Onoma 2009-10-22 17:41:00

    Onoma

    avek

    Rejestracja: 2007-12-06

    Ostatnia wizyta: 2022-07-08

    Skąd: Dołuje

    Cóż... wygląda na to, że nadrobiłem zaległości z opiniami o kolejnych numerach SWK.

    Numer ma większą objętość niż poprzednie i to widać, wydawało mi się nawet że okładka jest grubsza, ale niestety nie.

    Ilustracja na okładce bardzo dobra, ale to chyba dlatego, że rysował ją Cam Kennedy, który moim zdaniem ma genialną kreskę.

    A teraz przechodzimy do komiksów...

    Być Bobą Fettem - Zaczynam odczuwać znużenie książkami i komiksami o Bobie Fettcie i Mandalorianach. Ukazuje zwykły, szary dzień tegoż łowcy nagród. Niestety, niezbyt mnie porwała ta historia. Jednak najgorsze są te rysunki... okropieństwo. Stewart McKenny po prostu zepsuł twarz Boby Fetta. :/ Moja ocena.. 5/10?

    Na szczęście, to nie Boba jest główną gwiazdą numeru, a wątki serii o Mrocznych Czasach, które mają swój początek w arcydziele zatytułowanym W nieznane.
    Nie mamy tu do czynienia z kolejną talesową historyjką, a porządnym story-arcem z Republiców. Trwa rozkaz 66, Jedi próbują ukrywać się, dostosować do nowej rzeczywistości. Historia jest opowiedziana genialnie, nie ma do czego się przyczepić. Bardzo mnie wciągnęła.
    No i rysunki. W niektórych miejscach są trochę za mało wyraźne kontury jak na mój gust, jednak nie zmienia to tego, że pod względem graficznym to także arcydzieło.
    Moja ocena tej opowieści to po prostu 10/10. Bardzo dobry wstęp do Dark Times.


    Tym razem ocena numeru nie kończy się na paru historyjkach i okładce. Oprócz tego mamy artykuł o Mrocznych Czasach przeznaczony dla tych fanów, którzy jeszcze niezbyt orientują się w temacie, za co +. Zaprezentowano też zwycięskie prace konkursowe, które moim zdaniem są całkiem niezłe. Oczywiście, ja nie brałem udziału.

    Ocena za ten numer ogólnie wychodzi 9/10.

    Hmmm... całkiem długi post wyszedł. Wszedłem we wprawę.

    LINK
  • |-o-|

    Darth Kamil 2010-01-11 11:03:00

    Darth Kamil

    avek

    Rejestracja: 2008-01-11

    Ostatnia wizyta: 2019-07-05

    Skąd: Coruscant

    Kolejny numer za mną

    "W nieznane" - oh, i znowu czasy narodzin Imperium i ukrywających się wszędzie Jedi. Miłe wprowadzenia do "Mrocznych czasów" (które mam nadzieje niedługo przeczytam). Znowu jedne z lepszych rysunków. Punkty za Dessa Jennira - wiedźmina w pełnej okazałości. Spodobało się też te waleczne plemię Nosaurian (ciekawy pomysł z triceratopsami). No i druga część komiksu, mistrz Jedi i jego padawanka. Ciekawe przygody. No i to spotkanie na końcu, kiedy ginie jeden z Jedi.
    Mnie komiks zadowolił
    10/10, a nawet chciałoby się dać więcej

    "Być Bobą Fettem" - ehh... nie wiem czy dla wszystkich, ale dla mnie komisky o Fettcie są tak przewidujące, jak zwyciestwo Rebelii w "Powrocie Jedi". Dla mnie schemat: "wpadam, zabijam, i odlatuję w stronę zachodzącego słońca" stał się już nudny.
    Lubię Mandalorian, w tym Bobę, ale moim zdaniem w komiksach przydałoby się ich historię nieco, ba nawet bardzo urozmaicić.
    Jedynym plusem jest ukazanie Fetta jako współczującego człowieka, a nie kogoś, komu zależy tylko na pieniądzach.
    Naciągane 4.5/10 za monotonność

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..