Forum

Opowieści ze Świata Wiedźmina

Ruscy potrafią.

Saga o Geralcie jest bardzo popularna w Europie Wschodniej, i stamtąd właśnie przyjdzie do nas nowa książka o Wiedźminie, Jaskrze i spółce. Jest to 3 książka z opowiadaniami Wiedźmińskimi, 8 książka o Wiedźminie w ogóle.

Pierwsza nie napisana przez Andrzeja Sapkowskiego - za to z jego błogosławieństwem. Za książkę, jak to w przypadku antologii bywa, odpowiada kilku autorów. W tym wypadku rosyjskich i ukraińskich.

Szczerze mówiąc uważam to za dobry znak (To że piszą to "wschodni" fantaści, a nie brak AS`a ofcourse)

Wśród autorów :
Nik Pierumow
Olesandr Zołotko
Maria Galina
Andriej Bielanin
Władimir Wasiljew
Wolodymyr Arieniew
Michaił Uspienskij
Leonid Kudriawcew

Pod redakcją Wojtka Steńko i Pawła Laudańskiego (akurat nic mi oni nie mówią szczerze mówiąc )

Książkę wyda w Polsce wydawnictwo Solaris, już 22 stycznia, przekładem zajmuje się aż czwórka tłumaczy.

Czekam z niecierpliwością i zaciekawieniem. Mam nadzieję że doczekamy się solidnego produktu, powstałego z miłości do Sagi i stającego się jej częścią, a nie z miłości do kasy ;] I mam nadzieję że nie namiesza, i nie zaprzeczy np grom lub komiksom. Jednak szkoda że nagle Witcher ... tfu, Hexer ... tfu, Wiedźmin, stał się towarem który sprowadzamy zza granicy.

Co uważacie ?

Co uważam...

Co uważam? Cóż, najbardziej mnie boli to, że za cholerę nie będzie to pasowało do moich wydań... No i przypomina mi to o tym, że drugi tom chyba z pół roku ma mój znajomy

Bardzo

dobra wiadomość, czekam z niecierpliwością. Brak ASa wcale a wcale mi nie przeszkadza, a jak powrót do sagi wiedźmińskiej - to właśnie w takiej formie. Broń Boże żadnej kontynuacji, wszyscy znamy stosunek ASa do gier wiedźmińskich, a są one genialne i gdyby nagle pojawiły się książki kłócące się z nimi, to za bardzo by mi to już przypominało sytuację SW+Disney+EVII

No dokładnie.

ASa, podobnie jak lucASa trzeba szanować za to, że te światy powstały w ich głowach. Jednak prawdziwą cudowność z materiału który dostarczyli to jednak wycisnęli inni twórcy, którzy pokazali ile z tych światów można było jeszcze wycisnąć (a przy okazji naprawili niektóre debilizmy, bądź też pokazali je z innej strony, przez co stały się ciekawe)

no dobra

bez przesady, nie porównujmy ASa do Luca$a, AS nic nam nie zrobił żeby zasłużyć na tak podłe traktowanie.

Gry Wiedźmińskie są genialne - ale tak samo jak książki. Nie stawiałbym ich nad ani pod nimi. Po prostu materiał na tym samym poziomie, który świetnie ze sobą współgra.

No

nie porównuję :>

Tak, masz rację, mają podobny poziom w sumie. Chociaż finał jedynki mnie oczarował *_* A finał Sagi ... nooo, tu miałem mieszane uczucia

Mniejsza z tym - saga Wiedźmińska jest i tak świetna.

Swoją drogą nastały świetne czasy dla fanów Geralta ! Niby były jakieś tam systemy rpg, komiksy i inne kocopoły, ale teraz jest naprawdę suto ! Ciekawe co się będzie działo przy premierze trzeciej gry lub spinoffu książkowego ktory AS zapowiadał rzekomo

nooo

swoją drogą, było coś słychać o Wiedźminie 3? Latka lecą a ja tu jakoś nawet o produkcji nie słyszę...

Wiedźmin 3

Niestety w 2013 (ani raczej w 2014) się go nie doczekamy.

Cd-Project skupił się na cyberpunkowym RPG ponieważ nie chce Wiedźmina na tej generacji konsol. Niedługo pojawi się nowa, zespół CDP Red ma się nauczyć robić gry na nią i dopiero wtedy ruszą z W3.

To jedna wersja. Plotki natomiast chodzą, że jest w fazie pre-produkcji. Niestety plotki plotkami, a powyższa wersja wydaje się byc niestety prawdopodobna.

Cóż, chciałbym zagrać, tym bardziej że przeszedłem Wiedźmina 1 i przechodzę dwójkę pod rząd (noooo była przerwa na Mass Effect, i Call of Juarez 1+2 [i zerzyganie się na egraznizację Losta]) więc gdy ukonczę dwójkę bedzie mi ten brak W3 bardzo doskwierał ...

Ciekawe swoją drogą, co po 3 ? Z jednej strony to teraz rozpoznawalny na zachodzie franchise, a nie zabija się kury znoszącej złote jaja, a z 2 strony ciężko bedzie wałkować dalej historię Geralta (bo zakładam że w 3 odnajdzie Yennefer) a bez niego to nie będzie to samo.
Może nowa gra, w tym świecie, ale z innym grywalnym bohaterem ?

jak to

po co 3? A skończyłeś już 2? Przecież ta końcówka aż krzyczy: DAJCIE DALEEEEEEEEEEEEEEEEJ!

Stary

piłeś czy uwaliłeś czytanie ze zrozumieniem ?

"CO PO 3?" a nie "PO CO 3 ?"

aha

no fakt

jak to co? CZWÓRKA!!

:>

Chętnie bym zobaczył nawet ósemkę, ale w sumie trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny niepokonanym ...

No bo co potem ? Przygody z Yennefer w innym wymiarze ? XD

Egranizacja książkek ?

Prequel o młodości na wiedźmińskim szlaku ?

Raczej sądzę że dostaniemy Witcher : Coś Tam Coś Tam (bez numerka 4 ani nic) o nowych bohaterach w uniwersum.

:P

I dopiero przechodzę dwójkę, też jest o tym w poście

Własnie w tej chwili (nooo 2 minuty przed napisaiem tego posta) poległem w walce z tym demonicznym generałem

.......

Wiedźmina lubię raczej średnio, choć rozumiem, że może się podobać, bo jest napisany fajnie. Nową książkę pewnie przeczytam, tak z ciekawości. Chyba dobrze, że nie odpowiada za nią AS. Gdyby znów pisał, mogłoby się okazać, że to nie ten poziom co poprzednio. A tak, jest szansa na świeże, ciekawe podejście do Wiedźmina.

err

Poziom? Poziom Sapka skończył się gdzieś tak na Chrzcie ognia, potem to już żal było czytać, człowiek z rozpędu się przebił, a jak już Ciri wylądowała na wybrzeżu Francji... klękajcie narody...

Nie dopisałem.

Przeczytałem tylko 3 tomy

Noo

Podczas czytania też czasami miałem takie myśli że Sapek "miękł" podczas pisania albo sam nie za bardzo wiedział co z czym zrobić. Ewentualnie oglądał jakieś bzdurne anime w trakcie i go inspirowało

Ale w tym siła sagi - mimo potknięć wspomina się ją wspaniale

A co do tego powyżej ... AS ponoć mówi że podczas rozpoczęcia pisania sagi miał plan A-Z jak to ma wyglądać i się skończył i w 99% to co napisał było zgodne z jego wizją (nie pozmieniał nic w trakcie pisania pięcioksięgu) ale kto go tam wie ...

hłeh

Widzę, że nie tylko ja tak oceniam cykl wiedźmiński. No, może nie AŻ tak ostro - dwa ostatnie tomy miały swoje mocne momenty i ogólnie czytać się dało, mimo natrętnego mieszania legend arturiańskich i naszej rzeczywistości (ok, niby tamten świat to miał być nasz świat przed wielkim zlodowaceniem, któremu Jaskółka nie zapobiegła, ale... ), za to po "Wiedźminie" to już był zjazd na całego. Przy trylogii husyckiej nie dałam rady dobrnąć do końca, a przy jeszcze późniejszych książkach Sapka (coś tam było, ale nawet tytułów nie pomnę: Zmija? Oko Yrhedesu?, czy jakoś tak) skończyło się na przekartkowaniu w księgarni i odłożeniu na półkę.

...

Podzielam zdanie że niestety im późniejsze dzieła to tym gorsze. Z całej trylogii husyckiej najbardziej cenię Narreturm. Bożych Wojowników także jeszcze przyjemnie się czytało. Za to Lux Perpetua niestety dało się wyczuć nieumiejętność satysfakcjonującego zamknięcia wątków.
Żmija - To na siłę wydłużone opowiadanie nawet przyjemnie się czytało. Ale było widać że wydawca zbyt mocno naciskał Sapkowskiego aby cokolwiek wydać sygnowanego jego nazwiskiem.

Trochę

odbiegliśmy od głównego tematu, ale OK Wrócmy do zapowiadanej książki.

Co byście w niej zobaczyli ? Po pierwsze założenia ksiązki : żadnego tam przełomu czy sequela : w końcu autorzy mają złożyć hołd a nie mieszać czy rozwijać znacząco świat :>

A więc ja zobaczyłbym :
- ze 2 ciekawe opowiadania rodem z pierwszych dwóch ksiązek o Geralcie. W pięcioksięgu zabrakło potem nam walk z potworami, zajęła go Ciri itp. A trochę szkoda bo i potwory, i Wiedżminskie metody fajowe. A dodajmy do tego jakieś drugie dno, ludzkie machlojki i siupa
- Jakąś humoreskę. W dodatkowych misjach do jedynki była taka zabawna przygoda o Jaskrze, ktory siedzial w pace, a w dodatku miał 48 godzin by spłacić się gangsterom, bo inaczej wylądował by w piwnicy wraz z tresowaną wywerną herszta bandy Oczywiście rozwiązanie problemu spadło na Geralta. Spłukanego Geralta dodajmy Kozacki materiał pod opowiadanie, chciałbym coś w tym temacie.
- Jakieś prequel o wczesnej młodości Geralta. Może trening na Wiedźmina ? Co prawda był o tym komiks, ale czemu nie ?
- A skoro o prequelach mowa ... może by tak cofnąć się dalej w przeszłość i pokazać świat po którym chodziło wielu Wiedźminów ? Może bitwę o Kaer Morhen ?
- Pierwsze spotkanie z Jaskrem byłoby spoko ...
- Można by pokazać młodość postaci z "drużyny" Geralta ? Młody Regis na przykład ? heheh
- Może spotkanie Bonharta z którymś z Wiedzminów, których zabił ? (Zarzekał się że trzech)
- Coś z czasów pięcioksięgu, ale z dala od Geralta czy Ciri ... Jednak dziejące się w czasach wojny z Nilfgaardem
- A może by tak pokazać, że fani doceniają grę i naprawdę uczynić ją częścią uniwersum, przez pokazanie w ksiązkach postaci z gry ? Opowiadanie o Letho, Vernonie, Iorwethcie czy Alvinie (np Droga do zostania Wielkim Mistrzem Zakonu Płonącej Róży)
- Albo opowiadanie podczas zapowiedzianego kataklizmu ?

Kopalnia pomysłów ! Oby nie poslzi na łatwiznę !

Cóż

hm, autor napisał na blogu, cytowanym w poście Matka:



Jest też opowiadanie współczesne, bardzo przewrotne, gdzie pojawia się postać pisarza, pana Andrzeja.


Więc to może być humorystyczne.


No to byle do końca stycznia

:P

Nooo, ale wiesz, to taki tam dodatek
A ja mówię o "tak poza tym"

20 ... a w sumie 19 dni do premiery. Fajno, mało czekania, a jeszcze wczoraj nawet o tym nie wiedziałem

A w międzyczasie dokończę Wiedźmina 2 ;D

:D

A to :

Jest też opowiadanie współczesne, bardzo przewrotne, gdzie pojawia się postać pisarza, pana Andrzeja.


załatwiłbym tak że wpada na niego Ciri podczas podróży pomiędzy wymiarami

szczerze?

Pięcioksiąg to jedna z pozycji, którą czytam przynajmniej raz w roku. I szczerze? Ani rosyjskie wariacje ani nowa twórczość ASa (podobno też ma coś pisać) nie napawają mnie optymizmem.

Po prostu - niektórych rzeczy nie powinno się powtarzać czy odcinać kuponów...

Re: szczerze?

Lord Bart napisał(a):

Po prostu - niektórych rzeczy nie powinno się powtarzać czy odcinać kuponów...

________

Też mam mieszane uczucia, ale np gra mną zawładnęła (jedynka. dwójka dopiero po chwili.) więc staram się być dobrej myśli. ;]

może

ale gry nie mają nic wspólnego z książkami. Było o tym kiedyś na oficjalnym forum...

,,,

Nie daję kupy (I don`t give a shit).

Jak wyjdą nowe książki, i zaprzeczą grom, to będę traktował to, jak fani marvela traktują swoje uniwersa ... mimo że czegoś takiego nie cierpię w sumie

A jeżeli ksiązki okażą się popeliną, i to nie przez AS`a napisaną ... to gry i tak będą dla mnie ważniejsze w wiedźmińskim timeline.

MATEK

twoja stara to twój stary

I CO TERAS

UWAGA PODAJĘ HASŁO

OKOŃ

Źle

przegrałeś, zostajesz Lordem Bartem

...

noooołłł częęęęęs of goiiing baaaak, łooolalalala

od dziś

jesteś hejterem Wiedźmina 2 a wszystkie filmy ściągasz w kinówkach!

trudno

tak cię wybrał hehehe miecz przeznaczenia

ale

nie chodzi o to, że zaprzeczą, bo W1&2 nie są kontynuacją Sagi czy późniejszego luźnego opowiadania o ślubie Ciri.

Chodzi o styl pisania - spotkałem się z tym w przypadku Diuny (oryginał Herberta a Brian Herbert i Kevin J. Anderson), w przypadku Gotreka&Felixa (William King a Nathan Long) czy różnych prób "pisania ala" Lovecraft.

Nie mówię, że im nie wyjdzie - napisanie czegoś w uniwersum. Ale to nie będzie to co AS, a że jest to tak świetne - po co dodawać badziew od siebie?


I btw zawsze możesz zostać szedaoszajem - fanem filmów z wizytą w sali kinowej 3x na stulecie, bez znajomości klasyki i z próbą odwracania tego czego nie zrozumiał w bekę. Która wydaje mu się taka śmieszna i dająca +5 do respektu.

Kuszące, prawda?

Ale dlaczego

musicie byś dla siebie tacy niemili ? ;/

Dlaczego nie może zapanować pokój i zgoda ? ;<

err

Saga wiedźmińska świetna? Polemizowałbym.
Polemizowałbym głównie dlatego, że no cóż, 1 i 2 część są świetne 5 jest bardzo dobra, ale 3 i 4 to gnioty i zapychacze o jakie ciężko gdziekolwiek indziej. A biorąc pod uwagę opowiadania Sapkowskiego to saga wypada jedynie dobrze.

to dość zabawne

używać w pogardliwym kontekście nicka osoby która nie dość że zapewne była w kinie więcej razy od ciebie (i na lepszych filmach), to lepiej ogarnia klasykę kinową niż ty. Ale dream on, mate.

Re: to dość zabawne

Shedao Shai napisał(a):
używać w pogardliwym kontekście nicka osoby która nie dość że zapewne była w kinie więcej razy od ciebie (i na lepszych filmach), to lepiej ogarnia klasykę kinową niż ty. Ale dream on, mate.
________

Pogardliwie? Nie przeszło mi to przez myśl, po prostu też zrobiłem bekę. Równie śmieszną jak twoja.
Jak z kinem.

`Zapewne` to takie urocze słowo...

Re: Re: to dość zabawne

Lord Bart napisał(a):
Shedao Shai napisał(a):
używać w pogardliwym kontekście nicka osoby która nie dość że zapewne była w kinie więcej razy od ciebie (i na lepszych filmach), to lepiej ogarnia klasykę kinową niż ty. Ale dream on, mate.
________

Pogardliwie? Nie przeszło mi to przez myśl, po prostu też zrobiłem bekę. Równie śmieszną jak twoja.
Jak z kinem.

`Zapewne` to takie urocze słowo...

________
Czy Wy kiedyś zachowywaliście się w stosunku do siebie inaczej niż ch**e?
Dwie ulubione osoby na Forum (no, Matek też) a skaczą sobie do gardeł całkiem nie na żarty. NO I PO CO.

zapewniam

iż na codzień jesteśmy dla siebie bardzo czuli :*

a więc

moje fantazje nie są z czapy. Good...

Re: a więc

Resvain napisał(a):
moje fantazje nie są z czapy. Good...
________

And... we shall have peace.

Dokładnie

Jeden podstawowy fakt, który nie zgadza się między książkami a grami. Wojny Nilfgaardu z Północą skończyły się w 1265 roku. A na koniec dwójki wybucha trzecia, niekanoniczna , wojna. To bodajże rok 1271.

Przecież

to jest wytłumaczone człowieku ... I przecież na koniec książki Sapek nie pisze "Wojna którą tu opisałem była ostatnią wojną z Nilfgardem ever, yoyoyo, kto twierdzi inaczej ten leszcz co kanonu nie ogarnia, lol xD"... Chyba że coś pominąłem ?

Podczas gier (1 i 2) nie ma wojny z Nilfgaardem, zauważ że w dwójce Czarni nawet paktują i są przecież na pokojowych obradach ... Panuje pokój, no bo tak, prawda, pod koniec książki się godzą (a potem jest zaraz przez pchłę którą Ciri nieświadomnie przynosła na tyłku jednorożca czy coś xD) Jednak okazuje się że cały czas knuli i powrócili z armią by jednak zagarnąć Północ, i cały spisek królobójców to sprawka cesarza.

Więc serio nie wiem o co Ci biega Chłopie Tak jakbyś stanął przed wojskami niemieckimi gdy wjeżdżali do nas podczas II Wojny Światowej i powiedział EJ TO NIEKANONICZNE, PRZECIEŻ BYŁ POKÓJ Z WAMI PO PIERWSZEJ WOJNIE XD Pokojowe Pakty nie muszą przecież być trwałe ... i przeważnie nie są. A szczególnie sr**no na nie w czasach średniowiecza, które świat Geralta mocno przypomina.

Co innego jakby gry Wiedźmińskie działy się pomiędzy książkami, i to w momencie gdzie według timeline`u panował Pokój, ale tak nie jest - gry to sequel, może się dziać, co wymyślą twórcy i basta.

I

tutaj muszę się zgodzić. Wiedźmin bez AS`a to nie Wiedźmin. Po prostu. Robienie gry to jedno, ale pisanie książek to co innego.

Przypomina że jutro premiera :)

taaa

http://solarisnet.pl/sf-i-fantasy/136520-opowiesci-ze-swiata-wiedzmina.html

Data wydania: 28-02-2013

dzięki za rozbudzenie nadziei

ooo

No to się pozmieniało ... ale za to mamy coś nowego :

ZAWARTOŚĆ TOMU:

Leonid KUDRIAWCEW - Ballada o smoku
Historia szwendającego się po świecie Jaskra, który w poszukiwaniu natchnienia trafia do miasta, które podpisało umowę ze smokiem i interes turystyczny kwitnie.

Władimir WASILJEW – Barwy braterstwa (z cyklu Wiedźmin z Wielkiego Kijowa)

Wasiljew stworzył świat cyberpunkowy, gdzie magiczne są maszyny, a wiedźmini to fachowcy od rozprawiania się ze światem mechanicznym. Historia morderstwa popełnionego na zlocie motocyklistów.

Michaił USPIENSKIJ - Jednooki Orfeusz

Jaskier i Geralt w poszukiwaniu zarobku. Humorystyczna opowieść o magicznych znakach czynionych palcami.

Maria GALINA - Lutnia, i to wszystko

Piękna opowieść Galiny wykorzystuje motyw, który Andrzej Sapkowski porzucił - przywędrowania zarazy, która wojujące w sadze strony skłoniła do szybszego zawarcia pokoju. Bohaterem Jaskier i elfy.

Andriej BIELANIN - Zawsze odpowiadamy za tych, którzy...

Krótka opowieść współczesna, Geralt i Yennefer zyją współcześnie, a Geralt ze smutkiem obserwuje wzrost liczby jego naśladowców, czyli tępicieli różnorakich stworów nie z tej bajki. Humor i gorzka ironia.

Władimir ARIENIEW - Wesoły, niewinny i bez serca

W świecie wiedźmina, kilkaset lat po wydarzeniach opisanych w sadze inny wiedźmin stara się rozwikłać zagadkę znikających dzieci. Wariacja na temat słynnej bajki.

Aleksandr ZOŁOTKO - Okupanci

Historia z lat 80., akcja rozgrywa się w Polsce. Wrota do świata smoków, sidhe i innych stworów otwierają się wciąż w lasach pod Legnicą, a strzeże ich Armia Radziecka.

Siergiej LIEGIEZA - Gry na serio

Damn ...

Brzmi biednie i mało co wykorzystuje tutaj potencjał świata ... szczerze mówiąc to już te moje pomysły u góry uznaję za lepsze -_-

No ale zobaczymy wykonanie.

no cóż

zbyt dużo tu jakichś "wariacji", osadzania akcji w innych czasach itd, miałem nadzieję bardziej na po prostu - opowiadania o Geralcie, jego przygodach, takie luźniejsze - bo jak już pisałem to jedyny tok rozwoju sagi wiedźmińskiej jaki obecnie akceptuję. No ale zobaczymy.

Dzisiaj premiera.

j.w.

Matek...

no i po co tak trollować?

??

Nie pierdziel że znowu przełożyli ?
Nie sprawdzałem nawet

Obsuwa do marca ...

No nieźle ;/

Przypominam

że książka już wyszła

Sam jeszcze nie czytałem i prędko nie zacznę, no ale kupić - kupię niedługo.

Re: Przypominam

Fanatyk Legii Warszawa napisał(a):
że książka już wyszła

Sam jeszcze nie czytałem i prędko nie zacznę, no ale kupić - kupię niedługo.

________
Same here.

...

Mój znajomy czytał i nie wypowiadał się pozytywnie na temat tej książki.

Re: ...

Majster of the For$ napisał(a):
Mój znajomy czytał i nie wypowiadał się pozytywnie na temat tej książki.
________
Mój też.

Odkąd pojawił się opisy poszczególnych opowiadań to i mnie zapał wyjątkowo opadł.

mam

takie niejasne przeczucie, że już tutaj pisałem. Ale może nie...

Otóż 500 stron jakiś tam ludzi piszących w okolicach wiedźminlandu kosztuje 50PLN.
Jasne, na Allegro można dostać chyba za 35+przesyłka. Ale to nadal stanowczo za dużo, jeśli o mutancie nie pisze AS a 700 stron Martina w Matrasie można dostać poniżej 40 czy jakoś tak. I to w twardej.

Nie wiem, pisanie fanficów trochę wyższego lotu (bo je wydają) tak czy siak nie zachęca mnie, ale fajnie gdyby ktoś stąd przeczytał i opisał konkretnie, opowiadanie po opowiadaniu, ze spoilerami itp.

Re: mam

Lord Bart napisał(a):
ale fajnie gdyby ktoś stąd przeczytał i opisał konkretnie, opowiadanie po opowiadaniu, ze spoilerami itp.
________
Jeżeli postanowię to kupić to tak zrobię, ale jak już mówiłem - przez wiadomość o zawartości tomu mi się odechciewa lekko. Za dużo wariacji i podśmiechujków ... a takie mieli pole do manewru ;/

najważniejsze

i jedyne są książki ASa. Reszta to wolna amerykanka i można popłynąć, więc... naprawdę jest tego sporo a tutaj jakiś cyberpunk, jakaś współczesność i ogólne podśmiechujki :/

Pewnie gdyby pojawiło się w mojej bibliotece to bym brał jak Rumun jałomużnę, a tak to... mam ze 20 książek do przeczytania, w tym 7 SW. Po co se nerwy szarpać

...

Jeszcze nie czytałam a po opisie zawartości, to mi się nawet odechciało. Co te wszystkie opowiasteczki mają wspólnego z prawdziwym Wiedźminem? A strzygę porządną ubić, a alpa jakiegoś, albo inną kikimorę. Od tych wariacji zwariować przyjdzie, a tak się cieszyłam...
I tak przeczytam, choćby z ciekawości.
A nie słychać nic, żeby Rosjanie chcieli Wiedźmina nakręcić?

Ktoś to w ogóle kupił ?

Szczerze mówiąc to jak dla mnie te wielkie opóźnienie to szczęście w nieszczęściu. Miałem się na toto rzucić w dniu premiery, potem ją przesuniętą o miesiąc, potem znowu ... potem pojawiły się opisy opowiadań ... zapadł znacząco opadł ... później cena dobiła aż do pięciu dych ... a później wyleciało z głowy na maxa ...

Jak wrażenia ? Warto ?

No to lecimy

Opowiadanka, na zmianę z odcinkami drugiego sezonu Mad Men umilają mi podróże na trasie Skierniewice-Warszawa ^_^

Jak dotąd za mną :

"Leonid KUDRIAWCEW - Ballada o smoku
Historia szwendającego się po świecie Jaskra, który w poszukiwaniu natchnienia trafia do miasta, które podpisało umowę ze smokiem i interes turystyczny kwitnie."

"Michaił USPIENSKIJ - Jednooki Orfeusz

Jaskier i Geralt w poszukiwaniu zarobku. Humorystyczna opowieść o magicznych znakach czynionych palcami."


"Maria GALINA - Lutnia, i to wszystko

Piękna opowieść Galiny wykorzystuje motyw, który Andrzej Sapkowski porzucił - przywędrowania zarazy, która wojujące w sadze strony skłoniła do szybszego zawarcia pokoju. Bohaterem Jaskier i elfy."



Ode mnie : Jeżeli reszta książki trzyma poziom tych trzech opowiadań to nie ma co się podniecać (ale nie mówię też aby trzymać się z dala). Przypominają jak dotąd sprawne fanfiki aniżeli opowiadania z krwi i kości. Jako ciekawostkę dodam że jak narazie głównym bohaterem zdaje się być ... Jaskier ;] Dla mnie spoko, zasłużył na kilka (i śmiesznych i poważnych ... i tych gdzie nie jest głównym bohaterem) opowiadań, ale jak narazie to książka mogłaby się nazywać "Zbiorem Nieznanych Przygód Barda Jaskra" W sadze pojawia się tyle innych postaci (a jakby co to komiksy i gry dodały nowe, nie gorsze) ale chyba nie zostaną one za bardzo wykorzystane.

Ballada o Smoku, czyli pierwsze opowiadanie to naprawdę nic szczególnego. Raczej wprowadzenie do książki i wszystko co znamy. Jaskier wpada w tarapaty (oczywiście przez kobiety), szuka weny (tzn przybywa do miasta i jak prawdziwy złotousty poeta idealizuje swe próżniactwo by osiągnąć korzyści materialne) i zostaje wciągnięty w intrygę (jak to w Wiedźminie, bohaterowie są łajdakami, łajdacy są prawilni itp itd ) a to wszystko oblane fantastyką podaną w nieoczywisty sposób. Cóż, taka krótka i nienajgorsza rozgrzeweczka na początek.

Ocena : średniak

Jednooki Morfeusz to drugie, najgorsze jak dotąd opowiadanie. Zaczyna się tak klasycznie że aż morda się cieszy - Geralt i Jaskier zostają wycyckani z wypłaty (Geralta) przez Sołtysa i aby zarobić na żarcie/spanie/kobiety przybywają do miasta w którym odbywa się konkurs Bardów (a nagrodą są 3 000 orenów). Gościnnie pojawia się Essi. I na tym w zasadzie kończą się plusy. Podczas konkursu pojawia się szarlatan, intryga jest przewidywalna i jest ona nieudolną parodią/makabreską na temat Zaczarowanego Fletu. Na szczęście krótką.

Oceniam na słabe. Plusami jest kilka scen na początku, minusami ... cała reszta i gimnazjalny humor ("Geralt składa palce w znak Fuck You")

Ostatnim opowiadanie któe mam za sobą jest "Lutnia, i to wszystko". I jest ono jak dotąd najlepszym. Jest nostalgiczne, niesie ze sobą tak zwany "odległy smutek" ale robi to na luzie i bez zbędnego sentymentalizmu. A o czym opowiada ? Pamiętacie Essi Daven, trubadurkę z opowiadań, a przede wszystkim koniec jej wątku ? ("O tym, że cztery lata później Oczko umarła na ospę podczas szalejącej w Wyzimie epidemii? O tym, jak on, Jaskier, wyniósł ją na rękach spomiędzy palonych na stosach trupów i pochował daleko od miasta, w lesie, samotną i spokojną, a razem z nią, tak, jak prosiła, dwie rzeczy - jej lutnię i jej błękitną perłę. Perłę, z którą nie rozstawała się nigdy.") Cóż, tutaj ten koniec rozpisano na pełne, naprawdę ładne opowiadanie. Rozbudowano je, dodano nowe wątki (Elfy), pokazano miasto objęte zarazą oraz skupiono się na rozterkach Jaskra i Essi - nad wyborami które, jak (jak sami się określają) artystyczna bohema dokonali w życiu.

Ocena : Bardzo dobre, nie tylko jak na ten zbiór, broni się samo.

To na razie tyle, przeczytam kilka następnych to dam znać co uważam

Kolejne 2

opowiadania za mną. Są to :

"Władimir ARIENIEW - Wesoły, niewinny i bez serca

W świecie wiedźmina, kilkaset lat po wydarzeniach opisanych w sadze inny wiedźmin stara się rozwikłać zagadkę znikających dzieci. Wariacja na temat słynnej bajki."

Oraz

"Władimir WASILJEW – Barwy braterstwa (z cyklu Wiedźmin z Wielkiego Kijowa)

Wasiljew stworzył świat cyberpunkowy, gdzie magiczne są maszyny, a wiedźmini to fachowcy od rozprawiania się ze światem mechanicznym. Historia morderstwa popełnionego na zlocie motocyklistów. "

Co mogę o nich powiedzieć ? Cóż Wesoły, niewinny i bez serca to najdłuższe jak dotąd (i chyba w ogóle biorąc pod uwagę jak niewiele stron pozostało, a przecież jeszcze kilka opowiadań musi się zmieścić) opowiadanie ze zbioru. Zaczyna się dość oryginalnie bo na początku Wiedźmin (nie Geralt) zostaje porwany przez piratów którzy mają do załatwienia pewną sprawdę w dość niebezpiecznym miejscu za tak zwaną Miedzą - czyli wodami na których nadal istnieje wyrwa po Koniunkcji Sfer.

Nie chcę wiele spoilować, jak wiecie z opisu opowiadanie jest wariacją na temat pewnej bajki, mianowicie początek spoilera Piotrusia Pana koniec spoilera, w wersji dość makabrycznej ... i naprawdę, naprawdę udanej - w przeciwieństwie do "Jednookiego Morfeusza" który również był propozycją klasyki w wiedźmińskiej formie. Tym razem motywy mają sens i bardzo sprytnie wyciągniętą z nich to co najlepsze, dodano parę nowych wątków, osadzono to w świecie wykreowanym przez Sapkowskiego (i nie ma poczucia że zrobiono to na siłę) a całość jest polana sosem który określiłbym jako "Piraci z Karaibów dla Dorosłych".

Ocena ? Kolejne dobre opowiadanie ze zbioru.

Potem nadchodzi (na szczęście !) krótkie opowiadanie Barwy braterstwa pochodzące z cyklu Wiedźmin z Wielkiego Kijowa. Cyklu nie znam (choć wydano u nas jeden tom opowiadań) i poznać nie chcę. Myślałem że będzie to opowieść cyberpunkowa albo post-apo, doczekałem się jakieś gimbowo-środkowoeuropejskiej fantastyki niskich lotów, Wiedźmin (który w tym świecie jest Pogromcą Zbuntowanych Maszyn - ale nie, bynajmniej nie doszło w tym świecie do buntu cyborgów, a ... motocykle i ciężarówki łapie się i oswaja jak konie ? xD Nie wiem, tak wynikało z kontekstu a że w danym opowiadaniu nie było to ważne to mam to gdzieś) Geralt ma zająć się ... ochroną na metalowym festiwalu na którym spotykają się "Bajkerzy" różnych walczących ze sobą na codzień gangów. Bzdura goni bzdurę, szkoda czasu, poziom fanfików pióra jedenastolatka !

Ocena ? Omijać przy czytaniu zbioru. Serio, niewiele stracicie.

ty

nadal jedziesz tym pociągiem? o0

Re: ty

Lord Bart napisał(a):
nadal jedziesz tym pociągiem? o0
________

Wiesz, ludzie mają powody by złorzeczyć PKP

A tak serio to pośpiechem jadę niecałą godzinkę

let`s have this over with

Przemęczyłem dwa następne opowiadania. Jedno okropne i jedno ... hmmm ... dziwne.


"Aleksandr ZOŁOTKO - Okupanci

Historia z lat 80., akcja rozgrywa się w Polsce. Wrota do świata smoków, sidhe i innych stworów otwierają się wciąż w lasach pod Legnicą, a strzeże ich Armia Radziecka.

Andriej BIELANIN - Zawsze odpowiadamy za tych, którzy...

Krótka opowieść współczesna, Geralt i Yennefer zyją współcześnie, a Geralt ze smutkiem obserwuje wzrost liczby jego naśladowców, czyli tępicieli różnorakich stworów nie z tej bajki. Humor i gorzka ironia."


Co o nich uważam ?

Zacznę od Zawsze odpowiadamy za tych, którzy... bo i za wiele do powiedzenia to tu nie ma. Możecie od razu zapomnieć o opisie wydawcy ? "Humor i gorzka ironia" ? Przepraszam, gdzie niby ?

Geralt jest tutaj blokowym polaczkiem cebulaczkiem, Yennefer wysyła go by wywalił śmieci. Geralt idzie do zsypu po drodze walcząc z potworami (tak, 3 spotkania na samej klatce, w tym windowe golemy, hehe ale śmieszne) i kurwiąc w myślach a to na politykę, a to na relacje polsko-rosyjskie, a to na to jak to już od 400 lat nie jest wiedźminem itp itd. Jeszcze super zabawne ma być to jak to wszystkie jego przygody to bzdury co naopowiadał pijąc z "jakimś tam pisarzyną" w barze i zmyślając.

SUPER OPOWIADANIE K**WO, największym plusem jest to że krótkie. Nawet najsłabsze opowiadania o Wędrowyczu mają więcej polotu niż toto. DNO


Okupanci sranci ;/ Nie wiem jak mam ocenić to opowiadanie bo z Wiedźminem nie ma ono niczego wspólnego. Tzn, jasne - Koniunkcja Sfer. Tyle że wystarczyło to nazwać WYRWĄ WYMIAROWĄ, PRZERWĄ W ŚWIATACH, ODBYTEM CZASU i siema, ale nie gdzie tam - nazewnictwo sprawiło że opowiadanie spełniło wymogi bycia w zbiorze opowiadań wiedźmińskich.

Kolejne opowiadanie które dzieje się w Polsce. I w sumie to ono nie jest nawet złe. Już zapominając że nie ma ono z Wiedźminem niczego wspólnego to i tak ciężko mi je ocenić bo ... cóż, miałem poczucie że jest to forma rozgrzeszenia. Autor opisuje czasy stanu wojennego z perspektywy okupanta. Mam wrażenie że autor sam tu stacjonował i teraz wykorzystał sytuaję (wiedząc że książka będzie popularna w Polsce) by pokazać swój punkt widzenia. I wyszedł nam jakiś taki miszmasz co chwila pokazujący "jak to wtedy było", jak to Polacy też byli nie do końca fair (ale co chwila podkreślając jak to mieliśmy prawo biorąc pod uwagę okoliczności) itp itd. Jest to dość ... nachalne, od początku do końca historyjki.

Co do samej fabuły to ciągnie się ona troszkę, historia nabrałaby rumieńców gdyby była krótsza (jest to drugie pod względem długości opowiadanie ze zbioru) ale nie jest najgorsza.

Zamiast oceny powiem tak : Można ale nie trzeba

xxx

A może ktoś chce sprzedać?

Re: xxx

Harakey napisał(a):
A może ktoś chce sprzedać?
________
Jeżeli to do mnie (po moich opisach, szczególnie w powyższym poście, wiem czemu mógłbyś pomyśleć że chcę się tego pozbyć) to mam e-booka.

Ale gdybym już wydał na to kasę, to pewnie bym nie sprzedawał a zostawił sobie do wiedźmińskiej kolekcji

: D

Na śmierć zapomniałem o tym temacie.

Zostało mi do końca jedynie opowiadanie Siergieja Liegiezy - "Gry na serio". Zacząłem je nawet - ale było tak biednie napisane że usunąłem książkę z tabletu przez zakończeniem tegoż.

Podsumowując : książka jest podzielona (w miarę rownych proporcjach) na opowiadania dobre, średnie i słabe ... Dając nam tym samym średniaka.

Rzucić się na to z powodu "wygłodnienia" na Wiedźmina ? Po co, wyszedł Sezon Burz, za rok będzie Dziki Gon.

Kupić by wzbogacić wiedźmińską kolekcję ? Cóż, z pewnością fajniejszy gadżet niż dvd z filmem Niemniej ja bym te 40+ złotych w życiu za to nie dał - może jak za max 15 zł znajdę w jakimś antykwariacie to się połakomię, ale tylko po to by mieć kolejny wiedźmiński bajer.

Moja propozycja - pożyczyć od kogoś, z biblioteki, ściągnąć - whatever. Przeczytać "Lutnia, i to wszystko", "Wesoły, niewinny i bez serca", ewentualnie jeszcze średniaki które wymieniłem. Ale po co skoro Sezon Burz już jest a i Dziki Gon zaraz ?

Zmarnowany potencjał, chyba widziałem lepsze fanfiki.

A ja obecnie czytam Sagę od nowa. 2 tomy opowiadań już za mną, zostało mi parę stron pierwszego tomu pięcioksięgu - wspaniałość !

Przeczytałem

-2013-04-04 20:08:00 Shedao Shai
Sam jeszcze nie czytałem i prędko nie zacznę (...)


No i słowa dotrzymałem. Prawie pięć lat później - w końcu zabralem się za ten zbiór opowiadań, na fali po "Szponach i Kłach", czyli tej polskiej, zaskakująco dobrej antologii. Niestety - ta jest dużo, dużo słabsza. Znajdą się tu ze dwa, może trzy dobre opowiadania, ale reszta jest naprawdę słaba, a ostatnia 1/3 książki to DNO. Opowiadania umieszczone w czasach dzisiejszych są pomysłem mocno przestrzelonym; rozumiem zamysł: satyra, ciekawostka, inne spojrzenie... ale nie kupuję tego ani trochę. Za dużo w tym zbiorze opowiadań prób bycia oryginalnym, spojrzenia na sagę wiedźmińską z innej strony, a za mało tego, co sprawiało że tą sagę czytało się fajnie. Ducha wiedźmińskiego jest tu jak na lekarstwo.

Męczyłem się strasznie podczas tej lektury, a ostatnie 4 opowiadania przerywałem w trakcie, bo nie umiałem się zmusić do ich dokończenia. Ode mnie leci ocena 1,5/6 i zdecydowany brak polecenia komukolwiek. Nieudany eksperyment.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.