Forum

Legacy - War #1-6

Temat poświęcony najnowszej odsłonie "Legacy", miniserii zatytułowanje "War", którą zobaczymy 15 grudnia. Wywiad z twórcami jest tutaj:

http://splashpage.mtv.com/2010/08/05/star-wars-legacy-comics-star-wars-legacy-war/

dziedzictwo - wojna

No kto by się spodziewał? Kontynuowanie Dziedzictwa było niemal pewne. Zdziwiło mnie jednak, że zdradzili to tak szybko, jeszcze przed premierą ostatniego zeszytu. Zepsuli mi troszkę zabawę.
Czytelnicy spodziewali się tego, bo nie da się zamknąć wszystkich wątków w jednym komiksie. Tylko dziwi mnie, że będzie to tylko miniseria. Przecież mogliby to jeszcze podpiąć pod Dziedzictwo. Chwyt marketingowy raczej nie uda się, bo zostawili nazwę serii matki w tytule.
Powrót Krayta... ziew. Nigdy mi nie odpowiadał. Wytatuowany dziwak wychowany przez plemię dzikusów, jako Jedi jeszcze był do zaakceptowania, ale jako Mroczny Lord to jest nieporozumienie. Facet przebrany za kraba pływający w słoiku miał rządzić Nowym Zakonem? Niestety Jan i John zbyt ściśle ze sobą współpracują co skutkuje syndromem Zahna. Co gorsze z tego wanabe Dartha Banthy robią pro Sitha. Mam nadzieję, że Wyyrlok skopie mu tyłek na malinowo. Swoją drogą A`Sharad przypomina teraz Morlisha.
Boję się, że ta miniseria będzie zwykłą rąbanką. Oby nie. Niby postacie mają podjąć ważne życiowe decyzje. Może w końcu nasz Cade zostanie tym Jedi. Chciałbym, by rozwinęli postać jego wuja, bo to ciekawa postać. Zauważył ktoś, że pojawił się podczas ewakuacji Dac? Ma zginąć wiele bohaterów. Obstawiam, że pożegnamy się z Wolfem. Chciałbym jeszcze, by swoją przygodę z SW zakończył Krayt i Blue. Coś mi podpowiada, że treningiem Cade`a zajmie się Nat.

no coż

6 zeszytów w zupełnośći teraz wystarczy na jedno wielkie pozamykanie wątków mniejszych i większych - z drugiej strony "War" ma być też przystępny dla nowych w temacie - nie wiem jak oni chcą uczynić tą mini serię zrozumiałą dla osób które nie znają 50-zeszytowego Legacy.

Ciekawi też brak większych planów na dalsze eksploatowanie tej ery - ciekawe czy znajdzie to odbicie w śmiertelności bohaterów ^^

pewnie

na początek 2012 zrobię serię z tego okresu.

Okładka 2 zeszytu

!!!

Co jej się stało z twarzą?

Botoks...

... się skończył.

A propos przemijającego czasu... Ciekawe czy kiedykolwiek dotrzemy do 138 ABY?

heh!

właśnie to jest najlepsze we wszystkich komiksach. całe lata nic się nie dzieje, aż tu nagle w jednym roku setki zgonów, zmartwychwstania, objawienia, nawrócenia, upadki i co tam jeszcze sobie wymyślicie

138 ABY

W jednym z ekstremowych zeszytów była kwestia "bronimy się od ośmiu lat" (czy coś w ten deseń), czyli możliwym jest, że twórcy wpadli na to, że już czas najwyższy zakończyć rok 137.

Legacy-War

już chyba będzie oficjalnie będzie umieszczone w 138 ABY ( nie pewne źródła).

...

O kutwa!

To początek spoilera Nyna/Corde koniec spoilera?

Ech, trzeba naoliwić Gwiazdę Śmierci. Takie cosie nie mogą chodzić po galaktyce.

Hmm

Niezła zrzynka z Matrixa, pewnie twórca okładki musiał się nim inspirować :/

bardzo

dziwna...

gdzie jest krzyż !

czy co druga postać w tej galaktyce ma tendencję do strzelania w locie ? XD w dodatku spadając **** wie gdzie ?

Legacy #52 - zapowiedź

Trwa totalna wojna. Imperium Sithów kieruje swoje siły i sekretne bronie na resztę galaktyki. Kiedy przebywający na wygnaniu imperator Roan Fel, traci terytorium na rzecz Sithów, planuje użyć środków wroga, niezależnie od liczby niewinnych ofiar.
Tymczasem Cade Skywalker ma plan wciągnięcia Dartha Krayt do ostatecznej rozgrywki, szpieg Sithów w szeregach Fela zostaje ujawniony, a szpieg Fela spotyka swoje przeznaczenie!
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson.
Premiera: styczeń 2011.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Legacy%E2%80%94War_2

legacy-war 3 okładka

http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20101111000623/starwars/images/3/3c/SwLegacy_War3.jpg
W internecie pojawiła się okładka trzeciej części miniserii. Nie jestem do końca pewny, ale chyba Sithowie złapali Cade`a.

zapowiedź

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Legacy—War_3
Na wookiee jest także dostępna zapowiedź.

wreszcie

aaarcypiękna okładka!!!

Twórcy

Dziedzictwa wprost zachwycają swoimi superoryginalnymi pomysłami.

...

Karbonit? Toć już się chyba przyjęło, że była to całkiem częsta forma przewozu żywego towaru przez łowców nagród

...

radziłbym ci pogłębić trochę wiedzę, niż miotać ironią na lewo i prawo. zamrażanie w karbonicie `żywego towar`, stosowano jeszcze przed powstaniem Republiki (kolonizacja Jądra przez zamrożonych w karbonicie pasażerów zob. `sleeper ships`). tak więc, twórcy Legacy odwołują się jedynie do popularnego motywu SW (to tak jakby oskarżyć ich o wtórność, za argument podając, pojawienie się w komiksach blasterów, nadprzestrzeni, Mocy, czy mieczy świetlnych).

bardzo

dobra okładka. Kolorystycznie, kompozycyjnie itd - podoba mi się

Czy

mi się zdaje, że to Cade jest w tym karbonicie?

Legacy #53 - zapowiedź

Wojna trwa dalej.

Podczas gdy siły imperatora Krayta uderzają na setki celów w całej galaktyce, nie myśląc o własnych stratach, tylko jedno miejsce pozostaje bezpieczne: ukryta świątynia Jedi na Taivas. Jest ona równocześnie tym miejscem, które Krayt najbardziej chce zniszczyć – jeśli tylko będzie w stanie je zlokalizować i poznać sekrety jego obrony.
Tak więc, jest to tylko kwestia czasu … i tortur …
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson.
Premiera: luty 2011.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Legacy%E2%80%94War_3

Może

ten gość w karbonicie to jakiś torturowany, by wygadać tajemnicę?

priwju

http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/17-111?page=0
Udostępniono preview pierwszej części L-W.

NO, NO

zapowiada się fajnie...

łohoho

preview świetny. No ciekawe, ciekawe.

...

Intrygujące...tylko tak do końca nie odpowiada mi twarz naszego drogiego bohatera previeva, zbytnio zalatuje Morlishem

No naprawdę...

...doczekać się nie mogę. Oby tylko to było co najmniej tak dobre jak się zapowiada... Tylko żeby nie wyszło na to, że Krayt powraca na Jasną Stronę, błagam

Okładka zeszytu czwartego

uoooohoho

ogień !

haha!

chciałem napisać to samo
to dodam tylko: rzeźnia!

yupi

Nat jak widzę odkurzył szaty Jedi, a T`ra Saa stwierdziła, że czas wziąć sprawy we własne ręce. Jestem na tak!

>>>>>

Powrót Nata do zakonu? Ciekawe.
Okładka swoją drogą bardzo piękna, w klimacie gwiezdnych wojen.

Zapowiedź

:)

Ładne

...

Czy czytanie tej serii bez znajomości wcześniejszych zeszytów z serii `Legacy` jest szaleństwem? Bo nie wiem czy zabierać się od początku, czy połapię się w tej miniserii bez przeszkód.

...

Czytałem tylko dwa pierwsze tomy Legacy, ale podejrzewam, że to byłby raczej słaby pomysł. Z tego co wiem, War jest tak bezpośrednią kontynuacją Legacy, jakby to była ta sama seria. Cóż... w sumie w praktyce tak jest, niezależnie od założenia

...

Radziłbym ci szybko czytać skany, lub przeczytać streszczenie wcześniejszych wydarzeń.

...

No to zacznę od początku. Problemu nie będzie z nadrobieniem - nawet jak nie wyrobię, przeczytam później. Ucierpię tylko na tym, że nie będę mógł uczestniczyć w wymianie zdań

dziedzictwo wojna runda pierwsza

No i w końcu L-W zagościło w Malezji. Tak więc jestem po lekturze pierwszego zeszytu. Mam dobrą wiadomość dla wszystkich nowych czytelników. Otóż ten numer jest we większości wspominkowy, co ułatwia im sprawę, bo nie muszą się zbytnio zagłębiać w tematykę. Jeśli chodzi o stronę graficzną to Jan wróciła do formy po tym jak ostanie numery Legacy robiła jakby od niechcenia. Jeśli chodzi o fabułę to raczej nic ciekawe się nie wydarzyło, no może poza jednym, ale o tym później. Jak już mówiłem zeszyt w znacznej części opierał się na wspomnieniach i sprawdzaniu co słychać u naszych starych znajomych. Krayt wreszcie wygląda jak na Sitha przystało, chociaż robienie z dzikusa Mrocznego Lorda z prawdziwego zdarzenia niezbyt mnie się podoba. początek spoilera A`Sharad wraz z wiernymi sobie Sithami ruszył na Coruscant. Myślałem, że będzie jakiś rozłam i rozpocznie się wojna domowa w Imperium, ale gdzie tam. Ot poleciał na Coruscant, rozprawił się z kim trzeba i znowu zasiadł na tronie. Miałem nadzieję, że ich pojedynek nie nastąpi tak szybko i będzie bardziej epicki. Liczyłem też na to, że to Wyyrlok wyjdzie z niego zwycięsko, bo szczerze lubiłem tę postać ponieważ był jedynym obok Maladi konkretnym Sithem w całym tym Zakonie. Tymczasem co u Cade`a? Męczą go wizje własnej przyszłości. Wydaje się, że w końcu przeszedł ostatecznie na JSM, chociaż nie rozumie Jedi z Ukrytej Świątyni. Krytykują go, a nie sami nie robią nic tylko się ukrywają. Dowiedzieliśmy się też, że matka Marasii była siostrą Hogruma. koniec spoilera

Przeczytane

zbyt wiele nowego nie można powiedzieć. Można powiedzieć, że Ostrander i Duursema na razie tylko delikatnie wprowadzili nas w temat. Więcej chyba nie zdołam powiedzieć, ale zeszyt ciekawy.

Leg War #1

Pym, pym, pym, Legacy nadal ssie.

Mam wrażenie, że to całe nowe numerowanie i nowe podtytuły zrobią więcej szkody niż pożytku. Co prawda być może odbije się to pozytywnie na sprzedaży, ale jeśli chodzi o komiks historia wydaje się niepotrzebnie urwana i niepotrzebnie od nowa opowiadana. Znów, jakby po raz pierwszy, poznajemy: Cade’a i jego koleżków, Jedi, księżniczkę Marysię i resztę legajsowych graczy. W tej chwili trochę trudno powiedzieć po co, w komiksie za wiele się nie dzieje. Natomiast zdecydowaną gwiazdą komiksu jest Darth Krayt, który jest tu nawet niezłym badassasem, i gdyby nie jego zwalony origin, mógłby się on w przyszłości stać nawet interesującą, a przynajmniej potężną, postacią. Rzecz w tym, że nie mam specjalnej nadziei, że stanie się to w następnych sześciu zeszytach, bo to trochę mało miejsca. Z drugiej strony może niepotrzebnie narzekam, może takie ograniczenie naprowadzi Ostrandera i Duursemę na opowiedzenie bardziej konkretnej historii, czego testem będzie zeszyt nr 2 .

Legacy - War #1

A mi się, szczerze mówiąc, podoba Oczywiście biorąc pod uwagę, że ten numer właściwie rozkręca serię od nowa, jest niesamowicie pocięty... ale Krayt wymiata, choć chciałbym wiedzieć więcej, jak przeżył i odmłodniał Czekam na 2 odcinek

Legacy War 01/06 (4+/6)

-początek spoilera Sam pomysł z zakończeniem serii Legacy oraz rozpoczęciu nowej serii Legacy War uważam za przejaw niezbyt przemyślanego marketingu, mającego na celu zwiększenie sprzedaży serii która i tak należy do jednej z najlepiej się sprzedających.
Pierwszy numer z sześcioczęściowej serii Legacy War jest numerem dość spokojnym, z jednym tylko spektakularnym zdarzeniem które nie powinno nikogo zaskoczyć, ponieważ można było się go spodziewać zapoznając się z ostatnimi numerami Legacy. Widać że autorzy przeznaczyli ten numer na stopniowe wprowadzenie niezorientowanego czytelnika w świat przedstawiony w komiksie, co zalicza się zdecydowanie na plus.
Historia która została wymyślona przez duet John Ostrander oraz Jan Duursema daje dość nadziei na to że pozostałe części spełnią oczekiwania i czeka nas wiele epickich wydarzeń które ukształtują galaktykę na nowo.
Historia opowiadana w tym numerze koncentruje się głównie na walkach wewnątrz zakonu „Jednego Sitha” pomiędzy Darthem Kraytem a Darthem Wyyrlockiem III o przywództwo nad organizacją użytkowników ciemnej strony mocy, która zakończy się śmiercią jednego z oponentów. Triumfator przejmie kontrolę nad zakonem wraz z kontrolowanym przez zakon imperium aby zrealizować swoją wizję porządku oraz prawa które trzeba zaprowadzić w ogarniętym chaosem obszarze galaktyki. Tak zdecydowanie walka ta stanowi największą atrakcję tego komiksu, zaś niecodzienne zakończenie polegające na zgładzeniu jednego z pretendentów przez Dartha Stryfe’a ma swoją wymowę, ciekawe kiedy zabójca odwróci się od swojego wybrańca.
Cade Skywalker po zdarzeniach rozgrywających się na planecie Utapau gdzie miał wizję powrotu Smoka, nękany wyobrażeniami w których zabija swoich krewnych oraz przyjaciół postanawia wobec negatywnej decyzji rady Jedi z Ukrytej Świątyni razem z przyjaciółmi samemu zapolować na Krayta, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo oraz dokonać zemsty za śmierć swojego ojca na Ossusie. Co w dalszych częściach tej serii powinno prowadzić do dość widowiskowych walk z Sithami, które na pewno będą pasjonujące.
Na bastionie zaś Marasia Fel próbuje uzyskać informacje o losie swojego kochanka Antarasa Draco, przy okazji dowiadujemy się ojej powiązaniach rodzinnych z Hogrumem. Widać że stronnicy Fela nie zdają sobie sprawy z odnowienia lorda Krayta. Antares zaś poddawany jest na Korribanie mękom aby wydobyć z niego informacje dotyczące sekretów imperialnych rycerzy. Jakoś wątek rodziny Felów nie zaciekawił mnie i nie ma według mojej skromnej opinii zbyt wielkiego potencjału, ale o tym przekonamy się w następnych komiksach.
Intrygującym maleńkim wątkiem jest wątek Niny Callisty oraz jej przemyśleń na temat jej dotychczasowych działań wobec swoich dzieci. Wnioskuję że odegra on znaczną rolę w następnych częściach tej serii.
Graficznie nie zawiodłem się, rysunki trzymają wysoki poziom co nie dziwi w końcu rysowała Duursema która nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Cieszy powrót Darth Talon , w końcu nic tak nie cieszy facetów jak odrobina kobiecego prawie nagiego ciałka które możemy estetycznie podziwiać.
koniec spoilera

XYZ

Się czepię (:

Sam pomysł z zakończeniem serii Legacy oraz rozpoczęciu nowej serii Legacy War uważam za przejaw niezbyt przemyślanego marketingu, mającego na celu zwiększenie sprzedaży serii która i tak należy do jednej z najlepiej się sprzedających.

Działań marketingowych, które mają na celu zwiększenie sprzedaży, nawet jeśli seria ma niezłe wyniki, chyba nie można nazwać niezbyt przemyślanymi? Co najwyżej denerwującymi dla Ciebie

Może rzeczywiście "Legacy" radziło sobie dobrze, ale patrząc na dane umieszczane czasami przez promila w newsach komiksowych, można stwierdzić, że i tak wszystkim seriom spadała sprzedaż. To chyba naturalne zjawisko, przynajmniej tak sądzę na podstawie nieco lepszej znajomości rynku serialowego, myślę, że można w jakiś sposób jedno na drugie przełożyć. Zaczęło nadchodzić powolne zmęczenie materiału, więc twórcy spróbowali wykrzesać ze swojej historii ostatnie iskry. KotOR nie miał tego szczęścia.

>>>>>

O tym czy to był to dobry pomysł przekonamy się gdy porównamy wyniki sprzedaży. Sam jestem ciekawy jak będą się kształtować.
Z resztą wypada się zgodzić.

Legacy #54 - zapowiedź

Sojusznicy rozpoczynają serię manewrów mających na celu zwabienie Dartha Krayta w pułapkę. Tylko kto kogo wciąga w pułapkę?
Podczas gdy Jedi i imperialni rycerze walczą ramię w ramię przeciwko Sithom w obronie Ukrytej Świątynni, Cade Skywalker nie może przestać myśleć o ojcu i strasznych stratach poniesionych przez Jedi ostatnim razem gdy Sithowie przypuścili atak …
Koniec bitwy i przyszłość Jedi jest niepewna!
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson.
Premiera: marzec 2011.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Legacy%E2%80%94War_4

>>>>>

Walka w ukrytej swiatyni.
Według mnie chwyt niestety trochę nadużywany.

odp

-Walka w ukrytej swiatyni.
Według mnie chwyt niestety trochę nadużywany.

E tam. Gadasz jakby to nie było do przewidzenia że w koncu przypuszczą na nią szturm. Ja osobiście oczekiwałem tego, od momentu kiedy Imperialni Rycerze odkryli jej lokalizacje.

W koncu T`ra Saa ruszy dupsko, chyba ze okładka kłamie. Bo w sumie wygląda na niej troche inaczej. Ma jakby mniej "kłaków".
Bantha Rawk wygląda za to fajowo w stroju Jedi.

....

Legacy War świetnie sie zapowiada i oby jak najszybciej Egmond je wydał!!!

Najwcześniej

za rok Jeszcze Egmont ma:
- 1 Wektor
- 1 Dark Times
- 4 KotOR`y
- 4 Legacy

Czyli około 20 miesięcy

...

ale mam nadal nadzieję że szybciej Legacy War wydadzą

...

Nie wydadzą wcześniej bo po wydaniu "Wektora #2" będą wydawać serię na przemian co 2-3 miesiące a żeby wydać "Legacy - War" muszą wydać i tak 4 tomy "Dziedzictwa" najpierw.

Więc

co najmniej rok- 2 lata. Myślę, że Egmont będzie wydawała 2 miesięcznymi odstępami czasu. ( chociaż wyjątkiem było Listopad- Grudzień 2010 ).

...

Jak coś takiego zostanie u nas wydane?

Przypuszczam, że TPB 1-3 i 4-6, ale co ja tam wiem.

1-6

"Dziedzictwo: Złamany" TPB to 6 zeszytów, "Dziedzictwo: Kawałki" TPB to 7 zeszytów, "Dziedzictwo: Smocze szpony" TPB to 6 zeszytów.

Dalej nie chce mi się analizować, podsumowując: całe "Dziedzictwo: Wojna" zostanie wydane w jednym TPB zarówno w USA, jak i w Polsce.

Pomogę :)

Złamany TPB- 6 zeszytów
Kawałki TPB- 7 zeszytów
Smocze Szpony TPB- 6 zeszytów
Sojusz TPB- 4 zeeszyty
Ukryta Świątynia TPB- 4 zeszyty
Wektor, tom 2 TPB- 2 zeszyty Rebelii + 4 zeszyty Dziedzictwa
Storms TPB- 5 zeszytów
Tatooine TPB- 5 zeszytów
Monster TPB- 4 zeszyty
Extremes TPB- 4 zeszyty
War TPB- 6 zeszytów

Proszę

Okładka zeszytu nr 5

który wyjdzie 27 kwietnia przedstawia się następująco:

http://www.rebelscum.com/comics/SWLegacyWar5.jpg

Treść zaś tak:

Po ostatniej bitwie Jedi, Sojusz Galaktyczny i Imperialni Rycerze Roana Fela wracają do twierdzy na planecie Bastion aby wyleczyć rany. W obliczu zagrożenia nową bronią Sithów pojawiają się głosy, że opór jest bezcelowy.
Ale słudzy Ciemnej Strony również ucierpieli. Imperator Fel wie, że nadszedł czas ataku. Tworzą się plany oraz plany wewnątrz planów. Cade Skywalker wie, że ta wojna może się skończyć, gdy stanie naprzeciw Dartha Krayta...

:)

Znowu bardzo ładna

Czemu rękaw ( ten bez ręki ) Sazena wygląda, jakby była w nim ręka?

bo tam jest ręka

l-o-l

Nie

nabijaj postów bez sensu, bo naprawdę zmieniam zdanie jeśli chodzi o decyzję Nestora na temat twoich żartów.

...

Sazen miał rękę mniej więcej do łokcia.

...

Spokojnie chłopcze, przywołuję Cię do porządku!

Screen z Legacy - War #1, który zapewne czytałeś:
http://img140.imageshack.us/img140/3000/renka.jpg

Witać tam, że co nie co sobie dorobił, widać także, że mniej więcej tak do przedramienia ma rękę, więc Bolek udzielił prawidłowej odpowiedzi na Twoje pytanie. Pozdrawiam

Faktycznie.

Pomyliłem się Poza tym jak wpisałem twój link to :

504 Gateway Time-out

The server didn`t respond in time.

Ale wierzę ci na słowo

...

Ja klima w link i mi działa, masz problem

Pozdrawiam.

Jak

przeczytałem twojego posta to od razu zadziałało

...

Ale tam jest cała ręka do dłoni, a tu dłoń nie wystaje...

...

Powiedzmy, że "ściagnął" sobie mechaniczną część swojej ręki i zostawił część "organiczną", która nie będzie mu wystawać z rękawa. Proste.

Trochę

poplątali z tą okładką, na tym poziomie powinni uważać, przy okładkach... Ale im wybaczę, za jakość tej okładki

ogór>>> Dzięki za pomoc

...

okładka jest wyjątkowa ładna!

Właśnie

to napisałem,chociaż nie zgodzę się ze słowem "wyjątkowo" gdzyż osatnio Duursema ciągle raczy nas pięknymi okładkami

legasi-łor priwju 2

Na stronach DH ukazał się preview drugiej części:
http://www.darkhorse.com/Comics/Previews/17-113?page=0

Nie

wiem dlaczego, ale mam dziwne przeczucie, że to nie będzie ciekawy zeszyt... zobaczymy.

I

wyszedł już drugi numer.

Nic szczególnego, oprócz tego, że dowiedzieliśmy się ktopoczątek spoilera szpieguje u boku Fela dla Veed`a czyli tak naprawdę dla Krayt`a. koniec spoilera
Oprócz tego dowiadujemy się co się z stało z początek spoilera Darth Maladi koniec spoilera.

Nic specjalnego. Kreska śmiem twierdzić gorsza aniżeli w numerze 1.

Podsumowując średniak.
6/10

...

Cade w koncowce tego (2giego) zeszytu strzela mowe jak Liam Nesson w "Uprowadzonej" xD

ja bym uważał na spojlery

Zawiodłem się na tym numerze. Kreska już nie ta co kiedyś. Postacie zaczynają być do siebie podobne. Krayt, Roan i Veed wyglądają teraz jak trojaczki. Fabularnie idą na skróty, ale tak to jest jak się robi tak idiotyczny krok. Namnażają wątków, wskrzeszają A`Sharada i chcą to wszystko zamknąć w sześciu zeszytach. Akcja nad Falleenem ekspresowa wręcz. Co nasz Cade robi potem? Jak zwykle mówi, że działa sam. To już się stało męczące dwadzieścia numerów temu. Wyciągnięcie z Antaresa gdzie kryją się Jedi też błyskawiczne. No i zdemaskowanie Nyny. Myślałem, że jakoś wpadnie, a tutaj dostaliśmy początek spoilera telefon od Hogruma. Kto, by pomyślał, że szwagier okaże się zdrajcą. koniec spoilera W końcu poznaliśmy imię i twarz cesarzowej. Dowiedzieliśmy się, że ma plany co do Cade`a. początek spoilera Może spotkanie z Kraytem obudzi młodego Skywalkera. koniec spoilera No i odnaleźliśmy Maladi. Dużo jak na jeden numer.

Nie

spoileruj!!!

heh...

A jak myślisz czemu dałem ostrzeżenie w tytule, a najważniejsze informacje ospojlerowałem? Żeby ci, którzy jeszcze nie przeczytali numeru omijali ten post szerokim łukiem.

Ja

nie ominąłem Może za kilka dni wezmę się za lekturę...

bad legacy

Jak dla mnie cała ta seria Legacy i War to jakaś pomyłka. Cade jest zbyt słabą główna postacią, taką bez wyrazu, sam nie wie co ze sobą zrobić. Krayt słaby jak na Sitha, z tej racji ze za dużo o nim już wiemy, i za mało tajemniczości w tej postaci. Nie wspominając o wykreowanym świecie, tylko walki, jedi, sith, walki, zdrady, spiski, walki, a gdzie reszta, gdzie polityka, sytuacja społeczna na planetach? Przerost formy nad treścią, pod tym względem serie Republic, Empire czy nawet Knights of the Old Republic prezentowały się dużo lepiej.

Re: bad legacy

Adakus napisał(a):
pod tym względem serie (...) Knights of the Old Republic prezentowały się dużo lepiej.
________

Czekam na post Sellera

Leg War #2

Meh. Historia nadal nie jest konkretna, więc znudzony nawet nie oceniam.

Ale za to jest ciekawe nawiąznaie do Ważnych Spraw Fandomu: http://img440.imageshack.us/img440/2646/starwarslegacywar2010.jpg

:D

-"BASTION RULES"

Ciekawa sytuacja

fap fap fap

O,

Mynock oberwał Zapowiada się dobrze

Legacy #56 - zapowiedź

Finał Legacy - War, finał całego Legacy. Choć z drugiej strony nie można być tego tak na 100% pewnym.

Pole bitwy Coruscant. Sojusz przeniósł walkę do Sithów. Wojna o kontrolę nad galaktyką jeszcze się nie zakończyła ...
... ale zakończy się przed końcem tego numeru. Zdrajcy zostaną ujawnieni, bohaterowie i złoczyńcy polegną, a imperia zostaną obalone. Wszystko kończy się tutaj!
Scenariusz John Ostrander, rysunki i okładka Jan Duursema, tusz Dan Parsons, kolory Brad Anderson.
Premiera: kwiecień 2011.

http://starwars.wikia.com/wiki/Star_Wars:_Legacy%E2%80%94War_6

...

Okładka znowu świetna Zapowiedź, też niczego sobie. Ciekawe co DHC zrobi po zakończeniu Legacy... Może nowa seria w tym okresie?

Ja peem tak

wziąłem się za Legacy 2 tygodnie temu. I te 50 numerów przeciekło mi, jak przez palce.

CHYLĘ CZOŁO PRZED TYMI KTÓRZY WYTRZYMALI CZYTAJĄC NA BIEŻĄCO

Może i nie dla tego, że seria aż tak kopie dupie ... jest spoko, jak na komixowe SW to wyższa półka ... ale to po prostu, czyta się raz dwa. Pamiętam, jak czytałem w miarę na bieżąco Republic, wydawało mi się że dostawaliśmy więcej i szybciej ... ale to pewnie dlatego, że byłem dzieciak A poza tym zakończenie tamtejszych wątków (poza Vosem) było dla nas oczywiste, więc oczekwianie na zeszyty nie męczyło, a z Legacy to już inna sprawa...

Zaraz sobie ogarnę Legacy War 1-3, a potem ... będę razem z wami dokończał serię, na bieżąco już ...

l-w na półmetku

Ten zeszyt oceniam pozytywnie. Dużo się w nim dzieje. Muszą w końcu zamknąć jak najwięcej wątków w tej miniserii. początek spoilera Cade w końcu, ale nie za wcześnie zaczyna stawać się Jedi. Nat wrócił na łono Zakonu. Rodzinka zaczyna się godzić. Wszyscy dążą do nieuniknionej konfrontacji. Jest dobrze. koniec spoilera Dziwi mnie tylko użycie AT-ATów. Myślałem, że zostały wyparte przez AT-AHT, których ani razu nie pokazali w całym Dziedzictwie.

brat

Nie dziwi was troszku, że w 3 numerze ciągle pojawiają się teksty jakoby dawano nam znać, że Cade ma nie tylko siostrę, ale i brata? Syn mówiący że Draco mógłby być bratem Cade`a, Nat wołający, że Cade jest jego ulubionym bratankiem? Czyżby czekała nas jeszcze jakaś niespodzianka?

brat cade`a

Szkoda tylko, że Cade odpowiedział Natowi "Jestem twoim jedynym bratankiem".

...

Może, ale skąd on miałby wiedzieć? ;>

Legacy #54 - preview

Przykładowe plansze do czwartego odcinak Legacy - War.

http://www.darkhorse.com/Comics/17-431/Star-Wars-Legacy-War-4

Zaczyna

się dziać Już nie mogę doczekać się najbliższych trzech numerów Mam nadzieję, że DHC postanowi zrobić jakąś serię (jak już Legacy się skończy) w Legacy Era...

priwju

no coo jest

nie ma dyskusji żadnej? A wyszło już War 5, przegapiłem premierę bo nikt nie rozmawia o tym nawet!

jest dobrze, epicko, początek spoilera trup ściele się gęsto, padła nawet mistrzyni T`ra Saa z Republiców, Cade wk`wiony jak zawsze idzie po Krayta, bitwa przeniosła się do samej stolicy koniec spoilera - byle do zeszytu 6 i zakończenia Legacy z potężnym hukiem! oleoleee, ja już chcę.

Ciekawe...

czy Legacy naprawdę się tak skończy i nastąpi zamknięcie ery, czy też po jakimś czasie dojdzie do kontynuacji? Zeszyty 4 i 5 to niezła sieka, zobaczymy, czy 6 będzie na miarę oczekiwań...

Re: Ciekawe...

Ricky Skywalker napisał(a):
Zeszyty 4 i 5 to niezła sieka, zobaczymy, czy 6 będzie na miarę oczekiwań...
________

Szczerze powiem, że słowa Ostrandera bardzo mnie rozochociły do tego ostatniego numeru

Przypomnienie:

Dobra, ostanie pytanie zanim ktoś zginie. Twoja seria "Legacy - War" zbliża się do końca i powiedziałeś kiedyś, że nie obędzie się bez ofiar. Przed nami epicka konfrontacja między Cadem Skywalkerem a Darthem Kraytem, wyczekiwana od pierwszego zeszytu. Czy można bezpiecznie założyć, że ci dwaj przetrwają?

Nie jest bezpiecznie założyć, że którykolwiek z nich przetrwa wydarzenia z ostatniego zeszytu.

heh

No w końcu jakaś dyskusja się zaczęła. J&J nie kłamali. Naprawdę wzięli się za uszczuplanie obsady i tu nie chodzi bynajmniej o płotki, do piachu idą same grube ryby. początek spoilera Nat, T`raa, Wolf i Stryfe koniec spoilera a został się jeszcze jeden zeszyt, w którym twórcy przewidzieli szczególną rozwałkę. Wszak w końcu zaczęła się początek spoilera bitwa o Coruscant, a Imperator Fel ma przecież jeszcze do dyspozycji Omega Red koniec spoilera i co najważniejsze ma być pojedynek między Lordem Krabem, a Szczękościskiem. Twórcy straszą, by nie zdziwić się jak obydwaj zginą, ale wątpię, że odważą się zakończyć Dynastię Skywalkerów. Krayt jak dla mnie może zginąć, nigdy go nie lubiłem. początek spoilera Jako rycerz Jedi wychowany przez dzikusów był do przełknięcia, ale jako 200-letni Imperator w kiczowatym wdzianku trzymany przez długi czas w zamrażalniku? No way! koniec spoilera No chyba, że J&J zrobią taki myks i okaże się, że Delia będzie w ciąży z Cade`m. Wtedy ta nowa papciozrywajaca seria będzie kręciła się wokół ich dzieci i Galaktyki próbującej dojść do ładu po okrutnej wojnie, bo nie wierzę, by porzucili Erę Dziedzictwa, a zamknięcie wszelkich wątków w jednym zeszycie jest niemożliwe. BTW jak mówicie, kto jeszcze pójdzie do piachu? Stawiam na Antaresa, który początek spoilera heroiczną śmiercią zmyje plamę na swoim honorze (chlip jakie to romantyczne) koniec spoilera, Imperatora Fela, Darth Maladi i Nynę.

hmm

Myślę że możemy się spodziewać pojawiania się komiksów albo innych pozycji traktujących o erze Legacy. Należy pamiętać o wątku Hondo Karra i Mandolorian, który już raczej nie zostanie rozbudowany w Legacy War, a szkoda by go było zostawić nierozwiązanego.

Fakt

Faktycznie, zapomniano o całkiem fajnym Hondo
Myslałem że ubije uzurpatora i zostanie Mandalorem...chyba ze pojawi się gdzieś w kadrze w ostatnim zeszycie, a jego story uzupełnią później jakoś...

Na

powrót Hondo bym nie liczył. Aktualnie został już tylko jeden numer do ukazania się z serii Legacy i jest dość dużo wątków do zakończenia z Cade`em, Fel`em i Krayt`em, że szanse na pokazanie się chociaż na jednej stronie tak mało rozwiniętych i wręcz zapomnianych bohaterów, jak Hondo Karr jest delikatnie mówiąc bardzo mało możliwe.

Hondo Karr

Trochę dziwne, że ruszy Mandalorian i potem zapomnieli o nich. Szanse na to, że pojawią się w ostatnim zeszycie, bo i tak mają zbyt dużo wątków do zamknięcia, a myślą przewodnią będzie początek spoilera bitwa o Coruscant i pojedynek Cade`a z Kraytem. koniec spoilera Jedyna szansa na ich zobaczenie to będzie to, że Yaga Auchs i jego poplecznicy staną po stronie Sithów w tym starciu. A szkoda, bo przypadli mi do gustu nowi Mando i wreszcie dali im inne beskar`gamy.

preview ostatniego zeszytu

the final fight

Oj będzie się działo. Wreszcie będzie zakończenie z prawdziwego zdarzenia, a nie typu "to be continued" jak przy Legacy. Ciekawe czy oddzielenie miniserii War przyniosło zamierzony skutek? Możliwe, że skusiło to czytelników. Pomyśleli, że coś się dzieje w Odległej Galaktyce i trzeba przeczytać te zeszyty. Ale już zapowiadają kolejny komiks, o którym jak tylko usłyszymy to nam papcie pospadają. Coś mi się zdaje, że będzie to seria-dziedzic Legacy. Może nie taki bezpośredni jak następstwo Republic - Dark Times i Legacy - Legacy-War, ale będzie rozwijał jego wątki, bo wątpię, by J&J porzucili niedokończone dzieło, bo takim jest ten komiks. Jest jeszcze cała masa otwartych wątków, które nie sposób zakończyć w jednym numerze. Ale jak teraz się temu przyglądam to autorzy jakoś niespecjalnie starali się zmieścić w jednej serii. A to nagle Cade urządzał sobie piknik na Zeltronie, a to przejażdżkę na Tatooine i tak zaśmiecali komiks, a fabuła stała w miejscu.
Co do L-W to fajnie, że w końcu dużo się dzieje i nie ma żadnych postojów. Nie podoba mi się taki syndrom Insygni Śmierci, bo nagle zaczęli robić wielkie czystki w obsadzie. Bez przesadyzmu mości panowie. Cieszy mnie też, że Cade w końcu na serio się zaangażował. Te jego obrażenie się na Moc było już męczące. Autorzy zbytnio przeciągali. Już wszystko było w porządku, ale ten twardo dalej nie chciał współpracować. Jak już niby przeszedł z powrotem na JSM to nagle nie wiedzieć czemu strzelał focha i znikał. Trochę tego nie rozumiem, ale cóż.

Ojojojojjojojoj....

Nie pamiętam kiedy ostatni raz aż tak bardzo czekałem na jeden pojedynczy zeszyt

No nie...

Cade: Krayt.
Krayt: Skywalker.
Wysililiby trochę z ich erudycją...
Ale tak poza tym to fajnie!

:D

-początek spoilera jest nowy imperator sithów - Nihil - zabawne i ciekawe za razem, Fel i Krayt nie żyją, po czymś takim na pewną będą kontynuowali Legacy bo sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała koniec spoilera

Czytałeś już...? ;>

Jeśli tak - gdzie? ;>

Kurde,

tak ogromnie mnie kusi, żeby przeczytać tego spoilera, ale muszę się powstrzymać Gdzie przeczytałeś?

jest

na Wookie.

No srogo się dzieje, srogo. Czekam na komiks.

;d

Tzn jest streszczenie?

Re: jest

Shedao Shai napisał(a):
na Wookie.
________
Znaleźć nie mogę :/

na razie

nie ma jeszcze żadnych szczegółów. W haśle 138 ABY jest trochę aktualizacji, no i są pododawane daty śmierci przynajmniej u 2 postaci - jeśli masz ochotę przeglądać wszystko

No ciekawie to wszystko wygląda. Pomysłowo.

Nie,

czytać nie będę Poczekam na skany

;d

A co się stało z Cadem?

;d

Ok poczytałem co nieco i powiem wam,że,nie będzie żadnym zaskoczeniem jeżeli dowiemy się za parę mieszków o kolejnych komiksach w tych czasach

...

Mimo, że to świetna seria to niech na razie się zakończy. Mamy dwóch nowych władców w galaktyce, więc niech oni sobie porządzą w ciszy, a za te parę miechów niech dopadnie ich jakiś nowy kryzys czy jakaś inna tam wojna

:/

ehh czekam na jakiekolwiek skany, gdziekolwiek i nic :/ Amerykańce śpią chyba :/

luz

2-3 dni muszą minąć

...

...nie śledziłem zbyt uważnie Legacy, War czytałem `ot tak`, i może to dlatego koncówka jakaś taka... bez przytupu mi się wydaje.

Ps. Zachęcam do założenia tematu-podsumowania Legacy, coś na wzór tego KOTORowego - http://gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=445489 ; ) (głupio mi samemu założyć temat z "piszcie swoje opinie", gdy sam tej opinii przedstawić nie mogę... ; P)

hmm

komiks podobał mi się, godne zakończenie. Chciałbym więcej

definitywny finał finałów

Bez ospojlerowania mogę powiedzieć, że zakończenie zacne. A teraz będę kontynuował, ale przy odpowiednim otagowaniu.
początek spoilera
- W końcu doszło do pojedynku Cade vs Krayt, jego wynik mnie ucieszył. Bałem się, że uśmiercą Cade`a, ale na szczęście był to tylko blef, ale niewiele brakowało.
- Cade w końcu wybrał ścieżkę Jedi i zabił Krayta pozbawiając go drogi powrotu. Mam nadzieję, że nie spróbują klonowania.
- Bitwy o Coruscant było trochę mało, ale nie było na nią miejsca.
- Wyjaśnili też zdolność Cade`a i na czym ona polega.
- Imperator Fel zwariował i musieli go powtrzymać. I dobrze, nigdy nie przepadałem za typem. Taki cwaniaczek, który tylko kombinuje na swoją stronę.
- Zginęły tak właściwie tylko dwie ważne osoby w tym zeszycie. To dobrze, bo duet J&J momentami przesadzał z wysyłaniem bohaterów na tamten świat.
- Sithowie wprawdzie nie zostali zgładzeni, ale są rozbici i nie będą przez długi czas stanowić zagrożenie mimo słów Nihla, który niby pretenduje do tytuły następcy Krayta, ale nie ma szans.
- Teraz Galaktyka będzie rządzona przez Triumwirat. Czyli jakby miał nastać pokój na dłuższy czas. I dobrze. Niech sobie odpoczną.
koniec spoilera

Macie

na papierze, czy macie skany? Odpiszcie na PW.

;d

A więc jestem już po przeczytaniu ostatniego numeru w wielkim skrócie początek spoilera Fel ocipiał Krayt zginął Skywalker się ogarnął i mi to pasi prawidłowe zakończenie i pozamykanie wątków chociaż w tym okresie na pewno powstaną jeszcze jakieś komiksy koniec spoilera Ocenka 9/10

Legacy: War, Part 6 (6)

No i moja ulubiona seria dobiegła końca... Bez spoilerów chyba nie da rady początek spoilera Zdziwiło mnie zachowanie Fela, który zwariował. Krayt został zabity, przez Cade`a, ale sądzę, że jego śmierć mogła lepiej wyglądać. Dobrze, że Cade z Synem i Blue polecą daleko na zasłużony odpoczynek koniec spoilera

Na koniec dziękuję Jan i Johnowi za kawał świetnego komiksu. Thank You

...

-początek spoilera Nie liczyłem na to, ale jakiś bad guy mógłby choć raz zwyciężyć. Śmierć Cade`a i koniec rodu Skywalkerów - to by było świetne! koniec spoilera

badend

Też na to liczyłem, a tak mamy początek spoilera happy end koniec spoilera. Zwiedziony.

...

-początek spoilera W sumie każde rozwiązanie by mnie zadowoliło: Śmierć Cade`a i Krayta. Okazało się, że zginął Krayt. Pewnie narzekasz, gdyż mimo wszystko jest za dużo tych happy endów w historiach wszelkiej maści. Tak naprawdę masz rację, ale i tak to rozwiązanie nie było złe. koniec spoilera

początek spoilera Waszym zdaniem Nihl zdoła godnie poprowadzić Zakon Sithów? I czy to nadal będzie ten "One Sith"? koniec spoilera

...

Skoro tak zakrywacie to też zakryje xD

początek spoilera Mi to wygląda na powtórkę z tego co Bane zaplanował, a co doprowadził do finału Palpatine, tylko nie ograniczone do 2och osobnikó ale do wieeelu.

Może wiec ponowne przejęcie władzy zajmie im więc mniej niż 1000 lat ; D
koniec spoilera

Zakrywanie cd.

-początek spoilera Moim zdaniem Zakon pod wodzą Nihla długo nie pożyje. Niby jest potężny, ale jak mogliśmy wcześniej zobaczyć niezbyt potężny. Przegrał z Cade`em na Coruscant (jeszcze w Claws of the Dragon) bardzo łatwo. Jedyna sytuacja kiedy wydawał się potężny to w Broken, Part 1, kiedy prowadził Sithów na Ossus. Chociaż tą jego "siłę" ciężko jest określić jak patrzymy na Ossus, gdyż wtedy walczył z dziesiątkami Sithów.

Moim zdaniem historia potoczy się tak (bardzo klasycznie i trochę jak w Old Republic): Jakiś Jedi przejdzie na Ciemną Stronę i wróci do Zasady Dwóch : P.

Ciekawi mnie też "nowa seria" duetu Jan & John i ten jej tytuł, który nas "zwali z krzeseł". Czyżby kontynuacja Legacy?
koniec spoilera

posted undercover

-początek spoilera Z tego co ja wywnioskowałem to Nihl nie będzie jako takim Mrocznym Lordem. Sithowie się rozeszli po całej Galaktyce i teraz każdy będzie działał na własną rękę. Teraz tytuł, który przejmie Nihl będzie czysto symboliczny. Teraz Mroczny Lord nie będzie miał większego wpływu na innych Sithów, którzy teraz będą dbać o własny interes.
Nihl jak dla mnie to tylko maszynka do zabijania. Bardzo dobrze wyszkolony szermierz i nic więcej. Zdolności przywódczych i sprytu potrzebnego Mrocznemu Lordowi to on raczej nie ma.
Sithowie raczej nie wymrą. Tyle razy mieli być ostatecznie wytępieni, a po kilku stuleciach znowu się pojawiali. Teraz pewnie będzie tak samo. Będą trwać w letargu aż pojawi się Sith z prawdziwego zdarzenia i wszystko naprawi.
koniec spoilera

ten tego spojler

-początek spoilera Jakby głębiej się zastanowić to Roan zawsze taki był. Bezkompromisowy i gotowy iść po trupach do celu. Spiknął się ze Sithami, wypowiedział wojnę Sojuszowi, zostawił własną córkę na pastwę wroga, nawiązał porozumienie ze Stazim dopiero wtedy, gdy zrozumiał, że sam nie wygra tej wojny i na dodatek zaczął pertraktować na boku z Maladi. Ciemna Strona zawsze była w nim silna, ale przedtem jakoś udawało mu się kontrolować ją i nie ukazywać swoich emocji. koniec spoilera

;d

Ale spokojnie panowie początek spoilera Marasiah spiknie się z Antaresem i dostaniemy kolejnego zwariowanego Fela koniec spoilera

trzy pytanka do was

-początek spoilera
1) Jak myślicie co się dalej stanie z Imperium Fela? Będzie istnieć dalej rządzone przez Marasię czy może połączy się z Sojuszem, co bardziej wydaje mi się prawdopodobne?
2) Wiąże się to z powyższym. Co zrobią z Rycerzami Imperium? Włączą do Zakonu czy będą nadal istnieć jako osobny twór?
3) Według Wookiee na ostatnim slajdzie mamy potomstwo T`ra Saa`y. Mógłby ktoś mi wytłumaczyć jak to wydedukowali?
koniec spoilera

Odp

Pytanie pierwsze:
początek spoilera W tej chwili zarówno Sojusz jak i Imperium są sobie nawzajem niezbędni. Obydwoje poniesli duze straty, raczej nie mają odpowiednich sił aby samemu kontrolować galaktykę. Sądze że oba rządy pozostaną w swoistej fuzji, w której prym będzie wiódł własnie Sojusz Galaktyczny. Wynika to z prostej przyczyny że Imperium, nie jest zbyt pozytywnie kojarzone po masakrze na Mon Calamari i Da Soocha, o próbie rozwalenia Falleen nie wspominając(niby to było Imperium Shithów, ale przeciętny obywatel raczej nie dostrzega między nimi różnicy, zresztą obydwa imperia mają wspólna historię i za grzeszki shithów wspólwinny jest Fel i spółka). Zatem dominująca rola Imperium(nawet że współpracą), nie spotkałaby się z byt pozytywnym odzewem części galaktyki i znacznie utrudniłoby ich kontrolę. Sojusz Galaktyczny jest mimo wszystko, obecnienie oceniany jako ten bardziej humanitarny. Tak więc Sojusz Galaktyczny znowu przy władzy, przy wsparciu Jedi oraz Imperium, który musi się pogodzić że swej istotnej, aczkolwiek oficjalnie drugorzędnej roli. koniec spoilera
Pytanie drugie:
początek spoilera Jedi na pewno przyjmą ich z otwartymi ramionami, biorąc pod uwagę ich braki kadrowe. Pytanie tylko czy oni będą chcieli? Sądze że ze względu na ich sporo wsparcie wojnie, dostaną wybór co do dalszego postępowania. W sumie imperator któremu składali wierność nie żyje, więc wszystko zależy od nich samych. Draco na pewno zostanie przy nowej Imperatorce, Sigel Dare raczej też. Co do reszty nie mam pewnosci, choć fakt ze Fel w ostatnich chwilach przeszedł na ciemną stronę może im dać sporo do myślenia. koniec spoilera
Pytanie trzecie:
początek spoilera Kwestią dedukcji. Jest tam taki tekst: "Energy flows through everything in the galaxy, creating life. Healing it. As long as the galaxy exists, life will find a way." Roślinki powstały w miejscu śmierci T`ra Saa. Tekst można interpretować że dzięki mocy(z której składa się wszystko), że życie T`ra Saa`y zostanie przedłużone, poprzez swe potomstwo. A przynajmniej tak mi się wydaje, ale nie znam sie na biologii neti. koniec spoilera

Re: Odp

DarthNil napisał(a):
Pytanie drugie:
początek spoilera Jedi na pewno przyjmą ich z otwartymi ramionami, biorąc pod uwagę ich braki kadrowe. Pytanie tylko czy oni będą chcieli? Sądze że ze względu na ich sporo wsparcie wojnie, dostaną wybór co do dalszego postępowania. W sumie imperator któremu składali wierność nie żyje, więc wszystko zależy od nich samych. Draco na pewno zostanie przy nowej Imperatorce, Sigel Dare raczej też. Co do reszty nie mam pewnosci, choć fakt ze Fel w ostatnich chwilach przeszedł na ciemną stronę może im dać sporo do myślenia. koniec spoilera

________
początek spoilera Sam Kodeks Rycerzy Imperialnych brzmi, że mają służyć tronowi. Dlatego też wątpię, by dołączyli do Jedi. Zresztą jeśli mógłbym powiedzieć, że nie są do końca godni bycia Jedi. To są tylko nędzne podróby prawdziwych sługów Jasnej Strony- Jedi. koniec spoilera

odp

-początek spoilera Ej no wrzucaj ich wszystkich do jednego worka. Taki Ganner Krieg czy Treis Sinde, nie są ślepo lojalni imepratorowi i nieraz pokazali że dobro innych jes dla nich tak samo ważne jak służba tronowi. Nie miałbym nic przeciwko ich członkostwu w zakonie, choć to raczej mało możliwe, bo teraz imperator będzie ich potrzebował. No chyba że Azlyn Rae zdecyduje sie na powrót do zakonu, wtedy Ganner może za nią podążyć. koniec spoilera

Re: odp

DarthNil napisał(a):
-początek spoilera Ej no wrzucaj ich wszystkich do jednego worka. Taki Ganner Krieg czy Treis Sinde, nie są ślepo lojalni imepratorowi i nieraz pokazali że dobro innych jes dla nich tak samo ważne jak służba tronowi. Nie miałbym nic przeciwko ich członkostwu w zakonie, choć to raczej mało możliwe, bo teraz imperator będzie ich potrzebował. No chyba że Azlyn Rae zdecyduje sie na powrót do zakonu, wtedy Ganner może za nią podążyć. koniec spoilera
________

początek spoilera Może i jest w tej wypowiedzi cień prawdy, lecz nie zmienię zdania co do Rycerzy Imperialnych. Większość z nich jest ślepa względem tronu. Co powie Imperator to robią. Teoretycznie mogłoby się tak potoczyć, że Azlyn pójdzie do Zakonu Jedi, a z nią Ganner (chociaż do tego gościa nie jestem przekonany). Ciekawe jest też to jak mogłyby się ułożyć losy Azlyn i Cade`a, gdyby razem wrócili na szkolenie do Jedi : P.
Podsumowując moje zdanie: Rycerze Imperialni nie zasługują na bycie Jedi.
koniec spoilera

Ekhm

Tak wogóle, to sam mam jeszcze trochę pytań albo przemyśleń którymi chciałbym się podzielic.

Sprawa Pierwsza: początek spoilera Czy będziemy mieli do czynienia z czystką Shithów? Tak wiem, tego typu łowy to trochę nie w stylu Jedi, ale też nie można ich tak zostawić pałętających sie po galaktyce. Zresztą wielu z nich, ma albo powinno mieć chyba oskarżenie o zbrodnie wojenne. koniec spoilera

Sprawa Druga:początek spoilera Co z wojskowymi, którzy byli lojalni wobec Krayta? Morrigan i Yage na pewno odpuszczą, biorąc pod uwagę że ostatecznie przeszli na ich stronę. Fehlaaur`aitel`loro może być użyteczny9zakładając że go nie ubili off screen), ale zawsze trzymał się Shithów i trzeba go choć symbolicznie ukarać. A Konrad Rus gdzieś nam przepadł po powrocie Krayta i tyleśmy go widzieli. No i co z resztą wojskowych, szczególnie tych którzy brali udział w akcjach na Mon Calamari i Da Soocha. Niby pomysłodawcy gryzą ziemie, ale to w sumie oni zamordowali masę bezbronnych Calamarian. koniec spoilera

Sprawa Trzecia:początek spoilera Co z zakonem Shithów? Niby Nihil był jakimś tam watażką na swojej planecie, zanim stał sie lojalnym pieskiem Krayta. Ale jak słusznie zauważył Master of the Force, nie wykazuje jakiś wyjątkowych predyspozycji, aby stać na czele Zakonu. Jak nie on to kto? Darth Havok wydaje się być w miarę ogarniętym typkiem, ale trudno określić jego zdolności przywódcze. Darth Maladi mogłaby sie nadawać, choć ona bardziej interesuje sie spiskowaniem i eksperymentami niż władzą. Zostaje jeszcze Saarai. Córeczka Darth Wyyrloka mogłaby pójść w ślady tatusia. Pokazała że jest całkiem silna, tyle ze przeszkodą może byc jej brak doświadczenia. No ale będzie miała sporo czasu by to nadrobić. Tak wogóle dziwne że nie próbowała się mścić za śmierć tatusia. Ale kto zrozumie mentalność tych z nowego zakonu?

Tak wogóle zastanawiam sie jak ta banda bezmyślnego mięsa armatniego(tak można opisać pozostałych członków zakonu), będąca na każde zawołanie lidera, nagle zmieni się w mistrzów infiltracji?
koniec spoilera

Sprawa Czwarta:początek spoilera Darth Talon, ulubiona suczka Krayta, która ostatnio zostało zdegradowana do roli pospolitego siepcza, ma sznse się rozwinąć. Służba u Krayta była sensem jej życia, a to że znowu pozwoliła mu na śmierć, może się powaznie odbić na jej psychice. Dostrzegam w niej teraz spory potencjał, byleby tylko nie próbowała go klonować, albo czegoś innego. koniec spoilera

Sprawa Piąta:początek spoilera Cade niech już sie nie miota po czyjej chce być stronie, pozbędzie sie wątpliwości i pozostanie Szarym Jedi. To chyba najlogiczniejsze. koniec spoilera

Sprawa Szósta:początek spoilera Zakon Jedi trzeba uzupełnić. Może Rycerze Imperialni pomogą? Shado Vao powinien dostać tytuł mistrza i miejsce w Radzie. Poważnie. Facet pokazał ze jest silny, inteligentny, oparł sie Muurowi i brał udział chyba w każdej poważniejsze akcji przeciwko Sithom. Lepszego kandydata nie ma. No może Rasi Tuum, ale tak jakoś nie za wiele pokazał w przeciwieństwie do niego koniec spoilera

Odpowiedź (Uwaga na spoilery!!!)

Sprawa Pierwsza: początek spoilera Czystka Sithów? Pomysł niczego sobie, chociaż i tak by zbyt wiele nie dał. Może i by Jedi i ich sojusznicy zabili trochę Sithów, lecz wyglądałoby to tak samo jak Czystka Jedi po Rozkazie 66. Jedi by więcej stracili, niż zyskali. koniec spoilera

Sprawa Druga: początek spoilera Pewnie niektórzy z nich pozostaną wierni tronowi, tak jak to było wcześniej. Dla nich nie ważne kto siedzi na tronie, ważne jest to jakie otrzymują rozkazy i takie wykonują. Druga część pewnie by odeszła od służby wojskowej, by prowadzić jakieś biznesy na Zewnętrznych Rubieżach, lub na Coruscant. Agenci Imperium pewnie pozostaną anonimowi i co jakić czas będą działać by usunąć "niewygodnych wrogów Imperium". koniec spoilera

Sprawa Trzecia: początek spoilera O tym już pisałem i zdania nie zmieniłem. Sithowie się rozproszą i "przestaną być Sithami" na jakiś czas, by zebrać siłę na atak. Chociaż gdybym to ja miałbym być Lordem Sithów to bym zebrał wszystkich w jedno miejsce i bym w tajemnicy powrócił na Korriban, by uczyć się od starożytnych Sithów. W Zakonie Nihla nie ma nikogo kto mógłby odegrać większą rolę w jakiejś intrydze, bądź ataku. Więc ja bym spokojnie czekał aż ktoś taki się urodzi i będzie mógł godnie zająć miejsce Bane`a wracając być może do Zasady Dwóch. koniec spoilera

Sprawa Czwarta: początek spoilera Dla mnie los Talon jest przesądzony. Zwariuje i zacznie coś robić, by wskrzesić Krayta znów do żywych. Być może nawet oddając swoje ciało (śmiesznie by wyglądał Krayt w ciele Talon : P ). Niby jest silna i potężna, lecz jak każdemu Sithowi teraz brakuje jej czegoś... Może siły... Może potęgi... Powinna powrócić na Korriban i poznać prawdę, o Sithach. koniec spoilera

Sprawa Piąta: początek spoilera Więc chodzi ci co się stanie z Cade`em... Wersje są dwie. Pierwsza: pozostanie Łowcą Nagród i jak po Ossus będzie zarabiać na życie nagrodami za zbiegami. No i druga: Powróci do Zakonu na szkolenie i pozostanie godnym następcom Rodu Skywalkerów, zasiadając w Najwyższej Radzie Jedi. I to chyba wszystko na temat Cade`a : P koniec spoilera

Sprawa Szósta: początek spoilera Masz rację, że Zakon Jedi trzeba uzupełnić. Ale trzeba go uzupełnić w Jedi, a nie w niegodnych Rycerzy Imperialnych. Powinni założyć Akademie na klasycznych planetach: Ossus, Dantooine, Coruscant itd. , by wyszkolić młodzików w potężnych Mistrzów Jedi, by zapewnić przyszłość Galaktyce i pozwolić się jej otrząsnąć po tej wojnie. Pierwszymi ruchami Jedi powinny być: pomoc Kalamarianom i być może dzięki Nen Yim stworzyć coś, by odtworzyć Galaktykę, by wyglądała tak, jak przed 25 ABY i pamiętną, a zarazem krwawą inwazją Yuuzhan Vongów. koniec spoilera

odpdodp

Sprawa Pierwsza: początek spoilera Może i tak, ale coś trzeba zrobić nie? Pozwolenie Sithom na bezkarne panoszenie się po galaktyce, też nie jest najlepszym pomysłem. koniec spoilera

Sprawa Druga: początek spoilera W sumie bardziej ciekawiło mnie to, czy nie zostana przeciw nim wyciągnięte jakieś konsekwencje ich czynów. Tak wogóle to twoje nakreślenie sytuacji wojskowych jest całkiem prawdopodobne. Szczególnie spodobał mi sie pomysł z własnymi interesami. koniec spoilera

Sprawa Trzecia:początek spoilera A ten ktoś będzie miał na nazwisko Skywalker, Fel bądż Draco. koniec spoilera

Sprawa Czwarta:początek spoilera I tego właśnie się boję. Choś reakcja Krayta w ciele Talon mogłabybyć ciekawa. koniec spoilera

Sprawa Szósta:początek spoilera I koniecznie zbudować co najmniej dwie nowe ukryte świątynie, tak na wszelki wypadek. koniec spoilera

Re: odpdodp

DarthNil napisał(a):

Sprawa Trzecia:początek spoilera A ten ktoś będzie miał na nazwisko Skywalker, Fel bądż Draco. koniec spoilera

________

początek spoilera Sądzę, że mimo wszystko "ten odnowiciel Zakonu" będzie troszkę później ;P Więc Nie Fel i nie Draco. Ze Skywalkerem też wątpię. Raczej to będzie coś wzięte ze Starej Republiki, czyli Jedi przejdzie na Ciemną Stronę i zostanie potężnym Lordem. Przecież tak powstali najsilniejsi z najsilniejszych (oprócz najsilniejszego- Bane`a ;P): Ulic Qel-Droma, Darth Revan, Darth Malak, Exar Kun. koniec spoilera

ekhm

Tak właściwie to ja miałem, na myśli ich ewentualne potomstwo.

Re: ekhm

DarthNil napisał(a):
Tak właściwie to ja miałem, na myśli ich ewentualne potomstwo.
________

Ja też, więc nie wiem o co chodzi

kolejny post w chyba najbardziej zaspojlerowanym temacie

Sprawa Pierwsza: początek spoilera Na amnestię wobec Sithów nie ma szans. Nie mniej myślę, że polowanie na nich będzie miało bardziej humanitarne oblicze niż te w wykonaniu Imperium Sidiousa. Sojusz nie będzie dążyć do wytępenia Sithów, ale do postawienia ich przed wymiarem sprawiedliwości. koniec spoilera
Sprawa Druga: początek spoilera To zależy od tego jak mocno byli umaczani. Płotki mogą liczyć na łaskawe oko Sojuszu, ale grube ryby będą czekać procesy wojskowe tak jak Sithów z Sprawy Pierwszej. koniec spoilera
Sprawa Trzecia: początek spoilera Zakon Sithów czekają ciężkie czasy. Sojusz Galaktyczny tak łatwo nie odpuści. Oczywiście garstce uda się przeżyć, ale bądźmy szczerzy pod wodzą Nihla zbyt wiele nie osiągną.
Jak dla mnie największą nadzieją dla Zakonu jest Saarai, ale jeszcze jest młoda i będzie musiało minąć sporo czasu zanim dojrzeje do władzy. Mam nadzieję, że nie wskrzeszą/sklonują Krayta, bo to już było tyle razy wałkowane, że mam dosyć. Umarł, koniec i spokój.
koniec spoilera
Sprawa Czwarta: początek spoilera Teraz wątek Talon wydaje się ciekawy. Mógłby on być materiałem na nową serię komiksową. Wierny pies wpadający w obłęd po śmierci swojego pana szuka sposobu na przywrócenie go do żywych i czai się, by zemścić się na jego oprawcach. koniec spoilera
Sprawa Piątą: początek spoilera Przecież wyraźnie powiedział: "Now I know who I am. I`m Jedi!". Skończył się miotać chłopak... w końcu. koniec spoilera
Sprawa Szósta: początek spoilera Myślę, że część Rycerzy Imperialnych dołączy do Zakonu Jedi. Bardzo prawdopodobne, że jedną z nich będzie Azlyn Rae. Niby przysięgali wierność tronowi, ale nie wiadomo czy jeszcze będzie on istnieć, a poza tym Marasia raczej zwolniłaby ich ze służby. Przy niej na pewno zostanie Antares.
Vao raczej na pewno zostanie mistrzem i wraz z Rasi Tuumem zasiądzie w Radzie. A tak to nie wiem kogo jeszcze tam wezmę. W ogóle w Legacy pojawiło się mało Jedi. Był jeszcze Asaak Dan, Drok, Te Corso i Sayar Dun`La, ale z całej czwórki tylko pierwszy przeżył do końca wojny. Być może on też trafi do Rady. Jeszcze obstawiałbym Treisa Sinde, ale oczywiście jak dołączy do Zakonu. Myślę, że Cade natomiast może natomiast śmiało liczyć na tytuł rycerza. Wszak w trakcie wojny dokonał więcej niż jakikolwiek Jedi.
Zakon musi teraz obrać sobie jakąś siedzibę. W grę wchodzą trzy ewentualne miejscówki: Coruscant, Ossus i Taivas. Być może wykorzystają wszystkie trzy, ale trochę to potrwa zanim je wszystkie doprowadzą do ładu, bo trochę nie na miejscu jest obciążać tak budżet jak Galaktyka liże rany. Uważam, że teraz będzie to wyglądać tak: Świątynia na Coruscant - główna siedziba Zakonu i miejsce spotkań Rady Jedi.
Biblioteka na Ossusie - składowisko wszelkich holokronów, ksiąg i artefaktów, czyli powrót do pierwotnej funkcji tego miejsca.
Akademia na Taivas - centrum szkoleniowe.
Byłoby to lepsze rozwiązanie niż koncentrowanie wszystkich Jedi w jednym miejscu, bo wtedy stają się zbyt łatwym celem i jednym ciosem można zniszczyć cały Zakon co zostało udowodnione dwukrotnie.
koniec spoilera

Finał "Legacy"

Cóż. Tak sobie. Nie było może jakoś tragicznie, ale z krzesła też nie spadłem.

Bardzo podobała mi się akcja z Roanem Felem i Antaresem Draco, ostatni pojedynek Cade`a i Krayta nieco mniej.

Sprawa Sithów rozsianych po galaktyce nie została rozwiązana. Rozumiem, że to furtka do kolejnej serii po "Dziedzictwie" (dopiero z ostatnim numerem stało się to oczywiste), ale na maksa wkurzyło mnie w ostatnim numerze coś, co przytrafiło się także NEJ w "Jednoczącej Mocy", czyli kompletny brak rozwiązania bardzo wielu spraw.

Owszem, ktoś zginął, ktoś przeżył, wojna zakończona (choć nie byłbym tego taki pewien), ale nie dowiedzieliśmy się o żadnych jej skutkach, żadnego podsumowania, konkluzji, nic kompletnie... No k..., skoro czekało się na finał 50 zeszytów, to autorzy mogliby to jakoś zgrabniej ogarnąć i nie robić z czytelnika idioty. Czuję duży niedosyt i mam w głębokim poważaniu kolejną serię po "Dziedzictwie", która czai się na horyzoncie i będzie kontynuować ucięte wątki. Wypadałoby kilka kwestii zamknąć już teraz.

Sumując, bo nie chce mi się dłużej nad tym rozwodzić: niby OK, ale mogło być dużo lepiej.

No i zero Yuuzhan, obrażam się... -.-

odp

-wojna zakończona (choć nie byłbym tego taki pewien)
No Druga Imperialna Wojna domowa zakończana na bank. Teraz trza wyglądać Kolejnej Galaktycznej Wojnej Domowej czy Najnowszej Wojny Shithów.

No ale gdyby nie te nieustanne konflikty galaktyczne, universum Star Wars byłoby nudne.

ale nie dowiedzieliśmy się o żadnych jej skutkach
No to czekamy na New Legacy Era Campaign Guide czy inny przewodnik.

Wypadałoby kilka kwestii zamknąć już teraz.
Tyle że nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja. Takie zagranie ma właśnie na celu zachęcić czytelników, aby sięgnęli po nową serię, chcąc przekonać się o dalszych losach swych ulubieńców. Czy jest to denerwujące? Owszem. Ale przeważnie działa i to jest dla wydawcy najważniejsze.

No i zero Yuuzhan, obrażam się... -.-
Co tam Yuuzhanie !! Ja się pytam gdzie Mandalorianie ?

Panie...

...dajże mi już spokój z tymi Mandalorianami! Ileż można!

Są w TotJ, KotOR, TOR, erze Republiki, Imperium, LotF... Wszędzie! W samym "Legacy" też się pojawili.

A Yuuzhanie? Po NEJ kompletnie o nich zapomniano. W "Mrocznym Gnieździe" nic, w "Dziedzictwie Mocy" nic, w "Dziedzictwie" było ich tyci tyci, przyznam, ale stanowili tło tła, chłopców do bicia w wielkiej intrydze Sithów. Już kiedyś pisałem, że dla mnie idealnym zakończeniem "Dziedzictwa" byłoby wyjście Yuuzhan z ukrycia, pełne objawienie ich nowego społeczeństwa, które... skopałoby Sithom dupy za to, jak ich wkopali w oczach całej galaktyki. Okej, podobno Yuuzhanie mieli stworzyć nowe społeczeństwo pod tytułem Peace&Love, ale coś mi się nie chce wierzyć, że w kilkadziesiąt lat przestawiliby się o 180 stopni i nie chcieliby wziąć odwetu za to, co zrobił im Zakon Krayta. Pół biedy, że zrzucili na nich winę za porażkę Projektu Ossus - bliznogłowych bardziej powinien rozeźlić fakt, że Sithowie zbezcześcili ich świętą "biotechnologię" (a jakkolwiek oni nazywają swe twory) swoją magią, alchemią lub czymś w tym guście.

No ale okej. Pocieszam się tym, że może odegrają większą rolę w kontynuacji "Dziedzictwa".

mando...

Mandalorianie pojawili się w jednym numerze. Trochę głupio zrobili, bo stworzyli nowy wątek i go porzucili. Yuuzhanie się pojawili jednak częściej. Szkoda tylko, że ich pojawienie było po wuju. Niby kilku Vongów było, ale nie przedstawiono historii ich rasy tylko kilku Yuuzhan użyto jako statystów i to wszystko.

:)

Generalnie jakoś specjalnie mnie to zakończenie nie powaliło. Było całkiem ciekawie, pewnych rzeczy można się było spodziewać, a pewne troszkę zaskoczyły.

Mam nadzieję, że ten okres nie będzie w najbliższym czasie kontynuowany jeśli chodzi o komiksy. Bardziej liczę na książkowe łączniki między Dziedzictwem Mocy, a Legacy (nie wiem czy Fate of the Jedi w dużym stopniu nawiązuje do komiksów, bo jak do tej pory czytałem jeden tom).

Podsumowując, cała seria mimo tego, że jakimś arcydziełem nie była pozwoliła mi dość miło spędzić czas. Ciekawe co nam teraz zaserwuje duet Ostrander-Duursema

Hmm

Osobiście jestem usatyfakcjonowany Legacy - War #1-6, powrót Dartha Krayta i od razu szybkie rozprawienie ze zdrajcą a niegdyś prawą ręką Darthem Wyyrlokiem. Ostatni pojedynek Cade`a Skywalkera z Darth Talon i Dartha Kraytem, który skupia się bardziej na przeciągnięciu tego pierwszego na ciemną stronę mocy i kończy się godnym pochówkiem tego złego(zapachniało Return of the Jedi. Sithowie, którzy pokonani staną się niewidzialni i będą w ukryciu czekać na dogodny moment by z całą siłą uderzyć w galaktykę. I wreszcie... There is no death - There is only the Force. Co do techniki czyli rysunków, to wysoko oceniam a co do okładek chyba najbardziej podobała mi się ta z numeru #3...

Co do zaś przyszłości Legacy widział bym to tak. Nowy Zakon Jedi osiada na Ossusie (ew. po cichu chciałbym żeby to jednak było Dantooine z uwagi na związek z czasami Old Republic), gdzie prowadzi szkolenie nowych adeptów. Nie będą nimi Rycerze Imperialni, gdyż chciałbym by byli nadal zupełnie oddzielną formacją. Cade Skywalker porzuca na zawsze rolę łowcy nagród i oddaje się obowiązkom jako Jedi. Chciałbym pojawienia się Mandalorianów, nie Yuuzhanów. Jeśli zaś chodzi o Sithów to są w trudnej sytuacji, bo bez silnego lidera który na nowo by ich zjednoczył. Rozwiązania są wiec taku takie: 1. Albo czekać aż taki lider sam się pojawi i będzie to zupełnie ktoś nowy 2. Albo będzie to Darth Talon, która nie tylko dojrzeje jako Sith, ale też będzie chciała pomścić Dartha Krayta w imię zemsty. Wydaje mi się że jakiejkolwiek wątek wskrzeszenie przez nią Darth Krayta, czy też sam powrót tej postaci jest zbędny. Postać ta i tak dzięki swojej histori dosłownie połączyła stare z nowym w Legacy , poza tym wole by alchemia Sith posłużyła do czego innego. Ktoś powie, no ale przecież jest dostęp do Korriban można wykorzystać wiedzę starożytnych Sithów. OK, ale problem polega jednak na tym że swego czasu ostatni klon Imperatora nie znalazł tam nic co pozwoliło by mu oszukać śmieć i może niech tak pozostanie. Klony automatycznie odpadają bo już mi się osobiście ``przejadły``.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.