Forum

Zakon Jedi po NEJ

Jak sobie wyobrażacie ewolucję zakonu Jedi po NEJ, po pokonaniu Yuuzhan.

No i pojawiają się pytania, jak to będzie z małżeństwami Jedi, w EU było ich wiele, czy Luke bedzie próbował przywrócić tradycje poświęcenia się, czy raczej będzie dozwolone żenienie się.

Jaina pewnie z Felem się za jakiś czas hatjnie, a z kim ożenilibyście Kypa??

Kto wie...

Ale raczej Luke pozwoli Jedi miec własne rodziny. Nie wiem czy to słuszne czy nie, ale jak większość Mistrzów Jedi ma już rodziny to by było bardzo nie fair wobec innych, jakby im nagle zabronił, bo nie można i tyle.

Jaina możliwe że skończy z Jagiem, ale może także z kimś innym. A Kyp to chyba będzie jednym z nie wielu, którzy będą żyli w celibacie.

Ps. Chyba ostatnio dużo przebywałeś na forum StarWars.com albo TheForce.net bo tam takich tematów to w ostatnim czasie jak grzybów po deszczu.

Kyp?

No nie wiem ktora by Kypa chciala - ma tak zla slawe, ze niejeden lowca nagrod ma lepsza...

taaa dobre pytanie......

Widze za na ostnie moje marudzenie i anora Lordzx zazucil nas nowymi fajnymi tematami. Mysle ze nie tylko Zakon po Vonagch bedzie mial duzo rzeczy do zrobienia. Tak samo nowa republika. Mysle ze rola rady bedzie ewulowala w tym kierunku co ostanio idzie. Malzenstwa z drugiej strony najprostszym sposobem do powiekszenia szeregow Jedi. mysle ze esjt to dobre i bedzie stanowilo o lepszej sile menatalnej dla Jedi. Podam wam przyklad zeby sluzyc na okretach podwodnych w USA trzeba miec rodzine poniewaz taka osoba bardziej racjonalnie sie zachowuje i ma wieksz chec to walki o swoje zycie itp. Patrzac tez na historei anakina ( Vadera) co by sie moglo stac jak by zn im byla caly czas matka...........

Kyp...

...narazie po przeczytaniu pierwszych osmiu książek z NEJ orzenilbym go z mieczem świetlnym, w Trylogii Akademii Jedi robił dobre wrażenie, a tu zrobił się taki jak Anakin w E2, arogancki

to niejest proste pytanie

Bo należy się zastanowić co gdyby maiły być E7-9 po NEJ. jak wtedy Zakon miałby wyglądać? Odpowiedź jest prosta nie może być to to samo, bo przy poajwieniu się filmu ludzie by sie znudzili byłoby po prostu to samo! Dlatego uważam, ze musi się coś zmienić. Moje zdanie jest takie, ze nowy zakon nie będzie podobny do tego sprzed ANH, ani do tego z NR to będzie jeszcze coś innego, Może Luke nasiąknie troche prawdami Vergere i zrobi jakąś komlpilację tego co dobre ze wszystkich wersji zakonu dodając jeszcze coś od siebie co byłoby akurat adekwatne do danych czasów. Właśnie wydarzenia okresu w jakim to się będzie działo będą determinowały kierunek rozwoju zakonu.

No a jeśli idzie o Kypa i laski, to jestem za celibatem zdecydowanie!!

Kyp???

nie zauważyliscie, że się do Jainy przystawiał??? raczej nic z tego nie będzie (FEL) co nie znaczy ze stary durron nie znajdzie sobie jeszcze laski... w końcu Luke też wziął ślub koło czterdziestki

ja jednak

Kypa wyobrażam sobie jako takiego Easy Ridera! Zupełnie mi jakoś się z laską nie kojarzy! Chociaż za te miliardy które wytłukł mógłby dla glaktyki trochę bahorków narobić

hehehehehehe

To moze zalozy harem. Bo zeby przynajmniej promil mial zwrocil w postaci dzieci to jedna kobieta nie wystarcza.........

musiałby chyba

całą planetę kobitek dopaść, zeby do promila się dobić!!!

a moze........

Dla niego jedeynym wyjsciem jest klonowanie.........

A kto powiedział

że po NEJ jeedai będą jeszcze istnieć ? A tak IMHO to zmieni się wiele. Przede wszystkim sądze ze wyjaśni się jeszcze troche w kolejnych ksiazkach z NEJ. Jakos się wyklaruje kierunek ewolucji jeedai. Wiele zmienic mogla Vergere ale wiadomo co sie stalo...moze jej role przejmie w pewnym stopniu Jacen? Duzy wplyw na jeedai ma jako takanieobecnosc Yuuzhan w Mocy (przynajmniej na razie). Kiedy to zostanie wyjasnione zmieni sie stosunek jeedai do Mocy.

podobnie

myślisz jak ja, gdzieś również już pisałem o zmianie się jedaaj po NEJ. Zresztą licze na to cały czas, bo to co Luke wyprawia z zakonem to w ogóle mi się nie podoba! Była Vergere, i... Może są jeszcze jakieś nadzieje

zobaczymy...

Nie ma co sie denerwowac. Ja bym sie martwil co dalej z cala republika a nie tylko Jedai

republika

dla mnie może paść i tak na pewno w końcu ktoś przyjdzie ją odbudować! Może nowe Imperium

Jest tylko.......

Jest jedna sila ktoa to moze zrobic CHISSOWIE........Dajcie ich wkoncu..

karzda zmora znajdzie swego amatora

O Kypa bym sie nie martwił, facet potrafi sobie radzić (nawet z kobietami).Mnie ciekawi z kim sie zwiąże Jacen?

według

mnie nie znajdzie sobie nikogo, a jeśli tak to tylko Tenel Ka, bo zawsze jakoś ich coś wiązałlo, już od Młodych Rycerzy Jedi

młody Solo

to się z Tahiri zwiąże. mieli podobne przeżycia, to ich połączy

No chyba sobie...

jaja robisz Ricky

Mysle.......

Ze jancen wybierze Danni Quee..............

buhaha

tahiri to przecież w Anakinie była zakochana a on w niej, więc jak ma z jego bracholem się póścić, to niemożliwe. Ja cały czas stawiam na Tenel Ka, a Dani Que, na drugim miejscu, jednak nie ma szans

a jednak Jacen + Danni

Stało się to dla mnie czywiste po przeczytaniu Heretyka Jednynki!!!!!!! Będą razem

Tak,

najpierw obciął Tenel Ka łapę, później z nią poflirtował, ona się w nim zabujała, a on się przykleił do innej. Dziwny związek, on 18 lat, ona 23.

różnica wieku

mie nie dziwi, zarówno Tenel ka i Dani są od niego starsze.... oza tym chłop będzie żałował dopiero na strość, ze sobie takie stare baby wziął, na razie póki co są ładne i piekne:o

ma to...

po dziadku

co by nie

mówić masz racje!

poczytasz zobaczysz...

Ten wątek z Jainą i Jagiem będzie troszke rozwinięty ale za wiele tego nie ma. A co do Jacena i Danni to ... a zresztą zobaczysz sam, ale też tego jest niewiele.

tak

się spodziewałem, że później rozwinięte będą te wątki, jednak nie oczekuje jakiegoś mega rozwinięia, bo od razu zakłądam, ze są to bardzo poboczne kwestie, poza tym nie róbmy z SW Harlqina

ja...

cieszę się że to będzie jednak Danni a nie Tenel Ka... jest ZWYCZAJNIEJSZA, nie arystokratyczna jak królowa Hapes... zresztą nie sądzę by J.S. mógłby zgodzić się na zostanie hapańskim reproduktorem

Nie bądź taki pewien ...

że to będzie Danni.

Tematy będą bardzo małe i praktycznie nie widoczne, oprócz pewnego momentu i zdaniaw Reunionie, ale co ja będe pisał. Zobaczycie sami

ale...

nie powiesz chyba, że to NIE będzie Danni??

Tego nie wiem...

Pożyjemy zobaczymy

Ja tam nie jestem za bardzo zainteresowany Jacenem, a tym bardziej jego życiem miłosnym, ale jak narazie to jedyny moment mówiący za Jacenem i Danni był w Wektorze Pierwszym.

no tak

jednak na razie wszystko na Dani wskazuje i się spodziewam,z e to będzie jednak ona! Poza tym wydaje się być przyjemna, a i Jacen sie zmienia

oboje.....

Oboje sa po przejsciach wiec pasuja do siebie i tyle.....

po przejściach

to oni są wszyscy więc wiesz... Jak narazie to " coś " jest pomiędzy Jainą i Jagiem, a Jacen to się nawet za bardzo Danni nie interesuje więc wiesz trudno tu narazie coś mówić o nich. Może później...

ja też

mysle, ze jeżeli w ogóle coś to po wojnie z Yuuzhanami. Poza tym zalezy to dużo od woli poszczególnych autorów. Po serii Młodych Rycerzy Jedi możnabyłoby spekulować, ze Jacen będzie kiedyś z Tenel Ka, no ale okazało się, ze następni autorzy pominęli ten wątek dośc sprawnie (i dobrze). Dziś na tapecie mamy Dani, ale kto wie, co wymyśli Denning w swojej trylogii.... Czekać musimy

hehe...

My tu mieliśmy o Zakonie Jedi po NEJ rozmawiać, a jak narazie głównym tematem są sprawy sercowe Jacena i Jainy

w sumie

jak na to spojrzeć z innej strony, to też ma duży wpływ na zakon, bo przecież ich wynik spraw sercowych, może zaowocować całkiem pokaźnym powiększeniem gromadki jedaiiiii

ups sorka

Zapomniałem wcisnąć odpowiedź
Nowy rządek zaczynamy

takie

Takie laczenie daje najlepszy efekt zeby powstali nowi bohatreowie....

ależ wy macie pomysly

Prawdopodobnie tak bedzie jak pisze anor. jednak nieczego nie możemy zakładać z góry,bo nie wiadomo co autorom przyjdzie do głowy.

No w sumie masz rację...

Tylko żeby nie przeszarżowali

W końcu wywodzą się z rodzin wielodzietnych, a geny są przekazywane z pokolenia na pokolenie

Ale jakby co to GFFA nadrobi straty wojenne z wojny z Yuuzhanami.

A jak jesteśmy przy dzieciach to jak sądzisz urodzą się Jainie bliźnięta??
Tak żeby podtrzymać tradycje.

własnie

w momencie gdy pisałeś o przeszrżowaniu pomyślałem sobie czy aby możliwe sa znów blixniaki. Oczywiście możliwe sa, ale nie wiem, czy to trochę na siłę nie wyjdzie. Wolałbym kjednak, zeby były pojedyńcze, no i nie az takim hurtem!

Przyda się również żeby ktoś był bezdzietny oczywście, może własnie Jacen (będzie tak deliberował i się zastanawiał, że minie tyle czasu, ze mu anwet Viagra nie pomoże) Swoją droga ciekaw jestem, czy ród Calarissiana wygaśnie?

Hehe...

Jacen to będzie tak filozofował o sprawach łóżkowych, że go Danni z torbami puści

ale

Ale to ona moze przejmie inicjatywe wiec jacen nie bedzie musial za duzo myslec... Wkoncu hoprmony powinny tu zadzialac.....

nie wiadomo

na ile dzirska z niej baba, bo może być to sztuka która tzeba wziąść w oborty, wtedy będą nici z małych jedaiiii

ło cholera, ale

się popularny zrobiłem co to znaczy że Jaina się HAJTNIE?!?! Dobra, mo je typy:
Jaina + Fel (do tego chyba nikt nie ma wątpliwości cooooo???!!!)
Danni + Jacen

A Kyp zostanie sam - już taki charakter...

Hmm...

Co znaczy hajtnie?? Czy ja wiem, może że wyjdzie za mąż albo zrobi sobie dzieciaka??
Nie to chyba jednak znaczy, że założy rodzinkę z Jagiem.

Wiesz nie będe wiele mówił, ale Jag jest jednym z głównych bohaterów trylogii Heretyków Mocy więc masz się z czego cieszyć ( Też się ciesz bo to jest ciekawa postać )

HAJTANIE

Wyjscie za maz lub ozenienie sie panie pulkowniku....

Felu?

A poradzisz sobie z taka pyskatą babą jak Jaina, no i większą w sumie od ciebie. Poza tym wymahuje mieczem, a wiesz co to może oznaczać, coś ci jeszcze utnie:o

większą???

Ale pod jakim względem ona jest większa...
- Wzrostem nie
- Rangą wojskową nie
- Chyba że chodzi ci o ten cyrk z boginią to wtedy tak
- Opanowaniem nie
- brawurą i niespodziewanymi akcjami tak ( choć w Heretykach zaczyna się to mocno udzielać Jagowi. To chyba jej wpływ )

hmm

Rozumiem ze odnosisz sę wprost do książek Ja odnosiłem się dość sarkastycznie do Fela (forumowego:o) Jednak wracając do książek, to ona jest "większa" od Fela pod względem pychy i pewności siebie, a także elokwencji

aha...

hehe niezrozumiałem że chodzi o Forumowego Jaga

Pewności siebie, a to ciekawe stwierdzenie. Może jakiś przykład???

Co do elokwencji i pychy to się zgadzam.

przecież

ona była gotowa napaść na połowe floty Yuuzhan samemu i jakoś nigdy nie mówiła, że zginie, bo była pewna siebie że jest niepkonana, gadkla o Bogini jej się udzieliła i poprzewracała w głowie

sorka

Znowu dałem ciała

wybacz, a w czym

Jaina jest większa od forumowego mnie?
mówiąc o elokwencji - wszyscy Chissowie są małomówni, ale jak już coś powiedzą, to szczęka opada

małomówni???

To albo twardy nie jest chissem, albo coś się nie zgadza

No raczej...

są małomówni ale zdarzają się wyjątki

wyjątek potwierdza regułę...

czyli że ja jestem reguła, a twardy - wyjątek

prawie tak

Ty jesteś człowiekiem który przyjął reguły, a Twardy się ich wyrzekł

przepraszam

Co ta za insynuacje ze ja sie czegos wyrzeklem. Jestem Chissem ale pewne reguly trzeba zlamac zeby rozszerzac wplywy imperium chissow. Dyplomacja to wazna sprawa......

wiesz...

na tym etapie to ona była bliska załamania psychicznego, więc mogła sobie tak gadać. Jeszcze ciągłe myślenie o smierci to też jest raczej załamanie niż normalne zachowanie.

No i pewność siebie to musi mieć każdy pilot, gdyż inaczej nie nadawał by się do tego zawodu.

oczywiście

nie kwestionuje konieczności bycia pewnym siebie w przypadku pilota, również nie narzekam na jej pewność siebie. Fakt jest jednak taki, ze ową pewność siebie ona okazywała a po Jagu tego tak widać nie było

I tutaj jest kolejna różnica...

Bo Jag jest spokojniejszy i mniej robi rzeczy nie przemyślanych.
Jego spokój ducha nie oznacza że jest mniej pewny siebie, ba bym powiedział że to on jest bardziej pewny siebie niż Jaina. On mniej gada, a więcej robi.

Pewna siebie osoba nie myśli że zginie w następnym pojedynku.

mniej nie przemyślanych rzeczy...

on niczego nie robi bez przemyślenia...a co z jego refleksem?? Był przecież prawie tak szybki, jak Jaina i Kyp sprzęgnięci bitwowięzią

ehh...

No wiesz ta akcja na Borleias, w której mało co nie zginął, raczej nie była za bardzo przemyślana.

Nie ma ludzi nieomylnych.

Która akcja na Borleias?

Bo wiesz, dużo potem piłem, i już nawet nie pamiętam czemu...

to nawet...

Nie pytaj

Powiem ci tylko tyle że pewna dziewczyna na ciebie mocno poleciała, po tym wydarzeniu

hhe

racja racja, poszła za nim w dym

tak

Az sie kurzylo..........

przepraszam, czy ów

epizod jest w jakichś liniach wroga?? Bo jeśli potem, to jeszce poza Zdrajcą nic nowego nie czytałem

No akurat to chodzi ...

o Linie Wroga Powrót Rebelii oraz Heretyków Mocy I. Nie wspomnę o Ilezji bo tam był tekst, po którym można by było bardzo wiele dywagować czy między nimi już coś było czy nie. ( tu chodzi o kwestie łózkowe)

"Linie..." czytałem

i już sobie przypomniałem Heretyków jeszcze nie, a Ilezję zaczynam, ale z moim angielskim idzie to bardzo topornie...

Bo

Bo on jest po szkoleniu wojskowym a Janina to rozwydrzony bahor Jedi..........Dlatego on mniej mowi a wiecej dziala......

to i tak

będzie w końcu, ze Jaina na nim zadziała, eeeh miało być z nim, czy jakoś inaczej

???

CO???

tia, Anor miało

być...już ja wiem, co Ci po głowie chodzi...

znowu

insynuujesz? Ja nie wiem, wy we wszystkim jakieś podteksty widzicie

wiesz

jakby tutaj nie było podtekstów to byśmy tak nie rozmawiali

hihiihih

Dokladnie i to nie jest nasza wina ze anor jestes taki wieloznaczny

no a niby

skąd ta ksywka moja???

no cóż, bierzemy

z Ciebie przykład jak tylko możemy a skąd jest Twoja ksywka to nie powiem

Czyzby

Czyzbys cos znow pulkowniku sugerowal

no wlasnie

i kto tu daje podteksty??

rzecz nie

w tym kto daje, a kto je zauważa...widać potęga Ciemnej Strony zaćmiła Ci jasność umysłu...

do not

Underestimate the power of Dark Side! A poza tym Yuuzhanie nie są na Moc wyczuleni w tym sensie przynajmniej! Nigdy nie będziesz wiedział czego ja się domyslam a czego nie:o A tym bardziej nie będziesz świadom jakie podteksty i czy w ogóle jakieś jestem w stanie wychwycić!!!:O!!!

no nie...

to nie jest temat o podtekstach ale o Zakonie Jedi po NEJ. Dajcie sobie siana. Tylko nie szukajcie tutaj podtekstów

sorki

ale tak nas czasami znosi z tematu rozmowy

nie muszę

się domyślać - sam swoimi postami ukazujesz, do czego dochodzisz swym pokrętnym rozumowaniem...

"pokrętnym"

no ładną teraz mi tabliczke przyczepiłeś i to jeszcze w moje urodziny!

STO LAT!!!!!!!!

STO LAT, STO LAT
NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM

Wszystkiego najlepszego ANOR niech ci się spełnią wszystkie marzenia.
Powodzenia.

Ups pomyliłem tematy :P

hehe no dobra ja ci życzenia tutaj złożę

Wybacz Anor...

życie jest brutalne...ale tak poza tym to wszystkiego najlepszego!!!!
I szczęśliwego Nowego Roku!!!!!

Dzięki chimpo:)

nie ma sprawy watek nie jest istotny! Dzięki za życzonka

Unifying Force

krótki opis:
At long last, the New York Times bestselling series that launched the Star Wars saga into the next generation and into thrilling new territory reaches its spectacular finale. Side by side, Luke Skywalker, Han Solo, Leia Organa Solo, their children, and their comrades in the Galactic Alliance rally for their last stand against the enemy that threatens not only the galaxy, but the Force itself.

The Galactic Alliance’s hard-won success in countering the Yuuzhan Vong onslaught has proven all too brief—and the tide has turned once more to the invaders’ advantage. Having overcome the sabotage strategies of the Jedi and their allies, the marauding aliens have pushed deeper into the galaxy and subjugated more worlds in their ruthless quest for domination. Coruscant has been remade into a Yuuzhan Vong stronghold. The remnants of the resistance are struggling to form a united front. Luke, Mara, and Jacen are missing in action. Clearly the stage is set for endgame.

Now, as Han and Leia receive the chilling news that hundreds of high-ranking Galactic Alliance prisoners face slaughter in a sacrifice to the enemy’s bloodthirsty gods, Luke and his team try desperately to convince the living world of Zonama Sekot to join the Jedi’s final campaign against the Yuuzhan Vong. Yet even as they speak, a lone space station is all that stands between Alliance headquarters on Mon Calamari . . . and wave after wave of ferocious enemy forces waging their most decisive assault.

At the same time, the Jedi’s alliances throughout the galaxy are being tested—and the chances of victory jeopardized—by rogue factions determined to deploy the lethal weapon that will exterminate the Yuuzhan Vong . . . and perhaps countless other species. And among the Yuuzhan Vong themselves, the threat of revolt has reached a boiling point—as the oppressed underclass and powerful officials alike fear their Supreme Overlord’s mad actions will provoke the wrath of the gods.

Ultimately, for both the forces of invasion and resistance, too much has been sacrificed —and too much is at stake—to ever turn back. And now, nothing can stand in the way of seizing victory . . . or facing annihilation.

no i ...

co to ma wspólnego z tematem... oprócz tego ze może kilku bohaterów zginąć oraz że GFFA może przegrać

eeeee

coś czuje, ze znowu będą latali po całej galaktyce żeby ocalic kilku pojedyńczych ludzików, przynajmniej można tak podejrzewać po tym tekscie. Zamaist wygrać woje, próóbuje się jakieś jednostki ratować

weź

wypluj te słowa. To by była tragedia

hehe....

odeszliśmy od tematu już nieźle. Trzeba będzie poczekać do Refugee żeby go wznowić z zapałem

wohohoho ====( SPOILERY )====

Czyli jednak postanowili ciągnąć wątek Jainy i Jaga. Ciekawe.

Ale najbardziej mnie ciekawi nowy system nauczania Jedi. Luke ma zamiar zlikwidować Akademie i powróci do starych zwyczajów Jedi.
To może być bardzo ciekawe.

na pewno całkowicie

nie będzie zlikwidowana. Kurduple nie mogą od razu być przydzielani do mistrzów, poza tym mistrzów czy nawet rycerzy nie bedzie tyle, by kazdy miał jednego padawana.

--Spiler--

no i chimpo wreszcie się rozwiązało, ze Jacen nie będzie ejdnak z Danni skoro ona odleci z ZS!!!

czyli miałem rację

hehe

Mnie i tak bardziej interesuje Jaina i Jag

szkoda

mam nadzieje że z Tenel Ka też nie...

no właśnie

teraz to powstaje pytanie kto zamiast Danni i czy w ogól ktoś! Chociaż wydaje mi się ze ród Solo musi przetrwać a Jacen jest jedyną nadzieją, ja chyba wracam do pomysłu z Tenel Ka

Jacen to będzie drugi...

Luke. Zobaczycie...

tylko

nie Tenel Ka!!

mi się ten

pomysł również nie podoba , ale na razie jest chyba jedynym rozwiązaniem!!!

E tam nie podoba...

..Jacen juz w Mlodych mial sie ku Tenel Ka I to jak tlumczaczyl jej roznice miedzy dobrym a zlym dowcipem

i tak

I tak to bedzie J. Lo. (najwieksza puopa swiata)

Hehe...

...J.Lo nie zmiesci sie na kartkach ani w poprzek, ani wszerz i cale szczescie
A może Jacen wybierze jakas Yuuzhanke?

tak

naszczescie J. lo sie nie zmiesci na kartce

Tak

tylko na razie nie wiadomo jak to rozumieć.

Ja bym....

Kypa ożenił z vaderem...zdrajce ze zdrajcą....ewentualnie wydał bym go Jabbie jako tancerke

Nie wiem

Myśle że Luke powinnien pozwolić Jedi żenić się, choć jak to powiedziała Vergere: Tuż prawdziwa dynastia. A Kyp to trudne mu kogoś wybrać. Może by go uśmiercić, ale za silny mocą(yuuzhanie nie podskoczą). Może z nową uczennicą o dwadzieścia lat młodszą? Mam pytanie: czy Kirana Ti jeszcze żyje(To już prywatnie)
P.S. Z góry dziękuje za odpowiedź.

hmm..

Myślę że Luke powinien pozwolić Jedi na zakłądanie rodzin, najlepiej z innymi członkami zakonu. Myśle że wiele mógł sie nauczyć na przykładzie ojca kóry poniekąd ukrywając swoją miłość do Padme wkroczył na drogę ciemnej strony. Jeżeli chodzi o Kypa to żona chyba mu by sie przydała tylko skąd taką wytrzasnąć????

Nowi Jedi

Po pierwsze, myślę że hasło "Jednocząca Moc" to chybiona teoria. Zemści się na zakonie i przyniesie wiele zła. Albowiem już Palpatine mawiał do Anakina jakoby coś takiego jak jasna czy ciemna strona była wymysłem Jedi. Zakon z nową teorią balansuje po krawędzi.

Po drugie. Czy Jedi powinni zakładać rodziny? W tej kwestii zawsze uważałem że celibat w Zakonie Jedi ze SR sprzyjał niż szkodził, ale w nowym Zakonie myślę że powinna panować zasada wolnej woli. Tylko co to będzie gdy już wszyscy się pożenią? Kto będzie latał w odległe zakątki Galaktyki, często pozostając na długie miesiące w strefie konfliktów? Przecież w domciu czeka rodzinka a dzieci bez tatusia lub mamusi gorzej się chowają. To przywiązanie niejednokrotnie będzie stało w sprzeczności z obowiązkiem służenia.

Po trzecie. Kyp Durron. Zawsze przypominał mi swoją niepokornością i butą niejakiego mistrza zwanego Qui-Gon Jinnem. W paru wątkach na tym forum już pisałem że widziałbym go w roli samotnika, wędrowca. Obecnie jednak, gdy wizja małżeństw wśród Jedi staje się coraz bardziej regułą niż normą, moje przypuszczenia co do tej postaci stają się bardzo mgliste. Myślę jednak że całkowity brak altruistycznej postawy pośród Jedi NR, przyniesie wiele szkód. Czy Lucke znajdzie złoty środek? Pewnie tego po NEJ się dowiem .

Też uważam...

... że Jednocząca Moc to trochę chybiona teoria, choć ciekawa.

Czy Jedi powinni zakładać rodziny. Teoretycznie nie, bo jak mówiłeś będą zostawiać rodzinę i dzieci na całe miesiące, jak nie więcej, wyruszając w misję. Ale zabronić tego? Gdyby stary Zakon tego nie zabraniał, może historia Anakina i Padme inaczej by się potoczyła. Wg. mnie Skywalker powinien pouczać swoich uczniów jakie będą tego konsekwencje, ale broń Boże im tego zabraniać, zresztą sam ma Marę i Bena, więc chyba nie ma nic do gadania.
Kyp Durron. Przypomina Qui-Gona, tyle, że ten drugi miał w sobie trochę mądrości, czego nie można powiedzieć o tym starym bucie Durronie. Dobra, po prostu go nie lubię. Wiem, autorzy NEJ skrzywdzili go strasznie, pozując na wrednego i niedobrego, a tak naprawdę jest czysty i wspaniały, nie musicie mi tłumaczyć Ale i tak nie zmienię zdania.

cd...

W poprzednim moim poście podkreśliłem że w nowym zakonie celibat powinien być dobrowolną decyzją, natomiast w SR...? Czy związek Anakina z Padme mógł wyglądać inaczej gdyby zasady były inne? Sądzę że nie. Chęć uratowania ukochanej i tak pchneła by go ku naukom Sidiousa, tak więc myślę że w tej kwestii nic by się nie zmieniło.

Durron...Hmmmm. Tu się zgodzę że autorzy trochę mu poskąpili tej mądrości, wciąż dużo w nim porywczości, choć z jej ilością raczej bym nie przesadzał. Po tylu doświadczeniach życiowych mogła by się w NEJ w końcu jakoś istotnie objawić, podobna choć trochę do tej z Jinna.

Re: Zakon Jedi po NEJ

Lord Sidious napisał(a):

Jaina pewnie z Felem się za jakiś czas hatjnie

________

Tak właśnie patrze, że przez 7 lat próbowali trzymać nas w niepewności, nad czymś co od razu wydawało się oczywiste. Bo przecież nie z Zekkiem. Jaina i śmieciarz? Ot, urocza para, ale to nie jest historia Rockefelera tylko córki księżniczki, więc musi dostać kogoś godnego.

Natomiast tak patrzę przez pryzmat tych 7 lat (specjalnie taki temat odgrzebałem), jak wiele i jednocześnie niewiele się zmieniło w sprawie zakonu Jedi. NEJ miało być nowym otwarciem, niby wiele zmieniło, włącznie z Zjednoczoną Mocą (z której się wycofano), jednak odnoszę wrażenie, że cały zakon po NEJ stał się w praktyce w dużej części kopią zakonu z prequeli. Owszem jest kilka zmian, choćby kwestia małżeństw, acz mam wrażenie, że to rzecz zastała. Co gorsze, w chwili obecnej jak patrzę na zakon z czasów Bane`a, z TORa, prequeli i ten obecny z Dziedzictwa/Fate to w praktyce nie widzę większych zmian. Kilka takich doktrynalnych - jak śluby - które raczej nie wpływają jednak na całokształt zakonu. Są lub ich nie ma, w zależności jaka jest potrzeba fabularna. W efekcie, przyznam, że z perspektywy roku 2010, to początkowy zakon Luke`a jest chyba najciekawszy, bo dopiero próbuje ustalać zasady i się w nich myli, popełnia błędy. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, w reszcie niestety widać problem braku kreatywności twórców. Zbyt trzymają się schematów filmowych, by od nich odejść (to najbardziej boli mnie w TORze). I powiem tak, osobiście jestem zawiedziony wizją zakonu Jedi po NEJ, jaką otrzymaliśmy. Właśnie dlatego, że jest najprostsza z możliwych, raczej Copy & Paste z prequeli, zupełnie pomijając przyczynowo-skutkowość jaka narosła w EU.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.