Forum

Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Wysuwana platforma o przekroju szerszego prostokąta, a na niej w strojach ,,roboczych" na planie filmu dzielnie trwają gotowi stanąć na przeciw sobie: Finn i Phasma. Wokół nich szturmowcy i reszta scenografii: makiet i innych efektów. Najważniejsza w tej scenie było jednak: wytykanie sobie nawzajem błędów, kto jest bardziej wierny swoim ideałom i stronie, którą reprezentuje, a kto nie. Co najważniejsze te prawie półtorej minuty było przesycone takim patosem i energią z obydwóch stron, że dziwię się czemu tą scenę wycieli. Chyba, że szykują jakąś książkę o Phasmie, albo walka między Finnem a panią Kapitan będzie szerzej omówiona w książkowej adaptacji "The Last Jedi".

Link do okrutnie wyciętej sceny:

https://www.youtube.com/watch?v=fIu5l5zO2ks

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Rian ogólnie mówi, że większość scen nie znalazła się w filmie, bo nie była potrzebna, ale w gruncie rzeczy była naprawdę cool. Jak dla mnie to trochę połowa prawdy, bo większość wyciętych scen, które widzę jest z gorszym aktorstwem, przynajmniej takie mam odczucia. Ale scenka ogólnie rzecz biorąc całkiem spoko. Pomysł był dobry.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Też dziwię się, że wycięli tę scenę... To sprawia, że ten film istotnie wygląda jak chaotyczna kalka bez pomyślunku, co wielokrotnie podkreślałem wytykając techniczne błędy "Ostatniego Jedi".

Jeśli ta scena pojawi się w jakiś sposób w książkowej adaptacji TLJ, albo walka Finna z Phasmą będzie szerzej opisana, to w sumie mi się to podoba. Moja teoria, że książkowa adaptacja może być o wiele lepsza od samego filmu może się urzeczywistnić. TLJ miał szansę na bycie bardzo dobrym filmem, ale niestety im nie wyszło, za co winię w dużej mierze Riana Jonhsona, jak i kierownictwo Disneya, które było tym filmem zadowolone. Nie chodzi tutaj o fabułę, którą każdy ocenia samodzielnie. Chodzi o problemy z kwestiami technicznymi, w których na czoło wysuwa się kiepskie prowadzenie tempa całego filmu.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Ja mam zawsze takie odczucia po filmach od TFA, że bardzo mi się podobają, ale jednak muszę się przespać z myślami. Tak było po śmierci Hana, tak było po R1 i tak samo jest przy TLJ, bo film był mega, ale jakiś taki inny. Zmiany są dobre, ale trzeba się też przestawić po ich wprowadzeniu. Pewnie tak samo będzie po "SOLO".

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Inność nie oznacza czegoś złego. TLJ miał szansę dać powiew jakiejś świeżości, przy jednoczesnym zachowaniu jakichś nawiązań do poprzednich części.

Niestety, technicznie poległ. Wielu kontruje takie słowa suchym stwierdzeniem, że oczekiwania fanów były inne i krytykują przez to film.

Otóż nie. Oczekiwania oczekiwaniami, ale jak mi ktoś da jedzenie, którego nie lubię, to jestem w stanie powiedzieć, czy składniki nie są przeterminowane, pomimo grymasu na twarzy z powodu niezadowalającego smaku. Tak samo jest tutaj. TLJ zyskał największe słowa uznania za posiadanie kilku niespodziewanych plot-twistów (Leia w kosmosie, śmierć Snoke`a), a także kilku artystycznie przepięknych scen (kamikadze Holdo, bitwa na Crait), ale to za mało, by stwierdzić bardzo dobrą jakość danego filmu.

Wiele osób, które znam, a nieobeznanych z Gwiezdnymi Wojnami, właśnie nie było zadowolonych z tego filmu właśnie przez toporną technikę wykonania. Kolega stwierdził wręcz, że prawie się pogubił w tym co się właściwie w TLJ działo, przez niechlujne i szybkie przemieszczanie się po scenach, które więcej dało chaosu niż dynamiki.

Kasyno w Canto Bight, jego klimat i wygląd, bardzo mi się podobało, a chyba dużo Bastionowiczów krytykowało tę lokację (nawet Ci użytkownicy, którzy chwalili sam film). Jednak obciąłbym nieco wątek na Cantonice, jeśli miałoby od tego zależeć wprowadzenie do filmu ważnych fabularnie scen. Na przykład tej z Finnem i Phasmą.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Ja patrzę na Gwiezdne Wojny jak na arcydzieło, bo nie potrafię wykrzesać z siebie obiektywnego zdania. Taki już jestem, moje SW to moje SW i nic tego nie zmieni. Mi się podobało i to bardzo. Nie twierdzę, że inność jest zła, po prostu zawsze tak mam, że muszę ochłonąć, czasem zajmuje mi to noc, a innym razem miesiąc. TESB również było inne od ANH, ludzie też narzekali, że to nie ich Gwiezdne Wojny, a tu bum! Po latach stało się najlepszą częścią sagi. Być może dopiero nasze dzieci uznają to za arcydzieło, a może nawet dzieci naszych dzieci, ale wszyscy musimy mieć na uwadze, że taka sytuacja miała już miejsce i być może miała miejsce dlatego, że w tamtych czasach ludzie inaczej postrzegali SW, bo uniwersum dopiero się narodziło, ale i tak uważam, że jest duża szansa byśmy wszyscy z biegiem lat pokochali TLJ za to jakie jest.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Darth Starkiller napisał:
wielokrotnie podkreślałem wytykając techniczne błędy "Ostatniego Jedi".
-----------------------

Technicznie film jest bezbłędny. Dawaj mi tu listę tych błędów technicznych. Każdy w osobnej linijce, zwięźle opisany i konkretnie określony a nie jakieś wykręty. Wystarczą trzy błędy.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Podobno niektórzy uważali w kinie, że skok "poświęcenia" Holdo był błędem dźwiękowym. xD

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Bo myśleli, że będzie łubudu, a tutaj mieliśmy piękną graficznie scenę oraz zgodne z kanonami nauki ujęcie dźwięku w próżni. Wierzę, że niektórzy niezbyt znający się na temacie mogli być zaniepokojeni z powodu ciszy, której nie było przy wielu innych wybuchach, ale to nie usprawiedliwia wręcz awantury w związku z rzekomo uszkodzonym wyświetlanym filmie. Tutaj akurat Rian się postarał, żeby w artyzmie i wymowie scena była spójna.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Wiesz, w zasadzie nie rozumiem tego argumentu "dźwięku w próżni Star Wars". Wiadomo, że musimy słyszeć rozmowy między postaciami jako widzowie, ale gdybyśmy byli tam jako uczestnicy tego wydarzenia, to reagowalibyśmy zupełnie inaczej. Dźwięk w próżni Star Wars jest out-universe. Tak bym określił swój punkt widzenia. W zasadzie w ten sposób mogę obronić każdy argument, że Star Wars nie jest realne i jest ogólnie na bakier z fizyką.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Tzn. Star Wars jest nierealne, a na pewno nie jest science-fiction jak niektórzy na świecie wciąż błędnie myślą.

Dźwięk w próżni jest efekciarskim motywem z OT, który wsiąknął w całe uniwersum, stając się jego częścią. Stąd sceny jak ta z TLJ będą wyjątkiem, a nie normą. Dźwięk z próżni nie zniknie, a jeśli ma zniknąć, to w formie smaczkowatej sceny jak ta z kamikadze Holdo.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Właśnie dla mnie jest to punkt widzenia in-universe.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Żaden film nie jest technicznie bezbłędny. Jeden ma więcej niedoróbek, drugi mniej. Ten niestety ma ich więcej.

1) zbyt szybkie i nieumiejętne przeskakiwanie ze sceny na scenę, co daje więcej chaosu niż dynamiki i wymaga talentu reżyserskiego, aby wszystko stanowiło spójną całość (patrz filmy W. Smarzowskiego). Dramatyczny, ale wolny jak wygłodniały żółw pościg, a potem szybko przejście do jakichś harców na Cantonice. Podejrzewam, że nawet o wiele zdolniejszy od Riana reżyser mógłby sobie nie poradzić z czymś takim, a storytelling tak bardzo istotny dla filmu jest ściśle związanym z tymi przeskokami pomiędzy scenami.

2) nieumiejętna gra kamery, źle oddająca dynamizm przez cały motyw pościgu; nie chodzi o to, że Rian podszedł do ruchów kamerą inaczej od Abramsa (wielu reżyserów wypracowuje swój ulubiony styl), z tym, że TLJ był fajnie nakręcony na początku i na końcu. Gigantyczna część połowy filmu to był spadek formy i nie wiem czym był spowodowany. Ahch-To i Cantonica to niestety za mało, by uratować całą część środkową filmu.

3) niektóre spośród efektów specjalnych, które same w sobie nie są źle wykonane, ale wyglądają niekorzystnie na tle tego, co się dzieje na ekranie, zaburzając jakiś porządek (np. bieganie koników po kasynie, latająca Leia, przemielenie Gwardzisty)

Swoją drogą, pewien postęp: poproszono mnie o trzy przykłady, a nie o dogłębną analizę raz widzianego filmu na dwa tygodnie po premierze. ;D

I tak pewnie dowiedziesz, że się mylę, więc nie wiem po co w sumie to pisałem. xD Na dodatek dzisiaj każdą niedoróbkę czy niedopowiedzenie można i tak usprawiedliwić "niezrozumiałą przez widza konwencją". Tak jak mnie więcej defekacja na rynku miejskim może być uznana za wysublimowane wydarzenie artystyczne.

Dziwne, że to, co wytykano z uporem maniaka prequelom podlega wręcz ostracyzmowi jeśli powie się to o sequelach, nawet jeśli ma to tylko wymiar "nie podobało mi się tylko to a to". Albo 10/10, albo nie jesteś naszym kolegą/koleżanką.

Więc napiszę, dla bezpieczności, że ten gniot to arcydzieło 10/10, obraz stulecia, najlepszy Star Wars ever.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Na koniec dodam, o czym zapomniałem, że do bardzo dokładnego wypunktowania pewnych elementów musiałbym obejrzeć raz jeszcze ten film z notesem w dłoni.

Nawet jakby leciał jeszcze w kinie, to bym i tak nie poszedł, więc na przyszłość: jak ktoś chce dogłębnej analizy TLJ z mojej strony to jej nie dostanie, bo oglądać w najbliższym czasie (co najmniej 2 lata xD ) tego filmu nie zamierzam, a nawet gdybym obejrzał to pewnie by mi się nie chciało.

Dla odmiany, niech ktoś napisze czemu ten film był bezbłędny, bo na wiatr można byle co rzucić, gorzej z rozwinięciem. Szczegółowo i w punktach, bez wykrętów i bez odpowiadania stricte na mój post oraz argumenty w nim zawarte. Tak od serca, od siebie.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Napiszę coś takiego i Ci dam znać, ale nie od ręki bo to zadanie nie na 5 minut. To jak przeprowadzenie dowodu, że nie jest się koniem. Delikatna sprawa

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

No proszę, a jak ktoś z krytykantów zasłania się obszernością danego żądania albo tym, że trzeba by dokładnie obejrzeć film i/lub mieć olbrzymie pokłady czasu i chęci na popełnienie posta-analizy, to już to jest wymigiwanie się czy tam ucieczka od dyskusji, co już mi zarzucano...

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

No bo jeżeli strona A twierdzi, że strona B jest koniem, to na kim spoczywa ciężar przeprowadzenia dowodu? Czy strona B ma udowadniać, że koniem nie jest? To jest jakieś postawienie sprawy na głowie.

Trzeby by było ustalić, co Ty rozumiesz pod pojęciem "błędy techniczne". To co wymieniłeś, to nie są błędy techniczne. To subiektywne odczucia dotyczące "dynamiki". Na to w świecie filmu nie ma wzorów. Żaden starwarsowy film nie ma błędów technicznych, sorry, to są topowe produkcje gdzie strona techniczna jest conajmniej POPRAWNA. Nawet Prequele są poprawne technicznie. Są do dupy, ale poprawne technicznie (może z wyjątkiem ROTS, który jest po prostu NIEDOKOŃCZONY).

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Wybacz, ale stawianie oceny filmu na równi z sięgającą czasów rzymskich zasadą prawnoprocesową, która przetrwała do naszych czasów i pewnie utrzyma się po naszej śmierci, jest niedorzeczne. Ocena filmu na podstawie jakichś kryteriów to może być porównana, jak już się bawimy w prawo, do przesłanek formalnych, a nie materialnych. Ale najlepiej nie dokonywać takiego porównania.

Przede wszystkim nie ma jakiejś obowiązującej zasady, jakoby istniało domniemanie idealności filmu, które może być obalone przez jakąś recenzję. Jeśli by tak było, to jakieś produkcje klasy F mogłyby być uznane za obiektywne arcydzieła, bo nikt ich nie krytykował. To, że widziało je bardzo mało osób, to już wymyka się z treści tej zasady.

Jeśli chodzi o "błędy techniczne", to już wcześniej zarysowałem co przez nie rozumiem. W skrócie, w miarę obiektywne (bo zawsze będzie jakaś nutka subiektywizmu, nawet jeśli będzie bardzo mała) przedstawienie elementów, które są niezgodne z utartymi zasadami i nie wynika to, w przypadku filmu, z zastosowania innowacyjnej konwencji, ale np. z powodu niedbalstwa, ale też z powodu nieumiejętnego wpisania jakiejś sceny w całość produkcji.

Subiektywne odczucia odnośnie dynamiki każdy ma inne, racja. Jednak motyw pościgu w kinematografii jest o wiele starszy niż Gwiezdne Wojny i wykształcił pewne zasady. Można się z nimi nie zgadzać, można się zgadzać, ale one po prostu istnieją. Wykształcił je sam przemysł filmowy, co dobrze widać na przykładzie filmów miłosnych jeśli chodzi o reżyserię, grę kamerą itd. Odejście od nich nie jest błędem technicznym, pod warunkiem, że nie będzie wyraźnie odstawało od reszty i nie będzie efektem niedbalstwa.

Budżet czy wielkość marki nie ma nic do gadania w sprawie błędów technicznych. Prequele nie są poprawne technicznie, a są przecież drugą trylogią niesamowicie popularnej marki. Wydawałoby się, że coś pokroju AotC nie miało prawa powstać, ale jednak. Wpadki są możliwe przy wielkich produkcjach, a nawet powiedziałbym, że zwłaszcza w nich (najczęściej dopięcie wszystkiego na ostatni guzik zaciemnia widok i popełnia się jakiś błąd, np. w choreografii).
Prequele nie uważam za kiepskie filmy. RotS, jeśli stosować powyższe kryteria, nie jest wcale niedokończony. Prędzej można to napisać o AotC, niejako dodając kolejny błąd techniczny do "kolekcji".

Niemniej uznajmy, że po prostu różnie rozumiemy pojęcie "błąd techniczny", i tam gdzie jeden widzi coś, to drugi nie widzi nic, i na odwrót. Bo żaden z nas drugiego nie przekona.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Nie, luz kolego, ja tu nic nie zamierzam wykazywać, żadnego dowodzenia Twojej "omylności" nie będę tu przedstawiał. Masz faktycznie konkretne zarzuty no i chwała za to. Ciągle mam jednak wrażenie, że to wszystko o czym tu mówimy, to są bardziej takie subiektywne wrażenia dotyczące osobistego odbioru pewnego jednego aspektu montażu: tempa. No i czy zmiany tempa są "w tempo", czy nie? To już chyba się wymyka racjonalnej analizie. Mi to wszystko, co tu wypunktowałeś, jak najbardziej "gra". To chyba podobnie jak z muzyką: jeden będzie preferował jakieś szalone rytmy, inny reggae no i ciężko tu dyskutować o "wyższości" jednych rytmów nad innymi. Po prostu są inne.

Także zarzuty rozumiem, wiem o co chodzi, mimo że się nie zgadzam. "Gniot" to trochę za surowa ocena moim zdaniem, gniotami to ja bym nazwał jakieś Kac Wawy czy dzieła Uwe Bolla, postawiłbyś TLJ w jednym rzędzie z takimi filmami?

A i jeszcze jedno - wracając na moment do tempa/dynamiki/płynności wizualnej, uważasz, że Prequele w tym aspekcie lepiej są skonstruowane niż TLJ?

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Spoko, napisałem po prostu dla bezpieczności, gdyby ktoś znowu wyskakiwał, że film mi się nie podoba, bo jest inny, albo że jestem botem (lol). To prawda, że często pewne elementy są subiektywne. Jednym się podobała walka Kenobiego z Maulem w Rebelsach z powodu jej artyzmu, innym nie. Jednakże można pewne elementy uchwycić w sposób zbliżony do obiektywnego, patrząc jak dany motyw wypadał: we wcześniejszych filmach z sagi, gatunku, kinematografii jako takiej itp. W tych przypadkach można się silić na jakąś analizę, chociaż zwolenników i krytyków filmu ona (kolejno) nie przekona bądź utwierdzi w przekonaniach. Ja staram się być jak najmniej subiektywny kiedy dokonuję jakiejś większej oceny czegokolwiek. Dlatego całościowo TLJ oceniłem na 4/10, mimo że jako Gwiezdne Wojny do mnie nie trafił, a jako zwykły film także nie wypadł za dobrze. Tym samym teoretycznie naraziłem się na krytykę osób, którym się film mocno spodobał (że nie dałem 10/10), oraz tym, którzy całkowicie byli zawiedzeni (że nie dałem 1/10). ;p

Nikt nic o filmach Uwe Bolla czy o "Kac Wawie" nie pisał. Nie, nie postawiłbym, ale to nie sprawia, że coś może nie być gniotem. Wielu obwołało gniotem ten niedawny stosunkowo film o Batmanie i Supermanie. Z pewnością był lepszy od powyższych przykładów, ale wielu co go widziało zgodnie stwierdziło, że wyszedł gniot i to na wielu płaszczyznach. W takiej sytuacji produkcje Uwe Bolla można nazwać jako megagnioty, niemniej nie sprawia to, iż przestają być gniotami.

Co do dynamiki, trudno mi porównywać trzy filmy do jednego, ale jeśli miałbym je porównać to tak, ogólnie dynamika jest lepiej wyważona w prequelach. Bardziej za zasadne uważam porównanie drugich części poszczególnych trylogii. TESB kompletnie deklasuje pod względem dynamiki AotC i TLJ. Te dwa Epizody też są czasowo bliżej siebie, niż TESB, więc można je porównać.

AotC cierpiało na podobne problemy co TLJ, ale w nieco innej skali. To, co kulało z dynamiką w środku TLJ, znalazło się w AotC tak mniej więcej od początku filmu do końca 1/3 całości. Potem już było w miarę dobrze. AotC nieznacznie tylko wygrywa z TLJ pod względem dynamiki. Oba filmy mogłyby być wykonane lepiej pod tym względem. Niektórzy mówią, że "Atak klonów" tak źle wypada, bo miał być o wątku miłosnym. Słaby argument, zważywszy na to, że te elementy miłosne odstają od reszty, zamiast płynnie się stapiać z całym filmem stanowiąc jednocześnie jego główny element. Też kolejno AotC i TLJ są oceniane przeze mnie jako najgorsze filmy kinowe z uniwersum Star Wars.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Wielokrotnie to powtarzałem i robić będę to dalej, że "Star Wars: The Last Jedi" to film zupełnie inny niż wszystkie dotychczasowe epizody + spinoff z sagi tej Space Fantasy - za co ocieniam go za najbardziej wyjątkowy film i twór "Star Wars" jaki oglądałem w życiu: ocena 10/10, a głównie ze względu na okrywającą film metafizyczną warstwę. "The Last Jedi" to opowieść o Mocy, o jej pierwotnej sile, znaczeniu i właściwościach, o tym jak potężna i nieprzewidywalna może być jej natura. Moc w całym "Star Wars" - zarówno w Kanonie, Nowym Kanonie jak i W Legendach, powinna mieć jedną i tą samą filozofię oraz przede wszystkim spójność w jako takim usytuowaniu jej pochodzenia. Tymczasem Rian Johnson siłę spajającą cały Wszechświat wykreował w taki sposób, że najznakomitsi jej użytkownicy ze Starego Kanonu nieznaliby takich jej właściwości, jak w "Ostatnim Jedi" - jej destrukcyjnej, mrocznej jak i dającej życie sile. Epizod no.VIII sięgnął głębi Mocy, że co wydaje się dziwne, film miał atmosferę etosu Mocy. Czuć było w nim wzniosłość - niebywałą motywację, która przeplatała się z negatywnymi, niepokojącymi emocjami. Równowaga Mocy wisi w powietrzu. Oby było tak dalej w Ep. VIII, gdyż nie warto niszczyć konstruktu całej starwarsowej idei Johnsona. J.J. Abrams możliwe, że poraz kolejny ustanowi zupełnie inne "Gwiezdne Wojny", niż powyższy reżyser. Nie powinno szatkować się szatą emocjonalną filmu, akcją, tak wykreowanymi wątkami jak zrobił to twórca danego epizodu. Trzeba to kontynuować w podobnym stylu, gdyż może to struć odbiór trylogii "Star Wars": od cz.VII do IX, a właśnie ta ostatnia z nich, co wydaje mi się niezwykle prawdopodobne, będzie Dynamiczną Space Fantasy, prawie przechodzącą w Space Operę, w dotychczasowym stylu J.J.Abramsa. Oby z ep.VIII do IX nie było takiego skoku w odbiorze filmu jak z ep. VI do ep.I.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Bardzo fajna scena. Szkoda, że ją wycieli. W samym filmie znalazłoby się kila scen, które są dużo gorsze od tej i mogłyby wylecieć, a nikt by nie płakał.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Cztery razy powtórzony jeden i ten sam strzał. No i oczywiście każdy celny. Beka. xDDDD

Dobrze, że to wyleciało.

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Z jednym tam się nie zgodzę. Pokazanie Phasmy jako badassa byłoby cool, bo jakby nie patrzeć byle kogo nie wrzuca się w zbroję ze statku Imperatora. Toteż z blastera korzystać potrafi/ła. Pytanie, czy ty, Lubsoku, wybaczyłbyś jej czyny z TFA i TLJ?

Re: Wycięta scena walki Finna z Kapitan Phasmą (Spojler)!!!

Ringwraith napisał:
Pytanie, czy ty, Lubsoku, wybaczyłbyś jej czyny z TFA i TLJ?
-----------------------

Raczej nie.

Scena

Jak dla mnie żadna rewelacyjna scena. Wycięli i już. Koniec historii. Dla mnie bez różnicy szczerze mówiąc. Phasma to była i tak słaba i bardzo niepotrzebna postać.

Tym niemniej wciąż chyba uważam, że Rian źle zrobił, wycinając tak wiele scen. Jeśli na początku film miał ponad trzy godziny, to wiadomo, że chce się coś przyciąć, ale mam nieodparte wrażenie, że trochę mogło negatywnie wpłynąć to na film i jego naturalną ciągłość. Okaże się tak naprawdę, jak zobaczymy te usunięte sceny.

Niech Moc będzie z Wami.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.