Forum

Czy Ruch Oporu uratował Nową Republikę?

Wątki polityczne w "Przebudzeniu Mocy" to jedna wielka niewiadoma. Wiemy tylko tyle, że Galaktykę kontroluje Nowa Republika, a Najwyższy Porządek zajmuje Nieznane Regiony, tak więc nie wiadomo o co toczy się ta wojna, bo raczej nie o kontrolę nad Galaktyką.

Ale przechodząc do rzeczy. Jestem pewien, że Nowa Republika nie upadła, mimo zniszczenia Hosnian Prime. Dlaczego? Bo Ruch Oporu zniszczył bazę Starkiller. Hux powiedział, że po tym jak zostanie zniszczony Senat i flota Republiki, wszystkie systemy oddadzą pokłon Najwyższemu Porządkowi. Chodziło pewnie o to, że mówił w stylu Doktryny Strachu Tarkina, czyli, że strach przed stacją bojową miał zagwarantować lojalność Galaktyki. Na szczęście, baza Starkiller została wysadzona, a Najwyższy Porządek poniósł porażkę. Więc pewnie teraz Galaktyka się przekona, że Najwyższy Porządek nie jest aż tak niebezpieczny, że wspieranie Ruchu Oporu przez Nową Republikę nie było błędne i że można spokojnie pozostać lojalnym dotychczasowemu rządowi.

Zniszczenie jednej planety - nawet stolicy - nie mogłoby zakończyć istnienia organizacji zrzeszającej tysiące układów. Przecież na każdej planecie członkowskiej była lokalna administracja, podlegająca bezpośrednio Senatowi. Dla mnie najbardziej logiczne byłoby, gdyby teraz ci lokalni politycy wybrali swoich nowych Senatorów, a oni nowego Kanclerza. Natomiast atak na Hosnian Prime byłby aktem wypowiedzenia wojny. No i do tego Nowa Republika mogłaby wchłonąć Ruch Oporu jako swoje siły zbrojne.

Nie

Pytanie czy w TFA mamy jakąkolwiek wojnę? Osobiście odniosłem wrażenie, że Nowa Republika i First Order mają podpisany jakiś traktat pokojowy i nie prowadzą ze sobą walk. Jedyne walki jakie się toczą to partyzanka na terenach First Order w wykonaniu ruchu oporu, fakt że wspieranego przez Nową Republikę ale oficjalnie są to "niezależni" rebelianci od których Republika stanowczo się odcina.

Wątki polityczne to chwilowo faktycznie wielka niewiadoma, moja teoria jest taka:
Po bitwie o Endor Imperium zaczyna się rozpadać, Rebelia przejmuje kolejne systemy i spycha resztki Imperialnych w stronę nieznanych regionów.
Rebelia po "wyzwoleniu" kluczowych dla siebie planet jak np. Chandrila tworzy Nową Republikę.
Imperium szukając sposobu na odwrócenie sytuacji szuka źródła ciemnej strony gdzieś w nieznanych regionach.
Nowa Republika kontroluje większość znanej galaktyki, resztki Imperium leżą na łopatkach w nieznanych regionach, aby zakończyć okres wojny, pomiędzy Nową Republiką a resztkami Imperium zostaje podpisany traktat pokojowy, coś na wzór traktatu wersalskiego. W traktacie oprócz utraty znacznej części terytoriów zapisana jest kompletna demilitaryzacja Imperium, pojawia się Snoke, przejmuje władzę i przemienia resztki Imperium w First Order
Leia nie wierząc w trwałość takiego pokoju buduje swój Ruch Oporu na terenach First Order.
Mon Mothma jako pacyfistka postanawia ograniczyć liczebność armii Republiki do ok. 10% licząc na koniec okresu wojen.
Nowa Republika zaczyna zabawę z rotacyjną zmianą stolic, ze względu na małą liczebność i względny spokój podejrzewam że cała flota stacjonuje w układzie stolicy jako siły obrony.
First Order, tak jak Hitler zaczyna łamać postanowienia traktatu, odbudowuje flotę, tworzy nową armię szturmowców, buduje superbronie, w armii First Order zaczyna służbę całe młode pokolenie wychowane "na krzywdzie" traktatu z Republiką jak np. Hux.
Nowa Republika nie chcąc kolejnej wojny galaktycznej idzie na coraz to nowe ustępstwa, jednak widząc co się dzieje niektórzy w Nowej Republice zaczynają potajemnie wspierać Ruch Oporu.

Teraz przechodzimy do wydarzeń przedstawionych w TFA:
First Order czuje się na tyle silny, że postanawia zakończyć zabawę z Republiką udającą że nie ma nic wspólnego z Ruchem Oporu. I wydaje mi się że zniszczenie Hosnian Prime to zniszczenie całej Republiki, ponieważ tak jak pisałem wyżej, prawdopodobnie stacjonowała tam cała flota Nowej Republiki i zniszczony został cały rząd, na początku zapewne wg planu Huxa reszta planet Republiki miała poddać się dzięki doktrynie strachu z obawy przed bazą Starkiller, Ruch Oporu niby zniszczył Starkillera, ale Snoke był zadziwiająco spokojny gdy się o tym dowiedział, podejrzewam więc że First Order ma w zanadrzu znacznie większe siły, tymczasem floty Republiki już nie ma a Ruch Oporu to kilka czy kilkanaście X-wingów T-70, wobec praktycznie braku równoważnej siły w galaktyce First Order może przejmować galaktykę planeta po planecie, lokalne siły obronne raczej nie będą w stanie dać sobie rady, tak jak Naboo nie dało rady z Federacją Handlową. Koniec końców otrzymujemy mniej więcej sytuację z OT, silne Imperium (First Order) vs Rebelia (Resistance).

co innego jest ważne

Zasadnicze pytanie to co się stało z Imperium bez Imperatora (pomijam dziedzictwo starego i nowego kanonu). Czy FO to jacyś zebrani w kupę funkcjonariusze starego reżimu, czy jakaś zupełnie nowa inicjatywa w stylu nowa Federacja Handlowa.
Pytanie o tyle ważne, bo prowadzi do kolejnego: skąd FO ma pieniądze na badania, stworzenie armii oraz stworzenie superbroni? (nawet jeśli drążenie planety jest tańsze od budowania stacji kosmicznej od podstaw

Re: co innego jest ważne

Według słownika obrazkowego po podpisaniu Pokoju Galaktycznego resztki imperium uciekły na Niezbadane terytoria gdzie zostały przeorganizowane w Najwyższy Porządek z nową doktryną i strategią wojskową.

Re: co innego jest ważne

bartoszcze napisał:
Zasadnicze pytanie to co się stało z Imperium bez Imperatora (pomijam dziedzictwo starego i nowego kanonu). Czy FO to jacyś zebrani w kupę funkcjonariusze starego reżimu, czy jakaś zupełnie nowa inicjatywa w stylu nowa Federacja Handlowa.
Pytanie o tyle ważne, bo prowadzi do kolejnego: skąd FO ma pieniądze na badania, stworzenie armii oraz stworzenie superbroni? (nawet jeśli drążenie planety jest tańsze od budowania stacji kosmicznej od podstaw

-----------------------
Myślę że to Snoke jako człowiek kontrolujący moc przeją władze nad rozproszonymi oddziałami imperium. Snoke wyszkolił Renów i tak powstał First Order.

Re: co innego jest ważne

Punkt ósmy regulaminu:

8. Używamy polskich znaków, staramy się by tekst był przystępny dla czytających. Zabronione jest pisanie wielkim literami (tzw. pisanie Capsem), floodowanie (wysyłanie postów w krótkim okresie czasu, w obrębie tego samego tematu) oraz nadmierne używanie emotikonek.


Życzę miłego bastionowania - SirStaniak

Re: Nie

Mówiąc wojna miałem na myśli właśnie walki między Ruchem Oporu i Najwyższym Porządkiem.

Re: Nie

Flota First Order mimo rosnącej liczby ciągle nie dorównywała zdemilitaryzowanej flocie Republiki, poza tym nie wierze by cała flota stacjonował w okolicy stolicy, większość już tak ale nie cała ale z pewnością wybuchł chaos w dowództwie. Ja to widzę tak, że w obecnym momencie flota Najwyższego Porządku i Nowej Republiki ma taką samą siłę ognia.

Re: Nie

Podpisuje się pod Lordem Budziolem.

Re: Nie

A to te lokalne sił obronne mają pozostać osamotnione. Przecież Ruch oporu może je wspierać, a ponadto mogą się zjednoczyć przeciwko Najwyższemu Porządkowi. Może ma tajną flotę Gwiezdnych Niszczycieli, ale wydaje mi się, że jest za mała, by przejąć całą Galaktykę.

Tak jest

Nowa republika kontroluję jakąś część galaktki a First Order inną. Chodzi o to, że ludzie mieszkający w części nowego Ładu nie chcą być przez władzę nękani więc się buntują . Wspomaga ich Nowa republika. Nowy Ład to banda hamów wymordowujących całe wioski po jeden mieszkaniec to zdrajca.
First Order nie wypowiedział waojny on wystrzelił z najlepszej broni galaktyki w ich stolice i na dzień dobry republika przegrywa jedyna rzecz jaką republika może zrobić to .
Do walki staję ruch oporu.
Cofają się w rozwoju z republiki do grupki desperantów. Polityka SW jest nudna
Nawlanka jest lepsza.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.