Forum

TCW 2x08 - Brain Invaders

Po dwóch tygodniach przerwy, czyli 4. grudnia (nie wiem, czemu znowu CN robi przerwę, jakby nie mogli dokończyć już Geonosis) będzie kolejny odcinek z Barissą i Ahsoką.


Preview (ostrzegam, że kto nie oglądał Legacy of Terror, niech nie patrzy, bo zepsuje sobie przyjemność [lub nie ] oglądania tamtego odcinka):

http://www.youtube.com/watch?v=w4W5zm8P3xg


Przypomnienie:


Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

hm

Mózgowi Najeźdźcy? Tytuł bardzo zacny, przynajmniej w dosłownym tłumaczeniu.

A previewa nie oglądam, bo dopiero wieczorem ogarnę Legacy of Terror

(((

To już coraz mniej przypomina serial dla dzieci
Szkoda że trzeba będzie czekać do 4 grudnia, bo preview interesujący.

...

No niesamowite! Serial dla dzieci przypomina ci serial dla dzieci? Jak na to wpadłeś? Po 3 latach jedzenia kotletów też stwierdzisz że - olaboga! - coraz bardziej przypominają one kotlety?

...

Gratulacje umiejetnosci rozumienia slowa pisanego.

...

Czytaj uważniej.

jak

napisali wyżej - naucz się czytać ze zrozumieniem

a ode mnie - bawi cię przypier*alanie się do innych?

;d

haha ale typa zgasiło ;d dobrze takich nie żałować

plagiat

Czemu śmierdzi mi to plagiatem "Szturmowców Śmierci"? Sezon drugi naprawdę jest bardziej mroczny niż sezon pierwszy, szkoda tylko, że ten mrok jest odgrzewany.

Hm

w Szturmowcach Śmierci nie ma robali włażących do nosa

odp:

Dwójka przyjaciół sama na statku pełnym szturmowców zombie. Jak dla mnie identyko.

hm

tam było więcej niż dwójka bohaterów, ale dobra, już się nie czepiam

będzie...

ciekawie nie ma bata , pewnie ten glut wjedzie barisie do nosa i będzie ona chciała zabić ahsokę. LUB NIE. i będą musiały uważać. Najlepsza scena w preview gdy szkło pęka dookoła ahsoki i na końcu jak kogoś(?) przecina mieczem , może tego robala ??
JA JUŻ SIĘ BOJE

...

jASNOWIDZKA Z CIEBIE O.o

Re: ...

LeiaOrgana napisał(a):
jASNOWIDZKA
________
Jasnowidz. Pacior jest człowiekiem rodzaju męskiego, tylko jest największym fanem "Aszoki" więc może się wydawać dziewczyną, ale to zależy od interpretacji.

oo

To przez ten awatar... Może kupie lepsze okulary...

ps...

ciekawe czy można się pozbyć tych pasożytów z organizmu ? Może TO będzie też w tym odcinku ??

..........

A to już jest pytanie z wyższej pułki.Odcinek pewnie będzie fajny, coraz bardziej zaczyna mi się odobać drugi sezon.

Alternatywne tytuły

Najeźdźcy mózgu
Inwazja
Atak robali
Fistaszki.

nie wiem

co tym sądzić. Myślałem że legacy of Terror będzie klapą ale nie było , więc myślę że to będzie dobry odcinek , chociaż zombiaki i `Brain Invaders` nie pasują mi do SW.

bleee

Znowu Ahsuka :/

ciekawe

fajny robal wchodził jakiemuś klonowi do nosa
żal

hm

żal to używanie słowa "żal" -,-

(((

To się zdecyduj w końcu. Robal fajny czy "żalowy"?

Jak zawsze...

To prawda. Sezon 2 urósł w moich oczach. Coraz mniej przypomina serial dla dzieci i praktycznie już nim nie jest. Mam 7-letnią siostrę. Gdy oglądaliśmy 2 odcinek (ja czytałem podpisy), to była koszmarnie zszokowana zabijaniem biednego Jedi. To już przeszło przez granicę. Jeśli pójdzie tak dobrze, jak jest, to 3 sezon będzie miał oznaczenie +16 i zabiją padawankę Anakina, żeby pozbyć się ostatecznie dziecinady z serialu.
(wiem, że to tylko wyobrażenie i tak pięknie na pewno nie będzie)

Po tym odcinku

nastąpi przerwa do 1 stycznia, ale za to będą później dwa odcinki na raz. Przez ten czas będą powtarzać poprzednie.
(za theforce.net)

Dobrze

chociaż że to zrekompensują dwoma odcinkami

Mam dość Geonosis

Odcinki z Geonosis zlewają mi się w jedno i nawet nie potrafiłbym ich odróżnić od siebie, starczy już tego. Chciałbym żeby zrobili jakiś odcinek w nowej serii z samymi klonami ale jak widzę że znowu główne skrzypce gra Ahsoka.. no cóż czeka mnie kolejny irytujący odcinek. Jestem fanem SW jak wszyscy tutaj dlatego oglądam ale z tego co widzę, ja w przeciwieństwie do większości uważam ten serial za niewypał. Niekóre sceny (cudowne ocalenia, niezwyciężeni Jedi) są wręcz obrazą dla mojej inteligencji.

Re:

Zachęcająca zapowiedz ^^
trza to obejrzeć!

Świetny odcinek

ma klimat, jest nawiązanie do Hidden Enemy, dwunastego odcinka Clone Wars Tartakovsky`ego i trylogii Malevolence początek spoilera Anakin zaczął ujawniać słonności do późniejszego przejścia na CSM, nawet w tle przygrywa Imperial March koniec spoilera, zarażone klony, cóż, po prostu jeden z lepszych odcinków drugiego sezonu
10/10

zgadzam...

się z TObą droga Urthono !
co ciekawe sprawdziły się moje podejrzenie - bariss chce zabić ahsokę a to przez to że klony "umiejscowiły" jej tego robala .
Odcinek 100/10 Ani pokazuje już CSM

Re: zgadzam...

pacior17 napisał(a):
się z TObą droga Urthono
________
cóż, wolę raczej rodzaj męski

wbacz...

mały error ;-P

Lepszy odcinek

Tak jak się domyślałem odcinek był dobry a te początek spoilera robaki nawet pasowały.
Anakin znęcający się nad Pogglem na plus. Ta scena kiedy klony zaatakowały Ahsokę i Barissę była bardzo dobra .
koniec spoilera

Ocena

-10/10
nie jednak dam
10,5/10

Turbo demolka

Absolutnie fantastico!


100/10


...

Mam nadzieję że miałeś obok paczkę chusteczek <3

Zdecydowanie

coś lepszego, staff

...

Niesamowity odcinek.
(tak, jestem oszczedny w slowach podczas oceniania odcinkow TCW 2 sezonu. xP)

2x08

Podstawowy minus tego odcinka: znowu geonosiańskie brain wormy, znowu niejako Geonosis samo w sobie czyli 4 odcinek tego samego. Normalnie dawali 3 i był spokój. Brak pomysłów? Gdzie ci łowcy nagród? Gdzie mrok, szatan i złoooooo??

Trzeba jednak przyznać, że aurę grozy/strachu udało się twórcom uzyskać jak w żadnym innym odcinku. Nie spodziewałem się tego zwłaszcza widząc mordę Ahsoki.
No to skoro to uzyskaliśmy to brakuje jeszcze krwi... a nie krew była jak Aurra dobijała strażników w Senacie. No to pozostał tylko dziki i nieokiełznany seks
W "Senate Spy" się nie udało no to może...



Dość dywagacji. Pytania:
1. Czy mnie się wydaje czy będąc w nadprzestrzeni nie można komunikować się z innym statkiem, z nikim praktycznie? To kolejne nagięcie zasad dla potrzeby odcinka?

2. Jak padawanki nie dały się zaskoczyć w katynie? Wyczuły pismo nosem? A Jedi w czasie O66 nie? Przecież sytuacja jest prawie identyczna.

3. Mózgowe robaczki. Ja miałem przeświadczenie, że one są na usługach królowej. Ale skoro teoretycznie królowa nie żyje... to kto ma nimi sterować? Czy to jakaś pamięć komórkowa "o, nie lubimy Republiki i ich klonów"?


Charakterystyka filmowa:
Klimat 10/10
Animacja 8/10
Muzyka 10/10

Ogólnie: 9.5
Seria ogólnie: 6.5

...

1: Pozdro Jedi Outcast bodajze. Juz tam takie akcje byly z tego co kojarze : P

2: Pamietaj ze to nie byly defacto umyysly klonow juz. Klon wykonuje rozkaz, bez emocji (tia..), to cos co ich opanowaly emocje wydzielalo widocznie : P

3: Raczej "nie lubimy nikogo, zarazamy kogo sie da" ? : P

Re: 2x08

Lord Bart napisał(a):


3. Mózgowe robaczki. Ja miałem przeświadczenie, że one są na usługach królowej. Ale skoro teoretycznie królowa nie żyje... to kto ma nimi sterować? Czy to jakaś pamięć komórkowa "o, nie lubimy Republiki i ich klonów"?


________
Wybacz ale poprawię Cię - nie pokazano nigdzie
początek spoilera (no dobra w końcówce ale też nie do końca) że królowa NIE ŻYJE ! koniec spoilera
Było tylko że zasypany został ten cały magiel i już Koniec. I.

To tak

1. Anomalia???
2. Ufały klonom, a oni je zaskoczyli. Zresztą w ogóle w SW drzwi otwierają się bardzo szybko - skąd bohaterki są przyzwyczajone. No i fakt, że na pokładzie oprócz nich nikogo nie było, żadnego wroga.

3. Tak, też rozumiałem, ze królowa nimi dowodzi. Może to jest na zasadzie pasożyta każdego bez wyjątku, nie ma pana...

Re: 2x08

ad.2. Były do nich odwrócone twarzami, a oni byli tacy „niewyraźni” i dziwni, więc dziewczyny były czujne. Myślę, że stąd ta szybka reakcja.

ad.3. Po pierwsze jak słusznie zwrócił uwagę pacior, nie wiemy na 100% czy królowa zginęła, zasypać ją zasypało, ale wiesz jak to jest na końcu w horrorach, niby sprawa zakończona, ale... Poza tym nawet jeśli zginęła to myślę, że automatycznie inna samica obejmowałaby jej rolę.

Re: Re: 2x08

Kasis napisał(a):
Poza tym nawet jeśli zginęła to myślę, że automatycznie inna samica obejmowałaby jej rolę.

________

Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy was nie zdradzi!

BTW nie wiem czemu ale na słowo samica reaguję spazmami śmiechu

...

Odcinek w sumie dobry tylko dwie sprawy mnie dziwią dlaczego znowu Ashoka musiała być bohaterem a Barris ofiarom (chodzi to jest oczywiste :/) i po co klony zabijały pilotów skoro mogli im dać robaka

(((

Śmiem twierdzić, że to najlepszy jak dotąd odcinek 2 sezonu TCW. A to głównie dzięki perswazji w wykonaniu Anakina. Miło by było, gdyby to Aśka dostała robaka, a Barrissa musiała ją ratować. Miłe zakończenie serii Gnosjańskiej, ciekawe co dostaniemy teraz ;P

komentarz...

do tego filmu ?? Hm GENIALNY ODCINEK !! Pierwszy raz widze jak Ahsoka próbuje zasnąć - zauważyliście że większość ludzi jak śpi to bierze rękę pod poduszkę ?? Tutaj ona zrobiła tak samo Kolejne - genialna scena ataku robali na Ahsokę i Bariss!! Ciekawy ten pomysł z oziębieniem całego statku po to by zniszczyć te robale. Dalej - przeraziła mnie scena gdy Ahsoka przecięła tego robala z buzi Bariss - wyglądało to tak jakby ona ją zabiła ale ale na szczęście nie.
Ocena ogólna
AKCJA - 10.9/10
KLIMAT - horroropodobny 11/10
MUZYKA - najlepsza gdy Anakin używa CSM na Pogglu ( należało mu się ) 10.5/10
Seria ogólnie : 9.1/10
Średnia dla tego odcinka 10.8
Byłoby więcej gdyby to Ahsoka oberwałą robalem a Bariss ją ratowała ale nie narzekam. Oby te następne odcinki były na TAKIM POZIOMIE jak te które oglądaliśmy do tej pory

qwerty

Wariacje Marszu Imperialnego <3

Odcinek niezły, ale to nadal TCW.

Ładne zakończenie

Nie ma co, jak na 4 odcinkową historię to akurat mi się podobało.

Najlepszy moment to brak duetu AA oraz Anakin w akcji.
Może to jakoś już tak jest, że Ahsoka jak jest sama to mniej drażni niż w połączeniu ze swym panem.

Minusy...mnie nie przeszkadza Barris i jej obecna rola, za to trochę za staro ja pokazano.
Jakbym miał się przyczepić, to na razie nie przyczepię się.

Wstępnie dam 7,5/10.

Re: Ładne zakończenie

Lord Satham napisał(a):


Minusy...mnie nie przeszkadza Barris i jej obecna rola, za to trochę za staro ja pokazano.
Jakbym miał się przyczepić, to na razie nie przyczepię się.



________
Wybacz ale w jakim znaczeniu "staro" ???

Wybaczam

Tylko co?
"Staro" = nie młodo.

...

Odcinek przeszedł moje najśmielsze oczekiwania... Nie chce mi się rozpisywać bo i tak już większość napisaliście...

Przesłuchanie Poggle`a wymiotło!

Zasłużone: 10/10

bez szału

Chyba pierwszy odcinek którego nie obejrzałem do końca. I nie zamierzam.

Ep 8

Świetny odcinek. Sporo mroku i akcji. Jestem pod dużym wrażeniem. TCW naprawdę coraz mniej przypomina mi serial dla dzieci i mam nadzieję, że dalej będzie szło w tym kierunku. Scena z torturowaniem Poggl`a, połączona z marszem imperialnym, przyprawiła mnie o dreszczyk. Jest również coraz więcej przesłanek, że Anakin w końcu przejdzie na ciemną stronę mocy. Innymi słowy miodzio epizod. Z czystym sumieniem mogę dać 9.25/10. Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek, w którym wreszcie pojawi się mój ulubieniec - Generał Grievous.

Zawód...

Kto marzył o tym żeby Ahsoka nie przeżyła tego odcinka ręka w górę, już widzę te zapłakane twarze dzieci TCW i mówiące tłumionym przez łzy głosem "mamusiu ale ona nie mogła umrzeć nie mogła powiedz że ona się jeszcze pojawi powiedz" to chyba każdy antyfan Ahsoki chciał by zobaczyć

heh

Reksiu ale masz marzenia.. ja bym chciał żeby Clone Wars miały dopisek Children Edition żeby nie było wątpliwości dla kogo są

.

Chyba juz wszystko powiedzieliście Fajny odcinek. No i oczywiście najlepsze przesłuchanie Pogglea. Miodzio

...

Bardzo dobry i klimatyczny odcinek, w sumie bezbłędny i miło się oglądało. Animacja, muzyka, fabuła, klimat - wszystko idzie w dobrym kierunku i mam nadzieję, że taka tendencja zwyżkowa pozostanie do końca trwania The Clone Wars (i że pozostanie na przyszłość dobre ogólne wrażenie) :]

zacny

odcinek, żeby się nie rozpisywać wypiszę to co mnie najbardziej urzekło:

- Przesłuchanie, piękny Force Grip, melodia w tle i późniejsze unikanie tematu przy innych Jedi. Miodzio, Anakin pokazuje swoją prawdziwą naturę

- Nawiązania do Bitwy o Dantooine z CW i Spisku na Cestusie.

- Scena ataku klona na Bariss i Ahsoke i przebicie go na wylot mieczem. Zuo

- Bariss do klona "Czy dostaliście rozkaz, żeby nas zabić?" Powinien odpowiedzieć "Nie... Jeszcze nie."

no i byłoby cudnie, gdyby nie lekkie cofnięcie rozwoju Bariss... Ale i tak 9/10

Re: zacny

Resvain napisał(a):

- Bariss do klona "Czy dostaliście rozkaz, żeby nas zabić?" Powinien odpowiedzieć "Nie... Jeszcze nie."

________
No tego akurat nie, ale Edge powiedział, że jeśli jest jedna rzecz, którą wiedzą klony to to jak powstrzymać Jedi (albo coś w tym stylu) więc podobne znaczenie

Co do odcinka to większość plusów i minusów już jest wymieniona, mi zabrakło czegoś w stylu "The Thing", m.in. poszukiwania na statku ocalałych, walki między klonami (w końcu zginął tylko jeden a kilku było rannych), "kryzys" zaufania itp.
No i jeszcze "ciekawa" teoria na temat uwolnienia Geonosis z pomocą tych robali

Podsumowując: zasłużone 8/10

Re: Re: zacny

BJerzy napisał(a):
Resvain napisał(a):

- Bariss do klona "Czy dostaliście rozkaz, żeby nas zabić?" Powinien odpowiedzieć "Nie... Jeszcze nie."
________
No tego akurat nie, ale Edge powiedział, że jeśli jest jedna rzecz, którą wiedzą klony to to jak powstrzymać Jedi (albo coś w tym stylu) więc podobne znaczenie


Żart, ironia? Najwyraźniej nie załapałeś

...

Załapać załapałem, ale chodziło mi o to że w tym odcinku jest jednak coś podobnego do tego co ty napisałeś

a

no racja, to ja nie zajarzyłem

Uwielbiam ten serial :D

Drugi sezon to dla mnie nieprzerwane pasmo radości z Gwiezdnych Wojen :]
To był naprawdę świetny odcinek, było tam tak wiele smaczków i niesamowity klimacik.
Poniżej walę spoilerami bez ostrzeżenia.

Jednym z powodów, dla których tak bardzo lubię ten serial, jest to, że pokazuje wiele aspektów życia naszych bohaterów, na które nie było miejsca w filmach. Jest więcej czasu, więcej wydarzeń i możemy ich obserwować przy wielu różnych czynnościach, w różnych sytuacjach.
Tym razem mogliśmy obejrzeć zasypiające na statku padawanki. Dotychczas w filmach śpiącego na pokładzie statku widzieliśmy tylko Jar Jara Może to nic, ale mnie takie rzeczy po prostu cieszą. Fajnie było zobaczyć jak Ahsoka wierci się na poduszce z emblematem Republiki (!). W ogóle podobało mi się, że po raz kolejny oglądaliśmy dziewczęcy duet w akcji, a co więcej, różne drobiazgi wskazują na to, że Ahsoka i Barissa zaprzyjaźniły się. To na dobrą sprawę pierwsza gwiezdnowojenna przyjaźń damsko-damska, którą możemy oglądać na ekranie. Kolejna rzadkość – posiłek. W ogóle cała ta scena kiedy dziewczyny jedzą i gadają jest świetna. Widać w niej jak bardzo poprawiła się chociażby mimika postaci. No i mamy tu piękną wstawkę o przekonaniach Anakina na temat co będzie po wojnie, która pokrywa się z innymi źródłami z EU.

Atmosfera odcinka jest taka mroczna, a sceny w których z zainfekowanych pasażerów robaczki wyłażą ustami, robią wrażenie i mogą przestraszyć dzieciaki. I to jak Barissa przebija klona, mocne. Fajnym pomysłem było też, żeby „opętane” klony mówiły po geonosiańsku, w końcu stały się częścią roju. A wisienką na torcie klimatu jest wkurzony Anakin, który robi co musi być zrobione, by uratować swoją padawankę.

Podobało mi się również to, że po raz kolejny w tym sezonie, w jednym odcinku oglądamy wielu Jedi na raz. Ciekawie obserwuje się ich interakcje, nie tylko tych, którzy na co dzień ze sobą współpracują (jak Anakin i Obi), ale też innych. To fajnie uwypukla różnice w ich charakterach i podkreśla jak bardzo różnił się od nich Wybraniec.

No i znowu mamy ładnie zarysowaną rozwijającą się relację pomiędzy Anakinem a Ahsoką i temat przywiązania. To, że Skywalker używa ciemnej strony by ratować kogoś bliskiego jest pięknym nawiązaniem do Zemsty Sithów i Padme. Cieszę się, że pokazano też znowu spokojniejszą scenę z ich udziałem, rozmowy na końcu. W końcu nie samymi walkami człowiek żyje. Dodatkową frajdę sprawiło mi to, że Ahsoka wspomina o wydarzeniach z Hidden Enemy, czyli takich, które wydarzyły się nim dołączyła do Anakina, czyli wie o nich od niego. A ja ostatnio myślałam właśnie, że Skywalker na pewno opowiadał jej w wolnych chwilach dziesiątki przygód swoich i Obi-Wana
Co więcej ten odcinek sprawił, że inaczej spojrzałam na Vadera dowiadującego się, że ma syna. I muszę przyznać, że ciekawa jestem swojego pierwszego seansu nowej trylogii po TCW.

Na „fajowość” tego odcinka wpłynęły też inne liczne drobiazgi: uśmiech Fista, wzmianka o akcji Windu na Dantooine z Clone Warsów, pola siłowe na statku jak te z Mrocznego Widma, to, że klony z jednej drużyny?, oddziału? (nie znam się na tym) mają taki sam symbol na zbrojach.
Naprawdę nie wiem, jak można nie cieszyć się tym serialem, dla mnie każdy kolejny odcinek to jak prezent od Mikołaja

Na koniec muszę wyrazić swoje ubolewanie nad malejącą ostatnio ilością recenzji kolejnych odcinków. Bardzo lubię po obejrzeniu poczytać sobie opinie innych, czuję się rozczarowana, jak jest ich tak mało i są często takie zdawkowe :/

Brak recenzji

Kasis napisała:
Na koniec muszę wyrazić swoje ubolewanie nad malejącą ostatnio ilością recenzji kolejnych odcinków. Bardzo lubię po obejrzeniu poczytać sobie opinie innych, czuję się rozczarowana, jak jest ich tak mało i są często takie zdawkowe :/
________

Ja myślę, że generalnie przyczyny tego stanu rzeczy są dwie - przy czym obie wywodzą się z tego, że nowe odcinki są... zbyt dobre. Pierwsza przyczyna jest taka, że jak sie coś podoba, to zwykle ciężko się na ten temat rozpisać. Jakoś narzekania mają tendencje do rozwlekania się i stąd zapewne znacznie krótsze posty po ostatnich odcinkach.
Druga przyczyna, która przynajmniej mnie mocno dotyka i zniechęca do pisania recenzji, to fakt, że przy dobrych odcinkach zwykle ktoś już zdąży napisać to, co sami myślimy,a powtarzanie się po kimś nie jest już tak fajne, jak wygłaszanie opinii sprzecznej z poprzednimi albo wnoszącej coś nowego. Ani to powód do "chwały", ani co gorsza nie ma większych szans, że nasza wypowiedź rozpocznie jakąś sensowniejszą dyskusję. Jak przejrzy się wady ostatnich odcinków, to są one mocno standardowe - a to że Ahsoka, a to że nieścisłość z kanonem. Kto chciał się wypowiedzieć na te tematy, już dawno się wypowiedział w odpowiednich tematach i ciężko się spodziewać, że ktokolwiek będzie jeszcze próbował przekonywać drugą stronę. Myślę, że to się ruszy dopiero, gdy serial wprowadzi coś nowatorskiego, ale i konktrowersyjnego. Ja na przykład o TCW zacząłem się dopiero wypowiadać po bardzo chłodnym przyjęciu odcinka Hostage Crisis, podczas, gdy ja go uważałem za zdecydowanie najlepszy odcinek pierwszego sezonu.

Zbaczając teraz lekko z tematu (a przy okazji przecząc temu co napisałem, że nikt nie chce rozmawiać o Ahsoce ), powiem, że dokładnie dlatego uważam, że wprowadzenie Ahsoki było dobrym pomysłem. To zmusiło wielu fanów do określenia się za/przeciw, co wybitnie świadczy o wyrazistości Togrutanki. Dlatego też [Karrde rozgląda sie za odpowiednią osłoną i profilaktycznie się chowa] IMO Ahsoka jest znacznie lepszą pierwszoplanową bohaterką niż byłby chociażby Plo Koon, Luminara Unduli czy Ki-Adi-Mundi, bo żadna z tych postaci nie budzilaby większych emocji w widzach (ani pozytywnych ani negatywnych). Ja tam zawsze wolę wyrazistego bohatera, nawet gdybym nie cierpiał jego charakteru i na każdym kroku życzył mu śmierci, bo to oznacza, że oglądając odcinek mogę kibicować jakiejś stronie, liczyć na to, że komuś się uda albo wręcz przeciwnie. Brak tej immersji, sprawienie, że w odcinkach widzów nie obchodziłoby kto wygra, byłoby po stokroć gorsze, niż serial, w którym zawsze wygrywa nie ta strona, której byśmy sobie akurat życzyli.

Re: Brak recenzji

Karrde napisał(a):
wprowadzenie Ahsoki było dobrym pomysłem. To zmusiło wielu fanów do określenia się za/przeciw, co wybitnie świadczy o wyrazistości Togrutanki. Dlatego też [Karrde rozgląda sie za odpowiednią osłoną i profilaktycznie się chowa] IMO Ahsoka jest znacznie lepszą pierwszoplanową bohaterką niż byłby chociażby Plo Koon, Luminara Unduli czy Ki-Adi-Mundi, bo żadna z tych postaci nie budzilaby większych emocji w widzach (ani pozytywnych ani negatywnych).
________
Dokładnie. Żadna z tych postaci także nie mogłaby być tą postacią z ekranu, z którą dziecko chciałoby się utożsamiać. Ahsoka pasuję idealnie, tak samo jak młody Anakin w "Mrocznym Widmie".

Re: Re: Brak recenzji

ogór napisał:
Dokładnie. Żadna z tych postaci także nie mogłaby być tą postacią z ekranu, z którą dziecko chciałoby się utożsamiać. Ahsoka pasuję idealnie, tak samo jak młody Anakin w "Mrocznym Widmie".
________
To też prawda, ale chodziło mi tutaj nawet z punktu widzenia osoby dorosłej. Lepsza jest wyrazista, choć nieco dziecinnie zarysowana Ahsoka, niż taki Ki-Adi, którego charakter należałoby określić jako typowy dla Jedi. Innymi słowy - moglibyśmy wyciąć Ki-Adiego i zastąpić go np. Plo Koonem albo Shaak Ti i właściwie nic by się tu wielkiego nie stało. Dokładnie z tego samego powodu w komiksach Republic więcej jest Quinlana Vosa niż jakiegoś typowego przedstawiciela Rady Jedi, choć ci są niby bardziej wyszkoleni - Vos jest po prostu od nich wyraźnie inny i przez to ciekawi. Dlatego na przykład zwykle uśmiecham się do siebie jak widzę narzekania, że duet AA nie zachowuje sie jak na Jedi przystało. Właśnie bardzo dobrze, że się tak nie zachowuje - inaczej przestałby wzbudzać emocje u widzów.

no

nareszcie ktoś mądry. W końcu ktoś powiedział coś więcej niż "Ahsuka must die".

The Clone Wars 2x08: Brain Invaders

Jupi!!! Nareszcie obejrzane. No i podobało mi się. Z racji tego, że piszę to już trzeci raz (może teraz uda się wreszcie kliknąć Prześlij!) to bez zbędnych wywodów.


Plusy:

- Scena z przesłuchania Poogle`a przez Anakina. Miaaazga
- Wartka, ciekawa akcja
- Dużo Jedi
- Zakończenie wątku Geonosis


Minusy:

- Ahsoka. No bo ratuje wszystkich i znów jest bohaterką. Eh....


Kurczę wychodzi mi na to, że tylko jeden minus. Ale jaja! No bo faktycznie 2 sezon jest lepszy od pierwszego. Oby tak dalej. Tylko tak dla spokojności, żeby było mniej Ahsoki przez kilka następnych odcinków.

Ocena: 9/10

Średnia sezonu: 7.53/10

Pytanie

Jak bardzo trzeba przymknąć oczy żeby tolerwoać Clone Wars? A może wszyscy macie po 13-16 lat?

a

ile Ty masz, jeśli wolno spytać?

Co prawda

kobiet się o wiek nie pyta, ale...
Mam troszkę mniej lat niż ty. Zdecydowanie jednak nie 16. I wielu zwolenników The Clone Wars również.
Nie muszę przymykać oczu oglądając TCW, a wręcz przeciwnie staram się mieć je szeroko otwarte i chłonąć Gwiezdne Wojny wylewające się z ekranu. Tobie się nie podoba, a mi wręcz przeciwnie, wiadomo kwestia gustu.
Przyznam, że na samym początku krzywiłam się na droidy, ale szybko się przyzwyczaiłam. Kupiłam całą tę konwencję w jakiej jest ten serial stworzony. Dla mnie to świetna zabawa Gwiezdnymi Wojnami i ciągle nowa, świeża porcja Star Wars na ekranie.
Może zamiast przymykać oczy należy lepiej się przyjrzeć i poszukać jakichś pozytywów?

PS. Śmiem twierdzić, że w grupie wiekowej, którą podałeś jest sporo przeciwników tego serialu

...

W kwietniu kończę 20 lat i bardzo lubię "The Clone Wars". Pozdrawiam.

...

28. Słuchajcie nie chce was obrażać ani nic takiego, tak sobie myśle że jednak powinienm zachować swoje zdanie dla siebie. Ale jakby kto pytał to nienawidzę Clone Wars.

ufff

już myślałem, że zarzucisz 14 czy 15

a przymykanie oczu i akceptowanie... Cóż, do tego też trzeba być dojrzałym. Żeby spojrzeć na takie TCW i zamiast "O żal, ale to głupia bajeczka dla dzieci, ja wolę dorosłe filmy" pomyśleć "Rozumiem, że to produkcja skierowana dla dzieci, dlatego jest nieco poniżej moich oczekiwań, ale potrafię zrozumieć pewne infantylności i umowności, które tam występują."
Mi oglądanie TCW sprawia sporo radości, choć doskonale sobie zdaje sprawę z tego kto jest "targetem" twórców. Ale mi to nie przeszkadza. I przykre jest, że większość Bastionowych userów (choć raczej młodszych) przejawia rodzaj myślenia, który opisałem jako pierwszy.

Ja

osobiście mam bardziej negatywny niż pozytywny stosunek do TCW. Serial jest dla młodszych fanów i nie jest to wielce psychologiczne dzieło o wyrafinowanym smaku i genialnych kreacjach. Wiadomo. Jednak, sam nie wiem dlaczego, oglądam każdy odcinek, a ostatnio było kilka które nawet mi się podobały. Co w tym złego?

Tobie się nie podoba, innym się podoba, mnie na razie tak po środku.

PS. Mam 16 lat i niczego nie muszę przymykać. Oglądam ze świadomością, że serial nie jest wolny od różnych głupotek, ale szczerze mówiąc, mam to w wiadomym miejscu.

heh

Tak sobie czytam , nie które komentarze , że fajnie było patrzeć sobie jak Ahsuka i Barissa sobie śpią jedzą , no po prostu sceny te miażdżą XD hahaha. Ludzie SW to nie jest jedzenie i spanie , czym się tak jaracie? Nie rozumiem tego?

tym

że oprócz walk i ogólnej rozwałki mamy też typowe codzienne czynności, które nadają wszystkiemu naturalności i realizmu?

Właśnie

w SW zawsze było mało o jedzeniu. No to niektórym się to widać podoba, że poruszono ten temat

O jedzeniu i spaniu słów kilka :D

Ponieważ się tym zachwycam to się wytłumaczę :]
Bardzo lubię s-f i fantasy, uwielbiam jak w Gwiezdnych Wojnach są widowiskowe bitwy i pojedynki na miecze świetlne. Ale mam z tego wszystkiego większą frajdę jeśli bohaterowie i ich historie są bardziej realni, bez względu na to, jak bardzo fantastyczne są ich przygody czy wygląd.
W końcu ich życie nie sprowadza się tylko do walk (no może Maula tak) i ja lubię ich popodglądać w innych sytuacjach, zwykłych i bardziej przyziemnych. To też tworzy te postacie, pozwala spojrzeć na całość z innej strony, często wprowadza do historii więcej ciepła, humoru i pozwala bardziej przywiązać się do bohaterów. A przynajmniej ja tak mam ;]
Uwielbiam dramatyczne i pełne napięcia momenty, ale kiedy wspominam ulubione książki, filmy, seriale to bardzo często wśród ulubionych scen są te zwyklejsze. Kiedy bohaterowie w jakiś sposób są mi bardziej bliscy. Bo przecież na prawdziwe miecze świetlne nie walczę, ale czasami też nie mogę zasnąć

No i dodatkowo są to dla mnie smakowite smaczki, rozszerzanie świata Gwiezdnych Wojen, galaktyki, w której nie wszyscy tylko wiecznie walczą. Zresztą w książkach i komiksach mamy sporo takich scen. Tylko w filmach nie bardzo było na to miejsce.

...

Podejście godne naśladowania. Mam podobne odczucia zarówno w stosunku do SW w każdej postaci jak i innych książek czy uniwersów. To właśnie wtedy mamy szansę pokochać bohaterów opowieści.

2x08

Chociaż odcinek oglądałem wkrótce po premierze, ale dopiero teraz postanowiłem napisać parę słów.

Cóż rzec, widać w odcinku ósmym dwie istotne rzeczy. Po pierwsze twórcy decydując się na zaciemnienie klimatu TCW poprzez nawiązana do poetyki horroru w oczywisty sposób wzorują się na filmowych klasykach gatunku. Po drugie zaś w 2x08 kolejny raz można zaobserwować, jak opowiadanym w tym serialu historiom szkodzi czas emisji określony na 20 minut z hakiem.

W poprzednim odcinku panowie i panie z LucasFilm Animation zaserwowali nam fanom nawiązania do serii "Alien". W odcinku "Brain Invaders" postanowili oddać hołd takim klasykom horroru jak "The Thing" Johna Carpentera czy "Invasion of the Body Snatchers" Philipa Kaufmanna, ale też takim hitom kina klasy B, jak np. "It came from Outer Space" Jacka Arnolda. We wszystkich wspomnianych filmach przejawia się motyw obcej rasy, która zagraża ludzkości poprzez infekowanie/podmienianie ludzi i wykorzystywanie takich ludzkich marionetek przeciwko reszcie ludzkości. Potęguje się atmosfera zagrożenia, bowiem bohaterowie nie wiedzą już komu ufać; kto jest swój, a kto jest już wrogiem. Ten motyw mamy co do joty powtórzony w odcinku ósmym, w dodatku zapożyczono z "Rzeczy" także sposób pokonania pasożyta mrozem.

Czy to źle? Uważam, że przeciwnie. Twórcy odrobili lekcje wzorcowo, bowiem postarali się odtworzyć schemat fabuły takiego typu filmów, stąd np. sceny snu czy posiłku padawanek podkreślające, że teraz się nic nie dzieje, ale w myśl Hitchcockowskiej zasady strzelba na ścianie musi wystrzelić. Także scena, w której dotychczasowi sprzymierzeńcy stają przeciw sobie, gdy jednego z nich dopadną pasożyty to klisza - klasyk.

I właśnie tak misternie budowanej atmosferze zaszkodziło dwadzieścia minut seansu. Wszystko dzieje się za szybko, toteż atmosfera strachu nie mogła zgęstnieć. Bach!Atak zainfekowanych. Bach! Bariss i Ahsoka już się domyśliły.Bach! Już prowadzą dochodzenie. Jak ciekawie można byłoby wykorzystać tę fabułę, gdyby zrobić z tego dwa odcinki. W pierwszym słuzyłby zbudowaniu klimatu, drugi rozwiązaniu wątków. Myślę, że dzieciaki zniosłyby jeden odcinek bez wymachiwania lightsaberem i strzelania z blastera, zwłaszca że pewnie umierałyby z ciekawości co też się stanie. Scenarzyści tym odcinkiem udowodnili bowiem, że potrafią intrygować, tyle tylko, że czas im w tym przeszkadza.

Wielki plus to scena, gdy Anakin robi z Poggle`em "what should be done". Bez zbędnych słów, świetnie wykadrowana z doskonałym motywem muzycznym. Moim zdaniem twórcy TCW pierwszy raz tak mocno podkreślili w tym serialu, że Anakina czeka już wkrótce czarna zbroja i wspomaganie oddechu. Można rzecz: nareszcie taka scena!

Wyjaśniono też (jednym zdaniem i dosyć koślawo, ale jednak), jak Geonosjanie zdołali pokonać siły okupacyjne Republiki, dobrze że twórcom nie umknął ten szczegół (a obawiałem się tego).

Przyczepiłbym się do kwestii statusu Bariss, ale o tym już była mowa wcześniej.

Generalnie, bardzo fajnie się to oglądało, ale muszę przyznać, że początkowo nie miałem tak pozytywnego zdania o tym odcinku, dopiero po kilku refleksjach doceniłem "Brain Invaders" (niemniej jednak tytuł koszmarny). To jeden z lepszych odcinków sezonu.

Ocena odcinka: osiem (za przemyślane nawiązanie do klasyki kina rozrywkowego).
Średnia sezonu so far: 55:8 ~ 7/10

Re: 2x08

Balav napisał(a):

Wyjaśniono też (jednym zdaniem i dosyć koślawo, ale jednak), jak Geonosjanie zdołali pokonać siły okupacyjne Republiki, dobrze że twórcom nie umknął ten szczegół (a obawiałem się tego).

________
Raczej nie wyjaśniono ale poddano taką hipotezę, no bo w takim przypadku gdzie podziałyby się zainfekowane klony? Taki nabytek miałby nieocenioną wartość dla operacji specjalnych i wywiadu Separatystów. Chyba że Genosianie od razu ich wyeliminowali.

Re:

Dlatego właśnie napisałem, że to wytłumaczenie (albo hipoteza) jest koślawe. Oprócz tego co napisałeś, czyli że zainfekowane klony mogły służyć do dywersji/wywiadu lub zostały przez Geonosjan wyeliminowane, mogło być też tak, iż brain wormy po przejęciu kontroli nad nosicielem doprowadzały go do śmierci (serial tego nie precyzuje).Dobrze chociaż, że twórcy spróbowali jakoś wyjaśnić likwidację sił okupacyjnych na Geonosis, bo ta kwestia zastanawiała mnie od czasu emisji odcinka "Landing at Point Rain". Jakość tego wyjaśnienia to już inna kwestia.

jaki będzie następny odcinek...

Na następny odcinek trzeba czekać aż do 1 stycznia...

Serio

nie zartuj

Trylogia geonosjańska

Weapons Factory
Ten odcinek skupia wszystko co jest klasyką tego serialu. Separatyści mają super plan i nową broń, ale Jedi rozwiązują ten gorący problem. Jedna dwójka odwraca uwagę wroga, a druga dwójka Jedi robi zwiad i rozwala. Ten odcinek jest najsłabszy w 5-odcinkowej serii o Geonosis.

Legacy of Terror
Horror a raczej parodia "Obcego". Wszystko kojarzyło się z serią o Obcym, a królowa Karina budzi politowanie i śmiech niż grozę. Odcinek bez historii, wszystko idzie dobrze dopóki Obi-Wan Kenobi i Anakin nie spotykają Karinę.

Brain Invaders
Odcinek który zamyka wątek Geonosis. Pomysł odcinka jest bardzo interesujący. Chwilami miałem wrażenie, że klony dostały rozkaz 66 i chcą udupić Ahsokę i Barrisę Odcinek ma swój klimat grozy i chwilami dawałem sie zaskoczyć. W tym odcinku widać przywiązanie Anakina do swojej uczennicy i że zrobi wszystko by ją uratować. Przez chwilę myślałem że Anakin naprawdę udusi Poogle. Przy okazji separatyści muszą w następnych odcinkach uwolnić Poogle Mniejszego i Wata Tambora. Odcinek Brain Invaders zaliczam do ulubionych odcinków.

To nie była

trylogia, zapomniałeś o Landing at Point Rain

The Clone Wars: Odcinek 30

Ostatni odcinek sagi o Geonosis. Składającej się z 4 odcinków, bo wszystko się zaczęło w "Senate Spy", choć wielu uważa, że to właściwie są 4 odcinki. ale gdyby nie afera na Cato Neimoidii, to nie byłoby całej historii z Geonosis.

A jak odcinek? Bardzo porządny, dobry odcinek. Ostatnie 2 to były przeciętniaki, a teraz dostaliśmy coś ciekawego. Bez geonosjańskich zombie tym razem, ale za to z robaczkami mózgowymi, które przeżyły, i jak widać, mają się dobrze. Świetny motyw z zainfekowaniem wsyztskich klonów. I uwaga: Barrissa i Ahsoka w obronie własnej zabijają klony! Nie spodziewałem się, że TCW-owe klony będą walczyć z Jedi. Była scena, w której jedna z Jedi przeszyła mieczem klona. Ale nie tylko klony, również Barrissa w pewnym momencie została zainfekowana. I dostaliśmy mały pojedynek między Ahsoką a Barrissą. I jeszcze błagania Barrissy "zabij mnie" również zrobiły wrażenie. No i smaczek: Anakin używa CSM przeciwko arcyksięciu. Trochę dziwię się, że przeszło to tak bez echa, ale powiedzmy, że Poggle nie zdążył się poskarżyć. No i wydawało mi się, czy słyszałem podczas duszenia Poggle`a wariację marsza imperialnego?

Cóż, ale niestety sprawa Poggle`a została nierozwiązana. Jak został aresztowany, tak jest nadal aresztowany.
No i zdziwiło mnie charkanie klonów jak Geonosianie. No sorry, można przejąć kontrolę nad mózgiem, ale raczej nie dałoby rady zmienić strun głosowych.

Ciekawi mnie też jedna rzecz: wspomnienie, że Mace Windu walczy na Dantooine. Niektórzy mówią, że to ta sama bitwa, co była w CW Tartakovsky`ego. Ale to nie może być to, ze względu na Jedi z Geonosis. Kiedy Windu walczył na Dantooine:
-Anakin ścigał Ventress, był wtedy padawanem
-Obi-Wan przebywał na Muunilinst, miał inną fryzurę
-Ki-Adi walczył na Hypori
-Luminara i Barrissa przebywały na Ilum
-Ahsoka...cholera wie, pewnie w cośtam cośtam w świątyni

Plusy:
-mały pojedynek Ahsoka Tano vs. Barrissa Offee
-"zabij mnie" Barrissy
-zabijanie klonów przez Jedi
-samemu na nawiedzonym statku
-robaczki mózgowe Strikes Back
-klimat

Minusy:
-"charczące" klony
-Poggle nadal siedzi
-powrót na Geonosis

The Clone Wars S02E08

Odcinek którego akcja dzieje się po trylogii geonosjańskiej. Zachwycił mnie klimat tego odcinka wzięty od pierwszej części „Obcego” oprócz tego dawał przedsmak rozkazu 66 czyli zwrócenia się klonów przeciw Jedi. Bardzo zajmujące były rozmowy dwóch padawanek o roli Jedi w służbie Republiki Galaktycznej. Ciekawie też zarażeni członkowie oddziału zarażali swoich kolegów. Bardzo fajny był motyw przesłuchania Pogla którego było bardzo daleko od elegancji w sprawie sposobu unieszkodliwienia pasożytów.
Jedynym minusem jest kwestia kogo słuchały pasożyty oraz kwestia odległości od Geonossis. Można zaryzykować twierdzenie że królowa geonosjan przeżyła towarzyskie spotkanie z Jedi.
Ocena -4/6

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.