Forum

"Thrawn: Alliances"

Na NYCC zapowiedziano drugą część nowokanonicznego "Thrawna" pióra Timonthy`ego Zahna, tym razem z gościnnym udziałem niejakiego Vadera. Powieść zadebiutuje 26 lipca 2018.

Dyskutujmy .

https://twitter.com/starwars/status/916403734049181697

to ja przy okazji

spytam: na ile Thrawn nowokanoniczny jest Thrawnem starokanonicznym? Bo rozumiem, że już spory fragment jego historii w NK powstał (chociażby w Rebelsach i poprzedniej książce, więc jest o czym dyskutować).

Jest to analogiczna postać do poprzedniego Kanonu, czy po prostu genialny strateg z czerwonymi oczami, która składa opuszki palców i mówi "a teraz strzelcie tu bo tu przylecą rebelianci" i wygrywa bitwę?

Re: to ja przy okazji

Na pytanie na ile nowokanoniczny Thrawn jest Thrawnem strokanonicznym ciężko jest odpowiedzieć jednoznacznie. Moim zdaniem Thrawn z powieści "Thrawn" troszkę różni się od Thrawna z Rebelsów.
Otóż Thrawn w Rebelsach jest zły (dokładnie: jest kreowany na złego, bo z Rebelsów nie dowiadujemy się prawie niczego o jego motywach) i nie ma swoich starokanonicznych supermocy dedukcyjnych (choć raczej należałoby powiedzieć indukcyjnych, ale to nieważne) - jest bardzo inteligentny, ale nie robi żadnych "cudów". Natomiast w "Thrawnie" Thrawn jest zasadniczo dobry i ma supermoce dedukcyjne, ale te moce wciąż są dużo słabsze niż w starym kanonie.

Charakter Thrawna nie uległ specjalnej zmianie, ale jego charakterystyka przesunęła się od ridiculous mastermind do badass normal

Re: to ja przy okazji

No ale pamietajmy ze to Thrawn ktory dopiero co pojawił się w galaktyce - mam na mysli że to Thrawn z czasów preOT, OT. W legendarnej trylogii poznajemy Thrawna postROTJ. Ma jeszcze czas żeby zostać tym ridiculous mastermind

Re: to ja przy okazji

Czy ja wiem czy dużo słabsze? Są na pewno lepiej przedstawione. Większość jest jakoś wytłumaczona, w przeciwieństwie do wniosków totalnie z czapy w TT. No i w Trylogii zdarzyło mu się pomylić nieraz, a w Thrawnie był, niestety, nieomylny.

No i pamiętajmy, że akcja Thrawna dzieje się chronologicznie wcześniej. To nie musi być "nowy" Thrawn, to może być po prostu jeszcze młody Thrawn.

Re: to ja przy okazji

No przede wszystkim w Książce to postać, której od początku do końca kibicujesz (przy okazji też kibicując pani Pryce), bo "Empire has Right". I napisana o wiele lepiej niż pierwsza trylogia.

W "Rebelsach" zaś to jedyny Imperialny, który nie daje z siebie zrobić Idioty (Yularen jest epizodycznie, więc go nie liczę)

Re: to ja przy okazji

Plus pamiętajmy że Rebelsi są z pov Rebelsów i dla nich Imperium to zło.

Dla mnie Thrawn z NK jest zdecydowanie ciekawszy i bardziej... wielowymiarowy? Ale to dopiero początek jego drogi.

A odpowiadając Karasiowi z wątku poprzedniej książki - jasne, teoretycznie sequel może dziać się równolegle z 4 sezonem, tudzież ewentualnie z 3 ale jakoś nie wydaje mi się. Thrawnowe szanse na przeżycie skoczyły w górę

Re: to ja przy okazji

Ale to już wiadomo czy przeżyję i odpowiedź to: początek spoilera tak, przeżyję. Będzie mobilna gra strategiczna i po stronie Imperium dowodzi się jako Thrawn. Gra ma miejsce po epizodzie VI i z tego co mi się wydaje będzie kanoniczna. koniec spoilera

Re: "Thrawn: Alliances"

Thrawn zebrał świetnie recenzje.
Opinie wśród fanów też są bardzo pozytywne:
https://www.goodreads.com/book/show/31140332-star-wars---thrawn
Nie znam wyników sprzedaży, ale z racji kultowości głównego bohatera oraz osoby pisarza pewnie były bardziej niż zadowalające.
Już wcześniej też coś było słychać o tym, że Zahn negocjuje z Del Rey kolejne książki i ma pomysł na kolejne 2 czy nawet 3 powieści.
Pierwsza książka wprowadziła również sporo wątków, które powinny być pociągnięte dalej i wyjaśnione.

Także biorąc wszystko powyższe pod uwagę można się było sequela spodziewać, co nie zmienia faktu, że oficjalne potwierdzenie niezmiernie mnie ucieszyło Thrawn to moja ulubiona postać, a powieść jest dla mnie najlepszą książką NK.

Na razie wiemy tylko tyle, że Thrawn będzie współpracował z Vaderem i będą wspólnie walczyć z nieznanym zagrożeniem. Ciekawe czy to jest to samo zagrożenie z nieznanych regionów, o którym mowa w poprzedniej książce i z którym chcą walczyć również Chissowie.

Ciężko powiedzieć kiedy dokładnie będzie rozgrywać się akcja - pewnie po tym jak Thrawn w końcu upora się Rebelsami czyli między ANH a ROTJ

Mam nadzieję, że po TLJ zejdzie blokada z nieznanych regionów i dostaniemy więcej informacji o Chissach i dowiemy się co dalej z Eli Vento.

Połączenie Thrawn + Vader zapowiada się arcyciekawie.

Uroboros

Skoro Thrawn ma mieć kontynuację to może Uroboros skusi się na polską wersję. Wiem, że mają zaległości, będą pewnie chcieli na fali hype`u przetłumaczyć któreś z książek Journey to The Last Jedi i (niestety) adaptację TLJ, ale gdyby zapowiedzieli 1 Thrawna cieszyłbym się niesamowicie. Tylko coś nas nie informują ostatnio o planach na przyszłość. A są jeszcze takie książki jak Phasma, Leia czy Ahsoka.

Re: Uroboros

No i Inferno Squad jeszcze jest.

Re: Uroboros

Ja osobiście uważam, że zmiany Thrawna w stosunku do Legend mają większą przyczynę niż humorki twórców, czy chęć wykreowania postaci Thrawna jako kogoś zupełnie innego. Wszystko co kanoniczne zasila to uniwersum i kreuje nieodwracalną całość (bo przecież nie będziemy ponownie kasować kanonu;> najmniejsze informacje kreują to uniwersum. Coś na zasadzie zasilania Kosmicznej Mocy przez Żywą Moc, którą tworzą żywe istoty. A właśnie o Moc się tu rozchodzi, wiele cech starokanonicznego Thrawna, czy jego atrybutów byłoby sprzeczne z istotą Mocy w Nowym Kanonie, a przecież niemal w każdej pozycji dostajemy rąbek tajemnicy o pojmowaniu tej "boskiej energii". Dlatego nie tęsknię za tamtym Thrawnem, może za jego oczami, ale to czasem ;d

Re: Uroboros

Mnie trochę uwierał ten Thrawn-Sherlock, ale Zahn odrobił zadanie domowe i teraz jego dedukcje są sensowne i jakoś wytłumaczone, a nie kompletnie z czapy jak w TT. Choć wolę go w roli antagonisty.

Re: Uroboros

Za około miesiąc dowiemy sie czy Uroboros wyda Thrawna, czy w ogole cokolwiek wyda. Spytałem na FB i dostałem odpowiedź (za miesiac). Kruczek jest taki ze dalem im margines błedu równy miesiąc Więc do grudnia powinnismy wiedziec jakie maja plany.

Re: Uroboros

Pytanie czy zdradzą plan na cały nadchodzący rok, czy tylko puszczą info o zapowiedzi na grudzień?

Mamy okładkę!

https://youtu.be/J4mSlKf-vgY?t=144

Jak dla mnie wygląda niesamowicie, a wy co sądzicie?

Re: Mamy okładkę!

Na nic tak nie czekam jak na nowego Thrawna, pierwszy byl swietny. Okladka tez fajnie sie prezentuje.

No może na kontynuacje losów Thane`a i Cieny czekam bardziej.

Re: Mamy okładkę!

Fajna okładka.
Na razie jest to zdecydowanie najciekawsza zapowiedź książkowa.
Szkoda, że trzeba czekać aż do czerwca przyszłego roku

Zmiana premiery

Nowy Thrawn przesunięty o miesiąc, nowa data premiery to 24 lipca.

Re: Zmiana premiery

Ehh, szkoda. Czekam bardzo, a kolejne opóźnienia sprawią, że u nas będzie wydana najpewniej dopiero w 2019 roku. Niemniej miło by było, gdyby w tym roku wyszedł u nas pierwszy Thrawn. Chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Zmiana premiery

Może Uroboros czeka aż pojawi w USA się druga część, żeby wydać u nas obie książki jedna po drugiej?

Re: Zmiana premiery

Byłoby ciekawie.

Niech Moc będzie z Wami.

Jest fragment !

Na oficjalnej pojawił się fragment powieści:

http://www.starwars.com/news/thrawn-alliances-excerpt

Zwykle nie czytam takich spoilerowych rzeczy, ale sequel Thrawna tak mnie jara, że nie wytrzymałem. Już wiadomo kiedy będzie się rozgrywać akcja względem Rebels. Szkoda, że fragment taki krótki i że na książkę trzeba czekać aż do lipca.

Mam nadzieję znowu na audiobook w wykonaniu Marca Thompsona.

Re: Jest fragment !

Batuu - jest plotko-teoria, że pojawi się w Epizodzie IX.

Nieznane regiony, Thrawn, zakłócenia w Mocy - może rozwiązanie kwestii Bendu i coś więcej o tym nieznanym zagrożeniu?

Ale obawiam się, że może się skończyć na tym, że polecą tam szukać tej Mocy, nic nie znajdą, bo będą tłumić lokalną Rebelię/piratów...

Re: Jest fragment !

Skąd ta plotka? Życie nauczyło mnie, że plotki i "przecieki" w takim odstępie czasowym od premiery filmu są NIESTETY guzik warte. :/

Re: Jest fragment !

-Thrawn, in his turn, strongly opposed the Death Star project favored by Vader...

Co ja własnie przeczytałem???

Seriously???

Czyli wrzucamy nei tylko ANH do kosza, ale i Rogue One?

A Story Group niech sobie przyzna premie, do tego tylko się nadaje.

A wielką "disturbance in the force" jest budowa Batuu pod Orlando... Czy celem książki jest promocja parku rozrywki?

Re: Jest fragment !

Dlaczego? Gwiazda może być przez niego akceptowana/faworyzowana i jednocześnie może mówić co innego Krennicowi żeby pokazać mu swoją wyższość nad nim. Chyba że nie zauważyłem czegoś innego.

Re: Jest fragment !

Jak to szło w ANH?

"The ability to destroy a planet is insignificant next to the power of the Force"

Tak mówi zwolennik budowy DS?

Lub to:

"don`t be too proud of this technological terror you`ve constructed"

Zdecydowany zwolennik budowy DS z tego Vadera, nie ma co...

Re: Jest fragment !

"The ability to destroy a planet is insignificant next to the power of the Force" - bo jest. To jest coś w stylu "Fajnie, fajnie, Gwiazda Śmierci, ale nie pozwalaj sobie, bo nawet to nie może się równać z potęgą Mocy." albo "Mój mistrz ją ceni, więc ja także, ale jeszcze bardziej cenię potęgę Mocy." Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że Vader uważał Gwiazdę Śmierci za cenniejszą od potęgi Mocy.

Re: Jest fragment !

To drugie rzeczywiście nie brzmi jak zwolennik DS.

Ale co do pierwszego. Ja mogę popierać rozwijanie Fantastycznych Zwierząt ale daleko im do potęgi Gwiezdnych Wojen

Re: Jest fragment !

Pierwszą moją myślą po cytacie, który podałeś było "Ku**a, SG znowu od***ało fuszerę", co widać po moim poprzednim poście, ale jeszcze raz wróciłem do fragmentu i jednak muszę przyznać rację kolegom powyżej.

Pełne zdanie brzmi:

Thrawn, in his turn, strongly opposed the Death Star project favored by Vader, Grand Moff Tarkin, and Palpatine himself, pushing instead for his own prized TIE Defender project on Lothal.

I to już trochę zmienia postać rzeczy w porównaniu, do cytatu wyrwanego z kontekstu, który podałeś.

Poza tym to, że Vader uważał, że DS jest niczym w porównaniu do potęgi CSM albo że Krennic zbytnio się puszy nie oznacza, że był zdecydowanym przeciwnikiem DS. Imho nie ma mowy o wyrzucaniu do kosza ani ANH, ani R1.

Re: Jest fragment !

Nie, to nie jest wyrwane z kontekstu. Nawet więcej, dodanie go w jednym szeregu do Tarkina i Palpiego jeszcze sprawia, że jest to bardziej niewiarygodne.

Vader uważa że DS jest:

a)niepotrzeba - bo jest niczym w porównaniu do mocy

b) tylko z nią problemy - patrz RO

c) nie jest żadnym powodem do dumy

Jeżeli tak mówi człowiek który jest zwolennikiem budowy DS, chciałbym usłyszeć przeciwników

Re: Jest fragment !

Jest wyrwane z kontekstu, uciąłeś zdanie w połowie wyrzucając Palipiego i Tarkina, EOT.

Nie wszyscy wymienieni w tym zdaniu muszą być tak samo wielkimi zwolennikami DS, nie widzę tam nic niewiarygodnego.

a) bycie niczym w porównaniu do potęgi CSM nie jest równoważne z niepotrzebną. Vader zawsze uważał technologię za nic w porównaniu do CSM. Doskonale obrazują to np. podejście do x-menów Cylo.
Gdzie Vader w ANH mówi, że DS jest niepotrzebna?

b) poproszę konkretny cytat

c) mówi do Krennica, żeby nie był zbyt dumny, bo się tą dumą udusi, przecież to nie oznacza, że potępia budowę DS

Jeśli chcesz zobaczyć przeciwników to polecam przyjrzenie się np. Thanothowi z pierwszej serii komiksowej Darth Vader

Re: Jest fragment !

Mimo wszystko proszę o sprawdzenie znaczenia słowa "kontekst", zanim się komuś coś zarzuci.

Ale może i Wy macie rację i Vader wielkim zwolennikiem budowy Gwiazdy Śmierci był a ja po prostu się nie znam. Ale teraz, jak się tak bawimy, poproszę o JEDEN cytat potwierdzający że Vader popiera i jest zwolennikiem budowy DS. Najlepiej z filmów, ktore są kanonem nadrzędnym. Jeden przeciw trzem (ten drugi to "It`s power to create problems has certainly been confirmed").

A, i ten trzeci cytat to do Mottiego, z ANH, jakby ktoś nie rozpoznał.

I, mówimy tu o okresie sprzed Yavina, bo po tym jak budowaną przez dziesięciolecie stację bojową rozwaliła eskadra myśliwców to nie trudno być jej przeciwnikiem.

Re: Jest fragment !

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kontekst
https://sjp.pwn.pl/sjp/kontekst;2473490
Zarzut podtrzymuje.
1. Thrawn, in his turn, strongly opposed the Death Star project favored by Vader
2. Thrawn, in his turn, strongly opposed the Death Star project favored by Vader, Grand Moff Tarkin, and Palpatine himself, pushing instead for his own prized TIE Defender project on Lothal. So far Thrawn’s opposition had not reached the level of open resistance, but the Emperor knew it was only a matter of time. Vader knew that, as well.
Dla mnie dłuższy cytat zmienia znaczenie i wydźwięk (sprawia, że Vader wcale nie musi być wielkim zwolennikiem DS), no ale żaden ze mnie językoznawca, może się nie znam.

Cytatu oczywiście żadnego nie podam, bo chyba taki nie istnieje. Z drugiej strony żaden z 3, który podałeś nie potwierdza, że Vader był zdecydowanym przeciwnikiem budowy DS.
https://youtu.be/YnNSnJbjdws
https://youtu.be/US5uq6JvfCM
Racja, z 3 cytatem się rąbnąłem. Ciężki tydzień, późna pora, nie jestem wielkim fanem OT - także proszę o zrozumienie i wybaczenie.

Podsumowując, według mnie ewidentnego babola (takiego jak ostatnio w komiksach Poe i Vader) w tym przypadku nie ma. Fakt, zdanie może nie jest najszczęśliwsze - dla jednych będzie ok, dla innych może być mniejszy lub większy zgrzyt (sam w pierwszej chwili po Twoim wpisie stwierdziłem kolejnego babola) - kwestia interpretacji cytatu z książki i scen z filmów. O wyrzucaniu do kosza ANH i R1 imho nie może być mowy.

Re: Jest fragment !

Dłuższy cytat niczego nie zmienia, dodaje tylko osoby do listy. Gdyby tam dalej było coś, co zmienia cały wydźwięk wypowiedzi, to tak, miałbyś rację.

I, no właśnie... Wychowani na OT widzą to inaczej - tak jak to miało być z wizją Lucasa. I, mamy te trzy poszlakowe cytaty. Na poparcie tego, że Vadi był zwolennikiem budowy nie ma nic. To się pojawia dopiero teraz. Tak trochę z tyłka. No nic, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Re: Jest fragment !

Podobnie jak Ty uważam, że Vader nigdy nie był zwolennikiem DS. To jest po prostu fakt z którym nie można dyskutować;p

Mam jednak cytat, który tłumaczy ten fragment książki:
As you wish, my master
Tak więc te "tylko" dodanie osób do listy zmienia całkiem sporo, bo o ile gdyby chodziło o samego Vadera miałbym z tym problem, o tyle w zestawieniu z Palpatinem wszystko jest OK - Vader jest "zwolennikiem" DS bo on zawsze popiera Palpatine`a;p Coś jak USA i Izrael;p

Vader

Właśnie to jest to, o czym pisałem. Czyli że wszyscy najważniejsi muszą się po stronie jednego z dwóch wielkich projektów imperialnych opowiedzieć, nawet jeśli nic im to nie da, bo jakoś nie mógłbym sobie wyobrazić, że Sheev powiedział jedno, reszta drugie, i to oni by zdecydowali.

To nie była demokracja, więc o tym trzeba pamiętać. A poza tym jakoś i tak to naciągane. To, że Vader jest uczniem Sidiousa i jest mu oddany, nie znaczy, że będzie się ze wszystkim ślepo zgadzał. Mógł jedno mówić przy publice, ale co innego w tak małym i, co by nie mówić, jednak decyzyjnym gronie jak Sheev i Thrawn.

Ja jednak wciąż optuję za tym, iż w tym czasie mógł jednak być za DS, a Thrawn wpłynął na zmianę jego poglądu. To byłoby najlepsze rozwiązanie, mimo tego, że jestem zdania, iż sam fakt Vadera będącego za DS-em jakoś bardzo nie kłóci się z tym, co o niej mówił. Da się to obronić, ale to nie znaczy, że taki obraz Vadera mi się podoba.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Jest fragment !

A tu nie chodzi o to, że mimo iż jest idiotyczna, to mając do wyboru jeszcze Defendery wybiera ją?

Wybór DS

No właśnie, też tak pomyślałem, że to może jest tak, że w Imperium, w najwyższych kręgach władzy, trzeba było się za czymś opowiedzieć. Coś na zasadzie atrapy sejmu. Atrapy, no bo wiadomo, że ostateczny głos miał tylko Sheev. Taki system dwupartyjny, jak w Stanach: trzeba się opowiedzieć po tej lub tamtej stronie. I Vader opowiedział się po DSie, bo uważał projekt TIE Defenderów za jeszcze głupszy i bezsensowny. Taki tragiczny wybór. Coś musiał wybrać, to opowiedział się po stronie mniejszego zła dla Imperium.

Ja nadal będę poza tym optował, że - jako iż jest to dopiero 3 BBY, a pierwsze wzmianki Vadera o DSie wystąpiły w roku jego ostatecznego dokończenia - zmieni zdanie pod wpływem współpracy z Thrawnem. I mimo że obecnie jest za, to Thrawn przekona go do zmiany zdania.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Jest fragment !

Dobra passa SG się utrzymuje
Spoko, fani pewnie jeszcze inne rzeczy wyłapią i później wyjdzie wersja poprawiona tak jak ostatnio z komiksem.

Nieścisłość?

Po pierwsze muszę napisać, że bardzo cieszę się z tego fragmentu. Jeszcze bardziej nakręcił mnie na tę książkę. Już się jej nie mogę doczekać. Podobnie jak pierwszego tomu „Thrawna”, którego nie wiadomo, kiedy dostaniemy... 😑

Poza tym fajnie, że dowiedzieliśmy się, kiedy będą dziać się wydarzenia tej powieści. Wychodzi na to, że pomiędzy sezonem trzecim i czwartym Rebels. Fajnie, że wspomniana jest ta bitwa na Atollonie, Kanan i Bendu. Sprawia to, że kanon jest bardziej spójny, bardziej zwarty. Tak jest, bardziej zwarty.

Myślę, że to jest trochę tak, iż przez te ponad czterdzieści lat nasłuchaliśmy się Vadera, który mówi o tym, że ta Gwiazda Śmierci to nic w porównaniu z Mocą i tak dalej. Kilka razy się o niej wypowiadał, i nigdy nic nie wskazywało na to, że jej budowę popiera. Choćby ta wypowiedź z ANH i ta z RO, gdy mówi do Krennica, żeby się nie zachłysnął terrorem, który skonstruował, dały nam, fanom, duże pole do interpretacji. Może nawet nadinterpretacji. Narzuciliśmy trochę sobie samym wizję Vadera-przeciwnika DS. Bo taki obraz, zarówno w legendach, jak i tym bardziej kanonie, wyłaniał się do tej pory. Przynajmniej takie interpretacje były w pełni uprawnione. A tu się okazało, że twórcy zagrali nam na nosie. Bo wątpię, by nie byli świadomi tego, jaką burzę wywołają tą jedną kwestią i ogromne poruszenie, dyskusję, że jak to, przecież Vader nie był za DS, był jej przeciwnikiem. No ale właśnie, jako że nigdy Vader nie powiedział wprost, czy jest jej przeciwnikiem czy nie, daje szerokie pole do interpretacji, w tę czy drugą stronę. My, jako fani, pewnie w przytłaczającej większości, mieliśmy obraz Vadera jako wielkiego przeciwnika DS, a twórcy chcą przedstawić to najwyraźniej inaczej. I nie można im tego prawa odebrać, bo Vader nie powiedział nic, co stawiałoby jakiekolwiek interpretacje jego szczątkowych wypowiedzi na ten temat na przegranej pozycji.

Inna sprawa to to, czy nam podoba się taka wizja Vadera, jako zwolennika DS. O ile jestem w stanie zaakceptować i zgodzić się, że nie doszło do nieścisłości, bo to, że Vader w roli przeciwnika DS był jedynie wytworem naszej wyobraźni i interpretacji, to taka wizja Vadera chyba mi się nie podoba. Wydaje mi się, że lepiej by było, gdyby był - wraz z Thrawnem - w opozycji do reszty technologicznych freaków w Imperium.

A może to będzie moment, gdy Thrawn przekona Vadera, że jednak to jest głupie i zgubne? Pamiętajmy, że wydarzenia z tej książki odbędą się przed RO i ANH, w którym Vader wypowiedział te kwestie, które dawały pole do interpretacji. I to byłoby jeszcze fajniejsze.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Jest fragment !

Bardzo mnie ucieszyło, że w powieści pojawi się planetka z nowego parku rozrywki. ;] Taki lore building to mi się podoba.
Książka pewnie okaże się o niczym, a wspomniane we fragmencie zakłócenie Mocy jakąś błahostką, ale i tak chętnie przeczytam - dla klimatu Zahna, duetu Vader/Thrawn i informacji o Batuu.

Ważność książki

Absolutnie się nie zgodzę z tym, że książka będzie o niczym. Choćby ten fragment jest znamienny. Nie ma przypadku w tym, że dostajemy właśnie fragment, w którym wspomniane są zakłócenia wyczuwane przez Sheeva, o czym słyszymy od samego początku istnienia nowego kanonu i cały czas pozostaje to niewyjaśnione, będąc owianym aurą tajemniczości. Ta książka, między innymi dzięki wątkowi wyczuwania przez Palpatine`a tej tajemniczej obecności w Nieznanych Regionach, może się okazać i pewnie się okaże mostem łączącym cały okres post-RotS aż do czasów post-RotJ. Jeśli oczywiście potwierdzi się najbardziej oczywista teoria, że to Snoke jest tą tajemniczą obecnością. Oczywiście, wątpliwe, by w tej książce mielibyśmy dostać odpowiedź, bo moment w chronologii nie pasuje na tak kategoryczne i wiążące odpowiedzi, ale jakieś wskazówki na pewno dostaniemy. Będzie to po prostu kolejny element budowania tej świadomości o owej tajemniczej obecności z Nieznanych Regionów, która może być wytrychem dla nowej jakości w całych Gwiezdnych Wojnach. A sam fakt, że Vader i Thrawn znajdą się w Nieznanych Regionach właśnie, wzmacnia te przypuszczenia i otwiera pole do nowych możliwości ukazania Nieznanych Regionów.

W zasadzie za Disneya żaden komponent kanonu nie jest bez znaczenia. Wszystko ma swój sens, jest elementem większej całości, nawet jeśli tego pozornie - na pierwszy rzut oka - nie widać. Disney jest dobry w budowaniu procesu przyczynowo-skutkowego. Wszystko z czegoś wynika. Przyczynowość i skutkowość stoi na bardzo wysokim poziomie w nowym kanonie. Nawet w pozornie mało istotnych elementach, takich jak choćby „Lordowie Sithów” i „Tarkin” - niby mało istotne historie, ale tylko z pozoru, bo dostajemy powód, dla którego Tarkin został wielkim moffem, co nieco dowiadujemy się o budowie Gwiazdy Śmierci i jej opóźnieniach, dostajemy wahającego się Vadera, który musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, dostajemy zdrajców imperialnych, zostaje ukazana władza imperialna od środka i wewnętrzne konflikty, vide ten Belkora z Mors, ukazuje się wzmianka o inkwizycji jako straży prawa i sprawiedliwości (pfu).

Więc - podsumowując - wszystko ma swój sens w nowym kanonie. Nic nie jest po prostu historyjką dla zabawy. Tak będzie pewnie i w tym przypadku.

Niech Moc będzie z Wami.

Nowy fragment

Anakin jeszcze jako Anakin spotyka Thrawna.

https://www.starwars.com/news/thrawn-alliances-exclusive-excerpt

Re: Nowy fragment

Kiedy wchodzi ta ksiazka do polskich sklepow?

Re: Nowy fragment

Nie szybciej niż w 2019 roku

Re: Nowy fragment

Zakochałam się na nowo w Mitth`raw`nuruodo A fragment, jak tłumaczy mądrali z Republiki, jak się wymawia jego nazwisko - miodzio Coś pięknego. I do tego ta grzywka
Wiecie co? Thrawn wygląda lepiej kiedy nie ma ulizanych włosów. Zdecydowanie.

Re: Nowy fragment

A słuchałaś wersji audiobookowej? Tam to jest dopiero miodzio .

BTW, czy jego kwestie nadal czyta Mark Thompson? Bo brzmi dokładnie jak Mikkelsen.

Re: Nowy fragment

Tak, nadal Mark Thompson. Gość jest niesamowity. Od razu mi się przypomniała ta muzyka + głos Thomsona na początku każdego rozdziału z poprzedniej książki - miazga!

Jeśli Thrawn albo trylogia Aftermath to tylko jako audiobook w wykonaniu Thompsona!

Re: Nowy fragment

Tak! Słuchałam! Właśnie cudne to było No i byłam przekonana, że to Lars.

Re: Nowy fragment

Nie mogę się doczekać, jeszcze miesiąc...

Princess zajrzyj tu!

Re: Princess zajrzyj tu!

Spirytualna żona Anakina Skywalkera zaraz napisze, że to nie jest prawdziwy Hayden tylko jakiś wytwór Disneyopodobny xD

Re: Princess zajrzyj tu!

Mina posępna jakby dawno żadnego Tuskena czy Młodzika nie ubił.

Re: Princess zajrzyj tu!

Huehuehue.

Śmieszne jak Korwin na Żelaznym Tronie.

Re: Princess zajrzyj tu!

Czyli bardzo. Dziękuje :3

Re: Princess zajrzyj tu!

...
Nawet nie wiesz ile razy zdążyłam już poddusić cię w myślach.

Re: Princess zajrzyj tu!

Anakin też podduszał Padme i wszyscy wiemy czym to się skończyło :/

Re: Princess zajrzyj tu!

Ło faktycznie, właśnie usłyszałam takie głośne" "PAC!"; jakby gdzieś upadł worek pyrów...Ups. Chyba Ludwiś zemdlał.

A byłam przekonana, że uścisk mam stosunkowo słaby.

Re: Princess zajrzyj tu!

Jak ja bym upadł, to byś słyszała odgłosy walących się budynków wokół, a nie upadający worek pyr ziemniaków. :/

Re: Princess zajrzyj tu!

Ja to bym się bała, że koleżanka chce cię podduszać, zważywszy na to jakie ideały odnośnie związków i romantyzmu jej przyświecają Może udawajmy że ten łomot to byłeś jednak ty a w tym czasie ty się ukryjesz gdzieś w Pszczynie.

Re: Princess zajrzyj tu!

Moderatorze Kathi Langley, powołując się na RODO, chciałbym zażądać odszkodowania, ponieważ ujawniłaś moje miejsce zamieszkania. Jest to skandaliczne naruszenie mojej prywatności i znacznie ułatwia Princess podduszenie mnie.

Re: Princess zajrzyj tu!

Użytkowniku Ludwik, ja zaproponowałam jedynie miejsce ukrycia (Pszczyna z racji swoich konotacji z pracowitymi owadami ma miłe i ciepłe zabarwienie oraz się dobrze kojarzy). Informacja że mieszkasz w określonym mieście wychodzi jedynie od ciebie, więc sam jesteś odpowiedzialny za naruszenie twojej prywatności.

Re: Princess zajrzyj tu!

PS. nawet nie licz na to że w ten sposób wyżydzisz ode mnie piwo w piątek.

Re: Princess zajrzyj tu!

Ludwik, jeśli chcesz się pozwać za publiczne wyjawienie twoich danych osobowych to wiedz, że mam doświadczenie w takich sprawach, i za drobna opłata z chęcią ci pomogę.

Re: Princess zajrzyj tu!

Jakiś na buzi przytyty. No nic, wygląd mniej istotny, ważniejsze co w środku...
Bierę zawsze i wszędzie.

Troszkę mnie martwi że szwenda się akurat przy tym jajogłowym nudziarzu; cóż poradzić. To w jego stylu. Ani rzadko umiał sobie dobrać właściwe towarzystwo.

Re: Princess zajrzyj tu!

Korzystając z okazji poruszę inny temat.

Co do kurna jest to poniżej?

"Wiele tysięcy lat temu, w innym ze światów, poprzednim wcieleniu - byłam Anakinem. Wrażenie że jesteśmy jedną i tą samą komórką jest zbyt silne; by nazwać je przypadkiem.^^"

Re: Princess zajrzyj tu!

To jest skutek ominiętej dawki leków.

Re: Princess zajrzyj tu!

tzn ja mam taką wątpliwość że romantyczne uczucia do osoby za którą się uważamy (niezależnie od tego czy to ma oparcie w faktach czy nie) to taki trochę narcyzm, więc przemyślałabym tą formułę...

Re: Princess zajrzyj tu!

To jest błędne użycie znaku interpunkcyjnego. Nie wiem za to do czego pije Kathi i Shed. Zwłaszcza że ja nie piję. Treść jest dla mnie jak najbardziej w porządku, ale każdy mierzy własną miarą.

Kolejny fragment

https://www.starwars.com/news/thrawn-alliances-exclusive-excerpt-2

Również w wersji audio.
Tym razem Padmé w roli głównej.

Padmé

Łoł, powiem szczerze, że informacja o tym, że Padmé się pojawi, nieco mnie zaskoczyła. Ale to dobra wiadomość. Przede wszystkim ze względu na to, że jest to postać słabo rozwinięta w nowym kanonie, oczywiście porównując liczbę książek czy komiksów kanonicznych do EU, w których wystąpiła. Jestem ciekaw, jaka będzie w tej książce jej rola oraz rola tych retrospektywnych momentów z Anakinem i Thrawnem w rolach głównych. No i mega ciekawi mnie to, jak się obaj poznali. Nie mogę się doczekać tego Thrawna, jak i poprzedniego, ale na oba sobie nieco w Polsce jeszcze poczekamy.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Padmé

Choć zgadzam się co do tego, że Padme jest słabo rozwinięta w nowym kanonie, to nadal mam mieszane uczucia co do niej po TCW, gdzie jeszcze bardziej pogłębiono jej idealizm (bo powiedzcie - jaką wadę ma Padme? Jakąkolwiek?), a do tego wyposażono ją w szereg niesamowitych zdolności (senator - wojowniczka - szpieg - detektyw - dyplomatka - adwokat, zapomniałam o czymś?). To samo zrobił Filoni z Sabine.

Ale w sumie jestem ciekawa jak poprowadzi ją Zahn.

Re: Padmé

U Zahna Padmé nabije sobie nowy level - sztuka wojny.

Padmé

No właśnie, w tym rzecz, że w TCW była mocno wyidealizowaną postacią. Dlatego ciekaw jestem, jak przedstawi się ją w kanonie. Bo pamiętajmy, że będzie to pierwsze miejsce, w którym dostaniemy Padmé za disnejowych czasów, bo jednak w TCW była kreowana wtedy, gdy legendy nie były jeszcze legendami.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Padmé

- jaką wadę ma Padme? Jakąkolwiek?

No jest idealistką, to raz

Dwa, sprowadza dobrze zapowiadającego się młodego Jedi z drogi cnoty. Dosłownie i w przenośni.

Re: Padmé

Najpierw piszesz że jest idealistką, a potem że nie ma wad, zdecyduj się

Re: Padmé

Idealizm to nie wada.

Re: Padmé

A jednak. Szczególnie jak idealisci chcą realizować swoje idee bez oglądania się na koszty i bliźnich.

Gdyby Padme rzuciła senatorowanie i przekonała Anakina do porzucenia zakonu i założenia normalnej rodziny, historia galaktyki wyglądała by inaczej. Ale nie, ona musiała zbawiac światy. Wyszło - jak zawsze w takich przypadkach - fatalnie i dla otoczenia, i dla samej zaangażowanej.

Re: Padmé

Ale to on się najpierw uparł na miłostki!

Poza tym, jak myślę "wada", to mam na myśli coś takiego jak lenistwo, obżarstwo, porywczość, okrucieństwo, brak empatii itp. Nawet jeśli uznamy, że idealizm jest wadą, to jest to wada, która w gruncie rzeczy wypada nie tak źle.

Dobra, zobaczymy jak Zahn nam ją przestawi. Jeszcze tydzień z kawałkiem .

Spoilery

Już ludzie położyli swe łapki na egzemplarzu comiconowym, więc pojawiają się pierwsze spoilery. Na razie niedużo.

*Pojawi się początek spoilera Rukh. I mam nadzieję, że przedstawią go lepiej, niż w serialu. koniec spoilera

*Dwie nowe rasy: początek spoilera The Darshi, and the Grysks. Very vague descriptions of both, dissapointingly. Grysks are described as "a wide-shouldered creature with angled brow ridges, a tapered skull, and deep-set eyes" koniec spoilera

Nowa postać + moje przewidywania

O, cieszę się, że pojawi się początek spoilera Rukh. Mimo że w nowym kanonie go znielubiłem przez jego przedstawienie w Rebels. Ale jako że wystąpił tylko w Rebels, a wiadomo co z postaciami, które wystąpiły gdziekolwiek wcześniej Rebels robiło, to dam mu jeszcze jedną szansę. Na pewno wypadnie lepiej, pytanie tylko, czy jego występ w tej książce nie będzie za mocno kontrastował z jego wersją rebelsowską, w efekcie czego mielibyśmy dwie zupełnie różne postacie, tak jak to mieliśmy z Grievousem, jako że w TCW był zupełnie inną postacią niż w komiksach z EU, które w momencie tworzenia TCW i dostawania ciągłego w nim przez Grievousa wpierd*lu nie były jeszcze niekanoniczne, więc gryzło nam się to ze względu na dwa zupełnie odmienne sposoby jego przedstawienia koniec spoilera.


Swoją drogą muszę dodać, że od dłuższego czasu mam jakieś dziwne wrażenie, że Chissowie i Thrawn, ale przede wszystkim jego rasa, odegrają jakąś większą rolę w disnejowskim SW. Mam jakieś dziwne przeczucie, może lekko skrzywione przez moje życzeniowe podejście, że w jednej z zapowiadanych trylogii, które nie mają być ani spin-offami, ani dalszymi epizodami, tylko czymś innym, ujrzymy właśnie Chissów i Nieznane Regiony. No bo w końcu sam Rian stwierdził, że jego filmy będą zupełnie inne, dalekie od Mocy i wydarzenia w nich przedstawione mają odbiegać od tego, co do tej pory widzieliśmy w filmach. A jako że po zdekanonizowaniu EU cały obecny kanon opiera się na filmach, które są jedynie obudowywane serialami, książkami, grami, komiksami czy opowiadaniami, a nie jest eksplorowany w różnych kierunkach jak legendy (vide wszystkie wydarzenia po ROTJ), to coś takiego bym widział. Co sprawia, że mam takie przeczucia? Zwróćcie uwagę na to, jak o historię Thrawna obecnie się dba. Dwie książki już praktycznie są, a z tego co czytałem, to jedna albo nawet dwie z tego cyklu mają jeszcze zostać napisane, plus sama książka powstaje w formie komiksu, co pokazuje, jak bardzo zależy twórcom na tym, by ta historia Thrawna i jego pochodzenie było poznane przez jak największą rzeszę odbiorców. Stąd też odbieram to jako tworzenie gruntu pod ucieczkę w Nieznane Regiony i chissowską tematykę w jednej z trylogii, które mają powstać. Bardzo bym tego chciał, bo byłoby to ożywcze dla uniwersum. Zupełnie inny czas akcji, a przede wszystkim miejsce, bo koniec końców jeśli jednym z głównych bohaterów tej trylogii miałby być Thrawn właśnie, to musiałaby się ona zakończyć na krótko przed jego dołączeniem do Imperium.

Niech Moc będzie z Wami.

Wczoraj była premiera

Jak tam, czyta/słucha ktoś?
Ja akurat jestem na wakacjach, gdzie na nowego Thrawna mam mało czasu, dopiero łyknąłem 2 prologi i 2 rozdziały, ale póki co jest bdb. Są tajemnice, są pogranicza Nieznanych Regionów, są iskrzące relacje bohaterów, jest ciekawie i ładnie się wszystko wkomponowywuje w kanon.

Re: Wczoraj była premiera

Ja już jestem dalej, jest coraz lepiej

Ale póki co za mało żeby wyrokować.

Re: Wczoraj była premiera

Bardzo podoba mi się to jak Zahn zgrabnie nawiązuje w "teraźniejszej" historii do relacji między Thrawnem i Anakinem z czasów Wojen Klonów. Fajnie widać różnicę między tym jak Thrawn odnosił się do Anakina, a jak odnosi się do Vadera. Poza tym fabularnie też się szykuje fajna historia. Na razie ciężko ocenić w jakim kierunku to zmierza i na ile będzie to istotne dla galaktyki, ale jest nieźle. No i czuć styl Zahna - styl, który idealnie pasuje do tego uniwersum i po prostu czyta się to lepiej niż większość książek z NK.

Re: Wczoraj była premiera

Po 1/3 też mam podobne odczucia. Niezależnie od tego czy disturbance okaże się czymś WOW czy jakimś mało znaczącym gówienkiem, czyta się świetnie. Są powoli odsłaniane tajemnice, są fajne nawiązania, akcja wciąga, chcemy wiedzieć co będzie za chwilę. Po prostu przyjemne i wciągające czytadło bardzo dobrze wpasowujące się w uniwersum. Tego właśnie oczekuję od książek SW.

Re: Wczoraj była premiera

a ja się coraz bardziej przekonuję że Rebelsi to był super serial, szkoda, że trwał tylko 2 sezony. W 3 miał się ponoć pojawić Thrawn, a tak zostaje nam postać z książek

Bo i Rukh jest o wiele ciekawszy/groźniejszy niż to pośmiewisko co z niego zrobili i Admirał niesamowity.

I nawet Anakin nie wkurza, szok i niedowierzanie

Anakin

Uważam, że Anakin w nowym kanonie jest bardzo dobrze prowadzony i jakoś mnie to szczerze nie dziwi. Już w TCW, które było tworzone jeszcze za starego kanonu, wszyscy chyba zgodnie stwierdzaliśmy, że trochę głupio wyszło, że ta sama postać wyszła dojrzalej i po prostu lepiej w serialu animowanym niż w filmach. 😝 W dotychczasowych komiksach też wypadał nieźle, w Dark Disciple nie dostał za dużo miejsca na to, by się pokazać, ale tam gdzie był, stanowił ciekawą przeciwwagę dla innych członków rady (bo chyba już podczas akcji książki był jej członkiem, nie pamiętam już dokładnie) wobec tego kryzysu ideologicznego, tak to nazwijmy. Więc mówię, zupełnie mnie to nie zaskakuje. Sam jestem mega ciekaw tego, jak wypadnie w Alliances, chyba nawet bardziej jestem ciekaw jego niż Padmé, która jest słabo rozwinięta w nowym kanonie.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Anakin

Anakin został członkiem rady w Epizodzie III

Anakin w Radzie

Ach, no przecież. Jakoś ciągle wylatuje mi to z głowy, nie wiem czemu. 😝 O ile ROTS to chyba mój ulubiony epizod, a jeśli nie ulubiony, to na pewno top 3 albo nawet 2, czego dowodem jest to, że spośród wszystkich filmów SW właśnie ten z pewnością oglądałem najwięcej razy, o tyle jest kilka kwestii związanych z tym, co jest zawarte w filmie, które mi gdzieś umykają z niewiadomych i niewyjaśnionych przyczyn. Na przykład kilka lat temu - o tym ostatnio gdzieś na forum nawet pisałem, nie pamiętam tylko w jakim temacie - tu, na forum, kilku użytkowników w bardzo brutalny sposób wytłumaczyło mi, że Zemsta nie dzieje się na przestrzeni co najmniej pół roku, a zaledwie kilku dni. Ja tak zawsze sądziłem przez ciążę Padmé i w ogóle nie wziąłem pod uwagę tego, że nie powiedziała o niej wcześniej Anakinowi, bo ten przez ostatnie pół roku wojny był daleko od centrum Republiki, co jest chyba najlogiczniejszym wyjaśnieniem tego, dlaczego nie wiedział o ciąży wcześniej. No i druga kwestia to właśnie Anakin w Radzie. Choć miałem świadomość, że w książce jest to lepiej opisane, choć tego już nie pamiętam dokładnie, to w filmie jakoś tak zawsze było to niejasne przedstawione, bo tekst Mace`a „Jesteś w tej Radzie, ale nie przyznajemy ci rangi mistrza” można zawsze było potraktować jako stwierdzenie faktu, a nie powołanie go do Rady w tamtym momencie. Bo dziwne jest to, że nie zrobiono tego z takim prawdziwym rozmachem. 😜

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Anakin w Radzie

Pamięć czasem płata nam różne figle;p
Ja np. od lat żyłem w przekonaniu że ROTS posiada jeden z najlepszych pojedynków w SW i chyba nawet historii kina - Anakin vs Obi-Wan, kiedy niedawno odświeżałem sobie ten Epizod i zobaczyłem dziwnie szybkie cięcia i zbliżenia na których praktycznie nic nie można było zobaczyć zastanawiałem się gdzie podziały się te wszystkie perfekcyjnie wyuczone ruchy, ta potęga Anakina oraz mistrzowska obrona Kenobiego...
Okazało się że w głównej mierze tu: https://youtu.be/NTziNcVtY24?t=35s ;p
Swoją drogą to smutne że "making of" jest lepsze od samego pojedynku w filmie;/ #Lucas do szkoły!

?

Skąd zamawialiście książkę? Ktoś może zamawiał z Atom Comics?

Re: ?

Amazon... Wersja papierowa, trzeba będzie poczekać

Re: ?

No ja zamówiłam z Atomu i muszę czekać, nawet do kilku tygodni bo niby dostawca ma problemy Ciekawe czy tylko z moją kopią są problemy.

Re: ?

Moja przesyłka wyruszyła wczoraj, sklep nie zgłaszał żadnych problemów. Do dwóch tygodni powinna dotrzeć, zawsze te przesyłki trafiały raczej szybciej niż później

Re: ?

Zazdro

Przeczytane, a raczej przesłuchane

Dokończenie książki osłodziło mi powrót z urlopu do pracy i do szarej rzeczywistości. Nowy Thrawn okazał się pysznym i słodkim deserem. Książka idealnie mi siadła i podobała mi się jeszcze bardziej niż poprzednia część. Dla mnie najlepsza powieść NK. Czemu tak bardzo mi się podobała:

+ kolejny raz dostajemy Thrawna-Sherlocka, który rozpracowuje wszystkie zagadki i jest kilka kroków przed wszystkimi
+ wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości łączą i się zazębiają, na koniec wszystko wskakuje w swoje miejsce i tworzy spójną całość, bardzo lubię taki sposób prowadzenia historii.
+ tajemnice są stopniowe odkrywane, do samego końca ujawniane są ciekawe i czasem zaskakujące fakty, wyjaśnienie tajemnic jest satysfakcjonujące i wcale nie są to pierdoły czego się trochę obawiałem
+ dostajemy trochę lore odnośnie Chissów, Nieznanych Regionów, przedstawione jest jedno z zagrożeń jakie czai się w Nieznanych Regionach
+ bardzo ciekawe napisane relacje Thrawn-Anakin i Thrawn-Vader
+ podobał mi się Anakin w tej książce, fajnie pokazana jego ciemna strona i to jak troska o Padme jest jego głównym motorem napędowym
+ idealne wpasowanie książki pomiędzy 3 i 4 sezon Rebelsów, sporo nawiązań, świetne wykorzystanie wątku TIE Defenderów
+ w historii z przeszłości nie widziałem takiego potencjału jak w tej z teraźniejszości, jednak Zahn wyjaśnił i zakończył wszystko powyżej moich oczekiwań
+ książka pogłębiła uniwersum, wprowadziła kolejne ciekawe wątki, jest jeszcze sporo do ujawnienia i opowiedzenia, zdecydowanie jest miejsce na kolejne części

Czy coś mi przeszkadzało? Niewiele:
- historia z teraźniejszości była dla mnie sporo ciekawsza niż ta z przeszłości, szkoda, że proporcje były 50/50, wolałbym np. 75/25.
- brak info o dalszym losie Eli Vento

Re: Przeczytane, a raczej przesłuchane

Ja jeszcze nie skończyłem (ok. 70% przeczytane), ale cieszę się, że mamy coraz więcej Unknown Regions. TO jest mega ciekawy temat i mam nadzieję, że to będzie jeden z głównych tematów filmowych/komiksowych/książkowych SW po 2020 roku.

Re: Przeczytane, a raczej przesłuchane

Old Republic, post-ROTJ i Unknown Regions to w tej chwili 3 najciekawsze i za mało eksplorowane kawałki uniwersum, pewnie m.in. dlatego ta książka mi tak bardzo siadła.

Na oficjalnej pojawił się wywiad z Zahnem, mnie zaciekawił fragment:

We had a fairly lengthy discussion with the story group about why the Unknown Regions are so unknown. We’ve been traveling the galaxy for thousands of years, how come this area is so unpenetrated or at least not well defined. We’ve come up with a few possible explanations at various points along the border as to why this region is hard to get into.

#1 on NYT bestseller list

Pojawiły się newsy, że książka zadebiutowała na 1 miejscu listy bestsellerów NY Times. Dotychczas udało się to tylko kilku książkom SW (Zahn dał radę po raz drugi, wcześniej z HttE)

Bardzo mnie to cieszy, bo wiadomo - sukces książki = hajs dla wydawców = zagwarantowana kolejna cześć. Czekam na szybką zapowiedź trzeciej części z Thrawnem i Ezrą na zadupie w Nieznanych Regionach

Re: #1 on NYT bestseller list

Tak bym z tą "gwarancją kolejnej części" się przedwcześnie nie cieszył.

Przykład innej książki SW kilka tygodni na miejscu 1 i 12 tygodni w pierwszej "10" pokazuje, że to nie zawsze ta działa. Niezbadane są ścieżki marketingowców Disneya.

https://www.nytimes.com/books/best-sellers/2016/10/30/young-adult-hardcover/

https://www.nytimes.com/books/best-sellers/2017/02/19/young-adult-hardcover/

Re: #1 on NYT bestseller list

Dla mnie Ahsoka była zamkniętą opowieścią i osobiście nie widzę miejsca na kolejną część. Książka miała pokazać co działo się z Ahsoką po Rozkazie 66 i w jaki sposób została Fulcrum. Jej późniejsza historia jest w Rebelsach. Jedyne co nie zostało dopowiedziane to oblężenie Mandalore, ale w tej chwili wiemy, że zrobiono to specjalnie i wszystko będzie w powracającym TCW.

A w przypadku Thrawna sam Zahn wspominał, że ma pomysł na następne części. Tam aż prosi się o kolejne książki, która pociągną niektóre wątki. Jeśli nie ma dla Thrawna jakichś poważniejszych planów filmowych/serialowych to kolejna książka będzie na bank, zobaczycie A nawet jeśli są plany filmowe/serialowe to będzie książka, która uzupełni luki.

Re: #1 on NYT bestseller list

Nie no tutaj też brakuje całkiem sporego wycinka czasowego - całej tej otoczki początek spoilera budowania wywiadu imperium, mamy ciekawą acz niedokończoną historię z "Czarnymi Słońcami" koniec spoilera

Dodałem spoilery, bo przecież ta książka jeszcze w PL nie wyszła...

Re: #1 on NYT bestseller list

No fakt, zapędziłem się, mogłem komuś lekko zaspoilerować. Prośba do moderacji żeby w moim poprzednim poście ukryć w spoiler to co książka miała pokazać.

Wątki z Thrawna takie jak początek spoilera Gryskowie, wojna domowa Chissów, historia Thrawna sprzed "wyganania" czy dalsze losy Eli Vento koniec spoilera są ważniejsze i dużo bardziej proszą się o kontynuacje i więcej info niż to o czym piszesz w przypadku Ahsoki. Ale może nie jestem obiektywny, bo Thrawn mi się cholernie podobał, Ahsoka tak sobie.

W każdym razi będzie kolejna część, wypomnę Ci jeszcze naszą dyskusję

Re: #1 on NYT bestseller list

Ale ja nie mam nic przeciwko kolejnej części przygód niebieskiego

Tylko się odniosłem do prostej paraleli, że sukces kasowy = kontynuacja. Znaczy, w firmie z normalnym marketingiem oczywiście tak to by zadziałało, ale Lucasfilm normalnego marketingu nie ma.

A rzeczy o początkach imperium jest strasznie mało, tak w NK, jak i w Legendach, a to co jest bazuje na Vaderze (i tu i tam), aczkolwiek Vader zawsze rewelacyjny (a Dark Times ma na dodatek pana Jennira). No chciałoby się jednak trochę więcej.

T:A a Legendy

Ktoś obeznany w Jedynym Prawdziwym Kanonie wie jak Thrawn: A by się w nim odnalazł? Zapewne całkowicie wykluczyłby Lot Pozagalaktyczny?

Re: T:A a Legendy

"Thrawn: Alliances" jest umiejscowiony pomiędzy trzecim, a czwartym sezonem "Star Wars: Rebels".

Re: T:A a Legendy

Charakterologicznie to jest ten Thrawn. No może trochę bardziej empatyczny. Ale nie jestem obeznany na tyle, żeby określić kwestie fabularne z czasów okołoROTS. Na pewno 1 część Thrawna odpada ze względu na całą otoczkę związaną Imperium. Thrawn: Alliances jest dużo bardziej odseparowany, bo wszystko się dzieje w Unknown Regions i wydaje mi się, że jeśli są jakieś nieścisłości to bardzo niewielkie.

Poza tym (nie skończyłem jeszcze, ale już prawie) zestawienie Vadera i Anakina, skupienie się na ich relacjach, charakterach i podejściach do rozwiązywania problemów jest absolutnie genialne. Ta książka aspiruje do bycia najlepszą w NK.

Re: T:A a Legendy

Nie czytałem samej książki, ale biorac pod uwagę czas akcji i to co wyczytałem to jedyną większą nieścisłością w stosunku do "Poza Galaktykę" jest fakt że Thrawn nie został wygnany po akcji z Pozagalaktycznym Lotem i Vagaarimi i dalej ma się dobrze w państwie Chissów.

Chyba że nie został za to wykopany tylko za co innego, wtedy sorry za alarm

Re: T:A a Legendy

Fragment wywiadu z Zahnem ( https://www.theverge.com/2018/7/25/17597478/star-wars-timothy-zahn-thrawn-alliances-book-comic-con-sdcc-2018 ):

Q: Thrawn feels like if it had been written before the canonization purge a couple of years ago, or if you squinted a bit, it would serve as a perfect setup for Heir to the Empire.

A: Oh, I don’t think you need to squint at all. I wrote him in these two books to fit in with everything else I’d done. So if someone at Lucasfilm snapped their fingers, and suddenly all of my other books were canon, and there would be no real retrofitting that would have to go in. It would all fit together.



Książka ze względu na powiązania z Rebels dosyć mocno siedzi w NK, ale jest trochę smaczków z Legend - Ar`alani, Marg Sabl, początek spoilera cortosis, holowanie księżyca koniec spoilera, 501st Legion.
Tutaj jest cała lista smaczków i nawiązań do NK i Legend, ale UWAGA SĄ TUTAJ POTĘŻNE SPOILERY!!!
https://youtu.be/u3GQd9TW1X8


Czytałem też narzekania na reddicie, że po tym co ujawniła książka początek spoilera Chiss Jedi koniec spoilera przestali mieć sens, więc chyba są ogólne zgrzyty odnośnie Chissów z Legend.

Re: T:A a Legendy

Właśnie doszedłem do tego ujawnienia i początek spoilera wydaje mi się że skoro SWTOR był częścią kanonu to znaczy że Chissowie force-sensitive byli częścią uniwersum. Po wpisaniu frazy "Chiss Jedi" znalazłem też jakiegoś śmieszka z Clone Wars Missions. koniec spoilera

No ale dobra, dzisiaj skończę książkę to będzie można szerzej podyskutować.

Powiedzcie mi

czy to się dalej robi ciekawsze? Bo dotarłam tak do 1/3 i mam ochotę ćpnąć w diabły - dwa razy na tym zasnęłam.
Zaraz Alliances stanie się dla mnie tym czym AND dla Szedała

Płaskie, nijakie, irytujące postaci. Akcja ślamazarna. Całość taka... męcząca.

Co się stało ze świetnym Niebieskim z części 1? Czyżby za sukcesem tej książki nie stał Wielki Admirał a Eli, everyman i chwilami alter ego czytelnika, że tak górnolotnie zapytam?
Bo zaczynam mieć podejrzenie, że Zahn zbiera przy Alliances na remont łazienki.

No więc czy zagryźć zęby i dalej będzie lepiej?

Re: Powiedzcie mi

Trudno powiedzieć. Mimo, że akcja do 1/3 była dosyć ślamazarna to mi się świetnie czytało ze względu na relacje między Vaderem i Thrawnem oraz Anakinem i Thrawnem, które z każdą stroną są przedstawiane coraz lepiej. Aczkolwiek akcja w drugiej połowie jest bardziej dynamiczna, zarówno w jednej i drugiej osi czasu.

Ale rzeczywiście to nie jest książka, która porywa akcją. Jeśli nie bardzo Cię interesuje to co się dzieje pomiędzy Thrawnem i Vaderem to możesz się zawieść całą książką. Z drugiej strony pojawia się całkiem ciekawy wątek na Mokivj oraz wątek związany z zagrożeniem z Unknown Regions (gdzieś od połowy książki) i dla mnie było to satysfakcjonujące.

Uświadomiłaś mi, że Zahn jest aktualnie bliższy stylowi Luceno niż swojemu z czasów EU.

Re: Powiedzcie mi

Jeśli po 1/3 nie załapało i tak kiepsko Ci wchodzi to nie ma szans żeby dalej było jakoś dużo lepiej. Niby akcja trochę później przyspiesza, ale reszta rzeczy, które Ci się nie podobają się nie zmienia, więc imho możesz ćpnąć w diabły, bo będziesz się tak męczyć do końca

Szkoda, że książka tak bardzo Ci nie podeszła, przecież jest zaj...ta

Re: Powiedzcie mi

a wiesz jak mi jest źle Książek mamy jak na lekarstwo na tę czekałam jak głupia, bo jedynkę wielbię miłością wielką, a tu taki klops.

Może dlatego, że średnio mnie interesują rozkminki i dogryzki... hmm w sumie to samczyków w średnim wieku XD - o ile Anakin- Thrawn dla mnie był ok, o tyle Thrawn Vader to takie chwilami żałosne stroszenie piórek.

Dobra spojler chcę. Padme pozniej się pojawi z Dują? Czy cała książka to sami angstujący na różnych poziomach faceci?
Bo zaraz dojdę do wniosku, że jedynce dobrze robił nie Eli a Arihnda.

Re: Powiedzcie mi

A ja dopiero zacząłem czytac (1/10) i mam podobne odczucia (trochę ratuje całość jednak świetny i bardzo vaderowy Vader) i teraz też się zaczynam bać jak to będzie dalej wyglądać.

I tak, pani Pryce w "1" robiła klimat i fajnie dopieszczała akcję (w pewnym momencie miałem wrażenie że to książka o niej, no ale tytuł "Pryce" by się nie sprzedał), szkoda że ją Filoni tak brzydko potraktował.

Re: Powiedzcie mi

Moim zdaniem książka stoi relacjami pomiędzy bohaterami - Anakin/Thrawn, Vader/Thrawn i paroma innymi, bo np. First Legion czy pewien Pan na pewnej planecie też robi wrażenie. Poza tym jest trochę akcji (chyba trochę mniej niż w Thrawnie 1) i sporo ważnych wydarzeń dla rozszerzenia uniwersum.

Re: Powiedzcie mi

Padme pojawia się początek spoilera dosyć szybko i moim zdaniem jest jej aż za dużo później. W sumie na 1/3 już powinna dawno być. Akcja z przeszłości jest opowiadania 2 torowo - z perspektywy Anakina i Thrawna oraz Padme. Później obydwie ścieżki się łączą. koniec spoilera

Re: Powiedzcie mi

Okej jest nadzieja XD Może mniej niż 1/3 w takim razie ale się strasznie zmęczyłam.

Re: Powiedzcie mi

Sam początek (pierwsze strony) mi się podobał bardzo, bo był Anakin, była Padme, była wzmianka o tej której Vilkala nie lubi. Bardzo.

Potem Vader koniecznie chce jedną kobietę udusić mocą, ale że jest w gościach to za bardzo nie może, a gospodarz mu nie ułatwia. Przez kilka stron jest to nawet zabawne, ale jak to się ma tak ciągnąć przez 1/3 powieści to faktycznie trochę nie bardzo.

I nie bardzo pasuje mi Rukh. Bo jest on bardzo, ale to bardzo różny od tego którego widzieliśmy w serialu, gdzie był pajacem do bicia i malowania. Taki dysonans poznawczy bardzo.

Post sponsorował wyraz "bardzo"

Re: Powiedzcie mi

Finster Vater napisał:


Potem Vader koniecznie chce jedną kobietę udusić mocą, ale że jest w gościach to za bardzo nie może, a gospodarz mu nie ułatwia. Przez kilka stron jest to nawet zabawne,

-----------------------

Chwila, moment. Jak to Myszaty Vaddie próbuje przez kilka stron (!) udusić jakąś kobietę; i mu się "nie udaje"? (Nieudolne Cielę na niedzielę^^) To faktycznie zabrzmiało strasznie zabawnie. Możesz mi zaspoilerować czemu chciał ją udusić? Tzn wiem, na pewno to bardzo zua kobieta była, ale chciałabym poznać ten tego szczegóły...

Re: Powiedzcie mi

Na tej samej zasadzie, na której Tarkin miał taryfę ulgową. Wie że Thrawn i jego ludzie są potrzebni Imperatorowi i się wstrzymuje.

Re: Powiedzcie mi

No przyłazi taki na statek i na siłę szuka dziury w całym, żeby tylko się do kogoś przypierdzielić bez powodu. Ale jest w gościach, wiec nie bardzo może się do tego zabrać bez zgody gospodarza (gospodarza też by chętnie poddusił, tylko mu szef zabrania). A gospodarz nie daj mu "zielonego swiatła" co powoduje kolejną frustrację.

Thrawn: Alliances - recenzja

Na wstępie muszę przyznać, że to nie jest Zahn z Trylogii i stylistycznie bliżej mu do stylu Luceno niż swojego z Trylogii Thrawna. Ale czy to dobrze czy źle?

Dla mnie dobrze, bo Zahn wzniósł się na wyżyny jeśli chodzi o relacje pomiędzy Anakinem/Vaderem a Thrawnem. Thrawn po tych dwóch książkach jest postacią O WIELE ciekawszą niż Thrawn z Trylogii. Serio. Trylogia miecie pod względem akcji, fabuły, kreowania postaci tj. Joruus, Mara Jade czy Ibris, ale to w nowokanonicznym Thrawnie mamy ciekawszego Thrawna. Widać, że Zahn czuje tą postać fenomenalnie. Nie jestem w stanie wskazać drugiej postaci w historii SW, która byłaby tak trafnie opisana. To w jaki sposób podchodzi do Vadera, jakie subtelne zabiegi stosuje, żeby zjednać sobie postać prawie niemożliwą do zjednania jest niesamowite. To jest największa siła tej książki, więc jeśli ten aspekt komuś wystarcza to na pewno warto przeczytać tą książkę.

Akcja książki może jednak nudzić. Jako że Zahn skupił się na postaciach to wydarzenia dziejące się wokół tego nie są już tak zajmujące. Przyznam że przez 1/3 książki zastanawiałem się czy to kiedyś przyspieszy. Przyspieszyło, może nieznacznie, ale jednak. Tylko że ja tą ślamazarność miałem zupełnie gdzieś, bo chciałem więcej Vadera, więcej Thrawna i ich współpracy, która wraz z biegem książki staje się coraz ciekawsza.

Poza tym kolejna książka Zahna i widzimy, że słynne określenie "zagrożenie z Unknown Regions" w końcu musi wejść do kin bądź seriali. Tego jest w NK zdecydowanie za dużo żeby Lucasfilm nie miało w związku z tym planów. A w nowym Thrawnie jest tego cała masa i jest to drugi bardzo mocny punkt książki, który na dobre zaczyna się w drugiej połowie. Jeśli kogoś nudzi ta książka to warto poczekać do tego wątku i dopiero wtedy zdecydować czy ją odłożyć. Choć najlepsze, oczywiście, jest dopiero pod koniec.

Mi, podobnie jak mknowi, bardziej podobała się część Vaderowa od części Anakinowej. To nie znaczy że część Anakinowa jest niepotrzebna. Jest ultraważna dla budowania nie tylko relacji między bohaterami ale też fabuły części Vaderowej. A nawet, po części, fabuły PT, ale nie chcę za dużo zdradzać. Generalnie druga połowa książki bardzo fajnie rozwija to uniwersum - zarówno to co już znamy OT/PT jak i daje ogromne pole do popisu np. w trylogii Johnsona czy filmach D&D.

Moim zdaniem genialne czytadło jeśli ktoś lubi kiedy książka skupia się na postaciach, a nie akcji. Jeśli to akcja, porywająca fabuła jest kluczowa to może się rozczarować.

Jak tylko wyjdzie po polsku (pewnie nie wyjdzie) to zaraz czytam drugi raz.

Po lekturze

UWAGA - drobne spoilery ahead

Pierwsze - wypada się podpisać pod zdaniem kolegi Mossara.

to nie jest Zahn z Trylogii i stylistycznie bliżej mu do stylu Luceno niż swojego z Trylogii Thrawna.

I odpowiedzieć - "i bardzo dobrze", bo starego Zahna dzisiaj się czyta mocno zgrzytając zębami. I gdyby to było "w starym stylu", to by nie pomógł nawet autograf Zahna, dołączony do publikacji

I na szczęście te "stroszenie piórek" z początku szybko mija i dalej jest już fajnie. A nawet bardzo fajne. Tempo mi zupełnie nie przeszkadzało, jest Vader, Thrawn, Padme, nawet Ahsoka wymieniana w śladowych dawkach.

I - przede wszystkim - jest IMPERIUM, które dba o przyszłość swoich obywateli. Są szturmowcy, którzy narażają swoje życie, żeby ratować małe dziewczynki. O takie imperium w książkach nich nie robiłem.

I są fajne retrospekcje z okresu wojen klonów, w zasadzie to cała akcja toczy się dwutorowa, ale fajnie się przenika.

I - last but not least - "zagrożenie z Unknown Regions". Well, w końcu książka, która rozwija uniwersum i poszerza (dosłownie i w przenośni). I - na całe szczęście - nie są to Vongi (sorry Szedał)

Ale - zagrożenie jest dobrze pokazane - nowa rasa, budująca wielkie okręty, o imperialnych ciągotkach i z tradycją militarnej ekspansji. I jeszcze wzmianka o wewnętrznym podziale politycznym wśród Chisów...

I na sam koniec najlepsze - pytaniem nie jest CZY ich pełnoskalowy atak nastąpi. tylko KIEDY. Ale przecież jest Thrawn i Vader, więc czego się obawiać - a nie, czekaj, w Sequel Trylogii nie ma już ani jednego, ani drugiego.

I jest fajne puszczanie oka do fanów Legend, nawet więcej, bo jeden z elementów jest istotnym składnikiem fabuły.

Co się nie podobało - Rukh. Bo to był zupełnie inny Rukh niż w "Rebelsach" - nie przypominał gościa którego co i rusz ośmieszają i malują farbkami. No i co z tego że tutaj jest fajny i taki jak powinien być? To tak jak z Phasmą - ośmieszono ją w filmie i żadne książki czy komiksy tego nie naprawią.

I - jednak wygląda na to że świat wykreowany przez Disneya jest jednak spójny. W przyszłym roku rusza starwarsowy park rozrywki z Black Spire z planety Batuu (znanej dopiero z tej książki - a nie żadne tam Mos Eisley, Nar Shadda czy inne Naboo), w przyszłym roku mamy też premierę ep. IX. Czyżby przypadek?

Takie solidne 8.5/10


Vilkalo - czytaj spokojnie, panom robienie za kogucików szybko przechodzi, jest dużo fajnej Padme i jest happy end, a nawet dwa




Re: Po lekturze

Czy ja wiem, czy ośmieszono? Chyba bierzesz to ciut zbyt osobiście. Ja Phasmę od początku lubiłem. TO JASNE, że po TFA czułem niedosyt, ale lubiłem ją również za to jak po prostu wygląda w moich oczach. Nie ukrywajmy, że gdy pierwszy raz zobaczyliśmy Fetta, to pokochaliśmy go za wygląd, a resztę dorobiliśmy sobie sami. Reszta przyszła z czasem, z EU. Tak jest i teraz z Phasmą i Rukhiem. Komiksy i książki pokazały nam, że nie są takimi łosiami i niezdarami za jakie ich mają. Co innego jakby się jakoś solidnie upokorzyli gdy pierwszy raz ich zobaczyliśmy na ekranie, ale Phasma od zawsze była lojalna tylko wobec siebie, a służyła FO tylko dlatego, że było jej po drodze, a co do Rukha, też jakoś wielce godności nie stracił, ot przegrał i tyle, a że go machnęli farbą, to już inna sprawa. Jak dotąd sprawował się jak klasyczny zabójca, à la Maul, ale bez sithowania. No i takiego go chciałem.

Moje 3 grosze

Cały czas nie rozumiem waszych narzekań na powolne tempo i brak akcji. Przecież ta książka to bardziej kryminał, gdzie powoli odsłaniane są tajemnice, nie potrzeba tutaj fabuły pędzącej na łeb na szyję. Do tego wcale nie jest tak źle w porównaniu do innych książek - Tarkin, Leia czy Ahsoka zdecydowanie bardziej zamulają i dzieje się w nich mniej.

Nie zgadzam się też co do stroszenia piórek. Thrawn to Sherlock i musi mieć swojego Watsona. W poprzedniej ksiązce był nim Eli Vanto i super się sprawdził w tej roli. Tym razem padło m.in. na Vadera, który w tej roli się zupełnie nie odnajduje, co było do przewidzenia Pierwszym odruchem jest force choke, ale z wiadomych względów się powstrzymuje. Dla mnie relacja Thrawna i Vadera - trudne początki i później wzajemne docieranie i zaufanie, różnice w podejściu Anakina i Vadera to ozdoba tej książki. I przecież jeden i drugi chcą służyć przede wszystkim swoim, nie chodzi tutaj o to kto ma większe ego. Jeśli celem jest dobro Imperium (Chissów), to obojei potrafią pójść na ustępstwa.

SPOILERY!!!

Co do zagrożenia z UR to strasznie nie podoba mi się cały koncept inwazji Vongów i miałem nadzieję, że czegoś takiego w NK unikniemy. Po tej książce stwierdziłem, że jeśli źli obcy nie są super przekokszeni, nie mają umiejętności i technologi z d*py, ich próba "inwazji" jeste powolna, trudna i w sumie średnio udana to jestem jednak na tak. Chociaż z tego co czytałem mądrzejszych to początek spoilera Gryskowie koniec spoilera nie są nowokanonicznym odpowiednikiem Vongów tylko Vagaari.

No i wcale ta "inwazja" (chociaż imho do prawdziwej inwazji jest bardzo daleko) nie jest taka nieunikniona i bliska. Przecież początek spoilera Gryskowie dostali mocno po tyłku, stracili skywalkerki i Thrawn dał im jasny przekaz. Przekonali się, że ze znaną nam Galaktyką łatwo nie będzie. Niby przeniknęli i spowodowali podziały wśród Chissów, ale cała ta niby infiltracja i inwazja Galaktyki może zostać z powodzeniem stłumiona w zarodku w następnych książkach. koniec spoilera

Acha i jak Wam się podobały Double Vision i określenie "Jedi", którego Vader używa w stosunku do Anakina? Dla mnie bomba! Czytałem trochę narzekań na Double Vision, ale dla mnie jest super - ciekawy i charakterystyczny pomysł.

Re: Moje 3 grosze

-określenie "Jedi", którego Vader używa w stosunku do Anakina
O, to było bardzo pozytywne zaskoczenie. Świetnie się to wpasowywało w mentalność Vadera.

Z Double Vision miałem już gorzej, bo bardziej przypominało mi to jakąś umiejętność z gry niż element książkowy. Ale nie mówię, że to złe, potem się przyzwyczaiłem i nawet mi się to podobało - fajnie sugerowało kiedy Anakin tego używa i od razu można się było spodziewać co się dzieje.

Co do inwazji.. Może własnie taki jest pomysł - inwazja nie nadejdzie zaraz po E9, tylko wiele lat później, tak żeby nie trzeba było robić Rey i Finna w wieku 40 lat. To by było spoko, bo można by delikatnie nawiązywać do wcześniejszych czasów i postaci takich jak Vader, Snoke bądź instytucji Imperium czy Republiki, ale tworzyć już zupełnie nową historię. Trochę oczekuje takiej odwagi w wykonaniu Disneya - zamiast tworzyć historie w zupełnie innych miejscach i lata lata wcześniej, niech skoczą kilkadziesiąt/kilkaset lat do przodu. To by mogło być bardzo ciekawe.

Aczkolwiek tego rodzaju inwazja spokojnie mogła by mieć miejsce nawet pomiędzy ROTJ a TFA, tylko niekoniecznie z udziałem gwiazd pokroju Luke`a. Choć ja tam jestem w miarę otwarty na recastingi.

Re: Moje 3 grosze

-Cały czas nie rozumiem waszych narzekań na powolne tempo i brak akcji

Ktoś narzeka

Stroszenie piórek to jednak prawda - Vader jest drugi po Impku, a tu każą mu robić za pomagiera. Każdy by się zdrzaźnił. Z kolei Thrawn wie że jest "lepszy" ale nie ma mocy i tak to wychodzi. Na szczęście to im szybko mija i współpracują, tylko biedna pani komandor ciągle w strachu.

No i wcale ta "inwazja" (chociaż imho do prawdziwej inwazji jest bardzo daleko) nie jest taka nieunikniona i bliska.

No właśnie jest nieuniknion - a bliska to powiedzmy przedział 20-40 lat. Idealnie pasuje na Ep. IX. Bo Renperor panuje surowo acz sprawiedliwie, wszyscy mają opozycję vel. Resistance w organiźmie, i nagle - tadam - obca inwazja. I trzeba zjednoczyć siły i puścić przeszłość w niepamięć, bo Vadera ani Thrawna nie ma (chyba, że ten drugi będzie) - i wtedy nawet Reylo ma sens.

A co do Vaderowego "The Jedi" - no piękne to było, po prostu. Double Vision może być, nie raziło specjalnie.

Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

na tyle uprzejmy, żeby wyłuszczyć mi, ile faktycznie tam tego Anakina/Vadera jest? Nie mówię oczywiście o jakiejś hiper dokładności...Ale mniej więcej - do dwóch stron? Od 2 do 5? Więcej? Tylko prosiłabym w miarę rzetelnie. Z trzy razy już wyrzuciłam pieniądze na kiepskawe i nieatrakcyjne fabularnie powieści nowokanoniczne, ponieważ ktoś mi wcisnął lekki kit, jakoby Vaddiego miało być "sporo". A sprowadzało się to do trzech czterech faktycznie wypowiedzianych przez Czarnuszka zdań, z pół stronicowym nic nie wnoszącym opisem do tego.
Ewentualnie jakieś infantylno idiotyczne i niesamowicie spłycające postać wstawki, typowe moim okiem zarówno dla Legend jak i dla nowego kanonu, w stylu: Cienę na widok Mrocznego Lorda ogarnął lodowaty chłód. Przerażona ogromem zła padła na kolana. Jeśli Thrawn II zawiera wyłącznie tego typu nijakie pierdoły, to prosiłabym osoby czytające o zaznaczenie. Po prostu chcę wiedzieć czy warto wydać piniundz, bo wolałabym nie przejechać się kolejny raz na materiale niewartym mojej uwagi.
Prosiłabym też o wyłuszczenie - najlepiej w spoilerze, na czym faktycznie polega różnica w przedstawieniu Anakina i Vadera w relacjach z Thrawnem. Czy nie są to czasami popularne w EU starym czy nowym bzdety na zasadzie: Anakin popatrzył niepewnie na niebieskoskórego towarzysza. Ostrzeliwany przez kanonierkę nasłanych przez Nute Gunraya na Jedi łowców głów, zastanawiał się czy Padme jest bezpieczna, w miejscu w którym się akuratnie znajduje.

Zaś o Vaderze nijakie "cosie" typu: Mroczny Lord nie posiadał się z wściekłości. Nie marzył teraz o niczym innym, jak tylko o tym, by zacisnąć mentalne dłonie wokół szyi impertynenckiej córki króla. Wiedział jednak, że nie może sobie pozwolić na tę przyjemność; gdyż polityczne skutki podobnie pochopnego działania mogły okazać się opłakane, i postawić Imperium w niezręcznej sytuacji.

Czy jednak imć Zahn zawarł w swej pozycji bardziej intrygujące smaczki niż oklepame i setki razy przerabiane przykłady na Vadera w sosie własnym, które podałam?[/b]

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

90% książki to Vader, jest nawet flashback z maskary w Świątyni Jedi jak Anakin potajemnie wyprowadza młodzików w bezpieczne miejsce i daje im na odchodnym po 100 kredytów na głowę na jedzenie

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

O. To by znaczyło że tamten "artysta pióra" w końcu ruszył mózgownicą...To raczej do niego niepodobne.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Skoro tak pogardliwie się wyrażasz o Zahnie to już raczej opinię masz wyrobioną, a więc twój post to tylko kolejna próba sprowokowania forumowiczów celem nakręcenia sobie atencji. Co ty masz w głowie, to aż strach wnikać xD

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Shedao Shai napisał:
Co ty masz w głowie, to aż strach wnikać xD
-----------------------

Ty jej nie prowokuj

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Ależ nie. Ja każdemu potrafię dać drugą szansę. Być może Zahn się wyrobił, i z pisarskiego Justina Biebera przeistoczył się w Prince; który rzuca wspaniałymi pracami niczym perłami i diamentami.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Shedao Shai napisał:
Jest nawet flashback z maskary w Świątyni Jedi jak Anakin potajemnie wyprowadza młodzików w bezpieczne miejsce i daje im na odchodnym po 100 kredytów na głowę na jedzenie
-----------------------

You made my day

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Zarówno Vadera i Anakina jest w cholerę dużo. Nie mi oceniać czy ich opis Cię zadowoli, bo oczywiście.. jest sporo Vadera, którego Thrawn wystawia na próbę. Jest sporo Anakina myślącego o Padme, Anakina, który najpierw robi, a potem myśli (choć wcale nie jest głupi).

Ale nie mam pojęcia czego właściwie ty od tych postaci (Anakin, Vader, Padme) oczekujesz.

Na pewno nie jest tak, że to Thrawn jest tym najmądrzejszym i Vader/Anakin przy nim wypadają blado. Między Vaderem i Thrawnem jest trochę jak między Vaderem i Tarkinem - trochę nienawiści, niezrozumienia, często jest konflikt interesów, ale przy tym darzą się mniejszym bądź większym szacunkiem, mają świadomość umiejętności tego drugiego, których ten pierwszy nie ma. I rzeczywiście w T:A oni się uzupełniają - to nie jest tak, że Thrawn jest tym genialnym Sherlockiem, za którym chodzi Vader-Watson, który nic nie robi. Vader bardzo często wykorzystuje swoje umiejętności i to nie tylko głupawe siekanie mieczem.

Wiem, że nie chcesz takich rzeczy: Cienę na widok Mrocznego Lorda ogarnął lodowaty chłód. Sporadycznie takie momenty się pojawią, ale nie wyobrażam sobie, żeby zwyczajni ludzi nie reagowali w ten sposób na Vadera. Ale Zahn nie skupia na tym fabuły, bo dużo ważniejsza jest relacja Anakin-Thrawn, Vader-Thrawn, w której nie ma takich głupot.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy


Ale nie mam pojęcia czego właściwie ty od tych postaci (Anakin, Vader, Padme) oczekujesz.

"Anakin zamknął oczy i zaczął rozmyślać. Przemierzył Galaktykę wzdłuż i wszerz szukając Kenobiego, ale nigdzie nie natrafił na wskazówki, jak dotrzeć na tajemniczą planetę E`arth, której wizje nawiedzały go tak często w snach ostatnio. Czy to prawda, że mieszkała tam potężna księżniczka, która sprawowała władzę nad życiem, śmiercią i miłością? Czy droga do niej - i do odzyskania tego co stracił - wiodła przez tę przeklętą przestrzeń poza światem?"

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Za każdym razem gdy ktoś odpisuje księżniczce merytorycznie, na świecie umiera mały kotek!!

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Przepraszam :/ Jeszcze się nie do końca obudziłem.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Czy bycie chamem bardzo boli?
Tak tylko pytam z troski.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Lepiej być chamem, niż osobą z zaburzeniami.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Czy ja wiem, osoba z "zaburzeniami" o której mówimy raczej nikogo nie krzywdzi w tym przypadku, a cham zdarza się, że może komuś zepsuć co najmniej humor.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Dobrze że nie panda...

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Pand jest za mało na świecie, gdyby stosować taką zasadę to już by ich prawie nie było

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Dziękuję bardzo. Na podstawie Twojej relacji mogę się domyślić że "nowy Zahn" trochę papuguje po Luceno. Tak się składa że Vader w Tarkinie był dla mnie znośny; choć niestety, po głębszych przemyśleniach bardzo mu daleko do wersji Lucasa, nad czym ubolewam. Jeszcze nie spotkałam się z 100% wierną kopią Sagowego Czarnuszka na papierze; (Steve Perry był chyba najbliżej, no i oczywiście Kosmiczny i Niedościgniony Stover) i jest to imo bardzo przykre.
Czemu ja o najprawdziwszym Vaderze mogę czytać niemal wyłącznie w rewelacyjnych fanfikach na Archive of Our Own? Chciałabym się kiedyś doczekać porządnej
kopii Lorda, też w kanonie. Żeby mieć poczucie dobrze wydanych pieniędzy.

Niemniej zacheciłeś mnie do lektury, czylo mam na co czekać poza papierową Ahsoką.

PS. Bartoszcze, skąd u ciebie taki jednorożcowy sposób postrzegania świata? Patrząc z boku mam wrażenie że to musi być strasznie męczące.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Princess Fantaghiro napisał:
... i oczywiście Kosmiczny i Niedościgniony Stover)
-----------------------

Hmm, to ten który pisał że:

I
Strach Anakina to jednak smok całkiem innego rodzaju. Jest zimny. Jak śmierć.

II
Smok spróbował znowu szeptać o porażce, o słabości, o nieuniknionej śmierci, ale
Lord Sithów pochwycił go jedną ręką i zdusił głos w jego krtani. Usiłował powstać na
tylne łapy i zaatakować, ale Lord Sithów złapał go drugą ręką i bez wysiłku skręcił mu
kark.
Jestem Darth Vader, powtórzył, obcasem wbijając w ziemię truchło smoka. Patrzył,
jak podmuch z otwartego pieca jego serca rozprasza pył i popiół, który był niegdyś
smokiem. A ty, pomyślał...
Ty jesteś niczym.
Nareszcie stał się tym, za kogo go uważano:
Bohaterem bez Strachu.


III
A jednak pamiętasz...
Pamiętasz wszystko.
Pamiętasz smoka - uwolniłeś w swoim sercu Vadera, żeby go zabił. Pamiętasz
zimny jad we krwi Vadera. Pamiętasz rozpalony piec szału Vadera i czarną nienawiść,
która chwyciła ją za gardło, by zamknąć mówiące kłamstwa usta...
I wreszcie przychodzi ta szokująca chwila, w której pojmujesz, że nie było żadnego
smoka. Że nie było Vadera. Że byłeś tylko ty. Tylko Anakin Skywalker.
To byłeś ty. Jesteś ty.
Tylko ty.
Ty to zrobiłeś.
Ty ją zabiłeś.


To cieszę się niezmiernie że już mamy wszystko jasne Vader=Anakin i nie ma żadnej innej osobowości którą można obciążyć za winy Anakina

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Yyy, czyli rozumiem że twoim zdaniem należy zawierzyć świadectwu zabłąkanego, bardzo chwiejnego, niestabilnego umysłu??!
Hm. No ja twierdzę inaczej, i tobie tyż polecam
Naprawdę, pogodż się z tym że moja interpretacja czytanego tekstu w przypadku "Zemsty" jest daleko bardziej złożona i skomplikowana niż chyba byś sobie życzył. ;p

Lepiej dodaj co ciekawego w nowym Thrawnie. Może mnie tak kopsnie że skusze się na wersję ang.

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Princess Fantaghiro napisał:
Yyy, czyli rozumiem że twoim zdaniem należy zawierzyć świadectwu zabłąkanego, bardzo chwiejnego, niestabilnego umysłu??!
-----------------------

Nie, dlatego bardziej wierzę temu co napisał Stover niż temu co ktoś zinterpretował że Stover napisał ;p
Thrawna kupić warto, jak wszystkie pozycje Nowego Kanonu postaciami i relacjami ta książka stoi. A postacie tu są jednymi z najlepszych ze SW

Re: Czy byłby któryś Czytacz na tyle uprzejmy

Ca`mon

Cienę na widok Mrocznego Lorda ogarnął lodowaty chłód. Przerażona ogromem zła padła na kolana.

Co Ci tu nie pasuje? Dziewczynka świeżo po akademii (gdzie pewnie opowiadano nie takie LEGENDY o czarnym wdowcu) pierwszy raz spotyka go na żywca, a on jest wkurzony na maksa bo rozwalili mu DS, Notoryczny kłamca w zasadzie się wymknął, pojawił się jakiś nowy użytkownik mocy i jeszcze zaraz będzie musiał mieć nieprzyjemną rozmowę z pryncypałem - to jak ona ma to odbierać?

[odpowiadam niemrytorycznie, bo lubię małe kotki]

a poza tym, to jest tam dużo fajnego Anakina, takiego nawet po trochu z TCW bardzo, I Vaderowatego Vadera w moim typie. I - jak pisałem wyżej - zawiera śladowe ilości Ahsoki, że nawet Vilkala może to spokojnie czytać.

[staram się być niemerytoryczny z powodów jak wyżej]

Ja

Dziś skończyłam, więc tak na szybko:

*Dobra, przyznaję - kiepsko mi się to czytało, bywały momenty, w których pomijałam całe fragmenty... myślę, że w polskiej wersji będzie lepiej.

*Relacja Thrawn - Vader jest przedstawiona wprost mistrzowsko. Po naczytaniu się o MBTI mam niestety zboczenie i z każdą postać staram się przypisać do określonego typu. Także mamy tu zderzenie takiego sherlockowatego ISTJ-a Thrawna (https://www.16personalities.com/pl/osobowosc-istj) z... dobra, nawet nie próbuję klasyfikować Vadera/Anakina, ale Zahn bardzo fajnie przedstawił ich jako parę opozycyjną. Thrawn planuje, Vader (acz głównie Anakin) idzie na yolo, Thrawn przywiązuje uwagę do szczegółów, Vader patrzy ogólnie. Sama końcówka - gdzie zostaje rozwiązana sprawa lojalności admirała - też jest super.

*Double vision... nie było nawet dziwne, bo w sumie fajnie tłumaczy jak Jedi potrafili unikać strzałów, tylko... było nowe. I tak średnio mi przez to pasowało do Anakina.

*Nie wiem, czy ktoś poruszył kwestię początek spoilera zniszczenia fabryki, a w ostateczności środowiska planety. Bardzo się cieszę, że Zahn pokazał wojnę od strony zwykłych cywili, a już zwłaszcza hipokryzji Padme. Ona od razu wypaliła, że zniszczą fabrykę, na to ten pracownik: "Hola, ale to nasza praca". Myślałam więc, że choć trochę się zreflektuje... ale nie, ma jedną stronę przemyśleń, a potem zwala na Anakina, bo on przecież taki porywczy, no i jak coś sobie postanowi, to nie da się go odciągnąć. koniec spoilera Dokładnie taka sama sytuacja jak było w TCW z Tecklą - "Och, tak mi przykro, że mieszkasz w tak kiepskich warunkach! Co, podwyżka? LOL".

*A, tak w ogóle to nie wiem po co Padme się tu plątała.

*Dużo fajnych rzeczy wniesionych do kanonu - początek spoilera Thrawn WIE, zbroje klonów z cortosis, Gryskowie, którzy... no właśnie? Co dalej z nimi? koniec spoilera

*początek spoilera Pomysł na skywalkerki fajny, tylko... czemu im wrażliwość na Moc zanikała? Dziwne. koniec spoilera

Re: Ja

Ooo, a może polecisz jakiś artykuł (lub lepiej książkę) o MBTI? Czy czytałeś samą wiki itp.?

Re: Ja

CzytałAŚ, jakby co .

Sama nie wiem jak na to wpadłam, ale zaczęłam od tego:

https://www.16personalities.com/pl

No a potem to jakoś samo poszło. Jest jeszcze forum Personality Cafe, gdzie bardzo często analizują postaci z franczyz wszelakich.

Re: Ja

Test jest fajny. Jestem jak T. Edison i Jack Sparrow, to czego chcieć więcej.

Re: Ja

Jak to czego? Ja jestem INTJ-ką, czyli Arnie, Putin, Littlefinger, Gandalf, Yennefer i Katniss! To jest kombo!

Ale może nie róbmy off-topa, ewentualnie załóżmy temat "MBTI a Star Wars".

Re: Ja

Literówka Matko Roju
Eh, te znam.

...

Nie jestem w stanie tego skończyć. Nudna, męcząca, zwyczajnie nijaka, a jeśli już przestaje być nijaka, to staje się mdła. To dotychczas jedna z najsłabszych pozycji Nowego Kanonu, a na pewno najsłabsza, którą czytałem, a zbyt wiele nie czytałem. Do tej pory na plus jedynie zarysowanie postaci Padme i utwierdzenie w wizerunku - kobiety z jednej strony kobiecej, a z drugiej walecznej i potrafiącej wziąć sprawy w swoje ręce. Kindle pokazuje, że za mną 80% a to się nawet nie rozkręciło. Słabizna. Jak znajdę chwilę to postaram się dokończyć, ale nie wiem co musiałoby się wydarzyć w pozostałej części, żebym zmienił zdanie.

Re: "Thrawn: Alliances"

Thrawn: Remember when we-

Vader: nO I DONT I DONT REMEMBER WHEN YOU HELPED ME WHEN I WAS ANAKIN SKYWALKER BECAUSE I NEVER WAS HIM. ANAKIN WHO IS HE? IDK HIM.

XDDDD

Re: "Thrawn: Alliances"

Haha najlepsze podsumowanie

Ma ktoś

pożyczyć tę książkę na pdf?

Re: Ma ktoś

Już mam, dzięki

Średnie?

Skończyłam i... nieco ta książka męcząca i przeciągnięta na siłę. Wszyscy oczekiwaliśmy wspaniałej porywającej historii o starciu charakterów i jasne, dostajemy to... od czasu do czasu.

Większość tekstu zajmują przynudnawe opisy jak to coś znajdowało się w północno-zachodniej części południowego skrzydła budynku przy zachodniej ścianie z oknami skierowanymi na wschód W którym punkcie przestałam zwracać uwagę Lub roztrząsanie problemu np. kota zamkniętego w pudełku 2 na 2 metry, o ścianach z takiego i takiego materiału, o szczelinach o rozmiarach X na wysokości Y - ma do dyspozycji to i tamto - przeprowadź eksperyment myślowy i uwolnij kota

Dla poszukujących wartkiej akcji - nie polecam.
Dla fanów bohaterów - trzeba szukać perełek pośród bloków tekstu.

Na plus drobny problem moralny, który może coś komuś dorzucić do dyskusji o "dobroci" Jedi. Otóż Jedi wpada pewnego dnia z wizytą, rozwala Ci dom i miejsce pracy, stosunki z kumplami i rodziną, kończy Ci życie jakie miałaś/eś do tej pory i ... mówi cześć, to było dla większego dobra, nie martw się człowieku, że nagle z niczym zostałeś, bo dzięki temu jakiś tam rząd, o którym nigdy nie słyszałeś będzie miał łatwiej...

Tak więc ogółem - może być, nie żałuję czasu spędzonego nad tą książką, ale pomysł był na krótkie tekściki, które trzeba było rozdmuchać do książki. Może lepiej by wyszedł zbiorek opowiadań

Re: Średnie?

Dlatego ta książka jest fajna - źli są dżedaje, a dobrzy szturmowcy z narażeniem życia ratujący małe dziewczynki (i Imperium jako takie, które dba o galaktyke ichroni ją przed zagrozeniami)

Vader i Thrawn też są "tymi dobrymi".


Re: Średnie?

Tylko wykonanie jakieś trochę... przyciężkawe Naprawdę trudno się to czytało mimo autentycznej ciekawości losami postaci i "o co naprawdę chodzi". I nie jest zaprawdę problemem brak natłoku bziu-bziu i pif-paf bo chętnie czytałabym relację z długich rozmów Vader - Thrawn dotyczących konfliktów lojalności, wierności, Mocy, wszechświata i całej reszty...

Tylko wykonanie średnie... Może przetłumaczone na polski będzie strawniejsze...

Re: Średnie?

Ja chyba właśnie poczekam ten rok czy dwa (trzy lub cztery patrząc na tempo) właśnie na polskie wydanie. Po jedynce to dla mnie tak ogromne rozczarowanie, tak ciężkostrawne, że jednak się poddałam - nawet Padme nie ratuje sytuacji.

Jedynka to dla mnie jedna z najlepszych pozycji NK. Dwójka trafia póki co na półkę "nie dałam rady przebrnąć", wraz z Dziedzicem Jedi. To serio osiągnięcie.

I właśnie - te rozmowy i bez akcji byłyby świetne ale tu dochodzi ten męczący język, taka chwilami pretensjonalna maniera... i no nie mogę XD

Re: Średnie?

-taka chwilami pretensjonalna maniera

Spotyka się dwóch największych narcyzów galaktyki, każdy przeświadczony o swojej wyjątkowości i dominacji nad resztą, to czego oczekiwać.

Re: "Thrawn: Alliances"

W jakim to przedziale czasowym jest?

Re: "Thrawn: Alliances"

Część pod koniec wojen klonów (już po odejściu Ahsoki z Zakonu, ale Padme chyba jeszcze nie była w ciąży), część w czasach Imperium tuż po trzecim sezonie "Rebeliantów".

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.