Forum

Legacy #48-50: Extremes

Pierwszy odcinek, nowej trzyczęściowej miniserii.

Wierny swojej przysiędze, Cade Skywalker prowadzi wojnę z Sithami, zdeterminowany by stać się jednoosobową armią zemsty Jedi. Jednak nikt nie może być wszędzie na raz, a gdy księżniczka Marasiah Fel zostaje pochwycona i przewieziona do twierdzy Sithów na Korriban, Cade nie jest jedynym który postanawia działać.
Galaktyka balansuje na krawędzi totalnej wojny i to może być ta kwestia, która przeważy szalę.
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duurdema, tusz Dan Parsons, kolory Brand Anderson.
Premiera: maj 2010.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_48

Nie wiem czemu...

ale odnoszę wrażenie, że i ta seria zbliża się do końca... może jeszcze nie tak rychłego, jak w przypadku KOTORa, może jeszcze z 15 odcinków dostaniemy, ale jakoś wszystko wydaje się zmierzać w stronę konkluzji serii...

Hmm

Prawdę mówiąc mam podobne odczucia. A sprzedaż koeljnych numerów, chociaż powoli, też spada. Stawiam na to, że Dark Horse myśli już o zastępstwie.

Ciekawa rzecz...

...bowiem IMO ten okres jest mimo wszystko tak mało znany, że spokojnie zmieściliby drugie tyle zeszytów, ile już wydali... A nawet więcej. Niekoniecznie o Skywalkerze i spółce - mogłyby być postacie poboczne, wszak tyle da się opowiedzieć...

Ktoś kiedyś na forum ładnie podsumował, że ten okres w chronologii SW domaga się nie tyle kolejnych numerów "Legacy", co solidnej serii książkowej, albo nawet dylogii/trylogii rozrzuconych mniej-więcej w tych czasach.

To nie jest "Dark Times" ani "KotOR". Autorzy "Legacy" stworzyli całkowicie nowy wszechświat, z którym muszą się teraz uporać. Wydaje mi się niewyobrażalne, aby zakończyli serię po 10-15 kolejnych numerach, mimo, że wszystko to zapowiada. Zbyt wiele jest do opowiedzenia i wyjaśnienia.

Rozumiałbym decyzję Dark Horse`a gdyby zakończyli za jakiś czas "Legacy", a w jego miejsce umieścili inną serię, dziejącą się w tym samym albo bardzo podobnym okresie czasowym. No bo zostawiać samopas taką obiecującą epokę?

Re: Ciekawa rzecz...

Całkiem prawdopodobne, że Dark Horse nie zrezygnuje z okresu obejmujacego Legacy. Start mieli naprawdę niezły i przez dłuższy czas sprzedaż utrzymywała sie na całkiem wysokim poziomie. Nie zdziwiłbym się gdyby ta seria przeszła w inną na podobniej zasadzie jak Republic -> Dark Times i Empire -> Rebellion. Tak na marginesie to nawet nie zdziwiłoby mnie gdyby KOTOR także przeszedł w inną serię, ale to już trochę inna bajka. Z drugiej stronu czemu nie zaskoczyć czytelników czymś zupełnie świeżym, co ponownie wzbudziłoby duże zainteresowanie. Mało kto się spodziewał Legacy czy Invasion. Wprawdzie teraz nie jest najbardziej sprzyjający okres na wydawanie komiksów i nie byłoby to szczególnie łatwe (zresztą nigdy nie jest), jednak na pewno wykonalne.

Ps. Uwielbiam takie komiksowe gdybanie .

:D

Ja mam do sprawy podobne podejście co Sky, że okresowi Dziedzictwa potrzebna jest seria książkowa (5 tomików w sam raz) osadzona w czasach zbliżonych do Legacy. Najlepiej jak opiszą wojnę sithańsko-imperialną, albo pisali książki od tyłu, czyli wydawali dylogie (jak w czasach Balantine) i trylogie cofając się w chronologii, ale w bardziej ułożony i zmasowany sposób niż jak to było dotychczas robione chociażby przez Zahna.

Mnie martwi Korriban w tym Legacy #48, zmierzamy do momentu gdzie Cade dowie się, że jego próba zabicia Imperatora Sithów się powiodła. Wystarczy później to nagłośnić i mamy bunt u Sithów. Kilka problemów zostanie do rozwiązania (kto będzie rządził w Galaktyce, może powszechne wybory i podział na 2 równomierne państwa albo jakaś federacja, albo najjaśniejsze Imperium). Nie chciałbym żeby seria zamarła, bardzo ją lubię, mamy też Mando do wykorzystania. Legacy może się przeobrażać i żegnać głównych bohaterów, ale jeżeli taki scenariusz miałby mieć miejsce to pewnie zrobią to pod szyldem nowej serii.

a ja

się dokładnie spodziewam kontynuacji KOTORa - nie sądzę, by była to tylko zmiana nazwy, ale może i postaci, trochę na pewno formy, jednak choć nie znam finału (i kilku tomów przed nim) mam wrażenie, że John Jackson Miller nie wykorzysta wszystkich możliwości jakie daje mu gra (tak stare jak i nowa) i nie popuści.
z Legacy jest inny problem, mam wrażenie, że ogrom materiału, jakipowstał na potrzeby tej serii jest na tyle duży, że nie udźwignie jej tylko jedna seria komiksowa. Mam wrażenie, że Ostrander nawet ciut przedobrzył i obecnie ciężko nam się zorientować w jego wszechświecie, bo wciąż za mało wiemy . Jeśli miałby skończyć nawet w ciągu 2 lat - to i tak z czegoś będzie musiał zrezygnować. A im krócej, tym gorzej, bo więcej będzie musiał pominąć.

a mnie ciekawi...

...kogo bedzie mścił Cade?
obstawiam pomiedzy Deliah, Jariah i Wolfem.

A nie...

...po prostu zemsta za śmierć ojca i niemal całkowite zniszczenie Nowego Zakonu Jedi? Moim zdaniem ani Jariah, ani Delia nie zginą. Jeśli już, to Wolf albo Shado - jestem wręcz pewien, że będzie to któryś z nich, albo nawet oboje. Ale na pewno, jeśli rozważamy "zemstę" w kontekście tych numerów, to jestem przekonany, że chodzi o to co napisałem w pierwszym zdaniu.

zemsta :P

Sądzę, że zapewne będzie to wyglądało tak: Delia zginie torturowana przez Sitha, Cade wpadnie w szał, a Wolf pomoże mu się z tym uporać i ukierunkować jego gniew na ostateczne pokonanie Sithów Krayta i powrót do swojego dziedzictwa. Ale Cade, jak to Cade, zrobi wszystko po swojemu, "zdeterminowany by stać się jednoosobową armią zemsty Jedi."

Kejd, ju ar Skajwoker

Zgadzam się, istotnie widać, że seria zbliża się ku końcowi. Widać, że twórcy przygotowują grunt pod konfrontację walczących stron. Akcja uległa drastycznemu zagęszczeniu, dawno zapomniane frakcje wracają do gry, bohaterowie stanęli na rozdrożu. Tak, na pewno możemy się spodziewać rychłego końca, ale nie sądzę, by nastąpił on zbyt szybko. Obstawiam, że Dziedzictwo będzie miało jeszcze z 10-15 zeszytów. Mimo wszystko pozostało jeszcze kilka wątków do zamknięcia. A i skoro już zaczęło się gdybanie to pozwólcie, że i ja pogdybam.
a) Zemsta: Cade przez długi okres starał się nie wtrącać w sprawy Galaktyki i nawet bardzo silne bodźce takie jak śmierć ojca i rozmowy z przodkami nie mogły go zmusić do przyjęcia swojego dziedzictwa. Na Wayland musiało się zdarzyć coś więcej. Ktoś musiał zginąć. Tylko kto? Obstawiałbym, że będzie to Delia albo Wolf.
b) Kontynuacja: To bardzo prawdopodobne, że Legacy przejdzie w inną, podobną serię. Takie rzeczy już miały miejsce w komiksach DH. Tylko nie jestem w stanie przewidzieć czy będzie się ona dziać bezpośrednio przed czy bezpośrednio po wydarzeniach z Dziedzictwa. Możliwym jest nawet to, że będzie ona dziać wiele lat przed lub po wydarzeniach z tej serii. Twórcy bowiem stworzyli nowy rozdział uniwersum SW, który ma potencjał i, o którym wciąż mało wiemy.
c) Książki: Jednak komiksy nie są w stanie oddać całej złożoności Ery Dziedzictwa. Mają one ograniczone możliwości twórcze, a mamy kilkadziesiąt lat do zagospodarowania. Tutaj znacznie lepiej sprawdziłaby się jakaś seria książkowa. Cieszyłbym się gdyby zapełniła ona lukę pomiędzy FotJ a Legacy. Chętnie przeczytałbym o tym jak Imperium Fela rosło w siłę czy jak Sithowie Krayta przygotowywali się do powrotu. Mogliby wykorzystać w takiej serii dynastię Wyyrloków, która ma szansę stać się czymś na wzór Dartha Bane. Czytając ostatnie zeszyty widzę coraz więcej podobieństw między tymi dwoma Lordami Sithów. Obaj sprawowali faktyczną władzę nad zgrają wanabe i obaj wyróżniali się spośród innych członków swojego Zakonu, wysokim stopniem zrozumienia Mocy. I całkiem możliwym jest to, że to wyłącznie Wyyrloki stali za sukcesami Zakonu Krayta. Niby stali z boku, a tak naprawdę to oni pociągali za sznurki.

Wyyrloki, powiadasz?

Przypomina mi się sytuacja z anime Chris Colorado, gdzie za sukcesami tyrana stał senator Forsythe Pierwszy, Drugi i Trzeci... a w końcu okazało się, że tak naprawdę to jedna osoba. Śmiesznie by było.

Wyyrloki powiadam

To jest niegłupie, bo szczerze coś jest na rzeczy. Krayt to cieć malinowy, a jego małpy w czerwonym są nie lepsze. Jak dla mnie nie jest możliwym, by taka banda moronów przejęła władzę nad Galaktyką bez wsparcia prawdziwego Sitha.

Wyyrloki...

A żeby było weselej, początek spoilera W Rozdrożach czasu pojawia się Darth Wyyrlok Pierwszy koniec spoilera.

Wyyrloki (sądowe)

Skoro ma być wesoło to początek spoilera Wyyrlok II i IV są kobietami koniec spoilera

Oj, no.

Psujesz całą zabawę. :<

legacy

ktoś wie kiedy będzie 6. tom Dzidzictwa w Polsce??

Re: legacy

Nie ma dokładnej daty premiery kolejnego tomu Dziedzictwa w Polsce, jednak na pewno nie nastąpi to wcześniej niz w 2011 roku jeśli nie później.

Legacy #49 - zapowiedź

Zapowiedź kolejnego odcinka.

Atak Imperium Sithów na świątynię Huttów na Napdu zaowocował nowym sojusznikiem w wojnie przeciwko Sithom, na korzyść vendetty Cade’a Skywalkera.
Na Korriban, księżniczka Sia Fel, więziona przez Sithów, odkrywa szokujący sekret mężczyzny, którego kocha.
A ośmieleni swoim sukcesami odniesionymi nad Mon Calamari i Huttami, Sithowie planują atak przeciwko admirałowi Garowi Stazi i Galaktycznemu Sojuszowi.
Nic nie powstrzyma totalnej wojny w galaktyce.
Scenariusz John Ostrander, rysunki Jan Duurdema, tusz Dan Parsons, kolory Brand Anderson, okładka Chris Warner.
Premiera: czerwiec 2010.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_49:_Extremes,_Part_2

Legacy #50 - zapowiedź

Wygląda na to, że to ostatni numer Legacy. Informacja wywoała spore poruszenie wśród fanów na forach. Ciekawe co Stradley powie w związku z tą sytuacją?

Galaktyka balansuje na krawędzi nowej przyszłości, gdzie wszyscy walczą o przyczółek, nie mówiąc już nawet o własnym życiu. Galaktyka, która wyłania się z tej chaotycznej bitwy może skończyć bez Skywalkera dźwigającego dziedzictwo, na którym tak wielu polegało …
Ostatni odcinek! Sithowie przeciwko Sithom! Jedi przeciw Sithom! Imperialni przeciwko Sithom! Cade Skywalker przeciw Sithom! To totalna wojna!
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brand Anderson, okładka Sean Cooke.
Premiera: lipiec 2010.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars_Legacy_50:_Extremes,_Part_3

Shab!

Zakończenie odcinka #48 miażdzy chociaż przeczuwałem że może nastąpić coś w tym stylu

I tak, jak jakiś czas temu miałem przeczucie, że Legacy zmierza do końca, i to przeczucie się sprawdziło, tak teraz mam wrażenie, że od sierpnia, względnie trochę później, Legacy ruszy dalej pod innym tytułem

O cholera! :D

Zgadzam się z Rickim. Chociaż po zakończeniu Monstera spodziewałem się podobnego zwrotu akcji. Już nie mogę się doczekać następnego numeru.

;(

co za porażka. Jak można zabić sensowność całej serii w jednym kadrze. Co to, Marvel?

Bes sęsu.

Ja

bym jeszcze sensowności nie przekreślał. Na razie to tylko jeden kadr - zobaczymy jak z tego wybrną

Swoją drogą, wiadomo już dlaczego Krayt dostał 20 lvl...

no ale

w takim razie epicki pojedynek na Had Abaddon nie ma sensu.

p0r4sZsZq4 :/

ekstrema

Dali ostro po bandzie, nie powiem. Oglądając zapowiedź myślałem, że ten numer sprowadzi się do nawalania z pseudo Sithami. Sekwencja pojedynku z czerwonym punkiem nie wskazywała na to, że jego fabuła będzie taka epicka. początek spoilera Na dzień dobry dowiadujemy się, że Wyyrlok nie miał nic wspólnego ze zniknięciem Krayta. koniec spoilera Nihl znowu udowodnił, że jest idiotą. Imperialnym widać trucie się bardzo spodobało i postanowili zrzucić bomby na kolejne planety. Cade znowu porozmawiał ze swoim przodkiem, swoją drogą czemu on tak bardzo nie chce być tym Jedi? początek spoilera Nihl wyruszył na poszukiwania Talon, która została uznana za zdrajcę. Skąd miał wiedzieć, że to Wyyrlok nim jest? Może dlatego, że Maladi go ostrzegła? Ostatnia scena była miażdząca. Krayt przeżył. Wydawał się taki odmieniony. Bardziej przypominał Andeddu niż dawnego Imperatora. Nie było widać także pomiotów na jego ciele. Zdawało się, że w końcu pojął potęgę CSM, innymi słowy Krayt level up. koniec spoilera Mówicie, że twórcy zniszczyli tym sensowność serii, ale nie mogę się z tym zgodzić. Przeczytajcie raz jeszcze raz Vectory. początek spoilera Hett mówił Wyyrlokowi, że podczas pojedynku odnalazł drogę. Regent nie mógł spodziewać jaką potęgę odkrył jego mistrz, udało mu się oszukać śmierć i uleczyć własne ciało. koniec spoilera Swoją drogą, czy inni też zauważyli, że Duursema to nie to co dawniej?

niezłe kokodżambo

jak oni chcą zakończyć tak wielowątkową serię w dwóch pozostałych numerach to nie mam pojęcia, co do Krayta to spodziewałem się tego -postać takiego kalibru walczy do samego końca serii i zostać pokonaną w le grande de finale[cytat] - ciekawe czy ktokolwiek z Sithów w 50 numerze wyjdzie cało - Talon ?

preview

Rzucili preview przedostatniego numeru, jak na razie nie będę komentować, bo jeszcze samemu nie zdążyłem się zapoznać:
http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/17-107?page=0

Legacy #49 - preview

Wielki finał coraz bliżej. Tymczasem wybrane plansze do przedostatniego numeru.

http://www.darkhorse.com/Comics/17-107/Star-Wars-Legacy-49---Extremes-Part-2

...

o, tubylcy Utapau znowu wpadłi między młot a kowadło

Ręka

O ile w preview i np. 48 numerze widać że ręka Wolfa Sazena to proteza tak na okładce nr. 49 wygląda na zbyt naturalną jak dla mnie.
Wolf miał przecież rękę odciętą przez Nihla przy samym barku.

nie

mogę się doczekać, aż będzie można ściągnąć numer 48. Jak ktoś będzie miał link to niech mi przyśle na bastionową pocztę.

sorry,

49 numer

the end of legacy loading 98%

Coś Dziedzictwo nie cieszy się nad Wisłą nie cieszy się zbytnim wzięciem. Powodów jest kilka i tak oto jestem jednym z ostatnich pozostałych na placu boju czytelników. Bliżej opiszę je w podsumowującym poście, ale teraz bardziej się skupię na tym zeszycie. Jakoś niezbyt mi się spodobał. Za dużo cliffhangerów i nagłych zwrotów akcji. Wiem, że chcieli zrobić nam smaka na ostatni numer, ale bez przesady. A i już wiemy kto jest tym tajemniczym Sithem z szkicu do finałowego komiksu.

tia

Trochę jak w LOST i ze "źródłem". Niepotrzebnie dali go na sam koniec, w ogóle o nim nie wspominając wcześniej. Wielka tajemnica Draco, to też... phi.

:D

Ej, to Legacy się kończy? Nie czuć tego.

BTW

Jeżeli czytacie listy do redakcji, to Legacy przechodzi w nową serię. Nie piszą tego wyraźnie, ale łatwo się domyśleć Dali przykład Republic i Dark Times.

Yep

Liczą znowu na skok w sprzedaży spowodowany nową serią... ehh cholerni materialiści (ale czego znowu moglibyśmy się po nich spodziewać). Tak jakby nie mogli normalnie dalej ciągnąć Legacy

Numer 49 to w sumie kolejne przygotowanie do wielkiego finału. Zobaczymy jak to rozegrają. Mnie cieszy jedynie pojawienie się i możliwie więcej akcji dla Dartha Nihl`a.początek spoilera BTW- jak długo żyją Utapiańczycy? Bo zdziwiło mnie pojawienie się Medona koniec spoilera.
Natomiast Duursema zanotowała mocny spadek w jakości.

spojler

-początek spoilera W RoTSie był Tion Medon, a w tym odcinku był Telan. koniec spoilera

Re: Yep

komix napisał(a):
początek spoilera BTW- jak długo żyją Utapiańczycy? Bo zdziwiło mnie pojawienie się Medona koniec spoilera.
________
Pomijając to, co napisał Kwarc, to odpowiedź brzmi - wg wookiee - nawet do 700 lat. BTW, to są Pau`anowie

Nowy numer

-początek spoilera BTW- jak długo żyją Utapiańczycy? Bo zdziwiło mnie pojawienie się Medona koniec spoilera.

Pau`anie dożywają 700 lat.
Utai`anie nie wiadomo.
Niemożliwe jednak że gość z Zemsty Sithów i ten z komiksu to ta sama osoba, już pewniej jakiś krewny. Zresztą chyba nazywają się trochę inaczej.

Co do samego numeru, akcja nabiera tępa ale trochę zbyt wiele zwrotów akcji, a wątek byłego mistrza Draco wydaje się dodany trochę na siłę. Cieszy za to większa rola Nihila oraz wyrażne plany odwetu ze strony Huttów. Azard i Isen nadal planują mordować, początek spoilera i to samego Staziego koniec spoilera mam nadzieje że w koncu ich ubiją bo sobie zasłużyli. Za miesiąc pewnie czeka nas wielka Bitwa o Utapau, ciekawe czy będzie się równała zakończeniu wojny, no a przynajmniej pewnego jej etapu. Ciekawe że z tego wszystkiego Cade wogóle mnie nie obchodzi.

Finał serii zapowiada się ciekawie, a kontynuacja jest więcej niż pewna. W końcu zostały jeszcze niedokończone wątki chociażby Mandalorian.


świetny

numer niesty mało odkrywa z wątkupoczątek spoilera krayta koniec spoilera, mam nadzieje że w ostatnim numerze wszystko sie wyjaśni

#49

jest straszliwie mało wnoszące (co nie znaczy że złe!), biorąc pod uwagę, że jest to przedostatni odcinek... Jakby jeszcze miały być z trzy, to OK, ale w tym przypadku szczerze obawiam się o zawartość ostatniego odcinka....

jedno wielkie OLO !

to teraz wystarczy się wydziergać na karmazyn w czarne paski by uchodzić za lorda Sithów ? i tak sobie spokojnie przylecieć na nomen-omen planetę będącą kolebką zakonu ZŁA i NIENAWIŚĆI !!!111 ? misterny plan, że łoho hoho

Huttowie są za to uroczy - skazują Utapau na potencjalną zagładę - "nie mamy tam żadnych interesów" - i tak powinno być !

odpis

Plan jak plan, ale najlepsze w nim to, że się udało.

ja to

z wrażenia aż 3 razy uważnie czytałem strony komiksu bo myślałem, że coś ważnego mi umknęło - i nic nie znalazłem wychodzi na to, iż Korriban specjalnie mocno strzeżony nie jest a jego lokalizacja znana jest tylko nielicznym ? wiem, że Imperialni Rycerze mogli mieć aktualne kody, hasła itp. ale i tak jest to grubymi nićmi szyte by Draco znalazł się tak blisko więźnia numer jeden w Imperium Krayta - liczę iż to jakaś pułapka zastawiona przez Sithów

ps.tak właściwie to znany jest stan osobowy Sithów z Legacy ? 300 ?

Jest ich..

Wg Wookie:
Known Members

In 40 ABY, there were at least thirty Sith on Korriban. By the Sith-Imperial War, it was believed that the members of the One Sith numbered well over 1,000. Below are some of them. († indicates a confirmed death)

:D

Porównując z ilością Jedi sprzed wojen klonów można się tylko śmiać. Choć w 100 lat zbudować tak scementowany i wierny zakon to już wynik.

Ma ktoś dane ilu było Jedi przed wojną sithańsko-imperialną i ilu przeżyło masakrę na Ossusie?

:)

"John Ostrander has stated that "We haven`t come up with a definite number for the Sith but it`s certainly over 1,000, probably over 10,000…It`s not that they outnumber the Jedi. They`re more cohesive and they have a better power base.""

tłum. dla non-englishów: "John Ostrander stwierdził, że: "Nie ustaliliśmy określonej liczby Sithów, ale z pewnością jest ich ponad 1000, prawdopodobnie ponad 10000... To nie znaczy, że liczebnością przewyższają Jedi. Są bardziej zwarci i mają lepsze zaplecze (władzy?)"". - troche łamane to tłumaczenie, ale tak na szybko

to znaczy, że Jedi przed Masakrą, było prawdopodobnie ponad 10000! A pomyśleć, że 100 lat wcześniej, po wojnie z Yuuzhan Vongami było ich tylko 100! Plus, Masakra na Osusie pomniejszyła Zakon Jedi o niecałą połowę członków (reszta nieobecna w tym czasie na Ossusie, bądź rozproszona po upadku Coruscant) - źródła: Legacy Era Campaign Guide i Wookieepedia

słitaśki sithaśki

Smutne że, ta banda przebierańców podbiła Galaktykę. Imperator musiał zbierać siły przez półtora millenium, Zakon Bane` potrzebował tysiąca lat konspiracji, a tym wystarczył niecały wiek. Gdzie tu sens i logika? Starożytni Sithowie musieli się nieźle napocić, by móc stawić czoła Republice, ale rzadko kiedy udawało im się ją pokonać. A ci po prostu jakby nigdy nic przejęli władzę nad Galaktyką. Jak to możliwe, że zgraja cieci malinowych wyśmiewana przez prawdziwych Lordów wykiwała Sojusz i Imperium ot tak? Z tego co widzę to sposób, by ich oszukać był śmiesznie prosty. Wystarczyło, by Jedi nosili tabliczkę z napisem "nie jestem Jedi" i do masakry na Ossusie w ogóle, by nie doszło.

co racja to racja

ale imperium palpatine`a to był ogromny jeden wileki twór; natomiast w imperium krayta całkowita władza nie jest w rekach jedynego emperora a potega jego imperium jest znacznie mniejsza

oho

Essential Atlas sugeruje iż Krayt sprawował władzę nad 95% mapy galaktyki OLO dobra, żarty żartami - Sithowie nam sie w niecały wiek namnożyli jak pączki malinowe, Jedi też jak chomiki w owczym pędzie - z drugiej strony te 10 000 na całą galaktykę liczącą setki tysięcy zamieszkałych planet] to kwota wcale skromna i mała - niestety rzadko kiedy mamy okazję ujrzeć rzekomy ogrom galaktyki raczeni kameralnymi przygodami bohaterów

kr8`s shit

Zarzucisz stroną, bo nie mogę znaleźć. Widzę tylko mapkę jego Imperium i do 95% jest im daleko. Sithowie rzeczywiście namnożyli się jak króliki, ale Jedi też przyśpieszyli tempa. Cały czas było ich malutko i nagle bach, mamy Zakon z prawdziwego zdarzenia. No cóż, Wielka Armia Republiki liczyła zaledwie 6 milinów klonów. Jest to śmiesznie mała armia, same Chiny mają większą, a liczba mieszkańców tegoż państwa jest pieporównywalnie mniejsza.

OLO trochę przesadziłem ;)

ale w jego posiadaniu jest więcej terytoriów niż miał ich Palpatine chociaż z racji tego iż informacji o galaktyce za czasów "Legacy" jest jak na lekarstwo to owa mapka z Atlasu jej moim zdaniem mocno umowna

co do WAR to sprawa na inny temat - w ogóle coś nasza odległa galaktyka taka zaściankowa się wydaje często

puk puk

Dzisiaj premiera ostatniego odcinku. Ciekawe jak się mają moi mili kurierzy?

hmm

zamówiłeś??

dziedzictwo

Tak można powiedzieć.

dawać

skany jak najszybciej!! Swoją drogą na CV były już 50`tki do kupienia, więc i skany szybciej być powinny!! ;P

jeśli

na 50. numerze pisze: The End of an Era to jak się nazywa nazywa następna era.

...

nazywa się `The Era after the Legacy Era`
a tak na poważnie, to nie wiadomo. ale `The End of an Era`, to pewnie umowne określenie. i nie wierzyłbym zbytnio treści napisów na okładkach

era postdziedziczna

To raczej było umowne określenie, taki chwyt marketingowy. Era cały czas będzie dziedzictwa. Swoją drogą naciepali tyle tych er, niektóre trwały zaledwie kilka lat.

???

gdzie te skany?!

...

Moim zdaniempoczątek spoilera śmierć Draco to ściema koniec spoilera zbyt mało "epicka" jeśli miała by być na serio, po za tym początek spoilera sami autorzy wspominali w zapowiedziach do Legacy: WAR, że Draco będzie odrgywał tam ważną rolę ;P koniec spoilera

:D

Nasz indonezyjski diler już ma "komiks"?

ueee

Nr 50 - Nudy. Tyle z mojej strony.

Ta-a...

... nic konkretnego, jedynie chcą zaostrzyć nam apetyt na War. A szkoda.

Łee

Słabiutko. A co do początek spoilera Draco, to na pewno nie zginął, a szkoda, bo już od dawna mam nadzieję na śmierć tego pyszałka. koniec spoilera. Cóż, pozostaje czekać na "Legacy-War".

początek końca

Dzisiaj późno w nocy mój malezyjski pośrednik zapukał do moich drzwi. Podziękowałem, dałem napiwek i zabrałem się za pakunek. O dziwo nie były to cegły jak ostatnim razem, ach ci malezyjscy pośrednicy, tylko ostatni, no prawie, numer Legacy. Przeczytałem i położyłem się spać.
Teraz trza napisać co o nim sądzę. A no w skrócie to słabiutko. Prowadzono trzy wątki, trochę za dużo jak na jeden komiks, bo musieli nieźle się naskakać po fabule. Ciach początek spoilera Utapau koniec spoilera, ciach początek spoilera Korriban koniec spoilera, ciach początek spoilera Coruscant. koniec spoilera I co ciekawe każdy wątek zakończył się... tak zgadliście cliffhangerem. Teraz przeanalizuję każdy z osobna.
1. początek spoilera Ratowanie Sii: Rozwala mnie łatwość z jaką im przyszło przedostanie się do więzienia. Nie rozumiem czemu Felówna uważała pyszałka za zdrajcę, bo jego mistrz stał się Sithem. Chyba nikt nie policzkował Obi-Wana za grzechy Anakina. No i te poświęcenie na końcu. Chyba miało wyjść bardziej patetycznie, ale cóż... Antek na pewno nie zginie, a szkoda, już dawno on i Delia powinni gryźć piach. Kolejny pojedynek ucznia z mistrzem, straciłem rachubę który to. Może Draczuś przejdzie na CSM na co wskazywały słowa Shado Vao. koniec spoilera
2. początek spoilera Polowanie na Vul Isena: Tutaj cliffhangerów było kilka, ale sprowadzały się głównie do tego czy Cade zdąrzy złapać profesorka i odebrać mu toksyny. Oczywiście udało się. Na koniec dali wizję i brak pewności o przyszłość. Może Skywalker w końcu przyjmie swoje dziedzictwo, bo jego chowanie głowy w piasek trwa już decydowanie za długo. koniec spoilera
3.początek spoilera Powrót Krayta: Chcieli mu zrobić wielki come back, ale ostro przesadzili. Pokiereszowanie Nihla, telegram w Mocy, flota produkowanych taśmowo Pogromców Słońc, armia cyborgów . Wiele pomysłów w Legacy ssało, ale to... Z pajaca w durnym stroju zrobili wielkiego Sitha, bez jaj. Niepotrzebnie go respili. A swoją drogą co z Maladi? Mówiła Nihlowi, że Wyyrlok coś kombinuje, a ten jej nie posłuchał i poleciał do niego na skargę. Potem gdzieś zniknęła. koniec spoilera
Widać, że chcieli zrobić smaka na Legacy-War, ale jak dla mnie przesadzili. Swoją drogą nadal nie rozumiem czemu zrobili z tego osobną miniserię. Nie widzę w tym sensu i logiki.

Co do zawartości spoilerów

-początek spoilera Widzę, że Dziedzictwo nadal trzyma swój poziom. Już sam pomysł wskrzeszania Krytha jest głupi, a pogromcy słońc czy cyborgi też do genialnych nie należą. Widzę, że mogę spokojnie skończyć z ta serią po Vector i nie stracę zbyt wiele koniec spoilera

legacy

Szczerze? Chyba tak będzie dla ciebie najlepiej i wcale nie piszę tego złośliwie. W Legacy jest tyle ssących pomysłów, że głowa mała. Już sam Krayt był poroniony, a jego tożsamość i początek spoilera zmartwychwstanie koniec spoilera to już ostra przesada. Potencjał serii jest w dużym stopniu marnowany przez chorą wyobraźnię twórców. Nie będę się rozpisywał, zrobię to w poście podsumowującym moją zabawę z Dziedzictwem. Niemniej pokładam duże nadzieję w nowym prezesie LucasArtsu, który widać nie przepada za tandetą. Tylko chciałbym, by ktoś go przekonał do zewnętrznych studiów.

:D

Jak oni #50 nazywają zakończeniem serii, to ja jestem piękniejszy niż Lord Bart Pitt. =o

pfff! polaczki z Bastionu! :P

Parafrazując pewnego użytkownika Bastionu:

"co wy wiecie o tworzeniu komiksów! chodzi o to żeby komiks sprzedawał się i był dla każdego, a nie tylko dla nerdów, ale polaczki z Bastionu tego nie rozumieją. Chłopaki z CD-Action już dawno czytali ten komiks i wystawili mu najwyższą ocenę! Oni się tym zajmują zawodowo, a wy nie pseudo-recenzenci! ten komiks będzie slasherem życia!"

a na serio, to skany dziś rano wpadły w moje łapska i... nie jest źle. szału nie ma. po prostu przyzwoicie (jeśli patrzymy pod kątem pojedynczego numeru, bo jako zakończenie całej serii, ten numer rzeczywiście ssie na całej linii). Zamiast robić z Legacy: War, osobnej mini-serii, mogliby spokojnie zawrzeć ją jako część `podstawowego` Legacy. No, ale wiadomo, oprócz zadowalania fanów, liczy się też sprzedaż, a nowa `seria` z pewnością przyciągnie także i nowych czytelników.

aha..

jeszcze co do początek spoilera śmierci Draco koniec spoilera, to Shado powiedział początek spoilera A GOOD MAN HAS FALLEN koniec spoilera, ale czy to koniecznie oznaczas, że początek spoilera Antares wyzionął ducha koniec spoilera? Równie dobrze mogło chodzić mu o to, że początek spoilera Draco upadł w objęcia Ciemnej Strony (has FALLEN to the Dark Side) koniec spoilera. Zresztą początek spoilera Marasiah też nie wygląda na strasznie zrozpaczoną śmiercią ukochanego koniec spoilera. ale to tylko takie tam moje przemyślenia

co do Draca

podzielam twoje zdanie

Legajs :(

Ale żenująco. (Tak, wiem, że jestem szczególnie czepialski tej serii komiksowej, jak ktoś lubi, to niech wie, że jest naprawdę przeciętnie.) Numer #50 mocno zawodzi, bo zamiast choć na chwilę zamknąć całą tę historię właściwie nie kończy się w ogóle. Przy czym można się było domyślać, że Duursema z Ostranderem nie są jeszcze gotowi na zakończenie Legacy, bo koniec tej serii to czysto marketingowa decyzja Dark Horse’a, jednakże nigdy nie przypuszczałem, że mogą być oni na to aż tak nieprzygotowani. To naprawdę dziwaczne, zwłaszcza, że przecież już w Republikach potrafili bardzo sprawnie zamykać pojedyncze wątki w seriach zeszytów, żeby potem dalej ciągnąć opowieść Quinlana. Tutaj takiego zamknięcia nie ma.
Jest za to raczej przeciętna siekanina, oraz wiele czerwonych sithów. Jedyne co fajne, to, że bohaterowie przeklinają po huttyjsku.

Nie lubię :/.

50

- z dużej chmury mały deszcz, nie wiem czy słusznie ale spodziewałem się bardziej spektakularnych wydarzeń a dostałem kameralne wprowadzenie do WAR - byle do grudnia ?

50

mały zawód, liczyłem na rozwiąznie pewnych wątkow, a tu tylko przeciaganie napięcia w nieskończoność. Numer nie dorasta do piet 49, jeden wogóle z najsłabszych w serii

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.