Forum

SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Również w poniedziałek kontynuacja WatD a w niej:


Podczas gdy Rebelianci odpierają ataki Imperium na zewnątrz Świątyni, Ezra dostaje się do środka i doznaje objawienia.



Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu Rebels. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney XD.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć Rebels. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.



Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Wow, właśnie sobie uświadomiłem, że ten opis brzmi, jakby mógł pochodzić z serialu "Nowe przygody Apostołów: pod rządami Nerona".

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Pum pum pum. Patrzcie jaka fajna miniaturka zapowiadajaca odcinek. A kto na niej sie znajduje? No kto?

https://i.redd.it/nzloc1t6dhi01.jpg

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Jak nie chcecie spoilerów to nie wchodźcie

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Wychodzi na to że owo objawienie to po prostu wizja tego co stało się początek spoilera z Ahsoką gdy zamknęły się drzwi Świątyni na Malachor koniec spoilera. Osobiście mam nadzieję na jakiś arcyciekawy dialog w stylu "why did you leave, where were you when I needed you" po którym nastąpi wielkie bum z którego cało wychodzi tylko jedna osoba... Potem może być coś o zwierzątkach, sowach i wilkach;p

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

i wiewiórkach mocy, nie zapominajmy o wiewiórkach

Bo kadr wygląda jak z sezonu 2.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Kadr jest z s2 ale nie został na pewno użyty w odcinku.

No oczywiście, zamiast Kanana będę miała początek spoilera Ahsoke koniec spoilera oh joy!

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

IMHO ona jest martwa jak Quin Gon Jin, więc dont worry.

I, mimo że ją lubię, to dalej uważam zabicie Kanan przez Filoniego za kretyński pomysł i też nie widzi mi się taka "wymiany"

And, last but not least, remember your promise.

A World Between Worlds

Nieee, to na pewno podpucha. Widać, że to ujęcie z tamtego odcinka drugiego sezonu. Wystarczy na tło spojrzeć, by dojść do takiego wniosku. Choć nie powiem, fajnie by było, gdyby pojawiła się Ahsoka pod koniec serialu. Liczę też na Vadera, choć i jego nie było w trailerze. Mam jednak skrytą nadzieję, że szykuje się jeszcze jeden wielki pojedynek na miecze świetlne. Bo nawet obecność Sheeva by tego nie gwarantowała, jako że na tym etapie, czyli na rok przed ANH, raczej z mieczy już na stałe zrezygnował. A Vader kontra Ezra to taka logiczna kolej rzeczy wobec tego, że nie ma już ani Kanana, ani Ahsoki. Chyba że ta jeszcze wróci, w co wątpię, ale byłoby super. Niemniej głupio by wyszło, gdyby drugi raz walczyła z Vaderem i drugi raz miałaby przegrać.

Tym niemniej być może zobaczymy po prostu końcówkę tego pojedynku, której nie widzieliśmy. Choć i w to wątpię.

Inna jednak sprawa, że skoro Mortis jest w to wszystko w jakimś stopniu wmieszane, to można się wszystkiego spodziewać. Cóż, Dave mówił, że ma być dziwnie - czyżby to przede wszystkim ze względu na te dwa odcinki?

Niech Moc będzie z Wami.

Re: A World Between Worlds

Bardzo duży spoiler z TV thropes

https://78.media.tumblr.com/e5f3d797b80b2dac9340a9338a57ea93/tumblr_p4ra06t8kd1vobubdo2_540.png

Tak więc, tego no.
Nadzieja umiera ostatnia, jest jak słońce i w ogole jakoś tak

Re: A World Between Worlds

Re: A World Between Worlds

Zawsze mogli zrobić rimejk sceny na potrzeby jakiejś wizji czy zapisu.

Re: A World Between Worlds

Jeszcze parę godzin .

Re: A World Between Worlds

So, she will finally Die

Re: A World Between Worlds

Nie wiem czy jest sens się kłaść spać....

Re: A World Between Worlds

Ezra vs Vader? Nie róbmy kabaretu;p Walka skończyłaby się jeszcze szybciej niż tak Kenobiego z Maulem;p To całkowicie inne ligi... Ezra jakieś postępy tam niby zrobił, ale podejrzewam taki Grand Inquisitor to max jego możliwości...
Przynajmniej jeśli chcemy do tego podchodzić w miarę sensownie;p

A to nie podpucha, tylko pewnie tak jak wskazuje też nazwa odcinka jakaś wizja tego co się stało w po tym jak drzwi Świątyni na Malachor się zamknęły... W końcu dokładnie taki moment nie był widoczny w odcinku...
Swoją drogą nieźle się wycwanili - Vader jest drogi do zrobienia bo ma pelerynę? Pokażmy tylko ręce;p

Re: A World Between Worlds

Jestem ciekawy jak to wygląda. Bo samo stworzenie modelu nie jest drogie z perspektywy ponownego wykorzystania postaci. Model Vadera został już wcześniej stworzony i można z niego do woli korzystać. Ma pewnie zrobiony cały szkielet postaci, który za pomocą myszki można animować.

To co jest drogie to najprawdopodobniej wyrenderowanie poruszającej się peleryny (włosów/futra/tkaniny). Co i tak jest dla mnie dziwne, bo niektóre gry osiągają podobne efekty w czasie rzeczywistym. Ale kto wie.. może przygotowują cały odcinek na ekrany 8k.

Swoją drogą, skoro i tak wszyscy oglądamy na lapkach/tabletach/telefonach to mogliby się ograniczyć do max 1920x1080 i mieliby wielokrotnie tańszą produkcję

Re: A World Between Worlds

-Swoją drogą, skoro i tak wszyscy oglądamy na lapkach/tabletach/telefonach

Nie wszyscy, nie wszycy I naprawdę, sezon 2 na BD jest jfajniejszy nioż tem bezpośrednio z TV.

Więc żadnego ograniczania rozdzielczości!

Re: A World Between Worlds

No wiem wiem.. Przyznam, że marzy mi się, żeby kiedyś sobie zobaczyć całe Rebels na dużym telewizorze

Re: A World Between Worlds

Pytanie co to znaczy duży TV?;p
W każdym razie zacznij wpadać na Śląskie! Może się ogarnie jakiś maraton wtedy

Re: A World Between Worlds

Myślę, że się pojawię kiedyś Aktualnie mogę mieć z tym ciężko, ale w drugiej połowie 2018 się postaram.

Duży TV to dla mnie po prostu telewizor. Jesli oglądam Rebels na 15.6 cali to każdy telewizor to dla mnie spory przeskok.

Re: A World Between Worlds

Ja na Rebels w TV od tygodnia czatuje na 19:15 i codziennie zapominam

Trudno, na razie 15.6 musi wystarczyć

Re: A World Between Worlds

Dlatego czekam na jakiś zbiorcze wydanie 4 sezonów na blu ray’u, bo nie opłaca mi się kupować osobno każdego sezonu a przy zbiorczym może dorzuca jakąś płytę ekstra. Oczywiście mam na myśli wydania anglojęzyczne. Ostatnio z uwagi na porę emisji oglądam Rebels na 10 calowym tablecie, a normalnie to na 50 calowym telewizorze, ewentualnie jak nie jestem leniwa to puszczam na projektorze, ale nie wiem ile cali ma ekran.

Re: A World Between Worlds

Projektor niestety nie radzi sobie za dobrzez z rozdzielczością, ostatnio w pracy też wyrzuciliśmy wszystkie z konferencyjnych i zrezygnowali z ekranów na rzecz 70-calówek.

A ja generalnie oglądam na 55`` krzywym TV, co ma tę zaletę że nie trzeba siedzieć dokładnie naprzeciwko ekranu.

Ja na razie kupuję wydania BD, ale może wydadzą zbiorcze 4K

Re: A World Between Worlds

Wiem, dlatego oglądam rzadko na projektorze, na razie powoli nastawiam się na TV 4K, bo blu ray’a już 4K mam. Co do wielkości telewizora niestety u mnie więcej niż max 60 cali nie przejdzie, za mało miejsca. Projektor i ekran jest natomiast mobilny można przenosić to w różne miejsca, chociaż trzeba tez taszczyć głośnik. Fajnie ogląda się filmy latem na tarasie. 😊 Tez w większości przerzuciłam się na kupowanie płyt blu ray, chociaż nie przeczę zwykle dvd tez kupuję i ich mam największa kolekcje.

Re: A World Between Worlds

Z TV 4K to jest tak, że im mniejszy pokój tym lepiej

U nas latem temperatury takie, że "latem na tarasie" to byłby czysty masochizm, w sezonie tornad czy huraganów też się niespecjalnie da, jedynie może zimą - acz znajomy ma wielki TV wbudowany w zewnętrzny kominek, no ale kto zabroni.

Trzymając się tamatu - jak do tej pory nie spotkałem się z tym że zamierzają wydać jakąś edycję zbiorczą/specjalną (jak choćby tę z książeczkami do TCW) - a skoro sezon się kończy za tydzień, to jakieś zapowiedzi/deklaracje powinny być.

Re: A World Between Worlds

Trochę tym brakiem zapowiedzi mnie zasmuciłeś liczyłam na jakiś większy box z dodatkami. Niestety nie zawsze możemy dostać to czego pragniemy. Skoro u nas Galapagos nie zamierza nawet wydać 3 sezonu na DVD, to tej firmie raczej podziękuję. To tyle w ramach wspierania polskich firm. Widzę że będę musiała się rozglądać za wydaniami na niebieskim dysku z zagranicy. Ktoś na tym zyska, a ktoś straci. Takie życie.

Re: A World Between Worlds

Ale Vader jest już zrobiony razem z modelem animowanej peleryny (tylko, czy oni w "R" też mają modele wektorowe jak w TCW?) więc to zaden problem, tylko cięcie kosztów.

Walka Ezry z Vaderem już była, nie był ci to pojedynek ze starłorsowego "top 100"

Pojedynek na miecze w finale

Jasne, masz rację co do tego, że pojedynek Ezry z Vaderem byłby bardzo jednostronny i bardzo krótki. Ale bardzo liczę na jakiś pojedynek w finale, a wydaje się, że to jedyna realna opcja. Przynajmniej jeśli chodzi o użytkownika ciemnej strony, bo Sheev to walczyć na miecze nie będzie, a z tego co możemy wywnioskować, to wszyscy inkwizytorzy w tym momencie, czyli w 1 BBY, już nie żyją. Choć może jeszcze jakiegoś wsadzą na ostatni odcinek, tak jak Ósmy Brat zadebiutował w finale drugiego sezonu i od razu zleciał z anteny (i nie tylko 😜).

Choć teraz, po premierze Wolves and the Door i A World Between Worlds, wydaje się, że realną opcją jest pojedynek Ahsoki z Vaderem. Z czego się cieszę i na co w sumie liczę, bo bardzo słabe by było, gdyby w całym finałowym sezonie nie było żadnego pojedynku na miecze świetlne (nie licząc tej końcówki walki Ahsoki z Vaderem na Malachorze, bo to był ten sam pojedynek, co wtedy). Ale z drugiej strony obawiam się właśnie - o czym już wspomniałem - że może to wyjść słabo. No bo co, Ahsoka miałaby znowu przegrać/zginąć? Trudno o to, by ponownie uciekła.

Niemniej może czeka nas jeszcze inny scenariusz. Teraz, po premierze czterech odcinków, wiemy, jakie sceny pojawią się w finale. Wiadomo, że Rukh będzie walczył, bodaj z Zebem, jeśli dobrze pamiętam trailer. I najprawdopodobniej Thrawn spotka się z Ezrą. Może nasz ulubiony admirał okaże się użytkownikiem Mocy? 😜 Albo przynajmniej będzie walczył z Ezrą, bo w sumie ma miecz Kanana.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

O ja cię...

początek spoilera
Przesłuchiwanie Sabinki
świątania jako portal między czasem i przestrzenią.

Walka Ahsoki z Vaderem! I Ezra "returning favour"

Wyciągnięcie Ahsoki Vaderowi spod miecza...
koniec spoilera
Dalej się brzydko bawisz, Filoni

początek spoilera Sowa to córka.
I znowu powtórka sceny z Kananem.
I Ahsoka... no nie, brzydko bardzo
I Imperator
koniec spoilera
Zdecydowanie, Filoni w dalszym ciągu żle się bawi.

początek spoilera
Trochę wyglądało jakby wizja z Kananem była pułapką na Ezrasza. I decyzja Ahsoki była jednak słuszna. Co nie oznacza że kapelusznik źle się nie bawi...

I tyle wyjaśnił że prawie nic nie wyjaśnił. No, tyle dlaczego widzieliśmy Ahsokę schodzącą w dół w świątyni sithów w sezonie drugim.
koniec spoilera

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Obudził mnie budzik ekologiczny. Poczytałam spojlery. To idę spać dalej, bo z tego co piszesz to już chyba nie moja bajka

Ale zobaczymy, obejrzeć obejrzę, może przed pracą, może dopiero po.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

To znaczy, Hera jest tutaj fajna, ale jest mistycyzm głównie.

A w następnym... No, możesz być wściekła. Na sama wiesz kogo.
Reszta w spoilerach.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Z tego co zobaczyłam na theforcenet to mogłabym śpiewać A Nie Mówiłam
(I niech ktoś powie temu kotełu, żeby się wreszcie ułożył, przestał marudzić i poszedł spać!)

Ech Filoni, Filoni...

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Czapkuję do samej ziemii za przenikliwość, niemniej

początek spoilera ona NIE okazała się córką / sową / istotą świetlistą / personifikacja mocy,
Ona wtedy zginęła, a teraz Ezrasz ją uratował

Wiem, brzmi dziwnie
koniec spoilera

I... KOT!!! - dzięki, bo sobie przypomniałem że siedzi zamknięty w garażu!!! Aaaaaa!

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Ona by wtedy początek spoilera zginęła, gdyby Ezra jej nie uratował, ale dzięki niemu przeżyła koniec spoilera To raczej nie infities, a próba uzasadnienia sceny z finału sezonu II.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

*infinities

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

A i jeszcze słychać głosy

początek spoilera wszystkich, Leia z ANH mówiąca "youre my only hope", Obi, Yoda ale też - Rey, Kylo, (HOW???), Maz, chyba Poe etc... koniec spoilera

Trudno to przyjąć na trzeźwo

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

A jakieś początek spoilera spoilery Epizodu IX koniec spoilera też były?

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Czekam aż ktoś zrobi gruntowną analizę na reddicie i znajdzie jakiś głos, którego nigdy nie słyszeliśmy nigdzie.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Okej tutaj w komentarzach pełna (chyba) lista głosów:
https://www.reddit.com/r/starwarsrebels/comments/80ipdl/edt_rebels_s4e12_and_e13_wolves_and_a_door_and_a/

Co ciekawe są dwa głosy, których autor nie rozszyfrował:
MALE VOICE: And now you seek (?)
MALE VOICE: I won`t lose the battle (?)


Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Fajnie zmontowany filmik, niestety chyba nie ma wszystkich głosów.
https://youtu.be/eyymBDBOcr0

Również na szybko

ciąg dalszy historii z poprzedniego odcinka początek spoilera Ezra znalazł wejście do świątyni i udało mu się "uratować"Ahsokę, próbował uratować Kanana, ale Ahsoka odwiodła go od tego pomysłu mówiąc że on nie może uratować swojego mistrza, jak ona nie mogła uratować swojego. No i wisienka na torcie Imperator. koniec spoileraTrochę się jednak tu działo.

Krótko

bo nie mam siły długo.

Chyba już wiem, jak czuł się Ludwik. Nawet nie to, że jestem smutna czy zła. Jest mi zwyczajnie niedobrze i mam tak wielki meh, że trudno to opisać.

Ahsoka początek spoilera dopięła swego. W pierwszym sezonie nie udało jej się załatwić Kanana, bo go uratowali. W drugim się nie udało, boby Ezra też poleciał a on ważny. Maulowi się ślepca nie udało, rannego no seriously Maul, zostawiłam was samych! Ale teraz nareszcie załatwiła go na amen. Ezra go nie uratował, wcisnęła mu głodna gadkę o poświęceniu i gotowe.
A ona se na Malachor przeczeka cały dym i wylezie jak Imperator kipnie, synkowi Anakina pomoże.
koniec spoilera

Chyba rozumiem dlaczego duża część fandomu nazywa ją waifu Filoniego

No nie. Dla mnie to już koniec, finał sobie podaruję.
Thanks Filoni.

Re: Krótko

*Ludwik po TLJ miało być.

Re: Krótko

Przykro mi, nikomu tego MEH przy SW nie życzę!

Chyba, że Shedowi.

Re: Krótko

Faktycznie my to mamy całkowicie różne podejścia;p
Na obronę początek spoilera Ahsoki powiem tyle że Kanan był znacznie dalej od "lustra" no i aktywnie powstrzymywał te płomienie, gdyby Ezra spróbowałby go ratować zginąłby tam razem z nim... koniec spoilera
Można też spróbować wersji Finstera czyli że była to pułapka, zastawiona albo przez Sheeva albo przez samo miejsce "Between Worlds"...

Re: Krótko

vilkala napisał:
Ahsoka początek spoilera dopięła swego. W pierwszym sezonie nie udało jej się załatwić Kanana, bo go uratowali. W drugim się nie udało, boby Ezra też poleciał a on ważny. Maulowi się ślepca nie udało, rannego no seriously Maul, zostawiłam was samych! Ale teraz nareszcie załatwiła go na amen. Ezra go nie uratował, wcisnęła mu głodna gadkę o poświęceniu i gotowe.
A ona se na Malachor przeczeka cały dym i wylezie jak Imperator kipnie, synkowi Anakina pomoże.
koniec spoilera

-----------------------
Ahsoka: Ezra there is no time! We must get off this ship before it`s too late.
Ezra: He seems to be alright.
Ahsoka: Leave him or we will never make it!
Ezra: His fate will be the same as ours.

OMFG!

Co to było?!
Jedna wielka masakra...

Ech, sam nie wiedziałem że CHCĘ takie rzeczy oglądać w SW

All is as the Force wills it

Finster, mam nadzieję że teraz już nie masz wątpliwości że przeznaczenie istnieje;p (przynajmniej w SW;p ). Skoro w 2. Sezonie widzieliśmy początek spoilera schodzącą w dół Świątyni Ahsokę, to taki los był jej pisany od dawna... koniec spoilera

I Finster, vilkala, mam nadzieję że teraz rozumiecie jak gigantyczne znaczenie miało poświecenie Kanana? To nie jest wymiana Kanan początek spoilera za Ahsokę koniec spoilera to coś co naprawdę zaważyło na losach całej galaktyki w sposób w jaki się kompletnie tego nie spodziewałem bo nie wiedziałem że takie rzeczy w SW istnieją;p
No ale w końcu Force is a pathway to many abilities, some consider to be unnatural

No i wisienka na torcie: początek spoilera Palpatine koniec spoilera jak pojawiają się takie postacie zawsze towarzyszy temu obawa że je popsują... ale tutaj wyszło to naprawdę genialnie! Brawo Filoni!

Dla mnie jeden z najlepszych odcinków Rebelsów ever! Mimo iż Imperium oberwało mocno;p

Re: OMFG!

Ostatni raz - dla mnie sama IDEA konieczności poświęcenia TAKIEJ postaci jest zła. I tyle, koniec tematu.

Ze Star Wars wolę zdecydowanie Wars, mocowe mumbo-jumbo mnie męczy i nudzi w większości.

Fajnie, że się podoba, że fani mają coś na co tyle czasu czekali, fajnie, że się cieszą i sprawia im to radość, to miło jak fandom jest szczęśliwy (na tym bycie w fandomie powinno polegać), tylko to już nie moja bajka.

I chyba nie moje opowieści też, skoro takie widzenie Mocy obowiązuje w kanonie.

Jednak do podróżowania przez czas i przestrzeń zdecydowanie wolę Tardis (i wyjaśnienie fixed points in time, tam też o tyle lepsze niż tu!).

Na razie robię dwa kroczki w tył i znikam, żeby się nie zmienić w złośliwego hejtera i nie psuć innym radości.

Re: OMFG!

Teraz pomnóż swoje emocje razy dwa i dostaniesz profil emocji wielu fanów (w tym mnie) po premierze TLJ. xD

początek spoilera Powrót Ahsoki był dość... ciekawie zrobiony. Dłuższy wywód napiszę później, bo nie o tym chcę tutaj pisać. Nie podobało mi się to, co zrobiono z Kananem w tym odcinku. Jest martwy? Ano jest. Czasem trzeba odpuścić, nawet tym którym kochamy? No dobra, niech im będzie. Tylko dlaczego Ahsokę można było uratować, a Kanana nie? Ahsoka też przecież pozwoliła załodze Ducha odejść, żeby kupić czas i być może pokonać dawnego mistrza. Ona została uratowana. Kanan nie mógł być, a zrobił coś podobnego. W skrócie: niech już zostawią tego Kanana w spokoju, bo to już się robi groteska nad jego poświęceniem... ;p koniec spoilera

(swoją drogą, fajny avek )

Re: OMFG!

Oczywiście nie istnieje. Istnieje za to jeden pan w kapeluszu, który się bardzo brzydko zabawia.

I wiesz, jest taki "Republic" z początku wojen klonów, z Qinlanem, Aaylą i Khaleen. I tam pada jedno bardzo ważne zdanie "No more sacrifices".

Re: OMFG!

Bardzo piękne zdanie... Myślę że Kanan też się z nim zgadzał i dlatego nie poświęcił całej galaktyki dla swojego (i Hery) szczęścia.

A przed Panem w kapeluszu kapelusze z głów!

Re: OMFG!

Na szczęście nie noszę

Powiem Ci tak - widać kogo mam w awatarze i wiesz kto jest jedną z kilku moich ulubionych postaci świata SW - a mimo to to co się stało w ostatnim odcinku jakoś zupełnie mnie nie cieszy. A teoretycznie powinno i to bardzo.

To tyle w temacie.

O popatrz

(ostatni raz się zjawiam) Kanan nie poświęcił się by ocalić Galaktykę tylko początek spoilera Ahsoke. Bo popełnił błąd na Malachor koniec spoilera

O czym mówi nam sam Filoni.

A myślałam, że nie może być gorzej...

A teraz znikam bo jednakże szlachetne poświęcenia i dziwna Moc to ciutek za dużo dla mnie.

Re: O popatrz

I popraw asap spoiler tag, glupi telefon argh!!

Re: O popatrz

Tutaj Twój spoiler:

początek spoilera https://nerdist.com/dave-filoni-star-wars-rebels-ahsoka-tano-return koniec spoilera

Nie wiem czemu ale samo poprawienie znacznika nie pomogło;p Może to wyższy poziom Moderki?;p
Tak więc lepiej było wyciąć i wkleić jeszcze raz;p

Re: O popatrz

Dzięki, bo treść linka jest spoilerowa, a nie chciałabym komuś zrobić kuku.

Może być jako osobny post

Re: O popatrz

To teraz co do merytorycznej części posta:

F**k you, Filoni!

To najgłupsze tłumaczenie jakie słyszałem od dawna;/ Nie przyjmuję tego do wiadomości i udaję że tego nie widziałem;p

W moim Kanonie dalej chodzi o coś większego;p W końcu gdyby początek spoilera Ezra nie uratował tam Ahsoki, ta nie uratowała by Ezry przed Palpatinem i ten mógłby przejąć World between worlds koniec spoilera
Filoni chyba sam nie do końca rozumie co tworzy i genialność niektórych rzeczy wychodzi mu przypadkiem;p

Re: O popatrz

Ponieważ mam klasę i różowy awatarek, nie zatańczę tańca "a nie mówiłam".

Waifu. I tyle

Re: O popatrz

(właśnie chciałem pochwalić avatarek)

Re: O popatrz

Jak to mawiają nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło;p
Lepiej jak Filoni chciał źle, a wyszło dobrze, niż gdyby chciał dobrze a wyszło źle;p

Re: O popatrz

Chciał źle i wyszło źle.

Teraz mamy dwie osoby w galaktyce które znają tożsamość Vadera. Deal with it! Choć...

I - to chyba nie spoiler? - w zwiastunie następnego odcinka widzimy lekko rozpadającego się Ezrasza - czyżby jednak Snoke? Który wie od początku czyim wnukiem jest Ben a jako "okaleczony bohater rebelii" może być blisko Lei i ogólnie wierchuszki.

Re: O popatrz

Co do tożsamości Vadera, czy ja wiem? Mostowiak sprawiał wrażenie jakby go to nie interesowało i/lub tego nie ogarniał... Raczej dalej kompletny brak szans na to by ta "plotka" stała się tak powszechna że ludzie zaczęliby dziwnie reagować na nazwisko Luke`a w ANH;p

Bardziej zastanawia mnie sam moment ratunku Ahsoki bo o ile wyciągnięcie Ahsoki na sekundę przed wybuchem miałoby ręce i nogi o tyle jej zniknięcie sekundę przed zadaniem ostatecznego ciosu przez Vadera musiało u niego spowodować niezłe WTF;p No ale chyba po tym jak cała Świątynia spadła mu na głowę to postanowił nie drążyć tematu;p

Re: O popatrz

Haha, jakiś czas później w podobny sposób zniknął mu Kenobi. Pewnie sobie wtedy pomyślał "No nieeeee.. znowu?"

Re: O popatrz

Raczej - "Oooo, a teraz zostały jakieś szmatki?"

Ale na serio - jeżeli początek spoilera 3 lata temu ciął ją brzydko, głęboko przez twarz i ma to w swiadomości, to czy teraz mogła mu się świadomość zmienić? I skoro dopiero teraz, po latach mu się to zmieni w jego świadomości, t oczy w ogóle zwróci na to uwagę koniec spoilera

To tak

Po obejrzeniu tego odcinka mam dokładnie takie same uczucia, jak po TLJ. To znaczy nie wiem, czy jest to arcydzieło, czy kompletny gniot. Na razie skłaniam się zdecydowanie w stronę tego drugiego, ale kto wie, może jak już to przetrawię, to będzie lepiej.

+ Palpatine początek spoilera bawiący się magią Sithów czy czym tam. koniec spoilera

+ Sowa początek spoilera to Córka, miło że w końcu to potwierdzili. koniec spoilera

+/- Heloł, znowu Ezra i kwestia jego dojrzewania. początek spoilera Znów widzimy, że jest samolubnym gówniarzem. Nadal. Po tylu sezonach. I nadal wystarczy mu powiedzieć parę słów, by zmienił zdanie. Gdyby w sezonie było więcej odcinków, to powiedziałabym, że na nic się lekcja nie przyda, bo za parę epizodów Ezra i tak będzie znowu robił swoje. Ale może to i dobrze? Bo w pewnym sensie mamy tu bohatera, który jest... mocno niedoskonały. Ale jest to także bohater, którego mam serdecznie dość. I nie wyobrażam sobie, by osoba z taką wiedzą (o świecie między światami) mogła dalej żyć. Za tydzień stypa, mówię. koniec spoilera

- Ugh, no tak: początek spoilera wiecie co, ja lubię wszelkiego typu AU. W "Undertale", grze, w której jednym z głównych założeń jest obecność alternatywnych czasoprzestrzeni, narobiło się tego od groma. AU, w którym postaci dobre są złe i vice versa. AU, w którym wszyscy ubierają się jak w latach 90, bo czemu nie. I jak długo tworzą to fani, tak długo dla mnie jest to ok. ALE jeśli franczyza, w której alternatywnych czasoprzestrzeni nie ma, nagle je wprowadza, to dla mnie jest to znakiem, że ta franczyza się wyczerpuje. Spójrzcie na "Przeklęte dziecko". Jedyny plus z tego taki, że brama została oficjalnie zniszczona... prawda? koniec spoilera

- Filoni. Och, mam szacunek do tego faceta. Raz szłam sobie ciemnym wieczorem i bolałam na faktem, że reżyserowie nowych filmów na pewno nie dadzą aluzji czy smaczków do tego a tamtego wydarzenia, czy nie będą wymyślać pierdyliarda nowych ras, tylko strzelą te znane. A potem nagle mnie olśniło, bo jest ktoś taki: Filoni. I ja mu serialu czy filmu aktorskiego życzę. Ale jest jedna rzecz, która mnie szczególnie w tym człowieku irytuje: jego hipokryzja. początek spoilera Cały odcinek jest mowa o tym, że należy odpuścić, że trzeba dać ukochanym odejść, bo tak jest lepiej, bla, bla, bla... a sam tego nie robi. Tak, Ahsoka to waifu Filoniego i on nie jest w stanie sam sobie powiedzieć "dość". I o ile całe rozwiązanie i powiązanie z sezonem drugim uważam za bardzo dobrze przemyślane, o tyle jestem wściekła, że dostaliśmy kolejny odcinek telenoweli, która toczy się od tylu lat: "No to co dalej z Ahsoką?" koniec spoilera

- początek spoilera Ahsoka nie wydaje się w żaden sposób wstrząśnięta tym, co się stało, a jeszcze luki w wiedzy nadrabia błyskawicznie. koniec spoilera

Re: To tak

Macie problem do Ezry nie dlatego, że jest w nim pełno absurdów i wykluczeń, tylko dlatego, że ma taki charakter, co jest dla mnie idiotyczne. Gdyby w jakiś sposób psuł to uniwersum przez nie wiem...zaprzeczanie czemuś większemu jak rozumienie Mocy w Star Wars, jakby był źle napisaną postacią, ale to kwestia tego, że nie tolerujecie takiego typu charakteru u człowieka. A przecież każdy jest inny. Ezra to dość wolno ucząca się istota, ale to sprawia, że jest wyjątkowy. Kylo Ren może czuć się rozdarty, może robić to i tamto, ale Ezra jest fee, bo serial animowany. Proszę Was, nie rozumiem takiego podejścia. Mi odcinek się bardzo podobał, ogólnie w porównaniu do WSZYSTKICH poprzednich epizodów to 10/10. Za równo pod względem prowadzenia historii jak i animacji, ogólnie wszystko mnie przekonuje. Nie miałem momentu, żeby pomyśleć "To jest słabe." Dla mnie Rebels to naprawdę dobry STARWARSOWY serial, bo przede wszystkim z sezonu na sezon rozwija całe uniwersum. Wielu nie może wciąż zrozumieć, że pierwsze sezony są zawsze spokojniejsze od późniejszych, bo wiadomo, 1) serial dorasta ze swoimi widzami, 2) Wymaga tego fabuła. Jestem zadowolony także z wielu decyzji jakie podjął Dave Filoni, ogólnie trzymam kciuki! <3

Obejrzę zaległe odcinki, bo wasza dyskusja bez czytania spoilerów jest niezwykle interesująca. Ale powiedzcie mi: czy póki co warto?

Re: Aż

W mojej ocenie naprawdę warto.
Z tym że trzeba się przygotować że jest to mocno inne od tego co znamy i stąd tak skrajne reakcje - można to pokochać lub znienawidzić;p

Re: Aż

Inne na plus dla dotychczasowego hejtera czy jeszcze bardziej na minus?

Re: Aż

Wszystko zależy od tego za co hejtowałeś serial;p
Jeśli za to że this is not how the Force works to raczej sporo na minus;p Bo mamy tutaj bardzo specyficzne wizje, stworzenia, Świątynie itp.

Re: Aż

Moc to głębsze pojęcie niż nam się zdaje. Wizje są różne, co dla wielu hejterów może być jednoznacznie argumentem, że kanon jest niespójny, ale ja sądzę odwrotnie! Kanon nabiera głębi, Moc nabiera głębi. Moc to cały wszechświat, ma tyle oblicz...nie do poznania dla jednego człowieka.

O JAAA

Aktualnie czuję się tak jak po TLJ, czyli nie mam pojęcia jak to wszystko ocenić.

Oglądałem oba odcinki z głębokim zainteresowaniem, szokiem i fascynacją, ale jednocześnie co jakiś czas miałem takie wewnętrzne WTF?

Nie wiem.. raczej mam pozytywne odczucia, ale chyba jeszcze muszę się z tym oswoić.

początek spoilera Słyszał ktoś też "I will finish what you`ve started?" koniec spoilera

Re: O JAAA

No, baa! Nie tylko to.

wasze

capslockowe tytuły ściągnęły mnie do tego tematu. Postanowiłem sobie poczytać co tam się działo. Czy ktoś może wyjaśnić, czy to:

http://starwars.wikia.com/wiki/World_between_worlds

rzeczywiście się stało, czy to tylko jakiś trolling? Proszę, powiedzcie że to prawda xD

Re: wasze

Yep it`s true all of it xD

Re: wasze

Jak,tak ładnie prosisz to tak, jest to prawda. Ale ten opis to tylko niewielki ułamek tego, co się wydarzyło.

Re: wasze

Dziękuję drogim kolegom za odpowiedź. Nie wiem co na to powiedzieć. Muszę przetrawić te informacje xD

Re: wasze

Ale żeby trochę stonować Twoją radość z tego jak szybko i pięknie nowokanoniczne SW upada parę informacji z odcinków:

początek spoilera
- Ezra to coś otworzył, słyszał głosy z różnych filmów i serialów (np. Kylo czy Chirruta xD)
- Uratował Ahsokę, aaaaale już w sezonie 2 widzieliśmy Ahsokę wchodzącą do ciemności Malachoru, czyli to samo co zrobiła po uratowaniu przez Ezrę. Ah, te time travele ;D
- Po wszystkim wejście zostało zamknięte, rozwalone i już (raczej) nigdy nie wróci.
koniec spoilera

Czyli podsumowując ktoś użył w końcu podróży w czasie, ale na szczęście miał tyle rozsądku, że nie zaczął tym napierdzielać jak w Harrym Potterze i Przeklętym Dziecku.

Re: wasze

Może Jack Throne wcale nie pisał IX, tylko został zatrudniony jako konsultant do Rebeliantów

Re: wasze

uwaga, P O W A Ż N Y post <fanfary>

Tak po prawdzie, to nie wydaje mi się takie złe, to co się stało w tym odcinku. Wygląda mi na to, że był to jednorazowy wyskok, a nie furtka do rewizji historii, więc nie widzę problemu, natomiast doceniam zabrnięcie w rejony zazwyczaj dość pomijane w SW. Twórcy, czy to w EU czy w NK bali się brnięcia w zbytni mistycyzm tudzież zbyt nieszablonowe pomysły, bo te potem często się słabo przyjmowały, bądź były używane przez hejterów jako argumenty świadczące o słabości danego źródła.

W EU podobne rzeczy też były i zazwyczaj mi się podobały (a`la eksploracja Mocy przez Jacena i potem idący jego śladami Luke z Benem), była też poniekąd podróż w czasie - Crosscurrent, gdzie statek Sithów z okolic Tales of the Jedi w wyniku jakiegoś wypadku/przypadku przeniósł się do bodajże 41 ABY. W ogóle w dylogii Crosscurrent/Riptide autor mocno eksperymentował z różnymi konceptami, bo oprócz tego były też jakieś klony, zamiany ciał, było to nieszczęsne oczyszczanie kryształu miecza świetlnego co teraz Finster twardo wykorzystuje jako wymówkę dla kryształów kyber
No i lata 80/90, wtedy to się działo. Kto czytał Kryształową Gwiazdę i wie czym jest Waru, ten wie. Trylogia o Lando już samymi tytułami zwiastuje... przygodę z Myśloharfą Sharów czy Gwiazdogrotą ThonBoka (jakoś tak xD).

Dlatego takie zabiegi jak w tym odcinku Rebels mnie nie odstraszają; baa, wręcz się podobają. Lubię eksplorowanie w SW nietypowych konceptów, taki powiew świeżości jest potrzebny w obliczu zalewu "niezobowiązujących przygodówek" jakimi teraz nas karmią w NK (książki, komiksy - bo w filmach to tak, są odważni, ale niestety w tragicznie złą stronę xD)

Szczególnie, że wydaje mi się (odcinka w końcu nie widziałem xD), że zrobiono to z głową i zamknięto ten wątek, nie będzie możliwości powtarzania. A Ahsokę jakoś uratować było trzeba, po dziś dzień nie mogę się nadziwić, że komuś choćby przez głowę przeszło, że ona zginęła w finale s02. Takie oczko w głowie Głupka w Kapeluszu miałoby umrzeć offscreen? Lol? xD a biorąc pod uwagę, że zniknęła na 1,5 sezonu, to jakoś trzeba było z tego wybrnąć i moim zdaniem zrobiono to dobrze. I widzę, że to już podzieliło fandom - spoko, jak najbardziej rozumiem że nie każdy może to łyknąć. Macie do tego prawo

Re: wasze

Już miałem spaść z krzesła że Szedał obejrzał Rebelsów, ale doczytałem do końca. Ty to umiesz wywoływać emocje

A Ahsoką to nawet nie chodzi o to że ją uratował - choć pokazanie jej śmierci widziane przez przez portal byłoby satysfakcjonujące. Nawet nei o to że ratowanie jej nie ma sensu, bo epicka śmierć w pojedynku z Vaderem to coś co ciężko będzie przebić czymkolwiek. Tu chodzi o to, jak ona się zachowywała po tym uratowaniu. No niestety, krótką scenką Głupek w Kapeluszu zepsuł mi jedną z moich ulubionych postaci SW.

I, czy ja dobrze widzę, że wypowiadasz się o postaci która wg. Ciebie nie istnieje

Re: wasze

Inne postacie ze SW też nie istnieją, a się o nich wypowiadam.

A jak się zachowywała? Bo tak głęboko to się w temat nie wgryzłem.

Re: wasze

Po tym jak Ezra uratował ją przed ostatecznym ciosem Vadera przez wciągnięcie jej do tego "świata pomiędzy światami" Ezra i Ahsoka w innym "lustrze" zobaczyli scenę śmierci Kanana, Ezra chciał uratować go w taki sam sposób jak Aśkę...
Ahsoka mając w pamięci to, że dosłownie przed chwilą z podobną naiwnością próbowała ratować swojego mistrza, a gdyby nie Ezra to byłaby już trupem oraz mając na uwadze że taka ingerencja w wydarzania (Kanan zginął w końcu ratując Ezrę) może w jakiś sposób doprowadzić do jakiegoś paradoksu czasoprzestrzennego zabroniła mu próby uratowania mistrza, kazała mu odpuścić i uszanować poświęcenie Kanana...

Oczywiście Finster może to przedstawić ciut inaczej

Re: wasze

Brzydko, a nawet bardzo brzydko

Generalnie kazałą Ezraszowi porzucić chęć ratowania Kanana, bo inaczej wszyscy zginą, bo trzeba pozwolić "let him go" (hipokrytka jedna) i że ona nie uratowała swojego mistrza, to i on nie uratuje swojego...

I wiem że można to tłumaczyć że w końcu miała rację, że to była pułapka Palpiego, że był symbol sithów nad portalem - ale mimo wszystko, no nie, jakoś jednak [łaciński zakręt] nie.

Re: wasze

Zawsze możesz zrobić to samo co z Dark Disciple - stwierdzić że to tylko jakaś opowiastka, żadna tam oficjalna kontynuacja...

Re: wasze

Tylko, że w przypadku DD jednak mamy do wyboru oficjalną i jedynie słuszną historię Vosa i Hentz.

Re: wasze

Trudno. Udawać, że nie istnieje. Mi już od kilku lat wychodzi to i to w stosunku do znacznie większego segmentu uniwersum niż kilka odcinków animacji

Re: wasze

Tak, to chyba nie jest aż takie trudne...
Co mnie zawsze najbardziej dziwi to to, że osoby które otwarcie ignorują całe ukazane historie mają na Bastionie znacznie łatwiej niż ci którzy kwestionują pojedyncze nieukazane wydarzenia jak Princess z młodzikami czy ja ze śmiercią Larsów;p

Re: wasze

Jest różnica pomiędzy "w moim osobistym kanonie tego nie uznaję" a "WY SIĘ NIE ZNACIE, TO BYŁO INACZEJ I BĘDĘ WAM W KÓŁKO POWTARZAĆ PÓKI MNIE NIE ZBANUJECIE*" xD


*albo zrobicie moderatorem, jak w twoim przypadku

Re: wasze

Tu nawet nie chodzi o uznawanie "osobistego kanonu", a o zadziwiający fakt jak w kilka odcinków można zniszczyć część budowanego latami uniwersum (i robi to ta sama osoba, która je budowała)

Coś, jakbyś dostał "Republica" od Ostrandera/Duursemy, gdzie pod koniec Quinlan mówi "ch... z tym, jednak poświęćmy Khaleen, liczy się tylko dobro galaktyki i bycie jedi".

No owszem, ja widzę pewne pozostawione furtki czy nawet otwarte wrota do stodoły, ale niesmak pozostaje.

No zepsuł mi głupek w kapeluszu Ahsokę straszliwie w tym odcinku, i myślę że tym co jej nie lubili jednak jest łatwiej.

Re: wasze

Powinienem, jako hejter, teraz niby triumfować, a jednak bardziej jest mi smutno. Przykro się czyta, jak fanowi tak zabijają frajdę z czegoś (tym bardziej, że znam to uczucie). No nic - nie poddawaj się, może jeszcze ją jakoś zrehabilitują?

Re: wasze

Nie jest łatwiej tym co nie lubili

Ale już pisałam - wiem jak się czuł Ludwik po TLJ i wiem dlaczego nikomu tego nie życzył.

Minęło kilka dni, mi nic nie przeszło a nawet niesmak się zwiększył. No smutne to i tyle.

Re: wasze

-może jeszcze ją jakoś zrehabilitują?

Świat się kończy, żeby Shedao takie rzeczy mówił o padawance, której nie miał Anakin...

No jak mówiłem, furtki jakieś są, coraz bardziej sie przekonuję że to jednak mogła być pułapka (symbol Sithów) i może powiedziała tak bo inaczej by do Ezrasza nie dotarło (-to może być pułapka - a, to spoko, wchodzę [jak na Malachorze - nie dotykaj - a to dotknę]) bo to Ezrasz. Ale niesmak pozostaje. I, sam pomysł że musiał się Kanan poświęcić żeby ją uratować. Kurde, jako postać Ahsoka miała epicką smierć z ręki samego Vadera, po nieźle wyglądającej walce. Teraz trudno będzie to przebić.

Ale, ja tam to jestem jakiś margines, lata doświadczeń wykształciły u mnie skórę Rancora to jakoś to przetrawię. Pomyśl co ten głupek zrobił takim ludziom jak Vilkala (a jest ich naprawdę sporo, którzy pokochali czy w jakiś sposób polubili ten serial od pierwszego odcinka.

Re: wasze

Finster Vater napisał:
Pomyśl co ten głupek zrobił takim ludziom jak Vilkala (a jest ich naprawdę sporo, którzy pokochali czy w jakiś sposób polubili ten serial od pierwszego odcinka.
-----------------------
Ludzie ile wy macie po 5 lat? Może jeszcze żałobę zacznijcie obchodzić jak kiedyś Anglia po "śmierci" Sherlock`a holmes`a. Ja wiem, że z niektórymi rzeczami ciężko jest się pogodzić. Sam nie mogę przeboleć, tego że Di$n€¥ skasował uniwersum sw z postaciami takimi jak Revan, HK-47, Darth Traya, Malak, Mara Jade, Darth Talon, Kyle Katarn i wielu innych wspaniałych postaci dając w zamian ultra Reye i super Sabinki :/
Jak chcecie się zemścić na kapeluszniku to po prostu nie kupujcie nic związaego z rebelsami i tyle. Jedyne co firmy rozumieją to utrata kasy, sprawa z EA to tylko potwierdza.

Re: wasze

Nie no oczywiście że 5 , a ile myślałes?

Na poważnie - jakbyś doczytał to problem nie w tym że jakaś postać umarła czy nie, nawet nie w tym w jaki sposób umarła, tylko w tym jak to, co nam teraz podano rózni się diametralnie od tego jak serial prowadzono przez poprzednie lata (i za co go ludzie polubili) + dodaj do tego hipokryzję twórcy (nawet zobacz, w poście Shaak to jest wypunktowane), który z jednej strony mówi że niektórym postacim trzeba pozwolić "let go", żeby zaraz potem zrobić coś dokładnie przeciwnego "bo Ahsoka". No po prostu tego nie ogarniam, jak można tak w żywe oczy być tak zakłamanym, ale może ja taki niedzisiejszy jestem.

Re: wasze

Finster Vater napisał:
No po prostu tego nie ogarniam, jak można tak w żywe oczy być tak zakłamanym, ale może ja taki niedzisiejszy jestem.
-----------------------
To było pytanie retoryczne
Kiedys było jeszcze gorzej bo byle kto mógł na cb donieść że byłeś w partyzantce (choćbys i nie był) i mogło cię już nie być :/ Teraz tacy ludzie mogą tylko szczekać te swoje farmazony i to jest już progres.
Zresztą spójrz na to z innej perspektywy. Filoni stworzył te postacie tak? A skoro były/są one jego wlasnością to może z nimi zrobić co chce a ty możesz się z jego pomysłami zgadzać lub nie.

Re: wasze

Przykład z Filonim jest trafny. Pamiętajmy, że Lucas podchodził podobnie do tego uniwersum. W sensie, miał swoją koncepcję, którą chciał realizować. Lucas i Filoni to także twórcy zdolni do współpracy czy naginania swojej wizji po przedyskutowaniu jej z innymi członkami zespołu czy przekalkulowaniu, że rzeczywiście opłaca się przeznaczać na coś budżet.

Wracając, Filoni mógł robić to co zrobił. Lucas może nakręciłby lepszy film niż TLJ, ale nie uszanowałby (sądząc po jego pomysłach jeszcze sprzed TFA) Legend jeśli jakieś by mu nie pasowały do filmów. To, co się działo w poprzednich standardowych latach galaktycznych mógłby uznać, bądź nie, a fani mogliby co najwyżej czekać na jakąś wzmiankę w filmie albo uznawać, że "skoro o tym nie ma mowy, to znaczy, że było jak w książkach/komiksach".

Do takiej a nie innej wizji można odczuwać uznanie bądź wstręt, jednak taka wizja została zrealizowana i przynajmniej z tym warto się pogodzić.

Re: wasze

Nieno oczywiście macie racje że te postacie to własność Disneya/Lucasfilmui mogą sobie z nimi robić co im się podoba (z zastrzeżeniem - Ahsoka jest Lucasa nie Dava) - ale jak pisałem nie o to chodzi co twórca robi z poostaciami bo to jego zbójeckie prawo, tylko jak twórca podchodzi do odpiorcóe vel klientów,gdzie wjednym wywiadzie potrafi postawić tezę i sam sobie zaprzeczyć, i nawet nie widzi tej swojej hipokryzji.

Re: wasze

Mnie to akurat nie dziwi...
Filoni ile już pracuje w LucasFilm? Z 11-12 lat? Przez ten czas reżyseruje tylko seriale o Jedi... Hipokryzja to teraz jego drugie imię i jawi się mu jako coś naturalnego;p

Re: wasze

Super Sabinka? Czyli jednak zauważyłeś u niej "coś" z Mary Sue To dobrze

Re: wasze

Finster Vater napisał:
Ahsoka jest Lucasa nie Dava)
-----------------------
Lucasa nie jest już nic co jest związane z SW Sprzedał Ahsokę wraz z całą resztą postaci za kilka milionów srebrników.

Re: wasze

Czytaj co napisałeś: "Filoni stworzył te postacie" - no właśnie nie wszystkie i do tego się odniosłem. Jak też napisałem wyraźnie że to własność Disneya więc może sobie robić co chce.

Re: wasze

Heh każdy się czasem może pomylić

Re: wasze

Shedao Shai napisał:
W EU podobne rzeczy też były i zazwyczaj mi się podobały (a`la eksploracja Mocy przez Jacena i potem idący jego śladami Luke z Benem), była też poniekąd podróż w czasie - Crosscurrent, gdzie statek Sithów z okolic Tales of the Jedi w wyniku jakiegoś wypadku/przypadku przeniósł się do bodajże 41 ABY. W ogóle w dylogii Crosscurrent/Riptide autor mocno eksperymentował z różnymi konceptami, bo oprócz tego były też jakieś klony, zamiany ciał, było to nieszczęsne oczyszczanie kryształu miecza świetlnego co teraz Finster twardo wykorzystuje jako wymówkę dla kryształów kyber
-----------------------
Ale Jacen mógł tylko zobaczyć wydarzenia które dzialy się wczesniej w tym samym miejscu a nie wyciągnąć kogoś z "grobu" bo tak :/
Co do przeniesienia w czasie statku to swiatło potrafi lecieć nawet kilka tysięcy lat zanim będzie możnaje zobaczyć na innej planecie, więc to też jest wytłumaczalne
Skoro można oddziaływać na czyjś umysł to teoretycznie powinno dac się przenieść całą osobowość do pustego mózgu...zresztą to jest jeszcze logiczne w porównaniu do przeniesienia swiadomosci do maszyny początek spoilera Wciąż uważam, że Dzieci Jedi to najgorsza książka SW jaka powstała koniec spoilera
A co do obrabiania kryształu to czemu to takie dziwne Skoro na ziemi sa ludzie zajmujacy się obróbką diamentów to w odległej galaktyce przy całej tej technologi kyber nie powinien być problemem.

Re: wasze

ja nie mówię, że to złe rzeczy. Tylko, że to przykłady oryginalniejszych pomysłów, które budzą wśród niektórych kontrowersje.

Re: wasze

Powiem szczerze, że nawet o to nie posądzałem Prawda, że orginalne pomysły budzą kontrowersję Tu nie trzeba podawać odległych przykładów bo sama edycja specjalna podzieliła fanów na:
1. Tych którzy uważają że wszystkie zmiany były słuszne
2. Na ludzi którym niektóre zmiany się podobały ale "Jedi Rocks" i scenę z Hanem w kantynie mogli sobie odpuścić
3. Na `purystów` którzy zostawiliby gremlina Yodę i stare efekty specjalne.

Ale wracając do tematu. Twórca powinien mieć na uwadzę, że każda zmiana wywiera jakiś wpływ na całe uniwersum i powinna byc czymś więcej niż tanim sposobem pozwalającym na popchnięcie fabuły do przodu :/

Re: wasze

Nie lubię jak ktoś tak pisze jak ty, czyli:
początek spoilera
...słyszał głosy z różnych filmów i serialów.
koniec spoilera
Raczej z różnych czasów! A fee z out-universe.

Waifu

Szkoda, że Dave Filoni nie ma swojego Husbando w postaci pewnego Jedi...

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Co tu się odjedwabiło... xD

Nie mam z tym jakiegoś wielkiego problemu - tak samo, jak nie miałem problemu z Tet-Ami i Tilotny w Ledżendsach. Naprawdę świetnie mi się oglądało te odcinki, muzyka była spot-on w obu, klimacik też. Ale to nie zmienia faktu, że jest super dziwnie.

Tłumacząc to na język Legend:
Na Lothalu znajduje się początek spoilera centralny Infinity Gate - prawdopodobnie zbudowany przez Celastiali z Mortis jeszcze przed udostępnieniem tej technologii Kwa. Poza poruszaniem się w przestrzeni, może też służyć do podróży w czasie. Został umieszczony wewnątrz gniazda Killików, a później Jedi zrobili tam sobie świątynię. koniec spoilera

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Co by nie mówić, zwolennicy Legend mogą być usatysfakcjonowani. Poziom udziwnień w NK zbliża się do poziomu myśloharf itp. stuffu.

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

To prawda. I w dodatku nie są to już dzikie lata 80/90, żeby wytłumaczyć takie dziwactwa "wtedy to nie było takie głupie"

Re: SW Rebels 4x13 - A World Between Worlds

Let`s face it - wtedy też to było głupie.

Czekam na gwiezdkę z kryształów.

Nooooooo

Tragiczny odcinek :/ Zaczne od plusów bo jest ich bardzo niewiele
+Imperialny minister. Nie jest kolejnym bezmózgim brutalem jakich w imperium pełno tylko stara się rozwiązac problemy pokojowo, ponadto wie że jest ważny tylko dzęki imperatorowi a nie samemu sobie.
+Hera w końcu użyła gogli
+Plac przed światynią przypomniał mi obóz uchodźców oraz obóz szabrowników przed swiątynią na Dantooine z Kotora II.
+Nowy pojazd. To chyba jakis starwarsowy ekwiwalent kruszarki do kamieni.
-Tunel czasoprzestrzenny. Serio?! Ktos był na kwasie piszac scenariusz do tego odcinka???
-Ezra wnerwia jak zawsze
-Plan Rebelsów: Just do your thing or whatever you do
-Death Trooper dał się złamać głupiej sztuczce umysłowej To wygląda jeszcze glupiej gdy ma się w pamięci tę scenę:
https://youtu.be/fchC0Dscm9I
-Ahsoka żyje :/ Gdy zobaczyłem ten portal z nią zacząlem snuć wizje jak zginie. Czy przebije ją mieczem...czy utnie jej głowę dwoma mieczami jak kiedys Dooku...nie to za mocne na tę bajkę...a może rzuci nią w środek tego zwarcia...o to by było dobre Co ona żyje? No! That`s not true! That`s impossible!

Re: Nooooooo

No, ale przecież pierwotnie zginęła, nie widziałeś jak Vader bierze na nią zamach, gdy ona ma wbite oba miecze w grunt? Raczej by się nie obroniła, nawet by tego ciosu nie sparowała. To, czego nie rozumiesz to "Czas", który ma kolosalne znaczenie w tym odcinku. Ezra zmienił jej los, co nie jest jego własną umiejętnością, a swego rodzaju aspektem Mocy, który nie jest do nauczenia, tylko do jednorazowego użytku. W końcu musiał zamknąć te drzwi do ów portalu. Przecież Ezra słyszał głosy osób, które nawet się jeszcze nie narodziły! Nie rozumiesz powagi tego miejsca?

P.S To, że to są elitarni szturmowcy nie znaczy, że nie przeprowadzono na nich takiego samego prania umysłu jak na reszcie szarych białych szturmowców.

Re: Nooooooo

Tak ale jakby to powiedział mistrz półprawd Obi-Wan Kenobi
Z pewnego punktu widzenia
Mnie usatysfakcjonowanowałaby tylko ostateczna i nieodwracalna dekapitacja

Nie rozumiem "powagi" bo to nie żadna ziemska światynia tylko element kanonu, którym z dnua na dzień przejmuję się coraz mniej
PS. Primo to nie jeśli nie zoatalo udowodnione że przechodziły to znaczy że nieprzechodzily
Secundo to nieelitarne klony w okresie starej republiki przechodziły szkolenie, które nie pozwalało im na wydanie informacji wrogowi nawet na torturach.

Re: Nooooooo

Czy mi coś Niemiec schował, czy jednak te klony były podatne na manipulację - patrz Ventress i Rexio?

Re: Nooooooo

Rex udawał,manipulację.

Re: Nooooooo

W pewnym stopniu napewno były ale był komiks wykonany po TCW w którym klon przesłuchiwany przez ventress zginał bo nie chciał podac informacji.
Rex oczywiście oszukiwał bo zabójca kazał mu się skontaktować ze skywalkerem a on zamiast użyć generał czy sir powiedział Anakin a nigdy podczas TCW się tak do niego nie zwrócił

Recenzja

Dobra, pozbierałem myśli i mogę coś więcej napisać.

W dalszym ciągu jestem przeciwnikiem podróży w czasie. Zbyt łatwo pogrzebać jakąkolwiek spójność, zmarginalizować ważne wydarzenia, zmarnotrawić to co zostało osiągnięte.

początek spoilera Więc kiedy zobaczyłem Ezrę wyciągającego Ahsokę ze szponów Vadera pomyślałem: "Nieee róbcie tego". Kolejną moją myślą było "Skoro wyciągnąłeś Ahsokę to teraz pewnie będziesz chciał uratować Kanana". I jak dobrze, że taka scena się pojawiła. Inaczej charakterologicznie nie miałoby to sensu. Doszło do tej sceny, Ezra się opamiętał, Ahsoka i Ezra wyszli z tego świata i świat zamknął się na zawsze (chyba). Uff, nic nie przekombinowali, nie odmienili jakiegoś podstawowego wydarzenia z uniwersum, nie wskrzesili Plagueisa, nie złapali Mace`a Windu w powietrzu, itd, itd. Ale z drugiej strony jakbym usłyszał jakieś ciche "You are all things, Revan... and yet you are nothing" to bym chyba przebił głową sufit. koniec spoilera

No i z jednej strony dalej nie chcę i nie lubię podróży w czasie, ale z drugiej strony:
+ Otrzymaliśmy PRZEPIĘKNE naskalne animacje 2D
+ Bardzo fajna muzyka
+ początek spoilera Głosy z różnych wydarzeń w uniwersum SW - może to fanserwis, ale cholera jarałem się strasznie wychwytywaniem kto co mówi koniec spoilera
+ początek spoilera Palpatine, jego ikoniczny głos i mistycyzm koniec spoilera
+ Po prostu fajny klimat "wykopalisk" przy świątyni
+ Interesujący nowy Imperialny
+ Moc jest w tym odcinku silna, a ja w SW uwielbiam Moc

+/- początek spoilera Ahsoka - ciężko mi ocenić czy mnie to cieszy czy nie. Uważam, że to ciekawa postać a jej uratowanie jak się trochę przymknie oko jest nawet sensowne. Ale właściwie po co? Po to, żeby Filoni miał jeszcze kiedyś możliwość użycia jej gdzieś? Czy rzeczywiście będzie kluczowa w finale? Na pewno na plus wyjaśnienie jej powrotu. W 2 sezonie widzimy Ahsokę wchodzącą do trójkątnego wejścia na Malachor. Teraz wiemy, że dzieje się to po uratowaniu jej przez Ezrę, więc, żeby nie zaburzyć biegu wydarzeń Ahsoka musiała przeczekać tam aż do dnia, w którym Ezra ją uratował. W takim wypadku prawdopodobnie zobaczymy ją w finale. koniec spoilera

Od TLJ cieszy mnie jedna rzecz - Disney przestaje się zamykać w bezpiecznym baloniku. Może podróże w czasie to nie jest kierunek, który chciałbym widzieć częściej, ale na pewno chcę widzieć NOWE RZECZY. Nie zawsze one wypalają, widać to chociażby w Legendach, kiedy to fani mieli bardzo sprzeczne odczucia co do takich tworów jak Abeloth, Yuuzhan Vong, Zombie, wskrzeszanie Palpka na różne sposoby, zupa Anzati czy Mount Sorrow. To są nowe rzeczy, które muszą powstawać, niektórym się będą podobać, niektórym nie. Ale dopóki nie będą wyrządzać krzywdy uniwersum jako całości to niech powstają, bo tylko dzięki temu SW będzie żyło. Chcę żeby historia Hana i Lando nie była taka jak wszyscy się spodziewają. Chcę, żeby się okazało, że ileśtam tysięcy lat temu to wcale nie było Republiki takiej jak w KOTORach, SW:TORze tylko coś zupełnie innego. Niech przygody Kenobiego na Tatooine są zupełnie niespodziewane, niech zawierają coś co zaskoczy widzów. No bo sorry, można się obrazić na Rebels, na sequele, ale jak będziemy dostawać ciągle to samo to za jakiś czas nikogo to nie będzie interesować.

A wracając do obu najnowszych odcinków Rebels - dostają ode mnie 8/10. Nie mogę nie obniżyć oceny za podróże w czasie, ale dalej była tu masa dobrego klimatu, mitologii Mocy, której tak mi brakuje w Disneyowskim SW i świetnej animacji 2D.

Re: Recenzja

-początek spoilera Ahsoka - ciężko mi ocenić czy mnie to cieszy czy nie. koniec spoilera

początek spoilera Mnie nie cieszy w najmniejszym stopniu. Jej historia była tak perfekcyjnie domknięta, końcówka sezonu 2 była idealna, śmierć (nawet offscreen) z ręki byłego mistrza i - było nie było, samego Vadera jak najbardziej godna wojowniczki.
żeby jeszcze trzasnęła Ezrę z plaskacza ze słowami "coś ty narobił, idioto". Ale nie.
W zamian dostajemy "powtórkę z rozrywki" i ponownie zabrania ratować Kanana. I, za pierwszym razem miało to sens z logicznego punktu widzenai i myślenia głową a nie sercem, tak tutaj nie ma żadnego usprawiedliwienia - już powiedzenie "It`s a trap" miało by więcej sensu.
Gdzie się podziała Ahsoka, która mówi do Kanana że Ezra da sobie radę bo ty go wyszkoliłeś? Która mówi do Maula że jego prawdziwy przeciwnik jest gdzie indziej, wierząc że Kanan sobie poradzi bez problemu...
Ech....
koniec spoilera

Dzięki Dave za zruinowanie jednej z moich ulubionych postaći uniwersum.

Re: Recenzja

Dobra, mam gdzieś oznaczenia spoilerów, bo cały ten temat to jedno wielkie spoilerowisko.

Co do pierwszej części się z Tobą zgodzę. Jej pojedynek z Vaderem był idealnym domknięciem tej postaci. Nie widzieliśmy jej śmierci, ale mogliśmy ją przyjąć i tak ta historia mogła się zakończyć.

Ale nie mogę zgodzić się co do Kanana. Jak Ezra miałby go niby uratować, żeby przy okazji nie uśmiercić Hery i Sabine (nie mówiąc już o sobie)? Ahsoka w tym momencie miała 10000% racji i nawet Ezra mima swojej porywczości szybko pojął, że to donikąd nie prowadzi.

Re: Recenzja

Sam mógłby odepchnąć Herę, Ezrę i Sabine, a jednocześnie złapać Kanana. Albo zsynchronizować z nim odepchnięcie stateczku, tak, aby Kanan nie musiał wpadać w rozżarzoną chmurę palącego się paliwa, ale mógł na chwilę przed ostatecznym jej "dotknięciem" wrócić do Ezry.

Twórcy pewnie nie przewidzieli, że fani będą snuć teorie o multiversach, a przyjęli jednopłaszczyznowe pojmowanie czasoprzestrzeni. Gdyby był to multiverse, to uratowanie Kanana nie zmieniłoby losu Hery, Ezry i Sabine w uniwersum Rebelsów, za to mogłyby one zginąć w uniwersum widzianym przez portal.

Re: Recenzja

Dokładnie! Z Aśką i Kananem to były 2 zupełnie różne sytuacje...
A Aśka jeszcze może być jeszcze ważna... ba, już w tym odcinku gdyby nie ona to Palpatine władałby dosłownie wszystkim?

Re: Recenzja

Oby tylko Ahsoka ze znanej, w końcu po jakimś czasie bardzo lubianej i uzdolnionej postaci, nie zmieniła się w kolejną Mary Sue, wędrującą po kolejnych warstwach wszechświata. xD

Spoilerów dużo

Chrzanić że spoilery

Co do drugiego. nie chodzi o to że Ezra miał uratować Kanana czy też nie. Tu nawet bym się skłonił do tego że to jest wizja zesłana przez Palpiego (jak korytarze Snoka w TLJ – Ezra to Snoke, wież że można i wie w jaki sposób), żeby wciągnąć małego - za szybko i za ładnie się to zmieniło.

Chodzi mi o to, że z Lucasowskiej Ahsoki, dziewczynki bardzo naiwnej ale serdecznej i sympatycznej, dorastającej wraz z serialem zrobiono tutaj zimną, bezduszną sukę.

Nie mówi że "spróbujmy", nie mówi że "dobra, ale ty zostań ja pójdę" (jak by powiedziała Lucasowska Ahsoka). Nie ostrzega e to może być pułapka. Ona po prostu ZABRANIA, bo tak - i (jeżeli przyjąć, że Filoni powiedział to 100% serio, co powiedział) – co gorsza, jeszcze wychodzi na to, że w obawie o własne życie (bo Kanan musiał zginąć żeby ona żyła? Tylko po to, Dave, zniszczyłeś to, co budowałeś prze 3 sezony, nie dla jakiegoś wielkiego ocalenia galaktyki od "Wielkiego Zła"?) -c`mon, ciągle mówimy o tej samej, znanej z TCW Ahsoce?

Czepiam się tutaj formy, bo nawet mając i 100000% racji zrobiono to w fatalnym stylu.

I nie, nie zmienię mimo wszystko awatara, bo tam ciągle jest ta sympatyczna i naiwna Lucasowska pannica z TCW.

Re: Spoilerów dużo

Finster Vater napisał:
Nie mówi że "spróbujmy", nie mówi że "dobra, ale ty zostań ja pójdę" (jak by powiedziała Lucasowska Ahsoka). Nie ostrzega e to może być pułapka. Ona po prostu ZABRANIA, bo tak - i (jeżeli przyjąć, że Filoni powiedział to 100% serio, co powiedział) – co gorsza, jeszcze wychodzi na to, że w obawie o własne życie (bo Kanan musiał zginąć żeby ona żyła?
-----------------------
Ale czy gdyby Ezra go uratował i nawet wszystkim udałoby się przeżyć to czy nie wywołałoby solidnego paradoksu? Przecież gdyby Kannan nie zginął nie byłoby potrzeby cofać się w czasie żeby go uratować

Re: Spoilerów dużo

Ale wiesz... Ahsoka kiedyś była uroczą padawanką, ale brutalne wojny klonów, potem awantura z oskarżeniem o zamach w Świątyni Jedi na Coruscant, wygnanie, usłyszenie o Rozkazie 66, to był wielki cios. Na dodatek już przestała być nastolatką, została dorosłą osobą po przejściach. Pokazywanie jej jako naiwnej i dobrodusznej byłoby niezwykle naiwne.

Sama była pewnie zdziwiona, że nagle z Malachoru trafiła do jakiegoś dziwnego czarno-białego miejsca. Po co komu wykład "czemu coś może być pułapką", jak można po prostu powiedzieć "stop" i zabronić Ezrze kombinowania z tymi dziwnymi obiektami, które pokazują różne sytuacje z przeszłości?

Re: Spoilerów dużo

Ale ale, ona jeszcze w sezonie 1/2 była sympatyczna na swój sposób. Owszem, nie była już naiwna tylko rozsądnie myślaca ale jednak wierząca w ludzi (patrz jej teksty do Kanana w finale sezonu 2)

I z punktu widzenia chronologii, to było 5 minut wcześneiej, a tutaj jest całkowicie inna. A 2 minuty wcześniej to ona odrzuciła Ezrasza i Kanana poza obszar walki, poświęcając się dla nich bez zastanowienia. DWIE minuty wcześniej!

I, no OK, Dave nie mógł się powstrzymać tylko musiał ją uratować - ale naprawdę nie musiał w tym celu uśmiercać Kanana i zniszczyć tego co budował przez ostatnie lata. Bo przy tej scenie przy portalu to miałem takie "co ona pier...li. N oprzecież nie można aż tak.

I ogólnie, właśnie sobie odnawiam "Fulmetal Alchemista", i z takiego wskrzeszania trupów to zazwyczaj nic nie wychodzi, a tworzy się masę problemów na własne życzenie.

Re: Spoilerów dużo

Ale przecież Ahsoka nie poświeciła się dla ratowania Ezry i Kanana tylko dla próby ratowania swojego mistrza? Nie chciała go zostawić po raz kolejny... Odrzuciła Mostowiaka poza obszar walki nie po to by go ratować ale bo gówniarz tylko by przeszkadzał?
Niestety była to tylko płonna nadzieja i zamiast tego miała spotkać ją śmierć, i własnie dlatego zabroniła popełnić tego samego błędu Ezraszowi...
Jak dla mnie jej słowa i czyny mają sens z punktu widzenia tego przez co przeszła...

Re: Spoilerów dużo

Była sympatyczna, ale "na swój sposób". To była Ahsoka, ale inna niż z wojen klonów. Była dorosła, czuć było od niej jakiś chłód.

Nigdy nie wiesz, co siedzi komuś w głowie. Może ona ich odepchnęła nie tylko dla ratowania Kanana i Ezry, ale żeby dopełnić swój los, wziąć wszystko w swoje ręce i zmierzyć się z dawno niewidzianym mistrzem, który zbłądził? Może nie widziała dla siebie za bardzo innej roli w tej nowej rzeczywistości?

Na miejscu Dave`a nie uśmierciłbym Kanana i nie przywróciłbym do życia Ahsoki, ale widać uznał, że to mu bardziej przypasuje do serialu i szkicu fabularnego, jaki sobie założył. Wiele wątków, paradoksalnie, zaczyna się dopinać w tym "świecie między światami", nie tylko wątek Kanana, ale także tego co się działo na Malachorze.

Rian Johnson też zrobił w mojej opinii wiele głupich i niepotrzebnych rzeczy w TLJ, ale wtedy było łatwo zarzucić osobom takim jak ja jakieś dyrdymały, czy wręcz nazwać ich mizoginami. Niemniej jaki TLJ jest to każdy widzi, tak samo jak sequele i cały nowy kanon. To jest rdzeń historii, czy nam się to podoba, czy nie. Zanim nadszedł czas nowokanonicznych przygód, to również nie podobały mi się jakieś klony Imperatora, ale nie przekreślałem z tego powodu całego kanonu. Tutaj mam przynajmniej wybór, czy zgłębiać stary kanon, czy może ciężar skupienia przenieść na ten nowy, obecnie obowiązujący. Wybrałem rozwiązanie pierwsze.

Po co to piszę? Bo może wiele osób dostrzeże w końcu, że to co teraz piszę o TLJ jest jęczeniem, ale nie były nim posty krytyczne wobec TLJ. Były natomiast odczuciami nt. elementów, które niezbyt się niektórym fanom spodobały.
Idąc dalej: jakbyście się czuli, gdyby ktoś z Disneya sprowadził krytykę wskrzeszenia Ahsoki i śmierci Kanana do nie wiem, rasizmu i mizoginii?

Scena, w której Ahsoka mówi o Kananie, istotnie mogłaby być lepiej zrobiona. Domyślam się, że Ezra jej to wszystko jakoś streścił, niemniej można odnieść wrażenie, że Ahsoka z dziwną swobodą podchodzi do tych przecież niesamowitych sytuacji: uniknięcie śmierci, podróż w czasie do momentu, w którym tak wiele się zmieniło.

To prawda, że powroty postaci rodzą problemy, ale cóż...

Re: Spoilerów dużo

Odpowiem Wam zbiorczo:

Budziol - może i tak, ALE ona odrzuca Ezrasza już po "then you will die", gdy Vader idzie na nią z włączonym mieczem. I pewnie czuje też jego emocje, więc wątpliwości już nie ma.

Na miejscu Dave`a nie uśmierciłbym Kanana i nie przywróciłbym do życia Ahsoki,

Tu nawet nie idzie o to "na jego miejscu". Przecież to nie nikt inny tylko Filoni powiedział po sezonie 2 że "to nie serial o Ahsoce". I miał rację, to był serial o takiej "rodzinie" z dysfunkcyjnym dzieckiem, stanowiącej załogę Ducha. Bo inaczej po co to wszystko, zabijmy Ahsokę a potem ją przywrócbmy do życia bo tak. Kosztem życia drugiej najfajniejszej postaci z serialu i kosztem popsucia najlepszej postaci serialu (tak, ta gatka o tym że "w sumie Kanan może i się dał wysadzić ale fabryka stanęła" to jest psucie Hery). Trochę to tak wygląda, że Dave zniszczył swój własnym, nowy serial dla przypodobania się (fakt, licznemu) fandomowi Ahsoki - i temu fandomowi się to - co gorsza - w większości podoba.

I wiesz, krytyka TLJ krytyką, ale tam jednak nikt nie zabił Rey żeby przywrócić do życia Hana. Choć chwila, przed nami epizod IX...

I wiecie, Vilkala nigdy nie lubiła specjalnie Ahsoki czy nawet można powiedzić że szczerze jej nielubiła, szczególnie tej z R. Imożecie odbierać jej opinię przez pryzmat tej niechęci. Ale ja tu, kacze pióro, jestem na Bastionie chyba jednym z większych jej fanów, i jeżeli mi się to co zrobiono niespecjalnie podoba, to jednak coś musi być na rzeczy.

Re: Spoilerów dużo

Fandom Ahsoki jako zjawisko kulturowe jest dziwny, jak mam być szczery. Najpierw na "Wojny klonów" posypały się gromy, że Ahsoka wkurza, że po co ona tam jest, że jak to Anakin miał uczennicę itp. Potem nagle Ahsoka stała się, często dla tych samych osób co krytykowały, jedną z najlepszych postaci w całym uniwersum. xD

Wracając do Kanana, cóż. Nie żyje, tak twórcy postanowili. Trzeba się z tym pogodzić. A że nie musiał ginąć, bo miał czas, możliwości i umiejętności, aby wszystkich uratować? Okazało się, że jednak nie.
Reakcja załogi Ducha na to, że fabryka stanęła? Kiepskie i tandetne podejście na zasadzie: "nasz najlepszy przyjaciel zginął, ale przynajmniej herbatka dobra i ogromne Imperium straciło fabrykę, którą pewnie od razu nie odbuduje".

Ale tak jak wspomniałem wcześniej: nie zmienimy już tego. Mnie też mierzi scena z wywalaniem miecza przez Luke`a w TLJ, czy latająca Leia albo MaRey Sue, ale pogodziłem się, że tak już jest, twórcy tak postanowili i jest to obowiązujący kanon, więc przy rozmowie na temat nowego kanonu nie można przejść wokół tych wydarzeń obojętnie (tak samo jak do całego filmu). Podobnie jest z Rebelsami. Można ponarzekać, ale ostatecznie wszystko jest jak jest.

Swoją drogą, jasnomocny Wielki Inkwizytor był również fanservicem; Yoda też był fanservicem w TLJ, na dodatek kiepsko wdrożonym, bo niespójnie względnie Yody z poprzednich Epizodów czy książek, komiksów, seriali. Teraz mamy Ahsokę. Przed Yodą i Ahsoką był przecież Maul. Ciekawe, kogo zobaczymy w dalszej kolejności. xD

Jeśli chodzi o opinię vilkali to nie odbieram ją przez pryzmat lubienia Kanana czy nielubienia Ahsoki. Po prostu przedstawiła swoje odczucia odnośnie sceny, wraz z tym, co według niej - przy całej akceptacji rozwiązania fabularnego - niezbyt działało od strony technicznej, tj. jak twórcy pokazali wszystkie momenty, o których piszemy.

Re: Spoilerów dużo

No właśnie, sam widzisz że wygląda to tak że skopano to co można i parę rzeczy których teoretycznie skopać nie można było.

Już nie chodzi o to że Kanan zginął, tylko JAK zginął i dlaczego. O ten tandetny, kiepski i oklepany morał "że przynajmniej fabryka nie pracuje" a generalnie o to, że coś co budowano przez 3 lata (lub, w przypadku Ahsoki, lat 10) z hakiem okazało się nieistotne i bez żadnego znaczenia.

Re: Recenzja

Mossar napisał:
Ale dopóki nie będą wyrządzać krzywdy uniwersum jako całości to niech powstają, bo tylko dzięki temu SW będzie żyło. Chcę żeby historia Hana i Lando nie była taka jak wszyscy się spodziewają. Chcę, żeby się okazało, że ileśtam tysięcy lat temu to wcale nie było Republiki takiej jak w KOTORach, SW:TORze tylko coś zupełnie innego. Niech przygody Kenobiego na Tatooine są zupełnie niespodziewane, niech zawierają coś co zaskoczy widzów. No bo sorry, można się obrazić na Rebels, na sequele, ale jak będziemy dostawać ciągle to samo to za jakiś czas nikogo to nie będzie interesować.
-----------------------
Ja tam bym tego nie chciał. Nie jestem przeciwny nowościom czy oryginalności, ale głupiemu zmienianiu czegoś "na siłę" czy bez pomyślunku jestem na "nie". Mi nie przeszkadzał motyw z podróżą w czasie, szczególnie jeśli popatrzeć na czary-mary z "Ostatniego Jedi". Jak to mówili fani tego filmu: "to nowe informacje o tym, jak działa Moc". Toteż, z nutką złośliwości, mogę stwierdzić, że jeśli komuś nie podoba się motyw z portalem czasoprzestrzennym no to widać miała ta osoba inne oczekiwania i z tego powodu coś jej się nie podoba, albo po prostu nie rozumie tajemniczości Mocy i głębi filozoficznofabularnej serialu. xD

Bardziej mi przeszkadzał, odnośnie tych "nowych elementów", o których pisałem, fakt początek spoilera powrotu Ahsoki i głupiego załatwienia możliwego powrotu Kanana dzięki tej samej metodzie koniec spoilera. Było to niepotrzebne, szkodliwe dla postaci początek spoilera Kanana, jak i Ahsoki, która pewnie będzie miała udział w jakimś innym serialu, albo znowu "niby zginie, ale jednak przeżyje" koniec spoilera.

Niech zostawią Starą Republikę taką, jak jest w Legendach, bo to idealny okres, aby był właśnie nazywany przez pryzmat legendarności. Kenobi? Spójność uniwersum wymaga, aby był względnie cicho na tym Tatooine. Może mieć przygody jak w powieści "Kenobi" J.J. Millera, ale bez jakichś wywalonych w kosmos akcji w kosmosie, bez przesady. ;p

Re: Recenzja

No i właśnie na tym polega tragizm uniwersum Gwiezdnych Wojen. Część fanów będzie chciała czegoś nowego (ale oczywiście nie wszyscy tego samego), a część będzie chciała pozostać w historii jak najbardziej spójnej i nie wybijającej się ponad to co już znamy i czego oczekujemy. Nie chcę oceniać, która droga jest lepsza, bo:
1. Mogę się mylić
2. Nie wypada xD

Ale dlatego uważam, że jeszcze długo filmy SW będą budzić skrajne opinie. Dla mnie w TLJ nie ma niczego co wywraca to uniwersum do góry nogami. Szokująca była śmierć Snoke`a, ale wszelkie Force Bondy, projekcje Mocy, zachowanie Yody idealnie wpasowują się w to uniwersum. Dla innych to może być coś przekreślającego sequele.

No i oczywiście nie mam na myśli zmieniania czegoś na siłę i robienia wszystkiego odwrotnie niż w Legendach. Chcę po prostu nowych rzeczy. Oczywiście nie samych nowych rzeczy, ale żeby te nowe elementy świata SW się regularnie pojawiały i były ciekawe.

Re: Recenzja

To nie tragizm Gwiezdnych Wojen, ale każdego uniwersum fantasy, które żyje.

Tak jak wspomniałem wcześniej: nowości i jakieś oryginalne rzeczy mogą być, jak najbardziej. Byleby tylko były spójne z uniwersum i jego podstawowymi zasadami działania, oraz były dobrze zrobione. Taki Yoda z TLJ na przykład. Przyjmijmy, że to co zrobił za pomocą Mocy jest bardzo logiczne, zgodne z poprzednimi kanonicznymi dziełami etc. etc. Dysonans wprowadza jednak jego zachowanie. Jajcarski Yoda, albo inaczej: jajcarski, niepoważny mistrz, to popularny motyw w relacji mistrz-przyszły uczeń, który pod pozorem śmiechu obnaża przyszłego ucznia jako kogoś, kto jest mniej przygotowany do ewentualnego treningu, niż myślał, że jest.

Tutaj mamy Yodę, który jest jajcarzem i robi pokaz fajerwerków. Oczywiście zaraz podniosą się gromy, że pewnie tak mówię, bo hurr durr inne oczekiwania miałę. Nic bardziej mylnego. Yoda, jak już dotarło do Luke`a, że ten jest mistrzem, zachowywał się poważnie, nawet jeśli czasem wydawał się być ekscentryczny (ale taki był zawsze, patrz prequele). Zaraz ktoś wyskoczy z interpretacją, że to ma pokazać Luke`owi, że cofnął się w rozwoju duchowym jako Jedi nawet na niższy poziom, niż ten na którym był w 3 ABY.

Tylko, że nawet jeśli taki był zamysł, to został niechlujnie pokazany. Dali Yodę, żeby podciągnąć wątek na nostalgii (Kenobi pewnie wtedy zaspał, więc nie było jego Ducha Mocy ;p ), a tenże Yoda zachowywał się tak, jakby nie był sobą. Sprawiał wrażenie Yody, ale z 400 lat wcześniej, jak był młodszy.

Spójność uniwersum to nie kwestia oczekiwań takich czy siakich, ale to, by pewna logika i zasady nie zostały naruszone. Można oceniać jakieś elementy pod względem fabularnym, ale jeśli są one niespójne z zasadami uniwersum, to wtedy automatycznie wykluczają się z poważnej dyskusji.

Taki spin-off o Kenobim. Jasne, mógłby być to super film akcji, jakichś pojedynków z inkwizycją czy pościgów w próżni, a wszystko to podczas pobytu Kenobiego na Tatooine. Jednak przekreśliłoby to po pierwsze sens jego "wygnania", tak bardzo akcentowanego w poprzednich Epizodach, a także wykraczałoby poza ewentualne wytłumaczenie, że "nie mówił o przygodach, bo kłamał/zataił".

Re: Recenzja

-Tak jak wspomniałem wcześniej: nowości i jakieś oryginalne rzeczy mogą być, jak najbardziej. Byleby tylko były spójne z uniwersum i jego podstawowymi zasadami działania.

O to, to. Mnie rzeczy z TLJ nie rażą, bo dają się wytłumaczyć. Ale już widziałam parę postów wyżej teorie na temat multiversum. I mówię dla multiversum w SW stanowcze NIE. Jak w "Rozdrożach czasu" była akcja z przeskoczeniem krążownika o kilka tysięcy lat do przodu, to dało się to logicznie wytłumaczyć, bo to teoretycznie byłoby możliwe nawet u nas. Ale cofać się do przeszłości? Jak by nie patrzeć tworzą się wtedy paradoksy czasoprzestrzenne, a ja bym bardzo nie chciała, by jakiś stary Ezra, jak Spock, wyskoczył w finale sezonu i powiedział reszcie co ma robić.

Re: Recenzja

Póki co twórcy Rebelsów zdają się iść w stronę jednopłaszczyznowego świata, w którym - jakkolwiek dziwnie to brzmi - nie występują jakieś "wielouniwersa".

Na razie. Bo od takiego "podejścia" zaczyna się zwykle szersza zabawa, a obawiam się, że rozwiązanie z ostatniego odcinka Rebelsów otwiera furtkę właśnie do świata typu multiverse.

Portal został niby zniszczony, ale coś czuję, że to nie koniec zabaw z czasem. Obawiam się, że Ahsoka może się okazać takim "podróżnikiem w czasie".

Re: Recenzja

Te odcinki były tak zrobione, że mi się pomieszały rzeczy z jednego odcinka i drugiego więc pewnie coś napiszę z tego pierwszego z góry przepraszam jak komuś tym zrobię mętlik w głowie. Konkrety :


+ świątynia została chyba zniszczone już na dobre i co za tym idzie przejście też na szczęście Uff, a przynajmniej chce tak myśleć.
+ zajebis... animacja 2D kiedy Ezra przechodzi przez portal i do tego efekty specjalne czerwony prąd czy coś w tym stylu.
+ Loth- wilki mówcie co chcecie dla mnie dalej na spory plus nadal mimo całkiem sporej ilości informacji pozostały tajemnicze.
+ klimat wykopalisk ot po prostu fajny i przyjemny.
+ delikatne nawiązania typu Ashoka w finale 2 sezonu na końcu odcinka wchodziła do dzwi w kształcie trójkąta, a w "miejscu pomiędzy światami" mamy weście do "Malachora" też w kształcie trójkąta i tym podobne sprawy.
+ klimat mocy.
+ wygląd "świata między światam" niby samo istnienie tego jest naciągane, ale jak już jest to nich będzie tak.
+ scena z Kananem i tym jak Ezra próbował go ratować dobrze, ze tego nie zrobił i Ahsoka go powstrzymała i mam wrażenie, ze było mu to potrzebne, by mógł zaakceptować śmierć Kanana i może my tez tego potrzebowaliśmy. Nie wiem jak to było u was, ale ja przez parę dni nie mogłam przyjąć tego, ze Kanan zginął na zasadzie "Nie, bo nie".
+/- palpi bawiący się magią sithów czy czymś tam podobnym niby to do niego pasowało szczególnie po zabawach z krwią dooku i kontaktowaniem się z Yodą z TCW, ale ech z innych portali nic się chyba nie wychylało do tego stopnia, by dosłownie porywać osobę do tego świata, ale fajnie to wyglądało więc jakoś to przełknę.
+/- Ahsoka no właśnie ona żyje czy nie? Bo to co zrobił Ezra (wyjął ją vaderowi spod miecza) działo się naprawdę czy to była wizja czy jak?
Niby dobrze zrobiła odcinkowi, a z drugiej strony wolałabym wiedzieć co z nią, bo na chwilę obecną jestem to w stanie wytłumaczyć tylko tak, że Vader faktycznie się na nią zamachnął mieczem i ją ranił (może do tego stopnia, że przez ból zemdlała), ale zaczął mu się włączać tryb "Anakin" i ją zostawił po czym ona podniosła się i poszła "w mrok". Tylko co potem? Jakoś się z tamtąd wydostała? Coś innego ja tam zabiło/ dopadło ? Jakaś bestia sithów? Jakiś Inkwizytor? Oszalała? Czy co?
Po tej serii pyta bez odpowiedzi stwierdziłam, że pojawienie się tej sceny dało mi raczej więcej pytań niż odpowiedzi.
+/- sam fakt istnienia "świat miedzy światami". Mówiąc krótko nie wiem co mam o tym myśleć, bo to znaczy, że osoba, która się tam dostanie może zmieniać przeszłość? I co za tym idzie przyszłość?
- Ahsoka "błyskawicznie" nadrobiła zaległości w wiedzy tego co się działo od finału 2 sezonu.
- no i sam fakt "wyjęcia jej spod miecza Vadera"
- Tak holokron Thrawna wyświetlany przez Chopera i serio oni się prawie na to nabrali. Bez komentarza.
- ratowanie Sabinki. Nie poszło im za łatwo?
- I samo przesłuchanie to woła o pomstę do niebios i Mortis z Malachorem i Korobanem jednocześnie! Nawet jeśli chodziło o zanudzenie więźnia, by zaczął z nudów gadać o konkretach, bo samo konstrukcja tego byłą taka: było nudno po to, by zrobiło się jeszcze nudnej po czym było na krótki moment ciekawiej, by zrobiło się masakrycznie nudno do potęgi -entej.
- Aaa i jeszcze zemdlenia mostowiaka po wizjach, zamykaniu portali itd. jak dla mnie naciągane.
- jak dla mnie za dużo pytań na odcinek, który miał chyba wyjaśnić parę rzeczy, ale przyniósł mi chyba więcej pytań niż odpowiedzi.

Podsumowując nadal nie wiem co mam myśleć o tych odcinkach za to jedno jest pewne za tydzień na bastionie będzie stypa po Ezrze. Czemu?
Wyobraźcie sobie, że Ezra przeżyje to wszystko (nie ważne teraz jak) i będzie po tym wszystkim gadał z Lukiem o "świecie między świtami" i co? On nie ma prawa żyć z taką wiedzą. Ocena: 9/10.

Re: Recenzja

Scena z Kananem to najprawdopodobniej pułapka Sidiousa, bo to chyba w tym portalu się później pojawia?
Z innych portali nic się nie "wychylało" bo to takie lustra weneckie. Palpatine się wychylał bo on wiedział o "świecie pomiędzy światami" i przy pomocy magii Sithów mógł przez to lustro weneckie spojrzeć i on nie chciał porwać Ezry do siebie (bo i po co mu on?;p ), a dostać się do środka by móc wpływać na przeszłość, przyszłość by całą galaktyka mu służyła...
Ahsoka żyje i ma się dobrze (no cos tam trzymała się za brzuch? no ale to chyba nic poważnego). Ezra wyciągnął ją spod miecza Vadera i w ten sposób ona zniknęła zanim Vader ją zabił. Nie za bardzo miał czas by się nawet z tego powodu zdziwić bo dokładnie w tej samej sekundzie całą Świątynia wyleciała w powietrze. Po akcji w "świecie pomiędzy światami" Ahsoka wróciła przez ten sam portal do Świątyni która była już kupką gruzów i którą widzieliśmy w takim stanie już w Sezonie 2.
Nieco niżej rozwinięcie tego czym prawdopodobnie jest to dziwne miejsce i to że już go raczej nie zobaczymy

World between worlds

Nowy odcinek Rebelsów pokazał nam coś, czego jeszcze w SW nie było...
Dla Mossara to podróże w czasie, dla Shaak Ti alternatywne czasoprzestrzenie...
Dla mnie? Ani jedno ani drugie...

Zacznijmy od tego kim są postacie na obrazach stanowiących klucz do tej przedziwnej krainy:
Córka - uosobienie światła, życia i Jasnej Strony
Syn - uosobienie ciemnosci, smierci i Ciemnej Strony
Ojciec - uosobienie Równowagi, utrzymujący balans pomiędzy rzeczami których uosobieniem są jego dzieci
Cała trójka to tzw. Władcy Mocy, istoty żyjące poza czasem i poza przestrzenią których zadaniem (przede wszystkim Ojca) było utrzymanie Równowagi w galaktyce.

Mając powyższe na uwadze należy sobie zadać pytanie w jaki sposób mogą te zadanie wypełnić... Przecież nie przez siedzenie na Mortis...
I tu w mojej ocenie na scenę wchodzi "World between worlds". Miejsce poza czasem i przestrzenią w którym dzieje się wszystko jednocześnie! Zauważcie że te "portale" poza wejściem znajdującym się na Lothal są jak lustra weneckie, znajdując się w środku widzimy dokładnie wszystkie wydarzenia i możemy na nie wpływać jak zrobił to Ezra... W drugą stronę to nie działa i tak np. ani Vader ani Ahsoka nie widzieli Ezry... No chyba że jesteś Palpatinem, wiesz o istnieniu tych "luster" i jestes na tyle potężny by spróbować złapać przez nie kogoś będącego w środku Mocą i w ten sposób "wciągnąć" się do środka...

Moja teoria zakłada że wykorzystując "World between world" Córka i Syn poprzez tworzenie i niszczenie, dawanie życia i śmierć oddziałują na wydarzenia w każdym czasie i każdej przestrzeni, a Ojciec pilnuje by żadne z nich nie osiągnęło zbyt wielkiej "przewagi".

Teraz pewnie zastanawiacie się gdzie w takim razie są owi Władcy Mocy w czasie gdy Ezra "zwiedza" ich miejsce pracy?
Ano stało się tak, jak wie zapewne każdy kto czytał Legendę o Plagueisie że pewien Zakon, konkretnie Zakon Sithów stawał się tak potężny że zaczął rzucać wyzwanie samej Mocy! Ojcu coraz trudniej było utrzymywać Równowagę i wtedy Moc znalazła rozwiązanie będące jednocześnie karą dla Sithów za pychę - Moc zrodziła Wybrańca!
Ojciec myślał że ów Wybraniec ma go po prostu zastąpić w czuwaniu nad jego dziećmi i Równowagą, Anakin Skywalker wybrał jednak "odrobinę" inną ścieżkę - w wyniku jego działań Córka czyli Jasna Strona Mocy poniosła śmierć, a Syn czyli Ciemna Strony Mocy została przez niego zabita... i to samo miał zrobić w galaktyce...

Może jest to trochę pogmatwane ale pomimo tego że wszystko tam działo się, dzieje się lub będzie się działo jednocześnie to istnieje tam jakiś plan Mocy, przeznaczenie...
Tak więc Ahsoka jako tako nie przeniosła się do przeszłości i nie musi się teraz obawiać spotkania z Ezrą który spowodowałby jakiś paradoks czasoprzestrzenny, a po prostu takie było jej przeznaczenie od samego początku - Ezra miał ją w tamtym momencie wyciągnąć, a ona miała uniemożliwić Palpatine`owi przejęcie "world between worlds" a później wrócić... gdyby było inaczej nie widzielibyśmy jej już w końcówce 2. sezonu... To trochę jak z April Ryan z The Longest Journey i jej spotkaniami z początek spoilera Lady Alvane koniec spoilera

Oczywiście ten plan Mocy przynajmniej w teorii można zmienić/zakłócić (i wtedy mogłaby powstać alternatywna wersja wydarzeń) o czym mówił Syn już w TCW i co chciał osiągnąć Palpatine... Mocy udało się jednak temu zapobiec rękami Wybrańca, Ahsoki i Mostowiaka który ostatecznie zamknął drzwi na dobre... Teoretycznie ten motyw mógłby wywrócić uniwersum do góry nogami, ale biorąc pod uwagę to, że przed Palpatinem nikt nie był na tyle potężny by się tam dostać, Palpatine`owi drzwi przed nosem zamknął Ezra a po Palpatinie nie ma już drzwi to raczej bym się o tego nie obawiał;p

Re: World between worlds

Oooch, "The Longest Journey"! *drży z ekscytacji*

Spoko, zaczynam już trawić . Nie no, ja pojmuję, że trójca z Mortis jest mega potężna i manipulacja czasoprzestrzenią przez nich jest jak najbardziej wytłumaczalna. Tak samo to, że tak naprawdę nie powstało żadne multiversum, bo takie było założenie od początku - Ahsoka już w sezonie drugim została uratowana przez Ezrę, po prostu nie mieliśmy pełnego obrazu sytuacji (ale co tak naprawdę oznacza, że istniało dwóch Ezrów na raz*, ten z sezonu drugiego i czwartego. Co się niebezpiecznie zbliża do multiversum. Czas nie jest tu linią prostą, mamy równocześnie linię czasu sezonu drugiego i czwartego). Boli mnie jednak, że - jak napisał Starkiller - to otwiera furtkę do wielu innych, dziwnych rzeczy, jak zwykłych, nieboskich bohaterów, którzy wpływają na przeznaczenie. W chwili obecnej chciałabym, by portal został zamknięty na zawsze i nigdy więcej nie był otwierany. W jakimkolwiek starwarsowym źródle.

Filoni w wywiadzie powiedział, że inspirował się lasem pomiędzy światami w szóstej "Narnii". I ja "Narnię" kocham, ale to jest zupełnie inny typ opowieści.

*Brrr!

Re: World between worlds

Też się bałem że może to stworzyć niebezpieczny precedens i w najczarniejszym scenariuszu może kiedyś doprowadzić do rebootu SW w stylu Terminatora Genisys... To byłoby za wiele chyba nawet dla mnie;p
Ale potem natchnęło mnie The Longest Journey i koncepcja "Opowieści" o której mówiła Lady Alvane i teraz optymistycznie patrzę w przyszłość SW, bo jak wspominałem wyżej owo miejsce pomiędzy światami było zagrożone tylko i wyłącznie w tamtym momencie...

Re: World between worlds

Czytałaś taką starą klasykę S-F "Ostatni dzień stworzenia"? Wolfganga Jeschke? Tam w jednym miejscu, w odległej przeszłości spotykają się ludzie wysłani tam celowo (Ropa!)z różnych alternatywnych rzeczywistości, ale z tego samego czasu (końca XX wieku). I dla jednych USA jest dzisiejszym USA, a dla drugich biednym państwe graniczący z bogatym i potężnym cesarstwem Meksyku.
I każde akcja jaką podejmują w tej przeszłości powoduje powstanie kolejnej, alternatywnej równoległej przyszłości.

Nie chcę tego w SW, zdecydowanie nie chcę...

Re: World between worlds

Nie tylko Ty tego nie chcesz...
Ale spokojnie Na dzień dzisiejszy nic nie zapowiada powstania alternatywnych przyszłości czy przeszłości...
Na dzień dzisiejszy najbliżej temu własnie do historii z serii gier The Longest Journey czyli TLJ + 2 Dreamfalle, jak nie znasz to serdecznie polecam. Szczególnie 1. cześć która jest klasyczną przygodówką typu point&click. Tylko koniecznie z polskim dubbingiem bo jest wręcz genialny! Edyta Olszówka jako April Ryan jest lepsza od oryginału!
Co by na wszelki wypadek nie spoilerować:
W wielkim skrócie jest jakaś "Opowieść" - przeznaczenie które "wymaga" by odpowiednie osoby były w odpowiednich miejscach o odpowiednim czasie. Istnieje tam też pewne miejsce poza czasem, w którym mogą wydarzyć się takie rzeczy że osoba A będąc starszą od osoby B można spotkać osobę B jako staruszkę;p Tak więc nie jest do końca tak jak mówi Shaak Ti o istniejących 2 wersjach jednocześnie, a po prostu świat swoje, miejsce poza czasem swoje...

Aczkolwiek zrozumiem jeśli nie skorzystasz z propozycji, w końcu znam Twoje podejście do kwestii przeznaczenia;p

Re: World between worlds

@Finster - nie czytałam, ale ja też polecam wszystkim "Ostatnią podróż". Świetna gra. Pierwsza część graficznie może w czasach dzisiejszych mocno niedomaga, ale nie o grafikę tu chodzi.

Re: World between worlds

No, No. Wielki szacun za tego posta.

Re: World between worlds

Brzmi to sensownie. A brzmi to tak sensownie, bo całą tą kwestię załatwiono na tyle sensownie, że nie pozostawia dziur i niedomówień.

Bo tak jak piszesz, to wszystko miało się wydarzyć. I nawet widzieliśmy w 2 sezonie jak Ahsoka wchodzi tam gdzie widzimy, że wchodzi.

Tua

Re: Tua

Najlepszy jest komentarz "Spoilers are evil. She paid the price for trying to spread info that shouldn`t have leaked."

Re: Tua

Przyznam, bałem się, że do tego nie powrócą.

Re: Tua

WOW!!! Jak ja takie smaczki uwielbiam

Re: Tua

Ummmm ale to był początek 2s. Imperium do świątyni weszło w połowie.

Czyli na tym etapie Palpatine co najwyżej wiedział, że na Lothal jest świątynia i może coś w niej być interesującego (jak w każdej)

Raczej nie dzielił się wiadomościami CO z nikim nawet z Vaderem, zatem ta Straszna Rzecz jaką Imperium planowało było... co? Zniszczenie Świątyni zdradzieckiej (wg Tui) religii? Bo nie miała skąd się dowiedzieć czego ewentualnie by w niej szukali jak znajdą lokację, Palp głupi nie był.

Kanan wiedział, że na Lothal jest świątynia. Podejrzewam, że w archiwach Jedi też o niej było. Kwestią było jej znalezienie.

I to jest ten Wielki Sekret?

Przeczytałam bardzo fajną teorię ostatnio - Rebelianci mieli mieć 5 pełnych sezonów. Ale Disney przyciął do 4 z czego dwa niepełne. I Filoni zaczął się spieszyć, by wszystko podomykać.

Na etapie Siege to mogło być coś zupełnie innego, potem uznali, że Świątynia będzie pasować.
Ale jak na ten wielki sekret to troszkę słabo, zważywszy co kto wiedział w danym momencie.

Re: Tua

To akurat może mieć sens. Palpi wysyła na Zadupie Galaktyki ekipę no bo ja wiem - naukowców, archeologów, jakiegoś ministra i eskorte wojskową. Więc ktoś z Coru powiadamia ZD że tacy to a tacy będą się tam kręcić. Choćby po to, aby lokalni militarni się z nimi nie postrzelali, bo "obcy się kręcą".

I tyle wie Tua, ale, że za taką informację g... kupi, to "podkręca" fakty i ściemnia ile ro ona nie wie i jaki to sekret straszny, bo inaczej nikt z nią gadał nie będzie. Coś jak Malkovich w "Burn after reading"

Re: Tua

Tak sobie jeszcze przeglądam reddita i widzę, że fani znaleźli fajne połączenia Rebels z odcinkami TCW na Mortis np:

https://imgur.com/a/vmfYv#DBU1WTT

https://imgur.com/gallery/grEFW

Chyba sobie kolejny raz obejrzę te odcinki z TCW, bo bardzo lubię ten arc.

Wciągające

Obejrzałem cięgiem i tak mnie wciągnęło, że nie potrafię powiedzieć gdzie się skończył 12 odcinek, a gdzie zaczął 13. Bardzo mi się podobało. Żeby serial dla dzieci tak wciągał i po obejrzeniu zachęcał do zastanowienia, analizy i wyszukania informacji o szczegółach - z mojej strony brawa dla twórców.

+ mistycyzm i odpowiednia dla mnie dawka dziwności
+ doradca Palpatine (minister?) - z początku miałem nadzieję, że to jest Tashu
+ rodzinka z Mortis i animowany obraz
+ głosy i design miejsca poza czasem i przestrzenią
+ tym razem imperialni nie są totalnymi idiotami
+ wyjaśnienie sceny z finału 2 sezonu
+ świetne wpasowanie w całą historię Imperatora

-/+ - "podróż w czasie" - fajnie się skleiło z finałem 2 sezonu, nie popłynęli z tym za bardzo, do tego portal został zamknięty, więc imho nie było przeginy, ale nie jestem fanem takich zabiegów, chociaż w sumie fajnie to wyszyło - no kurcze sam nie wiem, nie potrafię zdecydować czy ocenić to na plus czy na minus...
- niedostatecznie wyjaśniony motyw wilków

Ciekawe

Ciekawe jest, że portal, w którym Ezra widzi śmierć Kanana to ten sam w którym za chwilę pojawia się Imperator.
Tak jakby Palpi zastawił pułapkę i chciał Erę wciągnąć w ten portal.
Dodatkowo symbol nad portalem jest bardzo podobny do symbolu Sihtów
https://www.cheatsheet.com/wp-content/uploads/2018/02/rebels4.png?x40965

Re: Ciekawe

Tek to sobie własnie tłumaczyłem jeszcze w pierwszym wpisie. Choć bardziej jako wyparcie tego co zobaczyłem...

I fakt, bardzo to przypomina symbol Sithów.

:D

Ten odcinek to mistrzostwo świata, przeczy wielu rzeczom, które się mówi o Mocy a także inne z nich potwierdza! Sithowie mają po prostu rację! Moc to mistyczna kosmiczna siła, nad którą można panować poprzez panowanie nad czasem i przestrzenią. To nie żadna życiodajna energia, ale brama do czasu i przestrzeni. Jedi to ignoranci wierzący w swe dyrdymały i dogmaty. Niesamowite jak Filoni i spółka pocisnęli Zakon i w zasadzie przyznali rację Papliemu. To on jako posiadacz tej tajemnej, o której w kółko powtarzał w E3, wyznanej nam po 40 latach wiedzy, jest zwycięzcą.

Takich jaj to ja się za czasów Disneya nie spodziewałem. Rebelsi są mistrzowscy i wchodzą do annałów kanonu i Legend. KOCHAM TEN SERIAL!!!

Re: :D

-Dark Side of the Force is a pathway to many abilities some consider to be unnatural ~ Darth Sidious

Trafna uwaga. Moc to coś więcej niż to, jak ją rozumieli Jedi. Cieszę się, że nowy kanon zaakcentował w Rebelsach ten tajemniczy aspekt Mocy, a jednocześnie dokonał potwierdzenia, że Sithowie wcale nie pojmowali jej źle, tylko inaczej.

Kłóciłbym się tylko odnośnie przekreślenia życiodajnej funkcji Mocy. Ona ją ma, ale ma także możliwość do kierowania czasem i przestrzenią. Czyli Jedi i Sithowie nie mieli racji, ale jednocześnie ją mieli. Taki paradoks.

symbol Sithów

"Lustro", przez które widać Kanana, wydaje się być kuszeniem Imperatora. Nad portalem widnieje symbol Sithów, a kiedy Ezra podejmuje w końcu decyzję o rezygnacji z pomocy Kananowi, to zjawia się Imperator.

Fajny motyw. Kuszenie, aby móc dotrzeć tam, gdzie jest Ezra, i opanować potęgę tego "świata między światami".

Re: symbol Sithów

(zanim ktoś powie, skąd w przeciągu kilku sekund nowy post, to prewencyjnie odpowiem - bo napisałem go wcześniej i zapisałem do notatnika na komputerze, żeby potem go szybko wkleić po wcześniejszej odpowiedzi na inny post w tymże temacie)

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.