Forum

Liga Mistrzów Bastionu 2014/15

Edycja jedenasta.

Poprzednie edycje:
Liga Mistrzów. PBWPN. /Forum/Temat/5587
Liga Mistrzów Bastionu 2005/06 /Forum/Temat/7012
Liga Mistrzów Bastionu 2006/07 /Forum/Temat/8745
Liga Mistrzów Bastionu 2007/08 /Forum/Temat/10165
Liga Mistrzów Bastionu 2008/09 /Forum/Temat/11874
Liga Mistrzów Bastionu 2009/10 /Forum/Temat/13836
Liga Mistrzów Bastionu 2010/11 /Forum/Temat/15583
Liga Mistrzów Bastionu 2011/12 /Forum/Temat/16786
Liga Mistrzów Bastionu 2012/13 /Forum/Temat/17703
Liga Mistrzów Bastionu 2013/14 /Forum/Temat/18623

Jak zwykle bawimy się z http://en.uclfantasy.uefa.com/

================================
================================

Start sezonu 2014/15
Bastion League
Code to join this league: 213677-581392


Zasady wewnętrzne
1. Jak zwykle możecie sobie nazywać kluby jak chcecie. Proszę tylko by każdy wpisał się w temacie czym gra, bo wyniki w tabelkach będą jak zawsze po nickach.
Kogo nie rozpoznam - wylatuje.

2. Zapisy do Bastion League zostaną zamknięte po rozpoczęciu pierwszej kolejki spotkań. Spóźnialscy będą musieli odbyć rozmowę z prezesem.
Co prawda nie ma takiej opcji (nie wiem dlaczego to usunęli, szkoda), ale będę pilnował żeby wyłącznie zapisani (i znani) gracze uczestniczyli w gjrze.

3. Tabela overallowa będzie kopiowana z głównej strony, więc o zwycięstwie zadecydują nie tylko zdobycze punktowe w Matchdayach, ale i minusy za przeprowadzone transfery.
Tabelki innych rozgrywek będą spisywane wg wyniku, bo niestety sama UEFA dawno temu zrezygnowała z takiej podziałki.

4. W przypadku identycznej ilości punktów w tabeli o miejscu decyduje teraz UEFA, więc spodziewajcie się zielonego stolika :P
A tak na serio to o pozycji teraz decydują (wg Rules z gry) w kolejności - liczba bramek, asyst, czystych kont bramkarza a na samym końcu nieszczęsna data rejestracji.
Z tego co rozumiem ilość goli itd. nie dotyczy kolejki, ale gry od samego początku.

5. Tabelki będą uzupełnianie w poście-temacie. Liczę na komentarze odnośnie meczy a także wzajemnych sukcesów i porażek.

6. Liga HtH, czyli nasz Puchar Zosi został ustalony na Knockout rounds 3. To znaczy, że w pewnym momencie z grup 8 najlepszych przejdzie na fazę pucharową, drzewkową inaczej mówiąc. Kto to będzie? No, 8 najlepszych. Myślę, że to zaostrzy wszystkim apetyty i zagrzeje do uczciwej i sportowej rywalizacji

7. Wyników Pucharu nie będę przekopiowywał, ani liczył inaczej. Zawsze dorzucę coś od siebie w oddzielnym poście. Może zrobię wyjątek przy czołowej ósemce.
Pamiętajcie - HtH jest zupełnym dodatkowym bajerem i w żaden sposób nie będzie wpływał na klasyfikację wieloletnią. Ew. jeśli trend utrzyma się dłużej to będzie krótka wzmianka przy nicku gracza.

8. Życzę wszystkim dobrej zabawy i wielu ekstra spotkań w swoich odbiornikach.

================================
================================

Zasady wewnętrzne HtH
1. Fantasy ostatecznie odpuściło robienie pucharu, Carno zabrał swój na własność, więc pora zmienić formułę.

2. Całość zostanie rozegrana systemem szwajcarskim, przez http://challonge.com
Pełna list graczy będzie dostępna tutaj http://challonge.com/LMBPZ14_15/participants, a miejsca i pierwsze losowanie zrobimy na kształt koszyków i losowania prawdziwej LM.
Rozegramy 10 rund, bez zmian. 6 dni meczowych w grupach, dwa mecze 1/16 i dwa mecze ćwierćfinałowe.

3. W każdej rundzie odbędzie się pojedynek we wskazanej parze, rozstrzygany na podstawie wyniku punktowego za Matchday.
Zwycięstwo daje 3pkt., remis 1pkt., porażka 0.

4. Z tych zestawień utworzona będzie tabela, a o pozycji w niej będą decydowały:
a) ilość punktów
b) system średni Buchholz 1
c) bezpośredni mecz
d) wyższa pozycja

5. 2 półfinały i finał będą dotyczyły 8 najlepszych drużyn z tabeli, tak żeby po berlińskim rozstrzygnięciu pozostał tylko jeden, ten kto odbierze Puchar Zosi za obecny sezon.
Oznacza to drzewko, które wygląda następująco:
Drużyna z miejsca #1 vs. #8 (A)
#2 vs. #7 (B )
#3 vs. #6 (C)
#4 vs. #5 (D)
---
#A vs. #D
#B vs. #C
---
Finał pomiędzy zwycięzcami półfinału.

6. W razie remisu będzie decydowało wyższe miejsce w tabeli.

7. Przy nieparzystej ilości graczy dorzucę lubianą i seksowną Panią Sashkę
http://tinyurl.com/sashachampl
która zaopiekuje się samotnym graczem.

8. Punkty PS będą podane przez Fantasy za każdy Matchday, a jeśli nie to będzie to średnia naszej ligi (zaokrąglając w dół), z wyłączeniem zawodnika z duelu.
Pani S nie może awansować do ósemki tzn. uśmiecha się mile i zwalnia miejsce dla następnego gracza w kolejności.

9. Tabela i wyniki będą podawane prawdopodobnie w pierwszym poście. Albo w podsumowaniu Matchdaya. To się jeszcze ogarnie.

================================
================================

WYNIKI
Overall

1. Halcyon 760
2. Lord Bart 688
3. Hardrada 667
4. Cad Bane 647
5. Wolf Sazen 632
6. Ricky Skywalker 630
7. Carno 629
8. jaroslaw1922 626
9. Sebastian Kenobi 625
10. Rusis 603
11. dhoine 600
12. CT-67591 558
13. andix 535
14. Murchin 530
15. Future86 469
16. Alex 457
17. Moof 427
18. Rael 385

Final four
1. Cad Bane 134
2. Lord Bart 131
3. dhoine 118
4. Hardrada 114
5. Halcyon 105
6. Carno 104
7. Wolf Sazen 104
8. Ricky Skywalker 104
9. Sebastian Kenobi 92
10. CT-67591 82
11. andix 76
12. jaroslaw1922 70
13. Rusis 69
14. Murchin 54
15. Alex 42
16. Future86 36
17. Moof 33
18. Rael 34

Final phase
1. Lord Bart 345
2. dhoine 343
3. Halcyon 341
4. Carno 328
5. Wolf Sazen 324
6. Cad Bane 319
7. Sebastian Kenobi 301
8. Hardrada 293
9. Rusis 287
10. CT-67591 283
11. jaroslaw1922 278
12. Ricky Skywalker 262
13. andix 241
14. Moof 182
15. Murchin 179
16. Rael 158
17. Future86 157
18. Alex 140

Group stage
1. Halcyon 419
2. Hardrada 374
3. Ricky Skywalker 368
4. Murchin 351
5. jaroslaw1922 348
6. Lord Bart 343
7. Cad Bane 328
8. Sebastian Kenobi 324
9. Alex 317
10. Rusis 316
11. Future86 312
12. Wolf Sazen 308
13. Carno 301
14. andix 294
15. CT-67591 275
16. dhoine 257
17. Moof 245
18. Rael 227

Puchar Zosi
http://challonge.com/LMBPZ14_15

Ćwierćfinał
Ricky Skywalker : Rusis (40:34)
Halcyon : dhoine (52:58)
Carno : Hardrada (45:44)
jaroslaw1922 : Cad Bane (42:53)

Półfinał
Ricky Skywalker : Cad Bane (28:44)
dhoine : Carno (35:39)

Finał
Cad Bane : Carno (34:20)

losowanie za chwilę

a to podział na grupy (za juvepoland)

Koszyk 1:
Real Madryt (mistrz, wsp. 161.542)
FC Barcelona (wsp. 157.542)
Bayern Monachium (154.328)
Chelsea FC (140.949)
SL Benfica (129.459)
Atletico Madryt (119.542)
Arsenal FC (112.949)
FC Porto (105.459)

Koszyk 2:
FC Schalke 04 (95.328)
Borussia Dortmund (82.328)
Juventus FC (80.387)
Paris Saint-Germain FC (80.300)
Szachtar Donieck (78.193)
FC Basel (75.645)
Zenit Petersburg (73.899)
Manchester City FC (72.949)

Koszyk 3:
Bayer 04 Leverkusen (70.328)
Olympiakos (67.720)
CSKA Moskwa (66.899)
AFC Ajax (61.862)
Liverpool FC (58.949)
Sporting CP (58.459)
Galatasaray FK (55.340)
Athletic Bilbao (54.542)

Koszyk 4:
RSC Anderlecht (50.260)
AS Roma (39.887)
APOEL FC (37.650)
BATE Borysów (33.725)
Łudogorec Razgrad (18.125)
NK Maribor (16.200)
AS Monaco (11.300)
Malmö FF (6.265)

no i się

wylosowało.


Grupa A
Atletico Madryt
Juventus FC (M)
Olympiakos (M)
Malmö FF (M)

Grupa B
Real Madryt
FC Basel (M)
Liverpool FC
Łudogorec Razgrad (M)

Grupa C
SL Benfica (M)
Zenit Petersburg
Bayer 04 Leverkusen
AS Monaco

Grupa D
Arsenal FC
Borussia Dortmund
Galatasaray FK
RSC Anderlecht (M)

Grupa E
Bayern Monachium (M)
Manchester City FC (M)
CSKA Moskwa (M)
AS Roma

Grupa F
FC Barcelona
Paris Saint-Germain FC (M)
AFC Ajax (M)
APOEL FC (M)

Grupa G
Chelsea FC
FC Schalke 04
Sporting CP
NK Maribor (M)

Grupa H
FC Porto
Szachtar Donieck (M)
Athletic Bilbao
BATE Borysów (M)



Jak dla mnie grupy śmierci to E albo F albo... wcale? Tak czy siak bez polskiego zespołu 18 raz? Fajno.

Wyniki losowania

już są, ale chyba to Bart z reguły je podawał więc się wstrzymam

Pytanie mam jedno : Czy TVP będzie emitować mecze LM tradycyjnie co środę? Bo słyszałem, że ktoś inny wykupił.

od

2015/16 przez 3 lata tylko nc+ w Polsce. Chyba, że coś się stanie i coś tam rzucą biedakom z reżimowej.

Re: od

Czyli ta edycja jeszcze normalnie. Dzięki.

uaktualniłem

tematowego posta, chwilę trzeba jeszcze poczekać na zgłoszenie składów, ale powoli można obmyślać strategię.

Co ciekawe na stronie pojawiła się nowa rozgrywka Champions Draft
http://www.uefa.com/uefachampionsleague/champions-draft/index.html
Co to w ogóle jest i jak? Nie wiem, biorąc poprawkę na ostatnie MŚ (FIFA wiem, ale ten sam szablon) - raczej nie jestem przekonany.


A z ciekawostek okołoLM to podobno od przyszłego sezonu pierwszy koszyk losujący miałby się składać z obrońcy tytułu oraz 7 mistrzów krajowych wg uciułanych punktów. Dalsze koszyki po staremu.

Na ten "genialny" pomysł wpadł podobno też jakiś brytyjski dziennikarzy, nie wiem gdzie geniusz pomysłu skoro o tym pisałem już 3 lata temu
/Forum/Temat/16786#496732

Ta. A powtórek jak nie ma tak nie było. Za to sprej będzie

musimy zrobić porządek z europejską piłką nożną - znaczy się start

Listy zostały zgłoszone
http://www.uefa.com/uefachampionsleague/news/newsid=2142012.html
więc Fantasy ruszyła i to ze sporym wyprzedzeniem. Macie 9 dni na rejestrację, dobranie składu itd.

Kod do ligi
213677-581392

Zmiany w F
Nie ma chyba większych w porównaniu z poprzednim sezonem, nowością jest dodatkowa kasa 5 melonów po zakończeniu fazy grupowej.
Zrezygnowano również z premiowania tych co się wcześniej zarejestrowali i w razie remisu punktowego będą teraz decydowały gole, asysty, czyste konta bramkarza. To plus i będę z tego korzystał.

Zasady LB
Pozostają niezmienione, jedynie będę egzekwował zgłoszenie się tutaj (względnie pw czy mail) kto jaką drużyną gra. To odrobina wysiłku, bo chcę by byli to miejscowi.

Zasady PZ
Jeśli chodzi o porządki to prawdopodobnie dotychczasowa forma pucharu zostanie zmieniona na zasady szwajcarskie, ale testuję to. Po prostu nie mam czasu ani ochoty na wpisywanie tylu wyników czy bawienie się excelem. To się jeszcze zobaczy.

Champions Draft
Nie jest jeszcze uruchomiony.

Cennik
Jak zawsze mały rzut oka na drożyznę, w nawiasach punkty za poprzedni sezon.
Bramkarze
Neuer BAY 7.0 (49)
Casillas RM 6.5 (53)
Cech CHE 6.5 (42)
Buffon JUV 6.5 (9)
Courtois CHE 6.0 (48)

Obrońcy
Ramos RM 6.5 (63)
Lahm BAY 6.5 (52)
Piqué BAR 6.5 (47)
Dani Alves BAR 6.5 (45)
Hummels DOR 6.5 (23)

Pomocnicy
Bale RM 12.5 (67)
Reus DOR 10.5 (54)
Ribéry BAY 10.5 (45)
Hazard CHE 10.0 (32)
Iniesta BAR 10.0 (29)

Napastnicy
Ronaldo RM 13.0 (104)
Messi BAR 13.0 (47)
Ibrahimovic PSG 12.5 (56)
Lewandowski BAY 12.0 (49)
Diego Costa CHE 12.0 (47)

Ciekawe kto będzie stał w bramce CFC
Obrońcy FCB są zabawni a tak to chwilowo bez zmian widzę. Ciekawe czy sezon jakoś się powtórzy?



Zapraszam do zgłaszania się, odpowiadam na wszelkie pytania jak zawsze i tak dalej.

...

FC Bayern Mustafar zgłoszone

...

FC Preussen, jak zawsze

KS Cięmiężyciele

standing by

P.S. Cholera, w ogóle nie mam pomysłu na skład...

a poprzedni

był zły?

Re: KS Cięmiężyciele

I tak, jak zawsze, fartem wygrasz...

FC CT

FC CT zgłasza się.

League of Shadows

zwarta i gotowa .

Fantasy

Czemu gdy klikam "enter team" wyskakuje mi there is an error with your selections" ?

prawdopodobnie

nie zaznaczyłeś kapitana. Bo nie da się dobrać za dużo zawodników na jedną pozycję.

Re: prawdopodobnie

No właśnie jak nie zaznaczyłem kapitana, to wyskakiwał mi odpowiedni komunikat. Też myślałem o zawodnikach o tych samych pozycjach, ale wziąłem auto dobieranie i nic. Error...

jeszcze

bym powiedział, że przekroczyłeś limit kasy, ale skoro wybrałeś automat hmmm gra ma cały czas dzisiaj zawiechę, więc pewnie coś tam grzebią. Cały tydzień masz jeszcze, może to zmienią.

update #1

Puchar Zosi przetestowany pod "szwajcara", myślę że będzie dobrze.

Natomiast w lidze na tą chwilę:
---
Sith Team Lord Bart
FC Bayern Mustafar andix
FC Preussen Noyclah
KS Ciemiezyciele Carno
FC CT CT-67591
League of Shadows Cad Bane
---
mamy 6 graczy.

W tym Carno z tymi dwoma gwiazdkami. Damn, naprawdę nieźle to wygląda

Białe Wilki

meldują się na starcie

Witam

Jestem nowym człowiekiem na forum i wielkim fanem piłki nożnej, chciałbym dołączyć do ligi, lecz gdy klikam przycisk "Join a league" i wpisuję kod strona nie dodaje mnie do ligi. Czy mógłby mi ktoś pomóc? :/

chciałbym

żeby to działało naprawdę
Najlepiej nie kopiuj kodu tylko przepisz go cyfra po cyfrze.
Jeśli nie działa to odśwież stronę, wyczyść cókisy.
Spróbuj parę razy.
Nie działa? Odczekaj, będziesz się martwił na dzień przed.

Nareszcie

Się udało

FC Barriss Offee melduje się na starcie!

...

po raz kolejny na placu boju!

ARC Coruscant --> jaroslaw1922

update #2

Dodałem odnowiony Regulamin - post tematowy.
Warto zwrócić uwagę na punkt 4, bo w końcu ktoś tam się jorgnął, że data rejestracji to lekka lipa.
Oczywiście punkty 1&2 również warto sobie wziąć do serca

PZ i całość dodam jakoś przez weekend.


Natomiast w lidze na tą chwilę:
---
Sith Team Lord Bart
FC Bayern Mustafar andix
FC Preussen Noyclah
KS Ciemiezyciele Carno
FC CT CT-67591
League of Shadows Cad Bane
Biale Wilki Wolf Sazen
FC Barriss Offee Murchin
ARC Coruscant jaroslaw1922
---
mamy 9 graczy.

///

FC Konarzyce na starcie

Yuuzhan`tar FC...

melduje się w lidze

update #3 - 23h do startu!

Dodałem zasady Pucharu Zosi, zaktualizowane o nowe rozdanie, dedykowane challonge`owi.

Przypominam, że startujemy jutro, o 20.45



Natomiast w lidze na tą chwilę:
---
Sith Team Lord Bart
FC Bayern Mustafar andix
FC Preussen Noyclah
KS Ciemiezyciele Carno
FC CT CT-67591
League of Shadows Cad Bane
Biale Wilki Wolf Sazen
FC Barriss Offee Murchin
ARC Coruscant jaroslaw1922
FC Konarzyce Sebastian Kenobi
Yuuzhan`tar FC Ricky Skywalker
---
mamy 11 graczy.


Nie radzę czekać na ostatnią chwilę, bo zawsze są męki z systemem na godzinę lub mniej przed startem

FC Tusekn Raider

znowu wkraczają do akcji.

hmhm

Grzyby muszą być .

last but not least

Puchną Nam Stopy dołączyli

update #3 - 7h!!!

Właściwie nie ma co uaktualniać, poza tym że Szwajcar odbędzie się legalnie na 10 kolejek. A potem po staremu.

Natomiast w lidze na tą chwilę:
---
Sith Team Lord Bart
FC Bayern Mustafar andix
FC Preussen Noyclah
KS Ciemiezyciele Carno
FC CT CT-67591
League of Shadows Cad Bane
Biale Wilki Wolf Sazen
FC Barriss Offee Murchin
ARC Coruscant jaroslaw1922
FC Konarzyce Sebastian Kenobi
Yuuzhan`tar FC Ricky Skywalker
FC Tusekn Raider Future86
Grzyby Moof
Puchną Nam Stopy dhoine
---
mamy 14 graczy.

Chyba widziałem kłólika Rusisa, ale te Goryle?

CL

Die Roten dołączają

wygląda

na to, że zdążyłem

Team: Varangian Guard, nick zobowiązuje

11 edycja

wystartowała.

Finał niemiecki z pewnością co do stadionu.



Ciekawe co do drużyn. Może się uda pojechać...


Zatwierdzone drużyny:
Sith Team - Lord Bart **/PZ
FC Bayern Mustafar - andix
FC Preussen - Halcyon
KS Ciemiezyciele - Carno **/PZ/PZ/PZ
FC CT - CT-67591
League of Shadows - Cad Bane
Biale Wilki - Wolf Sazen
FC Barriss Offee - Murchin
ARC Coruscant - jaroslaw1922
FC Konarzyce - Sebastian Kenobi
Yuuzhan`tar FC - Ricky Skywalker *
FC Tusekn Raider - Future86
Grzyby - Moof **
Puchną Nam Stopy - dhoine
Die Roten - Alex
Varangian Guard - Hardrada
Goryle Rusisa - Rusis
Grey`s Anatomy - Sasha

* - Mistrzostwo Bastionu
PZ - Puchar Zosi


Chociaż Rusisu, mój drogi, nie wpisałeś się tutaj, ale wiesz - korporacyjna lojalność


Tym samym mamy 18 graczy a zatem PZ wygląda tak:
Lista startowa
http://vpx.pl/i/2014/09/16/PZ13dcd5.png
Lista zgodna z Tabelą Wszech Czasów (takie małe bastionowe club coefficients)
http://challonge.com/LMBPZ14_15/participants
A dzięki temu pierwsza runda wygląda tak
http://challonge.com/LMBPZ14_15


Zaczynamy!

Shedao

brakuje nam Ciebie w lidze.

Ale 18 zespołów to całkiem dobry wynik.

Powodzenia!

co się

działo w zeszłym roku?
tak tak LM ruszyła jak co roku. 45 minut, 10 goli, dwa w 4 minucie, Juve w czapkę, wymiana bramkarzy w Realu i jednak mój Lopez, Isco...

Dzisiaj? 11 goli, Hulk w 4 otworzył, Juve znowu w czapkę, Atletico przegrywa mocno... super

Ale live scores to skwasili strasznie. Lepsze zawsze jest wrogiem dobrego. A już w informatyce :/

"live scores"

O jakiej stronie dokładnie mowa ?

Pytam, bo jakiś rok temu zmienili soccerstand.com i wygląda teraz jak 99% tego typu serwisów z wynikami na żywo. Czyżby jakaś tendencja, do której wszyscy równają ?

Przestawiłem się na, no właśnie, livescore.com (a livescoreS.com to też oni), a tam od lat nie było większych zmian. Więc chyba nie o to chodzi ?

Re: "live scores"

O wynikach na żywo na stronie UEFA. Niestety, w tym roku są beznadziejne, no i zawieszają mi przeglądarkę (tia, czas na aktualizację pluginó).

tak

jak powiedział Carno, te z oficjalnej strony były super do tej pory - na żywo gole, kartki, ciekawsze opisy akcji wszystkich spotkań danego dnia, a teraz jest jakaś lipa z samymi drużynami, sygnał dźwiękowy na gola nie działa, klikając na konkretne spotkanie dostajemy pier***ik komplenty, naładowany od jakiś syficznych tłiterów, fotek które zwalniają przekaz i tak dalej.

Kto za to bierze pieniądze?

Matchday #1 50%

Wracamy z krótkimi wrażeniami odnośnie wyników.

Dortmund 2 - 0 Arsenal
Ten mecz akurat oglądałem, wiem - klasyka janusza, ale nic lepszego nie było, a na fapLewowanie (oczywiście parę razy) już się uodporniłem. Ale i tak mecze Bayernu będę oglądał nie-po-polsku
Co do spotkania to kontuzjowane BVB zmiotło Arsenal. Po prostu. Byłoby wyżej gdyby nie Szczęsny i gdyby Mkhitaryan nie był takim zj* samolubem.

Galatasaray1 - 1 Anderlecht
Spoko, chociaż stracić taką frajerską bramkę w doliczonym czasie...

Benfica 0 - 2 Zenit
Hulk, pomimo żenujących MŚ, to się jednak marnuje u Ruskich. Mimo wszystko spodziewałem się innego wyniku, ale ta czerwień...

Monaco 1 - 0 Leverkusen
W ogóle czaicie to, że właściciel Monaco poj*bał sobie trochę na boku i w rezultacie jego stercząca kuśka ogołociła klub z m.in. Falcao i "Chamesa" i zamiast Realu-bis będzie... Barcelona? Bo niby stawia na wychowanków teraz.
Jak widać zaczął pozytywnie, ale... nigdy nie kumałem bogatych facetów, którzy fundują sobie żony, skoro lubią seks. I tak kibice mają w plecy i Rybołowlew, którego ex ogołociła na 4.5 mld dolarów + wille w Genewie i Gstaad.
Żyje się, ne?

Real Madrid 5 - 1 Basel
Strzelaninka, to chyba było jasne mimo wszystko, chociaż trochę od falstartu, samobójczego. Ale humorki gwiazdek może ciut lepsze.

Liverpool 2 - 1 Ludogorets
Balo zaczął, ale Ludo to przecież potęga Kontra niczym strusie z Realu, radość z niepełnosprawnym kibicem i... karny, z takiej głębokiej d*, ale to przecież Liverpool. Minuta doliczona, 1:23 i taka kradzież :/
Szkoda, nie mniej Bułgarzy nie mają się czego wstydzić.

Juventus 2 - 0 Malmö
Straszne męczarnie, straszny brak celności i rzut wolny, nie Pirlo, 10tka, rozbieg, gol. K*wa, ale to Tevez o0
Nie mogę darować mu tego numeru, nie mniej dwie wsadził po iluś tam latach. Ale ciężko to wygląda.

Olympiacos 3 - 2 Atlético
Największy szok pierwszego dnia. Nie wiem o co chodziło, podobno jeszcze Simeone ma bana na ławkę trenerską, w każdym bądź razie szok. Co prawda zacisnęli poślady, jak to najlepiej potrafią i zaczęli gonić wynik, ale nie dali rady. Ciekawie będzie w tej grupie.



A co do minusów tego sezonu to magazyn w C+ też ktoś musiał spierniczyć. 3-4 godziny rozwleczone bez celu, na start oczywiście główny mecz tego dnia, który pewnie oglądała większość, milion bezcelowych wywiadów... szkoda słów.

beka z premier leaugue

BVB bez Reusa i Hummelsa bez problemu pokonuje AFC, Bayern bez Schweiniego, Riberiego i Robbena (wszedł dopiero pod koniec) przeważa przez większość meczu i tylko postawa Harta ratuje Anglików od wyższej przegranej, spadkowe Schalke w dziwacznym składzie remisuje na wyjeździe z Chelsea, liderem tabeli... To oczywiście dopiero początek, ale bardzo słodki

Re: beka z premier leaugue

Jeszcze tylko Leverkusen mogło lepiej zagrać, ale i tak te trzy spotkania bundesliga vs. premier league wypadły świetnie

no

i czy to coś zmienia?

Re: no

Skądże. Chodzi o sam fakt, że nas jako sympatyków Bundesligi cieszy dobra postawa niemieckich zespołów na tle potęg PL. W tym nie ma nic złego

naprawdę

oglądacie Bundesligę?

Re: naprawdę

Nah, w Bundes raczej oglądam tylko Bayern, ew. rzucę okiem na BVB, Leverkusen czy zespół, który gra wyjątkowo dobrze w danym sezonie (Brema, Stuttgart, Schalke, czy w tym sezonie Hannover). Dzieje się tak, ponieważ (poza pierwszą wymienioną trójką) te zespoły nie mają piłkarzy, których chciałbym koniecznie zobaczyć, ale sama jakość gry jest wysoka. Stąd też nikogo nie dziwi frekwencja na meczach Bundes czy osiągnięcia zespołów w LE (choć w tym sezonie cieniują ;/).

To nie jest poziom hiszpańskiej czy brytyjskiej, ale mówimy tu też o innym nakładzie finansowym i polityce transferowej(szczególnie jeśli porównamy do Wysp).

akurat

na frekwencję miało wpływ wiele czynników, ale dla mnie i tak to jest kraj jednego zespołu, a reszta właśnie nie wydaje mi się ciekawa.

Zresztą do Bundesligi ostatecznie zniechęciło mnie cebulactwo związane z Lewandowskich, wiesz - oglądasz sobie mecz Schalke:Hoffenheim, przynajmniej próbujesz, ale co 5 zdanie wpada Lewus. Szukanie innych języków się nie opłaca, bo to i tak nie to co Anglia.

Ja tam podziwiam rozwój klubów, kształcenie świetnej młodzieży, ale nigdy tak naprawdę nie rozumiałem czemu w polskich gazetach (kiedyś) pierwszą ligą zagraniczną była niemiecka. Bo co, że sąsiad? Że Reich, że marki, przemyt, handel i Hajto z Wałdochem?

Ale często tak bywa, zwłaszcza tutaj, że niektórzy chcą być bardziej rein germanischen od samych Szwabów. A to tylko piłka

Re: akurat

Jasne, infrastruktura, organizacja, ceny biletów czy chociażby bezpieczeństwo i kultura. Ale jakość gry też ma jakiś wpływ.

Dokładnie wiem co masz na myśli. Dla mnie, jako kibica Bayernu, to wcale nie jest łatwiejsze, od kiedy Lewy gra dla Bayernu. Niestety poziom polskiego komentarza na Eurosporcie dorównuje temu na tvp1 (z jednym wyjątkiem, jednak nie mogę sobie przypomnieć nazwiska komentatora... Hell, i tak wiadomo, że od transferu mecze Bayernu będzie komentował Borek ;/). Dlatego LM zawsze oglądam na canal+, których transmisje PL wydają się bardzo w porządku.

Też nie wiem dlaczego była wtedy. Jednak obecnie liga niemiecka mimo braku wielkich nazwisk (wiadomo, poza FCB i BVB ) pozwala nacieszyć się dobrym futbolem. Oczywiście, jak wszędzie, są wyjątki. Niemniej nawet taki mecz Hoffe z Schalke może się podobać i być spotkaniem ze świetnymi akcjami i dużą ilością bramek. Nie uświadczymy tu typowej kopaniny

Re: beka z premier leaugue

No. To w rewanżach już takiej beki nie było Komplecik dla Anglików punktowo, a w bramkach 10-2.

Re: beka z premier leaugue

ale żal xD

Matchday #1 100%

Dokończenie pierwszej kolejki.

Athletic 0 - 0 Shakhtar Donetsk
Mecz pominę, ale ciekawi mnie sytuacja w której znalazł się klub z Ukrainy. Podobno ostatnio nawet ucierpiał stadion, w wyniku ostrzału. Grają we Lwowie swoje mecze. Czy to trochę nie dziwne wszystko?

Porto 6 - 0 BATE
Kto by się spodziewał? Taki Brahimi np.? Farciarze

Maribor 1 - 1 Sporting
Można i jak miło. Drugi obok Ludogoretsa mój cichy faworyt do psucia nerwów większym firmom.

Chelsea 1 - 1 Schalke
Weź teraz panie coś obstaw. Ja rozumiem, ManCity w lidze, ale naprawdę - Drogba? Drogba? Chociaż może z drugiej strony Mourinho wychodzi z założenia, że i tak awansuje a jak ma wygrać to i z drugiego da radę. Może...

Ajax 1 - 1 Paris
The only Paris we like made a xxx tape
Props

Barcelona 1 - 0 APOEL
Skromnie, ale jeszcze chyba sporo wody upłynie zanim to wszystko zaskoczy.

Roma 5 - 1 CSKA Moskva
Tego też się nie spodziewałem, może zwycięstwa tak, ale nie na takiej pełnej k* o0 No no, oby to tylko nie były początki ala Arsenal.

Bayern 1 - 0 Man. City
Miałem oglądać CFC, ale skoro Costa nie grał :/
Straszne męczenie buły w wykonaniu Niemców, owszem Hart dawał radę, ale naprawdę Götze i Müller, wsparci podaniami Alonso to mogą więcej.
Gol taki sobie, ot walnę na pałę i wpadło. Guardiola w Monachium to międzynarodowo nadal wielka zagadka.

Brahimi

-Kto by się spodziewał? Taki Brahimi np.? Farciarze
Było do przewidzenia, Brahimi to crack.
.
.
.
OK, kulisy wyboru Brahimiego:
19:45 - zacząłem wybierać skład.
20:27, mam wybranych bramkarzy, obrońców, napastników oraz w pomocy Fabregasa, Bejla i Raula Garcie. Trzeba jeszcze dobrać 2 pomocników i zatwierdzić skład, a każda taka akcja (kliknięcie) zabiera pół minuty, bo serwis już ostro zamula. Rozeznania w statystykach już nie zdążę zrobić.
Włączam więc filtr - "pomocnicy+uszereguj wg popularności" (sam nie wymyślę, to podejrzę jak wybrali inni) i patrzę po cenie, żeby zmieścić w budżecie. Brahimi raz, Matuidi dwa. Godzina 20:29 mam zatwierdzony skład, jestem w Bastion League.

Strach myśleć, czym kierują się ludzie z TOPu, którzy uciułali ponad 20 punktów więcej.

taaa

to powiadasz, że jest taki filtr? Chodzi ci o Transfer In/Our (Overall)? W mordę, tyle lat w to gram i nigdy z tego nie korzystałem, z tej zbiorowej "mądrości" mas...

Zawsze przeprowadzam dogłębną analizę lig, meczy eliminacyjnych do LM, czasu gry, asyst, goli, dorzucam ogólną wiedzę o piłkarzach, ale faktycznie od długiego czasu po prostu brakuje mi szczęścia.

W Porto gole w lidze strzela Jackson Martínez. Asystentów mało. Co prawda w kwalifikacjach Brahimi miał gola i asystę, ale to trochę mało. I masz.
Człowiek się zastanawia do końca czy wziąć Fabregasa i Kryśkę czy Kroosa i Costę. I oczywiście wiadomo.


To trochę dziwne, bo przejrzałem sobie lata w których wygrywałem LMB i tam po prostu strzelali ci co mieli strzelać. A tutaj... trzeba będzie przemyśleć 2 kolejkę, ale dopiero jak ustabilizują punktację, bo coś tam znowu nie styka.

Re: taaa

-Chodzi ci o Transfer In/Our (Overall)?
Niezupełnie. Korzystałem wtedy z opcji "Teams Selected By %". Dziwnie się nazywa (Teams ?), ale zdaje się, że pokazuje właśnie procentowy wybór piłkarzy.

W tamtym roku siedziałem kilka godzin nad transfermarkt, tym razem nie wyszło. To prawda, fajnie jest wyszukać coś samemu, czego inni nie widzą - powiedzmy na poziomie 2-5% popularności. Jeszcze lepiej jeśli to zadziała - ale z tym bywało różnie. Poprzednio próbowałem ze wspomnianym Jacksonem M., a nawet Lima z Benfici (nie powiem, żebym go kojarzył, ale statystki pod koniec 12/13 i na początku 13/14 miał zabójcze). Nic jednak z tych oryginalnych wyborów (czyli nie-Messi / nie-Ronaldo) mi nie wypaliło, przynajmniej jeśli chodzi o ofensywę, bo w obronie miałem już wcześniej cynk z forów, że Carvajal i Adriano powinni grać w podstawowej 11stce (kontuzje) i rzeczywiście opłaciło się trzymać ich do samego końca.

W tej edycji też jest kilku ciekawych tanich obrońców, choć z tego co widzę, tym razem zostali dostrzeżeni przez szerszą publikę, bo w przeciwieństwie do Carvajala/Adriano sprzed roku, mają raczej pewny pierwszy skład.

damn

rzeczywiście jest coś takiego jak Teams Selected

Pewnie, że jest fajnie jak coś się wygrzebie (nie Krychę czy Fabregasa z Costą, którzy biją po oczach) i to działa, ale mnie by zadowoliło działanie w ogóle. 5-6 kolejka grupowa to rozumiem misz-masz, ale w pierwszej?
Ech

Swoją drogą, kolejny raz, moja alternatywna drużyna jest lepsza. Nie wiem jak to robię.
61 do 35, jeśli poprawnie policzyli.
Kryśka Kryśką, ale trafił i Fabregas i Koke i 8&7 u obrońców, a i tak wymieniło mi obrońcę za Rakiticia.

Szczęście, zawsze w drugiej kieszeni. Czemu nie odziedziczyłem oburęczności po moim ojcu :/

Matchday #1 tabelka

W końcu jest, akuratnie jak im maila wysłałem. Pierwszy post, łącznie z linkiem do PZ.

Wszystko ładnie rozpisane, poprawki prosto nanieść, samo się losuje.

Pierwszą kolejkę uważam, że sponsoruje Brahimi i tyle w temacie.

...

szlo by sie ejszcze dolaczyc z opoznieniem ?

dlaczego nie

byle nazwę podać i wyłącznie do ligi, bo w PZ już nie mieszam.

Re: dlaczego nie

To dzisiaj ogarne sklad. Szkoda ze nie moglem wbic wczesniej bo moze bym sie jeszcze zalapal na drugą runde, ale trudno

jak

nie robiłeś wcześniej to tak masz. Gdybyś zrobił to pewnie z automatu by cię przyjęło, jak grałeś poprzednio.

Grunt że nabijesz sobie do Wszech Czasów.

Re: jak

Nie mogłem - w sensie nie miałem czasu wejść na kompa, teraz nawet nie moge zapisać drużyny, póki nie skończy się koeljka.

cóż

trudno, ale swoją drogą towarzysz Dzierżyński za takie niedbalstwo już dawno by cię zalał wapnem i zasypał

...

Dziś troszkę zawiodłem się na Bayernie, Robben na kapitanie (4 pkt )

hmmm

Brahimi?

...

No pewnie, dziś postawiłem wszystko na Real
Casillas w bramce
Bale na kapitanie

Matchday #2 100%

Działo się. Ale to w końcu LM.

CSKA Moskva 0 - 1 Bayern
Obejrzałem z racji wcześniejszej pory. Dramatyczne spotkanie, to nawet nie było kopanie ala Barcelona, bo na to jeszcze można było popatrzeć. To było kopanie się z koniem bezsilności i parę fartownych obron Bayernu. Aż się boję co będzie jak Guardiola zaskoczy na poważnie.
Sprawa Lewandowskiego - ja
Ktoś tym cebulackim mentalnie-gimbazjalnym komentatorom powinien uświadomić w końcu, że Lewy to nie Falaco czy Ibra czy jakaś tam odmiana Krystyny. Nie będzie napieprzał 30, ciągnął drużyny.
Chłopak gra w konkretnej myśli taktycznej (jeśli mogę takiego stwierdzenia użyć obecnie wobec Pepa), ma konkretne zadania i tak to wychodzi.
Dopóki nie odbędzie się zbiorowe szkolenie dla polskich komentatorów z faktów a nie mitów - nie ma co oglądać Bayernu w PL...

BATE 2 - 1 Athletic
Widzieliście ich stadion?
http://borisov-arena.by/wp-content/uploads/2014/07/26.04.2014_borisov-arena_4.jpg
Debiut w LM, zwycięstwo, 12k na widowni więc prawie full - Białoruś. Można.

Shakhtar Donetsk 2 - 2 Porto
W poprzedniej kolejce Galata, teraz Porto, ciśniemy do końca, zawsze i wszędzie. Ale ten Brahimi, naprawdę

Schalke 1 - 1 Maribor
Proszę bardzo, wspaniała i prężna myśl niemiecka zetknęła się z kozakami z Mariboru. Drugi mecz, drugi remis - pomarzyć zawsze wolno, ale ile można?

Sporting 0 - 1 Chelsea
Cienko, patrząc na wynik. Czyżby impet początku sezonu wytracał się już teraz?

APOEL 1 - 1 Ajax
OK

Paris 3 - 2 Barcelona
Mecz oglądałem, powoli chyba kształtuje się inna Barcelona, nadal z posiadaniem, ale jednak inna. Piękne odpowiedzi po stracie bramek, ale na wszystkie nie dali rady odpowiedzieć. PSG wygrało zasłużenie, lan$-bling na trybunach a obrona Barcy wcale nie taka żelazna.
Na osobny akapit zasługuje Messi (w mniejszym stopniu), który zabiera się gęsto ostatnio do asystowania, faktycznie robił wrażenie, ciekawe co z tego będzie dalej. No i Xavi - Pan Liga Mistrzów. 143 występy, pobił Raula chociaż Casillas może się z nim zrównać a może pobić? W każdym razie historia stworzyła się na moich oczach, szkoda że większość jakoś w PL tego nie zauważyła, tylko Totti...

Man. City 1 - 1 Roma
Fakt. 38 lat i 3 dni i gol na wyjeździe z mistrzem Anglii. Tym samym najstarszy strzelec tych rozgrywek, bijąc inne legendy: Giggsa i Inzaghiego.
Fakt, Totti to chyba ostatnia wielka grająca postać złotych czasów Serie A. Ok, jest De Rossi jeszcze, są Di Natale, Buffon, Pirlo... ale jednak, dobra, obok Pirlo w polu, Dżidż się nie liczy
Kiedyś było inaczej
Dobry tekst
http://football-italia.net/17869/del-piero-vs-totti-%E2%80%93-one-last-battle
I dobry film do tego
http://youtu.be/DueP95hjrDE
Odnośnie dowcipu, tłumaczenie jest błędne, ale ideę każdy załapie. Dodatkowo beka Alexa dotyczyła legendarnego rzymskiego akcentu Tottiego, zresztą było o tym sporo...

A ManCity? Cóż... coś nie styka w Europie.

Zenit 0 - 0 Monaco
OK

Anderlecht 0 - 3 Dortmund
W lidze nie idzie, ale w LM Klopp potrafi pokazać szczękę Ciekawe co będzie dalej.

Arsenal 4 - 1 Galatasaray
Chociaż już jestem ponad to to jednak nie mogę sobie darować, zresztą podobnie jak TVshitP. Gra mistrz Hiszpanii z mistrzem Włoch a co na reżimowej? Wojtuś.
Ale chyba wyczuli, że się popisze... tak czy siak żenada. Tylko debil płaci abonament i tylko idiota będzie stawiał na Szczęsnego w bramce repry. Nawałka? No właśnie mówię.
A tak to ostre strzelanie, no i hat-trick Welbecka. Ciekawe czy co kolejkę będzie wpadała jakaś trójka? Żeby tak trafić...

Leverkusen 3 - 1 Benfica
OK, chociaż czy przypadkiem Benfice naprawdę dobrze nie szło w lidze? No i Boenisch zniknął. Idealnie na reprę

Ludogorets 1 - 2 Real Madrid
Drudzy kozacy tej edycji Zaczęli pięknie, ale ja się pytam co z Karnialdo? Zmieniłem, liczyłem na hat-tricka i co to ma być? Po prostu obciach i strata kasy

Basel 1 - 0 Liverpool
http://tinyurl.com/zdjeciepodsumowania


Malmö 2 - 0 Olympiacos
Można, można. Cały czas mi się marzy powrót do Ligi Prawdziwych Mistrzów krajowych. Czy byłoby mniej ciekawie?

Atlético 1 - 0 Juventus
Mecz dnia, po fakcie skomentowany przez niektórych gimbusów słowem wynudzenie. Chyba za dużo Playstation, za mało nauki, wiedzy o piłce.
Świetne spotkanie, te mecze walki pokazujące iście samczy sport, bez solarowych, nażelowanych gwiazdek. A jeśli już mówimy o fryzurze powracającego Simeone - to to się nie liczy. Zaczepisz go, to ci zaj* i się skończy
Nie ma chyba obecnie managera, który bardziej żyje z drużyną i który bardziej ją reprezentuje, zarówno poza linią boczną jak i na co dzień. Owszem, zdarzają się ładne dla oka mecze Atletico, ale o wiele bardziej wolę taki pazur.
O dziwo Juventus odpowiadał tym samym, może trochę inaczej, ale nie położył się. Zdecydowała jedna bramka, uczciwie. Moim zdaniem trzeba jeszcze trochę jednak przemyśleć taktykę na starcie z takim przeciwnikiem, bo pod koniec komedia z 4 napastnikami - nie godzi się. Chociaż bez transferów, jak wyjdą z grupy...



A poza tym zapadły mi w pamięć dwa fakty reklamowe:
1. STS sponsorem repry? Coś mi umknęło? (P)osły sejmowe zmieniły prawo? Buki mogą dawać kasę na inicjatywy sportowe? o0

2. Ta kampania eee No To Racism to ma nowy klip jakiś? Szkoda, że bez kobiet, Lena Goeßling była zła? A podobno promujemy football z cyckami... UEFA po prostu

słaba

kolejka dla mnie. Karma upomniała się o fart z Brahimim, niektórzy nawet nie zagrali. Jedyne co wypaliło to Moya - wiedziałem, że Simeone nie będzie tak nierozważny, żeby w takiej sytuacji w grupie, nadal trzymać się "sprawiedliwego" podziału. Oblak na razie sobie posiedzi (a był ile, 3-4 razy droższy?). Ogólnie jakiś nowy trend z tymi bramkarzami, ale chyba skończy się tak szybko, jak się zaczął. Mourinho też zapowiedział podział, ale jak na razie gra tylko Courtis, więc Mou chyba zmienił zdanie - zgranie ważniejsze Zobaczymy ile to wytrzyma w Barcy i w Realu.

Próbowałem też wynaleźć jakąś niszę i padło na Choupo-Motinga - nawet kapitana dostał, bo na drugi dzień i tak Ronaldo asekurował. Gdyby tak to był Welbeck...

Kilka fajnych dwumeczów w 3 i 4 kolejce. Odrobina szczęścia i można się obłowić. Pamiętam poprzednią edycję, jak oparłem się pokusie wymiany kogoś na Aguero, przed dwumeczem z CSKA. Efekt to 4 gole Aguero plus chyba jakieś asysty A przecież to było takie oczywiste (przy tamtej formie Aguero). Czasem wszystko jest, tylko odwagi brak

klątwa Aguero

trwa. Tak jak rok temu nie wybrałem go na dwumecz z CSKA, tak w tym roku wymieniłem go po dwumeczu z CSKA... na Neymara, który nawet nie zagrał Ciekawe co przyniesie kolejny rok...

cóż

bywa i tak ale i tak masz nieźle. Potykamy się w tej kolejce PZ i wygrywasz, więc...

Re: cóż

na razie jednak nie będę świętował, bo Koke już raz wykręcił 17 punktów

Matchday #2 tabelka

Świeża umieszczona.
Wyniki PZ też.

Co by tu powiedzieć... kolejkę sponsoruje Welbeck, tak nagle i w ogóle.

Natomiast miejsce w lidze... nie rozumiem

próbowałem

złożyć drużynę i dołączyć, ale na liście brakuje 90% zawodników :| Kiedy wybieram jako filtr konkretny klub to z każdego dostępnych jest 1, 2 max 3. Co tam sie odwala? ktoś też tak ma?

zrób

screena najlepiej, wszystko chodzi tip top. Może pomieszałeś z filtrami albo suwakiem cenowym.

Towarzysz Dzierżyński byłby bardzo niezadowolony twoją nieporadnością

Re: zrób

to byl bug z moim kontem, zglosilem do supportu i dziala. Ciekawe - automatycznie dolączyło mnie do ligi

ciekawe

że support cokolwiek zrobił...

A automat to taki myk dla regularny ligomistrzowych ćpunów - jeden dealer, sprawdzona ścieżka dostawy. Byłeś rok temu <snif snif> jesteś i teraz

Matchday #3 50%

Co to się tym razem działo, Wąski? Widać, że chłopaków wyluzowała ta przerwa reprezentacyjna

CSKA Moskva 2 - 2 Man. City
Nawet chciałem wstawić Aguero po tym ligowym występie, ale... wstrzymałem się. Bramkę strzelił, ale dali sobie zwycięstwo wydrzeć i sytuacja w grupie wygląda smakowicie.

Roma 1 - 7 Bayern
Szybki look czy z Barcą gra Milik, nie gra, więc szukamy kanału Bayernu bez polskiego komentarza. ESPN pomaga, komentator nawet zwrócił uwagę na faktycznie degrengoladę zachowań hmmm "pozaboiskowy", czyli kartkę Florenziego za uściski z babcią
https://www.youtube.com/watch?v=ZABgHeVITjI
Dramat.
A tak to przyjemny meczy, nastrzelało się, że aż nie mogłem uwierzyć, Robben klasycznie, ale hat-tricka mu nie dali (może dobrze, sam skąpi podania wielokrotnie), Ribery z brodą , Muller z karnym... właściwie to nie wiem co się stało, ale w pierwszej połowie Roma po prostu pfff została w szatni?

Porto 2 - 1 Athletic
Brahimi z asystą i nieśmiertelny Quaresma. Szkoda, że nie udało mu się zrobić mega-kariery, miał na to zadatki.

BATE 0 - 7 Shakhtar Donetsk
Drugi mecz BATE u siebie? Nie powinni grać przemiennie? W każdym razie piękny stadion zobaczył piękną kanonadę i chyba Adriano zrównał się z Messim w rekordzie bramek w jednym meczu LM. Leo strzelał z Leverkusen u siebie, Luiz na wyjeździe, ale chyba z ciut słabszymi?

Chelsea 6 - 0 Maribor
Sporo karnych w połowie tej kolejki, tutaj dwa chyba a CFC wygrywa bez Costy. Świetny mecz Hazarda no i równie nieśmiertelny Drogba.

Schalke 4 - 3 Sporting
Tu też działo się grubo, karne, czerwień, pogoń Sportingu. Czasem by się chciało oglądać multiligę, ale... z jakim lepszym pomysłem na transmisję.

Barcelona 3 - 1 Ajax
Widzę, że Milik wszedł i nawet asystę zaliczył. Hmmm, ok. Dla mnie liczą się gole i asysty Messiego

APOEL 0 - 1 Paris
Wyszarpane.


8 spotkań, 40 goli. Średnia - 5.0
Średnia ostatniej kolejki angielskiej - 4.0
hiszpańskiej - 2.6
włoskiej - 2.6
niemieckiej - 3.2
polskiej - 2.8

Re: Matchday #3 50%

Kolejka zabójcza, oby dzisiaj też się postarali, może padnie rekord.

Nawet chciałem wstawić Aguero po tym ligowym występie, ale... wstrzymałem się.
A ja tym razem nie. Pewnie byłby Neymar, ale po takim weekendzie nie mogłem sobie odmówić Szkoda, że City to taki bezjajeczny zespół, mogłoby więcej tego wpaść.

Zazwyczaj wyławiasz fajne smaczki, tym razem pominąłeś Cavaniego. Ostatnio dostał absurdalne czerwo w lidze francuskiej za "strzelanie" do kibiców i zły dotyk: https://vine.co/v/OqlvKpxAzE1
Wczorajsza cieszynka: https://vine.co/v/Ob9iFW7DE9Y

słyszałem

o tym, akurat hmmm "agresywne" cieszynki to ja nie wiem, ale z babcią... rozumiem, że wyszedł poza boisko w ogóle, ale takie ograniczenie każdego przejawu swobody w piłce eeee jest słabe.

By nie użyć słów mocniejszych

Matchday #3 100%

17 goli? Co to jest 17 goli? W ten sposób średnia spada do 3.56
Czyli angielska jednak najlepsza

Galatasaray 0 - 4 Dortmund
W lidze "rozwiń tabelę", ale w LM dają radę. Ciekawe.

Anderlecht 1 - 2 Arsenal
Farciarze. Po prostu farciarze.

Monaco 0 - 0 Benfica
Nowe Monaco, 3 mecze, 5 punktów, gole 1-0 Ciekawe to jest, nawet bardziej od BVB.

Leverkusen 2 - 0 Zenit
OK

Liverpool 0 - 3 Real Madrid
Wydaje się, że... chyba za Suareza można było ściągnąć kogoś lepszego niż Balo. Mimo wszystko. Real przyjechał, zrobił swoje i tyle.

Ludogorets 1 - 0 Basel
OK

Atlético 5 - 0 Malmö
W pierwszej połowie zaleciało sensacją, ale w drugiej już standardowo. Jedyny wynik nawiązujący do wczorajszej strzelaniny.

Olympiacos 1 - 0 Juventus
Mecz obejrzałem, bo ostatnio Juve mi przelatywało przez palce. Dramatycznie słabo, ale jest powtarzalność a to podobno dobre w piłce. Czy tam może w skokach...
Morata... jeden, dwa dryblingi i nic. Juventus wydawał kiedyś ciężkie pieniądze. Na Buffona czy Nedveda. Tyle w komentarzach z wizją.



Na koniec dodam, że C+ zaczął od przypomnienia wczorajszych 40 goli w 4 minut i to naprawdę było mocne
i że livescore na oficjalnej, w końcu zaczął jakoś wyglądać po ludzku.

O.

Matchday #3 tabelka

Hal ciągle na topie, Sebastian 100wkę zrobił...

Tabelka uaktualniona.
W PZ tylko Cad Bane, Sebastian Kenobi no i Sashka oczywiście bez porażki.

Kolejkę sponsoruje oczywiście Luiz Adriano. A ja się zastanawiam na kogo wymienić dwóch pomocników, którzy w 3 kolejkach zdobyli łącznie 11 punktów...

Bo jutro 4 kolejka.

Matchday #4 50%

Jakaś taka słaba ta połówka, no gdyby nie jeden mecz Dobra - dwa.

Zenit 1 - 2 Leverkusen
OK

Benfica 1 - 0 Monaco
W końcu stracili bramkę. Szkoda trochę.

Basel 4 - 0 Ludogorets
OK

Real Madrid 1 - 0 Liverpool
Przez jeden krótki moment chciałem oglądać ten mecz, ale potem zobaczyłem skład Liverpoolu i... nie. Chociaż w takim razie wynik zaskakuje.
Nie bardziej niż kompletnie niezrozumiała sraczka na temat Kryśki i rekordu Raula. O ile wiem, Portugalczyk ma 70 (pominę, że jakieś trollowe h-dzieci popodmieniały w wiki statsty na 71, ale to w końcu Madryt), Hiszpan 71 ALE Messi 69.
To znaczy, że on nie może pyknąć jutro dwóch i być pierwszym? Nie łapię tego, poza tym ten chory wyścig medialny jeszcze będzie trwał, to co? Co kolejkę będą sobie gole liczyli?

Dortmund 4 - 1 Galatasaray
Ciekaw jestem czy gdyby spadli z ligi to coś by się zmieniło w polski medialno-mentalnym bagnie?
Ale tak to heh i tak robi wrażenie 12 punktów w 4 meczach i 7 w 10. Jeszcze ktoś pomyśli, że Bundesliga to coś więcej niż Bayern z okazjonalnymi doskokami.

Arsenal 3 - 3 Anderlecht
Pierwszy mecz godny LM dzisiejszego dnia. Arsenal jak Arsenal, ale od 3:0 do 3:3... miejmy nadzieję, że to kunszt Belgów magiczna 90 minuta i padaka Anglików, a nie jakieś ustawianki jak w finale LM. Jak niektórzy uważają
To też jest sztandarowy przykład, dlaczego akurat raz popieram Platiniego i ideę pierwszego koszyka dla mistrzów.

Malmö 0 - 2 Atlético
OK

Juventus 3 - 2 Olympiacos
Drugi mecz godny tych rozgrywek, naprawdę cieszę się, że nie zrezygnowałem dzisiaj z oglądania.
Chociaż Allegri obraża mnie na ławce trenerskiej może trochę mniej niż 10tka Teveza to jednak dzięki niemu wiem już jak upchnąć Vidala, Pirlo, Pogbę i Marchisio w nadchodzącym FM2015

A mecz? Co to był za mecz, ataki z obydwu stron, kosmiczne pudła Juventusu i wolny Pirlo, po prostu zawsze ten moment kiedy piłka stoi tuż za polem karnym, przed murem... pokochałem ten element piłki jak żaden inny, sam katowałem wielokrotnie, to uczucie jest jakieś inne, po prostu wiesz, że trafi i trafia i jest magia. W setnym występie w LM - szacunek.
Potem farfocel Buffona, mokro ok, rożny to nie gol, ale jednak. Po czym znowu ataki w pustkę i gol taki jakiś na aferę Greków. 1:2 no tak... transferów dimariopodobnych nie ma, szaleństwa Atletico też nie, kolejne mistrzostwa Włoch zaczynają być nudne.

Takie jest moje zdanie i po tym meczu, ale okazało się, że fart podobno sprzyja lepszym. Ten ping-pong przy golu Llorente to komedia, tak samo jak obijanka Pogby. Znaczy się pinball podobny (oczywiście od razu sprzedałem, od razu strzelił).
Nie nazwę tego szczęściem do końca, jednak popracowali, nie odpuścili. Ale mógł być i remis i mogło być 4:2. Vidal... czy tam przypadkiem nie Tevez jest pierwszy? A potem Pirlo? Rozumiem, że Apacz wywalczył i mogła być presja, ale chłopak naprawdę powinien po sezonach posuchy móc chociaż spróbować.

Vidal uderzył dobrze (chociaż mówi się, że to nie bramkarz-heros a strzelec dupa...), ale Roberto obronił. Ale liczone jest Penalty Miss.
Tak czy siak pogoda ch*, gra... mieszana, ale powiem że wolę takie mecze niż gładkie 5:0. Ciekawe co dalej?

Matchday #4 100%

Messi królem! Tak jak miało być. Ale o tym na końcu.

Man. City 1 - 2 CSKA Moskva
No cóż... znamy to z Juventusu, tu jest jeszcze gorzej, bo są super-transfery a wyniki...

Bayern 2 - 0 Roma
Nie oglądałem, więc właściwie nie wiem czemu tak nisko, ale 12 jest i teraz 5-6 kolejka to będą zabawy składem

Sporting 4 - 2 Schalke
Nani się podobno przypomniał. Fajnie.

Maribor 1 - 1 Chelsea
Ale się utrafiło z tym bramkarzem Chociaż podobno jakieś kontrowersje były i w ogóle... ja to mam taką radę zawsze, że jak można to nie FP, ale należy cisnąć maksymalnie, chyba że w tle jakiś inny mecz jest. No jest Liverpool na wyjeździe, ale naprawdę Muuu - rozczarowanie

Shakhtar Donetsk 5 - 0 BATE
Czyż nie byłaby to strata, wyrzucenie ich z rozgrywek w związku z sytuacją w Ukrainie? Luiz Adriano znowu zaszalał, 3 gole, asysta, żółta kartka i wywalczony karny. Wziąłbym ćwiartkę tego co on łyka przed meczem

Athletic 0 - 2 Porto
Baskowie nie dali rady, szkoda. Brahimi ach Brahimi Porto w następnej fazie obok takich tuzów jak Bayern czy Barca.

Paris 1 - 0 APOEL
Skromnie, ale w tyłach na zero, więc jestem happy.

Ajax 0 - 2 Barcelona
Wziąłem ten mecz dla Suareza i to jest dramatyczne co jedno ugryzienie robi z człowiekiem
To co on marnował to dramat, ale i tak mniejszy niż to co odstawił Proenca, swoją drogą niezły sędzia. Po kontuzji Neymara było zalecenie by zwracać uwagę na leżących zawodników, a tu Holendrzy leżą a gra idzie w najlepsze. Oczywiście do tego dokłada się brak FP Barcelony, nie ma obowiązku przerwania, ale jednak nie są to symulki na kradzenie czasu w 15-20 minucie. Poza tym mam wątpliwości co do jednego gola, jak i do kartek które Portugalczyk rozdawał.

Był jeszcze Milik, który miał idealną piłkę, tylko nie wiem po co uderzać z 13 metra głową przy ziemi, jak było miejsca na przyjęcie i strzał. Koniecznie muszę w FM15 wystartować jako selekcjoner repry, nie może to być

I na koniec
To znaczy, że on nie może pyknąć jutro dwóch i być pierwszym?
Messi. Król. Pyknął dwie i jest najlepszy. Zawsze był, ale to kolejna ładna statystyka.

Oczywiście z drugiej strony on i Raul to zupełnie dwaj różni piłkarze, z innych epok praktycznie. Nieporównywalni, a suche liczby nie oddają wszystkiego.

Nie mniej bardzo dobry wieczór

Matchday #4 tabelka

Późno, bo późno, ale kłóciłem się z supportem o moje 7 punktów. Niestety, jak się zrobi jedną zmianę ręcznie, to automaty przestają wchodzić. Cóż...

Prowadzi nadal Hal, a mnie się udało ładnie odbić.
W PZ tylko Sebastian Kenobi pozostał niepokonany.

Kolejkę sponsoruje ponownie Luiz Adriano, ale gdzieś tam z boku, na osobnej zasłużonej grzędzie siedzi król Messi ze swoimi golami ever.

Liczę, że jutro dziś dobije ostatecznie. Przypominam, że dwa mecze zaczynają się o 18 naszego czasu.

lel

beka z Bayernu, bardzo duża beka

Matchday #5 50%

Wielki dzień dzisiaj. Zaprawdę.

CSKA Moskva 1 - 1 Roma
Gole Tottiego za każdym razem mają taki miły dla mnie posmak dawnych, naprawdę fajnych czasów. Mam nadzieję, że Roma zajmie się nim godnie.

BATE 0 - 3 Porto
Mecz oglądałem jednym okiem, frekwencja na wspaniałym stadionie po ostatnich ... no cóż Portugalczycy zrobili swoje a potem bawili się parę razy. Ciekawe czy ten klub-sklep może ugrać coś więcej?

Paris 3 - 1 Ajax
Niby grał Milik, ale aż tak pod wrażeniem chłopaka nie jestem, zresztą wyniku raczej jednostronnego można się było spodziewać.
Klaassen - ciekawego do kogo i za ile.

Schalke 0 - 5 Chelsea
Ach, te passy Fabregasa. Odrodził się w CFC jak Pirlo w Juve. To ciekawe swoją drogą.

Sporting 2 - 1 Maribor
OK

Shakhtar Donetsk 0 - 1 Athletic
OK, kanonady nie było

Man. City 3 - 2 Bayern
http://www.meczyki.pl/image_upload/image/450_18943.jpg?1

Mecz musiał być niezły. Czerwo Bayernu i myślę sobie, że trochę popracują. Potem połówka i 1:2 dla Bayernu
Są takie chwile, że człowiek też by chciał w klubie słodkiego tatuśka z miliardami i przegrywać LM. Ale po transferach ;P
Ale potem zerknąłem jeszcze raz i o0
Się mistrzostwo Anglii przypomniało. A ostatni mecz w 6 kolejce - Roma vs. ManCity o awans?
LM


APOEL 0 - 4 Barcelona
NC+ tego nie nadawało, nie wiem czemu, przecież tam wszyscy czekali na historyczną chwilę. I zdarzyła się.
Król Wielki Lionel I Messi bezwzględnie bramkowo przeskoczył Raula w golach w LM i to hat-trickiem

I powiem szczerze, to był najdziwniejszy h-t Messiego jaki widziałem, tak totalnie od niechcenia, tak totalnie z przypadku. Po prostu piłka bardziej go szukała niż on goli.
Najładniejsza, fenomenalna akcja to gol Suareza, max skill z zeszłego sezonu.

Ale to Messi przyciąga i hegemonizuje wszystko. Ile to minęło czasu od kiedy majtał nogami na ławce rezerwowych i ćwiczył z Ronaldinho...
W swojej karierze kibica widziałem już wielu wybitnych zawodników na różnych pozycjach, ale Messi jest... jestem w stanie zrozumieć co czuli ludzie oglądając Maradonę czy Pelego.

38` Messi (Barcelona) scores! The Argentine wizard is the all-time leading scorer in the UEFA Champions League.
Wizard
http://www.meczyki.pl/image_upload/image/450_18939.jpg?1
Raczej ufoludek.

I najlepsze, że po meczu jego koszulkę zgarnął bramkarz APOELu Żaden wstyd a potem można dzieciom pokazywać

Warto było coś takiego zobaczyć.

Re: Matchday #5 50%

-Się mistrzostwo Anglii przypomniało

A widziałeś bramki? Jeśli nie, to polecam. Wszystkie po asystach Bawarczyków, aż mi się przypomniały najbardziej irytujące mecze fify ;p

z

opisów widziałem, że jakieś farfocle były. Jutro sobie poszukam, przy drugim śniadaniu, dzisiaj mnie nc+ wkurzyło.

jak ktoś nie widział goli

z tego meczu
http://youtu.be/AODQHk7kuWE
Sorry za bełkot, wersja RUS usunięta już

Tak czy siak Lewandowski ładnie podpakował, wygrać 2na1 głowę taką z ludźmi z PL... szacun.

Nie mniej farfocle straszne Ustawiony?

w temacie

"Lewy koks" - bardziej od bramki podobała mi się akcja z Kompany`m - https://vine.co/v/O1TqDp9V7x6

ferwor walki

jednak szkoda, że nie dali za niego paru milionów

Matchday #5 100%

Koniec 5 kolejki. Messi nadal z rekordem.

Zenit 1 - 0 Benfica
OK

Leverkusen 0 - 1 Monaco
Ach, ta niemiecka piłka ;P

Atlético 4 - 0 Olympiacos
Hat-trickowa kolejka. Szkoda, że nie Koke

Malmö 0 - 2 Juventus
Ciężko było a jeszcze bój ostateczny... tak się robi historię. Z tarczą lub wdeptany w ziemię

Ludogorets 2 - 2 Liverpool
Moje bułgarskie dziw... kozactwo Jeszcze wyjdą z tej grupy, jeszcze wyjdą

Basel 0 - 1 Real Madrid
Cienko

Anderlecht 2 - 0 Galatasaray
OK

Arsenal 2 - 0 Dortmund
Naprawdę nie chciałem oglądać tego meczu, tak jednym okiem... idealnie by było gdyby BVB spadło z ligi a Arsenal zajął 5 miejsce. Nie żebym się cieszył
Mecz ot taki nijaki, ale powiem że nie obserwowałem dokładnie.

Matchday #5 tabelka

Mam nadzieję, że już nic nie zmienią, bo nie będę miał kiedy wrzucić. Następna weryfikacja dopiero po ostatniej kolejce grupowej, jak wrócę z (miejmy nadzieję) udanego urlopu.

W lidze Ricky wpasował się na podium w miejsce andixa, w PZ Hardrada zwycięski, ale biorąc pod uwagę 0 zmian i Mullera - jestem zadowolony, głównie z tabeli najważniejszej.

Wszystko jest w pierwszym, jak i na stronie Pucharu.

Matchday #6 100% + 1/8

No to wróciłem, pora nadrobić zaległości.
Ogólnie ostatnia kolejka okazała się dość intensywna i mogąca przynieść parę rozstrzygnięć. Jak mi się to widziało:

Dzień pierwszy
Liverpool 1 - 1 Basel
Zjazd Liverpoolu po utracie Suareza to teoretycznie nic dziwnego. Przerabialiśmy to przy Tottenhamie i Bale`u, trochę przerabialiśmy przy MU i SAFie. Ale mimo wszystko, że lubię niespodzianki (takie akurat w piłce), że "małe klubiki" dają radę - jestem trochę zaskoczony. W grupie z dominującą drużyną walka wbrew pozorom jest prostsza niż męczarnie wyrównanej czwórki. A mimo to cierpi się i tu. Osobiście nie jest mi ich żal, mają Balo więc przynajmniej jest dyskoteka
Co do Basel. Gdzieś tam mignął mi polski nagłówek, że Bazylea to niby spełniony sen Leśnego i reszty z Łazienkowskiej. Ta, porównanie jest nawet trafne, patrząc na kretyńskie zachowania "kibiców" ze Szwajcarii, budowę nowego stadionu (chociaż za własną kasę), szkółkę która wysyła genialnych kopaczy w świat (w Legii tylko kopaczy)... no niby tak. A jednak to FCB awansuje do i wychodzi z. W Lidze Mistrzów. Bo może nawiązania te same, ale kultura piłkarska inna?

Real Madrid 4 - 0 Ludogorets
Karnialdo (swoją drogą ciekawa grafika na hat-tricki bez lipnych 11-tek
http://vpx.pl/i/2014/12/15/karnialdo.png
odnośnie wyczynów przed LM) chyba bez nurkowania tym razem... to mniejsze wrażenie zawsze. Chociaż trzeba powiedzieć, że tylko oni przyłożyli się na 18 punktów.

Monaco 2 - 0 Zenit
Okazuje się, że można zaistnieć bez milionowych transferów, chociaż nie powiem - dla widowiska wolałbym oglądać Kolumbijczyków + jeszcze kogoś. Ale i tak 1 stracony gol (słownie: jeden) na sześć spotkań - najlepsza obrona w LM, w wyrównanej właśnie grupie.

Benfica 0 - 0 Leverkusen
Straszny dół Benfici. Wynik - OK

Galatasaray 1 - 4 Arsenal
http://www.meczyki.pl/image_upload/image/450_19438.jpg?1

Chociaż wtopiłem ze składem, więc nie ma co się śmiać.


Dortmund 1 - 1 Anderlecht
I tak lepiej niż w lidze

Olympiacos 4 - 2 Malmö
Grecy stoczyli naprawdę niezłą batalię ze Szwedami, ale nie awansowali. Nie awansowali, bo byli za słabi czy nie awansowali, bo... no właśnie.

Juventus 0 - 0 Atlético
Wybrałem się na ten mecz z kilku powodów, za mało tu miejsca i za dużo czytania, by wszystkie opisywać, nie mniej zawsze boje z Madrytem wspominam przyjemnie, no i Atletico to mój szacun, za pazur i odznaczający się styl.
Ogólnie rzecz biorąc uważam, że to kolejny sezon, w którym daleko Juve do wspaniałych sezonów `95-`98. Męczarnie w Europie są straszne, zawodnicy... przyrównywanie do Ferrary, Contego, Deschampasa, Davisa, Zidane`a, Ravanelliego czy magicznego Del Piero hmmm czy ja wiem? Trochę mi nie przystoi, niewątpliwie statystycznie patrząc obecny skład raczej mocno nie gra na miarę 10-tki najlepszych klubów w historii rozgrywek.

Nie mniej miałem parę zaległości do nadrobienia, poza tym bardzo byłem ciekaw jak wygląda Atletico z perspektywy trybun. W ogóle atmosfera wokół spotkania wspaniała, na stadionie cudo, z pieśnią na ustach, łzy i ciary, potem Kaszanka... polecam każdemu kibicowi wybrać się na stadion ukochanej drużyny, zwłaszcza w meczu o coś. To jest wrażenie, którego nie da się podrobić.
Spotkanie się zaczęło i już druga minuta, rzut wolny, Pirlo gotowy do strzału - ciary. Chociaż nie czułem żeby strzelił a czasem tak mam. Pierwsza połowa to ładna wymiana ciosów, z przewagą Juve i moim jednak niemiłym zaskoczeniem, że Atletico... kurde, nie grają swojego. Niby nie muszą, ale jednak.
0:0 do przerwy, może w drugiej. No i jest, Simeone miota się przy linii i Hiszpanie siadają na Juve. Siadają a potem... k`wa. Czy to była ustawka? Czy obydwie drużyny stwierdziły, że nie ma co szturmować i gryźć, bo taki wynik urządza? Po prostu w pewnym momencie poczułem się jak... oszukany trochę. Kopanina ja-do-ciebie-ty-do-mnie, po prostu biła po oczach. Część ludzi zaczęła stadion opuszczać, k`wa - coś takiego widziałem parę dni wcześniej jak Ajax rozbił (z Milikiem gol i asysta chyba) jakąś ekipę w lidze 5:0. I to oczywiste, że wychodzimy z AA wcześniej, luźniej będzie w komunikacji czy w lokalu pobliskim stolik wyłapiemy, jakieś dobre jointy ale bez tyteksu.

Ale nie tu! Nie tak! Tak bezczelnie? Naprawdę? Nie wymagam za wiele, ok wymagam, ale widzę jak grają, więc finału czy 1/2 nie oczekuję. Nie żal mi pieniędzy, nic z tych rzeczy. Ale mimo wszystko, patrząc online na wynik z Grecji, miałem wrażenie... że to nie jest uczciwe. Jasne, musimy wyjść z grupy i tak dalej, ale ffff to się wielu osobom nie podoba, ale jednak czasem lepiej jest przegrać 1:0, ale jak Spartanin niż... wykalkulować sobie.
Jak mówię, nie żałuję pieniędzy, to nie o to w tym chodzi, ale poczułem jakiś niesmak. Owszem, dosiedziałem do końca, w końcu też nie byłem sam, ale coś tam we mnie się kłóci jednak.
Juve, storia di un grande amore
Chyba każdy wie, że miłość nie jest łatwa...


Dzień drugi
Barcelona 3 - 1 Paris
No cóż... chociaż większość usilnie stara się budować "magię" wokół szejkowego Paryża, nosa Ibry i tak dalej to klasa przyjechała, pokazała się i tyle. Najlepsze trio Am. Płd. w końcu dało o sobie znać. Ciekawe czy coś wygra? Nie teraz już, w ogóle.

Ajax 4 - 0 APOEL
Holendrzy też najlepsze lata w Europie mają za sobą, nie mniej klub jako klub pracuje idealnie. Mówiłem coś o Miliku, golu i asyście? No właśnie.
Jestem niezmiernie ciekaw, czy podzieli on losy Suareza czy Huntelaara, nie mówiąc o innych pozycjach. Tak w ogóle patrząc po Polakach za granicą, gdyby wszyscy grali w swoich bazowych klubach... wyszłoby jakimś cudem, że Polak to nie tylko azbest, nalewanie piwa, względnie Tomek `zigaretten nach berlin` Hajto.

Chelsea 3 - 1 Sporting
Magiczne dotknięcia Fabregasa. Tego akurat ruchu nie zrozumiałem w Barcelonie. Nie mniej - żre im.

Maribor 0 - 1 Schalke
OK

Porto 1 - 1 Shakhtar Donetsk
Spodziewałem się czegoś więcej, ale widać tu też zagrali na pewności awansu. Doniecka żal, z racji stadionu i infrastruktury.

Athletic 2 - 0 BATE
Baskowie w LE. Jak by awansowali do finału, który jest (co odkryłem niedawno ) na Narodowym...

Bayern 3 - 0 CSKA Moskva
Müller zagrał. Weź tu zrób coś z tym Łysym z Bayernu. Nie, z tym drugim.


Roma 0 - 2 Man. City
Jak by na to nie patrzeć, to właśnie dwa włoskie zespoły najbardziej "zagotowały" tą ostatnią kolejkę. Albo miały zagotować.
W ogóle mieliśmy taki szalony plan przez moment, żeby pojechać do Rzymu na mecz. Transport nie był akurat problemem, ale ceny biletów... cóż, bagarini rzymscy byli nie na naszą kieszeń, poza tym to jednak Roma i jednak ManCity. Ale pomysł był.
Tak czy siak spotkanie dało się obejrzeć we włoskiej atmosferze, było niezłe, mógłbym nawet powiedzieć, że lepsze niż wtorkowe, ale jednak każdemu zależało.
Niestety, szejkowie przetrwali ataki, sami strzelili dwie i tyle. Co Rzymianie uciułają w LE? Prawdopodobnie nic, ku `radości` współczynnika ligowego, zresztą odgrażają się mistrzostwem kraju...
Szkoda trochę, nie mniej zazdrość bierze widząc Tottiego na boisku. Klasa, niby 2 lata młodszy niż Del Piero, ale czy po 30-tce to robi komu różnicę?


Takie to trochę rozpisanie. Podsumowując:
najwięcej punktów - Real/18
najmniej - APOEL i Galata/1, niezła różnica jak na rozmiar obydwu klubów
najwięcej goli - CFC/17
najmniej - APOEL/1 ale Benfica/2, też rozmiarowo
najlepsza obrona - Monaco/1
najgorsza - BATE/24, baty dostali faktycznie
najlepszy bilans - CFC i Real/+14
najgorszy - BATE/-22



Najgorszym jest, że licznik zaczął pokazywać dni do następnych spotkań i to są ponad dwa miesiące. Dwa miesiące... za to wylosowane dzisiaj pary 1/8:
Paris - Chelsea
Shakhtar Donetsk - Bayern
Man. City - Barcelona
Juventus - Dortmund
Schalke - Real Madrid
Basel - Porto
Leverkusen - Atlético
Arsenal - Monaco


Taaa... pierwsze spotkanie określono jako Ca$h Derbi, chociaż ja bym jednak zestawił Paryż z błękitnym Manchesterem
Szachtar w lutym z Bayernem hmmm jeśli bilety byłyby tak tanie jak gry w hrywnach/rublach na Stimie to, jeśli oni grają we Lwowie... kopsnąć się na Bayern. Rusis, co ty na to?
Barcelona moim zdaniem nie będzie miała łatwo, ale da radę.
Juventusu nie jestem w stanie ocenić. BVB spadnie z ligi pewnie więc chociaż posmak w Europie muszą zostawić. Nie wiem.
Real przyfarcił, jak zwykle, przejadą się po Niemcach.
Postawiłbym na Porto, ale jestem pewien.
Atletico myślę też do przodu, a i tak największy farciarz to Wenger. Chociaż gdyby przegrał... może by go zwolnili w końcu? Nie, przecież 4 miejsce w lidze


Tyle. Tabelka i w ogóle reszta też dojadą.

Re: Matchday #6 100% + 1/8

Lord Bart napisał:
Baskowie w LE. Jak by awansowali do finału, który jest (co odkryłem niedawno ) na Narodowym...
-----------------------
Drugi raz widzę, że ktoś zwraca na to uwagę. OCB?

no

nie wiem, mnie o to, że wiedziałem że mamy za mały hehehe rozmiar na finał LM, ale na LE ok. Tyle, że jakoś przegapiłem ogłoszenie tego i teraz co jakiś czas odkrywam tą "nowinkę".

W ogóle pomógł mi w tym FM2015
A że na finale LE jeszcze nie byłem nigdy... no i poza tym to specyficzna drużyna, warta obejrzenia.

Re: no

Myślałem bardziej w kierunku, że były jakieś niesnaski na linii Baskowie-Polacy

pierwsze

słyszę. Pisałem w kontekście tego, na co już kiedyś zwracałem uwagę - z ilu Basków potrafią ulepić coś, czego nie daje się z miliona więcej Polaków.

Matchday #6 tabelka

Po fazie grupowej:
1. Halcyon 419 (miejsce w Tabeli Wszech Czasów 5)
2. Hardrada 374 (30)
3. Ricky Skywalker 368 (6)
4. Murchin 351 (--)
5. jaroslaw1922 348 (14)
6. Lord Bart 343 (3)
7. Cad Bane 328 (26)
8. Sebastian Kenobi 324 (31)
9. Alex 317 (32)
10. Rusis 316 (2)
11. Future86 312 (22)
12. Wolf Sazen 308 (10)
13. Carno 301 (1)
14. andix 294 (29)
15. CT-67591 275 (34)
16. dhoine 257 (7)
17. Moof 245 (4)
18. Rael 227 (15)


Ciekawa liga? Prowadzi Halcyon. To w pewnym sensie zrozumiałe, patrząc na MŚ. Chociaż ta ostatnia największa polska gloria od czasów Grunwaldu Ciekawe jestem czy sprawdzi się to co najczęściej decyduje tu o końcowym zwycięstwie - prowadzenie po grupowej.

Nasz jedyny beniaminek Murchin też wysoko. A zeszłoroczni triumfatorzy - Moof i Carno w grupie spadkowej. Gdyby taka była...
Natomiast ja sam siebie zadziwiam, gdyż sięgnąłem Fantazyjnego dna (czyli zaliczyłem ostatnie miejsce) a teraz mam szóste. Nie wiem jak to się stało, a i przeczucia co do finału mam... mieszane.


Puchar Zosi:
1. Ricky Skywalker 5/0/1 45.0
2. Sebastian Kenobi 4/0/2 48.0
3. Cad Bane 4/0/2 45.0
4. Halcyon 4/0/2 42.0
5. Murchin 4/0/2 39.0
6. Carno 4/0/2 36.0
7. jaroslaw1922 4/0/2 33.0
8. Hardrada 3/0/3 45.0

Tak chwilowo wygląda ósemka, która awansuje dalej. Ale przed nami jeszcze 4 kolejki tj. 1/8 i ćwierćfinały.
Tylko Carno jest poza czołową dziewiątką ligi, mnie tam zastanawia Ricky... wysoko w lidze i pierwszy w pucharze... musi być jakaś kręcona afera, nie ma co


Tak czy siak tak to wygląda. Na omg 46 dni przed wznowieniem rozgrywek.

Re: Matchday #6 tabelka

- Ciekawe jestem czy sprawdzi się to co najczęściej decyduje tu o końcowym zwycięstwie - prowadzenie po grupowej.

Mam taką nadzieję To już mój bodajże 8 sezon i miło by było w końcu wygrać ligę

Re: Matchday #6 tabelka

Halcyon napisał:
i miło by było w końcu wygrać ligę
-----------------------

http://youtu.be/k4K1JirLeKQ?t=1m20s
:*

Afery Bartuś...

to turyńskie sposoby na wygraną

Moje wyniki chyba nie powinny być niczym niezwykłym, tę ligę już wygrywałem, niższe miejsca na podium też były, a i w Pucharze się daleko zachodziło (pamiętny finał przegrany - o Giggsa w składzie - z Tobą ). Moje podejście w tym sezonie to po prostu dyskretne śledzenie na bieżąco tego co się dzieje + lekkie wyjebanie i są efekty

uczciwą i ciężką

pracą ludzie się bogacą. Kiedy zrozumieją to w brudniejszej części Mediolanu, wtedy porozmawiamy

Ale i tak życzę ci dobrego wyniku

przypominam

przeszczęśliwie, że za 4 dni i 15 minut wraca LM. Żeby nie było płaczów

Przy okazji ciekawostka, aktualizacja składów na drugą połowę sezonu:
Arsenal
• In: Olivier Giroud, Francis Coquelin, Gabriel Paulista (Villarreal CF)
• Out: Joel Campbell (Villarreal CF, loan), Lukas Podolski (FC Internazionale Milano, loan), Yaya Sanago (Crystal Palace FC, loan)

Monaco
• In: Matheus Carvalho (Fluminense FC, loan), Alain Traoré (FC Lorient, loan)
• Out: Borja López (RC Deportivo La Coruña, loan), Lucas Ocampos (Olympique de Marseille, loan)

Bayer 04 Leverkusen
• In: David Yelldell
• Out: Niklas Lomb (Hallescher FC, loan), Levin Öztunali (SV Werder Bremen, loan)

Borussia Dortmund
• In: Kevin Kampl (FC Salzburg)
• Out: Jannick Bandowski (TSV 1860 München, loan), Miloš Jojić

Chelsea
• In: Juan Cuadrado (ACF Fiorentina), Isaiah Brown
• Out: André Schürrle (VfL Wolfsburg), Mohamed Salah (ACF Fiorentina, loan), Lewis Baker (Sheffield Wednesday FC, loan)

Atlético di Madrid
• In: Cani (Villarreal CF, loan), Fernando Torres (AC Milan, loan)
• Out: Alessio Cerci (AC Milan, loan), Cristian Rodríguez (Parma FC)

Barcellona
• In: Nessuno
• Out: Nessuno

Basilea
• In: Adama Traoré (Vitória SC)
• Out: Naser Aliji (FC Vaduz, loan), Marcelo Díaz (Hamburger SV), Michael Goncalves (FC Wil, loan), Geoffroy Serey Die (VfB Stuttgart), Giovanni Sio (SC Bastia, loan)

Bayern Monaco
• In: Pepe Reina, Tom Starke
• Out: Pierre Højbjerg (FC Augsburg) Ylli Sallahi (Karlsruher SC), Xherdan Shaqiri (FC Internazionale)

Porto
• In: Hernâni (Vitória SC), Helton, Diego Reyes
• Out: Adrián López, Andrés Fernández, Ivo Rodrigues (Vitória SC, loan), Kelvin (SE Palmeiras, loan), Tomás Mota

Schalke 04
• In: Joy-Lance Mickels, Matija Nastasić (Manchester City FC, loan)
• Out: Donis Avdijaj (SK Sturm Graz, loan), Christian Clemens (1. FSV Mainz 05, loan), Felipe Santana (Olympiacos FC, loan)

Shakhtar Donetsk
• In: None
• Out: Mykyta Kryukov (FC Illychivets Mariupil, loan)

Juventus
• In: Paolo De Ceglie (Parma FC, back from loan), Alessandro Matri (Genoa CFC), Stefano Sturaro (Genoa CFC, back from loan)
• Out: Kwadwo Asamoah, Sebastian Giovinco (Toronto FC), Federico Mattiello (AC Chievo Verona, loan), Rômulo

Manchester City
• In: Wilfried Bony (Swansea City AFC)
• Out: Stevan Jovetić, Matija Nastasić

Paris Saint-Germain
• In: Nessuno
• Out: Clément Chantôme (FC Girondins de Bordeaux)

Real Madrid
• In: Martin Ødegaard (Strømsgodset IF), Lucas Silva (Cruzeiro EC)
• Out: Abner, Guillermo Varela


Komu co pomoże?

Matchday #7 25%

Na powrót LM zawsze się czeka, ale czy to było akurat to?

Paris 1 - 1 Chelsea
Największy ryzyk-fizyk: wybrać Terry`ego, Matica, Fabregasa, Hazarda czy Costę? No bramkę zrobili obrońcy, ale to z ligi angielskiej nie powinno dziwić. Obrońcy, ale nie Terry Trzeba będzie myśleć o zmianach i jak ja nie cierpię tego rozbicia kolejki na 2 tygodnie :/
Sam mecz zaskakująco wyrównany, po golu na 1:1 PSG rzuciło się do ataku, Cavani szalał, ale MotM to Courtois! Jakie on rzeczy wyprawiał, jak nie będzie miał kontuzji to po prostu masakra w bramce. Następca Buffona i Casillasa.

Shakhtar Donetsk 0 - 0 Bayern
Co ja właściwie tutaj robię. Powinienem być we Lwowie, po meczu udawać się na jakąś szamkę by dać zarobić braciom Ukraińcom, a od jutra przygotowywać pakiet przetrwania w Zonie. Tymczasem Strefa oddaliła się może do lipca-sierpnia albo później, a zdobycie biletów wcześniej graniczyło z jakimś cudem, jakieś losowania, jakieś 5 etapów...
Czy ja wiem czy coś straciłem? Wynik premiuje Szachtar, znowu jazdy na Guardiolę będą, cebulactwo płacze nad Lewym, jakaś czerwień... może było ciekawie?


A jutro nie wiem czy lepiej... zdecydowałem się pójść do kina, taki dobór spotkań

Matchday #7 50%

Pokrótce o wynikach:

Schalke 0 - 2 Real Madrid
Kryśka z golem i asystą. No cóż... zobaczymy co to będzie w dwumeczu

Basel 1 - 1 Porto
Trochę zaskoczony jestem, Basel kozacy ale jednak spodziewałem się zwycięstwa Smoków. Wszystko się może zdarzyć.


I tyle. Za tydzień część druga. Ciekawe czy składy się sypną

Matchday #7 75%

Bardzo dobry dzień meczowy. Najlepszy chyba.

Man. City 1 - 2 Barcelona
Obejrzałem skrót, niewiele tam było z tego co czytałem w opisach - że Messi po prostu rozjeżdża szejków jak chce. Ale było. Niesamowite to jest nadal, po tylu latach, na jakiej szybkości on to robi
Tylko ten karny...
https://vine.co/v/OQYQBPdxbi7

Brechtał się z Neymara ostatnio... nie rozumiem tego, nawet jeśli jest jeden wyznaczony i na bicie licznika. To Suarez zasłużył na hat-trick.

Właśnie. Suarez
Widziałem ostatnio takiego mema, że pająk ugryzł chłopaka to ten stał się spidermanem, a jak gryzie Suarez to Ivanovic został snajperem
No a tutaj Urugwajczyk ukąsił 2 razy a mógł więcej. Niezmiernie jestem ciekaw czy to trio Ameryki Południowej wygra LM, żeby było epicko i tutaj właśnie galaktycznie?


Juventus 2 - 1 Dortmund
Wynik satysfakcjonuje, gdyby nie ślizgawka Kielona - byłoby pewnie na 0 z tyłu.
Morata... baaardzo powoli się do niego przekonuję. Bardzo. Z jednej strony oczyma wyobraźni widzę jego, Pogbę i Comana jako tercet za rok-dwa dochodzący do półfinału LM, z drugiej strony nadal jest to wątpliwe a mega-transferów brak.

Wynik satysfakcjonuje, ale sama gra... to nadal nie jest to. Inter skręcając aferkę niestety tylko przyspieszył upadek Serie A, tutaj bez dużych zmian i inwestycji nie będzie dawnej rywalizacji a bez niej, mam wrażenie, Juventus nigdy nie wybije się na top.
W przeciwieństwie do pierwszego meczu tutaj rewanż nadal pozostaje sprawą otwartą, jedyne co mnie naprawdę ciekawi - gdzie Tevez trzyma tego smoka? Chyba nie w gatkach, bo nie wyobrażam sobie biegania z czymś takim



Na samym końcu nie wiem dlaczego zmiany z ławki na 11tkę są obarczone karnymi punktami. Przecież to jeden skład, mieści się w ramach finansowych... ten Messi... mam nadzieję, że Atletico jutro trochę wyrówna.

Matchday #7 100%

7askakujące 7akończenie 7

Leverkusen 1 - 0 Atlético
Mecz hmmm nudny mimo wszystko, Bayer zagrał jak Atletico, Atletico zagrało jak kiedyś. Przecudowna akcja bramkowa, nie mniej to dośrodkowanie z rożnego - owszem po bandzie, ale przepisowo - gol się Atletico należał.
Nie mniej spore rozczarowanie jak na możliwości, wykartkowani na rewanż może nie zrobią wyrwy w zespole, ale okazuje się że awans może być nadal otwartą sprawą.

Arsenal 1 - 3 Monaco
Wiadomo, Wenger
Więc nie oglądałem, ale po skrótach stwierdzam że przegapiłem najprawdopodobniej najlepszy mecz tej kolejki.
Cudowne strzały, cudowne kontry, cudni angielscy kibice, którzy wyszli na duże ciemne i ominęły ich dwie bramki, ale przede wszystkim Monaco, grające z zapowiedziami na bazie bez giga-transferów i na wychowankach... po prostu zaskakuje maksymalnie, nawet patrząc na wyniki w lidze.
Zawsze w takich sytuacjach jestem ciekaw co by było gdyby Rybolovlev nie dupczył na boku, nie musiał oddawać tych co oddał a jeszcze kogoś dokupił - byłoby tak samo czy lepiej, panie poruczniku?

Matchday #7 tabelki

Z lekką zgrozą stwierdziłem, że nie mam plików na 2015 rok. I nadal zachodzę w głowę czy były i się zmyły czy... miałem je zrobić dopiero teraz

W każdym razie są w pierwszym, tabelka Pucharu też zmieniona i wylosowane następne pary.

Jedziemy do finału.

Matchday #8 25%

Nie da się tego inaczej opisać

Real Madrid 3 - 4 Schalke
Porto 4 - 0 Basel

Wybrałem mecz w Portugalii, bo stwierdziłem co będę cienki Real oglądał i tak wygrają a nie podniecam się drukowanymi karniakami Żelka. Oglądam, cudowny gol Brahimiego, przypomniał mi 6 czy 7 klasę jak graliśmy mecz na starszaków z 8 i to był mój pierwszy taki gol przeciwko dryblasom. To jest moc jak tak pykniesz, jak w kręglach, puf i pełna, tutaj dotykasz piłkę, przerzucasz takim lobikiem i wpada. Zabawne, że wtedy byłem obrońcą lol, co za czasy.

Ale na podglądzie mam Madryt, przy 2:1 przełączam i akurat potem jest 2:2. Noooo, oddałem Krystynę a ta podrażniona, pewnie wizażystka ulubiona na urlopie, trochę punktów ucieka, ale to jakieś inne Schalke. Zostajemy tu na drugą połowę.
W drugiej gol Benzemy i eeee wracamy do Portugalii.

Akurat idealnie na gola Herrery, ładnie strzelają. Ale co to? 3:3? Nie no, wracamy do śmietankowych, nuda a tu jednak Huntelaar strzela i... no właśnie. Sraczka na hali, bo jeden gol i wypadamy z rozgrywek. Ale udało się, patrząc w powtórkach na tą rękę w polu karnym, na farcie, czyli jak zwykle.
Dziwna ta piłka, Niemcy poddali się u siebie, przewalili z BVB w 10 minut 3:0 a tu tak...

Oczywiście siedząc na `niewłaściwym` kanale przegapiłem cudowną bombę z wolnego Casemiro i świetny strzał kończący 4:0. Basel chyba nie dojechało, szkoda ale i tak ładnie pocisnęli w grupowej.


W porównaniu z poprzednimi meczami tych drużyn - niesamowita odmiana.

Matchday #8 50%

Najpierw ten

Bayern 7 - 0 Shakhtar Donetsk
Na szybko - Bayern przejechał się jak potrafi. Zobaczymy czy będzie potrafił do finału. Ciekawie jak by było bez czerwo... ale pewnie tylko 3:0. Ładnie popunktowało przynajmniej

Chelsea 2 - 2 Paris
Ile razy już pisałem, że czeka się na LM jak na nic innego, mimo że jest co roku i mogłaby się znudzić trochę. Nie mnie

To co dzisiaj oglądałem - głowa mała. Patrzę, patrzę i CFC gra... bez żadnego parcia do przodu. A przecież wynik stykowy.
Pół godziny nudy i Ibra błysnął. Jak to on - moim zdaniem najbardziej przereklamowany piłkarz świata. Osobowość wielka, ale na boisku... ok, czerwa nie powinno być, nie wiem nawet czy żółtko, obydwaj szli na wślizgu.
Nie mniej Chelsea gra +1 i... dalej nic nie gra.

Napisałem na innym forum, w komentach online, że wolałbym awans Anglików, ale też chciałbym zobaczyć francuskiego Iniestę, gol w 93 minucie, remis i twarz Mourinho
#PROROK
1:0, po pięciu minutach wyrównanie. 2:1 i co? I 2:2. Gole zdobywają prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjni obrońcy z 11 roku FIFA - Luiz i Silva.

Chelsea odpada na totalnie własne życzenie, żal Hazarda, który się starał, biegał, dryblował, odgrywał. Czy awansowała ekipa rzeczywiście lepsza, jak stwierdzili w studiu? Mam wrażenie, że ta która chciała wygrać. Tyle tylko, że chcieli bo nie mieli nic do stracenia czy... faktycznie był power?
Dla mnie mega-sensacja jednak, Costa, Fabregas, Hazard - nie dojechali nawet do ćwiartki.


LM

Matchday #8 75%

Mimo tego dzisiaj to nadal uważam, że to była najnudniejsza para spotkań.

Atlético 1 - 0 Leverkusen
Moim zdaniem Hiszpanie przecisnęli się ledwo ledwo do dalszej rundy. Owszem, mieli parę razy pecha, ale i tak od dobrze znanej formy daleeeeko oj daleko.
Dogrywka była totalnie zbyteczna, nie mniej osłodziły całość karne. Takiej padaczki w wykonaniu strzelców dawno nie widziałem Pierwszy karny Bayeru to podpada pod prokuratora, z zarzutami sprzedania meczu

Monaco 0 - 2 Arsenal
Po meczu podobno Wenger pokazał wysoki poziom, czyli zniknął zanim ktokolwiek go o cokolwiek zapytał Nawet ręki nie uścisnął managerowi Monako. Co klasa to klasa, znamionuje wielkie zespoły
Po prawdzie to Arsenal mógł wygrać z 6:0. Wygrał tylko dwa i kolejny sezon odfajkowany. Z ledwością załapiemy się na LM, wyjście z grupy na drugim, 1/8 i taki niefart
Chociaż to nie jest śmieszne, powinni mieć czyściec jak MU. Może by to coś pomogło. Chociaż z żabojadem to wątpię...

Matchday #8 100%

Wyniki fajne, ale piłkarzyki nie

Barcelona 1 - 0 Man. City
Skromnie, bardzo skromnie. Mimo że objeżdżali Angoli jak chcieli to tylko 1:0... Messi miał podbić licznik i co? Kiszka
A ManCity... sezon, w którym oni zatriumfują jakoś w LM będzie zaiście sezonem nieziemskim

Dortmund 0 - 3 Juventus
Noooo ładnie było. Tylko dlaczego Tevez zagrał jak Messi? Znaczy dobrze, że zagrał ale dla Fantasy nie bardzo
I jeszcze Pogba... ale 5:1 w dwumeczu to chyba lepiej niż się wydawało. Jak nisko, swoją drogą, upadły oczekiwania i jak bardzo wyczekiwać będziemy losowania. Chociaż ja jestem przeciwnikiem drogi po słabiakach, ale... żal Błaszczykowskiego trochę, chociaż to Biletelli, ale może BVB jeszcze spadnie



A piłkarzyki swoją drogą ciumkałem się z dwoma zmianami, zrobiłem je i... 4 do 3. Punkt jestem w plecy, Pogba nie pograł, Moya na bramce też nie... w mordę, życie to nie film i z pewnością nie Football Manager

1/4

14/22 Apr 2015
Atlético - Real Madrid
Juventus - Monaco


15/21 Apr 2015
Paris - Barcelona
Porto - Bayern



Co tu właściwie powiedzieć... poza tym, że nie są to drzewka do półfinału, bo trzeba jeszcze skosić hajs za losowanie 4 kulek.

Atletico z Realem to się może wszystko zdarzyć. Nie wiadomo w jakiej formie będzie ekipa Simeone, nie wiadomo czy w Madrycie już się nie rozpadną

Juventus, nie wiem czy się cieszyć czy nie, bo ciężko mi ocenić siłę Monaco. Niby skasowali Arsenal na wyjeździe, ale pokonanie Wengera to jest jak odebranie ciastka trochę może grubszemu dzieciakowi. Znaczy, że bardziej ociupinę o niego powalczył
Nie mniej wyobrażam sobie półfinał, rewanżowo z Bayernem i Mortata, który bardzo powoli wizualizuje mi się jako dobry transfer za te pieniądze, strzelający gola na awans do finału w 88 minucie.
Potem finał i jak zawsze - porażka

Barcelona ma łatwo moim zdaniem, może trudniej niż ManCity, ale jeśli forma Messiego będzie to... Brazylijczycy znowu będą płakać

Bayern chyba najłatwiej, chociaż to Guardiola i gdyby Smoki zrobiły myk i sensację jak Chelsea.


Smakowicie jest, tak czy siak.

Matchday #8 tabelki

Chociaż dzisiaj jakiś bekowy dzień podobno to... tabelki i punkty całkowicie na poważnie.

Wyniku główny i ja już spokojnie mogę pogratulować Halowi zwycięstwa.

W PZ o ostatnie miejsca walka wre i przy 2 spotkaniach może się jeszcze wiele zmienić.

Re: Matchday #8 tabelki

-Wyniku główny i ja już spokojnie mogę pogratulować Halowi zwycięstwa.

Nie chwal dnia przed zachodem Słońca... wstrzymam się z radością do ostatniego gwizdka finału Ale faktycznie po raz pierwszy od kiedy gram mam realną szanse wygrać

popatrz

na to obiektywnie - 82 punkty przewagi, gdzie różnicę naprawdę mogły by zrobić wyniki zawodników, których akurat byś nie miał, jakiś genialny kapitan...

Walka to raczej to toczy się o drugie miejsce i mówi to człowiek, który był już na dnie
A że Ryczjemu możemy komisyjnie odjąć 100 punktów za oszustwa (odwoła się i oddamy mu za 5-6 lat), więc...

Re: popatrz

obiektywnie zostało 5 kolejek, co daje 16,4 pkt na kolejkę. To już nie tak dużo A wiem, że czym wyżej tym mam większe problemy z doborem zawodników

A co do Ryczego to obok 100 pkt można by jeszcze pomyśleć nad dyskwalifikacją w jednym czy dwóch meczach pucharowych

ale

musiałbyś to regularnie stracić i to w momencie kiedy właśnie różnice w składach się zacierają.

Ta dyskwalifikacja z PZ jest dobra. Zrobimy to, na podstawie lipnych przesłanek, a za dwa lata zastanowię się jak mu to zrekompensować.

Masz + Halu :*

Re: ale

16 pkt to jeden zawodnik na kapitanie

Ja proponuję zarzuty korupcyjne i ustawianie meczy to przy okazji może się jeszcze paru innych nawinie

Matchday #9 50%

Na szybko:

Atlético 0 - 0 Real Madrid
Chociaż to już kolejne-aż-do-znudzenia starcie tych zespołów w tym sezonie to jednak zdecydowałem się i nie żałuję.
Mecz bez bramek, ale szybki, dużo się działo, chociaż ze znaczących rzeczy to zapamiętam tylko dramatyczną porażkę Bale`a przeciwko Oblakowi, rozwalony łuk Mandžukica i przede wszystkim maksymalnie stronnicze sędziowanie w kierunku Realu.
Mimo wszystko w rewanżu chciałbym jednoznacznego rozstrzygnięcia, a nie dogrywkowej męczarni albo farcenia.

Juventus 1 - 0 Monaco
Obejrzałem sobie skróty i jedno mnie zastanawia, martwi wręcz mocno - co będzie po skończeniu kariery przez Buffona? Najlepszego bramkarza na świecie, którego obserwuję już... od 18 lat? Kim go zastąpią, jakiś mega-talent się trafi czy jak?
Bo Dżidżi wyciągał dzisiaj ładnie, Monaco defensywnie, ale potrafią skontrować, technicznie mają bajecznych zawodników - aż człowiek się dziwi, że ta drużyna jest (zdaje się) lepsze po bzykanku Rybolovleva niż przed.
Karny dający zwycięstwo - bardzo dyskusyjny. Faul był, ale gdzie dokładnie... wydaje mi się, że przed linią, jednak nie podejmuję się tego na 100%. W rewanżu może być naprawdę różnie, ale jeśli Juve dojdzie do półfinału tym składem - ciekawie

Matchday #9 100%

Wspomnę, że dzisiaj jakaś panika była, ale najwięcej sraczki w polskich mediach, a żałosny sport.pl już relację na żywo zrobił - z czego? Z Kloppa. Że odchodzi. I co z tego? Są rzeczy, których pewnie nigdy nie zrozumiem, bo mój umysł nie wejdzie w podobny stan, bez uszkodzeń...
Nie mniej takie info kiedy sytuacja zespołu nadal jest niepewna - profeska. Co Reus na to?


Co do spotkań:
Paris 1 - 3 Barcelona
Wygrana Barcy była (prawie) pewnością. Po pierwszym golu, a w związku z tym co działo się w Porto, przełączyłem. Jak widać wynik ustawia Barcę pewnikiem w półfinałach. Byle Messi strzelał, bo jak go zmienię na Suareza to będzie wymianka, jak znam życie

Porto 3 - 1 Bayern
Wielki Lewandowski nie zbawił Bayernu pod nieobecność Robbena, a tak też ostatnio fapano że w końcu sobie postrzela i w ogóle orgazm. Ale dajmy spokój drewniakom
Wynik totalnie sensacyjny, pomimo że Porto to fenomenalna drużyna, cudowna technicznie, a Bayern miał szpital.
Wszystkie 3 bramki to totalna kompromitacja obrońców, błędy jak na podwórku, może poza pierwszą sytuacją, gdzie wydaje mi się, że Alonso był faulowany. No ale Martinez też, a Neuer nie wyleciał z boiska - dziwne.
Thiago miał parę przebłysków geniuszu i kiedy będzie naładowany na 100% to może dużo zmienić, ale tak to reszta totalnie bez pomysłu, zwłaszcza przy świetnej presji Porto.
No i Quaresma, jeden z moich "cichych" ulubionych piłkarzy, któremu jakoś w życiu nie wyszło - masakra. Cudownie by było zobaczyć go w finale...


Jak widzę szanse? Barca ma awans, myślę że nie zawiedzie pychą jak Mourinho.
W Madrycie totalna niewiadoma.
Juventus to nadal 50:50.
A Bayern... wielka firma, hegemon niemiecki, świetni piłkarze, ale... jeśli sędzia czegoś nie namiesza to nawet w lepszej formie, z takim Porto - bez szans.



I Halu, patrz - odrobiłem do ciebie 6 punktów (przynajmniej jak teraz pokazuje), a powinienem 17. To jakie ty masz obawy? Że coś pod stołem czy na zielony stoliczku?
Swoją drogą szkoda, że niektórzy odpuścili/zapomnieli o zmianach w składach. Mniej satysfakcji wtedy jest, ale nadal cudowny sezon mam jakiś. Totalne zaskoczenie.

Re: Matchday #9 100%

Bayern kompletne zero, sami sobie strzelili te gole...
Pozostaje się już tylko modlić o rychły powrót Łysego.

A w fantasy też piach. 3/4 składu ma 2 punkty, a Neuer 0

Re: Matchday #9 100%

Nie mam czasu się teraz rozpisywać, ale skomentuję wejście Neuera.

Każdy, kto twierdzi że Neuer powinien dostać czerwoną kartkę (wylecieć z boiska) powinien obejrzeć sobie powtórkę, albo zapisać się na wizytę u okulisty.
O czerwonej kartce nie może być mowy, bo nie była to czysta sytuacja na zdobycie bramki. Piłka zostaje odbita na prawą stronę, omijając bramkę, ZANIM Martinez pada. To znaczy, że albo Neuer ją odbił, albo Martinez ją źle zagrał. Ale nie ważne w jaki sposób się to stało, dla Martineza dogonienie piłki i strzelenie gola byłoby niemożliwe. Tym bardziej że piłka odbiła się w stronę nadchodzącego Dantego pod kątem, który czysto omijał bramkę. Neuer wstając nawet wskazuje na to miejsce palcem. Nie podlega żadnej wątpliwości, że czerwona kartka była by nie na miejscu, i im częściej ogląda się powtórkę, tym bardziej trzeba sobie zdać sprawę z tego, jakim refleksem i wręcz geniuszem wykazał się Neuer w tych milisekundach.

Sytuacja na żółtą kartkę z kolei jest już bardziej skomplikowana.
Primo atak był na piłkę, nie na napastnika. Secundo Neuer był przy piłce PIERWSZY, to znaczy zanim Martinez skręcił w prawo i upadł, dotykając ją korkami swojego lewego buta.
Tertio Neuer nie faulował rękoma.
A więc wejście było czyste. Chociaż przyznaję, że bardzo trudno to zauważyć na żywo, bo ruchy te są bardzo subtelne. Jednak gdy porówna się parę perspektyw z kamery, to można dojść do takiego wniosku.

http://streamable.com/5rxz

szacun

uwielbiam domorosłych interpretatorów przepisów, po 17 powtórce, 6x zwolnionej na 20-krotnym zoomie. Prawie dorównałeś temu
/Forum/Temat/19722
ale jednak musisz się postarać
BO
sędziowie nie oceniają co mogłoby się stać, ale co się stało przed chwilą. A przed chwilą bramkarz spowodował upadek napastnika w sposób nieprzepisowy, natomiast sytuacje 1:1 są traktowane, najkrócej mówiąc, jako 100procentówki (tu mowa o korzyściach, im bliżej bramki tym większe, pole karne - wiadomo). Za takie powinno się dawać czerwone kartki, gdyby dał to nikt by tego nie oprotestował, ale mógł też dać żółtą, mógł nie dać żadnej.

Marginesem dodam, że nie ma już czegoś takiego jak atak na piłkę czy na zawodnika. Obecna wykładnia mówi o ocenie agresywności starcia, w co wchodzą m.in. impet czy rodzaj ułożenia ciała, jak wyprostowana noga przykładowo.

I to nie są wymysły rodem z podwórka, ale wyciąg z przepisów, corocznie aktualizowanych przez UEFĘ, łącznie z zaleceniami co do rozstrzygania sytuacji, również co roku uzupełnianymi na szkoleniach.

Można je znaleźć w sieci, najczęściej po angielsku niestety, chociaż PZPN też czasem coś przedrukuje.

Re: Matchday #9 100%

Lord Bart napisał:
I Halu, patrz - odrobiłem do ciebie 6 punktów (przynajmniej jak teraz pokazuje), a powinienem 17. To jakie ty masz obawy? Że coś pod stołem czy na zielony stoliczku?

-----------------------

No cóż, chyba faktycznie muszę się obawiać przede wszystkim układzików Ale spokojnie, poświętujemy po finale.

...

Cóż, każdy mecz Bayernu, który widziałem w ostatnim czasie sugerował jedną rzecz - Bayern gra słabo, gra bez zamysłu, bez strategii. Jeśli przeciwnik jest słabszy/niezorganizowany to ich miażdżą samą klasą zawodników. Ale jeśli przeciwnik jest silniejszy albo zorganizowany to dostają wp******.
A czego można było oczekiwać po tym meczu? Robbena nie ma. Ribery`ego nie ma. Alaby nie ma. Schweini i Lahm po kontuzjach grają lekko mówiąc średnio. Obrona Dante-Boateng nigdy nie była specjalnie solidna, ale z Lahmem i Alabą na skrzydłach dawała radę. A teraz to marność nad marnościami. Kto ma ciągnąć grę? Thiago, który poza podawaniem nie potrafi niczego? Götze, którego trzeba liczyć jako zawodnika mniej? W obecnej sytuacji Sebastian "Seba" Rode był najkreatywniejszym i najbardziej aktywnym zawodnikiem Bayernu. W zasadzie zmiana ofensywnego pomocnika na defensywnego pomocnika była w swym znaczeniu zmianą ofensywną...
Porto zagrało solidny, dobry mecz. Ale to nie dlatego rozgromili Bayern. Bayern pogrążył się sam. Od kiedy Guardiola jest trenerem Bayern tylko dołuje. Brak taktyki, brak obrony, brak silnej psychiki i zorganizowania. Już nawet oglądanie ich gry nie sprawia przyjemności.

Halu

to na pewno ty? Nie brzmisz jak ty... czy jakoś tak?

Jedynym faktem jest to, że Guardiola zapewnia w Monachium solidną dawkę karuzeli. Nie mniej czy przypadkiem nie zdobył mistrza najszybciej licząc po kolejkach do końca? I te inne rekordy ligowe? Półfinał LM, wygrany Superpuchar, KMŚ...

Może niektórzy oczekują od Bayernu za dużo? Real ile kasy wydał, a LM zdobył farciarsko i z pełnymi majtami, a na mistrzostwo kraju ile już czeka?

Już tak bym ich nie niszczył...

Re: Halu

nazwałbym to zgorzknieniem
Od ostatniego sezonu van Gaala oglądałem praktycznie każdy mecz Bayernu, dosłownie każdy. Dopiero od drugiego sezonu Guardioli mi się odechciało, bo zacząłem widzieć te same błędy, które popełniał wspomniany van Gaal.
Wszystko, co osiągnął Guardiola osiągnął praktycznie zaraz po najlepszym sezonie od lat Heynckessa. Wszystkie tytuły i rekordy. Ale sama gra Bayernu miała ewidentnie tendencję zniżkową, może po za krótkim okresem, kiedy Lahm naprawdę błyszczał na środku pola. A teraz zaczyna bić rekordy w drugą stronę - najwyższa porażka z Realem itd. Jak dla mnie to nic z tego nie wyjdzie, a w tym sezonie to widzę co najwyżej mistrzostwo Bundesligii (z braku solidnych rywali). Co do pucharu to zależy jak się im ułoży forma na Wolfsburg. Swoją drogą hiszpanizacja składu też się jakoś specjalnie dobrze na grze Bayernu nie odbija...

może

coś w tym jest z perspektywy kibica. Dla mnie z boku to jedynym przegięciem są te zwolnienia ze sztabu medycznego.

Szpitale zdarzają się w przeróżnych drużynach, ale wygląda na jakąś taką polską nagonkę na znalezienie winnego.
Kowal ukradł, cygana powiesili, tylko kto tam jest kowalem

Re: może

z perspektywy kibica wszystko zawsze wygląda trochę inaczej

Szpital jest też sprawdzianem dla trenera. Pamiętam jak w pierwszym sezonie Heynckessa zespół grał praktycznie bez wartościowych rezerw, bo była plaga kontuzji. Mimo to osiągnęli drugie miejsce w każdej konkurencji...

... żeby nie było, że jestem tylko hejterm Guardioli. W pierwszym sezonie nie podobał mi się kierunek, w którym podąża zespół, ale nic nie mówiłem, bo wiadomo - każdy trener potrzebuje czasu. Tylko wciąż nie widzę postępów, a stromo w dół. No ale pożyjemy, zobaczymy.

Re: może

Guardiola nikogo nie zwolnił. Hans Muller-Wohlfahrt, który jest uważany za jednego z najlepszych lekarzy sportowych, przez niektórych wręcz za cudotwórcę (patrz : epizod z Usainem Boltem), odszedł z własnej woli, zabierając ze sobą cały sztab medyczny.

Po meczu przeciw Porto, bezkrytyczny wobec siebie, dwulicowy i niedostrzegający błędów w obronie Guardiola zrzucił całą winę za przegraną na sztab medyczny.
W czasie meczu posyłał w kierunku ławki rezerwowej sarkastyczne gesty i drwił z lekarzy. Wohlfahrt miał tego widocznie dosyć, podniósł się i poszedł do szatni nie oglądając reszty spotkania.

https://www.youtube.com/watch?v=oU3_0dUKTZ0

To co ten Pan robi z bardzo mi bliskim klubem, jest czystą żenadą.

to

to jest jeszcze gorsze niż normalne zwolnienie. Ciekawe czy w klubie szefostwo nie prowadziło jakiś rozmów, bo sytuacja po prostu jest nerwowa... ludzie są tylko ludźmi, ale dziwne że takie rzeczy dzieją się w wielkich firmach, które chcą uchodzić wielkie stabilne jednostki, płynące przez oceany czasu ku nowym trofeom.

Re: może

Wiele nieścisłości w Twoim poście.

Owy gest Guardioli, jak widać na początku, jest z meczu pucharowego z Leverkusen, po tym jak z boiska musiał zejść kontuzjowany Boateng.

Guardiola nie oskarżył lekarza o cokolwiek, wziął winę na siebie, a do odejścia miała doprowadzić awantura, jaką Wohlfahrtowi urządził Rummenige.

po DFB Pokal

-Bayern pogrążył się sam. Od kiedy Guardiola jest trenerem Bayern tylko dołuje. Brak taktyki, brak obrony, brak silnej psychiki i zorganizowania. Już nawet oglądanie ich gry nie sprawia przyjemności.

Chyba będę podsumowywał każdy mecz Bayernu tym komentarzem.

Hmm teraz mam prawdziwe obawy przed dwumeczem z Barsą... skoro ośmieszyli się w tak żałosny sposób w meczu, w którym przeważali, to... boję się

Matchday #9 tabelki

Wrzucone.
Zwycięzca jest znany, a ja witam się z 2 miejscem. Na jakiś czas przynajmniej

Mogłaś być już na dnie
A nie byłaś
Nigdy nie dowiesz się
Co straciłaś


Dokładnie


W Pucharze Zosi ostatnia kolejka rozlosowana. Pasują pary? Niektórym tak, niektórym nie... przypominam, że rewanże w tym tygodniu.

...

Bawarska maszyna ruszyła po szynach
Wynik w obu ćwierćfinałach raczej przesądzony.

Re: ...

Tylko po to, aby wykoleić się w następnym meczu..? Choć i tak zaszli dalej, niż oczekiwałem..

Matchday #10 50%

Na szybko

Barcelona 2 - 0 Paris
Mecz bez historii chyba? Nie oglądałem powtórek, formalność, 5:1 w dwumeczu i tyle z "potęgi" PSG.

Bayern 6 - 1 Porto
https://youtu.be/gVDi949ZW_A?t=1m44s
Bez sensu to wszystko - skład się chyba nie zmienił przez tydzień i Porto po prostu ściągnęło portki, posmarowało wazeliną i [18+].
To o co chodzi? O motywację? Przedziwny dwumecz.

Re: Matchday #10 50%

w sumie to zmienił się Dante z Badstuberem, więc efektywność obrony wzrosła zdecydowanie. A sam dwumecz wygląda trochę jak dwumecz z Szachtarem - "w pierwszym meczu nam się nie chce".

no bo

akurat obrona im była potrzebna wczoraj
Wg mnie to `niechcenie` skończy się kiedyś tak, że dostaną 4-5:0 i nie odrobią tego. Wczoraj udało im się tylko dlatego, że Porto zesr... się już w tunelu i po pierwszej bramce rozpadło totalnie.

Jak przyjdzie ktoś twardszy to się skończy. Ale Guardiola znowu na fali. Z prującymi gatkami

Re: no bo

Lord Bart napisał:

Wg mnie to `niechcenie` skończy się kiedyś tak, że dostaną 4-5:0 i nie odrobią tego. Wczoraj udało im się tylko dlatego, że Porto zesr... się już w tunelu i po pierwszej bramce rozpadło totalnie.

Jak przyjdzie ktoś twardszy to się skończy. Ale Guardiola znowu na fali. Z prującymi gatkami

-----------------------

W sumie uważam tak samo. Szachtar ich niczego nie nauczył, zobaczymy czy lekcja Porto wystarczy. Jak nie, to pewnie popłyną w półfinale.

Derby Madrytu.

Mecz cienki jak barszcz. I atleti i real mega ostrożnie. Liczę na Juventus w półfinale . Dawno nie grali.

Hmmm

Szkoda, że derby skończyły się 11 na 10. Powinno być 11 na 9 (pozdro dla Raula Garcii), a pan Arda Turan powinien wylecieć już pod koniec pierwszej połowy.

A poza tym mecz walki.

real-atletico

Hoho DiCaprio prędko nie dostanie Oscara. Nie przy takich gwiazdach!

Przeczuwam finał Barca-Real bardzo (no, chyba że Bayern trafi na Juve).

Matchday #10 100%

Znowu po łebkach

Real Madrid 1 - 0 Atlético
Męczące do oglądania spotkanie, zwłaszcza n-te w serii i zwłaszcza po farcie Śmietankowych. Po prostu nieprzyzwoitym jest tak ogrywać zdrowy rozsądek, ale w Klątwę nie wątpię, więc jeszcze 2-3 trzeba wytrzymać.

Monaco 0 - 0 Juventus
Podobno Monaco przeważało cały mecz, Juventus postawił autobus. Można i tak, dla mnie szokiem jest półfinał tej drużyny, najsłabszej z całej czwórki. Dalej to już może być tylko zdziwko sezonu, skoro Monaco i Porto odpadły.

co ten Kielon w ogóle

Od rana atakowano mnie memami z Dżordżjo, wiadomo - człowiekiem o wyglądzie kafara i błyskotliwym umyśle, zawodnikiem mogącym być nie-do-przejścia w obronie (i nikt nie płaci za niego 50 melonów) i strzelającym 2 gole po rzutach rożnych, jak w końcu drewniakiem, który pęka na drzazgi i dostaje czerwo na środku boiska (co on tam robił )!

Cały Chiellini. Potem zobaczyłem to (widziałem co innego, ale mafia zablokowała, a to też ma niezłą muzę)
https://youtu.be/dcbDSiRCy0E


Prze-gość i tylko żółtko chyba, ale w pierwszej minucie


Przy okazji ciśnięcie beki z PSG na poziomie Pr0
https://youtu.be/DOC6BDo7fWI
Przed 2 tygodniami. Równie boskie.

Re: co ten Kielon w ogóle

-błyskotliwym umyśle
...
https://youtu.be/dcbDSiRCy0E

Nie da się ukryć

nie da

posłuchaj wywiadów z nim, naprawdę inteligentny człowiek, chociaż z zewnątrz może nie przekonywać. Można się czasem naciąć

Re: nie da

Jestem w stanie uwierzyć na słowo.. jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Oli Kahn w studiu jest najinteligentniejszym, najrozważniejszym i najspokojniejszym z ekspertów (i nie, nie mam na myśli ekspertów pokroju TVP)

losowanie

Jednak będzie Gran Derbi w finale (w końcu)?

Juve na pewno nie będzie spacerkiem dla Realu, ale farta nigdy za mało - raczej Królewscy w finale. Choć (zaskakująco) kibicuję Włochom.

Bayern to dla mnie niewiadoma. Wydaje mi się jednak, że chwiejna forma oraz częsty brak koncepcji sprawi, że Barca dostanie swój rewanż. Kto by nie wygrał i tak cieszy mnie, że Bayernowi znowu udało się dojść do min 1/2, 4 raz z rzędu. Byle teraz się nie ośmieszyć jak rok temu..

SemiFinale

Tak jak chciałem. Bayern - Barca ze wzgląd na Guardiole no i Real - Juve, ostatni raz grali rok temu, ale to była faza grupowa, na tym poziomie rozgrywek ponad 10 lat temu.

piękne losowanie

Dwumecz Barca-Bayern to będzie najciekawsze wydarzenie w piłce nożnej w tym sezonie. Spadkobiercy epoki Guardioli vs jego obecny projekt. Damn, ostatnim meczem z takim podtekstem był Superpuchar Bayern-Chelsea. Ciężko tutaj cokolwiek przewidzieć... ale spróbuję.

W Tiki-tace stawiam na Bayern - co byłoby dość ciekawym zjawiskiem W każdym razie środek pola Bayernu wygląda bardziej przekonująco.

Ale wynik? Wydaje mi się, że Barca przebije się którąś kontrą.

Tyle, że to Monachium... no właśnie. Rok temu miałem pełne gacie przed tym rewanżem. Czego by nie powiedzieć o nudnej Bundeslidze, to ich kibice potrafią czynić atut, z gry u siebie. To zeszłoroczne 0-4 nadal wydaje się jakieś takie nierealne. Tyle było tych prowokacji ze strony Niemców, miały "płonąć lasy", a była totalna kompromitacja. Zgubiła ich pycha, co z tą Barcą raczej się nie wydarzy. Nie wiem no, ale ten rewanż w Monachium coś mi mówi, że niechciany Guardiola może wygrać bilet do Berlina.

Co Juve-Real, obiektywnie najlepsze losowanie dla Realu. Jeszcze rewanż na Bernabeu. Ale spodziewam się tutaj problemów podobnych do tych z meczów z Atletico. Taki paradoks, że Realowi gra się ostatnio lepiej z Barcą, niż z Atletico. Mam nadzieję, że Ancelotti zrobi tutaj różnicę i będzie pełna koncentracja i pokora. Porażka z Juventusem, po golu Moraty, byłaby katastrofą. Posty Lorda Barta byłyby jeszcze bardziej nie do zniesienia ; )
W każdym razie Real musi, a Juve może - nigdy mi się nie podobała taka sytuacja. BVB się przypomina.

Re: piękne losowanie

Hardrada napisał:
Porażka z Juventusem, po golu Moraty, byłaby katastrofą.
-----------------------
Ano, wiedziałem co mówię - niesamowita gorycz porażki...

Dla mnie sezon zakończony - na kolejne emocje i nadzieje zostaje czekać do sierpnia.

coś drgnęło

we włoskiej piłce? W półfinałach 3 zespoły, tyle samo co Hiszpanie, jeszcze w 1/4 grały ze sobą drużyny krajowe.
Promyczek nadziei czy jeden sezon?

W LM:
Barcelona to dla mnie faworyt. Nikt już nie gra tiki-taki, która dała legendę FCB, nie mniej atak Ameryki Płd. też zaczyna wyrabiać sobie markę i imo straszy bardziej niż chimeryczny momentami Bayern.

W drugim meczu Real jest faworytem na papierze, ale te wszystkie memy mnie śmieszą (chociaż właśnie nie są), bo Śmietankowi srali po nogach do czerwonej kartki z Atletico, a po wepchniętym golu cieszyli się jak z mistrzostwa Marsa, tymczasem Juventus też może zagrać na 0, może męczyć - były już takie spotkania w tym sezonie.
Ja po tym meczu oczekuję wyłącznie uczciwej walki i takiego samego sędziowania.

W LE:
Która, trzeba to otwarcie powiedzieć, kiedy zespoły się nie op*, nie odpuszczają, mecze pucharowe bywają ciekawsze od tych z LM.

Sevilla moim zdaniem ma to coś na wygranie tych rozgrywek, to mój typ w tej parze.
W drugiej ciężko zdecydować się miedzy Napoli, a jednak Dnipro, będące swego rodzaju sensacją. Chociaż skoro Yarmolenko odpadł to Konoplanka godnie go zastępuje.


Jest szansa na włoski finał, a jako że mam zamiar pójść na ten mecz to... dziwnie by było z Juventusem w finale, tego raczej mój portfel by nie zdzierżył, a bilety wydarłbym z gardła Greniowi nawet

Re: coś drgnęło

Lord Bart napisał:


W drugim meczu Real jest faworytem na papierze, ale te wszystkie memy mnie śmieszą (chociaż właśnie nie są), bo Śmietankowi srali po nogach do czerwonej kartki z Atletico, a po wepchniętym golu cieszyli się jak z mistrzostwa Marsa

-----------------------

Hmm uwielbiam takie komentarze hejterów I szykowane miliony wymówek jeśli Juve odpadnie, a prawda będzie zbyt bolesna

dzieci

z hali są i tak oporne na jakąkolwiek wiedzę

Re: dzieci

Mimo to ciągle bardziej uczciwe niż pasiaści Mam nadzieję tylko że wasza drużyna będzie chciał grać w piłkę, bo z Monaco to raczej chciała zabić tę grę...

co

ma jedno do drugiego? O logikę nawet nie pytam (-‸ლ)

Re: co

Nie pytaj nie pytaj, i tak nie zrozumiesz

w tym

się zgadzamy - nie rozumiem samouwielbienia hala-dzieci przy 0 obiektywizmie, przeczącym temu co widać na ekranie TV

Re: w tym

obiektywizm? Zacznij od siebie

jak zawsze

ale dla halowych dzieciaczków to i tak wyższa klasa gimnazjum

Re: jak zawsze

Twój obiektywizm polega na zjechaniu Królewskich w każdym dniu meczu. Jak zagrają dobrze to piszesz, że KASA, albo że sędzia pomógł, więc twój poziom to owszem, gimnazjum.

znajdź

taki post. Znajdziesz - masz rację, nie - załatwię ci bana do końca ligi hiszpańskiej. Pasuje?

Re: jak zawsze

Tylko że według Barta Real od nastu lat nie zagrał dobrego meczu. Wszystkie tytuły wygrał na farcie, dzięki kasie, sędziom, słabości przeciwników, suchej trawie i wiewiórkom którego wbiegły na boisko. Więc w jego świecie faktycznie Real gra źle A jak nie załapiesz jego żartów to straszny "banem do końca ligi hiszpańskiej"...? Hłe hłe, te żarciki

Re: znajdź

Prawda boli. Ja nic nie zamierzam szukać bo po co mam tracić na Ciebie czas? Banuj sobie... każdy kto zagląda w ten wątek zna twoje podejście do tej drużyny...

to

kończy dyskusję. Przegrałeś. Tak jak Seller, który kiedy płakał że karzemy go za niewinność. W końcu, żeby nie kłamał, dostał za nic. I przynajmniej raz powiedział prawdę. Pomogłem mu, bo żal chłopaka.

Tutaj wystarczyła odrobina woli - znalazłbyś, wygrałeś.
Niestety, wylazło gimnazjum i niechęć do pracy jakiejkolwiek, za to "wiem że tak jest, bo ja to wiem i koniec".
Nie lubisz tracić czasu, a jednak usilnie za każdym razem wychodzi z ciebie hala-dziecko.

A boli jedno - że klub, przez pryzmat ludzi którzy jednak tam grali, kupczy barwami a złaknione nieustającego sukcesu dzieci zacierają ręce licząc na kolejne hajpowe transfery.

Ale to też pewnie nieprawda. W hala-rzeczywistości (-‸ლ)

Matchday #10 tabelki - żenujący żart prowadzącego

Są wrzucone i zgodnie z aferką, która może zatoczyć szersze kręgi - Ricky`emu Skywalkerowi zostało odjęte 100 punktów z klasyfikacji głównej i finałowej, a także postanowiono zdegradować go z Pucharu i wolne miejsce uzupełniono zgodnie z kolejnością.

Wszystko zgodnie z prawem - Halcyon może zaświadczyć.


Stąd ćwierćfinały przedstawiają się następująco:
Halcyon : CT-67591
Carno : Rusis
jaroslaw1922 : dhoine
Cad Bane : Hardrada

Miejmy nadzieję, że dalsze rozgrywki przebiegną w spokojnej i natchnionej duchem fair play atmosferze


Status: unieważnione

Re: Matchday #10 tabelki

Podoba mi się dotychczasowa rozgrywka Oby tak dalej

Hal

to jak z tym świadectwem? Niestety, z przyczyn obiektywnych, jak widać nie mogę uzyskać tej informacji od admina ligi. Dlaczego Ricky został ukarany?

Re: Hal

Wow, Ricky serio ma 100 pkt mniej. A to nie mam pojęcia dlaczego, sądziłem że to takie ot żarciki.

dajcie świadectwo prawdzie

Tak mówił Benedykt XVI.

Oj Halu, ty to zbawiony nie będziesz, coś czuję...

Re: dajcie świadectwo prawdzie

Tia.

Re: Hal

Cóż, teraz ty też Hal uważaj, aby niemożliwe nie stało się możliwe i abyś nie skończył przypadkiem na drugim miejscu jednak...

Swoją drogą, niespecjalnie mnie interesuje środowy mecz, ale jednak jestem nieco ciekaw, czy (tudzież jak) Guardiolna się odnajdzie na Camp Nou. Po ostatnim tygodniu FCB praktycznie ogłosiła swój triumf (bilans 14:00 wobec 1:3, o czterech karnych i Robbenie nie wspominając), ale nawet pierwsza połowa się jeszcze nie zaczęła...

Ciekawe.

Re: Hal

Jak widać - nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca.

A co do FCB vs FCB... patrząc na to co ostatnimi czasy pokazuje Guardiola i patrząc na dostępną kadrę to nie mam nawet pojęcia czy chce widzieć ten mecz. Mam tylko nadzieje, że skoncentrują się na tyle w obronie, że nie skończy to się pogromem.

Re: Matchday #10 tabelki

A o jaką aferę chodzi? W jaki sposób kombinował?

podobno

wiedział jakich zawodników wystawić i w której kolejce. Śledztwo trwa i może zatoczyć jeszcze... kręgi

Re: podobno

Ewidentnie nie załapałem dowcipu.

smuteczek

Re: smuteczek

Powiedziałbym raczej, że żenujące zachowanie admina ligi, który nie może napisać, za co dany uczestnik zabawy dostał karę.

no tak

moje zachowania są zawsze żenujące. Byłoby mi smutno, gdyby mnie to obchodziło.

Re: no tak

A taka poza tym to się dobrze czujesz?

Matchday #10 tabelki - najprawdziwsza prawda

Tabele zostały poprawione, podobnie jak wyniku Pucharu
---
Ricky Skywalker : Rusis
Halcyon : dhoine
Carno : Hardrada
jaroslaw1922 : Cad Bane



Wiadomo - nieśmieszne żarty są nieśmieszne, ale jednak mówią, że na całym B tylko ja nie mam poczucia humoru, chociaż faktycznie - kręcenie beczki z Ryczjego jest trochę jak... nie ma grabki, nie ma czekoladki Z upośledzonych to bardzo brzydko, a przecież kibicowanie Interowi to taka sama zabawa jak dopingowanie innych.
Chyba

Tak w ogóle to nawet gdyby ktoś coś kombinował, miał drugie konto, rezerwowy gwizdek czy talon na balon - jakoś mnie to nie rusza, biorąc pod uwagę działalność informatyków UEFY


Teraz trzeba tylko czekać...

Re: Matchday #10 tabelki - najprawdziwsza prawda

Wysoki masz poziom dowcipów.

...

Lord Bart napisał:
Wiadomo - nieśmieszne żarty są nieśmieszne,
-----------------------

Jak mam ci to napisać żebyś zrozumiał?

Re: ...

Patrz wyżej.

Hmm

Zgodnie z (moimi) przewidywaniami - łatwo nie było. Jak to z Juve.

Brawo dla Marcelo, Carvajala i Ramosa, którzy z starych sił starali się odtworzyć pierwszy półfinał z Borussią. Zabrakło dwóch goli.

A Cassilas gra, jak gra, od trzech lat. Czyli badziewnie. Pozazdrościć "złotego wieku" Buffona.

Matchday #11 50%

Trzeba było wydać te 500 euro...

Juventus 2 - 1 Real Madrid
Napisałem wcześniej
Ja po tym meczu oczekuję wyłącznie uczciwej walki i takiego samego sędziowania.

Walki jako takiej nie było (i nie chodzi mi o zapasy ala Atletico), natomiast sędziowanie... Martin Atkinson odstawiał cyrki jakich mało. Kartka dla Bonucciego w 5 minucie za nic, pierwsza kartka dla Realu - w 75 (-‸ლ)
Marcelo dostaje swoją za karnego (tej nie liczyłem, chodzi mi o grę w polu, nie stałe fragmenty) ale Vidal minutę wcześniej, bo pewnie pytał się czemu nie czerwona...
Poza tym rozliczne decyzje podejmowane z opóźnieniem i tylko naprawdę jakiś fart uchronił ten mecz przed wypaczaniem wyniku.

Sam wynik, chociaż dla mnie rozkoszny, jest jednak pewnym zaskoczeniem. Jak w ogóle obecność Juventusu w półfinale, z takim składem. Nie podejmuję się prorokować co będzie w rewanżu - może być wszystko i to nie tylko dlatego, że zawsze tak może być

Real przez połówkę pierwszej połowy wydawał mi się totalnie spękany. Stąd gol, ale potem zaraz zaczęli nadrabiać i trafił Krystjano, po totalnej wrzutce na aferę, jak wiadomo takie najbardziej mieszają w obronie no i wpadło.
W drugiej też chyba lepiej zaczął Juventus, stąd pięknie podanie i karny z golem Teveza. Kocur nieźle się rozkręcił, ale nadal "dycha" na plecach nie dla niego.

No i Allegri się cofnął, dowożąc wynik do końca. Moim zdaniem błędnie, bo Real totalnie sprawiał wrażenie gdzieś o 50% słabszego niż mogą. Trzeba więc było pocisnąć, może wpadłaby jeszcze jedna? Minimalizm ostatnio nie popłaca, a już tym bardziej w starciu ze Śmietankowymi. Historia go rozliczy.


Na sam koniec o informatykach UEFY właśnie - Sturaro Kozacko, że ma się jaja wstawiać kogoś takiego do pierwszej 11tki, ale zastanawiam się gdyby miał gola i asystę, to co? Komu by zapunktował? Zabawne. Chyba.

********

********. Cóż, nie oczekiwałem wiele po tym meczu. Może jakieś tylko 1:0 w plecy. Ale oczywiście! Bayern traci bramkę to co robi Guardiola? Ściąga jedynego zawodnika, który może coś strzelić i wprowadza Götze`ego. Czyli w zasadzie Bayern gra w dziesiątkę. No i nie trzeba było czekać długo na kolejną bramkę! I jeszcze ten paraliż Boatenga...

... mam nadzieje, że chociaż w Monachium nie będzie blamażu.

Re: ********

Co ci mogę Haluś rzecz - chyba słuszna jest twoja ocena Bayernu Guardioli. Drugi półfinał z rzędu - i po raz drugi brutalne przerwanie snu o potędze.

Choć niby do 74-75 minuty jakimś cudem Bayernowi udawało się utrzymywać względnie korzystny wynik, to potem pressing Barcy całkowicie przygniótł Bawarczyków.

Swoją drogą, zaskoczyło mnie, jak pod koniec spotkania zawodnikom Bayernu zabrakło... charakteru. Oczywiście, 2:0 podcina skrzydła (szczególnie PO TAKICH akcjach), jednak cholera - mi zawsze Bayern kojarzył się z walką do samego końca i skakaniem z zębami do gardła przeciwnikom. Zresztą to właśnie dzięki temu często wychodzili z niejednej opresji (vide bodajże ćwierćfinał LM z Man Utd parę lat temu - po 40 minut Bayern przegrywał 0:3, by potem odrobić dwie bramki i w konsekwencji awansować). A dzisiaj? Biała flaga...

Re: ********

"Sen o potędze" to ma chyba tylko u jakiś psychofanów Bayernu. Bo potęga skończyła się dwa sezony temu jak się dopiero co zaczęła.

Szczerze mówiąc to nawet nie pressing Barcy przygniótł Bayern. Barca cisnęła od początku drugiej połowy - bezskutecznie. Potem nawet przez chwilę Bayern coś konstruował - i potem jedna, trochę przypadkowa piłka + Messi. Później to już tylko kwestia charakteru. Ale na stan psychiczny drużyny od czasu Guardioli narzekam już od dawna. Bayern nie ma ani taktyki ani jaj. Jedyny zawodnik, który cały mecz gryzł trawę to Müller. I to go właśnie zmienił Guardiola, więc o czym my rozmawiamy...

Re: ********

Halcyon napisał:
Jedyny zawodnik, który cały mecz gryzł trawę to Müller. I to go właśnie zmienił Guardiola, więc o czym my rozmawiamy...
-----------------------

Za to macie pierdyliard Hiszpanów w kadrze oraz świadomość, że Lahm może grać na każdej pozycji poza bramkarza. To też się liczy, nie?

A tak na poważnie - jeszcze do kwietnia zeszłego roku sen o potędze nawet nie był snem, gdyż wszystkim się wydawało, że potęga Bayern był. Zresztą przez sporą (pierwszą) część tego sezonu podobnie uważano. Nie można też zapominać o tych wszystkich kontuzjach...

... co nie zmienia faktu, że jak się zgodziliśmy, charakteru Bayern obecnie nie ma.

Re: ********

fakt, w zeszłym sezonie wielu widziało jeszcze w Bayernie potęgę, ale ten mit był budowany na sukcesach sezonu Heynckesa. Dla mnie tamten sezon był widocznym spadkiem jakości i chyba wielu fanów Bayernu to dostrzegało, ale byli uciszani tekstem "to pierwszy sezon Guardioli, trzeba dać mu szansę". Chyba dopiero kubeł zimnej wody z Realem obudził co niektórych.

Kontuzje kontuzjami, ale ja wciąż czekam na Bayern i grę, której oglądanie będzie mi sprawiać przyjemność. I jakoś nie wierzę, że stanie się to za Guardioli.

Re: ********

AMEN.

...

Ale się to posypało...
Barcelonie bramka się należała jak psu buda po tylu okazjach. Bayern zaś oddał jedynie jeden groźny strzał, który nawet nie poleciał w światło bramki.
Tak jak to mówią młodzi masakracja.

tak się odpada

z bastionowego pucharu - w składzie Messi+Neymar+Suarez i po długich namysłach kapitan dla Suareza...

Sezon 2012/13 - Bayern zdobywa LM, gwałcąc po drodze tiki-srakę 7-0, po czym na ich ławkę trafia jeden z ojców T-T.
Sezon 2013/14 - 0-5 z Realem, grającym podobnie jak zeszłosezonowy Bayern.
Sezon 2014/15 - póki co 0-3 z Barcą, która... lekko odeszła od T-T na rzecz gry z kontry.

W tym samym czasie Bayern roz... Bundesligę bijąc rekordy.

To pięknie obrazuje... dlaczego Real ma taki problem z podbojem La Ligi T-T to styl dający regularność i łatwość w deklasowaniu płotek. Ale z cięższym przeciwnikiem, ze zrównoważonym stylem, jest problem.



Re: tak się odpada

Hardrada napisał:
z bastionowego pucharu - w składzie Messi+Neymar+Suarez i po długich namysłach kapitan dla Suareza...


Jesteś pewien? Tabele jeszcze nie działają, a ja mam raptem 45 pkt (nie wyrobiłem się zmianami dziś, więc w składzie mam nadal Daniego "-1" Carvajala ), więc spodziewałem się, że to ty mnie pożegnałeś

hehe

patrz niżej. Czyli i tak chyba przegrałem. Chociaż jeden punkcik w jedną lub w drugą stronę... Zobaczymy

Re: hehe

Nie wiesz, jak nasi zagrają, ważne, kto liczy głosy

jednak

z tym odpadaniem to się trochę wstrzymam, bo widzę, że przeliczyli punkty jeszcze raz. Miałem 37, Carno 42. Teraz mam 44, a punktów Carno nie widzę, bo "This league table will be available soon…"

Emocje jak podczas liczenia głosów ostatnich wyborów

Czyli lodu w gacie i czekamy

Re: jednak

Niby tabelki już są, ja mam 45 punkty, a ty 44 faktycznie. Ciekawie, czy coś się jeszcze zmieni....

Swoją drogą, sporo punktów straciłeś na transferach (sześć).

ta

to moja pięta achillesowa (przeprowadziłem najwięcej transferów w lidze - właśnie sprawdziłem)

Miałem np. Teveza, ale plan "trio Barcelony" wymagał poświęceń. Poza tym trzeba było wyrzucić kilku z PSG i Monaco.

Wygląda na to, że rzeczywiście odpadam. Zostaje ambitny plan utrzymania się na podium (o ile jest jakieś podium? ).

Re: ta

Spokojnie, dajmy Fantasy jeszcze kilka dni. Jeszcze chyba nie wszystko przeliczone - niektórym drużynom naszej ligi np. jeszcze rezerwowych nie włączyli do składu za pauzujących. Poza tym zaraz się okaże, że ktoś tam miał tyle i tyle przechwytów ;P

Matchday #11 100%

Wybitnie służy mu to ojcostwo

Barcelona 3 - 0 Bayern
http://www.dailymotion.com/embed/video/x2pcade?start=203
Jedynie brazylijski komentarz może to oddać + Meeessi Meeessi Meeessi na trybunach. Cudo.

2 gole i asysta - naprawdę widziałem w życiu wielu fenomenalnych piłkarzy, ale Messi nadal jest najwybitniejszy. Nadal, chociaż już tyle pokazał - robi piorunujące wrażenie.
Sir Alex Ferguson podobno ostatnio namieszał ze swoimi ocenami i powiedział, że Kryśka trafiałaby w każdej drużynie na Ziemi. Jest to o tyle zabawne, przy całym wielkim szacunku do SAFa, że Leo strzelałby w takim razie na innej planecie i przy innej grawitacji.
Ale zostanie w Barcelonie pewnie do końca, jeśli nie zechce "dorobić" w USA. Czy szkoda? Nie wiem, w każdym razie on to FCB, a Barca bez niego to... zwykła drużyna.

Nawet jeśli są w niej Neymar i Suarez. Tak sobie jeszcze myślę czy sprawdzą się moje przypuszczenia i ten jednak mega-tercet wygra LM już w pierwszym roku swojego istnienia? Historia ciągle się pisze.


Warto też wspomnieć o Bayernie, był taki drugi zespół Dość długo stawiał opór, miał nawet jakąś tam szansę, ostatecznie chyba jest pozamiatane, ale po 4:0 w Monachium przestałbym wierzyć w cokolwiek racjonalnego...

I dalej trochę będę bronił Guardioli - oczekiwania w stosunku do niego są chyba jeszcze bardziej na wyrost niż jak Mourinho przejmował Real. A Śmietankowych ciężko przebić w pysze i rozdętym ego. Wynoszony pod niebiosa Jupp Heynckes miał tylko jeden mega-sezon (tak, sam się nawet nabrałem że Bayern może być dominatorem na lata), jeden z dwóch, bo w pierwszym zgarniał same "dwóje"
Każdy chyba przyzna, że spotkanie mogło wyglądać inaczej, gdyby nie szpital w Monachium. Może i Messiego tak czy siak nie dałoby się zatrzymać, ale siły byłyby bardziej wyrównane.
Ocenianie tylko po efektach bywa czasem bardzo niesprawiedliwe.

Re: Matchday #11 100%

-Ocenianie tylko po efektach bywa czasem bardzo niesprawiedliwe.

A po czym innym mam oceniać trenera? Po wyglądzie? Ładnych słówkach? "Graliśmy dobrze, ale mieliśmy pecha"? Wiadomo - nie chodzi o same wyniki meczów. Chodzi o to jak gra zespół, jak się zachowuje. I to właśnie oceniam, jeśli chodzi o Guardiolę.
Zasłanianie się dobrym sezonem Heynckesa nie ma sensu. Heynckes wprawdzie miał niby tylko jeden "mega-sezon", ale sam fakt, że sezon wcześniej załapał się wszędzie na drugim miejscu też nie jest przypadkiem. I teraz możemy tylko gdybać czy tych mega-sezonów byłoby więcej, gdyby został (więc nie pisałbym tutaj nic o "nabieraniu się", bo może i byłoby to możliwe).
Tak czy inaczej Gaurdiola dostał swoją szansę. Pierwszy seozn - wszystko wybaczone, bo wiadomo, że ciężko przebić "mega-sezon Heynckes", a i zespół trzeba przebudować (naprawdę trzeba?), więc nie wszystko musi wyjść. Ale drugi sezon jest właśnie po to by ocenić (w porównaniu do pierwszego) co uległo zmianie. I tutaj pojawiają się schody, bo zespół gra pod każdym względem gorzej. Jasne, wczorajszy mecz to też kwestia kontuzji. Ale to nie tylko wczorajszy mecz. To całokształt tego sezonu. Bayern gra bez pomysłu od samego początku. Słabeuszy miażdży, a z ciężkimi rywalami ma problemy/przegrywa. Bayern gra bez charakteru - zawodnicy łatwo się poddają, nie grają do końca, szybko tracą morale po stracie bramki. Bayern gra bez obrony - gra tak jak grał z van Gaala, czyli obrona to są tylko stojący zawodnicy, którzy momentami nie wiedzą co robią. Za van Gaala było o tyle lepiej, że przynajmniej ofensywa częściej strzelała bramki. Bo u Guardioli tylko podają sobie piłkę. I tutaj też pojawia się Messi. Genialny zawodnik, który robi różnicę. Ale Messiego można zatrzymać. Zrobił to Bayern z Heynckesem. Zrobiły to Niemcy z Löwem. Wystarczy zorganizowana obrona albo odpowiednio grająca defensywna pomoc. Czasem wystarczy nawet jeden właściwy zawodnik, jakim był Lahm. Ale Guardiola nie potrafi zorganizować defensywnej części zespołu. Podawanie piłki jest świetną obroną na ogórki, ale nie na zespoły pokroju Barcelony. Bayern Heynckesa to chyba pokazał. W sumie Real Ancelotti`ego również to pokazal.

no właśnie

po czym?
Weźmy na rozpiskę taki Juventus. Biorąc też pod uwagę ilu rozbujanych burta-w-burtę kretynów jest fanami tej drużyny...

Antonio Cote managerował drużyną przez 3 sezony. Wygrał 67.5% spotkań, nie przegrał 90% a i tak styl drużyny był... różny.
Wygrał 3 mistrzostwa Włoch, 2 Superpuchary i raz drugie miejsce w Pucharze Włoch.
W LM był 2 razy - odpadł w 1/3 z Bayernem 4:0 i w żenującym stylu zajął 3 miejsce w grupie, a w LE nie dotarł do finału, pokonany w 1/2 przez Benficę 2:1.

To dobrze czy źle? Jedni na niego psioczyli, że są mistrzostwa, nie ma LM, inni mówili, że nie tym składem, ale w LE można było lepiej, kiedy odchodził znowu - jedni dziękowali, inni hejtowali, że uciekł, mimo że jeśli to prawda to odejście, bo klub nie chciał wydać większych pieniędzy na skrzydłowych zmieniających taktykę, jest raczej uczciwym postawieniem sprawy...

Przyszedł Allegri na to samo i co? Poza jakimś tam szrotem (mniej więcej) wywalono kasę na Álvaro Moratę. Czy się zwraca i zwróci - to jeszcze zobaczymy.
Przyszedł Allegri z Milanu i już pocisk, że spuści, że nie dogada się z Pirlo. Conte znowu wrócił do łask. I co? 68/88%, wspaniale odrobiony półfinał PW, mistrzostwo z palce w ... i co? Półfinał LM i jakieś jednak szanse na wyeliminowanie Realu.

Allegri wielbiony, Conte znowu na krzyżu za kadrę i że robi nią przeciwko Juve... czasami wstyd współdzielić drużynę z niektórymi osobami.


No więc po czym oceniać managera? Jak to oceniać, jak zmierzyć wyniki w stosunku do możliwości i do jego wkładu w drużynę?
Guardiola miał w FCB samograj - tiki-takę miażdżącą wszystko i wszędzie, z małymi potknięciami, powodowanymi brakiem opcji dwa czy trzy. Ile razy o tym pisałem? Ale czy w ostateczności nie wyszedł na plus? Barca została drużyną dekady, a jej charakterystycznego stylu nie powtórzył czy zastąpił nikt.
Nawet walczaki Atletico, trzech obrońców na tyłach z Włoch czy Mourinhobus.

Rozumiem oczekiwania kibiców Bayernu, ale SAF też powinien wylecieć po pierwszych sezonach z MU. Został, stworzył legendę i został nią sam. Z tego co pamiętam Guardiola też ma tworzyć Bayern przez kilka sezonów. Nie wydaje mi się to takie złe i raczej biorąc pod uwagę wyniki ostatnich lat - za duże wymagania chyba...

Re: no właśnie

-Barca została drużyną dekady, a jej charakterystycznego stylu nie powtórzył czy zastąpił nikt.

No i tutaj jest chyba właśnie pies pogrzebany. Bo ten sam styl Guardiola chce wprowadzić w Bayernie. A przecież nie chodzi o to by stworzyć zespół pod genialną taktykę, a znaleźć genialną taktykę pod istniejący zespół. Jasne, Guardiola może kupić jeszcze 7 Hiszpanów i stworzyć Barcelonę II. Ale nie o to chodzi.

A jak wygląda Bayern Guardioli?
Najpierw niech przemówią statystki. Porównajmy ostatnie sezon van Gaala, dwa sezony Heynckesa i prawie dwa sezony Guardioli. Na pierwszy ogień niech pójdzie udział meczy wygrany i nieprzegranych w ogólnej ilości meczy w samej Bundeslidze i w ogólnym ujęciu (BL+Pokal+CL).

vG 56%/79% oraz 62%/79%.
H1 68%/79% oraz 68%/77%
H2 85%/97% oraz 85%/94%
G1 85%/94% oraz 81%/90%
G2 75%/88% oraz 73%/83%

Porównajmy bramki zdobyte/stracone w takim samym ujęciu :

vG 81-40 / 116-54
H1 77-22 / 119-38
H2 98-18 / 148-32
G1 94-23 / 139-38
G2 77-16 / 117-30

Porównajmy osiągnięcia (miejsce BL/Pokal/CL/Superpuchar) :

vG 3 / półfinał / 1/8 / BRAK KWALIFIKACJI
H1 2 / przegrany finał / przegrany finał / TAK
H2 1 / wygrany finał / wygrany finał / NIE (ale to już Guardiola)
G1 1 / wygrany finał / półfinał / NIE
G2 1 / półfinał / półfinał (?) / (?)

Czysto statystycznie widać, że Guardiola idzie w stronę osiągnięć van Gaala. A trzeba dodać jeszcze inne jego "osiągnięcia". Jak 5-0 w dwumeczu z Realem (i pewnie niedługo podobna statystyka dla obecnego półfinału z Barceloną). Jak i też obecną BL. Bo niby wszystko ok, nie? Mistrzostwo kraju bez problemu? Tak, ale przede wszystkim dzięki meczom z ogórkami. Bo z czołówką BL Bayern poradził sobie co najmniej średnio - 3 zwycięstwa, 3 remisy i 4 porażki, bilans bramkowy 14-11 :
Borussia Mönchengladbach 0:0 i 0:2
VfL Wolfsburg 6:0 i 1:4
Bayer 04 Leverkusen 1:0 i 0:2
FC Augsburg 0:1 i 4:0
FC Schalke 04 1:1 i 1:1

Ale to tylko jedna strona medalu - ta obiektywna, oparta na faktach. Subiektywnie niestety wygląda to równie źle - zespół gra kiepsko i w sumie w tym wątku było to poruszane milion razy przez wszystkich kibiców Bayernu (i nie tylko). Brak taktyki, brak dyscypliny, brak obrony, brak siły psychicznej itd. Za to milion podań i posiadania piłki... Żeby nie być gołosłownym parę statystyk :

Ostatni mecz z Barcą :

Barcelona - Bayern :
3 - 0 [bramki]
47% - 53% [posiadanie piłki]
17 (8) - 8 (0) [strzały (celne)]

Wczorajszy mecz ligowy :
Bayern - Augsburg:
0 - 1 [bramki]
65% - 36% [posiadanie piłki]
16 (4) - 12 (4) [strzały (celne)]

Mecz z Realem w zeszłym sezonie :
Bayern - Real :
0 - 4 [bramki]
64% - 36% [posiadanie piłki]
13 (7) - 19 (10) [strzały (celne)]


A teraz porównajmy to ze słynnym "7up" Heynckesa :

Bayern - Barcelona
4 - 0 [bramki]
37% - 63% [posiadanie piłki]
13 (9) - 4 (2) [strzały (celne)]

Barcelona - Bayern
0 - 3 [bramki]
57% - 43% [posiadanie piłki]
15 (9) - 8 (5) [strzały (celne)]


Nawet nie wiem jak to skomentować. Dostać Bayern - samograj, zespół z własną unikalną taktyką gry, która zjechała po całości "tiki-takę" - i zrobić z niego gorszą "tiki-takę". Jedynym zamysłem "taktycznym" Guardioli, poza tiki-taką, była próba uczynienia każdego zawodnika Bayernu "wszechstronnym" i grającym na każdej pozycji. Dzięki temu teraz wszyscy grają ch***** na kadżej pozycji No po prostu majstersztyk!

Re: no właśnie

Halcyon napisał:

[cytat]- Jedynym zamysłem "taktycznym" Guardioli, poza tiki-taką, była próba uczynienia każdego zawodnika Bayernu "wszechstronnym" i grającym na każdej pozycji. Dzięki temu teraz wszyscy grają ch***** na kadżej pozycji No po prostu majstersztyk!
-----------------------


Amen.

wiesz

jak na to spojrzeć tak z boku to... całkowicie potwierdziłeś to o czym pisałem

Wyniki Bayernu są jak najbardziej na plusie, 3 mistrzostwa i 4 półfinały LM na 4 lata
&
jednocześnie gra, która nie satysfakcjonuje wielokrotnie. Chociaż obiektywnie - nie zauważyłem tiki-taki w Bayernie. Wg mnie nikt już na świecie nie gra tego co Barca, nawet z nią samą.

Poza tym naprawdę wierzysz, że Guardiola mógłby zrobić z Robbena cokolwiek innego niż schodzącego na lewą nogę do środka?

A co będzie jak w przyszłym roku wszyscy będą zdrowi i Bayern wygra potrójną koronę? Wtedy Pep się odwidzi?
Dla mnie to za duże oczekiwania i stąd takie niezadowolenie.

Re: wiesz

-Poza tym naprawdę wierzysz, że Guardiola mógłby zrobić z Robbena cokolwiek innego niż schodzącego na lewą nogę do środka?

No akurat tego chyba nikt na świecie nie zmieni

A co do wyników Bayernu... to niestety mam wrażenie, że są takie dzięki temu co stworzył Heynckes.

A co będzie jak w przyszłym roku wszyscy będą zdrowi i Bayern wygra potrójną koronę? Wtedy Pep się odwidzi?

Możesz wrócić do tego, jeśli tak się stanie. Ale nie sądzę, że tak się stanie.

Dla mnie to za duże oczekiwania i stąd takie niezadowolenie.

Duże oczekiwania? No nie wiem. Jeśli uważasz, że oczekiwanie od światowej klasy trenera tego, by zespół grał z pomysłem i gryzł trawę to za dużo, to naprawdę nie wiem czego należałoby oczekiwać. Bo Bayernem wygrywać BL to praktycznie żadne wyzwanie - szczególnie z takim składem.

Szkoda, tylko że trener rzadko widzi swoją winę. Bo jak inaczej nazwać to co się stało w meczu półfinału pucharu Niemiec z BVB? Rozumiem, gdyby Bayern przegrał wyrównany mecz. Ale najpierw trener pozwolił zespołowi odpuścić, a potem te karne... Mecz z Barcą to samo. Zdjąć Müllera z Götzego - totalny idiotyzm.

Wiesz, widziałem pierwszy sezon Heynckessa - widziałem każdy mecz. Widziałem wszystkie porażki. I wiesz dlaczego nigdy nie hejtowałem Heynckesa? Bo widziałem, że nie popełniał głupich błędów. Robił to co mógł i przegrał, bo po prostu Bayern był za słaby, miał za dużo kontuzji itd. A jeśli Heynckes popełniał błędy to było widać, że wyciągał lekcje ze swoich porażek. I to naprawdę było widać. A Guardiola nie uczy się na swoich błędach. Nie potrafi oceniać zawodników i zbyt często stawia na swoje sympatie. Eh, ale nie ma sensu się rozpisywać, bo wyjdzie z tego znów mega-post. Widzę, że bardzo cenisz sobie Guardiolę. Następny sezon pewnie zweryfikuje czy moje spostrzeżenia były słuszne czy nie.

cholercia

w którym momencie wyszło ci, że cenię Pepa?
Właśnie cały czas piszę o tym, że w FCB miał samograj, z takim odchowanym rocznikiem i do tego tiki-takę, której między bogami a prawdą - nie był twórcą. To zapoczątkował Johan Cruyff, tak jak całą ideę przydzielania numerów strefom boiska od 8-latka (swoją drogą wiki podaje, że Arsenal-The Invincibles też tak grali... dlatego nie można ufać internautom bez źródeł :/).

Jedyną zasługą Guardioli było hmmm pewnie podejście do zawodników, które jednym odpowiadało a innym nie (Ibrahimovic). Owszem, trochę od siebie dodawał jak każdy, ale to słynne "DNA" Barcy to naprawdę wielosezonowa strategia.

Poza tym, w krytycznych chwilach, Guardiola nie umiał niczego zmienić, więc nie raczej go nie cenię, raczej podziwiam jako przykład człowieka, który znalazł się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.

Zawsze uważałem, że Bayern czy inny zespół go zweryfikuje. Chwilowo nie jest aż tak strasznie. Fakt - dla mnie Müller powinien dostać ZP, jak nie już to w przyszłości, to kapitalny piłkarz na wielu pozycjach, ale też Götze powinien grać od pierwszej minty. To, że w Hollywoodzie jest za dużo "gwiazd"... kto tam naprawdę rządzi - Guardiola? Hopfner? Rummenigge? A może nad wszystkim unosi się duch Beckenbauera?

Poza tym to jest piłka. Od czasów gdy Milan był trzykrotnie w finale LM, potem Juventu, a potem już nikt - jednak trochę się zmieniło. Guardiola podtrzymał dominację Bayernu w lidze, w pucharze krajowym to zawsze różnie bywa (poza tym oni chyba grają jedno spotkanie, prawda?), a w Europie to... klątwa.


Dla mnie nadal to są za duże oczekiwania. Kibice Bayernu żyją właśnie tym, że Pep zrobi z ich klubu kolejną ekipę dekady. Ale czy macie w składzie kogoś chociaż zbliżonego Messiemu? Real ma Krychę - ile tytułów dał im od przyjścia?
Macie w składzie kogoś kto jest jak Iniesta, bosko-fartownego strzelca, który tym dziwnym kopnięciem stworzył legendę i opinię, na której jedzie Guardiola? Robben? Może, ale nie gra. Thiago? Fenomenalny zawodnik, ale jeśli riserczerzy z FM się nie mylą, to kontuzje zabiją go szybciej niż kolana Ronaldo.

Bayern ma swój własny zespół i powinien mieć swoją własną filozofię, bez względu na to kto ich będzie prowadził.

...

"Messi jest nie do zatrzymania"
- Guardiola dzień przed meczem Bayern vs Barcelona

Abstrahując od tego, czy to prawda czy nie, jak taki doświadczony trener może mówić coś takiego przed swoją własną drużyną ? Przed tak ważnym spotkaniem ? Nie zdaje sobie sprawy z tego jak to działa na morale ?

Sama opinia jest oczywiście bzdurą, bo przy całym szacunku jakim darze Messiego, gdzie on był na mistrzostwach świata w Afryce (4:0 dla Niemiec) ? W Brazylii (1:0 dla Niemiec) ? Więc zamiast pie#%#$^#^ć takie bzdury trzeba iść na korepetycje .

W ogóle nie rozumiem tego hype`u na trio barcy. Grają dobrze, ale przedwczoraj to tylko Messi pokazał się z dobrej strony. Przy czym "z dobrej strony" to też stwierdzenie relatywne, bo będę się upierał że te 2 bramki to zasługa naszych błędów, a nie talentu Messiego (którego odmówić mu nie można). Pierwsza bramka to zasługa idioty Bernata, który jako ostatni z lewej wdaje się w drybling z dwoma przeciwnikami, "podając im piłkę na srebrnej tacy" - słowa Neuera. Później strzał Messiego z dystansu, oddany na przysłowiową pałę, strzelony z pamięci, zaskoczył Neuera - ok. Druga bramka to paraliż Boatenga (który notabene zagrał dobry mecz) i prosty strzał Messiego. Przyko mi, ale z takiego dystansu, to nawet Goetze by trafił.
Trzecia bramka nie wymaga komentarza, nawet bramkarz Barcy opisał ją przymiotnikiem "niesprawiedliwa dla Bayernu".
To wszystko nie zmienia faktu, że Bayern zagrał fatalnie. Niektórzy mówią, że graliśmy dobrze do 80tej minuty. Nie zgadzam się, graliśmy od początku źle, mieliśmy swoje 25 minut w których próbowaliśmy coś zrobić (skutecznie zapobiegł temu batman-drewno-Lewandowski), ale to za mała na tak grającą Barcę. Gdyby nie postawa Neuera, po piersej połowie byłoby już 3:0, a mecz skończyłby się wynikiem 6:0, może 7:0.
Każdy z Barcelony grał lepiej na swojej pozycji od naszych. Iniesta był lepszy od Thiago, Busquets od Alonso, Alves od Rafinhi, Alba od Bernata...
Wisienkę na torcie stawia Guerdiola wymieniając Mullera, który w większości konstruował akcje w drugiej połowie, na Goetzego, o którym sam cesarz mówi, że musi wreszcie "dorosnąć" do gry w lidze mistrzów. Guardiola broni się, mówiąc że Goetze to jeden z najlepszych profesjonalistów jakich zna xD xD xD xD xD xD
Z propos - reakcja Mullera ... więcej niż tysiąc słów ... https://www.youtube.com/watch?v=yQi4sgpzl1k

Długo wstrzymywałem się od oceny Guardioli. Po meczu z realem mnie trochę zdenerwował fakt, ale dałem mu szansę. Teraz mogę powiedzieć, że nie pasuje do Bayernu jak van Gaal do Barcy, czyli w ogóle.
Posiadanie piłki - 54%
Celne strzały na bramkę - 0
To dobrze sumuje mecz przeciwko Barcelonie, ale i całą taktykę Guardioli. Guardiola nie miał planu na to spotkanie, bo wybijanie piłki, ciągłe przerzutki z góry na dół, stawianie Autobusu nie można nazwać planem. Od trenera, który ma reputacje najlepszego taktyka i zarabia ponad 20 milionów za sezon, oczekuję więcej. Przegrywamy z wielką Barcą - spoko. Ale nie potrafimy też pokonać Dortmundu, Schalke, Leverkusen, Shakhtara i Porto na wyjazdach. To jest dobra gra? Na jakim świecie on żyje.

Moje krytyczne spostrzeżenia :

1. Martinez za Juppa był takim cichym Messim Bayernu, Guardiola z niego kompletnie zrezygnował.
2. Lahm na środek - na dłuższą metę - błędna decyzja. Chciał z najlepszego prawego obrońcy zrobić Rafinhe
3. Duety Alaba-Ribery, Lahm- Robben sprawdzały się świetnie. Po co z tego rezygnować ?
4. Niepotrzebna romanizacja Bayernu. Alonso gra jak kaleka. Transfer Bernat za Albabę WTF ?!?! Najlepszy lewy obrońca odesłany z kwitkiem.. bo tak.
5. Kontrataki - drużyna która ich nie opanowała, nie może grać na światowym poziomie. Bayern za Juppa był w nich perfekcyjny, Guardiola za to mówi - "po co kontratakować, skoro ma się piłkę przez cały czas" ... taaa... co z tego wynika pokazał na Dortmund, Real i przedwczoraj Barca.
6. Tłumaczenie tego stanu rzeczy kontuzjami jest nieodpowiednie. To nie czasy, kiedy w zastępstwie za Robbena musiał grać Altintop, a za Riberyego Pranjic.
7. Forma psychiczna graczy. Brak zacięcia. Mamy kilku zawodników, którzy jeszcze nie dają po sobie jechać do ostatniej minuty meczu : Neuer, Muller, Boateng ... reszta odpada.

A poza tym twierdzę, że Guardila musi odejść.

Informacja Bonus :

Specjalista od czytania z ruchu warg stwierdził, co Muller powiedział do Guardioli po tym jak musiał zejść.

- "Możesz skończyć z tym gównem ?"
Guardiola nic nie odpowiedział xD

Widać, że Muller ma jeszcze w pamięci to, że nie mógł strzelać karnych przeciwko BVB. Może by się nie poślizgnął xD

Re: ...

Oby Muller nie poleciał jak Wohlfahrt, albo Gomez xD
Za niewinność, dla przykładu xD

Re: ...

Już bez względu na to czy Mueller rzeczywiście to powiedział (jakoś nie wierzę `specjalistom czytającym z ruchu warg` ), to gdyby miał odejść przez trenera czy ogólnie sytuację w klubie, kibice by nie pozostawili suchej nitki na Guardioli i zarządzie.

Re: ...

Taaa, tylko że zarząd kibiców ma gdzieś ( może z paroma wyjątkami). Niemcy mają na swoich stadionach najlepszą frekwencję, więc o przychody z biletów nie muszą się martwić.
Guardiola powinien odejść, ale na pewno zostanie, bo zarząd nie może sobie pozwolić na tak duży ujemny bilans w finansach. Poza tym, jak w następnym sezonie Guardiola nie zdobędzie Triple to może sam się podać do dymisji i on dobrze o tym wie, sam przyznał na jakiejś konferencji, że : "dla Bayernu nie liczy się nic poza Triplem".
Rummenige zresztą powiedział : "Nikt nie zwolni Guardioli".

Re: ...

Może Guardiola przejrzy na oczy i zmieni swoje podejście..?

Eh, brakuje Uliego.

Re: ...

Nom, Uli dobry był.

Ale Guardiola nie zmieni podejścia. Wielcy ludzie, do których zalicza się Gaurdiola, mają to do siebie że znają swoją cenę i nie uczą się chętnie od innych. Van Gaal cierpiał na tą samą chorobę.

Co mnie najbardziej martwi, to kondycja psychiczna Bayernu. Mówimy tutaj o zespole, który w ostatnich minutach dogrywki, wyrwał Schalke tytuł mistrza z rąk. Mówimy o klubie, który przez pewien czas zdominował europejską piłkę i niszczył potęgi, jakby to były średniaki. Miał w sobie gen zwycięstwa. Ostatnio Bayern przegrał na 3 frontach. Dortmund 1:0, Leverkusen 2:0, Barcalona 3:0.
Guardiola sprzedaje wszędzie papkę : Jestem dumny z wyniku blablabal Messi taki nie do powstrzymania blbalabalbalabl to był świetny sezon blablaba

Piękna była odpowiedz samego Messiego na zaloty Guaridoli : "Nie mam z nim żadnych kontaktów" xD

Jedyną dobrą wiadomością z meczu przeciwko Barcelonie jest, że Szpaqu wreszcie doszedł xD.
https://www.youtube.com/watch?v=MuNPYnw_R6s

Matchday #11 tabelki

Wrzucone. Tak ja i wyniki Pucharu:
---
Ricky Skywalker : Rusis (40:34)
Halcyon : dhoine (52:58)
Carno : Hardrada (45:44)
jaroslaw1922 : Cad Bane (42:53)

Ricky znowu wygrał i znowu wygląda to podejrzanie Hal musiał ulec, chyba przez zbyt wielką wiarę w Bayern? Nieee, skład tego nie potwierdza, chociaż kapitan...
Carno o włos w następnej rundzie, też wypadałoby się temu przyjrzeć, zwłaszcza że Puchar ma dla siebie i nie chce podzielić się z innymi.
Na ostatnią parę nie mam pomysłu

W 1/2 zmierzą się
---
Ricky Skywalker : Cad Bane
dhoine : Carno

Re: Matchday #11 tabelki

Lord Bart napisał:

Carno o włos w następnej rundzie, też wypadałoby się temu przyjrzeć, zwłaszcza że Puchar ma dla siebie i nie chce podzielić się z innymi.

-----------------------

Pucharu nie oddam - sam mi dałeś go na własność w zeszłym sezonie - ale podzielić się repliką to mogę Swoją drogą - miałem duże szczęście, że przez brak zmian w połowie nie przegrałem.

W każdym układzie... będzie się działo. Puchar jest zawsze o tyle ciekawy, że pod koniec zależy tylko od "dyspozycji" dnia - vide Hal, który w tym sezonie jest bezkonkurencyjny, ale wystarczyło, aby się potknął...

Ech, piłka

dałem

bo zasłużyłeś. Nie odbieram, ale mówię żebyś innym pozwolił wygrać

Swoją drogą zastanawiam się czy od następnego sezonu nie zrobić tak, że ćwierćfinały będą całe i u nas, półfinały też, no i finał normalnie.

Do tej pory fazę pucharową zaczynaliśmy od 1/2 i w 3 meczach wszystko się rozstrzygało, tyle że... pierwsze i drugie spotkanie to praktycznie ten sam skład. Za jednym razem wygrasz, za drugim przegrasz.

Czy nie lepiej zrobić 8 graczy od 1/4, wyższy wynik dwumeczu premiuje dalej, w ten sposób można nadrobić tą "dyspozycję" jeśli np. klub przegra na wyjeździe a wygra u siebie...

Re: Matchday #11 tabelki

Zapomniałem zupełnie o tym Pucharze, przypadkowo zajrzałem.. I proszę, przyjemnie się aż zrobiło

i nawet

jesteś w finale

Hardrada

widzę, że sprzedałeś Neymara? Może jeszcze kupiłeś kogoś z Realu?

właśnie

myślałem, żeby się pochwalić, ale w końcu uznałem, że to jednak będzie kompromitacja - robić takie dwie złote roszady pod rząd, kolejka po kolejce... Może nikt nie zauważy? Nie piszę. I nagle widzę swój nick w latest`ach - i wszystko jasne

No po prostu k... pięknie!

To trio Barcy jest przegięte. Ostatnio najbardziej tam szarpie Suarez. Messi ma te swoje przebłyski. Neymar? Zmieniamy na Ronaldo, bo Real jutro MUSI, a jak Real to 50% że Ronaldo.

I dwa gole Neymara. Dlaczego? To wszystko za Brahimiego? Już zapłaciłem z nawiązką. Niech coś w końcu siądzie...


3 miejsce

masz i coś ma siąść?

Prawdo o super trio jest taka, że może od kiedy zaczął grać Suarez to nie było meczu, w którym ktoś z nich nie strzelił.
Ale ile było spotkań gdzie wbijali wszyscy? Mieć całą trójkę to niesamowicie kuszące, ale tak naprawdę dopiero teraz w FCB jest ból `kto zdobędzie punkty`. Dawniej był tylko na-85%-Messi.

Dziwnie zrobiłeś, skoro wybrałeś skład na jeden półfinał to czemu nie na drugi?

niby

jest w tym jakaś niekonsekwencja, ale jednak chciałem mieć na rewanż Ronaldo - pomimo jego ostatniej padaki, mam przeczucie, że jutro coś wciśnie. A może to nadzieja...

Cóż, nie udało się z Barcą to, co punktowało w tamtym roku w Realu - pięknie jest, jeśli z jednej bramki punktują dwa nazwiska (gol+asysta), a do tego jeden na kapitanie.

FCB vs FCB

cóż można napisać o meczu, który był nie do wygrania zanim się zaczął? Jasne, niby Bayern musiał strzelić tylko 3 bramki - ale nie mógł przy tym stracić żadnej. Margines błędu równał się zero...

Mimo to, mecz skończył się lepszym wynikiem niż się spodziewałem. Zawdzięczać to należy w pierwszej kolejności Barcelonie, która w zasadzie w pierwszej połowie pokazała, że mogła zmiażdżyć Bayern niczym robaka, nawet chyba bardziej niż Bayern zmiażdżył ich 2 lata temu. Mogli, ale nie zrobili tego - strzelili swoje i dociągnęli wynik bez stresu (no prawie - pod koniec się lekko zestresowali) do końca. W drugiej kolejności za zwycięstwo Bayernu odpowiada postawa zawodników, przynajmniej tych, którym naprawdę się chciało. Tutaj przede wszystkim podziękować należy Müllerowi - najjaśniejszemu punktowi Bayernu w obu meczach, zawodnikowi, który grał na 110% przez cały czas. W tym meczu z naprawdę dobrej strony pokazali się również Lewandowski (naprawdę nie wierzę, że to piszę) i Schweinsteiger (jego powrót do formy cieszy). Ponadto trzeba też przyznać, że kibice wspierali zespół do końca.

No i oczywiście pozostaje Guardiola. Muszę mu przyznać - jego zmiany w tym meczu miały wyjątkowo dużo sensu. Rode za Lahma to naprawdę dobra zmiana (czemu tak późno Rode wszedł?). A końcowa zmiana Müllera i Schweinsteigera dla owacji - miły gest. I to by było na tyle jeśli chodzi o pozytywy. Ten dwumecz w pewnym sensie zwieńcza sezon Bayernu. Dwa mecze w BL to już tylko formalność, choć znając Pepa i te mecze mogą spokojnie przegrać. Rok temu mecz z Realem wypunktował bardzo fatalną taktykę Gaurdioli. Czy coś się zmieniło? Cóż, ciężko ocenić atak Bayernu po tych dwóch spotkaniach, skoro większość zawodników ofensywnych była kontuzjowana. Ci co grali dawali z siebie wszystko. Fakt - brakowało pomysłu na grę, ale przy takich dziurach to zrozumiałe. Podobnie wygląda środek pola. Ale to co boli najbardziej to obrona. Formację defensywną ominęła plaga kontuzji. Mimo to obrona Bayernu gra podobnie jak w zeszłym sezonie - nie gra wcale. Można odnieść wrażenie, że brak jest jakiegokolwiek zamysłu, dyscypliny, taktyki, zgrania. Po prostu biega sobie czwórka zawodników i czasem pomaga im Alonso. Wygląda to tak, jakby Gaurdiola w ogóle nie przejmował się formacją defensywną - być zakładając, że utrzymanie piłki w środku pola wystarczy. Nic bardziej błędnego! I to chyba najbardziej boli w tym dwumeczu - to że Bayern nawet nie miał szans powalczyć. No ale czemu się dziwić? Zdaniem Gaurdioli Messi jest niepowstrzymalny a Barca zespołem dekady. Więc po co próbować? Równie bardzo boli oglądanie Lahma, który ewidentnie nie może się znaleźć w roli łącznika między atakiem a obroną. Jedyne jasne punkty Lahma w obu spotkaniach to chwile, gdy zajmował pozycję prawego obrońcy. Ale Guardiola chyba tego nie dostrzegał, a może nie chciał dostrzec. A to by było chyba najlepszym wzmocnieniem dla obrony i ataku (sic!) Bayernu...

Dobra, chyba wystarczy gorzkich żali. Jeszcze dwa mecze i kolejny (niestety), ale mam nadzieje, że ostatni sezon Gaurdioli. Ostatnia szansa by pokazać, że faktycznie jest trenerem więcej niż jednej taktyki.

Re: FCB vs FCB

Lewy pokazał prawdziwie niemiecki charakter.

Chcę jeszcze dodać, że atak Bayernu i tak nieźle sobie radził bez tak kluczowych graczy jak Robben i Frąk (oraz z taką taktyką..). Serio, czy ktoś sobie wyobraża atak Barsy bez dwóch graczy z ich tercetu? Już bez Suareza mieli lekkie problemy (inna sprawa, że też odpuścili). Jednak rok temu atak był praktycznie w stanie idealnym, a z RM nie strzelili nawet bramki - tu mamy znowu Guardiolę.
Poza tym mogę się tylko podpisać, ale my juz o tym rozmawialiśmy.

Lahm smuci, postawa wymienionej trójki cieszy, zwycięstwo honorowe miłe. A kibice pokazali klasę dopingiem (bez zaskoczenia!).

Liczę na Juve lub Barsę.

Matchday #12 50%

Magiczne trio już w pierwszym sezonie na finał. Imponująco.

Bayern 3 - 2 Barcelona
Bardzo ciekawy mecz. W pierwszej połowie gdzie zapowiadało się, że Bayern dociśnie ile może, a Barca kontrowała ich jak dzieci w piaskownicy.
Zastanawiam się w szatni FCB nie zapadła decyzja by trochę odpuścić jednak... co ja uważam ostatecznie za równie głupie jak Niemcy z Brazylią na MŚ. To jest sport - jak masz kogoś zmasakrować, zmasakruj. To mniej boli niż właśnie takie... babality.

W drugiej połowie Barcelona przeszła na defensywę, a Bayernowi się chciało no i pozostał niepokonany na swoim boisku w tej edycji LM. Trochę to dziwne, ale jednak Niemcy pożegnali się honorowo. Nawet Lewy, drewno totalne, został podmieniony, jakąś kiwkę zrobił i gola strzelił. Pełen orgazm z tej strony.


Za to jutro... łał

popłakałem się

dzisiaj więcej nie napiszę

http://vpx.pl/i/2015/05/06/pierwszypolfinal.jpg

Za bilety na finał zapłacę nawet 5 tysięcy... muszę tam być

Pierwszy raz w życiu...

będę za kilkanaście dni szczerze trzymał kciuki, żeby Stara K***a wygrała...

To jest jak z drugą turą wyborów prezydenckich - trzeba wybrać mniejsze zło. A Farsy nienawidzę bardziej!

No i te punkty do nieszczęsnego współczynnika ligowego dla Serie A...

Matchday #12 256% nieustającego endorfinowego strzału

Dzisiaj chyba jestem w stanie coś napisać... cały dzień jakiś taki inny. A wymowna cisza w tym temacie też swoje robi

Real Madrid 1 - 1 Juventus
Bye
Bye
Champion League



Powiem tak - ten awans nie cieszy mnie dlatego, że Juventus zagra w finale. Nie cieszy tak mocno, tak intensywnie. Cieszyłby mniej nawet gdyby odpadł Bayern, Barcelona, CFC czy Inter z Romą.
To wszystko jest sprawką Realu i wszystkiego co wiąże się z tym pysznym klubem, kupczącym własnymi barwami i hala-dziećmi, które `dumnie` spoglądają na resztę przez pryzmat przepłaconych wielkomilionowych transferów, żeby potem zrzucać na nich winę i wytykać tą cenę... taki Bale przykładowo. Ale jeszcze o tym napiszę.

Pokonanie (czy wyeliminowanie) żadnego innego klubu nie wprawia mnie w tak dobry nastrój. I to nie jest żadna dewiacja, po prostu... zwycięstwo dobra nad złem, które uosabia się pod postacią Realu, klubu pełnego nieuzasadnionej pychy, nadęcia i buty. Klubu, który z wydzierania innym najlepszych zawodników uczynił filozofię i podstawę bycia lepszym. Klubu, którego polityka transferowa nie jest podyktowana jedynie chęcią poprawy gry, ale też obarcza zawodnika gwiazdorskim statusem, mającym zwiększyć czołobitne hołdy żeby tylko wyznawców. Nie! Cały świat powinien klęczeć, ba - cała Galaktyka.
Tak - robią to też szejki przeróżne, CFC czy, przed dupczeniem na boku, zaczęto to robić w Monako. Ale oni wszyscy chcą wejść do elity, dość wąskiego grona zespołów, które na przełomie tych ponad 125 lat z piłką wybiły się na... pewnego rodzaju hegemonów.
Real też jest takim wielkoludem, tylko nagle gdzieś zostało to przesłonięte klapkami $$$ i wiarą, baaa wręcz pewnością, że wszystko im się należy, każdy padnie i da sobie strzelić 2-3-5 goli. Tymczasem Morata strzelił 2. O tym też będzie.

Dlatego eliminacja tego zespołu jest wręcz ożywcza dla atmosfery piłkarskiej, chociaż wiem że to i tak niczego nie zmieni. Hala-dzieci to stan umysłu, niektóre leki by nie pomogły. I nie mówię tylko o internetowych gimbazjuszach. Wczoraj przed meczem kibice z Madrytu zrobili piękne przywitanie autokaru, fantastyczną oprawę, bili brawo gdy schodził Pirlo, ale jednocześnie gwizdali, gdy zmieniano Moratę i wychodzili przed końcowym gwizdkiem. Kibice sukcesu? Tak Real wychował, na takich zasłużył, chociaż to kibicowsko smutne.


Ale dość już o Śmietanie. Pora na Małą Czarną
Wczorajszy dzień nie przyszedł mi łatwo. Mogłem oglądać ten mecz na różne sposoby, w różnym towarzystwie. Wybrałem samotność, 4 ściany, monitor, słuchawki na uszach i zaciśnięte pięści.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak przeżywałem jakiś spotkanie. Może zeszłoroczny finał LM, ale to raczej znowu przez chęć zobaczenia Realu na deskach. Mimo wszystko to jednak nie to samo.

Niektórzy uważają, że mam lekkiego fioła (albo po prostu pierdolca), ale... przeczuwam złe rzeczy. Na 80-85% jak czuję, że coś się nie uda - nie udaje się. Nie ma w tym żadnego braku pozytywnego myślenia pozytywnego czy innych pierdół z grup pomocowych ala Fight Club. Tak mam, tak czuję, widzę kilka razy dziennie 44 minuty na zegarze, coś w tym pewnie jest, nie wiem co. Chyba raczej nic dobrego.
Wczoraj... miałem lekkie ukłucia, ale w sposób obiektywny oceniałem, że półfinał tej drużyny to i tak jest hmmm mieszanka szczęścia, przypadku, wspartego oczywiście pracą, ale nie taka, która pozwoliłaby mi stwierdzić - nie no, jedziemy do Madrytu po swoje.

Usiadłem, mecz się zaczął i skończył. Ubranie mokre od potu wrzuciłem do pralki, wszedłem pod zimny prysznic, a i tak został mój drewniany fotelik do umycia. Człowiek niby swojego zapachu nie czuje, ale w moim pocie był i strach i nadzieja, wściekłość i w końcu radość. Na szczęście drewno dobrze się pielęgnuje

To było 90parę minut totalnej gonitwy myśli.
Real zaczął mocno i zwieńczył karnym dla Krystyny. Real-karny-Krystjano, każdy tutaj wie co o tym myślę, ale 11-tka była jak najbardziej zasłużona. Bolała, bo to jednak zbyt łatwy, ale... Chiellini.
Uwielbiam tego faceta z ryja i postury, które całkowicie nie odpowiadają inteligencji. Uwielbiam go w FM, gdzie ładuje co sezon 10-15 goli z dyni po rzutach rożnych i zawsze kończy u mnie karierę, a potem zostaje w klubie... kim tam chce Natomiast na prawdziwym boisku... wczoraj grał totalnie dopasowany do wyglądu - kretyn na drewnianych nogach. Po jego faulu był karny, po jego zapędzeniu się na drugi koniec boiska i "dośrodkowaniu" pod nogi Marcelo poszła kontra 3na2, której... Real nie wykorzystał tylko dlatego, że jakimś przedziwnym zrządzeniem losu Krystyna zamiast (jak zawsze) samolubnie strzelać (co pewnie zakończyłoby się golem) - podawała do Benzemy.
Giorgio Chiellini - kocham go i nienawidzę jednocześnie, wczoraj przyprawiał mnie o fejspalmy dekady.

Realowi 1:0 wystarczyło. Nie powiem, że odpuścili jak Barca z Bayernem w 2 połowie, nie nie. Ale grali już... trochę inaczej, poza tym Juventus pokazał, że może, może, może coś wpadnie.
*
Tutaj jedna rzecz, której trzymam się już od dawna, ale wiele osób tego nie kuma - nigdy nie wierzcie, że jednak bramka to już pozamiatane. Nigdy. Jedną można strzelić zawsze, grając w osłabieniu, przez kiks, błąd, jedna zmienia wszystko - tak jak zmieniła w 90 minucie z Atletico.
*
Ale po pierwszej połowie mówiłem sobie odpaść z obrońcą tytuły, z Realem który jest na musiku, bo przej* kolejny sezon, odpaść po 2:2 w dwumeczu, tym Juventusem - w porządku. Lepiej niż Bayernem, chociaż tam mimo wszystko źle to nie wyglądało.

Zaczęła się druga połowa i kolejne załamania - każda fajna akcja Juve kończyła się dramatycznie słabym ostatnim podaniem, stałe fragmenty leżały cały mecz i tu nagle coś się dzieje w polu karnym, Pogba, Morata, goooooool! Matko, wpadło, remis, jesteśmy do przodu.
Pogba - kolejny "bohater" spotkania, wrócił po kontuzji, nie byłem pewien czy to dobrze, że zagra. Cały mecz ślizgał się, miał słabe podania, trochę lepsze, ale słabe jednak przetrzymanie piłki, każda strata i kontra Realu to były katusze. I dopiero dzisiaj jak zerknąłem na piłkarzyki to okazało się, że... Pogba ma asystę. Tak, obejrzałem powtókę i głową odgrywał Pogbuś Cały mecz w kiszkę, ale jednak... współ-zadecydował o wyniku. Niesamowite.

Morata - już o nim parę razy pisałem, zdolniacha, ale za te pieniądze, takie "wzmocnienie", gdzie Conte machnął ręką... potem zaczął mnie przekonywać. Z meczu na mecz, bardzo powoli, zacząłem dostrzegać jego świetną ruchliwość, niesamowity drybling i umiejętność zastawiania się i w końcu bramki, może nie w zastraszającej ilości, ale jednak wpadały. Aż wpadły te dwie najważniejsze, tydzień temu i wczoraj.
Nawet nie marzę, żeby Pogba był następcą Nedveda/Zidane`a, a Morata Del Piero/Trezeguet, ale gdyby się tak ziściło to czy nie jest to piękne w stosunku do poczynań Realu?
Moraty nie chciał Real, bo za cienki na ten poziom...
Pogby nie chciał ManUtd, bo beztalencie...
VIdala nie chcieli w Leverkusen, bo nie pasował...
Pirlo wyleciał na zbity pysk z Milanu i dostał długopis za 200 euro na pamiątkę...
Teveza nikt nie chciał, bo był Tevezem...
Allegri wyleciał z Milanu za słabe wyniki i miał być trenersko skończony...

Komentarz komentarzowy wyjątkowo z tabloidu sport.pl. Nie do końca się zgadzam, ale ideę oddaje. Tak jak oddano Di Marię za Rodrigueza (bo król pomundialowych koszulek) i właśnie Moratę za... wypożyczenie Chicharito. Fuck logic level Pr0.


Ale ale, gramy dalej. Jest 1:1, pół godziny do końca, można jeszcze 3 bramki strzelić. Real znowu zaatakował, tyle że to był już kolejny grzech tej drużyny, obok tych co wymieniłem wyżej - symulanctwo z cwaniactwem. Byle w paść w pole karny, zanurkować, naciągnąć, strzelić z 11. To Barcelona ma gorzej, bo ona zawsze chciał trafiać z pół metra, ale po obcykaniu wszystkich, po prostu chcieli wejść do braki. A Śmietanowi chyba poczuli, że to nie dzisiaj, że Klątwa ma biało-czarne barwy i dawaj symulować. Masakra.

Oczywiście nie wszyscy to robili. Bale, do którego miałem wrócić - dla mnie jeden z dwóch najlepszych na boisku z Realu. Totalnie odwrotnie do pomeczowych opinii, gdzie zrobiono z niego kozła ofiarnego i halo-madrycka prasa jorgnęła się, że chyba przepłacono. Znaczy zapłacono ok, kto bogatemu zabroni, ale nie zwrócił się. Naprawdę? Więc skąd mowa o magicznym BBC? Czy jedno B to nie... Bale?
Dla mnie Walijczyk harował za 3, strzelał kiedy mógł, walczył o każdą główkę i za każdym razem przy piłce wypacał ze mnie więcej wody Jeśli Real ma go sprzedać to za 35 melonów do Juve - bardzo proszę. Jeszcze drugi skrzydłowy i zespół kompletny na różne taktyki.

Real walczył jak mógł, ale i Juve kontrowało. Strzały Marchisio i Pogby powinny wejść. Nie weszły, bo Casillas.
Tak, drugi najlepszy zawodnik Realu, którego odsądza się od czci i wiary, poza tym dop* bezcelowo źle wyrzuconym autem. No tak, to miało bezwzględnie znaczący wpływ na wynik.
Zawsze uważałem Buffona za lepszego bramkarza, po prostu na jednym torze zwykłych obron są tacy sami. Ale to Dżidżi ma więcej... zabójczych i nie-do-wyciągnięcia interwencji. Tyle, że w tym akurat meczu to Hiszpan błysnął. Ciekawe czy wyrzucą go tak jak Raula...

Taktycznie zaczęło się zmieniać, Ancelotti jedyne co mógł to namieszać w ataku, bo i tak wszystko co najlepsze grało. A Allegri? Defensywnie raczej, co mnie martwiło, bo znowu jeden gol - jeden nic nie znaczy. Będzie 2:1, dogrywka i kto zaatakuje?
Już dawno pod koniec tak czas nie zwalniał, wpatrywałem się w zegar i tylko słuchałem komentarza. 94 minuta - koniec!

Nie wierzę, płaczę, nie dlatego że finał, tylko Klątwa działa, przybrała biało-czarne barwy i Juventus eliminuje Real z LM, w półfinale. Widziałem już wygraną w grupie, kiedy gole strzelał święty Del Piero, widziałem na żywo, ale wczoraj po prostu... po tym jak się wyryczałem, po prysznicu, przy gorącej herbatce - czułem się tak wspaniale jak... po seksie? I dzisiaj - jak po porannych zabawach


Po prostu inna parafia, inne, kurde, dragi. Niby to samo, ale jednak little differences.



Najtrafniej podsumował to Alex Del Piero
Da Berlino alla B, dalla B a Berlino: grandissimi ragazzi
Prawie dekada, kiedy kilku graczy Juve i repry Włoch zdobyło tytuł Mistrzów Świata, potem degradacja, powrót i mozolne odbudowywanie marki.

Sam wiem to po sobie - radość z MŚ, szok i niedowierzanie, cała przemiana klubu w SB i SA, nowy stadion, nowa polityka, w końcu sądowy finał i sprawiedliwy wyrok na aferę skręconą przez kurwo-szmaty z brudnej części Mediolanu, aż po powrót do Berlina.

Mój również, bo 9 lat temu byłem na Olympiastadion i widziałem 4 tytuł Włochów. Teraz też mam zamiar. Przegapiłem loterię UEFA, biletów z klubu pewnie nie dostanę, bo liczą się ci z karnetami i wejściówkami na LM, raczej nikt mi niczego nie załatwi w Italii, więc... trochę drogo, ale na łuku mam za 8k wejściówkę. Ale idę w pon do banku po mały szybki kredyt, bo dlaczego nie? Niby LE w Warszawie, ale kto by to oglądał w takiej sytuacji?


https://youtu.be/5-qjjKCz0GQ
Andiamo a Berlino!

Juventus Il Mio Unico Amore, moja jedyna miłość. Wiem, że Barca wygra ten finał, super-trio Am. Płd. raczej się nie zatrzyma, ale przynajmniej Juve zostanie rekordzistą drugich miejsc w finale
To może dziwne, ale chcę tam być i nawet przegrać, po prostu. Niczego nie oczekuję poza emocjami...



Chyba wszystko... football jest nieprzewidywalny, czasem nie mam ochoty oglądać żadnego meczu, ale nigdy na zawsze. Cuda w LM, Juventus awansuje kosztem Realu - chemicznie mój organizm jest w stanie orgazmu i chilloutu jednocześnie. Strasznie przyjemne uczucie, dawno już niespotykane.

Re: Matchday #12 256% nieustającego endorfinowego strzału

Whites are coming. Prepare for war !

Matchday #12 tabelki

Są. Jakie - każdy widzi, każdy wie na co ma jeszcze szanse w finale.

Co do Pucharu
---
Ricky Skywalker : Cad Bane (28:44)
dhoine : Carno (35:39)

Cad Bane dotarł do końca chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy. Błogosławieni niewiedzą
No i Carno... to ciekawe jednak.


Nie możecie się doczekać, prawda? A może nie? Ja właściwie żyję tym finałem...

no i czekam

Opłaciłem bilet, ma przyjść kurierem do końca tygodnia. Nawet udało się sektor wyhaczyć z 4 na 3, w tej samej cenie.
Poświęciłem finał LE w Wawie (to już, w tą niedzielę chyba) na rzecz przegranej sprawy w Berlinie.

Ale jeśli no-name może zostać Prezydentem RP, to czy BBC mogą zatrzymać MNS a Morata strzeli dwie bramki?


Swoją drogą słyszałem, że zwolnili kogoś w Madrycie i chcą nadal kupować grajków. I nie chodzi o Atletico
Straszne, w jednym roku wygrywasz 10LM, w następnym odpadasz w półfinale (chyba każdy widzi, że Klątwa nie da obronić tego trofeum, to już nie te lata) i koniec, jadą po tobie jak po burej suce, a żelki, nad których ew. zwolnieniem wypadałoby się zastanowić - w najlepsze nabijają indywidualne statystyki.

W końcu to jednak Abu Dhabi...

matchday matchdejów pod szczęśliwą #13

Tak zaglądam i patrzę i tak cicho i naprawdę? Nikt nic nie skomentuje? Rozumiem jeszcze grono śmietankowe, liżące rany, ale naprawdę - nikt nie kibicował Barcelonie? Nie chce się przyznać? Nawet sezonowo?

No więc ja coś skrobnę. Było przegrane, ale i Morata trafił. Najdziwniej jest, że nadal ciężko ustosunkować mi się do tego finału, z wielu powodów. Niektóre tu opiszę, niektóre nie, kiedyś jeszcze inaczej bym świętował, ale takie życie. K... jak mawia Peja. Czasami.


Tak się trafnie złożyło, że wyjazd z grał się z typowym, kochanym, polskim długim weekendem. Namówiłem więc rodziców żeby nie obijali się po jakiś opłotkach tylko spięli poślady i ofensywnie !na Berlin! Tam też przecież można miło spędzić czas i grubo się zabawić.
Po prawdzie to nie chciałem tak jakoś jechać samemu i nie mieć do kogo gęby otworzyć, bo rodzinna miejscówka w Reichu pusta - wszyscy do szkoły albo do pracy...

Udało się i pomknęliśmy autostradą Wolności w kierunku... no właśnie? Wolności? Że ona jest na zachodzie? Że niby arbeit macht frei? Bo ta do Gdańska, na logikę wolnościowa - mieni się podobno Bursztynową. Ktoś jeszcze handluje tym kamieniem po Wiśle?
Poza tym przejazd płatny w obydwie strony kosztował niewiele mniej niż winieta na szwajcarskie autostrady na cały rok. Polska. Wolność. Taaa...


Na miejscu, 04.06, już trwała imprezka - Champions Festival. Naprawdę robiło to wrażenie
https://vpx.pl/i/2015/06/12/murawa.png
Boisko pod Bramą Brandenburską i dalej przeróżne atrakcje wzdłuż Unter den Linden, z majestatycznym Adlonem w tle. Zapowiadało się smakowicie.

05.06 pokręciłem się ostro, różne fotki (w tym z Pucharem, chociaż to podobno replika i w ogóle dają repliki czy jakoś tak...), zabawy, konkursy i właściwie czekałem na mecz pomiędzy ekipą Świata (w niej zagrał też jakiś facet, który wygrał konkurs Ligi Mistrzów; przyleciał z RPA [kibic Juve ], dostał jeszcze na dokładkę 2 bilety na finał... w każdym razie grał w drużynie z Cafu, Sukerem, McManamanem... zatłukłbym go za możliwość pokopania ) a połączonymi siłami weteranów Barcy i Juve.
I jak zwykle - nie obeszło się bez kontrowersji. Główną było wycofanie przez UEFĘ Luisa Figo ze składu, na żądanie Barcy popartej protestem kibiców. Co jak co, ale nienawiść trzyma się mocno - chociaż czy nie mieli racji? Nawet jeśli to zabawa?
Druga rzecz to Alex Del Piero, na którego czekałem, był w rozpisce, ale pomylili się, bo przyjeżdżał tylko na sobotni finał Ech, chciałoby się mordę uściskać i zobaczyć jeszcze raz od pamiętnej wizyty na Piazza Castello. Trudno, nie można mieć wszystkiego, chociaż czasem ciężko.

14:12 chyba wygrała ekipa "światowa". Zabawa zabawą, ale miałem wrażenie, że tamtym się bardziej chciało. Poza tym - to co niektórzy mieli za "życia", zostało na emeryturze. Ruchy, technika, ustawienie się, miło popatrzeć, zwłaszcza jak Suker wymiatał...
Intensywnie dzień zleciał, zakończony Giovannim van Bronckhorstem i DJ-owską muzyczką. Aż brakowało jakiejś dupeczki pod ręką... swoją drogą jeśli jesteśmy już przy nazwiskach to wcześniej kręcił się w tłumie Giovane Élber, stałem przy nim i olałem gościa. Ojciec akurat był wtedy ze mną i mówi mi, że czemu nie walnąłem słita z Elberem, ja na to "to był Elber? Legenda Bayernu? K`wa, jaki zakochany jestem "
Takie kwiatki przechodziły. Co ciekawe (i jednocześnie pokazujące jak w tym wszystkim rządzi kasa), cały festiwal był totalnie za free - natomiast nie było szans na małą chociaż fanzonę z darmowym telebimem, o nie. Za transmisję już musisz zapłacić, znaleźć lokal albo ukraść strima. Słabe to jednak...


W końcu nadszedł 06.06, imieniny miesiąca i jeden z najfantastyczniejszych dni mojego życia. Szybka kawa w Adlonie (no nie mogliśmy sobie tego odmówić, swoją drogą mój bilet zapewniłby mi 4 noce w `jedynce`, ale z darmowym szampanem Co prawda do apartamentu z dziwkami i bezpośrednim łączem z kuchnią grubo brakowało, ale i tak - żyje się. Niektórym ) i na stadion.

Wróciłem tu, zupełnie jak w kole historii, na Juventus ale wspomnieniem z Włochami. Prawie dekadę temu widziałem triumf Squadra Azzurra w MŚ2006, właśnie na Olympiastadion. Pomimo sukcesu to były raczej zbliżające się mroczne czasy (jeszcze wtedy nie widziałem, że wtopienie kasy w polską reprezentację powtórzy się za 2 lata na Euro... na szczęście w 2012 udało się sprzedać i uciec ), bo już rozwijała się, skręcona przez k`wy z interu afera Calcio. Tytuł nic nie dał, nie było ułaskawień, Juventus wylądował w Serie B.

I po prawie dekadzie wrócił, ja razem z nim, po sezonie też nie zapowiadającym niczego szczególnego - do finału LM, przez obrońców tytułu, Real Madryt... czy coś piękniejszego mogło się zdarzyć? Chyba tylko wygrana.


Prawda taka, że na samym obiekcie lekko struchlałem, bo wydawało mi się, że miejsce mam w... sektorze fanów Barcy. Grubo Nie żebym aż tak się przejmował, w końcu to jednak inna kultura, ale... na szczęście okazało się, że mapka podczas zakupów spłatała figla i miejsce było w sektorze Juve, też trochę przegiętym jak i cała budowa tego obiektu - z dziurą na łuku...
Nie mniej dzięki temu oprawa wyszła całkiem nieźle, to dłonie wyciągnięte po dmuchany puchar

Doping szedł ładny, obydwie strony nawoływały się, zresztą parę głów siedziało po "złych" stronach trybun, ale mówiłem - pełna kultura. Sama ceremonia hmmm niczym nie odbiegała od tej z LE - u nas biegali z kartonami, tam z szarfami czy coś takiego, za to nie-koncertowo zj* hymn LM, jakoś połączono taśmę z chórem + solistkę, która wypadła jak... Górniak w Korei.


No i w końcu pora na MECZ
Pierwsze wrażenie to, że murawa jest uber-idealna, więc dlaczego wszyscy się ślizgają Drugie wrażenie, takie całościowe - jakim cudem Vidal nie wyleciał z czerwoną w pierwszej połowie?
Ogólnie wiadomo, że z większości trybun nie można dostrzec szczegółów, dlatego tak naprawdę "smaczki" odkryłem dopiero w domu, oglądając powtórkę.

I autentycznie, dziura w którą wjechał Iniesta, pomijając przedszkolną rozklepankę, to aż wrzeszczało o pokrycie. Cóż - 4 minuta i mogło się wiele zdarzyć, łącznie z pogromem gdyby nie to, że... nic się potem nie działo. Może sporadycznie, ale pierwsza połowa to praktycznie prawie jakbym oglądał polską I ligę :/

Dopiero w drugiej ruszyli. Cudowna piętka Marchisio, podanie do Tevez, strzaaaaał i... Moraaaataaaa!!! Dobija i 1:1. Morata, cały sezon sarkałem na niego, a on powoli robił swoje i w końcu mnie przekonał. Powinien zostać i dalej się rozwijać. Ma nosa do goli, przegląd pola, fenomenalną technikę - swój człowiek.
Mecz ostro ruszył z kopyta i działo się na obydwa fronty.

Aż nadszedł przełomowy moment, gdzieś koło 66-67 minuty, kiedy to Alves faulował Pogbę w polu karny, w stylu jawnie zapaśniczym. I co? I nic. Za dużo mniej oczywistą rzecz Real dostał 11-tkę w rewanżu, tu za brazylijskie sumo - 0 reakcji. Co by było gdyby Juventus prowadził 2:1? Nadal wszystko by się mogło stać.

Tymczasem minutę później poszła akcja i Suarez strzelił gola ala Morata. Ja już wiedziałem, że po meczu jest, ale grali do końca. Trzeci gol, właściwie już oczywisty pod sam koniec, w wyniku ataku Juve - w ogóle nie oddaje przebiegu meczu. 2:1 to uczciwe postawienie sprawy. Niestety, Neymar trafiał, tym razem uczciwie.

I tutaj, chociaż mi się nie chce i tym, trzeba wspomnieć o upadku Brazylii jako pewnej kultury, którą podziwiałem. Fakt, Rivaldo w Korei to może była jakaś zapowiedź, ale to co prowokował Alves i jak rączką Neymar próbował (mówią że błąd techniczny, ale żółtej nie dostał), a potem świętowali z pucharem na tle flagi Brazylii... liczę na to, że nie będą już ich oszczędzać i w CA trafi się też jakaś szóstka czy siódemka z gangbangiem.


Mecz się skończył, ceremonia i do domu. Wróciłem bijąc się z myślami i właściwie dnia następnego też miałem taki cichy dzień. Nawet ojciec powiedział, że poprowadzi, bo taki "smutny" jestem to za kierownik nie powinienem wsiadać. Zabawne, kurde...

Problem jest w tym, że o ile jarałem się tym meczem, obecnością, Juventus był na tyle blisko na ile mógł, poza tym zobaczyłem Messiego z niesamowitym tercetem, a przede wszystkim ostatni mecz Xaviego w Europie... to nie jest mi źle po przegranej, ale też wszystkie pozytywne momenty nie naładowały mnie tak jak... pokonanie Realu. To już pewnie dewiacja, ale po wysłaniu Śmietankowych na kanapę niemal unosiłem się w przestworzach. Tutaj, mam wrażenie, tylko wygrana dałaby mi taką frajdę.



Dziwne to wszystko. Wydałem naprawdę grube pieniądze i uważam, że są to najlepiej upłynnione PLNy w życiu, nie licząc tych, który wydałem na moich bliskich. Najlepsze jest to, że wiedziałem, na 98% zakładałem porażkę, a mimo to chciałem tam być (fakt, że zaważyła bliskość miejsca) i jednocześnie (jak wyżej) emocje nie były aż tak wielkie.

Pewnie jestem poj* jak ktoś to czyta to tak sobie może pomyśleć. Nie mniej, tak sumarycznie, przed 30-tką, która mnie mocno straszy, zdążyłem zobaczyć Legię przegrywającą z Widzewem mistrzostwo w 10 minut, ale też parę wygranych tej drużyny. Mecze Polaków na MŚ i na Euro, finał MŚ dla Włochów, Juventus z Del Piero kasujący Real w LM, Juventus w Serie A, Juventus triumfujący na Piazza Castello, a w tym roku nie w meczu ligowym, ale dwukrotnie w LM - na Atletico (z szalejącym Simeone) i z Barcą w finale LM. Do tego dołożymy Ajax na ich boskim stadionie, Bayern na równie przepięknym obiekcie, no i Barcę na Camp Nou, kiedyś, w szczęśliwszych czasach...


Przed 30-tką hmmm czy mógłbym umrzeć spełniony? Przecież przede mną jeszcze wygrana LM przez Juve, polski zespół w LM (poszedłbym nawet na Lecha czy Wisłę), w cichych marzeniach derby Londynu w PL (bo na Sir Alexa niestety już za późno), a praktycznie nieosiągalne - PNA czy Copa America.

Biorąc pod uwagę ostatnią kampanię o spóźnionych na matkę kobietach nie zbudowałem domu, nie zasadziłem drzewa (na studiach, w ramach praktyk się nie liczy podobno) i nie spłodziłem syna (przynajmniej o ile mi wiadomo), a dodając to Forum - nie wybrałem się na żadną wielką imprezę SW, wzorem LS czy Rusisa.
Za to trochę piłki widziałem.

Chyba jestem z tym na +, chociaż oczywiście wolałbym jeszcze pożyć



Tak na koniec już dwa filmy
* https://www.youtube.com/watch?v=WsSaAoO3AiI - dlatego uwielbiam tego faceta o 3 płucach, regeneracja level ultra-pro

* https://www.youtube.com/watch?v=58PTiUJTe_w - pewni piłkarze... to legendy, tytani footballu. Kiedy odchodzą jest jakoś tak hmmm inaczej. Przynajmniej przez pewien czas. Mój ojciec oglądał Deynę, Bońka i Platiniego. Myślę, że ja z Xavim i Pirlo
https://www.youtube.com/watch?v=2HgtnekQDQI
też nie jestem gorszy.

No to były 3 filmy


Podsumowanie piłkarzyków i tak dalej postaram się wrzucić w weekend.

LMB - kolejny sezon, kolejne rozstrzygnięcia

Podsumowując sezon 14/15:


Group stage
1. Halcyon 419
2. Hardrada 374
3. Ricky Skywalker 368
4. Murchin 351
5. jaroslaw1922 348
6. Lord Bart 343
7. Cad Bane 328
8. Sebastian Kenobi 324
9. Alex 317
10. Rusis 316
11. Future86 312
12. Wolf Sazen 308
13. Carno 301
14. andix 294
15. CT-67591 275
16. dhoine 257
17. Moof 245
18. Rael 227

Final phase
1. Lord Bart 345
2. dhoine 343
3. Halcyon 341
4. Carno 328
5. Wolf Sazen 324
6. Cad Bane 319
7. Sebastian Kenobi 301
8. Hardrada 293
9. Rusis 287
10. CT-67591 283
11. jaroslaw1922 278
12. Ricky Skywalker 262
13. andix 241
14. Moof 182
15. Murchin 179
16. Rael 158
17. Future86 157
18. Alex 140

Final four
1. Cad Bane 134
2. Lord Bart 131
3. dhoine 118
4. Hardrada 114
5. Halcyon 105
6. Carno 104
7. Wolf Sazen 104
8. Ricky Skywalker 104
9. Sebastian Kenobi 92
10. CT-67591 82
11. andix 76
12. jaroslaw1922 70
13. Rusis 69
14. Murchin 54
15. Alex 42
16. Future86 36
17. Moof 33
18. Rael 34

Overall
1. Halcyon 760
2. Lord Bart 688
3. Hardrada 667
-----------------------
4. Cad Bane 647
5. Wolf Sazen 632
6. Ricky Skywalker 630
7. Carno 629
8. jaroslaw1922 626
9. Sebastian Kenobi 625
10. Rusis 603
11. dhoine 600
12. CT-67591 558
13. andix 535
14. Murchin 530
15. Future86 469
16. Alex 457
17. Moof 427
18. Rael 385


Po mistrzowskim zarządzaniu drużyną w fazie grupowej, zasłużonym (w końcu) zwycięzcą 11 edycji LMB zostaje

Halcyon


Po raz szósty potykaliśmy się również o trofeum zwane Pucharem Zosi. W finale spotkali się Cad Bane i Carno. Temu ostatniemu nie udało się zatriumfować czwarty raz z rzędu, o czym zadecydował najprawdopodobniej silny antybarcelonizm, gdyż finałowy skład tworzyło 10 piłkarzy Juventusu i Messi. Jego przeciwnik postawił na 10-tkę bardziej zrównoważoną. I dlatego
Zwycięzcą PZ w sezonie 2014/15 zostaje

Cad Bane


Na samym końcu to co tygrysy lubią najbardziej, czyli dziejowa i epicka
TABELKA WSZECH CZASÓW
MiejsceUczestnikPunktySezony
1Carno55409
2Lord Bart528310
3Rusis522910
4Halcyon49248
5Moof479111
6Ricky Skywalker475810
7dhoine47318
8Wolf Sazen35786
9Shedao Shai35788
10Jaqob34457
11jaroslaw192232035
12Lorn27976
13Miami26725
14masterYoda26225
15Rael25775
16Freed21194
17Cad Bane19673
18ooryl18963
19Future8618803
20Anor17935
21Vengar17213
22Leonidas14865
23Obi-Mace14633
24ogór13593
25Asturas13563
26Shonsu13513
27Hardrada13312
28andix12033
29Sebastian Kenobi11812
30Master of the Force11562
31Quinlan-Vos9610572
32CT-6759110492
33Alex10092
34The Super Fan Star Wars5421
35Murchin5301
36the chosen one4871
37Abe3991
38VrikO3861
39Jedi Master Zakole2421
40darthalex1101
41twardy01




Mistrzowie rok po roku
Sezon 2004/05 - darthalex & Anor
Sezon 2005/06 - Lord Bart
Sezon 2006/07 - Moof
Sezon 2007/08 - Anor
Sezon 2008/09 - Freed
Sezon 2009/10 - Carno
Sezon 2010/11 - Ricky Skywalker
Sezon 2011/12 - Lord Bart
Sezon 2012/13 - Carno
Sezon 2013/14 - Moof
Sezon 2014/15 - Halcyon

Zdobywcy Pucharu
Sezon 2009/10 - Asturas
Sezon 2010/11 - Lord Bart
Sezon 2011/12 - Carno
Sezon 2012/13 - Carno
Sezon 2013/14 - Carno
Sezon 2014/15 - Cad Bane

================================================
================================================

O nagrodach z poprzedniego sezonu - nadal czekają, nikt się nie zgłosił, nikt chęci zgłoszenia nie wyraził. Jak tam sobie chcecie.

================================================
================================================

O sezonie słów kilka. Potwierdziło się, że kto wygrywa fazę grupową, najczęściej też wygrywa całość. Co prawda chyba 4x było inaczej, ale różnice były wtedy minimalne.

Ten tekst na górze przekopiowałem z zeszłego roku. Aktualny jak cholera.
Gratuluję Halcyonowi mistrzostwa, faktycznie jest z nami bardzo długo i wypadało w końcu wygrać. Czy uda mu się pokonać mniejszą (ale jednak) Klątwę i obronić tytuł? Kto wie, kto wie, może zabije ją nudą?

Brawa również dla Cada Bane'a, który strącił z zosinnego piedestału Carno. Pomijając (ale tylko dla napisania tych słów) dobrą formę zwycięzcy, tak się zastanawiam czy faktycznie w finale decydowały animozje, czy... wiara w możliwości Juventusu? Jeśli to drugie to naprawdę jestem dumny i szczęśliwy

Na samym końcu głupio pisać o sobie, ale ten sezon to prawdziwa karuzela. Byłem już na totalnym dnie tabeli, a finalnie wylądowałem na wicemistrzostwie, dodatkowo przeskakując Rusisa w generalce. O wejście do fazy pucharowej PZ walczyłem do ostatniej kolejki, ale tu losowanie było pechowe. W końcu sam zespół - po odejściu Conte (najprawdopodobniej przez brak realizacji wizji transferowej), z niejakim Moratą i nowym trenerem z Milanu (to, że z AC akurat mi nie przeszkadzało, bardziej brak sukcesów), cierpieniami w grupie, aż po szaloną fazę pucharową, łyknięcie BVB, szarpaninę z Monaco i cudowny triumf nad Realem - to wszystko zakończone finałem z mega-Barcą, gdzie nie było to jednostronne widowisko.
Naprawdę się działo.

================================================
================================================

Na sam totalny koniec gratuluję wszystkim, którzy ugrali co chcieli ugrać, pocieszam tych, którym się nie udało - LM na B wiecznie żywa, jeszcze się odkujecie.
Dziękuję za uczestnictwo, komentarze, spory, hejty i trolling. Zapraszam ponownie za kilka miesięcy, a tam nowości, nowości: możliwe 5 zespołów z ligi hiszpańskiej, powrót Manchesteru United, no i włoski finał - San Siro


Re: LMB - kolejny sezon, kolejne rozstrzygnięcia

ha, w końcu się udało. O ironio, to była edycja LM, którą śledziłem chyba najmniej Nawet zapomniałem o zmianie składu na finał (stąd nie dałem rady w final phase ). Miło również mieć 4 miejsce w tabelce wszech czasów Jak widać nudna statystyka rządzi Ale nie sądzę by nawet ona była w stanie pokonać klątwę

widzisz

Legia zapomniała papierów i wyrzucili ją z eliminacji, więc akurat twoje zapomnienie... nie przebijesz

Tak czy siak w końcu w (kolejnym) elitarnym gronie

Re: widzisz

dotarcie do tego grona zajęło mi "trochę" dłużej niż do TMC

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.