Forum

Eliminacje do mistrzostw świata 2014

Więc, jak sama nazwa wskazuje, ten temat jest poświęcony eliminacjom do mistrzostw świata 2014, lecz na początek opiszę coś innego.

Polska - Estonia 0:1

Ten mecz był okropny. Tu to w ogóle się nie popisali . Szkoda gadać nawet. Na początku grali znośnie, lecz później słabo . Raz z Estończykami zremisowali, siedem razy wygrali, a teraz poraz pierwszy z nimi przegrali . Ostatni raz z Estończykami grali bodajże cztery lata temu, i wygrali 4:0, a teraz przegrali 1:0. W ogóle Estończycy pod koniec drugiej połowy grali lepiej, a niby Estonia jest niżej od nas w rankingach. W drugiej połowie tworzyliśmy wolniejsze i gorsze akcje, od akcji Estończyków. No i poraz pierwszy z nimi przegraliśmy . Szkoda w ogóle słów.

Polska - Czarnogóra 2:2

Mecz był dość niezły . Polska grała znośnie (na początku). Na początku pierwszej połowy grali świetnie, a potem gorzej . Gol Kuby z rzutu karnego był świetny . Potem było już tylko gorzej. Po strzeleniu pierwszego gola przez Czarnogórców (czy jak to tam się odmienia ) przestali w ogóle grać . W drugiej połowie tego meczu zaczęli grać bardziej ofensywnie, niż defensywnie (tak jak na początku meczu). Stworzyli sobie dużo akcji podbramkowych, i w końcu strzelili gola . Sądziłem, że strzelą tego gola, i będzie 2:2, ale nie sądziłem, że strzeli go Mierzejewski. To był świetny gol. Mieli szansę nawet na 4:2, ale jej nie wykorzystali . A ten faul tego Czarnogórca na Robercie był chamski. Dobrze, że dostał czerwoną kartkę. Powinni go zawiesić na conajmniej trzy mecze. A ten dureń Obraniak to powinien zostać zawieszony na conajmniej sześć meczów, za to co zrobił. On w ogóle nie umie grać! Nie wiem co ten patałach w ogóle robi w tej drużynie! A to nawet dobrze, że to zrobił, bo nie będzie grał w najbliższych meczach. Ogólnie mecz dość niezły, i mam nadzieję, że z Mołdawią wygrają.

Niech Moc będzie z Wami.

..

Problem z tym, że Obraniak nie faulował Czarnogórca tylko do niego podbił agresywnie a tamtej zwietrzył szanse i zrobił "barceloniade" (teatralne wymuszenie kartki na graczu przeciwnej drużyny). Obraniak gra dobrze, nawet ma przebłyski..ale tylko w lidze francuskiej

Re: ..

Ale ja nigdzie nie powiedziałem, że to co zrobił Obraniak, to był faul. Określałem to tylko jako "to co zrobił" . Już czekam na mecz z Mołdawią. Mam nadzieję, że wygramy . Niech Moc będzie z Wami.

...

Obraniak gra źle i powinni go wywalić? A kto pięknie dośrodkował do Mierzejewskiego?
Co do "faulu" Obraniaka to nie potrzebnie tak agresywnie do niego podbiegał, a że trafił na dobrego aktora to już inna sprawa.

PS: Płacił ktoś z was 20zł? Bo według mnie to skandal...

Obraniak

Według mnie źle gra, i uważam, że powinni go wywalić. To dośrodkowanie do Mierzejewskiego mu się udało, przyznaję, ale oprócz tego to słabo gra. Tak, ja płaciłem 20 zł, i będę płacił za każdy mecz eliminacji do mistrzostw świata. Chyba, że wybiorę się na jakiś mecz, na przykład na mecz z Anglią. Niech Moc będzie z Wami.

...

Ja bym za takich słabeuszy nawet złotówki nie zapłacił. Na necie za darmo można znaleźć.

...

Na necie troche z opóźnieniem więc oglądam na necie, a komentatora mam z radia (bez opóźnienia)

Ostatnio widziałem na necie Czarnogórę

i nie było tak źle. Tylko na początku i pod sam koniec zacinał tak mniej więcej co 20 sekund, w międzyczasie było już w porządku.

Polska - Mołdawia 2:0

Mecz taki sobie. Na początku Polacy grali słabo, niestety . W pierwszej połowie grali za wolno, i ich akcje nie były za dobre, a w drugiej połowie było lepiej . Gdyby nie było tego faulu na Kubie, to ten mecz mógłby zakończyć się 1:0 dla nas. W ogóle w pierwszej połowie był tylko jeden rzut rożny dla nas, a dla Mołdawian chyba cztery. Mołdawianie mieli również więcej akcji podbramkowych, niż my (my to właściwie w pierwszej połowie nie mieliśmy chyba akcji podbramkowych ). Tak poza tym, to w pierwszej połowie nie mieliśmy żadnego strzału z dystansu, a Mołdawianie mieli trzy, bodajże. Lewandowski też nie grał za dobrze w tym meczu. W drugiej połowie graliśmy lepiej, jak już wspomniałem . Graliśmy bardziej ofensywnie, i stwarzaliśmy sobie więcej akcji podbramkowych, niż w pierwszej połowie. Ten gol Wawrzyniaka był świetny ! Był tak samo wykonany jak gol Mierzejewskiego z Czarnogórcami. Tak samo gol Kuby był tak samo wykonany, jak jego gol w meczu z Czarnogórą. Gole podsumowując były takie same jak z poprzedniego meczu. Ale gdybyśmy się bardziej postarali, to mogłoby być przynajmniej 5:0. Ten gol Wasilewskiego moim zdaniem nie był spalony. Piszczek też miał szansę na strzelenie jednego gola. Mierzejewski gdyby się bardziej postarał, to także mógłby być gol. Mieli więcej okazji niż wymieniłem. Podsumowując, pierwsza połowa meczu była słaba, lecz druga o wiele, wiele lepsza . Następny mecz eliminacji do mistrzostw świata będzie w październiku (bodajże szesnastego października), który zagramy z reprezentacją Anglii. Mam nadzieję, że przynajmniej zremisują. A tak w ogóle, to Czarnogóra wygrała z San Marino 6:0, awansując na pierwsze miejsce w naszej grupie, a Anglia przegrała z Ukrainą 1:0, spadając na trzecie miejsce. Czyli my jesteśmy na drugim miejscu. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Polska - Mołdawia 2:0

Mistrz Mateusz napisał(a):
Anglia przegrała z Ukrainą 1:0, spadając na trzecie miejsce. Czyli my jesteśmy na drugim miejscu.
________

Check again: UKR zremisowała z ENG 1:1 (biali dostali w 87` karniaka za rękę któregoś Ukraińca). Kolejność w grupie na chwilę obecną jest: MGR (4 pkt., z czego 1. miejsce za rozgromienie słabeusza San Marino 6:0), ENG (4 pkt., z czego 2. miejsce za 5:0 z Mołdawią) i POL (4 pkt.). UKR jest niżej od nas, bo na razie rozegrała tylko jeden mecz.

Na razie koniec, kolejna runda eliminacji w październiku. ENG rozwali SMR, a UKR będzie miała ciężką przeprawę z MOL (o ile będą grali tak jak dzisiaj z nami), ale ostatecznie pewnie i tak wygra. 16.10, obok naszego starcia z Albionem, szykuje nam się chyba pojedynek tytanów: MGR vs. UKR.

Mam dziwne przeczucie, że w Brazylii Anglików nie zobaczymy.

Grupa H

Faktycznie, mój błąd. W internecie sprawdzałem, że Anglia przegrywa jakieś pięć minut przed zakończeniem ich meczu z Ukrainą, i sądziłem, że przez te pięć minut się nic nie zmieni . A więc oto tabelka grupy H:
1. Czarnogóra
2. Anglia
3. Polska
4. Ukraina
5. San Marino
6. Mołdawia.

Niech Moc będzie z Wami.

Kilka informacji

Więc tak, mam kilka informacji o eliminacjach mistrzostw świata 2014. Może zacznijmy od tego:
1) Ludovic Obraniak może już zagrać w meczu z Anglią. Dla przypomnienia: Obraniak został ukarany czerwoną kartką za niesportowe zachowanie na boisku. Został zawieszony na dwa mecze o punkty, i nie zagrał w meczu z Mołdawią. Fifa przychyliła się do wniosku PZPNu, i Obraniak będzie grał w meczu z RPA i w meczu Anglią. Mi się to nie podoba, że będzie grał z RPA i Anglią.
2) W rankingu Fifa awansowaliśmy na 54 miejsce. To miejsce mieliśmy jakieś trzy, cztery miesiące temu, a potem spadliśmy na 56 miejsce, lecz teraz znowu jesteśmy na 54 miejscu. Hiszpania pozostaje na pierwszym miejscu, a za nią są Niemcy, a za Niemcami Portugalia. Anglia, nasz grupowy rywal, spadła na piąte miejsce. Kolumbia odniosła duży awans (była na dwudziestym drugim miejscu, a teraz jest na dziewiątym miejscu). Brazylia spadła na czternaste miejsce. Ostatnio nie wiedzie im się za dobrze. W naszej grupie wyżej od nas jest jeszcze notowana Ukraina. Ukraina jest na 42 miejscu. Więc nie jest tak źle. Tylko dwa państwa w naszej grupie są wyżej od nas notowane. I w grupie nie jesteśmy tak nisko. Jak już wspomniałem, to nie jest tak źle .
3) TVP doszło do porozumienia z firmą Sportfive i wszystkie mecze eliminacji do mistrzostw świata będą wyświetlane na TVP! To świetna wiadomość! Fajnie, że nie trzeba płacić już 20 złotych, żeby zobaczyć nas w akcji . Ale ja i tak wybieram się na mecz z RPA i na mecz z Anglią do Warszawy, więc dopiero w telewizji zobaczę mecz z Urugwajem, który odbędzie się 14 listopada.

To na razie wszystko . Niech Moc będzie z Wami.

Kontuzje w polskiej kadrze przed najbliższymi meczami

No więc tak, przed najbliższymi meczami z RPA i Anglią w polskiej kadrze zdarzyło się niestety dużo kontuzji . Kuba Błaszczykowski doznał kontuzji kostki w niedzielnym meczu z Hannoverem 96 . Przy wykonywaniu rzutu wolnego, Kuba niestety źle stanął doznając kontuzji kostki . Kapitan reprezentacji Polski będzie musiał odpocząć od gry przez 4-6 tygodni, przez co nie będzie grał w meczu towarzyskim z RPA i w bardzo ważnym meczu o punkty z reprezentacją Anglii w ramach eliminacji do mistrzostw świata . Może on również nie zagrać w listopadowym meczu z Urugwajem . Z kadry odpadł Marek Saganowski, u którego niestety podczas rutynowych badań wykryto wadę serca . Nie ma on zgody od lekarzy na czynne uprawianie sportu . Problemy ze zdrowiem ma również Damien Perquis . Polski zawodnik narzeka na ból w kolanie. Nie znalazł się on nawet w kadrze na ligowy mecz swojego zespołu, Realu Betis z Realem Sociedad. Wcześniej kontuzje z gry wykluczyły dwóch bramkarzy: Wojtka Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego.

Nie jest najlepiej . Mamy teraz małe szansę na chociażby remis z Anglią . Bez Kuby będzie nam ciężej. Szkoda też, że wadę serca ma Saganowski. Też jest dobrym zawodnikiem (ponoć ), i szkoda, że nie będzie mógł grać, na razie . W meczu z Czarnogórą i Mołdawią nie grał za dobrze, a jego poprzednich meczy nie widziałem, więc dlatego napisałem wcześniej, że ponoć gra on dobrze. Szkoda też Perquisa, ale nie jest on jakimś fantastycznym zawodnikiem, żeby jego kontuzja osłabiła bardzo zespół. Mam nadzieję, że do formy szybko wrócą Szczęsny i Fabiański. Więc nasza sytuacja nie jest zbytnio dobra, podsumowując . Niech Moc będzie z Wami.

Polska - RPA 1:0

Dopiero dzisiaj zebrało mi się na opisanie tego meczu . Wiem, że ten temat został poświęcony przeze mnie na mecze eliminacji do mistrzostw świata, lecz ten mecz towarzyski opiszę. Mecz w naszym wykonaniu był bardzo, bardzo słaby. Nie podobał mi się, i nie wiem jak niektórym ludziom mógł się podobać. Śmiać mi się chciało jak w telewizji słyszałem, że ten mecz był niesamowity, ładny, dobry w naszym wykonaniu. Anglicy się z tego śmiali.Ten mecz był okropny. Tyle niewykorzystanych szans. Szkoda nawet gadać. W pierwszej połowie graliśmy zbyt wolno. Ogólnie jak mecz się zaczął to RPA tak długo trzymało się przy piłce. Przez jakieś dwie pierwsze minuty tylko oni byli przy piłce. My w pierwszej połowie mieliśmy 47% posiadania piłki, a RPA resztę, czyli 53%. Potem (też w pierwszej połowie) mieliśmy 52% posiadania piłki, a RPA 48%. W drugiej połowie nie pamiętam jak to było . A Sobiech to jest jednak patałach. Nie wykorzystał jakichś czterech szans. Szkoda gadać. Piech też nie lepszy. Ale za to Grosicki się spisał w drugiej połowie . Ten gol Komorowskiego był świetny . Mecz był fatalny, ale przynajmniej wygraliśmy.

Oprócz tego, to mam jeszcze parę informacji. Anglia rozgromiła San Marino 5:0. Ciekawe jak my sobie z nimi poradzimy. Fajnie by było znowu wygrać z San Marino 10:0, albo wyżej, na przykład 14:0, żeby być na pierwszym miejscu w rozgramianiu San Marino, a nie na trzecim . Sensacja! Mołdawia zremisowała z Ukrainą 0:0! Nie mogę w to uwierzyć. A wielu miało nawet Ukrainę za lidera grupy . To dobrze, że Ukraina zremisowała z Mołdawią . Już się nie mogę doczekać na ten mecz z Anglią . Niech Moc będzie z Wami.

Mecz przełożony na jutro!

No niestety, ale dopiero jutro odbędzie się mecz . Mecz odbędzie się o godz. 17.00. Anglicy chcieli mecz o 16.00, a my o 18.00, więc wybadło na 17.00. No co za durnie! Nie zamykać dachu!? No kurde no, i to wina jakiegoś głupka z FIFA! I przyjeżdża taki dureń z obcego kraju, rządzi się, i kurde ta murawa jest mokra! Cała murawa jest mokra! I jeszcze się okazało, że nie ma drenarzu! Szkoda gadać. Ale się uśmiałem z tych dwóch kibiców, co biegali po boisku . Niech Moc będzie z Wami.

Re: Mecz przełożony na jutro!

Mistrz Mateusz napisał(a):
...i kurde ta murawa jest mokra! Cała murawa jest mokra!...


Raczej skoro pada nad całym stadionem to logiczne jest, że cała murawa jest mokra... A co do drenaŻu to stadion narodowy nie posiada systemu odprowadzania wody gdyż ma dach. Dach, którego niestety nie można zamykać kiedy pada deszcz, gdyż według oficjalnego komunikatu nie byłby w stanie utrzymać dużej ilości wody. I tutaj następuje jedno wielkie wtf? Czyli woda stoi na tym dachu a nie jest odprowadzana na bieżąco? Pytanie jaki to ma sens. Chyba jedynie taki aby powstał tam basen

Re: Re: Mecz przełożony na jutro!

Wolf Sazen napisał(a):
Mistrz Mateusz napisał(a):
...i kurde ta murawa jest mokra! Cała murawa jest mokra!...


Raczej skoro pada nad całym stadionem to logiczne jest, że cała murawa jest mokra... A co do drenaŻu to stadion narodowy nie posiada systemu odprowadzania wody gdyż ma dach. Dach, którego niestety nie można zamykać kiedy pada deszcz, gdyż według oficjalnego komunikatu nie byłby w stanie utrzymać dużej ilości wody. I tutaj następuje jedno wielkie wtf? Czyli woda stoi na tym dachu a nie jest odprowadzana na bieżąco? Pytanie jaki to ma sens. Chyba jedynie taki aby powstał tam basen

________
No pisałem, że murawa jest mokra po prostu dla tego, że jestem wkurzony. Nie rozumiesz tego? A drenaż powinien być, bo jak widzisz taki delikwent ze Słoweni będzie kazał nie zamykać dachu jak pada deszcz, to wtedy chociaż przyda się drenaż. Niech Moc będzie z Wami.

Nie,

to nie tak, że stadion narodowy nie ma drenażu -on drenaż może mieć o ile się go położy, bo na Euro był, ale kto by się martwił drenażem w październiku, przecież mamy taką piękną polską jesień

Głupota bije po oczach -jak można na mecze reprezentacji drenażu nie przygotować, nawet zespoły w drugiej lidze go mają
Inna sprawa to decyzja o nie rozkładaniu dachu -podjęta przez delegata FIFA, ale to o Polsce w świat pójdzie informacja, że mamy dach, z którego nie korzystamy.

...

Nie tyle nie korzystamy co nie możemy skorzystać gdyż to jest dach tylko przeciw kapuśniaczkowi ewentualnie mżawce. Gdy zaczyna padać deszcz to już niestety sory, ale takiej wytrzymałości dach za 200 baniek nie ma A ogólnie to żadna osoba z NCSu czy PZPN wstając dziś rano i patrząc za okno nie pomyślała: "hmm, tak cały czas pada może by tak dać komuś znać aby uruchomić dach?". To nawet ja, wstając dzisiaj rano wiedziałem że wf na orliku dzisiaj mieć nie będę

To był

najlepszy mecz polskiej reprezentacji, jaki widziałem od lat A na pewno było to "spotkanie" Polski, które sprawiło mi najwięcej zabawy co najmniej od pamiętnego 0:6 z Hiszpanią, kiedy to "nasi" chcieli się wymienić koszulkami

...

Choć nie, dzisiejszego meczu nic nie przebije

ja pie*dole

Są takie chwile, kiedy naprawdę nie wiadomo czy mam się śmiać czy płakać. Sytuacja z dachem, który może być otwierany tylko i wyłącznie gdy świeci słoneczko to groteska w najczystszej postaci. Nawet Mrożek by czegoś takiego nie wymyślił....

Polska, k*r*a.....

to nie tak

To nie tak, że może być otwierany jedynie przy dobrej pogodzie. Może być i w czasie padającego deszczu, tylko nie kiedy trybuny są zapełnione. Względy bezpieczeństwa - kiedy dach jest w trakcie rozsuwania zbiera się w nim woda, która po pełnym rozłożeniu spada z niego i może stanowić zagrożenie dla osób na trybunach. Technicznie więc możliwe było rozłożenie dachu do momentu otwarcia bram. Zawinił tutaj delegat fify, który nie skonsultował z reprezentacjami i nie podjął decyzji o zamknięciu dachu.

A co do tego że to Polska - co z tego? Takie same konstrukcje dachu są też na innych stadionach, Commerzbank Arena chociażby.

No i co?

Wstydu nie było, porażki też nie. Bardzo dobry mecz w wykonaniu kadry, ofensywne nastawienie i nie próba walki a walka, jak równy z równym.
Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że byliśmy stroną lepszą, niestety, Lewemu trochę brakło siły a Obraniakowi szczęścia. Przede wszystkim przy większej ilości strzałów na bramkę zabrakło nam dokładności, za to nadrobiliśmy ją szczęściem w obronie
Przykro mi, że dyżurni pesymiści będą rozczarowani, ale na pewno znajdą sobie jakiś dobry powód -bo przecież "na pewno i tak nie awansujemy"

PEsymiści

Pesymiści, pesymistami, ale powiem szczerze, że bardziej mnie denerwują dziennikarze:

Zwycięstwo nad Anglią dawno nie było tak blisko! Skończyło się na remisie. Niedosyt.

Opis brzmi jakbyśmy byli stroną zdecydowanie lepszą i tylko jakiś niesamowity fart uratował Anglików. Owszem, byliśmy lepsi, ale chyba ktoś zapomniał, że do 70 minuty to my przegrywaliśmy i nic z tej dobrej gry by nie było gdyby nie ten gol. Patrząc na przebieg meczu, a nie samą grę - niedosytu nie ma. Strasznie mnie wku**ia takie dziennikarstwo.

Re: PEsymiści

Abe napisał(a):
Strasznie mnie wku**ia takie dziennikarstwo.
________

Popieram

Re: No i co?

Lorn napisał(a):

Przykro mi, że dyżurni pesymiści będą rozczarowani, ale na pewno znajdą sobie jakiś dobry powód -bo przecież "na pewno i tak nie awansujemy"

________

Dobrym powodem dla pesymistów jest to, że pozostaje niedosyt, Anglia nie istniała, a Polska zmarnowała kilka świetnych okazji

A jeżeli chodzi o moją subiektywną ocenę, to jestem bardzo zadowolony z wyniku i z gry naszych

Polska - Anglia 1:1

Mecz potoczył się dosyć przewidywalnie, Anglicy są słabi (słabsi niż zwykle oczywiście, bo dobrzy to nigdy nie byli) i szkoda, że nie udało się ugrać trzech punktów.
Gra była wyrównana, ale trzeba przyznać, że byliśmy minimalnie lepsi. Szkoda kilku sytuacji - Piszczka, Lewandowskiego itd. Remis to jednak niezły wynik, jakoś tam można się z niego cieszyć.

Re: Polska - Anglia 1:1

Elendil napisał(a):
Anglicy są słabi (słabsi niż zwykle oczywiście, bo dobrzy to nigdy nie byli)
________
Tak przez chwile...mistrzostwo świata u siebie, półfinal 90`, półfinał ME u siebie a za Capello klepanie w eliminacjach wszystkich z chorwatami na czele po 4:1, 5:1. Rozumiem że gdy Lineker i Shearer pakowali polakom masowo bramki to też "dobrzy nie byli". Takim podwórkowym ekspertom z Krakowa to Ja dziękuje ciepłym m*czem...

....

Ja dziękuję ekspertom z "sebo250" (gdziekolwiek to jest, nie jestem na bieżąco z kolonizacją Marsa, więc sorry za moją niewiedzę). No dobra, pożartowalim, a teraz:

Angole na tle światowych potęg wyglądają biednie i nic tego nie zmieni - głównie o to mi chodziło, ale chyba nie wyraziłem się precyzyjnie.
Jedno marne mistrzostwo świata i wieczna spina, jacy to są wspaniali, piękni i najlepsi. Dlatego nie należało się dzisiaj spodziewać jakiegoś lania z ich strony i wynik był w miarę do przewidzenia.

PS. Wprost uwielbiam mecze w których brytole dostają w dupę, a spotkanie z Niemcami z ostatniego mundialu odtwarzam sobie, jak mam zły humor.

Ja dla

odmiany wolałbym oglądać wszystkie finały wielkich imprez z udziałem Niemców z ostatnich lat -zwłaszcza finał Mistrzostw Europy z 2008 czy Mistrzostw Świata z 2002. Ale mogą być też spotkania bardziej współczesne, na przykład wczorajszy mecz ze Szwedami i ta kompletna cisza w 93 minucie

To żeby

To żeby wszyscy byli zadowoleni polecam wam fazę grupową Euro 2000 .

http://en.wikipedia.org/wiki/UEFA_Euro_2000_Group_A

Nice;)

Miło powspominać.
Z drugiej strony jak widzę skład Anglików z tego czasu to zastanawiam się jakim cudem oni nic nie ugrali...

Re: Re: Polska - Anglia 1:1

Sebo250 napisał(a):
Takim podwórkowym ekspertom z Krakowa to Ja dziękuje ciepłym m*czem...
________

Czy ty naprawdę nie umiesz napisać niczego bez personalnego dojazdu? Jeszcze jeden taki tekst i wliczając wszystkie twoje recydywy wypadniesz z gry. Permanentnie.

Polska - Anglia 1:1

Fajny meczyk, tylko szkoda, że Obraniak ogarnął się dopiero w drugiej połowie a Robercik coś nie w formie, ale cieszę się z remisu bo sytuacja w grupie bardzo ciekawa

Polska - Anglia 1:1

A niech to, nie udało mi się opisać tego meczu jako pierwszy . Nie sądziłem, że nagle opisywać ten mecz będzie tak dużo osób . Zawsze to tylko ja opisywałem mecze w bardzo długich postach. Ale gdybym zaczął opisywanie zaraz po meczu, nie słuchając wywiadów z piłkarzami i trenerem, to i tak nie zdąrzyłbym opisać tego meczu jako pierwszy, ponieważ, jak już wsomniałem wyżej, mecze opisuje w bardzo długich postach. Może następnym razem uda mi się opisać mecz szybciej niż Wy . Ale i tak cieszę się, że piszecie. W ogóle widzę, źe temat ożył już wczoraj. To dobrze, piszcie, piszcie, bo mi już głupio było pisać posty z informacjami o eliminacjach, i opisywać mecze, jak nikt oprócz mnie nie pisze . No więc tak, przejdźmy już do samego meczu. Mecz w naszym wykonaniu był dość dobry . Graliśmy dobrze. W pierwszej połowie graliśmy gorzej. Nie byliśmy tacy pewni w tych akcjach, rozgrywaliśmy piłkę za wolno, za mało pewnie, jak już zdąrzyłem wspomnieć. Anglicy grali wtedy od nas lepiej. Grali szybko, pewnie, lepiej od nas. Dobrze z nimi graliśmy, nawet w pierwszej połowie. Z Anglikami zawsze dobrze nam się gra, ponieważ Anglicy nie grają takim presingiem. Z nimi nie jest tak, że jak już jesteśmy przy piłce, to już rzuca się trzech, czterech, żeby zabrać nam piłkę, nie, oni czekają, myślą, zastanawiają się jak to rozegrać. No i strzelili nam gola. A Tytoń nawet nie zareagował. Stał jak ten kołek. Ja go nie winię, lubię go i bardzo go szanuję, nawet uwarzam, że jest lepszy od Szczęsnego, czy od Kuszczaka, i że to on jest tym numerem jeden, ale tu popełnił błąd. Powinien chociaż zareagować. Wiem, że dla bramkarza taki strzał jak ten jest trudny do wybronienia, ale mógł jeszcze interweniować. Dobrze, od razu mówię, że go za to nie winię. Po tym golu zmobilizowaliśmy się, ale to zabrakło do strzelenia gola, nawet nie stworzyliśmy sobie żadnej akcji podbramkowej po tym golu, ale zmobilizowali się, zaczęli działać, szukać okazji na strzelenie tej bramki, i to jest ok, to jest na plus . W drugiej połowie moim zdaniem graliśmy o wiele lepiej, graliśmy szybciej i pewniej, nie wszyscy oczywiście, ale Obraniak na przykład grał już szybciej, był pewny w tym co robi, i to jest na plus . Lewanowski szukał okazji na strzelenie gola, i to też jest na plus . Wasilewski też grał dobrze . Grosicki nie wykorzystał takiej okazji. Nie cierpię tego zawodnika wyjątkowo. Na jego widok już mnie skręca. To jeden z niewielu graczy polskiej reprezentacji, na którego widok tak reaguję. Nie grał w tym spotkaniu dobrze, a wręcz przeciwnie, grał bardzo, bardzo źle. Szkoda, że Wszołka zmienił Mierzejewski . Wtedy Wszołek grał bardzo dobrze. Prawie strzelił jednego gola. Zamiast niego wtedy powinien zejść Wawrzyniak. Dzisiejszy zawodnik, na którego trochę ponarzekam, to nie jest Obraniak, tylko właśnie Wawrzyniak. Matko, jak on gra... Nie można nawet na to patrzeć. On nic nie potrafi. Nie wiem czemu ten kołek jest jeszcze w tej drużynie. No nic po prostu nie potrafi. Ani podać, ani przyjąć. Jak chciał podać jakiemuś Polakowi, to tak podał, że piłka trafiła prosto pod nogi Anglika. A jak próbował przyjąć, to zawsze piłka zmierzała na aut. A jak on biega. Zanim zacznie biec, to w ogóle najpierw będzie przez chwilę biegał w miejscu, a dopiero później ruszy. I to nie tylko on tak robi. Wielu z naszej drużyny tak robi, ale to kiedy indziej będę komentował grę innych naszych zawodników, bo już obiecałem sobie, że dzisiaj zajmę się tylko Wawrzyniakiem. A z jaką szybkością on biega, to już nie będę komentował. I takiego starego gościa wstawia, i zostawia go jeszcze do końca meczu, zamiast dać szansę młodym. Kurde, świeża krew tu jest potrzebna, a nie takie staruchy jak Wawrzyniak. Szkoda, że Wszołek zszedł wtedy za Mierzejewskiego . To właśnie Wawrzyniak powinien był wtedy zejść, a nie Wszołek. Młodym trzeba dać szansę, a Wszołek dobrze gra. Ale i tak wolę Fornalika od Smudy, bo on miesza właśnie doświadczenie ze świeżą krwią. On eksperymentuje, robi zmiany, i to jest dobre, a Smuda niestety tak nie robił. On wprowadza młodych, daje im szansę, na przykład właśnie takiemu Wszołkowi, Borysiukowi (chociaż on mistrzem to nie jest, ale źle też nie gra), Sobiechowi, Piechowi. Takie eksperymentowanie jest dobre, a nie, że się wypuści na ponad 90 minut 11 starych zawodników, i nie robi się żadnych zmian. No i w końcu strzeliliśmy gola, pięknego gola . Glik zrobił to świetnie . I zremisowaliśmy. Potem graliśmy już o wiele lepiej. Graliśmy nawet lepiej od Anglików pod koniec meczu. Daliśmy z siebie 100% i sobie poradziliśmy. Jestem zadowolony z takiego wyniku, ale mogliśmy się pokusić o zwycięstwo i trzy punkty. Mieliśmy okazję wygrać. Okazję na strzelenie gola mieli na przykład: Lewandowski, Piszczek i paru innych. Ale jak już mówiłem cieszę się z takiego wyniku, no i czuć jednak ten niedosyt, że nie było tego drugiego, zwycięskiego gola. A oprócz tego to wczoraj Czarnogóra wygrała z Ukrainą. No nieźle . Ukraina nie ma już szans na wyjście z grupy. O tym to sobie już mogą pomarzyć. Z dwoma, ledwo wywalczonymi punktami nic już nie zrobią. Na pewno wygramy z nimi w tym meczu w marcu. Sądzę, że Anglia wyjdzie z grupy na pierwszym miejscu, a o drugie miejsce będziemy się bili z Czarnogórą . A tak w ogóle to nie mogłem pojechać na te dwa mecze, choć miałem już bilety. No niestety, rozchorowałem się, i to poważnie, więc na mecze nie mogłem pojechać . Ale przynajmniej ktoś mi przywiózł szalik z meczu z Anglią, więc w domu przed telewizorem obejrzałem ten mecz z szalikiem . Niech Moc będzie z Wami.

Cholercia

Zabierałem się do opisywania Polska : Anglia a tu co?! Spóźniłem się ! . Już parę opisów meczu. (ja to mam szybkość )
Ale jednak cosik go opisze w skrócie. Jednym słowem Polska nie grała tak dobrze od... "bardzo dawna". Ładna postawa naszych piłkarzy. Uważam, że mogliśmy to wygrać! Gdyby był Jakub Błaszczykowski (mój ulubiony piłkarz ) to może by to coś zmieniło
Pozdrawiam

not Poland, LOLand...

Co ja chciałem... a tak. Stadion kosztował prawie 2 mld złotych a nie można na nim rozegrać najważniejszego meczu w Europie (przynajmniej dla mnie) tj. finału Ligi Mistrzów. Nie jestem pewien co do finału Pucharu Europy... w drugą stronę Polsce nie jest potrzebny taki stadion, mimo że był potrzebny. Eeee to skomplikowane, więc przejdźmy do konkretów.

Stadion za prawie 2mld ma konstrukcję dachu, która uniemożliwia rozsuwanie go gdy pada. Jeszcze rozumiem zalegający śnieg (chociaż przecież można go podgrzać i upłynnić do odpływów), ale deszcz? o0
A jak już pada i jest odprowadzany? To Niagara na schodach, ludziom na łeb. I tak musi być. Nie wierzę w to, nie akceptuję takiego wytłumaczenia, nie ma możliwości zrobienia takiego bubla i takiego mechanizmu, jeśli ktoś oczywiście nie robi tego na odwal się. Ale to LOLand przecież.

Prawie 2mld pieniędzy niczyich (znaczy państwowych, czyli 0 odpowiedzialności) wydano na coś co stało się pośmiewiskiem w światowym futbolu. Nie będę mówił o innych obiektach wybudowanych, zmodernizowanych czy w trakcie. Powiem tylko, że stadion robiący na mnie bezapelacyjne wrażenie, któremu dach zasuwa się zawsze i wszędzie, gdzie nie jest duszno bo mają klimę - nazywa się Amsterdam ArenA. Budowano go w latach 1993-96.

O trawie, jej grubości i drenie nie wspomnę. Nie chce mi się już.


Między innymi dlatego meczu nie oglądałem. Wolałem pomóc mamie przywieźć zakupy. Wyczekałem tylko moment żeby zobaczyć ilu kibiców stawi się na drugi raz i jak nam pójdzie z hymnem. Mazurka odśpiewali wszyscy. Wszyscy, oprócz piłkarza którego chcą wszyscy, nawet Santos chce go wymienić za Neymara. Wielki Lewy nawet ust nie otworzył. Śpiewał Obraniak, śpiewał Polański... żal.

Natomiast... jestem pod nieustającym wrażeniem moich rodaków, którzy jednak przyszli na mecz i wydawało mi się, że było ich nawet więcej niż dzień wcześniej. Nie rozumiem tego, może chodzi o chęć zwycięstwa, jakieś pozytywne wibracje, których nasi kibice tak mało doświadczyli w ostatnich parunastu latach. Albo to naiwność LOLandczyków. W każdym bądź razie jestem pod wrażeniem.

Za to po spotkaniu, po przejrzeniu dzisiejszych komentarzy prasowych fapowanie Lewandowskim do MU przeszło w fapowanie nad Fornalikiem i kadrą. Że jest przyszłość, jest szansa, jest nadzieja. Na co, na litość boską? Z grupy i do baraży wyjdzie Anglia, Czarnogóra i może Ukraina, w którą wierzę że się zmobilizuje. Trzy ostatnie polskie mecze to właśnie Czarnogóra u siebie i dwa wyjazdy - Ukraina + Anglia.
Gdzie tu jakiekolwiek realne podstawy do sądzenia, że załapiemy się nawet na drugie (dodatkowo trzeba pamiętać, że kasują się do tabelki punkty z najsłabszym w grupie)? Gdzie realna wizja kadry? Dlaczego musimy kłamać i oszukiwać samych siebie?


Mam to gdzieś, przeminęła z wiatrem moja nadzieja i pasja reprezentacji. Bez nowego otwarcia PZPNu, bez zmian w ligach, bez stworzenia prawdziwego zaplecza dla młodych, bez zorganizowanego systemu treningowego - nie ma opcji. Ja wiem, że nieprzyjemnie jest liczyć na sukcesy za 20 lat, ale w takiej dupie jesteśmy. I jeden remis nic nie zmieni. Jedne baraże nic nie zmienią. Jedna Brazylia nic nie zmieni.

Współczuję wam, wiecznym kadrowym optymistom.

Na koniec najlepsze z tego wszystkiego. Śmiałem się jak już dawno, aż mnie brzuch rozbolał.
http://youtu.be/LfeTh5yXgbM
http://tnij.org/narodowybaywatch
Szkoda że tak. Zakaz zakazem, ale kar innych nie powinno być wcale. Nie mniej szacun dla człowieka, który chociaż ma na co dzień najbardziej cywilizowany i ekskluzywny produkt (Premier League) to jedzie do Polski i robi baywatch. Chociaż pewnie chciał obejrzeć normalne spotkanie.
Szacun.


LoLand. Jedyny taki kraj na świecie.
http://tnij.org/loland

This Is Where We Live.

Ranking FIFA

W tym miesiącu pojawił się nowy ranking FIFA. Nadal pozostajemy na 54 miejscu. Hiszpania nadal jest sklasyfikowana na pierwszym miejscu, Niemcy na drugim, a za to Argentyna awansowała na trzecie miejsce kosztem Portugalii. Urugwaj spadł na 11 miejsce, a był na siódmym. Brazylia została sklasyfikowana na 13 miejscu. Awansowała o jedną lokatę.

A teraz coś o naszej grupie . Anglia, nasz grupowy rywal, spadła na szóste miejsce. Wyżej od nas jest jeszcze notowana Czarnogóra, która jest na 44 miejscu. Za to Ukraina spadła na 55 miejsce . Doznała dużego spadku, bo była na 42 miejscu, a teraz jest o jedną lokatę niżej od nas . Cieszę się z tego powodu. Tak sądziłem, że Ukraina spadnie, ale nie sądziłem, że aż tak wysoko. Ostatnio w eliminacjach do mundialu zremisowała z Mołdawią i przegrała z Czarnogórą. Za to Mołdawia awansowała ze 145 miejsca na 132 miejsce. A to, że San Marino jest nadal na 207 miejscu i ma zero punktów, to chyba nikogo nie zaszokuję .

Więc, oto ranking FiFA :
1. Hiszpania 1564
2. Niemcy 1421
3. Argentyna 1349
4. Portugalia 1178
5. Włochy 1169
6. Anglia 1167
7. Holandia 1128
8. Kolumbia 1110
9. Rosja 1084
10. Chorwacja 1078
11. Urugwaj 1047
(...)
44. Czarnogóra 691
(...)
54. Polska 579
55. Ukraina 575
(...)
132. Mołdawia 241
(...)
207. San Marino 0

No, więc to na razie wszystko . Niech Moc będzie z Wami.

Re: Ranking FIFA

Mistrz Mateusz napisał(a):
Ukraina spadła (...). Cieszę się z tego powodu.
________
I co to zmienia?

Re: Re: Ranking FIFA

Abe napisał(a):
Mistrz Mateusz napisał(a):
Ukraina spadła (...). Cieszę się z tego powodu.
________
I co to zmienia?

________
No nie wiem, po prostu spadli, w ogóle ostatnio tylko spadają, są teraz niżej od nas i się cieszę z tego powodu. Niech Moc będzie z Wami.

to

brzydko się tak cieszyć... załatwili nam Euro, mają lepszych, legendarnych piłkarzy i ciekawszą ligę, z gwiazdami...

ALE

są niżej i nie mają tria w BVB

Re: ALE

Hardrada napisał(a):
nie mają tria w BVB
________

To zamyka dyskusję

Re: ALE

Hardrada napisał(a):
nie mają tria w BVB
________

x2 - to akurat było wczoraj widać

co Ty chcesz

akurat Piszczek strzelił bramkę

PS: w sumie nie wiem czy to jasne, ale moje posty o BVB to ironia

a

moje nie?

co do Twoich

to nie mam wątpliwości

Re: Ranking FIFA

Mistrz Mateusz napisał(a)

44. Czarnogóra 691
________
Dopiero teraz to dojrzałem, ale zamiast 44 miejsca powinno być 34 miejsce. Niech Moc będzie z Wami.

Polska - Urugwaj 1:3

Wiem, że to nie jest mecz eliminacyjny, lecz tylko towarzyski, ale oprócz opisania tego tragicznego meczu napiszę coś jeszcze. I na szczęście, że to nie był mecz eliminacyjny. Ten mecz był fatalny w naszym wykonaniu. Urugwajczycy grali o wiele lepiej od nas. Grali dużym presingiem i nie mieliśmy nic do powiedzenia. Nie utrzymywaliśmy się zbyt długo przy piłce. Jeżeli się utrzymywaliśmy przy piłce przez jakiś czas, to albo oni odbierali na piłkę, albo to my niedokładnie podawaliśmy. I przegraliśmy. Sądziłem, że wygramy, ale się pomyliłem. Glik znowu strzelił gola...... ale tym razem samobójczego. Jestem zawiedziony. Glik zagrał tego dnia fatalnie. Ale Tytoń też się nie popisał. Ta piłka była do złapania. Drugiego gola też straciliśmy przez Glika. Bawił się z Suarezem, a ten łatwo uwolnił się spod jego opieki i podał Cavaniemu, a ten nie miał już żadnego problemu ze strzeleniem gola. Dobrze zagrał w tym meczu Grosicki. W czterdziestej czwartej minucie miał dobrą okazję na strzelenie gola, lecz niestety jej nie wykorzystał. W pierwszej minucie drugiej połowy za Tytonia wszedł Kuszczak, a za Glika wszedł Perquis. W drugiej połowie graliśmy tak samo, czyli nic ciekawego. Graliśmy tak samo wolno, i tak samo wolno rozgrywaliśmy akcję jak w pierwszej połowie. Urugwajczycy grali tak samo dobrze jak w pierwszej połowie. Ale powiem Wam, że mi naprawdę żal tego Lewandowskiego. No naprawdę jest mi go żal. Nabiega się po tym boisku w tą i we wtą, będzie czekał aż w końcu ktoś mu poda, ma szansę na zdobycie gola, a ci mu nie podają. No to przecież załamać się można. Naprawdę, jak tak patrzyłem, to był czasami nawet pilnowany na przykład przez jednego obrońcę, i miał okazję, a ci mu nie podają, tylko na przykład strzelają na oślep. Szkoda, że Piszczek nie wykorzystał tej okazji. Był tak bliski strzelenia tego gola. To by był jego pierwszy gol w reprezentacji. Za to asystował przy fantastycznej, genialnej, fenomenalnej bramce Obraniaka ! Ten gol Obraniaka był po prostu.... pierwsza klasa ! Gol honorowy przynajmniej był . To była świetna bramka ! Lecz nią nie cieszyliśmy się zbyt długo, bo dwie minuty później strzelono nam kolejnego gola. Kuszczak też sierota, bo powinien się rzucić mu pod nogi, a nie, że biegnie, a nagle ten go mija. A Perquis powinien szybko biec do bramki, żeby ją asekurować, a ten biegnie jak żółw! Obok niego przeleciała piłka i wpadła do bramki, a powinien zrobić wszystko, żeby piłka nie wleciała do bramki. I przegraliśmy . Jestem zawiedziony.

Oprócz tego meczu tego dnia było dużo spotkań towarzyskich, ale tylko dwa były do eliminacji do mistrzostw świata. Jeden był w naszej grupie. Był to mecz Czarnogóry z San Marino. Czarnogóra u siebie pokonała San Marino 3:0. Czarnogóra jest teraz liderem naszej grupy. Na drugim miejscu jest Anglia, my na trzecim, Mołdawia na czwartym, Ukraina na piątym i San Marino oczywiście na ostatnim . W grudniu zmierzymy się z Macedonią, ale nie jest to termin FIFA, dlatego też w tym meczu zagrają piłkarze występujący w polskiej Ekstraklasie. W lutym czeka nas mecz towarzyski z Irlandią. Następne mecze eliminacyjne odbędą się w marcu - z San Marino i Ukrainą. Niech Moc będzie z Wami.

Zaczynam

się cieszyć, że nie widziałem tego meczu. Ale dobrze, że się pewnie nie dostaniemy na mundial. Nie będzie takiej siary jak na Euro.

Mistrzostwa świata

No właściwie to masz rację. Nie będzie takiej siary, chociaż na razie nic nie jest przesądzone. Niech Moc będzie z Wami.

Polska - Macedonia 4:1

Wiem, że mi się późno zebrało na opisanie tego meczu, ale wcześniej mi się nie chciało . A poza tym to był mecz towarzyski, ale opisując poprzednie towarzyskie spotkania"biało-czerwonych" zaznaczyłem, że je w tym temacie też będę opisywał. Cóż, co tu dużo mówić - to był po prostu niesamowity mecz w wykonaniu naszych dublerów ! Ciekaw tylko jestem, jak by się zaprezentowały te patałachy, którzy w tym czasie grali w swoich klubach . Myślę, że nie wygraliby tak wysoko jak ci z naszej ligi. Oni z jeszcze słabszym przeciwnikiem od Macedonii jakim była Mołdawia wygrali tylko 2:0, a ci, młodzi, świetni piłkarze rozgromili teoretycznie lepszą drużynę od Mołdawii 4:1 . Gdyby nie Skorupski, to byśmy wygrali 4:0, a tak... tylko, a właściwie aż trzema bramkami. Macedończycy od początku tego meczu nie błyszczeli, ale my też nie. Wszystko zaczęło nam się dobrze układać od rzutu wolnego w dziewiątej minucie, kiedy to oddaliśmy celny strzał na bramkę Macedończyków, bramkarz odbił piłkę pod nogi Jodłowca, który został sfaulowany na polu karnym. Świetny moment by objąć prowadzenie, lecz niestety pojedynek Pawłowski kontra Naumovski wygrał ten drugi. Pawłowskiego uratował Milik, który strzelił swoją pierwszą bramkę w reprezentacji w czwartym występie. Do końca pierwszej połowy graliśmy świetnie. Atak pozycyjny nam bardzo wychodził. Macedończycy nie mogli sobie poradzić. Z łatwością rozbijaliśmy ich ataki. Na drugiego gola nie musieliśmy zbyt długo czekać. Rzeźniczak świetnie dograł na pole karne do Wszołka, a ten podał piłkę Broziowi, który chciał podać po ziemi do Milika bądź też Pawłowskiego, lecz niestety nie powiodło się, ponieważ piłka dotarła do nóg Macedońskiego obrońcy, któremu, na nasze szczęście uciekła futbolówka i wróciła ponownie do Brozia, który miał okazję dokładniej dograć. Okazję wykorzystał, dośrodkowując do Pawłowskiego, który z uderzenia z woleja wpakował piłkę do siatki. Mógł on już zapomnieć o tym niewykorzystanym rzucie karnym. Macedończycy grali dość statycznie, pozwalali nam na rozgrywanie akcji, rozbijaliśmy z łatwością ich kontrataki, o czym już zresztą wspomniałem. Utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce. Jedyne co mi się nie spodobało, to występ Koseckiego, który nie zagrał dobrze. Był szybki, za szybki. Aż czasami uciekała mu piłka. Popełniał dużo błędów. Nie podobało mi się jak grał. Teraz czas na drugą połowę, w której prawie nic się nie zmieniło. Nadal to my lepiej graliśmy. Utrzymywaliśmy się więcej przy piłce od Macedończyków, podobnie jak w pierwszej połowie. Rozbijaliśmy ich kontry, tym razem z większymi problemami, bo daliśmy im za dużo swobody, co odzwierciedliło się w meczu w postaci bramki. Nadal odnajdywaliśmy się w ataku pozycyjnym, i mogliśmy wygrać 6:1. Pierwsza bramka w drugiej połowie tego spotkania padła po rzucie różnym. Wtedy mieliśmy trzy kornery z rzędu. Jak to się mówi - do trzech razy sztuka . I faktycznie, to się sprawdziło . Za chwilę opiszę te rzuty rożne, a w tej chwili zajmę się Dominikiem Furmanem. To świetny zawodnik! Nie sądziłem, że aż tak świetny . Pokazał się z dobrej strony, i myślę, że Fornalik będzie na niego stawiał w następnych meczach, i nie tylko w tych, które nie będą w terminie FIFA. Po chłopaku nie było widać presji, którą często mają debiutanci. Odważnie szturmował bramkę przeciwnika. Oddał parę strzałów, niecelnych, ale i tak był odważny. Został wyznaczony do rzutów rożnych, i robił to świetnie ! Wracając do tych trzech kornerów, to pierwszy się nie udał, ponieważ obońca przeciwników wybił na następny rzut rożny. Drugi był bardziej udany, bo Furman dośrodkował wyśmienicie na głowę Jędrzejczyka, który zdobyłby pierwszego gola w reprezentacji, w jego drugim występie, gdyby nie kapitalna obrona Naumovskiego. Na kolejną okazję nie musiał długo czekać, ponieważ bramkarz rywali sparował piłkę na jeszcze jeden rzut rożny. Tą szansę tym razem Jędrzejczyk wykorzystał po dośrodkowaniu Furmana. Strzelił swojego pierwszego gola w drugim występie, o czym już pisałem nieco wyżej. To duże osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że to obrońca, a w dodatku stoper. Takich obrońców potrzebujemy. Takich, którzy efektywnie grają w defensywie, i którzy dobrze grają głową. Mam nadzieję, że Fornalik będzie na niego stawiał w najbliższych meczach . Potem pozwoliliśmy im na groźną akcję. Gdyby nie Broź piłka być może wpadłaby do bramki, ale on wybił na korner. Przy trzecim golu dla nas była bardzo groźna seria kornerów, a potem Macedonia miała taką serię. Widać, że Skorupski nie radzi sobie z wyłapywaniem dośrodkowań. Musi on jeszcze nad tym poćwiczyć. Gdyby nie trochę szczęścia i zamieszania na polu karnym, to byśmy stracili gola. Dwa razy nie wyłapał dośrodkowań. Czwarty, ostatni gol naszej drużyny w tym spotkaniu i roku strzelił Waldemar Sobota zamykając ten rok podobnie jak 2011. Padł on w siedemdziesiątej dziewiątej minucie po dobrej akcji naszego zespołu. Przeprowadziliśmy ten atak lewym skrzydłem, a świetnym dośrodkowaniem popisał się Kupisz. Piłka dotarła do Soboty, który świetnie ją przyjął i wpakował do bramki. W swoim czwartym występie strzelił drugą bramkę, co jest dużym osiągnięciem. W osiemdziesiątej siódmej minucie chyba jedyny celny strzał w tym meczu oddali Macedończycy po błędzie polskiej obrony. Nasz bramkarz też się nie popisał przy tym strzale Dejana Blazevskiego. No, ale trudno, wygrana jest wygraną i się z niej cieszę . Dobre zakończenie tego roku przez Polaków . Cieszę się, bo to był udany mecz . Ale jedno trzeba pochwalić - skuteczność naszych . Nie mogę się doczekać następnego spotkania, które odbędzie się 2 lutego w Hiszpani w Maladze z reprezentacją Rumuni. Trzymam już kciuki za naszych !

A to podsumowanie tego roku:

1. 29.02.2012, Warszawa: Polska - Portugalia 0:0 (0:0)

2. 22.05.2012, Klagenfurt: Polska - Łotwa 1:0 (0:0)
Sobiech 82`

3. 26.05.2012, Klagenfurt: Polska - Słowacja 1:0 (1:0)
Perquis 30`

4. 02.06.2012, Warszawa: Polska - Andora 4:0 (3:0)
Obraniak 13`
Lewandowski 37`
Błaszczykowski 39`k
Wasilewski 77`k

5. 08.06.2012, Warszawa: Polska - Grecja 1:1 (1:0)
Lewandowski 17` Salpingidis 51`

6. 12.06.2012, Warszawa: Polska - Rosja 1:1 (0:1)
Błaszczykowski 57` Dzagojew 37`

7. 16.06.2012, Wrocław: Polska - Czechy 0:1 (0:0)
Jiracek 72`

8. 15.08.2012, Tallinn: Estonia - Polska 1:0 (0:0)
Vassiljev 90+2`

9. 07.09.2012, Podgorica: Czarnogóra - Polska 2:2 (2:1)
Drincić 27` Błaszczykowski 6`k
Vucinić 45+3`Mierzejewski 55`

10. 11.09.2012, Wrocław: Polska - Mołdawia 2:0 (1:0)
Błaszczykowski 33` k
Wawrzyniak 81`

11. 12.10.2012, Warszawa: Polska - RPA 1:0 (0:0)
Komorowski 82`

12. 17.10.2012, Warszawa: Polska - Anglia 1:1 (0:1)
Glik 70` Rooney 31`

13. 14.11.2012, Gdańsk: Polska - Urugwaj 1:3 (0:2)
Obraniak 64` Glik 21`-sam.
Cavani 34`
Suarez 66`

14. 14.12.2012, Kundu: Polska - Macedonia 4:1 (2:0)
Milik 11` Blazevski 87`
Pawłowski 23`
Jędrzejczyk 64`
Sobota 79`

Dobra, jest już późno i chcę mi się spać, więc jutro, a właściwie już dzisiaj, tylko po śnie, skończę, to co zacząłem w tym poście. Niech Moc będzie z Wami.

jak

Chciałbym Cię o coś zapytać - zdradzisz kulisy powstania opisu tego meczu ? Opisałeś go ponad miesiąc po rozegraniu i jestem ciekaw skąd potrafisz przywołać tak dokładny opis akcji, a nawet sekwencji kilku akcji, z uwzględnieniem kto, komu, gdzie i jak podał, wybił, strzelił. Robisz notatki podczas meczu ? Czy podczas robienia opisu oglądasz powtórkę ? Lub jesteś jednym z tych geniuszy i masz cudowną zdolność zapamiętywania całych meczów ? A może opis jest przeróbką już istniejących, z dodaniem kilku niby to własnych myśli ? Zdradzisz mi sekret ?

Mecz

Tak. Zapisałem sobie jakiś miesiąc temu podczas oglądania powtórki cały ten opis meczu na kartce, a teraz mi się zachciało przepisać, więc to zrobiłem. I tyle. Niech Moc będzie z Wami.

Ciąg dalszy podsumowania roku 2012

Więc, w poprzednim poście (znaczy, nie chodzi mi o tego posta zatytułowanego "Mecz", tylko o ten, o nazwie "Polska - Macedonia 4:1") zacząłem pisać podsumowanie meczy w roku 2012. A więc blilans jest taki: rozegraliśmy 14 spotkań w tym roku, z czego: sześć wygranych, pięć remisów oraz trzy porażki. Pierwszy mecz to bezbramkowy mecz z Portugalią. Drugi i trzeci to zwycięstwa 1:0 z Łotwą i Słowacją. Czwarty to wygrana z Andorą 4:0. Potem przyszedł czas na Euro 2012 w naszym kraju. Pierwszy mecz na Euro (i piąty w tym roku) zremisowaliśmy z Grecją 1:1. Drugi mecz (i zarazem szósty w roku) również zremisowaliśmy 1:1 z Rosją.Trzeci (siódmy w roku) zakończył się naszą pierwszą porażką 0:1 z reprezentacją Czech. Po nieudanym Euro, w którym skończyliśmy rozgrywki w fazie grupowej na ostatnim miejscu z dorobkiem dwóch punktów, przyszedł czas na nowego trenera - Waldemara Fornalika. Debiut tego trenera nie był udany (ósmy mecz w tym roku), ponieważ przegraliśmy na wyjeździe z Estonią w Tallinnie 0:1. Następnie rozegraliśmy dwa mecze w eliminacjach do mistrzostw świata. Piewszy z Czarnogórą w Podgoricy (dziewiąty w tym roku) zremisowaliśmy 2:2. Drugi mecz w tych eliminacjach (dziesiąty w tym roku) rozegraliśmy z Mołdawią we Wrocławiu wygrywając go 2:0. Kolejny, tym razem towarzyski i jedenasty w tym roku, wygraliśmy z reprezentacją RPA 1:0, po raz pierwszy na Stadionie Narodowym. Trzeci w eliminacjach (dwunasty w tym roku) zremisowaliśmy 1:1 z Anglią w Warszawie, również na Stadionie Narodowym. Następny, trzynasty mecz, przegraliśmy w Gdańsku z reprezentacją Urugwaju 1:3. Ostatni, i zarazem czternasty mecz w roku 2012 rozegraliśmy w Turcji, a dokładnie w Kundu z reprezentacją Macedonią wygrywając 4:1.

Wyjazd:

Zwycięstwa na wyjeździe: 0

Porażki na wyjeździe: 1

Remisy na wyjeździe: 1

Dom:

Zwycięstwa w domu: 3

Porażki w domu: 2

Remisy w domu: 4

Teren neutralny:

Zwycięstwa na terenie neutralnym: 3

Porażki na terenie neutralnym: 0

Remisy na terenie neutralnym: 0

Za kadencji Franciszka Smudy:

Zwycięstwa:

Dom: 1

Wyjazd: 0

Teren neutralny: 2

Ogółem: 3

Porażki:

Dom: 1

Wyjazd: 0

Teren neutralny: 0

Ogółem: 1

Remisy:

Dom: 3

Wyjazd: 0

Teren neutralny: 0

Ogółem: 3

Strzelone bramki za kadencji Franciszka Smudy w 2012: 8

Stracone bramki za kadencji Franciszka Smudy w 2012: 3

Za kadencji Waldemara Fornalika:

Zwycięstwa:

Dom: 2

Wyjazd: 0

Teren neutralny: 1

Ogółem: 3

Porażki:

Dom: 1

Wyjazd: 1

Teren neutralny: 0

Ogółem: 2

Remisy:

Dom: 1

Wyjazd: 1

Teren neutralny: 0

Ogółem: 2

Strzelone bramki za kadencji Waldemara Fornalika w 2012: 11

Stracone bramki za kadencji Waldemara Fornalika w 2012: 8

Strzelone bramki w 2012: 19

Stracone bramki w 2012: 11

Ogółem za kadencji Smudy nie szło nam. Po zmianie trenera na Fornalika coś się zaczęło zmieniać. Ogółem zaczęło się polepszać. Mam nadzieję, że w 2013 roku będzie jeszcze lepiej. Niech Moc będzie z Wami.



Powołania na najbliższe mecze i miejsce Polski w najnowszym rankingu FIFA

Mam parę informacji. Są to powołania na najbliższe mecze z Rumunią i Irlandią oraz miejsce Polski w najnowszym rankingu FIFA.

Polska spadła o jedną lokatę . Czyli teraz jesteśmy na pięćdziesiątym szóstym miejscu z dorobkiem 555 pkt. . Hiszpania jest nadal na pierwszym miejscu - pkt. 1606. Niemcy na drugim, mają 1437 pkt. Na trzecim Argentyna - pkt. 1290. Czwartą lokatę zajmują Włochy z dorobkiem 1165 pkt. Na piątym Kolumbia - 1164. Jeśli chodzi o miejsca naszych grupowych rywali to: 207. San Marino. 128. Mołdawia. 44. Ukraina. 31. Czarnogóra. 6. Anglia.

Powołania na mecz z Rumunią:

Mecz nie jest w terminie FIFA, więc wszyscy powołani grają w polskiej Ekstraklasie. Wyjątkiem jest Piotr Celeban, który gra w rumuńskim FC Vaslui.

A więc oto te powołania :

Bramkarze:
1. Łukasz Skorupski (Górnik Zabrze)
2. Jakub Słowik (Jagiellonia Białystok)

Obrońcy:
3. Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa)
4. Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa)
5. Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa)
6. Łukasz Broź (Widzew Łódź)
7. Tomasz Jodłowiec (Śląsk Wrocław)
8. Piotr Celeban (FC Vaslui)

Pomocnicy:
9. Dominik Furman (Legia Warszawa)
10. Daniel Łukasik (Legia Warszawa)
11. Jakub Kosecki (Legia Warszawa)
12. Przemysław Kaźmierczak (Śląsk Wrocław)
13. Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław)
14. Paweł Wszołek (Polonia Warszawa)
15. Szymon Pawłowski (Zagłębie Lubin)
16. Tomasz Kupisz (Jagiellonia Białystok)

Napastnicy:
17. Mariusz Stępiński (Widzew Łódź)
18. Arkadiusz Piech (Ruch Chorzów)
19. Łukasz Teodorczyk (Polonia Warszawa).

Powołania na mecz z Irlandią:

Bramkarze:
1. Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn)
2. Artur Boruc (Southampton)
3. Przemysław Tytoń (PSV Eindhoven)

Obrońcy:
4. Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)
5. Damien Perquis (Real Betis)
6. Marcin Wasilewski (RSC Anderlecht)
7. Kamil Glik (Torino FC)
8. Sebastian Boenisch (Bayer Leverkusen)
9. Marcin Komorowski (Terek Grozny)

Pomocnicy:
10. Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund)
11. Ariel Borysiuk (1. FC Kaiserslautern)
12. Adrian Mierzejewski (Trabzonspor)
13. Grzegorz Krychowiak (Stade Reims)
14. Kamil Grosicki (Sivasspor)
15. Ludovic Obraniak (Girondins Bordeaux)

Napastnicy:
16. Robert Lewandowski (Borussia Dortmund)
17. Artur Sobiech (Hannover 96)
18. Arkadiusz Milik (Bayer Leverkusen).

No, i to by było na tyle . Niech Moc będzie z Wami.

Polska - Ukraina 1:3

Później opiszę, to... to... coś, ale najpierw wezmę się za poprzednie dwa mecze towarzyskie.

Polska - Rumunia 4:1

Szczerze mówiąc przed tym meczem nie spodziewałem się takiego wyniku. Sądziłem, że będzie maksymalnie 2:1 dla nas, ale jednak się myliłem, na szczęście . Dość szybko padła pierwsza bramka, bo już w piętnastej minucie, kiedy to do siatki trafił Pawłowski po podaniu Teodorczyka. Potem napastnik Lecha Poznań strzelił dwa gole... w swoim debiucie. Pierwszą w dwudziestej czwartej minucie po podaniu Wszołka, a druga była dobitką strzału Soboty, który trafił w poprzeczkę. Czwarty gol... był po prostu... świetny. Inaczej tego po prostu nie da się opisać . Z takim spokojem Łukasik umieścił piłkę w bramce... piętą. Wspaniały gol . Fajnie by było wygrać jeszcze wyżej, ale niestety, naszym ligowcom nie udało się więcej wstrzelić w tym spotkaniu . Za to straciliśmy jedną bramkę, po fatalnym, szkolnym błędzie Słowika . Ogólnie, to pierwsza połowa była zdecydowanie lepsza niż druga . W końcu w pierwszej strzeliliśmy wszystkie bramki, czyli aż cztery . No a w drugiej za to nic . Jeszcze wracając do pierwszej połowy, to nie pozwalaliśmy na dużo Rumunom. Dobrze broniliśmy się przed ich atakami i wyprowadzaliśmy skuteczne kontry, które zakończyły się golami . Druga połowa wyglądała za to o wiele gorzej. W ogóle nie mogliśmy wyjść z własnej połowy . No ale wygraliśmy, a to się liczy . Z tym, że FIFA uznała ten mecz za nieoficjalny, bo te głupie rumuny zrobiły aż osiem zmian!

Polska - Irlandia 0:2

Szkoda w ogóle gadać . Kolejna porażka, naszej pierwszej reprezentacji . Okropieństwo . Obstawiałem wynik 2:0 lub 3:0 dla nas, a tu wyszło jak wyszło . Wielka szkoda . Graliśmy fatalnie. Cały mecz tak naprawdę. Może przez jakiś czas graliśmy dobrze, jakieś dwadzieścia minut, ale tymi dwudziestoma minutami nie wygramy, skoro trwa dziewięćdziesiąt minut. W ogóle jakimś nieporozumieniem jest, przynajmniej dla mnie, ustawienie lewego obrońcy, Boenisha na prawej obronie. To było jakieś kompletne nieporozumienie! To po co Fornalik brał ze sobą Brozia?! Nie rozumiem tego. Przecież miał też jeszcze Wasyla! No ludzie! No dobra, ustawił go na prawej stronie w pierwszej połowie, to chociaż mógł grać na lewej w drugiej połowie! Jeszcze jak widziałem jak ten Wawrzyniak grał, to... dziwię się, że to on nie zszedł. A te dwie bramki straciliśmy po dwóch fragmentach gry, chociaż na odprawie ponoć ich ostrzegali, więc... Nie no, mówię, szkoda gadać po prostu .

Polska - Ukraina 1:3

Matko... Już koniec... Wątpię, czy awansujemy do mistrzostw świata, choć jakieś matematyczne szansę mamy. Ale mieliśmy wygrać to spotkanie. Już przecież niejednokrotnie mówiono, że ten mecz musimy wygrać, jeśli chcemy się liczyć w walce o awans na te mistrzostwa. A na przykład Kuba po meczu z Irlandią mówił, że idzie nam lepiej w meczach o punkty, niż w meczach towarzyskich. No, i już to widzimy, jak to nam lepiej idzie w meczach o punkty. No, szkoda, szkoda, szkoda . Ale jeszcze jakieś szansę mamy. Tylko, że po tym meczu je zmniejszyliśmy . Ale jak ci Ukraińcy zaczęli. Pierwsza minuta, a tu już gol. Założę się, że to była najszybciej strzelona bramka w historii ich reprezentacji. Potem siódma minuta, a tu już drugi gol. Ale fajnie, że Łukasz strzelił tego kontaktowego gola. To był jego pierwszy w reprezentacji. Liczyłem, że do przerwy będzie wynik remisowy, a tu oni strzelili jeszcze jedną bramkę. Druga połowa to już w ogóle była żałosna, choć nie straciliśmy tam żadnego gola. Ale tak naprawdę nie mieliśmy w tej drugiej połowie żadnej stuprocentowej szansy. Może Obraniak miał, tylko, że trafił wprost w bramkarza Ukrainy. Jeszcze mamy szansę i nadal mam nadzieję, że awansujemy.

Niech Moc będzie z Wami.

Hmm

Jakby tak połączyć te twoje emotikony to by wyszedł taki smok

...

Gdzie Ty tu smoka widzisz?

Oglądałaś anime ostatnio, czy coś?

No:D

I Merlina czytałam. Od lewej, potem w górę i w dół mniej więcej po kolei, potem są skrzydła i łapki. Smok

SMOK

Kurde, rzeczywiście smok...

http://img138.imageshack.us/img138/3286/smokaa.png

Teraz ze zdwojoną uwagą będę śledził posty Mistrza Mateusza. Jest w nich ukryty przekaz

...

No ja tu widzę mały wóz symetrycznie obrócony
http://img35.imageshack.us/img35/4024/94370899.png

jednak nie smok

To co na pierwszy rzut oka wydaje się smokiem, miało jedynie odwrócić uwagę od prawdziwego znaczenia komunikatu. To Polska znalazła się za burtą...

http://img542.imageshack.us/img542/5427/smok2o.png

Koniec marzeń o MŚ.

Tak, to nie chodziło o smoka jak sądziła Kassila, a o to co Ty sam zauważyłeś . Naprawdę, będzie nam ciężko wyjść z grupy. Niech Moc będzie z Wami.

btw dzwonił

do mnie Gotrek Gurnisson i pytał się w którym uniwersum żyją takie fajne smoki?

...

W tym wszystkim najgorsze jest to, że w prawie 40-milionowym, cywilizowanym narodzie w sercu Europy nie można znaleźć 11 chłopa przyzwoicie grających w piłkę... Wczorajszy "występ" był po prostu żałosny, żal było patrzeć na to smutne widowisko. Boję się ile bramek wsadzą nam Anglicy w Londynie. Tylko siąść i płakać...

...

W naszym przypadku słowo eliminacje to bardzo dobre słowo...

Z całego serca!

Chciałem obwieścić, że z całego serca życzę naszej reprezentacji piłkarskiej jak największej przegranej dzisiejszego meczu z San Marino



A to dlatego, że wkurzył mnie wczoraj lub przedwczoraj dziennikarz bodajże TVN 24, który stwierdził, że "polska drużyna będzie grać z najgorszą drużyną na świecie".
Kim ty do cholery jesteś, żeby kogokolwiek na antenie określać per "najgorsza drużyna", tępy dziennikarzyno spod budki z piwem?

Re: Z całego serca!

Vergesso napisał(a):
Kim ty do cholery jesteś, żeby kogokolwiek na antenie określać per "najgorsza drużyna"
________
Pewnie kimś, kto zna miejsce San Marino w rankingu FIFA. Właściwie nawet go nie znając, ciężko znaleźć gorszą.

Tak czy inaczej, również widzę pozytywy w dzisiejszej ewentualnej porażce Byłby to niewątpliwy koniec pompowania balonika.

może

Teraz uda nam się wygrać.

...

Na całe szczęście grają u siebie, może to doda im skrzydeł i wygrają z San Marino !!

...

Mimo tego że jestem absolutnym antyfanem piłki nożnej, muszę przyznać iż czekam na informacje o wyniku - to chyba jedyny taki mecz w którym reprezentacja Polski jest w stanie rozgromić przeciwnika :B

Naturalnie, nie mam najmniejszego zamiaru oglądać

Polska - San Marino 5:0

No nareszcie. Mecz na przełamanie. Cieszę się ze zwycięstwa (w końcu ), ale to przecież było oczywiste. Większego słabiaka niż San Marino znaleźć nie można . Ale to i tak kompromitacja, że wygraliśmy tylko 5:0, choć obstawiałem wynik 6:0. Przecież Anglia wygrała z nimi na wyjeździe 8:0, a my u siebie zaledwie 5:0. A poza tym dwie bramki po rzutach karnych? Matko... Ale przynajmniej Robert się przełamał. Nie mogłem się tego doczekać, z tym, że liczyłem na jego hat-tricka. I liczyłem na to, że wszystkie jego bramki padną z akcji. Cieszę się też, że w tym meczu miał opaskę kapitana . Choć szkoda mi Kuby . Dobrze, że zagraliśmy dwoma napastnikami. Piszczek strzelił po raz drugi w reprezentacji. Do przerwy tylko 2:0. Kompromitacja. Naprawdę. Dużo rzutów rożnych było w tej pierwszej połowie, ale tego można było się spodziewać. Jednak Obraniak mógł w tym meczu pojawić się w podstawowym składzie, bo jakość tych stałych fragmentów gry była... okropna, a Obraniak sobie radzi, jeśli chodzi o rzuty rożne i rzuty wolne. Druga połowa jeszcze gorsza w naszym wykonaniu. Ci dwaj, co grają w lidze tureckiej zagrali w tym meczu fatalnie. Przynajmniej w drugiej połowie tak było. Odnośnie do sędziego, nie był on jakiś doświadczony, no bo popełniał dużo błędów. Na przykład, należała się czerwona kartka dla zawodnika San Marino za uderzenie Roberta łokciem albo należał nam się jeszcze trzeci rzut karny, a on dał jeszcze żółtą kartkę Milikowi, bo uwarzał, że udaje. Salamon zadebiutował w reprezentacji i... jestem zachwycony. Wiadomo, słaby rywal i dużo roboty w defensywie to on nie miał, ale i tak bardzo dobrze zagrał. Ale dobra, jest zwycięstwo, gonimy Czarnogórę i Anglię, a ponownie przegoniliśmy Ukrainę. Tylko się cieszyć ze zwycięstwa można, bo z jakości tego zwycięstwa, to... już nie. Zdecydowanie z jakości nie. Niech Moc będzie z Wami.

Nasza grupa

Wczoraj wygraliśmy z San Marino 5:0, a oto inne mecze w naszej grupie:

Ukraina - Mołdawia 2:1

Czarnogóra - Anglia 1:1

Nie będę opisywać tych meczów, no bo ich nie oglądałem. Jednak w przerwie meczu z San Marino przełączyłem na mecz Ukrainy z Mołdawią i... jestem w szoku. Ta Mołdawia to jednak dobra jest, choć jest poniżej setnego miejsca w rankingu FIFA. Obejrzałem te ostatnie 15-20 minut i naprawdę oni dobrze grali. Iarmołenko strzelił bramkę, później jeszcze ktoś, a potem Suvorov. Mógł tu paść jeszcze remis, bo jak już wspomniałem wcześniej, Mołdawia grała naprawdę dobrze i nie zdziwiłbym się, gdybyśmy następny mecz, który właśnie będziemy grali z nimi na wyjeździe, zremisowali.

Mecz Anglii i Czarnogóry nie wiem jaki był, bo nie oglądałem ani minuty, ale Rooney wpakował piłkę do siatki już w szóstej minucie. Później jakiś z Czarnogóry wyrównał chyba w siedemdziesiątej szóstej minucie, jeżeli się nie mylę. Ale ten remis może dać nam bardzo, bardzo dużo. Tracimy do Anglii już tylko cztery punkty i nie jest źle. Z tym, że gdybyśmy wygrali wtedy z Ukrainą tracilibyśmy już wtedy tylko jeden punkt do Anglii. Ale oni też nie są tacy dobrzy, bo przecież wygrali dwa razy z San Marino (u siebie 5:0, a na wyjeździe 8:0) i z Mołdawią (5:0, u siebie), a resztę meczy, czyli te już z bardziej wymagającymi przeciwnikami, zremisowali. Były to mecze: Ukraina - Anglia 1:1 (i to u siebie, to oni doprowadzili do wyrównania i to po golu z rzutu karnego), Polska - Anglia 1:1 i Czarnogóra - Anglia 1:1. Coś czuję, że Anglii w Brazylii nie zobaczymy. Ale dobrze jest, gonimy ich.

A oto nasza grupa:
1. Czarnogóra (14 pkt.)
2. Anglia (12 pkt.)
3. Polska (8 pkt.)
4. Ukraina (8 pkt.)
5. Mołdawia (4 pkt.)
6. San Marino (0 pkt.)

Niech Moc będzie z Wami.

Prawdopodobna wyjściowa "jedenastka" na mecz z Mołdawią

Przegląd Sportowy wyjawił, jakim składem rozpoczniemy mecz w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2014 w Brazylii. Jest on dla mnie bardzo, bardzo, bardzo, bardzo dziwny. A oto on:

Boruc - Jędrzejczyk, Salamon, Komorowski, Wawrzyniak - Krychowiak, Polanski - Błaszczykowski, Mierzejewski, Rybus - Lewandowski

Bardzo, bardzo, bardzo dziwny skład, jak już zdążyłem wspomnieć. No to może sobie przeanalizujmy każdą pozycję.

Boruc - OK, bardzo fajnie.
Jędrzejczyk - totalne nieporozumienie. Po prostu nieporozumienie. Rozumiem, że może grać jako prawy obrońca, ale nominalnie jest środkowym, i dla mnie tam właśnie w tym meczu powinien grać. Bereszyński na ławce!? To są chyba jakieś jaja!
Salamon - nie gra w klubie, a w reprezentacji będzie. Chyba dalszy komentarz jest zbędny. Jak już wspomniałem, to właśnie zamiast niego wystawiłbym Jędrzejczyka.
Komorowski - powiem tak, on zawsze jest biedny. On zawsze jest biedny. Doświadczony środkowy obrońca, a nigdy nie gra. Zagrał w meczu z Liechtensteinem i wrażenia wielkiego na mnie nie zrobił. Już lepiej się spisywał jako lewy obrońca w meczu z RPA.
Wawrzyniak - lepszych nie mamy, więc.... Chłopak jest z mojej okolicy, pochodzi z Złotowa, czyli niedaleko Piły, ale nie ma czym się chwalić. Chociaż aż tak zły nie jest.
Krychowiak - oczywiście.
Polanski - oczywiście.
Błaszczykowski - oczywiście.
Mierzejewski - nieporozumienie, nieporozumienie i jeszcze raz nieporozumienie. Zamiast Zielińskiego, to ten wystawia... A, szkoda w ogóle gadać.
Rybus - WTF!? Lepszych to my naprawdę nie mamy!?
Lewandowski - oczywiście. No gdyby Fornalik nie wystawił mojego idola w podstawowym składzie, to nie mam pojęcia co bym z nim zrobił.

Nieporozumieniem jest ten skład, przynajmniej na kilku pozycjach jest nieporozumienie, jak Salamon, Jędrzejczyk, Mierzejewski i Rybus. Życzę nam, żebyśmy do przerwy przegrywali 1:0, a po przerwie, żeby wszedł Zieliński. Wtedy zaliczy trzy asysty, a Robert trzy gole.

Tak w ogóle zwrócił ktoś uwagę, że dzisiaj jest 1. rocznica Euro? I rocznica strzelenia ostatniego jak do tej pory gola przez Roberta w reprezentacji z akcji? Oczywiście się go nie czepiam, bo to jest mój idol. Jest to po prostu wina tych wszystkich, z krórymi w kadrze Robert gra (prócz Kuby i Łukasza).

Jutro, a może jeszcze dzisiaj, opiszę mecz z Liechtensteinem i Mołdawią w jednym poście. Raczej jutro, bo muszę znaleźć jeszcze tą kartkę, na której mam napisany opis meczu z Liechtensteinem . Jeżeli chodzi o spotkanie z Mołdawią, to to już z głowy wezmę . Niech Moc będzie z Wami.

...

Na serio to dziwny skład? Bo wiesz, to najsilniejszy jaki mamy No to zaczynamy...
Jędrzejczyk zaczynał w Legii jako prawy obrońca, a ktoś musi zastąpić Piszczka (bo chyba nie Bereszyński, chłopak zagrał jedną dobrą rundę i już dostaje powołanie do kadry, jak dla mnie komedia).
Salamon gra w Milanie, jednym z lepszych klubów Europy. Dalszy komentarz niepotrzebny.
Co do Mierzejewskiego się zgodzę, wolałbym Zielińskiego.
Rybus występuje dosyć regularnie (z tego co się orientuję) w silnej lidze rosyjskiej. To wystarczy.

Re: ...

opinus napisał(a):
Na serio to dziwny skład? Bo wiesz, to najsilniejszy jaki mamy No to zaczynamy...
Jędrzejczyk zaczynał w Legii jako prawy obrońca, a ktoś musi zastąpić Piszczka (bo chyba nie Bereszyński, chłopak zagrał jedną dobrą rundę i już dostaje powołanie do kadry, jak dla mnie komedia).
Salamon gra w Milanie, jednym z lepszych klubów Europy. Dalszy komentarz niepotrzebny.
Co do Mierzejewskiego się zgodzę, wolałbym Zielińskiego.
Rybus występuje dosyć regularnie (z tego co się orientuję) w silnej lidze rosyjskiej. To wystarczy.

________
Tak, to bardzo dziwny skład. Jędrzejczyk może i zaczynał jako prawy obrońca, ale co z tego? Bereszyński jest bardzo podobny do Piszczka - asysta przy pierwszym golu to udowadnia. I dla mnie to nie jest komedia. Komedią jest Jędrzejczyk w podstawowym składzie. Czy jesteś pewien, że Salamon gra w Milanie? Bo z tego co ja wiem, to on grzeje ławę. Może jest i młody, bardzo dobrze gra nogami i go lubię, uważam, że tacy zawodnicy jak oni to przyszłość tej kadry, ale sorry, to jest mecz o punkty, bardzo ważny mecz, który może zdecydować czy będziemy mieli szansę na wyjazd do Brazylii czy też nie. A co do Rybusa, to go po prostu nie cierpię. Nie mogę się do niego jakoś przekonać. Lepszy od Grosickiego. Tego to już w ogóle nie jestem w stanie znieść, ale... Bez komentarza. Niech Moc będzie z Wami.

Re: ...

opinus napisał(a):
Na serio to dziwny skład? Bo wiesz, to najsilniejszy jaki mamy No to zaczynamy...
Jędrzejczyk zaczynał w Legii jako prawy obrońca, a ktoś musi zastąpić Piszczka (bo chyba nie Bereszyński, chłopak zagrał jedną dobrą rundę i już dostaje powołanie do kadry, jak dla mnie komedia).
Salamon gra w Milanie, jednym z lepszych klubów Europy. Dalszy komentarz niepotrzebny.
Co do Mierzejewskiego się zgodzę, wolałbym Zielińskiego.
Rybus występuje dosyć regularnie (z tego co się orientuję) w silnej lidze rosyjskiej. To wystarczy.

________
I co, teraz to zatkało kakao, hmm??? Salamon nieźle zagrał, Rybus fatalnie, Mierzejewski tak sobie, a Jędrzejczyk to już bez komentarza. A z resztą to co ja w ogóle mówię. Jutro opiszę ten bajzel albo nawet za parę tygodni, jak już się opanuję (choć mówiłem wczoraj, że mecz z Liechtensteinem i Mołdawią w takim jakby "pakiecie" opiszę najpóźniej właśnie dzisiaj, ale nie spodziewałem się takiego wyniku, więc...). Przynajmniej polscy żużlowcy mi poprawili humor, bo w końcu, że nie dość zremisowaliśmy z Mołdawią, to jeszcze przegraliśmy w siatkówce z Brazylią w Lidze Światowej. Przynajmniej dzisiaj w finale Polacy wygrali z Rosjanami. No, i ja mogę być z takich dumny. Mam tu na myśli oczywiście Hampela, który jest Pilaninem, a nie, jak z tego Wawrzyniaka. A więc jutro lub za parę tygodni opisy dwóch czerwcowych meczów reprezentacji Polski i trochę o naszej grupie. Niech Moc będzie z Wami.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.