TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Wojny Klonów

TCW 6x12 - Destiny

Hego Damask 2014-02-26 10:22:41

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2022-07-02

Skąd: Wrocław

I opis przedostatniego odcinka:

Prowadzony przez Moc, Yoda podróżuje do centrum galaktyki. Tam, na planecie na której dowiaduje się o początkach Mocy, musi stawić czoła trudnym próbom.



Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

LINK
  • ...

    ShaakTi1138 2014-03-08 21:00:39

    ShaakTi1138

    avek

    Rejestracja: 2009-06-02

    Ostatnia wizyta: 2022-06-29

    Skąd: Biała Podlaska

    Świetny odcinek - taki mistyczny i tajemniczy. Genialne było ukazanie Yody jako odrobinę pysznego ("Jestem mistrzem, czego możecie mnie nauczyć"), choć osobiście spodziewałam się, że tych prób będzie trochę więcej . Walka ze Złym Yodą wypadała moim zdaniem odrobinę gorzej niż "alternatywna rzeczywistość" (Dooku wspomina terentateki!), bo ta część była naprawdę wzruszająca.

    Wizualnie też wypada pięknie, detali jest bardzo dużo, aż wydaje się, że ta planeta rzeczywiście tętni Mocą. Tak zasadniczo, to nie mam się za bardzo do czego przyczepić - może te Kapłanki były troszeczkę jakby nie ze świata SW, ale co tam. Dobra robota.

    LINK
  • Re: TCW 6x12 - Destiny

    Sluban 2014-03-10 13:04:40

    Sluban

    avek

    Rejestracja: 2013-12-16

    Ostatnia wizyta: 2014-10-05

    Skąd:

    Fajnie, że w wizji Yody pojawiła się też Ahsoka, ale nie wiem czemu w alternatywnej "idyllicznej" rzeczywistości kiedy Dooku idzie dołączyć do reszty Ahsoki tam nie ma(mimo, że wcześniej była widoczna). Przeoczyłem ją? Czy to ma jakieś znaczenie? Przecież skoro to "idylliczna" wersja i nawet Dooku idzie z resztą Jedi to czemu nie Ahsoka?

    LINK
  • 6x13

    Stele 2014-03-10 20:15:38

    Stele

    avek

    Rejestracja: 2010-01-04

    Ostatnia wizyta: 2019-12-19

    Skąd: Wrocław

    Brak Ahsoki pod drzewkiem nie musi mieć głębszego znaczenia. Nikogo więcej z ogrodowych statystów nie zabrakło? Może zwyczajnie więcej postaci nie mieściło się w kadrze a oddalenie kamery by zepsuło kompozycję?

    Odcinek nie podoba mi się w równym stopniu co Mortis. Portale, baśniowe światy, absurdalne personifikacje jakichś cnót Jedi - gwiezdnowojenny mainstream to nie miejsce na takie wytwory. Moc powinna być tajemnicza i nie emanować ani przez świetlikotryski w bajkowej dżungli, ani przez organelle w żywych istotach. Niech pozostanie czymś nieuchwytnym, czego nie da się zobaczyć ani zmierzyć.

    LINK
    • Re: 6x13

      Sluban 2014-03-11 10:07:33

      Sluban

      avek

      Rejestracja: 2013-12-16

      Ostatnia wizyta: 2014-10-05

      Skąd:

      Może to zwykły błąd, ale według mnie jest tam pokazany cały obszar pod drzewkiem. Z resztą Ahsoki już nie ma jak inni idą. Jakbym miał tworzyć jakąś teorie to powiedziałbym, że może Ahsoka nie powinna być Jedi dlatego w idealnym świecie pojawia się i znika. A reszta Jedi nie pojawia się tam dla tego, że Yoda nie znał ich wystarczająco dobrze. Ale jestem prawie pewien, że twórcy odcinka tak nie myśleli.

      LINK
  • Destiny

    Jankiel 2014-04-10 21:52:59

    Jankiel

    avek

    Rejestracja: 2013-02-20

    Ostatnia wizyta: 2017-12-18

    Skąd: Wrocław

    Bardzo fajny odcinek. Podobny do trylogii o Mortis (której nawiasem mówiąc kiedyś nie znosiłem, a dziś jednak lubię). Mistyczny, tajemniczy, momentami przepełniony mrokiem (szczególnie, gdy Yoda wchodził do jaskiń). Ta nieznana planeta jest niezwykle przepełniona Mocą, ale ma jakby dwa oblicza. Jedno spokojniejsze, drugie przerażające. I to właśnie z tą drugą odsłoną planety miał do czynienia Yoda. Walka Yoda vs. Zły Yoda jakiegoś dużego wrażenia na mnie z początku nie zrobiła, ale Yoda nieźle oberwał od swego złego wcielenia. Za to alternatywna rzeczywistość to było coś wspaniałego - najpierw jak wszyscy Jedi umierają, a potem, jak Yoda trafia do oazy spokoju. Zobaczyć Dooku nie jako Sitha, lecz jako Jedi, żywego Qui-Gona, i to, że wszyscy są ze sobą zgodni - bezcenne. A jednak to iluzja. Niepotrzebna była moim zdaniem Ahsoka, skoro w poprzednim sezonie odeszła z Zakonu Jedi. I nie wiem, dlaczego ona w tej wizji mówi, że to Jedi kazali jej opuścić Zakon. Przecież ona sama zdecydowała o odejściu. No fakt, że to tylko iluzja była, ale mimo wszystko uważam, że Ahsoka była tu zbędna. Odcinek bardzo fajnie rozkręcił wątek.

    LINK
  • I ponownie

    la_touffe 2014-04-29 13:18:25

    la_touffe

    avek

    Rejestracja: 2003-01-05

    Ostatnia wizyta: 2022-01-22

    Skąd: Wroclaw

    Ledwo zyje po odcinku. Golum Yoda? No i8 choelrny moraband

    LINK
  • #120

    Burzol 2014-07-21 21:32:03

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2022-07-01

    Skąd: Poznań

    „Destiny”, czyli „Tercet Beyonce”, albo „Przeznaczność”

    Ciastko na dzień dobry mówi, że śmierć to tylko początek, i jeśli już to wiemy, to wiemy skąd ten cwany uśmiech Bena Kenobiego, na finał swojego ostatniego pojedynku z Darthem Vaderem.

    Tymczasem w serialu trafiamy do jakiegoś nowego miejsca, trudno to nazwać klasyczną planetą, tak bardzo ten obiekt zaplątany jest w kosmicznej mgławicy, ale jest to bardzo ładne. A może to jakiegoś rodzaju źródło Mocy, jak Tython? Nauczony doświadczeniami jaskini na Dagobah, do wnętrza planety Yoda idzie bez miecza i bez droida. W środku planeta okazuje się być pełna stworzeń, roślin i magii, niczym Kraina Czarów. Tam Yodyn natrafia na dziewięć muz, albo pięć kuzynek, które prowadzą go na kolejne próby. W ramach wstępu, jedna z kuzynek ponownie opowiada o podziale na Żywą i Kosmiczną Moc, a Yoda głosem rezolutnego pewniaka odpowiada „This I know”. Gdy tak idą, Mistrz musi się nieźle naskakać, bo też każda metafizyczna droga musi wiązać się z fizycznym skakaniem po gigantycznych grzybach. „Mistrzem Jedi jestem” dodaje, przygotowując się na zmierzenie z wyzwaniami. I ma rację, ale szybko się przekonuje, że zawsze będzie coś, co można w sobie poprawić. Yoda zmaga się z własnym cieniem, z mroczną, nieco gollumowatą, cienistą wersją siebie (prześliczna animacja łącząca ogień i dym). Najpierw próbuje siłą, ale gdy się siłujesz, cień zawsze wygra, więc wreszcie zdaje sobie sprawę, że walczy sam ze sobą, że nie jest godzien, że rozumie, że cień i mrok jest jego częścią, ale że to on może go kontrolować, a nie na odwrót. Po wygranej Kuzynka dopowiada jeszcze, że to „bestia jest tobą, a ty jesteś bestią”.

    Następna jest próba pokuszenia, Yoda ma przejść bez emocji i przywiązania. Moc wystawiając na próbę prezentuje wizję Świątyni Jedi w ogniu (pyszne "Battle of Heroes" w tle), padawani pozabijani, Sithowie wygrywają (widzowie w pełni zdają sobie sprawę, że to praktycznie wizja przyszłości, że za chwilę naprawdę to się wydarzy). Yoda natrafia na Ahsoke, ta pyta go, dlaczego ją zawiódł. I faktycznie Ahsoka jest wyrzutem sumienia Yody, wszak przecież to on ją wysłał do Anakina. Ale można przecież uciec od smutku i bólu, tam gdzie nic złego nikomu się nie wydarzyło. I ta scena autentycznie łamie mi serce za każdym razem, wszyscy dobrzy przyjaciele, uśmiechnięci i spokojni, wspólnie spacerują po pięknym ogrodzie Akademii Jedi. Dooku razem z Qui-Gon Jinnem opowiadają Obi-Wanowi wspomnienia ze swojej młodości. Przepiękna emocjonalna scena. I ten mrożący krew w żyłach moment, kiedy Yoda uświadamia sobie, że to wszystko kłamstwo, że jego przyjaciele dawno umarli, a Dooku jest zdrajcą. Tak łamiąc serca kończy się próba druga. Trzecia próba ma odbyć się na Korriban, a tymczasem jak się okazuje kuzynki to tak naprawdę reprezentujące emocje, są personifikacją istot dziejących się w Żywej Mocy, zbiór żywych w Mocy wybrańców. Co będzie dalej?

    LINK
  • The Clone Wars 6x12: Destiny

    Elendil 2014-08-07 18:16:05

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2022-06-28

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    Już blisko końca. Odcinek nawet dobry, podobał mi się mroczny Yoda wystylizowany na Golluma. Później trochę nudno, te personifikacje Mocy smętne jak elfy z taniego fantasy, tego typu magiczne planety też mi specjalnie nie odpowiadają.

    Podobała mi się za to idylliczna wizja w Świątyni. Przypominało mi to trochę ostatnią scenę z Lost i spotkanie wszystkim "wyspiarzy" z Jackiem (do dziś nie wiem o co w tej scenie chodziło i co "to" w ogóle było ), w którego tutaj wcielił się Yoda.

    Ocena: 7/10

    Średnia sezonu: 6.8/10

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..