TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Świat Filmu

przeszkadzajki w kinie :o)

Jackson 2003-06-24 17:18:00

Jackson

avek

Rejestracja: 2002-06-07

Ostatnia wizyta: 2022-06-13

Skąd: Wioska Gungan


Większość was zapewne odwiedza takie miejsca jak kino.
I zapewne większość naszej większości wnerwiają pewne osobniki, które zamiast zająć się oglądaniem filmu gadają zawzięcie.
Chyba wszystkim opowiedziałem historie pewnego seansu AotC, gdzie jakiś dzieciak zaczął się śmiać z Mistrza Yody (i został uciszony przez jakiegoś pana koło 30-tki za pomocą wiązki niemiłych słów).
Kto inny opowiadał, że jakiś dzieciak na seansie TTT postanowił w pewnym momencie głośno porozważać „czy ten film leci z kasety wideo?”.
Inny typ przeszkadzajek, to osoby, które do kina zabieramy. Ja jestem na tyle inteligentny, że do kina od dłuższego czasu chodzę sam, tylko na TTT zabrałem osobę towarzyszącą, żeby po trzech godzinach pochłaniania głupot ktoś mnie z kina wyniósł.
Ale tak na ogół do kina chodzę sam! Czemu? Ano wyobraźcie sobie, że ktoś co chwilę cię pyta „a o co w tym wszystkim chodzi” (seans AOTC).*


* Ciekawostka – z osobą, która zadało to inteligentne pytanie wybrałem się na FOTR...
Osoba ta stwierdziła, że Balrog wygląda jak Wampa z TesB!!!!

LINK
  • Bardziej jak Diablo

    Jedi Hunter 2003-06-24 17:42:00

    Jedi Hunter

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2022-03-10

    Skąd: Mińsk Mazowiecki

    z Diablo. A ta osoba to chyba wampy nie widziała. Mnie wkurza jak ktoś co chwilę sie pyta: a kto to jest? a co on teraz zrobi? Po co to robi? itd. A najbardziej mnie wkurza jak ktoś ma chipsy a ja nie.

    LINK
  • mnie wkurza

    Jeth 2003-06-24 18:15:00

    Jeth

    avek

    Rejestracja: 2001-09-20

    Ostatnia wizyta: 2015-03-26

    Skąd: Tczew

    Jak ktos co chwile mowi co zaraz bedzie. Nie zawsze chodze na premiery, a sluchanie, czy to od kolegi, kolezanki, czy tez osoby siedzacej gdzies z tylu odbiera przynajmniej polowe przyjemnosci z ogladania filmu.

    LINK
  • przykłady przeszkadzajek:

    RRS-1980 2003-06-24 18:56:00

    RRS-1980

    avek

    Rejestracja: 2003-06-12

    Ostatnia wizyta: 2020-10-22

    Skąd: Gdańsk

    Na Parku Jurajskim 2:

    dziecko: Gdzie jest dino-dino?
    za chwilę:
    dziecko: Ja chcę dino-dino!!!
    nagle pojawia się wielki dinozaur! (chyba T-Rex)
    dziecko: łaaa! beeehehe! <płacz>
    MASZ SWOJEGO DINO-DINO SMARKU!!!

    Na Joannie D`Arc:

    Końcówka. Joanna spłonęła na stosie. Notka historyczna: ...zginęła w wieku 19 lat.
    inteligent w dresach: K***a, to jeszcze niezła d*pa była!

    --------------
    Big Respekt dla prawdziwych fanów - oglądałem AOTC (premiera o północy) - ani szmeru! Full powaga & skupienie. Prawdziwy fan ma klasę.

    LINK
  • Dokładnie

    Narsil 2003-06-24 20:06:00

    Narsil

    avek

    Rejestracja: 2002-01-21

    Ostatnia wizyta: 2007-09-06

    Skąd: Konin

    Ostatnio byłem na Reloded z kumplami. Ja film widziałem wcześniej, więc w sumie dużo nie straciłem, ale oni zaczęli wylewać przy pierwszej walce. Przy Smithach to już się pokładali ze śmiechu. Mi to w sumie nie przeszkadzało tak bardzo, ale inni na sali mogli być wkurzeni.

    Inny przykład. Będąc na "Anioł w Krakowie" widziałem grupę studentów, którzy zobaczywszy wokaliste Myslovitz w jednej ze scen ryknęli śmiechem. Oczywiście butelki walały się między nogami.

    LINK
  • Dziwny spektakl, czyli teatr w kinie.

    Long 2003-06-24 20:10:00

    Long

    avek

    Rejestracja: 2002-03-04

    Ostatnia wizyta: 2020-12-28

    Skąd:

    Seans: "Spirited away"
    Przeszkadzajka: dziewczynka wiek ok 5 lat

    Dziewczynka: (w trakcie reklam przed filmem) Ja chcę baję!
    Dziewczynka: (w trakcie tychże, pięć minut później) Gdzie baja?
    Dziewczynka: (na początku filmu) Już jest baja? O, baja!
    Dziewczynka: (po zamienieniu rodziców bohaterki w świnie) Buuuhuhu... ja się boję... chcę do domu... :..(
    Ojciec dziewczynki: Echhhh... to chodź.

    Inna dzieczynka: (przy zmianie każdego ujęcia w filmie, czyli średnio co 10 sekund) Co to jest?

    Telefon komórkowy: (wk**wia) Tililililililili!!!!!!!!!

    Ja: (mama nerwy ze stali)


    Kurtyna
    Bydgoszcz 2003

    LINK
  • kandydaci do kastracji

    Neimoidian 2003-06-24 21:02:00

    Neimoidian

    avek

    Rejestracja: 2003-01-07

    Ostatnia wizyta: 2006-01-22

    Skąd: Gdańsk

    Kino, ciemno, leci film... `Tililili...`
    "Halo?! ... Ta. Skąd wiedziałeś, że jestem w kinie?!!! Co? Nie słysze bo film leci. Co leci? A taki nowy film o kosmitach... Ta Gwiezdne Wojny, ale syf".... Na szczęście niczego aż takiego nie doświadczyłem, ale zbierzność sytuacji z tymi rzeczywistymi jest wysoka.

    Na Final Fantasy jacyś goście się spili i zaczeli sobie gadać o tym i o tamtym. Na FotRze jak Balrog się pojawił zaczeli się popytywać kolegi który już był na filmie czy to teraz Gandalf załatwią. A na "6tym Zmyśle" to koleżance jakiś muł zdradził finał. Za to powinno się kastrować na żywca. Jak komuś się film nie podoba to niech wyjdzie albo to trzyma się do końca i stara się znaleźć coś co się spodoba.

    LINK
  • Jak

    Lord Sidious 2003-06-24 21:23:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2022-07-02

    Skąd: Wrocław

    ktoś znajdzie posta z ocenami LOTR: FOTR to tam jest ode mnie coś na ten temat. Zresztą cały wątek momentami fajnie się czyta z perspektywy czasu.

    LINK
  • a mnie to wkurza:

    Lord Satham 2003-06-24 22:24:00

    Lord Satham

    avek

    Rejestracja: 2003-01-08

    Ostatnia wizyta: 2013-04-10

    Skąd:

    telefon dzwoniacy,
    telefon nachalnie dzwoniacy.
    rozmowa w czasie seansu przez telefon.
    smiechy i glupie dowcipy.
    rozmowy na rozne tematy.
    opowiadanie tresci filmu.
    komentowanie wydazen.
    otwieranie puszek z piwem lub innym napojem.
    chwaszczenie chrupkami.
    spoznianie sie na seans.
    przechodzenie i wychodzenie przed ludzmi podczas projekcji...

    LINK
  • +smród popcornu, lordzie satham

    RRS-1980 2003-06-24 22:42:00

    RRS-1980

    avek

    Rejestracja: 2003-06-12

    Ostatnia wizyta: 2020-10-22

    Skąd: Gdańsk

    Romeo + Juliet (wersja nowoczesna)

    Scena śmierci Romea... Julia już wie, że zmarł i wybucha płaczem... (nota bene bardzo nieładnym, a już na pewno nie dramatycznym, dziewczęcym czy romantycznym - taki brzydki bek: "beehehe...")

    intieligient w dresach: BUAHAHA!
    Całe kino (ja też! ): HAHAHAHAHHAHAHA!!!

    Ale dramat, nie?


    CZY KTOŚ JESZCZE TO PRZEŻYŁ? CZYTAJCIE PONIŻEJ:
    Na początku owego filmu widać transmisję TV, no babka z wiadomości. Mały ekranik na wielkim screenie kinowym. Moja pierwsza myśl:
    TEASER STAR WARS SPECIAL EDITION!!! (Naprawdę.)

    LINK
  • Jasne

    Lord Satham 2003-06-24 23:54:00

    Lord Satham

    avek

    Rejestracja: 2003-01-08

    Ostatnia wizyta: 2013-04-10

    Skąd:

    zapomnialem o nim, ale lubie go jesc w domu.

    LINK
  • sposób

    Anor 2003-06-25 09:24:00

    Anor

    avek

    Rejestracja: 2003-01-09

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Chyby

    mam podobne doswiadczenia jak wy, tym bardziej, że co najmniej raz w tygoniu chodze do kina to mi się dużo takich historii przydarza. Dodam jedną ale może z zewnątrz kina: wkurza mnie jak wszyscy samochodami to prawie do sali chcą wjechać no i wiele innych
    Jednak ja znalazłem na to sposób, a mianowicie chodze zwykle w poniedziałki lub wtorki do kina i wtedy idę zwykle do największych sal (ponad 750 osób) wtedy mimo, ze jest 100 osób to i tak pusto i nie ma takich problemów. Dodatkowo w ciegu tygodnia do kina chodza ludzie którzy przychodzą ogladać film dopiero tragedia zaczyna się w eekendy, dlatego ja omijam weekendowe seanse, chyba że koniecznie mnie ciągnie na premiery..

    LINK
    • Oprocz SW

      Lord Satham 2003-06-26 08:26:00

      Lord Satham

      avek

      Rejestracja: 2003-01-08

      Ostatnia wizyta: 2013-04-10

      Skąd:

      na inne seanse wybieram sie we wtorki i czwartki. po pierwsze pare dni mija od premiery, po drugie jest mniej ludzi ( czasem, gdy uda mi sie isc na seanse do poludnia brak jest "choloty"), po trzecie jest taniej-mniejszy zal po niezbyt podobajacym mi sie filmie.

      LINK
      • dokładnie

        Anor 2003-06-26 09:19:00

        Anor

        avek

        Rejestracja: 2003-01-09

        Ostatnia wizyta: 2022-07-01

        Skąd: Chyby

        to są dobre powody. Jeszcze dodam większa możliwośc zaparkowania samochodu (dla zmotoryzowanych) mniejsze kolejki w kinie, mniejszy tłok itp

        LINK
        • pochodze

          Lord Satham 2003-06-26 20:07:00

          Lord Satham

          avek

          Rejestracja: 2003-01-08

          Ostatnia wizyta: 2013-04-10

          Skąd:

          z miasta, w ktorym w centrum nie wolno parkowac, a na starowce sa zakazy wjazdow. kina wielosalowe maja wlasne parkingi bezpaltne. natomiast ja mam to gdzies, bo sa tzw "ciche miejsca", gdzie straz miejska nie zaglada-zanjduja sie one blisko kina, ale w podworzu i tam mozna swobodnie parkowac.

          LINK
  • Moje doswiadczenia z kinem...

    emperator 2003-06-25 10:26:00

    emperator

    avek

    Rejestracja: 2002-10-28

    Ostatnia wizyta: 2021-12-11

    Skąd: ŚLĄSK

    Byłem na nocnej premierze Matrixa 2 w Krakowie. Nie mieszkam tam, ale było koniec szkoły, to urwałem się z kumplem na ten film. Dotarliśmy tam 45 minut przed północą. Po zakupie biletów, idziemy do sali, a tam pracownicy, wyjaśniają nam, że film rozpocznie się 5 minut po północy. Czekaliśmy, bo nie umieliśmy docisnąć się na drugi koniec,bo był duży tłok. Były i dzieciaki, starzy koło 40-50 lat oraz dziadkowie. Jakis palant zaczepiał panienkę, która kasowała bilety.
    No więc.... Próbował ją przytulić, a ona odganiała go. Dopiero jej kolega, co pilnował porządku, zabrał palanta i odebrał mu bilet... Ten palant (koło 20) ryczał k***a No to ochroniarz zadzwonił na policję i policja zgarnęła go z kina. Tak upłynęło jakieś 10 minut. Było już 5 minut po dwunastej, a jeszcze nie siedzimy. Po 5 minutach siedzimy i czekamy. 15 minut po północy, ktoś wylał colę na spodnie drugiego kolesia. Ten koleś wstaje i krzyczy na niego. Jego dziewczyna próbuje go uspokoić, ale on dalej krzyczy. Do akcji wkracza ochroniarz oraz znowu ta sama dziewczyna. Po ugodzie, przylatują przebierańcy i robią konkurs Szlag trafia człowieka ! Człowiek nie śpi pół nocy, by obejrzeć film, a 20 minut po północy nawet reklamy nie grają. Wpół do pierwszej reklamy. Trwają niecałe pół godziny i dopiero kilka minut przed piewsza do akcji wkracza Neo i jego spółka.
    W dni normalne (poniedziałek-piątek d0 15:00) spokojnie... Niecałe 20 osób w kinie. Na Terminatora 3 pójdę popołudniu, a nie wieczorem, dlatego że się boję szkieletów Terminatorów. Pamiętam, gdy oglądałem Terminatora 2 na Polsacie, pózniej nie umiałem spać...
    Dwie wieże w porządku, choć były głośne smiechy, gdy Gollum przeżywał rozdwojenie jażni.
    JURAJSKI PARK - rodzice wcisnęli mnie na ten seans. Miałem 8 czy 9 lat i w ogóle nie bałem się dinozaurów. Ostatnio byłem na JP 3, nudziło mnie to, ale Sam Neil zagrał tak, że dotrwałem do końca.
    Wycieczki szkolne do kina to zlepisko charakterów. Trudno oglądać film w ciszy, gdy kolega albo koleżanka szeptają mi na ucho, rzeczy które są obecnie na ekranie. Wsród obcych ludzi, jest taka inna natura.
    Nie byłem ostatnio na pianiście, by oszczędzić grosza na X-menów 2 i Matrixa. Zdaję teraz w przyszłym miesiącu, prawo jazdy i marzę by na Matrixa 3 przyjechać autkiem pod kino.

    LINK
  • Z pewnego punktu widzenia...

    Kisiel 2003-06-26 14:04:00

    Kisiel

    avek

    Rejestracja: 2002-11-05

    Ostatnia wizyta: 2010-09-15

    Skąd:

    ... to ja sam jestem przeszkadzajką. Oczywiście nie rozmawiam w kinie, nie jem żadnych chipsów, popcornu prawie też nie. Ale czasem gdy jestem na filmie poraz pierwszy i podczas oglądanie coś mnie ruszy to zaczynam klaskać taki odruch teatralny, sam nie wiem z kąd. Jak mi siefilm podobał to na napisach klaszcze sobie Ale ludziom to chyba nie przeszkadza, bo zamiast wzrocic mi uwage itp.. to tylko się śmieją

    Co do tego co mnie denerwuje, to najbardziej wkurzają mnie osoby wychodzące podczas seansu do toalety. Oglądam film, a tu nagle jakaś para ludzi zasłania mi obraz... Ja rozumiem, że może mieli potrzebe, ale ja zawsze załatwiam ją przed filmem. Wkurza mnie też chodzenie do kina na wycieczki. Raz byłem na AoTc z kumplem i przed nami siedziała para. Było ok, ale nagle podczas sceny "Anakin i Padme", tamta para zaczęła się całować. Spoko pomyslelismy, zaraz przestaną. Mlaskali i mlaskali. KONIEC powiedzialem i sie przesiadłem, bo juz nie moglem wytrzymac. Swoje igraszki skonczyli dopiero w scenie, gdy Jango Fett uciekł Obi-Wanowi...

    LINK
    • klaskanie i malskanie

      Anor 2003-06-26 14:15:00

      Anor

      avek

      Rejestracja: 2003-01-09

      Ostatnia wizyta: 2022-07-01

      Skąd: Chyby

      z tym klaskaniem to mnie ale rozbawiłeś Kisiel i rzezywiście tak bym również zareagował na filmie gdyby mi ktos nagle zaczał klaskać.

      A co do mlaskania, to choc może i przyjemne (dla nich) to mnie też oczywiście denerwuje. No ale to są ludzie co ida do kina a nie na film

      LINK
  • przpomina mi sie

    Jackson 2003-06-26 14:31:00

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2022-06-13

    Skąd: Wioska Gungan

    senas "Psow i kotow" jak jakies Wietnamce przyszly na ten film... w jednym rzedzie ze mna. Ogolnier nic nie mam do Azjatow, zwlaszcza plci zenskiej [90/60/90], ale tu zytuacja byla dosc ciekawa. Goscie slowa po Polsku nie umieli, ale niedosc to to na seans wzieli jakiegos bachora >1 rok... No i caly film zawziecie nawijali :o(

    Na Spidermanie jakis dzieciak zawziecie biagal po sali i skakal ze schodkow, wybiegal na korytarz i wraca... Potem na szczyt schodow i od nowa... W koncu powiedzialem mu niemile slowo to sie uspokoil :o)

    LINK
  • Wietnamczycy?

    Jedi Hunter 2003-06-26 19:25:00

    Jedi Hunter

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2022-03-10

    Skąd: Mińsk Mazowiecki

    Pewnie ich rozmowa przebiegała miejwięcej tak:
    Pokazują kota - Amciu amciu?
    Psa - Amciu amciu.
    znowu kota - Amciu amciu
    armię myszy - Uuu taakie amciu amciu.

    LINK
  • Jedi Hunter, twój post...

    RRS-1980 2003-06-26 19:43:00

    RRS-1980

    avek

    Rejestracja: 2003-06-12

    Ostatnia wizyta: 2020-10-22

    Skąd: Gdańsk

    ...wygląda jak script do reklamy paluszków Lajkonik

    LINK
  • polecam........

    twardy 2003-06-26 20:00:00

    twardy

    avek

    Rejestracja: 2002-07-16

    Ostatnia wizyta: 2012-02-07

    Skąd: Wrocław

    Goraco polecam rane godziny senasow wsobote i niedzile (9-10 rno) nie ma tam problemow z zadnymi pajacami.

    LINK
  • dziś byłem :)

    Jeth 2003-06-26 20:48:00

    Jeth

    avek

    Rejestracja: 2001-09-20

    Ostatnia wizyta: 2015-03-26

    Skąd: Tczew

    Generalnie nie lubię takich filmów jak za szybcy za wściekli, ale kumpel mnie wcyiągnął. To co widziałem (i słyszałem) przerosło samo siebie Przed nami usiadli dwie panie w wieku około 35 lat, które zaczely plotkować, jeszcze zanim się film rozpoczal Wziely dzieci. Dwoch chlopcow w wieku ok. 5 lat, ktorzy w trakcie wyscigu urzadzili sobie wlasne zawody. Gonili, jeden drugiego, wydajac glosne odglosy, majace naslodowac dzwiek silnika (bruuuum) i pisk opon (iiiiiiiiy). Co takim dzieciakom zrobic, kumpel krzyknal siadajcie bahory, to dostal po lbie od jej matki, ktora rozpoczela swoj dlugi wyklad, o calkowitym braku tolerancji, zrozumienia, i wyjatkowej ilosci chamstwa wsrod mlodziezy

    LINK
  • Jeth

    Jackson 2003-06-27 01:35:00

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2022-06-13

    Skąd: Wioska Gungan

    to ja bym ladnie po personel poszedl i tyle

    LINK
  • Ja to miałem!

    Calsann 2003-06-27 17:32:00

    Calsann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2017-12-24

    Skąd: Nidzica

    23.06.2003 . Warszawa. Cinema City. Matrix: Reaktywacja

    Początkowe reklamy: Dziecko przestraszyło się Hulka i zaczeło drzeć się na całą salę.

    Początek filmu: dziecko za mną zaczyna kopać w mój fotel ( i kopie co jakiś czas )

    Scena miłosna: Parę nieletnich chłopaków gwiżdze i wyraża swoje opiniie niecenzuralnymi wyrazami

    Powrót Linka do domu: Jakiś szczeniak dokańcza kwestię linka: "gdzie jest moja cip..." ("where is my puss...")

    Bliźniacy: chłopczyk z tyłu krzyczy do mamy że chce mieć dredy

    Persefona: ktoś krzyczy: "pokaż... (biust) !!!"

    Trinity na motorze: ktoś krzyczy: "zaraz się wyp***oli !!!"

    Trinity dostaje kulkę: dzeciak płacze ( na szczęście zaraz wyszli )

    Koniec filmu: ktoś krzyczy: " Ku**wa czemu ten Pie***lony film skończył się tak szybko!!!"

    Niewspominając już o kilku ludziach którzy przechodzili przedemną by pójść do WC , setkach szeleszczących paczek Popcornu i rodzicach, którzy czytali polski tekst swoim dzieciom

    Najlepiej wykupić wszystkie bilety i siedzieć samemu w sali (ewentualnie z koleżanką)

    LINK
  • Calsann

    Jackson 2003-06-27 17:37:00

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2022-06-13

    Skąd: Wioska Gungan

    ktore Cinema City?
    Zeby sie nie okazalo, ze do jednego kina chodzimy :o)

    LINK
  • Jackson

    Calsann 2003-06-27 18:31:00

    Calsann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2017-12-24

    Skąd: Nidzica

    Bemowo, a zresztą pomyliłem się byłem 21 czerwca w sobotę .O 18.30 zaczął się film

    A ty do którego chodzisz? ;o)

    LINK
  • Mokotow

    Jackson 2003-06-27 19:27:00

    Jackson

    avek

    Rejestracja: 2002-06-07

    Ostatnia wizyta: 2022-06-13

    Skąd: Wioska Gungan

    bo kiedys tam bylo Ster Century i mialo swoj klimat...

    LINK
  • hmmm

    philomythus 2003-06-27 20:33:00

    philomythus

    avek

    Rejestracja: 2002-06-03

    Ostatnia wizyta: 2007-07-20

    Skąd: Katowice

    Cóż - niestety takie sytuacje się zdarzają i to nazbyt często - ale ja to głównie z opowieści znam. Z reguły jak przychodzę do Cinema-City (o ile grają tam to czego szukam, co się raczej rzadko zdarza, i dlatego tak bardzo cenię kino studyjne - ale to już inna dyskusja nad kondycją kin w Polsce), to po prostu jestem sam na sali z osobą towarzyszącą, albo jest jest jeszcze np. druga mała grupa osób. Jakoś dziwnie ludzie nigdy nie chcą chodzić na te filmy na które ja chodzę .

    Zresztą szczerze mówiąc, nie wiem czy można aż tak najeżdżać na ludzi którzy sobie coś rzekną w trakcie filmu, bo ja sam czasem mam taką sytuację że muszę coś skomentować albo powiedzieć na świeżo jakąś uwagę bo potem to już nie będzie miało sensu. Oczywiście staram się to zrobić najciszej jak się da, ale i tak pewnie niektórych ten szmer mógłby zniechęcić - na szczęście rzadko kiedy jest dużo osób. Przecież film to sztuka, a sztuka bezpośrednio oddziaływuje na człowieka. A człowiek ma takie wejście sensoryczne że jak nimi przyjmie, to potem następuj w nim automatycznie generowane sprzężenie zwrotne. Jestem jak najbardziej przeciw ciągłemu gadaniu, komentowaniu itp, ale trochę wyrozumiałości dla ludzi tyż się przyda - tak przynajmniej myślę, bo człowiek myślenia nie wyłączy, a jak widzi to i też myśli. Są sytuacje które bezpośrednio oddziaływują na człowiek i tyle.
    Ale tak jak pisałem - ja tam raczej nie narzekam, bo trzeba po prostu wybierać seanse tak jak już było doradzane - w środku tygodnia, o nietypowych porach, a już na pewno nie na kasowy film w weekend . Czasem na takich seansach można nawet kogoś poznać, w trakcie filmu podyskutować - całkiem miła atmosfera się robi.

    A co do przeszkadzajek - ja mam jeszcze jedną, która bardzo mnie drażni, mianowicie gdy napisy są tak rzucone, że ich nie ma Pal licho anglojęzyczny film, bo to nie jest problem, ale filmy irańskie, włoskie, niemieckie, czy w jakimkolwiek innym języku, to już jest problem, który potrafi człowiek nieźle zdenerwować i roztroić na cały film.

    LINK
  • Historyjka

    Sebastiannie 2003-06-28 04:52:00

    Sebastiannie

    avek

    Rejestracja: 2002-12-28

    Ostatnia wizyta: 2008-09-20

    Skąd: Pabianice

    Czytam wasze teksty i szczerze współczuję, ponieważ u mnie w kinie nie ma takich historii. Zresztą na seansach jest z reguły bardzo mało osób (często na styk, albo poniżej styku - wtedy nie ma seansu ), czyli nawet nie ma kto przeszkadzać. Poza tym w Pabianicach filmy puszczane są z ok. miesięcznym opóźnieniem, więc chodzą najwytrwalsi i raczej nie po to by sobie pogadać.
    Jeśli chodzi o komentowanie wydarzeń to zdarza się to mojemu ojcu, ale bardzo rzadko jestem razem z nim w kinie. Niemniej nie przepadam za tym i zdecydowanie wolę ogladać film w zupełnym spokoju.
    Moja największa przeszkadzajka (przynajmniej tę pamiętam) zdarzyła się, o zgrozo, na "Ataku klonów" - na szczęście ogladałem wtedy film po raz drugi. Otóż usiadłem sobie w fotelu i słyszę Jacka z "Klanu" zamiast Haydena!! Wierzcie, myślałem poważnie żeby po prostu sobie wyjść, ale nie mogłem tego zrobić siostrze, która była na "Ataku" po raz pierwszy. Zresztą to jeszcze nie koniec - film puścili od momentu, w którym zginęła Zam! Tego już było za wiele jak na jeden dzień - poszedłem do kobiety i na szczęście dali po tym wszystko od początku. Ja natomiast mogłem bardziej skupić się na szczegółach "Ataku", ktore mi umknęły za pierwszym razem, kiedy musiałem czytać tekst. W sumie więc nie było tak źle, choć jeśli ktoś widział jedynie wersję dubbingowaną, to stracił co najmniej połowę przyjemności.

    LINK
  • Wszystko

    Lord Satham 2003-06-28 08:22:00

    Lord Satham

    avek

    Rejestracja: 2003-01-08

    Ostatnia wizyta: 2013-04-10

    Skąd:

    zalezy, czy ktos idzie "do kina", czy " na film". Jak idziecie z dziewczyna lub kumplami, to wiekszosc nie powie mi, ze nie gada?! Ja rozgraniczam te sprawy i jak chce sie z kims spotkac, to nie wydaje pieniedzy na bilety, tylko na inne miejsca, bo wtedy i ogladanie i rozmowa sie wykluczaja, a gdy "sa razem" to sobie przeszkadzaja i innym tez. Mam kolege, ktory chodzi po 2 razy na jakis tam film, bo za pierwszym razem udaje sie z dziewczyna-bilet w plecy, a za drugim razem dopiero dokladnie oglada film. Juz nie jeden raz sprzeczal sie ze mna odnosnie niektorych scen, a pozniej po drugim razie przyznawal mi racje. I tak to wyglada...

    LINK
  • O spotkaniach

    Jedi Hunter 2003-06-28 13:46:00

    Jedi Hunter

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2022-03-10

    Skąd: Mińsk Mazowiecki

    Jeśli już o tym czy chodzicie do tego samego kina. Czy przypadkiem ktoś z was niebył wczoraj w Empiku w centrum?

    LINK
  • ja

    ceta 2003-06-28 21:28:00

    ceta

    avek

    Rejestracja: 2003-04-18

    Ostatnia wizyta: 2014-08-18

    Skąd:

    tam nie mam problemu ,bo zazwyczaj to ja jestem tzw.przeszkadzajka kinową! [just a joke]
    .kino to relaks .trzeba szanowac innych ogladajacych ,ale chyba wolno sie głośniej zaśmiac czy skomentować! po to ide do kina z kimś żeby razem z nim oglądać i komentować czasem!! -nie lubie jak ktos przez cały seans sie słowem nie odezwie -to tak jakbym siedziała sama w domu przed TV!! .to mnie draźni ,a tak to małe dzieci ,krzyczące skaczące po fotelach są nie do zniesienia ! komórki -troszke draźnią ;jakaś ekipa co za dużo piwa w tylnych rzędach wypiła tez czasem dżaźni:> ale to kino ,nie teatr -have fun!

    p.s najgorsze i najbardziej drażniące sa reklamy!te zbędne 25minut przed filmem !i czasem brak napisów lub źle rzucone!!

    pozdro dla przeszkadzajek kinowych.

    LINK
  • To jest chicior !!!!

    Wo_Ja_Ann 2003-10-21 21:37:00

    Wo_Ja_Ann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2014-11-28

    Skąd: Szczecin

    Jestem z siostrzyczkąna Epoce Lodowcowej, fajny film. NAwet sie wciagnalem. Zcena w ktorej pokazuja jakiegos dinozaura, a tutaj 5 letnie dziecko "Jak BYŁAM MAŁA to potrafiłam dobrze rysować dinozaura"... Kiedy ona była mała, żeby pamiętać, ze dobrze rysowala nie wiem

    LINK
  • ja tylko

    twardy 2003-10-22 04:38:00

    twardy

    avek

    Rejestracja: 2002-07-16

    Ostatnia wizyta: 2012-02-07

    Skąd: Wrocław

    Ja tylko nie cierpie relkam przed seansem. Wole tez isc o godzinach nie populanych poniewaz nikt wtedy nie przeszkadza....

    LINK
  • najgorsze

    Ancalime 2003-11-08 23:08:00

    Ancalime

    avek

    Rejestracja: 2003-07-02

    Ostatnia wizyta: 2004-09-02

    Skąd:

    to iść na film z koleżankami, ktore patrzą tylko na wygląd aktorów. Np. jak poszłam z qumpelą na HP 1, to przez cały mecz Quiddicha ona jęczała " o boże... jaki ten Wood jest piękny... o matko...". To jest dopiero wkurzające.
    Na drugim miejscu jest smród popcornu zaraz po wekściu do kina. Jeszcze nie sali, tylko w hollu. Wchodzisz i cię az zatyka.
    I jeszcze nie znoszę, jak jestem na komedii i ktoś się strasznie głośno śmieje. Oczywiście, ja wiem, że po to są komedie, ale niektórzy wydają takie dźwięki, jakby wymiotowali. Jak byłam na "Johny English" - jakaś śmieszna scena, wszyscy chichoczą a nagle ktoś na cała salę : o k***a oplułem się colą. Załamać sie mozna

    LINK
  • I tak macie dobrze!

    Shedao Shai 2003-11-09 14:05:00

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    W środę, na "Rewolucji" byłem....podrywany przez dziewczynę, która siedziała obok mnie! Gdy [CENZURA, nie będę wam tu spoilerował, powiem tylko, że jedna z ostatnich scen,], PRZYLULIŁA SIĘ DO MNIE, I CHCIAŁA, ŻEBYM JĄ POCAŁOWAŁ!Ale ja, jak prawdziwy Yuuzhanin, kulturalnie odmówiłem [Sp****alaj, bo mi w filmie przeszkadzasz], a ona, nie wiedząc czemu, powiedziała, że jestem chamem, i nie potrafię wyczuć, kiedy spotkała mnie miłość mojego życia, i... rozryczała się. I jak tu docenić piękno Matrixa w takich warunkach?! Dopiero, gdy się przesiadłem na inne siedzenie, dała mi spokój....Wariatka jakaś?!?!

    PS: Uch... Jak ciężko być ponętnym komandorem wojsk Yuuzhańskich...

    LINK
  • to ja może...

    Calsann 2003-11-10 00:20:00

    Calsann

    avek

    Rejestracja: 2003-01-06

    Ostatnia wizyta: 2017-12-24

    Skąd: Nidzica

    To nie mi się przydażyło... nawet nie wiem czy to prawda...

    Mój kumpel mówił mi że jak był na filmie Smakosz (czy jakoś tak) w naszym mieście mało osób było w kinie... bo ostatni dzień wyświetlali... no i na sali było kilka osób... i z tyłu "wydawały się" dziwne odgłosy... Bizon (ten qmpel) mówi ze bał się obejżeć do tyłu

    PS dla ociemniałych (toż żartuje ): te odgłosy to sapanie, ciche tłumione jęki itp.

    (pytań nie kierować bo mówię że to niepotwierdzone - mój kumpel to seksista )

    LINK
  • Tiaaaaaa....

    Otas 2003-11-12 12:15:00

    Otas

    avek

    Rejestracja: 2003-11-05

    Ostatnia wizyta: 2020-05-01

    Skąd: Best'veena /k. Bi-Bi

    moim marzeniem jest to zeby ktoś gdzieś powiesił ZASADY zachowywania się w kinie i by wywalali gosci, którzy innym je łamią i przeszkadzają innym..... Mi to pasuje bo zawsze w kinie jestem grzeczny

    LINK
  • mnie natomiast

    Hego Damask 2005-06-30 11:34:00

    Hego Damask

    avek

    Rejestracja: 2005-05-28

    Ostatnia wizyta: 2022-07-02

    Skąd: Wrocław

    denerwują osoby jedzące i pijące w kinie. Najedz się jeden z drugim w domu. Tak ciężko wytrzymać 2 albo 3 godziny? Zwłaszcza jak taki osobnik usiądzie obok. Ech, szkoda gadać...

    LINK
  • Odświeżam :)

    Paweł 2006-07-22 00:33:00

    Paweł

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2013-03-31

    Skąd: Katowice

    Przyszło mi coś na myśl w związku z premierą nowych „Piratów”, gdzie w pierwszej części po dziesięciominutowych napisach była jedna scenka .
    Czy kiedykolwiek spotkały Was jakieś „przeszkadzajki” ze strony personelu kina? Chodzi mi o incydenty typu wywalanie z sali w trakcie napisów końcowych, bo im się nie chce czekać tyle czasu . Gdzieś na Forum czytałem, że ktoś został sam na sali i wyłączyli mu obraz w trakcie napisów i grała sama muzyka, którą po jakimś czasie też wyłączyli .
    Osobiście uważam to za spory nietakt ze strony kina z racji tego, że płacimy za cały film. Należy też przyznać, że czasem muzyka towarzysząca napisom jest równie dobra co sam film (a czasem lepsza ).

    LINK
    • Jak

      Wedge 2006-07-22 00:40:00

      Wedge

      avek

      Rejestracja: 2005-01-07

      Ostatnia wizyta: 2019-05-26

      Skąd: Wrocław/Psary

      w swoim czasie byłem na "Zaginionym Świecie" w ś.p. wrocławskim kinie "Warszawa", to trzy minuty przed końcem fimu patafiany włączyły światło A ludzie jak to było zaczęli wychodzić, mimo że film wciąż trwał Ot to się nazywa homo sovieticus

      LINK
    • Dużo razy tak było

      Lux 2006-07-22 00:47:00

      Lux

      avek

      Rejestracja: 2005-10-15

      Ostatnia wizyta: 2016-01-14

      Skąd:

      W wielu kinach jak tylko lecą napisy to od razu włącza się światło i praktycznie po chwili, nei zwarzając, że ktoś może oglądać napisy wyłącza się film, oczywiśćie również mi się to nei podoba.

      LINK
    • u nas

      Kathi Langley 2006-07-22 11:38:00

      Kathi Langley

      avek

      Rejestracja: 2003-12-28

      Ostatnia wizyta: 2022-07-02

      Skąd: Poznań

      normalka. Zaczynają się napisy i włączają światło...

      Pamiętam, jak byliśmy kiedyś na Shreku 2: na samym początku filmu pojawiła się prośba, by zostać do oporu. Po seansie, gdy włączono światło, ludzie - z wyj. mnie i Anniki - zaczęli się zbierać. Połowa obywateli wyszła z kina i nie zobaczyła bonusu Szczęście mieli ci bardziej ślamazarni, którzy nie wyszli, bo nie zdążyli. No i my, czyli jedyni bez sklerozy...
      (chyba to włączenie światła to wyrobienie odruchu warunkowego )

      LINK
    • A tak

      Kasis 2006-07-22 23:14:00

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2022-07-02

      Skąd: Rzeszów

      nie lubię tego. Taka presja ze strony obsługi kiedy wpada z tą miotłą do mojego rzędu na napisach. My mamy w zwyczaju raczej zostawać do końca i najczęściej jako ostatni opuszczamy salę Choć czasem już przy końcu wyłączą napisy. Myślę, że to też wina ludzi, którzy ledwie pojawią się napisy zrywają się jakby się paliło. I tylko pchają się do wyjścia w strasznym ścisku. Aż się chce powiedzieć, że jak bydło...

      LINK
  • Zgadzam się z Kathi

    Lord Norris 2006-07-22 21:11:00

    Lord Norris

    avek

    Rejestracja: 2006-06-12

    Ostatnia wizyta: 2006-09-15

    Skąd:

    Tak jest chyba w całej Polsce. Ja też jak byłem na Shreku 2 to ludzie od razu po filmie do wyjścia lecieli, choć po filmie były wyświetlane informacje o bonusie Aż sie chce taki tłum rozgonić słynnymi na cały świat KzPCN (Kopnięcie z Półobrotu Chucka Norrisa)

    LINK
  • Zabawne

    Kasis 2006-07-22 23:25:00

    Kasis

    avek

    Rejestracja: 2005-09-08

    Ostatnia wizyta: 2022-07-02

    Skąd: Rzeszów

    sytuacje opisali niektórzy Ja z powodów tych przeszkadzajek staram się unikać premierowych seansów i tych o najbardziej popularnych godzinach. Na Piratów właśnie wybieram się dopiero we wtorek i to o dość wczesnej godzinie.
    W kinie wychodzi z ludzi chamstwo i wszystko co najgorsze. Czasem miałam ochotę podczas filmu wstać i krzyknąć na całą salę "Zamknijcie się!"(i inne wersje, których nie bedę przytaczać) Taa, wywołują u mnie najniższe instynkty Widać ze mnie też kino wyciąga co najgorsze. To mlaskanie, siorbanie, głośne i debilne komentarze, śmianie się nie tam gdzie trzeba, komórki, kopanie w fotele, szeleszczenie. Dostaję normalnie szału.
    Z ręką na sercu przyznaję, że samej zdarzyło mi się z premedytacją głośne i złośliwe komentowanie filmu. Na "M:I 2". Wraz z koleżanką nie zostawiłyśmy na tym filmie suchej nitki. Bawiłyśmy się wspaniale. Tak, wtedy to ja wkurzałam pewnie innych. Ale to ten jeden raz.

    LINK
  • Też mnie wkurza wyłączanie

    ulien 2006-07-23 00:20:00

    ulien

    avek

    Rejestracja: 2005-09-14

    Ostatnia wizyta: 2014-04-14

    Skąd: Warszawa

    napisów. Po Shreku 2 czekałam na informację, kto dubbingogował, bo wiedziałam, ze byli to między innymi moi znajomi. I co? Nie dość, że napisy wyłączone, to ekipa sprzątająca przez ostatnie diwe minuty zadawała nam pytania w stylu "Na co Państwo czekacie? zaraz następny seans mamy!" Płaciąłm za cały film, i jesli mam ochotę obejrzeć naoisy, to nikt mi nie a prawa przeszkadzać, a zwłaszcza obsługa! To ich problem, jesli seansy są za blisko siebie w czasie ustawione.

    LINK
  • ... (dlaczego zawsze 3 kropki?)

    Kasis 2006-07-25 22:54:00

    Kasis

    avek

    Rejestracja: 2005-09-08

    Ostatnia wizyta: 2022-07-02

    Skąd: Rzeszów

    Taa, pomijając fakt, że wyproszono nas przed końcem napisów z Piratów ( a właśnie się dowiedziałam, że była jeszcze scena) chciałam wspomnieć o czymś innym.
    Usiedliśmy przed seansem i do mojego chłopaka ktoś zadzwonił, jak skończył powiedziałam: "Wyłącz komórkę bo nie cierpię jak komuś na filmie dzwoni".
    Para siedząca obok mnie od razu wydobyła telefony i wyłączyła To był piękny widok, jak na zawołanie oboje w tej samej chwili je wyciągnęli Trzeba na przyszłość to zapamiętać i tak robić, może więcej ludzi tak zareaguje

    LINK
  • Jednak dobrze oglądać w małym kinie

    Komandor Eire 2006-07-26 10:48:00

    Komandor Eire

    avek

    Rejestracja: 2005-08-08

    Ostatnia wizyta: 2013-05-05

    Skąd: Ze wsi

    trzeba tylko zebrać 9 znajomych bo seans od 10 osób. Nikt ci nie zrobi takiego kawału, bo każdy widz jest na wagę złota.

    LINK
    • Albo

      Hego Damask 2006-07-26 11:18:00

      Hego Damask

      avek

      Rejestracja: 2005-05-28

      Ostatnia wizyta: 2022-07-02

      Skąd: Wrocław

      chodzić na jakiś ranny seans, najlepiej w tygodniu, ale wtedy, kiedy dzieci i młodzież są w szkole - jak się uda złapać jakieś wolne, to lubię chodzić rano
      Na przykład kiedyś byłem na "Upiorze" na 10 rano (chyba poniedziałek to był). Oprócz mnie i siostry na sali były jeszcze 3 osoby Tak to można oglądać

      LINK
    • pamiętam

      Kathi Langley 2006-07-26 19:02:00

      Kathi Langley

      avek

      Rejestracja: 2003-12-28

      Ostatnia wizyta: 2022-07-02

      Skąd: Poznań

      jak poszliśmy z ojcem na AOTC kiedyś, bo czasu mieliśmy dużo... to był trzeci seans. O 14, w kinie pustka, a samemu się robiło co chciało

      LINK
  • Spowiedź przeszkadzajki

    Komandor Eire 2006-07-26 21:07:00

    Komandor Eire

    avek

    Rejestracja: 2005-08-08

    Ostatnia wizyta: 2013-05-05

    Skąd: Ze wsi

    Nigdy nie jem w kinie- zazwyczaj idę ze znajomą i co najwyżej ssiemy miętusy. Po miętusach fajnie się gada. Zwłaszcza kiedy sala jest pusta, a samemu siedzi sie w oddalonych rzędach.
    Na takiej "Straży Nocnej" po postu zaschło mi w gardle. Normalnie coś we mnie wstąpiło, komentowalam wszystko i wszystkich. Jeszcze gorzej było na "Opowieściach z Narnii"- poszłam w siedem osób- siostra, kuzyn, jego kuzynki, ja i dwie koleżanki. Kuzyna z kuzynkami przekupiłam torbą chrustów-jeden raz złamałam swe zasady. Siedzeli prawie przed ekranem, my w tyle i przyznam się, sceny pamiętam w kotekście własnych wypowiedzi. tym bardziej, ze MUSIAŁAM oświecić koleżankę, że atak w końcowej itwie był bez sensu- nie dość, ze król zamiast dowodzić daje "przykłady męstwa", to jeszcze w koronie i płaszczu... ludzie...

    Na swoje usprawiedliwienie dodam, ze nigdy nie gadam gdy w pomieniu 10 siedzeń znajduje się obca osoba. nauczyłam się tego na "Gdzie Jest Nemo" kiedy cierpiałam obok siostry podczas gdy jakaś mamusia nad moim uchem tłumaczyła synkowi że to film o "ibce ciapu-ciapu"

    LINK
    • hmm

      Kasis 2006-07-26 22:12:00

      Kasis

      avek

      Rejestracja: 2005-09-08

      Ostatnia wizyta: 2022-07-02

      Skąd: Rzeszów

      wiesz, póki nie przeszkadzasz obcym, znajomi nie narzekają i robisz to w praktycznie pustym kinie to nic strasznego To tak jakbyś ogladała film w tv z rodziną. W każdej innej sytuacji, gdybym była z Tobą w kinie to chyba usłyszałabyś okropną wiązankę
      Ja osobiście uwielbiam komentować filmy, ale nie zawsze mi pozwalają. Fakt, nie każdy film się do tego nadaje. Im wiekszy gniot tym lepsza zabawa. No ale w kinie raczej milczę, względnie szepczę.

      LINK
  • mnie

    Lord Bart 2006-07-26 23:02:00

    Lord Bart

    avek

    Rejestracja: 2004-01-20

    Ostatnia wizyta: 2021-09-13

    Skąd: Warszawa

    nie przeszkadza gadanie, pierdzenie, ludzie wychodzący na siusiu czy nawet czasem dzwoniąca komórka...

    Ale nic tak maksymalnie nie wpienia jak żarcie na seansie. Mlaskanie, siorbanie, szeleszczeni - normalnie wszystkie odgłosy standartowo zarezerwowane dla jadalni albo sypialni tutaj po prostu są mordercze!!!!
    Sam lubię sobie podjadać jak cos oglądam w swoim kinie domowym. To rzeczywiście takie specyficzne połączenie zmysłów smaku, wzroku i słuchu, które sprawia przyjemność. Ale na Boga!!! Nie kosztem klimatu filmu i innych osób.

    Ja za to mam swój sposób na takich ćwieków. Albo głośno i dość wulgarnie określam tych, którzy żrą blisko mnie (w końcu jak już nie oglądam filmu to chociaż będę miał ubaw w kłótni) albo z nienacka robię im "mukę" i żarcie im wypada.
    Miałem juz przez to wiele nieprzyjemnych sytuacji, ale jakos żyję poza tym ku mojej radości wiele razy zostałem poparty przez innych miłośników filmu w kinie i jedzenia w restauracji.

    LINK
  • Nie gadaj w kinie, bo dostaniesz :D

    Paweł 2008-12-27 22:30:00

    Paweł

    avek

    Rejestracja: 2002-01-06

    Ostatnia wizyta: 2013-03-31

    Skąd: Katowice

    Dzisiejszy news na Stopklatce tak mnie zabił, że aż postanowiłem się wyrwać z mojego uśpienia forumowego .

    Nie gadaj w kinie...

    Do takiej sytuacji dojść mogło w każdym miejscu na świecie, bo też osoby które gadają w kinie w trakcie seansu zdarzają się pod każdą szerokością geograficzną. W ten weekend w jednym z amerykańskich kin zniecierpliwiony widz nie wytrzymał i wyciągnął broń...

    Próby uspokojenia gadających widzów mogą przybrać różną formę. Przeważnie jest to słowna potyczka za pomocą wulgarnego słownictwa, czasami zaś wystarczy spokojna prośba o wyciszenie swoich "głębokich" przemyśleń. W większości przypadków takie próby wystarczają. Jak się okazało w USA - nie zawsze.

    Kiedy 29-letni James Joseph Cialella Jr zasiadł w Święta w kinie Riverview w Południowej Filadelfii by obejrzeć "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" zapewne nie spodziewał się tak dramatycznego obrotu spraw. Przed nim bowiem w kinie zasiadła kilkuosobowa rodzina, która rozpoczęła rozmowę. Na nic zdały się prośby skierowane w kierunku ojca by uspokoił swoich najbliższych. Nawet kiedy Cialella zaczął rzucać w gadającego syna popcornem, rodzina nic sobie z tego nie zrobiła. To zapewne przelało czarę goryczy. Zdenerwowany kinoman wyciągnął broń i strzelił ojcu rodziny w lewe ramie.

    Po tym zajściu Cialella nie uciekał, zaś wrócił na swoje miejsce i zaczął dalej oglądać film Davida Finchera. Wezwana na miejsce policja zjawiła na godzinę przed końcem seansu. James Joseph Cialella Jr został aresztowany i będzie odpowiadał za usiłowanie morderstwa. Nie jest znane nazwisko rannego widza, ale amerykańskie media donoszą, że został on przetransportowany do jednego ze szpitali i czuje się dobrze.


    Ja wiem, że to jest bardzo smutne i tak dalej, ale naprawdę rozumiem motywację takiego człowieka I komentarz pod newsem: „Szkoda, że nie w głowę”
    Coż, na nowy film Finchera czekam tak bardzo, jak ostatnio czekałem chyba tylko na ROTS, liczę na rewelacje i mam nadzieję, że dostanie mi się spokojniejsze towarzystwo.

    Swoją drogą filmik z kamer ochrony byłby dobrym materiałem na reklamę do puszczania przed seansem .

    LINK
  • Mini...

    Qui-Gon Danio 2008-12-28 13:31:00

    Qui-Gon Danio

    avek

    Rejestracja: 2007-05-25

    Ostatnia wizyta: 2014-09-07

    Skąd: Pleszew

    cały czas na TCW *** głupoty i nie dało się oglądać
    Wniosek: Mini to zou samo w sobie, promieniuje to z niego.

    LINK
  • mhm

    Jmaczek 2008-12-28 15:40:00

    Jmaczek

    avek

    Rejestracja: 2008-11-17

    Ostatnia wizyta: 2012-07-17

    Skąd: Szczecin

    ostatnio byłem na "To nie tak jak myślisz kotku"i strasznie wkurzył mnie gościu siedzący rząd przede mną.Mianowicie, owy delikwent zabrał swoja pociechę(coś koło 8-11 lat)na film. I od połowy filmy opowiadał o co w tym filmie chodzi. Cóż się dziwić, to była komedia więc pasuje jak ulał żeby z dzieckiem pójść, kłopot w tym że żeby zacząć się śmiać trzeba było łapać fabułę a ta tak zawikłana, stanowiła wyraźny problem dla dziecka. Żadne uciszenia nie działały- zamykał się na 3 minuty ale potem znów nadawał jak stary gramofon...
    ehh

    LINK
    • Kolego...

      Generał Grievous 2008-12-28 16:34:00

      Generał Grievous

      avek

      Rejestracja: 2007-08-21

      Ostatnia wizyta: 2009-03-09

      Skąd:

      wierz mi, że to, co ty przeżyłeś, to nic w porównaniu do tego Przeczytaj:

      Niedawno w któreś piątkowe popołudnie postanowiłem udać się na film "Piorun" Udało mi się wybrać bez stałej ekipy w składzie "Rzucający się popcornem kumple z podwórka + brzydkie jak no dziewczyny-przydupasy z podwórka, których nikt nie kocha i mimo wyraźnych sprzeciwów ciągle łażą za nami". Zgubienie tej ekipy w mieście było nie lada wyczynem

      Postanowiłem wreszcie udać się do kina, kupiłem bilet, zasiadłem w fotelu, napiłem się coli i odetchnąłem z ulgą myśląc "nareszcieee". Po paru minutach reklam, zniecierpliwiony czekałem na "Pioruna", gdy zauważyłem, że w rzędzie przede mną przepycha się ok.11-letnia SwEeTaŚnA dziewczyna, a za nią pełznie fajtłapowaty chuderlak z popcornem w łapie mówiąc do siedzących dzieci "Przepraszam".
      Myślę sobie "Błagam, niech nie siadają przede mną". Gdy już usiedli przede mną , chłopak wręczył popcorn dziewczynie, po czym oboje cichli. "No i OK" - pomyślałem.
      Długo oczekiwany początek filmu
      Film leci, leci i leci, aż po jakichś 30 minutach filmu para przede mną była już na tyle blisko siebie, że myślałem, że zaczną się lizać. Patrząc na pokemonka aż odwróciłem wzrok. Patrze, a koleś zamiast że tak powiem "trafić w dziurkę" zaczął coś jej gadać do ucha. Myślę sobie "Lepsze to, niż by ten pokraka i ta "pokemonka" meli się lizać na filmie".
      Myliłem się.
      Ten ciapciun zaczął jej mówić takie obleśne rzeczy do ucha związane z jej piersiami, podłużnym korektorem i komiksami serii "Kaczor Donald" i to jeszcze tak głośno, że aż ojciec siedzący z dzieckiem obok nich zmienił miejsce. Nie wytrzymałem, schyliłem się, wziąłem gościa za ramie i mówię "Koleś, podnieca cię ten pies na tym ekranie, że jej mówisz takie rzeczy? Dzieci straszysz!". Gdy podszedł pracownik kina i poprosił, bym, jak to on określił, "nie ciągnął już kolegi za bluzkę i przestał go potrząsać", dałem spokój.

      Po godzinie, gdy film się skończył, na zewniątrz powiedziałem klientowi arę niemiłych słów, jednak wierzcie mi, że to, co ja tam przeżyłem, nie jest lepsze od tortur Asajj O_O

      Na "Dragon Ball" idę z tatą

      LINK
  • ...

    Bazy 2008-12-28 17:58:00

    Bazy

    avek

    Rejestracja: 2007-06-11

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Expanded Universe

    Ah, ah! Jak dobrze, że taki temat do wylania swych żali wreszcie powstał (albo że ja go wreszcie znalazłem ) Sam nieraz musiałem się użerać z tzw. przeszkadzajkami. Podam pare przykładów
    1. Max Payne - siedziałem obok "laski", która co 2 minuty dostawała smsa. Dzwonek przychodzącej wiadomości był tak głośny, że pewnie słyszano go 2 sale dalej. Grzecznie poprosiłem ją żeby wyciszyła telefon bo to przeszkadza. Zostałem sponiewierany przez nią spojrzeniem które mówiło mnie więcej "Ejjj KoLeŚ oDbIj OdE mNieE!", ale ostatecznie wyciszyła ten telefon. Po chwili żałowałem że ją o to poprosiłem... Odgłos wibrującego telefonu może i był cichszy, ale bardziej wkurzający, a do tego trzymała go na fotelu, więc cały rząd czuł, kiedy dostawała smsa. W końcowej fazie filmu, kiedy napięcie było już wysokie, bezczelnie powiedziałem jej żeby nawet teraz nie wyjmowała tego telefonu do końca filmu... Do napisów końcowych nie wyjęła telefonu

    2. Transformers - byliśmy z kolegami specjalnie rano w powszedni dzień (wtorek, były wakacje) żeby uniknąć różnych takich sytuacji. Byliśmy sami na sali (4 osoby) z wyjątkiem 3 gówniarzy którzy postanowili... pobawić się w chowanego w kinie... Tego było za wiele. Na rzucaniu w nich butelkami nie skończyło się, bo byli bardzo wytrwali i zawzięci w swym postanowieniu. Na szczęście zgłoszenie problemu obsłudze poskutkowało...

    Dziękuję

    LINK
  • ...

    Teesel 2008-12-28 18:29:00

    Teesel

    avek

    Rejestracja: 2006-10-07

    Ostatnia wizyta: 2022-07-02

    Skąd: Oborniki

    Ja ostatnio miałem do czynienia z przeszkadzajkami na seansie TCW. Szczęśliwy, że będę sam na sali (oprócz jednej dorosłej parki). Moc jednak sprawiła, że pojawiła się tam grupka trzech lub czterech ok. 6-letnich "panów". Na początku siedzieli spokojnie. Wnet jakiś diabeł w nich wszedł. Film nie zdążył się zacząć, a chłopcy zaczęli od niewinnych stwierdzeń: "Świnie, puście już Anakina!". To zachowanie to nic w porównaniu z tym, co było później. Rzucanie popcornem po całej sali, bieganie, skakanie przez fotele, udawanie Jedi... Miałem dość i chwyciłem jednego malucha za ucho i powiedziałem, żeby się uspokoili. Na nic jednak były moje prośby i musiałem przesiedzieć w takiej atmosferze do końca

    LINK
  • :)

    kryst26 2008-12-28 18:32:00

    kryst26

    avek

    Rejestracja: 2008-05-25

    Ostatnia wizyta: 2012-08-29

    Skąd: Bychawa

    To jest naprawdę wkurzające. Ja naszczęście nie miałem takich przykrych doświadczeń i mam nadzieję że nie będe miał

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..