Forum

Spisek na Bastionie

Nie chce mi się nawet rozpisywać, bo pewnie ten temat pójdzie do kosza, co zresztą potwierdzi moje spostrzeżenia.

Wiem o spisku, który został zawiązany przeciw mnie i być może kilku innym userom, szczególnie nowym i niedoświadczonym. Zdaję sobie sprawę, że istnieje na Bastionie klika, która w swe szeregi nie dopuszcza nowicjuszy, a jedynie stare wygi znane z fandomów i spotkań fanowskich. Otóż ta grupa, w skład której wchodzą, między inymi: KATHI LANGLEY, LUBSOK, LORD BUDZIOL, VAST, CATVOCKER79, RENN, JACEK112 i REEK, postanowiła za cel obrać sobie dokuczanie mi (i być może innym nowicjuszom, ale mówię za siebie nie obserwowałem ataków na innych). Wiem tylko, że ci którzy im się sprzeciwiają, są szykanowani i ingorowani, otaczani aurą wyobcowania. Np. Darth Sebulba, wielokrotnie mi na forum sprzyjający, stał się ofiarą co najmniej kilku utargów z nimi. Nie wiem pewnie o wszystkich.

Otóż grupa ta za osiągnięcie swoich metod bierze między innymi skupianie się na wypowiedziach w mniej obeznanych tematach PRZY jednoczesnym ignorowaniu tematów w których jestem obeznany, stalkowanie na portalach społecznościowych czy też wyśmiewanie grupowe. Otóż powstaje pytanie, kto za tym wszystkim stoi. skoro Bastion nie jest przyjazny nowym, dlaczego istnieje możliwość rejestracji na nim? Simon, HermionaRey - ja wiem że jesteście młodego wieku, ale to jak Was traktowali świadczy że ci są bardziej niedojrzali! Simon jak na swój wiek robi świetne filmy, a HermionaRey (teraz inny nick ale nie pamiętam, wybacz) naprawdę pisze z sensem, co z tego że dużo? Najbardziej jednak ciekawi mnie, czy Rusis jkest w to zamieszany. mam dowody w postaci zrzutów ekranu z rozmów w kantynie, kiedy wszedłem z nickiem łudzaco podobnym do jednego z członków kliki, gdzie zanim inni to zauważyli, pisali o tym jak to trzeba ,,zwiększyć wysiłki w celu pozbycia się mnie raz na zawsze".

Skoro to wszyst6ko bzdura, jak pewnie będziecie to tłumaczyć wyśmiewać pisać, że to było na żarty że biorę wszystko do siebie - po co usuniecie ten temat? przenieście go do Wioski, skoro to sa żarty. ale Wy tego nie zrobicie, bo wiecie że za dużo wiem. mysl;icie że żarty sobie robię piszącv tyle tego, podając powiązane ze sobą wątki? co ma to wszystko na celu, czy chodzi o zwykłe poglądy odmienne od głównego nurtu, jak w temacie o broni?>

Na koniec najlepsze: Staniak kiedyś coś mi na ten tema przebąkiwał, może na inny twmat ale coś mi świat - teraz zniknął. powiedzcie mi dlaczego? czy nie dlatego, że wygadał się albo wycofał?

ludzie, co WY robicie...

...

Masz rację, za dużo wiesz... Twój kres jest bliski. Nasza grupa sięga dalej niż myślisz, a użytkownicy, których wymieniłeś to dopiero początek góry lodowej...

Re: Spisek na Bastionie

xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Re: Spisek na Bastionie

Mniej obeznanym z tematem mogę zdradzić nazwę naszej grupy spiskowej... To początek spoilera kantyna koniec spoilera.

Poza tym musisz mnie wypisać. Nie jestem ani starą wygą, nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu fanowskim... Powinni mnie raczej szykanować. Nawet na forum mnie nie widać. :/

Re: Spisek na Bastionie

Właśnie. Staniak zniknął i proszę mi nie wmawiać, że ma ferie, bo w to nie uwierzę.

Re: Spisek na Bastionie

Staniak odkrył spisek i trzeba było się go pozbyć.

Re: Spisek na Bastionie

Mam dziwne wrażenie, że HAL również wie za dużo. To co, to samo co ze Staniakiem?

Re: Spisek na Bastionie

Po tym temacie każdy wie za dużo.

Re: Spisek na Bastionie

"Standardowa procedura".

Re: Spisek na Bastionie

Staniakiem zajęłam się ja.
Jako Agentka Cesarstwa Krewetkowego miałam okazję go... unieszkodliwić. Oficjalny powód, to nieszczęśliwe zaplątanie w pelerynę.

początek spoilera A tak serio, to zdradzenie prawdziwego powodu jego nieobecności jest zbyt wredne. Nawet jak na moje standardy. koniec spoilera

Re: Spisek na Bastionie

Boże, człowieku...myślisz że ty masz problem? Mnie, dziewuchę od urodzenia, za faceta tutaj biorą. A czemu? Piesek Leszek to wie..
TO SĄ PRAWDZIWE PROBLEMY.

Re: Spisek na Bastionie

Bo ludzie nie chcą zaakceptować tego przerażającego faktu, świadomości, że jesteś jedną z tych "fangirl", które maja przerażająca fazę na punkcie konkretnego aktora/bohatera.

Jest to wręcz świadomość apokaliptyczna, na poziome lovecraftoweskiej świadomości o przedwiecznym źle, które jest nie do powstrzymania.

Wreszcie ta cała postawa apologetki
zbudowana dookoła postaci Anakina jest prawdopodobnie mocno podszyta czysto przyziemnymi przesłankami- aktor, który ci się podoba- jednak idziesz w tym wszystkim za daleko, wiele z twoich moralnych usprawiedliwień tej postaci jest nie do przyjęcia.

Ja np chciałbym, żeby Sarah Kerrigan gdyby tylko istniała wyssała mnie do sucha, ale nigdy nie stwierdziłbym przez pryzmat zaślepienia fizycznością i seksualnością, że nie jest morderczą suką, bo jest.

Re: Spisek na Bastionie

Mily napisał:


Wreszcie ta cała postawa apologetki
zbudowana dookoła postaci Anakina jest prawdopodobnie mocno podszyta czysto przyziemnymi przesłankami- aktor, który ci się podoba-

-----------------------

Boże...następny. A może jesteś alterkontem Kathi co? Mam nadzieję że nie, heh.

Jesteś w totalnym błędzie. W ogóle wydaje mi się niepojęte myśleć w ten sposób, postawa apologetki bo aktor grający postać mi się podoba fizycznie?
Masz Ty pojęcie ilu aktorów podoba mi się z samej fizyczności?!
Multum. Bo prawie w każdym filmie masz przynajmniej jednego pięknisia z gęby. Christensen nie jest jedyny ładniutki. I gdyby Twoja teoria była choć w części prawdziwa, to chyba logicznym byłoby z mojej strony zachwycać się większą ilością postaci #bo ładny aktor gra

W ogóle, sprowadzanie wszystkiego do poziomu fizyczności raz że nie fair, dwa że błędne wbrew Twemu i innych mniemaniu, trzy- wręcz brzydkie.

Re: Spisek na Bastionie

Nie jestem alter kontem któregokolwiek usera z tego portalu. Jestem całkowicie świeżym userem. Nie musisz mi wierzyć bo nie masz ku temu podstaw, ale zawsze musisz brać % prawdopodobieństwa na to, że możesz nie mieć racji.

Ten zarzut z fizycznością miał umyślnie prowokacyjny ton i mogę się mylić... ale podświadomość mi mówi, że mogę mieć też wiele racji.



"A Twoje fanboystwo i wychwalanie Drivera czy jego innych fanów/fanek jest wporzo bo# mniej atrakcyjny? #wiadomo że nie chodzi o wygląd?

Śmiech. Bo to bzdura zresztą. Można uważać że ktoś jest brzydki a przy tym ta osoba może być super atrakcyjna."

Czemu nazywasz moją postawę fanboyską? Rozumiem, że starasz się odbić piłeczkę, ale czy masz wystarczająco logiczne dowody na to, że jestem fanboyem Drivera? Ja mam na to, że jesteś fangirl Anakina/Vadera- sporo tematów na forum, specyfika ich wypowiedzi. Sam twój opis pod profilem ma mocny wydźwięk- ale Vadera nie będzie się czepiał bo to Vader, a nie jakiś tam Chriastansen. Dowody mówią same za siebie. Jak zacznę produkować masowo tematy na temat Drivera, wstawię sobie pod profil peany na jego cześć to mnie masz, ale w przeciwnym razie nie masz żadnych dowodów, że na tym konkretnym forum przybrałem tą konkretną postawę. Parę wypowiedzi gdzie jako tako piszę o nim w dobrym świetle to jeszcze nie dowód.

Co się tyczy atrakcyjności.. To chyba zależy od płci. Jak się jest zdrowym mężczyzną, to takie podejście raczej się wyklucza. Nigdy jak na faceta przystało nie powiem, że brzydka w mojej opinii kobieta może być dla mnie atrakcyjna, bo nie może. Czynnik fizyczny jest kluczowy. Brzydulka może być sympatyczna, mądra etc ale jak nie ma w niej seksualności, która działa, to większość facetów nie uzna jej za atrakcyjną. Wiem, że kobiety mogą uznać faceta za atrakcyjnego wbrew jego fizyczności za np osobowość, ale to nijak nie zmienia faktu, że jesteście tak samo zależne od czystej biologii i dlatego większość kobiet nie wiąże się masowo z facetami od największych zwyrodnieniach fizycznych.

Poza tym ten fragment o wyglądzie jest trochę niezręczny bo jestem 100% heteroseksualnym facetem- oczywiście nie miałaś prawa tego wiedzieć, co prawda fragment o Kerrigan przeczy temu, że jestem gejem, ale wciąż możesz założyć, jakiś obcy koleś z sieci jest bi, więc tutaj w sumie wykazałaś się elastycznym myśleniem. Mam gdzieś wygląd Kylo, a na wypowiedzi facetów hetero, którzy notorycznie śmieją się z wyglądu Kylo patrzę z niepokojem, bo pachnie mi to czymś gejowskim.

Re: Spisek na Bastionie

A Twoje fanboystwo i wychwalanie Drivera czy jego innych fanów/fanek jest wporzo bo# mniej atrakcyjny? #wiadomo że nie chodzi o wygląd?

Śmiech. Bo to bzdura zresztą. Można uważać że ktoś jest brzydki a przy tym ta osoba może być super atrakcyjna.

Re: Spisek na Bastionie

Mily napisał:
wiele z twoich moralnych usprawiedliwień tej postaci jest nie do przyjęcia.

-----------------------

A powiedz mi, do przyjęcia są moralne usprawiedliwienia morderstw Luke`a który wsadził 2 miliony osób na DS, prawdopodobnie znacznie więcej zamordował Poe wysadzając bazę Starkiller?
Fair jest uznawanie za biednego chłopczyka Kylo na którego rozkaz wymordowano całą wioskę z kobietami i dziećmi?

Re: Spisek na Bastionie

To jest jedno z najgłupszych zdań jakie napisałaś i jeden z najgłupszych zarzutów w internecie, gratuluje przebiłaś swojego ulubionego pana Plinketta. Jak bardzo trzeba być tępym i zaślepionym żeby nie brać pod uwagę tego, że gwiazda śmierci została wysadzona ze względu na to, że to ona chciała rozwalić bazę na Yavinie z całym Yavinem a przedtem rozwaliła całą populację Aldeeranu. Albo jesteś tępa albo trollujesz bo nie wiem jak można tak pisać poważnie. Starkiller to samo wysadził cały układ planetarny i pod koniec chciał zrobić znowu to samo. Niszczenie obiektów wojskowych a wyrżnięcie dzieciaków w świątyni to dwie inne sprawy nie wiem jakim cudem tego nie widzisz.

Re: Spisek na Bastionie

Wskaż mi gdzie usprawiedliwiam czyny Kylo? Jedyne co chcę przekazać przez swoje posty, to fakt, że Kylo ma problemy psychiczne i nie mamy wystarczających powodów ku temu by uznać, że nie maja one sensownego uzasadnienia i są spowodowane nierracjonalynmi powodami.

Luke i Poe zamordowali parę milionów ludzi imperium i co w związku z tym? To nie byli zwyczajni cywile, ale ludzie podporządkowani konkretnemu aparatowi biorący udział w czynnych działań wojennych, albo przynajmniej wspierając je zza kurtyny. Mało tego skoro byli wtajemniczeni w hierarchię wojskową największej stacji bojowej, która służyła do masowych ludobójstw- w tym cywili-należy założyć, że byli czynnymi i odpowiedzialnymi tych zbrodni. Mówiąc bardzo brzydko, dobrze, że zdechli ;D

No chyba, że jesteś jedną z tych osób, która bez względnie uznaje zabicie kogoś za złe, bez względu na kontekst. To się nie dogadamy. Bo dla mnie wszystko co to reguluje to właśnie kontekst. Na tej zasadzie złe będzie porwanie, zgwałcenie i poszatkowanie później na kawałki zwyczajnej dziewczyny, żyjącej własnym życiem, która miała własne plany na przyszłość, na której komuś mogło zależeć. Jednak niestety wracając wieczorem do domu z pracy została porwana przez psychicznie odczłowieczonego potwora. Przez ten pryzmat złym nie będzie kara śmierci wobec sprawcy, który dokonał tego czynu a będzie wręcz świetnym kredytem na przyszłość- ile w ten sposób ludzi, którzy padli by jego ofiarą zostało uratowanych przed niewysłowionym cierpieniami i odczłowieczonym, traktowaniem jak z najgorszego koszmaru?

Analogicznie do uniwersum sw,ile istnień i kolejnych zniszczonych planet udało się ocalić niszcząc tą groteskową bazę wojenną? Bardziej właściwą byłaby tutaj analogia do ofiar systemu komunistycznego, nazistowskiego etc, ale chciałem pokazać na bardziej mikro skali o jak wiele walczy się w takim kontekście- a kontekst gwiazdy śmierci był monumentalny.

Re: Spisek na Bastionie

Oczywiście, masowi mordercy, ale ich grzechy jak śnieg wybieleją... Bo Luke i Poe są fajni i sympatyczni!

Kit że jeden i drugi mógł się mścić za rodzinę na Imperialnych i wybrali kilkudziesięciu swoich zamiast miliony tych którzy uważają za złych.
Inna sprawa że w przypadku TFA to FO są terrotystami, a nie jak w przypadku 30 lat wstecz gdzie jest odwrotnie.

Re: Spisek na Bastionie

W kwestii formalnej, z bazy Starkiller to się prawie wszyscy ewakuowali, chyba nawet Phasme wyciągneli ze zgniatarki śmieci. Poza tym to baza terrorystów była.

Re: Spisek na Bastionie

Mily napisał:
Ja np chciałbym, żeby Sarah Kerrigan gdyby tylko istniała wyssała mnie do sucha, ale nigdy nie stwierdziłbym przez pryzmat zaślepienia fizycznością i seksualnością, że nie jest morderczą suką, bo jest.

-----------------------

Nie jest! Odkupiła swoje winy!

Re: Spisek na Bastionie

Znam cały ten motyw z pokonaniem Amona i w sumie jej niepoczytalnością, kiedy była pod jego kontrolą.. ale to nie wymazuje statystki liczby ofiar królowej ostrzy.

Re: Spisek na Bastionie

Nie no, ostatecznie decyduje się na ofertę Xel Nagi właśnie z poczucia winy ale wiesz, ostatecznie wyszła na `dobrą' postać.

Niestety Blizzardowi wolty z Illidanem już nie wybaczę

Re: Spisek na Bastionie

Nie neguje tego, że ostatecznie zrobiła też coś dobrego- w sumie już od finału HOTSa gdzie rozwaliła ten beton Dominium w postaci Arcturusa. Tak czy inaczej to bardzo mordercza postać bez względu na intencję i mam wrażenie, że nawet jako postać po jsm sprawia jej frajdę i radochę zabijanie- ot natura zerga ;D Wiadomo do czego zmierzam. Tak samo np Punisher robi ostatecznie dobrą robotę, ale nikt nie powie, że sposób w jaki to robi nie przeraża.

Re: Spisek na Bastionie

A, i wcale nie chciałabym żeby Vaddie mnie zabił jak już mówisz że Ty byś chciał żeby jakaś tam wampirzyca Cię wyssała
Ja bym patrzyła gościa wyleczyć z jego hejtu.

Re: Spisek na Bastionie

Khem... Kerrigan to nie wampirzyca, to Królowa Ostrzy, i tego się tak łatwo nie leczy

Re: Spisek na Bastionie

...no nie wiem

Re: Spisek na Bastionie

Ale, czego nie wiesz???

Re: Spisek na Bastionie

-to Królowa Ostrzy, i tego się tak łatwo nie leczy

Zdaje się że większość krytyki na SCII wynika właśnie z tego, że Kerrigan uszło wszystko na sucho i to wyjątkowo tanim kosztem

Re: Spisek na Bastionie

Trzymam się tego co ci napisałem w innym wątku, ale tutaj nie mogę się oprzeć aby nie odpisać.

Myślałem, że aluzja do seksu oralnego jest tak oczywista, że bardziej się nie da. Przeciętny facet raczej nie ma marzeń o wyssaniu krwi przez kobietę.....

Re: Spisek na Bastionie

Wybacz że nie podejrzewałam cię aż o taką przeciętność.
Najważniejsze żeby kobieta zrobiła dobrze, reszta nieistotna.

Re: Spisek na Bastionie

Podejrzewam, że Cyfra jest mocno niewyżyty, co widać po jego postach i tekstach z kantyny. A że pisze to tak otwarcie? Wyczuwam desperację

Re: Spisek na Bastionie

Zaraz, chyba żartujesz...Mily to CYFRA?! Bo jak tak to tym razem dałam się nabrać.

Finster, tak serio to strzelałam kim jest ta Kharigan czy jak jej tam, na podstawie grafiki, bo mi się sprawdzać tego dogłębnie nie chce.

Re: Spisek na Bastionie

Mily to nie cyfra

Re: Spisek na Bastionie

Bo to wtopa gdy okazuje się że myślicie tak samo?

A tak mi coś zapachniało, jak zaczął bredzić że Hayden to przegryw.
Nikt kto myśli logicznie nie stwierdzi że aktor który po czteroletniej przerwie w zawodzie zagra sobie jedną z głównych ról przy Brusie Willisie to przegryw.

Sobie wyobraziłam dowolnego studenta jakiejkolwiek Filmówki, tak reagującego na pytanie:
" Hej, zagrałbyś z Brodym albo Willisem?"
Machnięcie ręką:
"Ja? No co ty, z nimi grają tylko FRAJERZY."


Re: Spisek na Bastionie

Mam jeszcze jedna prośbę. Nie tylko nie pisz do mnie, ale nie pisz osobom trzecim na mój temat, bo masz bardzo dużą tendencje do przekręcania sensu moich wypowiedzi- no ale "wiesz lepiej" co mam na myśli.

No i tutaj muszę wszystkie te kalumnie sprostować.

Willis jak Willis, jeden z tych aktorów, który dni chwały ma już dawno za sobą. De Niro gra dziś w przygłupich komediach i czy to, że kiedyś zagrał w paru wybitnych filmach oznacza, że to dalej ten sam De Niro co z czasów "Taksówkarza"?

Wreszcie Hayden Ch faktycznie nie ma jako tako prominentnej, wyróżniającej się pozycji w świecie filmu. Nie jest gwarantem kasowym filmu, a teraz spójrz swoimi oczętami na takiego Roberta Downeya Jr, który faktycznie obchodzi masę ludzi, zaklepła sobie rolę w jednych z najbardziej kasowych serii filmowych i jest jednym z czynników wysokich wyników finansowy filmów, w których gra.

Poza tym pisałem o osiągnięciach w kinie nieco bardziej ambitnym- a tutaj faktycznie Driver bije Christensna na łeb, na szyję. Wystarczy porównać filmografię obu panów na przestrzeni ostatnich paru lat. W takim kinie Hayden też się nie odnajduję, nie ma wielkich sukcesów.

Widzisz w moim stwierdzeniu nie było gramy jak to określiłaś "bredzenia" tylko mam solidne podstawy by mieć takie a nie inne zdanie.


BTW To, że uważasz mnie za nową inkarnację jakiej starej forumowej wygi- jak wnioskuje z innych informacji trolla- to typowy objaw dla hermetycznych społeczność. Jednak wiesz zawsze warto wziąć pod uwagę, że istnieje prawdopodobieństwo, że to forum odwiedza masa nowych ludzi, a nie tylko tych samych starych wyjadaczy, co jest bardzo wysoko prawdopodobne tym bardziej, że star wars to jednak nie jest niszowa marka dla nielicznych, a coś o statucie powszechnej, globalnej rozpoznawalności.

Re: Spisek na Bastionie

Mily napisał:


Poza tym pisałem o osiągnięciach w kinie nieco bardziej ambitnym- a tutaj faktycznie Driver bije Christensna na łeb, na szyję.

-----------------------


Nie obchodzi mnie, u jakich "ambitnych" Driver gra. Jarmush niby niszowy, a bardzo lubi zatrudniać u siebie aktualne topowe bożyszcza. Np. Deppa, Hiddlestona, teraz Drivera.
A Hayden swoim występem w "Życie jak dom", jedną sceną przebija CALUTKI występ Drivera w TFA, i dosłownie miazdży go aktorsko. Oczywiście moim zdaniem, które i tak nie ma dla kogoś jak ty wartości. Bo prawdopodobnie znów seksistowsko stwierdzisz że "tak naprawdę chodzi o to że Christensen bardziej ci się podoba".
Pewnie nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić, ale jestem inna niż ty, i umiem odróżnić aktorstwo od rozpływania się nad czyimś wyglądem. Dlatego nie powiem że np. Mario Casas to dobry aktor, choć gębę ma śliczną a klatę boską, a jedynie aktor zachowawczy i fuksiarski, bo wybiera role troglodytów i "macho", przy których się nie musi wysilać aktorsko, które mu "pasują", czym wzbudza częsty zachwyt u osób mojej płci. No ale ja się na te manierę nabrać nie dam
Nie mówiąc już o tym że sam Driver w TFA wygląda prześwietnie, momentami wręcz ślicznie, jak się oglądało stare filmy to przypomina mi młodego Travoltę, a Travolta w wersji young mi się podoba.
Tyle.

Re: Spisek na Bastionie

Princess Fantaghiro napisał:
umiem odróżnić aktorstwo od rozpływania się nad czyimś wyglądem.
-----------------------
Ostatnio tak się uśmiałam przy memie z Jerozolimą.

Re: Spisek na Bastionie

Świetna robota Kathi. Utrwalaj stereotyp wg którego większość kobiet to pustaczki zwracające uwagę tak naprawdę tylko na wygląd...bardzo inteligentne i godne naśladowania. (sarkazm)

Już chyba jest jasne że nasze poglądy na aktorstwo różnią się znacząco. Np. twoje Bradley Cooper = dobry aktor, również przyprawia mnie o wybuch śmiechu.

A twoje zdanie o aktorstwie Haydena ma u mnie wartość niemal równą zeru, po tym jak z uciechą stwierdziłaś że : najlepiej wypadł w "Virgin Territory".
Gdybym nie widziała tego filmu, to może bym się dała nabrać, że nie masz do gościa jakiegoś dziwacznego awersu.
Ale tak się składa że widziałam, i twierdzenie że Christensen najlepiej w karierze zagrał rolę w której przez 3/4 udaje głuchoniemego, jest tak niesamowicie złośliwe że dech zapiera.

Re: Spisek na Bastionie

Wiesz co jest komiczne? Że ty samoistnie utrwalasz ten stereotyp, bo w powszechnej opinii Hayden jest kiepskim aktorem. Gdybyś sobie wybrała, dajmy na to, Tima Rotha, to nikt by nie miał podobnych pomysłów

Re: Spisek na Bastionie

Nie tylko kiepskim, ale co gorsza dla niego kompletnie nie istniejącym w zbiorowej świadomości. Gosling to w sumie też fajna analogia, bo to podobnie, jak Hayden, taka bardziej "gładki" typ urody męskiej, nie taki szorstki jak zwykło kojarzyć się u faceta i też ma masę fanek. Nie jest jakimś wybitnym aktorem, ale trzeba przyznać, że mocno się wyrobił przez ostatnie parę lat. Szanuje i lubię gościa za Blue Valentine, Drive, Only Gods Forgive. Haydenowi brak po prostu porządnego portfolio.

Re: Spisek na Bastionie

Co za niedorzeczność... Dlaczego niby mam się zachwycać Timem Rothem? Bo tak wypada, bo inni by tak stwierdzili? Nie zachwycam się jego grą aktorską, bo najzwyczajniej w świecie facet nie potrafi mi sprzedać swoich emocji. Nigdy mnie nie wzruszyła jego kreacja, nie popłakałam się przez jego warsztat.
Owszem, bardzo lubię go oglądać na ekranie, przyzwoity aktor charakterystyczny. Ale nie ma najmniejszego powodu żebym zachwycała się jego grą aktorską, skoro mnie ona nie wzrusza, nie porusza. Byłoby to zupełnie głupie i niepoważne, na zasadzie: "Och, bo to Tim Roth!". U mnie niestety, tzw. renoma i poklask za nazwisko, czy "bo inni twierdzą", nie ma zastosowania. Artysta musi sam osobiście przekonać mnie swoim warsztatem. Szufladki i brawka od innych nic mu nie dadzą.

Chciałbym ustalić jedną rzecz

Odnośnie tego postu oraz innego, napisanego w innym temacie.
Czy Ty, Princess Fantaghiro, uważasz, że Hayden Christensen jest lepszym aktorem od: Ala Pacino, Morgana Freemana i Tima Rotha?
Ładnie proszę o odpowiedź. Wystarczy TAK/NIE. Obiecuję, że nie będę drążył.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Od Morgana Freemana który moim zdaniem prawie wszędzie gra jedno i to samo, zmieniają się tylko warunki środowiskowe i tożsamości postaci, TAK. Uważam że Christensen ma lepszy warsztat, lepszą mimikę i szerszą paletę "manier" aktorskich.

Od Tima Rotha, który u mnie jakoś nie potrafił, w iluś tam rolach w których go widziałam, wywołać silniejszych emocji, sprawić żeby udzieliły mi się te które jego postać rzekomo przeżywa, TEŻ.

Z Pacino na dwoje babka wróżyła, bo on co prawda umie wywołać u mnie silne emocje, aczkolwiek drazni mnie już jego poza supermacho z giwerą, maniera typu wymachiwanie łapami plus darcie twarzy. Aktorstwo imo dość prymitywne, ale bardzo sprzedajne i uznane niestety.

Zresztą nie wiem z czego tak naprawdę wynika Wasza jakby...panika w tym względzie. Przyznaję się, że totalnie jestem zachwycona jego wykonem jako postaci Anakina. Ale też może to kwestia tego że ja nigdy nie miałam sprecyzowanych i wąskich oczekiwań względem młodego Vadera.

Jednak NIE twierdzę że Hayden to najlepszy aktor na świecie. Imo debeściaki to ś.p. Paul Newman (też niestety, niech to szlag, kiedyś tam urodziwy), oraz Dawid Ogrodnik.
Który pinkny jakiś znowu nie jest.

Tak. Możesz śmiać się ile chcesz. Według mnie obecnie nie ma na świecie lepszego aktora jak Dawid Ogrodnik. I każdy z topek hollywodzkich, typu Driver, Hiddleston, Cumberbatch, Gosling może gościowi AKTORSKO buty czyścić.
Choć nie grał u bożka Jarmusha.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Zapamiętam ten wpis do końca życia.


Chociaż.
Bardzo.
Chciałbym.
Zapomnieć.
!

BARDZO.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

O k***a! Wstawiłbym se ten cały post do sygnaturki ale mi się nie zmieści. Ten post to skarb, nie dajmy popaść mu w zapomnienie ! ! !

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

ogranicz się do tego fragmentu:
Jednak NIE twierdzę że Hayden to najlepszy aktor na świecie. Imo debeściaki to ś.p. Paul Newman (też niestety, niech to szlag, kiedyś tam urodziwy), oraz Dawid Ogrodnik.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Princess Fantaghiro napisał:
Możesz śmiać się ile chcesz.
-----------------------
Obiecałem nie drążyć, a ja obietnic dotrzymuję! Ja tylko dostarczam Bastionowi rozrywki

Choć kusi mnie jeszcze rozszerzenie tych porównań do pana De Niro - jeśli masz ochotę. Z racji tego, że jest moim ulubionym aktorem (a raczej był w swoim prime). Ciekaw jestem co byś o nim powiedziała.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Zrobilem skrina na wszelki wypadek. Jak bede chcial znowu cos jej odpisac to przeczytam sobie to i wylacze komputer

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Najgłupsza rzecz jaką w życiu przeczytałem? Bardzo możliwe.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

A potem się dziwi że ją za trolla biorą.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

To pokazuje tylko to że nie potraficie nie tylko przyjąć, ale nawet zaakceptować opinii odmiennej niż wasza.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Princess Fantaghiro napisał:
(...) poza supermacho z giwerą, maniera typu wymachiwanie łapami plus darcie twarzy (...)
-----------------------

To się "Włoch" nazywa.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

dziubuś, odwrotnie się mówi, najpierw się akceptuje, a potem przyjmuje czyjeś opinie xD

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

I kto to mówi... Litości.

Spójrz najpierw na siebie a potem oceniaj innych.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Tak. Tylko że Pacino gra w taki właśnie sposób wszędzie. I sorry, ale aktor ma odgrywać różne postacie, a nie wiecznie "być sobą".

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

XDDD

I za takie posty Bastion się kocha. Posty, po których wstaje się z fotela, robi trzy kółka po pokoju, siada i czyta jeszcze raz.

I dalej się, ku`wa, nie wierzy. XD

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Ciekawe zjawisko. Jedna męska logika wygląda w takich przypadkach bardziej godnie od typowego kobiecego filtrowania wszystkiego przez emocje.

Nie znam faceta, który by słodził, że jego ulubione aktorki porno są wybitnym przykładami aktorstwa- chociaż dałby wszystko by je wymiętosić i dać im się zgwałcić- a fan gril tego czy innego przystojniaczka jednak bardzo rzadko umie oddzielić własne zauroczenie od rzeczowej oceny jego zdolności aktorskich.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Oj tam, jak Princess lubi tego aktora, to nie ma co się śmiać z tego. Zwłaszcza, że u Dawida Ogrodnika - o ile mi wiadomo - nie widać żadnych zaburzeń tudzież borderline`ów. Więc ostrego fangirlu na forum raczej nie będzie.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

A co jeśli Dawid Ogrodnik zagra w Epizodzie IX?

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Dziecko drogie choćby "Zapach Kobiety", "Donnie Brasco" "Ludzie których znam". To przykłady z pamięci na filmweba bym musiał zajrzeć ale tytuły raczej Ci nic nie mówią po Twoich błyskotliwych opiniach można dojść do wniosku, że tylko obejrzałaś człowieka z blizną na polsacie kiedyś. Po drugie "gra wszędzie" to za dużo powiedziane, mogę się założyć, że nawet 15 filmów z nim nie widziałaś

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Dobra darmowa rada, wróć do pisania lepiej albo nie wiem zajmij się hodowlą jedwabników bo z dnia na dzień coraz bardziej się pogrążasz

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

No i? Tam też gra typ postaci "Włoch". Z tą różnicą że w "Zapachu kobiety" patrzy się w jeden punkt, bo gra niewidomego. Nadmierna gestykulacja, darcie twarzy, poza macho pozostaje taka sama. Z tym że tam się faktycznie trochę namęczył. I wiadomo, każdy się uśmiechnie z ciepełkiem na sercu na scenie z porsche jak wkręcili greenhorna z policji.
Ale widzisz, drogi chłopczyku. Ja mam takie szokujące zdanie, że ogólnie większość widzów nie widzi różnicy pomiędzy dobrym aktorstwem - a rzucaniem przez postać mocnych tekstów, dosrywką ludziom dookoła czy "fajnym zachowywaniem się", wzbudzaniem sympatii.
Dlatego w mojej opinii aktorzy koszmarni, są często uznawani za dobrych warsztatowo i na odwrót. Aktorzy dobrzy warsztatowo czasem są uznawani za koszmarnych tak naprawdę na zasadzie "bo postać którą gra mnie wkurza".
A tak się składa (chociaż nikt mi tu chyba nie wierzy) że umiem zachować dystans w ocenie gry aktorskiej.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Kolego Mily. Akurat miałam pecha na własne oczy ujrzeć twój występ w godzinach późno wieczornych. Zdaje się że wybiła wtedy dwunasta, i wiele rzeczy ukrytych się wydało
I jako że mnie mizoginizm nie kręci, bo nie jest to cecha książąt lecz ropuszek, także sam rozumiesz że odtąd nie mogę cię traktować poważnie.

Wilczyco, mam wrażenie że koledzy i koleżanki tutaj nigdy nie miała okazji widzieć Ogrodnika w akcji. Wybaczam śmiech, bo przymusu nie ma i nie wiedzą co czynią.

bartoszcze:
A co jeśli Dawid Ogrodnik zagra w Epizodzie IX?

Wartość tegoż tworu wzrosła by u mnie bardzo, a sama skakałabym z radości jak kangurek. Oczywiście szanse na to są mniej więcej żadne niestety, przede wszystkim dlatego iż wątpię żeby Ogrodnik na taki repertuar szczególnie reflektował. W sensie żeby się w ogóle starać o jakąś rólkę.
Chociaż taki Gierszał sobie już pogrywa w zagranicznych. Nawet jeśli są to rólki drobne to zawsze miło widzieć polską twarz.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Princess Fantaghiro napisał:
Aktorzy dobrzy warsztatowo czasem są uznawani za koszmarnych tak naprawdę na zasadzie "bo postać którą gra mnie wkurza".
-----------------------
Ach, ten koszmarny Driver!

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

aha

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Zapewne nie uwierzysz, ale ja cię nawet lubię.
I miejsca widzę że jakaś dziewczyna cię skrzywdziła/skrzywdziły. Nie mówię, nawet odczuwam jakiś zalążek współczucia. Tylko czy w związku z tym muszę się zgadzać na bycie obiektem twoich jakichś tam frustracji? Nie.

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Princess Fantaghiro napisał:
(...) Aktorzy dobrzy warsztatowo (...)
-----------------------

Jak widzę co chwila ten "warsztat" to mam wrażenie, że to jakby do malarza powiedzieć - "Panie, ten obraz to jakiś koszmar ale pędzel to pan trzymasz jak profesjonalista!"

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Tak w XIX wieku odpowiadano krytykom Słowackiego. Teraz Słowackiego zastąpił Pacino. Czasy się zmieniły, mentalność najwidoczniej nie

Re: Chciałbym ustalić jedną rzecz

Zaorałaś mnie ;D Do następnego starcia ;o

Re: Spisek na Bastionie

Powiem Ci szxzerze że wczoraj sobie tak śmignęłam wzrokiem i chyba nie wszystko do mnie dotarło.
Teraz tak patrzę:
#świadomość postapokaliptyczna
#przedwieczne zło

I padłam od chichotu.

Miłość do Vadera przejawem nieuchronnego zła? Przejawiana na forum Star Wars...Gdzie tu mózg i logika? Może jak się zarejestruje na forum Gotuj.pl i wyrażę moją miłość do placka o smaku Raffaelo to też mnie zbesztają, wyśmieją i porównają do Evil Level hard 😂

Zabawne, że za to niebezpieczeñstwa w miłości do Kylo się nie widzi. #bo że wrażliwy #o delikatnej twarzy Drivera
Czyli jak porywacz i gwałciciel mentalny wygląda "gimbusowato", znaczy że jest hot i #Piękna i Bestia #romantic, to można go usprawiedliwić ze wszystkiego, tak? A wszystko co złe ma bidula w genetycznym spadku po dziadku.

Re: Spisek na Bastionie

Apokaliptyczna, nie post. Zapowiedz zagłady, które dopiero najedzie, ale sama jej zapowiedz przyprawia o szaleństwo.

Po prostu niepokojąco wiele o nim piszesz. Jestem nad wyraz szorstki w stosunku do Twojej osoby, ale to tylko efekt wcześniejszych doświadczeń z podobnymi osóbkami.

Nie ma znaczenia czy byś pisała o uwielbieniu Drivera, Cumberbatcha, Hiddelstona (czy na kogo tam jest teraz moda wśród fangril) zamiast Christensena. Przez moje wcześniejsze doświadczenia z takimi typem odrzuca mnie od takich osób. Nie ufam kobietom, które maja w avku tego czy innego aktora z wianuszkiem kwiatków na głowie, namiętnie czytują i pisują fanfiki etc. Niesprawiedliwie generalizujące? Bucowate z mojej strony? Nie przeczę, nawet nie piszę, że moja postawa jest dobra, tylko szczerze stwierdzam, że mam awersje.

Porywacz, mentalny gwałciciel zasługuje na srogi wp****, a jak zgwałci to nawet można iść o krok dalej niż tylko wp***. Nigdzie nie usprawiedliwałem zachowań Kylo, tylko prosto pisałem- "ale po samym TFA nie wiemy jeszcze w sumie dlaczego on się tak zachowuje"

...

Oho.
A to wychodzi teraz że nawet pisanie i czytanie fanfików jest be? A czym cię taka kobieta krzywdzi że sobie pisze/czyta. Może któraś ugryzła, co?
Nie musisz odpowiadać, pytanie było retoryczne

Kochasiu, ja tu nie przyszłam nikogo ani niczego niszczyć. Chyba że dla kogoś najważniejsze są tabelki, kto ile postów napisał. Nie wiem, tak jakby za ilość postów rozdawało się tu jakieś medale. Chociaż może rozdaje, i don`t care. A to że niektórym tak bardzo się nie podoba i płaczą, że mój obrazek Vadera mocno różni się od ich obrazka...inna sprawa.

Wiesz co mi ta twoja awersja przypomina? Bez urazy, ale wczesną podstawówkę. Kiedy my dziewczyny przynosiłyśmy jakieś gazetki z gwiazdami, które to zostawały nam pręciutko wyrwane przez zacieszających kolegów z klasy. I owszem, gazetki wracały do nas, pomiętolone i pogryzmolone. A każdy ładny aktor dostawał czarne zębiska, masę kropek na gębie że niby syfy #takie śmieszne, z mnóstwem "uroczych" fiutkow dookoła, i wielomi MAZAKOWYMI podpisami w poprzek strony: PEDAŁ.

A koledzy tacy zadowoleni z siebie że głowa boli, z bananem na gębie jakby właśnie wygrali w totka.
Być może po prostu Wy faceci tak naprawdę nigdy chyba nie wyrastacie z tej szczeniackiej zazdrosci o przystojnych aktorów.

Jestem nad wyraz szorstki w stosunku do Twojej osoby,

Tu się akurat mylisz pozytywnie. W porównaniu do paru osób tutaj jesteś w swej szorstkości do mnie prawie...miły.
Bo niektórzy nie czają, że jak mam słuchać kolejnej fali zachwytów moich opętanych kumpel nad niejakim Greyem - Srejem, to po stokroć wolę naskrobać coś na Bastionie. Zanim zwymiotuję.

Słodki Kylo to też rasowy morderca (mieszkańcy wioski) i ojcobójca, proszę nie zapominać.


Re: ...

Princess Fantaghiro napisał:
Kochasiu
-----------------------
Vaddie się chyba wkurzy.

Spiseg

Siema, papież pozdrawia i pyta, co tam u waszmości słychać.

Re: Spisek na Bastionie

O boże, jak dobrze. Wiara w bastion przywrócona.

Ciężki przypadek

Zbyt głupie, żeby było na serio i zbyt głupie, żeby mogło śmieszyć. Jaki zatem jest cel tematu?
Proponuję usunąć - użyszkodnik Cyfra dostał już swoje 5 minut (/Forum/Temat/21641) i to wystarczy.

Wiem o spisku, który został zawiązany przeciw mnie
Nikt tak nie potrafi zaszkodzić tobie, jak ty sam to robisz.

...

Czuję się pominięty jako członek grupy spiskowej. Nie wybaczę.

Re: ...

Straciłeś w oczach liczby w momencie kiedy IRCowa kantyna przestała się liczyć .

Revengeeee!

Revenge Of The Spiskowcys

Re: ...

Kolega z Cyfrą na przedzie twierdzi że wszyscy winni się wypowiedzieli, a ja dopiero teraz weszłam na Bastion więc chyba trzeba do okulisty.

Re: Spisek na Bastionie

Jestem zawiedziona, i to solidnie. Tyle knucia, tyle spiskowania, a tu nic. Nawet w składzie grupy mnie nie wymienił.
Nie, ja się tak nie bawię. Nie po to człowiek spiskuje, żeby go nie doceniali.

Re: Spisek na Bastionie

W sumie można na to spojrzeć z innej strony... nie zostaliśmy zdekonspirowani, możemy dalej działać w podziemiu. Ale jednak... boli.

Re: Spisek na Bastionie

Żal mi gościa. Serio.

Re: Spisek na Bastionie

Spokojnie, lukaszzz jakoś to przeżyje.

Re: Spisek na Bastionie

Tak myślę; poza tym lukaszzz gustuje w potrawkach z bezdomnych... ciekawe, czy takim aspergerem bez papierów też się zainteresuje? Sądząc po zdjęciu, byłoby co obgryźć...

Najśmieszniejsze jest to, że poza Kathi i może jeszcze Lubsokiem (i Tobą, Jacku ) pomidorek wymienił samych userów z krótkim stażem na Bastionie Data error?

Re: Spisek na Bastionie

Najwidoczniej .

Re: Spisek na Bastionie

-poza Kathi i może jeszcze Lubsokiem (i Tobą, Jacku ) pomidorek wymienił samych userów z krótkim stażem na Bastionie

Nie trzebsa mieć dużego stażu, żeby wiedzieć że gdy zbiera się trzech spiskowców, przynajmniej dwaj z nich to ludzie Kathi.

SPROSTOWANIE

To nie była potrawka, to były mielone

.

Spokojnie, nic ci się nie stanie. To nie są Oni. Nie mogą ci zeobić nic naprawdę strasznego.
PS. Wnoszę o bana dla niego i usunięcie tematu. Nie wymienił głowy spisku, czyli mnie! I ważnego współpracownika, lukaszzza.

Re: Spisek na Bastionie

Słaba ta argumentacja, gro wymienionych przez Ciebie użytkowników to właśnie jeszcze stosunkowo nowicjusze.

Cieszcie się z tego, jak jest obecnie, jeszcze parę lat temu bylibyście po prostu gwałceni przez prawdziwą bastionową szlachtę, po czym po miesiącu polecielibyście z banem i problemami psychicznymi.

Re: Spisek na Bastionie

Ej no nie przesadzaj, 2012 to już nie tacy nowicjusze jesteśmy (przynajmniej ja) . Fakt, Bastion jest dużo starszy, ale to i tak.

O nie

W każdej chwili ten gang może mnie dopaść...

Re: O nie

Bastion i Ossus to illuminati.

Re: O nie

A więc "spisek antycyfrowy" to tajemnicza organizacja w tajemniczej organizacji!
Piętrowe teorie spiskowe nam się tworzą, no proszę. Ale skoro są Ci Źli i Ci Gorsi, muszą być jeszcze Ci Najgorsi, prawda?

:D

No i w końcu jakiś konkretny temat, który chce się czytać. Spiski, zdrady, sex i przemoc - prawdziwy Bastion wraca!!! Szkoda tylko, że lata już nie te i mnie nie ma w wątku, zawsze się kręciłem koło tych afer.

BTW, wpisujcie miasta jeżeli boicie się Kathi.

Re: :D

Pszczyna

Kathi jest straszna i udaje tylko, że ją lubię, żeby otrzymać pakiet osoby uprzywilejowanej.

Re: :D

Więc dlatego wygrałeś jej konkurs na post miesiąca?

Re: :D

Tak.

Prawda jest taka, że Kathi sama napisała mój post, ja go tylko wkleiłem. Chciała mnie wyróżnić i podkreślić moje mroczne powiązania z SB.

Re: :D

Ze Stamford Bridge?

Re: :D

Ze Służb Bastionu .

Są dwa wyjaśnienia

tego co tu się odpierdziela.

Albo to jest słaba beka?

Albo w ostatnim czasie jakiś nowy narkotyk do gimnazjów dowieźli.

Re: Spisek na Bastionie

tomatoe1 napisał:
(..) KATHI LANGLEY, LUBSOK, LORD BUDZIOL, VAST, CATVOCKER79, RENN, JACEK112 i REEK, (...) Darth Sebulba, (...) Simon, HermionaRey (...) Rusis (...) Staniak (...)
-----------------------

Marne prowo. To wszystko multikonta jednego usera.

Poważna sprawa...

Witam,

tego posta kieruję do wszystkich młodych użytkowników Bastionu, użytkowników którzy czują się szkalowani, poniżani, wyśmiewani lub też traktowani w sposób nie uchodzący, wg. standardów międzyludzkich, za pełen szacunku i wyrozumiałości.

Za moich czasów, gdy byłem młody i starałem się odnaleźć swoje miejsce na tym Forum, czułem się bardzo podobnie... Poczucie odizolowania, samotności, niezrozumienie powszechnych śmieszków które prowadziło tylko do zwiększonej alienacji... Wszystkie te uczucia były mi znane. Użytkownicy "Starej Gwardii" tacy jak Ludwik, Sky, Halcyon, Shedao Shai czy Gunfan niejednokrotnie wyśmiewali mnie za pytania, które kierowałem do forumowej braci. Po jakimś czasie okazało się nawet, że podczas swoich Spotkań opowiadają sobie wulgarne historyjki na mój temat i malują moje karykatury, które później podpalali lub wsadzali do toalet.

Wiecie co zrobiłem? Odszedłem z tego Forum na kilka lat, ochłonąłem. Odnalazłem grupę znajomych, którzy szanowali mnie mimo moich wad - wulgarności i puszczalstwa. Po jakimś czasie zaczęli nawet pokazywać się ze mną publicznie, na różnego rodzaju konwentach, pokazach czy dwukrotnie w cyrku. Po jakimś czasie okazało się jednak, że był to spisek mający na celu zdobycie potężnego majątku, którym dysponuje moja rodzina, a także publiczne poniżenie mnie w dniu moich 18. urodzin na Balu Maturalnym, w obecności całej mojej rodziny.

Czy przejąłem się tym? Oczywiście, że nie. Trochę pomógł mi fakt, że nie wydarzyło się to naprawdę. Jednak, mimo tego, nie siedziałem w domu i rozpisywałem teori spiskowych z serii: "Dzieci w szkole mnie nie lubią, muszą być żydami". Po trochu też dlatego, że w przeciwieństwie sporej części szacownego grona Młodych Użytkowników zdaję sobie sprawę, że w Internecie nikogo nie obchodzi Twój ból dupy. Jeśli nie pasujesz do społeczności to się dopasowujesz albo idziesz gdzieś indziej. Wszelki lewacki bełkot o "urodzie odmienności" został stworzony na potrzeby budowania ego grubych lesbijek.

Ludzie mają życie, Wy też go poszukajcie. Polecam wyjść na dwór i wyciągnąć głowę z anusa, to otwiera oczy i poszerza światopogląd.

Z wyrazami szacunku,

Doktor Solar

Drogi Solarze

A jak mieliśmy nie szkalować osoby, która na spotkaniu fanów Star Wars zasnęła przytulając ubikacje?

Niesmak, złość, rozczarowanie. Pogawędki o Star Wars minifigurki trwają w najlepsze, a z Solara dobywają się odgłosy walenia podczas okresu godowego.

A może mieliśmy szanować Cię za wyrwanie zlewu w Bydgoszczy i ciśnięcie nim w kabinę? Czy za namówienie młodych fanów Star Wars do spożycia narkotyków w krzakach? A może za wkręcanie Bogu ducha winnych ludzi, że policja robi najazd na imprezę?

Zastanów się nad sobą, Solar. Mam Cię na oku, Solar. Pozdrawiam Cię, Solar.

Re: Drogi Solarze

Ludwiku, Ty koniu.

Zatrucie pokarmowe to powód do wyśmiewania? Problemy gastryczne są, podle Twojego splugawionego kodeksu moralnego, świetnym tematem żartów? Gdybym nie był osobą kulturalną, która brzydzi się wszelkiego rodzaju konfliktami i groźbami, życzyłbym Ci dokładnie tego samego na którymś ze spotkań Fanów.

Ach, no tak, zapomniałem. Ty nie spotykasz się już z fanami, zbyt zajętyś panoszeniem się i opluwaniem innych w internecie. Ja przynajmniej nie bałem się wyjść do obcych ludzi, Ty potrafisz tylko podgryzać po kostkach leżących, w bezpiecznym otoczeniu swoich koleżków.

Kwestię zlewu przemilczę - sprowokowałeś mnie i dostałeś za swoje. Dziwne, że od tego czasu nie miałeś cojones żeby spotkać się twarzą w twarz (chyba, nie pamiętam, chronologia mi się miesza od tych wszystkich narkotyków, które we mnie wmuszałeś). Umywalki szkoda, lecz była to cena którą byłem w stanie zapłacić za możliwość zobaczenia przerażenia w Twoich oczach.

Pozostałe oskarżenia są tak absurdalne iż wątpię, żeby ktokolwiek był w stanie Ci uwierzyć. Po co to robisz?

Przemyśl to.

Pozdrawiam ciepło, życzę miłego dnia.

Tak naprawdę to żartuję, mam nadzieję że ptak się osra.

Niech Moc będzie z Tobą.

Gay Polar

Solar, Ty ostrogowcu.

1. Zatrucie pokarmowe było wywołane Twoim nieodpowiednim podejściem do alkoholu. Miałeś dopiero 16 lat, a już alkohol pchaleś do ryja. Pamiętam, że Sky kręcił głową z niedowierzeniem, Appo ze strachu zaczął bredzić o minifigurkach, a Sevowi nasunęły się przed oczy najkoszmarniejsze obrazy z II wojny. Być może było to wywołane faktem, że Twoje odgłosy bekania brzmiały jak rosyjska artyleria pod Berlinem w kwietniu `45.

2. Na spotkania przestałem chodzić po okropnym upokorzeniu jakie mi zaserwowałeś na Dniach Fantastyki w 2011. Poczęstować dresa szlugą z ręki. No do diabła Marcin, gdzie rozum, gdzie godność i szacunek do patrioty polskiego? Wstyd na cały fandom, bo dresy w złości ukarały kilku konwentowiczów i wzięli ich na spytki. Moje nazwisko padło dość szybko, toteż wstyd przed kolegami-fanami. Notabene narkotyki - do których tak ochoczo namawiałeś - spożyte w krzakach też mi nie pomogły w kreowaniu dobrego wizerunku.

3. Zlew był w 2010 roku mój ssskarbie, a od tego czasu widywaliśmy się jeszcze nie raz (bo aż dwa): na Dniach Fantastyki 2011 oraz u szanownego pana Moofa. Z tego co wiem, to Ty zaszyłeś się w nadmorskiej dziczy, gdyż od 5 lat nikt Cię nie widział.

3,5. Zlew wyrwałeś i cisnąłeś na mnie w złości, a dlaczego? Przypomnij sobie. Malowanie penisów na twarzach upojonych alkoholem menelach... tfu, fanach, to nic śmiesznego. Moja interwencja miała szlachetne pobudki, a to Ty masz problem z przyjmowaniem krytyki.

Oskarżam Cię, bo zniszczyłes mi życie.

Przemyślałem.

Pozdrawiam chłodno, życzę chłodnych nocy i zimnych dni.

Jedyny ptak którego znam to Malak, co własne gniazdo kala.

Re: Poważna sprawa...

Wszystko popsuł ten fragment ...nie wydarzyło się to naprawdę . Schrzaniłeś to.

Re: Poważna sprawa...

Widzisz, Solar? Nawet Hal ma takie samo zdanie o Tobie. Oj tak, Halcyon zawsze Cię nienawidził.

Re: Poważna sprawa...

Wiesz, tu jeszcze dochodzi do tego temat ukrytej opcji niemieckiej na Bastionie... Ale to już temat na inną dyskusję...

Re: Poważna sprawa...

Ta-a gadanie...

Drogi tomatoe1

Proszę, nie przejmuj się tymi kalumniami oraz spiskami. Są tutaj ludzie Tobie życzliwi, którzy nie będą wyśmiewać każdego Twego posta, którzy pomogą w chwili zwątpienia i wesprą dobrym słowem czy dłuższą rozmową w razie potrzeby. Wystarczy rozejrzeć się dokoła.

Czuję radość w sercu...

To bardzo dobrze, że na bastionie tworzone są elity i zgromadzenia lepszych jednostek. To nadaje całemu forum ciekawej otoczki i pozwala na dyskwalifikacje słabszych organizmów.

?

Siedzę na Bastionie od 2004 i po raz pierwszy widzę nicki VAST czy CATVOCKER79 xD

Re: ?

Hmmm, widać przez te 13 lat przy monitorze wzrok Ci się popsuł;p
catvocker79 ma prawie 1000 postów, a znana jest najbardziej z tego że we fragmentowcu strzela z dokładnością do strony;p
Vast na Forum jest trochę mniej aktywna, ale wypowiadała się m.in. w tych samych tematach co Ty;p
Tak więc lepiej zapisuj się już do okulisty, bo czekając na wizytę z NFZu możesz przestać widzieć Bastion całkowicie ;p

Re: ?

Matku, nie przejmuj się. Ja siedzę od 2011 i też po raz pierwszy je widzę .

Matko

Ktoś streści mi wszystkiego off-topy, bo się zgubiłem?

Spiseg?

Ja mam tylko jedno pytanie. Dlaczego wszystkie kłótnie, spory, afery, spiski i schodzenia Bastionu na psy od paru(nastu) miesięcy zawsze dotyczą tej samej grupy użytkowników?

Zaczynam naprawdę wierzyć, że większość wymienionych w pierwszym poście (plus paru których tam zabrakło, nie wiem czemu) tworzy jakąś tajemną organizację, jakieś państwo w państwie, Bastion w Bastionie, a Cyfra jest tak naprawdę władcą tej "nowej gwardii", ewentualnie jakimś naczelnym siepaczem oddelegowanym do rozkręcania nowych gównoburz.

Mylę się?

Re: Spiseg?

Widocznie znudziłeś się bastionowi.

Re: Spiseg?

Mylisz się. Liczba to samodzielna organizacja, która ma na celu zniszczenie Bastionu. Jak mu to wychodzi to widać. xD

Re: Spiseg?

Elendil napisał:
Mylę się?
-----------------------
Uważam, że tak.

Nad Bastionem obecnie trwa (lub trwało) co najmniej kilka rodzajów gównoburz:
1) Gównoburza cyfrowa - tutaj trzeba zaznaczyć, że komórka tej burzy tworzy się prawdopodobnie w kantynie, stąd dotyczy ona w dużym stopniu bywalców tejże kantyny. Po tym jak Rusis zastosował szereg instalacji odgromowych, nie stwarza już większego zagrożenia.
2) Cyklon Fantaghiro - sieje największe spustoszenie na forum i dotyka userów z całego przekroju Bastionu, nie tylko wspomnianej grupki. Aczkolwiek modaratorzy czuwają, żeby nie wymknął się spod kontroli.
3) Gównoburza filmwebowa - przyleciała nad Bastion z Filmwebu i obecnie jest stosunkowo niewielka, występująca na małym obszarze.
4) Wulkan HermionaRey - po niedawnej erupcji obecnie klasyfikowany jest jako drzemiący.
Były w historii Bastionu inne gównoburze, np. gównoburza edycyjna, ale wspomniałem tylko o tych ostatnich. I jak widać mają one różne źródła.

Kathi, spójrz tutaj

post miesiąca!

Re: Spiseg?

Wiesz co, przestań.

Re: Spiseg?

Przestan bo ksiezniczce znowu bedzie smutno

Re: Spiseg?

Ale nam jest wesoło.

Re: Spiseg?

Nic w naturze nie ginie. Po sellerze ktos musial wypelnic pustke

Re: Spiseg?

XD fakt. Każda epoka ma takiego użytkownika, którego się szkaluje.

Eh, tyle tego było. Na liście takich userów widnieje wiele dziś znanych nicków jak Onoma, prezi. Inne może nie każdy słyszał: Generał Grevious (zwany także Małym Nacjonalistą) czy Darth Matiz.

Eh, sentyment!

Re: Spiseg?

Tej, ale Preziego z wielkiej litery, ziom!

Re: Spiseg?

Bastion powinien mieć dewize miasta Paryża "Fluctuat nec mergitur".

Cyklon Fanthaghiro brzmi sympatycznie, natomiast nie zgodził bym się, że sieje spustoszenia. Zobaczcie, ile postów i ciekawych dyskusji nasza Księżniczka generuje.

Re: Spiseg?

:*

Re: Spiseg?

Przyklad ciekawego postu

Re: Spiseg?

Czy absolutnie każdy post musi spełniać wyśrubowane kryteria jakości?
(zwłaszcza w Wiosce)

Re: Spiseg?

Postów - dużo, to fakt. Czy ciekawych dyskusji? Tu bym mocno polemizował. xP

Jeden komentarz

Bastion schodzi na psy.

Re: Jeden komentarz

Owszem, nieprzerwanie od wielu lat!

Re: Jeden komentarz

On schodził na psy zanim powstał!

Re: Jeden komentarz

Bastion z Shed na psy tak bardzo, że teraz to psy muszą schodzić na Bastion.

Re: Spisek na Bastionie

A gdzie ja?! Znaczy, ja nie spiskuje, ale kantyna jest moim stałym miejscem odwiedzin.

Re: Spisek na Bastionie

Gapciu, lepiej nie odkopuj bez sensu tematów sprzed dwóch miesięcy.

Re: Spisek na Bastionie

Nie ma takiego nabijania postów, które nie miałoby sensu.

Re: Spisek na Bastionie

Reek i Gapcio, jak widać, łączą również zamiłowanie do nabijania postów. Co przemawia za tym, że Gapcio to multikonto Reeka.

Re: Spisek na Bastionie

A jaki jest sens tego posta? Też zaliczasz się do grona moich spamujących multikont?

Re: Spisek na Bastionie

Uspokójcie się i przestańcie się nabijać z nabijania.

Re: Spisek na Bastionie

Ej, Kathi, daj wszystkim bana na dwa dni albo tydzień. Jak oni oberwą to ja też chcę. ^_^

Re: Spisek na Bastionie

Jak ban obejmuje Lubsoka to popieram.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.