Forum

Wojny Klonów (adaptacja filmu pióra Karen Traviss)

Na stronie wydawnictwa Amber ukazała się już zapowiedź książki Traviss, adaptacji filmu, więc niech ma, wzorem innych, swój temat.

Okładka:

http://www.wydawnictwoamber.pl/img/okladki/008700/008725.jpg

Opis:

W galaktyce szaleją Wojny Klonów. Separatyści pod wodzą hrabiego Dooku nie ustają w krucjacie przeciwko Republice. Lecz armia kanclerza Palpatine’a, złożona z żołnierzy-klonów walecznie stawia im czoło.

Anakin Skywalker walczy u boku swego Mistrza Obi-Wana Kenobiego. Na każdym kroku czyhają na nich niebezpieczeństwa, a wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w życiu młodego Jedi pojawia się wyznaczona mu na padawankę wścibska czternastolatka.

Nie czas jednak na kwestionowanie decyzji Rady, bo trójka Jedi otrzymuje rozkaz wypełnienia niebezpiecznej misji, od której zależą losy wojny...


Cena 29.80, w sprzedaży od 17 sierpnia, 280 stron, przekład Anna "faultfett" Hikiert.

...

temat trochę opóźniony, gdyż zapowiedź była ładnych parę dni temu
a co do książki to oczywiście kupię.

na pewno kupię

mam nadzieje, że Traviss nie zepsuła adaptacji tego filmu jak zepsuła RC.

...

znowu zaczynasz Seller? odpusciłbyś sobie juz jeżdżenie po Karen za RC...

A co do ksiazki to kupię na pewno...

...

Od Mocy Wyzwolonej mam zaleglosci.

Glupio mi z tym : <

Trzeba przerwac ta `passę` i kupic Imperialnych i Wojny Klonow : >
W tej kolejnosci^

Re: Wojny Klonów (adaptacja filmu pióra Karen Traviss)

Urthona napisał(a):
przekład Anna "faultfett" Hikiert.

największy atut tej książki

Erm

<blushes>

THX?
.
Atutem IMO jest sporo rozsądnych wyjaśnień, tłumaczących obliczone na zainteresowanie młodszych odbiorców jazdy w filmie. Widać, że Traviss trochę pogłówkowała nad wątkami fabularnymi, acz nadal trochę mdli od rozterek postaci - głównie (bleee...) Anakina. Kilka dobrych akcji z Kompanią Potok (si, została "Potok", w miejsce planowanego wcześniej "Torrentu", bo w praniu okazało się, że kompaniowych cieków wodnych jest więcej, w postaci "Waterfalla" chociażby czy "Kasakady") i zero Mandalorian

,,,

Cykl Wojen Klonów jest tylko jeden, zaś Asoka (czy jak jej tam) do niego z całą pewnością nie należy!!!

Czy ktoś

już to dzisiaj widział w księgarniach? Ja nie sprawdzałem jeszcze we Wrocku.

...

ja tam nie zamierzam iść do księgarni, bo kupiłem na allegro :]

ja

niedługo zamówię na emipk.com.

mam

ten biały grzbiet mocno się wyróżnia teraz na półce - jak skończę kalendarium I wojny światowej to zabiorę się do czytania Wojen Klonów - przyznam, że najbardziej ciekawi mnie sposób w jaki ukazany jest tu Palpatine

:)

Kupiłeś w księgarni? U mnie jeszcze nie ma.

w Gdyni

w empiku i matrasie mają po sztuk kilka

Brakujące strony w Wojnach Klonów

Kilka dni temu kupiłem swój egzemplarz w Katowickim empiku i znów brakuje kilku stron, po stronie 208 snów jest przedruk od 198 do 208 a następnie już strona 225. Dzisiaj sprawdziłem resztę egzemplarzy w dwóch empikach i wszędzie było to samo. Czy ktoś jeszcze zauważył ten błąd czy to tylko do Katowic dotarła taka wadliwa partia?

...

W moim wydaniu wszystko jest ok i żadne strony się nie powtarzają

co

pech, to pech.

Mi się nigdy to nie zdażyło

...

u mnie wszystko w porządku

i po lekturze

- taka tam ciekawostka zgrabnie tłumacząca momentami durne sceny z filmu, czyta się lekko - faktycznie Traviss "trzymana na smyczy" jest w stanie wyprodukować powieść bez większego zadęcia i sentymentu, szkoda, że Palpatine jako Sidious jest tu ledwie sprezentowany bo pomysł jest bardzo ciekawy i szkoda, że w innych książach z serii wojny klonów nie wykorzystany

...

Adaptacja filmu The Clone Wars za mną I już na wstępie muszę przyznać że jestem bardzo zadowolony z tego co otrzymałem. Karen Traviss znowu mnie nie zawiodła i podołała zadaniu.
Autorka przede wszystkim postawiła na głębie postaci. To co mysli Dooku, Palpatine, Rex czy nawet Anakin to najciekawsze fragmenty książki. Widać że są to postacie z krwi i kości, która czują, cierpią, czerpią radości i mają swoje własne plany. Sceny humorystyczne z filmu zostały pokazane troszkę w inny sposób, bardziej oczami żołnierzy. Książka tylko na tym zyskuje. Znalazło się również kilka fajnych nawiązań do EU co sprawia że ta pozycja od razu idelanie komponuje się do całości wszechświata ( no może z wyjątkiem macierzyństwa Jabby). Wisienką na torcie są jednak przemyślenia Palpatine`a, który prowadzi walkę na dwa fronty bardzo celnie i trafnie oceniając sytacje.

Co do polskiego tłumaczenia to jest ono całkiem fajne, nawet brak odmiany przekleństw nie przeszkadza. Osobiście najbardziej kłuły mnie w oczy roboty zamiast droidów mimo że we wcześnijeszych pozycjach wydawanych przez Amber też właśnie było takie tłumaczenie

Ogólnie książka bardzo dobra. 8/10

The Clone Wars

Czyli czas najwyższy coś skrobnąć

Film jaki jest, wiadomo, mocno średni, czasem w niektórych momentach słaby. Czy Traviss udało się więc podwyższyć poziom, mimo tego, że w Komandosach Republiki odwala hece jak stara Syrenka na drodze?
Owszem, udało się. W rankingu adaptacji filmów mogę ją postawić w środku, między adaptacjami NT, a adaptacjami OT.

Wiele rzeczy z filmu jest świetnie wytłumaczonych i naprawdę ciekawie opisanych. Bardzo podobało mi się oddanie perspektywy Jabby, a przede wszystkim - perspektywa Palpatine`a. To jest genialne! Wreszcie ktoś napisał książkę w czasach OT, w której nie ukrywa się, że Palpatine i Sidious to jedna osoba. Wreszcie dostaliśmy coś o podwójnej działalności Lorda Sithów. Jak dla mnie gigantyczny plus za to. Poza tym mamy sporo separatystycznego punktu widzenia: przemyślenia Dooku, Ventress. Niby nic nowego, a jednak zostało to świetnie oddane. I świetne pytania droida Ventress, bardzo istotne, a które olali zarówno Anakin i Ahsoka.

Niestety, są i wady. I to duże.
Mamy tylko 6 punktów widzenia: Anakin, Rex, Sidious, Dooku, Ventress i Jabba. Wiele wydarzeń przez to umyka, np. sceny z wizyty Padme u Ziro, albo herbatka Obi-Wana z Loathsomem. Oczekiwałem też głębszego opisania Ahsoki. A tego niestety nie ma i bardzo mi tego brakowało. Irytujące też jest pomijanie pewnych wydarzeń. Co jak co, ale adaptacja powinna oddać wydarzenia z filmu, a parę wydarzeń zostało zignorowanych.

I druga wkurzająca rzecz: Kenobi. A właściwie powtarzanie w kółko Kenobi, Kenobi, Kenobi. Bardzo rzadko Obi-Wan. Problem w tym, że widać gołym okiem, że Traviss się na niego uwzięła.
W "Rozkazie 66" bohaterowie, np. Ordo albo Skirata odnosili się o nim negatywnie, mimo tego, że był jednym z przyzwoitszych Jedi(choć cholernie posłusznym hotelarzom z Rady). Tutaj mamy samo nazwisko, nawet w myślach Anakina. Anakina! Ja rozumiem Dooku, Sidious, Ventress, ale żeby Anakin?
Pani pisarko - błagam, taka adaptacja to nie miejsce na wylewanie osobistych frustracji czy jakichś awersji.

Za ocenę stawiam 7/10 - bo bardzo porządna powieść, ale w/w wady mnie zirytowały.

Książkowe szukanie śmierdzącego gluta

Właśnie skończyłem czytać i uważam, że książka wypada lepiej niż film. Czytanie się płynnie i nie nudzi się, może poza paroma momentami - głównie chodzi o Anakina.

Szkoda też, że brak epickiej herbatki Obiego na Christophsis Ale za to mamy kilka scenek z Palpim który, na przykład, nabija się w myślach ze "ślepoty" Yody. Rzeczywiście, do tej pory kanclerz i Sidious zawsze byli rozdzieleni na dwóch osobnych bohaterów.

Może trochę za wysoko ale dam 8/10, mimo, że chwilami brakowało klimatu. Ale książka od filmu lepsza
I jeszcze mam pytanie, czy "Dzika przestrzeń" została już wydana? Bo na Bastionie wciąż widziałem tylko zapowiedzi "Żadnych jeńców", natomiast o tej pierwszej jakoś cicho było...

dzika przestrzeń

została wydana. Widziałem ja w księgarni jakiś tydzień temu, a u mnie w mieście księgarnie mają spore opóźnienia, więc pewnie w reszcie Polski też już jest.

tak

zarówno "Dzika przestrzeń" jak i "Żadnych jeńców" są już na rynku. Teraz czekamy na "Misję na Lanteeb".

Została wydana

Możesz więc szukać w księgarniach - u mnie już stoi na półce, choć nie wiem kiedy znajdę czas na jej przeczytanie

A zapowiedzi "Żadnych jeńców" było dużo też przez to, że niektórym powaliło się z "Dziką przestrzenią" i stąd braki w tym tytule
http://www.gwiezdne-wojny.pl/news.php?12485,dzika-przestrzen-juz-w-ksiegarniach.html

...

Właśnie skończyłem czytać. Zacznijmy od tego, że książka jest bardzo przyjemna i dobrze się ją czyta. W końcu napisała ją Traviss. Dobra z niej adaptacja, która momentami wypada lepiej niż sam film. Fabularnie było ok: cieszyły rozkminy Palpiego, sceny z Jabbą, zwierzęcy wygląd Ahsoki. Wkurzały mnie chyba tylko dwie rzeczy: rozkminy Ventress i rozkminy Skywalkera, jacy to oni nie są poszkodowani przez los :< Z treści wynika, że mamy rok 22 BBY, gdyż Anakin w myślach stwierdza, że ma ledwie 20 lat i coś tam... Pod względem redakcyjnym to było sporo literówek, a i niektóre nazwy zostały zostawione w oryginale. Mimo kilku zastrzeżeń, książka mi się podobała, więc z czystym sumieniem mogę jej dać 8/10.

Re: ...

Melethron napisał(a):
Pod względem redakcyjnym to było sporo literówek, a i niektóre nazwy zostały zostawione w oryginale.
________
Do literówek się nie przyznaję ale odnośnie tych nazw: rozumiem, że powinny były zostać spolszczone? Mogę spytać, które dokładnie?

...

Nie wiem czy tych określeń było dużo, ale jedno wbiło mi się w pamięć. Jedi Interceptor. Czy to nie powinno być myśliwiec przechwytujący Jedi?:>

Re: ...

Melethron napisał(a):
Czy to nie powinno być myśliwiec przechwytujący Jedi?:>
________
Hm, chyba rzeczywiście powinien być na nasze "myśliwiec przechwytujący" :/ I pewnie to sprawdzałam, tyle że nie wszędzie - najprawdopodobniej zasugerowałam się Przewodnikiem po statkach, a dokładniej figurującym w nim TIE Interceptorem, powtarzanym w tej formie w części serii X-wingów, hmm. No nic, dzięki za zwrócenie uwagi Postaram się o tym pamiętać.

Re: ...

Melethron napisał(a):
Zacznijmy od tego, że książka jest bardzo przyjemna i dobrze się ją czyta. W końcu napisała ją Traviss.
________
Te dwa zdania absolutnie się wykluczają .

...

Każdy ma inny gust, ja lubię książki Karen Traviss

Nie

to że książkę się dobrze czyta i do tego jest przyjemnie bo napisała ją Pani T nie oznacza że to dobra książka, przecierz to logiczne

...

Boris the Black Dog napisał:
przecierz
________

Przecież.

Skłiźmi

Mój błąd.

Karen Traviss

Bez przesady. Jak dla mnie dwie pierwsze książki z serii Komandosi Republiki są dość dobrze napisane co powoduje że przyjemnie się je czyta. Co do innych dzieł pani Traviss mam stosunek negatywny głównie za gloryfikację Mando.

No i nadrabiam zaległości

Książka jest taka jak kinówka TCW - dla młodszej widowni. Czyta się dobrze i szybko, ale też nie wciąga. Takie czytadło za 10 pln. Njwiększy plus to faultfett.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.