TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Towarzyskie

Turystyka górska

Qel Asim 2012-06-24 22:37:00

Qel Asim

avek

Rejestracja: 2010-09-21

Ostatnia wizyta: 2022-07-01

Skąd: Pszczyna

Jeśli jest już taki temat (w co wątpię), to sorry, ale przejdźmy do sedna sprawy.

Zakładam ten temat po to aby Bastionowicze mieli swoje "miejsce" do opisywania swoich przeżyć podczas uprawiania turystyki górskiej, udzielania sobie wzajemnych rad i innych spraw związanych z tą aktywnością fizyczną.


Dzisiaj, po raz pierwszy udałem się w słowackie pasmo Wielkiej Fatry. Bywałem już w słowackich Tatrach Bialskich i uważałem je za najlepsze góry w Karpatach - Tatry Wysokie (Zachodnie też) są świetne, ale wymagają dużego doświadczenia, natomiast w Bialskie mogą udać się osoby, które posiadają umiejętności wystarczające do Beskidów. Tatry Bialskie mają swój urok, ale to co dzisiaj odczułem w paśmie Wielkiej Fatry, sprawiło że to pasmo jest moim górskim number one! Widok ze szczytów takich jak Ploska, czy Borišov jest przecudowny. Pomimo niedużych wysokości (1532 i 1510 m.n.p.m), krajobraz widoczny z tych dwóch gór Wielkiej Fatry zapiera dech w piersiach - z każdej strony widać tylko bezkresne góry - Małą Fatrę, Tatry Zachodnie, Tatry Niżne, masyw Babiej Góry (ale w oddali) i wiele, wiele innych gór karpackich. Wielka Fatra urzekła mnie też roślinnością, jeszcze nie widziałem tylu różnych gatunków kwiatów tak blisko siebie, na tak ograniczonym terenie, te łąki fatrzańskich hal były przepiękne! Jak dobrze pójdzie, to za miesiąc może pojadę na Małą Fatrę - podobno jest ona jeszcze piękniejsza. Na pewno za tydzień jadę na 4 dni na trasę Zwardoń - Korbielów, to będzie jazda! Tymczasem raz jeszcze polecam Wielką Fatrę!

LINK
  • Tatry/góry słowackie

    Elendil 2012-06-24 23:31:00

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2022-06-28

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    Są w ogóle dużo bardziej imponujące, chyba przez to, że jest ich znacznie więcej. Gdzie się nie obejrzysz, tam góry, dodatkowo mają więcej bardzo wysokich, masywnych i skalistych szczytów, więc odczucia są inne niż podczas wycieczek po [cytat]naszych[/] pagórkach .
    Niezłe wrażenie robią też niektóre drogi na Słowacji, które dosłownie usytuowane są pod górami. Jedzie się właściwie obok skał, u nas niestety nie ma czegoś takiego.

    Ale to co chyba najbardziej przemawia na korzyść Słowacji, to śmiesznie mała liczba turystów. W lecie nienawidzę chodzić po naszych górach i przepychać się przez tłum dziewczyn w szpilkach i facetów w klapkach. A na Słowacji? Cicho i spokojnie, nawet wejście na Rysy od tamtej strony jest dużo fajniejsze.

    LINK
    • W chociżby

      Boris tBD 2012-06-24 23:58:00

      Boris tBD

      avek

      Rejestracja: 2001-09-17

      Ostatnia wizyta: 2020-04-14

      Skąd: Piaseczno

      Beskidzie Żywieckim nigdy niogo w szpilkach nie spotkałem... Nie wiem więc gdzie chodzisz ?

      LINK
      • ...

        Qel Asim 2012-06-25 09:13:00

        Qel Asim

        avek

        Rejestracja: 2010-09-21

        Ostatnia wizyta: 2022-07-01

        Skąd: Pszczyna

        Ja też nikogo takiego w Beskidzie Żywieckim nie widziałem. Za to w Tatrach Zachodnich, w drodze z Kuźnic na Halę Kondratową zdarzyło mi się spotkać 3 osoby - jedną kobietę, jednego faceta w normalnym stanie i jednego kompletnie pijanego! OK, to nie klapki/szpilki, jest to znacznie gorszy przypadek zagrażający bezpieczeństwu od niewłaściwego obuwia.
        Podczas wielu rozmów z przewodnikami i innymi turystami wiele razy wspomina się temat szpilek/klapek. Z tych rozmów wynika jasno że więcej nieodpowiedzialnych za siebie i grupę turystów idzie w Tatry, natomiast w góry niższe, takie jak BŻ wychodzą ludzie lepiej przygotowani. Co nie znaczy że w Tatry wychodzą tylko laicy, doświadczeni turyści stanowią większość, ale niestety procent turystów niedoświadczonych, w górach które wymagają największego doświadczenia jest niepokojący. Pamiętam że w dniu w którym byłem na Giewoncie, 2 godziny po zejściu łeciał helikoter TOPRu - ktoś zginął bo zleciał ze szczytu na którym niedawno byłem - było to pół godziny po tym jak spotkałem te 3 osoby. To na pewno nie był ten pijany facet, zginął ktoś inny, ale kto wie czy ten gościu "na fazie" sobie czegoś nie zrobił lub nie spowodował obrażeń swoich towarzyszy?

        LINK
    • Re: Tatry/góry słowackie

      Qel Asim 2012-06-25 09:24:00

      Qel Asim

      avek

      Rejestracja: 2010-09-21

      Ostatnia wizyta: 2022-07-01

      Skąd: Pszczyna

      Elendil napisał(a):
      Są w ogóle dużo bardziej imponujące, chyba przez to, że jest ich znacznie więcej. Gdzie się nie obejrzysz, tam góry, dodatkowo mają więcej bardzo wysokich, masywnych i skalistych szczytów

      Niezłe wrażenie robią też niektóre drogi na Słowacji, które dosłownie usytuowane są pod górami. Jedzie się właściwie obok skał, u nas niestety nie ma czegoś takiego.

      _____

      No właśnie to mnie wczoraj oczarowało - góry ze wszystkich stron!

      Drogi na Słowacji są nie tylko obok skał, są prowadzone również nad wielkimi przepaściami

      LINK
  • ...

    Peter_D 2012-06-25 09:01:00

    Peter_D

    avek

    Rejestracja: 2004-03-13

    Ostatnia wizyta: 2022-06-29

    Skąd: Łódź

    Nasze góry też dają rade, na Słowacji, to ja byłem do tej pory tylko po wodę z jakiegoś mikro strumyka Ale mam zamiar się wybrać gdzieś na dłużej. Przejść kolejny raz przez Rysy i tam połazić po okolicznych miejscowościach.
    U nas to właściwie z tych bardziej niebezpiecznych to tylko Kozi Wierch mi został i cała Orla Perć w jeden dzień. Zobaczymy na co zdrowie pozwoli w przyszłości.
    W nasze góry jadąc rzeczywiście trzeba się nastawić na tłumy. Nic się na to nie poradzi niestety. Ale podobno ceny spadają, bo nie ma już turystów. Dwa plusy

    LINK
  • ...

    Vaknell 2012-06-25 12:20:00

    Vaknell

    avek

    Rejestracja: 2008-10-31

    Ostatnia wizyta: 2020-02-28

    Skąd: Kolbuszowa

    Tatry są piękne no i rzeczywiście najbardziej wymagające z polskich gór, choć faktycznie te tłumy turystów mogą być uciążliwe. Podobnie niestety stało się z Bieszczadami, które kiedyś miały taki swój specyficzny, "dziki" klimat.

    Ja z czystym sercem polecam wam Beskid Niski. Jak sama nazwa wskazuje, górki te wysokie nie są, ale widoki świetne, podejścia ostre, a klimat naprawdę wspaniały. Właśnie ostatnio spędziłem tam znów kilka dni, zaliczając m.in. Górę Grzywacką i Cergową. Na szlakach nie ma żywej duszy, często trzeba się przedzierać przez gąszcz, a oznakowania znikają np. na pół godziny... Ale warto, naprawdę, polecam

    LINK
    • ...

      Qel Asim 2012-06-25 18:43:00

      Qel Asim

      avek

      Rejestracja: 2010-09-21

      Ostatnia wizyta: 2022-07-01

      Skąd: Pszczyna

      Czy w Beskidzie Niskim leży miejscowość Rymanów-Zdrój?
      Pytam bo mam tam znajomych, ale jakoś nie było okazji żeby ich odwiedzić

      LINK
      • ...

        Vaknell 2012-06-25 19:34:00

        Vaknell

        avek

        Rejestracja: 2008-10-31

        Ostatnia wizyta: 2020-02-28

        Skąd: Kolbuszowa

        Tak, to już jest ta okolica. Z samego Rymanowa chyba nie ma zbyt dużych możliwości wejść na jakiś szczyt, ale są bardzo blisko już różne, a miejsce bardzo malownicze

        LINK
  • w tamtym

    Lord Sidious 2012-06-25 22:58:00

    Lord Sidious

    avek

    Rejestracja: 2001-09-05

    Ostatnia wizyta: 2022-07-02

    Skąd: Wrocław

    roku zaliczyłem Czomolungmę. Co prawda z samolotu, bo pogoda była taka, że szkoda było lądować, ale bądź co bądź pagórek zaliczony. W przyszłym roku mam nadzieję wybrać się w końcu na oba szczyty Kilimandżaro. Potem zostanie mi jeszcze z ważnych miejsc Ararat, Moria, Synaj, góra Oliwna oraz Tabor, ale nie wiem kogo mógłbym tam spotkać.

    LINK
  • ...

    Qel Asim 2012-07-05 15:21:00

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Pszczyna

    No to czas na kolejną relację

    Dzień pierwszy
    Zwardoń - Wielka Racza - Przełęcz Przegibek

    Niedziela pierwszego lipca była udanym, ale najtrudniejszym dniem wycieczki. W południe temperatura osiągnęła masakryczne 42 stopnie Celsjusza, całą grupę ratował tylko cień między drzewami, szybko malejące zapasy wody i innych napojów oraz doskonały humor i atmosfera wśród uczestników. Około godziny 15:15 zdobyliśmy szczyt Wielkiej Raczy i radośnie wypoczywaliśmy aż do godziny 16:00 - o której temperatura wynosiła już tylko 38 stopni
    Potem już tylko spacer na Przegibek w coraz lepszych warunkach. O godzinie 19:40, nasza 29km trasa została ukończona, a 20 minut później nagrodzona pysznym obiadkiem


    Dzień drugi
    Przegibek - Wielka Rycerzowa - Soblówka - Krawców Wierch

    W poniedziałek upał również był uciążliwy, ale sytuację uratowała nagła burza - tak szybka że nikt nie zdążył wyciągnąć peleryny - przemoknęliśmy błyskawicznie, ale nikt z tego powodu nie rozpaczał, wręcz przeciwnie - ta nagła "kąpiel" dodała nam nowych sił, a dźwięk piorunów motywację do pokonania ostatnich 6-7km z naszej 23,5km trasy. Po równie dobrym posiłku jak w niedzielę, dzieliliśmy się wybitnymi kawałami z szefem schroniska i popijaliśmy genialną czekoladę na gorąco z bitą śmietaną


    Dzień Trzeci
    Krawców Wierch - Trzy Kopce - Hala Miziowa - Hala Górowa

    Przyjemny 15km spacer na Halę Miziową, uwieńczony pysznym pstrągiem, sokiem pomidorowym i ziemniakami opiekanymi. Potem przyjemne zejście na Halę Górową, huśtanie na najlepszej huśtawce (bynajmniej nie na takiej dla dzieci), ognicho i dyskusje do późna.


    Dzień Czwarty
    Hala Górowa (spacer po okolicy) - Korbielów
    Huśtanie, spacer, zejście na dół, oberwanie chmury w karczmie i wyścig z maszynistą pociągu




    W większości odwiedzanych miejsc byłem już wielokrotnie, ale radość jaką daje wędrowanie po 70km trasie czyni każdą wycieczkę w Beskid Żywiecki niepowtarzalną wyprawą, pełną niezapomnianych widoków i wrażeń Możliwe że na początku sierpnia znowu odwiedzę Halę Górową, na pewno we wrześniu udam się na poraz ostatni z moją ekipą na Babią Górę, a tymczasem wybieram się na Małą Fatrę i być może przespaceruję się po Beskidzie Małym.

    LINK
  • ...

    Qel Asim 2012-07-08 20:20:00

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Pszczyna

    Byłem wczoraj w Beskidzie Małym, na Groniu Jana Pawła II i Leskowcu.
    Według mapy trasę na Groń należy przejść w godzinę i dwadzieścia minut. Ja wraz z mamą zrobiłem to w pięćdziesiąt pięć minut, a nasza grupa w (o zgrozo!) sto piętnaście minut!!! Czekałem z mamą przy schronisku przez godzinę na resztę (tj. 96%) grupy! Całe szczęście że na wycieczce obowiązywała samoorganizacja i przewodnik nie zabronił wyprzedzić grupę

    Leskowiec jest całkiem sympatycznym pagórkiem, wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie byłem w Beskidzie Małym - chodzę głównie po Beskidzie Żywieckim i Śląskim, czasem po Tatrach - więc widok z tej małej góry był dla mnie miłą odmianą. Tam gdzie zwykle chodzę znam panoramy na pamięć, a tym razem zobaczyłem najważniejsze góry Beskidu Żywieckiego od strony północnej - z powodzeniem zlokalizowałem Diablak, Pilsko i Romankę, aczkolwiek nie obyło się bez cienia wątpliwości. Było to ciekawe doświadczenie - poczuć się jak początkujący turysta w Beskidach, górach które znam na pamięć, za to w Tatrach zawsze czuję się jak nowicjusz



    W czwartek kolejna wycieczka - tym razem robię za przewodnika Początkowo miał to być Beskid Mały (Czupel i Magura Wilkowicka), ale chyba jednak wezmę te dwie osoby w Beskid Żywiecki na Halę Boraczą W każdym bądź razie przejmuję rolę pilota i przewodnika i to ode mnie zależy cała trasa Szkoda tylko że moi towarzysze będą totalnymi laikami i muszę tą drogę dostosować do nich Najważniejsze jednak żę znowu będę w górach!

    LINK
    • Czasy są

      Boris tBD 2012-07-08 22:25:00

      Boris tBD

      avek

      Rejestracja: 2001-09-17

      Ostatnia wizyta: 2020-04-14

      Skąd: Piaseczno

      orientacyjne. Pamiętam jak z Abrachamów na Pilsko i zpowrotem wyszło nam coś 16 godzin marszu. A ekipą zrobilismy to z 1h postaojem na Miziowej w 12 h. Ale ekipa była doborowa - grupa 12 osób, wyposarzenie tylko niezbedne, pogoda idealna. O 6 wymarsz o 18 na miejscu. A na drugi dzień na Słowiankę do Żabnicy i koniec .

      LINK
      • ...

        Qel Asim 2012-07-09 07:38:00

        Qel Asim

        avek

        Rejestracja: 2010-09-21

        Ostatnia wizyta: 2022-07-01

        Skąd: Pszczyna

        No właśnie - wymarsz o 6:00, lekkie plecaki i dobra grupa. A nie tak jak w sobotę - wyjście o 11:00 i grupa o przedziale wiekowym 10-70 lat

        Jasna sprawa że czasy są orientacyjne. Określa się je dla osób średniozaawansowanych w chodzeniu po górach, z plecakiem na dwa dni i przeciętną kondycją.
        Pamiętam jak rok temu robiłem pętlę: Hala Górowa - Hala Miziowa - Trzy Kopce - Hala Rysianka - Romanka - Sopotnia Wielka (wodospad) - Przełecz Przysłopy - Hala Górowa. Według mapy miałem ją zrobić w 9 godzin. Aż do Sopotniej udało mi się nadrobić 2 godziny - miałem plecak ważący maksymalnie 2,5kg i przyjemne 20 stopni Celsjusza + lekki wiatr - w dodatku rozrzerzyłem ją nieznacznie o podejście na Halę Lipowską i z powrotem.
        W Sopotniej zrobiłem sobie ponad godzinę przerwy i kupiłem zaopatrzenie dla Chaty na Górowej. Wtedy mój plecak miał ponad 10kg - niby nic, z cięższymi plecakami robi się szybkie przejścia - jednakże różnica pomiędzy początkową, a końcową masą plecaka dała mi nieźle w d*pę i zamiast być na Górowej godzinę przed czasem, trafiłem tam dokładnie tak jak ustaliłem przed wyjściem.

        LINK
  • ...

    Qel Asim 2012-07-21 15:13:00

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Pszczyna

    Cóż, wypadałoby poopowiadać o ostatnich dwóch wycieczkach.

    I tak na pierwszej udało mi się poprowadzić dwie osoby na Halę Boraczą z Rajczy, a następnie do Węgierskiej Górki przez Żabnicę. Pomimo że prowadziłem dwoje laików, tempo było bardzo dobre - zamiast w 3 godziny, udało się dojść z przerwami na Boraczą w 2 i pół godziny, uwzględniając również to, że zostawiłem swoje towarzystwo na szlaku, a sam wszedłem nieoznakowaną ścieżką na jakiś pagórek (na mapie nawet nie napisali żadnej jego nazwy, tylko wysokość), porobiłem fotki i wróciłem na szlak.
    Przy okazji, odradzam wszystkim fanom czekolady na gorąco zakup tego napoju w schronisku na Hali Boraczej, polecam natomiast schroniska-bacówki na Rycerzowej i Krawców Wierchu - tam robią genialną czekoladę
    Aha, piwa lanego na Boraczej też nie pijcie - prawdopodobnie jest rozwadnianie


    Druga wycieczka to już zwykły spacer - od Doliny Kościeliskiej do schroniska na Hali Ornak, przez Jaskinię Mroźną (nie tak mroźną i ciężką do przejścia jak niektórzy gadają).
    Następnie kąpiel w basenach termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej.

    Tutaj chciałbym przedstawić swój ranking basenów termalnych...
    1) Tatralandia
    2) Bukowina Tatrzańska
    3) Meander Park Oravice
    Pozostałe ciężko mi sklasyfikować, bo byłem w nich dawno, lub nie byłem wcale.




    Jutro jadę na Małą Fatrę... Będzie pięknie

    LINK
  • ...

    Qel Asim 2014-03-27 12:14:35

    Qel Asim

    avek

    Rejestracja: 2010-09-21

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Pszczyna

    Temat umarł, bo nie chciało mi się relacji pisać


    Niemniej, zostałem ostatnio kursantem SKPB Katowice...
    Wpisałem się bo chciałem zdobyć "papierek", ale już po pierwszym wyjeździe pojawił się kolejny motyw - po prostu genialna zabawa w zajefajnym towarzystwie. Dlatego polecam ten kurs - nie trzeba chcieć "robić papierek", wystarczy chcieć się nieźle rozerwać!

    http://skpb.org/course

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..