Forum

The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

W sierpniu w USA i UK ukaże się nowa książka twórcy śródziemia zredagowana przez jego syna Christophera: The Fall of Gondolin.
Ilustracje wykonał oczywiście Alan Lee.


Okładka: https://imagesvc.timeincapp.com/v3/mm/image?url=https%3A%2F%2Fewedit.files.wordpress.com%2F2018%2F04%2Fthe-fall-of-gondolin.jpg%3Fw%3D450&w=800&q=85


I teraz tak:
Jeżeli to ma być powieść, jak dzieci Hurina - jestem na tak!
Jeżeli jakieś popierdółki, jak to, co dostawaliśmy w ostatnich latach - raczej nie kupię.

Czy wiadomo już coś odnośnie tej formy?

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

Alan Lee

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

Coś wiadomo

Będzie jak "Dzieci Hurina" czy "Beren i Luthien", twardookładkowa cegiełka - 322 strony jak zapowiadają.

The story follows one of the Noldor, Tuor, who sets out to find Gondolin; during his journey, he experiences what the publisher described as “one of the most arresting moments in the history of Middle-earth”: when Ulmo, the sea-god, rises out of the ocean during a storm.

When Tuor arrives in Gondolin, he becomes a great man and the father of Eärendel, an important character in Tolkien’s The Silmarillion. But Morgoth attacks, with Balrogs, dragons and orcs, and as the city falls, Tuor, his wife Idril and the child Eärendel escape, “looking back from a cleft in the mountains as they flee southward, at the blazing wreckage of their city”.

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

Berena i Luthien nie czytałem, ale to chyba był bardziej zbiór notatek. Ja sie pytam, czy to będzie jedna, ciągła historia?

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

Będzie to (ponoć) jedna historia Tuora w Gondolinie, ale czy ciągła czy opowiadana "z przeskokiem" to trudno powiedzieć

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

Raczej nie, przynajmniej z tego co przeglądałem w sieci :

"Opowieść o ostatnich latach istnienia Gondolinu znajduje się w pełnoprawnej powieściowej formie jedynie w początkowych fragmentach. Reszta to notatki, niejasne wersje i fragmenty wykorzystane w Silmarillionie, które bardziej przypominają ustęp z kroniki historycznej".

Link : https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2018/04/10/nowa-ksiazka-tolkien-the-fall-of-gondolin/

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

To jest materiał źródłowy - mnie interesuje ostateczne opracowanie syna.

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

No ciekawie , syn napewno nie jedno wykorzysta z Silmarilion ale i tak na pewno warto przeczytać . Mam nadzieje na takie newsy częściej .

Re: The Fall of Gondolin J.R.R. Tolkiena

Tak czy owak, kupię

another

Abstrahując od tematu książki, czy znalazłby się współczesny autor, którego styl byłby godny twórczości J.R.R. Tolkiena? Zastanawia mnie, czy dałoby się dokończyć, we współpracy z Christopherem, i nadać ramy opowieści (a nie notatek i dopisków) niedokończonym dziełom ojca fantasy? Podobny zabieg przeprowadzono z Diuną, gdzie Kevin J. Anderson i Brian Herbert kontynuowali dzieło Franka Herberta, choć podobno z różnym skutkiem.

Re: another

Byli tacy co próbowali, ale póki co znam tylko Nika Pierumowa. Sami oceńcie jak mu wyszła próba wejścia w łaski rodziny Tolkienów.

Re: another

Trudno zgadywać, i bardzo trudne zadanie, a jeśli nawet, to nie wiadomo jaki byłby efekt końcowy

Re: another

Jeśli Śródziemie to tylko familia Tolkiena , tak było , jest i będzie koniec kropka .

Re: another

Adakus napisał:
Podobny zabieg przeprowadzono z Diuną, gdzie Kevin J. Anderson i Brian Herbert kontynuowali dzieło Franka Herberta, choć podobno z różnym skutkiem.
-----------------------
`Różny` to bardzo oględnie napisane.

Re: another

Czy są ludzie, którzy mogliby taką książkę dokończyć? Tak, oczywiście. Tolkien był pionierem i jego twórczość inspiruje wielu po dziś dzień, jego wkładu w rozwój fantasy nie sposób przecenić. Ale to nie znaczy, że jest jakimś niedoścignionym wzorem ideału literackiego, do którego nikt nie jest w stanie dorównać - nie jest. Znalazłby się niejeden pisarz, który mógłby godnie pouzupełniać jego spuściznę - właśnie w takim sensie, jak dokończenie dzieł urwanych, rozwinięcie tego co Tolkien zostawił tylko na notatkach itd. I miałoby to większy dla mnie sens, niż wydawanie takich urwanych materiałów: o dotąd napisał, dalej zostawił tylko notatki.

Zatrudnienie innego pisarza do dokończenia Tolkienowskiej książki mogłoby się spotkać z backlashem ze strony stulejarskiej części fandomu Tolkiena - tej, dla której sam taki zabieg jest o b u r z a j ą c ą p r o f a n a c j ą, a nikt nigdy nie będzie godny i umiejętny, by to przeprowadzić. Ale to jest segment, którym niespecjalnie trzeba się przejmować - tak samo jak w przypadku wspomnianej powyżej Diuny, "hardkory" non stop plują na sequele, prequele i interquele które stworzyli Herbert Jr. i KJA, a tymczasem oni sobie je dalej piszą, wydają... i jak widać, dobrze się to sprzedaje, inaczej daliby sobie spokój dawno temu. I za jakość tych książek mogę zaświadczyć sam - bardzo dobrze, że to powstaje, bo świetnie rozwija uniwersum, czytam to z zaciekawieniem, poziom trzyma dobry. A hejterzy na necie znajdą się zawsze i do wszystkiego.

To coś takiego jak my, hejterzy, na forum Bastionu. Pogardłujemy sobie, wypunktujemy wszystkie głupoty nowych filmów, entuzjastów rozniesiemy w puch a tak naprawdę jesteśmy nieistotni, bo Lucasfilm i tak ma to gdzieś, bo oglądalność wypada świetnie.

Re: another

Shedao Shai napisał:
I za jakość tych książek mogę zaświadczyć sam - bardzo dobrze, że to powstaje, bo świetnie rozwija uniwersum, czytam to z zaciekawieniem, poziom trzyma dobry. A hejterzy na necie znajdą się zawsze i do wszystkiego.
-----------------------
Marcinek, ale te książki nie siedzą kompletnie w uniwersum, jasne, dobre czytadła i pulp space opera, no ale bez przesady xD
Ale też zdaje się (nie znam fandomu Diuny o ile istnieje) jak ktoś chce Frank-Kanon to wyszła http://dune.wikia.com/wiki/Dune_Encyclopedia, która brzmi spójnie z pozycjami Herberta seniora. I to jest kanon... a nie jakieś KJA fanfiki...

Re: another

Spora częśc książek duetu KJA/Brian jest lepszej jakości niż tomy 5-6 oryginalnej sagi Diuny, so...

Re: another

Może (dałam sobie z nimi ostatecznie spokój), ale czułam się zobligowana zaznaczyć że atmosfera między oryginalnymi pracami Franka Herberta a powieściami jego syna jest tak różna, że - przynajmniej wg mnie - trudno uznać to za ten sam świat. Nie mówiąc o faktycznym wypaczeniu idei tego pierwszego ;P

Wybacz, ciśnięcie po Dune EU to moja druga ulubiona czynność zaraz po jechaniu po Nolanie. Ale Starokanoniczni powinni mnie rozumieć ;P

Re: another

Spoko, skoro to ta sama półka co Nolan-hejting to rozumiem. Każdy z nas ma swoje demony

Re: another

Masz coś do Nolana?

Re: another

Tak, skończył się na Prestiżu.

Re: another

Najręcił najlepszego Batmana.

Re: another

nie, to zrobił Tim Burton Nolan zrobił ledwie niezłego Jokera i niezgorszego Two-face`a, ale Batmana dobrego nie zrobił nigdy.

Re: another

Najlepszy Batmany to te od Burtona, te od Nolana są mało komiksowe, zbyt urealnione jak na filmy o superbohaterach, co nie znaczy, że są złymi filmami akcji.

Re: another

Batman jak Batman (jedyna znana mi słaba wersja to ta z DCEU), miałem na myśli film. A Joker Nolana jest najlepszy.
Poza tym mi bardzo podoba się pomysł z odkomiksowieniem Batmana - bardzo fajnie to wyszło, zresztą z Iron Manem też.

Re: another

ale to nie odkomiksowienie jest problemem, tylko ich pustota i przerost formy nad treścią

I nic nie przebija Nicholsona. Period.

Re: another

Ej ten z DCEU to najlepszy Batman filmowy xD

Re: another

No sorry, ale nie. Batman był Mrocznym Rycerzem, ale rycerzem. A w DCEU mamy złego gościa bijącego innych złych gości.

Re: another

Osmielę się nie zgodzić z przedmówcą co do meritum. Bo tak, oczywiście są ludzie którzy potrafią napisać to lepiej, ludzie którzy potrafią dokończyć nieskończone dzieło. Tylko...

Tylko to już nie będzie oryginał, a podróbka. Nie będzie miała ducha i melodii oryginału. żeby daleko nie szukać u Herbarta, na rodzimym podwórku mieliśmy "kolejne" tomy przygód "Pana Samochodzika" (i że to nie jest Nienacki to było "widać, słychać i czuć"), mieliśmy i kontynuację "Trylogii" Sienkiewicza - i był odokładnie jak pisała Kathi - "coś jak fanfic". I bardzo się cieszę, że (poza nielicznymi wyjątkami) jak na razie nie jest powszechnym trendem "kontynuowanie" powieści XIX wiecznych (czyli tych sprzed 1914 r.)

Dlatego wolę jak to będzie wydany oryginał na poziomie notatek czy niedokończonych rozdziałów, bo wiem że mam do czynienia z autentykiem, nie kopią.

Zresztą, podobnie jest w malarstwie, można kopiować styl Moneta czy Turnera, i nawet może się to niektórym podobać, ale ja wolę oryginały.

Re: another

Co do "Pana Samochodzika"..

Poza Harrym Potterem wychowałem się właśnie na tych książkach. Wypożyczałem te książki nie zdając sobie sprawy z tego kto jest ich autorem. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że w moim przypadku pierwsza książka z tej serii od kogoś innego niż Nienacki to Bursztynowa Komnata. Wtedy jako ~10-latek nie odczułem tego przejścia. Może teraz byłym w stanie to zauważyć, ale jako dziecko był to dla mnie ten sam Pan Samochodzik.

Re: another

Finster Vater napisał:

Dlatego wolę jak to będzie wydany oryginał na poziomie notatek czy niedokończonych rozdziałów, bo wiem że mam do czynienia z autentykiem, nie kopią.

-----------------------
Nie no, nie przesadzajmy, bo chyba byłbyś w stanie odróżnić twórczość J.R.R. Tolkiena, od kogoś kto we współpracy z Christoperem miałby ukończyć dzieła nieskończone. No chyba, że byłby to tak dobre, że by się nie dało. Podejrzewam jednak, że problemem byłoby zbyt dużo dziur do wypełnienia i długi czas pracy, czyli etat na minimum 10 lat.

Re: another

Masz rację. Mi bardziej chodziło o to, że mając do wyboru skończoną powieść ze śródziemia napisaną przez kogoś innego czy tylko "notatki" Tolkiena to wybiorę te drugie.

Biorę

W ciemno. Byle polskie tłumaczenie miało dobrego tłumacza...

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.