TWÓJ KOKPIT
0
FORUM Spin-offy ze spoilerami

Solo - temat do recenzji

Hego Damask 2018-05-19 22:47:04

Hego Damask

avek

Rejestracja: 2005-05-28

Ostatnia wizyta: 2021-10-26

Skąd: Wrocław

Już za parę dni premiera filmu, więc wątek się przyda W tym miejscu

https://star-wars.pl/News/23092,Nasze_recenzje_Hana_Solo.html

przeczytać można kilka recenzji przedstawicieli redakcji Bastionu, a koło 25 maja temat się pewnie zapełni reckami użytkowników

LINK
  • Re: Solo - temat do recenzji

    Ringwraith 2018-05-20 00:08:48

    Ringwraith

    avek

    Rejestracja: 2017-11-05

    Ostatnia wizyta: 2019-12-13

    Skąd:

    Oby tych mniej impulsywnych, bo będziecie mieć tam w moderacji dużo do roboty w związku z tym tematem.

    LINK
  • ....

    Karaś 2018-05-20 00:24:34

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: София

    Słaby film, nie widziałem.

    LINK
  • Re: Solo - temat do recenzji

    Lubsok 2018-05-20 13:00:47

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-10-18

    Skąd: Białystok

    O, ktoś usuwa posty. Nieładnie.

    LINK
  • ...

    Elendil 2018-05-20 14:33:30

    Elendil

    avek

    Rejestracja: 2008-04-26

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: Kraków / Zakopane / Kraków

    Świetny film, akcja, humor, intrygi, efekty specjalne - wszystko naprawdę na najwyższym poziomie.
    Jeszcze nie oglądałem, ale idę co prędzej!

    LINK
  • spoiler

    Alex 2018-05-20 19:31:24

    Alex

    avek

    Rejestracja: 2005-11-02

    Ostatnia wizyta: 2021-10-24

    Skąd: Szczecin

    fajny film ale mało akcji trochę nudny szkoda ze kira umiera. ale fajne cameo boby fetta

    LINK
  • Kilka słów po premierze

    Asturas 2018-05-23 17:10:33

    Asturas

    avek

    Rejestracja: 2004-06-21

    Ostatnia wizyta: 2021-09-24

    Skąd: Rovaniemi

    W Finlandii premiera miała miejsce jak zwykle wcześniej i właśnie wróciłem z kina.

    Czytajcie na własną odpowiedzialność, ale raczej nie skupię się na fabule więc spoilerów nie powinno być.


    Po Rogue One miałem wielkie oczekiwania. O ile poddałem się jeśli chodzi o Disneyowe Epizody, tak RO dał mi osobiście wielką nadzieję, że Stories będą trzymać wysoki poziom.

    Solo jest prostą historyjką, filmem przez większość czasu wrecz kameralnym, pozbawionym rozmachu RO. Wydaje mi się, że zmarnowano okazję na napisanie nowej opowieści o młodym Hanie Solo. Wyszedł co najwyżej niezły film przygodowy.

    Zgadzam się z osobami twierdzącymi, że nie najszczęśliwiej dobrano aktorów. Przede wszystkim Alden Ehrenreich nie przypomina młodego Forda. Z drugiej strony bardzo, naprawdę bardzo podobało mi się jak zagrał. Z przyjemnością mi się go oglądało. Lando jest miejscami przerysowany, zbyt komediowy, wręcz groteskowy. Ale pewnie mogło być gorzej.

    Reszta postaci jest wg mnie nijaka, z wyjątkiem Chewiego oczywiście. Zawsze fajnie się ogląda grę Woodego Harrelsona czy Emilii Clarke, ale nie zmienia to mojej opinii, że postacie są nijakie.


    Solo jak dla mnie jest filmem na raz w kinie. Zmarnowany potencjał, nijakie postaci, brak rozmachu. Taka historyjka o niczym.


    Szkoda, że Disney po tym jak się bardzo przyłożył do Rogue One, stworzył bardzo sztampowego Solo.

    Ode mnie 6/10 - Ale pomimo tego wszystkiego spędziłem miło czas w kinie. Choć bardzo dużo będzie musiało minąć czasu zanim obejrzę go jeszcze raz.

    LINK
  • Jest Moc :D

    Lord Budziol 2018-05-24 22:05:57

    Lord Budziol

    avek

    Rejestracja: 2011-02-12

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Imperial City

    I to na razie chyba tyle, bo godzina późna
    Może nie wywołuje tyle emocji co Epizod, ale daje radę, a kilka scen jest po prostu przepiękna
    Alden to Han!
    Donald to Lando!!
    Chewie to Chewie!!!

    LINK
  • ...

    Karaś 2018-05-24 22:07:27

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: София

    Czegoś tak dobrego się nie spodziewałem. Złoto.

    LINK
  • L3!!!

    Nuka-Cola 2018-05-24 22:11:26

    Nuka-Cola

    avek

    Rejestracja: 2017-11-18

    Ostatnia wizyta: 2020-11-14

    Skąd:

    L3 to czyste złoto, zdobyła tytuł mojego najulubieńszego droida w Star Wars <3

    LINK
  • Enfys

    Bilo Ren 2018-05-24 22:18:55

    Bilo Ren

    avek

    Rejestracja: 2015-08-27

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd:

    Dla mnie bomba! Alden dobrze zagrał młodego, głupkowatego Hana. Enfys Nest wymiata. Zdecydowanie najlepsza postać tego filmu.

    LINK
    • Enfys Nest

      Mistrz Mateusz 2018-05-26 20:27:48

      Mistrz Mateusz

      avek

      Rejestracja: 2011-04-04

      Ostatnia wizyta: 2021-09-24

      Skąd: Piła

      Sorry, ale pomijając fakt, że masz oczywiście prawo do swojej opinii, to Enfys była w góra pięciu scenach. Coś jak niegdyś Boba w OT, a teraz Phasma w ST. A gdyby przeliczyć to na minuty, to może wyjdą cztery. Też góra.

      Poza tym reklamowano ją/jego (szczerze, to przed premierą filmu myślałem, że to facet, nie wiem, czy było gdzieś powiedziane, że to kobieta, czy w zasadzie - jak się okazało - dziewczynka) jako głównego antagonistę, a okazuje się, że ze wszystkich postaci w tym filmie wychodzi na głównego protagonistę, pomimo tego, że do osiągnięcia swojego celu, czyli zwalczenia Crimson Dawn, ona i jej ludzie posuwali się nawet do zabójstw.

      Ktoś swoją drogą napisał, że to duża wada tego filmu - brak ewidentnego „złego”. Moim zdaniem to tylko pozytyw, i to ogromny. Wreszcie coś nowego, a nie podział na tych dobrych i tych złych. Nikt z głównej ekipy skonsolidowanej wokół Hana i Chewiego nie był de facto dobry, ale też daleko było każdemu do określenia go złym. Nawet jeszcze dalej, niż do określenia danej postaci dobrą.

      Pomijając fakt, że Dryden to bardziej zły niż dobry, i powiedziałbym, że można go śmiało zakwalifikować do grona złych. Sama Enfys powiedziała o zbrodniach, do jakich jego ludzie się posuwali. Był jednak szefem organizacji świata przestępczego, zbrodniczego, więc trudno nie nazwać go złym, tym bardziej, że mordował i własnoręcznie, co ujrzeliśmy na początku filmu, gdy zabił jakiegoś gubernatora.

      No i jak już przy złych jesteśmy, to nie możemy zapomnieć o sami wiecie kim. Jego imienia już jednak nie wymienię, bo jeden znany Bastionowicz napisał do mnie, że nie raczyłem włączyć opcji [spoiler], gdy o nim pisałem. 😜

      Niech Moc będzie z Wami.

      LINK
      • Re: Enfys Nest

        HAL 9000 2018-05-26 20:35:41

        HAL 9000

        avek

        Rejestracja: 2016-01-23

        Ostatnia wizyta: 2021-10-25

        Skąd:

        -Sorry, ale pomijając fakt, że masz oczywiście prawo do swojej opinii, to Enfys była w góra pięciu scenach. Coś jak niegdyś Boba w OT, a teraz Phasma w ST. A gdyby przeliczyć to na minuty, to może wyjdą cztery. Też góra.

        A co to ma do rzeczy?

        Phasma swoją okazję zmarnowała, Boba i Enfys nie zmarnowali.
        Ilość czasu ekranowego nie ma znaczenia.

        LINK
        • Czas ekranowy

          Mistrz Mateusz 2018-05-26 21:46:20

          Mistrz Mateusz

          avek

          Rejestracja: 2011-04-04

          Ostatnia wizyta: 2021-09-24

          Skąd: Piła

          Ma, i to dużo. Choć niekoniecznie lubię te dwie dziedziny ze sobą porównywać, to tym razem jest to idealne porównanie: w piłce nożnej na przykład w ogóle nie mieściłoby mi się w głowie, gdyby ktoś chciał oceniać kogoś za pięć minut gry, albo w zasadzie - zachowując proporcje czasowe między meczem a filmem - minutę. Tak samo nie ocenię postaci, która pojawiła się na kilka scen.

          Wiadomo, może Nest nie była tak bardzo reklamowana jak Phasma, więc to trochę inna bajka. Ludzie byli zawiedzeni nią, bo się po trailerach, spotach, wywiadach, materiałach, reklamach i zapowiedziach spodziewali mega postaci. Z kolei Enfys, tak jak i cały film, nie były tak reklamowane i komentowane, więc proporcjonalnie ewentualny zawód i oczekiwania względem samego filmu i głównej antagonistki (choć w praktyce protagonistki) były, są i będą mniejsze.

          Niech Moc będzie z Wami.

          LINK
          • Re: Czas ekranowy

            Lord Budziol 2018-05-26 22:13:16

            Lord Budziol

            avek

            Rejestracja: 2011-02-12

            Ostatnia wizyta: 2021-10-25

            Skąd: Imperial City

            Hmm, czyli wg Ciebie jeśli mamy gracza który wchodzi na boisko na kilka, dajmy na to 9 minut i w tym czasie strzeli powiedzmy 5 goli ustawiając wynik meczu to nie możemy go nazwać "man of the match" bo nie rozegrał pełnych 90 minut? Co z Ciebie za fan futbolu?;p
            I nie pisz ze się nie da bo liczby nieprzypadkowe;p

            Enfys Nest było mało, ale i tak pozamiatała

            LINK
            • Re: Czas ekranowy

              Mistrz Mateusz 2018-05-26 23:16:22

              Mistrz Mateusz

              avek

              Rejestracja: 2011-04-04

              Ostatnia wizyta: 2021-09-24

              Skąd: Piła

              Obraziłeś mnie tym „nie pisz, że się nie da”.

              Tamten przypadek był jednak inny - wszedł w 46. minucie i zagrał połowę. A tak poza tym, to takie przypadki, gdy w tak krótkim czasie ktokolwiek potrafi przesądzić o wyniku meczu, są niezwykłą, niezwykłą rzadkością. Zobaczmy, jaki procent piłkarzy grających od pierwszej minuty potrafi zrobić coś takiego, a jaki procent zmienników jest w stanie cokolwiek zrobić, nie mówiąc już o pięciu golach czy nawet trzech. Nawet jeśli zawodnik dostaje pół godziny gry wchodząc z ławki, to mało kto je wykorzystuje tak jak ci grający od pierwszej minuty. Nie jest przypadkiem na przykład, że najlepsi liczbowo regularni zmiennicy dwóch najsilniejszych według mnie lig - Premier League i Bundesligi - czyli kolejno Martial z Manchesteru United i Jović z Eintrachtu - strzelili tylko po cztery gole w ostatnim sezonie.

              Oczywiście, zdarza się i tak, że taki zawodnik wejdzie w doliczonym czasie gry i przesądzi o wyniku, ale czy można nazwać go zawodnikiem meczu za strzelenie gola, za jeden kontakt z piłką, albo co najwyżej kilka w momencie, w którym ktoś harował cały mecz?

              Od razu mówię, żeby nie było, zdaje sobie sprawę z tego, co dzisiaj zrobił Bale. Ale takie rzeczy potrafią robić tylko wielcy piłkarze, z najwyższej półki. Tak samo można powiedzieć w przypadku topowych aktorów wcielających się w postacie filmowe.

              Niech Moc będzie z Wami.

              LINK
              • Re: Czas ekranowy

                Lord Budziol 2018-05-27 07:29:32

                Lord Budziol

                avek

                Rejestracja: 2011-02-12

                Ostatnia wizyta: 2021-10-25

                Skąd: Imperial City

                Ja nie pisałem o jednym czy dwóch kontaktach z piłką, a o 5 (słownie: pięciu) bramkach;p I to nie przeciwko jakiemuś LKS-owi;p
                I jasne że takie rzeczy zdarzają się bardzo, bardzo rzadko, ale się przecież zdarzają;p

                W SW udało się w 1980 z Bobą i w 2018 z Enfys, tylko tyle i aż tyle

                LINK
                • Re: Czas ekranowy

                  Mistrz Mateusz 2018-05-27 14:08:33

                  Mistrz Mateusz

                  avek

                  Rejestracja: 2011-04-04

                  Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                  Skąd: Piła

                  Jeszcze raz podkreślę, że jest różnica między graniem połowy meczu a wejściem na pięć minut. I od razu zaznaczyłem, że chodzi mi o to, że nie powiedziałbym o zawodniku, że grał najlepiej, jeśli grał tylko pięć minut. Rozumiem, a wręcz uważam za konieczne nazwać Roberta w tamtym meczu najlepszym na boisku zawodnikiem. Jest różnica między czterdziestoma pięcioma minutami a pięcioma. A powinienem nawet napisać chyba dwoma, bo jeśli Enfys była na ekranie przez co najwyżej cztery minuty, to procentowo to pewnie podobnie, choć nie mam ochoty liczyć czy dwie minuty z dziewięćdziesięciu to procentowo tyle samo co cztery z ponad 120 (nie pamiętam, ile film trwał dokładnie).

                  A to, czy w latach 80. udało się z Bobą i teraz z Enfys to już kwestia sporna. Bo ja co prawda nie mam nic do postaci Enfys (ten motyw muzyczny powodował ciary), ale za krótko wystąpiła, by wyciągać jakiekolwiek wnioski. Na pewno jeszcze się gdzieś pojawi, pewnie już nie w filmie, chyba że faktycznie powstałby sequel Solo.

                  Niech Moc będzie z Wami.

                  LINK
            • Re: Czas ekranowy

              Mistrz Mateusz 2018-05-26 23:25:24

              Mistrz Mateusz

              avek

              Rejestracja: 2011-04-04

              Ostatnia wizyta: 2021-09-24

              Skąd: Piła

              Aha, i żeby nie było, bo muszę jeszcze jedną rzecz podkreślić. Nie chodzi mi o to, że zawodnik musi zagrać 90 minut, by nazwać go zawodnikiem meczu. Ale powinien zagrać przynajmniej 20 minut, by w ogóle go ocenić. A kilka minut, czyli jedna, dwie, czy pięć, to zdecydowanie za mało. Już nie tyle na nazwanie kogoś MOTM, co po prostu na ocenienie. Za co? Za stuprocentową skuteczność podań - 1/1 lub 2/2? Kiedy ktoś inny miał na przykład dziewięćdziesiącioprocentową, ale wykonując prawie sto podań? Gazety, portale, eksperci w studiach pomeczowych czy serwisy informacyjne też nie oceniają zawodników, którzy zagrali za mało. W gazetach i na portalach często jest napisane coś w stylu „za krótko grał, żeby go ocenić”.

              Niech Moc będzie z Wami.

              LINK
  • Hmmm (spojlery)

    vilkala 2018-05-24 22:22:32

    vilkala

    avek

    Rejestracja: 2015-10-19

    Ostatnia wizyta: 2020-12-18

    Skąd:

    Na szybko parę plusów i minusów. Ze spojlerami oczywiście
    + Han!!! Alden jest fantastyczny!!! Nie udaje Harrisona, tylko gra postać. Kupuję go na całego.
    + Lando za tę jedną scenę na Kessel
    + Elthree, mój nowy ukochany droid XD
    + Planety i rasy i Warwick! (i #starerasy)
    + To cameo z TYM głosem początek spoilera i już wiemy dlaczego wylądował na Malachor - pewna panna go wykiwała koniec spoilera
    + Paul B nareszcie pięknie bawiący się rolą.
    + Kobiety. Nawet drewniana Emilia nie wypadła źle bo do jej roli drewnianość pasowała.
    + Muzyka. Bardzo na plus.
    + Smaczki dla fanów.

    Minusy bo też były
    - Finał Val. Bardzo bardzo meh, bo postać jest jednym z fajniejszych dodatków do sagi. Dlaczego to znowu kobieta musi dokonać wyboru i się poświęcić by ocalić facetów?
    - Finał Elthree. To znaczy sam finał fajny ale fakt, że musiała odejść pfffff
    - Dłużące się pościgi, aczkolwiek 13 latkom ten element najbardziej się podobał.
    - Śmierć kosmicznej wieloramiennicy. A taka była urocza.

    Nie mam palącej potrzeby by zobaczyć jeszcze raz, już natychmiast, ale pewnie jeszcze się wybiorę, tym razem skupiając się wyłącznie na trzecim planie.
    Ale jednak Rogue One podobało mi się bardziej.

    LINK
  • Absolutna rewelacja!

    HAL 9000 2018-05-24 22:22:42

    HAL 9000

    avek

    Rejestracja: 2016-01-23

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd:

    Solo jest zarąbisty!
    Spodziewałem się że będzie dobrze ale nie aż tak!
    Obcy wyłażą zewsząd i jest ich pełno!
    Spektakularne sceny w kosmosie!
    Obsada dała radę - casting znakomity.

    Jedyny minus jaki po pierwszym seansie mi przychodzi do głowy to muzyka (to się może zmienić po kilku seansach jak bardziej osłucham).
    SOLO aż krzyczał o jakieś mocniejsze granie - wiedziałem że nie będzie muzyki ze zwiastunów ale mimo to szkoda że zabrakło odwagi na elektroniczne i elektryczne brzmienia.

    SOLO 10/10

    LINK
  • Pozamiatał

    Evening Star 2018-05-24 22:45:39

    Evening Star

    avek

    Rejestracja: 2016-07-13

    Ostatnia wizyta: 2021-06-20

    Skąd: Bydgoszcz

    Krótko (na razie):

    - najfajniejsze, najbardziej klimatyczne lokacje ze wszystkich filmów SW są tu,
    - najfajniej wykorzystani obcy, najlepiej wyglądający są tu,
    - bogactwo świata i radocha z niego jest tu,
    - to, co znamy i co chcemy wiedzieć jest tak fajnie przedstawione, wow!
    - humor jest w punkt,
    - muzyka jest urocza,
    - Alden jest jedynym i moim na zawsze Hanem <3<3<3

    Amen

    Nie wierzę, że ten film tak się udał. Jestem szczerze w lekkim szoku xD

    LINK
  • Przybyłem, zobaczyłem

    Mister S. 2018-05-24 23:07:27

    Mister S.

    avek

    Rejestracja: 2014-11-28

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: Kraków/Rzeszów

    Na razie krótko.
    To nie Star Łorsy, jak epizody, czy choćby R1, a produkt starwarsopodobny, a mimo to bardzo dobry.

    Podobał mi się klimat - jacht Vosa, Kessel, kopalnie, imperialne lotnisko, i czuć było, że to faktycznie spin-off - fajne ulokowano historię co do głównego wątku Gwiezdnych Wojen, czyli ominięto go szerokim łukiem, małe cameo pewnego chłopca malowanego tego nie zmieni.

    Z dublerstwa dobrze wyszedł tylko Lando, nawet wyśmienicie, ale Alden Harrisona nie zastąpi. Nigdy.
    (Aczkolwiek nie przeszkadzał mi tak bardzo jak się spodziewałem, więc malusieńki plusik). Reszta aktorów szczególnie się nie wybija.

    Największym mankamentem filmu jest jednak jego początek, co rzuca się w oczy jak cholera. Zobaczymy czy rzucanie widza w wir wydarzeń i nieogarnięty I akt to będzie plakietka spin-offów, bo na razie tak to wygląda :<

    Nie wiem co w filmie robiła Róża Luksemburg. I czemu przebrała się za droida o numerze L3.

    Na razie pod wpływem małegp hype`u, Solo ląduje u mnie na plusie, aczkolwiek to się może jeszcze zmienić.

    LINK
  • Mniam, mniam i mhrrrru

    SW-Yogurt 2018-05-24 23:28:59

    SW-Yogurt

    avek

    Rejestracja: 2011-05-19

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: Wrocek

    Jest trochę nierówno, czasami za dużo gadają lub za długo ganiają. Ale jest pięknie. Fajnie dobrana obsada. Urocze smaczki i nawiązania. W obrazie, słowie, dźwięku.
    Tak jak w RO, połowy filmu nie widziałem. Tej zarąbistej połowy, która dzieje się w tle i obok. ~

    1. Na razie nie wiem gdzie ten film ulokować. Chyba RO bardziej mnie wzięło. ~
    2. Na razie nie wiem kiedy pójdę jeszcze raz, ale nie będzie to raz, ani dwa. ~
    3. Cwanie otwarte zakończenie, które niczego nie kończy. ~

    LINK
  • Ze spoilerami

    Karaś 2018-05-24 23:35:21

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: София

    Dobra, wróciłem do domu, więc trochę więcej niż jedno zdanie. Dział ze spoilerami, więc będą spoilery. I trochę chaotycznie.

    Film nie tylko był dobry, był bardzo dobry. To kawał dobrej przygodówki. Są zgrzyty, są głupoty, są momentami durne dialogi i niepotrzebne gadki, ale tak jest w każdej części Star Wars, taka już tradycja.

    Wspominałem niejednokrotnie, że potencjał Imperium jest niewykorzystany, że nie jest pokazywany jego totalitarny charakter, że ma potencjał na dystopię. W nowym kanonie to się zmienia, powieści ciążą ku pokazaniu go od wewnątrz, w R1 mieliśmy już propagandę, łapanki i obóz pracy. Tu mamy plakaty propagandowe, filmy propagandowe (z imperialnym marszem in-universe!), korupcję, współpracę z bandytami.

    Wgniotła mnie w fotel scena bitwy. Nie tylko wizualnie to czyste złoto, ale doskonale skontrastowane z propagandą z poprzedniej sceny i zdaniem oficera, że "niedługo będzie pilotem". Okrucieństwo i bezsens wojny w pełnej krasie.

    Samo nadanie nazwiska było dość niespodziewane. Nie wiem ile w tym nawiązania do prawdziwych praktyk np. pruskich urzędników, a ile przypadku bo fajnie im to pasowało do fabuły, ale wyszło okej.

    Scena jak Han poznał się z Chewbaccą to jest absolutny majstersztyk i lepiej tego się rozegrać nie dało. Wyszło komicznie, ale ten komizm był zamierzony i po prostu smaczny.

    Co do gry aktorskiej: Alden dał radę. Hamill w TLJ wybitnie podniósł poprzeczkę w grze aktorskiej i to nie jest ten poziom, ale zdecydowanie udźwignął ciężar postaci. Momentami przydałoby się trochę więcej szelmowskiego uśmieszku, ale bardzo dobrze, że nie było to bezmyślne kopiowanie Forda, ale osobna kreacja. Lando na początku nieco groteskowy, ale im więcej był na ekranie tym był lepszy.

    Jest cała masa smaczków i nawiązań, tak na szybko wyłapałem:

    - wspomnienie Bosska
    - Beckett zabił Aurrę Sing
    - Lando wspomina o Sharu
    - wywiezienie populacji Kashyyyku
    - u Vosa śpiewak śpiewa "de wanna wanga"
    - u Vosa stoi kostium mandaloriański - może Vos to ktoś z Death Watch?
    - u Vosa stoi kryształowa czaszka - nawiązanie raczej oczywiste
    - Otchłań!
    - Pykeowie!!!


    A moment gdy Enfys Nest zdjęła maskę - aż ciar dostałem. Tego się nie spodziewałem zupełnie. Zgrabna paralela do Jyn Erso.

    L3 to maksymalnie przerysowana i skarykaturalizowana feministka, socjalistka, parodia tych wszystkich zaczadzonych SJW, od których na zachodzie się roi.

    Ale doceniam twórców, że starają się politycznie zachować równowagę, bo nie mniej się oberwało januszom biznesu.

    Pewnie pojawią się głosy burzliwych prawicowców, że hurr promowanie komunizmu, ale to zarzut mniej więcej tak trafiony, jak ten o "politycznej poprawności" wobec Finna bo jest "czarny" - a ten przecież zdezerterował, ukradł statek, rozbił statek, ukradł kurtkę, potem ukradł drugi statek, a potem chciał uciec. No faktycznie politpoprawność pełną gębą. Albo "wojująca feministka Kathleen Kennedy" która przez cztery filmy zatrudniła samych facetów do reżyserki. Na szczęście mają tam łeb na karku i znają umiar. Oberwało się wojującym prekariuszom - zaraz oberwało się "wyzyskiwaczom". Jak w TLJ - oberwało się bogaczom dorabiającym się na wojnie, więc zaraz oberwało się też "tym dobrym". Proporcje może i są trochę przechylone w jedną ze stron, ale to nie jest żaden "marsz przez kulturę".

    No i muzycznie, jak już wspomniałem, film się wybijał ponad ST. Nie wiem kto komponował muzykę, ale coś czuję, że to nie był Williams, bo znów był powiew świeżości jak w Rogue One. Muzyka nie była nudna, nie była oklepana, była innowacyjna, była dobra, motyw Nest to znów ciarki.

    Solo jest dobrze wpleciony, ma masę nawiązań, ale nie jest to odgrzewany kotlet. Nie ma kopiujwklejek z OT (no może poza "bestią" ale to jestem w stanie wybaczyć xD)

    Pozostaje pewien niedosyt po zakończeniu - jakby nie do końca wiedzieli jak rozwiązać wątki, jak zakończyć film. Liczyłem na to, że jednak wejdzie do tej kantyny mielibyśmy znów most z ANH. No i pojawienie się Dartha Maula i jego wpsomienienie o Dathomirze narobiło mi ogromnego smaka na kolejne minuty filmu. Kogo jak kogo, ale że jego znowu wcisną to się nie spodziewałem xD

    Generalnie: Solo to film o prostej fabule, ale to kawał dobrego, widowiskowego kina przygodowego. Siła tego filmu tkwi właśnie w smaczkach, w scenach, w warstwie wizualnej, zgrabnym i ciekawym rozwinięciu historii i przedstawieniu świata. Bawiłem się świetnie.

    Pewnie o czymś zapomniałem, ale to będę dopisywał jak coś mi się przypomni.

    LINK
  • Solowy film

    rebelyell 2018-05-24 23:39:30

    rebelyell

    avek

    Rejestracja: 2009-12-01

    Ostatnia wizyta: 2021-10-24

    Skąd: Kovir

    Film jak dla mnie udany, może brakuje takiego łał, ale dobrze się ogląda!
    Na szybko i na gorąco (więc po przetrawieniu może się to lekko zmodyfikować) w punktach:

    + Alden - nikt nie byłby w stanie dorównać Harrisonowi, ale jego następca i tak wypada bardzo dobrze, jedynym, do czego można się przyczepić to że nie jest właśnie Fordem, no ale tego nie da się przeskoczyć i nawet Daniel Day-Lewis by tu nie pomógł Na szczęście Alden nie próbuje kopiować Forda jak Ingruber, bo wyszedłby pastisz, tylko jest młodym Hanem (jak młody Obi z I nie był taki sam jak starsza wersja), który jeszcze dojrzewa;
    + Lando - dla mnie rewelacja, kradnie większość scen, w których się pojawia! Jeśli będzie kontynuacja to życzyłbym sobie, by było go jak najwięcej!
    + Chewie - świetnie znowu widzieć go z Hanem w duecie!
    + Beckett, Enfys Nest (plus za design!)
    + pełno smaczków dla fanów
    + udany humor bez takich numerów jak z BB8 w TLJ

    +- muzyka

    - L3 jakoś nie przypadła mi do gustu
    - brakuje trochę pazura, wspomnianego wyżej "łał".

    Podsumowując: bawiłem się bardzo dobrze i seans minął bardzo szybko bez chwili znużenia.

    LINK
  • cóż..

    Burzol 2018-05-24 23:42:02

    Burzol

    avek

    Rejestracja: 2003-10-14

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Poznań

    "Han Solo" to dla mnie przede wszystkim radość. Filmowa radocha. To jest dwugodzinny rollercoaster, w którym co prawda niewiele nas zaskoczy, ale za to będziemy się doskonale bawić w każdym rozdziale filmu. Sceny akcji były tu zrealizowane pysznie. Już w pierwszej scenie widać pościg, i natychmiast przypomniało mi się czego brakowało mi w trzech poprzednich filmach Star Wars. Pościgów. Akcji. Przygody. (Tego mi brakowało w ostatnich dwóch filmach).

    Obsada znakomita, Alden to Han, Donald to Lando, Joonas to Chewie. Muzyka chyba super. Z wad parę scen było zbyt ciemnych, wolałbym zobaczyć więcej. Pewnie w późniejszych seansach znajdą się tam też jakieś inne wady, ale póki co nieistotne. Droidy super. Enfys spoko. Nawiązania do świata Star Wars fenomenalne, każdy tam znajdzie coś znajomego. Duży spoiler z końca filmu znakomity, świetnie pasuje do reszty źródeł.

    Chcę więcej! Wracam do kina. Chcę całej trylogii kinowej Hana Solo!!!

    LINK
  • I stand corrected

    lukaszzz 2018-05-24 23:42:23

    lukaszzz

    avek

    Rejestracja: 2003-06-26

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd:

    Spodziewałem się strasznego badziewia, a dostałem sympatyczne, dobrze zagrane kino przygodowe, pełne smaczków, z fajnym klimatem Star Warsów i fajnymi postaciami. To dużo więcej niż w przypadku Rogue One.

    Aktorzy dali radę, w Aldenie dało się dostrzec młodego Solo, a Woody to Woody, zawsze fajnie go widzieć na ekranie. I w pewien sposób w nim też widać starego Hana. Jedynie nie wykorzystano za bardzo postaci Lando. Wątek szorstkiej przyjaźni którą sugeruje TESB mógł być trochę bardziej rozwinięty.

    Jak na spin-off - jestem zadowolony. Solo do sequeli nie dorasta w żadnym stopniu, ale jest miłym przerywnikiem między prawdziwymi częściami. Obejrzę na pewno ponownie.

    LINK
  • RECENZJA ZAWIERA SPOILERY

    Ringwraith 2018-05-25 00:01:55

    Ringwraith

    avek

    Rejestracja: 2017-11-05

    Ostatnia wizyta: 2019-12-13

    Skąd:

    Jestem świeżo po seansie, jeszcze emocje nie opadły, więc może przejdę do rzeczy.

    Jak zwykle byłem naszprycowany pozytywnymi myślami na temat Solo niczym młody pelikan świeżymi rybkami. Uśmieszek zszedł mi jednak z twarzy gdy w I akcie film definitywnie określił się, że jest inny od pozostałych, nawet od R1. Zostało narzucone dwukrotnie szybsze tempo rozwoju fabuły niż to było w poprzednich filmach. Zwyczajnie bałem się przez dobre 10 minut, ale to zaowocowało diametralną zmianą mojego zdania:
    + Brak napisów początkowych jak w epizodach, brak "wskoczenia w akcję" jak w przypadku R1, coś zupełnie nowego.
    + Han= Alden ten gość naprawdę dał radę, tak dał radę, że z chęcią zobaczyłbym sequel przygód Hana i szczerze wybaczyłbym nawet spin-off osadzony grubo po Nowej Nadziei, chociaż może...zostańmy przy czasach pre-ANH.
    + Lando to faktycznie, tak jak się mówiło i pisało, to perełka tego filmu i szczerze zwracam honor twórcom- "panseksualizm" czymkolwiek on nie jest w uniwersum Star Wars pasuje do Lando jeśli już muszą nas atakować czyjąś orientacją, to niech robią to w ten sposób jak w filmie delikatnie delikatny flirt Lando do Hana, wystarczy
    + L3 to kolejny niezwykle oryginalny droid. No, Lucasfilm? Ciekawe kiedy wam się skończą pomysły na tak oryginalne postacie
    + Dystans Lucasfilmu do samego siebie- mówię tutaj o rozmowie Landa z L3, ten pierwszy mówi "Czegoś ci potrzeba?", L3 na to "Równouprawnienia". NAPRAWDĘ, owacje na stojąco, Lucasfilm, brawo.
    + Han strzela pierwszy )
    + mimika Hana
    + piętno jakie na Hanie pozostawił Beckett stary nauczyciel, który nauczył naszego szmuglera, że nikomu nie można ufać i to tłumaczy dlaczego Han zawsze kantuje
    + gra w Sabaka i ogólnie wszystkie smaczki <33 Tak jest, Lucasfilm, wyłapałem je Było ich tak dużo, że pomyślałem sobie w trakcie seansu "Gotta catch `em all!"
    +++ Dojrzałość filmu. To, że twórcy nie bali się zasugerować nagości Hana, intensywnych i mocno seksualnych pocałunków Hana i Qi`Ry na Sokole, buzi, buzi w garderobie.
    + Styl Landa <3 to tak bardzo do niego pasuje.

    A trudno! Jestem pelikanem, być może, ale w zasadzie WHY NOT przy tak dobrych filmach.

    LINK
  • Magia

    Mossar 2018-05-25 00:44:30

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd:

    Kurde bawiłem się naprawdę wspaniale. Naprawdę. Myślę że lepiej niż na 3 poprzednich filmach Disneya.

    I moja przyszła żona chyba staje się fanem EU - stwierdziła że spinoffy to jest TO a nowe epizody są fajne ale to taka bajeczka. Duma

    YEAH!!!!!!!

    LINK
  • z innej beczki

    Karaś 2018-05-25 00:49:57

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: София

    Czy ktoś wie na ile legitny jest ten news, że Kathleen zapowiedziała film o Lando? Chodzi o ten cytat:

    "We think that the next spin-off will be dedicated to Lando Calrissian. Of course, there are still many stories to tell about Han and Chewbacca, but Lando will be next"

    Co go wklepują to mam pętlę wzajemnych odniesień do różnych portalików, których wiarygodności nie jestem w stanie stwierdzić.

    LINK
    • Re: z innej beczki

      Karaś 2018-05-25 00:51:57

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      Ok, już mam, akurat znalazłem tuż po wysłaniu.

      UPDATE: According to io9, Premiere has updated their article to say: “Following the publication of our article, Lucasfilm informs us that there would have been a misunderstanding between our journalist and Kathleen Kennedy. `We would love to tell a story about Lando Calrissian one day, but it’s not relevant, it would be fun to tell the story of Han and Chewie ...`"

      LINK
    • Mogło być piękniej

      HAL 9000 2018-05-25 01:13:38

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd:

      2015/2016:
      TFA, R1, TLJ
      2017:
      SOLO, E9, Max Rebo
      2018:
      Kenobi, Lando, Boba Fett
      2019:
      SOLO 2, Tano, Secura itd.

      A tak jesteśmy w lesie

      LINK
      • Re: Mogło być piękniej

        Karaś 2018-05-25 01:21:47

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: София

        No ja wciąż liczę, że Disney się rozhuśta do paru filmów rocznie jak z Marvelami. Pozapowiadali tyle tego, że wychodzi na jakieś siedem lat wprzód przy tempie jednego rocznie - 2019 E9, 2020 S03, i potem RJ1, RJ2, RJ3, GT1, GT2 (minimum dwa bo "filmy"), a to byłoby dziwne :>

        LINK
        • Re: Mogło być piękniej

          HAL 9000 2018-05-25 02:25:33

          HAL 9000

          avek

          Rejestracja: 2016-01-23

          Ostatnia wizyta: 2021-10-25

          Skąd:

          Prawdopodobnie wypuszczenie teraz trzech filmów obok siebie, było takim sprawdzianem i mam nadzieję że ten sprawdzian zdamy na 100%, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia, zwłaszcza że filmy co drugi to lepszy.

          Piękne czasy

          LINK
        • 2 filmy rocznie

          Mistrz Mateusz 2018-05-28 03:06:27

          Mistrz Mateusz

          avek

          Rejestracja: 2011-04-04

          Ostatnia wizyta: 2021-09-24

          Skąd: Piła

          No, to akurat ciekawa teoria, że wypuścili Solo w maju, mimo wielu zdziwień (sam się dziwiłem i wolałem zimą jako taka już tradycja, lepsza niż święta 😜) i opinii, że nie zdążą filmu wypromować i odpowiednio zareklamować, po to, by sprawdzić, jak rynek i odbiorcy, w tym fani, przyjmą tak krótki odstęp czasowy między dwoma filmami.

          Trzeba poza tym pamiętać, że to z jednej strony aż pół roku, ale i tylko pół roku. W wielu kinach w Europie, Ameryce i na świecie TLJ był do marca, a w skrajnych przypadkach może i do kwietnia. Zresztą to w kwietniu film wyszedł na blu-rayu. Więc trzeba to odpowiednio zareklamować, tak samo jak nadchodzący film. Na dłuższą metę myślę, że pół roku, a nawet mniej, bo wiadomo, że nie zaczną kampanii reklamowej nowego filmu zapowiedzianego na maj w styczniu, jeśli poprzedni wszedł do kin w połowie grudnia, to trochę za mało, tym bardziej na epizody, które trzeba hucznie wypromować, dając pierwszy trailer na rok przed premierą. No chyba że - jeżeli trzymaliby się tego, że epizody są w grudniu, a spin-offy w maju - zaczynaliby reklamować epizod jeszcze przed premierą spin-offa, czyli w styczniu na przykład, a zatem na jedenaście miesięcy przed premierą epizodu i na pięć przed spin-offem. Ale to by była jazda. 😁 Nie wiem tylko, czy bym ją wytrzymał i czy bym tego chciał. Ostatnio sporo było głosów o tym, że nawet jeden film na rok to za dużo, i że Disney mógłby spasować. Tak radykalny bym nie był, ale nie wiem, czy rzeczywiście chciałbym dwóch filmów rocznie. Serce podpowiada tak, a rozum nie wie. 😝

          Może jednak lepiej jeden - raz na rok, a dobrze?

          Niech Moc będzie z Wami.

          LINK
  • Han shoots first

    -Piccol+ 2018-05-25 01:26:07

    -Piccol+

    avek

    Rejestracja: 2015-12-18

    Ostatnia wizyta: 2019-12-09

    Skąd:

    Nie uwarzacie, że Han bez sensu zabił Becketta? Przecież było mówione, że ma dobre serce a tu nagle zabija kogoś kogo nie musiał zabijać. Mógł go ogłuszyć po prostu. Hm...

    LINK
  • Solo

    Carth Onasi 2018-05-25 01:31:35

    Carth Onasi

    avek

    Rejestracja: 2006-04-02

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Kraków

    Han strzela pierwszy.

    Po filmie; jak zwykle natłok myśli, kłębiących się pod kopułą. Zamiast iść spać, czytam opinie ludzi i recenzje.

    Tak na świeżo? Było DOBRZE! Myślę, że coś tam jeszcze skrobnę za jakiś czas.

    LINK
  • Tak

    Bazy 2018-05-25 06:23:13

    Bazy

    avek

    Rejestracja: 2007-06-11

    Ostatnia wizyta: 2021-10-24

    Skąd: Expanded Universe

    Na szybko, bo nie chce mi się w tym roku pisać referatu:

    + Fajny akcyjniak w świecie SW, przyjemnie się to oglądało
    + Beckett, jego żona i wszyscy bohaterowie dookoła oprócz Qi`ry, nawet Solo był znośny
    + Smaczki, nawiązania, masa tego (Beckett wykonuje w grze w dejarika ten sam ruch, który potem w ANH wykona Cheewie grając z R2)
    + Klimat gangsterskiego światku SW, było miodnie

    - Qi`ra mogłaby w ogóle nie być w tym filmie i scenariusza wcale by nie trzeba poprawiać. Dodatkowo Emilia Clarke jest totalną kłodą drewna. Bleh
    - o TYM spoilerze wiedziałem już wcześniej, więc nie mnie rzucił na kolana, ale nie rozumiem decyzji zdubbingowania tej postaci, zwłaszcza gdy oryginalny aktor udzielał jej głosu w poprzednim filmie

    Generalnie szedłem na film z zerowymi oczekiwaniami a wyszedłem całkiem zadowolony.
    Disney powinien się skupić na spin-offach, bo to im wychodzi, Epizody niech odłożą na półkę i ich nie ruszają.

    7/10

    R1 > Solo >>>>>>>>>>>> TFA & TLJ

    LINK
    • Re: Tak

      Teesel 2018-05-25 11:02:29

      Teesel

      avek

      Rejestracja: 2006-10-07

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd: Oborniki

      Bazy napisał:
      o TYM spoilerze wiedziałem już wcześniej, więc nie mnie rzucił na kolana, ale nie rozumiem decyzji zdubbingowania tej postaci, zwłaszcza gdy oryginalny aktor udzielał jej głosu w poprzednim filmie
      -----------------------

      Ale przecież początek spoilera w Mrocznym widmie Maul też był dubbingowany. Jedyna różnica, to że tam głosu udzielił mu Peter Serafinowicz, a w Solo był to Sam Witwer koniec spoilera

      LINK
    • Re: Tak

      Boris tBD 2018-05-27 22:21:10

      Boris tBD

      avek

      Rejestracja: 2001-09-17

      Ostatnia wizyta: 2020-04-14

      Skąd: Piaseczno

      Ten głos DM bardzo na minus i do tego za dużo paplał.

      LINK
    • Dubbing

      Mistrz Mateusz 2018-05-28 03:35:46

      Mistrz Mateusz

      avek

      Rejestracja: 2011-04-04

      Ostatnia wizyta: 2021-09-24

      Skąd: Piła

      No nie bardzo mogli postąpić inaczej, moim zdaniem to była najlepsza i w zasadzie jedyna logiczna decyzja. To kolejny element budowania spójnego świata filmów, seriali, książek, komiksów, opowiadań, gier i tym podobnych, czyli jednego kanonu. Zarówno w TCW, jak i w Rebels Maul przemawiał tym zajebistym głosem Sama Witwera (chyba mój ulubiony aktor głosowy z SW), to czemu miałby tego nie robić w tym filmie? Skoro i w serialu, którego akcja miała miejsce przed tym filmem, i w serialu, którego akcja miała miejsce po tym filmie przemawiał tym samym głosem, to po cholerę to zmieniać? Żeby tylko denerwować fanów, którym by to nie odpowiadało? Dla każuala to i tak bez znaczenia, przecież nawet nie zauważyłby, że to inny głos niż ten, którym Maul przemawiał w TPM (a wówczas - tak jak Teesel zauważył - też był dubbingowany 😝).

      Swoją drogą, podczas mojego pierwszego seansu (już byłem trzykrotnie), kiedy Maul pojawił się na ekranie i przemówił, to na początku pomyślałem: „Palpatine”. Byłem po prostu tak zafiksowany, że skądś ten głos znam, a z niewiadomo jakich powodów nie mogłem sobie przypomnieć skąd, że aż Maul nie przyszedł mi do głowy na początku. 😛 Wiem, że trudno to wytłumaczyć, czemu akurat sądziłem, że to Sheev, a nie Maul. Może w sumie dlatego, że Witwer też podkładał głos Imperatorowi w TFU? 🤔

      Pomijając fakt, że to nielogiczne, dlaczego Palpi miałby w ogóle chcieć wpływać na syndykaty. 😝

      Niech Moc będzie z Wami.

      LINK
  • Re: Solo - temat do recenzji

    pitrek98 2018-05-25 08:10:07

    pitrek98

    avek

    Rejestracja: 2016-09-27

    Ostatnia wizyta: 2021-10-07

    Skąd: Pobiedziska (taka dziura pod Poznaniem)

    Przespałem się z tym filmem, czas na recenzję.
    +++++++Za początek spoilera Maula! (Muszę tu dawać spoilery? Bo to chyba temat recenzencki jest). Jeśli dobrze rozumiem, Maul po pojedynku z Sidiousem nie stracił kontroli nad wszystkimi rodzinami przestępczymi, tylko dalej, po cichu nimi władał koniec spoilera
    + Za nawiązania, wymienione nazwy, Kessel Run
    + Za grę Aldena. Choć nie powala, jest zadowalająca
    + Za Haymitcha Becketta i jego pytania o alkohol
    +- Za muzykę. W głowie nie utknął mi żaden motyw, ale kiedy słyszało się stare kawałki, uśmiech sam wychodził na twarz
    - Za Daniela Glovera (?) i jego granie kogoś innego niż Lando. Jak patrzyłem na niego to nie widziałem tam naszej postaci, tylko kogoś nowego po prostu
    -------Za napisy początkowe. TAK TRUDNO ZROBIĆ KLASYCZNE, PRZESUWAJĄCE SIĘ W DÓŁ NAPISY?! Po co ten cały prolog? Tą samą czcionką co "A long time..."! To wyglądało tak: "Dawno, Dawno temu na Kessel kradli dzieci i chcieli superpaliwo"

    Widzieliście gdzieś Droidy nasze dwa? Bo ja nie. I nikt nie powiedział "May the Force be with You", ale było "I have a good feelings about this"

    LINK
  • ..

    Bazy 2018-05-25 09:07:27

    Bazy

    avek

    Rejestracja: 2007-06-11

    Ostatnia wizyta: 2021-10-24

    Skąd: Expanded Universe

    Co do smaczków, właśnie sobie skojarzyłem skąd znałem tę czaszkę w gabinecie Drydena!

    http://www.ossus.pl/images/thumb/0/04/Hanutrac.jpg/250px-Hanutrac.jpg

    LINK
  • Soundtrack

    Bazy 2018-05-25 09:09:44

    Bazy

    avek

    Rejestracja: 2007-06-11

    Ostatnia wizyta: 2021-10-24

    Skąd: Expanded Universe

    Oficjalnie soundtracku można przesłuchać na spotify

    https://open.spotify.com/album/0BClgKzpi6YhuXeTIAoeDm?si=VXl_Xe0dRX62FDj21MZWAQ

    LINK
  • Po pierwszym seansie

    Gunfan 2018-05-25 10:23:05

    Gunfan

    avek

    Rejestracja: 2003-11-27

    Ostatnia wizyta: 2021-08-11

    Skąd: Bielsko-Biała

    Disclaimer (nie, nie Ty, Disclaimerze): mniejszych spoilerów nie będę chował, czytacie na własną odpowiedzialność. Ukryję tylko ten jeden, wiadomy, wielgachny spoiler. Jeśli go odsłonicie, wiedzcie, że możecie spier**lić sobie naprawdę grubą (jak Ludwik) niespodziankę.

    Dużo będzie luźnych wrażeń w punktach. Tu powiem krótko, że nie zawiodłem się ani trochę, jestem zachwycony ogólnie, film jest MEGA! Bardzo starwarsowy, mocno w stylu OT, bardzo przygodowy i lekki. Czyli taki, jakiego chciałem.

    Największą (ale znośną!) wadą filmu jest to, że momentami nie czuję, że to Han i momentami nie czuję, że to Lando. I nie jest to wina aktorów, tylko scenariusza. Ale tłumaczę sobie, że to są młodsze wersje i postacie sprzed ~10 lat w stosunku do nam znanych, więc ma to sens. Poza tym jest też niemało momentów, kiedy naprawdę daje się odczuć, że to jednak te postacie (przez ponad połowę czasu, powiedzmy), więc nie ma dramatu. Wtedy jest naprawdę super.

    Poza tym dialogi bywają drętwo napisane (kiedy Han pyta Chewiego o imię np.), ale na szczęście rzadko. No i Khaleesi jest aktorsko dość drewniana (Alden i Donald zjadają ją na śniadanie). No i nadanie Hanowi nazwiska/przydomku przez randomowego oficera Imperium mi niezbyt siadło, wolałbym, żeby to było rodowe nazwisko. I to by było na tyle, jeśli chodzi o wady filmu w moich oczach.

    Cała reszta mi się podobała:

    Klimat - rewelacja. Kino Nowej Przygody, takie oldskulowe. Już to pisałem: bardzo starłorsowe, bardzo OT.

    Genialne lokacje, czołówka tego, co zrobił Disney w SW. Korelia, Vandor-1 i Kessel FTW.

    Nawiązanie do I Wojny Światowej we wprowadzeniu Becketta i ekipy (okopy etc.)

    Wspomniano Bosska i Aurrę Sing (!), Qi`ra używa Teräs Käsi i jest to powiedziane! OMG, rozpłynąłem się ze szczęścia. Mówili też o Caridzie, Tatooine i Felucii.

    Starych Ras™ nie ma dużo, ale są. Najwięcej jest znowu Twi`leków, ale jest Rodianin (pomarańczowy!) i te nieszczęsne Pyke`i (choć pochodzą z TCW, wolałbym coś z OT/Prequeli). No i, hehe, jeden początek spoilera Zabrak. koniec spoilera Ale naprawdę nie chcecie tego wiedzieć.

    Han strzela pierwszy! Dobrze wyszło, całkowicie inaczej niż w ANH.

    L3-3T jest zajebista. Od początku do końca zajebista. Bawiła mnie niesamowicie, a to, gdzie finalnie wylądowała, jest niesamowitym pomysłem.

    Han jest naprawdę udany, choć inny nieco. Pod koniec filmu mamy już z grubsza takiego Hana, jakiego znamy. Wcześniej miewa przebłyski.

    Chewie to Chewie. Jego wejście jest świetne, potem bywa różnie, czasem nijako, ale ogólnie jest dobrze. Podoba mi się, jak dokłada swoje do planu u Vosa. No i robi rozpier**ol. Smaczek z Dejarikiem też w pytkę.

    Lando jest bardzo dobry, choć czasem nie do końca go czuję. Ale zazwyczaj tak! Jego skład peleryn mnie rozwalił, nagrywanie powieści/dzienników również. Ciekawa więź z L3, zaskoczyła mnie.

    Beckett jest raczej kliszowy, ale widać, że ma naprawdę słabość do Hana. Twist z jego zdradą przewidziałem.

    Reszta ekipy Becketta - spoko.

    Qi`ra jest ok, ale nie powala... aż do końcówki, kiedy robi się naprawdę interesująca z racji służby dla Sami Wiecie Kogo.

    Sami Wiecie Kto. Ojapierdzielę. Przez kilkanaście sekund siedziałem z szeroko otwartą japą. Wow. Spodziewałem się Jabby, Boby, może Greeda. Ale żeby początek spoilera Darth Fucking Maul? Niesamowite. I to był chyba Ray Park himself, nie? Nie mam słów, tak mnie zaskoczyli. Ale z drugiej strony to okropnie odważne z ich strony, bo ludzie nie znający TCW i Rebels nie ogarną o co chodzi. I mogą dziwnie reagować, w końcu ostatnio widzieli go przeciętego na pół i spadającego do szybu w TPM. Niektórzy pewnie popukają się w czoło. Ja jednak doceniam to niesamowicie. I trzeba przyznać, że wymyślony na potrzeby niekanonicznego komiksu koncept (Old Wounds) przeszedł naprawdę długą drogę, prawda? koniec spoilera

    Vos był ok, Bettany`emu nie mam nic do zarzucenia. Był solidnym czarnym charakterem z lekką nutką sadyzmu i szaleństwa. Fajny.

    Kessel Run jest zajebiste. Podoba mi się koncepcja, podoba mi się miejscówka, podoba mi się ośmiornica i pozbycie się kapsuły. Miodek.

    Sokół. Wiadomo, kocham ten statek. Tu jest czyściutki i wymuskany (do czasu, heh), ma kapsułę i inne działko, nie ma jeszcze przeróbek Hana. Ale już jest cudny i dostaje wspaniały nowy komputer nawigacyjny, o!

    Sabak. Nie znam się na starokanonicznym sabaku, więc nie wiem, czy coś zaczerpnęli. Kiedyś się dokształcę. Ale fajne to było, choć Hanowi trochę za łatwo szło i niezbyt łykam to, że Lando nie pokonałby go bez oszustwa.

    Lady Proxima jest zajebista. W ogóle design alienów jest super.

    Akcje są spoko. Pociąg na Vandor-1 rulez, ale rewolucja na Kessel też fajna, ucieczka przed Destroyerem i TIE-ami, pościg "samochodowy" na początku również. Szczelajo się na blastery!

    Muzyki nie zauważałem poza starymi tematami oraz tym kawałkiem od Enfys Nest. Może była fajna, nie wiem.

    Nowe statki/pojazdy bardzo spoko. Jacht Drydena przypominał mi Mothership z Homeworlda.

    Ogólnie klimat półświatka, mój ulubiony. Scum and villainy FTW!

    Moment, kiedy Han pierwszy raz widzi Sokoła - magia. Albo jak pierwszy raz zasiada za sterami, a potem dołącza Chewie - magia.

    DL-44 to składak? w sensie, można długą lufę i kolbę dołożyć i zrobić karabinek? Czad.

    Chwilowo to tyle. Dziś drugi raz w Kato w iMAX, zobaczymy jak mi podejdzie dobę później. Ale na razie powiem tyle, że dla mnie Spin-offy > Sequele i te pierwsze to zdecydowanie bardziej "moje" Star Warsy. Nawet nie wiem, czy wolę Rogue One, czy Hana Solo, ale obydwoma jestem zachwycony. Mega-pozytywne doświadczenie, warto było czekać i wierzyć w Solo. Odliczam do premiery słownika obrazkowego.

    LINK
    • Re: Po pierwszym seansie

      Mossar 2018-05-25 10:42:23

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd:

      Przyznam, że nawet przez chwilę o Tobie pomyślałem po seansie. "Nie ma bata, musi się to spodobać Gunfanowi." Zawsze mam w głowie naszą dyskusję w któryms temacie o eksperymentowaniu w Star Wars i wydaje się, że pod tym względem mamy bardzo podobne odczucia.

      Poza tym pomyślałem też o mknie, ale tu już pod kątem odniesień, spójności - też wydaje mi się, że ten film powinien mu się spodobać. Ale who knows - dowiemy się pewnie dzisiaj w nocy.

      LINK
      • Re: Po pierwszym seansie

        Mossar 2018-05-25 11:38:59

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd:

        Jak już tak się czuło zrobiło to sorry Ludwik, że nie pomyślałem o Tobie. Przykro mi

        Ale czekam na Ludwikową recenzję. Może zły posmak w ustach po TLJ Ci zniknie po Solo

        LINK
      • Re: Po pierwszym seansie

        Gunfan 2018-05-25 11:50:34

        Gunfan

        avek

        Rejestracja: 2003-11-27

        Ostatnia wizyta: 2021-08-11

        Skąd: Bielsko-Biała

        Mossar napisał:
        Przyznam, że nawet przez chwilę o Tobie pomyślałem po seansie. "Nie ma bata, musi się to spodobać Gunfanowi."
        -----------------------
        Bartoszcze o mnie myśli w kontekście Starych Ras™, a Ty nawet w szerszym aspekcie Jestem zaszczycony


        Zawsze mam w głowie naszą dyskusję w któryms temacie o eksperymentowaniu w Star Wars i wydaje się, że pod tym względem mamy bardzo podobne odczucia.
        -------------------
        Jasne, fajne to było. Mam nadzieję na więcej


        Jestem niemal pewien, że Solo bardzo spodoba się mkn-owi. Ale też czekam na opinię.

        LINK
      • Re: Po pierwszym seansie

        bartoszcze 2018-05-25 16:43:43

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Ja pomyślałem, że Gunfan wyłapie wszystkie

        LINK
    • Re: Po pierwszym seansie

      HAL 9000 2018-05-25 10:47:12

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd:

      -Lady Proxima jest zajebista. W ogóle design alienów jest super.

      Potwierdzam

      Jak ją zobaczyłem, to już wiedziałem że to film dla mnie
      Kessel Run - coś pięknego (zabrakło tylko żeby ośmiorniczka przytuliła Destroyera)

      LINK
    • Re: Po pierwszym seansie

      Alex 2018-05-25 12:09:57

      Alex

      avek

      Rejestracja: 2005-11-02

      Ostatnia wizyta: 2021-10-24

      Skąd: Szczecin

      - No i nadanie Hanowi nazwiska/przydomku przez randomowego oficera Imperium

      Widzę Disney wciąż okazyjnie zaprasza gimby do pisania scenariuszy XD

      LINK
      • Re: Po pierwszym seansie

        Alex 2018-05-25 12:14:23

        Alex

        avek

        Rejestracja: 2005-11-02

        Ostatnia wizyta: 2021-10-24

        Skąd: Szczecin

        Ah i bym zapomniał: ta ośmiornica w Kessel Run naprawdę nie kłuje? Bo pościg w pobliżu czarnej dziury - fajne sci-fi.. ale kurde kosmiczne Cthulhu? To aż przypominają się kosmiczne wieloryby z Rebels czy ślimaki z KotORów.. czyt. trochę słabo

        LINK
        • Re: Po pierwszym seansie

          Mossar 2018-05-25 12:18:55

          Mossar

          avek

          Rejestracja: 2015-06-12

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd:

          Cała scena była nakręcona w taki sposób, że ta ośmiornica była jednym wielkim cieniem. Ta scena była bardzo ciemna i mroczna, więc wyszło to całkiem nieźle. Mi ta ośmiornica tam nie była potrzebna, ale sposób nakręcenia tej sceny był na tyle dobry, że właściwie nie do końca wiemy jak ten "potwór" wyglądał.

          LINK
          • Re: Po pierwszym seansie

            Alex 2018-05-25 12:23:13

            Alex

            avek

            Rejestracja: 2005-11-02

            Ostatnia wizyta: 2021-10-24

            Skąd: Szczecin

            Rozumiem, ale sama idea... jak dla mnie zbyt odjechana jak na szmuglerską i raczej kameralną przygodę. No ale cóż, jak będzie gdzieś do pobrania, to sam ocenię

            LINK
          • Re: Po pierwszym seansie

            Karaś 2018-05-25 12:44:41

            Karaś

            avek

            Rejestracja: 2007-01-24

            Ostatnia wizyta: 2021-10-26

            Skąd: София

            Jak wpadała do tej studni to już była dobrze oświetlona i w pełni widoczna.

            LINK
            • Re: Po pierwszym seansie

              Mossar 2018-05-25 13:00:50

              Mossar

              avek

              Rejestracja: 2015-06-12

              Ostatnia wizyta: 2021-10-26

              Skąd:

              Ja byłem na seansie o 22 i miałem wrażenie, że widzę wszystko bardziej rozmyte. Prawdopodobnie po prostu miałem zmęczone oczy, bo niby nie mam żadnej wady (0 stwierdzone kilka miesięcy temu), ale jak włożyłem okulary od narzeczonej -0.75 to widziałem wszystko jak żyleta.

              Była cała widoczna, ale mimo wszystko to był bardziej taki zarys a nie detale.

              LINK
        • Re: Po pierwszym seansie

          Asfo 2018-05-27 22:24:26

          Asfo

          avek

          Rejestracja: 2016-03-31

          Ostatnia wizyta: 2021-10-24

          Skąd:

          SW to nie jest, i nigdy nie było science-fiction. SW to space opera. Serio ludzie, przestańcie z tym s-f... ;->

          LINK
      • Re: Po pierwszym seansie

        Mossar 2018-05-25 12:16:26

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd:

        To akurat przykład decyzji fabularnej, która jednemu się spodoba, drugiemu nie. Jak dla mnie siadło to całkiem okej. Ale w sumie nie jest zbyt przywiązany do rodu Solo z Rajskiej Pułapki, więc może mnie to po prostu nie ruszyło. To, że Han nie miał nazwiska (bądź nie znał, nie chciał go podać) akurat idealnie pasuje do tego jak nakreślili go w ciągu pierwszych 15 minut filmu.

        No ale wyobrażam sobie, że można być tym zawiedzionym.

        LINK
        • Re: Po pierwszym seansie

          Asfo 2018-05-27 22:28:08

          Asfo

          avek

          Rejestracja: 2016-03-31

          Ostatnia wizyta: 2021-10-24

          Skąd:

          Myślę, że miał jakieś, ale nie chciał powiedzieć. Wyobrażam sobie, że Han mógł wychowywać się na ulicy bo jego stary siedział w więzieniu lub został zabity przez imperialnych. Podanie nazwiska martwego/uwięzionego wywrotowca imperialnemu rekruterowi byłoby złym pomysłem.

          LINK
          • Nazwisko Hana

            Gunfan 2018-06-12 12:07:13

            Gunfan

            avek

            Rejestracja: 2003-11-27

            Ostatnia wizyta: 2021-08-11

            Skąd: Bielsko-Biała

            Ej, ale on się z ojcem wychowywał, nie? Jego ojciec statki budował. No to chyba Han musiał mieć jakieś nazwisko, sierotą całkowicie od małego nie był. Czyli temu urzędnikowi po prostu nie chciał podać nazwiska, a potem trzymał się nowego, bo zaczynał nowe życie.

            LINK
      • Re: Po pierwszym seansie

        Karaś 2018-05-25 12:25:21

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: София

        Gimbów? Nadawanie nazwisk przez losowych urzędników było szeroko rozpowszechnioną praktyką w świecie rzeczywistym.

        LINK
    • Re: Po pierwszym seansie

      Kathi Langley 2018-05-25 13:40:37

      Kathi Langley

      avek

      Rejestracja: 2003-12-28

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Poznań

      O, Gunfan napisał wszystko więc ja nie muszę <3 To co, czekamy na trylogię o Solo?

      LINK
    • Re: Po pierwszym seansie

      Lord Budziol 2018-05-25 14:56:37

      Lord Budziol

      avek

      Rejestracja: 2011-02-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd: Imperial City

      Podobno George Lucas był na planie i nawet co nie co "pomagał"... Nie wiem właśnie czy czasem nie przy niektórych dialogach;p Niektóre są wyjątkowo drętwe;/ Miło zaskoczyło mnie jednak tłumaczenie, które w kilku miejscach poprawiło kwestie i tak np. w scenie pod prysznicem zamiast czegoś w stylu nie lepiej byłoby to zrobić pojedynczo? mamy moim zdaniem bardziej "Hanowe" nie za krótko się znamy?

      LINK
      • Tłumaczenie

        Gunfan 2018-05-25 15:07:20

        Gunfan

        avek

        Rejestracja: 2003-11-27

        Ostatnia wizyta: 2021-08-11

        Skąd: Bielsko-Biała

        Akurat nie jestem fanem tłumaczeń, gdzie pozwala się na zbyt dużą swobodę i odejście od oryginału, nawet w imię "oddrętwiania" dialogów. I niestety w Solo dokładnie takie coś ma miejsce, dialogi są na siłę "uśmieszniane", są bardziej cool. Kilka razy napisy dotyczyły zupełnie czego innego, niż powiedziała postać w filmie, zupełnie zmieniono wydźwięk. Nawet bez sprawdzania domyślam się, że autorem tłumaczenia był Kuba Wecsile, który często pozwala sobie na dość swobodną interpretację oryginału by uczynić dialogi fajniejszymi.

        LINK
        • Re: Tłumaczenie

          Boris tBD 2018-05-25 15:17:40

          Boris tBD

          avek

          Rejestracja: 2001-09-17

          Ostatnia wizyta: 2020-04-14

          Skąd: Piaseczno

          Ciekawe jak napisy się mają do dubbingu ?

          LINK
        • Re: Tłumaczenie

          Karaś 2018-05-25 15:18:33

          Karaś

          avek

          Rejestracja: 2007-01-24

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd: София

          Gdzie na przykład?

          LINK
          • Re: Tłumaczenie

            Gunfan 2018-05-25 15:31:18

            Gunfan

            avek

            Rejestracja: 2003-11-27

            Ostatnia wizyta: 2021-08-11

            Skąd: Bielsko-Biała

            Napiszę po drugim seansie, ale było np. coś pod koniec z Qi`rą, nie pamiętam teraz. Poczekaj

            LINK
            • Re: Tłumaczenie

              Karaś 2018-05-25 15:52:51

              Karaś

              avek

              Rejestracja: 2007-01-24

              Ostatnia wizyta: 2021-10-26

              Skąd: София

              Ok. Sam jestem ciekawy, bo nie czytałem napisów, a tam gdzie akurat czytałem to tłumaczenie było raczej akuratne. Ale czekam, bo też mnie zawsze interesują filmy pod tym kątem a nie wiem kiedy drugi raz będę mógł iść

              LINK
              • Re: Tłumaczenie

                Gunfan 2018-05-28 10:03:04

                Gunfan

                avek

                Rejestracja: 2003-11-27

                Ostatnia wizyta: 2021-08-11

                Skąd: Bielsko-Biała

                Starałem się zapamiętać przykłady przy drugim seansie, ale to było w piątek, a potem o tym zapomniałem Przepraszam.

                Pisane z pamięci, może nie być wierne:

                Han do Chewiego na jachcie:
                ENG: YOU`RE touchy!
                PL: Sam jesteś zazdrosny!
                (Jaka zazdrość? Tłumaczenie z dupy)

                Beckett do Hana o samotnym życiu:
                ENG: That`s the ONLY way.
                PL: Lepsze to, niż śmierć.

                I, kurde, miałem jeszcze dwa przykłady, ale wyleciały mi z pamięci. Jak mi się przypomni, to dopiszę. Ogólnie może się czepiam, ale zdarzają się w tym tłumaczeniu nadinterpretacje i widzimisię tłumacza wykraczające poza standard. No ale przez większość czasu poziom jest na szczęście poprawny.

                LINK
                • Źle przetłumaczone dialogi

                  Mistrz Mateusz 2018-05-29 19:04:37

                  Mistrz Mateusz

                  avek

                  Rejestracja: 2011-04-04

                  Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                  Skąd: Piła

                  To ja dopiszę więcej:

                  W sytuacji, gdy Han mówił w języku Pyke`ów (nie wiem, jak się ten język nazywa), Beckett powiedział coś w stylu: „That was impressive”, a w napisach było „ma talent do języków”. Wiadomo, ta wersja jest o wiele lepsza, tak samo jak to „nie za krótko się znamy?” pod prysznicem, ale wolę jednak, jak napisy są wierne oryginałowi, a nie same tworzą film i humor w nim zawarty po swojemu. Choć akurat, tak jak mówię, te dwie kwestie w napisach lepiej brzmiały. I - tak jak Budziol napisał - to „nie za krótko się znamy?” takie bardzo w stylu Hana by było. Jestem trochę przerażony tym, że twórcy nie dostrzegli takiej możliwości. O ile nie mam nic do dialogów i uważam, że są naprawdę dobre (nie rozumiem tej krytyki, która się pojawiła), to akurat ta kwestia aż się tam prosiła.

                  Te dwa przykłady były akurat pozytywnym działaniem tłumaczy, ale były takie sytuacje, gdzie nie było sensu zmieniać tego - nomen omen - sensu. Jak na przykład wtedy, gdy Beckett przeprosił Hana za to, że go uderzył, a ten powiedział coś w stylu: „Często mi się to zdarza”, a w napisach było co innego (już nie pamiętam co). A chwilę później, gdy Han pytał Becketta jak znajdą jacht Vosa, to Tobias powiedział „That won`t be a problem”, a w napisach coś typu „nietrudno przegapić”. Bez sensu, tutaj nie byłoby żadnej różnicy, dałoby się przetłumaczyć wprost i brzmiałoby to jak najbardziej normalnie.

                  Ze dwie kwestie L3 na Kessel też zostały słabo przerobione w napisach. Kiedy powiedziała „I created a distraction”, zostało to przetłumaczone na „Taka dywersja jakby”. Niby sens bardzo podobny, ale słabo przetłumaczone. Jeszcze jedna była tam jej kwestia, ale już nie pamiętam. Z kolei - skoro przy Kessel jesteśmy, to gdy Han oznajmił, że Chewie ma swoje sprawy i Beckett zapytał, czy wróci, to Han rzucił najzwyklejsze na świecie „I don`t know”, a w napisach było okropne „A kto go tam wie”. No WTF.

                  Jeszcze na Savareen była przynajmniej z jedna słabo przetłumaczona, a w zasadzie ze zmienionym sensem kwestia, ale już też nie pamiętam, mimo że byłem już trzy razy. 😝 Jak mi się przypomni, albo zwrócę większą uwagę przy następnym seansie, to też dopiszę. 😊

                  Tym niemniej podsumowując zgadzam się, że tłumacze nie powinni sobie na za dużo pozwalać. Akurat te dwie kwestie, które wymieniłem na samym początku, to jak najbardziej dobre działania, ale w wielu przypadkach niekoniecznie - nie dlatego, że gorzej to brzmi niż oryginał, a po prostu dlatego, że nie jest wierne oryginałowi, pomimo że nic nie stałoby na przeszkodzie przetłumaczyć to niemal jeden do jednego.

                  Niech Moc będzie z Wami.

                  LINK
                • Re: Tłumaczenie

                  bartoszcze 2018-05-29 19:14:39

                  bartoszcze

                  avek

                  Rejestracja: 2015-12-19

                  Ostatnia wizyta: 2021-10-26

                  Skąd: Jeden z Wszechświatów

                  Akurat dialog Hana z Chewiem ujdzie o tyle, że właściwie dlaczego Chewie miał być drażliwy czy przewrażliwiony ("touchy") z powodu rozmowy Hana z Qi`rą?

                  I taka uwaga: nie wiem, czy opracowano osobne tłumaczenia pod napisy i pod dubbing - pod ten drugi tłumacz ma starać się zachować rytm i długość wypowiedzi, żeby dubber mógł zgrać się z ruchem warg aktora. Trochę mam wrażenie, że te wytknięte przykłady wyglądają na trzymanie rytmu oryginału.

                  LINK
                  • Re: Tłumaczenie

                    Mistrz Mateusz 2018-05-29 19:34:14

                    Mistrz Mateusz

                    avek

                    Rejestracja: 2011-04-04

                    Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                    Skąd: Piła

                    Może tak być, trudno mi powiedzieć, ale to byłoby słabe i dziwne, gdyby te różnice pomiędzy oryginalnie wypowiedzianymi kwestiami a napisami wynikały z tego, że do napisów użyto tych samych kwestii, których użyto do wersji dubbingowanej, by zgrało się to z ruchami warg. Nie wiem, jak to było na przestrzeni trzech ostatnich lat w sumie, bo żadnego z disnejowskich filmów SW nie oglądałem z dubbingiem i raczej nie zamierzam, w związku z czym nie jestem w stanie wskazać, czy napisy były tymi samymi kwestiami, które dobrano do dubbingu. Ale mam nieodparte wrażenie, że jednak z wcześniejszymi trzema filmami nie było tylu sytuacji, gdy napisy były zupełnie inne niż oryginalnie wypowiedziane dialogi. Może to kwestia tłumacza po prostu?

                    Niech Moc będzie z Wami.

                    LINK
  • Rogue 1 Level

    Mossar 2018-05-25 11:05:24

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd:

    Od pierwszych minut wiedziałem, że są te Star Warsy na które czekam i których oczekuję. 1.5 roku temu stwierdziłem, że Rogue One to takie EU w wydaniu Disneya, a dzisiaj powiem:

    Spin-offy to takie EU w wydaniu Disneya.

    Czuć to na każdym kroku. O wiele silniej rozbudowują świat SW w porównaniu do epizodów. Jest to pewnego rodzaju uczta dla fana, gdzie z każego kąta może wyskoczyć jakieś nawiązanie spajające to uniwersum. Jest to dla mnie ważny element tych filmów, ale oczywiście nie samymi nawiązaniami film stoi.

    A Solo jest filmem, ponownie, bardzo klimatycznym. Podobnie jak w przypadku R1 ten mroczny, podziemny styl działa w 100%. Podobnie jak w przypadku R1 zmiana kompozytora zadziałała bardzo na plus - Powell zdecydowanie dał radę, a jego Enfys Nest Theme jest jednym z najlepszych utworów SW. Podobnie jak w przypadku R1 działa ten taki kameralny styl. Ok, działania ekipy Rogue 1 były takim standardowym "ratowaniem galaktyki" ale mimo wszystko to tylko parę osób próbujących dotrzeć do planów Gwiazdy Śmierci. Dalej Vader, Imperium rządzą galaktyką. Tutaj mamy jeszcze bardziej kameralną fabułę - właściwie nic się takiego ważnego nie dzieje. Po prostu poznajemy historię Hana. Dowiadujemy się jacy ludzie mieli wpływ na jego późniejsze życie, co wpłynęło na to kim został. Ale nie mamy podejścia książkowego pokroju teraz przez cały film pokażemy Ci jak Han Solo kradł na ulicach Korelli. Nie. Tutaj mamy tylko tyle, żeby zrozumieć skąd się wywodzi Han, czego chce od życia i dlaczego jest taki jaki jest. I moim zdaniem świetnie to zadziałało.

    Solo w przeciwieństwie do Rogue One stoi postaciami. Hana Aldena kupuje od pierwszej minuty filmu. Może po prostu przyzwyczaiłem się do niego przez te miesiące oczekiwania, ale nie miałem chociażby chwili problemu z tą postacią. Tak jak przewidywałem bardzo polubiłem postać Becketta - to jest taki typowy charakter pt. nie jestem ani zły ani dobry, po prostu mam ciężkie życie i chce godnie żyć. Ale to naprawdę pasuje do postaci Becketta i jest świetnie zagrane przez Harrelsona. Scena końcowa Becketta wgniata w fotel. Idąc dalej - świetny Lando, Chewie, bardzo dobry Dryden Vos, interesująca L3 (zupełnie inna niż K2SO) i średnia Qi`ra. Niestety postać Qi`ry jest dla mnie najgorzej zagrana, ale nie ma tragedii. Po prostu w żadnym momencie nie czułem się zaangażowany w jej historię. Poza tym świetnie działają też relacje pomiędzy bohaterami - Han i Chewie, Han i Lando, Han i Beckett, nawet Han i Qi`ra jest całkiem okej.

    Największy plus filmu to klimat. Na każdym kroku czujemy ten szmuglerski, podziemny świat, pełen brudu, braku zaufania, patrzenia tylko na własny nos. Ale poza tym też pełen chęci bycia dobrym. Mimo, że w większości przypadków się to nie udaje

    Ostatnie sceny filmu, moim zdaniem, sugerują kontynuację. Tak się zastanawiałem po seansie czy film o Boba Fett`cie nie będzie jakoś powiązany z zakończeniem. Z tym gdzie udał się Beckett, z tym gdzie udała się Qi`ra. "Big shot gangster, putting together a crew". Czyżby film o Boba Fett`cie miał być jednak filmem o Bounty Hunterach, a nie o samym Bobie?

    Jest taka jedna scena na początku jak Han, Val, Beckett i Rio siedzą sobie przy ognisku. Val i Beckett się całują, Rio sobie żartuje, a Han się radośnie uśmiecha. I ja się właśnie czułem tak jak Han. Patrzę sobie na film i się po prostu cieszę.

    LINK
  • Możliwa kontynuacja

    Qui Din 2018-05-25 11:10:04

    Qui Din

    avek

    Rejestracja: 2006-02-01

    Ostatnia wizyta: 2018-05-25

    Skąd:

    Wczoraj wracając z seansu miałem parę przemyśleń na temat następnych spin-offów i postaci pewnego Lorda. Mam wrażenie, że zakończenie Solo jest zbyt otwarte(wątek Qi`Ra) a pokazanie początek spoilera Maula koniec spoilera nie tylko puszczeniem oczka do fanów. Następne spin-offy które mają wyjść to Boba Fett i Obi-Wan, nie wydaje się wam, że twórcy mogą chcieć połączyć wszystkie te filmy przy pomocy początek spoilera Maula i jego organizacji przestępczych koniec spoilera? Boba może współpracować albo konkurować z jego organizacją, a w Obi-Wanie możemy zobaczyć początek spoilera spotkanie na Tatooine znane już z Rebeliantów. koniec spoilera
    Co o tym myślcie? Moim zdaniem fajnie by było jakby z tych spin-offów zrobili tak luźnie połączoną początek spoilera "trylogie Maula" koniec spoilera

    LINK
    • Re: Możliwa kontynuacja

      HAL 9000 2018-05-25 11:22:18

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd:

      Jestem jak najbardziej za!
      Już wcześniej domagałem się filmu o tej postaci ale takie przenikanie się światów Hana, Boby i Obi-Wana byłoby nawet ciekawsze.

      LINK
    • Re: Możliwa kontynuacja

      AJ73 2018-05-25 11:24:45

      AJ73

      avek

      Rejestracja: 2017-10-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-21

      Skąd: Galactic Empire

      O, to, to !. Chociaż filmu jeszcze nie widziałem, to zauważyłem w postach użytkowników, że końcówka filmu jest otwarta, sugerująca wręcz kontynuację !. A już próba połączenia różnych wątków - jak sugerujesz, jest naprawdę świetnym rozwiązaniem ! . No i jeszcze sam pomysł (oby !) na kontynuację - zaskoczenie na plus !.

      LINK
    • Kontynuacja

      Mistrz Mateusz 2018-05-25 12:30:16

      Mistrz Mateusz

      avek

      Rejestracja: 2011-04-04

      Ostatnia wizyta: 2021-09-24

      Skąd: Piła

      Jestem przekonany, że kontynuacja będzie, szczególnie po tym, co zobaczyliśmy. początek spoilera Byłem bardzo zszokowany, gdy zobaczyłem Maula, ale i bardzo zadowolony. Jego obecność na pewno nie jest przypadkowa. W związku z jego ciągotami do działania jako lord podziemia, sterowanie taką organizacją jak Crimson Dawn to na pewno duży plus dla spięcia jego historii i dodania temu filmowi większego wymiaru niż tylko filmu przygodowego, który - jak sądziłem - będzie miał bardzo mały wpływ na resztę kanonu, nie przenikając się z nim koniec spoilera. Myślałem, że tak będzie, a tu takie miłe zaskoczenie.

      Nie chciałbym jednak, by łączono film o tych trzech postaciach. Moim zdaniem ta końcówka jest oficjalną i bardzo oczywistą zapowiedzią Solo 2 i oddalenia tym samym filmu o Obim czy Fetcie. W obu przypadkach były tylko plotki, nic potwierdzonego. Nie chciałbym takiego łączenia, absolutnie nie. Film ma opowiadać jedną historię, a nie, że nagle będą się aż trzy crossowały.

      I bardzo nie chciałbym też początek spoilera pojedynku Maula i Obiego z Rebels przekopiowanego do takiego spin-offa koniec spoilera. Raz to się wydarzyło, raz to pokazano, nie ma absolutnie żadnego sensu robić tego po raz kolejny. Poza tym takie uczucie, że wiesz przed seansem, że taka scena będzie, jest niezbyt dobre. Period.

      A poza tym sam Disney by nie chciał tego po raz drugi pokazać, tylko że w innej formie.

      Niech Moc będzie z Wami.

      LINK
      • Re: Kontynuacja

        Karaś 2018-05-25 12:43:30

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: София

        Fajnie, gdyby się okazało, że od razu nakręcili dwie części i druga część (ew. Lando) w kinach już w grudniu :>

        LINK
        • Re: Kontynuacja

          Mistrz Mateusz 2018-05-25 12:54:22

          Mistrz Mateusz

          avek

          Rejestracja: 2011-04-04

          Ostatnia wizyta: 2021-09-24

          Skąd: Piła

          Heh, miła byłaby to w sumie niespodzianka, ale filmu o Lando nie za bardzo, przynajmniej na tym etapie budowania kanonu, bym chciał. Po prostu są ciekawsze rzeczy do opowiedzenia, choćby rozwiązanie tej zaistniałej pod koniec Solo sytuacji - czyli nagranie Solo 2. 😁

          Poza tym nie zdziwiłbym się, jak na dniach dostalibyśmy potwierdzenie, o czym będzie trzeci spin-off (oby Solo 2 z początek spoilera Maulem jako głównym villainem 😁 koniec spoilera).

          Niech Moc będzie z Wami.

          LINK
          • Re: Kontynuacja

            rebelyell 2018-05-25 18:37:55

            rebelyell

            avek

            Rejestracja: 2009-12-01

            Ostatnia wizyta: 2021-10-24

            Skąd: Kovir

            Mistrz Mateusz napisał:
            Poza tym nie zdziwiłbym się, jak na dniach dostalibyśmy potwierdzenie, o czym będzie trzeci spin-off (oby Solo 2 z początek spoilera Maulem jako głównym villainem 😁 koniec spoilera).

            -----------------------

            To musieliby się bardzo nagimnastykować skoro Han początek spoilera do ANH twierdził, że nie natknął się na dowód istnienia Mocy, zatem raczej wykluczałoby to jego spotkanie z Maulem, więc może wątek Zabraka (oraz ukochanej Hana) będzie kontynuowany w innym spin-offie koniec spoilera, co mnie osobiście nawet by odpowiadało, gdyż ładnie budowałoby spójność uniwersum.

            LINK
            • Re: Kontynuacja

              Mistrz Mateusz 2018-05-25 19:56:01

              Mistrz Mateusz

              avek

              Rejestracja: 2011-04-04

              Ostatnia wizyta: 2021-09-24

              Skąd: Piła

              No tak, to prawda, rzeczywiście mówił, że się z tym nie zetknął, wypadło mi to zupełnie z głowy.

              No ale wygląda na to, że na 99% będziemy mieli - jeśli nie sequel Solo - to chociaż film z Maulem i Qi`rą.

              Inna sprawa, że Maul powiedział, że trzeba dopaść winnych tego zajścia, a więc Hana i Chewiego. Więc jakoś ten jego pościg będzie musiał być zmaterializowany i uwidoczniony. Bo wątpię, by twórcy tak po prostu wcisnęli te słowa w jego usta, gdyby wokół tego nie kręciła się akcja następnego filmu. A nawet jeśli nie, to ta furtka, którą pozostawili dla Maula, jest uchylona tak szeroko, że nasz Zabrak przez nią przedostać się po prostu musi. Nawet jeśli Hana i Chewiego miałoby w filmie z jego udziałem nie być.

              Niech Moc będzie z Wami.

              LINK
              • Re: Kontynuacja

                rebelyell 2018-05-26 01:06:02

                rebelyell

                avek

                Rejestracja: 2009-12-01

                Ostatnia wizyta: 2021-10-24

                Skąd: Kovir

                Zapewne badają grunt pod następne spin-offy, skoro zostawiono pole do następnych historii w tym środowisku, a jednocześnie pokazano już te wydarzenia z życia Hana, na które fani najbardziej czekali. Obecność "starego znajomego" w kontynuacji można obejść na różne sposoby: jak piszesz, czyli brak w niej naszej pary przemytników lub ściganie ich przez jego podwładnych, a nie samego bossa, z którym by się nie zetknęli, uchodząc pogoni. Jest jeszcze opcja, że Qi`ra oddali od nich podejrzenie.

                LINK
              • Re: Kontynuacja

                Lord Budziol 2018-05-26 08:45:16

                Lord Budziol

                avek

                Rejestracja: 2011-02-12

                Ostatnia wizyta: 2021-10-25

                Skąd: Imperial City

                Ale przecież Qi`ra zwaliła całą winę na Becketta.
                Widać miała przynajmniej tyle przyzwoitości by nie ściągać na Hana gniewu Crimson Dawn;p

                LINK
                • Re: Kontynuacja

                  Mistrz Mateusz 2018-05-26 13:02:15

                  Mistrz Mateusz

                  avek

                  Rejestracja: 2011-04-04

                  Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                  Skąd: Piła

                  Faktycznie, dopiero teraz na to zwróciłem uwagę, w sensie wczoraj wieczorem na już drugim seansie. 😜

                  Byłem po prostu zbyt oszołomiony tym Maulem, że aż mi przysłonił treść. 😝

                  Ale Maul też przyznał, że Beckett nie mógł działać sam. Poza tym wątpię, by kupił tę ściemę Qi`ry, że nie była przy zabójstwie Vosa i strażników.

                  Więc tutaj zrobiono ciekawy zabieg - w razie chęci stworzenia sequelu z Hanem i Chewiem w rolach głównych, antagonistą można uczynić Maula, no bo sam powiedział, że trzeba ukarać Becketta i współpracujących z nim. A w razie gdyby się nie dowiedział, kim byli ci, którzy z nim współpracowali, nie miałby jak ich ścigać, więc istniałyby dwie możliwości - Solo 2 bez Maula, albo spin-off o Maulu. 😉

                  Inna sprawa, że trudno byłoby wytłumaczyć to, na co zwrócił mi uwagę Rebelyell - w ANH Han mówił, że nigdy nie spotkał się z Mocą. Więc z Maulem niekoniecznie mógłby się spotkać. Chyba że nasz ulubiony Zabrak nie ścigałby go osobiście. Ale i tak musiałby się pojawić w filmie, bo widać, że ten wątek chcą dalej pociągnąć. Może niekoniecznie w filmie, kto wie. Ale byłoby szkoda, gdyby pozostawili wątek Maula i Qi`ry komiksowi na przykład. Książce byłoby już lepiej. 😝

                  Niech Moc będzie z Wami.

                  LINK
        • Re: Kontynuacja

          Mossar 2018-05-25 12:59:01

          Mossar

          avek

          Rejestracja: 2015-06-12

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd:

          Bardzo bym się cieszył z takiego obrotu spraw

          Ale nie sądzę. Chyba jeszcze maszyna nie ruszyła na dobre. Cały czas badają grunt.

          LINK
      • Re: Kontynuacja

        p4v 2018-05-26 09:30:15

        p4v

        avek

        Rejestracja: 2012-08-01

        Ostatnia wizyta: 2021-03-13

        Skąd: Katowice

        Mistrz Mateusz napisał:
        Raz to się wydarzyło, raz to pokazano, nie ma absolutnie żadnego sensu robić tego po raz kolejny. Poza tym takie uczucie, że wiesz przed seansem, że taka scena będzie, jest niezbyt dobre. Period.

        A poza tym sam Disney by nie chciał tego po raz drugi pokazać, tylko że w innej formie.

        -----------------------

        A filmy Marvela czy DC to widziałeś? DC nie ma prawa robić filmów z Batmanem i Jokerem, bo już widzieliśmy ich pojedynki w komiksach, grach i innych filmach?

        Oczywiście, że ten pojedynek w SW na wielkim ekranie ma sens. Nie każdy interesuje się SW na tyle, by znać cokolwiek poza filmami. No i wyglądałoby lepiej niż dziecięca animacja.

        LINK
        • Re: Kontynuacja

          Mistrz Mateusz 2018-05-26 12:50:44

          Mistrz Mateusz

          avek

          Rejestracja: 2011-04-04

          Ostatnia wizyta: 2021-09-24

          Skąd: Piła

          Jeśli miała to być uszczypliwość, to Ci nie wyszło - filmów Marvela ani DC nie oglądam w ogóle, żadnego nie widziałem w całości. 😊

          Co innego Marvel, a co innego SW. Nie twierdzę też, że - tak jak napisałeś - Batman i Joker nie mogą ze sobą walczyć na ekranie po tym, jak walczyli ze sobą w komiksach. Tu chodzi o jeden i ten sam pojedynek. Jeśli on już został pokazany, to po co pokazywać coś drugi raz? To nie ma sensu. Coś się wydarzyło i koniec.

          A w dodatku inny pojedynek Maula z Obim po 19 BBY, albo chociaż po 10 BBY (bo to był najpewniej rok wydarzeń Solo) i przed 2 BBY, gdy zginął po raz drugi i ostatecznie, kłóciłby się z kanonem. A przynajmniej trudno byłoby to logicznie wytłumaczyć. Na pewno też taki pojedynek nie mógłby się wydarzyć na Tatooine, bo Maul nie wiedział, że tam zamieszkał. A sam Obi raczej - może się mylę - nie ruszał się z Tatooine po 19 BBY. Czyli taki pojedynek Maula i Obiego, który nie byłby kopią tego pojedynku z Rebels, nie mógłby się także odbyć w 19 BBY, bo Obi był już wtedy na stałe na Tatooine, z czego Maul zdał sobie sprawę dopiero po szesnastu latach, czyli w 2 BBY. Ten pojedynek nie mógłby się też odbyć w 13, ani w 10, ani w 7 BBY.

          Wiadomo, gdyby powstał film o Obim, to pewnie z jakiegoś powodu musiałby się ruszyć z Tatooine, bo trudno wyobrazić sobie film na jednej planecie. Choć byłby to ciekawy przełom i zerwanie z pewną tradycją, ale i kliszą.

          Poza tym, jak się okazało, Disneyowi nie przeszkadzało to, by pokazać Maula, mimo że - jak stwierdziłeś, i się z tym zupełnie zgadzam - nie każdy śledzi cokolwiek poza filmami, a wręcz mały procent tych, którzy pójdą na Solo. No i będę bronił Rebels w tym momencie, choć mam dość krytyczny stosunek do tego serialu, w tym do animacji. To nie jest dziecięca animacja, wypraszam sobie. 😜

          Niech Moc będzie z Wami.

          LINK
  • Re: Solo - temat do recenzji

    Just Luke 2018-05-25 11:25:04

    Just Luke

    avek

    Rejestracja: 2014-11-29

    Ostatnia wizyta: 2020-09-29

    Skąd: Bydgoszcz

    No ja jestem w gronie tych zadowolonych. Poziom Solo to troszkę gorzej niż Rogue 1, a to dlatego że zabrakło tak spektakularnej końcówki jak w tamtym a zwłaszcza bitwa kosmiczna, Vader pozamiatał konkretnie temat i jeszcze Leia na końcu - no piękne to było.

    Plusy:

    Bohaterowie z Solo podobaja mi sie bardziej niz Ci z Łotra. Praktycznie każdego od razu da się lubić.

    Dryden Vos jest znakomity. Hipnotyzujacy, wzbudza prawdziwy strach. Tam nie ma z nim głupich żartów

    Smaczki dla fanów świetne, subtelne ale też nie za trudne do wychwycenia.

    Lokacje bardzo fajne, Korelia, Kessel - rewelacja. Te niszczyciele w trakcie konstrukcji - ciary

    Efekty specjalne na bardzo wysokim poziomie. Dużo obcych ras. Świetnie zrealizowane sceny akcji.

    Sabak !!!!

    Muzyka a zwłaszna nie banie się sięgania po stare motywy. W Łotrze strasznie sie z tym srali, poczatek znanego motywu byl potem zmieniany

    Humor. No do wafla złamanego - Panie Rajan Jonson czy jak Ci tam - Da sie zrobic film Star Wars bez żenujących scen i z humorem nie powodującym skwaszonej miny ??? - Da sie !!!

    Maul

    Minusy:

    Za mało Imperium

    Mogli jednak wylądowac na Tatooine

    Brak spektakularnej bitwy kosmicznej jak w Rogue 1. W koncu to STAR WARS.... Tytul zobowiazuje

    Ogolnie 8/10 - nie spodziewalem sie tak dobrego filmu. Czekam na wydanie BR/DVD

    LINK
  • no więc

    bartoszcze 2018-05-25 16:35:37

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    zacznę od kwestii zasadniczych, które należy zasygnalizować na początek.
    Podstawowym problemem Solo jest fakt, że dokładnie wiemy jak się musi skończyć. Na tym problemie utonął ROTS, z tym problemem sobie nieźle poradzono w R1.
    Tutaj dodatkowo pojawia się pytanie: na czym polega starwarsowość? Czy jest to dowolna historyjka z danej odległej galaktyki, czy muszą być spełnione jakieś warunki dodatkowe? Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że Skywalkerów nie było, nie będzie też zaskoczeniem, że Han nie trafił też na żadnego Force usera. Czy zatem jest to jeszcze SW?

    I teraz spokojnie powiem: jest dobrze. Jest realizm i klimat OT, jest cała masa fanserwisu. Jest całkiem niezła robota filmowa, scenariusz kształtuje postacie bardziej niż aktorzy.

    Czy Aldenreich jest Solo? Jest w tej roli niemal przezroczysty, w pewnej chwili zarejestrowałem, że próbuje naśladować sposób mówienia Forda. Nie krytykuję go, żebyśmy się źle nie zrozumieli - po prostu prawdziwym "Solo" w tym filmie jest ktoś inny. Harrelson nie tylko kradnie show, on na dodatek stwarza Solo, pisząc w czystej księdze młodziaka z Korelii.
    Na trochę więcej liczyłem w przypadku Glovera, ale Lando dostał tyle miejsca, ile dostał, plan nie pozwolił na więcej. Poza tym i tak przyćmiewała go L3 (ani słowa o panseksualności, pamiętamy)
    Generalnie najlepiej bawiłem się na początku, zwłaszcza Rio (tak było pilotowi Becketta?) niesamowicie mi się podobał. Jestem tylko ciekaw, jak się będzie oglądać, kiedy wszystkie plot-twisty przestaną być niespodzianką.

    Na razie solidnie na plus, nie próbuję ustawiać tego filmu względem innych - z uwagi na fundamentalne pytanie postawione na wstępie, na które sam sobie muszę odpowiedzieć. Natomiast mimo otwartego zakończenia nie chcę sequela, zostało powiedziane wszystko, co zasługiwało na opowiedzenie filmem.

    LINK
  • zgodnie z przewidywaniami

    bartoszcze 2018-05-25 17:58:04

    bartoszcze

    avek

    Rejestracja: 2015-12-19

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: Jeden z Wszechświatów

    w internecie już masa hejtu na KK i SJW, na rottentomatoes ocena widzów 55%, na metacritic chyba jeszcze gorzej

    cóż, miłośnicy niewolnictwa też mają dostęp do internetu

    LINK
    • Re: zgodnie z przewidywaniami

      darth_numbers 2018-05-25 18:09:29

      darth_numbers

      avek

      Rejestracja: 2004-08-03

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd:

      Część tego środowiska jest kompletnie zidiociała, i co gorsza nie mają żadnego innego hobby, ani życia, więc siedzą i pasjonują się reviewbombingiem. Ja przebywam w necie od 23 lat, i ani razu filmu nie oceniłem na żadnej stronie poza Bastionem. Nieudaczne recenzje piszę - to fakt - ale w życiu by mi się nie chciało klikać żeby ocenę wystawić a co dopiero w jakiejś kampani brać udział.

      LINK
      • Re: zgodnie z przewidywaniami

        Lord Bart 2018-05-25 18:14:34

        Lord Bart

        avek

        Rejestracja: 2004-01-20

        Ostatnia wizyta: 2021-09-13

        Skąd: Warszawa

        darth_numbers napisał:
        Ja przebywam w necie od 23 lat, i ani razu filmu nie oceniłem na żadnej stronie poza Bastionem.
        -----------------------

        To ciekawe, bo Tepsa uruchomiła połączenie modemowo-telefoniczne w kwietniu 1996... co robiłeś wcześniej?

        LINK
        • Re: zgodnie z przewidywaniami

          bartoszcze 2018-05-25 18:21:30

          bartoszcze

          avek

          Rejestracja: 2015-12-19

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd: Jeden z Wszechświatów

          A Ty korzystałeś z netu wyłącznie za pośrednictwem Tepsy?

          LINK
        • Re: zgodnie z przewidywaniami

          darth_numbers 2018-05-25 20:01:41

          darth_numbers

          avek

          Rejestracja: 2004-08-03

          Ostatnia wizyta: 2021-10-25

          Skąd:

          To był jakiś straszny schiz. NASK udostępniała dostęp do internetów. Dzwoniło się tzw. międzymiastową do sąsiedniej miejscowości, gdzie odpowiadał serwer jakiegoś "providera". Kosztowało to bardzo drogo i trzeba się było strasznie spieszyć. Jeszcze wcześniej (początek lat 90-tych) moi koledzy bawili się w BBS-y ale to była zupełnie inna historia, kto pamięta stan telefonów w tamtych czasach ten wie o co chodzi.
          Numer 0202122 to już był totalny luksus. Ech pionierskie czasy... i w sumie straszna chu...a.

          LINK
          • no to

            Lord Bart 2018-05-25 21:27:33

            Lord Bart

            avek

            Rejestracja: 2004-01-20

            Ostatnia wizyta: 2021-09-13

            Skąd: Warszawa

            musiało być ciekawe. Chyba nawet lekko zazdroszczę. Poza tym, że nie istniały wtedy jeszcze portale na których można by "zaburzać" ocenianie

            LINK
            • Re: no to

              darth_numbers 2018-05-26 07:09:57

              darth_numbers

              avek

              Rejestracja: 2004-08-03

              Ostatnia wizyta: 2021-10-25

              Skąd:

              Lord Bart napisał:
              musiało być ciekawe. Chyba nawet lekko zazdroszczę.
              -----------------------

              He he w sumie chyba nie ma czego. Ludzie mają tendencje do idealizowania przeszłości i chyba podobnie jest z pionierami internetu. Było mniej użytkowników i niby byli to ludzie bardziej "świadomi" ale i tak chamówy było od cholery i trochę, tylko wszystko się wydawało śmieszne przez swoją egzotykę
              Też były wielkie kłótnie i zadymy na grupach dyskusyjnych, wielkie flamewary na usenecie (PIXEL niedawno o tym fajnie pisał). Jedyna rzecz, którą być może Bastion powinien zaimplementować jako funkcjonalność to tzw killfile (PLONK), dzięki temu co większe nerwusy mogłyby ignorować pewne tematy czy użytkowników i może byłoby spokojniej?


              Poza tym, że nie istniały wtedy jeszcze portale na których można by "zaburzać" ocenianie
              -----------------------

              No, z tym było kiepsko ale co by nie mówić jednak nowoczesny internet jest lepszy i co najważniejsze tańszy! Bo pamiętam jak kolega miał konto shellowe chyba na uniwerku w Gdańsku i za te wszystkie "dalekie" połączenia przyszedł taki rachunek, że jego rodzice wpadli w rozpacz...

              LINK
      • Re: zgodnie z przewidywaniami

        SW-Yogurt 2018-05-25 19:36:38

        SW-Yogurt

        avek

        Rejestracja: 2011-05-19

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Wrocek

        Mam tam samo. ~

        (od 22 lat na światłowodowej stałce)

        LINK
    • Re: zgodnie z przewidywaniami

      Karaś 2018-05-25 18:19:44

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      Przecież L3 to parodia SJW xD

      LINK
    • Re: zgodnie z przewidywaniami

      Mossar 2018-05-25 19:02:51

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd:

      Byleby było dobre i się sprzedawało. Wtedy mam gdzieś oceny na RT.

      LINK
      • Re: zgodnie z przewidywaniami

        Mossar 2018-05-25 20:22:39

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd:

        Tak poza tym trochę mnie boli że póki co dwa najlepsze filmy od Disneya sprzedają się gorzej niż dwa trochę gorsze. Plus jest taki że mimo to jest to i tak ogromna kwota. Mam tylko nadzieję że Disney nie poleci w tym wypadku na większą kasę i nie będzie klepał samych epizodów tylko spinoffy bądź spinoffowe serie na stałe zagoszczą w kinach.

        Dla mnie epizody mogłyby się definitywnie skończyć na 9. SW jest ogromne, po co się ograniczać.

        LINK
        • Spin-offy zamiast epizodów

          Mistrz Mateusz 2018-05-29 19:22:42

          Mistrz Mateusz

          avek

          Rejestracja: 2011-04-04

          Ostatnia wizyta: 2021-09-24

          Skąd: Piła

          Też jestem tego zdania. Myślę, że po epizodzie dziewiątym powinniśmy mieć przynajmniej dziesięć, może nawet piętnaście lat przerwy od epizodów. One będą dokonywały skoków pewnie 30-letnich in-universe za każdym razem, więc to będzie tworzyło jedynie dziury, które będzie trzeba zapełniać, a czasu potem na to brak, czego jesteśmy świadkami obecnie, bo okres od 5 ABY do 34 ABY jest goły i wesoły. Jasne, kilka książek powstało, no i z tego co się orientuję, około 7 ABY ma się dziać akcja serialu aktorskiego, ale to wciąż nie sprawia, że można powiedzieć, iż te dwadzieścia dziewięć lat są zapełnione. Wprost przeciwnie, to co jak na razie się ukazało w tym okresie to niemal nic. A Disney zamiast tym okresem się zająć, to wciąż wszystko pakuje w okres przed OT: Rebels, RO, Solo, komiksy, książki (Katalizator, Lordowie Sithów, Tarkin, Nowy świt, dwa Thrawny, dwa Battlefronty; dobrze, że chociaż kampania do BFa opowiadała o wydarzeniach po ROTJ). Nie żebym jakoś narzekał, bo bardzo się cieszę z RO i Solo obecnie choćby, ale jak już Disney zrobił 30-letni skok, to niech będzie odpowiedzialny i się za to weźmie porządnie.

          Ale fakty są takie, że nic tak głębi i bogactwa tego świata nie ukazuje, poszerzając go przy tym, jak spin-offy właśnie. Czego najlepszym przykładem jest Solo - moim zdaniem największy pod względem rozbudowy świata skarb dla fanów. Oby więcej takich filmów, w tym tych o drugo i trzecioplanowych do tej pory postaciach i mniej ważnych z perspektywy epizodów wydarzeniach. Lub i tych ważnych, bo jest jeszcze tyle naprawdę ważnych rzeczy, które można zekranizować, że to się w głowie nie mieści.

          Niech Moc będzie z Wami.

          LINK
  • Poprawny

    RodzyN jr. 2018-05-25 18:06:03

    RodzyN jr.

    avek

    Rejestracja: 2007-05-21

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: Grodzisk Maz.

    Film poprawny, aczkolwiek pozytywnie mnie zaskoczył. Może dlatego, że byłem sceptycznie nastawiony.
    Jak dla mnie bije na łeb wszystko co zostało wydane przez Disneya.

    Z takich rzeczy, które pozostawiły mieszane uczucia to Maul. Może się to zmieni w ewentualnej kontynuacji jak rozwiną ten wątek. Aczkolwiek dalej się zastanawiam po co uruchomił miecz?

    LINK
    • Re: Poprawny

      Karaś 2018-05-25 18:20:17

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      Dla bajeru, żeby w każdej części był miecz.

      LINK
      • Miecze świetlne i optyka każuali

        Mistrz Mateusz 2018-05-25 19:13:56

        Mistrz Mateusz

        avek

        Rejestracja: 2011-04-04

        Ostatnia wizyta: 2021-09-24

        Skąd: Piła

        No właśnie, też się długo nad tym zastanawiałem, ale wiadomo, że dla bajeru. Poza tym - jak sam zauważyłeś - w każdym filmie SW pojawił się miecz, na co też sam zwróciłem uwagę. Mam nadzieję, że ta tradycja będzie kontynuowana jak najdłużej będzie się tylko dało, skoro choćby tradycja pojawiania się C-3PO i R2 w każdej produkcji filmowej ustała wraz z Solo.

        Poza tym pewnie pokazali Maula przyciągającego do siebie miecz po to, by każuale ogarnęli bardziej, że to Maul. Bo mam wrażenie, że dużo widzów nie tyle będzie się zastanawiała, jakim cudem Maul ożył (jeżeli oczywiście ogarniają tajmlajn na tyle, że wiedzą, że wydarzenia tego filmu mają miejsce po TPM, czyli - dla nich - po śmierci Maula 😝), a kto to w ogóle jest. Dodanie miecza plus czerwono-czarna morda i kolce powinny rozwiać wątpliwości zdecydowanej większości każualów zastanawiających się, kim jest ta postać. Tak przynajmniej interpretuję logikę Disneya i Howarda, która jest jak najbardziej właściwa.

        Niech Moc będzie z Wami.

        LINK
    • Re: Poprawny

      Mossar 2018-05-25 20:33:51

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd:

      Po to żeby widz, który nie rozpoznał Maula (lol? to tak się w ogóle da?) wiedział że to jest taki Vader tylko czerwony z rogami

      Nie no mówie zupełnie serio. Fabularnie to się kupy nie trzyma ale wyobrażam sobie że mój tata który nie widział prequeli zobaczyłby Maula i zapytałby mnie: "Kto to jest? Mam go znać?". I wtedy pyk miecz świetlny, czerwony i zapala się lampka w głowie: "Aaaa to jest jakiś Sith".

      LINK
  • ...

    Karaś 2018-05-25 20:24:23

    Karaś

    avek

    Rejestracja: 2007-01-24

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd: София

    Czy ja dobrze widzę czy naprawdę wszystkie dotychczasowe wypowiedzi na bastioie są pozytywne? xD

    LINK
  • HANS SOLO

    Lubsok 2018-05-25 21:35:27

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-10-18

    Skąd: Białystok

    UWAGA SPOILERY BO NIE CHCĘ DOSTAĆ BANA JAK LUKE S!!!

    Solo nie jest kompletną kupą, jakiej się spodziewałem, ale nie jest też niczym więcej, niż poprawnym filmem, minimalnie lepszym od TFA.

    MINUSY:

    - Maul całkowicie z dupy. Jakby nie mogli tam dać np. Xizora, przy okazji kanonizując go. A tak jest tam gość, który nie kojarzy się w ogóle z syndykatami, gangami itp. A dla zwykłego widza to on zdechł w TPM, więc pewnie casuale mieli niezłego mindfu*** jak go zobaczyli.

    - Enfys Nest - był potencjał na kozackiego przeciwnika, a zrobili jakąś dziewczynkę walczącą o wolność dla galaktyki. FACEPALM

    - Droid Lando. Feministka. Walcząca też o prawa droidów... Ja pier****. Co ty bierzesz KK? Dobrze, że ją odstrzelili.

    - Han Solo, największy przemytnik i pilot w galaktyce wziął swoje nazwisko od imperialnego nołnejma. LOL A jakby był z kimś, to co? Nazywałby się Han Duet? xDDDD

    - Fryzura Val tragiczna. xP

    PLUSY:

    - Chewbacca i jego relacja z Hanem.

    - Beckett i Lando.

    - Przelot z Kessel na tą nołnejmową planetkę był całkiem niezły.

    - Moloch - to był kozak od początku do końca, w przeciwieństwie do Nest, chcę go więcej!

    - Wspomnienie Jabby i Bosska.

    - Marsz Imperialny i inne znajome motywy (nowe były kiepskie)

    NIE PLUS, NIE MINUS

    - Sceny akcji poprawne, ale nie jakieś szczególnie zapadające w pamięć.

    - Alden jako Solo - zagrał niby poprawnie, ale to nie mój Han i nigdy nim nie będzie.

    Ogólnie jest to film, który do świata SW nie wnosi nic nowego, ale przynajmniej nie niszczy go tak jak TFA. 6/10 mogę dać, niech ma.

    LINK
    • Re: HANS SOLO

      Karaś 2018-05-25 21:39:57

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      NAWET LUBSOK

      LINK
    • Re: HANS SOLO

      bartoszcze 2018-05-25 21:41:02

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      jak to są minusy... xDDD

      LINK
    • Re: HANS SOLO

      Mossar 2018-05-25 21:42:47

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd:

      Ty patrz, źle Cie oceniłem. Jednak sensowna ocena bez uprzedzeń.

      Moje przeprosiny xD

      LINK
    • Re: HANS SOLO

      Kathi Langley 2018-05-25 22:40:52

      Kathi Langley

      avek

      Rejestracja: 2003-12-28

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Poznań

      Tak się starał, tak nie wyszło xD

      LINK
    • Re: HANS SOLO

      Ringwraith 2018-05-25 22:57:52

      Ringwraith

      avek

      Rejestracja: 2017-11-05

      Ostatnia wizyta: 2019-12-13

      Skąd:

      Lubsok napisał:

      - Jakby nie mogli tam dać np. Xizora, przy okazji kanonizując go.

      ------------------------
      Też fajny pomysł, może podłapią.
      ------------------------

      - Enfys Nest - był potencjał na kozackiego przeciwnika, a zrobili jakąś dziewczynkę walczącą o wolność dla galaktyki. Facepalm

      ------------------------
      Tak coś czułem, że ktoś będzie miał z tym problem, ale patrz na to w ten sposób, to oznacza tyle, że nawet dzieci były potrzebne w rebelii. Nie porusza cię ta oznaka brutalności i surowości życia w galaktyce? Jak dla mnie SOLO to film bardzo dojrzały i przede wszystkim odważny, bo twórcy nie bali się zasugerować nagości Hana, namiętnych pocałunków, mrocznego świata. Ogólnie zagrali odważną piłkę.
      ------------------------


      - Droid Lando. Feministka. Walcząca też o prawa droidów... Ja pier****. Co ty bierzesz KK? Dobrze, że ją odstrzelili.

      ------------------------

      Nie będę Ci narzucał swojego zdania odnośnie tego droida, ale nie zauważyłeś jaki dystans pokazał, że ma do samego siebie Lucasfilm? W zasadzie do całej swojej polityki. 😂 Ja się naprawdę głośno zaśmiałem po tym tekście, bo to była taka odpowiedź do fanów "Wiemy co wy o nas często myślicie, ale zobaczcie, my też, umiemy się z siebie śmiać".
      ------------------------


      - Han Solo, największy przemytnik i pilot w galaktyce wziął swoje nazwisko od imperialnego nołnejma. LOL A jakby był z kimś, to co? Nazywałby się Han Duet? xDDDD

      ------------------------

      Wlasnie w tym rzecz, że nie był z kimś. Gdybanie jest w tym przypadku bez sensu.

      LINK
    • Re: HANS SOLO

      Karaś 2018-05-25 23:11:35

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      A co do Enfys Nest to właśnie fajnie to rozegrali, gdy zdjęła hełm to autentycznie mnie zatkało. Nie było kolejnej durnowatej gangsterki, ale dziecko pchnięte przez przemoc do przemocy, swoją drogą świetna paralela do historii Jyn Erso.

      LINK
      • Enfys a Kylo

        Mistrz Mateusz 2018-05-29 20:06:00

        Mistrz Mateusz

        avek

        Rejestracja: 2011-04-04

        Ostatnia wizyta: 2021-09-24

        Skąd: Piła

        Ja przede wszystkim dostrzegłem ogromną paralelę do Kylo z TFA. Enfys jest praktycznie antytezą Kylo. Tamten był kozakiem do momentu, gdy miał maskę, a ta dziewczynka cały czas. Poza tym na Solo byłem trzy razy: ani razu nie słyszałem reakcji sali w momencie, w którym zdjęła maskę. To bardzo znamienne, bo na TFA byłem z sześć albo siedem razy w kinie (obecnie widziałem siódmy epizod z 12 tak swoją drogą) i chyba tylko raz sala nie prychnęła, gdy Kylo zdejmował maskę. Naprawdę znamienne.

        Niech Moc będzie z Wami.

        LINK
    • Re: HANS SOLO

      Boris tBD 2018-05-26 01:36:17

      Boris tBD

      avek

      Rejestracja: 2001-09-17

      Ostatnia wizyta: 2020-04-14

      Skąd: Piaseczno

      Lubsok napisał:
      UWAGA SPOILERY BO NIE CHCĘ DOSTAĆ BANA JAK LUKE S!!!
      - Droid Lando. Feministka. Walcząca też o prawa droidów... Ja pier****. Co ty bierzesz KK? Dobrze, że ją odstrzelili.

      -----------------------

      Źle odczytałes przesłanie - ono mówi będzie feministką to cię zastrzelą XD

      LINK
    • Re: HANS SOLO

      Mossar 2018-05-26 09:17:42

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd:

      -Maul całkowicie z dupy. Jakby nie mogli tam dać np. Xizora, przy okazji kanonizując go. A tak jest tam gość, który nie kojarzy się w ogóle z syndykatami, gangami itp. A dla zwykłego widza to on zdechł w TPM, więc pewnie casuale mieli niezłego mindfu*** jak go zobaczyli.

      Sry za nawiązanie do MCU, ale wydaje mi się, że to było zagranie żywcem wyjęte z MCU. W MCU zwykle robią to po napisach końcowych (Captain Marvel czy Fury rozpoczynający projekt Avengers), ale zdarzało się też w samym filmie. W Civil War troche z czapy (przynajmniej dla mnie) pojawia się Black Panther i było to celowe zagranie mające na celu zapoznanie widzów z tą postacią. Oczywiście jego wejście nie robi takiego majndfaka, bo jest to nowa postać, a nie Maul, który wg większości widzów nie żyje.

      Ale widzę po mojej narzeczonej, że jego pojawienie się nie było takim problemem, mimo, że nie wiedziała o jego cudownym przeżyciu. Może trochę dała fabularne fory temu cameo, bo Maul to jest chyba jej ulubiona postać w całym uniwersum. No i po seansie pokazałem jej fragmenty z TCW, kiedy Savage go znajduje czy kiedy m. Talzin robi mu cybernetyczne nogi. No i szczerze mówiąc tak sobie to wyobrażam - ludzie przyjdą po seansie i wklepią w google`a "Why Maul is alive?" albo coś w ten deseń i poznają prawdę. Jasne, film powinien być samowyjaśnialny bez szperania w internetach. Ale jedną z cech SW jest to, że jest pełne tajemnic i wgłębianie się w to uniwersum, dyskutowanie o tym już się stało nieodłączną częścią tego uniwersum. Nawet dla casuali. Jestem bankowo pewien, że w poniedziałek będę w pracy wyjaśniał ludziom dlaczego Maul żyje xD

      Poza tym uważam, że to była zapowiedź spin-offa o Maulu albo filmu, w którym Maul będzie grał większą rolę. Czy fabularnie to pasuje? I tak i nie. Gdyby nie jego przeszłość kryminalna (Black Sun, Mandalorianie) z TCW to bym powiedział, że nie pasuje. No ale biorąc pod uwagę wydarzenia z TCW to jednak pasuje.

      LINK
      • Re: HANS SOLO

        bartoszcze 2018-05-26 09:38:52

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Ale abstrahując od seriali - jeżeli Maul miał prawo przeżyć na Naboo, to całkiem logiczne jest, że te 22 lata później mógł już funkcjonować tylko w półświatku.
        I wcale bym się nie zdziwił, gdyby przewinął się przez kolejne filmy, bez względu na to czy będą o Solo, Bobie czy Obi-Wanie - to tylko kwestia na ile scenarzyści będą w stanie upleść opowieść zatrącającą o syndykaty, a w szczególności o Crimson Dawn. Jeszcze przed seansem żartowałem sobie o filmie Boba vs Obi-Wan, a teraz całkiem poważnie myślę, że tu jest pole dla crossoverów.

        LINK
      • Re: HANS SOLO

        Boris tBD 2018-05-26 16:07:27

        Boris tBD

        avek

        Rejestracja: 2001-09-17

        Ostatnia wizyta: 2020-04-14

        Skąd: Piaseczno

        Xd

        No to MCU dla Cb za trudne LOL

        LINK
    • Nazwisko Hana

      Mistrz Mateusz 2018-05-29 19:44:19

      Mistrz Mateusz

      avek

      Rejestracja: 2011-04-04

      Ostatnia wizyta: 2021-09-24

      Skąd: Piła

      Lubsok napisał:
      Han Solo, największy przemytnik i pilot w galaktyce wziął swoje nazwisko od imperialnego nołnejma. LOL A jakby był z kimś, to co? Nazywałby się Han Duet? xDDDD
      -----------------------

      No właśnie, pomyślmy tylko z tej perspektywy, że nasz ulubiony przemytnik swoje nazwisko zawdzięcza dziewoi, która po prostu ociągała się z daniem tej babce na odprawie coaxium. 😂😝😂

      Ale z drugiej strony Han nie poszedłby na zapisy do Akademii gdyby Qi`rze udało się przedrzeć przez bramkę. Wtedy nie miałby nazwiska. 😜 No chyba że jakieś miał, tylko nie chciał powiedzieć. Ale na pewno nie nazywałby się Solo.

      Swoją drogą, to jak już przy tym zabiegu jesteśmy, to mam mieszane co do tego uczucia i nie wiem, czy pomysł z nadaniem tego nazwiska przez imperialnego nołnejma mi się podoba czy nie.

      Niech Moc będzie z Wami.

      LINK
  • Solo > R1

    mkn 2018-05-25 23:00:07

    mkn

    avek

    Rejestracja: 2015-12-26

    Ostatnia wizyta: 2021-10-24

    Skąd: Wlkp

    Było świetnie. Był fun. Banan nie znika mi twarzy od kilku godzin. Nie jest to może ten sam poziom ekscytacji co przy ST, ale film nie zawiódł mnie tak jak R1 po pierwszym seansie.

    !!!!! SPOILERY !!!!!!!!!!!!!!

    Kilka chaotycznych myśli:

    + twisty <3 - takie akurat dla lekkiego przygodowego filmu akcji, uwielbiam <3
    + oczekiwałem od filmu obowiązkowo 3 rzeczy: pierwszego spotkania Hana z Chewiem, Kessel Run i partyjki o Sokoła, wszystko dostałem Spotkanie Hana i Chewiego mega <3
    + Maul <3 - jak dobrze, że unikam wszelkich plotek i przecieków jak ognia. Miazga. Jak tylko usłyszałem znajomy głos, to nie wytrzymałem i krzyknąłem "K**wa Maul". Jestem fanem Maula z TCW/Rebels, jak fajnie, że to jeszcze nie koniec jego historii.
    + postacie i aktorzy - pasowali mi wszyscy, jedni gorzej inni lepiej, ale ogólnie nie mogę wskazać nikogo kto by mi jakoś specjalnie nie przypasował
    - nie no w sumie mogę: Rio. Jak tylko się pojawił nasz starwarsowy Rocket Raaccon to byłem lekko przestraszony, że będziemy się z nim i jego dennymi tekstami bujać do końca filmu, na szczęście szybko go ubili
    + Enfys Nest <3 - za***sty design, no i bez hełmu też super - chcę więcej, najlepiej w komiksach
    + po lekturze Last Shot można się było domyśleć, że happy endu z Qi`rą nie będzie, fajnie się skończyło i jest potencjał na kawał dalszej historii
    + aurra sing, bossk, felucia i pewnie więcej tego było, za chwilę będę wyszukiwał i się jarał
    + lokacje fajne, poza ostatnią - jakaś taka biedna była, trzy rudery na krzyż

    Takie filmy SW to ja bym chciał co pół roku.
    Bardzo czekam na słownik ilustrowany.
    Na hali hypu zaczął bym też od razy czytać Most Wanted, ale jestem już dzisiaj za bardzo wypruty. Na razie muszę wynaleźć wszystkie smaczki i poczytać opinie innych.
    Widzę, że powyżej opinie głównie pozytywne, u mnie też na końcu lekkie brawa film dostał czyli chyba dosyć się podoba. Dobrze, niech jeszcze film swoje zarobi.

    LINK
  • Moja recenzja

    Strażnik Jedi 2018-05-25 23:35:09

    Strażnik Jedi

    avek

    Rejestracja: 2015-09-26

    Ostatnia wizyta: 2020-06-24

    Skąd:

    Jeśli kogoś interesuję moje skromne zdanie i chce mi nabić wyświetlenia na blogu...

    https://slowograf.blogspot.com/2018/05/han-solo-recenzja-bezposilerowa.html

    LINK
  • I feel nothing. Nothing at all!

    Boris tBD 2018-05-26 01:24:40

    Boris tBD

    avek

    Rejestracja: 2001-09-17

    Ostatnia wizyta: 2020-04-14

    Skąd: Piaseczno

    Chyba widziałemkoleżankę ShakTee1138 z Bastionu ?

    Chewie <3 Bestio zawsze dobrze Cię widzieć na ekranie !!

    Co jak co ale roboty to Disneyowi wychodzą L3 - super. Droidy wszystkich planet łączcie sie XD

    Te dekolty Qi`ry były obłędne, erekcja!



    Jaki to beł nudny film. Jak .uj w oleju. Chwała Matrycy że już po...

    3/10

    W EU to było lepiej, chyba...

    Może zuszę się do 2x na dubbing bo bardzo chciałem isć, no jednak wypada iść ten 1x wiecej niz na TLJ...

    W IMAX cienizna, obraz, 3D, dźwięk to jakies nieporozumienie...

    Qi`ra bardzo na + Nie będę Was okłamywał zakochałem się !!

    LINK
    • Re: I feel nothing. Nothing at all!

      bartoszcze 2018-05-26 08:11:23

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      Boję sie pomyśleć co by było gdyby Daisy w TFA jeszcze pokazywała dekolt! (13/10)

      LINK
    • Re: I feel nothing. Nothing at all!

      vilkala 2018-05-26 08:23:04

      vilkala

      avek

      Rejestracja: 2015-10-19

      Ostatnia wizyta: 2020-12-18

      Skąd:

      Nic o ocenie bo największy plus jest moim minusem (Qi`ra drewno), ale o IMAXie.
      Serio taka beznadzieja? Młodzi chcą na dzień dziecka i cały czas czekam na opinie jak to naprawdę wygląda i czy ma sens? I jak ta ciemność w 3D wypada?

      LINK
    • Re: I feel nothing. Nothing at all!

      Gunfan 2018-05-26 10:59:00

      Gunfan

      avek

      Rejestracja: 2003-11-27

      Ostatnia wizyta: 2021-08-11

      Skąd: Bielsko-Biała

      Przykro mi to słyszeć, mój drogi. Serio serio. Że nic nie poczułeś i Cię wynudził.

      LINK
      • Re: I feel nothing. Nothing at all!

        Boris tBD 2018-05-26 11:09:54

        Boris tBD

        avek

        Rejestracja: 2001-09-17

        Ostatnia wizyta: 2020-04-14

        Skąd: Piaseczno

        Wiesz co dla mnie byłe tego za dużo i za szybko i to spowodowało wymęczenie. Masz akcja, lokacja, ktos ginie, bum, akcja, aokacja, ktos ginie, bum i tak przy którymś razie było to za cięzkie. Za dużo lokalizacji, bohaterów do tego bardzo szybko. Brakło mi gdzieś jakiejś mocniejszej interakcji między postaciami. To torachę (tak jak AvP2) taki teledyskowy film.

        Jasne efekty SUPER, dpracowane (no poza tymi w kosmosie i tych za mało ), super smaczki, aktorzy itp

        Ale to wszystko mnie zamiast wciągnać w wir akcji to po prostu z niej wywaliło. Przesyt. Chyba się starzeję XD Dla mnie to w tym filmie było matriału na conajmniej 2. Kurcze sama gra w sabaka pif-paf i już lecimy na Kessel (to swoją drogą tak sobie wyszło jako placówka górnicza XD ale tutaj będę pytał Lorda todę o opinię jako biegłego )

        Pójdęjeszcze 2x ale cz 3ci to nie wiem.

        LINK
  • o jedną scenę za daleko

    Moof 2018-05-26 09:52:07

    Moof

    avek

    Rejestracja: 2003-12-25

    Ostatnia wizyta: 2021-10-04

    Skąd: Otwock

    Jako entuzjasta tego, co serwuje nam Disney i tym razem poszedłem nastawiony optymistycznie, z bananem na mordzie, czując lekkie emocje typu "nowy film star wars" .

    Po trailerach oczekiwałem dobrej zabawy oraz luźniejszej atmosfery. Takiego trochę Ocean`s Eleven w odległej galaktyce. No i się nie rozczarowałem!

    Akcja, akcja, akcja. Cały czas jakieś wybuchy, pościgi, a kiedy dostajemy od tego przerwę, to nie w postaci nudno-patetycznych gadek-szamtek. Choć z drugiej strony, te wszystkie pościgi, mogłyby trwać dosłownie o tempo krócej. Minutę, nie więcej. Tak czy siak, na pewno się nie nudziłem.

    Naprawdę dobrze zagrane postacie najważniejsze. Han w wersji Ehrenreich`a bardzo in plus. Zagrał Hana, a nie Forda. Jeśli miałby się pojawić w innym spinoffie, jestem na tak. To samo tyczy się Lando, tylko jeszcze bardziej . Choć tutaj może mi brakować obiektywizmu, bo Glovera cenie sobie niezwykle jako i aktora (polecam Community i Atlantę ), i rapera.

    Co by tam jeszcze pochwalić? Masa nawiązań do starego kanonu, gangster w wydaniu Vosa, muzyka (nareszcie u Disneya), oszustwo w oszustwie na koniec.

    No właśnie koniec. Wszystko układało się idealnie, Harrelson zdradził, laska dba o siebie, Lando odleciał Sokołem, a potem Han, staje się Hanem, jakiego znamy. Jest sprytny i żadna z niego gapa. Oszukał wszystkich, do tego nie wymiękł - strzelił pierwszy .

    Wtedy wjeżdża on, cały na czarno-czerwono. Maul. To jest moment, który mi ten film rujnuje. Nigdy motyw wskrzeszonego Maula mi nie pasował, ani w starym kanonie, teraz i w nowym. Odrodzenia gościa, który został przecięty na pół, w żaden sposób nie potrafię zaakceptować. Póki to się działo w jakichśtam bajeczkach, spoko. Udawałem, że nie wiem . Usankcjonowanie tego na wielkim ekranie, ehh...

    Podsumowując, byłoby 8/10, jest 6/10. Jednak przez większość filmu bawiłem się przednio

    LINK
    • Re: o jedną scenę za daleko

      bartoszcze 2018-05-26 10:06:36

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      To moment porównywalny z wejściem Barbosy w Skrzyni umarlaka
      I teraz jak tu wierzyć, że Snoke nie żyje?

      LINK
      • Re: o jedną scenę za daleko

        Moof 2018-05-26 10:17:12

        Moof

        avek

        Rejestracja: 2003-12-25

        Ostatnia wizyta: 2021-10-04

        Skąd: Otwock

        -To moment porównywalny z wejściem Barbosy w Skrzyni umarlaka

        Wciąż mi się japa cieszy na tej scenie, jak gdzieś trafię w tv

        I teraz jak tu wierzyć, że Snoke nie żyje?

        Nadal naiwnie wierzę, że do tego nie dojdzie. Bardzo bym nie chciał, żeby w ostatnim filmie zmieniła mi się opinia na temat całej trylogii .

        LINK
      • Re: o jedną scenę za daleko

        Louie 2018-05-26 20:15:48

        Louie

        avek

        Rejestracja: 2003-12-17

        Ostatnia wizyta: 2021-10-20

        Skąd:

        Ej, to mi moment wejścia Barbossy zrobił tamten film. ale wtedy nie przeżyłem jeszcze wskrzeszenia tylu postaci.

        LINK
    • Re: o jedną scenę za daleko

      mkn 2018-05-26 10:56:39

      mkn

      avek

      Rejestracja: 2015-12-26

      Ostatnia wizyta: 2021-10-24

      Skąd: Wlkp

      Fascynujące jak jeden z najmocniejszych momentów filmu u mnie, u innych potrafi obniżyć ocenę o 2 oczka

      Mimo, że jestem wielkim fanem Maula z TCW/Rebels to przyznaję, że sposób w jaki go przywrócono do życia zasysa i nie dziwię się, że dla niektórych jest nie do zaakceptowania.

      LINK
    • Re: o jedną scenę za daleko

      Vergesso 2018-05-26 14:16:30

      Vergesso

      avek

      Rejestracja: 2007-08-29

      Ostatnia wizyta: 2021-09-11

      Skąd: Toruń

      W pełnie mogę się pod tym podpisać!

      90% filmu było rewelacyjne!

      Niestety, pod koniec filmu wyjechali z tym Maulem, przez co przez całą scenę w fotelu kinowym powtarzałem "Nie, nie nie...!"
      Maul nie żyje! Został zabity w TPM! A te wszystkie wskrzeszenia Maula również uważałem za idiotyczne!


      Przez to właśnie 90% filmu oceniam na 10/10, a ta scena...
      No niestety, ale przez to sam muszę obniżyć mu ocenę do 6,5/10 lub 7/10.

      Bo problem w tym, że całościowo to wciąż dobry film Problem jednak w tym, że "tylko" dobry, bo miał potencjał na rewelację lub arcydzieło! A ten Maul wszystko popsuł...

      LINK
      • Re: o jedną scenę za daleko

        Karaś 2018-05-26 14:24:22

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: София

        ale obniżanie filmowi o 3,5 oceny przez kilka sekund jest zwyczajne durne XD

        LINK
        • Re: o jedną scenę za daleko

          Vergesso 2018-05-26 14:41:14

          Vergesso

          avek

          Rejestracja: 2007-08-29

          Ostatnia wizyta: 2021-09-11

          Skąd: Toruń

          Niby dlaczego? Zawsze byłem zdecydowanym przeciwnikiem wskrzeszeń Maula - czy to w starym EU, czy to w TCW, czy właśnie teraz - a ta jedna scena naprawdę mnie wkurzyła.

          Miała być rewelacja, 90% filmu okazało się rewelacją, a tu taka nieprzyjemna "niespodzienka" na koniec...

          LINK
          • Re: o jedną scenę za daleko

            SW-Yogurt 2018-05-26 22:36:51

            SW-Yogurt

            avek

            Rejestracja: 2011-05-19

            Ostatnia wizyta: 2021-10-26

            Skąd: Wrocek

            Jeszcze w czasie seansu uznałem, że to nie jest Maul. ~ To jest hologram kogoś, kto chce wyglądać jak Sith zabity w EI. Dlatego przyciąga miecz na gumce i go odpala. ~

            LINK
            • Re: o jedną scenę za daleko

              Finster Vater 2018-05-29 20:52:54

              Finster Vater

              avek

              Rejestracja: 2016-04-18

              Ostatnia wizyta: 2021-10-26

              Skąd: Kazamaty Alkazaru

              Brat bliźniak z protezami nóg

              Ale ale, mieczyk taki jak z Malachoru, czyli jakiegoś inkwizytora ubił już wcześniej.

              Niemniej dla ludków, którzy nie słyszeli nawey o TCW, że o EU nie wspomnę, to dopiero musiało być zaskoczenie.

              LINK
              • Miecz

                Mistrz Mateusz 2018-05-29 21:19:27

                Mistrz Mateusz

                avek

                Rejestracja: 2011-04-04

                Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                Skąd: Piła

                No właśnie, czyli do 10 BBY ubił inkwizytora. Co jakimś wielkim zaskoczeniem być nie powinno. Przecież od 19 BBY jakiś miecz musiał mieć, a tego czarnego jakoś chyba nie za bardzo lubił. 😝 Niemniej szkoda, że nie używał tego czarnego, bo fajnie byłoby zobaczyć tamte pojedynki z inkwizytorami na Malachorze z darksaberem w użyciu Maula. No i fajnie byłoby zobaczyć darksabera w filmie. Ale wtedy każuale by się posrały ze skonfundowania. 😜

                Ja stawiam, że w jednym z zeszytów Vadera gdzieś Maula zobaczymy. Stawiam też, że te resztki inkwizytorowego miecza wziął od dziewiątej siostry. Robimy jakieś zakłady? 😂

                Swoją drogą, to wiadomo, że każuale byli skonfundowani. Miał pomóc pewnie ten przyciągnięty Mocą miecz, o czym już gdzieś tu w temacie pisałem. Poza tym jego funkcją było też niewątpliwie podtrzymanie tradycji, że w każdym filmie pojawił się choć na chwilę miecz świetlny. No a dla każuali, którzy w ogóle na początku nie skojarzyli, że to Maul bądź mieli wątpliwości (myślę, że byli i tacy, którzy w ogóle nie ogarnęli, że to Maul, a po seansie nie mieli żadnej refleksji dotyczącej filmu 😝), pojawienie się miecza i użycie Mocy z pewnością rozjaśniło sytuację. Choć dla części niedzielnych widzów.

                Niech Moc będzie z Wami.

                LINK
                • Re: Miecz

                  mkn 2018-05-29 21:30:39

                  mkn

                  avek

                  Rejestracja: 2015-12-26

                  Ostatnia wizyta: 2021-10-24

                  Skąd: Wlkp

                  Mistrz Mateusz napisał:
                  Ja stawiam, że w jednym z zeszytów Vadera gdzieś Maula zobaczymy. Stawiam też, że te resztki inkwizytorowego miecza wziął od dziewiątej siostry. Robimy jakieś zakłady? 😂
                  -----------------------
                  Też już nad tym myślałem i bardzo bym chciał. Dostalibyśmy kolejny zaj***sty motyw w tej zaj***stej serii.
                  Co do zakładów to stawiam, że resztki miecza pochodzą od Inkwizytora nr 1-4.

                  LINK
  • Po drugim seansie

    Gunfan 2018-05-26 10:26:43

    Gunfan

    avek

    Rejestracja: 2003-11-27

    Ostatnia wizyta: 2021-08-11

    Skąd: Bielsko-Biała

    ...film podoba mi się jeszcze bardziej, jak po pierwszym. Widzę więcej Sola w Solu i Landa w Landzie Emilia wydaje mi się kapkę mniej drewniana, niż poprzednio, zwłaszcza w pierwszej połowie.

    ANBYLIWYBUL!

    Nie wiem, czy jeszcze pójdę do kina, ale jestem zachwycony. Może w czerwcu się pójdzie

    Ekipa SŚFSW ogólnie bardzo zadowolona. Były nawet głosy, że to najlepsze SW Disneya, ale były też takie, że po co ten Maul. Generalnie na plus.

    LINK
  • Tag i Bink

    Lubsok 2018-05-26 11:28:48

    Lubsok

    avek

    Rejestracja: 2012-03-10

    Ostatnia wizyta: 2021-10-18

    Skąd: Białystok

    A ty dwóch to chyba wycięli ostatecznie.

    LINK
  • Spełnione oczekiwania.

    Stuntman Mike 2018-05-26 11:43:07

    Stuntman Mike

    avek

    Rejestracja: 2016-07-26

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Lublin

    Biorąc pod uwagę co się z tym filmem działo i jak na niego czekałem, czyli średnio, dostałem tak na dobrą sprawę z grubsza to czego oczekiwałem.

    Piszę o wrażeniach po drugim seansie, bo po nim ten film mi o wiele bardziej wszedł, ale to dlatego, że już nie miałem oczekiwań i zagłębiałem się jeszcze bardziej w to, co już doświadczyłem dzień wcześniej.

    Plusy
    + bardzo dobre kino rozrywkowe w duchu przygodowym i generalnie bardzo fajna jazda.
    + Jest mnóstwo zabawy zwłaszcza dla fanów, masa nawiązań gwiezdnowojennych, w większości bardzo pozytywny, nie nachalny fanservice
    + Większość wydarzeń, które znaliśmy z rozmów z OT. Pokazali to bardzo przekonująco i ciekawie.
    + główne postaci: Han, Chewi i Lando są rewelacyjny, a w końcu to film skupiający się na nich, więc czy może być źle? Aktorsko jest wyśmienicie.
    + strona wizualna, zdjęcia miodzio
    + sekwencje akcji dynamiczne i momentami jest efekt wow.
    + humor. W większości trafiony i autentyczny, zmywa złe wrażenie po TLJ. Da się panie Johnson rozśmieszyć bez poczucia żenady


    Plusy dodatnie, plusy ujemne
    + - fabuła jest nawet spoko, ale mogłaby być bardziej dopracowana, zwłaszcza końcówka, która powinna stanowić bombę emocjonalną, tak jak w R1
    + - jest też w tej historii kilka uproszczeń które nie do końca mi się podobają: np. scena batalistyczna jest wizualnie świetna, ale nie wiadomo o co za bardzo chodzi, jest to wszystko bardzo krótkie i chaotyczne, raczej pretekstowe. Tak samo jak cały wątek imperium. Trochę za szybko ten etap moim zdaniem został potraktowany
    + - jest to film zdecydowanie mniej poważny od R1, po prostu widać, że pod młodszego widza, gdzie wyczyny bohaterów są nieprawdopodobne i właściwie zawsze wychodzą oni z opresji. W R1 był jednak ten realizm, ludzie ginęli, czuło się emocje. No ale z drugiej strony wiem, że charakter filmu narzuca taką konwencję.
    + - brak większych emocji, nie ma dużej stawki. Przeciwnie jak w R1 tutaj nic nie spowodowało tak naprawdę siedzenia na krawędzi fotela. Zwłaszcza końcówka mogłaby być mocniejsza.
    + - jest to w pewnym sensie najmniej gwiezdnowojenny film. Nie mamy konfliktu 2 stron na pierwszym tle, nie mamy tych gwiezdnych wojen, ale znowu, taka konwencja, jest to historia poboczna, spin-off, więc mogę to zaakceptować.
    + - Jak dla mnie za dużo akcji. Tak jak pisałem wcześniej to cecha filmu dla młodszych. Ja wolę kino z mniejszą ilością akcji, a takowe sceny i sekwencje jeśli już są to mają wgniatać w fotel. Tutaj od początku to wszystko pędzi, a czasu na złapanie oddechu jest za mało. No i po jakimś czasie lekko nuży, zamiast ekscytować.
    + - Droid L3. Z jednej strony może wkurzać, bo ma osobowość jak agresywna czarna feministka, ale z drugiej zwłaszcza po drugim seansie dostrzegłem, że to jest w sumie bardzo śmieszne Ten robot jest naprawdę ciekawy i wyjątkowy, a cała ta scena wyzwalania droidów po prostu bawi. Ale to tak na granicy parodii.
    + - Muzyka. Jeszcze się nie osłuchałem, ale jest moim zdaniem trochę gorzej niż w R1, po prostu bardziej generycznie, ale są też smaczki. Myślę, że po kilku odsłuchach wejdzie i będzie to dobry soundtrack.
    + - Zwroty fabularne miałem wrażenie, że są robione na takim poziomie dla młokosów, trochę za grubymi nićmi szyte. Zwłaszcza chodzi mi o ostatnie zaskoczenie. Ekspozycja jest za nachalna.
    + - Beckett i Vos - Bardziej na plus, ale nie do końca były to wyśmienite postacie. Vosa za mało, trochę jest przerysowany, ale w sumie ciekawy i bardzo jakiś. Beckett to po prostu Harrelson. Pewna klasa, ale jako postać aż tak na mnie nie podziałała. ( w przeciwieństwie np. do Krennica)
    + - związek Hana I Q`iry. Jest średnio, zawsze mogło być lepiej, jakoś bardziej z sercem, no ale trzeba by na to więcej czasu ekranowego.

    Minusy
    Właściwie to większych zgrzytów nie widziałem. W kilku konkretnych scenach by się coś znalazło, ale nie ma tutaj jakiejś jednej ważnej rzeczy, która by wkurzała.

    Wystawiam ocenę 7/10. Jest klimat, jest luz, jest przygoda, ale gdyby bardziej dopracować kilka rzeczy to ten film mógłby być spokojnie lepszy. Generalnie jestem zadowolony. Film właściwie spełnił moje oczekiwania, nie spodziewałem się niewiadomo jakich rzeczy. Dostałem fajną rozrywkę na poziomie w moim ulubionym świecie.

    LINK
  • Po drugim seansie

    Evening Star 2018-05-26 16:37:17

    Evening Star

    avek

    Rejestracja: 2016-07-13

    Ostatnia wizyta: 2021-06-20

    Skąd: Bydgoszcz

    Jest jeszcze lepiej. Wady jak przeciagniete sceny akcji przestały mi przeszkadzać. Wizualnie jest przepiękny, najładniejszy jak dotąd z filmów sw bez dwóch zdań. Masa kadrów od razu na tapetę np. przy ucieczce z Korelii z ujęciem na hmm statki w kształcie balonów czy pierwsze ujęcie na okret Vosa. W ogóle w tej drugiej scenie z muzyką to mi zaleciało klimatem lotra w kosmosie xD przy okazji muzyki - czy ten pan może skomponować do IX? Bardzo proszę? Soundtrack dziś jeszcze bardziej mi się podoba, bo jest JAKIŚ. Korelia jako lokacja po prostu mnie zaorała. Żadna miejscówka nie dała mi tyle radości, a ucieczka stamtąd to po prostu cudo. W ogóle wszystko co się dzieje do pojawienia się wątku Vosa jest w punkt. Aldena w roli Solo mogę oglądać bez końca i liczę, że jeszcze gdzieś się pojawi, bo jest sympatyczniejszy niż Ford.

    Nie wiem czy po dłuższym czasie ten film nadal będzie dawał tyle radochy co tfa i czy ma tę moc, by oglądać go kilkadziesiąt razy, ale na te chwilę jest niespodziewaną rewelacją. Tym smutniejsze jest, że nie zarabia tyle, ile oczekiwano, że dużo ludzi bojkotuje dla zasady, omijając fantastyczna rozrywkę. Że zbiera słabe recenzje. Tym bardziej, że na to nie zasługuje.

    LINK
    • Re: Po drugim seansie

      Boris tBD 2018-05-26 16:53:03

      Boris tBD

      avek

      Rejestracja: 2001-09-17

      Ostatnia wizyta: 2020-04-14

      Skąd: Piaseczno

      -Wady jak przeciagniete sceny akcji

      O .urwa są takowe?!

      LINK
    • Re: Po drugim seansie

      HAL 9000 2018-05-26 19:55:32

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd:

      A po trzecim jest jeszcze, jeszcze lepiej
      Jak to możliwe?
      Za pierwszym razem byłem lekko ogłuszony i muzyka do mnie nie dotarła, za drugim już tak, a teraz to już sprawia mi dużą przyjemność i stanowi wartość dodaną.
      Jutro czwarty seans

      Mam nadzieję że będą kontynuacje bo szkoda marnować Aldena.

      Brak "kosmicznego otwarcia" to jedyny mankament jaki mi przychodzi do głowy - na upartego coś tam później znajdę ale teraz po co? Lepiej iść do kina i się świetnie bawić.

      SOLO - absolutna rewelacja!
      Film roku 10/10

      LINK
  • ...

    Jacek112 2018-05-26 19:27:21

    Jacek112

    avek

    Rejestracja: 2012-04-03

    Ostatnia wizyta: 2021-10-23

    Skąd:

    Ach coś tam napiszę, może za jakiś czas przeczytam co tu nabazgrałem i zastanowię się czy nadal uważam to samo .

    No więc film mi się podobał. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne i co mi się najbardziej podoba, nie mam żadnych wątpliwości z rodzaju "czy nie lepiej by było gdyby rozwiązali to inaczej". Na olbrzymi plus wszelkie nawiązania do reszty uniwersum. Teraz już wiemy jak skończyła Aurra Sing, również wiemy dlaczego C-3PO uważa komputer na sokole za bardzo niegrzeczny . W ogóle ten kto ją programował musiał być sporym śmieszkiem. Ale generalnie motyw wyzwolenia kopalni był jak najbardziej ok, podobało mi się, że wyszło to im przypadkiem, bo świadomie żaden z bohaterów nie ryzykowałby (oczywiście z wyjątkiem pierwszego droida bojowego czerwonej federacji ).

    Sprawą dla mnie interesującą są siły które walczyły za Imperium na początku filmu. Czy to jakaś kompania karna? Widać było, że to nie są zwyczajni żołnierze, a dodatkowo Han trafił tam za "szerzenie propagandy antyimperialnej".
    Dowiedzieliśmy się, że Maul rzeczywiście nie próżnował między TCW, a Rebels. Ciekawi mnie również Qi`ra, a właściwie jej motywy - widać było, że z Maulem zna się nie od dziś. Zastanawia mnie jedno - Beckett. Qi`ra powiedziała, że ich zdradził, a Maul zaczął gadać o jego śmierci - czy to oznacza, że on również pracował dla Zabraka?

    Ogólnie widać, że Han wpakował się w sam środek już trwającej historii - i mi się to podoba. Chętnie dowiem się o wątku Maula i Qi`ry czegoś więcej, może z książek, albo komiksów, ewentualnie serialu chociaż na to szanse są niewielkie. Natomiast nie spodziewam się kontynuacji na dużym ekranie. Tym bardziej, że był to tylko wątek poboczny, a Han tylko lekko go musnął (jakby nie patrzeć to w końcu nic się nie dowiedział, oprócz tego, że dziewczyna go zdradziła).

    Aktorzy zagrali swoje role bardzo dobrze, ale chyba najlepiej wypada Lando. Han również bardzo dobrze, obawy niektórych osób się nie spełniły. Widać u niego przemianę w ciągu filmu. Tak szczerze to byłem wręcz pewien, że skończy się tak, że da tej rebeliantce puste skrzynie, a sam sprzeda ładunek . Qi`ra wypadła lepiej niż się spodziewałem.

    Jest kilka scen w których widać podział na materiał kręcony przez ostatecznego reżysera, a materiał kręcony przez tamtych dwóch co zostali wywaleni, jednak w niczym to nie przeszkadza.

    Jedyne co mi się średnio podobało to:
    - brak tekstu "mam złe przeczucia" (chyba, że Chwi powiedział to pod koniec
    - jeśli dobrze mi się wydaje i pamięć nie myli to film nie zaczyna się w przestrzeni kosmicznej
    Niby pierdółki, ale fajnie jeśli takie coś się pojawia.

    Podsumowując - film bardzo bezpieczny pod względem rozszerzania kanonu (co nie znaczy, że mało zrobił w tej kwestii), pierwsze wrażenia lepsze niż po TFA i TLJ. Jest akcja, kryminaliści, humor, przygoda. Aktorzy grają przynajmniej dobrze. Mi się taki spin-off podoba i nie mam nic przeciwko, żeby powstał kolejny np. o Lando w podobnym stylu.

    LINK
  • 1/10

    Louie 2018-05-26 20:13:28

    Louie

    avek

    Rejestracja: 2003-12-17

    Ostatnia wizyta: 2021-10-20

    Skąd:

    HURRRR DURRR TO NIE SĄ WOJNY GWIEZDNE

    LINK
  • KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

    darth_numbers 2018-05-26 22:05:44

    darth_numbers

    avek

    Rejestracja: 2004-08-03

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd:

    Czyli, jakby ktoś nie wiedział, "Ile za tego Wookiego?" w języku Jabby. Kurde, sam bym dużo zapłacił za Czubakę, bo kto nie chciałby mieć takiego kumpla?
    Ale do rzeczy. Film jest super. Teraz można powiedzieć już z całą pewnością, że idea spin-offów działa. Tzn wiadomo było to od R1, ale SOLO funkcjonuje o niebo lepiej jako film. Jest tempo, akcja, odpowiednia mieszanka humoru i powagi a nawet makabry. Odmagiczniony świat SW działa i wygląda wspaniale. Obsada błyszczy, nawet pani Clarke, która jest dziwnie niepopularna. Dialogi mają pazur i rytm.
    Jest w tym filmie mnóstwo świenych i odjechanych pomysłów, robocica - rewolucjonistka, Wir i Otchłań, hiperpaliwo jako najcenniejsza substancja, dziwaczny mariaż Imperium i kryminalistów, który sprawia że źli stają się w oczach widza jeszcze gorsi. Film odnosi pełen sukces jeżeli chodzi o pokazanie początków partnerstwa i przyjaźni Hana z Czubaką.
    Solo w sumie mógłby być samodzielnym filmem wcale nie osadzonym w realiach SW, ponieważ nawiązania do "uniwersum" są bardzo nienachalne (mimo że liczne), to jest prawdziwa klasa. Końcowy występ Maula był super. Jak nie lubię tej postaci, tak uważam że w kontekście wydarzeń filmu Maul zyskuje więcej osobowości niż miał w całym EI. Zakończenie jest świetne. Postępek Qi`Ry to faktycznie akt samopoświęcenia się dla Hana, a ów pozostaje moralnie niejednoznaczny.
    Cóż można więcej powiedzieć, pójdę na to do kina pewnie jeszcze kilka razy. Chciałbym zobaczyć więcej przygód Hana i Czubaki, więcej tak udanych spin-offów, więcej równie dobrych starwarsów.

    LINK
    • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

      Karaś 2018-05-26 22:48:37

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      Samopoświęcenia? Przecież ona nasłala na niego Maula. Coś przegapiłem?

      LINK
      • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

        bartoszcze 2018-05-26 22:58:10

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Przecież powiedziała Maulowi, że Drydena załatwił Bennett i że zrobił to sam. Jeśli Maul wykryje prawdę, to ją załatwi.

        LINK
        • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

          Karaś 2018-05-26 23:48:48

          Karaś

          avek

          Rejestracja: 2007-01-24

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd: София

          A tam nie było dalej, że owszem, że zrobił to Beckett, i że uciekł i że towarzyszy mu przemytnik, że Han Solo?

          LINK
          • Sequel

            Mistrz Mateusz 2018-05-27 00:03:43

            Mistrz Mateusz

            avek

            Rejestracja: 2011-04-04

            Ostatnia wizyta: 2021-09-24

            Skąd: Piła

            Nie, nazwisko nie padło. Jedynie Maul stwierdził, że nie mógł działać sam, a Qi`ra odpowiedziała, że nie wie, bo nie była przy tym.

            Niech Moc będzie z Wami.

            LINK
            • Re: Sequel

              Karaś 2018-05-27 09:52:14

              Karaś

              avek

              Rejestracja: 2007-01-24

              Ostatnia wizyta: 2021-10-26

              Skąd: София

              No nazwisko nie padło, ale zdrada była oczywista. "Za chwilę do ciebie dołączę", a potem dzwoni do Maila i mówi mu, że Beckett uciekł i wraz z nim przemytnik, w domyśle solo.

              LINK
              • Re: Sequel

                Mistrz Mateusz 2018-05-27 14:25:24

                Mistrz Mateusz

                avek

                Rejestracja: 2011-04-04

                Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                Skąd: Piła

                W domyśle tak, ale tak jak już o tym dyskutowałem gdzieś wyżej i Lord Budziol zwrócił mi uwagę na jeden ważny szczegół - ona sama nie wspomniała, że był taki jeden, co się nazywa Han Solo i jego kumpel - Wookiee Chewbacca. Po prostu - jestem w stanie przyjąć argument Budziola, bo go rozumiem i się z nim zgadzam - nie chciała nakładać swojemu byłemu, bo chyba teraz taki jest jego status z jej perspektywy, dodatkowych kłopotów na głowę, jaką byłaby atencja wielkiego syndykatu z Sithem/byłym Sithem (kwestia sporna, ja nadal lubię Maula nazywać Sithem) na czele. Jestem w stanie zaryzykować tezę, że jej prostu wciąż na nim zależało. Oczywiście, uznała, że trzeba zrobić inaczej, ale może przemawiał za nią strach, że Maul i tak ich dopadnie i uznała, że lepiej być jego podwładną?

                Poza tym, to może jej chytry plan - przechytrzyć Maula i wrócić do Hana. Widziałem gdzieś taką ciekawą tezę, że to może ona go tak urządziła z tym Malachorem. Pamiętajmy, że wydarzenia z Solo to 10 BBY (choć chyba nigdzie oficjalnie tego nie potwierdzono), a Ezra, Kanan i Ahsoka odnaleźli go w 3 BBY właśnie tam. Coś w trakcie tych siedmiu lat musiało się wydarzyć, i pewnie to zobaczymy, ale faktycznie wątpię, by miało to miejsce w sequelu Solo, no bo - tak jak też zwrócił mi uwagę Rebelyell, jak już rozpędzałem się z wizjami o sequelu Solo z Hanem i Chewiem w rolach głównych, którzy byliby ścigani przez Maula będącego głównym antagonistą - Han w ANH powiedział, że nie spotkał się z Mocą w galaktyce. Więc tak jak napisał Rebelyell, musieliby się nagłowić, by to jakoś wyjaśnić. Inna sprawa oczywiście, że ktoś inny mógłby ich ścigać, niekoniecznie Maul osobiście, ale wtedy to nie miałoby większego sensu - bo w końcu musimy i chcemy zobaczyć go w akcji i zobaczyć jego dalsze losy, no i jak to się stało, że trafił na Malachor.

                Niech Moc będzie z Wami.

                LINK
              • Re: Sequel

                Asfo 2018-05-27 23:02:32

                Asfo

                avek

                Rejestracja: 2016-03-31

                Ostatnia wizyta: 2021-10-24

                Skąd:

                Zdrada? No nie wiem. Raz, że od początku mu mówiła, że odnowienia romansu nie będzie, dwa że na końcu uratowała Hanowi dupę na tyle, na ile mogła.

                Zwaliła wszystko na Becketta, nie ujawniła żadnych nazwisk, Han dał nogę z czystym kontem.

                Jakby zwiała z Hanem, to mieliby oboje Maula na karkach za 5 minut.

                LINK
                • Qi`ra

                  Mistrz Mateusz 2018-05-28 02:49:51

                  Mistrz Mateusz

                  avek

                  Rejestracja: 2011-04-04

                  Ostatnia wizyta: 2021-09-24

                  Skąd: Piła

                  Czy nie mówiła? Raczej unikała jednoznacznej odpowiedzi, bo widać było, że chciałaby, ale zdawała sobie sprawę, jakie konsekwencje jej i jemu by groziły w takiej okoliczności (tak na marginesie, nienawidzę używania słowa romans w niewłaściwym kontekście; w tym najbardziej odpowiednim jest po prostu związek).

                  A poza tym wiadomo jak to z babami. Mówią jedno, chcą drugiego. 😜 (Oczywiście żart)

                  No w pewnym sensie jest to zdrada. Widać, że po zabiciu Vosa chciała dołączyć do Hana. I myślę, że gdy powiedziała mu, żeby szedł do Chewiego i Tobiasa, a ona w tym czasie weźmie cenne rzeczy i do niego dołączy, to choć przez chwilę się wahała, co ma zrobić. I zrobiła coś, co musiała, by ocalić skórę swoją i swojego ukochanego, bo jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że wciąż coś do niego czuła (bo czemu miałaby w sumie przestać?).

                  I tutaj dochodzimy do ciekawego punktu, czyli kontynuacji historii Qi`ry. Czytałem gdzieś taką hipotezę, najpewniej nawet w tym temacie, że być może to Qi`ra właśnie tak Maula urządzi, w sensie z tym Malachorem. Bo to wciąż niejasne, dlaczego został tam sam jak palec, szczególnie robi się to ciekawe w kontekście wiedzy, jaką posiedliśmy z Solo - że odbudował swoje przestępcze imperium.

                  Myślę więc, że Qi`ra myślała przyszłościowo dokonując tego wyboru. Musiała po prostu polecieć do Maula, by pozbyć się ewentualnego zagrożenia w przyszłości.

                  W ogóle uważam ją za bardzo, bardzo ciekawą i złożoną postać. Nie mogę w związku z tym doczekać się jakiejś kontynuacji wątku związanego z nią i Maulem. Oby w sequelu Solo lub oddzielnym filmie o Maulu. Albo czymkolwiek, byle ten wątek się pojawił. 😝 I to najlepiej na ekranie. 😉

                  Ale jak już przy tej końcówce jesteśmy, to ta reakcja Hana na to, że Qi`ra odleciała była trochę przeciętna. Jakaś taka mało rzeczywista. Jasne, było widać zawód, miał też wątpliwości co do niej, które podsycił do tego Beckett, ale wciąż chyba liczył, że będą znów razem. W związku z tym ta jego reakcja nie była najwyższych lotów.

                  Niech Moc będzie z Wami.

                  LINK
      • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

        darth_numbers 2018-05-27 07:30:29

        darth_numbers

        avek

        Rejestracja: 2004-08-03

        Ostatnia wizyta: 2021-10-25

        Skąd:

        Karaś napisał:
        Coś przegapiłem?
        -----------------------

        Chyba tak. Tak jakby szerszy kontekst tej sceny. O wiele wcześniej, po fiasku akcji na pociągu, Beckett tłumaczy Hanowi, że kryminaliści, w przeciwieństwie do Imperium, które drobnostkami się nie przejmuje, są nieustępliwi. Nigdy nie odpuszczą, dopóki nie odzyskają tego co im się "należy", albo póki nie mają Twojej głowy. Z tego życia się nie wychodzi. Z Imperium można zdezerterować, ze świata przestępczego nie. Trzeba wrócić, pokajać się, i pracować dalej, ewentualnie ponieść konsekwencje porażki. Ucieczka skutkuje czymś o wiele gorszym.
        Qi`Ra bierze na siebie odpowiedzialność za porażkę i wraca na "audiencję" u Maula. Wie, że szef Vosa jest jeszcze gorszy i że jedyny sposób na uratowanie Hana i Czubaki to stawienie się na "sąd" - dalsza praca albo "inna opcja" (film sugeruje możliwość obu rozwiązań).
        To jest bardzo dobrze napisane zakończenie. Wcześniej zasugerowane i dobrze umocowane w logice przedstawionego świata, zgodne z tym, co widz już wie.

        LINK
        • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

          Karaś 2018-05-27 10:05:57

          Karaś

          avek

          Rejestracja: 2007-01-24

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd: София

          No ale powiedziała, że Becketteowi towarzyszy przemytnik. Nie wymieniła jego nazwiska, ale scena była skonstruowana, by wyglądać na zdradę.

          LINK
          • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

            lukaszzz 2018-05-27 10:31:11

            lukaszzz

            avek

            Rejestracja: 2003-06-26

            Ostatnia wizyta: 2021-10-25

            Skąd:

            Nie. Qi`ra mówi tylko o Becketcie. To Maul sugeruje że Beckett nie mógł tego zrobić sam, na co Qi`ra odpowiada że jej tam nie było, gdyby była, mogłaby ocalić Vosa. I tyle. Nie wydaje Hana. To Maul na końcu stwierdza że Qi`ra ma do niego przybyć i zdecydują co zrobić z Beckettem... i jego wspólnikami. Możliwe że myśli nawet o niej samej.

            Natomiast scena jest skonstruowana tak że wygląda na zdradę, ale dla Hana, nie dla widza.

            LINK
            • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

              darth_numbers 2018-05-27 12:37:41

              darth_numbers

              avek

              Rejestracja: 2004-08-03

              Ostatnia wizyta: 2021-10-25

              Skąd:

              lukaszzz napisał:
              To Maul na końcu stwierdza że Qi`ra ma do niego przybyć i zdecydują co zrobić z Beckettem... i jego wspólnikami. Możliwe że myśli nawet o niej samej.
              -----------------------

              Wyraz twarzy Qi`Ry w tej scenie świadczy o tym, że zdaje sobie sprawę, że jej los wisi na włosku.


              Natomiast scena jest skonstruowana tak że wygląda na zdradę, ale dla Hana, nie dla widza.
              -----------------------

              Myślę, że zakończenie sugeruje, że Han odebrał wszystkie lekcje, zrozumiał je i zapamiętał. Kropnął Becketta. I na pewno zdaje sobie sprawę z tego, czym grozi ucieczka przed Świtem. Ja to widzę tak, że Han rozumie motywację Qi`Ry i ją akceptuje.

              LINK
              • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

                Lord Budziol 2018-05-27 12:40:52

                Lord Budziol

                avek

                Rejestracja: 2011-02-12

                Ostatnia wizyta: 2021-10-25

                Skąd: Imperial City

                Jest tylko jeden malutki problemik w tym...
                Dlaczego w takim razie Han został przy nazwisku Solo i chwalił się pokonaniem Kessel Run w 12 parseków? Przecież w taki sposób można go było własnie powiązać z tym skokiem i Beckettem co mógł przypłacić głową...

                LINK
                • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

                  bartoszcze 2018-05-27 12:45:54

                  bartoszcze

                  avek

                  Rejestracja: 2015-12-19

                  Ostatnia wizyta: 2021-10-26

                  Skąd: Jeden z Wszechświatów

                  Chwali się Kessel Run w dwa lata po śmierci Maula (wg aktualnego kanonu).

                  LINK
                  • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

                    Lord Budziol 2018-05-27 12:49:06

                    Lord Budziol

                    avek

                    Rejestracja: 2011-02-12

                    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

                    Skąd: Imperial City

                    Jeśli zakładamy że pierwszy raz wspominał o tym dopiero Kenobiemu w ANH;p
                    W co osobiście wątpię;p Te 12 parseków było dla niego jak 3 przyłożenia w jednym meczu dla Ala Bundy`iego Widać to choćby w TFA;p

                    LINK
                  • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

                    bartoszcze 2018-05-27 12:58:55

                    bartoszcze

                    avek

                    Rejestracja: 2015-12-19

                    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

                    Skąd: Jeden z Wszechświatów

                    Wiesz, do TFA to wieści o nim zdążyły się rozejść po całej Galaktyce

                    Maul w 2 BBY jest już zdaje się samotnikiem, a nie bossem syndykatu, nie wiadomo na razie jak to się rozwijało przez następnych 8 lat (obecność Qi`ry w FoD sugeruje, że jej postać będzie teraz rozwijana off-screen).
                    Han natomiast wybierał się na Tatooine, gdzie zapewne wszedł pod opiekę Huttów - i wtedy Maul raczej już nie próbował go załatwić.

                    LINK
                • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

                  darth_numbers 2018-05-27 13:14:18

                  darth_numbers

                  avek

                  Rejestracja: 2004-08-03

                  Ostatnia wizyta: 2021-10-25

                  Skąd:

                  To jest jednocześnie i problem, i punkt wyjścia do następnego spin-offa. Maula musi ktoś załatwić i to na amen, i całą tę jego załogę (Crimson Dawn), bo w przeciwnym razie Han nigdy nie mówiłby o swoim "Kessel Run". Myślę, że największy sens miałoby gdyby kontynuacją tego wątku zajął się film o Kenobim. Tylko, że chwilowo spin-offy są w niebezpieczeństwie. Kiepski wynik SOLO może w ogóle skasować te filmy.

                  LINK
      • Re: KA-JES, KA-CZO, KAŁA ŁUKI

        Karaś 2018-05-27 23:39:50

        Karaś

        avek

        Rejestracja: 2007-01-24

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: София

        Ktoś ma dokładny zapis tej rozmowy? Bo kurde jestem prawie pewien, że to brzmiało jak zdrada, a jednak teraz zwątpiłem co ona tam powiedziała przez was. Znalazłem tylko po niemiecku w jakości chyba 44p xD więc nic nie rozumiem xD

        LINK
  • ...

    ShaakTi1138 2018-05-26 22:47:25

    ShaakTi1138

    avek

    Rejestracja: 2009-06-02

    Ostatnia wizyta: 2021-09-30

    Skąd: Biała Podlaska

    Rozpisywać mi się nie chce poza tym, że bawiłam się świetnie, a oglądając miałam cały czas banana na twarzy z powodu aluzji, nawiązań, easter eggów, Starych Ras (tm) i Sami Wiecie Kogo. Miodzia.

    Ale jedno pytanie nie daje mi spokoju: czy tylko mi się zdawało, że w porcie na Korelii widziałam Cassiana? Była to scena, w której Han i Qi`ra stali w kolejce, potem następowało ujęcie na jakiegoś typka, którego przeszukiwali imperialni... i zdawało mi się, że to był on.

    LINK
  • Jednak po namyśle

    Boris tBD 2018-05-27 00:38:03

    Boris tBD

    avek

    Rejestracja: 2001-09-17

    Ostatnia wizyta: 2020-04-14

    Skąd: Piaseczno

    nie wybiorę sie 2x na Solo - aSWs. To jest jednak dziadostwo, brak pomysłu i upadek marki...

    LINK
  • To są Gwiezdne Wojny

    Mossar 2018-05-27 10:05:16

    Mossar

    avek

    Rejestracja: 2015-06-12

    Ostatnia wizyta: 2021-10-26

    Skąd:

    Tak sobie dzisiaj pomyślałem, że Solo jest najbardziej Gwiezdnymi Wojnami z ostatnich 4 filmów. Jasne, Solo ma swoje problemy, ale zdałem sobie sprawę że przy tym filmie najbardziej czułem ducha Star Wars.

    LINK
    • Re: To są Gwiezdne Wojny

      SW-Yogurt 2018-05-27 10:15:12

      SW-Yogurt

      avek

      Rejestracja: 2011-05-19

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Wrocek

      PRZESTAŃ czytać Legendy!

      PS. RO miało więcej. Ciut. ~

      LINK
      • Re: To są Gwiezdne Wojny

        Mossar 2018-05-27 10:25:39

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd:

        Na dłuższą metę bedę wolał R1 od Solo, ale R1 kojarzy mi się z książką która ma już trochę inny klimat ale świetnie rozbudowuje uniwersum, np. Plagueis. Natomiast Solo jest luźniejszy, fabuła też jest mało znacząca dla galaktyki, ale jednocześnie ta przygoda w nim zawarta najbardziej, imo, przypomina te przygody z OT.

        Akurat czytam te stare Marvele od deAgostini. Przyznam, trochę mi robią sieczkę z mózgu

        LINK
    • Re: To są Gwiezdne Wojny

      Lubsok 2018-05-27 10:19:21

      Lubsok

      avek

      Rejestracja: 2012-03-10

      Ostatnia wizyta: 2021-10-18

      Skąd: Białystok

      Yyy, nope.

      LINK
      • Re: To są Gwiezdne Wojny

        Mossar 2018-05-27 10:31:17

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd:

        Takie mam odczucia. Zupełnie bez związku z jakością filmu. Solo mogłbym oceniać na 2/10, ale i tak bym twierdził że czuć w nim ten luz, przygodę i humor OT. Właśnie, humor. Czasem dialogi były trochę sztuczne, ale humor, jak dla mnie, pierwsza klasa.

        LINK
    • Re: To są Gwiezdne Wojny

      bartoszcze 2018-05-27 11:16:48

      bartoszcze

      avek

      Rejestracja: 2015-12-19

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Jeden z Wszechświatów

      No pacz, a ja wciąż się biję z myślami, czy to wogle SW

      LINK
    • Re: To są Gwiezdne Wojny

      Evening Star 2018-05-27 11:27:34

      Evening Star

      avek

      Rejestracja: 2016-07-13

      Ostatnia wizyta: 2021-06-20

      Skąd: Bydgoszcz

      To już dało się poczuć przy trailerach. Gdyby środowisko było tak wygenerowane w tfa to byłoby sw doskonałe. Ale fakt, wyłączając wątek Mocy to jest to najbliżej ot.

      LINK
    • Re: To są Gwiezdne Wojny

      Gunfan 2018-05-27 11:38:01

      Gunfan

      avek

      Rejestracja: 2003-11-27

      Ostatnia wizyta: 2021-08-11

      Skąd: Bielsko-Biała

      Aż się dziwię, że mało pozytywny odzew masz na tego posta. Solo to cholerna esencja Star Wars dla mnie. I, szerzej, oldskulowego Kina Nowej Przygody.

      Oczywiście niektórym będzie brakowało Mocy i saberów, i może dlatego nie zgodzą się, że to prawdziwe SW. Mi tych rzeczy nie brakuje w ogóle, ale mogę być w mniejszości.

      LINK
      • Re: To są Gwiezdne Wojny

        bartoszcze 2018-05-27 11:55:11

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Bo to jest 100% Kino Nowej Przygody, ale czy KNP i SW to pojęcia zamienne?

        LINK
      • Re: To są Gwiezdne Wojny

        Boris tBD 2018-05-27 12:34:45

        Boris tBD

        avek

        Rejestracja: 2001-09-17

        Ostatnia wizyta: 2020-04-14

        Skąd: Piaseczno

        Zgadzam się. Ba tam już nie ma miejsca na sabery i Moce...

        LINK
      • Re: To są Gwiezdne Wojny

        Lord Sidious 2018-05-27 13:33:40

        Lord Sidious

        avek

        Rejestracja: 2001-09-05

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Wrocław

        Popieram, to przede wszystkim Kino Nowej Przygody, w starym dobrym stylu . Czuje się tu przebłyski "Willow", "Indiany" no i "Gwiezdne Wojny". Może nie ma Mocy, może nie ma bitew, ale jest półświatek. Chyba po to są spin-offy by eksplorować różne odcienie "Gwiezdnych Wojen" i te robią to bardzo dobrze, zgodnie z duchem sagi. Nie próbują udawać niczego innego. Ale faktycznie to zaledwie jeden z wielu aspektów i jak dla mnie to super wyszło.

        LINK
      • Re: To są Gwiezdne Wojny

        vilkala 2018-05-27 13:55:05

        vilkala

        avek

        Rejestracja: 2015-10-19

        Ostatnia wizyta: 2020-12-18

        Skąd:

        Bo to zależy co kto woli z Gwiezdnych Wojen. Jeśli tylko mumbo jumbo mocowe i bez tego to nie Starwarsy, to nijak mu się Solo nie spodoba.

        Jeśli woli przygody w kosmosie, trochę wojny itp, a ew. miecze świetlne to ot ciekawostka, to Solo da dużo radości. Nawet jeśli bez wielkiego zachwytu nad całością.

        (to jest pierwszy film SW, o który młodzi chodzą i pytają ciągle, kiedy ponowny seans. Nawet TFA tak nie miało u nich)

        LINK
        • Re: To są Gwiezdne Wojny

          Mossar 2018-05-27 14:40:19

          Mossar

          avek

          Rejestracja: 2015-06-12

          Ostatnia wizyta: 2021-10-26

          Skąd:

          Rzeczywiście i wydać to też w ocenach/upodobaniach. To jest niesamowite jak ludzie oceniają nowe SW. Poza "wszystkie są słabe" i "wszystkie są świetne" mamy praktycznie każdą możliwą kombinacje. Fani R1 ktorzy nienawidzą sequeli, fani sequeli którym się niezbyt pdoobało Solo i R1. Fani TFA ktorym sie nie podobało TLJ. Wymieniać można w nieskończoność ale wynika to z tego że mamy zupełnie inne oczekiwania względem SW. Poza jaraniem się KNP i luzem Solo mogę też obserwować jak to wszystko się przepięknie łączy z TCW, Rebels, nawet komiksami, R1, TPM, ANH, TESB. Nawet ktoś postanowił połączyć motyw kości Hana w TLJ i Solo. Tak to powinno wyglądać. I mam nadzieję że takie spajanie tych filmów będzie już standardem. Wtedy też czujesz że to są Star Warsy.

          Oczywiście jest cienka granica pomiędzy sensownym nawiazaniem a fan serwisem ale w Solo się to nieźle udało. Wyobrazcie sobie ze Han po strzale mowi do Becketta "I always shoot first". To by było tak słabe. Na szczęście pozwolono nam, fanom samemu sobie to dopowiedzieć.

          LINK
    • 100%

      HAL 9000 2018-05-27 21:15:55

      HAL 9000

      avek

      Rejestracja: 2016-01-23

      Ostatnia wizyta: 2021-10-25

      Skąd:

      SOLO to 100% cukru w cukrze czyli Gwiezdnych Wojen w Gwiezdnych Wojnach
      SOLO nie tylko dorównuje OT ale także w wielu miejscach jest znacznie lepszy.

      To jest piękne, że każdy film SW coś wnosi dobrego do tego świata (OT), począwszy od PT a skończywszy na ST.

      SOLO jest znakomity i takie akcje jak Kessel Run to crème de la crème Star Wars KROPKA i... piąteczka

      LINK
  • co mi nie pasi

    Adakus 2018-05-27 17:34:16

    Adakus

    avek

    Rejestracja: 2007-11-12

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Silesia

    Jaki jest związek pomiędzy Syndykatem Pyke i Imperium, bo nie widzę sensu pojawienia się Gwiezdnego niszczyciela na trasie do Kessel?

    O co tak naprawdę walczyła Enfys Nest? Niby z organizacjami przestępczymi, a wspomina o zalążku rebelii, co raczej skłania się ku Imperium? Co jest motorem działalności jej gangu?

    LINK
    • Re: co mi nie pasi

      SW-Yogurt 2018-05-27 18:41:05

      SW-Yogurt

      avek

      Rejestracja: 2011-05-19

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: Wrocek

      1. Ka$$$a (niewolnicy, przyprawa, zasoby). ~ I to niekoniecznie jest Imperium, ale może być jeden moff, albo nawet dowódca niszczyciela, który zapewnia ochronę i dba o swój kawałek tortu.

      2. Walczy o zasoby, które umożliwią zaprowadzenie porządku, bo najwyraźniej Imperium się nie sprawdza. Przy okazji eliminuje tych, których jej się uda. (Z ciut innej beczki zajefajna była obawa Qi`ry przed opuszczeniem przestrzeni kontrolowanej przez Imperium ~). A motorem jest "Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort".

      PS. We Wrocku był(a) Enfys Nest. ~

      LINK
    • Re: co mi nie pasi

      Karaś 2018-05-27 20:05:57

      Karaś

      avek

      Rejestracja: 2007-01-24

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd: София

      1. Imperium pilnuje porządku. Usłyszało o rozróbie w kopalni, więc poleciało to sprawdzić. Analogicznie: na dyskotece wywiązała się bijatyka. Skąd tam radiowóz, czy policja współpracuje z dyskoteką?


      2. O nic nie walczy. Jest terrorystką, zwyrodniałą gangsterką, która wyciera sobie gębę pięknymi hasełkami.

      LINK
      • Re: co mi nie pasi

        bartoszcze 2018-05-27 21:29:20

        bartoszcze

        avek

        Rejestracja: 2015-12-19

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd: Jeden z Wszechświatów

        Ktoś na pokładzie Sokoła (Beckett?) nawet mówi, że Imperium "usłyszało o waszej rewolucji".

        LINK
      • Re: co mi nie pasi

        Mossar 2018-05-27 21:32:59

        Mossar

        avek

        Rejestracja: 2015-06-12

        Ostatnia wizyta: 2021-10-26

        Skąd:

        Nowy Kanon fajnie buduje grupy "rebelianckie" o różnych motywacjach i roznym sposobie postrzegania dobra i zła. To dosyć fajnie pokazuje że to wszystko były takie iskry które zapoczątkowały Rebelię, nawet jeśli nie zawsze ich cele się pokrywały.

        LINK
    • Re: co mi nie pasi

      Adam Skywalker 2018-05-28 08:39:09

      Adam Skywalker

      avek

      Rejestracja: 2014-08-04

      Ostatnia wizyta: 2021-02-25

      Skąd: Hetzal Prime

      Zastanawiałem się nad tym wieczorem. Kessel to imperialna kolonia karna. Dostarczają niewolników, więc mają część zysków.

      LINK
  • solo

    Xalkigo 2018-05-28 01:12:31

    Xalkigo

    avek

    Rejestracja: 2012-09-09

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Kobylnica

    Będzie krótko:
    dobre kino przygodowe, ale bez rewelacji. Świetne cameo na koniec. Wersja poznania Chewiego której się nie spodziewałem i geneza pewnego nazwiska. Myślałem że będzie trochę więcej imperium. Niestety mieliśmy też postać która służyła chyba do propagandy politycznej... chodź część może odebrać ją prześmiewczo
    Daje 7/10, no może 8/10.
    Film raczej finansowym hitem nie będzie co pokazują już pierwsze dane, sala kinowa pełna nie była, może to też być spowodowane dużą konkurencją oraz film nie miał takiego marketingu jak poprzednie.

    LINK
    • Re: solo

      Gunfan 2018-05-28 09:32:44

      Gunfan

      avek

      Rejestracja: 2003-11-27

      Ostatnia wizyta: 2021-08-11

      Skąd: Bielsko-Biała

      Xalkigo napisał:
      Niestety mieliśmy też postać która służyła chyba do propagandy politycznej... chodź część może odebrać ją prześmiewczo
      -----------------------
      Ludzie, którzy potraktowali L3 poważnie i widzą w niej jakiś manifest Lucasfilmu są dla mnie... dziwni. Delikatnie mówiąc.

      LINK
    • Re: solo

      Mossar 2018-05-28 09:39:29

      Mossar

      avek

      Rejestracja: 2015-06-12

      Ostatnia wizyta: 2021-10-26

      Skąd:

      Mam taką rozkminę (a może nadzieję?), że Solo to film na który większość ludzi nie potrzebuje iść od razu w ciągu pierwszym dni, ale jednak w wolnej chwili ludzie pójdą. Masa moich znajomych, którzy na TLJ byli pierwszego bądź drugiego dnia, idzie na Solo dopiero w tym tygodniu.

      I tak wyniki finansowe nie będą porównywalne do poprzednich filmów, ale myślę, że ostatecznie wynik nie będzie taki zły. Tym bardziej, że teraz powoli działa poczta pantoflowa. Ludzie spodziewali się słabego filmu, a tu jednak ludzie mówią, że jest spoko.

      Szkoda tylko, że youtuberzy pierdzielą takie głupoty. Jedyny kanał filmowy na YT, który oglądam to Sfilmowani. Oni przynajmniej rozumieją, że co innego oceniać Finchera a co innego familijny film pokroju Star Wars.

      LINK
  • Totalna kompromitacja

    Shedao Shai 2018-05-28 11:24:21

    Shedao Shai

    avek

    Rejestracja: 2003-02-18

    Ostatnia wizyta: 2021-10-25

    Skąd: Wodzisław Śl. / Wrocław

    Ron Howard to taki gość, który kojarzy mi się z totalną przeciętnością. To reżyser, którego filmy oglądasz, dajesz im 6/10, szybko o nich zapominasz i nigdy nie wracasz. Tak go odbieram. Chociaż aby być sprawiedliwym, muszę przyznać że w jego filmografii znalazłem trzy filmy, które oceniłem wyżej – „Piękny umysł”, „Frost/Nixon” i „Rush”. Ale też do żadnego nie wróciłem po pierwszym seansie i nie planuję.

    Stąd też pasowało mi logicznie wybranie go na reżysera Solo. Dwójka panów która została zwolniona – chyba nigdy nie dowiemy się, czemu. Każdy może spekulować, wybrać wersję jaką woli – albo dlatego, że chcieli zrobić z filmu komedię, więc wytwórnia zareagowała (brawo, dzielny Lucasfilmie), albo dlatego że chcieli zrobić film zbyt odważny, autorski, nie stosowali się do sztywnych korpo-wytycznych (ty okropny Lucasfilmie). Ja nie wybieram żadnej z opcji, nie zamierzam się bawić w takie spekulacje. Tak czy siak – sprowadzono pana Howarda, który wydawał się logiczną opcją, który wyprostuje to, co nie podobało się w twórczości dwójki zwolnionych reżyserów i sprowadzi film na bezpieczne, asekuracyjne tory widowiska na 6/10. I wydaje się, że dokładnie tak wyszło, jako że szerzej pojęte internety mniej więcej tak ten film oceniają. Lucasfilm dostał to, czego chciał.

    Osobiście podchodziłem do tego filmu z mieszanymi uczuciami. Bałagan produkcyjny i zakulisowe doniesienia nie nastrajały dobrze, a i sama tematyka nie wydawała się zbyt porywająca – Solo i szerzej pojęte hive of scum & villany nigdy nie było moim konikiem w SW. No i fakt, że historię młodego Hana to ja już poznałem lata temu, a nowokanonicznemu przepisywaniu wydarzeń mówię stanowcze NIE. Z drugiej strony, zebrano tam fajną obsadę, pierwszy spinoff wyszedł znośnie... były pewne przesłanki, żeby nie być całkowicie negatywnie nastawionym.

    I okazało się, że wyszedł przyjemny film. Powiem więcej: skoro już muszą robić nowe filmy, to ja chciałbym żeby to były takie filmy jak Solo.

    Aktorzy wypadli bardzo dobrze – bez wyjątku. Alden to Han Solo, Donald to Lando, Czubaka to Czubaka, ani na chwilę nie czułem dysonansu poznawczego, nic mi się tu nie rozjeżdżało. Panowie w te ikoniczne role wcielili się bardzo dobrze. Drugi plan też świetnie: Harrelson, Newton, Bettany to aktorskie instytucje, które poniżej pewnego poziomu nie wchodzą. Z Emilią Clarke różnie bywa, ale tutaj sprawdziła się świetnie, wykreowała bardzo fajną postać, chyba moją ulubioną z całego filmu. Chemia między nią a Aldenem była mocna, aż człowiek żałuje że Han z nią nie został, tylko wybrał jakąś księżniczkę Pamiętając jak zachwycałem się Felicity Jones, ktoś może powiedzieć teraz: tobie to wystarczy dać fajną dupeczkę do filmu i od razu ocena idzie w górę.
    No tak, no. I co teras xD

    Fabuła – tu siadło. Film był mocno przewidywalny, w ogóle nie trzymał w napięciu, wyglądał mi na zlepek scen potrzebnych do pchania dalej fabuły. O, tu akcja z pociągiem, pilot musi zginąć żeby Han mógł zasiąść za sterami, napad nie może wyjść żeby był napęd dla kolejnych przygód, kradzież w kopalni już musi wyjść , z Vosem nie mogą się dogadać, musi wyjsć na koniec jakiś kwas żeby była konfrontacja, właściwie tylko przy Qi’rze się wahałem, czy zdradzi, czy tragicznie zginie. Ale efektu końcowego byłem pewien: Han ją traci i staje się większym cynikiem.

    Nawiązania – doceniam. Choć wyróżniam dwa rodzaje: pozytywne i negatywne. Do negatywnych zaliczam Aurrę Sing – no niestety, w moich Star Warsach to ona żyje pięć dekad później, więc cześć. Z kolei Maul nie żyje od jakichś 20 lat, więc wtf xDDD a no tak, przepraszam, w bajeczce go ożywili.
    Dobra, patrzę przez pryzmat moich osobistych uprzedzeń; tak naprawdę to świenie, że takie rzeczy wrzucają do filmu. To buduje uniwersum i daje poczucie ciągłości.
    Z drugiej strony mamy Lando i wzmianki o systemie Oseona i o jego przygodach wśród Sharów. Nie powiem – szczerzyłem się przy tym jak głupi Kilka słów, a ile radości. Plus Kessel, Mimban, wzmianka o Caridzie – szanuję. Korelia odwzorowana pięknie, dokładnie tak sobie ją wyobrażałem.

    Postać L3 - nie bardzo wiem, jak ją odbierać. Czytając inne komentarze, zauważyłem że wywołała dużo naładowanych ideologicznie/politycznie reakcji. Dla mnie jest to parodia tych wszystkich bojowników o równość, tolerancję i poprawność - tych co im się te jakby nie było szczytne idee rzuciły na mózg i wypaczyły rozumowanie. Ale z drugiej strony, tak zachowawcza i poprawna firma odważyłaby się w 2018 roku, pośród tych wszystkich afer i pretensji o wszystko, na takie coś? No nie wiem. Może czegoś nie zrozumiałem i źle zinterpretowałem xD
    To też smutny znak naszych czasów, że człowiek nie odbiera takiego robocika jako po prostu elementu humorystycznego, tylko doszukuje się drugiego dna, krytyki czegoś. Niezależnie od tego, czy to dno tam jest, czy nie. No ale tak nas to Hollywood wychowuje. Próbując to analizować czuje się trochę jakbym grzebał w kupie, więc zostawmy ten temat. Był śmieszny robocik zafiksowany na punkcie robociej emancypacji i tyle.

    Patrząc po wynikach z box ofisu – no typowe, k***a, pierwszy film który mi się spodobał i poległ w BO xD – na kontynuację nie ma co liczyć, a szkoda. Ciekawy jestem, jak rozwinąłby się wątek Qi’ry i jej syndykatu, dalszych relacji z Hanem, no i ogólnie duet Alden/Donald to coś, czego chętnie pooglądałbym więcej. Chociaż to SW, więc jak nie w filmie, to może napiszą jakąś książkę o dalszych losach Qi’ry, o jej pracy z Maulem i nieuchronnej śmierci. Chociaż patrząc na korpo-mentalność Lucasfilmu, to obawiam się, że za niedługo skończy się era promocji „Solo”, potem zacznie promocja E9, a o tym co było i co by można jeszcze opowiedzieć – zapomnijcie. Tak a’la „Rogue One”, które już jest zamkniętym rozdziałem uniwersum i jestem pewien, że więcej w tematyce tego filmu nie będzie. Z „Solo” będzie podobnie, zobaczycie. Cały merch skoncentrowany na filmie który akurat wychodzi, a potem lecimy dalej.
    Ogólnie widać, że zostały tu zbudowane spore podwaliny pod kolejną część, albo inaczej: są poruszone wątki, które będzie można rozwinąć: Qi’ra, Crimson Dawn i Maul, Enfys Nest, praca Hana dla Jabby (chcę sequela choćby po to, żeby zobaczyć sceny z kartelem Huttów, sceny z Tatooine i Pałacem Jabby!!!)

    Ogólnie – oceniam film na 7/10, co jest u mnie bardzo wysoką oceną jak nowe filmy SW. Właściwie wyżej się już nie da – jednak sprzeczność z moim kanonem to jest coś, wokół czego nie dam rady obejść . Dla mnie młodość Hana Solo to Garris Shrike, Dewlannamapia i Bria Tharen, koniec. I za to pisanie historii na nowo film ma u mnie największego minusa. Co też jest dobre, bo znaczy że innych większych minusów nie dostrzegłem. „Solo” jest nieco zachowawczy, często przewidywalny, ale ogólnie to naprawdę dobra rzecz. Jak na realia w których powstaje, jak na firmę która się tym zajmuje, jak na osobę reżysera i biorąc pod uwagę wcześniejsze dokonania Lucasfilmu pod egidą Disneya – jest bardzo dobrze. Świetni aktorzy, dobra proporcja akcji i humoru (czyt. nie jest tak śmiesznie, jak się obawiałem), dobrze zaprezentowane bogactwo świata. Czułem tu Star Warsy. I pierwszy raz nie wychodziłem z nowokanonicznego filmu z uczuciem pustki w sercu i z pogorszonym humorem. Nie żałuję.

    Przy okazji poruszę inną kwestię, na którą już się w paru miejsach sieci natknąłem – nasycenie sagą. I tu widzimy, jaką potęgą jest MCU, skoro po dekadzie wychodzenia mogą sobie pozwolić na trzepanie trzech filmów rocznie, z czego każdy jest dużym sukcesem zarówno recenzenckim jak i box ofisowym. Tymczasem w przypadku SW, no proszę – czwarty film, po raz pierwszy w odstępie półrocznym a nie rocznym, i już lawina: przesyt sagą, za często, za dużo, ledwo co był TLJ, rozmycie marki, potrzeba przerwy. Czyżby SW nie było jednak tak silną marką? Ciekawa kwestia.

    I kilka słów o przyszłości, skoro już tak na chwilę oderwałem się od trollerki ku poważniejszym tematom Otóż spoglądam w przyszłość w miarę optymistycznie. Najbardziej cieszy mnie fakt, że teraz będzie 1,5 roku bez filmu SW , potem trzeba będzie przełknąć gorzką pigułkę jaką będzie E9 (to będzie tragedia – jestem pewien na 100%, nie mam cienia wątpliwości, po prostu fabularnie E7 i E8 zabrnęły tak daleko, że dla tej epoki nie ma ratunku). Ale potem? Potem może być ciekawie. Spinoff o Fetcie z Mangoldem jako reżyserem – brzmi bardzo interesująco. Spinoff o Kenobim – to już wam mówię, że mi się podoba – bo niemożliwe żeby film o Kenobim, z Ewanem w roli głównej, zszedł poniżej pewnego poziomu. Jeśli tylko nie przesadzą z nowokanonicznymi naleciałościami – jakimiś kryształami Kyber, Snoke’iem... itd, skoncentrują się na jakichś przygodach Obiego na Tatooine, rozmowach z Qui-Gonem i Yodą, chronieniem młodego Luke’a, tępieniem Tuskenów, cokolwiek... będzie super. Film o Kenobim to samograj, musieliby się naprawdę mocno namęczyć żeby go zepsuć. Kurła, niech oni już go ogłoszą, to jest hype-train do którego ja chętnie wsiądę; nie, k***a, ja będę jego konduktorem!
    Panowie D&D po GoT mają u mnie spory kredyt zaufania, więc wierzę że lipy nie będzie – byleby zajęli się jakimś nowym tematem, nie tykali ery sequeli. Podobnie z trylogią Riana Johnsona. TLJ spalił swoimi próbami bycia oryginalnym i zaskakującym, ale na całkowicie nowym materiale, bez wykorzystywania znanych postaci i znanego settingu, może wyjść lepiej. Bardzo ostrożny jestem z jakimkolwiek optymizmem w kierunu tego człowieka, ale uważam że w autorskiej trylogii osadzonej np. w dalekiej przeszłości, czy też z boku głównych wydarzeń, może zadziałać coś dobrego. Tam, gdzie nie będzie miał co zepsuć, tylko wszystko zbuduje od podstaw.
    Ogólnie: byle przetrwać E9, potem może być nawet nieźle. No ale zobaczymy, bo też bajzel jaki mają w tym Lucasfilmie i fakt, że de facto poza E9 nie znamy żadnej innej daty premiery, żadnych konkretów, wszystko mgli się gdzieś tam jako odległe plany o których niezbyt błyskotliwa Kathleen Kennedy i jej minionki zdają się obawiać myśleć. Klapa finansowa Solo też może nieco namieszać, nie zdziwiłbym się gdyby do dalszych nie-epizodowych planów podchodzili z większym dystansem, no bo hej, jeden film poniósł klęskę, aj waj cały projekt spinoffów to klęska xD – naprawdę bym się nie zdziwił. A szkoda, bo jak do tej pory spinoffy to coś, w czym w miarę się odnajduję w tym nowokanonicznym światku, a przynajmniej nie mam ciarek zażenowania na samą myśl o nich xD

    PS. Mam nadzieję że clickbaitowy tytuł nabrał chociaż kogoś, chociaż przez chwilkę!!

    LINK