Forum

TCS i ogólnie o skokach narciarskich

Jest już na Bastionie kilka tematów sportowych (przede wszystkim piłkarskich), więc chyba najwyższa pora założyć coś nowego. A jako że dzisiaj zakończył się Turniej Czterech Skoczni postanowiłam założyć temat o skokach narciarskich.

Już na samym wstępie chcę zaznaczyć, że NIE JESTEM fanką Małysza. Skoki oglądam "od zawsze", gdy były pokazywane tylko na niemieckich stacjach telewizyjnych lub okazjonalnie w TVP. Chylę czoła przed Małyszem, ale uważam, że to, co z nim zrobili w TVP to cyrk na kółkach i przez to oglądanie skoków w naszej telewizji straciło dla mnie cały urok.

Ale ja nie o tym.

Dzisiaj, jak się rzekło, zakończył się 58 TCS. Wygrał A. Kofler, a drugi był - wracający po rocznej przerwie - Janne Ahonen (nie ukrywam, ze to jemu kibicuję "od zawsze" ). Ostatni konkurs był bardzo emocjonujący, ale mimo wszystko w tym sezonie na Austriaków nie ma mocnych. Zgarną wszystko na igrzyskach, chociaż mam nadzieję, ze kilku zawodników popsuje im szyki.

Czy w ogóle oglądacie skoki narciarskie? A jeśli tak to od kiedy? I co w ogóle sądzicie o tym sporcie?

Skoki narciarskie

Ja niestety (?) jestem z tego pokolenia małyszomanii Małysz sobie zaczął zajebiście skakać, no to się tą dyscypliną zainteresowałem. Mimo to skoki będę oglądał nawet i po zniknięciu Małysza. Poza tym, mieszkam w takiej miejscowości, że ciężko się codziennie nie zetknąć ze sportami zimowymi. Sam nie trenuję ale mam znajomych - skoczków, biegaczy i zjazdowców Więc w tych kręgach obracam się od ładnych paru lat i tak pozostanie.

Powracając do zakończonego TCS i ogólnie do Pucharu Świata. Jasne, Austriacy są mocni, ale nie sądzę by zgarnęli wszystko na IO w Vancouver (no dokładniej, to w Whistler). Przykładem chociażby dzisiejsze miejsce Schlierenzauera, jak na niego dość odległe.
Także jakaś niespodzianka z pewnością się trafi. Co prawda, w ostatnich kilku zawodach polscy skoczkowie nieco przystopowali z naprawdę dobrymi jak na nich miejscami, ale wiadomo, o ładny konkurs drużynowy i ewentualny skromny medalik bym się nie pogniewał

Aha, no i szczerze powiedziawszy to gdyby nie igrzyska, to ten sezon byłby chyba najnudniejszym od lat, bowiem Austriacy kompletnie zdominowali całą resztę. Właściwie do czołówki przebił się tylko Ammann.

PŚ Zakopane

Widzę, ze temat jest ogromnie popularny

No ale ja nie o tym. Jako, że mam ferie i początek weekendu i skocznia narciarska dziesięć minut drogi od domu i w ogóle nudno dziś jakoś było, postanowiłem sobie `skoczyć` na zawody Pucharu Świata. Ludzi tradycyjnie w ch*j i jeszcze trochę, trąbili i śpiewali po mieście od samego rana. W każdym razie, mimo, że z roku na rok frekwencja na skokach maleje to i tak było pełno na trybunach jak i pod skocznią. Dziwne, ale nie odnotowałem też wszelkiej maści zalanych kretynów, którzy zjeżdżali zawsze na zawody tylko po to by czołgać się po pijaku na chodniku. Oni widać wykruszyli się z "kibicowania" jako pierwsi. Atmosfera ogólnie na plus, choć troszkę "wsi" jak co roku, tu i ówdzie było.

Same zawody bezproblemowo, bezwietrznie, bez jakichkolwiek przerw. Małysz nieźle, reszta - wiadomo. Nie pomógł im niestety nawet atut skakania na "swojej" skoczni, na której trenują od maleńkości. Czekam też kiedy ktoś wreszcie pobije rekord niejakiego Hannawalda - 140 metrów. To już przecież tyle lat...

Podsumowując było fajnie, a i jutro pewnie też się wybiorę, mając w perspektywie jedne z ostatnich już takich konkursów (Małysz nie będzie przecież skakać wiecznie i zapewne powrócą niedługo te czasy gdy ilość kibiców wynosiła w porywach 50-100 osób).

Re: PŚ Zakopane

Elendil napisał(a):
Czekam też kiedy ktoś wreszcie pobije rekord niejakiego Hannawalda - 140 metrów. To już przecież tyle lat...


________

Chciałeś rekord, to masz, a tak w ogóle to fajnie takiemu, 10 minut od domu ;p na skocznie.

16 lat czekania...

JEST po 16 latach czekania, doczekałem się. Dziesiątki przedrzemanych transmisji. I JEST!

Drugi raz w historii skoków narciarskich Polak WYGRAŁ Turniej Czterech Skoczni!!!

Brawo Kamil Stoch, który wygrał!
Brawo Piotr Żyła, który jest drugi!
Brawo Maciej Kot, który jest czwarty! (ociupinkę zabrakło, 7.5pkt, aby faktycznie było Trzech Króli ~)

Sorry Batory, ale MUSIAŁEM ~

Re: 16 lat czekania...

Ale Tandego, jednak szkoda.

Re: 16 lat czekania...

Tak, ale z drugiej strony trochę pokazało różnicę, między bardzo dobrym zawodnikiem, a mistrzem.

W końcu Stoch dziś dołączył do czterech innych Mistrzów (Nykänen, Weißflog, Nieminen i Morgenstern), którzy indywidualnie wygrali Igrzyska, MS, Puchar no i TCS. A nie udało się to równie wielkim jak Małysz, Goldberger, Schlierenzauer, Ammann, Ahonen, Schmitt czy Hannawald, że wymienię tych z ostatnich lat.

Re: 16 lat czekania...

O ja głupia c.*, tak to jest, jak się pisze z głowy, czyli z niczego. ~

Czwartym, który zrobił wielkiego szlema, był Espen Bredesen, a nie Toni Nieminen, który był "tylko" Mistrzem Świata Juniorów. Coś mi nie dawało spokoju, bo każdy z czwórki był z innego kraju, a w końcu Nieminen i Nykänen są Finami.

Tak, czy siak Stochowi zostało Mistrzostwo w lotach, ale może być z tym problem. ~

Można

na nowo jarać się skokami

Choć przyznam, że nigdy nie czułem tego prestiżu TCS, który należy do zwykłego cyklu konkursów wliczanych do klasyfikacji generalnej. Np. w Skandynawii chyba też coś takiego tam mają, ale nie tak prestiżowego.

Nie zmienia to faktu, że cieszę się jak dziecko

Re: Można

Nie, nie, TCS, mimo, że wliczany do Pucharu, rządzi się swoimi prawami. Trzeba oddać 8 (w tym, roku 7) równych, dobrych skoków. Jedna skucha i lipa. W końcu tylko jeden Hannawald wygrał cztery konkursy w jednym turnieju.

Jeśli chodzi o Skandynawię, to już nie. Od 2010 Turniej Nordycki nie jest rozgrywany. Swoją drogą, to tam dominatorem był Mistrz Małysz; 3 wygrane, 2 drugie miejsca na 14 rozegranych turniejów.
W tym roku (a może w przyszłym?) Skandynawowie mają zacząć coś kombinować na nowo. Ale do TCS póki co startu nie mają. TCS to w końcu 65 lat tradycji.

Re: 16 lat czekania...

BRAWO! Ostatnio rzadko oglądam skoki, ale tym razem oglądałem - było warto. Brawa dla chłopaków!

Re: 16 lat czekania...

To pozostaje pogratulować i życzyć dalszych sukcesów

Plebiscyt

Nietypowa sytuacja - dopiero jutro poznamy sportowca roku 2016, a sportowiec 2017 już znany.

Niech Moc będzie z Wami.

kurka

Wreszcie polacy w skokach wrócili do formy.

Re: 16 lat czekania...

Podpisuję się pod gratulacjami! Fenomenalna forma polskich skoczków zaowocowała pięknymi wynikami. Bardzo cieszy, że Kamil Stoch już jest "żywą legendą" i jako piąty skoczek w historii zebrał trofea należące do grupy "skoczkowego Wielkiego Szlema". ;p Cieszy też powrót Macieja Kota do formy oraz równe (podkreślam, równe!), bardzo dobre skoki Piotra Żyły. Pozostali reprezentanci również świetnie się spisują - zawsze widzi się dużo reprezentantów Polski nie tylko w kwalifikacjach, ale także w finałowej serii konkursu. Świetny turniej i bardzo udany dla polskiej kadry.

Re: 16 lat czekania...

No i co? No i Stoch już prowadzi w generalce

Ale wiecie co jest lepsze? Nigdy Polska nie miała zespołu, a teraz ma

Re: 16 lat czekania...

I super, że prowadzi. ~ Groźny chyba jest tylko Kraft. No i ten, no, Żyła. ~ Kot nadal się gubi, bo IMHO zżerają go ambicje. Do drużyny ciupinkę brakuje czwartego.

I prowadzenie prowadzi mnie do reżymowej, która dzisiaj przeszła samą siebie. To bredzenie i prognozy co w latach poprzednich zrobił zwycięzca 4 skoczni, a już emisja wywiadu ze Schlierenzauerem w trakcie konkursu... No tak, zamiast studia milion reklam. W końcu misja i inne brednie. Abonament do prądu, bo za mało kasy, aby więcej gunwa robić. ~

Re: 16 lat czekania...

Może oglądać skoki w TV na żywo i jeszcze narzeka...

Re: 16 lat czekania...

W reżymowej, niezależnie od reżymu, oglądam tylko sport, jeśli nie mam dostępu do normalnego telewizora z kablówką. Nie wiem jakie tam panują standardy, ale ponoć istnieją jakieś ograniczenia co do długości bloków reklamowych. I wiesz jak to wyglądało wczoraj?
Lecą reklamy o długości na maksa.
Ogłoszenie wydawcy, które, oczywiście, nie jest reklamą, a w którym leci kilka informacji kto jest/był sponsorem programu.
Lecą reklamy o długości na maksa.
Studio na zasadzie "w dzisiejszym konkursie, rozgrywanym w Wiśle zobaczymu siedmiu Polaków, zapraszamy na transmisję".
Lecą reklamy o długości na maksa.
Ogłoszenie wydawcy j.w.
Lecą reklamy o długości na maksa.
Rozpoczyna się transmisja, oczywiście na początku skaczą jakieś ogony, zatem puszczamy wywiad ze Schlierenzauerem. "Najzabawniejsze", że w tym sezonie Schlierenzauer to też "ogon", więc na całym ekranie poleciał replay jego skoku.

I oni bredzą o misji, standardach i bardzo chętnie powołują się na UK. Jasne...

Re: 16 lat czekania...

Ogon, który wczoraj pierwszy raz w tym sezonie w konkursie skakał, a dziś kwali wygrał.

Re: 16 lat czekania...

Ale cudzysłowy ogonkowe przy Schlierenzauerze zauważyłeś? ~

Re: 16 lat czekania...

Zauważyłem, ale po co są miałem wątpliwości.

Re: 16 lat czekania...

No to mam nadzieję, że rozwiałem. ~

Schlierenzauer to Mistrz, jeden z największych, stąd wq.* za to jak go potraktowali.

Re: 16 lat czekania...

A na Zakopiec już pewnie planują wywiady z Prevcem i Ahonenem (i może jeszcze Ammannem i Freundem jak też potwierdzą udział), niby nie było ich znacznie krócej, ale ciekawsze niż skoki ogonów i po skoku kazdego z naszych (i Gregora) oczywiście także wywiady. A jak będzie za dużo czasu to dorzucić Hauera jeszcze można, bo i jego nie było ostatnio.

Re: 16 lat czekania...

Przynajmniej (bo chyba ciągle?) nie przerywają meczu w piłkę kopaną reklamami co 15 min...

Re: 16 lat czekania...

A kto tak robi?
Inna sprawa, że ME w kopaną wolałem oglądać na czeskiej reżymowej. Nasze "orły", niezależnie od anteny, mogłyby się uczyć jak można robić transmisje.

Re: 16 lat czekania...

No, u mnie tak robią. Taki stndard... Szkoda bo studio profesjonalne i można posłuchać, ale przerwę na reklamę (nawet 30s.) władują.

Re: 16 lat czekania...

Inna inszość, że w tych amerykańskich sportach, to nic ino "time & time", to jak tu reklamy nie wrzucić, skoro szyfrem gadają, co by przeciwnik nie wyczaił? ~

Re: 16 lat czekania...

Oni akurat mogą, bo o ile pamiętam raz dali spot reklamujący TFA.

Re: 16 lat czekania...

I na tej zasadzie wpieprzają się w futbol prawdziwy. "O... rożny - dawaj reklamę"; "O, wolny - dawaj reklamę", "/om, ustawiają się do karnego - dawaj reklamę" - a że potem coś z akcji się urwie - oj tam.

Ichnie sporty są nudne i nie oglądam. Raz byłe m na jakimś meczu i w życiu się tak nie wynudziłem. 4 stracone godziny z zycia.

Re: 16 lat czekania...

W telewizji byłoby ciekawiej. 3 godziny to byłyby reklamy.

Re: 16 lat czekania...

No, dziś było na włosku, jeśli chodzi o pierwsze miejsce. Schlierenzauer poczarował, ale nie jest jeszcze stabilny. Kot rzeczywiście się spala.

Trochę dzisiaj zawiedli jako ekipa, bo jak dotąd praktycznie wszyscy się kwalifikowali, a dziś tylko trójka i rzeczywiście z tym czwartym problem.

Co do reklam - nie wiem jak wczoraj, bo trochę na raty oglądałam, ale dziś nie widzę specjalnie różnicy między tym ile ich jest dziś, a ile było dajmy na to rok temu. Faktem jest, że u nas stosunek reklam do innych treści w telewizji państwowej jest jednym z największych w Europie (nie dam linka, bo widziałam to jakiś czas temu), ale mnie to nie dziwi, skoro u nas abonamentu nie płaci z połowa społeczeństwa, na dodatek i tak jest on jednym z najniższych w Europie. Podczas gdy gdzie indziej abonament to nawet kilkaset euro na rok. Cudów nie ma, jakoś to się kręcić musi, stąd tyle reklam.

Mnie one bardziej denerwują w kinach. Przychodzisz, płacisz za bilet, często zahaczasz o bar, a film zaczyna się po 20 min. Nie mam nic przeciw kilku trailerom, ale, k, serek Hochland?!

Re: 16 lat czekania...

Dobrze mówisz! Te reklamy w kinach to przegięcie. Na R1 się wycwaniłem i przychodziłem 5 minut przed realną projekcją, ale tak można robić jak się wie ile będą w konkretnym kinie trwać.

Re: 16 lat czekania...

Miałam raz sytuację, że jakaś zagraniczna, anglojęzyczna para przyszła na film punktualnie, jeszcze z 5 minut przed projekcją właściwą, czyli dodając do tego reklamy było to 25 minut przed projekcją. Gdy się zaczęły reklamy to było jeszcze ok, ale w 10 minucie ich trwania po prostu wyszli i z tego co mówili między sobą wywnioskowałam, że są zbulewrsowani reklamami.

Nie mam porównania, bo nigdy za granicą nie byłam w kinie, ale może coś jest na rzeczy, bo teraz są zdecydowanie za długie.

Re: 16 lat czekania...

W kinie jeszcze gorsze jest to, że lecą te same reklamy, w tej samej kolejności, przynajmniej w jednej sieci. Przy RO swoje odcierpiałem. ~;/

Re: 16 lat czekania...

Dokładnie. Wchodzę na salę, patrzę na ekran i ok. zdążyłem, jeszcze będą 2 reklamy.

Re: 16 lat czekania...

No nie wiem skąd byli. U nas leci 30 min. przed seansem (w sensie godziną na bilecie) tzw. "first look" o grach, serialach, wywiady, nowinki techniczne itp. a potem z 20 minut teaserow i reklam filmowych. Więc spokojnie można przyjść 15 minut po - chyba że jak premiera RO, to trzeba być te 30 min wcześniej aby mieć dobre miejsce (zasada - kto pierwszy ten lepszy, nie ma miejscowek)

Re: 16 lat czekania...

Brawa dla Stocha i reszty chłopaków! Tak jak mówi SW-Yogurt: na Żyłę trzeba uważać ~

Ja tylko się wtrącę....

Czy ktoś mógłby złączyć ten temat z innym takim tematem w jedną dyskusję o skokach?

http://star-wars.pl/Forum/Temat/14515

Bo temat nazwany "16 lat czekania" może być trochę trudny do odszukania w przyszłości, a widzę, że rozkręciła się tutaj dłuższa rozmowa.

Re: Ja tylko się wtrącę....

No i przez Ciebie muszę czytać coście wymyślali 7 lat temu. ~

Zakopane 2017

Informacje sportowe w rakouskym radio: "W drużynowych skokach w Zakopanem drużyna Austrii zajęła 4 miejsce." Koniec informacji. ~ Ani kto, ani co, o tym kto wygrał nie wspominając. ~

MZLP przesłała SMSem więcej szczegółów. Wiem, że Niemcy wygrali, my na drugim (Żyła super: 133, 137 - indywidualnie 2; Kot równie dobrze: 132.5 i 134; Kubacki słabo: 120 i 128; Stoch poniżej oczekiwań: 125 i 136), Słoweńcy na trzecim z Prevcem, który wrócił w formie i indywidualnie wygrałby.

Jakieś komentarze i prognozy na jutro? Bom ciut odcięty. ~

Re: Zakopane 2017

SW-Yogurt napisał:
Jakieś komentarze i prognozy na jutro?
-----------------------

Z pewnością szykuje się konkurs wielu faworytów, bo zawodników, którzy dziś zaliczyli dwa solidne skoki było naprawdę sporo.

Jeżeli tylko skok Stocha z pierwszej serii był zwyczajną wpadką (raczej tak, patrząc na jego wysoką formę z ostatnich tygodni), to jutro powinien być na podium, ale zwycięstwa nie typuję na 100%. Dzisiaj, jak wspomniałem, poziom konkursu był bardzo wysoki i wyrównany.

W ogóle i tak cud, że zajęliśmy to 2. miejsce, bo Stochowi po drugim lądowaniu odpięła się z tyłu narta. Ale bezproblemowo dojechał.

Re: Zakopane 2017

Komentarz: na Żyłę trzeba uważać

Nieoficjalnie to:
1.Peter Prevc
137,5/134,5
297,7 pkt
2.
Piotr Żyła
133,5/137,5
286,5 pkt
7.
Maciej Kot
132,5/133,5
282,2 pkt
9.
Kamil Stoch
125/136
279,6 pkt
18.
Dawid Kubacki
120/128
262,9 pkt

Prognoza:
http://new.meteo.pl/um/php/meteorogram_id_um.php?ntype=0n&id=661

i... na Żyłę trzeba uważać

Re: Zakopane 2017

Re: Zakopane 2017

No, dziś nie było przekonująco. Fajnie, że Stoch wygrał, szkoda, że punktami za wiatr. Trenejro będzie miał coraz większy orzech do zgryzienia, bo za chwilę będzie brakować nie czwartego, ale trzeciego - Kot nie wytrzymuje ewidentnie. I smutno patrzeć jak się taka legenda jak Ahonen miota Mógłby już zakończyć karierę.

Za to Noriaki - fenomenalna sprawa

Re: Zakopane 2017

Jakby Kubacki i Ziobro jeszcze trochę lepiej by skakali to byśmy mieli czwórkę i Kota w rezerwie. A najlepsze wywiady po konkursie w TVP, najpierw ze Stochem, a potem dwa razy dłuższy z Dudą.

Re: Zakopane 2017

Ale oni nie są powtarzalni, Ziobro zaliczył bodajże najlepszy występ w sezonie. A po ostatnim skoku prędziutko zmieniam kanał, więc nie wiem, ale wierzę na słowo Wystarczy, że po każdym skoku naszego zawodnika pokazują rozentuzjazmowane facjaty Dudiego i małżonki...

Re: Zakopane 2017

Żałuję tylko, że nie było tego co zapowiadali (dałem do tego link), ale widocznie na treningu prezes jakoś za mocno sznurek pociągnął. Horngacher powinien zostać z Kotem i Hulą trenować przed MŚ, a reszta może lecieć do Sapporo (ewentualnie Ziobro niech też zostanie).

Re: Zakopane 2017

To kto leci do Sapporo? Bo ja mam dostęp tylko do niemieckiego Eurosportu (BTW mają uboższe transmisje od naszej edycji). ~

Re: Zakopane 2017

Nie wiem, ale chcę, żeby Kamil pobił rekord zwycięstw pod rząd (aktualnie to bodajże 6), nie wiem jakie zwyczaje ma Horngacher. Z tych głównych "rywali" zagranicznych w PŚ to Krafta pewnie nie będzie po chorobie, Słoweńcy zawsze jeżdżą to Prevc będzie, a z Tande niewiadomo, ale ostatnio Norwegia chyba tak jak my kadrę B wysyłała. Ogólnie w ostatnich latach to tam jest rywalizacja japońsko-słoweńska.

Re: Zakopane 2017 [update]

Wczoraj po wysłaniu posta skojarzyłem, że FIS zmienił kalendarz zawodów i przed Sapporo będą konkursy w Willingen i Oberstdorfie (może na mamucie Prevc odpuści) i dopiero Japonia i Korea. A to piszę właściwie tylko dlatego, że jak się dowiedziałem Horngacher chce zabrać do Azji najmocniejszy skład, więc już wstępnie wiadomo.

Re: Zakopane 2017 [update]

THX ~

Znalazłem, że przed Dalekim Wschodem są jeszcze dwa tygodnie w Europie (drużynowy w Willingen mi przepadnie ~), ale wypowiedzi o składzie już nie. Rodzi się pytanie, czy zabawy ze zmianą czasu przed MŚ to dobry pomysł. Hmmm, zobaczymy.

Re: Zakopane 2017 [update]

Na MŚ w Lahti, będę też mocno trzymał kciuki za Justynę Kowalczyk

Justyna Kowalczyk

Najlepsza w biegu łączonym w koreańskim PjongCzang, gdzie za rok zimowe IO. Brawo, forma rośnie

Re: Justyna Kowalczyk

Jest kilka "ale" ~, ale i tak się cieszę. ~
Szacun, chapeau bas, live long and prosper, bo, kruca bomba, Mistrzyni zasługuje!

Re: Zakopane 2017

Kot wczoraj skakał bardzo dobrze. Mamy najsilniejsza ekipe w historii, nie ma co panikować

Willingen 2017

Polska - 1 miejsce! BRAWO!

Re: Willingen 2017

Konkurs mocno loteryjny, bo wiatr się co chwilę zmieniał, ale trzeba przyznać, że gdy inne ekipy miały problemy z tylnym i spadali, to Stoch i Kot wytrzymali. Superowo i na dodatek w Niemczech

Komentatorzy też dziś w formie:
Polacy prowadzą w pucharze narodów, a dziś jeden: "dziś (Polacy) na czarno i zaatakowali jak czarne konie w tym konkursie".

xD

Re: Willingen 2017

Czyli wychodzi, że dzisiaj to powtórka loterii z wczoraj. Tylko bez tak szczęśliwego zakończenia. No nic, taki sport, że jak wieje, to śmiesznie się dzieje. ~
Szkoda Huli (32, skoczył dalej od Kota i Kubackiego ~), fajny awans Kota (25->13). Ale ogólnie całość bez sensu. ~

Oberstdorf 2017

Szczerze? Strasznie zmasakrowany konkurs. ~
Ja rozumiem wiatr, to, że latać na mamucie potrafi może z 15 ludzi na świecie i różne inne rzeczy. Ale zabawy z belką, to niech sobie w zaciszu robią, a nie ma wizji.
Cieszy Ziobro, trochę dziwi Kubacki, szkoda Huli, ale chyba jest na malejącej. Dobrze Kot (choć chyba nie ma układów z wiatem ~), fajnie Żyła. Stoch, w końcu nielotnik (póki co), bardzo równo.
Trochę martwi, w kontekście MŚ, rosnąca siła Niemców.

No nic, jutro powtórka i zobaczymy, co się przydarzy w Azji.

6

Niedziela. Jedna seria i 3 naszych w dziesiątce - super. Najlepiej Maciej Kot, szóste miejsce - brawo. A tak z zupełnie innej beczki, ale też o skokach Piotr Lisek skoczył 6 metrów o tyczce - rewelacja!

Re: 6

Ale napisz do końca, że przyjechał Lewandowski i wszyscy polecieli robić sobie z nim fotki, więc skakać nie było komu. ~

Poważniej, to troszkę szkoda wiatru i braku drugiej serii, bo różnie mogłoby być. Jedyny plus, to że na podium nie stali przypadkowi ludzie. Większa szkoda, to Schlierenzauer. ~:/

Dobrze, że Lewy nie pojechał do Poczdamu. Brawo Lisek! ~

Re: 6

No i gdyby Kamil wygrał miałby 1138 punktów w PŚ.

Re: 6

Wygrać by nie wygrał, ale byłby lepszy niż 9.
Z rzeczy zabawnych - Tande leci do Japonii tylko i wyłącznie dlatego, że i Stoch tam będzie. ~

Re: 6

I tak, tak, cyferki zauważyłem ~, ale kliknął mi się nie ten guzik co trzeba. ~:/

Re: 6

No akurat w pierwszym konkursie prawie każdy kolejny zawodnik w 2 serii obejmował prowadzenie (zwłaszcza Ci skaczący w pierwszej dziesiątce), a tam przytoczyłem nieaktualne luźne przemyślenia z soboty. A Tande niech leci i układa samolociki z papieru przed skokiem.

Sapporo 2017

Jupikajej, Kot _wreszcie_ wygrał! ~

Fakt, że razem z Prevcem (dla którego to była pierwsza wygrana od dłuższego czasu), ale to i tak znacznie lepiej, gdyby Kot tmiał mieć 0.1pkt mniej. ~
Reszta naszych też pięknie. Ziobro i Żyła w dziesiątce, Stoch ciut gorzej dzisiaj - 18, ale trafił na jakieś wertepy w powietrzu, Kubacki poprawił się w drugiej serii. Jedynie Hula nie dał rady wejść do 30. Chyba właśnie przegrywa szansę na MS.
W Pucharze Narodów zdaje się wygraliśmy, czyli super. ~

Kraft (więcej) i Tande (mniej) odrobili do Stocha, a to dowodzi, że koniecznie trzeba było lecieć do Japonii w najsilniejszym składzie. Młody Prevc, po rewelacyjnym początku sezonu, chyba właśnie dowodzi, że jest jeszcze za młody.

Drugi konkurs na Ōkurayamie dziś w nocy, czyli jutro o 2:00. Spać, czy nie spać, o to jest pytanie. ~

Re: Sapporo 2017

Nie śpij, będzie czyj opis przeczytać.

Re: Sapporo 2017

MZLP kazała nagrać, spać i ze sobą oglądać. A że decyduje o, yyyyy, obiedzie, to się z Nią zgodziłem. ~

Tak czy siak, jak każdy wietrzny konkurs, można było sobie rzucać kostką i na tej podstawie określać kto co osiągnie. ~:/ Sześciu naszych weszło do 50 (Kubacki wygrał kwalifikacje, Ziobro był piąty), trzech nie poradziło sobie z g.* warunkami. Rdzeń przetrwał i zawalczył. ~ Żyła po pierwszym skoku 19, w drugim miał podobny wynik, ale awansował na 12. Cieszy stabilność. ~Obronił swoje 10 miejsce w generalce, ale Prevc, który wraca do formy, go zje, może już w Korei. Jeśli Żyła chce zostać w 10, to musi atakować, a nie bronić. Kot trzeci po pierwszej kolejce w drugiej też nieźle, ale jednak Kraft to obecnie najsilniejszy rywal. Ostatecznie Kot spadł na najgorsze miejsce. ~ Stoch drugi po pierwszej nie dał w drugiej kolejce szans Wellingerowi i drugi raz w Sapporo słuchaliśmy naszego hymnu. ~ Trochę odrobił po wczorajszym wypadku i, oczywiście, nadal prowadzi. Ciekawe, czy w Korei uda mu się wejść do 10 z największą ilością wygranych. ~

Na koniec jedna uwaga, o sędziach z d.*. To nie może być tak, że np. Amman, który ładnie leci i ląduje z małym telemarkiem dostaje 17 za styl, a Tande _podpiera_ skok i dostaje... 16.5! A jakiś matoł daje mu 18! No bez jaj!

Hmmm, co ja zrobię z Koreą? Transmisje w środku tygodnia o durnych godzinach...

Re: Sapporo 2017

W kwestii 10 to Eisenbichler odpuszcza Koreę, więc jego Żyła może wyprzedzić, a z perspektywy czasu to pewnie na koniec poza 10 skończy Fettner.

Re: Sapporo 2017

Brawa dla chłopaków.

Re: Sapporo 2017

Co do Huli, to myślę że po prostu musi trochę na spokojnie potrenować i może jeszcze się na Lahti załapie. Poza tym brawa dla Kota, widać, że ma potencjał i jak tylko ustabilizuje głowę to może być w przyszłości naprawdę dobrze .
A jeśli zaś chodzi o spanie, to najgorzej będzie jak będą skakać PyeongChang - nie dość, że środek nocy, to jeszcze środek tygodnia
Trochę szkoda japończyków, a przede wszystkim Kasaiego

oj ucięło mi się ;)

co do Japonii - ostatnio w ogóle słabo im idzie, może to już czas zmienić trenera - ten Yokokawa tam jest odkąd pamiętam, więc może to już czas na zmiany...
A na mistrzostwach moim faworytem będzie Faith Arda Ipcioglu - Türkiye`nin mücadele!

Re: oj ucięło mi się ;)

On jest Fatih. ~ I faktycznie forma mu rośnie; ostatnio był dwa razy 12, u siebie w Erzurum.

Pjongczang 2017

Stoch 3 miejsce. Pięciu naszych w trzydziestce. Forma jest. Brawo.

Re: Pjongczang 2017

Z tą formą, to nie do końca. ~ Widać zmęczenie. Może syndrom dnia trzeciego (czy jakoś tak)?
MZLP stwierdziła "pierwszy rozczarowujący konkurs w tym sezonie". Jutro będzie lepiej. ~
A skocznie zacne. Szkoda, że po Igrzyskach nikt tam skakać nie będzie. Może by przenieśli do Szklarskiej, czy innego Karpacza? ~

Re: Pjongczang 2017

Dzisiaj było lepiej - Maciej Kot wygrał - brawo. Trochę gorzej Kamil - 6 miejsce. Dawid ósmy - brawo.

Re: Pjongczang 2017

Dobrze, że pierwszą kolejkę przedrzemałem. ~ MZLP przeszkadzała śmiechając nad przypadkami. Lanisek, Aigner, Boyd-Clowes w pierwszej dziesiątce? Wellinger, Stoch, Hayboeck pod koniec drugiej? ~ Na poważnie, to trochę szkoda Ziobry i Huli, choć ten drugi miał dwie szanse (i druga wyszła mu gorzej ~). Inna inszość, że były to pierwsze skoki na tej skoczni. Zero treningu, jeden skok kwalifikacyjny i konkurs, ale wszyscy mieli tak samo.

Na szczęście druga kolejka wyrównała co powinna. I przyniosła emocje. ~
Brawo Kot! Drugie zwycięstwo, tym razem samodzielne. Super awans Stocha (z 18 na 6 na normalnej skoczni), choć z drugiej strony... troszkę niepokoją nierówne skoki (jeden kupa, drugi super i tak kolejny raz). Stabilni Kubacki i Żyła (choć bez błysku, znów; wypadł z 10 w generalce ~:/).

A to co zrobił Wellinger! Wskoczył z 16 na 3! ~8O
No i Kraft, ma chłop ciąg. Siedem kolejnych konkursów na pudle, bez większych błędów. Szacun i to na tydzień przed MŚ.

Co do sensu wyjazdu do Azji - z punktu widzenia Pucharu - bardzo dobra decyzja. Stoch zarobił 213pkt, Kot 286; największy rywal - Kraft 300. Gdyby nasi nie pojechali, to Kraft miałby powiedzmy 360, w generalce 1280, a Stoch 1067 i byłby trzeci. Za to Kot mając 597 byłby +/- 8, zamiast prawie 4.
Nasi poznali skocznie i okolice, wiedzą, że michę trzeba zabrać ze sobą, a nie liczyć na koreański ryż z czymś, co się rusza. ~
A komu zaszkodziły zmiany czasu, to przekonamy się za tydzień. Wszyscy mieli tak samo. ~

Dwa tygodnie przerwy od Pucharu, bo będą MŚ w Lahti. Z naszych chyba bardziej Kot, niż Stoch. Z rywali Kraft, Wellinger, Prevc (stary). Drużynowo powinno być dobrze. Pierwszy raz. ~

MŚ Lahti 2017

Na całe polskie podium nadziei sobie nie robiłem, bo na MŚ taki przypadek zdarzył się tylko raz. 4 pierwsze miejsca tym bardziej, bo to zdarzyło się tylko raz w PŚ (bodajże koło 1980 i chyba w Sapporo), poza tym nie byłem przekonany do formy Żyły, u Kubackiego wierzyłem w dobry występ, ale szans na podium raczej nie miał. Ale na złoto Stocha/Kota miałem nadzieję.
Na zawodach okazało się, że byłoby dla nas znacznie lepiej, gdyby lista startowa wyglądała tak: https://zapodaj.net/917fe2c4734b2.png.html ale zamiast Kazacha, który był 41 w kwalifikacjach (nie wiem skąd się wziął na MŚ zamiast Zhaparowów). Tak czy inaczej, gdyby Kraft nie startował mielibyśmy tylko brąz, ale medal to medal. Oczywiście gratuluję całemu podium, naszym też (szczególnie Dawidowi). Zaskoczyli mnie dziś szczególnie Ito i Peier. Wczoraj w czasie konkursu kobiet spoglądałem co jakiś czas na wyniki, ale nie oglądałem. W miksie na podium pewnie będą: Austria, Niemcy i Norwegia. Forfang chyba wraca do czołówki i Norwegia może powalczyć o medal w drużynówce, Słowenia na większej skoczni chyba nie zaprezentuje się dobrze (choć nie tak tragicznie jak dziś), z Niemcami szanse na złoto mamy mniej więcej równe. Na dużej skoczni indywidualnie ciężko mi cokolwiek typować, ale Kraft i Wellinger to będzie dwójka głównych faworytów.
I pytanie do tych co oglądali w TVP: mam coś ze słuchem czy Szaran w pierwszej serii powiedział "Jebnieli Klimov"?

Re: MŚ Lahti 2017

Zauważyłeś , że sędzia Stochowi dał 17,5 za lądowanie a eisenbichlerowi 18,5 za zachwiane lądowanie. Gdzie tu sprawiedliwość?

Re: MŚ Lahti 2017

Not właśnie nie wyświetlali czasami, ale komentatorzy mówili. A ja skoki oglądałem za Małysza i nigdy nie miałem wrażenia, że noty tam są sprawiedliwe.

Re: MŚ Lahti 2017

Już przy okazji Sapporo pisałem o Ammanie, który wylądował z małym telemarkiem i dostał 17, a Tande _podparł_ lądowanie i dostał 16.5 (a nawet od któregoś 18!).
Z jednej strony mogło by być: wylądował, przeżył - skok zaliczony; podparł - minus 10m; rymsnął - skok niezaliczony. Z drugiej, hmmm, jest to jakiś smaczek i nagrodzenie tych, którzy ładnie skaczą. Ale musi być uczciwe, czyli matolskich sędziów wysyłać do kasowania biletów i odśnieżania parkingów. ~

Re: MŚ Lahti 2017

1. Brawo Kraft, dziś po prostu był najlepszy.
2. Bardzo dobry Wellinger.
3. Eisenbichler zawalczył w drugim skoku, szacun, choć oceny za technikę... ~

Nasi dzień mieli wczoraj. ~ W końcu rekord skoczni należy do Stocha.
Dziś dobre skakanie, które dało "najgorsze" miejsca. Stoch (4, 1.1pkt do 3, ale 8.3pkt do 1) lepiej ocenił swój pierwszy skok, choć to w nim zabrakło przynajmniej metra. ~ Kot (5, 7.4pkt za Stochem) prawie równo, ale IMHO bez świeżości. Kubacki (8) chyba nie wytrzymał ciśnienia w drugim skoku. Rozczarował Żyła (19), gdybając chyba lepiej było by postawić na Ziobrę. ~

Stoch skomentował: trzech Polaków w dziesiątce. ~
Niemcy (którzy już od ponad miesiąca wykazywali wzrost formy) mogli by odpowiedzieć: Niemców też trzech w dziesiątce, za to dwóch na podium. ~
A Austriacy: tylko dwóch w dziesiątce, ale jeden wygrał. ~

Może taki pstryczek w nos ciut wkurzy i nastawi naszych bardziej bojowo? W środę o 17:00 kwalifikacje na dużej. Konkurs w czwartek o 17:30. Za to w sobotę o 16:15 konkurs drużynowy.

Re: MŚ Lahti 2017

Justyna Kowalczyk - 10 km "klasykiem" - 8 miejsce.
Szkoda, liczyłem na więcej. Na pewno walczyła, dlatego - dziękuję.
1.Marit Bjoergen, 2.Charlotte Kalla, 3. Astrid Jacobsen

Re: MŚ Lahti 2017

Trochę szkoda, ale i tak szacunek dla Mistrzyni Justyny Kowalczyk.

Re: MŚ Lahti 2017

A nawet więcej...

Justyna jesteś kochana

Tak blisko, a tak daleko

Brawo Piotr Żyła! ~ Od dawna powtarzam, że ma szfunk i drugi raz w tym roku pokazał się od najlepszej strony.

1. Brawo Kraft.
2. Bardzo dobry Wellinger.
3. Piotr Żyłą Waleczny (wskoczył na podium z 6 z najdłuższym skokiem w turnieju).

Ale to nie koniec:
6. Maciej Kot (awans z 12)
7. Kamil Stoch (spadek z 4)
8. Dawid Kubacki (spadek z 5)

Po tych wynikach brak złota w drużynówce będzie sporym rozczarowaniem. To tylko sport, czasami losowy, ale jednak. Po pierwszej serii nasi byli na miejscach 4, 5, 6 i 12; po drugiej 3, 6, 7 i 8! Czterech Polaków w dziesiątce, ba! w ósemce!
No nic czekam na sobotę. ~

Aha, w klasyfikacji medalowej awansowaliśmy na 10 miejsce. ~

Re: Tak blisko, a tak daleko

Ba jeden w piątce! Brawo Piotrek! #Hehehe

Piotrki dwa.

Brawa dla Piotra!
Niestety nie oglądałem Ale konkurs drużynowy oglądam i trzymam kciuki.

PS
Piotr Lisek o którym pisałem wcześniej, że skoczył 6 metrów o tyczce, został halowym mistrzem Europy (5,85m) a Paweł Wojciechowski zajął 3 miejsce.
Brawo Piotr i Paweł.

Re: MŚ Lahti 2017

Pierwsza seria konkursu drużynowego - REWELACJA.
Czekam na drugą.

Re: MŚ Lahti 2017

Chciałem to samo napisać, ale wolałem po prostu oglądać ten konkurs - fenomenalna robota polskiej drużyny w I jak i w II serii. Czekałem lata na tego typu moment, czyli na mistrzostwo świata polskiej drużyny w skokach narciarskich. Słów brakuje na opisanie tego co reprezentanci Polski dzisiaj zrobili. Ogromna przewaga, osiem długich, równych, świetnych technicznie skoków. Patrząc na konkursy indywidualne byliśmy jednym z kandydatów do złota, ale dzisiejszym wynikiem polscy reprezentanci dosłownie zmiażdżyli konkurencję ogromną przewagą punktową. Bardzo się cieszę, a póki co wracam do oglądania relacji w TV. ;p

Re: MŚ Lahti 2017

WOW
MIAZGA
BRAWO!!!

Re: MŚ Lahti 2017

Ślicznie. ~

Brawo nasza czwórka! Brawa dla Piotra Żyły, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Kamila Stocha. ~ Nawet wiatry w drugiej serii im nie przeszkodziły zdobyć to, co kroiło się od początku sezonu czyli Drużynowe Mistrzostwo Świata w skokach narciarskich.
Zaimponował mi Kubacki, który wytrzymał zabawy z belką, przerwę i trzy podejścia do skoku. Szacunek, zwłaszcza, że odrobił przewagę, którą "ciut" stracił Żyła. Ale wszyscy skakali dobrze, nawet jeśli z zachwianiami. ~ Prowadzenie od pierwszego skoku Żyły, do ostatniego Stocha. ~

Na drugim miejscu Norwegowie dzięki odjechanemu skokowi Forfanga. 138m i rekord skoczni. Ale nie tylko, już w indywidualnym widać było, że mają "ciąg na bramkę" i prezentują się lepiej, niż inni (oprócz Polaków). Z drugiej strony to raczej durne, że po skoku na 138m obniża się belkę o dwie pozycję i reszta skacze dobre 30m krócej, czego żadne 9pkt nie wyrówna.

Na trzecim miejscu Austriacy, dla których dobrze pracował dwukrotny Mistrz Świata - Kraft.

Na czwartym miejscu Niemcy, których drużyna przed Mistrzostwami prezentowała się bardzo dobrze, ale w konkursie popełniła za dużo błędów.

Super, można świętować oglądając najlepsze Gwiezdne Wojny, czyli Gwiezdne Wojny. ~

Re: MŚ Lahti 2017

Nasi znów skakali równo, nikt nie zawalił. Norwegom utrudnił życie Fannemel, Austriaków zawiedli Hayboeck i Schlierenzauer, Niemcom zawalił Leyhe.

Re: MŚ Lahti 2017

Można? Można! Brawo Chłopacy!

Re: MŚ Lahti 2017 - podsumowanko

Ogólnie po mistrzostwach umiarkowany optymizm - z jednej strony złoto w drużynie, z drugiej - tylko jeden, brązowy, medal indywidualny. Mistrzostwa były dobrze zorganizowane, mało błędów w komputerach (poza tymi dwudziestkami od Austriaka w konkursie na dużej skoczni dla kilku skoczków), a wiatry też jakoś nie po fińsku .
Zarówno zwycięstwa indywidualne, jak i drużynowe w pełni zasłużone, (chociaż noty Krafta za ostatni skok drugiego konkursu... )
Szkoda tylko, że równolegle do mistrzostw miały miejsce także Zimowe Igrzyska Azjatyckie, gdzie pojechali Koreańczycy, Chińczycy, oraz główna kadra Kazachstanu, co zmniejszyło nieco ilość różnorodnych nacji, którym zawsze kibicuję. Poza tym szkoda, że mój faworyt, Ipcioglu, jak i żaden z tych rezerwowych Kazachów, nie załapali się do konkursu głównego (bo że taki Nezhborts czy Sarkisani się nie załapią było jasne, ale myślę że Fatih miał potrzebne do tego umiejętności). No ale nic, za rok Igrzyska, może znów zobaczymy kilku ciekawych ludzi .

...

Można mówić, że jeszcze rok temu bylibyśmy w siódmym niebie po takich wynikach, a w czasach Małysza to byłby w ogóle kosmos (no może tylko Małysz na 4. miejscu byłby zawodem ).

Ale biorąc pod uwagę świetną formę naszych skoczków z tego sezonu, to niestety miejsce Stocha jest raczej porażką, a miejsce Kota co najmniej brakiem spodziewanej niespodzianki, na którą wszyscy liczyli

dobra robota!

Szkoda, że nie ma medali, ale nasi reprezentanci pokazali się z naprawdę fenomenalnej strony! Jeszcze 10 lat temu to każdy by brał w ciemno czwórkę Polaków w II serii na mistrzostwach świata i to jeszcze na takich miejscach. Wracając do medali, nie zapominajmy, że to nie ostatni konkurs skoków narciarskich na tych MŚ.

Kraft wygrał w pełni zasłużenie, ma chłopak power i to widać. Sądzę, że jego dominacja w klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata jest wielce prawdopodobna.

Żałosna jednak była grobowa wręcz atmosfera w głosach oraz w samych komentarzach komentatorów na TVP. Wstyd, brak medalu przy takich dobrych miejscach uznali za olbrzymią porażkę, a nazwanie tego "zimnym prysznicem dla skoczków" (czy jakoś tak podobnie) to już w ogóle nieprofesjonalizm jak dla mnie. Podobnie jak klasyczne dla polskiego podwórka dzielenie skóry na niedźwiedziu, tj. medali przed zawodami, jakby sport miał mieć oparcie w suchych obliczeniach matematycznych. Podejścia Wojciecha Fortuny i jego telefonu do ojca Kamila Stocha nawet nie skomentuję, zostawię tylko link, żeby każdy mógł sobie poczytać i sam ocenić taką postawę http://eurosport.onet.pl/zimowe/skoki-narciarskie/wojciech-fortuna-w-sobote-stochowi-zagraja-mazurka-dabrowskiego/nhf8dz

SUPER !

No, nareszcie medal! Piotr Żyła oddał dwa bardzo dobre skoki, a drugi to już w ogóle była petarda. W pełni zasłużył na ten medal no i także brawa dla trenera, Stefana Horngachera, który przekonał Piotra Żyłę do skorygowania swojego charakterystycznego stylu. I to pomogło, skacze bardzo ładnie i równo, co dzisiaj między innymi zapunktowało. Niesamowicie się cieszył, a jego reakcja na 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w Lahti 2017 była naprawdę wzruszająca.

Pozostali skoczkowie także fenomenalnie się spisali. Miejsca w czołowej dziesiątce, tj. 6, 7 i 8. Fenomenalna robota!

Stefan Kraft jak to Stefan Kraft w ostatnich konkursach - niemalże bezbłędnie. W pełni zasłużone zwycięstwo. Coś czuję, że jego mistrzowska forma może okazać się warta także zwycięstwa w Pucharze Świata.

Wracając, no, to mamy jeden medal w skokach indywidualnych. Teraz nasi reprezentanci muszą się przygotować na sobotni konkurs drużynowy. Patrząc na dotychczasowe skoki Polaków sądzę, że polska drużyna jest jak najbardziej jednym z najpoważniejszych kandydatów do złotego medalu.

Rower 2017, czy jakoś tak

Raw Air to eksperyment, który nie jest kopią TCS, ale za to ma IMHO błędy w założeniach.

Ogólnie niby jest fajnie i ciekawie. Pod koniec sezonu, gdy tylko najlepsi mają jeszcze siły (albo źle ustawili przygotowania i dopiero teraz zaczynają mieć parę ~), w Norwegii, w 10 dni rozgrywanych jest 6 konkursów: 4 indywidualne z kwalifikacjami i 2 drużynowe. Intensywnie, a nawet bardzo. W Raw Air 16 skoków jest ważnych (4x kwalifikacje, 4x2 indywidualne, 2x2 drużynowe), bo liczone są _wszystkie_ skoki. Oznacza to, że nawet pierwsza dziesiątka PŚ też się musi starać w kwalifikacjach (chyba, że RA ma gdzieś lub już się w nim nie liczy ~). Punkty w Raw Air, tak jak w TCS, to noty za skoki. Czyli każdy skok ma znaczenie i raczej powinien być dobry. ~

Fajnie? Jasne! Ale... IMHO nie do końca. Z kasy (bo o to loto ~) w Raw Air eliminowani mogą być nawet wyśmienici zawodnicy, którzy nie mają drużyny (np. Ammann, no dobra, nie dzisiejszy ~ lub nawet bardzo dobrzy, którzy nie załapali się do swojej drużyny (np. Schlierenzauer lub Ziobro ~). Z drugiej strony to wszystko raczej dorośli ludzie, więc wiedzą w co się pakują.

Oczywiście są to jednocześnie normalne konkursy Pucharu Świata.

A teraz wyniki. Na początek weekend w Oslo na skoczni Holmenkollbakken.

Prolog RA z wczoraj (czyli kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego) wygrał Wellinger, drugi był najstarszy Prevc, później dwaj Niemcy Freitag i Eisenbichler, i dopiero piąty był Kraft (ciut niespodzianka). Nasi nieźle. Kot 6, Żyła 7, Kubacki 8 i Stoch 10, ale to sugerowało, że Niemcy (mimo, że Leyhe był "dopiero" 15) w drużynowym będą groźni. Aha, 14 był jeszcze Ziobro, ale że się nie załapał do drużyny, to w RA już się nie liczy. Hula nie przeszedł kwalifikacji, a Murańkę odstrzelili sędziowie. Tak, czy siak 5 naszych w piętnastce! ~

Dzisiejszą drużynówkę jako Puchar Świata wygrali Austriacy, głownie dzięki Kraftowi, który odskakiwał w swojej grupie i Hayboeckowi (mimo, że ten przegrał z Żyłą ~). Na drugim miejscu Niemcy, ciut fuksem, bo z nami wygrali jedynie o 0.5pkt, a w dwóch skokach ich zawodnicy prawie siedzieli na nartach przy lądowaniu... Z drugiej wystarczyłoby, aby nasi ciut lepiej skakali, zwłaszcza w pierwszej serii. ~ Baaardzo dobry Żyła, dwa równe dalekie skoki, przyzwoity Stoch (przesunięty do drugiej grupy), zbyt nierówny Kubacki i pechowy Kot, któremu w pierwszym skoku zabrakło powietrza w końcówce, choć i tak sam się przyznał, że spóźnił odbicie.

Za to w RA wygrał Kraft (coraz bardzie wygląda na to, że tylko sraczka może go zatrzymać w zdobyciu Kuli ~), drugi był... Żyła!, trzeci Hayboeck, czwarty Prevc, piąty Tande. Nasi 8 Stoch, 15 Kot i 17 Kubacki.

Po trzech skokach w RA prowadzi Kraft (404.3), drugi Prevc (395.2), trzecie Wellinger (392.7), czwarty Żyła (392.2) ~ i piąty Hayboeck (384.1).

Jutro indywidualny konkurs PŚ, w którym będzie pięciu naszych. Do RA też się liczy (oprócz np. Ziobry i Schlierenzauer).

A się rozpisałem... ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

16 skoków, czyli 2x tyle co w drużynówce. Zatem zdecyduje proporcja skoków dobrych, wybitnych i nieudanych
Wellinger "wygrał" kwalifikacje, a Kraft drużynówkę, ale dla PŚ najważniejsze będą wyniki w konkursach indywidualnych i ile komu zostanie na nie pary. Choć zdziwię się, jak Kraft nie sięgnie po Kulę.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Tak mało wiedziałem o Raw Air - dzięki za info.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Proszę bardzo. ~

No to dzień trzeci. Dla nas kiepski. ~ W pierwszej serii dobry Stoch (5) i Żyła (9), Kubacki (16) na swoim poziomie i kiepsko Kot (25). W drugiej serii rewelacyjny Kot, którego 125.5m pozwoliło na awans z 25 na 11, choć jeszcze lepszy był Forfang - 129.5 i awans z 26 na 10! Kubacki podobnie jak w I serii i ostatecznie na 23 miejscu. Żyła w kiepskich warunkach wyciągnął co się dało i obronił 9 miejsce. Stoch... może coś nie tak z odbiciem, choć mi się wydawało, że po prostu dostał podmuch i ratował się przed ciężkim BUM, tylko 114.5 i spadek z 5 na 22. ~

Wygrał odjechany Kraft (prawie 9pkt przewagi), drugi Wellinger, trzeci Eisenbichler, czwarty niespodziewanie Ito, piąty Stjernen.

W Pucharze Świata zmiana na pozycji lidera, z 60 punktów straty Krafta do Stocha, dzisiejsze wyniki dały mu 31 punktów przewagi. A przy jego obecnej formie... czy pisałem już o rozwolnieniu? ~ Kot przeskoczył młodego Prevca, ale sam dał się wyprzedzić Wellingerowi i nadal jest na 5.

W RA Kraft umocnił się na prowadzeniu. Wellinger jest drugi (-20.5), Eisenbichler trzeci (-49.5), Żyła czwarty (-52.4) i Prevc piąty (-58.1).

Jutro cyrku ciąg dalszy, przenosimy się do Lillehammer na skocznię Lysgaardsbakken. O 17:30 kwalifikacje (zaliczane w RA) do indywidualnego konkursu we wtorek o 17:00.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Stoch mówi, że to nie był wiatr, tylko ma problemy z pozycją w locie.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Może być. Ze standardowego ujęcia wyglądało na spokojny lot i gibnięcie. Z ujęcia "na wprost" widać było, że leci ciut krzywo i to się pogłębia. Do wywiadów już nie dotrwałem, bo dziś komentatorzy tak mnie wq.*, z MZLP oglądaliśmy praktycznie bez dźwięku, a po dekoracji zmieniliśmy kanał. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

W przyszłym tygodniu będę zarobiony więc nie zobaczę
Ale będę trzymał kciuki za naszych
Dodam jeszcze, że ładnie biegła Justyna - 6 miejsce na 30km "klasykiem".

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

To czytaj. ~

Nasi w kwalifikacjach, które zaliczane są do RA, raczej kiepsko. ~ Choć jako drobne usprawiedliwienie trzeba wziąć pod uwagę wiatr, który kręcił. Kubacki w kiepskich warunkach 108m, 53 miejsce i nie załapał się do jutrzejszego konkursu. Reszta ciut lepiej: Murańka 41, Ziobro 38, Hula 31, Stoch... 25! (inna inszość, że w gównianych warunkach, trzy razy ściągany był z belki; Tande, który skakał chwilę wcześniej - 51, ale obaj i tak mieli PQ), Kot 12, Żyła 10. Zatem mamy 6 w jutrzejszym konkursie, ale wszyscy maja yzadyszkę. Oprócz Żyła, którego skok był całkiem dobry, uwzględniając belkę i wiatr - 131.5. Dla porównania Wellinger 131.0 z belki niżej był 4.
Kwalifikacje wygrał Eisenbichler (140.5m), drugi Freitag, trzeci Kraft (130.5), czwarty Wellinger, piąty Johansson (137.5, ale przynajmniej dwie belki wyżej).

W RA prowadzi Kraft, drugi Wellinger, trzeci Eisenbichler, czwarty Żyła, piąty Stjernen.

Jeśli nasi się nie ogarną, to mogą polecieć w Pucharze Narodów. Austriacy tracą raptem 245pkt, a Niemcy 295. Byłoby szkoda. ~

Jutro konkurs indywidualny w Lillehammer.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Wiało, przełożyli, przestało (prawie).
Murańka raczej słabo. Hula - rewelacja. Ziobro - b.dobrze. Jernej Damian wykonał lot akrobatyczny (ależ mógł grzmolnąć!) i konkurs odwołano.
Zatem pierwsza edycja Raw Air będzie miała max 14 skoków, choć jeszcze niby kombinują, aby wcisnąć coś dodatkowego do Trondheim lub Vikersund.

Jutro Trondheim, o 17:30 kwalifikacje do indywidualnego w czwartek. Oczywiście kwalifikacje są zaliczane do RA.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Warto wspomnieć, że jak Damjan prawie się zabił to jeszcze puścili Ziobrę i dopiero odwołali (próba pomocy Austrii w PN?). Szkoda Huli, nie sądzę żeby się poprawił (zwłaszcza, że pewnie już tylko Trondheim i loty). Dzisiaj w Lillehamer jeszcze gorzej, kwalifikacje też mogą przełożyć. Jutro by były kwalifikacje i konkurs to mogliby dać drugi konkurs w Vikersund nawet w poniedziałek. Anulowanie konkursu zwiększa szanse Kamila, bo w dłuższej rywalizacji nie ma szans, a teraz może wystarczyć jeden błąd Krafta, który zostanie dobrze wykorzystany.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

A jednak na piątek wepchnęli do kalendarza. Czyli Kot teoretycznie znowu ma szanse na Puchar Świata. A żonie Huli zbliża się termin porodu, więc skończył sezon.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Zdaje się, że konkurs w piątek będzie zaliczany do PŚ.
Zatem program na weekend na skoczni mamuciej w Vikersund wygląda tak:
- Piątek: 16:30 konkurs jednoseryjny (co goopie jest ~) dla wszystkich zgłoszonych, a tych ostatnimi czasy jest koło 70, może na mamucie będzie mniej; RA/PS.
- Sobota: 14:15 zamiast serii próbnej przed drużynówką odbędzie się prolog RA, czyli kwalifikacje do indywidualnego konkursu w niedzielę. Potem od 16:15 normalny konkurs drużynowy PŚ, w którym indywidualne punkty liczone będą do RA.
- Niedziela: 14:15 konkurs indywidualny RA/PŚ.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Trondheim, prolog, czyli kwalifikacje do jutrzejszego konkursu indywidualnego. Ostatniego na dużej skoczni (+/- K120) w tym roku. Od piątku tylko mamuty.

Rano wiało i padał deszcz, w efekcie kombinatorzy nie poskakali. Po południu wiatr ciut się uspokoił, deszcze przeszedł w śnieg i rozpoczęto zmagania. Udało się rozegrać jeden trening i prolog/kwalifikacje; z mniejszymi lub większymi przerwami.
Stefan Hula wrócił rodzić i skończył sezon. ~
Klimek Murańka przyzwoicie, 125.0 i 25 miejsce. ~
Janek Ziobro niezbyt dobrze, 119.0, 51 i jutro go nie zobaczymy.
Dawid Kubacki ledwo, ledwo, 118.0 i ostatecznie przedostatni, który się zakwalifikował.
Piotr Żyła ślicznie (dużo pkt za styl), ale niezbyt daleko 126.5 i 16 miejsce.
Dwaj nasi PQ bardzo fajnie. ~
Maciej Kot 130.5 i 10 miejsce.
Kamil Stoch 139.0 i... pierwsze miejsce. ~

Z ciekawostek: Schlierenzauer wchodził na belkę, schodził, była dłuuuga przerwa z uwagi na padający śnieg i odpuścił sobie skakanie. Jutro go nie będzie, a w RA i tak niczego nie stracił, bo nie było go w drużynie. W kwalifikacjach nie skakał młody Prevc (PQ), ale on i tak wszystko ma gdzieś. Za to to, że nie skakali Fettner i Hayboeck było dla mnie niespodzianką. Do prowadzących w RA mieli ok. 50pkt straty, a teraz raczej się nie liczą. Czyżby dzień odpoczynku i próba ataku w Pucharze Narodów? ~

Kraft lipa, 120m i 27 miejsce. Zatem w RA zmiana lidera, bo Wellinger (dziś trzeci) nie odpuszcza.
1. Wellinger
2. Kraft -7.1
3. Eisenbichler -24.7
4. Stjernen -35.7
5. Prevc P. - 52.4

Żyła spadł na 7 (-58.9), Stoch wskoczył na 10 (-80.3), Kot na 11 (-82.8).

Jutro cyrku ciąg dalszy. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Dwa w jednym, bo wczoraj jakoś nie miałem kiedy klikać. ~

Wczoraj ostatni start na dużej skoczni.
Z naszych tylko w pierwszej serii zobaczyliśmy Murańkę (123m i 34 miejsce) oraz Kubackiego, któremu Trondheim cosik nie leży (123.5 i 37). Pozostali: Kotowi nie poszło (126, 22), Żyła tak sobie (128.5, 16) i fajnie Stoch (139.5 - druga odległość i 4 miejsce; za Eisenbichlere 141, ale prawie siadł na zeskoku - oczywiście 18pkt za styl ~:/).
W drugiej serii Żyła zamienił się z Kotem. Ten pierwszy 125.5 i spadł na 23 miejsce ~, a drugi 129.5 i awans na 13. ~
W czołówce Stoch 137, ale spadł na 5 miejsce tracąc odrobinki punktów do Eisenbichlera (który znów prawie siadał na śniegu). Na pudle Wellinger, drugi Stjernen i rewelacyjny Kraft, który po kiepskim prologu dzień wcześniej, nie dał szans rywalom. W drugim skoku machnął 142.5m (0.5m do rekordu skoczni) w dobrym stylu wyrabiając 7.7pkt nad resztą.

W generalnej:
1. Kraft 1430
2. Stoch 1334 (teoretycznie nawet wygrywając wszystko do końca może nie zdobyć kulki)
3. Tande 1181 (któremu coraz gorzej idzie)

W Pucharze Narodów bronimy się:
1. Polska 4826 (dziś we trzech)
2. Austria 4638 (-188)
3. Niemcy 4609 (-217)

W RA znów zmiana lidera:
1. Kraft
2. Wellinger -5.3
3. Eisenbichler -30.9

Stoch awansował na 7 (-90.1), Żyła osunął się na 9 (-109.3), Kot trzyma się na 11 (-122).

Dzisiaj miał być jednoseryjny konkurs za Lillehammer, ale w Vikersund też wiało i start odwołano. Pokombinowali i w nocy (bo skończyło się trochę przed 22) rozegrano trening i prolog/kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego.
Trening wygrał Kraft (221.5) przed Stjernenem i Fettnerem. Nasi: Stoch (194, 7), Żyła (191, 11), Kot (178, 22), Kubacki 26, Ziobro 33 i Murańka 59. Nie wyglądało to najlepiej.

Prolog:
Murańka 150.5 i 58 miejsce - bez kwalifikacji. Ziobro 174 i 46 - bez kwalifikacji. Kubacki ładne 202 i 18 - wszedł. Kot eleganckie 206.5 i 7 - i tak miał PQ, bo jest 10 w generalce lotów. Żyła... 147m i 62 miejsce - na szczęście zakwalifikował się 9 miejscem w generalce lotów. Tak czy siak tylko 107.4 pkt. do RA. ~
Pierwsza piątka w kolejności miejsc, bo skakali inaczej. ~
5. Eisenbichler 213.5m i 200.6 pkt.
4. Hayboeck 213.5m i 202.9 pkt.
3. Prevc, ale Domen 220.5m i 207.6 pkt. Widać "odpoczynek" w Planicy daje efekty. ~
2. Wellinger 213 i 214.1 pkt. Skakał po Stochu z obniżonej o 2 pozycje belki - z 12. Dobry jest...
1. KAMIL STOCH ~ uwaga uwaga: 226m i 216.9 pkt. Oby tak jutro. ~

Kogo tu nie ma? Tandego (12 belka) - jedynie 182.5 i 169.9 oraz lidera lotów - Krafta (też 12 belka) - "tylko" 197m i 184.8 pkt.

W Raw Air znów zmiana lidera:
1. Wellinger
2. Kraft -20
3. Eisenbichler -39.1

Stoch awansował na 5 (-82, czyli 42.9 pkt. od 10tys. € ~), Kot awansował na 8 (-134), Żyła poleciał na 15 (-210.7).

Jutro konkurs drużynowy w lotach, zaliczany indywidualnie do RA. Drużyna trochę nam się sypie, Stoch pewnie i stabilnie, pozostali potrafią zrobić i dobry, i kiepski skok na mamucie w Vikersund.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Ale zawody! Kto nie widział, niech żałuje, bo mamut w Vikersund pokazał jak ciekawy i emocjonujący może to być sport. ~

W trakcie serii próbnej wiało, belka wędrowała w górę i w dół, Kubacki kiepsko, Kot niewiele lepiej, Stoch zrezygnował. A Żyła... Żyła wygrał trening i machnął rekord Polski, od tego momentu wynosił on 242m! ~

A w samych zawodach było jeszcze lepiej. ~ Choć nie od początku, bo po skokach 10 zawodników z pierwszej grupy (nie skakali tylko Hayboeck i Żyła), co trwało prawie godzinę, przerwano zawody i zresetowano konkurs. Nie wszyscy byli z tego zadowoleni. Po wznowieniu skaczący jako ostatni w grupie Żyła poprawił swój dzisiejszy rekord Polski - 245.5m, co dało nam 2 pozycję. W drugiej grupie Kubacki ładne 210m. Za to Johansson zaszalał! Ustane 252m było nowym rekordem świata! ~8O W trzeciej grupie Kot rewelacyjne 245.5m! Fajnie pokazał ile zabrakło do rekordu Żyły. ~ W ostatniej grupie Kraft pokazał kto tu rządzi. Dyskusyjnie ustane 253.5m stało się najnowszym rekordem świata! ~8O Stoch skakał po dłuższej przerwie z obniżonej belki i uzyskał bardzo dobre 230m. Norwegowie, my, Austriacy. Blado w tej serii wypadli Niemcy, bardzo fajnie Słoweńcy, ale mamuty to ich specjalność. Do drugiej serii weszli Helweci, co dało możliwość oddania dwóch równych i bardzo ładnych skoków Ammannowi. ~

W drugiej serii wiatr się odwrócił i teraz przeszkadzał. Co prawda 192m Żyły wyprowadziło nas na pierwsze miejsce, ale okazało się najkrótszym skokiem naszej drużyny. W drugiej grupie Kubacki 194.5m, ale tam Johansson (238m) odzyskał prowadzenie dla Norwegów. Trzecia grupa i świetne 238.5m Kota dało sporą przewagę na Austrią i niewielką stratę do Norwegów. W ostatniej grupie Kraft 244m, co pozwoliło mu wygrać nieoficjalną klasyfikację indywidualną (zaliczaną do RA). Stoch 243m, drugie miejsce i pogroził Norwegom. ~ Ostatni Stjernen skakał z belki obniżonej o dwie pozycje i w lepszych warunkach. Aby zapewnić zwycięstwo drużynowe musiał skoczyć ~210m, a skoczył 242 dowodząc, że Norwegowie byli dzisiaj zdecydowanie najlepsi.

Rekordy świata, Polski, życiowe różnych zawodników, zepsute skoki, skoki wyciągane prawie z lądowania, emocje do samego końca. Rewelacja! ~

Wyniki konkursu drużynowego:
1. Norwegia
2. Polska -34pkt
3. Austria -107.2pkt
4. Słowenia -148.6pkt
5. Niemcy -267.4

Zwiększyliśmy swoją przewagę nad Austrią (do 238pkt) i Niemcami (do 367pkt) w Pucharze Narodów. ~

Indywidualnie (co ma znaczenie w RA):
1. Kraft 451.4pkt
2. Stoch 442.1pkt
3. Wellinger 433.6pkt
4. Stjernen 425pkt
5. Johansson 410.8pkt
Pozostali nasi Kot (7, 403.8), Żyła (16, 360.1) i Kubacki (20, 332.6).

W Raw Air lider się obronił ~
1. Wellinger
2. Kraft -6.2
3. Stoch -73.5 (awans z 5)
4. Stjernen -73.8
5. Prevc Peter -122.2

Kot utrzymał 8 (-163.8), Żyła utrzymał 15 (-284.2), Kubacki jest 19 (-480.3).

To mamut i wszystko jest jutro możliwe, ale chyba pierwsza dwójka podzieli między siebie 60 i 30 tys €, a druga zawalczy o 10. Emocje gwarantowane, o ile wiatr nie odwoła konkursu, który ma być rozegrany po 14tej.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Kot 244,5.
Norwegowie byli najlepsi, bo Wąsacz Johansson miał swój wielki dzień - wszyscy pozostali Norwegowie mieli skoki słabsze od Polaków, w rywalizacji "po 3" Polska wygrywała o 44 punkty.
Z drugiej strony sam Schlierenzauer stracił do Kota 110 pkt...

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Ale zawody! Kto nie widział, niech żałuje... [2]

Niewiele brakowało i... bym żałował
Na szczęście szybki telefon do organizatorów i zresetowano konkurs

Uwielbiam loty na mamutach. Zawsze czekałem na Planicę i rekordowe skoki (piękne okoliczności przyrody). Teraz będę czekał też na Vikersund (okoliczności przyrody gorsze, ale jak można ponad 250 metrów skakać to warto).
Szkoda, że Kot się "wystrachał", bo to on byłby teraz rekordzistą naszego kraju.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Dokładnie przecież mógł zrobić jak Bickner dzisiaj w 2 serii.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

2x racja.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

U Kevina wszystko w porządku, tak pisał na twitterze.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Ale, jednak lepiej poprawić życiówkę niż nie wylądować próbując pobić rekord kraju (choć Bickner go dziś i tak 2 razy poprawił).

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Jeszcze nikomu się nie udało oszukać grawitacji, ale jak połączymy siły to może nam się uda.

BRAWO DLA STOCHA!

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Skoro wróciłeś, to nie będę pisał relacji. ~ Tylko kilka uwag.

BRAWO Stoch, piękne i spokojne loty, dziś pierwsze miejsce i drugie miejsce w RA. ~
BRAWO Kasai, to jest człowiek z innej bajki. Drugie miejsce i życiówka (241.5m). ~

Znów sporo rekordów (Ameryki i USA - Bickner 244.5m; Azji i Japonii - Ito 243; Szwajcarii - Ammann 239.5; Włoch - Insam 217.5) i życiówek. Z drugiej strony Bicknerowi chyba latanie za bardzo się spodobało. W drugiej serii chyba nie chciał lądować i w efekcie nieźle grzmolnął.

A to co się działo w końcówce? Super. ~ Kraft pokazał klasę, bo mógł walnąć w bulę, ale ustabilizował lot i dociągnął do 215m. Choć w tym momencie wydawało się, że oddał zwycięstwo w RA na rzecz Wellingera, prowadzącego po pierwsze serii. A Wellinger... wylądował na 166m! Był 18 w konkursie i trzeci w RA! Jeden skok wart 50, a na pewno 20 tys. €.

Dla porządku wyniki:
1. Stoch
2. Kasai
3. Hayboeck
Kot 14, Kubacki 17, Żyła 23.

Wyniki Raw Air:
1. Kraft
2. Stoch (-25.5)
3. Wellinger (-46.8)
Kot 7 (-195.2), Żyła 14 (-367.8), Kubacki 18 (-526.7)

Puchar Świata:
1. Kraft
2. Stoch (-31)
3. Tande (-284) nie zyska, nie straci
Kot 5, ale depcze mu po piętach Prevc, Domen; Żyła 11 i Kubacki 18.

Do końca sezonu tylko trzy konkursy w Planicy, dwa indywidualne i jeden drużynowy, czyli tylko loty. Mała kulka w lotach:
1. Kraft
2. Stoch (-56)
3. Wellinger (-72)
Kot 10, Żyła 11, Kubacki 20.

Za tydzień będzie ciekawie. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

BRAWO Kasai [2]
(podziwiam go, pamiętam jak kiedyś skakał - narty miał równo z głową albo nawet lekko za).

Dzięki za relacje

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Teraz to młody Prevc tak lata, czasami prawie wygląda, jakby rękami łapał z tyłu dechy. ~ No ale u niego (jak dla mnie) wygląda to, hmmm, nerwowo. A Kasai zawsze latał elegancko. ~

Z innej beczki, to MZLP zwróciła mi wczoraj uwagę, że RA skończyło się identycznie jak TCS. W obu przypadkach prowadzący młody zawodnik coś zawalił w ostatnim skoku i spadł na trzecie miejsce; wygrywał ktoś bardziej doświadczony z drugiego miejsca; na drugie wchodził ktoś trzeci. Namieszałem? ~

A proszę bardzo. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Sprawy prywatne sprawiły, że nie miałem czasu na śledzenie konkursów na mamutach, które też bardzo lubię. Czytając jednak artykuły ogólnie o konkursie w Vikersund mogę powiedzieć, że żałuję ich nieoglądania w pełni, ale niektóre skoki widziałem.

Też miałem tak, że zawsze czekałem na zawody w Planicy, ale teraz jak tak patrzę to Vikersund chyba ma ambicje do zostania skocznią, na której są najdłuższe skoki. Widać to chociażby po tendencji do bicia rekordów świata w długości skoku (czy lepiej: lotu).

Rekord Polski I Puchar Narodów.

Kamil pobił rekord polski- 251,5 m. Jednak chyba go podparł. To pokazuje jacy są sędziowie. Co o tym sądzicie?
Ale najważniejszą informacją jest to , że Polska zdobyła puchar narodów. Niemcy i Austria tracą za wiele punktów aby nas dogonić.

Brawo Polacy!

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Twierdzisz, że Hayboecka, Fettnera i Krafta nie stać na jutrzejsze potrójne zwycięstwo ex eaquo, gdy 5 naszych zdobyło bardzo mało punktów?

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Nawet jak wszyscy Austriacy będą na podium to nas nie dogonią. Tracą do nas 276 pkt.

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Chyba, że wszyscy wygrają z taką samą notą.

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Albo jak zwycięży ex aequo pięciu Niemców a naszych pięciu zdyskwalifikują.

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

To jest chyba tylko jedyny scenariusz na wygranie z Polakami XD

Rekord?

Piękny skok Stocha, ale właśnie, jak to jest z podpórkami?

No bo ręką ziemi nie dotknął, tylko trochę przejechał dupą. Nie wiem co mówią w takim razie zasady - jest rekord skoczni, czy nie?

Re: Rekord?

Nie powinno być. W notach nie uwzględnili, ale rekordu mogą nie zaliczyć.

Re: Rekord?

Zasady mówią, że za każde dotknięcie czy to reką czy pośladkiem nie ma uznanego rekordu.

Re: Rekord?

Aczkolwiek w oficjalnych wynikach konkursu jest zaliczony jako rekord.

Re: Rekord?

To dobrze XD. Chociaż raz Stochowi sędziowie pomogli XD.

Re: Rekord?

Z tymi podpórkami zawsze sprawa dyskusyjna, ale ostatnio sędziowie są jakoś bardziej pobłażliwi w tej kwestii niż kiedyś. Jeśli nie uznają upadku od razu (czego nie uczynili), to już po sprawie - skok jest oficjalnie uznany jako ustany i nie ma odwrotu. A że sam zawodnik się przyzna i na powtórkach wyraźnie widać dotknięcie, to już nie ma znaczenia.

Re: Rekord?

Kiedyś przykładali mniejszą wagę do rekordów, a teraz wiadomo, że ludzie chcą rekordów.

Re: Rekord?

Też mi się wydaje, że to powód większej pobłażliwości sędziów. Pamiętam, że jak wprowadzano reguły zw. z punktami za wiatr i zmianami belki to obawiano się, że rekordy już nie będą tak częste. Obawy (na szczęście) nie sprawdziły się.

Ludzie lubią rekordy i to bardzo. Ja sam lubię widzieć jak rekordy są pobijane, szczególnie jak ma to miejsce w jednym konkursie. Jeden skok po drugim, każdy rekordowy i niesamowicie długi (ponad ćwierć kilometra), to naprawdę fajna rzecz.

2016/17

Dawno sezon tak szybko nie zleciał. I dość dobrze zorganizowane, bo nie odwoływali za dużo, starali się przynajmniej jedną serię przeprowadzić. Loterii aż tak dużo nie było i niemal ciągle zmieniała się elita. I nie było specjalnie kontuzji.
Period 3: Zanosiło się na kolejny rok walk P.Prevca z Freundem po czym wyszło, że to brat tego pierwszego zamierza wygrać (choć nie należał do faworytów, ale wydawał się mieć realne szanse na podium). Stoch słabo zaczął, ale potem się rozpędzał i period skończył w czołówce tak jak Maciek Kot. Pozytywnie zaskoczył też Kubacki, a z zagranicznych np. Sevoie, Geiger, Kofler, Klimov i Stursa. No i historyczna, wygrana drużynówka.
TCS (Period 4): Tam wiadomo. Stoch wygrał turniej, przed Żyłą (który punktowo przegrał z Tande i Kraftem). Mimo, że była loteria to jednak Johansson z Klimovem pokazali swoją siłę w Innsbrucku. Prevc spadał w dół, a Freund się wycofał. Kot dalej skakał na poziomie światowej czołówki, reszta naszej kadry specjalnie nie zawodziła.
Period 5: Period zdominowany przez konkursy w Polsce i Kamila Stocha. Ale po TCS przebudził się Wellinger i zaczął atakować. Tak samo Freitag, ale długo nie wytrzymał. Kotu zaczęło iść trochę gorzej. Ziobro się poprawił, Hula osłabł, a Kubacki prezentował poziom z TCS.
Period 6: Czyli pierwsze loty (dominacja Krafta) i konkursy w Azji (nie aż taka dominacja, ale dwa zwycięstwa Kota). Domen Prevc ostatecznie się spalił, a Peterowi udało się raz wygrać (wspólnie z Kotem). Żyła i Ziobro na swoim poziomie. Stoch z Kubackim mogli lepiej.
Period 7: Czyli po MŚ. Kasai, Forfang czy Ito wyraźnie się poprawili. (Johann w PŚ awansował o kilkanaście pozycji choć głównie dzięki małym stratom i ma sznase w przyszłym sezonie skakać jak w poprzednim jeśli będzie cały czas w formie), Norwegia popisywała się zwłaszcza na mamutach. Tande nie potrafił utrzymać poziomu swojej drużyny. Mieliśmy 4 z 5 najdalszych skoków w historii, rekordy dwóch największych skoczni, Ameryki, Azji, Europy, Polski, Norwegii, Niemiec, Austrii, życiówki: Stocha, Kota, Żyły, Kubackiego i dwa rekordy świata (ale ciężko się przyzwyczaić do tego rekordu Krafta, bo odkąd oglądam skoki tylko jeden dzień rekord nie należał do Norwega przed jego występem) i wiele innych rekordów. Kraft w jeden sezon prawie skompletował Wielkiego Szlema (TCS do swojej kolekcji zabrał mu Kamil, ale i tak już to miał), został mu tylko medal IO, a za rok po tegorocznych konkursach w Pjongczangu i koeljnym roku pracy naszych z Horngacherem może nie dać rady. Ale będę szczery: Kraft zasłużył na KK w tym roku, od kilku sezonów było widać, że w końcu ją wywalczy. Nasi w ostatnim periodzie wypadli zadowalająco (i tak już do połowy sezonu osiągnęli bardzo dużo. Żyła był słabszy od Kota (który niestety nie przekroczył bariery 1k punktów), ale jednak ile osiągnął: indywidualnu brąz w Lahti, drugie miejsce w TCS i nieaktualny już rekord Polski.
Ciężko w tym sezonie wskazać bohatera sezonu, ale myślę, że najbardziej pozytywnie zaskoczyła mnie ta dziesiątka:
10) D.Tande
9) V.Stursa
8) P.Żyła
7) V.Sevoie
6) K.Bickner
5) R.Johansson
4) S.Kraft
3) E.Klimov
2) D.Prevc
1) M.Kot

Re: 2016/17

Do pozytywnych zaskoczeń wsadziłbym gdzieś Wellingera; nawet młodszy od Tandego. I choć obaj przegrali swoje szanse w podobny sposób, to trzeba będzie mieć na nich oko. IMHO bardziej uważne, niż np. na młodego Prevca.

Oczywiście NORIAKI KASAI. Zrobić życiówkę w lotach w wieku prawie 45 lat (bez wypominania, za to z wielkim szacunkiem), to jest coś niesamowitego. ~

Na naszym podwórku dla mnie zaskoczeniem było zrobienie spójnego zespołu, który wzajemnie się nakręcał i potrafił skakać lepiej, niż konkursach indywidualnych. Szacunek dla trenera i zawodników. Zasłużony Puchar Narodów. ~
Szkoda, że ponoć na zapleczu robi się dziura. Choć może aktualne sukcesy dadzą przykład i przyciągną nowych? Bez tego za 2-3 lata zostanie nam Kot. Super, że wreszcie sam wygrał. Może zmieni mu to trochę perspektywę i uspokoi ambicję. ~

Ogólnie cały sezon na wielki plus. Fajnie się oglądało, zawody dawały radochę i emocje, nawet, gdy nasi nie wygrywali. Ale się liczyli. ~

.....

Zawsze przychodzi ten smutny moment końca sezonu... I pomyśleć, że ktoś narzeka np. na przerwę w Ekstraklasie

Do listopada życie będzie trochę bardziej szare, nudne i do dupy. Te kilka miesięcy było wspaniałe, wygrana Stocha w TCS i drugie miejsce Żyły, sporo zwycięstw w Pucharze, drużynowe złoto w Lahti, Puchar Narodów. I tylko tej kryształowej kuli żal... Oddałbym część tamtych sukcesów za zwycięstwo Stocha w generalce, bo jednak to jest najbardziej prestiżowa nagroda. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Fajnie, że wreszcie mamy drużynę, a nie tylko pojedynczego zawodnika, fajnie było patrzeć, jak wreszcie stanowimy siłę równą innym reprezentacjom. Ciągnie się jednak za tą kadrą jedno i to samo pytanie - czy znajdą się następcy? Niby jest ok, ale nasi skoczkowie to wciąż ta sama czwórka/piątka, i to już nie są goście perspektywiczni, tylko faceci w sile sportowego wieku. Niby też sporo dzieciaków skacze, ale patrząc na wyniki z drugo i trzecioligowych zmagań, to szału tam nie ma. Skocznie w Zakopanem to kompletna ruina i wstyd, pozostaje więc jedynie Wisła.

Tak w ogóle, odchodząc od głównego tematu - czy tylko ja jeden na świecie jestem taki, że nie wiem po co właściwie istnieje coś takiego jak Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym (że o MŚ w lotach to już nawet nie wspomnę)? Tyle zawracania gitary, a ja nie umiem jakoś zrozumieć co tam jest takiego niezwykłego poza tym, że na koniec konkursu dają trochę inną nagrodę niż w normalnym konkursie PŚ i zwycięzca zamiast 100 punktów do klasyfikacji, zostaje szumnie obwołany "mistrzem". Ale to tylko tak na marginesie posezonowych smutków, tradycyjnie wywołanych wraz z końcem narciarskich zmagań

Re: .....

Elendil napisał:
czy tylko ja jeden na świecie jestem taki, że nie wiem po co właściwie istnieje coś takiego jak Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym (że o MŚ w lotach to już nawet nie wspomnę)?
-----------------------
TAK, tylko Ty

MŚ mają swoją tradycję tak jak TCS i należy je zachować - poza tym, to kolejne trofeum do zdobycia. Jakby na to nie patrzeć, nawet 3 miejsce w MŚ znaczy dla zawodnika więcej, niż pojedyncze zwycięstwa w PŚ - bo daje medal. I jak historia wiele razy pokazała - czasem wystarczy mieć dobry dzień, niekoniecznie być przez cały sezon w formie, by ten medal zdobyć. Jakby nie było MŚ, to byśmy się z medalu Piotrka Żyły na ten przykład nie cieszyli w tym sezonie

Także - nie marudź

Prztyczek na początek TCS

Jakoś tak nie mogłem zabrać się za komentowanie bieżącego sezonu PŚ w skokach narciarskich. Początek sezonu w Wiśle był niezły: 2. miejsce drużynowe; 2. miejsce Stocha dzień później. W kolejnych zawodach w Ruce zrobili nas w balona dyskwalifikując Żyłę w pierwszej serii za kombinezon i dopuszczając go do drugiej w tym samym. Skończyło się na 6 miejscu, ale mieliśmy tylko 7 zaliczonych skoków. Jakieś 130pkt w plecy, co dawałoby nam 2-3 miejsce. Dzień później Stoch zaliczył najsłabszy występ, był 20.
Od tego występu zaczął poprawiać swoje wyniki: Niżny Tagił: 15 i 7, Titisee-Neustadt: 6, Engelberg: 3 i 2. A dziś wygrał pierwszy konkurs TCS w Oberstdorfie. ~
Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że po bardzo dobrych występach Freitaga i Wellingera niemieckie media ogłosiły, że w zasadzie mają już zwycięstwo, a Stoch i Tande (np. Krafta wcale nie wspomnieli) będą stanowić słabą konkurencję. Co będzie dalej, się zobaczy, ale na początek dostali pstryczka w nos. ~

Stoch cieszy, ale co ważniejsze reszta naszych skoczków za daleko nie odstaje. ~ Dziś trzeci (za Freitagiem) był Kubacki (najlepsze miejsce w życiu), piąty aktualny i świeży Mistrz Polski - Hula (za Kraftem). I to nie przypadek, bo przez cały sezon czterech, pięciu naszych regularnie jest w 20, przynajmniej jeden, dwóch w 10.

Jutro (no dziś ~) kwalifikacje do drugiego konkursu TCS. O tyle ważne, że po zmianach w regulaminie wszyscy muszą skakać, miejsce w 10 PŚ (dawniej 15) nie gwarantuje występu. A w Nowy Rok o 14:00 konkurs w Ga-Pa.

Aha, nasza misyjna telewizja ssie na całego. Np. dekorację Mistrzostw Polski pokazali, ale na kanale który nie leci z powietrza. Niech się chrzanią.

Re: Prztyczek na początek TCS

Ja się cieszę z sukcesów zarówno pojedynczych polskich skoczków, jak i całej reprezentacji. Tak dobry występ, mam nadzieję, że się powtórzy w następnych konkursach.

Pamiętajmy, że za nieco ponad miesiąc Zimowe Igrzyska w Pjongczang. Chciałbym, żeby nasza drużyna zdobyła pierwszy w historii medal w drużynowych skokach narciarskich. No i życzę jak najwięcej medali w konkursach indywidualnych dla polskich skoczków!

Re: Prztyczek na początek TCS

Przynajmniej masz skoki w TV na żywo, to nie marudz.

Re: Prztyczek na początek TCS

No przecież złego słowa o Eurosporcie nie napisałem! ~

A skoro już wróciliśmy do skoków, to dzisiejsze kwalifikacje szły szybko, trochę zawiewało, i:
Forfang (który wczoraj w pierwszym zawalił) dziś poooleciał na pierwsze miejsce - 140.5m ~8O; drugi Kubacki, trzeci Hula, 4 - Freitag, 5 - Kobayashi, 6 - Stoch. ~ Pozostali Polacy (Kot, Żyła i Wolny) też weszli. Z wielkich jutro wolne mają Ammann i Kasai. Szkoda. ~

Re: Prztyczek na początek TCS

Ale za to teraz możesz oglądać skoki z błyskotliwymi komentarzami pana Babiarza.

Nowy Rok w Ga-Pa

Fajny, choć w końcówce nerwowy (na pewno dla nas) drugi konkurs TCS.

Największą niespodzianką I serii, rozgrywanej tradycyjnie systemem KO, była przegrana Krafta z Jelarem. Kraft był 6 przegranym i nie zakwalifikował się do II serii; ostatecznie zajął 31 miejsce i to w zasadzie zakończyło jego aspiracje do tytułów w obecnej edycji TCS.
Z naszych w podobnej sytuacji znalazł się Jakub Wolny, który odpadł. Kot został "szczęśliwym przegranym", a pozostali wygrali swoje pary, w tym Stoch zakończył I serię na 1 miejscu. ~

Druga seria była ciekawa. Znów straty po nienajlepszym I skoku odrabiał Forfang. Ale i inni również skakali daleko. Nasi nieźle, choć to chyba ich najgorszy konkurs. Gorąco zrobiło się w końcówce. 6 po pierwszej serii Freitag oddał bardzo dobry skok i prowadzącym z nim Fannemelowi, Geigerowi i Kobayashiemu nie udało się go przeskoczyć. Zostało dwóch: zaskakujący Bartol i Stoch. I zaczęło wiać... Konkurs przerwano na kilkanaście minut. Nerwowo i zimno. Bartol powtórzył swój wynik z I serii, co pozwoliło mu na zajęcie 5 miejsca. A Stoch... Machnął najlepszą odległość konkursu - 139m i pewnie utrzymał I miejsce. ~

Po dwóch konkursach:
1. Stoch 563.1
2. Freitag -11.8
3. Kubacki -32.3
4. Kobayashi -36.8
5. Fannemel -37.6

16. Hula -70.7
17. Kot -70.8
24. Żyła -97.7
46. Wolny -449.5

Jutro dzień przerwy, w środę o 14:00 kwalifikacje, a w czwartek, też o 14:00, trzeci konkurs TCS w Innsbrucku.

Re: Nowy Rok w Ga-Pa

Oglądałem i... już się bałem, że chcą nas "oszwabić"

Re: Nowy Rok w Ga-Pa

Ciasno tam z przodu bardzo.

Ech, czas na Innsbruck, piękna skocznia, bardzo nietypowa, z belki piękny widok na cmentarz.

Re: Nowy Rok w Ga-Pa

Super miejsca Polaków! Stoch i Kubacki ponadto na podium.

Aż chce się marzyć o poczwórnym zwycięstwie Kamila Stocha w Turnieju, czego mu szczerze życzę.

Innsbruck na plusie

Dobra pierwsza seria, Kuba Wolny pokonał Petera Prevca ~, wygrali Hula i Kubacki, jako szczęśliwi przegrani weszli Kot (który skoczył dalej o 2m od Kasaiego ~, ale w lepszych warunkach) i Żyła. Wszyscy w drugiej dziesiątce po I serii. Odpadł jedynie młody Pilch, ale zaprezentował się nie najgorzej.
No i Kamil Stoch, który skoczył 130m z lekkim zachwianiem, co i tak dało mu pierwsze miejsce po pierwszej serii. ~
Kilka chwil przed Stochem skakał Freitag (też 130m), który popełnił mały błąd przy lądowaniu i chyba boleśnie się wyłożył. Co prawda wygrał swoją parę i uzyskał awans do drugiej serii, ale na starcie już się nie pojawił. Szkoda. Bardzo. ~

W drugiej serii nasi utrzymali się w drugiej dziesiątce, a Stoch skoczył najdalej i wygrał całe zawody. ~ Jest dziewiątym zawodnikiem w historii turnieju, który wygrał trzy zawody. Cztery wygrał tylko Hannawald w sezonie 2001/2002.

Sven przed austriacką częścią zawodów mówił, że nie będzie kibicował Stochowi, bo chciałby nadal być jedynym, który wygrał cztery konkursy w jednym turnieju. Obiecał, że postawi piwo każdemu, kto ze Stochem wygra. ~ Z drugiej strony ocenia, że Kamil ma rzeczywiste szanse, aby powtórzyć jego wyczyn. Hannawald będzie pierwszym, który wyskoczy z kabiny komentatorskiej i pobiegnie gratulować Stochowi, jeśli mu się uda. ~

Aha, z pewnego punktu widzenia Stoch już wygrał cztery konkursy w Turniejach 4 Skoczni z rzędu. ~

Tak czy siak wyniki dzisiejszego konkursu:
1. Stoch 130.0m 128.5m (270.1pkt)
2. Tande 129.5m 125.0m (255.6pkt)
3. Wellinger 133.0m 126.0m (253.5)
...
11. Hula, 13. Kot, 14. Żyła, 15. Wolny, 20. Kubacki i 42. Pilch.

W turnieju po trzech konkursach:
1. Stoch 833.2
2. Wellinger -64.5
3. Kobayashi -67.5
4. Tande -83.5
4. Kubacki -83.5
...
13. Hula -109.2
14. Kot -111.8
17. Żyła -139.4
31. Wolny -494.5
56. Pilch -730.5

W klasyfikacji generalnej PŚ:
1. Freitag 711
2. Stoch 623
3. Wellinger 509
...
11. Kubacki 254
14. Żyła 205
16. Hula 172
18. Kot 148
35. Wolny 31

Jutro o 15:00 oficjalny trening, a o 17:00 kwalifikacje (obowiązkowe) do ostatniego konkursu 66. TCS w Bischofshofen. Finał konkursu w sobotę o 17:00. Ciekawe, co z niego będziemy pamiętać? ~

Re: Innsbruck na plusie

Brawo KAMIL !, brawo chłopaki !, szkoda tego upadku Freitaga, bo ich rywalizacja do samego końca turnieju byłaby niesamowita. Widać między nimi, że ambicja wchodzi tam na najwyższe poziomy !. Też mam nadzieję, że ten upadek to nic poważnego.
Co do formy, to chyba trafili z Kamilem "w punkt", żeby tylko jeszcze reszta chłopaków bardziej podkręciła tempo, to o medal drużynowy na igrzyskach można być spokojnym.
Wszystko wskazuje na to, że Kamil jutro wygra, chciałbym też zobaczyć te gratulacje od Svena, takie prawdziwe

Re: Innsbruck na plusie

Dzięki za relację, bo nie mogłem oglądać

Brawo Kamil

Re: Innsbruck na plusie

Brawa dla całej reprezentacji! Świetne występy. Trzymam kciuki za jak najlepszy wynik każdego z naszych reprezentantów w ostatnim konkursie Turnieju Czterech Skoczni, ale najbardziej to trzymam kciuki za powtórzenie wyczynu Svena Hannawalda i wygrania wszystkich czterech konkursów Turnieju.

16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

!!!Brawo !!!KAMIL STOCH!!! Barawo!!!

Równo rok temu cieszyłem się, że Polak drugi raz po 16 latach czekania wygrał TCS. ~ Tym razem ten sam Kamil Stoch zaledwie po roku ponownie wygrał TCS! ~ A w dodatku jak drugi człowiek w 66. letniej historii turnieju wygrał wszystkie 4 konkursy! ~ Wcześniej udało się to w sezonie 2001/2002 Svenovi Hannawaldowi (czyli 16 lat temu). Sven, jak obiecał, popędził z kabiny, aby pogratulować Kamilowi. No i cieszył się, bo zaoszczędził na piwie. ~

A nasza reszta? Kiepsko Wolny, nie najlepiej Pilch, jak na siebie kiepsko Kot. Nikt z nich nie zakwalifikował się do drugiej serii. Trochę lepiej Żyła (szczęśliwy przegrany), dobrze Hula, rewelacyjnie Kubacki, który po I serii był drugi za Stochem i odrobił 13pkt do 3 miejsca w TCS.

Druga seria dla mnie tak samo nerwowa, jak dla Mistrza Adama Małysza. ~

Żyła ciut się poprawił, podobnie Hula, no a potem zaczęły się skoki nawet po 140m. Przed skokami Polaków trener obniżył belkę. Kubackiemu nie przyniosło to korzyści, jago 127.5m zrzuciło go z podium konkursu i turnieju.
No i Stoch... 137m i ostatecznie 3.2pkt nad drugim Fannemelem, wygrana, wygrany 4 konkurs i oczywiście wygrany cały 66. TCS. ~ Aha, wygrany 5 konkurs z rzędu ramach TCS. ~

Dzisiejszy konkurs w Bischofshofen:
1. KAMIL STOCH 132.5m 137.0m 275.6pkt
2. Anders Fannemel 130.0m 139.0m 272.4pkt
3. Anreas Wellinger 129.0m 139.5m 270.4pkt
...
9. Kubacki 132.0 127.5 253.3
14. Hula 123.5 126.0 233.0
23. Żyła 121.0 125.5 220.7
34. Pilch, 41. Kot, 50. Wolny

Cały Turniej Czterech Skoczni:
1. KAMIL STOCH 1108.8
2. Wellinger -69.6
3. Fannemel -87.5
4. Kobayashi -87.7
5. Johansson -99.4
6. Kubacki -105.8
...
12. Hula -151.8
15. Żyła -194.3
23. Kot -297.1
38. Wolny 711.4
55. Pilch -907.4

Aktualna klasyfikacja PŚ:
1. KAMIL STOCH 723
2. Richard Freitag -12
3. Andreas Wellinger -154
...
11. Kubacki, 15. Żyła, 16. Hula, 19. Kot, 37. Wolny.

Puchar Narodów:
1. Niemcy 3062
2. Norwegia -35
3. POLSKA -624

!!!Brawo !!!KAMIL STOCH!!! Barawo!!!

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

Obniżyli belkę Kubackiemu, żeby nie zrobił nic głupiego

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

~
A poważnie Dawid schrzanił ciut. Powiedziałbym, że poszedł za wysoko. No ni, trochę szkoda.

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

BRAAAWOOOOO, BRAAWOOO !!! KAMIL STOCH !!!!!!!
Co tu dużo pisać, żadne słowa nie oddadzą tego, czego dokonał !. BRAWO !!!.
Sven Hannawald bardzo ładnie się zachował, a Kamil po prostu z innej galaktyki
To był trudny konkurs, bo bardzo trudna skocznia, szczególnie dojazd do progu. Ten kto trafił w punkt - odlatywał.
Brawa dla Kubackiego, szkoda, że drugi skok mu nie wyszedł za dobrze, być może przez obniżenie belki startowej - na prośbę trenera, no, ale to było konsultowane z zawodnikami, więc chyba nie było przyczyną gorszego skoku.
Co do pozostałych naszych zawodników, ciężko teraz, na gorąco powiedzieć. Na pewno trudny konkursu, ale też, wymagająca skocznia.
Najważniejsze jest jednak - KAAAMIIIIILL STOOOCHH WYYGRAAAŁŁ 66 TUURNIEEEJ CZTEEEREECH SKOOOCNIIIII !!!!! :

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

Dokładnie, Kamil Stoch dokonał arcymistrzowskiego wyczynu. Cztery wygrane w czterech konkursach Turnieju Czterech Skoczni. Wspaniały wynik, który można oglądać dopiero po raz drugi w całej historii Turnieju.

Trudne to były konkursy ogólnie, pogoda też momentami była kapryśna, chociaż nie tak znowu bardzo.

Życzę Kamilowi, aby forma rosła, a w każdym razie by nie spadła. Niedługo Igrzyska Olimpijskie, powtórzenie wyczynu z Soczi byłoby czymś mega kosmicznym.

W ogóle, mnie też podobała mi się reakcja Svena Hannawalda.

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

Jestem dzieckiem Małyszomanii. Skoki zacząłem na dobre oglądać właśnie od pamiętnego TCS wygranego przez Małysza. I jestem cholernie szczęśliwy że 17 lat później mogę oglądać takie obrazki jak dzisiaj.

Wielkie brawa dla Kamila!

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

Ja też mogę siebie nazwać dzieckiem Małyszomanii, aczkolwiek skoki zacząłem oglądać nieco wcześniej od Ciebie.

Też niesamowicie mnie cieszy to, że po wielu latach nadal są momenty sukcesów i radości na różnych konkursach czy w Pucharze Świata. Cieszy też, że mamy obecnie silną reprezentację jako całość. Cieszy również, że Adam Małysz miał, ma i będzie mieć godnego następcę w postaci Kamila Stocha.

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

O właśnie !, a przecież wydawało się, że po Małyszu (ło jak ten czas zapie...la ! ) to już koniec (u nas) skoków, i w ogóle bida z nędzą, a tu proszę, prawdziwy MISTRZ nam wyrósł ! . To pokazuje, że talenty są i u nas, tylko trzeba mądrych ludzi, bazy szkoleniowej, i pieniędzy, a sukcesy przyjdą z czasem.
Gdyby tak jeszcze "druga" Justyna nam się trafiła ... echh

Re: 16 lat czekania... (po raz drugi ~;))

Nie można mieć wszystkiego, a i tak fakt posiadania takiego zawodnika jak Justyna Kowalczyk w warunkach polskich, w których ten sport nie był popularny, jest wyczynem.

Cieszy natomiast, że Kamil Stoch jest godnym, mistrzowskim następcą Adama Małysza. Miejmy nadzieję, że "dzieci Stochomanii" także sprawią, że kiedy Kamil Stoch kiedyś przejdzie na zasłużoną sportową emeryturę, to pojawi się godny następca, lider kadry.

MOC !!!

WOW
Brawo!!! KAMIL STOCH!!!

Muszę przyznać, że Kamil mnie zadziwia
Niby miał przewagę, ale z tyłu głowy pamiętałem, że nie takie przewagi topniały - ten sport potrafi być bardzo loteryjny i przyroda potrafi nawet takich mistrzów jak Kamil sprowadzić na ziemię.
Nie na co - MOC jest w nim silna!
Brawo!

Sportowiec Roku!

Kamil Stoch został wybrany najlepszym polskim sportowcem roku 2017. Co za dzień! Mam wielką nadzieję że Kamil utrzyma jeszcze przez dłuższy czas taką formę, bo niedługo MŚwL (w których Stoch jeszcze nie stawał na podium) no i oczywiście IO w Korei

Re: Sportowiec Roku!

Ale to fakt znany od 06.01.2017: /Forum/Temat/14515#660048 ~

Gratulacje dla Mistrza Kamila Stocha (i ciekawe, czy od wczoraj znamy już sportowca roku 2018 ~).

Mistrzostwa Świata w Lotach

Tydzień temu odbyły się pierwsze w sezonie zawody w lotach w Tauplitz/Bad Mitterndorf (Austria). Nuda, nuda i odwołano drugie zawody. W tych jedynych wygrał Stjernen, a nasi latali zygzakiem (Hula 14, Żyła 17, Stoch 21, Kot 23, Kubacki 33 i Wolny 37). Czy pisałem, że nuda? ~

Od wczoraj trwają MŚ w Lotach na skoczni w Oberstdorfie. Wczoraj udał się jeden trening (Stoch 2 ~), a potem wiało na tyle mocno, że odwołano drugi trening i kwalifikacje do czteroseryjnego konkursu indywidualnego. Ale ten jeden trening pozwolił określić naszą reprezentacyjną czwórkę w konkursie indywidualnym: Stoch, Hula, Kubacki i Żyła. Kot odpadł, ale sam przyznał, że raczej nie ma ostatnio dobrych wyników. Będzie skakał jako przedskoczek i jeśli błyśnie, to może zastąpi kogoś w niedzielnym konkursie drużynowym, bo zdaniem Horngachera jedynym pewnym miejsca jest Stoch.

Dzisiaj wiatr nadal wiał, odbyły się kwalifikacje oraz dwie serie. Nasza czwórka w kwalifikacjach skakała b.dobrze, wszyscy ponad 200m (14. Żyła 201.5m, 8. Kubacki 211.5m, 4. Hula 217.0m i 2. Stoch 232.0m! ~). Wygrał Tande (238.5m), super Freitag (219.5m).

Rundy konkursowe odbywały się z wiatrem i "zabawami" z belką w tle. Jednym pomagało, inni na tym ucierpieli. Nasi przyzwoicie. Po pierwszej serii:
1. Tande 212.0m/207.2 (dużo belek w dół)
2. Freitag 228.0m/205.9 (fajnie, że wrócił ~ no i b. dobry skok)
3. Stoch 230.0m/205.2 (belka niżej od Freitaga, ale ze sporymi kłopotami przy lądowaniu...)
4. Prevc 222.5m/202.7
5. Kraft 218.0m/200.2
...
14. Kubacki 207.5m/177.5
17. Hula 193.0m/171.0
20. Żyła 190.0m/158.1

Druga seria była "zabawniejsza", zaczęła się z 25 belki (11 wyżej, niż skończyła się pierwsza). Wiatr to trochę dmuchał z tyłu, to ciut z przodu, jury opuszczało belkę, czasem podnosiło; nie zawsze w rytm wiatru. Ucierpieli na tym np. Ammann (9 po pierwszej serii, 177m w drugiej i spadek na 15.) lub Kasai (6 po pierwszej, 123.5!!! w drugiej i spadek na 27!). Innym też się oberwało. Oczywiście, jeśli ktoś jest w ciągu, to czy mu wieje, czy nie - lata daleko. ~ Pierwszy dzień skończył się tak:
1. Tande 449.6 (drugi skok 227m, najlepszy w serii)
2. Freitag 438.7 (225.0m)
3. Stoch 431.8 (219.0m)
4. Kraft 412.3 (208.5m)
5. Johansson 408.0 (213.5m)
...
10. Kubacki 390.6
14. Hula 374.2
20. Żyła 344.9

Jutro drugi dzień konkursu indywidualnego. Zawody zaczynają się o 16:00. Powinny się odbyć kolejne dwie serie, liczy się suma punktów z przeprowadzonych serii. Loty potrafią być loteryjne, mały błąd na progu i d.*. Trzymajcie kciuki, bo może się okazać, że ja będę je trzymał w taksówce. ~

W niedzielę od 16:00 konkurs drużynowy. Teoretycznie Norwegowie mają "Mistrza", ale... to "tylko" sport, w dodatku czasami loteryjny. ~

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

Przeglądam wyniki - w drużynach może być ciężka walka o medale.
(jak mi się będzie chciało to podliczę, na oko NOR przed GER, a potem POL i SLO, ale to drużynówka...)

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

Brawo. ~
Dzisiaj byłoby tak:

KRAJ_______S_PKT
Norwegia___4_1657.8
Niemcy_____4_1565.3
Polska_____4_1541.5
Słowenia___4_1471.6
Austria____3_1110.0
Japonia____3__968.0
Rosja______3__907.5
Włochy_____2__587.9
Szwajcaria_1__371.8
USA________1__330.2
Finlandia__1__324.5

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

3. miejsce jest realne, drugie byłoby już przyjemnym zaskoczeniem. Zwycięstwo chyba nie wchodzi w grę, Norwegowie są za mocni. Musiałoby się wydarzyć coś wyjątkowego, bo w normalnych warunkach do nich nie dolecimy.

Nie mamy ogólnie tak dobrego sezonu (poza Stochem), a że też nie jesteśmy raczej lotnikami, to tym bardziej nie liczyłbym na więcej.

Już więcej bym postawił na złoto na IO, niż jutro

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

Gdybym miał wydać pieniądze, postawiłbym na Norwegów, tylko upadek może im zagrozić
Ale to drużynówka, może zdecydować kto zepsuje. "Na papierze" mamy medal, ale np. Austriacy mogą się odbić, jeśli Hayboeck się nie potłukł za bardzo.

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

Norwegowie są mocni, to prawda, jeśli jednak warunki pogodowe będą zmienne, tak jak dzisiaj, to nawet i oni mogą się pogubić. To jest drużynówka, wystarczy jeden nieudany skok i robi się nerwowo ...
Jednakże, patrząc na chłodno, to raczej pierwsze miejsce mają w kieszeni, no, ale jeszcze trzeba skoczyć
Trzecie miejsce dla nas - nie ma innej opcji

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

Jakoś tak dzisiaj bez emocji ? ... panowie, BRAWOOO KAAAMILL STOOOCHH WICEEMISTRZZ ŚWIAAATAAAAA !!!!!

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

BRAWOOO KAAAMILL STOOOCHH WICEEMISTRZZ ŚWIAAATAAAAA ![2]

Trzymam kciuki za naszych

Niedługo OLIMPIADA!!!

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

NO I MAMY DRUŻYNOWY BRĄZOWY MEDAL !!!
BRAAAWOO CHŁOPAAAKII !!!!!
Tak jak było do przewidzenia, Norwegowie byli poza zasięgiem, ciekawe czy utrzymają formę do IO ? , na drugie miejsce wskoczyli niespodziewanie Słoweńcy, trzecie dla nas (BRAWO KUBACKI !!!!!). Niemcy poza podium, no kto by się spodziewał ?, obawiali się naszej husarii :, a podeszli ich nasi południowi sąsiedzi ...

BRAAAWOOOOO POOLAAACYYYYY, WIELKA KLASA, SZACUNEK !!!

Re: Mistrzostwa Świata w Lotach

NO I MAMY DRUŻYNOWY BRĄZOWY MEDAL !!!
BRAAAWOO CHŁOPAAAKII !!!!![2]

Świetny wynik i dobry prognostyk przed IO

Brąz MŚwL

No i faktycznie wyszło bez większej niespodzianki - mamy 3. miejsce. Tym bardziej cieszy, że nie straciliśmy drugiego miejsca w starciu ze Słoweńcami, a raczej uniknęliśmy czwartego w starciu z Niemcami.
Zatem jak najbardziej zwycięski brąz.

Podobno 10 lat temu zajęliśmy najgorsze, 10. miejsce w drużynowym konkursie. Skakali wtedy Małysz, Stoch, Żyła i Hula. Najlepszy komentarz w internetach? "Wystarczyło wymienić Małysza na Kubackiego i proszę bardzo"

Zakopane 2018

Tydzień temu było ślicznie. Niestety, "obowiązki" uniemożliwiły mi cieszenie się z Wami z wicemistrzostwa Stocha w lataniu (ciuteczkę żal odwołanej IV serii ~), a "syndrom dnia wczorajszego" z brązu naszej drużyny. Ale było świetnie. ~

Tegoroczne zawody w Zakopanem zaczęły się treningami i kwalifikacjami w piątek. Pierwszy trening wygrał Stoch (przed Lindvikiem i Hulą), drugi Freitag (przed Stochem i Lindvikiem), a kwalifikacje Stoch (przed Eisenbichlerem i Freitagiem). Świetnie, nie? Niby tak, ale Stoch jakoś tak mało się cieszył (tak trochę "obowiązkowo"), a gdzieś wyczytałem, że w czasie wywiadów wyglądał na zmęczonego... Co nie przeszkodziło mu oddać najlepszy skok w serii próbnej przed drużynówką.

Drużynowe zawody w sobotę, to popis naszej ciut zmienionej drużyny (wyleciał Żyła, wrócił Kot). Kot skakał znów dobrze, Hula robił różnicę, Kubacki solidnie, Stoch wykańczał. Od drugiej kolejki prowadziliśmy, aby zakończyć skokiem Stocha, który zrobił nowy rekord skoczni 141.5m. ~ Ale jakoś się z tego nie cieszył. Oczywiście chwilę potem świętował z całą drużyną (indywidualnie wygrałby, Hula byłby 3, a Kot z Kubackim ex aequo na 9 ~), ale...
Na drugim miejscu Niemcy (-24.7pkt), na trzecim Norwegia (-36.8pkt).

No i niedzielny konkurs indywidualny. Miało wiać i wiało. W pierwszej serii startowało 10 naszych. Do drugiej przeszło 5: Hula (1! super), Kubacki (14), Kot (16), Pilch (23! brawo) i Żyła (26, hmmm). A Stoch? Jak sam mówił popełnił błąd i wylądował na 38 miejscu. ~ Na pocieszenie niech będzie to, że razem z nim odpadli m.in. Eisenbichler, Schlierenzauer, czy Stjernen.
W drugiej serii Pilch nie poradził sobie z wiatrami (skończył na 30, ale pierwszy pkt. PŚ już ma ~), Żyła też nie bardzo (28, hmmm), Kot się poprawił (14), Kubacki jeszcze bardziej (7, z najdłuższym skokiem II serii - 139.5m). Stefan Hula trochę gorzej niż w I i spadł na czwarte miejsce. Najlepszy wynik w życiu, najgorsze miejsce w konkursie. Zabrakło 0.3 pkt. do pierwszego podium w życiu. Szkoda, bo Hula w tym roku jest bardzo dobry i solidny.

Ostatecznie na podium dwóch Słoweńców, którzy wczoraj skakali bardzo przeciętnie jako drużyna.
1. Semenic
2. Wellinger -3.6pkt
3. Prevc -4.4pkt

W generalce Freitag wykorzystał potknięcie Stocha i dzięki 10. miejscu odzyskał prowadzenie.

1. Freitag 737
2. Stoch -4
3. Wellinger -72
4. Tande -172 (nie skakał w Zakopanem)
5. Kraft -293
---
11. Kubacki, 15. Hula, 17. Żyła, 21. Kot, 39. Wolny, 58. Pilch

Puchar Narodów:
1. Norwegia 3704
2. Niemcy -85
3. Polska -708
4. Austria -1699
5. Słowenia -1965

Za tydzień ostatnie, przed Igrzyskami, dwa konkursy indywidualne w Willingen. Jechać, czy dać odpocząć? Trudny wybór...

Re: Zakopane 2018

Nigdy tak bardzo nie chciałem by odwołano drugą serię. Hula by wygrał, Pilch by skończył na wysokim 23. miejscu i byłoby ekstra. Bo awans Kubackiego z 14. na 7. miejsce nie jest jednak zbyt dużą pociechą.

Niestety bałem się tego drugiego skoku Huli. Nie sprawdził się czarny scenariusz, gdzie w stresie skacze 100 metrów i kończy w trzeciej dziesiątce, ale mimo, że raczej wytrzymał psychicznie to i tak zwycięstwo się wymknęło. Jeszcze ta 4. lokata... ale pech.

Re: Zakopane 2018

Uważam że Stoch to absolutny mistrz skoków narciarskich. Pełen profesjonalizm, wysoki poziom właściwie przez cały czas od 2011 roku. Dlatego też wkurza mnie jak słyszę wśród rodziny lub znajomych teksty w stylu "Wcale taki świetny ten Stoch nie jest. Gorsze warunki i już nie potrafi skakać". Każdy może mieć gorszy skok/dzień/miesiąc, nawet rok. I widać to po wszystkich najlepszych: Kraft, Freitag, Tande czy wcześniej Schliri, Prevc, Morgi itd. Stoch nawet jak miał gorsze okresy to utrzymywał sie w 15tce.

25k€ zaliczone

Tyle wiem. No i ogólnie, że nasi świetnie/rewelacyjnie, a przynajmniej dobrze. A coś więcej? Bo dzień wczorajszy spędziłem w autku (jako balast, czyli drzemało mi się prawie tak dobrze jak na skokach), a dzisiejszy zgarniając śnieg z wysokości 3km.n.p.m. ~

Re: 25k€ zaliczone

Well, jest dobrze .
W ostatnim przed IO konkursie w Willingen, padający śnieg, wiatr, i ogólnie trudne warunki rozdawały karty. Dobitnie przekonał się o tym Richard Freitag - dopiero 28 miejsce.
Dzisiejszy konkurs wygrał Norweg - Johann Andre Forfang, który trafiał z wiatrem i przeskakiwał naszego Mistrza Kamila o kilka metrów.
Kamil Stoch był drugi, a trzecie miejsce zajął powracający do formy (nareszcie !) Piotr Żyła.
Miejsca 7 i 8 zajęli Dawid Kubacki i Maciej Kot.
W ogóle cały nasz zespół pokazał się ze świetnej strony, widać dobrą robotę trenera, no i tylko się cieszyć i czekać na dobre występy w Pjongczang.
Mnie bardzo cieszy dobra forma Piotrka, który w wywiadzie "po swojemu " wytłumaczył przyczynę swoich dobrych skoków - sam nie wie, ale zmienił wszystko
No i Maciej Kot - widać dużą pracę nad detalami, no i są efekty.
Brawo Polacy !

Re: 25k€ zaliczone

Tylko raz tu pisałem w tym sezonie, to coś więcej napiszę.
Wczoraj Stoch prowadził na półmetku (Kubacki 3, Hula 7). W drugiej serii Tande zamienił się miejscami ze Stochem, a podium uzupełnili Freitag i Kubacki. Hula był 6, Żyła 13, Kot 21, a Wolny 23 (na półmetku ex eaquo 30). Ale najbardziej awansował Forfang z 18 na 7.
Dzisiaj FIS podczas odprawy postanowił wpuścić skoczków którzy odpadli w kwali w piątek (wg komentatorów 3 powołanych na ZIO, 3 nie). Po 1 serii odpadł Wolny (31 miejsce), Forfang prowadził przed Stochem i Kubackim, Tande był 14 (między Johanssonem, a Wellingerem, wszyscy zawiedli), a Freitag 17 (Sedlak puścił go w fatalnych warunkach). W drugiej serii Richard miał jeszcze gorsze (ale Sedlaka już ciężko winić, że go puścił) i musiał się ratować, kończąc na 28. Żyła zmienił Kubackiego na 3 miejscu, za podium Johansson i Tande, Dawid skończył 7 (0.1 do Eisenbichlera nad którym miał 0.2 pkt. przewagi po 1 serii), 8 tuż za Dawidem Kot, a Hula awansował z 23 na 12 (3 wynik i najdalszy skok 2 serii). Stoch odskoczył Żyle na 24,3 pkt, ale przewaga Andre Johanna Tandego Johanna Andre Forfanga wystarczyła mu, by wygrać. Ale i tak się cieszę, bo mimo tych wszystkich kontrowersji z kombinezonem, to jeden ze skoczków o największych umiejętnościach w ostatnich latach, choć wydaje się że osiągnął mało, wygrał tylko 2 konkursy w PŚ, może coś w zawodach niższej rangi i MŚJ.
A co do MŚJ to Tomek Pilch zajął czwarte miejsce ze stratą 0,2 pkt. do podium. Wygrał Marius Lindvik, przed Schmidem i Leitnerem, reszta naszych w trzeciej 10. U pań wygrał Nika Kriznar (jedna Polka w 30). Słowenki zdecydowanie wygrały też druzynówkę, po czym ich liderki odpuściły mix (Polki na 9), u panów wygrali Niemcy (Polacy na 5), a w mixie wygrała Norwegia (Polska 8). Niby MŚJ nie są interesujące, ale Toni Nieminen wygrał je tuż przed zdobyciem złota na Igrzyskach, a poza nim triumfowali też min. Nykänen, dwukrotnie Kuttin i Ahonen, Morgenstern czy Schlierenzauer (i jak już wspomniałem Forfang).

Re: 25k€ zaliczone

Ja przespałem ale wiem, że jest dobrze

Cieszy dobra forma naszych zawodników, bo IO lada moment. Ciekawe w jakich godzinach będą transmisje - trzeba wcześnie wstać czy późno sie kłaść

Re: 25k€ zaliczone

Znalazłem w komórce (znaczy się MS mi podrzucił) coś takiego:http://a.msn.com/r/2/BBIBcQO?a=2&m=PL-PL

Wszystkim dzięki za info. ~ A MŚJ mogą (powinny!) mieć znaczenie.

Jutro kontynuuję zgarnianie śniegu. ~

Re: 25k€ zaliczone

Sprawdziłem pobieżnie starty naszych zawodników i nie jest źle.
Pamiętam że IO 1988 oglądałem bezproblemowo, ale wtedy nie pracowałem

Lahti 2018

Ponoć nasi lubią skakać w Lahti.

Wczoraj drużynowo wyszło im (nam ~) całkiem pięknie, drugie miejsce, za Niemcami i przed Norwegami. Ale zabawy było więcej, niż może to wynikać z tego suchego komunikatu. ~ Tande pogrążył Norwegów, Eisenbichler mógł nam dać wygraną, Austriacy nadal bez sukcesu w tym sezonie. Czy wymiana Huli na Żyłę coś by dała? Raczej nie. Zamiast 11pkt przegralibyśmy 8pkt. ~

Dziś Stoch przeskoczył wszystkich. ~ 132m w pierwszej serii, 134m w drugiej i jako jedyny przekroczył 300pkt! 314.2 i 28.2 przewagi nad drugim Eisenbichlerem i 28.3 nad trzecim Kraftem. Kubacki 4 (szkoda), Kot 14 (fajnie, że wraca), Żyła 16, Hula 17 i Wolny 26.

W PŚ:
1. Stoch 963
2. Freitag -127
3. Wellinger -195
4. Tande -240
5. Forfang -408
...
Kubacki 10, Hula 13, Żyła 14, Kot 21, Wolny 37 i Pilch 65.

Drużynowy Puchar Narodów:
1. Norwegia
2. Niemcy -87
3. Polska -589
4. Austria -2119
5. Słowenia -2470

PS. Ale co się dzieje na Halowych Mistrzostwach Świata!!!
1. Adam Kszczot ZŁOTO na 800m (żona kazała mu pojechać ~) ~
2. Marcin Lewandowski SREBRO na 1500m ~
3. Justyna Święty-Ersetić, Patrycja Wyciszkiewicz, Aleksandra Gaworska i Małgorzata Hołub-Kowalik SREBRO na 4x400 z Halowym Rekordem Polski 3:24.16(dobiegły trzecie, ale zdyskwalifikowano drugie Jamajki za błędy w strefie zmian) ~
4. Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina ZŁOTO na 4x400m z Halowym REKORDEM ŚWIATA 3.01:77 ~
5. Piotr Lisek BRĄZ w skoku o tyczce (5.85, ale przy drugiej próbie na 5.90 poprzeczka spadła "sama" ~) ~

Re: Lahti 2018

Ależ dzień ! : , na tablecie miałem jedno za drugim powiadomienie o medalach, myślałem że coś mi się popsuło normalnie .
Jak zwykle świetnie podsumowałeś skoki, no i doszły jeszcze HMŚ. Brawo ty

Od siebie dodam tylko - BRAAAWOO POOLAAACYYYYY !!!

RawAir 2018

Norweski cyrk czas zacząć. ~

Całość będzie odbywać się dokładnie tak samo, jak w zeszłym roku. Co prawda Norwegowie chcieli pewnych zmian, ale nie przeszły, więc jeśli ktoś jest zainteresowany o co loto, to gdzieś wyżej jest opis. ~ Pula nagród pozostała taka sama: 100k€ (60k€ za pierwsze miejsce, 30k€ za drugie i 10k€ za trzecie). Oczywiście "dodatkowo" wszyscy zdobywają normalne punkty PŚ i kaskę za nie (np. 30 miejsce to stówka w €).

Dziś w Oslo miały miejsce dwa treningi i prolog (zaliczany do RA), który był kwalifikacjami do niedzielnego konkursu indywidualnego.

Oba treningi wygrał... Kamil Stoch. ~ W pierwszym poleciał na 132m (4m więcej od kolejnego zawodnika), w drugim "tylko" na 130m (niby 1m krócej od drugiego Johanssona, ale za to z najniższej belki). Pozostali nasi przyzwoicie lub tak sobie, ale wszyscy w 40.

Prolog wygrał... Kamil Stoch. ~ Znów z najniższej belki, przy najgorszych warunkach z czołówki, ale za to najdalej: 131.0m, co dało 143.2pkt (a te się liczą w RA).
Pozostali nasi różnie:
5. Kubacki 130.0m (132.3pkt) świetnie ~
15. Hula 123.0m (122.9pkt) dobrze ~
42. Wolny 118.5m (110.1pkt) nieźle
44. Żyła 116.0m (109.0pkt) kiepsko ~:|
56. Kot 112.0m (99.8pkt) lipa ~ W treningach było przyzwoicie, ale ten skok zdecydowanie mu nie wyszedł. Popełnił błąd przy wyjściu (ponoć cały czas z tym walczy), w efekcie leciał "bokiem" i nie zakwalifikował się do niedzielnego konkursu indywidualnego. Tym samym przestał się liczyć w RA. Szkoda. ~ Dodatkowo przyprawi chyba Horngachera o nieprzespaną noc, bo jutro drużynówka. Trzech mamy pewnych, a czwarty?
Z "innych" problem mają Norwegowie. W 10 było ich 4, ale 11, 12 i 18 to też oni. W drużynie wystartuje 4, pozostali przestaną się liczyć w RA. Ale taki konkurs sobie wymyślili. ~

Po prologu klasyfikacja RA jest taka:
1. Kamil Stoch 143.2pkt
2. Robert Johansson 137.0pkt
3. Richard Freitag 135.1pkt
4. Johann Andre Forfang 134.3pkt
5. Dawid Kubacki 132.3pkt

Pozostali nasi wyżej.

Jutro o 17:00 drużynówka w Oslo z której punkty indywidualne liczą się w RA.
W niedzielę o 14:20 konkurs indywidualny, też w Oslo, w którym zabraknie Kota, szkoda.

W poniedziałek cyrk przeniesie się do Lillehammer, gdzie o 17:30 odbędą się kwalifikacje, oczywiście zaliczane do RA.

Aha, nasza RTVP prologów nie transmituje, bo i po co?

Re: RawAir 2018

Za dużo tego, zbyt obciążające, kto Norwegom na to pozwolił ? $$$ ... punktów można sporo zdobyć, ale też i sporo stracić. Kamil jest na razie w "olimpijskim gazie", więc nie obawiam się, Kubacki i Hula też są mocni - powinno być dobrze, chociaż będzie ciężko

Re: RawAir 2018

Tak naprawdę drużynówki nie mają już dla nas dużego znaczenia, bo w PN Norwegia i Niemcy są już poza zasięgiem, a reszta nas nie dogoni, więc priorytetem powinny być punkty w RA, (a tacy Czesi spisali już sezon na straty, mogli wystawić 3 w indywidualnych, pojechało 2 i nie mają drużyny).
A składy na jutro już znane i u nas zacznie Kot.

Re: RawAir 2018

502 do Niemców, w Lahti odrobiliśmy 233, więc baaardzo teoretycznie... ~ Bawiąc się w gdybanie, to dziś trzech naszych zrobiłoby 161pkt, a 7 Niemców 149. Zostało 6 indywidualnych i 3 drużynowe, ale w tych Niemcy raczej nam dokładają po 50pkt.
589 do Norwegów, no ale ci w tym roku mają fazę.
Austriacy ponad 1500, a Słoweńcy prawie 2000 za nami. No i obie ekipy w tym roku w PŚ sukcesów nie mają.

Skoro Kot (w sumie dobrze), to już trzech naszych w RA się nie liczy. Choć po prawdzie na kasę i tak nie mieli nadziei. ~ Niech się Kubacki spręża, bo potrafi, ale brak mu pazura.

Re: RawAir 2018

Po dzisiejszej próbnej, w której nie ma ocen za styl, ale liczy się wiatr i belka, wygralibyśmy ~, Norwegowie na drugim, Niemcy na trzecim.
Stoch 135.0m (13 belka), Johansson 134.0 (13), Kubacki 129.5 (14), Wellinger 129.0 (13), Schlierenzauer 131.0 (14).
Pozostali Norwegowie na poziomie Huli i Kota (~125), Niemcom zawalił Eisenbichler (116m).

Za pół godziny zacznie się normalny konkurs i zobaczymy co będzie. ~

Re: RawAir 2018

Ano drugie miejsce. no i fajnie
Norwegowie poza zasięgiem, trzecie miejsce dla Austriaków. Ale nie o tym - CZY KTOŚ ZWRÓCIŁ UWAGĘ JAK ZANIŻAŁ NOTY POLAKOM SĘDZIA NORWESKI ??? ...

Re: RawAir 2018

Re: RawAir 2018

Hehe, ok., może i jestem dzisiaj "troszkę" przewrażliwiony, no ale tak widziałem

Re: RawAir 2018

Serio? Kurczę, nie zwróciłem uwagi na noty cząstkowe. Inna sprawa, że na 14`` g.* widać. ~
Tak, czy siak, hak mu w smak. ~

Re: RawAir 2018

Zgadza się, Kot i Kubacki w drugiej serii mieli dalekie i dobre technicznie skoki, a jednak ocenił ich podejrzanie nisko na 16.5 i 17.5 punktów

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 2

Na początek errata - gdzieś wyżej napisałem, że w serii próbnej na 3 miejscu byli Niemcy. Otóż nie - to Austriacy dali znać, że mają ochotę powalczyć. ~

Konkurs drużynowy, którego wyniki indywidualne liczą się w RA, był fajny. ~ Troszeczkę podwiewało pod narty, ale raczej wszystkim równo. Cieszą dobre skoki Schlierenzauera. ~

Po pierwszej grupie na prowadzeniu nieoczekiwanie byli Japończycy (Sato 131.5m,), a dobre 126.5m Kota dało nam 4 miejsce. 122.5m Huli wygląda niby tak sobie, ale od drugiej grupy belka poszła w dół. Konkurencja skakała podobnie, za to odpalił Prevc i jego 130.5m spowodowało, że spadliśmy na 5 miejsce. Od trzeciej grupy poszło już całkiem zgodnie z planem. ~ Kubacki i Stoch wypracowali nam drugie miejsce. ~

W drugiej serii Kot wykonał najlepszy swój skok w Oslo - 129.5m (z takim sobie lądowaniem). Hula spokojne 125.5m (belka niżej). A Kubacki machnął 135m! W jego grupie Freitag próbował zagrania z obniżoną belką, ale wyszło mu średnio i Niemcy stracili, i do nas, i do Austrii. W ostatniej grupie Kraft ledwo ledwo obronił 3 miejsce dla Austrii (0.4pkt przewagi nad Niemcami), Stoch zapewnił sobie zwycięstwo indywidualne, a nam drugie miejsce.

Nic nie napisałem o Norwegach. Szkoda elektronów ~ wszyscy czterej skakali dziś koncertowo, wszystkie osiem skoków ponad 130m i zdecydowane zwycięstwo. Jest kogo się bać w RA, bo całość kończy się na mamucie...

Wyniki konkursu drużynowego w Oslo:
1. Norwegia 1098.7pkt
2. Polska 1039.8 (-58.9!)
3. Austria 1010.2 (drugie podium w sezonie, musi zaczęli lub przestali jeść Kaiserschmarrn ~)
4. Niemcy 1009.8 (co oznacza, że w Pucharze Narodów odrobiliśmy 100pkt ~)

Klasyfikacja Pucharu Narodów:
1. Norwegia 4955
2. Niemcy 4718 (-237)
3. Polska 4316 (-639, ale już "tylko" -402 do Niemców ~)

Indywidualnie, co ma znaczenie w RA:
1. Stoch 131.5m 132.0m 285.6pkt
2. Johansson 133.0m 132.0m 284.3 (po pierwszej serii był o 0.8pkt przed Stochem)
3. Wellinger 129.0 129.0 275.3
4. Forfang 131.0 134.0 273.7 (drugi Norweg)
5. Stjernen 273.6 (trzeci Norweg)
6. Kubacki 133.0 136.0 270.5 (brawo ~)
7. Tande 132.5 132.5 267.1 (czwarty Norweg)
Hula 17 (242.5pkt), Kot 20 (241.2pkt, które znaczenia w RA nie mają, bo jutro ma wolne, szkoda ~)

Klasyfikacja RA po dwóch dniach i trzech seriach skoków:
1. Stoch 428.8
2. Johansson -7.5
3. Forfang -20.8
4. Stjernen -24.1
5. Kubacki -26.0
Hula 16 (-63.4), Kot 23 (-87.8), Wolny 54 (-318.7), Żyła 55 (-319.8)

Jutro konkurs indywidualny w Oslo. Seria próbna zaczyna się o 13:05, a konkurs o 14:20.

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 3

Dziś na skoczni Holmenkollen rządził wiatr i trochę śnieg. ~

W serii próbnej było pięknie. Pierwszy Stoch 136.0m, drugi wracający do skakania Schlierenzauer 135.0m, trzeci skaczący w kratkę Sato 129.5m. Nasi pozostali tak sobie, najgorzej Żyła tylko 111.0m.

Z wiatrem i śniegiem w pierwszej serii nie poradzili sobie m.in. Prevc (!), Hula (szkoda ~), Hilde (który żegna się ze skokami), J.Kobayashi i Eisenbichler. Skocznię przeskoczył Stoch - 138.0m (rekord Koflera to 141.0m.). Jednak nienajlepszym lądowaniem stracił dobre 6pkt i drugiego Krafta (129.5m) wyprzedzał jedynie o 5.4pkt.

W drugiej serii przestało sypać, ale wiatr zaczął bardziej kręcić. Jeśli komuś podwiewało, to spokojnie przekraczał 125m, ci lepsi nawet 130m. Jeśli wiatr cichł, zawodnicy mieli problemy z doleceniem do 120m. Np. Kubacki - zawodnicy przed nim mieli odejmowane 13pkt, on tylko 1.8, bez wiatru doleciał jedynie do 116m (z 11 miejsca po I serii spadł na 26). Podobnie Wellinger 117m (z 6 na 15), czy Bartol 115m (z 4 na 28). Ponoć w najgorszych warunkach puszczono Stocha (tuż przed ruszeniem z belki wskaźnik wiatru pokazał nawet wiatr z tyłu). Udało mu się dolecieć do 119m, co spowodowało spadek z 1 miejsca po I serii na 6. Trudno, taki sport. ~

Wyniki konkursu indywidualnego w Oslo:
1. Tande 128.0m 132.0m 258.1pkt (8 miejsce po I serii)
2. Kraft 129.5 124.5 256.7 (2)
3. Hayboeck 133.0 130.0 255.6 (3)
4. Johansson 127.5 129.0 254.0 (5)
5. Forfang 125.5 134.5 253.6 (14)
6. Stoch 138.0 119.0 253.0 (1)
Gęsto, różnica 1 - 6 to tylko 5.1pkt.
Żyła 19 (z 20), Wolny 22 (z 17), Kubacki 26 (z 11).

Klasyfikacja RA po 5 seriach:
1. Stoch 681.8
2. Johansson -6.5
3. Forfang -20.5
4. Tande -31.4
5. Kraft -33.8
Kubacki 9 (-56.1), Hula 23 (-218.9), Kot 35 (-340.8), Żyła 36 (-341.8), Wolny 37 (-343.7)

Klasyfikacja PŚ (na 5 konkursów przed końcem):
1. Stoch 1003
2. Freitag -135
3. Tande -180
4. Wellinger -219
5. Forfang -403
Kubacki 9 (-533, kulki już nie zdobędzie ~), Żyła 14 (-666 ~), Hula 15 (-669), Kot 21 (-769), Wolny 37 (-950), Pilch 68 (-1002).

Klasyfikacja PN (na 7 konkursów przed końcem):
1. Norwegia 5211
2. Niemcy -369 (odskoczyli nam na 460pkt ~)
3. Polska -829

Dzisiaj skoczkowie przenoszą się do Lillehammer, gdzie jutro o 17:30 odbędą się kwalifikacje (zaliczane do RA), a pojutrze o 17:00 konkurs indywidualny (zaliczany do RA, PŚ i PN).

RTVP jutrzejszych kwalifikacji nie pokazuje, bo i po co?

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 3

Ehh, znowu mnie uprzedziłeś z tekstem , a miałem sobie popisać o SPISKU NORWEGÓW ...

No cóż, wracając do tematu, można powiedzieć Oslo na wyciągnięcie ręki było, ale się zmyło ... ale po kolei, Kamil Stoch w pierwszej serii rządził, oddał najdłuższy skok (138m.) i miał taką przewagę, że w drugiej serii musiał wygrać. No właśnie, po raz kolejny
przekonaliśmy się jak kapryśną dyscypliną są skoki narciarskie - wystarczyło skoczyć "aż" 122m., by cieszyć się ze zwycięstwa, a tu masz - TYLKO 119m. !
Na usprawiedliwienie można dodać, że dzisiejszy konkurs był pod względem przeszkadzającego (lub nie) wiatru bardzo trudny. Przekonało się o tym wielu skoczków, którzy po prostu spadali na zeskoku, przekonał się o tym David Kubacki, który po prostu wściekły, że musiał skakać w takich warunkach - wziął narty pod pachy i poszedł, z nikim nie chciał rozmawiać.
Nasz Mistrz Kamil przyznał, że nie wie co się stało - po wyjściu z progu było wszytko super, i nagle jakby ktoś pociągnął za narty do dołu.
Adam Małysz powiedział, że to przez złe przebudowanie obiektu , wiatr tam dziwnie zakręca i tworzy turbulencje przy niesprzyjających warunkach - tak jak dzisiaj.
Jeśli chodzi o naszych zawodników, to nie skakali w dobrych warunkach - szczególnie Kubacki, i nie, nie będę pisał o "spisku", ale moim zdaniem nie byli puszczani w podobnych warunkach co Norwegowie. Ale nie tylko Polacy - Niemcy też się wykładali na zeskoku.
Dziwny to był konkurs, bardzo nierówny i po prostu wypaczony przez te warunki. Mam nadzieję, że już jutro będzie lepiej

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 3

Wygląda na to, że NORWEG R.Johansson ma tylko 6.5pkt. straty do Kamila w RA - będzie się działo ...

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 3

Johansson najniżej w tym sezonie był na 26 miejscu i chyba jako jedyny oprócz Wellingera punktował w każdym konkursie, natomiast w PŚ jego problemem jest to, że nie załapując się na podium nigdy nie zdobywa więcej niż 50 punktów (chociaż jeśli nie zwycięstwo to przynajmniej podium jest raczej kwestią dni), a w Raw Air liczą się noty za każdy skok łącznie z kwalifikacjami, więc Johansson z Forfangiem mają łatwiej. Ale kluczowe będą dwa konkursy w Vikersund, gdzie sumy punktów są większe i np. błąd przy wyjściu z progu może doprowadzić do większej straty (dlatego uważam, że Żyła ma większe szanse na dobre miejsce niż Kot). A w lotach Stoch jednak ma mniejsze szanse od Johanssona i reszty czołówki.
Zostało dużo skoków, nie tylko Kamil i Robert się liczą, więc z pewnością będzie się działo.

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 3

Oczywiście, że będzie się działo. To w tym konkursie jest najfajniejsze, że przez 10 dni z rzędu coś się dzieje. ~

Choć tak na poważnie, to obecne straty/przewagi nie mają prawie żadnego znaczenie. Nie w przypadku, gdy na koniec trzeba oddać 5 skoków na mamucie K-200, na którym można latać ćwierć kilometra. ~ Najdotkliwiej przekonał się o tym Wellinger w zeszłym roku.

I oczywiście Norwegowie są super, skaczą u siebie, potrafią doskonale latać, ale... to są skoki. ~ I gdzieś tam z tyłu głowy można mieć, że w zeszłym roku Stoch był 1 w kwalifikacjach, 2 indywidualnie w drużynowym, który wygrali Norwegowie i na koniec wygrał indywidualny. ~

Obecnie nie można sobie pozwolić na nieobecność w którejś serii i trzymać się "peletonu". Mniej niż 50pkt straty ma 8 skoczków, a 100pkt - 17.

Re: RawAir 2018 - Oslo dzień 3

Obawiam się właśnie tych konkursów w Vikersund , na dwoje babka wróżyła ... no, ale bądźmy dobrej myśli - jak dzisiaj powiedział w wywiadzie nasz MISTRZ : dzisiejsze niepowodzenie w konkursie tylko daje mu jeszcze większą motywację do jeszcze lepszego skakania. I tego się trzymajmy

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Dzisiaj cyrk startuje w Lillehammer. Do rozegrania są kwalifikacje (zaliczane do RA) do jutrzejszego konkursu indywidualnego (zaliczanego do wszystkiego).

Pierwszy trening zaczął się z belki 10. Potem była 9, 8, 7, 6, a na koniec Stoch skakał z 5. To dało mu na dzień dobry +29.7pkt. ~ Skoczył najdalej, 140m. ~ Kubacki 6 - 135m. Pozostali lepiej (Hula 10 - 132.5) lub gorzej (Żyła 34 - 123.5)

W drugim konkursie Stoch nie skakał, zatem wygrał sobie Kubacki - 141m. ~ "Sobie", bo Dawid Kubacki ma dziś 28 urodziny. STO LAT! ~
Pozostali na swoim poziomie, od Huli 9 - 131.5 do Wolnego 27 - 127.5.

Kwalifikacje zaczęto z "bezpiecznej", szóstej belki, czego efektem było to, że z pierwszej skaczącej 30 tylko 3 zawodników doskoczyło do punktu K-123. ~ Wiatru prawie nie było. Ciut z przodu, ciut z tyłu. Wygrał Stoch, drugi Kubacki. ~

1. Stoch 139.5m/153.3
2. Kubacki 131.5m/136.4
3. Johansson 131.0m/136.3
4. Stjernen 131.5m/135.7
5. Prevc 132.0m/133.9

Nasi:
13. Hula 126.5m/128.6 (jedne z najgorszych warunków)
16. Żyła 126.5/125.3 (podobne warunki do Huli, gorsze lądowanie)
30. Wolny 126.0m/118.9 (ciut zachwiane lądowanie)
37. Kot 123.5m/113.3 (znów leciał zygzakiem)

Klasyfikacja RA po 6 seriach:
1. Stoch 835.1
2. Johansson -23.5
3. Forfang -47.6
4. Stjernen -54.1
4. Tande -54.1

Nasi:
Kubacki 7 (-73.0), Hula 21 (-243.6), Żyła 32 (-369.8), Wolny 34 (-378.1), Kot 35 (-380.8)

Jutro konkurs indywidualny o godz. 17:00, oczywiście w Lillehammer.

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Strasznie bolał słaby skok Stocha w tej jednej, ostatniej serii, kiedy wcześniej wszystkie treningi, kwalifikacje i konkursowe skoki były tak dobre

Mam nadzieję, że tym razem, i pomimo powtarzającej się dominacji we wszystkich próbach, wystarczy mocy i dobrych warunków na finisz.

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Tak, z poprawką, że to nie był słaby skok. ~
To były g.* warunki. Jeśli komuś zawiewało, to leciał 130+ i odejmowano mu 13pkt (jakieś 7m). Jeśli komuś nie wiało na dole, to miał problem z doleceniem do K-120.
Jeśli już, marudzić (dla marudzenia ~), to mógł w pierwszym skoku markować telemark, bo tam "stracił" dobre 6pkt lądując prawie na płaskim. ~
A szukając plusów (dla szukania ~), to każdy musi mieć gorszy wynik; powiedzmy, że Stoch i Kubacki już takie zaliczyli. A cała czołówki jeszcze nie. ~

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Innymi słowy, czas na słabsze skoki NORWEGÓW ...

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

I niech tak będzie też jutro, oficjalnie

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

A nie przeszkadza Ci "spisek Norwegów"? Johansson trzeci, Stjernen czwarty, a cała ich "żelazna czwórka" ma już w Raw Air 3161,1 pkt. a nasza szóstka 3565,3.

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Nie widziałem dzisiejszych kwalifikacji, nie mogę więc bezpodstawnie wysuwać takich oskarżeń wobec tak znakomitych skoczków, zresztą nie samych skoczków miałem na myśli, pisząc o SPISKU NORWEGÓW ...
Kwalifikacje to kwalifikacje, a oficjalny konkurs to zupełnie co innego. Ale wiedz, że na pewno będę miał ich "na oku", znaczy się, będę uważnie obserwował w jakich warunkach oddadzą skoki i jak będą oceniani przez sędziów

Dzisiejsze kwalifikacje były chyba równe pogodowo dla wszystkich zawodników, tak przynajmniej wyczytałem na różnych serwisach.

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Akurat z perspektywy Raw Air kwalifikacje mają większe znaczenie niż zwykle. Uważam, że takie W5 i P7 są zbędne, ale zdecydowanie ich zaletą jest coraz ważniejsza rola kwalifikacji, tak jak obowiązkowy udział zawodników z pierwszej dziesiątki, bo mam nadzieję, że ten sezon to pierwszy krok do uznawania wyników z kwali za oficjalne wyniki konkursu, jeśli nie uda się go przeprowadzić (chociaż wiem, że to doskonała okazja do spisku).
A jak już o spisku mowa to masz dla rozrywki protokół:
http://data.fis-ski.com/pdf/2018/JP/3084/2018JP3084RLQ.pdf
Zły Norweg jako jedyny dał Kamilowi powyżej 19!

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Hehe, dzięki ! ... nie miał wyjścia, inaczej na pewno bym go podejrzewał

A poważnie, to wie ktoś, dlaczego nie ma wśród nich (sędziów) Polaków ?

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Jeszcze najważniejsze - ósme miejsce dla Zografskiego! Jak to powtórzy w konkursie może być mała sensacja. Podobnie zresztą Yukiya Sato, chociaż on akurat pokazywał, że skakać umie, tylko do stabilności mu daleko.

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Oj jak fajnie że o nich wspomniałeś !, czytałem dzisiaj, że fajnie "zamieszali" w tych kwalifikacjach ...

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Zografskiemu ciut zawiało, ale trzeba przyznać, że potrafił to wykorzystać. Zobaczymy co dokaże jutro, bo już nawet w tegorocznym RA było kilku, którzy jeden dobry skok potrafili wykonać, a potem było bardzo różnie.

Za to Twoi janczarzy tak sobie. ~

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

No niestety... A szkoda, bo Ipcioglu swego czasu w CoC osiągał wyniki na poziomie drugiej dziesiątki. Ale dobrze, że się pojawiają, zawsze jakieś nowe doświadczenia, kto wie, może za parę lat zaczną zdobywać punkty PŚ

A Zografski po prostu znalazł sobie nowego trenera, i właśnie wychodzi na to, że tym mistrzem świata juniorów został swego czasu nieprzypadkowo

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Z perspektywy choćby obecnego sezonu konkurencję miał wtedy dosyć mocną: Kraft, Fannemel, Freitag, J.Kobayashi, Leyhe, Miętus, a do tego jeszcze choćby Diethart. Zdecydowanie widać, że czyni postępy, ale choć jest jednym z zawodników mocniejszych na treningach i w kwalifikacjach to potrafił się w ostatnich latach przyłożyć do konkursów na MŚ i IO. A w PŚ po świetnym sezonie 12/13 tylko 4 razy punktował (najwyższe miejsce 24).
I żeby nie spamować odpowiem tutaj AJ (mam nadzieję, że to zobaczy): w jury jest 5 miejsc, jedno dla przedstawiciela gospodarzy i 4 obsadzane przez federację, więc nie zawsze muszą wybierać Polaka (zresztą ten Szostak niespecjalnie pomaga naszym).

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 4

Ok. dzięki, zasady wyboru znam, po prostu myślałem, że może w coś się w międzyczasie pozmieniało, jeśli chodzi o wybór składu, ale jest ok.

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 5

Dziś miał miejsce konkurs indywidualny w Lillehammer na olimpijskiej skoczni Lysgaardsbakken (K-123, rekord Ammanna to 146.0m). Trochę wiało pod narty.

Seria treningowa była super. Wygrał Stoch (z drugiej belki, niżej się nie dało ~), przed Forfangiem, Kubackim, Żyłą i Johanssonem. Siódmy jeszcze był Hula. Kot z Wolnym w okolicach 30 miejsca, choć skoczyli dalej od Stocha, ale z wyższej belki, przy silniejszym wietrze.

Pierwsza seria to marzenie. ~ Na pierwszym miejscu Stoch, na drugim Kubacki, na trzecim Hula. ~ Jeszcze Żyła siedemnasty i Wolny osiemnasty. (Tradycyjnie?) szkoda Kota, 31, 126.0m/114.8pkt, do 30 Fannemela zabrakło 0.2pkt...

Zgodnie z zapowiedziami mistrza Małysza w drugiej serii zaczęło zawiewać od tyłu. Jedni radzili sobie z tym gorzej (Wolny nieźle, ale bardzo zadowolony z siebie nie był i ciut spadł), inni lepiej (Żyła trochę awansował). Ale cały konkurs odbywał się płynnie. Aż na górze zostało trzech naszych i... nastąpiła przerwa, bo Freitag chwilę wcześniej machnął 141.5 lądując ratunkowo. Ponoć przedskoczek dopiero zbierał się na górę. Dobrze, że nie dzwoniono po niego do Oslo. Hula się trochę ugotował i nie przeskoczył 130m. Szkoda, należało mu się, Q.*! Kubacki na luzie (140.5m) utrzymał drugie miejsce, a Stoch, jak to Stoch, z niższej belki machnął 141.0m. Kolejny raz ponad 300pkt na skoczni dużej! ~

Wyniki konkursu indywidualnego w Lillehammer:
1. Stoch 140.5m 141.0m 306.4pkt
2. Kubacki 139.0m 140.5m 278.7pkt
3. Johansson 137.0m 136.5m 273.7pkt
4. Stejrnen 134.5m 133.5m 272.5pkt
5. Freitag 135.0m 141.5m 271.1pkt
Nasi:
Hula 9 (139.5/129.0/261.7), Żyła 14 (133.0/128.5/252.8) i Wolny 20 (132.0/124.0/239.6)

Klasyfikacja RawAir po ośmiu seriach (półmetek):
1. Stoch 1141.5
2. Johansson -56.2
3. Forfang -86.0
4. Stejrnen -88.0
5. Kraft -99.8
6. Kubacki -100.7
Nasi:
Hula 16 (-288.3), Żyła 26 (-423.4), Wolny 31 (-444.9), Kot 35 (-572.4)

Klasyfikacja Pucharu Świata:
1. Stoch 1103
2. Freitag -190
3. Tande -254
4. Wellinger -299
5. Forfang -523
Nasi:
Kubacki 9 (-533), Hula 13 (-740), Żyła 14 (-748), Kot 21 (-869), Wolny 36 (-1039), Pilch 69 (-1102)

Klasyfikacja Pucharu Narodów:
1. Norwegia 5421
2. Niemcy -462
3. Polska -801 (-339 do Niemców)

Do końca sezonu zostały 4 konkursy indywidualne (1 na dużej i 3 na mamucie) i 2 konkursy drużynowe na mamutach.

Jutro szósty dzień zawodów RA, kwalifikacje w Trondheim o godz. 17:30 (zaliczane do RA) do czwartkowego konkursu indywidualnego, też w Trondheim, o 17:00 (zaliczanego do wszystkiego).

Czy ja coś ,kiedyś, że RTVP nie transmituje kwalifikacji, bo i po co? ~

PS. Michał Kwiatkowski wygrał Tirreno-Adriatico! ~ BRAWO! ~
Dzisiejsza czasówka, zamykająca wyścig z najważniejszej serii ProTour, miała metę w San Benedetto del Tronte. Fajna miejscówka, ładna plaża, ciepłe morze. ~

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 5

Eurosport transmituje kwalifikacje

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 5

I tam oglądam. ~ Ale co se pomarudzę, to moje. ~

Re: RawAir 2018 - Lillehammer - dzień 5

No i jak zwykle - kolega powyżej znów mnie uprzedził ...
Ale do rzeczy, Lillehammer zdobyte !, yeee ... ależ to był konkurs !. Oczywiście wygrał, a jakże - MISTRZ KAMIL ! - a nasi skoczkowie Hula, Kubacki, Stoch dali po prostu koncert ! . Chyba po raz pierwszy w historii (jeśli nie, proszę o korektę) cała nasza trójka była na pierwszych trzech miejscach !!!. Cała silna konkurencja, z Norwegami na czele mogła tylko patrzeć i podziwiać naszych chłopaków !.

W pierwszej serii było idealnie, całe podium dla nas, a za nami Richard Freitag i ścigająca nas dywizja z Norwegii - Johansson/Forfang z przodu i z miejsc 8/9, Tande i Stjernen.
W drugiej części zaatakowała cała czołówka - odpalił Prevc, Stjernen i Johansson, no iii ... no i konkurs został wstrzymany, booo zaczęło trochę kręcić w powietrzu ... ekhm, nie chcę się czepiać, ale patrzyłem na wykres wiatru jeszcze przed skokiem Huli, i wiatr był lekko pod narty, po czym następuje przerwa, i Hula skacze - ale już (a jakże !) z wiatrem w plecy ... Nie mógł odlecieć - 129m. i spadek ostatecznie na 9 pozycję. Wielka szkoda, bo w pierwszej serii miał skok na 139.5m. !.

Ale pozostała nam dwójka - odpala Kubacki na 140.5m., łooo maatkooo !!! i jest PIERWSZY !!!!!.
A na górze, oczywiście MISTRZ ! - już jest na progu iii - 141 metrów !!!!! yeeeeee ! NOKAUT, PO PROSTU NOOKAAAUUT !!!!!!!.

Pozdrowienia dla NORWEGÓW ...

a kolejny przystanek Raw Air - Trondheim. Czwartek. Brawo chłopaki !!! .

ps. a druga super wiadomość - Stefan Horngacher zostaje na kolejny sezon !!!!!

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 6

Dziś skoczkowie przenieśli się do Trondheim. Do rozegrania mieli dwa treningi i kwalifikacje (zwane prologiem i zaliczane do RA) do jutrzejszego konkursu indywidualnego, ostatniego na skoczni dużej w tym sezonie. Zawody odbywały się na skoczni Gransen K-124, której rekordzistami są Hayboeck (2015) i Kasai (2016) - 143.0m.

Pierwszy trening wygrał... Kamil Stoch (140.0m z 9 belki) przed Johanssonem (140.5 z 11 belki) i Kraftem (128.0 z 11 belki). Reszta naszych całkiem nieźle: Żyła 9, Kubacki 15, Hula 16, Kot 19 i Wolny 37.

Drugi trening wygrał Stjernen przed Forfangiem i Freitagiem. Wczorajsze podium (Stoch, Kubacki i Johanssen) nie skakało. Reszta naszych nieźle: Hula 6, Kot 17, Żyła 18, Wolny 34.

W czasie wszystkich serii zawiewało z tyłu, ale raczej dla wszystkich podobnie. W czasie treningów belka wędrowała, w czasie prologu prawie wszyscy skakali z 12 belki.

Wyniki prologu:
1. Stoch 140.0m/155.4pkt (belka 10)
2. Stjernen 141.5m/153.1pkt
3. Kraft 140.0m/147.5pkt
4. Freitag 135.0m/141.2pkt (belka 11)
5. Wellinger 135m/141.2pkt
Nasi: Kubacki 8 (133.5m/137.6pkt), Kot 11 (132.0m/134.6pkt), Hula 15 (130.5m/130.3pkt), Żyła 15 (131.0m/130.3pkt) i Wolny 25 (128.0m/121.4pkt)

Klasyfikacja RA po dziewięciu seriach:
1. Stoch 1296.9
2. Johansson -70.2
3. Stjernen -90.3
4. Forfang -105.3
5. Kraft -106.7
6. Kubacki -118.5
Nasi: Hula 16 (-313.4), Żyła 25 (-448.5), Wolny 31 (-478.9) i Kot 35 (-593.2)

Jutro może wiać 6-7m/s, w porywach nawet 12m/s. Może być loteria, może być tylko jedna seria, może wcale nie będą skakać. Zobaczymy o 17:00.

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 6

Ajć, korekta, Johansson mi wypadł. ~

Wyniki prologu:
1. Stoch 140.0m 155.4pkt (belka 10)
2. Stjernen 141.5m/153.1pkt
3. Kraft 140.0m/147.5pkt
4. Johannson 137.5m/141.4pkt
5. Freitag 135.0m/141.2pkt (belka 11)

Z innej areny: Na Paraolimpiadzie Igor Sikorski zdobył brązowy medal w gigancie w pozycji siedzącej. BRAWO! ~

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 6

Generalnie to Johanssen nie skacze już od lat

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 6

~ W nawiasie się nie liczy. Ale fakt, że cały czas mylę się przy pisaniu i jak do tej pory poprawiałem. ~

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 6

(To od teraz wszystko będę musiał pisać w nawiasie.)

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Dzisiejsze zawody na skoczni w Trondheim odbywały się przy wietrze wiejącym pod narty. Na szczęście nie sprawdziły się zapowiedzi o 5-7m/s z porywami do 11m/s, ale i tak okazało się, że rozbieg jest za długi. ~ Serię próbną przerwano po tym, jak Eisenbichler z pierwszej belki przy wietrze 2.19m/s skoczył 148.5m! To 5.5m więcej niż oficjalny rekord skoczni. ~

W 1 serii nasi skakali przyzwoicie. Pasjonująca i ciut niebezpieczna była końcówka. Najpierw Stjernen skoczył 142.5m (wiatr 1.64m/s), niedługo potem Johansson ustanowił nowy rekord skoczni: 145.5m (1.45m/s)! Nie przeskoczyli go ani Forfang (140.5; 1.27m/s), ani Kraft (141.5 1.20m/s), aż na rozbiegu pojawił się Stoch. Belka powędrowała najniżej jak się dało, a On i tak ustanowił nowy rekord skoczni: 146m (1.52m/s)! ~ I wygrał serię mając 3.4pkt przewagi nad Johanssonem.

W drugiej serii wiatr ciut osłabł i rekordowych skoków nie było. Co nie znaczy, że nie było ciekawie. Nasi dobrze, Stoch świetnie, znów z 1 belki, znów ponad 140m (141.0m). Trochę dalej skoczył tylko Stjernen, ponownie 142.5m, ale z wyższej belki.

Wyniki konkursu w Trondheim:
1. Stoch 146.0m 141.0m 285.4pkt
2. Kraft 141.5 138.0 268.4
3. Johansson 145.5 136.0 268.0
4. Stjernen 142.5 142.5 263.6
5. Freitag 134.0 137.5 254.7
Nasi:
Kubacki 9 (135.5 136.5 247.1), Hula (130.0 133.5 232.0), Żyła 12 (134.5 132.0 231.2), Kot 16 (135.5 127.5 227.0) i Wolny (127.5 114.0 189.2)

Klasyfikacja RA po jedenastu seriach:
1. Stoch 1582.3
2. Johansson -87.6 (-73m na mamucie)
3. Stjernen -112.1 (-93m)
4. Kraft -123.7 (-103m)
5. Forfang -138.0 (-115m)
Nasi:
Kubacki 6 (-156.8/-131m), Hula 14 (-366.8/-306m), Żyła 21 (-502.7/-419m), Wolny 27 (-575.1/-479m) i Kot 30 (-651.6/-543m)

Klasyfikacja PŚ:
1. Stoch 1203
2. Freitag -245
3. Tande -338
4. Wellinger -390
5. Kraft -507
Nasi:
Kubacki 8 (-624), Hula 14 (-816), Żyła 15 (-826), Kot 20 (-954), Wolny 35 (-1136), Pilch 69 (-1202)

Klasyfikacja PN:
1. Norwegia 5611
2. Niemcy -518
3. Polska -798 (-280 do Niemców)

To były ostatnie zawody Pucharu Świata i RawAir na dużej skoczni. Do rozegrania zostały tylko turnieje na skoczniach mamucich: 3 konkursy indywidualne i 2 drużynowe (w tym w RA 1 drużynowy i 1 indywidualny oraz prolog).

Jutro o 17:30 w Vikersund kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego. Prolog oczywiście zaliczany jest do RA. Transmisja tam gdzie zawsze i jej brak również tam gdzie zawsze. ~

Zagryzającym paluchy przypomnę, że w zeszłorocznym RA na mamucie w Vikersund Stoch wygrał prolog, był drugi indywidualnie w drużynówce (za Kraftem) i na koniec wygrał konkurs indywidualny. Aha, jest tegorocznym Wicemistrzem Świata na mamucie (IMHO tylko, bo odwołano czwartą serię ~). Ale to tylko sport, czasem loteryjny, więc wszystko może się zdarzyć. Emocje murowane. ~

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Heh, ale trzeba mieć pecha (Eisenbichler), by skoczyć rekord skoczni, po czym go stracić - przez odwołanie ze względu na wiatr serii próbnej ...
Ponieważ już wszytko wiadomo, to napiszę tylko, że Kamil Stoch jest po prostu z innej galaktyki
Nie chcę nawet myśleć, co też działo się w głowie Johanssona, kiedy oddał kapitalny pierwszy skok na 145.5m., po czym siada na OBNIŻONEJ DO NAJNIŻSZEJ Z MOŻLIWYCH belce Kamil Stoch, i ot-tak, odpala na odległość 146m. ! ... w pewnym momencie, kiedy wyszedł z progu i nabierał wysokości, to naprawdę pomyślałem, że odleci - ale w pionowo w górę ! .
Ja współczuję dziennikarzom norweskim, którzy relacjonują te zawody, tak w prasie jak i on-line, bo to co nasz orzeł wyprawia, przeczy regułom fizyki ...
No, ale żeby nie było zbyt pięknie, to pamiętajmy - maraton norweski zbliża się do finału w postaci kluczowych zawodów mamucich . I chyba Norwegowie tu liczą na rewanż, a może i wygranie tych zawodów ?. Będzie się działo.

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Ale i tak rekord Markusa byłby nieoficjalny, bo ustanowił go w serii próbnej.

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Z tego co czytałem, to jednak byłby zaliczony jako rekord oficjalny, chociaż ustanowiony w serii próbnej

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Cytuję za TVPSPORT : " Jeszcze dalej pofrunął jednak Markus Eisenbichler – aż 148,5 metra! Co więcej uczynił to z pierwszej belki startowej. W tej sytuacji – ze względów bezpieczeństwa – seria próbna została przerwana. To zaś sprawiło, że osiągnięte wyniki nie zostały uznane jako oficjalne".

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Nie będę oceniał wiarygodności źródła, ale to zdanie brzmi jakby chodziło o to, że przez skok Markusa przerwano oficjalny trening i unieważniono wyniki wszystkich zawodników. Jednak jeżeli chodzi o rekord skoczni to według ich zasad i tak oficjalnie by tej próby nie uznali.

Re: RawAir 2018 - Trondheim - dzień 7

Masz rację ! - niedokładnie przeczytałem, a jest wyraźnie napisane, chociaż ... na pierwszy rzut oka, faktycznie może wprowadzać w błąd
Ale zgadza się - chodzi o anulowaną całą serię, w tym i wyniki. Przepraszam !.

ps. mimo wszystko, to na miejscu Markusa i tak bym się cieszył - w końcu polecieć na taką odległość na normalnym obiekcie - to jest coś

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 8

Cyrk RawAir przeniósł się na mamucią skocznię Vikersundbakken w Vikrsund (K-200, rekord Krafta z 2017 to 253.5m).

W trakcie pierwszej serii treningowej wiatr kręcił. To wiał z przodu, to wiał z tyłu (od +1.8m/s do -1.6m/s), co dawało łącznie prawie 60pkt różnicy w kompensacji. Jury 14 razy zmieniało belkę w górę i w dół, (od 4 do 14), a różnica punktowa w tym przypadku wynosiła aż 73pkt! W takich warunkach najlepiej skoczył Johansson - 240.5m, drugi był Kraft (235.5m), trzeci Kasai (236.5). Z naszych najlepiej Hula 6 (226.0m). Stoch był ostatecznie 11 (206.0m), pozostali gorzej.

W drugim treningu wiatr wiał raczej pod narty, ale belka i tak wędrowała wiele razy od 6 do 13. Wygrał Eisenbichler 241.0m, przed Johanssonem 230.5m i Tande 231.5m. Stoch był 4 - 211.0m, ale tylko 7.7pkt od Johanssona. Z reszty naszych ponownie najlepszy był Hula - 12 (222.5).

Trochę taka loteria. ~

Seria kwalifikacyjna zaczęła się od trzech zmian belki, zanim się jeszcze zaczęła. ~ Pierwszy skoczył (bo nie poleciał) Bresadola - 101.0m, ale później inni skakali jeszcze krócej. A niektórzy latali naprawdę daleko. ~ Trochę pikanterii do skoków dodawał fakt, że kolejność była ustalona na podstawie jedynych lotów w tym sezonie. A Stoch był w nich dopiero 21, więc skakał daleko od ważnych konkurentów. Ale to mu nie przeszkodziło. ~ I skończyło się dobrze.

Wyniki prologu:
1. Stoch 242.0m 207.1pkt
2. Johansson 232.5m 205.6pkt
3. Stjernen 236.0m 203.2pkt
4. Eisenbichler 225.5m 187.4pkt
5. Kraft 218.5m 185.4pkt
Nasi:
Kubacki 10 (206.5/173.8), Hula 14 (214.5/170.8), Kot 26 (207.5/161.7), Żyła 32 (200.0/154.3) i Wolny 39 (182.5/139.0).

Kwalifikowało się tylko 40.

Klasyfikacja RA po dwunastu seriach:
1. Stoch 1789.4
2. Johansson -89.1 (-74m)
3. Stjernen -116.0 (-97m)
4. Kraft -145.4 (-121m) i ciągle idzie w górę
5. Forfang -169.9 (-142m)
Nasi:
Kubacki 7 (-190.1/-158m), Hula 15 (403.1/-336m), Żyła 21 (-555.5/-463m), Wolny 27 (-643.2/-536m) i Kot 31 (-697.0/-581m)

Tym skokiem na "tylko" 200m Piotrek chyba wykluczył się z drużyny w jutrzejszych lotach. Trochę szkoda.

Jutro konkurs drużynowy na mamucie w Vikersund o 16:15. Wyniki indywidualne zaliczane są do RA.

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 8

A jednak Żyła jutro wystartuje. W zasadzie dobrze, bo on ma większe szanse zaskoczyć niż Kot.

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 8

I fajnie. ~ Choć Kot dziś był trzy razy lepszy.

1 trening:
28. Kot 194.5/115.8
29. Żyła 199.0/112.0
2 trening:
14. Kot 204.0/118.6
26. Żyła 195.0/90.8
Prolog:
26. Kot 207.5/161.7
32. Żyła 200.0/154.3

Jutro będzie ciekawie. ~ I może bardziej "sprawiedliwie", bo wiatr ma być na poziomie 1m/s.

Licząc tych, którzy jutro będą skakać, to Norwegowie dziś byli poza zasięgiem. My byliśmy na 2 miejscu o 1.5pkt przed Niemcami. Dalej Japończycy, Słoweńcy i Austriacy. A co faktycznie będzie, to zobaczymy od 16:15. ~

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 9

Konkurs drużynowy w lotach na mamucie Vikersundbakken. Przedostatni konkurs RA, przedostatni konkurs drużynowy PŚ.

Na treningu połowa zawodników (w tym Kubacki i Hula) nie doleciała do 200m. Wygrał Stoch 236.0m (jedyny lot ponad 230m), przed Tande (229.5) i Kraftem (226.0).

Pierwsza seria odbyła się bez większych zawirowań.
W pierwszej grupie rewelacyjnie D.Prevc - 237.5m, ale przegrał ze skaczącymi z niższej belki Żyłą (225.0m - super ~), Kraftem (234.0m) i Tande (238.5m). Kiepsko skoczył Wellinger. My na 3.
W drugiej grupie nieoczekiwanie słabiej spisał się Hula (189.5m), ale jeszcze gorzej Geiger (164.5m). My na 4.
W trzeciej grupie Kubacki doleciał do 200m, za to Eisenbichler machnął 237.5m. Gorszy skok Fettnera i my na 3.
Ostatnia grupa pierwszej serii. Ammann - 159m!, Kasai - 108m!, ale już P.Prevc 210.5m. U Austriaków Kuttin wystawił Aschenwalda, a ten zrobił 129m. Schlierenzauer wczoraj skakał gorzej od Aschenwalda, ale takiej lipy nie odstawiał. Stoch 206m, przy wietrze 0.27m/s pod narty, najgorsze warunki, -3pkt. Na górze zostało dwóch, więc - oczywiście - należy trochę poczekać, może warunki się poprawią? O, poprawiły się, więc Freitag ma kompensację ponad -10, ale nie potrafi tego wykorzystać. Za to Johansson tak i odlatuje na 232m. My na 3.

Druga seria to zabawne zabawy w pierwszej grupie. ~
Wszyscy startują z 8 belki. Jednym idzie gorzej: D.Prevc - 132m, czyli 105.5m bliżej niż w 1 serii, Żyła - 166.5m - ~:|, Wellinger - 172m. Innym idzie lepiej: Kraft - 233.5m. Cała seria przebiega gładko. Zostaje ostatni skoczek. Przerwa. Czekamy, czekamy. O! Belka dla tego jednego zawodnika w grupie idzie 4 poziomy do góry. Dzielny Tande skacze 226.5m. My na 2. Do końca została już 12 belka.
W drugiej Hula w kiepskich warunkach poleciał 208m. My na 2, ale blisko są Słoweńcy i Austriacy.
W trzeciej grupie Bartol zrobił 226m, Kubacki 202.5, Fettner 191m. My na 3, 2.9pkt za Słowenią.
W czwartej grupie belka nadal 12, więc wielcy mistrzowie mieli z czego polecieć. Ammann 216.5, Kasai 209.5m. Freitag wreszcie 218.5m. Za to Aschenwald się "poprawił": 163.5m. Austriacy na pewno kochają Kuttina. Jakąś podwyżkę mu dadzą, "czy cóś". Stoch wreszcie normalne 234m, przeskakując P.Prevca 215m. Johansson najdalej. My na 2.

Wyniki konkursu drużynowego:
1. Norwegia 1567.3
2. Polska 1301.7
3. Słowenia 1284.0
4. Niemcy 1200.0
5. Austria 1172.8
6. Japonia 1073.6
Skakali jeszcze Rosjanie, Szwajcarzy, a w pierwszej serii Włosi.

Klasyfikacja Pucharu Narodów:
1. Norwegia 6011
2. Niemcy -668
3. Polska -848 (-180 do Niemców; zostały trzy konkursy indywidualne i jeden drużynowy do końca PŚ, wszystko na mamutach)

Wyniki indywidualne konkursu (wliczane do RA):
1. Kraft 234.0 233.5 410.4
2. Johansson 232.0 240.5 409.0
3. Tande 239.5 226.0 396.0
4. Stjernen 238.0 237.5 396.0
5. Eisenbichler 237.5 225.5 385.5
6. Stoch 206.0 234.0 375.6
Nasi:
Żyła 13 (225.0 166.5 315.3), Kubacki 15 (200.0 202.5 306.7) i Hula 17 (189.5 208.0 304.1)

Klasyfikacja RA po czternastu seriach:
1. Stoch 2165.0
2. Johansson -55.7 (-46m)
3. Stjernen -95.6 (-80m)
4. Kraft -110.6 (-92m, ale tylko 12m do Stjernena!)
5. Forfang -180.5 (-150m)
Nasi:
Kubacki 8 (-259.0/-216m), Hula 15 (-474.6/-395.5m), Żyła 20 (-615.8/-513m), Wolny 32 (-1018.8/-849m) i Kot 35 (-1072.6/-894m)

Jutro ostatni dzień cyrku RawAir 2018. Do rozegrania pozostał jeden konkurs na mamuciej skoczni w Vikersund, oczywiście zaliczany do wszystkiego. Kibicujemy naszym od 16:30.

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 9

To był najdziwniejszy konkurs na mamucie, jaki w życiu oglądałem. Zwykle, wiadomo - dobrzy skaczą dobrze, słabi słabo, czasem zdarzy się jakaś niespodzianka. A jak są jakieś złe warunki, to wszyscy równo kaleczą, po czym zmienia się belki i jest lepiej.
Tymczasem dziś? Norwegowie skakali jakby były optymalne warunki, a cała reszta - z wyjątkami - robiła zjazd na krechę z połowy zeskoku, jakby był huragan w plecy. Żadnej stałości, zupełnie nie dało się przewidzieć, czy w danym skoku będzie HS czy bula.

Dziwny konkurs

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 9

Aschenwald wczoraj w kwalifikacjach był drugi z Austrii, a w drugim treningu pierwszy (poprawiając swoją życiówkę), więc miejsce w drużynie przy takiej formie pozostałych można zrozumieć (chociaż był takim odpowiednikiem Kota, który niby wypadł lepiej, ale można wziąć kogoś kto prędzej odpali). W 4 grupie mógł startować przez warunki lub możliwe obniżenie belki przez jury do tego czasu, nie ma obowiązku kończyć najlepszym. A Kuttinowi dotychczas nie wychodziło bardzo źle zaczynając od Krafta. Widywałem gorsze pomysły Kuttina, tu raczej problem jest z Philippem. Ewentualnie miał być do obwinienia za kompromitację tak jak na początek turnieju nie wziął Fettnera jako niby winnego po ZIO.

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

Norweski cyrk się zakończył. ~

Dziś odbył się ostatni konkurs zaliczany do turnieju RawAir - loty na mamuciej skocznie w Vikersund. Wiatr troszkę kręcił, ale nie na tyle, aby jury musiało bawić się belką. Pierwszą serię przeprowadzono z 12, drugą z 14. Oznacza to, że w tym roku udało się przeprowadzić wszystkie 16 serii skoków. ~

Przed zawodami, Kamil Stoch miał 55.7pkt (46m) przewagi nad drugim w RA Robertem Johanssonem i 95.6pkt (80m) nad trzecim w RA Andreasem Stjernenem. W dodatku Stoch miał 245pkt przewagi nad Richardem Freitagiem w klasyfikacji generalnej PŚ. Przy dobrych skokach i odrobinie szczęścia mógł dziś wygrać RA i zapewnić sobie Kryształową Kulę, bez względu na wyniki dwóch ostatnich zawodów indywidualnych w Planicy.

W pierwszej serii Stoch poleciał na 223m, jego rywale sporo dalej. Johansson 232m z obniżonej belki, a Stjernen aż 239m. Przewaga Kamila zmalała, ale nadal wyglądała bezpiecznie. Pozostali nasi latali całkiem daleko. ~

W drugiej serii skakano "klasycznie", wg wyników z pierwszej serii. Był pomysł organizatora, aby skakać wg klasyfikacji RA po 15 seriach, ale nie przeszedł. Stoch wykonał piękny lot na 237m i było wiadomo, że obroni prowadzenie w RA. Najgroźniejsi rywale również świetnie latali, Stjernen 235.0, a Johansson 246m (najdalszy lot w tym sezonie w Vikersund), ale to było za mało, aby pokonać Polaka.

Wyniki konkursu w Vikersund (zaliczanego do wszystkiego):
1. Johansson 232.0m 246.0m 444.3pkt (aż się wierzyć nie chce, że to jego pierwsze zwycięstwo w PŚ)
2. Stjernen 239.0 235.0 438.9
3. Tande 231.5 243.0 436.6 (czyli norweskie podium)
4. Prevc 229.0 239.5 431.3
5. Kraft 221.5 230.5 426.5
6. Stoch 223.0 237.0 425.6
Nasi:
Żyła 12 (219.5 221.0 395.5), Kubacki 16 (207.5 225.0 380.4) Hula 17 (210.0 218.0 379.4) i Wolny 27 (205.5 184.0 339.5)

Klasyfikacja końcowa turnieju RawAir 2018:
1. KAMIL STOCH 2590.6 (60tys. €)
2. Robert Johansson -37.0 (40tys. €)
3. Andreas Stjernen -82.3 (10tys. €)
4. Stefan Kraft -109.7
5. Daniel Andre Tande -182.3
Nasi:
Kubacki 9 (-304.2), Hula 13 (-520.8), Żyła 18 (-645.9), Wolny 27 (-1104.9) i Kot 32 (-1334.7)

Klasyfikacja PŚ:
1. KAMIL STOCH 1243 (do końca sezonu pozostały jedynie dwa konkursy indywidualne, a to oznacza, że Kamil Stoch zdobył Kryształową Kulę, drugi raz w karierze ~)
2. Freitag -253
3. Tande -318
4. Wellinger -430
5. Kraft -502
Nasi:
Kubacki 8 (-649), Hula 13 (-842), Żyła 14 (-844), Kot 21 (-994), Wolny 36 (-1172) i Pilch 69 (-1242)

Klasyfikacja PN:
1. Norwegia 6317
2. Niemcy -890
3. Polska -1059 (-169pkt do Niemców, zostały dwa konkursy indywidualne i jeden drużynowy, wszystkie na mamutach)

Klasyfikacja PŚ w lotach:
1. Stjernen 180
2. Johansson -30
3. Tande -40
4. Prevc i Kraft -106
Nasi:
Stoch 10 (-130), Żyła 11 (-144), Hula 14 (-148), Kubacki 24 (-165), Kot 31 (-172) i Wolny 36 (-176)

Klasyfikacja drużynowa w lotach:
1. Norwegia 558
2. Słowenia -349
3. Austria -406
4. Polska -413
5. Niemcy -417

Za tydzień odbędą się ostatnie zawody w sezonie 2018, tradycyjnie w Planicy:
22.03 (czwartek) kwalifikacje 11:00
23.03 (piątek) konkurs indywidualny 15:00
24.03 (sobota) konkurs drużynowy 10:00
25.03 (niedziela) konkurs indywidualny 10:00
Kibicujcie, bo ja jutro jadę przez tydzień zsuwać śnieg. ~

BRAWO KAMIL STOCH, zwycięzca RawAir 2018 i zdobywca Kryształowej Kuli 2018 BRAWO

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

Nareszcie koniec cyrku, i koniec tego sezonu - tak pewnie z ulgą po ostatnim skoku pomyślał sobie nasz MISTRZ KAMIL
Co do dzisiejszego konkursu, to generalnie wiadomo już było, że Kamil Stoch to wygra, i wiadomo było, że jak przyjdą "mamuty", to lotnicy z Norwegii pokażą klasę, i odlecą najdalej. Konkurs był normalny, bez większych niespodzianek, widać też już było u niektórych zawodników zmęczenie trudnym sezonem.
Cóż tu więcej dodać, BRAWO, BRAWO, I JESZCZE RAZ BRAWO KAMIL STOCH !

ps. powodzenia z tym śniegiem , bo zdaje się, że na prawdziwą ciepłą wiosnę, to sobie wszyscy jeszcze poczekamy ...

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

No i prawie bym zapomniał , nasza MISTRZYNI JUSTYNA wygrała morderczy, bo AŻ 54 kilometrowy maraton norweski ... Birkebeinerrennet (co za nazwa ! )
Polka wygrała tą imprezę także rok temu, a ten maraton była zdaje się 80, więc jakby nie było - uroczyście było . Nasza MISTRZYNI zdominowała rywalki na trasie, mając na mecie ponad trzy minuty przewagi (3:06.10,7) nad Czeszkę Kateriną Smutną (3:09.15,6). Trzecią na mecie była Norweżka Astrid Oeyre Slind (3:10.05,4). Dodam jeszcze, że w tegorocznej edycji na trasę wyjechało 17163 (!) zawodników, tak amatorów - w większości, jak i zawowdowców.
Anyway, WIELKIE BRAWA PANI JUSTYNO ! , jesteś PRAWDZIWĄ MISTRZYNIĄ

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

Johansson rok temu był zawodnikiem drugiego rzędu, a dwa lata temu - trzeciego, więc nic dziwnego że wąsacz jeszcze nie zdążył nic wygrać

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

Niby tak, ale w tym sezonie cały czas kręci się w czubie. Kilka razy 5, 4, dwa razy 3. W zeszłym trochę przypadkowe 2.
Dwa brązowe medale na Igrzyskach + złoto. No i po Igrzyskach ma ciąg. ~ Spore szanse na małą kulkę w lotach.

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

To nie będzie żadnych relacji z Planicy?

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

Ode mnie? Raczej nie. Co najwyżej z Civetty lub innej Selle Rondy. ~

Ale liczę na Was. ~
W końcu do pokonania są Niemcy w PN. ~

Re: RawAir 2018 - Vikersund - dzień 10

Cztery posty to zawsze coś. Mogę trochę napisać.

......

Disiaj było pięknie

Tylko znowu ten Hula... Już nawet nie liczę ile potracił tych szans na podium. Jeśli nie uda mu się w Trondheim to może mieć problem, bo potem zostają już tylko mamuty. No a przyszły sezon, to wiadomo - niekoniecznie podtrzyma formę, poza tym wiele lat już mu w skokach nie zostało.

Re: ......

Zasługuje, kurczę, "chłopak" na to podium (albo i więcej, a co), ale trochę się gotuje. Jak nie sam, to jego.
Z całym szacunkiem, 32 lata, jeszcze sezon, dwa i może trzeba będzie oddać miejsce młodszym.

Re: ......

Wiadomo ile może się zmienić przez sezon, ale patrząc na ich występy podczas Kontynentala w Zakopanem raczej może jeszcze długo łapać się do drużyny. A jak Horngacher zostaje to trzeba wykorzystać to, że jakaś połowa trenerów reprezentacji startujących w PŚ straci pracę i znów powalczyć o PN.

Re: ......

Dokładnie tak. Wydaje się, że przynajmniej "na dziś" mamy tą piątkę. Jeśli Stefan będzie trzymał poziom, to spokojnie będzie w pierwszym składzie. Tak sobie pomyślałem, po tym dzisiejszym konkursie, że to właściwie pierwszy raz, kiedy mamy zawodnika absolutnie numer jeden, i dwójkę tak ambitnie depczącą po piętach i aspirującą do pierwszego miejsca. To bardzo cieszy . A już super by było, gdyby w przyszłym sezonie to utrzymać, i żeby dołączyli jeszcze Kot i Żyła - oj by się działo

Re: ......

Ale w końcu przebieg (bo nie wiek ~) zacznie decydować.

To chyba standardowy problem wszystkiego u nas. Ci z pierwszej linii (jeśli się do niej przebiją) mają teoretycznie wszystko, a praktycznie to, co po porostu powinni mieć. Za to zaplecze jest w d.*, chyba, że samo z niej wylezie...

Ale na PN w przyszłym sezonie może być szansa. ~

Re: ......

Dwa słowa: Noriaki Kasai

Tak wiem to może być jednorazowy fenomen i od zeszłego sezonu widać wyraźną zniżkę formy (pomijając ostatni period poprzedniego), ale może wiek Stefana jeszcze nie zacznie decydować tak szybko w takim stopniu.
Kasai przez tyle lat wyskakał drugą pozycję w klasyfikacji PŚ wszechczasów, a do pierwszej dziesiątki wskoczył dziś Kamil Stoch. W przyszłym sezonie liczę na przekroczenie bariery 10k punktów.

Re: ......

~

Ależ ja Stefankowi życzę jak najlepiej. Nich skacze na dobrym poziomie do kiedy będzie miał ochotę, a najlepiej do kiedy będzie odczuwał z tego autentyczną radochę. ~

Bo miałbym przykład z drugiej strony, ale po co?

Brawo!

Super się to wszystko rozegrało, prawie idealnie. Kamil Stoch i Dawid Kubacki dosłownie znokautowali konkurencję! Szkoda Stefana Huli, bo było widać, że skok nie był zły, ale wiatr coś w plecy zawiał. Nie podobało mi się zachowanie organizatorów. Kiedy dwóch Norwegów było na 1. i 2. pozycji, to akurat przed skokiem Polaka zaczęło się kombinowanie ze złymi czy dobrymi warunkami na oddanie skoku. Ale mniejsza.

Mało brakowało, a byśmy mieli trzech Polaków na podium. Jednakże obecny wynik to również klasa sama w sobie. Brawo!

Re: Brawo!

Dziś Stoch znów K.O , 140 m z belki o 2 pozycje niższej niż rywale .

Chłopak jest w takiej formie że nie pamiętam takiej dominacji od czasów Petera Prevc i jego genialnego sezonu . Co do Polaków to taki wyczyn miał Małysz gdy zdobywał czwartą kryształową kule .

Stoch jest teraz na takim gazie że nie przeszkadzają mu belka , wiatr w plecy , czy długie czekanie na skok . Po prostu skacze i robi swoje . Po trzecim złocie olimpijskim skacze na niesamowitym luzie i tak będzie do końca sezonu , nawet na mamutach nie wiem czy ktoś mu da rade

Re: TCS i ogólnie o skokach narciarskich

Trener Horngacher przedłużył kontrakt na kolejne sezony , ponoć od Tajnera dostanie wszystko co potrzebne jeśli chodzi o sprzęt i nowe technologie . Z takimi wynikami jak najbardziej .

Kruczek pobudził talent Stocha , a Horngacher pobudził potencjał całej drużyny .

Re: TCS i ogólnie o skokach narciarskich

Ja od wczorajszego info o przedłużeniu kontraktu jestem cały czas happy ! .
To jest bardzo dobra wiadomość, no i też, nie ma co ukrywać - wielki sukces PZN-u, ze wskazaniem na Adama Małysza.
Co do samego kontraktu Horngachera, świetnie że dostał wszystko co chciał, a pewnie mógłby mieć o wiele więcej od innych ekip - bo były już podchody, chociażby medialne - samych Austriaków. Ale chyba nie o pieniądze głównie tu chodziło - widać, że jest dobra chemia pomiędzy zawodnikami a trenerem, widać, że ma ogromny autorytet u skoczków.
Podobnie było też i z Łukaszem Kruczkiem swego czasu, ale tam się to szybko wypaliło, no i nie ten poziom zawodowy jednak był.
Zaraz koniec sezonu, miejmy nadzieję, że skończy się tak jak wszyscy myślimy , no i pozostaje tylko czekać na kolejny - jeszcze lepszy

Re: TCS i ogólnie o skokach narciarskich

Został i zostanie , nasza drużyna jest w takim wieku że ma potencjał na skakanie na takim poziomie co najmniej jeszcze do następnych igrzysk .

Pytanie tylko co dalej z naszymi skokami kiedy obecna ekipa pokończy kariery , raczej nie będą skakać tyle co Kasai .

Stoch poskacze jeszcze ze 3 lata i se odpuści , w końcu wygrał wszystko co można w tym sporcie wygrać no może po za lotami
(chyba tego mu brakuje , małej kryształowej kuli za loty no i mistrzostwa świata za loty)

Re: TCS i ogólnie o skokach narciarskich

Znów pozamiatał w kwalifikacjach w Vikersund , zaczyna się to powoli robić standard - ale mi to pasuje , zobaczymy jak wypali drużynówka .

P7 - dzień 1

Skoro obiecałem Yogurtowi coś napisać to napiszę, choć nie oglądałem dzisiaj kwali.
Jeśli dobrze patrzyłem (lista startowa jest wg kolejności w PŚwL, więc łatwo coś przeoczyć) to z czołowej 30 PŚ nie startował tylko Timi Zajc (który i tak ma punkt przewagi nad 31 Takeuchim). Po dłuższej nieobecności pojawili się też Tepes i Kranjec.
Trening wygrał Stoch. Za nim byli Kasai i Domen Prevc. Najdalej poleciał Forfang. 241-metrowy skok dał mu 11 miejsce. Reszta Polaków wypadła raczej przeciętnie. Życiówki poprawili min. Freitag i Junshiro Kobayashi. Drużynowo zdobylibyśmy 125 punktów, a Niemcy 86. Kilka razy musieli wstrzymywać trening, więc kolejny odwołali.
Ostatnie kwalifikacje w tym sezonie, a także pierwszą serię słoweńskiego miniturnieju wygrał Forfang, który skoczył tyle samo co na treningu. Za nim byli Semenic i Kubacki. Hula był 7, Stoch 8, Kot 15, Wolny 35, a Żyła 47 co na mamucie skutkuje brakiem awansu do konkursu. Ale nie załapali się też min. Tande (zabrakło 0,7 pkt, nie liczy się już w P7, a Norwegia ma już wywalczony PN i może w sobotę nie wystąpi w drużynówce), Wellinger, D.Prevc i Geiger. Schlierenzauer poleciał 253.5 metra (tyle ile wynosi oficjalny rekord Świata), ale się podparł i nie uznano tego za rekord Letalnicy. Ale uznano za jego życiówkę, bardzo logiczne. Drużynowo mielibyśmy dzisiaj 144 punkty, a Niemcy 108.
Jutro prawdopodobnie poczekam aż ogłoszą składy na sobotę i dopiero coś napiszę.
Wyniki kwalifikacji i jednocześnie aktualna klasyfikacja Planica 7:
https://data.fis-ski.com/dynamic/results.html?sector=JP&raceid=4958

Re: P7 - dzień 2

Planica Tryptyk, Trójcykl, Minicykl - czas zacząć !. Kończące sezon konkursy w tym miejscu zawsze należały do ulubionych w "rozkładzie zajęć" Polaków, ale nie tylko. Czwartkowe, dość trudne kwalifikacje (wiatr !) wygrał Norweg Johann Andre Forfang. Drugi był Słoweniec Anze Semenic, a trzeci Dawid Kubacki. Stefan Hula był siódmy, Kamil Stoch ósmy, Maciej Kot 15., a Jakub Wolny 35. Awansu do głównego konkursu nie wywalczył tylko Piotr Żyła, który był 47.
W zawodach zabraknie też Andreasa Wellingera oraz Daniel Andre Tandego.

Co prawda, Kamil ma już zapewnioną Kryształową Kulę za ten sezon, ale niczego nie odpuszcza i nie ma mowy o luźniejszym traktowaniu tych zawodów. Mistrz, po prostu.

A dzisiejszy konkurs ?, w pierwszej serii - Kamil Stoch !, skokiem na łooomaatkoo 245m.! zapewnił sobie prowadzenie w pierwszej serii konkursu, podobnie lądował Johansson, ale sędziowie odjęli mu punkty za lądowanie na dwie nogi. Kamil zrobił jednak telemark, czym zapunktował u sędziów A pozostali ? - Kubacki 9 ze skokiem na 224.5m., Stefan Hula był 27 (208m.), a 30 Jakub Wolny (211.5m. i życiówka !). Pecha miał Maciek Kot - 31 miejsce (200m.).

Czołowa dycha :

1.Stoch K. - 245m.
2.Johansson R. - 245m.
3.Forfang J.A. - 242m.
4.Kraft S. - 238m.
5.Kobayashi J. - 230m.
6.Kasai N. - 227m.
7.Fannemel A. - 230.5m.
8.Prevc P. - 227.5m
9.Kubacki D. - 224.5m.
10.Freitag R. - 234.5m.

Seria druga, i zaczęło wiać w plecy. Stefan Hula zrobił dziś życiówkę - 220.5 m., Kubacki 220m., i wiatr niestety ustawia wyniki na skoczni ... Kasai czekał i czekał, tylko 214m., Kraft - 234m.!, można latać jednak ! ... Forfang o pół metra dalej (234.5m.), ... skacze Johansson i ..... 227m.!, nie dał rady !, został już tylko nasz KAMIL ... już leeciiijjeeesstt - 234m.!!!, BRAWO, BRAWO, BRAWO KAMIL STOCH !!!!!

1.Stoch K. - 234m.
2 Forfang J.A. - 234.5m.
3.Kraft S. - 234.5m.
4.Johansson R. - 227.5m.
5.Fannemel A. - 233m.
6.Freitag R. - 232m. i tym samym pewne drugie miejsce w pucharze. Brawo !.
7.Kobayashi J. - 224m.
8.Kubacki D. - 220m.
9.Semenić A. - 221m.
10.Kranjec R. - 232.5m.

22.Hula S. - 220.5m.

30.Wolny J. - 194.5m.

I to by było na tyle ... jutro mamy konkurs drużynowy, rozpoczęcie już od 9.30.!

Re: P7 - dzień 2

Doprecyzowując Hula zrobił dziś życiówkę tylko, że na treningu (228 m).

Re: P7 - dzień 2

Łoo, no krucafuks !, to dlatego, że tak się śpieszyłem , chciałem w końcu PIERWSZY napisać coś o zakończonym konkursie i wynikach. Zawsze mnie uprzedzał nasz szanowny Bastionowicz - SW-Yogurt, a że w tym tygodniu jest bardzo zajęty, więc sam rozumiesz ... nie mogłem takiej okazji przegapić
Jutro odpuszczam jednak, inne obowiązki mają pierwszeństwo

Re: P7 - dzień 2

Zapowiadałem, że raczej napiszę dopiero po tym jak będą ogłoszone składy na jutro (chyba, że będzie trzeba czekać bardzo długo), więc miałeś trochę czasu.
A co do składów to u nas wystąpią Żyła, Hula, Kubacki i Stoch, a u Niemców Eisenbicher, Leyhe, Wellinger i Freitag. W 5 najwyżej sklasyfikowanych ekipach wystąpi po jednym zawodniku, który dziś nie skakał (D.Prevc, Żyła, Tande, Aigner i Wellinger).

Re: P7 - dzień 2

Emperor Reek napisał:
Zapowiadałem, że raczej napiszę dopiero po tym jak będą ogłoszone składy na jutro (chyba, że będzie trzeba czekać bardzo długo), więc miałeś trochę czasu.
-----------------------
Well, shoot me !

Pla7 - dzień 3

Podobno tak się to skraca.
Drużynówki w Planicy nigdy nie były szczególnie emocjonujące, chyba że w kontekście rozstrzygania ostatnich wątpliwości w PN i bicia różnych rekordów. Ale przede wszystkim czuć tam atmosferę zbliżającego się finału sezonu.
Tak jak przedwczoraj trening wygrał Stoch przed Kasaim. Trzeci byli Johansson i Freitag. Drużynowo wygraliśmy z notą 564.2, Niemcy byli siódmi zdobywając 418.8 punktu (z czego Eisenbichler 21.6 116-metrowym skokiem).
Po pierwszej kolejce byliśmy na szóstym miejscu tracąc do lidera ponad 40 punktów, a do podium ponad 30. Hula po raz kolejny bijąc swój rekord umożliwił nam awans na 4 miejsce, Kubacki je utrzymał, a Stoch poleciał 248.5 metra i po pierwszej serii byliśmy drudzy o 10.6 punktu przed Niemcami i 11.6 przed Słoweńcami.
W drugiej serii kolejny słaby skok Żyły zepchnął nas na 4 miejsce, Hula zapewnił awans ma 3, ale po następnej kolejce go nie utrzymaliśmy. Stochowi ciężko coś zarzucić, miał problemy z lądowaniem, ale noty faktycznie miał przesadnie zaniżone. Przewaga Niemców wystarczyła by nas pokonali, następnie Prevc nas rozdzielił, co oznaczało 100 punktów straty. Wygrała oczywiście Norwegia.
Indywidualnie wygrał Tande co dało mu 25 miejsce w Pla7. Za nim był Johansson, który dostał wczoraj po zakończeniu konlursu na urodziny tort "wąsy, ale jakie wąsy, smaczne wąsy" (jak nazwał to Babiarz), trzeci był Domen Prevc, który prawdopodobnie kończy na tym swój udział w tym sezonie, dalej był Stoch (choć nietransmitująca kwalifikacji RTVP stwierdziła, że wygrał), a 1,5 punktu za nim Forfang. W P7 ma 22.1 punktu przewagi nad Stochem i 30.4 nad Johanssonem. Warto wspomnieć o Japończykach: Ryoyu jest siódmy, Junshiro ósmy, a Kasai dziewiąty. Kubacki za nimi, a Hula trzynasty. W Pucharze Narodów też praktycznie wszystko jest już rozstrzygnięte. Tak jak pisałem: https://star-wars.pl/Forum/Temat/14515#716720 Gonili, ale niestety nie było już szans.
Jutro podobno wystąpi 31 skoczków (Takeuchi i Paschke za Zajca), ale nie wiadomo czy np. Hayboeck na pewno wystartuje. Szkoda Domena, na mamucie złapał formę, a zabrakło mu 6 punktów do prawa startu. Ciekawie zapowiada się walka o 4 miejsce w PŚ, Kraft traci do Wellingera 12 punktów, Johansson 23, a Forfang 24.
A poza tym Kowalczyk ogłosiła, że kończy że startami w PŚ. W klasyfikacji końcowej wygrywała 4 razy (w tym 3 razy z rzędu), w zawodach zwyciężyła 31 razy (do tego wygrała 19 etapów). Jeśli chodzi o podia to znalazła się na nich 64 razy na zawodach i 40 razy na etapach. Do tego 4 razy z rzędu triumfowała w Tour de Ski. A poza Pucharem Świata dwa razy wygrała na ZIO i MŚ. Imponujący dorobek.
Jutro zakładam, że zawody opisze AJ.

Re: Pla7 - dzień 3

Ależ się dzisiaj porobiło na tej Letalnicy !, a po pierwszej serii wyglądało to całkiem, całkiem - byliśmy drudzy ! . Co prawda nie mogłem dzisiaj oglądać konkursu, ale tablecik miałem przy sobie i zaglądałem co chwila . Kolega powyżej już wszystko ładnie opisał, kto oglądał, ten także już wie.
To był bardzo ważny konkurs, ze względu na możliwość (teoretyczną) przeskoczenia Niemców w PN. O ile się nie mylę, to mieliśmy coś powyżej 100pkt. straty do nich, więc teoretycznie, przy dobrej postawie naszych zawodników, a gorszej naszych sąsiadów zza Odry, wszystko było jeszcze możliwe, ale dzisiejszy konkurs rozwiał już wątpliwości ... co jeszcze ?, ach, zostaje walka o małą Kryształową Kulę dla Kamila Stocha. Przypomnę - tego trofeum nie zdobył nawet Adam Małysz, choć był baardzooo blisko, więc gdyby się udało Kamilowi, byłoby super ! .
Tutaj także jest teoretycznie wszystko możliwe, pod warunkiem, że Kamil będzie co najmniej drugi (najlepiej pierwszy), a Norwegowie się pogubią i będą poza podium (daleko poza). Są różne warianty, nie będę tu bawił się w teoretyzowanie - tak jak powyżej, najlepiej, żeby Stoch wygrał, a Norwegowie byli poza podium

Co do Justyny Kowalczyk, to można się było tego już spodziewać, nie ma co ukrywać, że nasza MISTRZYNI była już w końcówce swojej kariery sportowej - jeśli chodzi o PŚ, bo maratony to inna sprawa, i tu się chyba nic nie zmieniło. Ważniejsza jest inna informacja - być może Justyna zostanie przy nartach, ale na podobnej zasadzie jak Adam Małysz w PZN. A być może szykuje się jeszcze większa niespodzianka ?. Na razie jest za wcześnie by cokolwiek mówić, prezes PZN Apoloniusz Tajner tylko się uśmiecha, i prosi o cierpliwość do kwietnia - wtedy będzie oficjalna informacja co dalej. Warto jednak już dziś śledzić facebookową stronę pani Justyny, nie tylko ze względu na dzisiejsze zamieszanie, ale po prostu warto - bo pani Justyna bardzo ciekawie pisze

ps. co do wczorajszego meczu - Polacy zagrali w miarę dobrze, bramkę strzeliliśmy (gdzie był sędzia ?!), a karnego dla naszych rywali nie powinno być.

That`s all folks !

Re: Pla7 - koniec sezonu !

Właściwie, to nie wiem co tu napisać ... korzystając z przerwy na kawę, spróbuję może w kilku niezgrabnych zdaniach podsumować dzisiejszy konkurs - pod chwilową nieobecność naszego szanownego kolegi - Bastionowicza - SW-Yogurt-a
Oczywiście, wygrał KAMIL STOOOCH !!! MISTRZ SEZONU 2017/18
Nasz MISTRZ był po prostu nie do pokonania, bez względu na to jak bardzo starali się jego konkurenci ze skoczni - nie było o tym w ogóle mowy ...
Kamil wygrał nie tylko dzisiejszy konkurs na Letalnicy, ale też wygrał cały turniej Pla7 !.
Co prawda, nie udało się zdobyć małej Kryształowej Kuli, ale bądźmy szczerzy, to było arcytrudne zadanie, i niezależne od samych skoków naszego MISTRZA, chodź, przez moment (pierwsza seria) wydawało się, że wszystko jeszcze może się zdarzyć ... ale w drugiej serii Norwegowie (Stjernen) widząc na co się zanosi ogarnęli się, i nie odpuścili do końca.
Oczywiście, ta pierwsza, najważniejsza Kryształowa Kula została w rękach Kamila
Co jeszcze, Stefan Horngacher oficjalnie już przedłużył umowę na prowadzenie kadry na kolejny seszon - w sposób dość oyginalny, bo podpis na kontrakcie składał przed kamerami tv ...
Koniec sezonu, koniec zmagań i emocji, czas na zasłużony odpoczynek od skoków no i kibiców , pora teraz na naszych piłkarzy - MŚ przecież zbliżają się wielkimi krokami ...

Wyniki ostatniego konkursu w sezonie 2017/18 - Planica :

1. KAMIL STOCH POLSKA 245.0 M 234.5 M 455.6
2. STEFAN KRAFT AUSTRIA 243.0 M 236.0 M 440.1
3. DANIEL ANDRE TANDE NORWEGIA 243.5 M 234.5 M 439.6
4. ROBERT JOHANSSON NORWEGIA 237.0 M 228.0 M 438.2
5. ANDREAS STJERNEN NORWEGIA 233.0 M 236.0 M 429.4
6. RICHARD FREITAG NIEMCY 232.5 M 237.5 M 427.9
7. KARL GEIGER NIEMCY 232.0 M 234.5 M 426.9
8. JOHANN ANDRE FORFANG NORWEGIA 240.5 M 226.0 M 424.1
8. PETER PREVC SŁOWENIA 235.0 M 232.0 M 424.1
10. JUNSHIRO KOBAYASHI JAPONIA 236.5 M 223.5 M 423.2
11. ANDERS FANNEMEL NORWEGIA 232.5 M 232.5 M 419.8
12. MARKUS EISENBICHLER NIEMCY 232.5 M 224.0 M 409.0
13. STEFAN HULA POLSKA 228.5 M 223.5 M 405.6
14. SIMON AMMANN SZWAJCARIA 234.0 M 222.0 M 405.3
15. RYOYU KOBAYASHI JAPONIA 220.0 M 233.0 M 404.4
16. ANDREAS WELLINGER NIEMCY 222.5 M 224.5 M 396.9
17. ANZE SEMENIĆ SŁOWENIA 220.0 M 219.5 M 388.9
18. TILEN BARTOL SŁOWENIA 222.0 M 214.5 M 386.2
19. MACIEJ KOT POLSKA 218.0 M 209.0 M 377.7
20. HALVOR EGNER GRANERUD NORWEGIA 213.5 M 216.5 M 377.2
21. DAWID KUBACKI POLSKA 217.0 M 211.5 M 376.3
22. NORIAKI KASAI JAPONIA 216.5 M 213.0 M 376.1
23. JERNEJ DAMJAN SŁOWENIA 214.0 M 214.0 M 370.5
24. MICHAEL HAYBOECK AUSTRIA 214.5 M 208.5 M 368.9
25. DANIEL HUBER AUSTRIA 202.5 M 212.0 M 355.6
26. CLEMENS AIGNER AUSTRIA 197.0 M 212.0 M 348.9
27. PIOTR ŻYŁA POLSKA 208.5 M 205.0 M 347.7
28. PIUS PASCHKE NIEMCY 202.5 M 201.5 M 338.5
29. TAKU TAKEUCHI JAPONIA 196.0 M 201.5 M 330.4
30. STEPHAN LEYHE NIEMCY 203.0 M 192.5 M 330.1

Re: Pla7 - koniec sezonu !

Cóż, ten sezon najlepiej podsumują wyniki naszego lidera:
1 miejsce w Pucharze Świata
2 miejsce w PŚ w lotach
1 miejsce w Planica 7
1 miejsce w RAW Air
1 miejsce na ZIO w Pjongczang na K-125
4 miejsce na ZIO w Pjongczang na K-98
2 miejsce na MŚ w lotach
1 miejsce w TCS
W następnym sezonie MŚ w Seefeld, więc z niezdobytych jeszcze trofeów stochowi pozostaje złoto na normalnej i PŚwL (do tego pewnie jakieś pięć nowych niepotrzebnych miniturniejów), na razie wreszcie jakieś trofeum wywalczył Andreas Stjernen. Świetny skoczek, a przede wszystkim lotnik, który od dawna należy do światowej czołówki, ale ten sezon był dla niego najbardziej udany. Oby nie zakończył na tym kariery. A teraz pozostają przetasowania w większości sztabów, LGP, początek kolejnego sezonu i pewnie przy okazji TCS Yogurt odkopie temat.

Koniec sezony 2017/2018

Dzięki za relacje. ~
Mi w środę siadła sieć i na dobrą sprawę jedynym źródłem informacji z Planicy, były SMSy MZLP. Ale wczoraj, po powrocie, poczytałem Was i wiem trochę więcej, niż mieści się w 160 znakach. ~

Do odkopu już za 8 miesięcy. ~ No chyba, że komuś będzie chciało się coś napisać w lecie.

Zbliża się sezon 2018/2019

Odkopuję, bo nadchodzi sezon 2018/19. ~

Kilka kosmetycznych zmian w regulaminach, które będą skutkowały zwiększoną ilością dyskwalifikacji. W ramach walki z "naciągaczami" zmienił się sposób pomiaru. Do tej pory poprawić gacie można było tuż przed pomiarem. Teraz zakończenie "poprawek" musi nastąpić na górze na kilka stopni przed kontrolą. W zamyśle ma to spowodować, że te kilka/kilkanaście kroków ma przywrócić kombinezon do rozmiaru. W lecie wylatywało na tym nawet kilkunastu zawodników. ~ Druga zabawna zmiana, to ważenie zawodników bez butów i wkładek. To ok. 1.5kg mniej, a że tabele przelicznikowe zostały takie same, to zawodnicy muszą przytyć lub skrócić narty. Ponoć większość wybrała skracanie. ~

Sezon zaczyna się 16.11 skokami w Wiśle.
16.11 - oficjalny trening i kwalifikacje od 18:00
17.11 - drużynówka od 16:00
18.11 - konkurs indywidualny od 15:00

Wisła chwali się, że naprodukowała mnóstwo śniegu i ponoć nie ma być z tym problemu. Zobaczymy jak będzie. Do 13.11 prognozy mówią o ponad +15C w dzień. Później ma się ochłodzić i w okolicach zawodów ma być kilka na plusie w dzień i mały minus w nocy. Nie powinien padać deszcz, więc może będzie fajnie.

W całym sezonie zaplanowano 35 konkursów (w tym dwa niepewne w końcówce RawAir; 6 konkursów drużynowych). Cyrk zakończy się tradycyjnie w Planicy, 24.03.2019.

W dniach 23.02.2019 - 02.03.2019 rozegrane zostaną konkursy skoków w ramach Mistrzostwa Świata, które nie będą zaliczane do Pucharu Świata.

Wisła 3.5:0 ~;)

Wczorajsze kwalifikacje do jutrzejszego konkursu indywidualnego nie nastrajały bardzo optymistycznie na dzisiejszą drużynówkę. Wygrał tryumfator Letniej Grand Prix Evgeniy Klimov, któremu zabrakło 2m do rekordu skoczni. Nasi różnie. Zakwalifikowali się wszyscy z kadry A (Kubacki ładnie drugi, Żyła solidne 15, za to Stoch... 48, z najkrótszą odległością w pierwszej 50, ale w g.* warunkach) i nikt poza nimi.
Pewnym zaskoczeniem było włączenie do drużyny Jakuba Wolnego (28), choć z drugiej strony uzyskał lepszy wynik od Huli (33) i Kota (39).

Dzisiejszy trening ponownie wygrał Klimov, trzech naszych b. dobrze w granicach 126-128.5, za to Mistrz Kamil... 104.5m, ponownie w g.* warunkach.

No i konkurs. ~

Pierwszą grupę wygrał Żyła (126m), choć przy lądowaniu miał problemy.
W drugiej poprawił Wolny (128m).
W trzeciej ciut gorzej od rywali zaprezentował się Kubacki (127m).
W przerwie między grupami niespodzianką była informacja o zdyskwalifikowaniu Johanssona za nieregulaminowe gacie.
W czwartej Stoch... odjechał konkurentom (126.5m przy 0.7m/s w plecy). I nasza przewaga nad rywalami wyglądała zacnie. ~

Do drugiej serii nie zakwalifikowali się Finowie, Norwegowie (w zeszłym roku, gdy skasowano Żyłę, to i tak weszliśmy ~) i Kazachowie.

Znów Żyła pokazał się od najlepszej strony. 130.5m to najdłuższy skok w konkursie. ~
Ponownie Wolny (125.5m) poprawił wynik zespołu. ~ W tym momencie nad Niemcami mieliśmy 19pkt przewagi, a nad Austriakami aż 51.1. ~
Kubacki przegrał z wiatrem. Jedynie 114.5m spowodowało, że przy b. dobrych skokach Leyhe (128.5 i 126) spadliśmy na drugie miejsce i traciliśmy do Niemców 4.1pkt.
Mistrz Stoch machnął 129m (przy 4x18.5 za styl), Freitag nie potrafił odpowiedzieć (123.5m), a my wygraliśmy konkurs. ~

1. Polska 1026.6
2. Niemcy 1015.5 (solidnie, ładnie Leyhe)
3. Austria 972.0 (równo, ale bez błysku)
4. Japonia 916.5 (dwóch Japończyków leżało)
5. Szwajcaria 861.6 (bardzo równo, nieoficjalnie indywidualnie zajęli miejsca 20, 21, 22, 23)
6. Rosja 849.5 (Klimov i to by było na tyle)
7. Słowenia 842.5 (po zmianie trenera i bez Prevców - lipa)
8. Czechy 807.8 (kryzys trwa)

Nieoficjalnie indywidualnie (na zaostrzenie apetytu przed jutrzejszym konkursem):
1. Stoch 126.5m 129.0m 274.1pkt
2. Leyhe 128.5 126.0 266.5
3. Żyła 126.0 130.5 263.5
4. Klimov 124.0 125.5 257.5
5. Geiger 121.0 128.0 254.8
Wolny 8 - BRAWO, bardzo solidne i spokojne skoki.
Kubacki 11 - mimo drugiego skoku.

W pierwszej piętnastce: 4 Polaków, 4 Niemców, 4 Austriaków, 2 Japończyków i 1 Rosjanin. Tak, wiem, w drugiej serii nie skakali Norwegowie. No ale oni zawsze mieli problemy z gaciami. ~

Skocznia przygotowana nieźle, choć chyba nierówno jest na odjeździe i przejściu na przeciwstok. Sporo zawodników leżało i wczoraj, i dzisiaj.

Jutrzejszy konkurs zapowiada się bardzo ciekawie. ~

Re: Wisła 3.5:0 ~;)

Jak ten czas zap*ala, jeszcze "wczoraj" był koniec sezonu, a już zaczął się nowy ... zaczął się i to jak !. Fantastyczna postawa Polaków !, a jeszcze wczoraj w kwalifikacjach ... co pokazuje, by nie wyciągać zbyt pochopnie wniosków
Rok temu na tym obiekcie dominowali Norwegowie, dzisiaj było tak sobie, na dodatek ich super-jumper Robert Johansson został zdyskwalifikowany za zbyt duże "żagle" w kombinezonie.
Jutro konkurs indywidualny, ale po dzisiejszym dniu optymistycznie zakładam, że będzie dobrze. Cieszy forma chłopaków, bardzo cieszy dzisiejszy występ Piotrka Żyły, który pokazał, że jak odpali to potrafi zaorać .

Re: Wisła 3.5:0 ~;)

Dzień drugi.

Blisko było, ale dzisiaj podium nie dla nas. Tym razem Kamil był czwarty, choć po pierwszej kolejce był drugi, ze stratą 2 punktów do prowadzącego Jewgienija Klimowa. W drugiej kolejce Stoch poprawił swój pierwszy skok, ale rywale nie odpuścili i też oddali bardzo dobre skoki. Jednak i to było za mało na Rosjanina, który ponownie odpalił i skoczył na 131.5 m., czym potwierdził
tylko, w jak dobrej dyspozycji jest od dłuższego już czasu, bo dobrze skakał także podczas letniej Grand Prix, którą z powodzeniem wygrał.

Do podium naszemu Mistrzowi zabrakło naprawdę niewiele, bo 0.3pkt. - o tyle wyprzedził Stocha nieobliczalny dzisiaj Kobayashi (137.5m ! w pierszej serii !). Trochę i warunki (podmuchy wiatru) mieszały zawodnikom, była także zmiana belki startowej, ale generalnie uważam, że początek sezonu jest bardzo dobry w wykonaniu naszych zawodników.

1. Jewgienij Klimow (Rosja) 127.5 m 131.5 m
2. Stephan Leyhe (Niemcy) 124.5 m 130.5 m
3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 137.5 m 127.0 m

4. Kamil Stoch 126.5 m 127.0 m
6. Piotr Żyła 124.5 m 131.0 m

8. Dawid Kubacki 124.0 m 128. m
23. Jakub Wolny 121.0 m 120.5 m
29. Maciej Kot 115.0 m 111.5 m

Następne zawody za tydzień, na końcu świata - w Kuusamo

Re: Wisła 3.5:0 ~;)

Kruca bomba, było blisko. ~

Kobayashi super, ale noty za drugi skok to nieporozumienie. ~ Stoch wylądował lepiej, a dostał jakieś trzy punkty mniej. ~:| No, ale taki sport. Powinien wylądować "normalnie", to nie byłoby to tamto. ~ Klimow od piątku udowadnia, że forma z lata została. Ciekawe na jak długo? Niemcy b.dobrze (5 w 15); Norwegowie przeciętnie; Austriacy raczej kiepsko.

Pozostali nasi fajnie. W sumie trzech w dziesiątce. Wolny ciut gorzej niż wczoraj, ale dla mnie ten jego weekend zdecydowanie na plus. Kot, hmmm, jak Kot, czyli ciągle za dużo chce, ale załapał dwa punkciki. Dla porządku trzeba dodać, że do drugiej serii nie zakwalifikował się Hula. Szkoda.

W Pucharze Narodów tabelka po 2 konkurach wygląda tak:
1. Polska 532
2. Niemcy 528 (-4)
3. Austria 334 (-198)
4. Japonia 322 (-210)
5. Rosja 250 (-282)

Plan na przyszły tydzień:
piątek (23.11) 18:00 - kwalifikacje
sobota (24.11) 16:30 - konkurs indywidualny
niedziela (25.11) 15:30 - kwalifikacje
niedziela (25.11) 17:00 - konkurs indywidualny

Będzie się działo. ~

Japońska Ruka !

Łikendowe skoki oglądałem z doskoku, więc za bardzo nie będę się rozpisywał , wygrał oczywiście kapitalny (teraz próbuję wymówić z odpowiednim akcentem ) - RYOYU KOBAYASHI ! , który był klasą sam dla siebie.
Wystarczy napisać, że dzisiaj skakał - a właściwie przeskakiwał, na odległość 140 i 147 metrów, z tym, że drugi skok oddał z obniżonej belki, ponieważ obawiano się, że w takich warunkach (wiało !) może wylecieć poza obiekt ...

Nasi też bardzo dobrze - Kamil był trzeci, Żyła piąty, co bardzo cieszy, bo widać u niego zmianę w sposobie skakania. Nie wiem co oni tam pokombinowali, ale skacze inaczej, no i jest ten błysk, jest moc na progu !. Tak trzymać !
Pozostali - Kubacki 12, Wolny 13. Niestety, pogubili się Hula i Kot, którzy nie zakwalifikowali się do konkursu - szkoda, ale też nie ma co robić jakiejś paniki. To dopiero początek sezonu.

1. RYOYU KOBAYASHI JAPONIA 140.0 M 147.5 M 310.4
2. ANDREAS WELLINGER NIEMCY 136.0 M 145.5 M 288.4
3. KAMIL STOCH POLSKA 136.5 M 144.0 M 285.4

Kolejne zawody Pucharu Świata, i kolejny konkurs za tydzień - w Niżny(m) Tagił(e)

Re: Japońska Ruka !

Tak, ale nie do końca. ~

Kuusamo-Ruka ma problemy z wiatrami i konkursy bywają loteryjne. Tak też zapowiadał się ten weekend. W piątek po kilkunastu skokach przełożono kwalifikacje na sobotę. W sobotę też z tego wyszła lipa i ostatecznie skakali wszyscy w konkursie składającym się z jednej serii. Na szczęście poszło sprawnie:

1. Kobayashi R. 138.5m 142.0pkt
2. STOCH K. 140.5 139.9 (lepsza odległość, lepsze noty - 3x19.0!, przegrał "lepszym" wiatrem ~:/)
3. ŻYŁA P. 136.0 135.0 (trzy x19.0, choć tylko dwie zaliczone)
4. Prevc D. 146.0 133.6
5. Geiger K. 135.0 133.5
Nasi: Wolny 11 (życiówka, póki co ~), Hula 20. No i bez punktów Kubacki 35 i Kot 53.
Inni: Zografski 6 140.0m! 133.4 pkt - życiówka, ale tak to jest z jednoseryjnymi konkursami. ~ Klimov 31 - wyszedł chyba za wysoko i przestał być leaderem PŚ. Fajnie Schlierenzauer (12), do punktowania wrócił Freund po ponad 600 dniach przerwy spowodowanej kontuzjami.

Dzisiaj było trochę lepiej z warunkami, co pozwoliło rozegrać kwalifikacje (niestety, przepadł w nich Kot) i dwie serie (niestety, do drugiej nie załapał się Hula). Reszta naszych świetnie, a i sam konkurs ciekawy. ~ O ile lepsze miejsce w Kobayashiego w Wiśle i wczoraj można było tłumaczyć różnie (~), to, to co zrobił dzisiaj, budzi tylko szacunek! Wyrównany rekord skoczni ("tylko wyrównany", bo wymuszał lądowanie) z dwóch belek niżej niż reszta i 22pkt. przewagi na drugim! WOW! Inna inszość, że pomysł podwyższenia belki w drugiej serii był ciut szalony, ale dał dłuuugie skoki i fajne widowisko. ~

1. Kobayashi R. 140.0m, 147.5m, 310.4pkt
2. Wellinger A. 136.0, 145.5, 288.4
3. STOCH K. 136.5, 144.0, 285.4
4. Prevc D. 136.5, 142.5, 274.8
5. ŻYŁA P. 133.5, 139.5, 274.0
Nasi: Kubacki 12, Wolny 13. ~

Klasyfikacja generalna:
1. Kobayashi R. 260
2. STOCH K. 190 (-70)
3. ŻYŁA P. 145 (-115)
4. Leyhe S. 135 (-125)
5. Wellinger A. 133 (-127)
Nasi: Kubacki (12), Wolny (13), Hula (33), Kot (42).

Puchar Narodów:
1. POLSKA 854
2. Niemcy 830 (-24)
3. Japonia 560 (-294)
4. Austria 445 (-409)
5. Słowenia 383 (-471)

Plan na Niżny Tagił:
30.11 (piątek) 15:45 kwalifikacje
01.12 (sobota) 15:45 konkurs indywidualny
02.12 (niedziela) 14:30 kwalifikacje; 16:00 konkurs indywidualny

Go! Go! Power Żyła ~:)

Skrótowo, ku pamięci:

Cały weekend trochę powiewało, może nie w pokrętny sposób, ale czasami komuś pomogło, a czasami komuś zaszkodziło.

Piątkowe eliminacje wygrał Piotr Żyła, przed Kobayashim i Forfangiem. Nasi wszyscy się zakwalifikowali. Dobre 8 miejsce Kota, to miłe złego początki...

Sobotni konkurs ciekawy i prawie pełnia szczęścia. ~ Skończyło się tak:
1. Forfang J. 135.5m, 129.0m, 264.4pkt
2. ŻYŁA P. 133.0, 131.0, 264.2 (-0.2pkt!!! kruca bomba)
3. Kobayashi R. 134.0, 130.0, 262.0
4. Leyhe S. 129.5, 134.0, 252.9
5. Kraft S. 132.0, 131.5, 250.4
Nasi: Stoch (7), Kubacki (20), Hula (21). Szkoda, że Wolny (47) i Kot (36) nie weszli do drugiej serii.

Drugie miejsce Żyły, to pierwsze podium Polaków w Niżnym Tagile. ~

Niedziela zaczęła się od kwalifikacji, które wygrał Kobayashi, Żyła i Forfang ciut dalej. Odpadł Wolny, który miał problemy z wiązaniami i startował ciut spóźniony, ale większe problemy miał z samą skocznią.

W konkursie, w pierwszej serii odpadli Kot i Hula. Za to weszło 7 Niemców (Freitag brzydko walnął i przeszedł dzięki odległości). Żyła w ciut gorszych warunkach był 10, Stoch 5, a Kubacki 22. Prowadził świetny Kobayashi przed Forfangiem.
W drugiej serii Freitag nie punktował, bo był 31. Za to nasi rewelacyjnie. ~ Kubacki awansował z 22 na 11! Żyła odpalił! ~ Stoch wykręcił najlepsze swoje miejsce w Niżnym Tagile. Ostatecznie:
1. Kobayashi R. 132.5m, 133.5m, 273.1pkt (póki co potrafi przeskoczyć wszystkich)
2. Forfang J. 132.5, 130.0, 259.2
3. ŻYŁA P. 126.0, 133.0, 258.9 (-0.3pkt!!! kruca bomba)
4. STOCH K. 129.5, 129.5, 257.8
5. Geiger 128.0, 128.0, 248.7
No i Kubacki na 11. ~

Klasyfikacja generalna:
1. Kobayashi R. 420
2. ŻYŁA P. 285 (-135)
3. STOCH K. 276 (-144)
4. Forfang J. 255 (-165)
5. Leyhe S. 191 (-229)
Nasi: Kubacki (14), Wolny (21), Hula (31), Kot (48)

Klasyfikacja drużynowa:
1. POLSKA 1125
2. Niemcy 1035 (-90)
3. Japonia 758 (-367)
4. Austria 526 (-599)
5. Norwegia 518 (-607)

Następne zawody miały się odbyć w dniach 07-09.12 w Titisee-Neustadt, ale z powodu wysokich temperatur i zapowiadanych silnych deszczy, zostały odwołane. Szkoda. Czy dorzucą dodatkowy konkurs później - jeszcze nie wiadomo.
Kolejny termin to 14-16.12 - Engelberg, a potem już TCS, startujący w Oberstdorf. Bilety już się sprzedały. ~

Nadciąga TCS ~:)

Ale najpierw wspominkowo:
15.12 pierwszy konkurs w Engelbergu wygrał Karl Geiger, to jego pierwsze zwycięstwo w PŚ. Z naszych do drugiej serii nie wszedł tylko Kuba Wolny. Wiało w plecy.
Ostatecznie skończyło się tak:
1. Geiger K. 135.0m 141.0m 302.0pkt (z piątego miejsca po I serii)
2. ŻYŁA P. 134.0 136.0 297.3 (utrzymał miejsce)
3. Huber D. 135.0 138.5 295.5
4. Forfang J.A. 133.5 138.0 295.3
5. Klimov E. 136.5 134.0 294.6 (spadł z 1.)
Nasi: Stoch 9, Kubacki 13, Kot 26 i Hula, który skakał w drugiej serii, ale punktu nie dostał, bo był 31.

Dzień później super wyglądało po I serii. Na prowadzeniu był niesamowity Kobayashi (z obniżonej belki wyrównał rekord skoczni, choć lądował tak sobie), a tuż za nim Stoch 2, Żyła 3 i Kubacki 4. W trzydziestce byli jeszcze Wolny 20 i Hula 29. Nie wszedł Kot.
Skończyło się dobrze, choć nie tak ładnie jak po I serii:
1. Kobayashi R. 144.0m 137.0m 294.4pkt
2. ŻYŁA P. 137.5 135.0 285.1
3. STOCH K. 138.0 131.0 279.5
4. Geiger K. 137.0 135.0 278.6
5. KUBACKI D. 138.5 133.5 278.5 (0.1pkt!!!)
Nasi: Wolny 22, Hula 27

Generalna przed TCS:
1. Kobayashi R. 556
2. ŻYŁA P. 445 (-111)
3. STOCH K. 365 (-191)
4. Geiger K. 327 (-229)
5. Forfang J.A. 312 (-235)
Nasi: Kubacki 12, Wolny 23, Hula 32 i Kot 49.

Drużynowo:
1. POLSKA 1457
2. Niemcy 1320 (-137)
3. Japonia 946 (-511)
4. Norwegia 709 (-748)
5. Austria 673 (-784)

W drugi dzień Świąt rozegrano na Wielkiej Krokwi Mistrzostwa Polski. Wygrał z dużą przewagą (31.6pkt!) Kamil Stoch, przed Dawidem Kubackim, Stefanem Hulą, Maciejem Kotem i Jakubem Wolnym. Żyła dopiero 6. Mistrzostwa Polski były międzynarodowe, bo pojawiło się 3 zawodników z Czech i dwóch z Ukrainy. ~

Dziś w kwalifikacjach do jutrzejszego konkursu Oberstdorfie, otwierającego 67 Turniej Czterech Skoczni startowało 68 zawodników. Dzięki dobrej postawie Olka Zniszczoła w Pucharze Kontynentalnym mieliśmy prawo wystawienia 7 zawodników. Weszło 6, odpadł Kot. Za to z 13 Niemców w konkursie zobaczymy 12. Kwalifikacje wygrał Kraft przed Kobayashim i Żyłą. Nasze jutrzejsze pary:
WOLNY (29) - Hoffmann (22)
HULA (31) - Hayboeck (20)
ZNISZCZOŁ (33) - Klimov (18)
Hlava (42) - KUBACKI (9)
Peier (43) - STOCH (8)
Forfang (48) - ŻYŁA (3)

Będzie się działo. ~

Re: Nadciąga TCS ~:)

Jak to mówią, podia rozdają jutro ale tak jak się zapowiadało na emocjonującą i wyrównaną walkę, tak nadal tak wygląda.

Nie spodziewam się żeby ktoś zaliczył szlema

Re: Nadciąga TCS ~:)

A jest taki ! - RYOYU !!!

Re: Nadciąga TCS ~:)

Że może wygrać całość to się liczę, ale szlem to jednak 4 wygrane z rzędu

Re: Nadciąga TCS ~:)

Walnie raz na 110 i pożegna się z końcowym zwycięstwem.

Za to Stoch albo Żyła przez cały czas w czubie, jakieś podium, jakieś zwycięstwo i na koniec starczy

Re: Nadciąga TCS ~:)

Żeby tylko Pietrek nie spalił się psychicznie, bo na razie skacze jak nie on

Re: Nadciąga TCS ~:)

Pietrek ma szansę wygrać to "na Ahonena", czyli regularnością

To chyba konkursy w Engelbergu oglądałem na Eurosporcie z angielskim komentarzem, aż się miło robiło kiedy komentator dwa dni z rzędu mówił że jeśli ktoś zasługuje w tym sezonie na zwycięstwo, to Pjothr Żyła.

Re: Nadciąga TCS ~:)

Zgadza się, wyjątkowo równa forma Żyły napawa nadzieją, ciągle kręci się przy podium, tylko na najwyższym stopniu nie może stanąć, czasem przez głupie dziesiąte części punkta. Oby mistrzostwa kraju były tylko wyjątkiem! Ale na Kamila też liczę!

Oberstdorf 2018

No i pierwszy dzień 67 TCS się zakończył. ~

Jedyny smuteczek, że Kamil jako pierwszy nie wygrał 6 konkursów TCS z rzędu. ~ Ale ogólnie fajnie było.

W pierwszej serii rozgrywanej w systemie KO odpadli Zniszczoł i Hula (oraz 5 Niemców ~;P). Reszta weszła, przy czym Żyła, Kubacki i Stoch zameldowali się w pierwszej dziesiątce. Prowadził Kobayashi (oddając zdecydowanie najdłuższy skok z prawie tradycyjnym w takim przypadku przeciętnym lądowaniem) o 2.7 przed Eisenbichlerem i 6.6 przed Stjernenem.

Drugą kolejkę dobrze zaczął Wolny, 30 po pierwszej serii. W nagrodę postał sobie trochę na miejscu dla lidera. ~ Potem zrobiło się tak trochę bez emocji. Choć na plus trzeba zaliczyć np. skok Koudelki. Bardzo ładnie Kubacki (4x19) i daleko. Stoch ciut gorzej. Za to super Kraft. MZLP od razu zaczęła wieszczyć, że wlazł na podium. ~ Żyła nieźle, choć nie przeskoczył ani Krafta, ani Kubackiego. Stjernen też się nie obronił, za to Eisenbichler postraszył Kobayashiego.

Skończyło się tak:
1. Kobayashi R. 138.5m 126.5m 282.3
2. Eisenbichler M. 133.0 129.0 281.9 (-0.4)
3. Kraft S. 131.0 134.5 280.5 (-1.8)
4. Stjernen A. 132.5 131.0 278.2 (-4.1)
5. KUBACKI D. 128.5 133.5 269.8 (-12.5)
Nasi: Żyła 6 (-14.0), Stoch 8 (-14.7), Wolny 26 (-56.9), Zniszczoł 42 (-173.6) i Hula 43 (-175.2).
Póki co to też klasyfikacja TCS, w której liczą się punkty, a nie bardzo miejsca.

W PŚ:
1. Kobayashi R. 656
2. ŻYŁA P. 485 (-171)
3. STOCH K. 397 (-259)
4. Geiger K. 349 (-307)
5. Forfang J.A. 327 (-329)
Nasi: Kubacki 11, Wolny 22, Hula 35, Kot 51.

W PN Niemcy trochę odrobili:
1. POLSKA 1579
2. Niemcy 1488 (-91)
3. Japonia 1064 (-515)
4. Norwegia 801 (-778)
5. Austria 764 (-815)

Plan na najbliższe dni: Jutro (31.12) o 14:00 kwalifikacje w Ga-Pa. W Nowy Rok też o 14:00 konkurs w Ga-Pa. Później dzień przerwy, a Turniej przeniesie się do Austrii.

Re: Oberstdorf 2018

Jedno słowo - RYOYU ! , co prawda o włos, ale jednak.
Kubacki dobrze, szkoda jednak tego drugiego skoku Piotrka. Będzie lepiej

Re: Oberstdorf 2018

Pietrkowi tak "nie powiało" że nie dostał bonifikaty.
Ale to pierwszy konkurs z czterech, a naszym zwykle w Oberstdorfie szło najsłabiej. Na razie są w granicach 15 pkt.

Re: Oberstdorf 2018

Nie powiało, bo przecież nasi zawsze powinni mieć huragan pod narty.

Re: Oberstdorf 2018

Akurat jedynym który dostał "pod narty" był Dawid i przeskoczył 5 pozycji pomimo ujemnych punktów za wiatr

Pieter miał prawie ciszę, a mimo to nie odleciał, gdyby ten sam skok oddał z wiatrem w plecy... niee, w sumie na podium by nie wskoczył.

Re: Oberstdorf 2018

Za bardzo przyzwyczailiśmy się przez te lata do dwóch w miarę równych skoków Stocha. Zapominamy, że Pietrek to nie Kamil, i że tak naprawdę dopiero w tym sezonie nam odpalił. Pierwszy świetny skok nie oznacza bowiem, że w drugim będzie tak samo, tak potrafią tylko najlepsi, jak ... RYOYU !!!

Re: Oberstdorf 2018

Przecież Ryoyu wygrał o włos

Re: Oberstdorf 2018

A kto o tym jutro będzie pamiętał ? , tylko w statystykach bedzie widać ten włos

Re: Oberstdorf 2018

Ale my nie o statystykach

Przecież nie wygrał jak Koivuranta w Innsbrucku w 2014. Spodziewałem się po I serii znacznie wyraźniejszej wygranej.

Re: Oberstdorf 2018

Mimo wszystko, uważam, że jest pewniakiem do wygranej całego turnieju. Oczywiście, jak każda duża impreza, TCS rządzi się swoimi prawami i nic nie jest pewne, zwycięstwa nikt nie daje. Wydaje się jednak - patrząc jak sobie radzi w tym sezonie, że to Ryoyu ma największe szanse na wygranie TCS - zobaczymy

Re: Oberstdorf 2018

Jest liderem PŚ i jest w formie, ale TCS wielokrotnie pokazywał, że można rozbłysnąć w trakcie, a faworyt musi utrzymać formę. Jest poważnym kandydatem, ale żeby pewniakiem...

Re: Oberstdorf 2018

Pewnie bredzę, ale dla mnie drugi skok nie był wykonany na 100%, ale na bezpieczne 95%.
Kobayashi potrafi przeskoczyć skocznię, ale parę razy wyszło, że wtedy ma problemy z lądowaniem. I taki był pierwszy skok. Przy drugim IMHO trochę pokombinował, aby nie schrzanić. A na kalkulowaniu można się przejechać.
No nic, pierwsza 10-15 punktowo nie odstaje, choć jest tam parę przypadkowych osób. ~

Re: Oberstdorf 2018

Bo na szczęście na klasyfikację TCS nie wpływa czy wygrał o włos, czy jak Małysz w Innsbrucku w 2001.

Ga-Pa kwalifikacje

I trening wygrał Johansson (131.0m) przed Kobayashim (135.5 - najdalej) i Fannemelem (133.0). Z naszych najlepiej Kubacki (4), "najgorzej" Kot (24).

II trening wygrał Kobayashi (138.0 - najdalej) przed Kubackim (135.5) i Fannemelem (137.0). Stoch (4), ostatni nasz - Zniszczoł (46).

Kwalifikacje wygrał Kubacki 135.5 przy wietrze 0.29m/s w plecy przed Kobayashim (140.0 - najdalej, 0.09m/s w plecy z kiepskim lądowaniem) i Stochem (135.5, 0.04m/s). Ponownie, niestety, odpadł Kot (118.5, 52 miejsce). TCS zakończył się praktycznie dla Petera Prevca, który zajmując 62 lokatę nie weźmie udziału w jutrzejszym konkursie. Znów do konkursu zakwalifikowało się 12 z 13 Niemców. Nasze jutrzejsze pary:
WOLNY (26) - Nakamura (25)
HULA (37) - Granerud (14)
Peier (38) - ŻYŁA (13)
ZNISZCZOŁ (42) - Zajc (9)
Schuler (48) - STOCH (3)
Damjan (50) - KUBACKI (1)

Będzie się działo. ~

Re: Ga-Pa kwalifikacje

Coś czuję że w Ga-Pa będzie dużo lepiej niż w Obersdorfie, może podium dla nas oczywiście bez zwycięstwa bo Koba jest po za zasięgiem na razie.

Re: Ga-Pa kwalifikacje

Kobayashi 50%
Kraft 20%
Polacy 20% Stoch? Żyła? Kubacki?
Norwegowie 10% Stjernen? Johansson?
Pierwszy, który fiknie? Chyba Eisenbichler. Bo jutro zostanie czterech, góra szczęściu.

Ale może być całkiem inaczej. ~

Re: Ga-Pa kwalifikacje

Nasi swoje zrobią bo są najbardziej równi, pytanie który z przeciwników odpali po za Kobayashi

Po Ga-Pa

Kobayashi chyba na poważnie słucha trenerów, bo przestał się podpalać. Ciekawe.
Ciekawe, czy Eisenbichler wytrzyma presję. Dziś skoczył dwa razy dalej od Kobayashiego i figa. ~ Nadal zgadzam się z MZLP, że tego nie udźwignie i przeszarżuje.
Kraft... Szkoda, bo dodawał pikanterii. ~
Koudelka, ha!
Żyła chyba zaczął za dużo myśleć w Polsce, bo od MP brakuje mu błysku.

Kobayashi 70%
Polacy 20% Kubacki? Stoch? Żyła?
Stjernen 10%

Ale może być całkiem inaczej. ~

Po Innsbrucku

Kobayashi w ciągu. Gdy się jego ogląda, to wychodzi, że wygrać 4 konkursy w TCS to nic takiego. Ale póki co udało się to tylko dwóm ludziom w 66 dotychczasowych Turniejach. Czy będzie trzeci? Na to wygląda.
Eisenbichler chyba się dziś wymiksował. Niby nadal jest drugi, ale dużo już traci, a kolejni są bliziutko.
Kraft dziś pięknie, szkoda Ga-Pa, bo on dodawał ognia do rywalizacji, a teraz skacze dla siebie i widowni w Austrii.
Koudelka - szkoda.
Kubacki odpadł, Żyła ma problemy; duże.

Kobayashi 95% (niby tylko 3 przyzwoite skoki dzielą go od zwycięstwa, ale było już kilku takich, którzy wygrali 3 konkursy w TCS, a ostatecznie Turnieju nie)
Stoch 2%
Stjernen 2%
Reszta 1%, bo tyle zostało ~

Ga-Pa 2019

Pierwsza seria przyniosła pierwsze rozczarowanie - Kraft zajmując 49 miejsce pożegnał się z nadziejami na sukces w TCS. Szkoda. ~ Z naszych odpadli Hula (43) i Zniszczoł (44), a z nie-naszych 6 Niemców ~;P. Świetnie spisali się Kubacki (3) i Wolny (8, 11 belka, 128m); nieźle Żyła (11) i Stoch, który mimo, że skoczył ładne 129m, zajmował 16 miejsce (wiatr, belka, te sprawy). Prowadził Kobayashi o 0.2pkt przed Eisenbichlerem (który skoczył 1.5m dalej).

W drugiej serii belka ponownie poszła do góry, na 15 pozycję (w I serii zaczęła na 11, a skończyła na 14), a że wiatr podwiewał pod narty, to zawodnicy z 3 dziesiątki latali znacznie ponad 130m. ~ Belkę obniżono na 14, a przy okazji wiatr się odwrócił. ~ W kiepskich warunkach świetny skok oddał Stoch - 134m (0.27m/s w plecy, wysokie noty), co pozwoliło mu ostatecznie na awans z 16 na 6 miejsce! Żyła swoje miejsce obronił, za to Wolny nie. Wygrał Kobayashi, który dwa razy skoczył krócej od drugiego Eisenbichlera. ~

1. Kobayashi R. 136.5m 133.0m 266.6pkt
2. Eisenbichler M. 138.0 135.0 264.7 (-1.9)
3. KUBACKI D. 133.5 133.0 256.2 (-10.4)
4. Koudelka R. 133.0 134.5 253.8 (BRAWO! -12.8)
5. Kobayashi J. 131.0 131.5 249.4 (Ha! -17.2)
Nasi: Stoch (6, o 0.2pkt za, ale o 0.2 przed Leyhe... ~ -17.4), Żyła (11, -25.3), Wolny (13, -25.8), Hula (43, -180.4) i Zniszczoł (43, -180.8)

Po dwóch konkursach 67 TCS:
1. Kobayashi R. 548.9 *
2. Eisenbichler M. 546.6 (-2.3) *
3. KUBACKI D. 526.0 (-22.9) ^
4. Stjernen A. 523.5 (-25.4) *
5. Koudelka R. 518.2 (-30.7) ^
Nasi: Stoch (6, 516.8, -32.1, ^), Żyła (8, 509.6, -39.3, .), Wolny (19, 466.2, -82.7, ^), Zniszczoł (43, 194.5, -354.5, .) i Hula (45, 193.3, -355.6, .)

PŚ:
1. Kobayashi R. 756
2. ŻYŁA P. 509 (-247)
3. STOCH K. 437 (-319)
4. Geiger K. 361 (-395)
5. Forfang J.A. 336 (-420)
Nasi: Kubacki (9), Wolny (23), Hula (37), Kot (53)

PN, znów Niemcy ciut odrobili:
1. POLSKA 1723
2. Niemcy 1639 (-84)
3. Japonia 1250 (-473)
4. Norwegia 896 (-827)
5. Austria 783 (-940)

Jutro dzień przerwy, bo wszyscy przenoszą się na skocznie w Austrii. W czwartek (03.01) o 14:00 kwalifikacje w Innsbrucku; w piątek (04.01) o 14:00 konkurs w Innsbrucku. W sobotę (05.01) o 17:00 kwalifikacje w Bischofshofen; w niedzielę (06.01) o 17:00 ostatni konkurs 67 TCS. Oczywiście w Bischofshofen.

Re: Ga-Pa 2019

Kuba Wolny w pierwszej serii wykorzystał wiatr pod narty, w drugiej miał w plecy i wiedziałem, że daleko nie poleci.

Kamil i Pietrek są wyraźnie nieustabilizowani, bo przecież nie stracili mocy w nogach (a przy tych podmuchach z tyłu nogi są wszystkim).

Dawid ładnie, pytanie jak głowa wytrzyma w następnych konkursach, ale nogi chyba nie dorównają czołowej dwójce. Wygra raczej Japończyk, jeśli nic mu się nie stanie, Niemiec moim zdaniem pęknie szybciej.

Re: Ga-Pa 2019

Ryoyu, jak było do przewidzenia . Widzę jednak, że celowo skacze krócej, żeby nie tracić punktów za styl, co się zdarzało. Walka o wygraną TCS rozegra się pomiędzy Kobayashim i Eisenbichlerem (mogliby mieć łatwiejsze nazwiska ), którzy idą prawie równo.

Jeśli chodzi o naszych chłopaków, to widać, że Kamil nie ma tego błysku na progu, tej sprężyny. Brawa dla Kubackiego, dzisiaj piękną niespodziankę sprawił, ale też i podium cały czas kręci się wokół Dawida - pięknie z formą trafił

Innsbruck kwalifikacje

TCS przeniósł się do Austrii. Po niemieckiej części zrezygnowali bracia Prevcowie i Freund.

W nocy nasypało mnóstwo śniegu w Innsbrucku, w dodatku wiało, były obawy, czy dzisiejsze treningi i kwalifikacje odbędą się o czasie. Ale udało się.

W czasie I treningu trochę wiało z różnych kierunków, skutkiem czego belka wędrowała sobie z 10 w dół na 2, a potem w górę do 6. ~ Drobny wypadek miał Muminow, który nie wyhamował na przeciwstoku i przeleciał przed bandę. Nie pojawił się na 2 treningu, ale w kwalifikacjach wystartował, zajął 62 miejsce. Pierwszy trening wygrał... Kobayashi. Eisenbichler zrezygnował. Nasi przeciętnie, najlepszy Stoch 6.

W trakcie II treningu belka trochę się uspokoiła i jedynie przeszła z 3 na 4. Wygrał Leyhe, Eisenbichler 8, Kobayashi nie trenował. Nasi przeciętnie, najlepszy Stoch 5.

W kwalifikacjach belka przestała wędrować, cały czas była na pozycji 4. ~ Ale wiało z różnych kierunków i czasami było zabawnie, gdy wstążki na zeskoku pokazywały wiatr w plecy, ale zawodnik miał odejmowane punkty za wiatr pod narty. ~ Kwalifikacje wygrał Kobayashi, przed Koudelką (!) i Forfangiem. Nasi przy różnych warunkach przeciętnie. Najlepszy Kubacki 7, odpadli Zniszczoł (53) i Kot (57). Nasze pary:
Aigner (27) - STOCH (!24!)
WOLNY (29) - Zografski (22)
ŻYŁA (!31!) - Zajc (20)
HULA (34) Aalto (17)
Justin (44) - KUBACKI (7)
Z ciut innej beczki - Eisenbichler zakwalifikował się z 32 rezultatem.

Zawody jutro, w piątek 04.01, o 14:00. Będzie się działo, a jeśli będzie wiało, to dodatkowo będzie śmiesznie. ~

Innsbruck 2019

Kruca bomba, fajnie Stoch, a jednak poraszszszka. Sporo do tego przyczynił się wiatr. Niby wiało pod narty, stąd skoki wykonywano z pierwszej belki. Jeśli był wiatr - skakano daleko. Jeśli ucichło, ciężko było uzyskać punkt K. Ale po kolei. ~

W pierwszej kolejce odpadli Wolny (34) i Żyła (42). ~ Na granicy Hula (29). Fajnie Kubacki (130.0m, 10), ale sporo punktów odjął mu wiatr. Dobrze Stoch (126.5m, 7) choć krócej. Trochę przepadli Eisenbichler (129.0m, ale tylko 14) i Koudelka (18). Super Kraft - 129.5 (i co mu z tego?), a poza konkursem Kobayashi (136.5, najdalej i 10.2pkt przed drugim Kraftem).

Druga kolejka nadal z pierwszej belki. Jak dmuchnęło - latali. Jak ucichło (co nie zawsze było widać w punktach) - spadali. ~ Hula tylko 112.0m i choć byli jeszcze gorsi, zajął ostatnie miejsce. Kubacki po długiej przerwie tylko 116.0m, co oznaczało, że poleci w klasyfikacji TCS. Po jego skoku znów przerwa i podniesienie belki. Huber lipa, Johansson niewiele lepiej. Odpalił Stoch (131.0m, najdalej w II serii, lądowanie porażka, na szczęście sędziowie na chwilę oślepli ~), ale kompensacja za belkę zjadła sporo punktów. Zatem belka znów w dół. Efekt? Kolejni skacząc krócej wyprzedzali Kamila. Pięknie Kraft. Bezpiecznie Kobayashi.

Skończyło się tak:
1. Kobayashi R. 136.5m 130.0m 267.0 KOSMOS ~
2. Kraft S. 129.5 130.5 254.2 (i co z tego po Ga-Pa?)
3. Stjernen A. 131.0 126.0 242.7
4. Leyhe S. 129.0 127.5 239.1
5. STOCH K. 126.5 131.0 234.1
Nasi: Kubacki (18), Hula (30) oraz Wolny (34) i Żyła (42)

Po trzech konkursach 67 TCS:
1. Kobayashi R. 815.9 *
2. Eisenbichler M. 770.4 -45.5 *
3. Stjernen A. 766.2 -49.7 ^
4. STOCH K. 750.9 -65.0 ^
5. Leyhe S. 748.1 -67.8 ^
Nasi: Kubacki (7, 742.5, -73.4, .), Żyła (21, 600.3, -215.6, .), Wolny (23, 565.6, -250.3, .), Hula (34, 379.7, -436.2, ^), Zniszczoł (48, 194.5, -621.4, .)

PŚ:
1. Kobayashi R. 856
2. ŻYŁA P. 509 -347
3. STOCH K. 482 -374
4. Geiger K. 368 -488
5. Leyhe S. 361 -495
Nasi: Kubacki (11, 272), Wolny (25, 86), Hula (37, 26), Kot (53, 7)

PN, my kiepsko, więc wszyscy odrabiają straty:
1. POLSKA 1782
2. Niemcy 1762 -20 (odrobili więcej, niż u siebie ~:/)
3. Japonia 1411 -371
4. Norwegia 996 -786
5. Austria 916 -866

Jutro (sobota, 05.01) kwalifikacje do ostatniego konkursu TCS w Bischofshofen o 17:00. Sam konkurs w niedzielę (06.01), też o 17:00. Skocznia w Bischofshofen jest specyficzna. Największa, o najdłuższym najeździe (na którym można zasnąć ~). Można bardzo wiele zyskać, można tyle samo stracić. Choć to zazwyczaj Innsbruck jest największym sitem.

Re: Innsbruck 2019

Nie oglądałem dzisiaj, ale widzę, że się działo. To, że Kobayashi będzie dyktował warunki, to już przed TCS właściwie można było się spodziewać. Ale, że Eisenbichler jednak stracił do lidera, to jednak niespodzianka mała jest.
Wygląda na to, że wszystko już rozstrzygnięte jest. Dobrze by jednak było, by w ostatnim konkursie nasze chłopaki złapały wiatru pod narty i zarobiły trochę tych punkktów

Re: Innsbruck 2019

Działo się, bo w durny sposób wiało. ~ Skakali z 1 belki (w zasadzie nie było gdzie obniżać, choć Kobayashi skakał w II serii z belki 0 ~). Jeśli wiało, skakali. Jeśli nie, to prawie nie liczyło się nazwisko. Np. w ten sposób "przepadł" Kubacki. W I serii chyba miał wiatrowo najlepiej i sporo mu odjęli; w drugiej najgorzej i nie poleciał. No ale taki sport. ~

Dla MZLP (i mnie) wynik Eisenbichlera nie jest zaskoczeniem. Raczej to, że tak długo był blisko. Gdzieś tam wyżej nie uwzględnialiśmy go w typowaniach, bo było jasne, że nie wytrzyma. Ale... Zawsze zostaje "ale". ~

Gdzieś tam wyżej pisałem, że szkoda Krafta. On faktycznie mógł powalczyć z Kobayashim, a tak to tylko robi frekwencję na austriackich skoczniach. Przed TCS były kłopoty ze sprzedażą w Innsbrucku, bo "po co?". ~

Czy pozamiatane? Pewnie tak, choć Bischofshofen czasami potrafi dać popalić. ~

A nasi? Żyła chyba się rozsypał. Kubacki porządnie, z pechem do warunków. Stoch może odzyskuje stabilność. Hula i Wolny przeciętnie. Kot, hmmm, na treningach niby dobrze. Przychodzą kwalifikacje i D.*!
Efekt - dziś w PN wszyscy odrabiali, a Niemcy to nawet sporo więcej, niż u siebie.

Bischofshofen z kłopotami

Od środy sypie śniegiem i wieje. Dziś nie udało rozegrać treningów i kwalifikacji. Całość przełożono na jutro. Plan jest taki:
13:30 - trening
14:30 - kwalifikacje
17:00 - konkurs bez systemu KO z uwagi na krótką przerwę między kwalifikacjami i zawodami
Z tym, że jutro też ma sypać, przynajmniej do południa i zawody mogą się nie odbyć wcale. Czy zatem Kobayashi zostanie zwycięzcą Turnieju Czterech Skoczni na trzech skoczniach? Czy jednak będzie dana mu szansa dołączenia do Hannawalda i Stocha? Zobaczymy.

cztery punkty

musi odrobić Ryoyu w drugiej serii żeby zrobić Svena-Kamila

Jest ciekawie !

Ale numer , no, ale za nazwisko nie dają miejsc na podium

BRAWO DAWID !

Trzeci Krół

!!!Kobayashi!!!

Re: Trzeci Krół

To jest deprecjonowanie znaczenia tego osiągnięcia, TCS zszedł na psy

Re: Trzeci Krół

Hehe, ale pełne gacie to miał jednak . Dopiero drugim skokiem znokautował rywali i sprawił, że Eisenbichler spalił się na belce ...
BRAWO DAVID !, drugie miejsce w konkursie - pierwszy skok petarda !, ale
szkoda, naprawdę wielka szkoda tego drugiego skoku ... echh, gdyby tak odpalił jak w pierwszym - oj, działoby się
A tak, choć drugie miejsce w konkursie, to NIESTETY czwarte w całym TCS - a było TAK BLISKO ! AAAAAAAA !!!.

Ale, za miesiąc MŚ w Seefeld, Kubacki w formie, Kamil wydaje się być blisko optymalnej, Pietrek musi się pozbierać - jest czas, na pewno wiedzą gdzie są błędy i co należy naprawić.
A przy okazji MŚ - Justyna wraca na narty !, na pewno będzie w sztafecie, ale czy w klasyku na dyszkę ? ... nie wiadomo jeszcze

https://eurosport.tvn24.pl/sporty-zimowe,130/justyna-kowalczyk-wystartuje-w-mistrzostwach-swiata,897039.html

Re: Trzeci Król

Kubacki, to powinien odpalić jak w kwalifikacjach. 145m i rekord skoczni. ~

Re: Trzeci Król

O! Justyna wraca, to chyba zacznę znowu oglądać sporty zimowe

Re: Trzeci Krół

Ale dziwny konkurs. Kubacki przy takim skoku zachowuje drugie miejsce, a Kobayashi zostaje kolejnym poczwórnym zwycięzcą.

Tyle lat nikt tego nie zrobił, po Hannawaldzie trzeba było czekać 16 lat, a ten od razu w kolejnym roku dołącza.

Ehh, kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma...

Bischofshofen 2019

No i 67 TCS się zakończył.

Zwyciężył Ryoyu Kobayashi. !!!BRAWO!!!

W dodatku dołączył do ekskluzywnego grona tych, którzy wygrali wszystkie 4 konkursy w ramach jednego Turnieju. Do tej pory byli to Sven Hannawald w 2002 i Kamil Stoch w 2018. Teraz jest również Ryoyu Kobayashi. GRATULACJE! ~

Kwalifikacje rozgrywane były przy padającym śniegu i wietrze z różnych kierunków. Skutkiem tego były zabawy z belką. ~ Wygrał Eisenbichler przed Johanssonem (obaj 143.0m, ale Wąsacz z 2 belek wyżej) i Kobayashim. Podkreślić należy świetny wynik Kubackiego, co prawda "tylko" siódme miejsce, ale z rekordem skoczni: 145.0m. BRAWO! Z naszych odpadł tylko Olek Zniszczoł (55), reszta weszła do konkursu.

Pierwsza seria rozgrywana była z 12 belki ze śniegiem, który trochę spowalniał najazd i wiatrem, który raczej przeszkadzał. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami seria była rozgrywana wyjątkowo w normalnym systemie, a nie tradycyjnym dla TCS KO.
Z warunkami nie poradzili sobie Wolny (45), Kot (40) i Hula (36), którzy nie weszli do finałowej 30. A że Niemcy skakali lepiej, to wszystko wskazywało na to, że wyprzedzą nas dzisiaj w PN.
Serię wygrał Eisenbichler przed Kubackim i Kraftem. Ciut postraszyli czwartego Kobayashiego. ~

Druga seria rozgrywana była w podobnych warunkach z 13 belki. Żyła i Stoch przyzwoicie, ale swoich pozycji z I serii nie obronili. Fajnie Leyhe; jak się okazało swoim skokiem na 137m wskoczył na podium Turnieju. Końcówka emocjonująca. ~ Kobayashi skokiem na 137.5m wysoko postawił poprzeczkę rywalom, którzy próbowali uniemożliwić mu zwycięstwo w 4 konkursie 67 TCS. Kraft 131.5m - za krótko. Kubacki 130.0m - podobnie, choć w sumie lepiej od Krafta. I prowadzący po I serii Eisenbichler - 131.5m i spadek na 5 miejsce konkursu.

Zatem skończyło się tak:
1. Kobayashi R. 135.0m 137.5m 282.1pkt
2. KUBACKI D. 138.0 130.0 268.3
3. Kraft S. 134.0 131.5 267.5
4. Leyhe S. 126.0 137.0 266.0
5. Eisenbichler M. 137.0 131.5 265.5
Nasi: Stoch (12), Żyła (13), Hula (36), Kot (40) i Wolny (45)

Ostateczne wyniki 67 TCS:
1. Kobayashi R. 1098.0 *
2. Eisenbichler M. 1035.9 -62.1 *
3. Leyhe S. 1014.1 -83.9 ^
4. KUBACKI D. 1010.8 -87.2 ^
5. Koudelka R. 1006.3 -91.7 ^
Nasi: Stoch (6, 994.0, -104.0, .), Żyła (19, 842.1, -255.9, ^), Wolny (29, 654.5, -443.5, .), Hula (36, 479.1, -618.9, .), Zniszczoł (51, 194.5, -903.5, .), Kot (61, 95.0, -1003.0, ^)

Klasyfikacja PŚ:
1. Kobayashi R. 959
2. ŻYŁA P. 529 -427
3. STOCH K. 504 -452
4. Leyhe S. 411 -545
5. Forfang J.A. 360 -596
Nasi: Kubacki (7, 352), Wolny (26, 86), Hula (37, 26), Kot (54, 7)

PN, no niestety, jeśli tylko 3 punktuje, to:
1. Niemcy 1915
2. POLSKA 1904 -11
3. Japonia 1530 -385
4. Norwegia 1094 -821
5. Austria 1025 -890

Za tydzień PŚ przenosi się do Włoch, do Val di Fiemme. Skocznia w Predazzo to ładny obiekt, z tradycjami. Rozegrane zostaną dwa turnieje indywidualne. W sobotę (12.01) o 16:00 i w niedzielę (13.01) o 17:00.

Re: Bischofshofen 2019

Jak w Val di Fiemme Ryoyu wygra obydwa konkursy to zwycięstwa we wszystkich konkursach jednej edycji TCS będą niewielkim osiągnięciem.

Re: Bischofshofen 2019

No nie wiem. TCS, to jednak TCS. ~ Choć oczywiście 7 zwycięstw w PŚ z rzędu, jako pierwszy, to też będzie wielkie coś. ~
Póki co goni Prevca (15 zwycięstw i 22 podia [15/5/2] w 31 zawodach w sezonie 2014/2015); Kobayashi 8/10 [8/0/2] (na 11 rozegranych). Zostało, zdaje się, 17.

Re: Bischofshofen 2019

Pięciu konkursów z rzędu nikt nie wygrał od 2009, a wszystkich na Turnieju od 2018. Chyba w końcu ktoś da radę z nim konkurować (typuję Krafta, ewentualnie Stocha), myślę że we Włoszech raz wygra, a raz będzie na innym stopniu podium, ale te rekordy jest w stanie pobić. Prevc po turnieju miał 924 punkty, 6 zwycięstw (zaczął wygrywać od piątego konkursu indywidualengo) i 10 miejsc na podium, a skończyło się na "osiągnięciach do których długo nikt się nie zbliży".

Re: Bischofshofen 2019

Zobaczymy czy dociągnie taką formę do MŚ ... z drugiej strony - ktoś w końcu musi coś takiego zrobić - no bo jak nie Kobayashi, to kto ? ...

Z trzeciej jednak strony, wydaje mi się, że powoli będą go doganiać, że będzie aż tak bardzo odskakiwał jak teraz.

Re: Bischofshofen 2019

edit: nie będzie

Re: Bischofshofen 2019

Tak sobie pomyślałem, że pogodowo to mogło dzisiaj bardziej się rozhuśtać - znaczy, gdyby pogoda rzeczywiście uniemożliwiła-by rozegranie ostatniego konkursu, to wtedy co ? - Ryoyu by wygrał TCS, ale jednak bez kompletu ? ...

Re: Bischofshofen 2019

Dokładnie tak by było. Wygrałby Turniej Czterech Skoczni na trzech skoczniach. ~

Póki co na razie tak się nie zdarzyło, choć dwa razy było bardzo blisko. W 04.01.2008 odwołano Innsbruck i dzień później rozegrano dodatkowy konkurs w Bischofshofen (4 konkursy na 3 skoczniach). Oba, i w efekcie, cały turniej wygrał Janne Ahonen. 28.12.2014 przełożono Oberstdorf na następny dzień. Wygrał Simon Ammann, a cały Turniej Thomas Diethart, taki meteor. ~

Val di Fiemme 2019

Podczas obu treningów i kwalifikacje wiało w plecy. I trening wygrał Eisenbichler przed Kubackim i Forfangiem. II trening wygrał Kobayashi przed Johanssonem i Eisenbichlerem. Kwalifikacje wygrał Kobayashi przed Kraftem i Kubackim. Stoch 5, reszta naszych weszła. Odpadł Eisenbichler za nieregulaminowe gacie. Mamy więcej naszych, niż Niemcy swoich. ~
O awans nie było specjalnie trudno, bo Włosi nie mają kogo wystawić i skakało tylko 59 zawodników.

Było blisko !

No i pięknie dzisiaj było !. Dwóch naszych na podium - Kamil trzeci, David drugi, a wygrał oczywiście RYOYU !!! Nie tylko wygrał, ale raz, że dołączył do grona zawodników, którzy wygrali sześć konkursów z rzędu, a dwa, że wyrównał rekord skoczni należący od lat do Adama Małysza - 136.m.!.
Ryoyu skacze właściwie w innej - swojej lidze, ale na szczęście są już tacy, którzy depczą Japończykowi po piętach - BRAWO, BRAWO DAWID !, a i nasz MISTRZ przypomniał sobie jak się skacze - BRAWO KAMIL !.
Piotrek także, wygląda jakby otrząsnął się po TCS, i znów próbuje dorzucić swoje do ścisłego topu - dzisiaj był siódmy.

Pierwsza seria, to właściwie pokaz mocy jednego zawodnika - Kobayashi i 135.m., najlepsi z Polaków, odpowiednio, Kamil 121,5. (3 miejsce), i Dawid 122.m, miejsce drugie.
W drugiej serii, to już zwyżka naszych chłopaków - Kamil na 133,5.m. !, a David na 131,5m. To były świetne skoki w wykonaniu naszych czołowych zawodników, ale i tak zabrakło na Kobayashiego - 136.m, i wyrównanie rekordu skoczni !.
Jak na razie, Ryoyu jest nie do pobicia, forma jak była - tak jest. Sezon wydaje się należeć do niego, chociaż przed zawodnikami jeszcze najważniejsza narciarska impreza sezonu - MŚ w Seefeld, to wygląda na to, że o swoją formę Ryoyu może być spokojny.
Najważniejsze dla nas, że chłopaki idą do góry, wraca moc, wraca Piotrek, szkoda jednak, że nie wraca Maciek Kot - dopiero 34, a Jakub Wolny zupełnie gdzieś na końcu - 40.

Pierwsza dycha :

1. RYOYU KOBAYASHI - JAPONIA - 135.0 M - 136.0 M
2. DAWID KUBACKI - POLSKA - 122.0 M - 131.5 M
3. KAMIL STOCH - POLSKA - 121.5 M - 133.5 M
4. STEFAN KRAFT - AUSTRIA - 121.5 M - 129.5 M
5. STEPHAN LEYHE - NIEMCY - 119.5 M - 127.5 M
6. ROMAN KOUDELKA - CZECHY - 120.0 M - 129.5 M
7. PIOTR ŻYŁA - POLSKA - 121.5 M - 127.0 M
8. MANUEL FETTNER - AUSTRIA - 114.5 M - 132.5 M
9. KILLIAN PEIER - SZWAJCARIA - 118.5 M - 130.5 M
10. ANZE SEMENIĆ - SŁOWENIA - 120.5 M - 128.5 M

Bij mistrza !

Ha !, to wisiało od wczoraj trochę w powietrzu, nie to, że Ryoyu nagle straci formę - nie, ale to, że Dawid Kubacki go w końcu załatwi na hita
Tak !, niedzielny konkurs w Predazzo wygrał - i to w jakim stylu !, właśnie Dawid !. Ale nie tylko Dawid, trzecie miejsce zajął powracający do formy MISTRZ Kamil Stoch !.
To nie koniec niespodzianek dzisiejszego konkursu, bowiem Kobayashi był o "skok" od historycznego wyczynu - siedmiu wygranych konkursów z rzędu !. Ale tego nie dokonał !. Ba, nie tylko nie prowadził po pierwszej serii, ale w drugiej skoczył tak słabo, że w ostateczności zajął dopiero siódme miejsce !.
Co prawda, trzeba oddać, że pogoda dzisiaj także robiła wszystko, by popsuć konkurs - odwołane kwalifikacje, ale nie zmienia to faktu, że tak wczoraj jak i dzisiaj, jeśli chodzi o naszych czołowych zawodników, była pewna powtarzalność.
Czy to oznacza, że forma Japończyka powoli, ale jednak się obniża ? - trudno powiedzieć, za wcześnie na takie śmiałe wnioski. Wygląda jednak, że coś tam zaczyna się zacinać. I chociaż Ryoyu wciąż ma atomowe odbicie, to dzisiaj jednak to nie wystarczyło na naszego Dawida !
A za tydzień skoki u nas - w Zakopane. Oj, będzie się działo, będzie !

Pierwsza dycha ! :

1. DAWID KUBACKI- POLSKA - 129.5 M - 131.5 M
2. STEFAN KRAFT - AUSTRIA - 124.5 M - 122.5 M
3. KAMIL STOCH - POLSKA - 120.0 M - 128.5 M
4. ROBERT JOHANSSON - NORWEGIA - 122.5 M - 127.5 M
5. DAVID SIEGEL - NIEMCY - 127.5 M - 124.0 M
6. MARKUS EISENBICHLER - NIEMCY - 121.0 M - 133.0 M
7. RYOYU KOBAYASHI - JAPONIA - 128.0 M - 122.5 M
8. ANDREAS STJERNEN - NORWEGIA - 122.0 M - 130.5 M
9. SIMON AMMANN - SZWAJCARIA - 122.0 M - 135.0 M
10. PIOTR ŻYŁA - POLSKA - 119.5 M - 127.0 M

Re: Val di Fiemme 2019

Prognozy przed Zakopanem nader optymistyczne. Mam nadzieję na powtórkę wyników plus zwycięstwo w drużynie (chociaż robienie tej drużynówki u nas to zbrodnia).

Konkursu tym razem nie widziałem, ale czyżby Kobayashi zestresował się perspektywą rekordu w wygranych z rzędu?

Zakopane 2019

Bida z nędzą, ale już wczoraj widać było, że nie jest za dobrze. Rekord Kubackiego trochę przykrył słaby występ, ale chłopy jakieś takie złe były podczas pokonkursowego wywiadu. Coś nie zagrało i dzisiaj wyszło z pełną mocą.

Nie pamiętam już dawno tak słabego występu indywidualnie, chyba trzeba by się cofnąć do czasów Małysza, kiedy reszta kadry robiła za statystów. Jak Adamowi zdarzył się słabszy konkurs to i reszta była daleko. Ale odkąd zyskaliśmy w miarę równą kadrę, nie przydarzył się chyba tak biedny występ, jak teraz

Przynajmniej cały weekend i same konkursy jak zwykle piękne i przyjemne. Dobrze tu być

Re: Zakopane 2019

I warunki i widoczne błędy, i atmosfera z ostatnio wiadomych powodów. Coś siadło jednak i to widać było. To co najważniejsze w tym sezonie, to dopiero przed nimi, i tego się trzymajmy, i patrzmy optymistycznie. Chłopaki wiedzą gdzie są błędy, Kamil w wywiadzie mówił, że wie co się dzisiaj stało, wie gdzie były błędy, i z tego co mówił, to wygląda, że jest blisko by zaskoczyło na odpowiedni poziom. Oby zaskoczyło na lutowe MŚ

Sapporo 2019

Widzę że nikt się nie bierze za opisanie ostatnich konkursów, a przecież ktoś musi.

Pierwszego dnia na skoczni przeszkadzał wiatr. Przesunięty trening wygrał Eisenbichler przed Ryoyu i Forfangiem. Najlepszy z Polaków był Wolny (5 miejsce), a Stoch nie skakał. Pod koniec kwalifikacji jury zaczęło kombinować z belkami przez co wyeliminowało Forfanga. Wygrał Kraft, ale Polacy wypadli dobrze - Stoch był drugi, Hula 6, Kot 9, Kubacki 10, Żyła 16, a Wolny 24.
Trening przed konkursem wygrał Ryoyu wyprzedzając Johanssona i Żyłę, Stoch znowu odpuścił. Po pierwszej serii zdecydowanie prowadził Johansson. Stoch był 6, a Żyła 10. Hula i Kubacki w trzeciej dziesiątce za pięcioma Japończykami, którzy zajęli 5 kolejnych miejsc. Odpadli Wolny i Kot, który znowu skoczył tak jak skakał przez większość sezonu. W drugiej serii Stoch pobił rekord skoczni skacząc 148,5 metra! Dzięki temu awansował na drugie miejsce i przegrał tylko z Kraftem (ale o prawie 10 punktów), który awansował na 3 miejsce w generalce. Dalej byli Johansson, Koudelka i Ryoyu. Żyła 11, Kubacki 15, a Hula 27. Najlepszy z Niemców, Leyhe był 9, więc trochę powiększyliśmy przewagę.

Kwalifikacje do drugiego konkursu wygrał Ryoyu przed Fettnerem i Forfangiem. Stoch był 6, Kubacki 9. Na półmetku zawodów Żyła był 3, za Kraftem i Zajcem, Stoch 11, my awansowaliśmy w komplecie, choć Wolny wygrał z 31 Aignerem o 0.4 punktu, ale Niemców przeszło tylko trzech (jednak wśród nich Leyhe, który zajmował 4 miejsce). Ostatecznie znów wyraźnie wygrał Kraft, Zajc utrzymał drugą pozycję (pierwsze podium w karierze), ale Żyłę wyprzedził Ryoyu, a Polak skończył 4 ex aequo z Granerudem. Stoch awansował na 6, a Kubacki na 12. Kot skończył na 21 miejscu, Hula na 25, a Wolny pozostał 30. Warto wspomnieć też o dwóch reprezentantach gospodarzy - Noriaki Kasai zajął 7 miejsce w drugim konkursie, a Keiichi Sato, który w ten weekend debiutował w PŚ zdobył 13 punktów. Kraft został wiceliderem cyklu, ale w PN mamy już 145 punktów przewagi nad Niemcami (niestety tak jak można się było spodziewać z rywalizacji wypadł Siegel, powrót do treningów ma mu zająć do 10 miesięcy). Kraft odrobił w ten weekend 95 punktów do Ryoyu, więc może jeszcze powalczyć, ale Japończyk znowu zajmuje coraz lepsze miejsca. Zobaczymy co Ryoyu będzie w stanie pokazać na mamutach.

Rok temu wspominałem też o MŚJ. W tym roku Zajc nie wziął w nich udziału (jak się okazało słusznie). U kobiet wygrała Anna Shpynyeva z Rosji, u mężczyzn Norweg Thomas Aasen Markeng (Tkachenko trzeci przed uznawanym za faworyta Schmidem, który jako pierwszy w historii zawodów mógł tam zdobyć 3 medale indywidualne). Rosja wygrała w konkursie kobiet i mixie, A Niemcy u mężczyzn. Największe sukcesy Polski to 6 miejsca Pawła Wąska i drużyny męskiej.

Więcej informacji możecie sobie poszukać, tu tylko streściłem, żeby nie było braków w temacie.

Lahti 2019 - drużynówka

Powoli szykujemy się do MŚ w Seefeld, które odbędą się 20 lutego, tymczasem prawie ostatnie szlify przyszło szykować drużynówce w Finlandii, w Lahti. To miejsce jest szczęśliwe dla naszych zawodników, nie tylko w skokach drużynowych, ale i indywidualnych. Dzisiejszy konkurs i jego pierwsza seria to w sumie potwierdziła - bez niespodzianek i spokojnie, trzecie miejsce z niewielką stratą do Niemców, a na pierwszym poza zasięgiem Austriacy, którzy zaczynają powoli łapać świetną formę ...

Aaa w drugiej, #jacieniemoge, Wolny zawalił drugi skok (106m.) - tak jak i pierwszy , dzięki temu spadliśmy w czarną d*pę po pierwszych skokach drugiej serii. Niespodzianką za to jest świetny skok-rakieta Geigera (130m.), którym to Niemcy zepchnęli Austriaków z podium. Heh, siędziejenormalnie, bo następny w kolejce Freitag zawałił ! ... a Żyla odrobił do Japończyków, którzy nas zastąpili na trzecim miejscu, niestety. Kurczę, to nie na moje nerwy, Wolny ! - WHHYYY ???!.
Nie piszę o pozostałych drużynach, bo każdy se sprawdzi, a poza tym - wiadomo, NASI podnoszą ciśnienie i człowiek tylko patrzy w te tabelki i przelicza. A jak było dalej ?, w trzeciej serii Japończycy i Niemcy na podobnym poziomie, za to Kubacki 131m. !!! - ja piórkuję !, PIĘKNIE !!!, strata odrobiona i znów mamy trzecie miejsce !.
Różnice niewielkie między nami a Japończykami, jeszcze mniejsze pomiędzy Niemcami a Austrią. Została ostatnia seria, i nie wiem czy piszę poprawnie trafiając w klawisze - oglądam pisząc, albo i odwrotnie . Mamy jednak szansę utrzymać to trzecie miejsce, które po prostu należy nam się i kropka !. A Ryoyu skaczewłaśnieee, iiiipaczę, a tu 125 metrów !. Nie jest źle !, Kamil powinien odrobić ! ...

Dobra, nieważne, bo Kamil zawalił (119m) i już pozamiatane. Japończycy na trzecim, a dwa pierwsze miejsca to - Stephan Leyhe na 124.5m., a Kraft skacze na 130m. i pierwsze miejsce dla Austriaków.
Szkoda naszych, ale jak się tak zawala jak Wolny, to niestety ale robi się cienko. Jutro konkurs indywidualny, może będzie lepiej - a może i nie ...

Wyniki pierwszej drużynowej dychy :

1 Austria 953.6 punkta
2 Niemcy 942.6
3 Japonia 929.5
4 Polska 925.7
5 Słowenia 877.3
6 Szwajcaria 831.5
7 Czechy 818
8 Finlandia 723.9
9 Norwegia 378.9
10 Rosja 213.9

Re: Lahti 2019 - drużynówka

Szału nie było, widać że z ich formą trochę sinusoida. Puchar jest pozamiatany od dwóch miesięcy ale główna impreza przed nami, może dziś coś lepszego pokażą. Może to być ostatnie trofeum Stefana z kadrą Polski bo jak Luftwaffe wyłoży euro to trener może się zawinąć po mistrzostwach.

Re: Lahti 2019 - drużynówka

Z tego co wcześniej poczytałem, bo temat przejścia Stefana do kadry Niemiec pojawia się ostatnio dosyć często, to nie chodzi tutaj o pieniądze - powołuję tu się na Małysza . Horngacher dobrze czuje się u nas, finansowo nie narzeka. Tu chodzi o rodzinę. Nasz Stefan po ludzku tęskni za domem .
Najlepiej - dla nas, byłoby, gdyby związek wybudował mu chatę w jakimś fajnym miejscu w górach, no i ściągnął rodzinę - ale tak się nie da.
Jeśli postanowił odejść, to dowiemy się o tym po MŚ. Trochę nieciekawie zrobi się, bo trza bedzie w ekspresowym tempie szukać nowego trenera, a to może być ciut za późno - jeśli chodzi o nazwiska z górnej półki.

Re: Lahti 2019 - drużynówka

Ale podobno właśnie pracując u nas jest w domu co drugi tydzień, a przy kadrze Niemiec musiałby na miejscu wszystkiego doglądać sam, a nie przez asystentów

Re: Lahti 2019 - drużynówka

Nie można mieć wszystkiego, ciężką zagwozdkę ma nasz Stefan

Lahti 2019 - indywidualnie

Lahti day two.
W dzisiejszych kwalifikacjach aura mieszała i mieszała, ale gry przyszedł konkurs, to w miarę się ustabilizowało. Chociaż nie wszystkie główne ekipy wystąpią w pełnych składach, Norwegowie zdecydowali się wycofać dwóch zawodników - Tande i Stjernen-a, którzy wcześniej rąbnęli i to dosłownie - jeden spadł a drugi rąbnął już po skoku. Boleśnie.
Wracając do konkursów, po wczorajszej małej wpadce naszych w drużynówce, mogło być tylko lepiej . I tak też było !.
Pierwsza seria, to popis Kamila, który jak w poprzednim sezonie po prostu siadł na belce, skoczył, i zaorał - 132.5m. !
A pozostali ? - Jakub Wolny wydaje się pozbierał i skoczył na 121.5m., Kubacki 124.5m., i Żyła na 121m.
Jest dobrze !, jest dobrze - wszyscy nasi najlepsi skoczkowie będą w drugiej serii !. A najlepszy skoczek tego sezonu - Ryoyu Kobayashi dopiero na miejscu 5 - 124m.!.

Co w drugiej ?, trochę zaczęło wiać w plecy, ale Niemcom to nie przeszkadza - Austriacy jednak pogubili się i indywidualnie wypadli słabo. Pierwszy z Polaków, Piotrek Żyła skoczył podobnie jak w pierwszej serii - 120m., Forfang, który skakał po naszym zawodniku i w podobnych warunkach skoczył jednak dalej ...

No i Dawid Kubacki kompletnie zawalił !, echhh, 103m. Sięzdarza, warunki były dobre - błąd w sztuce ... a Ryoyu odpalił w drugiej serii aż na 129.5m. !, choć nie był zadowolony z wyniku - wiadomo, chciał z dziesięć metrów dalej ... Niestety, wygląda trochę na to, że mocy zaczyna powoli brakować. Ale pudło będzie !.

No i Kamil ... StoDwadzieściaDziewięć metrów !!! PIĘKNIEEE !!!!! O ponad 17pkt. wygrywa z Ryoyu Kobayashim ! - to jest nokaut proszę państwa !!!
Piękne to było, pięknie Kamil powraca na swoje miejsce !, wrócił styl, wróciła sylwetka na progu i w powietrzu !. A na dodatek Kamil wyrównał rekord Jensa Weissfloga ! - 33 wygrane !. Na dwa tygodnie przed MŚ nasz MISTRZ wraca ! - oby tak zostało, i oby było jeszcze lepiej !.

A kolejny konkurs już za tydzień - Willingen

Pierwsza dycha ! :

1. KAMIL STOCH - POLSKA - 132.5 M - 129.0 M - 280.9
2. RYOYU KOBAYASHI - JAPONIA - 124.0 M - 129.5 M - 263.7
3. ROBERT JOHANSSON - NORWEGIA - 127.5 M - 124.0 M - 260.1
4. STEFAN KRAFT - AUSTRIA - 128.0 M - 120.0 M - 257.1
5. HALVOR EGNER GRANERUD - NORWEGIA - 118.5 M - 128.0 M - 255.7
6. KARL GEIGER - NIEMCY - 118.5 M - 129.0 M - 255.2
7. JOHANN ANDRE FORFANG - NORWEGIA - 122.5 M - 125.5 M - 254.6
8. KILLIAN PEIER - SZWAJCARIA - 122.5 M - 122.5 M - 248.8
9. ANTTI AALTO - FINLANDIA - 122.0 M - 122.0 M - 246.5
10. PIOTR ŻYŁA - POLSKA - 121.0 M - 120.0 M - 243.5

na marginesie

należy zauważyć na normalnej skoczni w słoweńskim Ljubnie chyba po raz pierwszy w historii dwie Polki jednocześnie zdobyły punkty Pucharu Świata - Kinga Rajda była 25. a Kamila Karpiel 26.; nawet jeśli są wciąż daleeeko od czołówki, to jednak od czegoś trzeba zacząć, w Seefeld mają wystartować w drużynie mieszanej (2+2)

Re: na marginesie

A i Pucharze Narodów umocniliśmy pozycję lidera , głównie dzięki Kamilowi, który nam nabił punktów #takrzymać!

http://s.tvp.pl/images/2/7/0/uid_2708b7acd10cf8339ffc8ee86c3d84c11549818637868_width_1600_play_0_pos_0_gs_0.jpg

Re: Lahti 2019 - indywidualnie

Naprawdę tyle czasu potrzebowałeś na stwierdzenie, że Ryoyu zaczyna brakować mocy? On ją teraz odzyskuje przed MŚ, lotami i minicyklami.

Re: Lahti 2019 - indywidualnie

Się okaże

Willingen 2019 - drużynówka

Heh, nasze chłopaki dały dzisiaj czadu ! . Pierwsze miejsce po pierwszej serii https://pbs.twimg.com/media/DzdPhVHX0AAZMZP.jpg, pierwsze miejsce i w drugiej . W składzie Kubacki, Wolny, Stoch i Żyła nasi rządzili od początku do samego końca. Wszystkich zawodników dzisiaj trzeba pochwalić, a na special thnaks zasługuje Piotrek Żyła, który w pierwszym skoku odpalił aż na 146m., a w drugiej serii skoczył na 129m. W ogóle wszyscy skakali dzisiaj daleko i po prostu wszystko samo wychodziło. To dobry prognostyk przed jutrzejszym konkursem indywidualnym, a w szczególności przed zbliżającymi się wielkimi krokami MŚ.

Pełna dycha :

1.POLSKA 979.4 punktów
2.NIEMCY 900.2
3.SŁOWENIA 874.0
4.NORWEGIA 873.2
5.AUSTRIA 475.1
6.JAPONIA 438.8
7.CZECHY 407.8
8.SZWAJCARIA 398.7
9.FINLANDIA 301.3
10.ROSJA 280.7

Re: Willingen 2019 - drużynówka

Do bani taki konkurs. ~ Gdyby było indywidualnie, to:
1. Wolny 140.5m 141.5m 256.3pkt
2. Żyła 146.0 129.0 247.7
3. Stoch 132.0 133.0 247.4
4. Freitag 135.5 141.5 240.4
5. Geiger 130.0.132.0 236.7
10. Kubacki 120.5 135.0 228.0
Nasze podium i odskoczylibyśmy Niemcom więcej niż 50pkt. ~

W kwalifikacjach do Willingen Five (kwalifikacje do obu weekendowych konkursów, punkty zaliczane do całości minicyklu):
1. Eisenbichler 146.0m 164.1
2. ŻYŁA 147.0 160.7
3. Kraft 145.0 160.6
4. Zajc 144.5 160.3
5. Kobayashi R. 139.0 158.4
Reszta naszych: 9. Stoch (135.0 147.8), 11. Wolny (138.0 144.2), 17. Kubacki (128.5 139.4), 28. Hula (135.0 127.4), 43. Kot (122.0 109.8).

Trochę wiało z różnych kierunków, belka szła w dół, na koniec kompensata za belkę 22pkt. ~

Eisenbichler się ugotuje, wygra Stoch przed Żyłą i Kubackim z Wolnym. ~

Re: Willingen 2019 - drużynówka

Indywidualnie i za tydzień ? - jestem za ! , a i pierwsza trójka może być w kolejności dowolna

Re: Willingen 2019 - drużynówka

Ostatecznie pojutrze. ~

A za tydzień będzie jeszcze lepiej. ~

Re: Willingen 2019 - drużynówka

Miazga, weterani swoje zrobili ale najbardziej jestem dumny z młodego. Dzięki niemu mam wiarę że po Stochu i Żyle kiedyś ktoś nam zostanie!!

Willingen 2019 - indywidualnie

Od razu napiszę - dzisiaj nie oglądałem, całkiem niedawno wróciłem do domu, więc tego - jestem usprawiedliwiony . Z tego co gdzieś tam łapałem, to nasi skakali na poziomie. i gdyby nie atomowy Karl Geiger, to na "pudełku" być może i trójka by się zmieściła, no może Kubacki ciut niżej . W czołówce same znane nazwiska, a na progu popsuł się Eisenbichler, przez co stracił liderowanie W5 zdaje się ? ... z naszych nie zaskoczył Wolny, a jeszcze wczoraj - ho-ho. No i Kot, niestety.
Generalnie jest dobrze, oby było lepiej

Pełna dycha :

1.KARL GEIGER - NIEMCY - 142.0 M - 150.5 M - 311.1
2.KAMIL STOCH - POLSKA - 144.5 M - 144.5 M - 307.1
3.RYOYU KOBAYASHI - JAPONIA - 144.5 M - 143.0 M - 304.7
4.PIOTR ŻYŁA - POLSKA - 142.0 M - 141.5 M - 297.9
5.DAWID KUBACKI - POLSKA - 144.0 M - 141.5 M - 297.0
6.RICHARD FREITAG - NIEMCY - 144.0 M - 140.0 M - 291.4
7.JEWGIENIJ KLIMOW - ROSJA - 138.5 M - 143.0 M - 289.2
8.KILLIAN PEIER - SZWAJCARIA - 132.5 M - 145.5 M - 285.5
9.TIMI ZAJC - SŁOWENIA - 140.5 M - 136.0 M - 280.8
10.JOHANN ANDRE FORFANG - NORWEGIA - 137.0 M - 139.5 M - 280.2

Re: Willingen 2019 - indywidualnie

Geiger w drugiej serii dostał minimalny podmuch pod narty. Kobayashi miał szansę na podobny podmuch, ale przytrzymali go na belce, aż powiało z powrotem lekko z tyłu jak wszystkim.

Re: Willingen 2019 - indywidualnie

A nie mówiłem, że Eisenbichler się ugotuje? ~ 125m, jak Kot. Szkoda Wolnego.

Czołówka W5:
1. Geiger 465.0
2. Kobayashi 463.1 -1.9
3. ŻYŁA 458.6 -6.4
4. STOCH 454.9 -10.1
5. Zajc 441.1 -23.9
Nasi: 7. Kubacki (-28.6), 21. Hula (-77.5), 32. Wolny (-203.4), 41. Kot (-242.9)

Też nie oglądałem, grzałem się w Słonku, w korku pod Monachium, który robili Holendrzy. Przez chwilę było +19C, ale śnieg na polach.
Zapowiada się piękny tydzień zsuwania śniegu. Tu gdzie jestem w dzień drobny plusik, w nocy minusik, ponad metr śniegu i lampa. ~

Re: Willingen 2019 - indywidualnie

Młodego szkoda ale i tak zaczyna mieć przebłyski więc możemy mieć nadzieję i pożytek za 3-4 lata, może zostać liderem ekipy.

Willingen 2019 - indywidualnie, dzień 2

No, no, w pierwszej serii gdyby nie kosmiczny w tym sezonie Ryoyu, to pierwszy trójak byłby nasz !. Pięknie chłopaki pozamiatali konkurencję, świetnie to się oglądało, pokaz mocy jednym słowem.
W drugiej części konkursu, na swoim wysokim poziomie zaprezentowali się niemieccy skoczkowie - Freitag i Geiger pokazali, że będą zapewne się liczyć za tydzień, podczas MŚ. Eichenbichler także odpalił. w drugim skoku jednak.
Norwegowie, a przede wszystkim Johansson zepsuł chyba drugi skok, podobnie jak i Forfang !. Albo po prostu krócej skoczyli, bo nie wyglądało na powtórkach, że gdzieś zawalili ... Kubacki bardzo dobrze, ale prze-li-czni-ki nie pozwoliły mu na wyprzedzenie Eisenbichlera, Pozostali nasi skoczkowie gorzej jednak niż w pierwszej serii. Zabrakło trochę jednak mocy, i tylko Piotrek wskoczył na podium. Wygrał oczywiście Ryoyu Kobayashi !.
Wszystko to pokazuje, że walka za tydzień w Seefeld będzie naprawdę wyrównana, i że nie ma pewniaka i faworyta do złota. Na pewno szykują się świetne mistrzostwa, czołówka wyrównana, oby z naszymi na miejscach medalowych

A, no i Ryoyu zwinął kasę za wygranie W5 (Piotrkowi) ...


Aaa z ostatniej chwili : https://twitter.com/pzn_pl/status/1097164334336278528, choć to raczej nie niespodzianka - spodziewane.

Pierwsza dycha :

1.RYOYU KOBAYASHI - JAPONIA - 146.0 M - 144.0 M - 274.4
2.MARKUS EISENBICHLER - NIEMCY - 140.0 M - 141.5 M - 252.8
3.PIOTR ŻYŁA - POLSKA - 142.0 M - 137.5 M - 250.0
4.RICHARD FREITAG - NIEMCY - 138.0 M - 144.0 M - 249.6
5.DAWID KUBACKI - POLSKA - 143.0 M - 139.0 M - 249.3
6.KARL GEIGER - NIEMCY - 137.5 M - 138.5 M - 243.0
7.KAMIL STOCH - POLSKA - 138.5 M - 134.5 M - 242.5
8.TIMI ZAJC - SŁOWENIA - 140.0 M - 135.5 M - 242.2
9.JOHANN ANDRE FORFANG - NORWEGIA - 141.0 M - 134.5 M - 240.0
10.STEFAN KRAFT - AUSTRIA - 133.0 M - 135.0 M - 237.4

Re: Willingen 2019 - indywidualnie, dzień 2

edit !: Eisenbichler miał jednak dwa skoki świetne, tym razem ...

Re: Willingen 2019 - indywidualnie, dzień 2

Ciężko powiedzieć kto będzie rządził za tydzień, Polacy, Niemcy czy Ryoyu

Re: Willingen 2019 - indywidualnie, dzień 2

No i Austriacy - latać będą w końcu u siebie. Ale generalnie, to nie miałbym odwagi obstawiać powiedzmy za kaskę, kto wygra

Re: Willingen 2019 - indywidualnie, dzień 2

Zaprawdę powiadam wam, ja nie wiem jak wy kibicujecie, dmuchacie pod narty i w ogóle. ~ Człowiek przez chwilę nie pilnuje i proszę, klasyfikacja W5:
1. Kobayashi 737.5 (i 25k€ na dokładkę)
2. ŻYŁA 708.6 (-28.9)
3. Geiger 708.0 (-29.5)
4. STOCH 697.4 (-40.1)
5. KUBACKI 685.7 (-51.8)
Pozostali nasi: 26. Wolny 489.6 (-247.9), 27. Hula 476.0 (-261.5), 36. Kot 417.2 (-320.3)

W generalnej Kobayashi dziś odrobił wszystkie straty po wygranych Kamila, szkoda.
1. Kobayashi 1620
2. STOCH 1145 (-475)
3. Kraft 1017 (-603)
4. ZYŁA 963 (-657)
5. KUBACKI 834 (-786)
Nasi: 24. Wolny 192, 38. Hula 62, 45. Kot 25, 67. Wąsek 4

Zostało 6 konkursów drużynowych, więc w walce o kulkę liczą się dwaj zawodnicy, ale...

Ponieważ dziś przed każdym Polakiem był Niemiec, Niemcy odrobili ciut w Pucharze Narodów:
1. POLSKA 4575
2. Niemcy 4159 (-416)
3. Japonia 3299 (-1276
4. Austria 3127 (-1448)
5. Norwegia 2593 (1982)

9 zawodów, w tym 3 drużynowe, powinniśmy się obronić, ale... ~`)

Za tydzień hop-hyce w ramach MŚ w Seefeld, ale skakać będą w Innsbrucku. W sobotę indywidualnie (może im pomacham, gdy będę jechał pod skocznią ~), w niedzielę drużynowo. Od wtorku (26.02) już tylko w Seefeld, gdzie mają skocznie HS-109: Kobiety drużyna, 27.02 kobiety indywidualnie, 01.03 mężczyźni indywidualnie, 02.03 mix. Jakieś medale zdobędziemy, byle dużo złotych (5), srebrnych (3) i brązowych (3). ~

MŚ w Seefeld 2019 - kwalifikacje

Wszyscy nasi zawodnicy awansowali, choć z takimi sobie wynikami, ale to są kwalifikacje, i nie o to chodzi by je wygrać ... noo, może o to i też . Ważne jednak, że już za naszymi chłopakami, warunki na skoczni Bergisel były dobre, słaby wiaterek nie przeszkadzał, najlepszy z Polaków - Kamil Stoch, był 11. (120m.), pozostali Kubacki, Wolny, Żyła, odpowiednio : 24., 33., 35.

Kwalifikacje wygrali Niemcy, Markus Eisenbichler skoczył na 128,5 m, Karl Geiger - 131m. Trzecie miejsce zdobył niespodziewanie Szwajcar Killian Peier (127,5m.), niespodziewanie, bo to taka niespodzianka - niespodziewana

Ryoyu był czwarty - 126m.

Słowem przypmnienia, tytułu z Lahti broni Austriak, Stefan Kraft - trzeci był wtedy Pietrek

Początek zmagań już jutro - od 14.30, obecność (jak się da, to) obowiązkowa

Re: MŚ w Seefeld 2019 - kwalifikacje

Będę machał i dmuchał (choć pewnie będę za wcześnie, aby pomóc). ~

A treningi i kwalifikacje, to "pierwsze śliwki". Byle jutro nie wiało. Dziś ~90km na południe wiało jak cholera.

Re: MŚ w Seefeld 2019 - kwalifikacje

https://m.sportowefakty.wp.pl/skoki-narciarskie/799539/killian-peier-rosnie-w-sile-szwajcar-moze-byc-czarnym-koniem-mistrzostw-swiata
Raz coś się tej stronie udało. Dla mnie wciąż jest z 10 zawodników o większych szansach na medal, ale dzisiaj i w środę wszystkie skoki bardzo dobre i ani razu nie był poniżej trzeciego miejsca (pomijając wczorajsze treningi, gdy nie skakał). Ryoyu dalej faworytem, ale jak Polakom się nie uda to liczę na Eisenbichlera. Chociaż po 4 latach byłby to kolejny mistrz świata bez żadnego (na razie) wygranego konkursu PŚ.

MŚ w Seefeld 2019 - indywidualnie

Peier, Peier, Peier, chłopie, byłeś TAK blisko złota ... na wyciągnięcie ręki, ba, dłoni było, i co ? ... . Ale to nie nasze zmartwienia, bo nasi skoczkowie nie mieli raczej szans na jakikolwiek medal. No, może oprócz Kamila, który w drugiej serii wlał trochę nadziei w kibicowskie serducha - nie na długo, niestety.

Konkurs był świetny, w bardzo dobrych warunkach i słońcu. Nic, tylko skakać.
Tak jak można było zakładać, czołówka nie zawiodła i właściwie te nazwiska, które były wymieniane w gronie faworytów, pojawiły się i tu. Kto wygrał ? - wygrał Markus Eisenbichler, drugi był Karl Geiger, a trzeci, fenomenalny Szwajcar Killian Peier, który nie bez przesady typowany był do złotego medalu, a i namieszał swoim pierwszym skokiem dosyć sporo. Ba, wprowadził lekką nerwówkę .
Ryoyu Kobayashi miał właściwie medal już w dłoni, po czym drugim skokiem schrzanił wszystko, no i figa z makiem .
Kto zawiódł ? - no, oprócz naszych zawodników, to chyba Austriacy. 6 miejsce Stefana Krafta, to jednak poniżej oczekiwań i możliwości. Norwegowie także słabo, pokaz mocy urządzili nam Niemcy - złoto i srebro.

Jutro konkurs drużynowy, i tutaj jest spora szansa dla naszych zawodników. Szansa jednak, bo medali nie dadzą na tacy. Zdaje się, że właśnie podano skład naszej drużyny, no i wygląda na to, że Wolnego zastąpi Stefan Hula. Zobaczymy.
Początek imprezy od 14.30.

Pierwsza dycha i miejsca medalowe :

1.Markus Eisenbichler - Niemcy - 131.5 m - 135.5 m - 279.4
2.Karl Geiger - Niemcy - 131.0 m - 130.5 m - 267.3
3.Killian Peier - Szwajcaria - 131.0 m - 129.5 m - 266.1
4.Ryoyu Kobayashi - Japonia - 133.5 m - 126.5 m - 262.0
5.Kamil Stoch - Polska - 128.5 m - 129.5 m - 259.4
6.Stefan Kraft - Austria - 130.0 m - 126.5 m - 256.1
7.Johann Andre Forfang - Norwegia - 132.5 m - 125.5 m - 250.9
8.Robert Johansson - Norwegia - 128.0 m - 129.0 m - 248.9
9.Richard Freitag - Niemcy - 125.5 m - 129.5 m - 248.7
10.Timi Zajc - Słowenia - 127.0 m - 124.0 m - 245.5

Re: MŚ w Seefeld 2019 - indywidualnie

Szkoda trochę Paiera, ale za to jak się chłopak cieszył z brązowego medalu

Re: MŚ w Seefeld 2019 - indywidualnie

Szczęście było dzisiaj po jego stronie. Nie złoto a brąz ? - a który zawodnik by tego nie przyjął ?. Zawsze mógł być czwarty - jak Ryoyu

Re: MŚ w Seefeld 2019 - indywidualnie

No tak, w sumie Ryoyu ma tak fantastyczny sezon, że zasłużył na mistrzostwo, a nie na najgorsze dla sportowca miejsce, ale wszyscy wiemy jak się różnie układa w sporcie.

Re: MŚ w Seefeld 2019 - indywidualnie

Lipa, czyli trudno. ~:/

Drużynowo byłoby tak:
1. Niemcy 1001.6 *)
2. Austria 948.7
3. Japonia 939.1
4. POLSKA 911.9 *)
5. Słowenia 897.4 *)
6. Szwajcaria 897.1 *)
7. Norwegia 891.3 *)
8. Czechy 782.9 **)

*) wynik zawodnika, który nie wszedł do 30 pomnożony przez 2.
Pozostałe ekipy nie miały 4 zawodników w 50.

A jak będzie, hmmm, dziś, zobaczymy o +/-14:30. Tym razem będę pilnował przed TV, a nie oglądał Bergisel z autostrady. ~

Re: MŚ w Seefeld 2019 - indywidualnie

Bardzo ciekawe zestawienie. Tylko gdyby Norwegia zdobyła kilka punktów więcej.

MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

No i po ptokach. Figa z makiem. Miały być medale i som, lecz nie dla nas.
O ile w pierwszej serii, było jeszcze ok. - nie licząc mega słabego skoku Huli, to w drugiej zepsuł Żyła, natomiast Hula skoczył dobrze, lecz swoim skokiem nie odrobił.
Drużynówka to w pełni zespołowa konkurencja. Jeden błąd, jeden słabszy skok, i robi się gorąco. Dwa zepsute skoki, to już poza podium. Do trzecich Japończyków zbrakło naprawdę niewiele, no ale właśnie te wcześniejsze nasze błędy, a większe szczęście Japończyków dało takie a nie inne wyniki.
Wygrali oczywiście Niemcy.

Pierwsza dycha i miejsca medalowe :

1. Niemcy - 487
2. Austria - 462.8
3. Japonia - 454.2
4. Polska - 451.8
5. Norwegia - 432.9
6. Słowenia - 422.3
7. Szwajcaria - 413.7
8. Czechy - 412.7
9. Rosja - 370.9
10. Finlandia - 354.1

Kolejna szansa za tydzień, w piątek od 15.35

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Decydowały skoki Huli. Jak zliczyć punkty najlepszej trójki to Austria, Japonia i Polska były w obrębie 3 pkt.

PS podałeś wyniki punktowe po pierwszej serii

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Kurczę, parę minut też się zorientowałem . Korzystałem z tvpsport, a tam ostatnio zrobił się bałagan, bo zmienili layout, no i trza się przyzwyczaić, bo wyniki pełne podają w innych zakładkach.
Tak czy siak, dzięki , zaraz zrobię edit. Mam nadzieję, że poprawnie

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Podliczyłem wcześniej:

Stoch 246,3 / Ryoyu 250,2 / Kraft 247,0
Kubacki 237,6 / Yunshiro 233,0 / Huber 240,0
Żyła 227,4 / Sato 230,6 / Hayboeck 227,3
Hula 197,8 / Ito 206,4 / Aschenwald 216,6

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

edit:

Pierwsza dycha i miejsca medalowe

1. Niemcy - 987.5
2. Austria - 930.9
3. Japonia - 920.2
4. Polska - 909.1
5. Norwegia - 900.2
6. Słowenia - 858.7
7. Szwajcaria - 837.0
8. Czechy - 818.4
9. Rosja - 370.9
10. Finlandia - 354.1

Kolejna szansa za tydzień, w piątek od 15.35

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Słabo i beznadzieja, Małysz dobrze prawi że przez nie zdecydowanie Hrongahera co do kontraktu cała ekipa się denerwuje i skutki tego widzimy po drużynówce.
Może chłodniej podejdą do konkursu na małej skoczni ale szału może nie być ponieważ to Małysz był mistrzem na takich skoczniach, obecni zawodnicy nie są.

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Ale pole do spekulacji. ~

Co zawaliło?
Horngaher, który nie potrafił naprawić Kota i Huli? (Hmmm)
Dlatego, że (nie)odchodzi? (Wiadomo od roku kiedy się określi)
Hula? (NIE, NIE i NIE! Od początku sezonu wiadomo jak skacze, nie zrobił niczego lepiej, ale też nie gorzej!)
A może pozostali? (Żaden nie dał czegoś ekstra, wszyscy bez błysku z poprzedniego tygodnia)
Nasz pech i szczęście Japończyków? (Zachorował Wolny i się sypnęło. Gdyby zachorował dowolny Japończyk, byliby w takim samym kłopocie. Austriacy mieli w zapasie Fettnera).

Prawda jest jednak prosta. Nie mamy żadnego zaplecza i generalnie żadnego planu co z tym zrobić. ~ Może za parę lat, gdy odejdą Stoch, Żyła i Kubacki, Wolny rozbłyśnie. I?

Lipa^2, czyli kaszana. ~

Z cyklu śmieszne tabelki. Porównanie wyników z konkursu drużynowego i indywidualnego:
4. Kobayashi 250.2 <- 262.0 (-11.8) - 4
5. Kraft 247.0 <- 256.1 (- 9.1) - 6
6. Stoch 246.3 <- 259.4 (-13.1) - 5
---
8. Huber 240.0 <- 242.0 (- 2.0) - 11
9. Kubacki 237.6 <- 240.2 (- 2.6) - 12
10. Kobayashi 233.0 <- 230.0 (+ 3.0) - 17
---
11. Sato 230.6 <- 221.4 (+ 9.2) - 21
14. Żyła 227.4 <- 228.7 (- 1.3) - 19
15. Hayboeck 227.3 <- 233.7 (- 6.4) - 14
---
24. Aschenwald 216.6 <- 239.9 (-23.3) - 13
26. Ito 206.4 <- 225.7 (-19.3) - 20

BTW, gdyby Stjernen nie spierniczył drugiego skoku dzień wcześniej, to klasyfikacja drużynowa z obu dni byłaby pewnie identyczna. ~ Tabelka do porównania gdzieś wyżej.

BTW2, indywidualne podium konkursu drużynowego:
1. Peier 127.0 128.5 260.7
2. Geiger 129.0 130.0 259.8
3. Eisenbichler 128.0 128.5 259.3

Czas na dziewczyny, niech potrenują (na drużynę mamy za mało ~), facetów (po treningach we worek i środę poznamy naszą piątkę na piątek) i mix w sobotę. Będzie się działo. ~

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

-/Forum/Temat/14515#748455
Gdyby nie spierniczył to spokojnie by nas wyprzedzili, a pewnie byliby nawet w trójce.
U Niemek cała czwórka powinna jutro powalczyć o medale. Dziś na treningach trójka Niemców też dobrze, więc są w stanie wygrać wszystko.

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Może tak, może nie. ~

Z Niemkami, to liczę na Lundby. Straszne, będę kibicował Norweżce (no i naszym perełkom), ale ile można oglądać uchachanych Niemców? ~

A kysz, tfu przez lewe ramię, SIO.

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

Sara Takanashi FTW!

Re: MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo

https://www.youtube.com/watch?v=YIRRK7Kf7T0
Tego zawsze. Nie tylko uchachanego. Lundby wygrała 8 z 9 ostatnich konkursów (raz zabrakło 2.1 pkt) i zdecydowanie jest faworytką do złota, ale na MŚ nigdy nic nie wiadomo. Większości polskich kibiców i tak to nie obchodzi, ale trzeba liczyć na Maren.

Innsbruck 2019

Udało mi się po raz pierwszy w życiu pojechać do Innsbrucka i spędzić tam weekend z Mistrzostwami Świata.

O wyniku nie ma co pisać, wszyscy wiedzą :/ Same konkursy fajne do oglądania, bez przerw, bez problemów i na dobrym poziomie.
Innsbruck całkiem ładny (chociaż po wyjściu poza niewielkim centrum architektura zaczyna trochę przerażać), a jego głównym atutem są przepiękne widoki na góry i to właściwie z każdej strony. Coś wspaniałego.

Kiepsko wg mnie prezentuje się Bergisel. Skocznia ma fatalne położenie, bo przez swój przeciwstok jest praktycznie niewidoczna z miasta. Z daleka to tylko wieża, rozbieg i kawałek buli. Niby 15 minut spacerkiem od centrum, a jednak przez to wciśniecie między dwa wzgórza obiekt jest jakoś odcięty i niezintegrowany z resztą miejscowości.
Za to wrażenie zrobiły na mnie fajne trybuny, ale przede wszystkim - znów - genialna panorama Alp, którą stamtąd widać. Coś wspaniałego. Nie do opisania.

Ale co mnie najbardziej uderzyło, to kompletny brak atmosfery. W ogóle w Innsbrucku na ulicach jest cisza jak w grobie. Po głównym deptaku przechadzają się turyści, ale wystarczy skręcić w bok, żeby trafić na puste chodniki i szczątkowy ruch samochodowy.
Kibice to pojedyncze osoby, nie ma żadnej zabawy, śpiewania, pełnych knajp, ludzi z flagami, nic. Wyobrażam sobie jakby mistrzostwa zawitały do Zakopanego - przez tydzień byłby jeden wielki Sylwester Marzeń, że kamień na kamieniu by nie został

Na skoczni też wiele pustych miejsc, a prawie połowa kibiców to Polacy. W AUSTRII. W INNSBRUCKU. Na MŚ. Przyznam, że trochę nie rozumiem.

Re: Innsbruck 2019

Ciut zazdroszczę, bo w końcu byłem tam w sobotę o 12:45, wystarczyło zjechać i pewnie dałoby się kupić bilet. http://www.pitow.wroc.pl/~yogurt/imgs/INS1.jpg

Ale, jak zwykle, Innsbruck okazał się miastem "przelotowym", przez które należy przemknąć. ~ Bergisel dawno temu z innej drogi: http://www.pitow.wroc.pl/~yogurt/imgs/INS2.jpg

Re: Innsbruck 2019

Najlepiej latem, bo jest pusto, i można pochodzić, usiąść na zeskoku (z widokiem na cmentarz ), czy skorzystać z restauracji na samej górze "wieży". Fajna "izba tradycji. Obok austriacka wersja "panoramy racławickiej" - i masa fajnych gór do schodzenia "kriżem krażem".

https://zapodaj.net/b068fedbe0603.jpg.html

https://zapodaj.net/fcd1b11896634.jpg.html

https://zapodaj.net/1702fd9310952.jpg.html

https://zapodaj.net/dcbc7efc8f32f.jpg.html

MŚ w Seefeld 2019 - drużynowo, ale inaczej

Dziś historyczny konkurs drużynowy pań na normalnej skoczni w Seefeld. Wygrały... zgodnie z oczekiwaniami Niemki. W skokach Niemcy 3, reszta świata 0.
1. Niemcy 898.9
2. Austria 880.3
3. Norwegia 876.9
4. Słowenia 828.1
5. Rosja 820.3
6. Japonia 806.1
7. Francja 718.1
8. Włochy 690.5
---
9. Czechy 326.6
10. USA 292.1
11. Kazachstan 207.8

Na tej samej skoczni, ale rano, trenowali faceci.
I trening wygrał Aschenwald (100.5), przed Stochem (99.0), Kubackim (98.5), Kraftem (97.5) i Markengiem (98.0). Hula (12), Żyła (15) i Wolny (18).
II trening wygrał Eisenbichler (105.5), przed Kubackim (105.5), Peierem (107.0), Kraftem (104.5) i Leyhe (102.0). Wolny (12), Hula (15), Stoch (19), Żyła (27).
W obu treningach nie startował np. Kobayashi.

Jutro kwalifikacje i konkurs indywidualny pań (16:15); wieczorem trening panów. Kwalifikacje facetów w czwartek o 16:30

Seefeld 2019 - Latające panny

W nieoglądanych (~) MŚ w skokach kobiet wygrała (zgodnie z oczekiwaniami i kibicowaniem) Maren Lundby, przełamując hegemonię Niemek i Niemców. ~

1. Lundby (NOR) 106.5m 104.5m 259.6pkt
2. Althaus (NIE) 108.0 107.0 259.1
3. Iraschko-Stolz (AUS) 101.0 105.5 247.6
---
4. Seyfart (NIE) 104.0 101.5 244.4
5. Pinkelnig (AUS) 102.0 103.0 241.8

Nasze panny:
23. Karpiel 97.5 93.5 205.7
34. Rajda 91.0 - 90.8

Lundby od poprzedniego sezonu dominuje w skokach, ale różnie mogło być. W końcu to MŚ. ~ Np. Althaus skokiem na 108.0 wyrównała rekord skoczni, a przegrywała po I serii wiatrem i stylem.

Brawo nasze panny! Kinga Karpiel bardzo solidnie prezentowała się w treningach i na zawodach. Kingę Rajdę chyba trochę bardziej zjadały nerwy. ~ Następny ich start to mix w sobotę. Byle chłopy nie zawaliły. ~

Re: Seefeld 2019 - Latające panny

Wow! Kamila wyprzedziła między innymi Hoelzl czy Runggaldier!

Re: Seefeld 2019 - Latające panny

No oczywiście, że Kamila. ~
Tak to jest, jak się zaczyna pisać jedno, a potem robi edycję ze zmianą większości, ale bez czytania. ~XD

Re: Seefeld 2019 - Latające panny

W dupe z takim konkursem, Stocha w najgorszych warunkach puścili a Ryoyu po nim miał normalne już,
Kubacki i Żyła dno. Teraz Stefan na pewno się zawinie po takiej nieudanej imprezie

Seefeld 2019 - skocznia normalna

Nie mów hop

Co to się stanęło? :O Kubacki!

MŚ: Seefeld 2019 - skocznia normalna

Kubacki z 27. miejsca po pierwszej serii na 1., a Stoch z 18. na 2. miejsce na podium!

Ale jaja

Re: MŚ: Seefeld 2019 - skocznia normalna

...........dobra jestem w szoku! Nic już nie pisze

Re: MŚ: Seefeld 2019 - skocznia normalna

W największym szoku jest chyba sam Kubacki

Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Z 27 na 1. Z 18 na 2. Z 10 na 3.

Mamy Mistrza Świata w skokach narciarskich. ~
Mamy WiceMistrza Świata w skokach narciarskich. ~

Tego nigdy nie grali. No, prawie, ale nie w na MŚ!

Klasyfikacja, czy coś, gdy przestanę płakać ze śmiechu. ~

SZOK !!! :D

Właśnie oglądam powtórki, bo na żywo nie zdążyłem, normalnie i logicznie nie da rady tego wytłumaczyć tego, co się wydarzyło , coś NIE-PRA-WDO-PO-DO-BNE-GO !

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Niby skocznia normalna, a konkurs...
Jakby Żyła skoczył minimalnie lepiej mogłoby w całości polskie podium. A poza MŚ to w skokach niby kiedy jeszcze grali coś takiego?

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Coraz bardziej wychodzi, że nie. W oryginale napisałem, że

Tego nigdy nie grali. Nigdy! Nigdzie!

i akurat poleciał wywiad z Kubackim, w którym stwierdził, że Grzegorz Miętus zrobił coś takiego w Pucharze Kontynentalnym (z 27 na 1). Potem wyszło w rozmowie z Miętusem, że jednak nie. W 2009/2010 w Otepää wygrał będąc po I serii na 18 miejscu.

Jaja jak berety! ~

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Kontynentalnego nie uwzględniałem, myślałem raczej o zawodach uznawanych za najważniejsze, czyli mistrzowskich, PŚ i LGP (przy okazji uwaga dla bartoszcze: w ostatniej edycji był tam jeden mix, choć w mocno rezerwowych składach), a w nich raczej nic takiego nie było. Ale w drugą stronę jak u Jelara i Sakali się zdarzały.

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

W letnich? Kompletnie nie śledzę.

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Dlatego piszę, że był poza wielką imprezą. Ale na takim poziomie, że za Niemcami w 8 znalazły się USA i Kazachstan.

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

1. DAWID KUBACKI (POL) 93.0m (27) 104.5m 218.3
2. KAMIL STOCH (POL) 91.5 (18) 101.5 215.5
3. Stefan Kraft (AUS) 93.5 (10) 101.0 214.8
4. Philipp Achenwald (AUS) 91.0 (20) 103.5 214.5
5. Richard Freitag (NIE) 93.5 (19) 103.5 211.3
6. Stephan Leyhe (NIE) 96.5 (9) 99.0 210.6
7. Yukiya Sato (JAP) 92.0 (16) 99.0 210.5
7. Marcus Eisenbichler 91.0 (25) 102.5 210.5
9. Michael Hayboeck 93.5 (14) 100.0 208.5
10. Kilian Peier 98.5 (4) 98.0 207.4

Na 12 Stefan Hula 88.0 (29, ostatnie, bo ex aequo z Jarkko Määttä, który skończył na 19) 100.0 205.8

Piotr Żyła nie załapał się do drugiej serii skacząc w I 90.5 i kończąc konkurs na 33 miejscu.

BRAWO! BRAWO! BRAWO! BRAWO! BRAWO!

Kto nie widział padaki w I serii, a potem totalnego odwrócenia sytuacji w II serii niech płacze i rwie włosy z głowy. Coś takiego już się nie powtórzy, za naszego życia. ~

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Hehe, to jest sport, więc wszystko być może - ale, biorąc pod uwagę masakryczne warunki, i taki twist - lepszy jak w TESB ! , to jednak ... no, powiedzmy, że było to wyjątkowo wyjątkowe, choć chciałbym coś takiego za życia jeszcze zobaczyć .

Coś mi się przypomina, że za skoków Małysza było coś w ten deseń, znaczy, że Małysz w drugiej serii jakoś skoczył bardzo daleko i wskoczył na podium, ale nie w MŚ. No i nie z 27 miejsca

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

To jedyna taka sytuacja w dziejach, historia tworzy się na naszych oczach, długo o tym będzie w przyszłości,, jeszcze Polska nie zginęła!!!

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Nie będzie. Chyba, że jutro. ~

W dzisiejszym treningu pań Kinga Rajda była 8, a Kamila Karpiel 10. Inna inszość, że nie skakały Niemki i Norweżki, a do Japonek straciły pod 40pkt. Jutro o 15:00 seria próbna mixu, a konkurs o 16:00. Polskę reprezentować będą: Kinga Rajda, Kamila Karpiel, Kamil Stoch i King, znaczy Dawid Kubacki. Ciekawe, co się stanie z młodziutkimi dziewczynami? Zje je trema, czy mając wsparcie rozwiną skrzydła? ~ Czwarte miejsce w zasięgu...

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Czemu je ma zjeść trema bardziej niż w konkursie indywidualnym? Jeśli skoczą na swoim poziomie, to i tak przegramy z Norwegią, Niemcami, Austrią, Słowenią i Japonią. Z kolei czy i z kim mogłyby przegrać, to nie wiem - konkursy mieszane są tylko na wielkich imprezach póki co.

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Spojrzałem na składy.

Do 5 wymienionych wcześniej drużyn dziewczyny będą mieć z 70+ punktów straty i chłopaki tego nie nadrobią. 50 punktów straty do Rosji też mogą nie dać rady.

Z Czeszkami dziewczyny powinny powalczyć.
Strata do Włoszek nie powinna być problemem.
Rumunia ma tylko 1 dobrą zawodniczkę na 4-osobowy zespół, USA i Finlandia nie są groźne...

Realnie rzecz biorąc II seria to obowiązek, można powalczyć o P6.

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Pewnie masz rację, ale w ramach zabaw z Darthem Excelem, bez patrzenia na składy, dwie i dwóch najlepszych z indywidualnych na normalnej:

1. Niemcy 925.4 104.3 (116.2/-11.9)
2. Austria 918.7 97.6 (102.1/-4.5)
3. Norwegia 888.8 67.7 (102.9/-35.2)
4. Japonia 867.2 46.1 (66.0/-19.9)
5. Słowenia 865.9 44.8 (80.5/-35.7)
6. POLSKA 821.1
7. Rosja 786.7 -34.4 (43.7/-78.1)
8. Włochy 761.3 -59.8 (28.4/-88.2)
9. Czechy 757.6 -63.5 (-7.9/-55.6)
W nawiasach różnica dziewczyn/facetów.

Bez szans? Może, ale i tak mam zamiar się dobrze bawić i kibicować. ~

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

My z Darthem Excelem policzyilśmy tylko dane dla pań zgłoszonych do konkursu mieszanego. Wyników panów z dzisiejszego konkursu nie chciałem brać, a pliku z wynikami kwalifikacji nie było na stronie

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Na stronie mistrzostw nie było.
Na stronie FIS nie chciało mi się szukać, po zmianie designu słabiej się dogadujemy.

mixt

bartoszcze napisał:
Spojrzałem na składy.

Do 5 wymienionych wcześniej drużyn dziewczyny będą mieć z 70+ punktów straty i chłopaki tego nie nadrobią. 50 punktów straty do Rosji też mogą nie dać rady.

Z Czeszkami dziewczyny powinny powalczyć.
Strata do Włoszek nie powinna być problemem.
Rumunia ma tylko 1 dobrą zawodniczkę na 4-osobowy zespół, USA i Finlandia nie są groźne...

Realnie rzecz biorąc II seria to obowiązek, można powalczyć o P6.

-----------------------

Dobrze dziewczyny wypadły. Nie sądziłem że skończymy 24 pkt od podium

Japonki pękły, Słoweńcy nie, Norwegowie wytrzymali (choć Stjernen w pierwszej serii...).

Re: mixt

Gdyby Kobayashi nie odpalił czegoś, czego na tej skoczni nie robił, to skończyło by się tak jak rozpisałem wczoraj z Darthem Excelem. ~

Dziewczyny super. Fajnie się to oglądało. Pozytywna była złość, że można było lepiej. Niech tylko działacze tego nie spierdzielą, a może coś z tego będzie. Lundby na pierwszych swoich mistrzostwach też była gdzieś w okolicach 22 miejsca. ~

Re: mixt

Wychyliliśmy kolejkę z Darthem Excelem i powiedział, że dziewczyny miały stratę:
- do Austrii 99 pkt
- do Niemiec 95,3 pkt
- do Słowenii 74,3 pkt
- do Norwegii 70,1 pkt
- do Japonii 33,4 pkt (mówiłem że zawaliły)
- do Rosji 38,8 pkt
- do Włoch 22,3 pkt

Kamila przegrała jeszcze z Rumunką, ale to było zakładane.

Re: mixt

Panny są w zasadzie nieletnie, a rywalizowały ze starymi wyjadaczkami, co z niejednego pieca. ~ Ale faktycznie, wyszło bez niespodzianek. Na plus, że żadna nie zawaliła swojej próby. Otrzaskają się i będziemy mieli z nich radochę. Może.

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Osobiście nie pamiętam takiej sytuacji, by wygrać z tak dalekiej pozycji, co najwyżej odwrotną sytuację, czyli Mateja prowadzi po pierwszej serii, a po drugiej ląduje pod koniec trzeciej dziesiątki - ale tak jest dużo łatwiej

Re: Seefeld 2019 - skocznia normalna - tego q.* nie grali ~:D

Brawo dla Dawida i Kamila

:D

NIE OGARNIAM!!!

Po pierwszej serii wyłączyłem telewizor, klnąłem jak szefc i zwyczajnie wyszedłem z domu. Koło 19 odpalam gazeta.pl i widzę, że jakiś cud się wydarzył. Szkoda, że nie na moich oczach... Ale mniejsza z tym, chłopaki zasłużyli w zupełności. Jak przeglądałem protokół fisu z zawodów to oni jako nieliczni mieli oba dobre skoki stylowo, a już w drugiej serii pozamiatali totalnie (Dawid 55,5pkt a Kamil 55). Reszta nie liznęła nawet 54. A metry zrobiły swoje. Nasi w sumie metrów mieli przewagę ponad 3 metry nad trzecim Kraftem, który chyba jedyny skoczył 2 porównywalne skoki.

Re: :D

Tja, mieli "dobre stylowo" bo najdalej polecieli

W tej chwili jak wiatr nie pozwoli lecieć dalej, to automatycznie nota spada, skoki z pierwszej serii wcale nie były brzydsze.

Re: :D

I dlatego noty za styl to coraz bardziej durnoctwo. No ale tak to już w skokach jest. Skoczy ktoś 90m, wyląduje telemarkiem jak z obrazka: 16.5. 120m lądowanie jak melepeta (wczoraj Freitag?) i sru, 18.0 to minimum. ~:/
A powinno być tak:
- zawodnik przeżył - 1pkt
- nie pojechał do szpitala - 2pkt
- dojechał do końca odjazdu - 3pkt
- na nartach - 4pkt
- ukłonił się publice przy bramce - 5pkt
i szlus. ~

Norweskie żale ...

Hehe, czytam i widzę, że : https://eurosport.tvn24.pl/skoki-narciarskie,408/johan-remen-evensen-skrytykowal-dawida-kubackiego,914540.html Norwegom ciśnienie wciąż skacze po wczorajszym konkursie, i chyba w ogóle po tych mistrzostwach w skokach.
Były skoczek, a dzisiaj ekspert w norweskiej tv - Johan Remen Evensen, straaaszzniee się zirytował, a wręcz poczuł sprowokowany zachowaniem naszego Dawida, który zaraz po skoku Ryoyu - gdy ten tylko "dotknął" nartami miejsca lądowania, zaczął cieszyć się razem z chłopakami z właśnie zdobytego złota i mistrzostwa. Heh, jak widzę taką reakcję, i to jeszcze u Norwega, któremu nie przeszkadza, przykładowo ogromna ilość dziwnej maści zjedzonej kiedyś przez Johaug, a czepia się spontanicznej radości naszych chłopaków, to normalnie ręce opadają.

W jednym natomiast mogę się zgodzić, to, że ten konkurs odbył się w takich warunkach, jest największym skandalem w historii tej dyscypliny. To nie miało się prawa zdarzyć, nie można rozpocząć konkursu, gdy zawodnikom narty stają w torach - a tak było wczoraj, i z tego co Małysz mówił, tak właśnie było.
Natomiast to, że Norwegom nie wyszło, nie daje żadnych powodów, by czepiać się o to, że szczęście uśmiechnęło się do akurat naszych zawodników, choć wszyscy wiemy, że Dawidowi to ten medal po prostu się należał

Re: Norweskie żale ...

No niestety, astma w skokach nie pomaga. ~
A że żyłka im pyka, to nic dziwnego. Cały sezon mają do d.*. Jedyna Lundby jest w ciągu.

No, lecimy ~

Seefeld 2019

Jak żyję, czegoś takiego nie widziałem. Wiedziałem, że w drugiej serii się poprawimy, jeśli tylko warunki trochę znormalnieją, ale żeby coś takiego?

Niesamowite.

Re: Seefeld 2019

Ach, gdyby taki cud był z aktualnym bolidem Kubicy , marzenie.

Seefels 2019 - mix

Proponuję zakończyć zawody. Aktualny wynik jest satysfakcjonujący. Jeśli, powtarzam: jeśli, zawody będą się toczyć dalej, to pozwalam Norwegom odrobić 0.5pkt. ~

Re: Seefels 2019 - mix

Hehe, po wczorajszym apetyty wzrosły niebywale, ale nie tym razem. Druga seria pokazała jednak gdzie jesteśmy w mixie. Szkoda tylko, że Słoweńcy nie zakończyli na trzecim ... . #cieszyłbymsię

Re: Seefels 2019 - mix

To Japonia przegrała medal bardziej niż Norwegia wygrała

Re: Seefels 2019 - mix

To też, po prostu po tych głupotach które wygadywał Evensen https://eurosport.tvn24.pl/skoki-narciarskie,408/johan-remen-evensen-skrytykowal-dawida-kubackiego,914540.html, życzyłem im miejsca za podium

Re: Seefels 2019 - mix

Już go dawno zgasili przypomnieniem że Norwegowie cieszyli się w Sapporo ze złota Bergera, który startował na początku, a później śnieg zasypał tory

Re: Seefels 2019 - mix

Klasyfikacja po I serii, ku pamięci, bo było zabawnie:
1. Niemcy 491.0
2. Austria 487.1
3. POLSKA 440.6
4. Norwegia 440.0
5. Japonia 437.3
6. Słowenia 437.2
7. Rosja 430.6
8. Włochy 377.0
W brody mogą pluć sobie Czesi, którym zabrakło 2.7pkt, aby przegonić Włochów i wejść do II serii.

II seria przywróciła właściwą kolej rzeczy:
1. Niemcy 1012.2 !!!
2. Austria 989.9
3. Norwegia 938.4
4. Słowenia 930.8
5. Japonia 928.6
6. POLSKA 914.9
7. Rosja 896.2
8. Włochy 801.4

Zabawnie się to oglądało mogąc kibicować naszym, szkoda, że dopiero teraz.

Nieoficjalnie indywidualnie było tak:
1. DAWID KUBACKI 112.0m 110.0m 265.5pkt (rekord skoczni; za dużo zabrali mu w II serii)
2. Karl Geiger 103.5 107.0 264.0
3. Ryoyu Kobayashi 97.0 113.0 259.1 (rekord skoczni)
4. Markus Eisenbichler 104.5 107.0 256.6
5. Eva Pinkeling 105.5 103.5 255.2
6. KAMIL STOCH 100.0 105.5 253.2
Nasze panny 29. Kamila Karpiel (91.5/97.0/202.2) i 31. Kinga Rajda (91.5/97.0/194.1). BRAWO ~

Re: Seefels 2019 - mix

Panny wygrały tylko z włoskimi panami, gdyby ktoś pytał

Re: Seefels 2019 - mix

Ten konkurs tylko udowodnił że Kubacki wczoraj zasłużył na tytuł

RawAir 2019 - dzień pierwszy

Czas zacząć cyrk. Tym razem oprócz 10 punktowanych zawodów (4x kwalifikacje, 4x konkurs indywidualny, 2x konkurs drużynowy) facetów, skakać będą również panie. ~ 6 punktowanych zawodów (3x kwalifikacje, 3x konkurs indywidualny, bez drużynówki i mamuta). Panie zmagania, w których wezmą udział nasze dwie młódki, rozpoczną jutro o 11:00.

Panowie cyrk zaczęli dziś prologiem, czyli kwalifikacjami do niedzielnego konkursu indywidualnego. Niestety, nie oglądałem, gdyż albowiem odchamiałem się w teatrze oglądając zabawną, choć przerażającą, z pewnego punktu widzienia, "Cudowną terapię". Zatem tylko wyniki:
1. Johansson R. 132.0m 140.6pkt
2. STOCH K. 130.0 136.1
3. Zajc T. 129.5 135.1
4. Kraft S. 131.0 134.0
5. Sato Y. 132.5 131.6
Nasi: 9. Wolny (130.5/127.7), 19. Kubacki (121.5/117.8), 23. Żyła (120.0/114.9), 32. Hula (122.5/110.2), 49. Wąsek (112.0/99.5). Zatem wszyscy weszli. ~ To również aktualna klasyfikacja RA.

Jutro o 14:30 konkurs drużynowy. Nas reprezentować będą Żyłą, Wolny, Kubacki i Stoch, co oznacza, że pozostała dwójka już RA nie wygra. ~

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

Tym razem zamiast oglądać bujałem się po autostradzie, ale tak, aby zdążyć na drugą serię. No to sobie zobaczyłem dekorację konkursu, którego nie powinno być, sądząc po opisach warunków. Jedni się wywalali, innym nie wiało, no ale... Żyła spoko, Wolny nieźle, Kubacki wyśmienicie (po 3 prowadziliśmy z 15 punktową przewagą), Stoch kiepsko. Nie wiem, czy to jego błąd, czy go zdmuchnęło, ale po kłopotach w locie tylko 112m i spadliśmy na 4 miejsce, a konkurs zakończono. To chyba czwarte czwarte miejsce w tym sezonie. ~:/

1. Norwegia 469.8 (pierwsza wygrana od prawie roku, mimo upadku Lindvika w 3 grupie)
2. Japonia 456.8 (dawno nie byli tak wysoko)
3. Austria 454.4
4. POLSKA 440.9
5. Niemcy 437.9 (Leyhe zrobił groźne bęc w 3 grupie)

Puchar Narodów:
1. POLSKA 4825
2. Niemcy 4369 -466 (zyskaliśmy 50pkt)
3. Japonia 3649 -1176
4. Austria 3427 -1398
5. Norwegia 2993 -1832

Nieoficjalne wyniki indywidualne (brane do RawAir):
1. Johansson R. 144.0m (nowy rekord skoczni) 144.4
2. Kobayashi R. 138.5 139.3
3. Eisenbichler M. 135.0 132.5
4. KUBACKI D. 133.0 128.9
5. Kraft S. 127.5 124.2
Nasi: 12. Żyła (122.5/112.3), 21. Wolny (125.0/104.0), 28. Stoch (112.0/95.7)

Klasyfikacja RawAir po dwóch dniach:
1. Johansson R. 285.0
2. Kobayashi R. 268.8 -16.2
3. Eisenbichler M. 260.3 -24.7
4. Kraft S. 258.2 -26.8
5. KUBACKI D. 246.7 -38.3
Nasi: 11. Stoch (231.8/-53.2), 12. Wolny (231.7/-53.3), 18. Żyła (227.2/-57.8), 45. Hula (110.2/-174.8), 56. Wąsek (99.5/-185.5), ale dwaj ostatni nie skakali w drużynie, więc mają jedną serię w plecy.

Jutro konkurs indywidualny w Oslo o 14:30. Chyba nadal będzie wiać...

Panie skakały w kwalifikacjach o 11:45 (też nie mogłem oglądać ~). Wyniki i tym samym damski RawAir są takie:
1. Lundby M. 133.5m 134.7pkt
2. Althaus K. 127.0 126.1
3. Seyfarth J. 125.0 120.0
4. Ito Y. 120.0 118.3
5. Takanashi S. 123.0 117.7
Nasze perełki: 29. Karpiel (103.5/78.0), 44. Rajda (89.0/43.1). Kamila weszła do jutrzejszego konkursu, Kinga nie, szkoda. Panie jutro skaczą o 10:00 (yyy, znów nie będę mógł oglądać ~).

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

Kamil mówił, że spóźnił się mocno na progu i potem nie było z czego odlecieć.

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

Stoch, gdyby mu żwirem najazd wysypali, też by wziął winę na siebie. ~ Z 8 metrów mniej, to Jego spóźnione odbicie. Kolejne 20, to jakiś 1m/s wiatru mniej pod narty. Cóż, taki sport.
I tak najlepszy był Johansson, gdy stwierdził, że warunki były równe. ~

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

OIDP kiedy miał ruszać, to do prowadzenia wystarczające było ca 125 metrów, czyli 5 metrów za punktem konstrukcyjnym. A słabszy wiatr to mniej punktów odjętych, na Holmenkollen nigdy nie wiadomo czy lepiej mieć wiatr czy go nie mieć...

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

Pod narty zawsze lepiej mieć. Co z tego, że odejmą 20pkt za wiatr (jakieś 11 metrów), jeśli polecisz 20 metrów więcej? ~

A a propos wiania na Holmenkollen, to ciekawy jestem, czy Norwegowie dziś też są tacy zadowoleni z "równych" warunków. Lundby odjechała w serii próbnej jakieś 20pkt, a w konkursie 119 i 109, czyli "dopiero" 5 miejsce. ~

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

No właśnie JEŚLI odlecisz
Pamiętam na Holmenkollen, jak Małysza zwiało, a punkty policzyli mu za półtora metra pod narty.

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

Oczywiście, że JEŚLI. ~ Przy czym, gdy nie ma wiatru, to punktów nie odejmą, ale i tak NIE odlecisz. ~

A Małyszowi punkty liczyli norwescy astmatycy. ~

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

To niesamowite, ale ostatnio to już drugi taki konkurs, który został przeprowadzony w tak niebezpiecznych warunkach. Stoch zawalił ten skok - co sam przyznał, szkoda jednak, bo drużynowe podium było dosłownie na wyciągnięcie narty.
Wcześniej jednak i inni mieli duże kłopoty - Norweg Marius Lindivk rąbnął po skoku, ale najgorzej poobijał się Stephan Leyhe, który dosłownie walnął na twarz (auć!).

Wiało tam okropnie, i wyniki są zupełnie wypaczone. No ale co zrobić ?, niech pocieszeniem będzie dobra jednak forma naszych chłopaków. I niech jutro sobie to odbiją

Re: RawAir 2019 - dzień drugi

Niemcy mogą być wq.*. Geiger zygzakiem w końcówce, Schmid kiepsko, Leyhe źle wyglądające bęc (ciekawe, czy się poskłada do jutra; w RA z 10 na 22) i nawet świetny Eisenbichler im nie pomógł.

Zobaczymy (mam nadzieję, że ja też ~) co pokażą nasi. Niby są w ciągu, ale zaczyna(?) być nierówno. A to Stoch, a to Kubacki po jakiejś rewelacji zrobią zyg, gdzie mieli zrobić zag.

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Dla nas lipa. W pierwszej serii odpadli Hula i Wąsek, a reszta bez błysku, łącznie ze Stochem, który był 6. W drugiej poszło jeszcze gorzej. ~:/ Ostatecznie 2 konkurs w tym sezonie bez naszego w dziesiątce. Wszyscy wypadli z dziesiątki RA. I jeszcze Niemcy ciut odrobili w PN. ~

Wygrał Johansson, drugie zwycięstwo PŚ w karierze. Trzeci był Peter Prevc, dawno nie było go na podium. No i Kobayashi dziś zapewnił sobie Kryształową Kulę.

Po wczorajszym upadku na skoczni nie pojawił się Leyhe. Coś nie tak z kostką. Już wczoraj trener Niemców mówił, że gdyby była druga seria, to Stephan i tak by nie skakał.

A generalnie to wiało raz tak, raz trochę śmak, a czasami wcale. Całkowicie niezrozumiałe było obniżanie belki dla pierwszej dziesiątki w obu seriach.
Jeszcze jedno - zabawne jest porównanie wczorajszych odległości z dzisiejszymi. ~

Ostatecznie wyszło tak:
1. Johansson R. 127.0m 129.5m 262.0pkt
2. Kraft S. 134.0 126.0 258.3
3. Prevc P. 125.5 129.0 252.8
4. Aschenwald P. 127.0 130.5 250.2
5. Kobayashi R. 127.0 126.0 250.1
Nasi: 13. Stoch (125.5/117.0/232.0), 19. Wolny (124.0/124.0/228.9), 24. Kubacki (123.0/115.0/215.5), 26. Żyła (124.0/113.5/210.5), 36. Hula (112.0//93.1) i 42. Wąsek (106.5//79.4)

Klasyfikacja RawAir po trzech dniach:
1. Johansson R. 547.0
2. Kobayashi R. 518.9 -28.1
3. Kraft S. 516.5 -30.5
4. Eisenbichler M. 498.1 -48.9
5. Aschenwald P. 482.5 -64.5
Nasi: 11. Stoch (463.8/-83.2), 14. Kubacki (462.2/-84.8), 15. Wolny (460.6/-86.4), 22. Żyła (437.7/-109.3), 38. Hula (203.3/-343.7), 46. Wąsek (178.9/-368.1)

PŚ:
1. Kobayashi R. 1665
2. STOCH K. 1165 -500
3. Kraft S. 1097 -568
4. ŻYŁA P. 968 -697
5. KUBACKI D. 841 -824
Nasi: 24. Wolny, 39. Hula, 26. Kot, 67. Wąsek

PN:
1. POLSKA 4869
2. Niemcy 4409 -460
3. Japonia 3753 -1116
4. Austria 3591 -1278
5. Norwegia 3137 -1732

Jutro o 17:30 kwalifikacje (zaliczane do RA) do wtorkowego konkursu na skoczni w Lillehammer.

Jest ciekawie. ~ Czy ktoś może zagrozić Johanssenowi w RA? Czy Kraft przegoni Stocha, a Johansson Kubackiego i Żyłę w PŚ. Czy obronimy się w PN? Zostało siedem dni w RA (max. 11 skoków), 2 konkursy drużynowe i 5 indywidualnych w PŚ/PN. Najbliższe konkursy w Lillehammer i Trondheim to ostatnie duże skocznie. Później tylko mamuty. ~

W damskim RA dominatorka (która w serii próbnej odskoczyła na 20pkt) ostatecznie była "tylko" piąta. Kiepsko poszło naszej pannie, szkoda.
1. Iraschko-Stolz D. 120.0 121.0 209.0
2. Seyfarth J. 114.5 121.0 194.3
3. Althaus K. 111.5 119.5 193.3
4. Takanashi S. 119.5 111.5 192.1
5. Lundby M. 119.0 109.0 186.5
Nasze: 37. Karpiel (74.5//15.2)

RA:
1. Iraschko-Stolz D. 321.3
2. Lundby M. 321.2 -0.1
3. Althaus K. 319.4 -1.9
4. Seyfarth J. 314.3 -7.0
5. Takanashi S. 309.8 -11.5
Nasze: 37. Karpiel (93.2/-228.1), 44. Rajda (43.1/-278.2)

Panie jutro mają kwalifikacje w Lillehammer o 20:30.

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Do dupy z takim skakaniem, niech już lepiej nie skaczą . Najgorszy występ chłopaków w tym sezonie

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

To ja krótko, gratulacje Ryoyu. Ostatni Japończyk z takim poziomem i sukcesami w pucharze świata nazywał się Kazuyoshi Funaki, ale nawet on nigdy nie zdobył kryształowej kuli, czapki z głów za wygraną z taką przewagą. Oby to nie był jego ostatni sezon na takim poziomie.

Co do Polaków to myślę że swoje w tym sezonie i tak zrobili.

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Funaki to był gość, co za kamikadze, w sumie dziwne, że nie udało mu się w sezonie olimpijskim zdobyć PŚ, ale szacun dla niego.

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Podziwiam go. Widać, że radocha ze skakania mu nie przeszła, a mam wrażenie, że z sezonu na sezon, ma jeszcze większy hajp . Nie ma to jak w życiu trafić na robotę, którą się po prostu kocha, a i jeszcze płacą tak dobrze. No i świat jak na dłoni ... no, może kawałek - ale zawsze

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Nie piszesz czasem o Noriakim K.? My tu o drugim samuraju, który błyszczał w tamtym okresie, czyli Funakim

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Bo jest tylko jeden samuraj, i jest nim Noriaki , pozostali z jego ekipy mogą jak na razie tylko pomarzyć o byciu samurajem skoków

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

Noriaki prawda, zasłużył na tytuł samuraja za całokształt i srebro olimpijskie po 40-tce, ale prawdziwym mistrzem swoich czasów był Funaki.

Re: RawAir 2019 - dzień trzeci

To niesamowite, i trochę już zapomniane ale w końcówce lat 90 mieli niesamowitych lotników. Harada, Okabe, Saito, to złote nazwiska skoków w ogóle.
Widać, jak bardzo dzisiaj chcą powrócić do tamtych skoków, jak cały czas szukają takich talentów. No, ale to nie takie proste. A sam Noriaki, to najlepsza wizytówka skoków narciarskich.

I niech skacze nam do 50 ☺️😜

Re: RawAir 2019 - dzień czwarty

Na razie faceci. Wiatr wieje i całość się ciągnie. ~ Zabawny był drugi trening, gdzie bracia trzymali się razem: Kobayashi Junshiro - 4 i Ryoyu - 5; Prevc Peter - 7 i Domen - 8.

W kwalifikacjach do jutrzejszego konkursu w Lillehammer wyszło tak:
1. Kobayashi J. 139.5m 143.1pkt
2. Kobayashi R. 137.0 140.8
3. Forfang J.A. 143.5 138.0
4. Kraft S. 131.5 135.2
5. Ammann S. 135.0 134.9
Nasi: 8. Stoch (131.5/130.0; razem z Johanssonem), 11. Żyła (126.5/128.4), 15. Kubacki (126.5/124.9), 17. Hula (131.5/123.7), 24. Wolny (127.0/118.3), 67. Wąsek (111.0/81.9; jutro ma wolne).

Aktualna klasyfikacja RA po czterech dniach:
1. Johansson R. 677.0
2. Kobayashi R. 659.7 -17.3
3. Kraft S. 651.7 -25.3
4. Eisenbichler M. 620.7 -56.3
5. Forfang J.A. 608.4 -68.6
Nasi: 10. Stoch (593.8/-83.2), 13. Kubacki (587.1/-89.9), 16. Wolny (578.9/-98.1), 20. Żyła (566.1/-110.9), 35. Hula (327.0/-350.0), 53. Wąsek (260.8/-416.2)

Dziewczyny uzupełnię, gdy skończą skakać.

Re: RawAir 2019 - dzień czwarty

Buuu, nikt mnie nie czyta... Prevcowie w kwalifikacjach też byli razem; Peter 13, Domen 14.

W kwalifikacja pań Lunby odjechała, znaczy odleciała, rywalkom. Nasze panny fajnie, obie weszły, a w dodatku Kamila Karpiel ustanowiła Rekord Polski Pań. ~ Wiało w plecy, belka poszła z 20 (m.in. nasze dziewczyny) na 22 (spora reszta).

1. Lundby M. 141.5m 152.1
2. Althaus K. 131.0 138.8
2. Kriznar N. 131.0 138.8
4. Pinkelnig E. 132.5 138.5
5. Kustowa A. 135.5 136.7
Nasze panny: 23. Karpiel (121.0/108.5), 25. Rajda (112.5/104.5)

RA pań po trzech dniach:
1. Lundby M. 473.3
2. Althaus K. 458.2 -15.1
3. Iraschko-Stolz D. 447.7 -25.6
4. Seyfarth J. 441.0 -32.3
5. Takanashi S. 439.7 -33.6
Nasze: 35. Karpiel (201.7/-271.6), 41. Rajda (147.6/-325.7)

Faceci jutro skaczą o 17:00, a dziewczyny o 20:00.

Re: RawAir 2019 - dzień czwarty

Czytamy !, choć nie oglądalim , dobra robota - jak zwykle

Re: RawAir 2019 - dzień czwarty

Wybacz, ale kwalifikacje średnio podniecają

Re: RawAir 2019 - dzień czwarty

Kto wie, nadchodzą złote czasy Japończyków po 20 latach niedoli.

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Trochę wiało i kręciło, trochę sypało śniegiem, belka trochę wędrowała; w efekcie było trochę niespodzianek. ~
Z naszych kiepsko Żyła, który nie wszedł do drugiej serii. Hula i Wolny dość długo czekali na awans, za to w drugiej serii poprawili się. Stoch dobrze (8), Kubacki bardzo dobrze (3 - STO LAT, panie Kubacki!). W drugiej serii prawie się zamienili miejscami. Byłoby lepiej, gdyby sędziowie nie przesadzili z punktami za prawie podparty skok Kobayashiego (17pkt, jaaasne).

Ostatecznie wyszło tak:
1. Kraft S. 139.0m 141.0m 285.7pkt
2. Johansson R. 135.0 138.5 273.3
3. Kobayashi R. 130.0 137.0 261.7
4. STOCH K. 130.0 137.0 260.2
5. Forfang J.A. 124.5 138.5 254.1 (awans z 15 po I serii)
Nasi: 8. Kubacki (133.0/126.5/243.5), 21. Wolny (124.5/129.0/224.2), 24. Hula (126.0/122.5/218.9), 33. Żyła (120.5//106.0)

RA na półmetku:
1. Johansson R. 950.3
2. Kraft S. 937.4 -12.9
3. Kobayashi R. 921.4 -28.9
4. Forfang J.A. 862.5 -87.8
5. Kobayashi J. 855.0 -95.3
Nasi: 6. Stoch (854.0/-96.3), 10. Kubacki (830.6/-119.7), 16. Wolny (803.1/-147.2), 26. Żyła (672.1/-278.2), 31. Hula (545.9/-404.4), 55. Wąsek (260.8/-689.5)

Klasyfikacja PŚ:
1. Kobayashi R. 1725
2. STOCH K. 1215 -510
3. Kraft S. 1197 -528 (blisko, kurde ~)
4. ŻYŁA P. 968 -757
5. Johansson R. 887 -838 (wyprzedzić jubilata, kompletny brak kindersztuby, WSTYD ~)
6. KUBACKI D. 873 (-852) STO LAT! STO LAT! NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM. NIEEECH ŻYYYJE NAM!
Nasi: 25. Wolny, 38. Hula, 47. Kot, 67. Wąsek

Klasyfikacja PN (w której "ciut" odskoczyliśmy):
1. POLSKA 4968
2. Niemcy 4465 -503
3. Japonia 3857 -1111
4. Austria 3761 -1207
5. Norwegia 3296 -1672

Jutro o 17:40 kwalifikacje (zaliczane oczywiście do RA) do ostatniego konkursu na dużej skoczni w tym sezonie. W konkurs indywidualny Trondheim w czwartek o 17:00. Potem tylko mamuty.

Panie za chwilę zaczynają swój konkurs zaliczany do RA. Jak skończą podrzucę wyniki.

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Ile jest konkursów do końca sezonu, dwa drużynowe i cztery indywidualne?

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Tak:
13.03 17:40 Trondheim RA kwalifikacje
14.03 17:00 Trondheim RA
16.03 17:00 Vikersund RA (drużyna)
17.03 17:00 Vikersund RA
21.03 11:00 Planica P7 kwalifikacje
22.03 14:30 Planica P7
23.03 10:00 Planica P7 (drużyna)
24.03 10:00 Planica P7

Klasyfikacja w lotach wygląda tak:
1. STOCH K. 185
2. Eisenbichler M. 166 -19
3. ŻYŁA P. 150 -35
4. KUBACKI D. 149 -36
4. Zajc T. 149 -36
Nasi: 12. Wolny (61/-124)

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Ooops, wyskoczyło:
15.03 17:30 Vikersund RA kwalifikacje

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

W sumie nie pamiętam czy sezon kończył się już kiedyś NA WIOSNĘ

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Ostatnio rok temu.

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Wystarczy mi że się obustronnie zazębia z sezonem F1...

Re: RawAir 2019 - dzień piąty

Wiatru było mniej, ale nadal przeszkadzał. W efekcie po I serii M.Lundby była dopiero 5. Nasze dziewczyny tak sobie, Kamila 27, Kinga 30. Ale obie weszły do 30, a dzięki swojemu miejscu Kinga pewnie nawet mogła przez sekund pięć postać na miejscu dla lidera. ~ W drugiej serii nasze równo, po 104.0m, co przez długi czas zapewniało im ostatnie miejsca. ~ Ciut lepszy wynik zapewniła nam Tichonowa, która wyłożyła się tuż po lądowaniu. Pod koniec Lundby odpaliła, a pozostałe już nie.

Wyszło tak:
1. Lundby M. 125.5m 138.0m 271.7
2. Althaus K. 131.5 132.0 267.7
3. Pinkelnig E. 139.0 128.5 255.9
4. Iraschko-Stolz D. 128.0 124.0 248.7
5. Seyfarth J. 124.5 126.0 246.0
Nasze: 28. Karpiel (112.5/104.0/152.9), 29. Rajda (109.5/104.0/145.2)

RA po czterech dniach:
1. Lundby M. 745.0
2. Althaus K. 725.9 -19.1
3. Iraschko-Stolz D. 696.4 -48.6
4. Seyfarth J. 124.5 687.0 -58.0
5. Pinkelnig E. 139.0 652.5 -92.5
Nasze: 30. Karpiel (354.6/-390.4), 37. Rajda (292.8/-452.2)

Jutro w Trondheim kwalifikacje o 20:30, a w czwartek ostatni konkurs w ramach RA o 14:00.

Re: RawAir 2019 - dzień ostatni

I mamy zmianę lidera. ~ Nasi o tyle fajnie, że wszyscy weszli. Kubacki świetnie, Stoch tak sobie.
W czasie treningów jeszcze zawiewało, ale w trakcie kwalifikacji średni wiatr praktycznie zdechł i całość pojechała z 12 belki. Wyszło tak:
1. Kraft S. 135.5m 138.5pkt
2. Kobayashi R. 130.5 127.1
3. KUBACKI D. 130.0 126.8
4. Zajc T. 126.5 122.4
5. Forfang J.A. 127.0 121.5
Nasi: 14. Stoch (123.0/112.8), 15. Wolny (122.5/112.7), 26. Żyła (120.5/106.9), 43. Wąsek (116.0/96.8), 44. Hula (115.0/95.2)

Klasyfikacja RA po sześciu dniach:
1. Kraft S. 1075.9
2. Johansson R. 1070.6 -5.3
3. Kobayashi R. 1048.5 -27.4
4. Forfang J.A. 984.0 -91.9
5. Eisenbichler M. 971.1 -104.8
Nasi: 6. Stoch (966.8/-109.1), 9. Kubacki (957.4/-118.5), 14. Wolny (915.8/-160.1), 26. Żyła (779.0/-296.9), 32. Hula (641.1/-434.8), 52. Wąsek (357.6/-718.3).

Jutro konkurs indywidualny o 17:00.

Aktualnie leci drugi trening dziewczyn. Kwalifikacje o 20:30, skaczą obie nasze gwiazdki. ~

Re: RawAir 2019 - dzień szósty

Ciekawe w jaki sposób wpisał się temat, który się wpisał? ~XD

Re: RawAir 2019 - dzień ostatni

Fajnie, trzech do tanga zostało

Re: RawAir 2019 - dzień ostatni

No, no ... Dawid ratuje naszą ekipę, kto by pomyślał o tym na początku sezonu ?.
Ale Kamil ma jeszcze o co powalczyć w tym sezonie, patrzyłem po różnych statystykach, i tak :
mała Kryształowa Kula, drugie miejsce w klasyfikacji PŚ, Puchar Narodów.
Ostatni z wymienionych jest już teoretycznie nasz, o dwa pierwsze będzie trzeba gryźć śnieg, bo konkurencja jest mocna.

Re: RawAir 2019 - dzień szósty

Jakiś czas temu dziewczyny skończyły hycanie w prawie całkowitej ciszy. Lundby nawet jak nie odleci, to i tak wygra. Wyszło tak:
1. Lundby M. 128.5m 125.5pkt
2. Pinkelnig E. 130.0 123.4
3. Ito Y. 127.0 118.6
4. Seyfarth J. 127.0 118.3
5. Althaus K. 125.0 117.8
Nasze panny: 29. Karpiel (109.0/82.0), 30. Rajda (106.5/77.4), a to oznacza, że jutro wystartują w konkursie.

RA po pięciu dniach:
1. Lundby M. 870.5
2. Althaus K. 843.7 -26.8
3. Iraschko-Stolz D. 811.2 -59.3
4. Seyfarth J. 805.3 -65.2
5. Pinkelnig E. 775.9 -94.6
Nasze panny: 30. Karpiel (436.6/-433.9), 35. Rajda (370.2/500.3)

Ostatni konkurs w ramach RA pań jutro o 14:00.

Re: RawAir 2019 - dzień siódmy

Ale najpierw panie, które skakały wcześniej. Ostatni konkurs (szósty dzień) wygrała Lundby, a jak. Nasze panny, niestety, nie załapały się do finałowej trzydziestki.
1. Lundby M. 133.0m 133.5m 274.1pkt
2. Seyfarth J. 131.0 137.5 261.0
3. Pinkelnig E. 132.5 128.0 257.9
4. Iraschko-Stolz D. 127.5 127.5 244.7
5. Althaus K. 128.0 127.0 244.3
Nasze: 33. Karpiel (101.0//67.4), 36. Rajda (99.5//62.0)

Kobiece RA:
1. Lundby M. 1144.6
2. Althaus K. 1088.1 -56.5
3. Seyfarth J. 1066.3 -78.3
4. Iraschko-Stolz 1055.9 -88.7
5. Pinkelnig E. 1033.8 -110.8 - ostatnia zawodniczka, która przekroczyła 1000pkt.
Nasze panny: 30. Karpiel (504.0/-640.6), 36. Rajda (432.2/-712.4)

Konkurs panów zaczął się przy lekkim wietrzyku w plecy, który stopniowo gasł. Nasi w I serii wyczyniali jakieś fiśki-miśki, bo Wąsek i Hula odpadli, Kubacki ledwo się załapał, a reszta zdobyła drugą dziesiątkę. OK, Żyła solidnie. W II serii hycnęli normalne skoki, może bez błysku, ale solidnie. Ech, gdyby tak latali w pierwszej... A tak, to Kraft przeskoczył Stocha, a Niemcy odrobili 30pkt.
Ze skakaniem żegnał się Stjernen, który po I serii był drugi! Przeskoczył go Kobayashi. W II serii Stjernen ponownie skoczył super, a chwilę potem wyszło, że Kobayashi nie rozumie żadnych cywilizowanych języków. I choć wszyscy mu mówili, że żegnają Stjernena, to nie pojął i poleeeciał...
Wyszło tak:
1. Kobayashi R. 141.0m 141.5m 298.4pkt
2. Stjernen A. 137.0 137.0 288.0
3. Kraft S. 136.5 135.0 280.5
4. Zajc T. 136.0 132.5 277.1
5. Forfang J.A. 134.0 132.5 275.6
Nasi: 11. Żyła (133.5/132.5/268.8), 13. Wolny (126.5/133.5/263.5), 17. Stoch (132.0/130.5/256.8), 18. Kubacki (126.5/134.5/265.5), 46. Hula (116.5//105.0), 50. Wąsek (114.0//101.4)

RA po siedmiu dniach:
1. Kraft S. 1356.4
2. Kobayashi R. 1346.9 -9.5 (ostro idzie w górę)
3. Johansson R. 1341.2 -15.2 (stracił chłopak parę)
4. Forfang J.A. 1259.6 -96.8
5. Eisenbichler M. 1243.8 -112.6
Nasi: 6. Stoch (1223.6/-132.8), 9. Kubacki (1213.9/-142.5), 14. Wolny (1179.3/-177.1), 24. Żyła (1047.8/-308.6), 32. Hula (746.1/-610.3), 49. Wąsek (459.0/-897.4)

W RA zostało 5 skoków na mamucie, na którym 1m = 1.2pkt, więc widać ile komu brakuje. Jutro o 17:30 eliminacje do konkursu finałowego w niedzielę.

PŚ:
1. Kobayashi R. 1825
2. Kraft S. 1257 -568
3. STOCH K.1229 -596
4. ŻYŁA P. 992 -833
5. Johansson R. 913 -912
Nasi: 6. Kubacki (886/-939), 24. Wolny (234/-1591), 38. Hula, 47. Kot, 67. Wąsek

PN:
1. POLSKA 5029
2. Niemcy 4569 -470
3. Japonia 3995 -1044
4. Austria 3844 -1195
5. Norwegia 3452 -1587

Re: RawAir 2019 - dzień siódmy

Chłopaki chyba już skaczą od niechcenia, żeby nie marnować za dużo sił. Indywidualnie nic już nie ugrają, zostało dopilnować Pucharu Narodów.

Re: RawAir 2019 - dzień siódmy

Myślę, żeby chcieli, tylko pary już brak. Stoch ma jeszcze o co skakać, ale - no właśnie ...

Re: RawAir 2019 - dzień siódmy

A kasy już nie chcą? ~ Ale faktycznie, indywidualnie już nic, chyba, że Stoch zawalczy na mamutach. Małej kulki nie ma, a jak nie teraz to kiedy?
Drużynowo chyba będzie dobrze.

Re: RawAir 2019 - dzień ósmy

W trakcie pierwszego treningu trochę wiało pod narty. Wygrał Johansson przed Prevcem D. i Eisenbichlerem. Nasi nieźle (Żyła 8, Kubacki 9, Wolny 12), choć Kamil tak sobie (24), a Wąsek z Hulą pod koniec 4 dziesiątki.
W drugim treningu wiaterek osłabł. Wygrał Kraft przed Prevcem D. i Fannemelem, który zastąpił Stjernena. Żyła nadał fajnie (7), reszta gorzej (Kubacki 16, Wolny 24, Stoch 28 ~), Wąsek i Hula w 5 dziesiątce.
W kwalifikacjach zaliczanych do RA wiatr prawie wcale nie dmuchał. Johansson tak sobie (8), Kraft świetnie, a po chwili cyborg Kobayashi jeszcze lepiej! Wyszło tak:
1. Kobayashi R. 232.0m 213.6pkt
2. Kraft S. 230.0 210.7
3. Eisenbichler M. 221.0 197.5
4. Zajc T. 219.5 195.6
5. Vassiliev 214.5 192.3 (a nastał się na miejscu dla lidera, aż się znudził ~)
Nasi: 6. Kubacki (214.5/190.2), 12. Żyła (210.5/181.8 z kłopotami po wyjściu i lataniu zygzakiem), 19. Stoch (202.5/174.1 bez błysku, choć ostatecznie lepiej niż w treningach), 20. Wolny (202.5/173.6), 41. Hula (186.5/152.9 aaaaa zabrakło 0.1pkt do awansu, czyli ciut ponad 8cm! choć tak na poważnie to 0.5m, szkoda), 51. Wąsek (180.5/143.9)

RA po ośmiu dniach:
1. Kraft S. 1567.1
2. Kobayashi R. 1560.5 -6.6
3. Johansson R. 1528.8 -38.3 (teoretycznie pewne 3 miejsce, ale... ~)
4. Forfang J.A. 1445.1 -122.0
5. Eisenbichler 1441.3 -125.8
Nasi: 6. Kubacki (1404.1/-163.0), 7. Stoch (1397.7/-169.4), 15. Wolny (1352.9/-214.2), 24. Żyła (1229.6/-337.5), 31. Hula (899.0/-668.1), 48. Wąsek (602.9/-964.2). Dwaj ostatni już się nie poprawią, bo mają dwa dni wolnego.

Jutro o 17:00 konkurs drużynowy zaliczany do RA. Jakiś plus dla nas, że jako jedyni mieliśmy 4 w 20. Z drugiej strony, gdy zsumuje się Niemców, to o kilka(naście) punktów byli lepsi. Zobaczymy.
Finał RA w niedzielę o 17:00 i wszystko jeszcze zdarzyć się może. ~

A w konkursie drużynowym ...

było dupowo , tym razem Kamil pogrążył drużynę - bo mieliśmy pudło w zasięgu nart, a tak - czwarte miejsce. Szkoda, bo życiówkę robił Piotrek, a i Jakub też nie odstawał. Tym bardziel smuci, że to właśnie Kamil zawalił te dwa skoki. Niedobrze to wygląda, bo na finiszu możemy wszystko jeszcze stracić - czyli małą kryształową kulę, i Puchar Narodów. Dzisiaj natomiast ostatni dzień z cyklu Raw Air. Ciekawe, czy Ryoyu dopadnie Krafta ? - tylko 8.5pkt. przewagi Stefana niczego jeszcze nie gwarantuje ...
Vikersund drużynowo :

1.Słowenia 1632,9
2.Niemcy 1606,3
3.Austria 1562,8
4.Polska 1546,2
5.Japonia 1530,1

bonusowo : MISTRZYNI Justyna wygrała bieg na 54 kilometry w Birkebeinerrennet (kto te nazwy wymyśla ?), i to trzeci raz z rzędu ! :

https://twitter.com/JuiceKowalczyk/status/1106901538079997952 - SZA-CU-NEK !

Re: A w konkursie drużynowym ...

BRAWA dla Mistrzyni Justyny Kowalczyk! ~

Re: A w konkursie drużynowym ...

AJ73 napisał:
Birkebeinerrennet (kto te nazwy wymyśla ?)
-----------------------

Myślisz że inni na świecie powiedzą lepsze słowo o nazwie "Bieg pamięci żołnierzy wyklętych"?

Re: RawAir 2019 - dzień dziewiąty

Wczorajszy konkurs drużynowy na mamucie w Vikersund był świetny. ~ Było w nim wszystko. I rekordy życiowe (od 166m do 241.5), i porażki (Kozisek, Lindvik, Stoch), i pojedynki liderów. I choć dla nas wyszła kupa, to oglądało się to super.~

Przez cały konkurs były równe warunki, czasem komuś zawiało z tyłu, czasem z przodu, ale całość wychodziła w granicach +/-2pkt.
I grupa (15 belka), Żyła bardzo ładnie wykonane 219.5m i prowadzimy.
II grupa (belka +2) Wolny robi życiówkę - 227.5 (3x 19) i choć Freitag aż 231, to nadal prowadzimy.
III grupa (belka -3, czyli o 1 poniżej I):
Kozisek 148.5 i to wyeliminowało Czechów z II serii.
Lindvik 186.0 i to wykluczyło Norwegów z walki o podium.
Można by powiedzieć, że to za bardzo obniżona belka (licząca się reszta w granicach 200+), gdyby nie Prevc, Domen Prevc, który odpalił 232m! (najwyżej oceniony skok całej I kolejki). A że Kubacki bez błysku tylko 205, to spadliśmy na 2 miejsce.
IV grupa (belka +1, czyli poziom I):
Aalto życiowe 224m, Ammann ładne 234.5m, Zajc (tylko) 218.5m, Johansson 222m. I Kraft - 233m, po jego skoku komentatorzy stacji na E. "no to Kobayashi musi teraz 240". Każesz - masz. ~ Kobayashi życiowe 241.5, z fatalnym lądowaniem, a pewnie mogło być lepiej. Jeszcze Eisenbichler 227m i Stoch... 202m, kłopoty przy lądowaniu i spadamy na 6 miejsce. ~

W drugiej kolejce belka zaczęła od 17 pozycji.
I grupa: bezkonkurencyjny Żyła (z ciut zawyżonymi notami) 232m i wracamy do pierwszej trójki.
II grupa (belka +1):
Freitag ponownie okolice 231 daje Niemcom pewne podium.
Wolny drugi rekord życiowy tego dnia, 229.5 i umacniamy się na 3 miejscu.
III grupa:
Lindvik tylko 199.5, za to Prevc, Domen Prevc, 235.5m, który to wynik pozwolił mu indywidualnie "wygrać" zawody. Kubacki ładne 217, co dało nam 30 punktów straty do Niemców i 30 punktów przewagi nad Austriakami. Luzik, nie? ~
IV grupa:
Może ktoś nagadał Kobayashiemu, że rekordowy skok z kiepskim lądowaniem daje mniej, niż ciut krótszy, ale ładnie wykończony. ~ "Tylko" 237 z telemarkiem. Johansson lecąc "jedynie" 208.5 pożegnał się z szansami na 30 i 60k€. ~
Za to Kraft w pojedynku z Kobayashim - 239.5m i ciut zwiększył swoją przewagę w RA.
Do obrony podium Stoch potrzebował 214m, a poleciał... 200 ~ Spadliśmy z "pewnego" podium drugi raz z rzędu, a Niemcy odrobili w PN 100pkt, bo Eisenbichler planowo na 223.5m.1.
Na koniec Zajcowi wystarczyło polecieć 199m, aby Słowenia wygrała, ale zaliczył 219.5 pieczętując zwycięstwo.

1. Słowenia 1632.9
2. Niemcy 1606.3
3. Austria 1562.8
4. POLSKA 1546.2
5. Japonia 1530.1

PN:
1. POLSKA 5289
2. Niemcy 4919 -370
3. Japonia 4195 -1094
4. Austria 4144 -1145
5. Norwegia 3602 -1687
Do końca sezonu trzy konkursy indywidualne i jeden drużynowy. Wszystko na mamutach.

Nieoficjalne wyniki indywidualne, zaliczane do RA:
1. Prevc D. 232.0m 235.5m 460.0pkt!!!
2. Kraft S. 233.0 239.5 448.3
3. Kobayashi R. 241.5 237.0 446.4
4. Ammann S. 234.5 227.0 424.0
5. Eisenbichler M. 227.0 223.5 421.2
Nasi: 6. Żyła (219.5/232.0/412.1), 11. Wolny (227.5/229.5/395.4), 15. Kubacki (205.0/217.0/386.6), 25. Stoch (202.0/200.0/352.1)

RA po dziewięciu dniach:
1. Kraft S. 2015.4
2. Kobayashi R. 2006.9 -8.5
3. Johansson R. 1920.0 -95.4
4. Eisenbichler M. 1862.5 -152.9
5. Forfang J.A. 1845.0 -170.4
Nasi: 6. Kubacki (1790.7/-224.7), 11. Stoch (1749.8/-265.6), 12. Wolny (1748.3/-267.1), 20. Żyła (1641.7/-373.7), 35. Hula (899.0/-1116.4), 53. Wąsek (602.9/-1412.5)

Dziś wszystko stanie się jasne. ~

Re: RawAir 2019 - dzień dziewiąty

Kraft czy Ryoyu ? - oto jest pytanie

Re: RawAir 2019 - dzień dziesiąty

Tegoroczny norweski cyrk się skończył. ~

Konkurs fajny, dla nas świetny (czemu, ach, czemu nie skakali tak wczoraj? ~), choć ogólnie wczorajszy podobał mi się bardziej.
Walka do samego końca. I w konkursie i w RA. ~
Domen uratował d.* bratu, dzięki czemu Ryoyu nie wyrówna kolejnego rekordu w swoim pierwszym wielkim sezonie. Nie wygra 15 konkursów. ~
Kraft po swoim drugim skoku chyba widział, że poleciał jakieś 5m za mało i jego przewaga 6 punktów z haczykiem, to za mało na Kobayashiego.
Ostatecznie wyszło tak:
1. Prevc D. 241.0m 232.5m 454.7pkt (zwłaszcza pierwszy skok - miodzio)
2. Kobayashi R. 237.0 239.0 454.6 (0.1pkt, tak mało, a tak wiele, cały sezon sukcesów na nic ~)
3. Kraft S. 236.5 229.5 443.2 (było bliziutko)
4. WOLNY J. 230.0 225.5 438.8 (te 230m to kolejna życiówka, szkoda, że nie pobita w drugim skoku ~)
5. Eisenbichler M. 223.0 230.0 434.3
Nasi: 9. Żyła (212.0/232.0/408.9), 10. Kubacki (214.5/225.0/405.3), 12. Stoch (207.5/225.5/397.8)

RA po dziesięciu dniach, czyli finalnie:
1. Kobayashi R. 2461.5
2. Kraft S. 2458.6 -2.9 (2.9pkt za 30k€)
3. Johansson R. 2351.6 -109.9
4. Eisenbichler M. 2296.8 -164.7
5. Forfang J.A. 2265.3 -196.2
6. Ammann S. 2196.5 -265.0 (jego loty i noty za styl... ~ kiedy on miewał 19 i był lepiej oceniany niż np. Koudelka? ~)
7. KUBACKI D. 2196.0 -265.5
8. WOLNY J. 2187.1 -274.4
9. STOCH K. 2147.6 -313.9
10. Klimov E. 2144.1 (-317.4)
Nasi: 17. Żyła (2050.6/-410.9), 39. Hula (899.0/-1562.5), 54. Wąsek (602.9/-1858.6)

Klasyfikacja PŚ na dwa konkursy indywidualne przed końcem sezonu:
1. Kobayashi R. 1905
2. Kraft S. 1317 -588
3. STOCH K. 1251 -654
4. ŻYŁA P. 1021 -884
5. Johansson R. 953 -952
Nasi: 6. Kubacki (912/-993), 23. Wolny (284/-1621), 39. Hula, 47. Kot, 67. Wąsek

I miejsce znane od kilku konkursów, II raczej nie do zabrania, III pewne, IV do obrony, V do zaatakowania. ~

PŚ w lotach, czyli mała kulka na dwa konkursy indywidualne przed końcem:
1. Kobayashi R. 227
2. Eisenbichler M. 211 -16
3. STOCH K. 207 -20
4. Kraft S. 196 -31
5. ŻYŁA P. 179 -48
Nasi: 6. Kubacki (175/-52), 11. Wolny (111/-116)

Tu się jeszcze sporo może pozmieniać. ~

PN na dwa konkursy indywidualne i jeden drużynowy przed końcem:
1. POLSKA 5416
2. Niemcy 5028 -388
3. Japonia 4293 -1123
4. Austria 4228 -1188
5. Norwegia 3694 -1722

Dziś ciut odrobiliśmy i powinniśmy się obronić. ~

Ostatni weekend sezonu za tydzień, tradycyjnie w Planicy na Velikance. Oprócz końca sezonu rozgrywany będzie konkurs Planica Seven liczący siedem skoków:
21.03 11:00 kwalifikacje do konkursu piątkowego
22.03 14:30 konkurs indywidualny
23.03 10:00 konkurs drużynowy
24.03 10:00 indywidualny finał sezonu

I prawie tradycyjnie pewnie finałów nie będę oglądał. W każdym razie taką mam nadzieję. ~

Re: RawAir 2019 - dzień dziesiąty

Jak już o Koudelce mowa to dziś pierwszy raz w sezonie poza 30, a miał szanse na komplet z Johanssonem i Ryoyu. A Ammann oby wytrwał i jeszcze w przyszłym sezonie stanął na podium.

Re: RawAir 2019 - dzień dziesiąty

Kurde, a tak miałem nadzieję na Małą Kryształową Kulę dla Stocha w tym roku chociaż jeszcze nic straconego!

Za to bardzo cieszy postawa Wolnego! Może jednak będzie jakieś życie po Kamilu? Oby zachować ciągłość, jak kiedyś Małysz przekazał pałeczkę Stochowi, a kiedyś ten zrobi to samo swojemu następcy!

Re: RawAir 2019 - dzień dziesiąty

20 punktów różnicy to tyle co między sąsiednimi miejscami na podium

Re: RawAir 2019 - dzień dziesiąty

Bardziej martwi mnie jego obecna forma, przy której nawet 50 pktów mogłoby nie starczyć Ale może odbuduje się przez tydzień? Oby! Trzymam kciuki.

Planica Seven - dzień pierwszy

Dziś skoczkowie rozpoczęli ostatni weekend zimowego sezonu narciarskiego. Na skoczni zameldowało się 71 zawodników, z których tylko 40 będzie skakać jutro w konkursie indywidualnym. W sobotę konkurs drużynowy, a w niedzielę konkurs indywidualny zamykający sezon.

W czasie pierwszego treningu wiało pod narty do 1.3m/s, belka zaczęła na pozycji 10 i skończyła na 4. Wygrał Kobayashi R. (231.0), przed Zajcem (231.5) i Żyłą (224.0). Jedni nasi fajnie, inni znacznie gorzej.
W drugim treningu wiało ciut silniej (do 1.8m/s), a belka zaczęła wędrówkę od pozycji 8 do pozycji 2 (i bonifikata sięgała ponad 55pkt ~). Wygrał Semenic (233.5), przed Kobayashim R. (232.0) i Eisenbichlerem (228.0). Nasi podobnie jak w I treningu.
W kwalifikacjach wiało podobnie i belka znów sobie wędrowała (6->8->6->4->3->2->1). Szkoda Piotrka, bo podparł lądowanie. ~ Wyszło tak:
1. Kobayashi R. 248.0m 247.8pkt (z 1 belki!!! przy wietrze 1.61m/s; 16.5 i 4x17.0)
2. Eisenbichler M. 248.0 245.0 (2 belka, wiatr 1.33; 2x16.5 i 3x17)
3. Zajc T. 239.0 236.0 (3 belka, wiatr 1.20, 2x 19.5 i 3x 20.0!!!)
4. Kraft S. 232.0 233.8 (2 belka, wiatr 1.37; 19.0, 2x 19.5, 2x 20.0)
5. Prevc D. 228.0 226.6 (3 belka, wiatr 0.83; 2x 19.0 i 3x 19.5)
Nasi: 6. Stoch (224.0/223.2; 2/1.33), 7. Kubacki (229.0/220.7; 3/1.26), 10. Żyła (247.5/215.2; 3/1.62), 18. Wolny (209.0/201.7; 3/0.77), 31. Kot (215.0/177.2; 6/1.10), 64. Hula (178.5/135.0; 6/0.64). Tym samym Stefan Hula już ma wakacje. ~

Powyższe wyniki zaliczane są do ucyklu Planica Seven.

Jutro o 14:30 konkurs indywidualny. Fajnie będzie. ~ Może nawet uda mi się coś zobaczyć. I to chyba będzie na tyle oglądania skoków tej zimy, bo w sobotę będę się telepał po autostradzie, a w niedzielę zsuwał śnieg. ~

Planica Seven

Trochę offtop, ale tak mnie naszło...
Nie przeszkadzają mi te twory typu Willingen Five czy Planica Seven, bo to w gruncie rzeczy zwykła nagroda dla najlepszego zawodnika weekendu.

Ale właśnie - trochę mnie śmieszy, kiedy wszystkie media, internet i sami organizatorzy ciągle podkreślają jakąś odrębność tych zawodów, mówią o "turniejach", eksponują te nazwy itd. Przecież to najzwyczajniejszy PŚ, tylko że wybierany jest tam man of the weekend.

Tylko patrzeć, jak cały sezon będzie się składać z:
Kuusamo Cup,
Wisła Tour,
Engelberg League,
Zakopane Tournament,
Lahti Four,
Klingenthal Super Cup
Liberec Deluxe
Bad-Mitterndorf Flying Race

No... ja wiem, urozmaicamy dyscyplinę, zwiększamy atrakcyjność, ale... to jest nadal to samo, co w każdy inny weekend. Z punktu widzenia kibica, to można nawet każdą serię konkursową nazwać osobnym turniejem, ale odrębności i zwiększonej fajności nie ma w tym żadnej

Re: Planica Seven

Ale piniondz jest konkretniejszy, więc może zawodnicy się bardziej spinają? ~ I troszkę większe znaczenie mają kwalifikacje.
A poza tym masz rację.

Re: Planica Seven - dzień drugi

Bardzo fajny konkurs. ~ Pomijając kilku skoczków z I serii (w tym Macieja Kota), wszystkie skoki ponda 200m. A wiele znacznie więcej (Żyła i Kobayashi 242m). ~
Wiało troszeczkę po narty, w drugiej serii ciut w plecy. Belka trochę sobie wędrowała w I serii, a w drugiej utknęła na pozycji 8.
W pierwszej serii Kot zakończył występy w tym sezonie. Stoch i Kubacki tak sobie (uwzględniając potencjał ~). Za to Wolny (znów rekord życiowy! 235.5) i Żyła świetnie (242m z drobnymi problemami przy lądowaniu).
W drugiej serii Stoch się męczył, Kubacki świetnie (czwarta odległość), Wolny się nie obronił, w przeciwieństwie do Żyły.
Super Ammann (234.5 i 238.0!), w Kobayashim zaciął się jakiś trybik, a swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata zdobył Mistrz Świata Markus Eisenbichler. ~

1. Eisenbichler M. 238.5m 233.0m 445.0
2. Kobayashi R. 242.0 220.0 438.1
3. ŻYŁA P. 242.0 234.0 437.3 (ciut lepsze lądowanie i mogło być lepiej ~)
4. Zajc T. 240.0 228.5 422.5
5. Prevc D. 233.5 224.0 415.2
Nasi: 7. Kubacki (222.0/230.0/405.5), 12. Wolny (235.5/214.0/395.6), 18. Stoch (211.0/209.5/378.1), 35. Kot (197.0//164.9)

Planica Seven:
1. Eisenbicher M. 690.0
2. Kobayashi R. 685.9 -4.1
3. Zajc T. 658.5 -31.5
4. ŻYŁA P. 652.5 -37.5
5. Prevc D. 641.8 -48.2
Nasi: 7. Kubacki (626.2/-63.8), 13. Stoch (601.3/-88.7), 17. Wolny (597.3/-92.7), 34. Kot (342.1/-347.9 i już się nie poprawi), 64. Hula (135.0/-555.0 i też ma wakacje)

Zostały dwie serie drużynowe i dwie indywidualne.

PŚ w lotach:
1. Eisenbichler M. 311
2. Kobayashi R. 307 -4
3. ŻYŁA P. 239 -72
4. STOCH K. 220 -91
5. Kraft S. 214 -97
Nasi: 6. Kubacki (211/-100), 10. Wolny (133/-178)

Został jeden konkurs indywidualny. Teoretycznie może być lepiej, praktycznie raczej nie. ~

PŚ:
1. Kobayashi R. 1985
2. Kraft S. 1335 -650
3. STOCH K. 1264 -721 (i to by było na tyle, chyba ~)
4. ŻYŁA P. 1081 -904 (pewny swego czwartego miejsca)
5. Johansson R. 959 -1026 (przy obecnej formie do połknięcia; coś w nim siadło w połowie RA)
Nasi: 6. Kubacki (948/-1037; raczej się obroni przed Eisenbichlerem i ma szansę przeskoczyć Johanssona), 22. Wolny (306/-1679), 40. Hula, 47. Kot, 67. Wąsek - ci się nie poprawią; smutne, że tylko tylu mamy.

Został konkurs finałowy, w niedzielę o 10:00.

PN:
1. POLSKA 5547
2. Niemcy 5186 -361 (powinniśmy się obronić)
3. Japonia 4419 -1128
4. Austria 4284 -1263
5. Norwegia 3742 -1804

Został jeden konkurs drużynowy i finałowy indywidualny.

Program na ostatnie dni sezonu:
23.03 (sobota) 10:00 - konkurs drużynowy w lotach
24.03 (niedziela) 10:00 - finał sezonu

Kibicujcie, bo ja nie będę miał jak oglądać. ~

Re: Planica Seven - dzień trzeci

AJ73 opisał już co się działo i jak się skończyło. Zatem tylko tabelki:

Nieoficjalna klasyfikacja indywidualna (liczona do P7):
1. Kobayashi R. 240.0m 237.0m 450.5pkt
2. Eisenbichler M. 227.0 246.0 439.6
3. Zajc T. 224.5 235.5 429.6
4. ŻYŁA P. 226.5 242.5 416.3 (LĄDOWANIE!!! to czwarty(?) skok w Planicy z problemami przy lądowaniu ~)
5. WOLNY J. 237.5 228.5 415.6 (to 237.5, to kolejna życiówka ~)
Nasi: 8. Stoch (227.0/221.0/400.8), 10. Kubacki (229.5/230.0/395.2)

Kubacki do Johanssona traci 11pkt. Dziś był 10 (26pkt), Johansson 15 (16pkt), czyli gdyby jutro było tak samo, to by Norwega nie przegonił. ~

Planica Seven:
1. Kobayashi R. 1135.4
2. Eisenbichler M. 1129.6 -6.8
3. Zajc T. 1088.1 -48.3
4. ŻYŁA P. 1068.8 -67.6 (dodajmy jakieś 40-50pkt za podparte lub zachwiane lądowania... ~)
5. Prevc D. 1055.8 -80.6
Nasi: 8. Kubacki (1021.4/-115.0), 9. Wolny (1012.9/-123.5), 11. Stoch (1002.1/-134.3), 41. Kot, 66. Hula

PN:
1. POLSKA 5947
2. Niemcy 5536 -411
3. Japonia 4669 -1278
4. Austria 4484 -1463
5. Norwegia 3893 -2054

Czyli mamy PN! ~ W jutrzejszym konkursie skacze najlepsza trzydziestka, a tam jest "tylko" czterech Niemców. Nawet gdyby wszyscy zajęli ex aequo pierwsze miejsce, a wszystkich naszych (też czterech) zdyskwalifikowano, to i tak mamy 11 pkt zapasu. ~

Jutro finał w Planicy o 10:00. Będzie fajnie. Kibicujcie, bo ja zsuwam śnieg.

A propos skoków, to właśnie oglądam świetny film o potędze marzeń: "Eddie the Eagle" (Eddie zwany Orłem). NIESAMOWITY! ~

Re: Planica Seven - dzień trzeci

Film o Eddim jest świetny, też polecam, jakiś czas temu widziałem w kinie, czas sobie odnowić.

Re: Planica Seven - dzień czwarty - tabelki

Fajnie się skończyło. ~
Szkoda, że nie oglądałem, MZLP na bieżąco podrzucała wyniki, a ja sobie zsuwałem śnieg z Secedy. ~

Wyniki ostatniego konkursu podał AJ73, zatem reszta tabelek:

Planica Seven:
1. Kobayashi R. 1501.3
2. Eisenbichler M. 1572.1 -29.2
3. Zajc T. 1513.5 -87.8
4. ŻYŁA P. 1507.4 -93.9
5. Prevc D. 1499.8 -101.5
Nasi: 7. Kubacki (1446.2/-155.1), 10.Wolny (1420.4/-180.9), 11. Stoch (1410.3/-191.0), 44. Kot, 66. Hula

PŚ w lotach:
1. Kobayashi R. 407
2. Eisenbichler M. 371 -36
3. ŻYŁA P. 289 -118 BRAWO, ach, te lądowania ~
4. Prevc D. 271 -136
5. KUBACKI D. 251 -156
Nasi: 7. Stoch (244/-163), 11. Wolny (155/-252)

PŚ:
1. Kobayashi R. 2085
2. Kraft S. 1349 -736 (sporo...)
3. STOCH K. 1288 -797 (szkoda końcówki sezonu)
4. ŻYŁA P. 1131 -954
5. KUBACKI D. 988 -1097 (fajny finisz)
Nasi: 22. Wolny (328, prawie połowa w lotach), 40. Hula (69), 47. Kot (25), 67. Wąsek (4)

PN:
1. POLSKA 6083
2. Niemcy 5650 -433
3. Japonia 4813 -1270
4. Austria 4530 -1553
5. Norwegia 3943 -2140

PŚ kobiet:
1. Lundby M. 1909
2. Althaus K. 1493 -416
3. Seyfarth J. 1451 -458
4. Takanashi S. 1190 -719
5. Kriznar N. 826 -1083
Nasze dziewuszki: 45. Karpiel (9), 47. Rajda (8)

PN kobiet:
1. Niemcy 5220
2. Norwegia 3443 -1777
3. Austria 3192 -2028
4. Japonia 2969 -2251
5. Słowenia 2751 -2469
Nasze panny 13. POLSKA (17), w pokonanym polu zostawiły Czeszki i Kanadyjki.

Stefan Horngacher po trzech latach owocnej współpracy zakończył prowadzenie polskiej reprezentacji skoczków. DZIĘKI. ~
Następcą został jego asystent Michal Doležal, powodzenia i do boju. ~

Do zobaczenia za jakieś pół roku. ~

Planica drużynowo zdobyta !

TAADAAAMM !, tak jest !, nasze chłopaki wygrały dzisiejszą drużynówkę, choć w porze zupełnie uniemożliwiającej oglądanie - z racji różnych obowiązków, ale ... dzisiaj to my niczym walec po konkurencji przejechalim !. Pierwszą salwę odpalił już w pierwszym skoku Jakub Wolny - 237.5m. !. To był nokaut na dzień dobry, i sygnał dla chłopaków z drużyny - dajemy !

Efekt był taki, że po pierwszej serii byliśmy na pierwszym miejscu, z bezpieczną przewagą nad drugimi Słoweńcami. W drugiej części konkursu było podobnie, znaczy my skakaliśmy, a pozostali się przyglądali . Wisienką na torcie był ostatni skok Piotrka, który odpalił na 242m. !,ale lądując prawie na plecach. Za chwilę o cztery metry dalej skoczył Markus Eisenbichler (246m.), no i zrobiła się nerwówka, bo Piotrek miał odjętych sporo punktów, a Niemcy mogli nas dopaść właśnie w końcówce ... ale NIE DZISIAJ !, dzisiaj drużynówka była nasza !
Nie mam pojęcia, co się dzisiaj porobiło, że było aż tak dobrze - co skok naszego zawodnika, to powyżej 220m. A przecież jeszcze tydzień temu, to jakby ich ktoś za nogi trzymał ... no, ale takie są właśnie skoki.

Na jeden konkurs przed końcem sezonu, Puchar Narodów jest właściwie nasz. Niemcy nie są w stanie zniwelować takiej różnicy - ponad 400 pkt. Teoretycznie mogą, ale musieliby wszyscy zająć ex aequo pierwsze miejsce ...

Pierwsza dycha w drużynówce :

1.Polska 1627,9
2.Niemcy 1619,8
3.Słowenia 1603,1
4.Japonia 1560,8
5.Austria 1520,8
6.Norwegia 1502,6
7.Szwajcaria 1312,1
8.Finlandia 1177,6
9.Czechy 570,2
10.Rosja 430,8


A dzisiejszy konkurs, to także pożegnanie sportowe mistrza świata, medalisty mistrzostw i igrzysk olimpijskich, zdobywcy (dwa razy) małej kryształowej kuli - ROBERTA KRANJEC-a.

http://sport.tvp.pl/41879207/ps-w-planicy-robert-kranjec-oddal-ostatni-skok-w-karierze - BRAWO MISTRZU !

Re: Planica drużynowo zdobyta !

Też nie oglądałem, ale MZLP po każdym naszym skoku przesyłała SMSami wyniki. ~ Brawo nasi, fajnie wyszło. ~

Komentarz Kubackiego do skoku Stocha z treningu: "Po to są treningi, żeby przyjść, skoczyć i po prostu się obudzić." ~
I Żyła o tym, że zatracił się w swoim świecie i zapomniał zrobić telemarka. ~
Niech jutro poprawią, to globalnie niczego nie zmienią, ale może Kubacki przeskoczy Johanssona.

Planica Seven - koniec sezonu !

Ostatni konkurs sezonu 2018/19, boszzze jak ten czas zaprdala ... czas Stefana Hongahera z naszą drużyną także dobiegł końca. Trzy lata, aż nie chce się wierzyć kiedy to minęło ? ...

Dobra, nie ma co pitolić. Dzisiejszy konkurs indywidualny Wygrał oczywiście Ryoyu Kobayashi. Pokaz takiej mocy - szczególnie w pierwszym skoku, zrobił ogromne wrażenie. Drugim mocarzem z pierwszej serii był nasz Pietrek !.
W ogóle tak wczoraj, jak i dzisiaj, konkursy były świetne. Po prostu, i atmosfera, i warunki były super. Aż chciało się oglądać - w miarę możliwości.

Wracając do pierwszej serii, to Ryoyu pozamiatał - 252m., lecąc właściwie na wysokości drugiego piętra ..., no, słów brak. Odpalił także Piotrek, bo aż na 248m., ale lądowanie na dwie nogi, przez co był po pierwszej serii trzeci.
Drugie miejsce miał Domen Prevc (239,5m.), a czwarte - największy rywal Ryoyu - Markus Eisenbichler (227m.). Właściwie Markus po pierwszej serii już wiedział, że nia zrobi Japończykowi krzywdy w całym cyklu, i że nie ma szans wygranie.
W pierwszej dziesiątce byli także Kubacki (229,5m.) i Jakub Wolny (223m.). Kamil Stoch uzyskał 222m i był 15 po pierwszej serii.
Druga seria w wykonaniu naszych zawodników była podobna, z tym że - odpalił Dawid na 234m., a zmarnował szansę na podium Żyła - 222m. Nie wiem, czy coś tam zawiało przed skokiem Piotrka, co było nie tak, bo Pietrek musiał zejść z belki na chwilę, by wszystko się ustabilizowało, po czym oddał skok - na 222m. Co ciekawe, skaczący po nim Prevc wynik miał tylko o pół metra lepszy, ale za to wskoczył od razu na pierwsze miejsce ... szkoda, znaczy szkoda tego pierwszego skoku Piotrka bo gdyby miał lepsze oceny ... no, ale było jak było.

Pogodził wszystkich oczywiście Ryoyu, skacząc na 230,5m., czym zapewnił sobie wygraną w konkursie, małą Kryształową Kulę, i wygraną w całym cyklu Planica Seven.
Kobayashi zdominował ten sezon, nie pozostawiając dzisiaj żadnych złudzeń kto jest obecnie najlepszym skoczkiem świata. Patrząc jednak na tabelkę generalną, to wygląda ona dla nas pięknie ! :

- https://twitter.com/Skijumpingpl/status/1109769822978609158/photo/1

Dzisiaj indywidualnie dla naszych zawodników też było dobrze - koniec sezonu, a cała czwórka prawie w pierwszej dziesiątce : Piotr Żyła - czwarte miejsce. Dawid Kubacki - siódmy, Jakub Wolny - dziesiąty, Kamil Stoch - 11.
Oczywiście, nasze chłopaki są także najlepszym zespołem - Puchar Narodów wczoraj był już nasz. Po raz drugi !.

Pierwsza dycha ostatniego konkursu sezonu :

1. Ryoyu Kobayashi - Japonia -252.0m. - 230.5m. - 464.9pkt.
1. Ryoyu Kobayashi - Japonia - 252.0m. - 230.5m. - 464.9pkt.
3. Markus Eisenbichler - Niemcy - 227.0m. - 235.0m. - 442.5pkt.
4. Piotr Żyła - Polska - 248.0m. - 222.0m. - 438.6pkt.
5. Timi Zajc -Słowenia - 231.5m. - 229.5m. - 425.4pkt.
6. Dawid Kubacki - Polska - 229.5m. - 234.0m. - 424.8pkt.
7. Karl Geiger Niemcy - 238.5m. - 228.0m. - 422.8pkt.
8. Johann Andre Forfang - Norwegia - 225.0m. - 223.5m. - 416.2pkt.
9. Anze Semenić - Słowenia - 241.0m. - 224.0m. - 413.8pkt.
10. Jewgienij Klimow - Rosja - 233.0m. - 221.5m. - 411.7pkt.

Update !, a nowym trenerem naszych skoczków jest :

- https://twitter.com/pzn_pl/status/1109771219962916864/photo/1 - POWODZENIA i SUKCESÓW !

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Bardzo ładnie wygląda podsumowanie sezonu. Trzech naszych w pierwszej piątce klasyfikacji PŚ - to nie zdarza się codziennie (w sumie to nawet nie wiem czy kiedykolwiek jakaś reprezentacja miała tylu skoczków na szczycie) - po prostu szaleństwo

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Miała. To 8 przypadek. Austria i Japonia 3 razy (Japoczyńcy trzy lata z rzędu), a Norwegia raz. Ale i tak szaleństwo. Za każdym razem były to właściwie miejsca 2-5, bo nigdy nikt z tych tercetów nie zdobył w tym samym sezonie KK.

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

O widzisz, nie wiedziałem fajnie, że nasi dołączyli do takiego elitarnego grona, zwłaszcza jak sobie przypomnę czasy, gdy o miano naszego najlepszego zawodnika walczyli Skupień i Mateja

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Hehe, Robert Mateja i Wojciech Skupień ? ... złote lata polskich skoków !, nasi herosi nart

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Akurat Mateja był całkiem niezłym skoczkiem i bił Skupnia na głowę, nie mówiąc o Tajnerach i Pochwałach. Mało kto pamięta, że był pierwszym Polakiem, który poleciał 200 metrów.

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Fakt, przed erą Małysza był tym głównym skoczkiem, który ciągnął nasze skoki. Miał kilka przebłysków, jak choćby pamiętny konkurs w Zakopanem, gdzie właściwie mógł wygrać, bo po pierwszej serii dominował, ale w drugiej stracił wszystko. I takich konkursów w jego karierze było całkiem sporo, gdzie zawalał właśnie drugim skokiem. Z czasem jednak zrobiło się po prostu śmiesznie. Podobnie i Skupień, któremu zdarzało się i spadać z buli.
Tajner i Pochwała to inna bajka. Na szczęście czasy, że brało się tych co akurat byli - bo innych nie było, mamy już za sobą.

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Z perspektywy czasu, patrząc jakie oni wtedy mieli warunki, nieporównywalne do tych, które mają ich następcy, i tak mam do nich szacunek za samozaparcie, że nie rzucili tego wszystkiego w cholerę a zanim Małysz odpalił Bóg wie jakim cudem to człowiek doceniał każdy punkcik uciułany przez naszych, nie to, co teraz, gdy się im dostaje za jeden słabszy konkurs, oraz cieszył się z faktu, że w drużynówce w ogóle są w drugiej serii

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

Małysz odpalił, bo po pierwsze musiał () - podobnie jak i Justyna. Po drugie, gdyby nie Edi Federer i jego znajomości z Red Bullem, to w ogóle nie byłoby ani Małysza, a być może i skoków. Przecież wtedy nic nie było, PZN jaki znamy dzisiaj, to była bida z nendzom. A umowy sponsorskie to zupełnie inna galaktyka, nieosiągalna dla naszych prezesów.
Dopiero później sypnęło groszem - głównie za sprawą Małysza, ale czy z automatu mieli lepsze warunki ?. Były kombinezony, narty, transport. Tyle. Baza szkoleniowa ?, jakaś myśl szkoleniowa ? - zapomnijmy.

Dzisiaj warunki mają o całe niebo lepsze, fakt, ale też wymogi i konkurencję na zupełnie innym poziomie. Tego nie ma co porównywać.
Inaczej mówiąc, czasy oprdalania na skokach, bo jakoś będzie, bo nie ma innych więc i tak bedziem skakać, skończyły się na amen. Teraz są luksusy, ale i poziom najwyższy musi być - nie ma innej drogi.

Re: Planica Seven - koniec sezonu !

No niekoniecznie Małysz musiał odpalić, bo po niezłym wejściu na skocznie PŚ jako nastolatek nastały lata, gdy nie kwalifikował się do "30" i myślał o powrocie do zawodu dekarza, więc możliwe, że gdyby forma nie przyszła już w 2000-2001 to nadal czekalibyśmy na jakikolwiek sukces w skokach, gdyż nie byłoby Małyszomanii

No fakt, że same skoki ogromnie skomercjalizowały się w porównaniu z tamtymi czasami, lecz trzeba zauważyć, że nasi pod względem warunków obecnie bardzo nie odbiegają od innych ekip. no chyba, że mamy na myśli resztę, poza kadrą A no to całość infrastruktury nie powala

Re: Planica Seven - koniec sezonu !