Forum

Przyszłość Lucasfilmu

Lucasfilm. Firma stworzona przez George`a Lucasa, żeby mógł po swojemu tworzyć to, na co tylko ma ochotę. Gwarancja jego niezależności od Hollywood. Przedsiębiorstwo zrzeszające takie oddziały jak: Industrial Light & Magic, Skywalker Sound, LucasArts, Lucas Licensing, Lucas Learning, Lucas Books i Lucasfilm Animation.

Mamy połowę 2012 roku i George Lucas przechodzi na emeryturę. Co zatem czeka firmę, która straci swojego przywódcę, któremu dotąd służyła? Pogdybajmy.

Na początek warto pamiętać, że Lucasfilm już od wielu lat radzi sobie całkiem nieźle bez twórczości Lucasa: ILM jest jednym z najlepszych studiów efektów specjalnych, Skywalker Sound i całe Ranczo Skywalkera jest prawdziwym rajem, mekką dla filmowców, którzy właśnie tam najchętniej swoje filmy montują, dopieszczają i testują. LucasArts miało w latach 90. bardzo silną pozycję, kto wie może pod nowym przywództwem wystartują na nowo? Jednak chyba najciekawiej zapowiadającym się działem jest Lucasfilm Animaton. Oczywiście, ponurzy krytycy powiedzą o „The Clone Wars”, ale nikt przecież nie tworzy całego studia, nie otwiera całego dużego oddziału w Singapurze, tylko po to, żeby zrobić jeden serial. W końcu kiedyś musi powstać ten film o wróżkach. Ale to nie wszystko, Lucasfilm wkrótce otworzy swoją ogromną siedzibę w Singapurze, gdzie pracować będą nie tylko animatorzy z LA, ale też pozostałych oddziałów firmy. Po co inwestować i rozwijać się, gdy kończy się grę?

No i wreszcie wczoraj ogłoszono, że współprezesem Lucasfilm zostanie Kathleen Kennedy. To mówi nam o kilku rzeczach. George Lucas nie chce rewolucji, nie wybrał nikogo młodego, który miałby teraz z wizją tworzyć zupełnie niepotrzebne rzeczy, żeby tylko zaistnieć w byznesie. Ale jednocześnie wyraźnie widać, że Lucas nie skreślił swojego życiowego dzieła, nie chce zamknąć całego interesu, ani doprowadzić go do ruiny. Dlatego wybrał kogoś znajomego, z kim współpracuje od kilkudziesięciu lat, w dodatku kogoś, kto kojarzy mu się z sukcesami: ich wspólne projekty przynosiły duże zyski, a gdy Lucas próbował działać sam, już niekoniecznie. Co nie znaczy, że Kathleen Kennedy pozwoli na zatrzymanie prac, jest przecież bardzo mocno związana ze światem filmu, nie zdziwiłbym się gdyby próbowała w ramach Lucasfilmu stworzyć jakieś filmy kinowe.

Zatem pozostaje pytanie: jaka będzie przyszłość Lucasfilm? Kino jeszcze nowszej przygody? Niezależność ILM? Nowe oryginalne gry od LucasArts? Różne seriale animowane dla bardzo różnych widzów? Co może czekać na nas w przyszłości?

Źródła: http://gwiezdne-wojny.pl/tag.php?102,0,lucasfilm.html

Re: Przyszłość Lucasfilmu

Burzol napisał(a):
Po co inwestować i rozwijać się, gdy kończy się grę? (...) Ale jednocześnie wyraźnie widać, że Lucas nie skreślił swojego życiowego dzieła, nie chce zamknąć całego interesu, ani doprowadzić go do ruiny. Dlatego wybrał kogoś znajomego, z kim współpracuje od kilkudziesięciu lat, w dodatku kogoś, kto kojarzy mu się z sukcesami (...) Zatem pozostaje pytanie: jaka będzie przyszłość Lucasfilm? Kino jeszcze nowszej przygody? Niezależność ILM? Nowe oryginalne gry od LucasArts? Różne seriale animowane dla bardzo różnych widzów? Co może czekać na nas w przyszłości?
________

Lucas może być założycielem, może być twarzą firmy, może odpowiadać za wszystko. Jednak korporacja pozostanie korporacją, a ona żyje swoim własnym życiem. George kończy swoją partię w tym utworze, ale muzyka gra dalej. Dlaczego więc jako ojciec miałby nie inwestować? Dlaczego miałby skreślać? On nawet nie może skreślać. Wielkie instytucje jak Lucasfilm działają na innych zasadach. Facet odchodzi, zostawia dziedzictwo, ludzie biją brawa.. i wracają do pracy. Korpo ma robić hajs, a ludzie się zmieniają i podejmują lepsze lub gorsze decyzje. Tak było i jest.

A jakie będą te decyzje? Sądzę, że nastawione na zysk. W końcu to nie social venture, żeby dobro społeczne szło na równi z przychodami firmy. Jakie społeczeństwo, takie gwiezdne wojny. Gdybam, że ludzie będą kupować coś, co charakteryzuje się szybkością, dużą interaktywnością, natychmiastową gratyfikacją, czyli główny nurt popkulturowej technologii. Miejmy nadzieję, że na stanowiskach decyzyjnych zasiadają osoby, które zadbają również o elementy takie jak fabuła, kanon, spójność historii, intrygujące i ciekawe wątki.

Hmm...

BG odszedł jakiś czas temu z M$ i jakoś nic się specjalnie nie zmieniło... jeśli już, to na lepsze Win7 jest na pewno lepsze od XP czy `98.
Z firmami GL będzie to samo... dadzą sobie radę, może nawet lepiej niż z nim... w końcu dopuszczą młodych z nowymi, świeżymi pomysłami.
A GL... cóż... spokojnie na emeryturce, będzie się z ojcowską dumą patrzył, jak jego „dziecko” stawia samodzielne kroki.

takie małe sprostowanie

Kathleen Kennedy nie została współprezesem, a współprzewodniczącym rady nadzorczej. Tak naprawdę to duża różnica, zwłaszcza, że to Lucas zostaje CEO Lucasfilmu, czyli formalnie prezesem. Mają jeszcze tego prezydenta, który jest jednocześnie COO, ale na mój gust niewiele się zmienia. Ot Lucas będzie miał tylko kogoś, kto będzie mógł za niego przewodniczyć spotkaniom rady nadzorczej.
Pytanie jest takie, czy Kennedy poświęci więcej czasu Lucasfilmowi niż The Kennedy/Marshall Company własnej firmie, która produkuje obecnie choćby 4 Bourne`a. Moim zdaniem George odsuwa się, ale w sposób taki, by w każdej chwili móc wycofać się z tej decyzji. Inaczej nie zostałby CEO. Bo jeśli faktycznie chciałby się wycofać z firmy, a dokładniej z jej prac bieżących, to właśnie zrezygnowałby ze stanowiska CEO, a nie przewodniczącego rady nadzorczej.
Bycie w radzie nadzorczej to chyba najlepsza fucha z możliwych, rozlicza się prezesa, spotyka się, czyta sprawozdania i głosuje w ważnych sprawach. No i pobiera profity . Natomiast to na prezesie firmy (CEO) i dyrektorze operacyjnym (COO) spoczywa odpowiedzialność za działanie Lucasfilmu.
Można to też w sposób wojskowy fajnie wytłumaczyć. Rada nadzorcza zajmuje się strategią, czyli planuje długofalowe kampanie, całą wojnę, bez wchodzenia w szczegóły. CEO (prezes zarządu) zajmuje się poziomem taktycznym, patrzy na całą bitwę. COO (dyrektor operacyjny) zaś siedzi na froncie i odpowiada za ludzi w okopach i on boryka się z cała masą problemów.
Moim zdaniem w całej grze z Kennedy chodzi o coś zupełnie innego. Nie niezależność, ale sprzedanie Lucasfilmu. GL zapowiadał to, zresztą ma to w swoim testamencie, że chce spieniężyć swoje włości, przekazać dzieciom odpowiedni procent, natomiast resztę przekazać na cele dobroczynne. Tym sposobem wybiera sobie kogoś, kto po nim mógłby zająć się markami. Przynajmniej ja tak to widzę. Inaczej posunięcia, które się odbywają - usuwanie się z rady nadzorczej a pozostawianie w zarządzie, gdzie roboty i odpowiedzialności jest więcej - nie mają sensu, a już na pewno nie zgadzają się z wersją o emeryturze.

w takim razie

To zmienia całkowicie postać rzeczy. Kierowałem się tym, co napisał Burzol i Bart: "No i wreszcie wczoraj ogłoszono, że współprezesem Lucasfilm zostanie Kathleen Kennedy." "Dowodem jego słów stała się decyzja o mianowanie nowego współprezesa Lucasfilmu."

W takim razie nie zmienia się prawie nic. Gdyby był nowy CEO lub COO, wtedy moglibyśmy gdybać. Pytanie o poświęcenie Kennedy jest równie nieistotne, z racji tego, że przewodniczący to.. tylko przewodniczący.

Dlaczego Lucas chciałby sprzedać Lucasfilm? Mógłby przecież oddać go dzieciom. Być może dostrzega, że franczyza gwiezdnych wojen wypali się po jakimś czasie. W jaki sposób Lucas mógł być przewodniczącym rady nadzorczej skoro jest jednocześnie prezesem? Czy to nie jest niezgodne z prawem?!

Dlaczego Lucas chciałby sprzedać Lucasfilm?

To dobre pytanie. Może dlatego, że wbrew obiegowej opinii Lucas owszem umie zarabiać USD, ale to nie Luca$, a filantrop. Owszem sponsoruje czasem i polityków, ale mnóstwo pieniędzy wydaje na własną fundację Edutopia (http://www.edutopia.org/), która zajmuje się przede wszystkim edukacją. A Lucas już dawno zapowiedział, że nie zostawi całego majątku dzieciom, tylko zdecydowaną większość chce oddać na cele charytatywne.
Moim zdaniem chce by dzieci wybiły się same, by nie stały się strażnikami jego dziedzictwa, by mogły wyjść z cienia swego ojca. Pieniędzy im starczy, to pewne.

I ostatnie pytanie, czy można być jednocześnie prezesem i przewodniczącym rady nadzorczej. Owszem można. Prawo nie reguluje aż takich kwestii, masz pewne rzeczy, które np. w Polsce reguluje prawo bankowe, ale każda firma działa na podstawie własnego statusu i własnej organizacji. Więc gdy masz pakiet kontrolny, wybierasz sobie wszystkich graczy. Ewentualnie jak GL możesz zebrać wszystkie ciekawe stanowiska.

Lucas filantrop i moja wtopa

Moje uznanie za powołanie do życia tej edukacyjnej fundacji. Nie wiedziałem o tym, przed chwilą zacząłem szukać informacji o tym... i przypomniałem sobie, że Lucas również przebudował całe El Presidio w San Francisco...

Cały obszar robi wielkie wrażenie, fort jest niesamowicie przebudowany, apartamenty, teatr, muzeum Walta Disneya i siedziba LucasFilmu... o której zapomniałem, gdy tam byłem! Zabij mnie LS, bo przecież mogłem zrobić dla Bastionu reportaż albo przynajmniej cyknąć sobie zdjęcie z posągiem Yody! Całkowicie mi to do głowy nie przyszło!

analitycznie

Lord Sidious napisał(a):

Moim zdaniem w całej grze z Kennedy chodzi o coś zupełnie innego. Nie niezależność, ale sprzedanie Lucasfilmu. GL zapowiadał to, zresztą ma to w swoim testamencie, że chce spieniężyć swoje włości, przekazać dzieciom odpowiedni procent, natomiast resztę przekazać na cele dobroczynne. Tym sposobem wybiera sobie kogoś, kto po nim mógłby zająć się markami. Przynajmniej ja tak to widzę. Inaczej posunięcia, które się odbywają - usuwanie się z rady nadzorczej a pozostawianie w zarządzie, gdzie roboty i odpowiedzialności jest więcej - nie mają sensu, a już na pewno nie zgadzają się z wersją o emeryturze.

________

ciekawe, czy miałem przecieki czy sam do tego doszedłem . A poważnie ta sprzedaż to logiczny krok, Disney zaś wygląda na dobrego nabywce. Plusy już będą widoczne u nas - choćby to, że Epizody VII-IX nie będą miały koszamrnych dystrybutorów pokroju Imperiala czy galapagosa, tylko najlepszy na polskim rynku CD PRojekt .

...

To był Powrót Jedi.Teraz imperium(Lucasfilm)się rozpadnie i podzieli na mini imperia.Daje im ze 3 góra 5 lat i wszystko padnie.

Spekulujemy?

Parę minut temu J.W. Rinzler napisał na Twitterze "Muszę powiedzieć, że rzeczy przyspieszyły odkąd pojawiła się Kathy Kennedy." (o tu: https://twitter.com/jwrinzler/status/251356438969065473 ). Czyli jednak nad czymś prace trwają. Ten temat to równie dobre miejsce na spekulacje, jak każde inne. Warto pamiętać, że jednak Kennedy jest przede wszystkim producentką filmową, dotąd pracowała tylko przy filmach kinowych. czy Lucasfilm szykuje się do kolejnych filmów? Będzie jeszcze nowsza trylogia?

...

Ja cały czas obstawiam na serial aktorski

Trzecia trylogia

to by było coś... W końcu jakieś powiew świeżości w SW, zwłaszcza gdybyśmy dostali po raz trzeci monomit skierowany do obecnych 12-latków.
Choć myślę, że Kennedy na razie zajmie się tym, by studio zarabiało na siebie i zebrało kasę na kolejne produkcje. Więc strzelam, że na razie weźmie na warsztat przyśpieszenie trylogii klasycznej w 3D, mam nadzieję, że lepiej zaplanują AOTC i ROTSa w 3D. I pewnie film o wróżkach .
Swoją droga Kathleen Kennedy jest zamieszana w kilka innych projektów, w tym w Park Jurajski 4, o którym ostatnio coś wspominała (http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=95275 ). No i pewnie w Indiego 5, póki jeszcze wszyscy żyją. Mnie zaś zastanawia, czy ona dokona jednej małej zmiany w filozofii firmy, a mianowicie tego, czy LFL będzie finansować nie swoje produkcje (wejdzie w koprodukcję, np. Parku 4). Wtedy w ogóle rzeczy mogą przyśpieszyć .
Ja spodziewam się nowych filmów LFL, choć myślę, że zwłaszcza na początku będą starać się wyrobić markę jako coś poza firmą od Indego i SW. Zobaczymy.

...

Oj błagam, żeby coś ruszyło z serialem aktorskim. Pieprzenie Lucasa o tym jak to nie mają pieniędzy jest dla mnie idiotyzmem, może wreszcie jakiś głos rozsądku w LucasFilm.
Trzeciej Trylogii nie chcę, bo by zrujnowała na pewno cały kanon EU. Jakiś spin-off o Yodzie czy Boba Fettcie mógłby powstać, albo coś o pilotach X-Wing czy ekranizacja Trylogii Thrawna albo Bane`a (marzenia).

Re: ...

Apophis_ napisał(a):
ekranizacja Trylogii Thrawna albo Bane`a (marzenia).
________
To dopiero by namieszało. Sądzisz, że Lucas przegapiłby okazję do własnoręcznego "usprawnienia" tych trylogii?

.

Ekranizacja książek to kiepski pomysł... nie odświeżyłoby kanonu i nie dało kolejnego `punktu zaczepnego` od którego możnaby tworzyć nowe EU. Również jestem przeciwnikiem trzeciej trylogii. Jak to już wiele razy było tu powiedziane - Saga (epizody) jest kompletna. Za to serial to idealna forma do rozbudowy uniwersum i ma potencjał bycia czymś na prawdę dobrym. Jeśli chodzi o filmy to właśnie tylko spin-offy (Boba to świetny materiał)

...

A nie sądzicie, że spin-off o Bobie nie miełby dobrej koncepcji. I tak jest już bardzo dużo informacji o nim?

Disney wkracza do gry?

https://twitter.com/CNBC/status/263368028568301568

Historia dzieje się na naszych oczach....albo CNCBC produkuje dziwne plotki, w każdym razie podobno Disney kupuje Lucasfilm za "$4B in cash & stock".

...

Oj dzieje się, dzieje.

Zacytuję Rancho Obi-Wana:

"THIS WILL BE A DAY LONG REMEMBERED: Walt Disney Co. to acquire Lucasfilm. Expect Star Wars Episode VII in 2015!"

Osobiście ciekaw jestem co z tego wyniknie. Na razie nie jestem ani za, ani przeciw takiemu manewrowi, chociaż wolałbym, żeby żadna firma pokroju Disneya się w sprawy Lucasfilmu nie mieszała.

Tak jak w komentarzach...

Tak jak w komentarzach pisałem:
Kiedy Marvela kupowali też była panika a zmian żadnych w polityce firmy nie wprowadzili. Więc na razie nie panikujmy.

tyle

że to zgoła odmienna sprawa - nowy film wcale nie musi być infantylną papką w stylu Disney Channel.
Wystarczy, że zerżnie i zniszczy EU co chyba uniemożliwi fanom siedzącym w EU cieszenie się takim filmem.

Inną kwestią jest serial. Fajnie, może dostaną zastrzyka hajsu. Ale prędzej zdechnę niż uwierzę, że serial SW pod szyldem Disneya będzie "mroczny, poważny i bez jasnego podziału na dobro i zło" jak zapowiadano.

Serial może nie,

ale nie zapominajmy, że pod szyldem Disneya wyszli m.in. Piraci z Karaibów, a w nich: szkielety w roli załogi. Właśnie tak widziałbym siódmy epizod: jako kino przygodowe w stylu pierwszych Piratów.

niby

szkielety, ale raczej z tych komicznych. Mam obawy, że może być w stylu CZWARTYCH piratów, a to chyba mało kogo by zadowoliło.

Disney potwierdza

na swojej stronie
http://thewaltdisneycompany.com/disney-news/press-releases/2012/10/disney-acquire-lucasfilm-ltd

a w 2015 będziemy mieć Epizod VII!... A potem kolejne.... Tylko czy będą oparte na micie Cambpelliańskim, jak obie poprzednie trylogie.

Re: Disney potwierdza

Lord Sidious napisał(a):
a w 2015 będziemy mieć Epizod VII!... A potem kolejne.... Tylko czy będą oparte na micie Cambpelliańskim, jak obie poprzednie trylogie.
________

Oh my God... WHO. THE HELL. CARES?!

Pytanie brzmi czy ta nowa trylogia nie rozje*ie kanonu jak Gwiazda Śmierci Alderaana?

w sumie

to czy będzie oparta na micie obchodzi mnie bardziej niż EU... .
a kanon, to jest pytanie...
na razie jednak czekam na informację czy trylogia klasyczna wróci w 3D w 2014. Tak by wychodziło.

Re: Re: Disney potwierdza

Jaro napisał(a):
Pytanie brzmi czy ta nowa trylogia nie rozje*ie kanonu jak Gwiazda Śmierci Alderaana?
________
Uwielbiam to porównanie! xD

...

Ja tylko Offtopowo powiem, że jeszcze nigdy mój Facebook nie był tak bardzo monotematyczny. : D

A jak śnieg...

A jak śnieg spadł? Jak to wtedy Rav skomentował - "Wchodzę na Facebooka a tu TVN Meteo"

:)

A sam do tego troszeczkę nie przyłożyłeś ręki ?

...

...przyłożyłem mając konto na nie-prawdziwe-dane i mając przez to wśród znajomych praktycznie samych fanów ? ; d

ciśnie się

na usta
Panie poruczniku, co teraz będzie? Nic, będzie tak samo... albo lepiej.


2 największa korporacja mediowa świata... ale czy to coś zmieni? Wątpię. Trzecia trylogia? Nie rusza mnie to, ale mogę od ręki napisać komentarze i co będzie się tu pisało

Żyję dniem bieżącym, oczekuję TORa darmowego, Handmaiden zrzuciła pierwsze ciuszki, mam kupę zaległych książek do przeczytania i nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie encyklopedia TORa i odpowiedzi od Drew.

Lucasfilm sprzedany?
http://789chan.org/L/src/133493810813.jpg

-

What?????????? Noooooooooooooooooo!!!!!
Jak to możliwe ja tu chciałem z radością ogłośić że wreszczie ma sw na blu ray a tu taka niemiła wiadomość.

@evry on

Mnie zastanawia co oni chcą wymyślić. Czy upchną coś między książkami, czy totalnie oleją kanon, bo na ekranizację jakiejkolwiek nie ma raczej co liczyć.

Tak czy inaczej, to raczej zła informacja dla SW, ale co mnie to obchodzi. Ja nadal czekam na serial aktorski xD

złe przeczucia

mam złe przeczucia dotyczące tego... z drugiej strony dla disneya to kawał lukratywnego tortu, wielu oddanych fanów, więc może tego nie rozwalą

err

Cóż, ja poczekam, popatrzę, napiszę wierszyk i się dowiem z czasem

-

Niedoczytałem o epizodzie 7 jednak to mój najlepszy dzień!!!!!
Mam nadzieje że zostawią projekty które trwają np TCW tylko aby niezniszczyli epizodu 7.

oooo

na pewno rzucą TCW w połowie sezonu. Zresztą o ile się nie myle TCW robi Lucasfilm Animation, więc to osobna kwestia.

Czy bohaterem 7 epizodu będzie Ashota Tano....

gdyby Lucas chciał się zemścić na hejterach to wpadł by na taki pomysł

Lucas chyba

nie będzie miał w obecnym układzie za wiele do powiedzenia.

Hm.

Wiecie, ten cały transfer mógł nie okazać się aż takim złym pomysłem.

Ale pojękiwania:)

jeszcze nie wiadomo o co chodzi a już wszyscy drą szaty i gotowi drzeć się z hasłami typu "Mickey Mouse ante kanon" nie wiedząc jeszcze o co kaman.

A skąd wiecie że to namiesza w kanonie? A może zrobią coś co się będzie działo całe stulecia po bitwie o Yavin? A może zekranizują jaką lubianą trylogię np. tą o ofensywie Thrawna? A może w ogóle tylko badaja rynek i oleją ten projekt wykorzystując LucasFilm do innych produkcji tak jak to robią np. dojąc inne przejęte wytwórnie. Pewnie nawet ostatnia opcja najbardziej prawdopodobna. Może studio filmowe będzie dojone a SW będzie dalej rozwijać się po staremu, może nawet doprowadzając do odsunięcia szkodników pokroju Lucasa czy Filoniego od Star Wars (dziwnie to zabrzmiało)?

Tego nikt nie wiem ale za to pewnie na wszystkich forach i spotkaniach fanów SW na świecie zapanowała jakaś panika - no przynajmniej pomnożyć sytuację z Bastionu razy tysiąc.

Jak już napisałem - spokój i wyważona reakcja są konieczne. W sumie i tak póki co mam to na razie gdzieś więc jest to tym łatwiejsze.

...

Bastion coś przymula, a TFN ładuje się po 5 minut.

Z samego przejęcia kompanii nie musi wyjść nic złego. Kolejny epizod, robiony przez kogokolwiek. To nie martwi. Jestem fanem EU, a to może oznaczać reboot.

... w dupę Disneyowi

oto moje oficjalne zdanie


ja w to nie wierzę, błagam, oby to był jakiś okrutny żart


J* DISNEYA!!!!!!!!


pozdrawiam,
SS

Też pozdrawiam. LB

cenzura

odbiera urok i pasję tej wypowiedzi

to prawwda

na moim facebooku można znaleźć wersję nieocenzurowaną

ode mnie jedno słowo

TRAGEDIA

DH vs Marvel

Licencję na komiksy SW dzierży Dark Horse. Nazapowiadali nowych serii i co by nie mówić, znośne historie wydawali przez te wszystkie lata.

Disney posiada Marvela. Czyżby licencja miała powrócić do kreatorów Królika Jaxa?

|-o-|

Pierwsza myśl: "a, żartują sobie". I się w ogóle nie przejąłem.
Ale po chwili, kiedy mój mózg przeanalizował tę informację, z ust wyszły mi tylko dwa słowa: "co k*rwa?"

Na razie jestem w szoku i nie jestem w stanie niczego skomentować.

... (bo tradycji musi stać się zadość)

No proszę, ja tu umieszczam jakieś pierdółki o Angry Birds, a okazuje się, że i tak nikt ich nie przeczyta po zobaczeniu czerwonego nagłówka
A na poważnie, jestem teraz (jak większość osób, którym zależy, jak sądzę) pełen niepokoju o przyszłość Gwiezdnych Wojen. A jednocześnie, co oczywiste, niesamowicie podekscytowany. Teraz to nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się będzie działo. Reboot? Chyba nie... Bądź co bądź "Episode Seven" jako tytuł (nawet roboczy) zobowiązuje do kontynuowania starych historii. Nie wiem jednak, co z EU... Ciekawe, jaką politykę obejmie Disney. Czy coś się zmieni w polityce komiksowej i książkowej? Liczę na to, że uniwersum pozostanie spójne, bo nie chcę, naprawdę nie chcę być zmuszony do wycofania się do tego zakątka historii do roku 2012, ograniczenia się tylko do źródeł z tego okresu, ponieważ Disney może to wszystko majestatycznie schrzanić. Może. Kiedyś to była marka z jajami, teraz ich produkty podążają tym samym nurtem, co większość bardziej dochodowych marek, czyli jest to w coraz większym stopniu komercyjna papka bez polotu.
[Te przemyślenia powyżej w sumie nieco się zdezaktualizowały po tym, jak wypowiedź Lucasa raczej przekreśliła możliwość rebootu, no ale nie wykreślam tego akapitu, podzielę się tym, co czułem zaraz po przeczytaniu niusa ]
No, ale mogą wyniknąć plusy. Wyobraźmy sobie wzrost zainteresowania SW! Przecież teraz wszyscy będą o tym trąbić, a poczekajcie, aż do kin zawitają nowe filmy! (Może ja piszę chaotycznie, ale trochę mi ten nius podpompował ciśnienie, więc sorry ). Poza tym może w końcu coś się ruszy z serialem aktorskim (zła informacja jest taka, że TCW to według mojego obecnego mniemania najlepsze, na co mogłoby stać Disneya), jestem bardzo ciekaw co się stanie z grami (choć Disney akurat chyba nigdy na tym polu nie brylował...).
Hmm... ciekawe tylko, od kiedy to było planowane. Zmiany w Lucasfilmie na najwyższych szczeblach trwają już od dłuższego czasu. [EDIT: teraz już wiadomo, że od półtora roku. Cóż, skoro przez ten czas polityka wydawania komiksów i książek drastycznie się nie zmieniła, daje to powody do optymistycznego myślenia]. No, ale teraz to ja się nie mogę doczekać Celebration Europe, już się nie martwię o to, że program nie będzie ciekawy

Słowem podsumowania: choć może nie oddałem tego dobrze w powyższej wypowiedzi, jestem raczej optymistyczny Bo będzie się działo! I to coś nowego, a nie ciągle książki o tym samym, zero nowych filmów... emocje będą, nowi fani będą, a jak mi się nie spodoba, to po prostu znajdę swój kącik w EU i będę powoli pielęgnował to poletko. Bo już do tej pory wydano tyle dość porządnego stuffu, że jest na czym wyżyć przez wieeele lat, przynajmniej w moim przypadku (czyli osoby, która nie przetrawia kolejnych zeszytów komiksowych z prędkością karabinu maszynowego).

W sumie nadal jestem w szoku

Łoł, ale jazda. Wykupienia Lucasfilm przez Disneya spodziewałem się od ogłoszenia emerytury Lucasa. To logiczne rozwiązanie całej sytuacji, szczególnie zakładając, że zawsze będzie ktoś kto zaopiekuje się firmą i dokonaniami Lucasa. Wieść o nowych epizodzie Star Wars, o zupełnie nowej trylogii zniszczyła mnie kompletnie. ... W sensie pozytywnym.

Nowe epizody! Nowi fani! Nowy globalny hype na Gwiezdne Wojny! Magiczna, znakomita wiadomość.

A jak te Nowe Nowe Gwiezdne Wojny będą złe? Dopero wtedy zacznę się martwić.

ja powiem tak

dokładnie 10 lat temu (no,plus ze 2 miesiące) kupiłem pierwszą ksiązkę SW - Ostatni Rozkaz.

Nie ogłaszam jeszcze traedii narodowej, bo po orstu - poczekajmy, zobaczymy co to będzie. Ale jestem w 100% pesymistyczny, to już raczje ttlko robienie dobrej miny do złej gry.

W każdym razie! E VII zaneguje COKOLWIEK, kurcze COKOLWIEK z EU - od trylogii Thrawna po NEJ czy Legacy - ja się na to wyjebię. Dla mnie to będzie koniec fanostwa i po prowstu podziękuję Luca$... nie, nie no ludzie, Di$neyowi :O za 10 lat wspaniałych przeżyć.

Rok temu o tej porze reboot wydawal się małośmiesznym dowcipem, teraz... ja nie wiem, no mnie to po prostu załamuje.

Edited by Rusis

A co ma...

A co ma Disney (cholera, o $ zapomniałem) do tego że Lucas i jego świta w dupie kamon mają?

cześć

nie, nie jesteś fajny

pozdrawiam

...

Strid o czy ty mówisz, kanon, to filmy?

Wielka tajemnica

Mnie z kolei ciekawi, czy ta tajemnicza książkowa dylogia Kempa, o której słychać od dawna, ale nic nie wolno było powiedzieć, to nie będzie przypadkiem wprowadzenie do kolejnej trylogii filmowej? To by pasowało...

Jest

coś na rzeczy. Od dawna trąbili o tym, że Kemp coś szykuje, ale musi milczeć. A co do filmu to wątpię w to, że pogrzebią kanon, bo o reboocie ani słowa a w drodze (jeśli chodzi o najdalszą książkową chronologie) jest "Crucible" o wielkiej trójce, "Sword of the Jedi" o Jainie no i dochodzi ten tajemniczy projekt Kempa. Zapewne ta jego dylogia przeżuci akcje w jakieś odległe czasowo miejsce.

Nie sądze

Aby totalnie olali Eu.
Skupią się na ekranizacji powieści, ewentualnie dodawaniu czegoś między nimi.
Mogą im się po drodze trafić drobne nieścisłości ale nic więcej.
Pozostaje mieć nadzieję, że pójdą po rozum do głowy i pożyczą edytorów od Marvela lub nauczą się od nich jak tworzyć spójne uniwersum.
Bendis lub Quesada jako Chief Executive Editor!!!!!!!!!

Też mi się nie wydaje,

żeby szykowali reboot. Z prostej przyczyny: 35-letni fenomen SW polega w dużej mierze na dość sporej spójności tego ogromnego uniwersum. Restart Sagi z pewnością odstraszyłby spory procent fanów, a nikt nie może na 100% powiedzieć, że nowi by to zrekompensowali.

Ja

jestem na nie. Będę uważnie śledził, co się będzie dalej działo, ale jestem zdecydowanie pesymistą. Szlag trafi SW coś czuję.

dobra a tak w ogóle

zostawmy nasz zaścianek i sprawdźmy co mówią ludzi anglojęzyczni.
Pod filmem z newsa
http://youtu.be/YyqlTi7lkhY
mamy większość pozytywnych reakcji (na tak 3800, na nie 1200)
ALE
dwa wylajkowane komentarze to:
I`ve got a bad feeling about this...
ShortRoundMcFly72 2700
*
ITS A TRAP!!!!!!!!
mrponalado 2400

Na stronach biznesowych BBC
http://www.bbc.co.uk/news/business-20146942
jak i wielu innych miejscach transakcja jest postrzegana jako wielki zysk zarówno dla Disneya jak i Lucasfilmu. Obydwie strony mają na tym skorzystać.

Co w komentarzach? 442, moderowane ale nie zauważyłem od wczoraj jakiś większych usunięć?
Danger I sense +37

Does this mean the Empire has won? +28

Money leads to greed. Greed leads to bad sequals. Bad sequals lead to customer displeasement +24

For those of us brought up on the original three fantastic episodes this is a big deal! To be able to share this great adventure with future generations is gonna be alot of fun. I can`t wait to share this story with my kids. But Disney... please no Jar Jar Binks type characters! +20

Disney own too much already, they`ve gone from being a wonderfully creative film company to a money grubbing, soul-less giant.
Luckily, Star Wars is well past its sell by date. The recent trilogy was a mixed bag and there`s no obvious story line progression from Return of the Jedi other than having the empire re-appear. Knowing Disney the empire will keep reappearing more times than the daleks.
+18

Z drugiej strony najbardziej wyminusowane:
This just proves the point that Sci-Fi is and always has been for kids. -27

Star Wars is for people with small brains and that is why Disney bought it, easy money as small brained people have money from the pockets of big brained people who really should know better -20

George Lucas is a toy manufacturer, with absolutely no creative, writing or directorial ability. -8

+ strona z fajnymi artami
http://mashable.com/2012/10/30/disney-star-wars-comic/


Jak widać (i dzięki misa moi moi bogom) zdania są różne, są podzielone, bastionowe "żócam starłorzy" wcale nie wydają się przesadzoną reakcją.



I co wy na to?

Darth Goofy i Miki Skywalker

Według mnie, po tym jak wczytałem tego newsa i zwłaszcza ta końcowa lista, która jest tam wymieniona z informacją min. dotyczącą tego, że będzie Epizod VII, utwierdziła mnie w przekonaniu takim, że Lucas specjalnie "olewał" całe EU, które się stworzyło wokół Sagi i taki "numer" odstawił po tym jak sam odszedł na emeryturę. Powtarzam te słowa z mojego komentarza tam, jak jakąś mantrę i chcę dodać, że głównie zwróciłem uwagę, właśnie na to:

Z dodatkowej telekonferencji przeprowadzonej przez Boba Igera dowiedzieliśmy się, że:

- planowane są Epizody 8 i 9, oraz kolejne filmy Star Wars co 2-3 lata
- epizod 7 jest we wczesnej fazie powstawania
- szczegółowo zaplanowana nowa trylogia była częścią umowy między Disneyem i Lucasfilm
- będzie więcej Gwiezdnych Wojen w parkach rozrywki
- poprzednie umowy z innymi dystrybutorami będą respektowane, sprawi to mniej problemu niż z prawami Marvela
- plany na wykupienie snuto od półtora roku
- Disney dostrzega potencjał Star Wars w telewizji, również w Disney Channel


Przecież to ewidentny dowód na to, że Lucas okazał się najbardziej cwanym lisem w tej branży - nie zwracał uwagi na pojękiwania fanów, lecz jednocześnie musiał to brać po uwagę, gdy Ci wspominali o tym:
"czy powstanie EPVIII i inne?". Żeby pominąć to, a gdybać co ma powstać w studiach Disneya i Lucasfilmu, to pierwsza myśl, która mi wpadła do głowy, to nakręcenie MRJ (Młodych Rycerzy Jedi) albo którychś młodzieżówek z NEJ-ki i zamienienie to w serial - to mogłoby być coś w stylu Disneya lecz do kogo by mógł trafić serial o przygodach młodych rycerzy Jedi? Czy to byłyby przygody znane nam wszystkim z książek, z tych młodzieżowek? Czy może coś zupełnie nowego? Pomysł według mnie godny wykorzystania i ma potencjał - przynajmniej w moich oczach, lecz tu można mieć złe przeczucia co tego pomysłu, lecz obecnie - to także najbardziej może się opłacać $) i Disneyowi i Lucasowi, pomimo, że ten drugi będzie patrzył na to z innego punktu widzenia i nie tak całkowicie poza tym wszystkim. W końcu nie bez kozery powiem pińcet, dlaczego "Flanelowiec" postąpił tak a nie inaczej - dosłownie mogę to nawet porównać do analogii jak w Formule 1 gdzie Michael Schumacher odszedł i zakończył karierę w 2010 roku ale później był konsultantem w Ferrari, po czym powrócił do F1 i dalej się ściga - efekt jest tego, że "to nie to samo co kiedyś" i rozmianka na drobniaki legendy F1, lecz jednak dalej to trwa i jakoś nie ma zamiaru "umierać" czy być porzucane w niebyt - Schumi w końcu naprawdę odejdzie na emeryturę, a George Lucas naprawdę kiedyś też "będzie miał tego dosyć" i powie "This is it!". Taka prawda. A zainteresowanie, nadmierna ciekawość i chęć poznania Gwiezdnych Wojen dalej pozostanie w ludziach, tak jak to było od początku.

A drugą reakcją, jaką miałem w głowie i w myślach, co o tym wszystkim sądzić, to było to:
http://www.youtube.com/watch?v=C-DeI3ohVbY

to jeszcze radiowo

...

MRJ na Disney Chanel? Prędzej Thrawn jako epizod. To nie ten typ narracji i fabuły.

....

I dlatego specjalnie to napisałem, aby usłyszeć Twą opinię. Wiem, że mogli by z MRJ zrobić ZUO, tak jak teraz mamy tego przykład (tak, TCW) ale zawsze można by kombinować z czym innym. A jak już jesteśmy przy Thrawnie, to jestem teraz ciekaw opinii innej osoby na ten temat.

...

MRJ byłyby świetne jako filmy familijne w stylu Ewoków. Tu nie chodzi o wierność adaptacji, tylko samą formę. To nie są historie pod serial.

...

No ale właśnie mi chodzi o to, ażeby nakręcili MRJ tak, żeby to nie było jakiś szajs pokroju TCW (które według mnie pewnie stanie się niekanoniczne - ale o tym w innym temacie...). Ja tylko rzuciłem tak dyplomatycznie i neutralnie, wspominając o tym, że: "czy Disney zrobiłby MRJ na podstawie książek? A może inaczej?" Ich decyzja jak wybiorą. Ja wolę to widzieć w zupełnie innej formie niż serial. Jak już lecimy z ciekawymi pomysłami - ba, Komandosi Republiki - też mogą to być przygody grupy Delta albo innej grupy komandosów w dość zupełnie innej formie, jak dotychczas i też jak w przypadku MRJ aby to były filmy familijne. Oczywiście nie można przemieniać wszystkiego z książek na kino familijne ale bardziej mi się rozchodzi o to, co można byłoby zamienić w np. kreskówkę (nie, nie serial animowany, bo to jest diametralna różnica) - jakieś przygody Hana Solo? Nie, wolę bardziej łowców nagród pokroju Bossk czy Fett albo inni, którzy mają ciekawe przygody - wiem, że to brzmi dość dziecinnie lecz lepsza taka kreskówka, w której będzie ulubiona grupa bohaterów, a później zaciekawienie zmieni się z tego na książki - ja nie myślę kategoriami tak, jak Filoni że: "o, to jest cool! czy to będzie zajefajnie wyglądać jak się zrobi w ten sposób!", nie, ponieważ ja to jakoś inaczej wyobrażam sobie i tyle. Tutaj także czytając różne komentarze i różne już wyrażone opinie, nadal nie mogę znaleźć kogoś z kim mógłbym jakoś w miarę zdystansowany sposób o tym - ponerdzić.

Timothy Zahn

napisał na swoim Facebooku co następuje :

You go away for a weekend...

We got home from Tampa and Necronomicon late last night (after a full day of flying) to the stunning news of the Disney/Lucasfilm deal. It`s going to take a little time to process my thoughts, but I`ll try to post some comments here later today.

But to answer a few of the most immediate questions:

1. No, I haven`t been contacted by either Disney or LFL.
2. There`s no indication that anything from the Thrawn Trilogy (or any other EU book/comic will be part of the new movies.
3. There`s also no indication that they *won`t* make an appearance. Right now, we really have nothing on any of those details.
4. If Disney *did* want to use anything from the EU, they wouldn`t need the author`s approval or permission to do so. Everything that`s been written under the Star Wars logo is LFL properly (as is only right and proper), and they can do with it as they please.
5. If by some miracle Disney *does* want my input on the project, I *will* be on the next flight to California. Heck, I`ll charter a plane if I have to.

That`s all for now. More thoughts when my brain wakes up a bit.

Re: Timothy Zahn

Matek napisał(a):
If Disney *did* want to use anything from the EU, they wouldn`t need the author`s approval or permission to do so. Everything that`s been written under the Star Wars logo is LFL properly (as is only right and proper), and they can do with it as they please.
________

Eee... no to raczej kiepski układ. Dla Zahna, rzecz jasna. :/

Z drugiej strony

może zrzeczenie się praw to uczciwa cena za gwarancję, że nasza książka na pewno się sprzeda?

...

Ale przecież zawsze pisanie na licencji to oznacza.

Co nie znaczy,

że gdyby jednak doszło do adaptacji Thrawna (a nie dojdzie), byłoby trochę szkoda nie dostać z tego ani centa, prawda?

...

Szkoda, nie szkoda, podpisał taką umowę i jest tego w pełni świadom.

bad fellings

Jak do tego podchodzę póki co z dystansem. Z pkt. widzenia fanów filmów, taki scenariusz jest jak najbardziej pozytywny. Jeśli jednak spojrzeć z perspektywy EU, który nie raz już był ignorowany, mam wielkie obawy. Jeżeli przy samym TCW zapisywano historię już istniejące (a Lucasfilm miał większa kontrolę), to możemy prawie na pewno spodziewać się wielkiego reebootu czasów po epizodzie 6.

Może to dobry moment na porzucenie SW i przyjęcia neutralnego stosunku do całego uniwersum.

..

ALbo niech tworza jak Marvel 2 uniwersa To chyba jedyne wyjście (bo na zgodność z EU nie liczę). I tak - niech se kontynuują książki post LotF-owe, a jednoczesnie niech sie babrzą w tym 2 uniwersum

no thanks

Eee... to ja podziękuję, nie przepadam za takim mieszaniem. Moje szczęście, że w EU wolę czasy ery Starej Republiki bardziej, niż okres Dziedzictwa.

Wiesz

co? To jednak nie dla mnie. W Marvelu to jest ok. Ale lubię GW między innymi za spójny(mniej więcej) kanon. A bawienie się w alternatywne uniwersa prawie zawsze musi się skończyć krzyżowaniem tych światów i tak dalej. Więc jeśli to miałoby się tak skończyć, to ja powiem pas.

zawsze mogą

rozwiązać to w jakiś fabularny sposób, stworzyć jakąś historię zamykającą EU i resetującą uniwersum po ROTJ. Przykładowo - seria książek, w której okazuje się, że jakieś wydarzenie które nastąpiło po ROTJ doprowadziło w dalszej perspektywie do zniszczenia galaktyki. Nie ma szans na uratowanie jej. Jedynym wyjściem jest poświęcenie tej gałęzi czasu galaktyki, cofnięcie do okresu tuż po ROTJ i napisanie historii na nowo. Same filmy nawet nie muszą się do tego odnosić i prowadzić swoją własną fabułę

Zapewne takie rozwiązanie by się ludziom nie spodobało, ale lepsze to niż zwykłe "chrzanić EU". Właśnie zabiegów w takim stylu się spodziewam.

Narzekaliście na SW: Kinect?

Nie narzekaliśmy.

Według tej zapowiedzi owszem LucasArts prawdopodobnie wycofa się z wysokobudżetowych gier....chyba że 1313 okaże się wielkim sukcesem, wtedy nie będą mieli innego wyjścia, tylko kontynuować. ... Poza tym przyszłość gier SW jest chyba całkiem niezła, skoro Iger otwarcie mówi o licencjonowaniu innym studiom. Wszystko zależy od Kathleen Kennedy.

Przykład...

Przykład "komiksu Disneya":
http://24.media.tumblr.com/tumblr_l9vsa4I3nM1qzpgapo1_500.jpg
"Star Wars" są zgubione! Będzie z tego bajka jak cholera.

Dziecinada

Zdecydowanie za mało "ku*wa", ku*wa!

Silentium

Postanowiłem napisać coś od już ładnego roku. Nie żebym chciał tym impulsem wzbudzić waszą nadzieję, wiarę w lepsze jutro. Od tego jest szanowna redakcja, niech ona stoi na straży autorytetu (no może oprócz Barta).

Piszę, ponieważ wydaje się mi, że przyjąłem tą wiadomość chłodniej i obiektywniej niż obecna większość. Powód tego taki, że już od dawna mało mnie z universum SW łączy.
Ktoś tu gdzieś napomniał, że przejęcie LF przez Disney`a to nie krok ku przepaści. Zgadzam się. Nie da się upaść, jeśli jest się na dnie. I doprawdy dostarczający rozrywkę jest fakt, że niektórzy dostrzegają to dopiero teraz. TCW i SW Kinect was ominęło ? Gnojenie pseudo wybrańca przez chłopaczka z TFU też ? Czy to nie było niszczenie legendy ? No tak, może nie.
Co się tyczy następnych epizodów itd, to ciekawe jak to sobie wyobrażają. 60 letni Han patrzący na śmierć Chewiego ? Oh, pardon EU to przecież tylko dodatek. Chyba słyszę myszkę waltera, śmiejącą się ze mnie. A tak abstrahując od tego, widzieliście ostatni film z Indym ? Nie wiem jak wy, ale ja nie musiałem się męczyć z tą sardoniczną parodią więcej niż 10 min.
O dziełach obecnego koncernu disney można napisać prawie to samo. Era artystycznych grafik i rysunków tworzonych klatka po klatce a la Pocahontas ustąpiła eonom Jonas Brothers Koncert 69D. To nie jest wasze dzieciństwo. Dzisiejsze dragi działają szybko i są ładnie opakowane. Pozwolę sobie zacytować panią Kasis : "W końcu ze stajni Disneya ostatnimi czasy wyszli też „Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły”, „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa” czy „Avengers”. Zresztą od dziecka bardzo lubiłam Disneya, który w rzeczywistości od lat ma romans z Gwiezdnymi Wojnami."
Primo myślę, że dla niektórych saga SW była czymś więcej niż szlajaniem się po morzach by zdobywać skarby, nurkowaniem w szafie, czy orgią prostytuujących się aktorów. Myślę, że dla każdego z nas SW było jednak czymś głębszym niż ta szafa. Ale to nie ma znaczenia, bo Disney dzisiaj to nie to czym było, w naszych dziecinnych wizjach. To samo tyczy się SW.
Secundo odkryłem jeszcze odpowiedz na moje spekulacje o losach nadchodzącej trylogii. Tutaj mamy dokładny opis :

- planowane są Epizody 8 i 9, oraz kolejne filmy Star Wars co 2-3 lata
- Disney dostrzega potencjał Star Wars w telewizji, również w Disney Channel

Ale gratuluję wytrwałości osobom, które po przeczytaniu tych punktów, mają nadzieję na coś lepszego niż saga grzmotera.

Silentium p2

Przepraszam za dwa posty pod rząd, ale zapomniałem o czymś co dokładnie oddaje charakter unii SW/D aktualnie.
http://www.youtube.com/watch?v=U7wzR6R2BF8

Cały Lucas w ręce Mickey Mouse

Przed robotą, siadam sobie przed TV, aby wysłuchać porannych newsów...I szok! Disney za 4 mld dolców kupił dzieło życia Lucasa!

!

Jako, że dzień już ku końcowi, a i jakoś więcej czasu na rozmyślania, postanowiłem odnieść się do tej sytuacji.

Każdy z Nas przeczuwał, że takie, lub podobne info nastąpi. Lucas niemłody, następców w rodzie jakoś próżno szukać, więc trzeba coś podjąć w sprawie dorobku życia. Osobiście sądziłem, że po śmierci Dżordża wypłynie testament, w którym to zapadną decyzje, co do dalszych losów SW i nie tylko. Życie pokazało, jak w wielkim byłem błędzie. Lucas kontratakuje.

Decyzja ta, pokazuje, że opiekuńczy rodzic zapewnia ukochanemu dziecku bezpieczny los przed niepewną przyszłością. Powierza opiekę gigantowi, który pod swoimi skrzydłami ma już inne "złote dzieci".

Przychylam się do opinii, iż wybór Lucasa jest słuszny. Pomijam już te wątki, gdzie George mówi o wypaleniu, emeryturze, itd. Lucas - o czym wiele osób zapomina - to nie tylko romantyczny wizjoner kina, ale nade wszystko przedsiębiorca. Wie, że marka i wszystkie jej pochodne, które wykreował, aby rozwijać się, musi wkroczyć na nową drogę. Musi rozpocząć nowy etap. To, że marka będzie się rozwijać, pokazuje zapowiedź kolejnej trylogii, od której Lucas tak się odżegnywał. Każde z Nas, dobrze pamięta, co się działo, gdy do kin trafiała NT, co się będzie działo, gdy wyjdzie DT? Wielki Biznes! Komiksy, książki, gry, seriale, generalnie wszystko i jeszcze trochę, będzie jedną wielką fabryką pieniędzy.

Oczywiście pojawia się pytanie o jakość nowych dzieł. Czy zobaczymy szturm motywów SW na Disney Channel, lub Disney XD, które mogą być tak mdłe, że aż będzie boleć? Niewykluczone. Aczkolwiek, czy ktoś mi to każe oglądać? Oprócz bycia fanem, jestem też konsumentem. Jak mi coś nie pasuje, to nie sięgam po to. Przykład: nie kręci mnie TCW, więc nie oglądam i nie czytam, tego co mi oferuje Filoni i spółka. Takie samo zapatrywanie będę miał do ewentualnych produkcji, które mogą się pojawić, ale nie muszą.

Mogą za to, oprócz wyżej wspomnianych pasztetów, pojawić twory godne polecenia. Albowiem nikt mi nie powie - że jeśli za kilka lat wielki moloch Disney, zapowie, że kręci serial animowany o trylogii Thrawna, który z gruntu ma być przeznaczony dla starszej widowni niż TCW - to nikt tego nie będzie oglądał, bo zrobił to Disney.

No i na koniec kanon, a raczej wizja upadku kanonu. Cóż, traktuję kanon i EU jako ważny aspekt. Jednakże, nie wierzę, iż Disney składa się z samych idiotów, którzy zbagatelizują ten element. Wkraczają na teren, który ma określoną stabilność, gdzie wywrócenie wszystkiego do góry kołami, może spowodować utratę wiarygodności. Czas pokaże, czy mamy do czynienia z dyletantami, czy też profesjonalistami.

Uważam, że dla nas fanów, to decyzja epokowa. Porównywanie, że to niemal tak wielkie wydarzenie, jak info o powstaniu NT, jest żadnym porównaniem. SW wkracza na nową drogę, które poprzez umiejętne prowadzenie, uniknie stagnacji, a otworzy się wielkie spektrum możliwości.

Depressed George Lucas

http://9gag.com/gag/5732057



płaczę... tym razem ze śmiechu

Disney

Może i dobrze. Nowe możliwości rozwoju, nowa energia i dynamika. I komiksy z mistrzem Miki i padawanem Goofy`m

Na pewno jednak odżyją na pewien czas gorące dyskusje na Bastionie związane bezpośrednio z SW I pod tym względem to na pewno wspaniała wiadomość

...

Oj no, przestańcie w tymi wszystkimi figurkami i obrazkami Disneyowsko-Starwarsowymi ;p Zmiany to zmiany i wiadomo że będziemy się wszyscy bać co z tego wyjdzie, ale przecież nie będzie tam żadnej Hannah Montany, High School Musical, czy czegoś podobnego, nabijanie się z tego, ok, fajnie, ale bez przesady, przejrzałam tylko parę stron odnośnie tego i już mam dość ;p Jak już zostało gdzieś powiedziane, gorzej niż TCW nie może być A poza tym, no kurde, przecież Disney to nie tylko i wyłącznie filmy czy seriale dla dzieci. Skoro piszecie tam wyżej że m. in. Marvel podlega pod Disneya i że film "Avengers" również był disneyowski, no to ja narzekać nie będę. No ale to że jestem raczej pozytywnie nastawiona nie zmienia faktu, że boję się o te zapowiedziane epizody ;p A na razie to i tak pozostaje nam czekać jak to się rozwinie...

...

Cóż, powiedziane zostało, że Disney widzi potencjał dla marki Star Wars na swoim kanale Disney XD, czyli kto wie, czy nie uraczą nas czymś w rodzaju "Jedi Academy Musical" czy "Hannah Organa".

...

E, mam nadzieję że tylko przerzucą TCW na to swoje Disney xD czy jak to się tam zwie i z innymi pomysłami dadzą sobie spokój ;p

Odnośnie Disneya

Co prawda nie wiadomo jak dużą wolność w tworzeniu nowej trylogii będzie miał Lucasfilm, a jak wiele będzie zależało od odgórnych decyzji, ale sama obecność Disneya raczej nie wróży niczego dobrego. Nie mówię tutaj oczywiście o skrajnościach w stylu Hany Montany itd.

Chodzi o to, że większość (nie mówię, że wszystkie) produkcji ze stajni Disneya, pod różnymi szyldami, to jednak produkcje nastawione na młodszą grupę docelową. Patrząc na to, że samo Star Wars też raczej kierowane było do młodszych, nie trudno się domyślić kierunku który obierze Disney.

Weźmy takie Avengers - efekciarstwo, czy de, rozpierducha, oklepana fabuła, stereotypowy przeciwnik, wszystkie postacie płaskie i jednowymiarowe do bólu.

Piraci - filmy przyjemne do jednorazowego obejrzenia, głównie ze względu na Sparrowa i Barbossę. Poza tym znowu - płaskie postacie, mdłe romansy, efekciarstwo (czwórka ma u mnie plusa za większą kameralność). Tutaj ta formuła się sprawdza, bo to w dużej mierze komedia, ale czy do SW takie podejście pasuje?

Poza tym jakieś komedie romantyczne, filmy scifi, fantazy, wszystkie raczej bardzo przeciętne... Pod szyldem Touchstone różne Step-Upy, Surogaci, kolejne komedie romantyczne. Ostatni naprawdę dobry film który wydali to Prestiż z 2006r (nawet nie wiedziałem że mieli z tym cokolwiek wspólnego ).

Patrząc po ich dorobku w ostatnich latach trudno się spodziewać czegokolwiek innego niż kolejnej nawalanki z płaskimi, jednowymiarowymi postaciami w rolach głównych. Nowa Trylogia przez to już cierpiała - bohaterowie byli strasznie nienaturalni, nie dający się wczuć w ich sytuację. Cała miłość Anakina i Padme były pokazane żałośnie. Motywacja przemiany w Vadera to jakaś kpina. Bronił się jedynie minimalnie Kenobi i to tylko w III części, jako jedyny posiadał jakieś normalne, zrozumiałe emocje.

Niestety, obecność Disneya zapowiada dalsze brnięcie w taką formułę Gwiezdnych Wojen przeznaczonych raczej dla dzieciaków jarających się efektami, niż ciekawą intrygą, mocnymi postaciami. A szkoda, bo jak pokazał Nolan można z powodzeniem łączyć efekciarskie kino z wciągającą fabułą i ciekawymi postaciami, posiadającymi emocje i nie będącymi wyciętymi z szablonu "dobrych" i "złych". Tak samo książkowa historia Sidiousa pokazała, że w SW jest miejsce na bardziej dojrzałą fabułę. Ale zamiast pójścia naprzód i rozwoju sagi w poważniejszym kierunku sprzedaje się Lucasfilm Disneyowi, prawdopodobnie skazując ją na target o średniej wieku 13 lat...

Plotki o fabule nowych epizodów

Wątpię...

aby oni zaczęli filmować niektóre książkowe historie z EU z Lukiem w głównej albo pomniejszej roli. Patrząc na te plotki i ten post o tym co napisał Zahn na swoim tweetcie, według mnie jest ważne to:

"4. If Disney *did* want to use anything from the EU, they wouldn`t need the author`s approval or permission to do so. Everything that`s been written under the Star Wars logo is LFL properly (as is only right and proper), and they can do with it as they please."

Ale to już autorzy książek i ludzie z Disneya będą musieli znaleźć jakiś consensus, jeśli tamci drudzy uprą się przy tym aby kolejne epizody SW dotyczyły jakiś historii z poszczególnych książek SW i EU, typu np. "Pakt na Bakurze". Mówię "jeśli" tak się dogadają. A to czy np. taki Karphyshyn albo Luceon czy Zahn, nie będą chcieli za ich filmowe adaptacje ani ani $ to zupełnie inna "bajka" (akurat określenie "bajka" tutaj ładnie się odnosi ).

cóż..

Jeżeli jest coś pewnego w życiu to nigdy nie wierzyć słowu napisanemu na FilmWebie. Większośc z powyższych plotek opiera się na jednym anonimowym źródle rzekomo pochodzącym z Lucasfilm, więc całość tych informacji jest mocno wątpliwa. Ciekawsze plotki sugerują, że NNT nie zniszczy kompletnie dokonań EU...ale dopiero czas pokaże jak będzie.

Nadzieje

-TCW będzie nadal nadawne
-Stara trylogia w 3D
-Ceny gadżetów figurek itp nie wzrosną gwałtownie
-TCW i Detours na CN
-Filmy bez aktorów z bajek i seriali Disneya.

-_-

Co ty, na pewno nie wsadzą Miley Cyrus ani Belli Thorne do SW! Nie wiem czy ktoś mógłby z taką profanacją wystąpić...

(chociaż, kto tam wie!)

Już i w naszej TV...

pojawił się nawet długi reportaż - ciekawe czy będą np. jutro o tym ciągnąć tak przez tydzień jak o tych durnych politykach - fajnie by było co nie? A jakie "teorie spiskowe" by tam wymyślali ich "eksperci", a może by się wysilili i jakiś ciekawych gości zaprosili do studia, co? xD xD :111111111000

Tu akurat z udziałem Star Wars Artistics Team czyli popularnym u Nas S.W.A.T.em
http://www.youtube.com/watch?v=GuejlI7pryQ&feature=g-all-u

Najświeższe Informacje!

Witam!
Pisze ten temat, na szybko, bez zbytniego zastanowienia bo właśnie sie dowiedziałem, że Lucas ujawnił, że wchodzi VII cz Gwiezdnych Wojen!
Jest to informacja dosłownie sprzed kilku minut.
W końcu!
Wszyscy fani czekali na to od kilku dekad, lecz wreszcie są!
Niestety, jest też i ciemna strona mocy ( przenośnia, nie dosłownie! ).
Lucasfilm będzie pracować razem z Disneyem, lecz za jaką cenę!
Lucas mianowicie sprzedał Autorstwo nowych filmów Disneyowi za 4 mln. dolarów...
Nie wiem jak wy uważacie, lecz dla mnie to, że nowe filmy już się tworzą jest wystarczająco pokrzepiające, niszczy nawet fakt, że prawa autorskie zostały sprzedane.
No nic!
Prawdopodobnie Lucas potrzebował pomocy przy nowym filmie.
Osobiście wybiorą się na premierę NA PEWNO!
Od dawna na nie czekaliśmy, i są...
Oby były zaje... te!
Premiera ma odbyć się w 2015r, lecz warto czekać!

...

Chłopcze, zwolnij, wiadomo już o tym od 2 dni. Obejrzyj forum i zobacz, że są wątki poświęcone tym informacjom.

Witam :)

po 1 : nie 4mln a ponad 4 MLD
po 2 : o niczym innym się tu nie mówi a ...
po 3 : ... sama sytuacja wyjściowa stała się już pożywką do stworzenia bardziej zaawansowanych tematów, wynikających z sytuacji (Dark Horse a SW u Dinsey`a ; Co zamiast SW ; EU istniejące w 2 niezależnych uniwersach - te 3 tematy to jedne z wielu zgłębiających tę sytaucję. Zapraszam). Natomiast sam nic nie dodałeś a założyłeś temat - pisz raczej w "Potwierdzono Epizod VII", albo "Przyszłość LucasFilmu" Rozumiem entuzjazm ale ogarniajmy forum !
Piona !

Szefostwo

W sumie nigdy się tym specjalnie nie interesowałem, a dobrze byłoby się teraz w tym orientować. Jak właściwie wygląda struktura szefowska Lucasfilmu po przejęciu firmy przez Disneya?
Zdaje się, że wcześniej wyglądało to tak: Lucas i Kennedy byli współprzewodniczącymi rady nadzorczej, a Micheline Chau pełniła funkcję COO. We wrześniu Chau przeszła na emeryturę i tymczasowo jej funkcje objęła Kennedy (to z tego niusa: http://gwiezdne-wojny.pl/news.php?15110).
Teraz Lucas odszedł. Czy znaczy to tyle, że Kennedy jest teraz formalnie przewodniczącym rady i CEO, a dodatkowo, do czasu znalezienia zastępstwa, pełni jeszcze funkcję COO?

Re: Szefostwo

Darth Kasa napisał(a):
Teraz Lucas odszedł. Czy znaczy to tyle, że Kennedy jest teraz formalnie przewodniczącym rady i CEO, a dodatkowo, do czasu znalezienia zastępstwa, pełni jeszcze funkcję COO?
________
Oznacza to, że ostatecznie to Kennedy będzie rządzić całą firmą, niezależnie od tego jak nazwana zostanie jej funkcja. Tylko, że Lucas jeszcze nie odszedł, transakcja nie została jeszcze zakończona, dopiero pod koniec tego procesu Kathleen zostanie nowym Lucasem, tyle, że będzie musiała odpowiadać przed kimś z Disneya.

Póki co Steve Sansweet w ForceCaście się wygadał, że dopiero co emerytowany Howard Roffman...wraca do aktywnej pracy w Lucasfilm. (Co również daje nadzieję na przetrwanie EU, skoro to on je rozpoczął i teraz wraca). Przy tej samej okazji Steve powiedział, że Rick McCallum poszedł na emeryturę, więc raczej nie „umroczni” Nowej Nowszej Trylogii.

a co na to giełda?

Pomijając wspomnianą plotę, że to jakiś spisek, to kupno w czasie kiedy giełda amerykańska była zamknięta przez Sandy
To sprawdziłem sobie...

Przed
http://tnij.org/nasdaq01

Po
http://tnij.org/nasdaq02

Dzisiaj na otwarciu cena 1 akcji wynosiła 50.81USD, na zamknięciu 50.23, ale wczoraj np. 49.86.
No i ten zjad, o którym mowa wyżej.

Ciekawe, prawda?

Ani trochę...

Ani trochę.

Re: Ani trochę...

Strid napisał(a):
Ani trochę.
________

Zależy jak na to patrzeć i co kogo interesuje...

err

Może warto kupić trochę akcji Disneya, albo LucasArts?

nie

wiem czy warto, wiem że rynek dziwnie potraktował tą transakcję. Jakoś tak... nieufnie. A przecież Lucasfilm ma chyba dobrą kondycję finansową, poza tym to maszynka do robienia pieniędzy...

Kolejna część wywiadu...

Kolejna część wywiadu:
https://www.youtube.com/watch?v=wvJEyrPsaYQ
Kennedy jakaś taka zahipnotyzowana tym Lucasem jest... Źle to na przyszłość marki wróży

A co z Fettem?

Że tak zapytam, bo obecnie bardzo mnie to ciekawi - Ktoś wie albo orientuje się czy coś słychać na temat kręcenia filmu o Bobie? Coś się ruszyło w tej kwestii - czy film o nim mógłby być którąś częścią z nadchodzących trylogii X-XII? Takie o spekulacje przyszły mi do głowy po tym jak wyczytałem newsa o plotkach na temat właśnie EPX-XII gdzie w jednym z nich, miałaby być opowiedziana historia o samym Vaderze. To byłby dobry pomysł w obecnej sytuacji? Czy jednak wiadomym będzie, że film o Fettcie będzie po prostu osobnym filmem z uniwersum SW, który pojawi się powiedzmy w 2015? Chciałbym o tym podyskutować co nieco.

...

Jeśli dobrze pamiętam, to Joe Johnston bardzo naciskał i pociągał za różne sznurki, żeby mieć możliwość nakręcenia spin-offu o Fettcie. Szczerze mówiąc po usłyszeniu o sprzedaniu LucasFilm Disneyowi i planach kręcenia Nowej Trylogii właśnie też zacząłem szczerze liczyć na ten film. Skoro w powietrzu wiszą nowe filmy oraz spin-offy, to czemu by Johnstonowi nie dać teraz możliwości zrealizowania filmu który tak bardzo pragnie zrealizować?
No i kto wie, czy Fett nie będzie miał swoich 5 minut w kolejnej Trylogii, w końcu to postać bardzo charakterystyczna i do tego niesamowicie uwielbiana przez fanów. Ja jestem za!

dla mnie

Epizody powinny tworzyć spójną całość, a nie tak jak ty sugerujesz, że jeden epizod o Vaderze, drugi o Bobie, a trzeci o Moc wie kim . Jednak Spin-Offy jak najbardziej. Tak jak w przypadku Marvela. Thor, Hulk, Iron Man, więc czemu nie Boba Fett ?

Re: dla mnie

RodzyN jr. napisał(a):
Epizody powinny tworzyć spójną całość, a nie tak jak ty sugerujesz, że jeden epizod o Vaderze, drugi o Bobie, a trzeci o Moc wie kim .
________
Wcale nie sugeruję. http://www.gwiezdne-wojny.pl/news.php?15727,czwarta-trylogia-opowie-historie-dartha-vadera.html - Wiesz, ja też bym chętnie zobaczył sam taki spin off o Fettcie coś właśnie pokroju Kapitana Ameryki, zwłaszcza że jak chyba dobrze pamiętam, to początek spoilera zarówno i Amerykę i Fetta po wielu wielu latach, uśmiercili w komiksach - Fett jak wiadomo został "uśmiercony" a z Ameryką nie wiem jak było, gdyż nie jestem fanem Marvela a o tym usłyszałem nie pamiętam kiedy dawno temu. koniec spoilera. Zatem my bardzo może pragnąć aby Joe Johnston podjął się zrobienia spin-offu o Bobie, lecz... jak Disney będzie miał "focha" to mogą nie daj boże go upchać w którymś z EP nadchodzących trylogii. Oni tam twierdzą, że przykładowo EPVII ma czerpać niewielkie fragmenty z EU i wykluczam stamtąd obecność Fetta gdyż okres 50 ABY tmieline-owo nie pasuje pod Fetta nawet żeby tylko na moment ukazał się na ekranie. Nie wiadomym także jest to czy te EPX-XII to tak naprawdę nie będzie kolejna trylogia a same 3 różne spin-offy ale to dopiero w 2021 się okaże patrząc na fakt, że nowe EP będą co 2 lata (wyjątek stanowi EP7 który będzie w 2015).

Jakby

nie paczeć, to cała saga jest Anakinie/Vaderze .

...

Spin-off`y - TAK!!!
Spin-off o Bobie lub poświęcenie mu epizodu trylogii - NIEEE!!!!!!!!!
Jango bym jeszcze przetrawił, ale Boby serdecznie nie cierpię!

...

Jestem jak najbardziej zwolennikiem spin-offów. W filmach Marvela ten pomysł się sprawdził, więc czemu nie spróbować tego z Gwiezdnymi Wojnami? Ważne jest tylko to, by ewentualnie powstałe spin-offy nie wchodziły w licznik epizodów. Więc np. zamiast SW Episode X: Fett powinno być SW: Fett. Cała saga filmowa SW to dla mnie od zawsze odrębna całość, w której każda następna część przedstawia kolejne etapy fabuły. Dlatego spin-offy nie powinny być nowymi epizodami, a odrębnymi filmami, których fabuła co najwyżej zahacza o tą z epizodów numerowanych.

...

Ja zaś jestem przeciwny poświęcania klonowi Janga epizodu trylogii Disneya ale w sprawie spin-offu nie jestem tak bardzo zasadniczy. Chętnie bym taki film obejrzał.

Spin-off o Bobie

Jestem za, bardzo za.

W ogóle jestem za tym by kręcono jak najwięcej różnych filmów SW, niezaliczających się do epizodów (tak jak wszyscy powyżej).
Byłoby to wspaniałe, choć raczej coś takiego nigdy się zdarzy.

Fett

Tak się niemal wszyscy tutaj jarają potencjalnym spin offem o Bobie... Ja rozumiem, że dla fanów głęboko siedzących w temacie gwiezdnych wojen to jest postać otoczona kultem, ale spójrzmy na sprawę realnie. O ile film Vadero-, czy Hano-centryczny byłby gwarantem zysków i ściągnąłby sporą rzeszę ludzi do kin, bo to postaci kultowe w całej popkulturze, to kto poza grupką największych zapaleńców chciałby oglądać film o Bobie?

Oczywiście sama marka Star Wars by pewnie sporo osób przyciągnęła, do tego zwiastuny itd. Ale z drugiej strony - Fett jest postacią szerzej nieznaną. Kto chciałby oglądać film o kolesiu który pojawił się na kilka minut w jednej części mówiąc kilka słów, a w drugiej został pożarty przez dziurę w piasku? Kto wie że jakieś książki i komiksy zrobiły z tej postaci z filmowego tła jakiegoś mega wymiatacza? Właśnie wspomniana powyżej grupka zapaleńców, która zysków jednak nie gwarantuje Dla reszty ta postać nie zapisała się zupełnie niczym poza być może wspomnieniem debilnej "śmierci".

Przytaczanie tutaj filmowych spin offów ze stajni Marvela też średnio ma odniesienie do postaci Fetta. Moje zdanie na temat tych filmów najlepsze nie jest - ot, kiczowate zwiastuny kiczowatych Avengers wydłużone do rozmiarów filmu (może z wyjątkiem Iron Manów, bo te jeszcze jakoś dało się oglądać) i jeżeli Disney miałby pójść z trzepaniem kasy w tę stronę to jestem zdecydowanie na nie. Ale pomijając poziom tych "filmów", tam przynajmniej występowały postacie które w finalnym obrazie odegrały znaczącą rolę, choćby pojawiając się po prostu przez większość filmu na ekranie. Rola Fetta w filmach... Paradoksalnie największa była chyba w Ataku Klonów, a większość oglądających pewnie nawet nie załapała że ten dzieciaczek to koleś który złapał Hana Solo. Więc ze względów czysto finansowych - nasz szacowny łowca nagród jako postać centralna spin offu filmowego raczej odpada. Natomiast jako jedna z głównych postaci ewentualnego serialu telewizyjnego - tutaj już sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

...

Trochę niejasno się wyraziłem... W finalnym obrazie - miałem na myśli Avengers, nie poszczególne filmy

...

Nie masz pojęcia o czym mówisz. Fett nie jest postacią szerzej znaną? Żartujesz sobie!

Właśnie Boba Fett to postać niesamowicie rozpoznawalna również wśród osób nie znających Star Wars, zajmująca miejsce zaraz za Darthem Vaderem.

"kto poza grupką największych zapaleńców chciałby oglądać film o Bobie?"

Właśnie chcieliby go oglądać wszyscy lubiący Star Wars, a nie tylko zapaleńcy. Spytaj fana Star Wars, filmów, który nie zna EU, a ostatnio oglądał Imperium Kontratakuje 10 lat temu - powie Ci, że Boba Fett to jego ulubiony bohater. Jeśli robić spin-off o jakimkolwiek bohaterze, to właśnie o nim - to się sprzeda, po prostu. Gościa w znanej w umysłach milionów ludzi masce może zagrać każdy, każdy rozpozna charakterystyczną zbroję - nie ma niczego lepszego co by mogło dać duży zastrzyk pieniędzy oraz zadowolić hardkorowych fanów Star Wars, zwykłych fanów Star Wars oraz tych-co-widzieli-i-lubią-ale-nic-więcej.

Tu

się muszę zgodzić. O ile pomysł nowych epizodów dalej mi się nie podoba, o tyle spin-offy jak najbardziej. Film typu co robił Boba między AOTC a ANH. Nawet kilka takich filmów. Jeśli byłby dobrze zrobiony, wszyscy by to kupili.

...

Ja raczej bym celował w inny okres czasu bliższy zdecydowanie starej trylogii niż nowej trylogii ponieważ Disney może zdecydować się na kręcenie filmów familijnych z młodym Bobą.

sporo

ludzi lubi Bobę (w tym ja, jest wśród czterech moich ulubionych filmowych bohaterów), ale Bobę/Jango z filmów. Bez tego całego mando-pierdzenia. Gdyby powstał tytuł operujący w tych ramach czasowych - byłbym jak najbardziej za.

Ale SW rozbite na filmy... "tematyczne"? Gdyby to się stało to trzeba by przewartościować całe spojrzenie na Gwiezdne...

mhm....

Dobry Film > Przewartościowanie spojrzenia

Te

pzrejęcie ma coraz więcej minusów wstrzymanie produkcji 1313, zamieszanie z TCW, a najgorsze odwołanie epizodu 2 i 3 w 3D.
Nie zdobędą zaufania fanów zawieszając produkcje gier mieszanie z serialem którego ogląda masa fanów i odwoływanie 2 części w kinach.
A tłumaczenie że zajmują się epizodem 7 nie ma nic do rzeczy. W czym to przeszkadadza że 2 filmy są zmieniane do formatu 3D. No w czym???

...

Jest takie powiedzenie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę.

No

właśnie o to chodzi pewnie epizody w 3D zostały odwołane żeby nie robić reklamy Foxowi.

Re: Te

-A tłumaczenie że zajmują się epizodem 7 nie ma nic do rzeczy.

Zastanów się na spokojnie jeszcze raz nad tym wszystkim. Argument o EVII jest bardzo dobry i lepszego chyba nie mogli wymyślić.

W czym to przeszkadadza że 2 filmy są zmieniane do formatu 3D. No w czym???

Np. w tym, że konwersja filmu do 3D zajmuje dużo czasu i gwarantuje ogrom roboty osobom, które w tym czasie mogą pracować nad EVII. A to właśnie EVII jest bezapelacyjnie priorytetem Disneya i to chyba dość oczywiste dlaczego.

Dobra

ale jak konwersja już tak dobrze szła że przyśpieszyli premiere o tydzień. I już to zostało ogłoszone światu to chyba lepiej już tego nieodwoływać.

...

Nie widzę najmniejszego sensu, by kadra specjalistów miała pracować nad konwersją, a nie nad EVII. Jak dla mnie, Disney podjął dobrą decyzję.

Ja

to tak odczuwam bo epizod 3 jest moją ulubioną częścią i poza tym fajnie było by się wybrać na nią do kina bo właśnie dzieki temu że epizody sa konwersowona do 3D mam szanse zobacztć je w kinie. Właśnie dzienki 3D zobaczyłem porazpierwszy star wars w kinie.

...

Być może wrzucą do kina filmy w normalny formacie 2D? To też byłoby super.

...

Stare epizody w 2D w kinach? Nie ma szans (nie liczę jakichś lokalnych seansów).

...

Szkoda. Przypuszczam, że na seanse w 2D poszłaby porównywalna ilość osób co na seanse 3D, bo każdy kto był na `Mrocznym widmie 3D` widział, że te 3D to jakieś rewelacyjne nie było. Dodatkowo pewnie główną przyczyną jest kasa, bo bilety 2D są tańsze od tych na 3D, no ale z drugiej strony nie muszą wydawać ani jednego $ żeby te filmy ponownie się pojawiły. Konwersja do 3D kosztuje a ponowne wprowadzenie do kin filmu takim jakim już jest- nie.

Ale

musimy pamiętać że te filmy nie były tworzone w 3D

...

Wiem, że nie były tworzone w 3D. Mi po prostu podoba się pomysł SW w kinach, w takiej czy innej formie. Nawet wolę 2D. Fanem konwersji nie jestem tym bardziej, że to 3D jakieś powalające nie jest, a bilet kosztuje więcej.

Kolejny

minus brak Detours

...

Jaki brak? Po po prostu przesunięcie w czasie.

Taaaaaak

ciekawe na kiedy.

...

"As a result, we`ve decided to postpone the release of Detours until a later date"

-

Dla mnie to jest źle że Disney w ciągu 4 miesiąców odwołał 5 rzeczy.

...

Przełożył, nie odwołał. Jeśli te wszystkie manewry wpłyną pozytywnie na jakość EVII, jak najbardzij je popieram.

-

Teraz mamy dobry przykład że Disney ODWOŁAŁ a nie przełożył Detours czyli USUWANIE wszystkich klipów z internetu.

###

Niby tak, zgadzam się też, że w związku z Ep. VII nie chcą marnować czasu, pieniędzy ani specjalistów na poboczne projekty, skoro zamiast tego można wszystkie te środki przeznaczyć na zrobienie epickiego filmu. Co nie zmienia faktu, że wiemy jak to bywa z "przesuwaniem na późniejszy, nieokreślony termin".
Ale jeżeli dzięki temu Epizod VII będzie lepszy, to Detours jest niewygórowaną ceną. Nie uczyni to raczej Epizodu VII bardziej kanonicznym niż mógłby być (choć zakończenie TCW i, powiedzmy, zaprzęgnięcie Lelanda Chee do pracy nad kanonicznością ), but still.

Czy George Lucas dobrze zrobił sprzedając Lucasfilm Disneyowi?

Moim zdaniem nie.Bez Lucasa Gwiezdne Wojny to już nie będzie to samo.

Re: Czy George Lucas dobrze zrobił sprzedając Lucasfilm Disneyowi?

AnakinJedi7 napisał(a):
Bez Lucasa to już nie będzie to samo.
________

I o to chodziło

zawsze

nie mogę znaleźć tego tematu... dlaczego w Świecie Filmu?

Tak sobie przeglądałem główną, dawno tego nie robiłem, więc zrobiłem i widzę takie coś
http://tinyurl.com/cqjzt3s

I teraz tak - to nawet było śmieszne jak się widziało te wszystkie przeróbki "rodziny" Disneya na SW. Było. Bo ile można.
A zwłaszcza teraz.

I teraz - 9 komentarzy:
*face palm*


Just wanted to let you know, Disney has ruined, and will continue to ruin star wars. This isn’t even okay. Not anywhere, it was lame the second they made mickey holding a lightsaber, it was lame the second STAR WARS appeared of Mickey’s head. You cancel Battlefront 3, Republic Commando 2, Star Wars 1313, and any game that was remotely good. But instead, we get Kinect Star Wars, and now, a bunch of “Dora the Explorer” Star Wars titles.
(...)
A fan who cares.


Please stop mixing Disney Cartoons with Star Wars. You are completely killing the whole franchise, I hate the way Disney feels they need to put the Mickey Mouse ears on everything they get their hands on! now don’t get me wrong, I love Disney films but please just stop thinking of the greed and need and just put STAR WARS WITH STARWARS, not creatures/characters from Disney films!!!


keep the Star Wars world away from the Disney character world, please! Disney ha s a chance to make Star Wars better than what George did with it after the originals. You don’t need an online poll to see that Jar Jar Binks was the most hated character in the universe. Now make Goofy Hon Solo and Daffy the emperor and enjoy the billion dollar investment going up in smoke!


I tak dalej.
Zasadnicze moje pytanie brzmi: abstrahując od tego co kto lubi w uniwersum SW, abstrahując od tego jak przyjął sprzedaż LF i wiadomość o nowych E pod egidą Disneya, abstrahując w jakim zakątku świata się znajduje - czy myślicie, że ktokolwiek tam, chociaż przez moment, czyta takie wpisy i...

Na jakiejś korporacyjnej nasiadówce rozmawiają o tym? Wiemy że Lucas olewał głosy krytyczne, ważna była sprzedaż, a ta... niestety - zawsze była wysoka.
A skoro się sprzedaje - znaczy że dobre.

Ale Disney to taki przypadek, który dba raczej o własną reputację. Dba też o portfel, jak najbardziej ale reaguje również na krytykę. Nie mówię, że stosują jakieś środki zaradcze, poprawiają się, bywa różnie.

Czy jednak ktoś piszący swój komentarz może liczyć na to, że gdzieś tam, w disneyowskim już Chmurnym Mieście, ktoś powie - no tak, to jest dla ludzi, dla fanów.
Zróbmy to dla nich, nie dla naszego widzimisie.
A może się sprzeda jeszcze lepiej?


Bardzo, bardzo chciałbym to wiedzieć, bardzo chciałbym (o czym już wspominałem) mieć dużą konferencję prasową na której będzie jasno przedstawiona polityka względem książek, gier, filmów, seriali...

Planujemy to. Tniemy tamto. Inwestujemy w. Wznawiamy, kasujemy, odkładamy na czas nieokreślony.
I może z uzasadnieniem?


Czy ja naprawdę dużo wymagam?

Dużo by

gadać, ale rozpisywać mi się nie chce bo zasypiam. W skrócie : konferencję tego typu dostaniemy przed E7, gdzie (poza filmami) omówione będą do zarzygania gry i telewizyjna część SW, a reszta omówiona zostanie ogółem, w jednym zdaniu jako "rest of the franchise". Może Marvel jakoś zadziała w temacie, gdy SW powróci do niego, wpływając na Disneya, lub robiąc to samodzielnie. A o książkach to dowiemy się z fanpage Del Rey na fejsie ("thank u guys, it was a great ride, we r beig shut down, bye")

Re: Dużo by

Szewc Bastionu napisał(a):
gadać, ale rozpisywać mi się nie chce bo zasypiam. W skrócie : konferencję tego typu dostaniemy przed E7,
________

E7? Epizodem siódmym? A nie przypadkiem E3? Electronic Entertainment Expo?
Znaczy... bóg wie kiedy ten epizod będzie i do tego czasu nic? Po prostu jakieś wrzutki na oficjalnej, tłiterach itp.?
Tak rzeczywiście ma to wyglądać, w firmie i na marce o takim potencjale?

:D

Podejrzewam, że pojedyncze głosy raczej zostaną niezauważone i chyba jedyne co dział PR w Disney`u jest w stanie zauważyć to akcje grup fanowskich. Pewnie sporą moc ma tutaj internet i ilość lajków przy danej grupie/wydarzeniu etc. Osobiście w cuda bym nie wierzył, że jakikolwiek głos zostanie dosłyszany. Puszczą pewnie E7 wg własnego widzimisię, zrobią własną kampanię promocyjną z produktami dodatkowymi i dopiero na żywym organizmie zbadają czy to jest dobry sposób. Jeżeli nie, to będą przycinać i szukać, ale dopiero wtedy, w ruszenie tego tematu wcześniej nie wierzę...

Re: :D

Twój Stary napisał(a):
Podejrzewam, że pojedyncze głosy raczej zostaną niezauważone i chyba jedyne co dział PR w Disney`u jest w stanie zauważyć to akcje grup fanowskich. Pewnie sporą moc ma tutaj internet i ilość lajków przy danej grupie/wydarzeniu etc.
________
No to zrobiłem taką oto stronkę na fejsiku :

https://www.facebook.com/pages/I-want-3rd-Star-Wars-Trilogy-to-be-consistent-with-Expanded-Universe/622285481118739?ref=hl


###

Już zlajkowane, a tu proszę, to twoja robota? Tylko że ta stronka będzie musiała działać - może sposób działania podobny do "Who Else Wants Star Wars: Battlefront III"?

http://www.facebook.com/pages/Who-Else-Wants-Star-Wars-Battlefront-III-/162945943807932?fref=ts

tak żeby ludzie mieli poczucie, że coś się dzieje, a fani nie śpią.

Tak to moja

robota

nie wiem

Myślę, że nikt nie będzie brał na poważnie komentarzy negatywnych, jeśli dotyczą niewinnego plakatu (z pomysłem wykorzystywanym od grubych kilku lat). Choć negatywne opinie, szczególnie jeśli będą wyraźne, merytoryczne i jednolite, mogą wpłynąć na parę osób z firmy. Ale znów, nie przy imprezie organizowanej dla dzieciaków odwiedzających Florydę, tam Myszka Miki nikomu nie szkodzi.

Natomiast słabiej z poznaniem ich ogólnej strategii. Choć widać wyraźnie, że podstawą wszelkiej działalności Lucasfilmu będzie Epizod VII. Można to zrozumieć, to prosta biznesowa matematyka, w której celem jest 300 milionów dolarów w USA i 500 mln na świecie, czyli minimum jakiego spodziewają się garnitury w Lucasfilmie i Disneyu. Żadna inna działalność związana ze Star Wars nie przynosi takich zysków, nie wiem w historii LucasArtsu, która gra się tak sprzedała. (Wiadomo, że TOR był na tyle drogi, że nie raczej przyniósł oszałamiających zysków. Stąd pewnie brak entuzjazmu w temacie 1313.)

Natomiast z tego co wciąż słyszę, Disney nie wpływa na drobne strategie biznesowe swoich podwładnych (książki, kanon, licencje na czasopisma), więc cała ta reorganizacja jest prowadzona przez Kathy wewnątrz Lucasfilmu. Stąd moja nadzieja, że pewne rzeczy pozostaną tak jak były (wrócił Howard Roffman, EU pozostanie). Ale nerdowska opinia publiczna zmienić może niewiele...choć myślę, że EU, czyli komiksowa seria "Star Wars" i książki o pojedynczych bohaterach Starej Trylogii, zmienia się po części właśnie przez narzekania fanów (z USA) na temat miałkości FOTJa.

Czy ja naprawdę dużo wymagam?
Oczywiście, że za dużo.

co

do gier to chyba najlepiej sprzedającymi tytułami są Star Wars: Knights of the Old Republic i obydwa Battlefronty + podobno gdzieś w tle SW:Galaxies.
Co do najszybszej sprzedaży to chyba rekordem był pierwszy TFU.

Ale fajnie gdyby ktoś kiedyś podał takie naprawdę konkretne dane.


Natomiast mi cały czas chodzi o to czy hmmm jedynym punktem odniesienia, że coś jest nie tak jest spadek sprzedaży albo zła sprzedaż.
Wiesz, tak jak film wchodzi do kin i ledwo się zwraca (albo i nie) czy jak sytuacja z TORem. Bo śmiem twierdzić, że on by w życiu nie poszedł w F2P gdyby nie realny odpływ klientów. Czyli brak kasy z subów.

Bo jeśli tak jest to niestety skazani jesteśmy na to co zawsze + na olewacką politykę informacyjną, bo i tak jak coś się gdzieś pojawi to się sprzeda...


I ja się tak zawsze zastanawiam - czy tworząc coś dla kogoś, oprócz własnych wizji, bierzemy pod uwagę gusta kupujących? Jeśli puszczamy kolejne części?

Weźmy nawet to cholerne TCW, przez które SW wygląda ostatnio jak wygląda. Mnie się nie podoba a mój głos jest zaklaskiwany i (tu mi brak czasownika odpowiedzialnego za opis wyciągania dolarów z portfela mamusi)... pal licho.
Ale te same osoby, fani TCW nagle... co mają? Wiedzą że nie będzie 6 sezonu? Czy będzie? Dlaczego? O co cho, przecież się sprzedaje?

Czyli tak też można. Walnąć w przysłowiowych fapersów. To kto się tak naprawdę liczy?


Ja zerknąłem na oficjalną i... tam nawet nie ma forum. Czyli co? Nikogo nie interesują opinie, nawet chwalebne?
Przecież... bez fanów to SW jest martwe. Nie przedstawia wartości artystycznej by sięgały po nie kolejne pokolenia.

Więc jak to jest?



BTW jak patrzę tutaj
http://starwars.com/connect/fan-sites/
i widzę, że nie ma B... nie dziwię się dlaczego tak jest

...

Rację masz waćpanie, ale nie należy zapominać, że artyzm nie zawsze idzie w parze z aktualnym systemem ekonomicznym. A to niestety, nie tylko wina "komunikacyjnej awersji" Di$neya.

czy ja

wiem czy to jest awersja...

Jak sobie poczytasz to
http://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_The_Walt_Disney_Company
faktycznie wychodzi, że często wolą spraw nie komentować niż coś zrobić i działają z pozycji światowego multimedialnego hegemona.

Ale też dbają o PR swój i swoich "gwiazd". A dobry PR to przede wszystkim dobra komunikacja. Której przy SW obecnie brak.


BTW sprawdziłem jeszcze raz poprzedni link - z 9 na 35 komentarzy i mamy swojego człowieka
Apophis_ says:
March 18, 2013 at 7:48 pm
Disney? Well, they killed The Clone Wars, Detours, 1313 and First Assault. They gave us nothing. Who cares about Star Wars Weekends, give my my games and tv-series back!!!



Panowie szlachta! I Panie szlachcianki! Do szab... saberów i blasterów!

to tak gwoli uzupełnienia

gry sprzedają się całkiem dobrze. Lepiej tylko sprzedają się zabawki.

http://www.gwiezdne-wojny.pl/news.php?16054,szacunkowy-rozklad-zyskow-gwiezdnych-wojen.html

No chyba, że filmy zbierzemy cuzamen do kupy... to wtedy będą zaraz po kolekcjonerstwie. Tylko, że i gry i kolekcjonerstwo nakręcane są przez filmy. Zresztą książki i komiksy również, olbrzymi sukces adaptacji powieściowych (w porównaniu do reszty) właściwie tłumaczy wszystko. Filmy to podstawa. Mają największą siłę rażenia.

Mnie

w sumie zastanawia jedno. Czy prace nad konwersjami i Detours zostały wstrzymane, czy idą pełną parą. Tego nie mówią. Premiery mogą sobie przesunąć, ale chyba faktycznie zależy im na tym, by po premierze E7 zrobić duży szum wokół SW. Mam nadzieję, że nie będzie za duży.

...

http://theforce.net/latestnews/story/The_Clone_Wars_Team_Reportedly_Being_Disbanded_150781.asp

Ok, wygląda na to, że wywalają zespół utalentowanych i świetnych ludzi którzy przez ostatnie lata nauczyli się robić świetny serial.

I wygląda na to, że kolejnym serialem będzie jakiś trash dla mas tworzony przez podrzędną ekipę od Disneya.

I pomyśleć, że jeszcze parę miesięcy temu byłem tak zadowolony z obrotu spraw jakie przyniosło przejęcie, a teraz... TCW, 1313, First Assault, Detours, niepewna przyszłość dla EU... Ja dziękuję za takie coś.

a mogę

inaczej?

Ok, wygląda na to, że wywalają podrzędną ekipę, która przez ostatnie lata nauczyła się robić jakiś trash dla mas?

I wygląda na to, że kolejnym serialem będzie świetny serial tworzony przez zespół utalentowanych i świetnych ludzi.


Świetne, ne?

...

Pisz sobie co chcesz, moim zdaniem 3 sezon w górę był genialny, tworzony z pasją przez fanów dla fanów, a do tego coraz lepszy pod względem wykonania
Były wyjątki - pewnie, pojawiały się odcinki o których wolę nie pamiętać, ALE, w większości dobrze się bawiłem. Więc szkoda. A produkcje telewizyjnego studia Disneya, nie licząc Tron: Uprising (podobno dobry, nie widziałem jeszcze), są trashem. Ot.


LucasArts też może ucierpieć: http://www.gamesindustry.biz/articles/2013-03-18-lucasarts-a-publisher-in-limbo
I to nie chodzi nawet o to, że są plotki, że studio będzie rozwiązane, ale faktycznie też o to co autor pisze na końcu - stworzenie dobrej gry zajmuje dużo czasu, a do planowanej premiery Episode VII pozostały nam 2 lata. Disney się musi zdecydować...

wiesz

dla mnie to jak to teraz wygląda to (się powtarzam...) premiera za dwa lata... wątpię w to.

Natomiast co do gier... faktem jest, że gry SW to marka i siła, bo każdy chce pobiegać z saberem czy postrzelać z blastera ew. wysłać flotę destrojerów na rzeź.

W mojej głowie od dłuższego czasu krążą 3-4 scenariusze pod różne gatunki. To że od daaaaawna jest posucha tłumaczę sobie tylko tym, że tego wszystkiego po prostu nikt nie ogarnia.

Zabawki, seriale, filmy, książki, koszulki, gadżety i jeszcze gry? Złote czasy gdy wychodziły kolejne Katarny, KotORy czy coś innego + książki czy z NEJ czy potem TCW i wszystko było tip-top... gdzieś się tym ludziom pomieszały.

Chcą zarabiać dużą kasę - ok. Ale niech dadzą produkt. A nie kieliszki z naklejką...

Szkoda

to już koniec TCW
a po zatym zapomniałeś jeszcze o odwołaniu epizodu 2 i 3 w 3D.

Koniec

Przykre.. Cała ekipa , która odegrała świetną rolę w serialu straci prace. Mam nadzieje , że połowa z tych osób dostanie jakąś ``rolę`` w nowym serialu.

Bob Iger pozostaje Imperatorem

Bob Iger zostanie Imperatorem, pierwszym poddanym Myszki Miki, CEO Disneya do 30 czerwca 2018 roku. Wcześniej Iger miał skończyć z prezesurą w połowie 2015, przez co plotkarze i kombinatorzy sugerowali, że to Kathy Kennedy ma go zastąpić. Rok 2015, czy 16 to zdecydowanie za wcześnie. ... Ale w 2018 będziemy już po kilku (!) kinowych premierach filmów Star Wars, więc kto wie, może wtedy będzie słuszna okazja, żeby Lucasfilm znalazł nowego szefa, a pani Kathy zostałaby Wielką Myszą?

http://variety.com/2014/biz/news/disney-extends-bob-iger-contract-through-2018-1201319561/

...

Bob chciał odejść z dobrymi wynikami przychodów z Episode VII i odebrać laury za decyzję o kupnie marki - przesunięcie daty premiery mu to uniemożliwiło, nowy CEO by przybył na gotowe, i pewnie stąd ta decyzja. Kathy na tej pozycji raczej nie widzę.

główna redaktorka

Nie zdążę napisać o tym newsa, ale warto wspomnieć. Poznaliśmy główną szefową Story Grupy, kobietę odpowiedzialną za poprowadzenie fabuły w produktach Lucasfilm: Kiri Hart
http://www.slashfilm.com/star-wars-movie-ideas-other-genres/

Ona jest naszą współczesną Sue Rostoni, tylko znacznie ważniejszą, bo pomaga nadać kształt nie tylko książkom i komiksom, ale wszystkim narracjom, łącznie z filmami. Oczywiście jej władza jest niejednoznaczna i może się zmieniać. Artykuł nazwał ją lucasfilmowym Kevinem Feige i to o tyle niesłuszne porównanie, że teraz Feige decyduje jaki film Marvel nakręci i jak się będzie łączył z uniwersum. Lucasfilm nie ma jeszcze tylu sukcesów, więc z nie ma tyle wolnej ręki, korporacyjny Disney naciska na nich znacznie mocniej, na przykład z premierą Epizodu VII. To po pierwsze. Po drugie jej władza sprowadza się do prowadzenia scenarzysty po meandrach uniwersum, ale postaci, fabułę i szczegółowe pomysły na film (książkę, komiks) z pewnością wynikają z woli scenarzysty i reżysera. Szczególnie te pierwsze dewelopowane filmy: trylogia i spinoffy. Niemniej wreszcie możemy przypisać osobę do anonimowej (wciąż nie znamy potwierdzonej listy grupowiczów) story grupy Lucasfilm.

ILM TV

Dawno nie zaglądałem do tego tematu, ale też odkąd pojawił się Disney bardzo mało słyszeliśmy o jakichś szczególnych zmianach strukturalnych w samym Lucasfilmie. Niby otworzyli jakieś biura w Londynie, żeby było bliżej do produkcji filmowych. Niby pootwierali jakieś oddziały w Vancouver. Teraz wreszcie pojawiło się coś konktrentego, otworzyli oddział ILM TV, w dodatku w Londynie, otwierając się na europejskich artystów. News/23542,ILM_zaklada_dzial_telewizyjny.html I to bardzo fajna decyzja, po pierwsze, że inwestują w różne miejsca na całym świecie, po drugie, że planują tak dużo pracy dla telewizji, że otwierają osobny dział. ILM zawsze przełamywał granice i był najlepszy w swojej robocie, więc mam nadzieję, że i tutaj efekty specjalne w serialach zaczną dochodzić do genialnych poziomów. Dobry kierunek dla Lucasfilmu.

Kennedy wymienia kierownictwo

Tak raz w miesiącu zdarza mi się zajrzeć na stronę samego Lucasfilmu i gdy wszedłem dzisiaj, byłem bardzo zaskoczony, bo wygląda na to, że Kathleen Kennedy, czy ktokolwiek stoi za nią, wymieniła dużą część kierownictwa Lucasfilmu. Coś czułem, że niedawno przedstawiony plan nie może pochodzić od tych samych ludzi, którzy dali nam sequele. Widać też, że skończył się okres eksperymentów z młodymi-gniewnymi, bo ludzie, o których zaraz, to doświadczeni specjaliści, a przede wszystkim doskonali znawcy Star Wars.

Wygląda na to, że Athena Portillo zastąpiła Dave`a Filoniego na czele Lucasfilm Animation. Pracowała z nim od początku, później sama nadzorowała produkcję Resistance. Tu rewolucji raczej nie będzie, a wygląda na to, że Daddy na stałe przenosi się gdzieś indziej.

Megan Crumpacker w LFL jest już od jakiegoś czasu, ale dobrze widzieć, że zatrudnili w końcu kogoś od długofalowego marketingu i integralnego planowania. Za to James Waugh, szef Story Group, ma zająć się uwspólnianiem narracji. Czyli Story Group rzeczywiście przestaje być doradcą reżyserów, a staje się własną jednostką, która czuwa nad nimi.

W zarządzie nowy na pewno jest Max Taylor, który nadzorować ma produkcję seriali aktorskich. Związany z telewizją, pracował dla Abramsa, tak samo jak bezpośrednia zastępczyni Kennedy, Michelle Rejwan.

Zaskakuje obecność w kierownictwie Rayne Roberts. Do niedawna była jedną z kanonicznych specjalistek w Story Group, teraz kieruje pracami nad nowymi filmami, a sama jest współtwórczynią The Acolyte (razem z Leslye Headland - już wiemy, kto jej podrzucił ten Essential Atals).
Francis Chardavoine to też chyba nowe nazwisko. Podobno w LFL pracuje od 2016, ale teraz nadzoruje ILM i ILMxLAB; ogólnie rozwój technologii.

Na czele działu marketingu audio-visual stoi pani o nazwisku Yeager. Zobaczyłem ją tam po raz pierwszy jakiś czas po TROS, więc też w miarę nowe nazwisko. Pracowała przy Star Wars już wcześniej w Walt Disney Studios, skąd przenieśli ją do LFL.

Być może są jeszcze jakieś nowości, a ja coś kręcę, dlatego zachęcam do odwiedzenia strony Lucasfilmu.

https://www.lucasfilm.com/who-we-are/leadership-team/

Zmiany personalne jak zwykle odbywają się po cichu, zagraniczne media o tym nie piszą, to niech chociaż Bastion wie. Jakby się Lord Sidious zgodził, to mógłbym zrobić głębszy reasearch i opisać na głównej.



Re: Kennedy wymienia kierownictwo

Nie pytaj o zgodę LS, zrób reasearch i wrzuć oficjalnie jako news, ja bardzo chętnie poczytam. Newsy o działaniach Lucasfilmu to moja ulubiona kategoria (do tego stopnia, że często sam je pisałem .)

Re: Kennedy wymienia kierownictwo

Może to dobry pomysł. Pobawię się trochę web-archive, prześledzę IMDb, pozaglądam niektórym na linkedin i spróbuję zrobić z tego normalny artykuł za jakiś czas, chyba że ktoś rzeczywiście bardziej będzie chciał się tym zająć.

Za to zaraz napiszę newsa o Roberts, bo to pierwsza wiadomość od The Acolyte od ogłoszenia tytułu. Miałem dokańczać mój biogram Leslye Headland, ale chyba musi przeczekać Święta
A zaraz startuje High Republic! Czasem tak dużo się dzieje, że ciężko newsami za tym nadążać...

Re: Kennedy wymienia kierownictwo

A Kaśka nie leci ???
Zmiany zacząłbym jednak od niej samej.

Rób temat, niusa, cokolwiek - chętnie pohejtuję poczytam ☺️

Re: Kennedy wymienia kierownictwo

Myślę to samo, co przedmówcy - dobra publicystyka (jak ta wyżej) zawsze w cenie.Daj newsa na główną!

Re: Kennedy wymienia kierownictwo

Skoro nikt nie zgłaszał obiekcji, napisałem go.
Za to nie wiem, czy mam energię, by go ostatecznie dopracować teraz. Może wstawię wieczorem, może jutro.

I z tą dobrą publicystyką bym nie przesadzał.

Re: Kennedy wymienia kierownictwo

szkoda, że kierownictwo Disneya wciąż nie wymieniło Kennedy xD

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.