Forum

TCW 3x13 - Monster

Wygląda na to, że styczeń upłynie pod znakiem Asajj, Savage`a i spółki

14. stycznia odcinek o tytule jak wyżej.

Przypomnienie:


Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

data emisji

IGN ma już datę - całe szczęście, bez przerw. Ten odcinek zobaczymy 14 stycznia, a kolejny 21.

http://uk.tv.ign.com/objects/071/071159.html

nom.

Podoba mi się tytuł tego odcinka, wyjątkowo obejrzę.

pewnie

coś w stylu Zillo, tylko Jedi załatwią to w ciągu 1 odcinka

hmm

tu chodzi o Savage`a Opressa, bo od przyszłego piątku zaczynamy trylogię Asajj i Sióstr Nocy

Zapowiedź

z Youtube`a.

http://www.youtube.com/watch?v=HBK7uaX5dOA&feature=related

I tylko żałować, że częściej nie używają muzyki Wiliamsa.

...

Tylko dlaczego on ma astmę? ;/ I jak siostrzyczki załatwiły Sheathipede`a? Odcięta od świata planeta, której mieszkańców największym marzeniem jest się wyrwać, a tu mają nadajnik nadprzestrzenny i neimoidiański prom...

Savage

Jezu, ryczy jak zwierzę.

...

pół-mózg, nie ogarnięte zwierzę - Savage Opress intro.

Fragment odcinka

...

Dooku się boi :<

Nowy kawałek

...

ciekawy filmik, kolejny element planu Ventress i Talzin? pomocnicy dla Opressa? przekonamy się już za kilka godzin ^^`

hmm

raczej turniej, kto pokona Asajj, ten zostanie wybrany. A wiadomo, kto wygra

>>>>>

Ciekawe.
Już się nie mogę doczekać odcinka.
Nie ma to jak

...

Magiczny odcinek. xD Niezwykle ciekawy sposob przedstawiania... opanowania MOCy przez Siostry, przez ich przywodczynie zwlaszcza.

Odcinek tez dosc... obfity w nie-anonimowe trupy, początek spoilera bracieszek, dwojka Jedi... koniec spoilera

Koncowka, gadka Dooku... daje ciekawe mozliwosci tworcą, ciekawe co pokaza w nastepnym odcinku.

Bardzo milo moc ogladac TCW co tydzien.

No całkiem dobre

co tu więcej można powiedzieć xD Savage jest niezłą postacią, fajnie pokazali wioskę Zabraków i test Asajj. Zobaczymy co to będzie dalej.

A za tydzień Delty przez chwilę i Saesee Tiin

<

Świetny odcinek. Fajnie pokazali te walki na arenie itp. Mam nadzieje że w następnym odcinku Dooku podszkoli trochę Opressa.

Moja ocena odcinka 9.5/10

PAF PAF PAF

żeby nie było, że znowu fap fap fap

Odcinek naprawdę niezły i muszę powiedzieć, że zapowiada się nam najlepsza trylogia z dotychczasowych. Trochę mnie jednak martwi jak teraz ją zamkną skoro, za tydzień ostatni odcinek poświęcony wiedźmom. No chyba, że się mylę.

Cieszy to, że Maul jest wspominany, zastanawiające jest jednak skąd Talzin wiedziała o Lordzie <myśli>. Mogła wiedzieć o tym, że ktoś taki istniał, ale z nazwiska? Mały error, no ale dobra. Taka formuła serialu.

Walka na arenie całkiem niezła. Pomimo kolejnych drewnianych przejść, wyszła o wiele lepiej niż zeszłotygodniowy pojedynek sióstr i Dooku.

Trochę razi w oczy wygląda wszystkich Zabrakan. Wszyscy dotychczasowi nie mieli takich tatuaży. Jedynie Maul, no ale trzeba to tłumaczyć, że jednak dzieci to oglądają, tak więc autorzy muszą trochę dzieciakom mrugnąć.

No i tu pojawia się problem, czy dzieci powinny to oglądać. W trakcie oglądania serialu, przypomniało mi się jak przed 3 czy 2 mówiło się o grupie rodziców chcących zdjęcia serialu z anteny z powodu jego brutalności czy coś podobnego. Już nie pamiętam jak to było dokładnie, a nie chce mi się przekopywać archiwum

Ten odcinek z pewnością jest jednym z brutalniejszych w całej serii. Savage i Asajj łamią karki, rozrywają ludzi. Co prawda nie widać wszystkiego na ekranie. Jedynie część z tych brutalnych scen. Choćby śmierć brata Savage`a. Toffi, czy jak mu tam było
Spójrzcie na scenę rozprawienia się Savage`a z mistrzem Jedi. Dziecko które widzi wielki topór (swoją drogą był enchanted. Ciekawe ile miał bonusa do siły ) lecący w stronę leżącego Jedi, który znajduje się poza ekranem i tak się chyba skapuje, jak Jedi zginął. Nie poprzez jakąś mała rankę, tylko rozorało go na całego.
Mi to tam nie przeszkadza, od początku liczyłem na gwałt za gwałtem, dobijanie zakładników, brudne życie żołnierza w okopie itd. No ale jednak to jest serial dla dzieci. Trzeba trochę ograniczyć brutalność, pomimo że to wojna. To tak od strony zatroskanego kuzyna 4 latka

Co najbardziej irytuje w odcinku? że klony stoją na baczność i strzelają na zwykłym polu, bez żadnej formy osłony. No ale to już standard...

Czekam na więcej za tydzień. A teraz wracam do nauki...

Re: PAF PAF PAF

Bolek napisał:
Cieszy to, że Maul jest wspominany, zastanawiające jest jednak skąd Talzin wiedziała o Lordzie <myśli>. Mogła wiedzieć o tym, że ktoś taki istniał, ale z nazwiska? Mały error, no ale dobra. Taka formuła serialu.
________
A może czasem wpadali jedni do drugich w odwiedziny i stąd go zna? Cóż, wygląda na to, że prawdopodobnie Maul teraz już pochodził będzie z Dathomiry, więc mogli się spotkać w pewnym momencie

:O

orginalny

darth maul z concept artów

http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20100220052843/starwars/images/thumb/b/bd/SithWitch.jpg/119px-SithWitch.jpg

widać inspirują się wcześniejszymi pomysłami.
Cytując wookie:

"Darth Maul was a Zabrak born on Iridonia, the home planet of his species. His master, Darth Sidious, took him from his family at a very early age, to begin his training to the dark side of the force. "

Koloniści z Iridonii zmaieszkali na Dathomirze według tego co się wcześniej mówiło. Widocznie Maul był częścią kolonistów

no ale

nightbrothers
;(

>>>>>


Ja nie mogę czego ci wookiepedyści nie wymyślą.
To że czasem siostry korzystały z ich pomocy w szeroko rozumianych sprawach prokreacyjnych nie upoważnia nikogo do twierdzenia że byli członkami klanu Sióstr Nocy(które w tym okresie mężczyzn z założenia nie przyjmowały do swojego grona).

...

Ale coz Oni takiego wymyslili ?
Ja tam widze tylko zebranie w jednym miejscu znanych na chwile obecna informacji o nightbrothers.

...a fragmentu ze byli czlonkami klanu siostr nocy nie umiem w artykule znalezc ; <

>>>>>

Samą nazwę.

...

Ale Oni (Wookieepedysci) jej nie wymyslili^

>>>>>

Czyli niestety nazwa oficjalna.
No to zwracam honor Wookieepedystom.
I tak mi się nazwa nie podoba, za bardzo się kojarzy z siostrami nocy.

...

Drugi odcinek trylogii obejrzany. Jako całość odcinek jest całkiem niezły, a nawet można powiedzieć, że dobry. Fajne ukazanie wioski Zabraków (jedyne co razi to tatuaże u każdego), umiejętności władania Mocą przez Siostry, no i na końcu test Asajj. Do gorszych rzeczy należy postać Savage`a Opressa, który tak naprawdę jest beznadziejny, a tylko dzięki Mocy staje się kimś więcej. To jego "wybranie" przez słabość do brata, żałosne. Aż trudno uwierzyć, że Dooku daje się tak łatwo zwodzić Talzin i że to niepohamowane zwierzę Opress rozwalił kilkunastu wrogów (w tym dwóch Jedi) w kilkanaście sekund. Przykre, ale jak mówiłem całość fajna, jedyny minus Opress. Ocena to 7/10 i niech skończy się ta trylogia.

;)

Ja bym nazwał Opressa koksem, bo został naszprycowany magią wiedźm, z tego jego wyjątkowa odporność, siła itp.

Jedyne co mnie bolo, i na pewno będzie jeszcze boleć, to to że w ciągu jednego odcinka, nauczy się tyle o mocy, by na równi walczyć z Anakinem i Obi-Wanem.

>>>>>

Na razie napiszę krótko że odcinek jest odrobinkę słabszy od poprzedniego.
Później napiszę dłuższy tekst wraz z oceną odcinka (Ech to moje lenistwo).

...

w sumie to nie musisz pisać dłuższej wypowiedzi, ta jest krótka i zgrabna i w końcu przeczytałem Twoją recenzję gdy widzę te długie to aż mi się czytać nie chce

Dokładnie

Nie ma potrzeby żebyś się wysilał. Ta ilość tekstu jest idealna

hmm

ja tam lubię czytać długie wypowiedzi w tym dziale. Zwłaszcza Balava <3

...

Doooobre. O ile TCW nie podchodzi mi w ogóle i odcinki oglądam wybiórczo to ta trylogia (póki co) na tle całego serialu wypada nawet bardzo dobrze. Można się przyczepić tylko do kilku rzeczy, jak np. tatuaże u wszystkich Zabraków. Trochę mnie też zdziwiło, że Asajj wybrała takiego piź***aka, ale potem zrobili z niego totalnego bad assa, więc można na to przymknąć oko Oby tylko go nie zabili po kilku odcinkach...

przed

obejrzeniem ostatniego odcinka, w ramach przypomnienia wróciłem do nightsister. Cały ten Savage jest trochę lipny, podczas prób nic wielkiego nie pokazał, jago zdolności też nie są jakieś zadziwiające, chociaż kruszące się zbroje klonów fajnie wyglądały. No a to że Savage rozłożył Jedi i padawan w kilkanaście sekund to już gruba przesada, no gdyby rozwalił tylko padawana to jeszcze...i zastanawia mnie jeszcze jedno dlaczego Dooku, jaszcze nie wyczuł że Ventres żyje, jakaś tam więż między nimi była i powinien wyczuć wibracje mocy podczas pierwszej wizyty na Dathomirze, tym bardziej że jakaś tam więż miedzy nimi była co potwierdzają słowa Dooku, podczas rozmowy z Palpatinem w Nightsister. Pozatym odcinek średni i dużo gorszy od poprzedniego, daję 7/10

...

Dathomira jeszcze jest latwa do wytlumaczenie, tyle tam MOCnych osob w okolicy ze sie Asajj `rozmywa`, czy coc. Bardziej problematyczne jest niewyczucie przez Dooku z kim ma do czynienia jak Asajj wpadla mu sen przerwac : P

hmm

o tym nie pomyślałem, ale faktycznie. Może twórcy TCW wytłumaczyliby to w ten sposób : Hrabia był zaspany i odurzony strzałką. Boję się nawet domyślać w jaki sposób zrobią powrót Asajj do Dooku, no chyba że oleją to i nic już w tej sprawnie nie będzie tak jak być powinno, ale to tylko TCW

;)

Dobry był ale rzeczywiscie zawsze jest jakieś "ale"

Tzn: obrona swiatynia za łątwo jak zwykle poszło!
Ale ciekawie sie zapowiada ten Savage ?!

The Clone Wars 3x13: Monster

Mocny odcinek Ale jeśli jeszcze tylko jeden będzie o Savage`u to stwierdzam, że przydałyby się raczej dwa, żeby akcję ładnie rozłożyć.

Trochę może za łatwo poszło nowemu zabójcy w świątyni na Devaron i to taki minusik. To i te Siostry Nocy nudnawe. Dobrze, że cały czas jest dużo Dooku, bo ostatnimi czasy był naprawdę rzadkością. Selekcja dokonana przez Ventress, również ciekawie ukazana, z niecierpliwością czekam w jaki sposób wróci do Tyranusa. No cóż, okaże się.

Ocena: 9/10

Średnia sezonu: 7.2/10

Re: The Clone Wars 3x13: Monster

Elendil napisał(a):
... z niecierpliwością czekam w jaki sposób wróci do Tyranusa. No cóż, okaże się.
________
Zapewne wszystko okażę się próbą, mam nadzieję.

amnezja? :P

jest niezwykle popularna w uniwersum

W miarę fajny odc.

Ja bym zostawił w nim padawana Knox`a przy życiu. Byłby bardzo ranny a Savage myślałby że nie żyje i powiedziałby to Dooku. Knox zdałby sprawozdanie jedi i dlatego na jednym ze zwiastunów jest Dooku prądujący Savage.

myślę

że będzie inaczej, chociaż to ciekawie by się układało w całość, ale wydaje mi się że prądowani Savage będzie wynikiem jakiś gierek Ventres wkońcu jakoś musi wrócić do Dooku.

Badziewie^n

Krotko: CW to najbardziej gwiezdnowojenna rzecz jaka dostaly Gwiezdne Wojny od czasow ROTJ. Sezon 3 stracil nieco rozmach - zabraklo tempa, akcji, emocji. Ale, jak do tej pory dawalo sie ogladac, a nawet pojawilo sie kilka ciekawych pomyslow.
"Trylogia" Nightsisters natomiast jest potworna kiszka. Jest straszliwa koncentracja czynnikow ktore z tzw. Nowej Trylogii uczynily potworny, nieogladalny gniot.
Szczatkowa fabula, brak jakiejkolwiek spojnosci czasu i miejsca akcji, idiotyczne dialogi i ... kretynski, idiotyczny scenariusz napisany przez polglowka dla polglowkow.
Widac jak na dloni, ze Trylogia Nightsisters jest kolejnym zwodem Papcia Lukasa, pretekstem do wprowadzenia "fajnie" wygladajacej grupy postaci (Czerwony Kapturek w perwersyjnej wersji "Halloween Slut"), za ktorej dwudziestocalowe figurki seksualnie sfrustrowani podstarzali fani beda placic $359,95 od sztuki.
Jezeli komus ta obraza sztuki filmowej SZCZERZE sie podoba... no coz, byc moze czas zaczac zastanawiac sie nad swoja przyszla kariera, byc moze zaczac czytac ksiazki, bo umyslowo slabujecie towarzyszu, zlapac sie na TAKA potwornosc oznacza krancowa podatnosc na najprostsze sztuczki specow od marketingu.
Jezeli ktos nie obejrzal jak do tej pory ostatnich dwoch odcinkow, a lubi CW, mam dla tego kogos dobra rade: nie ogladaj, Twoj szacunek dla CW zostanie poddany ciezkiej probie. Te ok. 40 min lepiej spozytkowac na przejazdzke rowerem, zrobienie paru pompek lub w ostatecznosci chlapniecie 2 piw pod blokiem.
W sumie gdyby mnie ktos przycisnal ... poczatkowa walka Anakin + Obi + Asajj jest OK. Niezly "trojkacik". Ale czy to ma byc tzw "redeeming factor" ? Warto? Ja twierdze, ze nie.

3x13

Ścigacz siostrzyczek? Miasto Zabraków? Niszczenia planety ciąg dalszy...

Kreacja przedmiotu za pomocą Mocy?

Dooku chcący zdradzić Palpiego? Zaszlachtować swojego mistrza przy pomocy zmutowanego Zabraka? Przemilczmy. To zakrawa o niezgodność z Ep 3. Pomijając wymysły Stovera i reszty, kto z takimi pomysłami podstawiałby się Anakinowi?

Eksperymentują z chórkami, ale nie wychodzi im to najlepiej. Motyw wejścia Savage`a był iście żałosny.

Ot bezmózga sieczka, podczas której trup się gęsto ściele.

Co do obrony świątyni, to była to potyczka wyłącznie symboliczna. Kilka droidków wychodzi z lasu, klony stoją tyralierą przed budynkiem, przylatuje Savage, ląduje w środku zamieszania i czyści okolicę.Doszukiwanie się sensu w czymś nie posiadającym go, jest skazane na niepowodzenie.

...

Wydaje mi się, że chyba niektórzy zapomnieli, że celem serialu TCW jest młodszy widz, dla którego dzisiaj najważniejsza jest właśnie sieczka, a nie głęboki, zagmatwany scenariusz, dokładność czasu czy filozoficzne dialogi.
Choć odcinek w miarę dobry, dalej ciągnie niezgodność z C-Canonem. Dotąd Zabrakowie mieli pochodzić z Irydonii, a teraz jednak z Dathomiry? Sama planeta okazuje się zamieszkała jak wszystkie w Uniwersum. Potem, choć wszak celem każdego Sitha jest zabicie swojego mistrza, tak Dooku jako marionetka w rękach Sidiousa, jak to jest ukazane i w EII i EIII dla mnie nie powinien nawet myśleć o zabiciu Palpiego. Tak więc trochę namieszanie w głównym kanonie Lucasa.
No robi, robi to TCW niemało zamieszania w świecie właśnie wcześniej świetnie uzupełniającym filmy - teraz się okazało, że parę pozycji wcześniej uznanych za `kanoniczne` trzeba włożyć między bajki. Cóż.

Wlasnie tu jest problem

te 2 odcinki o Nightsisters sa NUDNE.
Poza bezsensownym naparzaniem nie dzieje sie KOMPLETNIE NIC.
Nie chodzi o filozoficzne dialogi, zagmatwany scenariusz i inne glupoty, to sie ma po prostu trzymac kupy! A ostatnie 2 odcinki sa bez sensu! Postacie sie przemieszczaja kompletnie bez celu po roznych miejscach, bez zadnej zaleznosci przyczynowo- skutkowej. Dezorientujace, i BEZSENSOWNE. Po kiego ten caly Savage leci ch.. wie gdzie? To wszystko jest po prostu bezmyslna sieczka i to kiepska.

...

Em, Savage leci, jak to okresliłeś `ch.. wie gdzie` żeby dokonać zemsty Asajj na Dooku. To chyba logiczne?
Nie wiem co bezsensownego i dezorientującego widzisz w tych odcinkach - fabuła jest jasna, choć dość duszna. Asajj została opuszczona, wraca do Sióstr żeby dokonać zemsty na Dooku, wysyłają więc Savage`a jako jego nowego killera, ale jest on na usługach sióstr i w odpowiednim czasie ma zaatakować. I tyle. Co w tym nielogicznego?

W "te" i "wewte"

Asajj leci na Dathomire, potem z wizyta do Dooku, potem powrot na Dathomire.
Savage dostarczony do Dooku, leci na jakies kompletne zadupie, gdzie w 2 minuty wykancza cala zaloge, 2 jedi i wraca do Dooku.
Takie przemieszczanie postaci pomiedzy DWIEMA lokacjami to straszna kicha. Nienawidze tego. Taki zabieg fabularny, czy jak to nazwac, odbiera tempo akcji! Nic nie idzie do przodu tylko sie kisi! Czy w starej trylogii akcja polegala na powrotach bohaterow w miejsca, ktore juz odwiedzili (mowie o powrotach oczywiscie na przestrzeni jednego filmu)? No wlasnie, nie! Dlatego te filmy maja tempo. Podobnie wiele odcinkow CW.
Nie chodzi mi o brak logiki, to nie jest istotne w SW, pozatym, trylogia Nightsisters jakas tam pokrecona wewnetrzna logike ma, chodzi o BEZSENSOWNOSC akcji! Po jaka cholere wysylac Asajj gdzies tam, zeby pozniej wrocila do siostrzyczek? Po co Savage na momencik leci na jakies zadupie, zeby po chwili wrocic do szefa? Jak to popycha akcje do przodu? Nijak. To przypomina jakas niewydarzona, glupawa gre typu "sandbox". Wypelnij misje, wracaj do bazy. Straszna kaszana. Nie ma AKCJI. To jest NUDNE. Dzialania bohaterow sa BEZSENSOWNE, nie zmierzaja w zadnym konkretnym kierunku. Cala ta historia zaczyna sie nigdzie i zmierza donikad. Japhy, na pewno juz rozumiesz na czym polegaja moje zarzuty. Trylogia Siostrzyczek zapowiadala sie fajnie, jest strasznym zawodem.

...

Dobra, ale ty chyba nadal nie pojmujesz sedna sprawy - to jest BAJKA DLA DZIECI których takie sprawy nie interesują. To dzieciaki są docelowym odbiorcą TCW - i TCW ma im zapewnić tylko 22 minuty zabawy. I tyle.

Re: ...

japhy napisał(a):
Choć odcinek w miarę dobry, dalej ciągnie niezgodność z C-Canonem. Dotąd Zabrakowie mieli pochodzić z Irydonii, a teraz jednak z Dathomiry?
________
O ile się orientuję, to nie zmieniono danych dotyczących Irydonii jako planety macierzystej Zabraków. Zaś fakt że zamieszkiwali na Dathomirze nie upoważnia do twierdzenia że pochodzili z Dathomiry.

...

No, no, trochę nieprecyzyjnie się żem wyraził. Ale już np. w ten sposób zmienili pochodzenie Maula. I generalnie całe to "Nightbrothers" jakoś mnie nie przekonuje.

>>>>>

1)Sama nazwa "Nightbrothers" także odrobinę mnie denerwuje. Za bardzo kojarzy się z siostrami nocy. Nie mówiąc że świadczy o braku lub malej kreatywności w wymyślaniu nazw. Co do obecności Zabraków na Dathomirze jakoś mnie to specjalnie nie denerwuje.
2)Co do zmiany miejsca urodzin Maula z Irydonii na Dathomire, jakoś większych obiekcji do tej zmiany nie mam, sprawa jest dla mnie neutralna.

Fanatyk kanonu

Trzymasz sie chlopie tego kanonu slepo, zamyka Ci to oczy na LIPE fabularna i brak AKCJI, brak krwistych bohaterow. Mi kanon zwisa, byleby SW zachowalo "ducha".

...

Ja lubię jak się coś trzyma logicznej całości. ANH nie miał krwistych bohaterów (poza zimnym Vaderem) i generalnie fabularnie nie był czymś wybitnym - a jednak onanizm jest.
Skoro Ci kanon zwisa - twój problem.

The Clone Wars S03E13

Niestety muszę kolegów zmartwić, moje lenistwo jest zdecydowanie słabsze od nonkonformizmu który cechuje moją osobę. Więc jednak dostałem bodziec aby przemóc lenistwo. Jednak będziecie musieli pomęczyć przy czytaniu moich opinii.

Niestety odcinek jest potwierdzeniem tezy że najnudniejszymi czy najgorszymi częściami są środkowe części danego cyklu. Jest odrobinę gorszy od poprzedniego odcinka, skoncentrowany głównie na wprowadzeniu postaci Savage Opress, zabrackiego wojownika który ma zastąpić uważaną na martwą Ventress jako główny „chłopiec na posyłki” hrabiego Dooku.

Wątek związany z przylotem hrabiego który przyleciał bez obstawy ochroniarzy na Dathomire aby omówić z matką Talzin sprawę zaangażowania wojownika jakoś mnie nie przekonał do siebie. Dziwne jest że hrabia nie wyczuł w mocy obecności byłej uczennicy. Nie mówiąc że wiedźmy miały znakomita okazję do dokonania zemsty.

Dziwne jest używanie przez Ventress pojazdu mechanicznego zamiast spodziewanych rankorów. Sam pomysł z umieszczeniem Zabraków na Dathomirze wcale nie jest taki zły, na prawda nie pojawiali się w dotychczasowych pozycjach które w jakikolwiek sposób były związane z tą dość prymitywną planetą ale w żaden sposób nie są sprzeczni z dotychczasowymi informacjami na temat Dathomiry. Sama wioska Zabraków jest graficznie zrobiona rewelacyjnie ciesząca oczęta patrzące na cudowną architekturę wioski. Dość ekscytująca jest walka na arenie pomiędzy Ventress a wojownikami z wioski Zabraków, na szczęście nie ma żadnej "świetlnej" broni tylko zwykła broń biała zarówno sieczna jak i obuchowa.

Sam motyw z metamorfozą Savage w przepakowanego mocą wojownika jest według mnie trochę nietrafiony, jakoś nie przypadł mi on do mojego dość specyficznego gustu choć według mojej skromnej opinii trzeba przyznać że sam rytuał dzięki któremu dokonuje się ta przemiana jest dość magicznie zrobiony.

Dziwi mnie tylko przewiezienie Opressa do siedziby hrabiego Dooku na Serenno przez siostry używając statku kosmicznego. Pozostaje zadać ciekawe pytanie skąd siostry zdobyły ten konkretny egzemplarz oraz skąd znały się na pilotowaniu pojazdów kosmicznych. Jak gdyby wykorzystały statek kosmiczny którym Ventress przyleciała na Dathomire nie miałbym żadnych obiekcji. Niestety wychodzi kolejna nieścisłość z powieścią „Ślub księżniczki Leii”.

Same działania zaczepne które sprowadzały się do likwidacji dwójki Jedi(rycerza wraz padwanem) stacjonujących wraz z podległymi im oddziałami WAR-u na Devaronie, wreszcie jakieś brutalnie przedstawione zajście gdzie giną Jedi, niestety jak dotąd w TCW pokazano śmierć tylko niewielu rycerzy, wobec tego należy zaliczyć to do pozytywnych aspektów tego odcinka. Pozostanie pytanie tylko o sensowność takiego działania które według mnie nie miało jakiegoś racjonalnie wyznaczonego celu.

Myślę że dość sprawiedliwą oceną według moich subiektywnych preferencji jest ocena 4 w skali szkolnej.

Umiejscowienie odcinków w chronologii względem odcinka trzynastego sezonu trzeciego The Clone Wars
S03E12 “Nightsisters”->S03E13 “Monster”->S03E14 “Witches of the Mist”

statek

separatystów którym Talzin przyleciała na Serenno jeszcze da się jakoś wytłumaczyć, załóżmy że Talzin skontaktowała się z Dooku, a ten wysłał po nią statek, w końcu z tego co pamiętam pilota nie było widać, ale pojazdu mechanicznego użytego przez Ventres nie próbuję sobie nawet wyjaśnić. To że Dooku lata bez eskorty jest co najmniej dziwne, zwłaszcza po zamachu dokonanym przez Ventres, ale jeszcze dziwniejsze jest to że nie wyczuł jej wtedy.

Wygląda jak Maul, upadł ja Vader, zajął miejsce Asajj

O kim mowa? O nowym pupilku Dooku. Twórcy nie popisali się kreatywnością przy tworzeniu Savage`a. Posklejali kilka postaci w jedną przez co oglądając ten odcinek miał niezłe deja vu. Cała wioska Maulów, Opress upadający, by ratować osobę sobie bliską, którą potem i tak zabija, następnie zastępuje Ventress w byciu wiernym psem Dooku. Jeny, czy oni nie potrafią wymyślić nic sami? Pal sześć ich niezwykły polot twórczy. Wszystko było w porządku jak się ocierali o kanon, teraz wchodzą w sam jego środek robią bajzel i jeszcze się cieszą. Fajnie, że chcieli pokazać Siostry Nocy, ale szkoda, że wszystko zepsuli... znowu. Z zapyziałej planety pośrodku niczego zrobili wylęgarnie uber Sithów, gdzie wystarczy polecieć i powiedzieć "potrzebuję maszynki do zabijania", by mama Talzin dała nam najlepszego darksidera, który jest na składzie. Podobnie EU postąpiło z Tatooine. Zawsze myślałem, że Dathomira na wpół zapomniana i zacofana cywilizacyjnie, a tu zonk. Wiedźmy porzuciły Rancory na rzeczy ścigaczy i regularnie przyjmują gości. Poza tym twórcy jakoś zapomnieli o pozostałych klanach. Zawsze myślałem, że Siostry Nocy to wyrzutki, które dały się skusić CSM, a tutaj są jedynymi przedstawicielami swojego Zakonu. Poza tym Wiedźmy miały ograniczoną umiejętność korzystania z Mocy, a tutaj przerastają swoją wiedzą Jedi i Sithów. Okazuje się, że Maul, unikat z Iridonii, pochodzi z hodowli na Dathomirze. Dooku, który miał całe zastępy sługusów przyleciał szukać nowego, bo ktoś próbował go zabić we śnie. Co ciekawe zgodził się na Maula 2.0, chociaż wcześniej niezbyt pozytywnie się odnosił do jego pierwowzoru. Swoją drogą ciekawe co z Palpim? Łyse wariatki mu nie odpowiadają, ale nie ma nic przeciwko zmutowanym Zabrakom. Gdyby nie patrzeć na Monster przez pryzmat trylogii to byłby całkiem dobry. Podobał mi się konkurs na najlepszego sługusa Tyrannusa zorganizowanego przez Asajj. Animacja w walce wreszcie stała się dynamiczna i mniej drewniana. Scena ataku na Świątynie Eedit była mocno skondensowana, ale dawała radę.

"It`s alive! It`s alive!! It`s alive!!!"

Nie przypadkowo rozpoczynam recenzje trzynastego odcinka trzeciego sezonu "The Clone Wars" cytatem z kultowego "Frankensteina" Jamesa Whale`a z 1931. W drugiej części "Trylogii dathomirskiej" Siostry Nocy również tworzą bowiem monstrum. W przeciwieństwie jednak do barona Viktora von Frankensteina nie wykorzystują energii elektrycznej do przywracania życia martwej tkance, lecz korzystają ze swej magii, aby pewnego Zabraka uczynić zabójcą doskonałym.

W "Monster", który jest kolejnym z odcinków opowiadających o planie zemsty Asajj Ventress na wiarołomnym hrabim Dooku, debiutuje postać budząca u fanów mieszane uczucia - Savage Opress. Zabrak ma być darem Sióstr Nocy dla Dartha Tyranusa, a w rzeczywistości bezwolną maszyną do uśmiercana, która obróci się przeciw swemu panu i pomoże mu wyzionąć ducha. Zanim jednak Dooku otrzyma nowego speca od mokrej roboty, reklamowanego jako lepsza wersja Dartha Maula, musi zostać wybrany osobnik, na bazie które Siostry ulepią swą marionetkę.

Na poszukiwaniach odpowiedniej bazy zasadza się cały odcinek. Ventress wyrusza do zabrackiej kolonii na drugim końcu Dathomiry, by przeprowadzić krwawą selekcję. Przez większą część odcinka oglądamy zmagania kandydatów na "tego" Opressa rzezanych, kopanych, przewracanych i uśmiercanych przez Ventress, by w końcu doczekać się przemiany szlachetnego Savage`a w bezlitosnego berserkera. Niestety z większości scen przedstawiających poszukiwania zabójcy wieje nudą. Ten odcinek cierpi na zaburzenie proporcji pokazywanych wydarzeń. Sceny walk Ventress z Zabrakami na arenie początkowo ciekawią, a owszem. Są dynamiczne i - co ciekawe - jak na TCW dość brutalne, co prawda twórcy unikają epatowania obrazkami zwłok i ran, ale nietrudno domyślić się, cóż dzieje się z znikającymi nagle z kadru postaciami. Niestety im akcja na arenie trwa, tym mocniej zaczyna nużyć. Gdy Opress i Ventress zapragnęli pobawić się w parkour na wysuwających się z gruntu kamiennych blokach zacząłem się powoli irytować, że cała akcja w zasadzie drepcze w miejscu.

Odcinek nabiera rumieńców, gdy Dooku otrzymuje obiecanego mu Opressa i postanawia prezent od Sióstr przetestować. Tutaj czeka na widza kolejny zawód. Na Devaronie, gdzie udaje się Opress, nie ujrzymy niestety Devaronian, a szkoda. Ich brak nie jest jednak najpoważniejszą wadą tych sekwencji. Znów zaburzono bowiem proporcje. Opress rozprawia się z kilkoma klonami i parą Jedi broniącymi Bardzo Ważnego Obiektu Strategicznego w kilkadziesiąt sekund. Pal licho, że BWOS jest strzeżony przez garstkę obrońców - oszczędność na mocy obliczeniowej procesorów. To, co najbardziej uderza to fakt, że najpierw oglądaliśmy przez długie minuty "proces rekrutacji", ale nie dane jest nam posmakować dzieł, które wychodzą spod topora "absolwenta". No, fakt, twórcy udowadniają, że Opress jest kozakiem większym niż detektyw "Kopi" Kopinsky, bo raz dwa kładzie trupem dwóch Jedi, ale widz nie ma z tego frajdy. Liczyłem, że popatrzę sobie, jak wielkolud sieje zniszczenie, ale ludzie z Lucasfilm Animation mi tego nie umożliwili...Cóż, liczę, że w zamykającym trylogię odcinku dane mi będzie zobaczyć coś, co uzasadni sens wprowadzenia tego bohatera, bo póki co Clancy Brown marnuje swój tubalny głos na tak źle prowadzoną postać.

Póki co trylogia, do której scenariusz popełniła Katie Lucas nie jest zła, poprzedni odcinek jest bardzo dobry. Tu jednak za bardzo skupiła się na scenach wyboru przyszłego zabójcy, a całkowicie położyła resztę dramaturgii odcinka. "Monster" miał być takim TCW-owym "Full Metal Jacket", gdzie bardziej liczy się proces ulepiania żołnierza, a mniej jego frontowy żywot. Katie Lucas nie jest jednak Kubrickiem i Herrem, więc nie dała rady utrzymać napięcia. Małe plusik za rogi Opressa, które jako żywo przypominają te Maula z niekanonicznego komiksu z tomu "Visionaries"

Ocena całości? Sześć i pół oczka na dziesięć możliwych

Słabo

Wreszcie było mi dane zobaczenie Monster. Jak przeczytałem recenzje w tym temacie (w szczególności Balava i Bolka) stwierdziłem, że prawie wszystkie moje uwagi już zostały zamieszczone. Ale dodam, że jestem zdziwiony, że Dooku tak łatwo zgodził się żeby jego zabójcą został ktoś z rodziny Maula. Chyba w nowelizacji Zemsty Sithów Dooku w swych przemyśłeniach stwierdził, że Maul był po postu bestią która nie mogła nigdy zostać prawdziwym władcą ciemnej strony i lordem Sithów. Druga sprawa dotyczy ogółu TCW. Kiedyś widziałem jakiegoś idącego dzieciaka, który sięgał wzrostem do moich bioder z plecakiem TCW. Myślę, że gdy ten chłopak zobaczy Monster to chyba spali ten plecak na stosie i na pewno odechce mu się oglądać TCW.

...

Skoro TCW naciąga ROTS, to nie ma co marzyć o zgodności z nowelizacją.

Kiedyś widziałem jakiegoś idącego dzieciaka, który sięgał wzrostem do moich bioder z plecakiem TCW. Myślę, że gdy ten chłopak zobaczy Monster to chyba spali ten plecak na stosie i na pewno odechce mu się oglądać TCW. A to dlaczego?

heh

Wydaje mi się, że ten dzieciak bałby się od tej chwili TCW. Ponadto pewnie jakby jego rodzice zobaczyli jakie brutalne sceny ogląda, na pewno nie pozwoliliby mu oglądać Wojen Klonów. Wiem też, że wiele dzieci ogląda TCW, a nie wiedzą, że Anakin przejdzie później na DS. Stąd wiele osób gdy czasem czytam książkę z SW mówi: A to te bajeczki.

Beznadzieja

Po świetnym odcinku Nightsisters oczekiwałem, że Monster będzie równie świetny, a okazało się, że o wiele fajniej oglądało mi się już odcinki o polityce ala Pursuit of Peace. Nigdy więcej nie będę niczego oczekiwał po TCW

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.