Forum

TCW 3x05 - Corruption

W piątek kolejny odcinek TCW, a w nim wyruszymy z Padme na Mandalore, którą to planetę dotknęła klęska głodu.

Preview:

http://www.youtube.com/watch?v=9olCOIFBrjw

Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.



_________________________________________

...

Boże znowu Rambo Padme

Czemu

musieli ją dać akurat w odcinkach z Mando :/

...

Narazie tam nic nie ma wskazujacego ze Mando beda : D

re

Mandalore?

...

Z mojego punktu widzenia to ze bedzie Mandalore nie znaczy, ze beda tam jacys Mando, kh. : D

...

To jest dyskryminacja Mando, których nie stać na zbroję.

A czym to

A czym to się różni?

...

"Mandalorianin" to nie narodowosc, przynaleznosc `planetarna`, ale stan umyslu, swiatoopoglad, zbior idei.

Cos w rodzaju "Nie kazdy mieszkajcy przy ul. Jana Pawla II jest wyznawca jego kultu" ^

LOL

LOL

...

W sumie, po cholere pytasz, skoro odpowiedz Cie malo obchodzi widze ?

LOL [2]

LOL [2]

A jeśli na Coruscant

mieszkają Coruscanie, to na Mandalore mieszka... kto?

To na Mandalor mieszkają...

Mandogeje?

No i ..

Znowu ta jak by "kozia" rasa. I chyba ten sam łowca nagród z poprzedniego odcinka. Nadal jestem ciekaw jak nazywa się ta rasa ? Jeśli tak to fajnie by było jakby ktoś napisał Odcinek zapowiada się jak dla mnie tak se ponieważ znowu Padme "Agent". Jak ona tak dobrze strzela z blasterów to niech se odpuści polityke i do jakiegoś wywiadu wstąpi itp. !

Re: No i ..

Cad Bane napisał(a):
Znowu ta jak by "kozia" rasa. I chyba ten sam łowca nagród z poprzedniego odcinka. Nadal jestem ciekaw jak nazywa się ta rasa
________
Gotalowie

http://starwars.wikia.com/wiki/Gotal



beznadzieja

Mandalorianie ciapciaki + Padme = żałosny odcinek
Co się stało z Prawdziwymi Mandolarianami (True Mandalorians) lub chociaż z Straż Śmierci (Death Watch) ehhh....

<...>

Coś jakoś znowu te odcinki zaczynają nie ciekawić (bo nudzić to trochę za mocne słowo). Oby tylko nie zeszło to do takiego poziomu jak w sezonie 2 po 14 odcinku. Niestety wszystko ku temu zmierza, a szkoda. Z odcinka na odcinek coraz mniej się niecierpliwię na emisję następnego. JA CZEKAM NA AKCJĘ I TE CAŁE TAJEMNICE CO MIAŁY BYĆ W S3!!! A w tej chwili to dają nam Jar Jara i jego perypetie, poszukiwania zaginionych córek i głód na Mandalorze. Ja oczywiście nie twierdzę, że te odcinki są słabe, bo tak nie jest, ale powoli przynudzają. Czekam na brata Maula, Siostry Nocy, Dooku, Ventress, GG, no i oczywiście na te obiecane zwycięztwa Sepów.

Re: <...>

rawiak3 napisał(a):
Czekam na brata Maula, Siostry Nocy, Dooku, Ventress, GG, no i oczywiście na te obiecane zwycięztwa Sepów.

Ja też na to czekam, ale pierwsze zwycięstwo separatystów mieliśmy w 3. odcinku.

Re

Tak owszem, zgadzam się, ale ja oczekuję takiego zupełnie kompletnego, niczym nie przyćmionego zwycięstwa. W ep 3 takiego nie było! Zwycięstwo Konfederacji zostało zasłonięte przez sukces Republiki (dostarczenie zapasów żywności na planetę). Ze strony republiki był to taki sukces w porażce, a ze strony CIS odwrotnie. Jak mówię; czekam na taki tryumf, co do którego nie ma żadnych wątpliwości, a nie taki domyślny, w którym sprawa nie jest do końca jasna.

/

Dzięki Urthona.

Co do wypowiedzi rawiaka3 myślę że po tym czy może kolejnej trylogii mandaloriańskiej skończą na długi czas z polityką i pokażą więcej akcji. Jednak pamiętajmy że wojna to nie tylko walka ale także i dyplomacja itp.

W

tym serialu za dużo dyplomacji nie ma a jak już jest to nieudanie pokazana i za krótka, myślałem żę pokażą też Straż Śmierci ale na razie lipa , pewnie w połowie sezonu się pojawi

heh

A jak niby chcesz pokazać coś konkretnego w dwudziestu minutach przeznaczonych na jeden odcinek?

żeby

już coś ciekawego, konkretnego chcesz pokazać potrzebował byś 45-60min.

Ujdzie

nie takie najgorsze. Jednak nie głód, a choroba dzieci była. Akcja właściwie pod koniec dopiero jakaś większa, ze strzelaniem Ciekawe czy rozwiną ten wątek, z zakończenia wynika, że może.

Nowa rasa się ujawniła, Mooganie, ciekawe czy jeszcze będzie pokazana.
Ale da się obejrzeć, bez jakiegoś specjalnego bólu Do odbijających strzały pikami strażników już się zdążyłem przyzwyczaić w trylogii mandaloriańskiej.

Jak na razie jednak odcinki nie są zbyt porywające

3x05

Nazmieniali coś w mimice. Satine wygląda jakby miała szczękościsk przy nadmiarze botoksu. Wolę drewno od czegoś takiego.

Padme ma nową kieckę. Wygląda jak z wioski Ewoków. Na oficjalna kolację nie specjalnie się nadaje. O ile ta fryzura do Natalki pasuje, to niezbyt ma się do mody z Naboo.

Sama fabuła dziwna. Księżna, wraz ze swoim gościem, ściga szajkę przemytników. Chcą z Satine zrobić świra i świetnie im to wychodzi.

Mandoguardzi nie pokazali niczego nowego. Dla mnie jedynie "mocny" człowiek jest w stanie odbijać blasterowe bełty czymkolwiek innym, niż
tarcza. Tu na szczęście tylko jeden robi taki numer a kilku innych zostaje trafionych z zaskoczenia, więc mojej teorii to nie obala. Wolałbym jednak, żeby ta straż była szybsza, bardziej skoczna. Dążyła do zwarcia z wrogim i nim tamten zdąży przycelować, wbijała mu pikę w brzuch. Zastawianie się pawężem i ostrzał ze śmiesznego pistoleciku mało elitarny się wydaje.

Jacht Amidali nie ma żadnej eskorty. Po tym, jak wysadzili poprzedni w AotC, w nowym nie zamontowała gniazd dla N-1? Cięcie kosztów na Naboo? Niebezpieczne czasy nastały. Byle pirat ją porwać może...

Wsuwanie kontenera do magazynu. Wiem, że ukazanie oporu w takiej animacji nie jest zbyt proste, ale zmienna prędkość ruchu i większe zgarbienie u pchaczy dodałoby realizmu.

Odcinek nie jest zły. Nie jest również wybitny. Większych absurdów w nim brak. Trochę powyżej średniej TCW.

E tam ...

Według mnie w tej chwili najgorszy odcinek tego sezonu i jeden z najgorszych w całym TCW.

The Clone Wars 3x05: Corruption

Nie jest lekko strawić Mandalorę w tym serialu. W drugim sezonie było kiepsko i dalej tak jest. Najsłabszy odcinek tego sezonu, nuda, nuda, nuda, zarys fabularny jakiś taki niezrozumiały dla mnie.
Dlaczego Mandalora jest nagle odcięta od dostaw, po co Padme tam przyleciała? Wszystko jest tak chaotycznie wyjaśnione, że połowy nie zajarzyłem.

No, a jak się czepiać to na całego, a co! W każdym zdaniu powtarzane słowo "korupcja" denerwowało okropnie i to pieprzenie o tej korupcji w kółko chociaż wcale jej tam nie widać (jeden celnik brał łapówę za odpuszczenie kontroli - normalnie korupcyjny kryzys intergalaktyczny!). I jeszcze zdanie Satine na końcu, coś w stylu "Premier ma dobre serce ale ta korupcja...". Żałosne i denne na maksa pitolenie. I jeszcze za tydzień podeślą w to szambo Aśkę....

Właściwie nie wiem co tu może być plusem.... Padme wyglądała jakoś lepiej niż dotychczas (ale to takie naciągane, na siłę)

Ocena: 3/10

Średnia sezonu: 7.2/10

beznadzieja

Chyba najnudniejszy odcinek w całej historii serialu. Było już kilka nieciekawych, durnych czy też sztampowych, ale one były jeszcze do przełknięcia. Zawsze była jakaś, minimalna, ale zawsze, akcja. Tutaj niestety kompletnie nic. Z ekranu wiało od samego początku aż do samego końca nudą. Nie działo się kompletnie nic. Dobrze, że to trwało tylko dwadzieścia minut, bo dłużej bym nie wytrzymał. Zaczątek fabuły był wręcz żałosny. Jacyś wężopodobni kosmici przemycili na Mandalorę chemikalia pozwalające na zdwojoną produkcję... herbaty. Parsknąłem śmiechem jak to usłyszałem. Traf chciał, że akurat z wizytą dyplomatyczną czytaj "nie wiadomo po co" przybyła Padme. Pogadała sobie o neutralności, pokoju i demokracji z Satiną i tak właściwie mogłaby wracać, ale nie. Wybrały się z księżną na mały rekonesans. Odwiedziły szpital i to co tam ujrzały zszokowało je. Tam byli chorzy! Ale jak to możliwe!? To samo pytanie zadały sobie bohaterki tego odcinka. Wszystkimi pacjentami były uczniowie tej samej szkoły skarżący się na bóle brzucha i gorączkę. Nie trzeba być doktorem House`m by zdiagnozować zatrucie pokarmowe. Czy na tym zakończy się odcinek? Nie. Przecież trzeba to sprawdzić. Nieświeży filet? Nic z tych rzeczy, to pewnie zamach Watahy Śmierci. Tak więc Satine i Padme wszczęły śledztwo. Jakieś to żałosne. Jakby nie mieli sanepidu czy innego ustrojstwa tego typu, tylko władczyni musi wraz z ambasadorką badać czym się dzieciaki struły. W ogóle ustrój na Mandalorze dziwnie wygląda. Niby to Kryze jest księżną, ale jakoś tego nie widać. Dwukrotnie wylądowała u premiera na dywaniku, ministrowie podważają jej decyzje, a strażnicy nie chcą jej słuchać. Wracając do śledztwa to jak zwykle odbyło się w ekspresowym tempie. Dwie minuty rozmowy z dyrektorem, minuta w laboratorium i już wiadomo co spowodowało rozstrój żołądkowy u dzieciaków. Następnie trzeba było porozmawiać z woźnym, który oczywiście musi zacząć wiać. Co z tego, że nikt go nie podejrzewał? Musi wiać, bo harmonogram odcinka jest napięty i jak mieliby go przesłuchiwać to trzeba by zrezygnować z kolacji u Satiny, która nie wniosła nic oprócz nowego stroju Padme. Już wszystko wiemy no to nalot na magazyn. Tutaj rzeczywiście jeden gwardzista pokazał, że umie machać piką. Inny z kolei udowodnił, że ma ponadprzeciętną krzepę. Dwóch Gotali trzeba było do uniesienia jednej beczki, a ten sobie na lajcie przesunął cały kontener. Skoro już o Gotalach mowa to chyba twórcy TCW nigdy nie nauczą się cwaniactwa produkcyjnego. Zamiast stworzyć kilka modeli przedstawicieli ras, w których każdy osobnik wygląda tak samo np. Chadra-Fanie, Gandowie, Ishi Tibowie, Sullustanie, Yarkora czy Ongree i wplatać je w odcinki to oni wolą wziąć jedną rasę i zrobić całą wariację na jej temat. Tam było tutaj z Gotalami, a w poprzednim odcinku z Weequayami i Twi`lekami. Świetnie, mają te modele, ale są też inne, które można było użyć. Potem dziwnie to wygląda jak w pałacu Jabby są sami Twi`lecy, a kantyna na Tatooine jest okupowana przez Weequayskich klonów. Tutaj z Gotalami nawet się nie wysilili, by dać im inną teksturę. Wszyscy byli identyczni. Wracając do odcinka. Padme postrzelała trochę i to już wszystko. No prawie. Satine kazała spalić magazyn. Twórcy chyba chcą ją stylizować na wariatkę i wychodzi im to nawet. Pal sześć dowody, ma być tak jak każę, bo strzelę focha. Może pomyśleli, że trzeba jakoś wytłumaczyć tymczasowość jej rządów wspomnianą bodajże w TEA, ale nie jestem pewiem czy twórcy TCW są aż tak sprytni. Po prostu przypadkowa zbieżność. No i na koniec nawiązanie do fabuły kolejnego odcinka i to nareszcie wszystko.
Ocena: 2-/10

3x05

ten odcinek opiszę jednym słowem: słabizna

3/10

następny

odcinak czyba będzie miał więcej akcji. Widać że Ahsoka fajnie się bije tylko nie wiadomo czemu bez miecza.

...

Odbiorca docelowy nie pozwala, żeby dobry bohater szlachtał mieczem innych dobrych bohaterów. A jak to wyjaśnią fabularnie, to zobaczymy...

3x05

To będzie najkrótsza recenzja odcinka TCW mojego autorstwa, bo szczerze mówiąc, nie ma o czym pisać, a puste gadanie nie ma sensu...

Odcinek TCW, który powinien spodobać się wszystkim pogrobowcom IV RP i apologetom Mariusza Kamińskiego i agenta Tomka. Oto i w GFFA szara sieć, stolik do brydża i złowieszczy układ rozpostarły swe macki, aby przy pomocy wszechobecnej KORUPCJI <odgłos grzmotu> zniszczyć pokojową Mandalore.

Nie ma niestety w odcinku piątym nic, co przykuwałoby doń uwagę. Siedzi się przed ekranem i patrzy na toczące się wydarzenia, ale bez najmniejszego emocjonalnego zaangażowania. To, czy wyglądający jak starożytni Egipcjanie Mooganie zatrują dzieciaki pojąc ich skażonym starwarsowym odpowiednikiem Nestea w ogóle mnie nie obchodziło. Miałem również w głębokim poważaniu śledztwo (jak one zdołały cokolwiek ustalić, skoro ciągle się przebierały) prowadzone przez Padme (witaną na Mandalore niczym Hitler na parteitagu w Norymberdze) i Satine Kryze (nadal wzorowana na Elżbiecie I w kreacji Cate Blanchett) poprowadzone fabularnie gorzej niż intrygi w TVN-owskich docu-crime`ach. Liczyłem na (mieszczące się w narzucanych przez format serialu ryzach) w miarę realistycznie przedstwawione mechanizmy korupcyjne, które niczym rak toczą Galaktykę. Niestety w tym odcinku o korupcji się wiele mówi, odmienia się to słowo przez wszystkie przypadki, ale na ekranie w ogóle jej nie widać, nie widać jej skutków, a jedyne co nam rzucono, jak jakiś ochłap, to scena przekupywania strażnika w kosmoporcie. Wszyscy w dialogach robią raban o korupcji, a widzowi pokazuje się coś tak mało istotnego. Gratuluję twórcom

Plusy: pomysłowo zaprojektowany okręt Mooganów, fajnie wyglądał również radiowóz mandaloriańskiej policji, który garściami czerpie ze sporej liczby sci-fi police carów pojawiających się w USAńskich produkcjach (ze Spinnerem z "Blade Runnera" i GM Ultralite z "Człowieka Demolki" na czele) - jest nawet pisane aurebeshem "To Protect and to Serve" No i klasyczny biało-czarny bodypaint policji z LA.

Ogółem: nie dość, że nudne i bez polotu, to z tematu korupcji, która przyczyniła się do upadku Republiki zrobiono mało istotne pitu-pitu. Kolejny słaby odcinek, a tak ładnie zaczęli sezon. Liczę na odwrócenie tendencji spadkowej przy okazji następnego odcinka.

3x05 - 4/10
Season so far - 32/5 ~ 6,5/10

Edit

Gratuluję twórcom ponownego zmarnowania fajnego pomysłu.

...

Balav napisał(a):
jest nawet pisane aurebeshem "To Protect and to Serve"
________

Jestes aby pewny co do tego jakim to fontem napisane bylo.. ? : D

re:

Hmm...może i był to alfabet używany w Mando`a (w zasadzie powinien być, biorąc pod uwagę miejsce akcji), ale ja się nie przyglądałem, nie robiłem stopklatki, żeby przetłumaczyć Uznałem, że skoro to squad car, a układ znaków jest taki, a nie inny to musi być to właśnie zdanie, zaś aurebesh przyszedł mi do głowy automatycznie - coś jest w SW napisane "krzaczkami" to jest to pewnie aurebesh. Jeżeli twórcy wykorzystali font Mandalorian to kolejny plus dla nich.

The Clone Wars S03E05

Padme odwiedzająca księżną Satine na Mandalore by omówić kwestie handlowe pomiędzy Republiką a Mandalorą czyli pierwszy odcinek z duologii o korupcji na Mandalore niestety to jeden ze słabszych odcinków tego serialu, niestety obniżono poziom w porównaniu do poprzednich czterech odcinków bieżącego sezonu.
W pierwszych 10 minutach nudne pieprzenie o korupcji, jedynymi pozytywami był publiczny przejazd Padme z Satine po ulicach stolicy oraz kłótnie pomiędzy członkami rządzącej Rady, widać że Satine ma dość jaj aby przywrócić spokój na zebraniach. Ogólnie zbyt mało akcji w początkach odcinka.
Widać że administracja rządowa na Mandalore jest skorumpowana oraz nieskuteczna, chroni magazyny przestępców podczas łamania prawa.
Cieszy wprowadzenie dwóch nowych ras w TCW Gotalów i Moonian wzorowanych na starożytnych Egipcjanach, niestety widać że twórcy w ramach oszczędności robią klony nie służące w Wielkiej Armii Republiki.
Irytuje trochę ta herbata, ale że zjawisko zapożyczania nazw z Ziemi występowało też w większości innych pozycji EU więc można to przeboleć.
W drugiej części jest już o wiele lepiej jeśli chodzi o akcje. Nasze dwie bohaterki wraz ze strażą przyboczną prowadzą dochodzenie w sprawie zatrucia pokarmowego w szkołach na Mandalorze.
Dziwi tylko rozkaz spalenia magazynu na końcu odcinka, widocznie mandosądy nie wymagają dowodów.
Trzeba wspomnieć o nowym stroju Padme, który nie przypadł mi do gustu, jest po prostu szary i nijaki.
Ocena odcinka =3/6

Najsłabszy z odcinków

3 sezonu. Cała fabuła jakaś taka za bardzo dziecinna, jakbym oglądał jakieś przygody Sary Jane nie TCW. Szkoda, ze wątek z korupcją pokazali tak słabo. Fajnie wyglądały walki w hangarze. Mimo wszystko 7/10, bo choć nie był to rewelacyjny odcinek to i tak nie był gorszy od odcinków z Jar Jarem w I sezonie.

3x05

Odcinek średni, czasami trochę nudnawy, ale nie było aż tak źle chociaż śledztwo momentami było mocno naciągane. Korupcja ukazana bardzo po łebkach. Ogólnie odcinki na Mandalore są specyficzne. No ale najbardziej w tym odcinku załamała mnie fryzura Padme, po prostu straszna, brak słowu, miało być lepiej a nie ulizana fryzura ze znikającymi włosami :/
Ocena odcinka 5/10

...

Kiepski odcinek. Od samego początku mamy nudę, dodatkowo pojawia się Amidala, która znów jest w tym samym ubraniu. Po chwili mamy tytułową korupcję, choć nie ma jej zbyt dużo, bo pojawia się ledwie jeszcze raz. Potem o dziwo i Satine i Amidala się przebierają! w całkiem nowe ubrania! coś niesamowitego Idąc dalej to śledztwo nudne i naciągane, Almec i kapitan celników coś knują, może pokażą kolejny spisek niedługo? Rambo Amidala i strażnicy z super refleksem kwalifikują ten odcinek na 5/10. Czas na odcinek numer 6.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.