Forum

Master & Apprentice

https://twitter.com/swankmotron/status/1020425981796872192?s=19

YEAH! Nowa ksiazka C. Gray i to jeszcze o takich postaciach!

Re: Master & Apprentice

O matko! Tyle możliwości! Może będzie ich wspólna misja razem z Satine?

Boże, jak dobrze, że odpuścili trochę z OT. Lubię OT, ale miałam potworny przesyt.

Re: Master & Apprentice

No i największa bomba ogłoszona na sam koniec panelu Zapowiada się wyśmienicie.

Re: Master & Apprentice

O mało co musiałabym lecieć wymienić śliniaczek...Już myślałam że mnie zbombardują Anisoką. Ale to chyba byłoby za dużo dobra dla Princesski.

Premiera

27.02.2019

Re: Premiera

sorry - 26.02.2019

Wracamy do prequeli?

Cieszy mnie że powoli wracamy do czasów prequeli.

:)

Bardzo miła wiadomość

Czekam na tę książkę

Fajnie

Nie powiem, zapowiada się nieźle. Tym bardziej że legendarne historie o Obim i jego mistrzu były takie se bardzo.

Re: Fajnie

Ojtam, ojtam - czytałem je jako 10latek (lub nawet wcześniej) - były świetne!

Re: Master & Apprentice

Wyobrazam sobie, że można przygody Obi Wana i Qui-Gona totalnie spieprzyć, ale to jest Claudia Gray. Ona jest aktualnie najlepszym pisarzem Nowego Kanonu. No może Zahn jest na podobnym poziomie ale ma dopiero na koncie 1 książkę.

Więc nie potrafię się nie jarać!

Re: Master & Apprentice

Mossar napisał:
Więc nie potrafię się nie jarać!
-----------------------

Jak wszystkim w nowym kanonie. xD

Re: Master & Apprentice

Jak byś nie patrzył przez hejterskie okulary to byś zauważył że ostatnio skrytykowałem w NK tyle samo co pochwaliłem.

Re: Master & Apprentice

ja też tak ostrożnie i z ciekawością czy będzie początek Obi/Satine - bo w takie nieskończone i bez szans romanse to Claudia umie rewelacyjnie.

Re: Master & Apprentice

Myślę, że nie ma szans, by nie było . Zatem zapewne odwiedzimy Mandalorę.

Re: Master & Apprentice

Trzy książki, nie jedną... YA to nie młodzieżówki pokroju tych o Chewbaccę.

Re: Master & Apprentice

Zahn napisał 3 książki w NK?

FaCPoV

Opowiadanie Gray w antologii "From a Certain Point of View" też ma tytuł "Master and Apprentice" i też opowiada o Obi-Wane i QGJ, tylko ten drugi pojawia się jako force ghost. Opowiadanie wyszło Gray nieźle, z książką napewno też sobie pięknie poradzi

Oficjalny opis fabuły

https://www.penguinrandomhouse.com/books/574531/master-and-apprentice-star-wars-by-claudia-gray/9780525619376

Nie czytałem, bo opis jest za długi jak na mój gust i chcę uniknąć wszelkich spoilerów. Ciekawie się zapowiada?

Re: Oficjalny opis fabuły

Zapachniało mi starymi książkami z serii Uczeń Jedi.

Jedno mnie zaintrygowało i mam pytanie.
początek spoilera Czy jak Jedi wstępował do Rady to już nie mógł uczyć? Faktycznie coś takiego wcześniej było? Czy Mace i inni nie mieli równocześnie nadal uczniów? koniec spoilera

Re: Oficjalny opis fabuły

W kanonie mogli. Przykładem jest wspomniana w fragmencie M&A Depa Billaba.

Re: Oficjalny opis fabuły

I tak już jestem zahajpowany na tą książkę i opis nie zwiększył tego hype`u. Ot taki opis, nie tam raczej nic odkrywczego. Ale wystarczy mi nazwisko "Claudia Gray" żeby wiedzieć, że to będzie dobre.

Excerpt

Kurde, mega się jaram na nadchodzące książki. Queen`s Shadow, Alphabet, Thrawn 3, Master & Apprentice - poprzedni rok nie był tak łaskawy, dostaniemy Freeda, Gray i Zahna prawie miesiąc po miesiącu. A co do książki Gray to opublikowano pierwszy fragment:
https://www.starwars.com/news/master-and-apprentice-exclusive-excerpt

Wczoraj na szybko przeczytałem i spoko. Dzisiaj już na spokojnie i bardzo mi się podoba. Mega fajnie się zapowiada relacja Qui-gon - Obi. Poza tym jestem ciekawy jaki w tej książce jest Obi Wan, skoro tak bardzo nie pasuje do Qui-gona. Natomiast Qui-gona Claudia Gray wyczuła pięknie, z tego fragmentu aż bije quigonowość

Re: Excerpt

Wygląda fajnie

Fragemnt

Mały fragmencik z początku. Nie ma za wiele, ale przynajmniej wiemy, że akcja będzie się działa na początek spoilera Teth, no i będą Huttowie . koniec spoilera

https://jedi-bibliothek.de/2019/03/mini-einblick-master-and-apprentice/

Kolejny fragment

https://www.starwars.com/news/star-wars-master-apprentice-exclusive-excerpt

Za chwilę premiera, więc ja sobie fragment już odpuszczam, ale `we meet Dooku and his apprentice Qui-Gon Jinn` brzmi pięknie.

Postacie

Claudia wstawiła post ze zdjęciami aktorów, którzy jej zdaniem najlepiej pasowaliby do nowych postaci:

http://claudiagray.tumblr.com/post/184227180172/im-just-now-leaving-chicago-after-celebration

Jak dla mnie, wszyscy autorzy mogliby tak robić

Kupno

Gdzie mogę kupić te książkę?

Re: Kupno

No dyć już Ci pisałem - na Amazonie De. Serio.

Allegro

Jest obecnie dostępna na Allegro. Tyle że cena dosyć powalająca:

https://allegro.pl/oferta/master-and-apprentice-star-wars-claudia-gray-7992006299


Niech Moc będzie z Wami.

Re: Allegro

Re: Allegro

U mnie 17, czyli podobnie.

Amazon

Ja właśnie też chciałem sobie kupić tę książkę. Więc dzięki za link do niemieckiego Amazonu, raczej z tej opcji skorzystam. 😉

Niech Moc będzie z Wami.

Jak tam?

Jak tam? Ja jestem w połowie i jestem jak zwykle zachwycony sposobem pisania SW przez Gray. Ale i tak najlepszy jest wgląd w to jak wygląda relacja między mistrzem a padawanem. Nei tylko Jinna i Obiego, ale też innych znanych nam Jedi (i tych nieznanych). No i w ogóle mamy masę Dżedajowych smaczków, które niezmiernie radują me serce. Więcej jak przeczytam. Pewnie będę miał dużo do powiedzenia.

Re: Jak tam?

Dla mnie rewelacja. Jestem w 1/3. Relacje QGJ<->Obi, QGJ<->Rada, QGJ<->Dooku itd. miodzio. Rael Averross to bardzo udana postać. Wątek starożytnych przepowiedni Jedi <3 Wszystko tak pięknie pasuje i uzupełnia PT (i nie tylko). Fajne smaczki. Jonathan Davis jako lektor wymiata - świetnie imituje głosy QGJ, Obiego, Dooku, Yody.

Planuje sobie dawkować, żeby wystarczyło do premiery Dooku: Jedi Lost i żebym płynnie przeszedł w kolejną opowieść. Mam nadzieję, że obydwie pozycję będą do siebie pasować, może nawet będą powiązane.

Re: Jak tam?

Ja się nie umiem powstrzymać żeby nie skończyć jak najszybciej, ale tą książkę się tak dobrze czyta, że staram się chłonąć wszystko na spokojnie. Na razie taki spoiler co ciekawego jest w tej książce po 2/3. UWAGA bo spore spoilery!
początek spoilera
1. MAAASA przepowiedni Jedi
2. Darth Wrend, Sith z odległych czasów
3. Coś ala cortosis?
4. Nawiązanie do wizji, prophetów Jedi. Claudia chyba czytała komiksy kotorowe
5. Dooku zerwał z Jedi na długo przed TPM, w ogole dużo Dooku
6. Qui-gon to taki Szary Jedi trochę był
7. Hipokryzja Rady Jedi obecna już nawet wtedy
8. Proszę państwa... CZERKA. Bardzo dużo czerki. Jak ktoś grał w TORa to będzie te wszystkie ich zagrania rozumiał w 100%
koniec spoilera

Re: Master & Apprentice

Mam nadzieje, że w Polsce wyjdzie najpóźniej w 2020 :/ W końcu Ostatni strzał wyszedł stosunkowo szybko po premierze na świecie.

WSPANIALE

Przed zabraniem się za tą książkę miałem pewien obraz tej książki - Qui-gon na jakiejś misji z Obi-Wanem, pewnie będą wydarzenia z tej misji wpłyną na ich relację i na koniec Obi będzie już friendem Qui-gona. No i w pewnym stopniu miałem rację, ale w tej książce dzieje się więcej. O wiele więcej.

Zacznijmy od najważniejszego, czyli relacji mistrz-uczeń Qui-gona i Obi-Wana. Jest poprowadzona po prostu genialnie! To nie są takie miękkie kluchy na zasadzie "nie zgadzamy się, coś się dzieje, już się zgadzamy". Naprawdę od początku do końca ich relacja jest bardzo niejednoznaczna i właściwie do samego końca zastanawiamy się jaki będzie finał. Co prawda wiemy, że w TPM Obi jest dalej padawanem Qui-gona, ale bardziej chodzi o takie wewnętrzne rozwiązanie tego konfliktu.

Z dwójki Qui-gon, Obi, to Qui-gon jest tym ciekawszym. Myślę, że w większości jest to książka o nim. Nie chcę wiele zdradzać, ale po tej książce stwierdzenie hrabiego Dooku "I wish he were still alive. I could use his help right now." nabiera dużo większej głębi. Poza tym dla mnie zaskoczeniem było, że poza Qui-gonem z czasów szkolenia Obi-Wana dostajemy też naprawdę sporo Qui-gona z czasów jego padawaństwa u Dooku. Co nie tylko jest świetnym smaczkiem, ale też daje dużo dodatkowego tła przy analizowaniu jego zachowania z TPM czy właśnie z wydarzeń głównej nici fabularnej.

Jednym z najmocniejszych punktów jest zderzenie Qui-gona z Radą Jedi i Obi-Wana z Radą Jedi. Obaj mają z nią do czynienia w różnych sytuacjach i w inny sposób się do niej odnoszą, ale każdy z nich ma swoje przemyślenia na temat działania Rady Jedi. Myślę, że Budziol byłby usatysfakcjonowany takim opisem ich działań W ogóle jednym z głównych wątków jest postrzeganie Mocy, podejście do treningu Jedi, dobra i zła i tego kim właściwie są Jedi. Nie dostajemy na to zbyt wielu odpowiedzi, raczej przemyślenia poszczególnych osób (nie tylko Jedi), ale to wystarcza, właściwie chyba nie czytałem innej książki SW, która tak dogłębnie poruszałaby ten temat. No może coś w starym EU było, ale w NK na pewno nie.

Mamy też zupełnie nowego Jedi, Raela Averrossa. Po Thane`ie i Cierze z Lost Stars i Ransolmie Casterfo z Więzów Krwi nie wierzyłem, że Claudii uda się zrobić kolejną postać, na której będzie mi zależeć. Ale autorka nie zawodzi i znowu udało jej się stworzyć interesującą, nietypową postać, która wnosi sporo dobrego do książkowego uniwersum SW. Poza tym wiemy już, że ma też pojawić się w "Dooku: Jedi Lost" Cavana Scotta, więc w ciągu pół miesiąca wykreuje nam się ciekawa postać występująca w dwóch pozycjach ksiażkowych. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze podchwyci temat tej postaci i pokusi się o coś więcej.

Oczywiście nie wszystko kręci się wokół rozmyślań Qui-gona, Obi-Wana i Raela na temat Rady Jedi i Mocy. Jest główny wątek fabularny, mamy kilka nowych, naprawdę ciekawych postaci (Pax, Rahara, Fanry). Qui-gon i Obi-Wan mają do rozwikłania pewną zagadkę, która powoli, powoli zaczyna się rozwiązywać po to, żeby na sam koniec okazać się czymś zupełnie innym. Trochę się bałem o ten wątek, bo obawiałem się świetnej książki o Mocy i Jedi, ale pozbawionej ciekawego głównego wątku fabularnego (tak było w wielu książkach: Queen`s Shadow, Tarkin, Ostatni Strzał). Na szczęście cała historia na Pijal tylko momentami nuży, ale w większości jest ciekawa, oryginalna i, co najważniejsze, daje pole do przemyśleń na temat masy rzeczy związanych z działaniem Zakonu Jedi, Republiki czy chociażby niewolnictwa.

Jednym z głównych tematów, bardzo często wychodzących na wierzch, są przepowiednie Jedi. Bez większego spoilerowania powiem tylko, że jest ich tu bardzo dużo. Niektóre z nich redditowcy przypisali juz do określonych wydarzeń. Jedna z nich brzmi tak jakby miała mieć coś wspólnego z "The Rise of Skywalker", ale tego dowiemy się dopiero po premierze.

Podsumowując, książka dała mi mega dużo frajdy, niesamowicie rozbudowuje uniwersum, szczególnie Zakon Jedi sprzed epizodu 1. Poza niezaprzeczalnym aspektem budowania świata mamy tu też po prostu ciekawą historię i mimo, że pełni ona rolę tła dla relacji Mistrza i Ucznia to jednak sama w sobie naprawdę daje radę. Ode mnie 10/10 i "Master & Apprentice" wskakuje na pierwsze miejsce w moim osobistym rankingu ex aequo z "Utraconymi Gwiazdami".

Bardzo dobra

Po 1/3 byłem zachwycony, po skończeniu zachwyt troszeczkę opadł, znalazły się pewne wady, ale ogólnie podobało mi się i to bardzo. W zasadzie mogę bardzo dużo powtórzyć ze swojego poprzedniego posta:

+ Relacje QGJ<->Obi, QGJ<->Rada, QGJ<->Dooku są miodzio - ozdoba tej książki
+ książka pięknie się skleja z TPM, idealny prequel i naturalne uzupełnienie (nie ma wrażenia nawiązywania i dopowiadania na siłę) do tego co się dzieje w filmie
+ tak dobrego rozwinięcia tematów dotyczących zakonu Jedi oraz jego problemów jeszcze w NK nie było
+ QGJ zawsze lubiłem, ale po tej książce to chyba mój ulubiony Jedi
+ Rael Averross bardzo się Gray udał, reszta postaci (Fanry, Pax, Rahara) też jest spoko
+ niezły twist w końcówce (byłem pewniem, że rozgryzłem Gray, ale jednak nie do końca)
+ przepowiednie <3 - no kto nie lubi starożytnych i lekko tajemniczych przepowiedni, świetnie pokazane różnice w ich odbieraniu przez poszczególnych Jedi, zabawa dla czytelnika w dopasowywanie
+ Czerka - nie znam ich z Legend, ale po M&A mam nadzieję, że jeszcze się z nimi nie raz spotkamy

- wątek zaproszenia QGJ do Rady i niepewnej przyszłości Obi-Wana jako padawana mimo, że bardzo fajnie poprowadzony jednak sporo traci przez to, że wiemy jak się skończy
- wątek zamachów, Opozycji oraz tajemnicy blackguardów w środkowej części trochę przymulał

Moja ocena to: Bloodline >= Master & Apprentice >>> Lost Stars > Leia: Princess of Alderaan

Po M&A na majówkę obowiązkowo odpalam TPM, tym bardziej, że to ulubiony film SW mojego młodego.

Skończyłem słuchanie idealnie w punkt, od jutra lecimy z Dooku: Jedi Lost. Przez fragmenty z Dooku w M&A jestem mocno nahypowany na to słuchowisko.

Re: Bardzo dobra

-wątek zamachów, Opozycji oraz tajemnicy blackguardów w środkowej części trochę przymulał

Przyznam, że nie miałem takiego wrażenia. No może trochę rzeczywiście w środku, ale tylko przez chwilę, bo to, że okazało się, że początek spoilera jest jakaś inna grupa koniec spoilera znowu zainteresowało mnie tą historią. Ale rzeczywiście jeśli gdzieś miałbym szukać problemów to pewnie w wątku na Pijal. Mimo wszystko uważam, że nawet jakby obedrzeć tą książkę z tych wszystkich świetnych wątków okołodżedajowych to byłaby to niezła historia. Lepsza niż sporo innych kanonicznych historii. No ale wiadomo, że nie o to w tej książce chodziło. Sama relacja Qui-gona z różnymi Jedi jest tak satysfakcjonująca, że po przeczytaniu nie miałem wrażenia, żeby coś mi przeszkadzało.

Re: Bardzo dobra

Dla mnie całość swietna, ale...

Jedną, słownie jedną stroną na końcu zepsuto mi całkowicie zakończenie. Trochę chyba jak oglądającym GOT z szaleństwem Danuty.

początek spoilera Bo, młoda królowa jest fajna, plot twist jest nieoczywisty ale oczywiście trzeba z niej zrobić na koniec psychopatke ogarniętą chęcią mordu i wywołania wojny, i oczywiście "z kapelusza" cudownie dostajemy demokrację i jest słodko do porzygu... Po co? koniec spoilera

Miszcz i Uczeń

Kiedy zapowiedzieli tę książkę, pomyślałem sobie, że ugh, C.G. znowu dostała jakiś filler do napisania, zamiast ważnej historii. W ogóle - myślałem sobie - ciężko chyba napisać coś naprawdę ciekawego o Kenobim i Qui-Gonie. Ich relacja jest przecież nudna i przewidywalna: QG robi/mówi coś kontrowersyjnego, Obi się z nim nie zgadza, ale potem go przeprasza i jednak robi tak jak mistrz kazał. Tzn spoko, bo jeśli ktoś jest w stanie wycisnąć z tego ciekawą historię, to jest to właśnie Claudia Gray, więc książka na pewno nie będzie zła, ale pewnie nie będzie też wybitna.

I tak sobie o tym myślałem, nie spieszyłem się z rozpoczęciem czytania, a nawet kiedy już zacząłem, to nie zmieniłem zdania. Ot, zapowiadała się jakaś generic misja z Huttami.
Wtedy uderzyła mnie pierwsza fala. początek spoilera OBI-WAN. KOCHA. LATAĆ. koniec spoilera Od tego momentu czytałem już z zapartym tchem, żeby dowiedzieć się jakie traumatyczne przeżycie zmieni jego podejście o 180 stopni... Druga fala (początek spoilera Qui-Gon zaproszony do Rady koniec spoilera) tylko zwiększyła tempo. I tak już leciałem na tym do samego końca, ale macie rację - końcówka odrobinę ostudza cały entuzjazm. początek spoilera Trochę jak zakończenie Rebelsów: Dzieją się rzeczy, dzieją, aż nagle przenosimy się jakiś czas w przyszłość i dostajemy suchą informację, że rzeczy jeszcze trochę się podziały i przestały. koniec spoilera

Mam też jedną sprawę, na którą chciałbym ponarzekać i bardzo jestem ciekaw waszego zdania na ten temat:
Pewnie przesadzam, ale wydaje mi się, że Claudia Gray zaczyna iść w odrobinę nieprzyjemnym kierunku kreowania własnego SMG. Oczywiście jest to normalne i wielu autorów tak robi - częściej nawiązują do elementów EU wymyślonych przez siebie w poprzednich książkach, niż do innych elementów. Z tym, że kiedy robi to Timothy Zahn, to nie boli, bo jego zabawki istnieją w EU od 1991. Dammit, przecież on wymyślił CORUSCANT. xP Natomiast u mniej zaprawionych w bojach autorów skutkuje to tym, że zaczynam myśleć "czytam coś z uniwersum Claudii Gray" zamiast "czytam Star Warsy". Przykłady?
- Wszechobecne "Candledroids", tak jakby na Pijal i Alderaan nie mieli normalnych pstryczków ze światłem.
- Kiedy Rael zaczyna rozmyślać ao chlaniu, to już wiem, że zaraz będzie namedrop "Port in the storm".
- Oczywiście jedna z ważniejszych misji QG z przeszłości musiała być na Riosa, planecie Ransolma Casterfo.
No i spoko. Wcale nie miałbym nic przeciwko, to tylko drobnostki. Ale w M&A autorka poszła o krok dalej: początek spoilera mamy kryształy kohlen, które moze nie są wiedzą powszechną, ale zarówno Pax, jak i Qui-Gon już o nich słyszeli. Czemu my o nich nie słyszeliśmy? Czemu Palpie nie próbował zaadaptować ich do Rozkazu 66, tak jak próbował z cortosis w Thrawn: Alliances? Jest to trochę za duża rzecz, żeby wystąpić tylko raz w całym uniwersum... Nie wątpię, że zobaczymy kryształy kohlen ponownie - w następnej książce Claudii Gray. koniec spoilera Podobnie ładunki plazmowe - mamy opis jakiegoś magicznego materiału wybuchowego, który generuje nieugaszalne płomienie w próżni, ale na szczęście nasi bohaterowie mogą je zniwelowac, bo mają na podorędziu... ładunki anty-plazmowe! Dobrze, że każdy średnio wyposażony transportowiec Gozanti od zawsze ma je w swoim arsenale. Serio, było kiedyś coś takiego w EU? Ja nie znalazłem, a brzmi naprawdę komicznie.

No, ale to tyle marudzenia. Genialne dialogi, najlepsze opisy postaci i ich przemyśleń w całych Star Warsach, niezłe plot-twisty, przyjemny klimat lokalnego kryzysu (+Czerka), świetne opisy starożytnych przepowiedni, sporo akcji, no i fabuła okazuje się naprawdę solidna i nie bez znaczenia dla Sagi. Dobre było. ;]

Re: Miszcz i Uczeń

To CGU jest OK jak jest umiarkowane a nawiązania do innych książek mi nie przeszkadzają a nawet są przyjemne i fajne. Syndromu MG nie mam, mam go w życiu

Natomiast zgadzam się co do kryształów - trochę za duża rzecz żeby była tylko tutaj - a Story Group śpi... No ale zobaczymy.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.