Forum

TCW 6x10 - The Lost One

W sobotę kolejny odcinek w Niemczech, a w nim:

Mistrz Jedi Sifo-Dyas zmarł w tajemniczych okolicznościach lata temu. Gdy sekretna misja Jedi przypadkowo znajduje jego miecz świetlny, mistrzowie Yoda, Obi-Wan Kenobi i Anakin Skywalker badają jeszcze raz sprawę jego śmierci.




Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

odcinek

-Proszę osoby, które widziały odcinki po niemiecku, o zaznaczanie spoilerów - niektórzy wolą poczekać na angielską premierę.

początek spoilera Odcinek, który oglądałam z drżącym sercem, wiedząc jak delikatną sprawą jest Sifo-Dyas... i chyba nie było tam niczego, co jakoś specjalnie rozwaliłoby kanon. Oficjalny plik o Sifo mówił coś o jego ostatnim pobycie na Felucji (podejrzewam rękę Dooku), a potem się okazało, że tak naprawdę poleciał do Pyke`ów. Ale Dooku zlikwidował wszystkich świadków i Jedi niczego się nie dowiedzieli - dlatego ten odcinek tak naprawdę nie ma dla mnie wiele sensu. Jedi szli za wskazówkami jak po sznurku, na koniec i tak nie wiedzieli nic - skojarzyło mi się to ze sceną wyciętą z "Ataku klonów" (w laboratorium Jedi), której powodem usunięcia było to, że Kenobi na początku wchodzi do pomieszczenia, nie wiedząc nic i na koniec też nic nie wie. I tu mamy to samo. Występ Valoruma był na tyle epizodyczny, że można spokojnie go wpasować w komiks, w którym umiera (wybaczcie, zapomniałam tytułu), a miecz Dyasa (który w "Oczach rewolucji" dostaje Grievous) to drobnostka - mógł mieć dwa, a poza tym, tu komiks kłóci się z "Labiryntem zła", który twierdzi, że pierwsze ostrze generał zdobył jeszcze na Kalee...

No cóż, była jedna kwestia - pod koniec Pyke zwraca się do Dooku per "Tyranus"... I teraz przepraszam za głupotę pytania, ale przyznaję się, że nie wiem - czy w EU Jedi wiedzieli, że hrabia używał również tego imienia?

Wizualnie było w porządku, tylko ta zgrzytająca fabuła mnie nie przekonuje. No i mam nadzieję, że w dubbingu nie wypłyną jakieś "kwiatki" związane z kanonem.
koniec spoilera

Re: odcinek

-początek spoilera No niby nie widzieli, ale skoro dwa tygodnie temu pół Kamino o tym wiedziało, to czym się dziwić?
Yoda z wizjami Palpiego i klonów mordujących Jedi to jeszcze nie tu?
koniec spoilera

Re: odcinek

Następny odcinek. Jest tam również w wizji Yody początek spoilera Grievous zabijający Shaak Ti jak w wycietych scenach z RotS koniec spoilera.

Re: odcinek

-początek spoilera Jeśli chodzi o Tyranusa to chyba mogli by się dowiedzieć (domyślić) po tym jak Jango powiedział Obiemu o tym że zwerbował go Tyranus a skoro Dooku jest Sitehm... koniec spoilera

Cóż

całkiem fajny odcinek

...

No dobra - Jedi wiedzą, że Dooku to Tyranus... łech. A do tego Sifo był w Radzie. Ale proszę, pomóżcie mi, bo nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam kwestię ciała Dyasa.
1. Ani i Obi polecieli na Felucię, bo na to miejsce wskazywały akta. Kenobi stwierdził, że dialekt jest trudny do zrozumienia, ale Felucianie mieli skremować ciało.
2. Ale z kolei Lom Pyke powiedział, że Tyranus zapłacił im za zestrzelenie statku Dyasa. Znaleźli jego ciało i tego tam doradcę, jeszcze żywego. Sifa oddali Tyranusowi... więc stary kanon, mówiący o tym, że hrabia go zamroził, chyba jest nietknięty?

Cóż, jeśli chodzi o słowa Dooku na koniec - że Sifo "zrozumiał" - chyba też mają pokrycie w EU, przypominają mi się takie fragmenty "Dartha Plagjusa". Gdyby nie te prowadzenie za rączkę, odcinek byłby lepszy... ale było całkiem w porządku .

Re: ...

Czy to nie powinno być w spoilerze? Niektórzy tego nie oglądali...

Re: ...

Ale już po premierze, spoilery nie obowiązują . Jak nie oglądałaś, to wstrzymaj się z zaglądaniem tutaj .

Re: ...

Zapytałabym się o coś, ale widze, że to wbrew zasadom xD

...

No to jeszcze jedno pytanie, bo dopiero to zauważyłam: w EII mówią, że Sifo był w Radzie ("Jedi Master Sifo-Dyas is still a leading member of the Jedi Council, is he not?"), a jednak w EU chyba nigdzie tego nie ma (stąd moje zdziwienie parę postów wyżej). Niekonsekwencja (i tym razem mówię o EU)?

Re: ...

Pewnie uznano to za kłamstwa Sifo-Dyasa mające nadać mu więcej autorytetu w oczach Kaminoan.
Ten retcson jednak w nic nie wadzi. Z rady został usunięty za radykalne poglądy, więc wszystko się zgadza.
Mamy więc konflikty z Republiciem w kwestii żywota Valoruma i z Labiryntem Zła w świadomości Jedi Dooku=Tyranus.
Jak na to patrzę z zewnątrz, to EU strasznie olało AotC. Dooku w końcu wyłożył pół spisku Palpiego Obiemu.

Jedi dead

Nie pamiętam dokładnie, ale czy w którymś w przewodników nie było napisane, że Dooku pojedynkował się z Sifo-Dyasem i go zabił. Czy odcinek nie retconuje sposób uśmiercenie mistrza Jedi.

Re: Jedi dead

Czy to nie było w "Jedi vs. Sith"? Dla mnie pół biedy, Dooku otrzymał zadanie zabicia Dyasa, które miało być jego sprawdzianem przejścia na ciemną stronę... No i wg TCW go zabił, choć nie osobiście. Ale i tak bardziej podobała mi się wersja z pojedynkiem...

Tyranus

Jak dla mnie po tym odcinku Jedi powinni byli się już domyślić, że coś takiego jak Rozkaz 66 może istnieć. Do tego odcinka wiadomo było tylko, że Jango Fett miał jakieś kontakty z niejakim Tyranusem, a po tym odcinku dowiadujemy się, że to Tyranus zabił Sifo-Dyasa, co pokazuje, że chciał coś przez to coś ukryć, oraz, że Tyranus to Dooku, dowódca przeciwnej armii, który stworzył jak się okazuję Armię Klonów, miał kontakty z Jango.. Nie wiem jak wy, ja bym się jednak już zorientował, że coś z tymi klonami może być nie tak.

6x10

Dobry odcinek. Bardzo klimatyczny i wciagajacy. Poczatkowa scena troche kojarzy mi sie z tym, jak odkryto zamrozonego Kapitana Ameryke w filmie sprzed paru lat

:D

A ja wam powiem, że po kilku przemyśleniach to wszystko nawet ułożyło się w sensowną całość. Jedi wiedzą że Tyranus zwerbował Fetta i że brał miał kontakt przy tworzeniu armii z Sifo-Dyasem. Ale nie wiedzą co dokładnie zrobił i jak to przeprowadzono. Podejrzewam, że oni myśleli, że on o WAR wiedział przed nimi i tylko tyle. Nikt tego nie połączył z faktem o tym czipie w DNA, bo zawierzyli że to jakiś wybryk/wirus. Zagadkę by rozwiązali gdyby odnaleźli drugiego Sitha i tu też jest fajny retcon z Labirytnem i oblężeniem Salucemi, gdzie wszyscy już wiedzą, że Sora Bulq nie jest drugim Sithem, a Dooku jest uczniem.

The Lost One

No to się zabrałem za ostatni wątek. Późno, ale mniejsza o to.

Jak to zwykle bywa na początku - jakaś rozgrzewka być musi. I to całkiem niezła. Chociaż w kwestii Valoruma, to zastanawiam się, czy przypadkiem nie zginął on jakoś wcześniej, niedługo po wydarzeniach z Mrocznego Widma? Bo gdzieś kiedyś na Wookieepedii czytałem taką wzmiankę. A może mi się pomyliło. W razie czego, to mnie oświećcie.
Nie sądziłem, że Jedi dowiedzą się o tym, że Dooku to Tyranus. Myślałem, że nigdy się tego nie dowiedzieli. Pykowie sprytnie ukrywali Silmana przed Dooku i to przez długo czas. No i kolejny pojedynek Anakina, Obi-Wana i Dooku - miło było znów popatrzeć na tę walkę. Ten odcinek był o tyle fajny, że mniej więcej potwierdziły się moje przypuszczenia dotyczące Sifo-Dyasa (zwłaszcza, że "Plagueisa" mam dawno przeczytanego). Dzięki temu odcinkowi można było dowiedzieć się więcej o śmierci Mistrza Syfo-Dyasa, o jego misji na planecie Felucia, kto mu wtedy towarzyszył itd. Cóż - szkoda tylko, że Dooku osobiście nie zabił Sifo-Dyasa, tylko zlecił to Pyke`om. Nieważne, że nie widziałbym tego w odcinku, ale tu chodzi bardziej o to, że Dooku w moim odczuciu okazał się słabszy. Jakby pokonał go i zabił osobiście w pojedynku, to byłoby to oznaką jego potęgi.

Ogólnie - oglądało się dobrze.

The Clone Wars 6x10: The Lost One

Dobra tematyka na zakończenie serialu. Odcinek też bardzo klimatyczny i nawiązujący do filmów, więc jest super, oby tak dalej.

Sporo mamy przełomowych momentów. Dooku wreszcie jest Tyranusem. Jedi wciąż pokazani jako idioci, którzy niczego nie mogą się domyślić. Nawet, gdy wiedzą, że wróg zrobił im armię.

Mnie jeszcze zastanawia jedna rzecz. Dlaczego Jedi nie przeprowadzili śledztwa w sprawie Sifo-Dyasa wtedy gdy zaginął/zginął? Yoda pogadał z Valorumem i po pięciu minutach mieli pełno tropów. Nie dało się tego zrobić przez tyle lat?

No i jeszcze z tego co widzę po powyższych postach, to w paru miejscach ten odcinek gryzł się z kanonem. Rzeczywiście, np. akcja Ślepego zaułka, gdzie Valorum ginie, dzieje się w 21 BBY, a tu chyba mamy już 19 BBY, albo końcówkę 20 BBY.
Ale tak sobie myślę, że w sumie nie ma już chyba sensu się zastanawiać co i jak powinno być. TCW zostało, a książki i komiksy, to teraz już tylko Legends...

Ocena: 8/10

Średnia sezonu: 6.6/10

Zbyt późne dostrzeżenie błędów Jedi

Moim zdaniem, w tym epizodzie Jedi sami wbili sobie przysłowiowy ,,gwóźdź do trumny". Sifo-Dyas był przyjacielem Dooku, a później też jego - wygląda na to - mrocznym uczniem. To on, jak początkowo Rada dzierżących Jasną Stronę Mocy myślała, przewidział nastanie ciężkich, krwawych czasów dla całej Galaktyki.To Hrabia Dooku zlecił Kaminoanom stworzenie armii Klonów, przy czym Windu, Obi-Wan i reszta członków zgromadzenia Jedi upierała się o niewinności Sifo-Dyasa oraz o jego naruszenue regulaminu Rady, i że to on ostatecznie przekazał ,,klonerom" na Kamino wzorzec genetyczny Jango Fetta w celu stworzenia Wielkiej Armii Republiki, która pomoże stłumić narastającą agresję Ciemnej Strony Mocy.

Nie mogę zrozumieć czemu z całego Zgromadzenia Jedi tylko wielki mistrz Yoda zachowuje rozwagę i otwarty umysł przy tym totalnym chaosie i ambarasie, nad którym zaczyna przejmować kontrolę Mroczny Lord: Sidious. Klany Bankowe przejęte przez Najwyższego Kanclerza Republiki, a co najgorsze zbyt widoczna swoboda tego polityka i częste błędy które popełnia, a których Jedi nie mogą połączyć: matactwa związane z czipami inhibicyjnymi wszczepianymi "Klonom" umieszczonych w komorach wzrostu na wczesnym etapie rozwoju i wrobienie ,,przy okazji" zaufanego Republice CT-27-5555 aka ,,Fives`a" w akt napaści na Palpatine`a - powodują, że im większe zaślepienie, bierność i sztywne upolitycznienie Jedi i ich ignorancja problemu tym większa moc Sidiousa.

Nie wiem czemu żaden z mistrzów Jedi nie wyczuwa w osobie Najwyższego Kanclerza Republiki potężnego Sitha i nie doświadcza dziwnych fluktuacji Mocy gdy w pobliżu licznych Jedi znajduje się właśnie Palpatine. Możliwe, że Kanclerz / Darth Sidious pojął arkana Ciemnej Strony Mocy w takim stopniu, że jego niesamowita potęga powoduje brak możliwości wyczucia wokół jego postaci ,,polityka" wielkich pokładów mrocznej energii. Albo też w grę wchodzi zaklęcie np. od Matki - siostry nocy lub pole siłowe, sprawiające, że zamiast emanować totalnym Złem, jego aura staje się ot tak obojętna.

Re: TCW 6x10 - The Lost One

Kill Tyranuss!!!

Heh , nareszcie przedstawione są losy mistrza Sifo-Dyas , ciekawił mnie ten temat od czasów oglądnięcia Ataku Klonów za pierwszym razem kilkanaście lat temu i poczytaniu trochę na ten temat w ossus .

Fajne motywy ze światem przestępczym .

Re: TCW 6x10 - The Lost One

Sezon 6. obfituje w wiele sytych dla kanonu elementów, m.in. poszerzeniu wątku Sifo-Dyasa, czy pokazaniu projekcji upiora Dartha Bane`a.

Po podzieleniu kanonu na nowy kanon i Legendy, sezon 6. "Wojen klonów" okazał się być niesamowicie kluczowy, bo cały serial został włączony do nowego kanonu, który musiał być wewnętrznie spójny (to się rozumie samo przez się, ale miło, że elementem tej spójności będą pewne rzeczy z Legend, nawet jeśli zostały tylko wspomniane).

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.