Forum

SW Komiks 9/2011

W internecie pojawiła się okładka wrześniowego wydania magazynu Star Wars Komiks. Została ona zaczerpnięta z komiksu Republic 52: The New Face of War, Part 2, więc można przypuszczać, że zawartość komiksu ulegnie zmianie i zamiast Chewbacca 3 i Death Star Pirates ujrzymy The New Face of War.

Okładka:
http://ossus.pl/images/thumb/f/fb/SWK_9_2011.jpg/392px-SWK_9_2011.jpg

Przykładowe plansze i opisy na razie nie dostępne. Premiera 16 września, cena 6,50 PLN.

Przecież

to już wiadomo od dawna. Ta wiadomość była na facebooku SW Komiksu. A okładka ładna.

qwerty

...ale teraz zgodnie z bastionową tradycją powstaje topic o tym numerze?

...

Ale on mowi nie o samym fakcie, ze wyjdzie SWK, ale odpowiada na zdziwienie Melethrona odnosnie zmiany komiksu ktory wyjdzie we wrzesniu ; D

Może nie wiedział

Nie każdy używa tego całego facebooka, by wiedzieć o każdych zmianach Egmontu, jakie tam ogłoszą. Ja nie wiedziałem, a jestem zachwycony, do tego nazwisku Asajj na okładce...

Lub to po prostu chęć ogłoszenia tego poza popularnym "fejsem"

...

Nie no, do samego faktu, że Mele nie wiedzial o tej zmianie nic nie mam (sam uzywam FB, ale bym przegapil to info, jakby mi Ludwik nie napisal ; P), tak tylko zwracam uwage na niezrozumienie intencji posta Sellera przez Onome : P

w takim razie

zwracam honor Sellerowi. Przepraszam.

...

Nie zaglądam często na profil Star Wars Komiks na fejsie, więc nie miałem pojęcia o zamianie komiksów

Już jutro

nowy SW Komiks!

Przypominam tym, którzy zapomnieli.

Pięknie, pięknie

Muszę na wstępie przyznać, że wolę jak Egmont w SW komiks wydaje jedną historię komiksową, ale bardzo dobrą, a nie 3 historie, ale nadające się do kosza (no i to jeszcze niekanoniczne).
Nowe oblicze wojny- genialny komiks, nic dziwnego, że czekałem na niego z niecierpliwością od wydania SWK WS. Już na początku uśmiechnąłem się, gdy zobaczyłem występującego w tym komiksie C-3PO. Jest pełno odwołań do Ataku klonów i Mrocznego widma (np. wspomnienie królowej Jamillii lub Bossa Nassa). Fajny ten mistrz Jedi Glaive. Jest nakokszony bardziej niż Pudzian . No i jego padawanka Zule. Jeszcze szczęśliwa i z ręką. Ciekawa jest ta misja na Ohma`Dun. Tyle martwych Gugan, aż mi się szkoda zrobiło. Spodobali mi się też Guganie-widmo. Żal też mi się zrobiło, że znowu Durge i Asajj uciekli (tylko, że w tym komiksie robią to po raz pierwszy). Rysunki są dość średnie. Śmiesznie wygląda Anakin z kwadratową szczęką. Fabuła jest naprawdę miodzio i z czystym sumieniem mogę dać komiksowi 10/10 (powinienem odjąć 1 za rysunki, ale fabuła tak mi się spodobała, że wole dać dyszkę).

Dawno chciałem przeczytać

Ale w pewnym momencie przestałem czytać skany komiksów w "ingliszu". Z lenistwa

Ta historia to świetne wprowadzenie Asajj Ventress i Durge`a w tok Wojen Klonów. Przynajmniej wdłg. SW-owej chronologii, bo nie wiem, czy u nas Clone Wars Tartakovsky`ego nie było pierwsze.
Ale właśnie to jest piękne: klimat Wojen Klonów, samej wojny, ale też starego serialu leje się tutaj hektolitrami. Mamy Ventress, Durge`a(który tu za dużo gada) klony ARC, przy okazji nawiązania do reszty NT, jak 3PO czy Gunganie. Wielu się spodoba pewien "kadr"
W każdym razie, stare dobre czasy, kiedy królowała kreskówka z lat 2003-2005, a nie herezje odbębniane dziś przez Lucas, Filoni&spółka.

9/10 Średnie rysunki, ale za to świetna fabuła. A pomyśleć, że dzisiaj się narzeka na Blackmana z powodu TFU A trzeba przyznać, że scenarzystą komiksów był świetnym.

...

Eh, od bardzo dawna nie czytałem niczego związanego z SW. Na szczęście dzisiaj zacząłem nadrabiać. Nowe oblicze wojny to komiks, któremu można polecić każdemu fanowi. Fabuła w tym dziele jest genialna i mogę śmiało zaryzykować pojęcie, że lepsza od niejednego pomysłu Ostrandera. Rysunki lekko psują całość odbioru, ale ogólny nastrój, postacie i wspomniana wcześniej fabuła - miażdżą. Z czystym sercem daję 10/10, nie patrząc na osłabienie rysunkami tylko sugerując się fabułą.

SW Komiks 9/2011

Bardzo dobry komiks.
Nic dodać, nic ująć. O ile wojny klonów nie mają szczęścia do seriali i do książek (w większości), to już komiksy z tego okresu są świetne. I w tym przypadku jest podobnie. O ile fabularnie jest dość zwyczajnie to obecność Durge`a i Ventress + dobra kreska powodują uśmiech na twarzy.

10/10

SWK 10

Długo trzeba było czekać polskim fanom na Nowe Oblicza wojny, której kontynuacje można było zobaczyć w numerze 1/2010, a echa były widoczne w pierwszym numerze wydania specjalnego. Ale darujmy sobie tego typu uwagi i cieszmy się z tego co mamy. A jest z czego.

Już drugi raz z rzędu, do gustu przypadła mi okładka numeru, z udziałem zabójczego duetu Konfederacji. Obydwoje stanowią też istotny element historii, która choć w sumie nie zaskakuje pomysłem, jest po prostu genialnie prowadzona. No i co ważniejsze, tutaj zwycięstwo Republiki, wcale nie jest takie pełne, co dobitnie pokazuje ostatnia strona. Miła odmiana po tym co pokazuje ostatni serial o gwiezdnych wojnach. Aha no i jeszcze Jedi - paker, to też ciekawa innowacja.

Strona graficzna Giorello jest porządna, nie rzuca na kolana ale niczego nie można jej zarzucić. Kolorystyka jest trochę uboga. Ale sądzę że ani trochę nie szkodzi numerowi, a wręcz przeciwnie, buduje klimat grozy i zagrożenia.

Moja ocena to 9/10. Do ideału zabrakło tylko ciut lepszych rysunków.

PS
Szkoda że to prawdopodobnie ostatni występ Durga, na łamach polskich komiksów, bo to naprawdę fajna postać. No chyba że wydaną zostaną Prototypy z Visionaries albo historyjki z Clone Wars Adventures.

PS2
Kompletnie zapomniałem o scence w której Ventress, nasyła na przeciwników ożywionych przez ciemną stronę Gungan. Czy kiedyś coś takiego miało jeszcze miejsce?

SWK 9/2011

Od kiedy zaczął się rok akademicki to niestety czasu na czytanie było mało ale teraz jestem już w rytmie studiowania to i na przyjemności trochę czasu się znajdzie Tym bardziej jeśli jest to tak wspaniały komiks jak "Nowe oblicza wojny".

Akcja tego komiksu dzieje się niedługo po wybuchu Wojen Klonów. Jedi wciąż nie do końca wyobrażają sobie skalę konfliktu i dziwna sytuacja na księżycu Naboo wydaje się kolejną zwykłą misją. Jednak nie spodziewają się co i kogo odkryją. Pojawienie się duetu Durge&Asajj jest osią tej opowieści. Brawa należą się dla pana Blackamana za to jak ukazała te dwie postacie. Zdecydowanie najbardziej lubię kiedy przywódców separatystów przedstawia się jak równych przeciwników dla Jedi a nie tylko chłopców do bicia. Wtedy możemy poczuć lekką obawę czy aby na pewno Ci dobrzy tym razem wygrają. Jeżeli dodamy do tego wspaniały klimat i brutalną stronę wojny to otrzymamy świetną historię. Jedyne do czego mogę się przyczepić to rysunki, które choć złe nie są to jednak seria Republic przyzwyczaiła nas to wspaniałych kadrów Jan Duursemy. 8/10

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.