TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Polskie wydania

Legendy: Z ruin Alderaana

promil 2017-02-09 18:00:01

promil

avek

Rejestracja: 2006-09-22

Ostatnia wizyta: 2022-12-07

Skąd:

"Z ruin Alderaana" to kolejny komiks z cyklu Legend, którego premiera zapowiadana jest na 15 marca. Za oceanem ta historia wyszła w ramach serii Star Wars i jest kontynuacją wydanego również w legendach "W cieniu Yavinna".

Komiks "Z ruin Alderaana", rozgrywający się w czasach klasycznej trylogii filmowej, to druga opowieść w jednej z ostatnich serii wydawnictwa Dark Horse Comics, zatytułowanej po prostu Star Wars. Rebelianci podejmują wywiadowczą ofensywę, gdy księżniczka Leia wysyła dwóch swoich najlepszych pilotów – Wedge’a Antillesa i Luke’a Skywalkera – by dali się pojmać Imperium! Sama tymczasem szuka nowej bazy dla Sojuszu Rebeliantów. Darth Vader jest jednak czujny...
Scenariusz Brian Wood, rysunki Ryan Kelly i Carlos D`Anda, tusz Dan Parsons, kolory Gabe Eltaeb, okładka Hugh Fleming. Przekład: Jacek Drewnowski

Okładka - /News/21661,Z_ruin_Alderaana_w_marcu.html

LINK
  • bardzo

    Shedao Shai 2017-02-10 09:22:21

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-12-07

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    fajnie. Biorę. Nie jest to komiksowe mistrzostwo świata, ale jakąś tam przyjemność z lektury pierwszego tomu miałem.

    #pelikanEU

    LINK
  • ?

    Matek 2017-02-10 17:31:06

    Matek

    avek

    Rejestracja: 2004-10-04

    Ostatnia wizyta: 2018-06-22

    Skąd: Skierniewice

    Wedge nie za stary na tej okładce?

    LINK
  • ok

    Shedao Shai 2017-03-22 12:44:44

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2022-12-07

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Drugi tom serii „Star Wars”, czyli jesteśmy w połowie. Jeszcze dwa i będzie koniec (oby wyszły w Polsce ). Jakościowo stoi podobnie do tomu 1 – czyli bez szału, ale ok. Ot, opowiastka o losach głownych Rebeliantów niedługo po Yavinie. Jakich wiele jest kilka nowych, ciekawych postaci jak Birra Seah, Bircher czy Prithi. Plus poczywiście parada tych znanych, w tym znowu wciśnięty na siłę Boba Fett. Mamy tu również kilka smaczków, kilka pozytywnych (wspomnieni Mala Tinero i Nirama), negatywny (po raz 72 widzimy jak Vader dowiaduje się o istnieniu Luke’a). Mamy też postać Taga Rogarena, czyli twórcy superlasera Gwiazdy Śmierci. Tak. Także „Catalyst” i „Rogue One” ostatecznie jednak się żrą z EU. No niestety.
    Ogólnie komiks czytało mi się przyjemnie, nie jest to żadne dzieło, ale jest w porządku. Poczekam sobie grzecznie do przyszłego roku na – mam nadzieję – trzeci tom.

    LINK
  • Z ruin Alderaana

    Elendil 2017-04-22 18:51:09

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2022-12-07

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    Klasyczna historia o Luke`u, Lei i Hanie (ale czego innego się spodziewać po serii nazwanej Star Wars? )

    Można porównać - tak jak napisał w posłowiu Jacek Drewnowski - te legendarne Star Wars od Dark Horse z nową serią Star Wars od Marvela. Co wypada korzystniej? Wydaje mi się, że wersja niekanoniczna ma "to coś" w stopniu większym niż ta z nowego kanonu. Pewnie nakłada mi się na to cały kontekst: że Marvelowskie Star Wars są nowe, polakierowane i świecące, a te od Dark Horse`a pokrywa taka sentymentalna, delikatna warstewka historycznego kurzu (chociaż wydane to zostało ledwo 3-4 lata temu). Stąd Dark Horse`owa historia przyciągnęła mnie trochę bardziej.

    No i mamy w niej wielką trójkę, a za nimi Chewbaccę, Mon Mothmę, Wedge`a, Threepio i Artoo, oczywiście Vadera i wciśniętego na parę stron Bobę Fetta. Vader znowu dowiaduje się o istnieniu Luke`a, X-wingi strzelają, Han ucieka z tarapatów, a Leia smuci się zniszczeniem Alderaana - standard, ale trzyma to jako taki poziom.

    Pojawia się też w komiksie twórca lasera z Gwiazdy Śmierci. Jest to oczywiście wątek zupełnie inny niż w Rogue One. I to akurat wypada na korzyść filmu i nowego kanonu, bo naukowiec z komiksu to tylko kilka obrazków i rozmówka z Leią. Nie kryje się za tym żadna wielka historia (chyba że w kolejnych numerach, ale tych jeszcze nie znam).

    Tylko jedna refleksja po lekturze:
    Mam dziwne wrażenie, że czytałem/widziałem/słyszałem już tyle historii z udziałem trójcy, dziejących się "niedługo po Nowej Nadziei", że po prostu nie jest możliwe żeby to wszystko trzymało się kupy i nie wykluczało wzajemnie. Nie wspominając już o tym, że nagromadzenie materiału jest niemożliwie duże w stosunku do ilości czasu - tyle przygód nie mogłoby się naszym bohaterom przydarzyć w tak krótkim czasie.
    Mam rację?

    LINK
    • Re: Z ruin Alderaana

      Lubsok 2017-04-22 19:36:47

      Lubsok

      avek

      Rejestracja: 2012-03-10

      Ostatnia wizyta: 2022-11-17

      Skąd: Białystok

      Elendil napisał:
      Nie wspominając już o tym, że nagromadzenie materiału jest niemożliwie duże w stosunku do ilości czasu - tyle przygód nie mogłoby się naszym bohaterom przydarzyć w tak krótkim czasie.
      Mam rację?

      -----------------------

      Dokładnie ten sam przypadek był w TCW z Anakinem i Kenobim.

      LINK
    • Re: Z ruin Alderaana

      HAL 9000 2017-04-22 21:09:50

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2022-01-21

      Skąd:

      Elendil napisał:
      Mam dziwne wrażenie, że czytałem/widziałem/słyszałem już tyle historii z udziałem trójcy, dziejących się "niedługo po Nowej Nadziei", że po prostu nie jest możliwe żeby to wszystko trzymało się kupy i nie wykluczało wzajemnie. Nie wspominając już o tym, że nagromadzenie materiału jest niemożliwie duże w stosunku do ilości czasu - tyle przygód nie mogłoby się naszym bohaterom przydarzyć w tak krótkim czasie.
      Mam rację?


      Tak, zdecydowanie.
      Dodam tylko, że jak człowiek chory to ciężko do końca dobrnąć/dopełznąć - działanie usypiające.
      Jak kiedyś zgubię ten komiks, to... nie będę szukał

      LINK
  • To ja jeszcze dorzucę coś od siebie...

    Adam Skywalker 2017-06-13 19:12:02

    Adam Skywalker

    avek

    Rejestracja: 2014-08-04

    Ostatnia wizyta: 2022-12-04

    Skąd: Gdańsk

    http://starwarsencyklopediamocy.blogspot.com/2017/06/recenzja-z-ruin-alderaana-star-wars.html

    LINK
  • Z ruin Alderaana

    Wolf Sazen 2018-01-13 01:59:51

    Wolf Sazen

    avek

    Rejestracja: 2008-01-13

    Ostatnia wizyta: 2022-12-07

    Skąd: Prudnik

    Drugi tom "legendarnej" serii Star Wars kontynuuje wątki z tomu pierwszego. A więc trwają poszukiwania nowej bazy ruchu oporu, Han stara się zorganizować dostawy broni etc. I niestety wszystkie wady z początku tej serii zostają tutaj uwidocznione. Koledzy wyżej już dobrze zaznaczyli że w tym krótkim okresie pomiędzy EIV a EV dzieje się już zbyt dużo. Na dodatek mamy już tutaj prawie gotową drugą Gwiazdę Śmierci, idiotyczne pojedynki w kosmosie niczym z Ostatniego Jedi, Leie pilotkę i choć czyta się to wszystko jednym tchem to jakby się zastanowić mało tutaj logiki. Nawet przeciętna seria Marvela o tym samym tytule wypada po drugim tomie lepiej. Rysunki dają radę z jednym wyjątkiem - twarzy. Bohaterowie nie przypominają aktorów wcielających się w te postacie a Vader i 3PO wyglądają wręcz karykaturalnie. Zupełnie nie dziwi mnie krytyka z jaką spotykała się ta seria w chwili premiery. Fajnie że oprócz klasycznej trójki mamy również inne filmowe postacie (tak Marvelu, Ty nie potrafisz tego wykorzystać) jednak to trochę za mało. Koniec końców czyt się to szybko ale pozostaje jakiś niesmak. 3/10

    P.S. Nie mniej jednak czekam teraz na kolejne tomy kioskowej kolekcji legend a Ty Egmoncie celuj w te pozycje, których w kolekcji nie będzie. I wtedy chyba wszyscy będziemy zadowoleni

    LINK

ABY DODAĆ POST MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..